Willa pod Kasztanem. Tom 2. Światło o poranku - Mirek Krystyna

Willa pod Kasztanem. Tom 2. Światło o poranku (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 38,99 zł

Cena empik.com:
38,99 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Mirek Krystyna Książki | okładka miękka
34,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Piękna i głęboka historia, która sprawi, że na nowo się zakochasz.

W willi pod kasztanem pachnie drożdżowym ciastem, mrugają woskowe świece. Kalina wstaje o poranku, by ugościć wszystkich, których kocha. Ma pełne ręce roboty, bo życie nie rozpieszcza jej bliskich. Magda musi wrócić do pracy, gdzie będzie spotykać swojego dawnego ukochanego z jego nową narzeczoną, a jej szefową. Antek poszuka nowego zajęcia. Bianka wróci do Warszawy, do swojego dawnego życia. Michał i Bartek znajdą się nagle po przeciwnych stronach barykady, a Dorota postanowi wreszcie zawalczyć o siebie w małżeństwie.

Czy im się uda? Czy znajdą swoje miejsce w tej przedziwnej kombinacji uczuć i emocji ? A może szczęście znajduje się gdzie indziej ?

Tytuł: Willa pod Kasztanem. Tom 2. Światło o poranku
Seria: Willa pod Kasztanem
Autor: Mirek Krystyna
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-02-28
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 135 x 215
Indeks: 25138764
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,3
5
19
4
3
3
1
2
0
1
3
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
21 recenzji
08-07-2018 o godz 22:14 kamila dodał recenzję:
Bardzo dobra kolejna książka Krystyny Mirek opisująca miłość , przyjażń i życie. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-07-2018 o godz 09:57 Justyna Papuga dodał recenzję:
Krystyna Mirek jest autorką książek, którą poznałam dzięki książce "Światło w Cichą Noc", która stanowi pierwszą część serii Willi pod Kasztanem. Jeśli nie czytaliście recenzji tej książki zapraszam tu. "Światło o poranku" jest drugą częścią serii Willi pod Kasztanem, w której możemy poznać jak toczą się dalsze losy bohaterów. Autorka tak wykreowała akcję, że czytelnik poznaje wachlarz uczuć bohaterów m.in odrzucenie, zazdrość, kryzys małżeński miłość rodzinna, przyjaźń i wiele wiele innych. Akcja toczy się po wigilii, kiedy bohaterowie muszą wrócić do swoich codziennych obowiązków, muszą stawić czoła wszystkim przeciwnościom losu. Jedynym dobrym duchem, który jednoczy wszystkich i który gromadzi wokół siebie wszystkich jest babcia Kalina - babcia Antka i Bianki. Magda ich sąsiadka po burzliwym rozstaniu z Konstantym nie umie zaufać i uwierzyć w miłość, a Michał jej brat nie wierzy w to, że komuś mógłby się podobać. Matka Konstantego próbuje sprzeciwić się ojcu i walczyć o siebie. Czy jej się uda? Sami zobaczcie.... Książkę czyta się bardzo lekko i trudno jest się od niej oderwać. Nie wymaga ona od człowieka myślenia, ale wbrew tego porusza bardzo ważne i trudne tematy, które mogą pojawić się w życiu każdego człowieka. Jest to książka o przemijaniu, o tym, że w pewnym wieku trzeba rozliczyć się z przeszłością oraz, że o prawdziwą miłość trzeba walczyć aż do upadku sił...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-04-2018 o godz 08:17 Beata dodał recenzję:
Kolejna cudna książka pani Krystyny. Opowieść o życiu, perypetiach miłosnych, przyjaźni. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-04-2018 o godz 17:51 Beata Włodarczak dodał recenzję:
Świetna książka ! Jak każda tej autorki napisana lekkim piórem , trzyma w napięciu .Bardzo serdecznie polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-04-2018 o godz 23:07 Iwona_S dodał recenzję:
Święta, święta i po świętach. Trzeba wrócić do szarej rzeczywistości. Antek szuka pracy, Magda musi wrócić do banku, gdzie wszyscy wiedzą o jej zerwaniu z Konstantym i związku mężczyzny z jej szefową Luizą. Bartek czuje się jak ryba w wodzie w salonie samochodowym, zaś Michał zamyka się w sobie… Tymczasem Dorota Mirska zawalczy o swoje małżeństwo, domagając się jednocześnie od męża uwagi i dostrzeżenia jak wiele dawała od siebie przez lata związku. Czy bohaterowie poradzą sobie ze wszystkimi przeciwnościami losu? Krystyna Mirek to jedna z topowych polskich autorek. Z zawodu polonistka, z zamiłowania pisarka, etatowa mama, która na swoim koncie ma obecnie 20 książek, w tym zbiór opowiadań. „Światło o poranku” to druga część serii Willi pod Kasztanem. Autorka po raz kolejny zabiera czytelnika na przedmieścia Krakowa, do ciepłego i pachnącego ciastem drożdżowym domu babci Kaliny, gdzie może śledzić poczynania poszczególnych bohaterów. Co prawda święta minęły, jednak dom seniorki nadal jest ostoją spokoju dla jej wnuków i sąsiadów. Większość z nich zmaga się z przeszkodami i niedopowiedzeniami, niektórzy miotają się nie potrafiąc w pełni zrozumieć swoich uczuć. Tym razem nie chodzi tylko o miłość, ale również o wybaczenie i zrozumienie. Wszystko wydaje się takie autentyczne, dzięki czemu łatwiej postawić się na miejscu poszczególnych bohaterów. Najwięcej emocji wzbudził we mnie wątek Mirskich, którzy przechodzą kryzys w małżeństwie, a także pojawienie się matki Bianki, Patrycji, która trochę namiesza, ale również rzuci trochę światła na swoją historię. Mimo tego, że w powieści nie brakuje trudnych tematów, lekki język, jakim posługuje się autorka sprawia, że powieść czyta się ekspresowo. Mi samej lektura zajęła zaledwie kilka godzin 😊 W „Świetle o poranku” mamy do czynienia z bohaterami znanymi z „Światła w Cichą Noc”, ale pojawia się również wcześniej wspomniana matka Bianki, Patrycja. O ile pierwsza część w dużej mierze skupiała się jedynie na historii Antka i Magdy, tak tutaj do głosu dochodzą praktycznie wszystkie postaci, co wprowadza delikatne zamieszanie i powoduje, że niekiedy można się pogubić. Wśród nich znaleźli się tacy, których nie da się nie lubić (Bartek i babcia Kalina!), ale są i tacy, którzy budzili we mnie irytację. Do nich właśnie można zaliczyć Konstantego, który na każdym kroku udowadniał, że mimo wieku nadal jest tylko rozpieszczonym dzieckiem. W tej części dołączyła do niego Magda, która niekiedy zachowywała się tak irracjonalnie, że trudno to wytłumaczyć w jakikolwiek sposób. Jednak najbardziej zaimponowała mi Dorota Mirska swoim uporem i determinacją, a także Patrycja, która mimo lęku, stara się naprawić swoje relacje z córką. Każdy bohater jest autentyczny i unikalny, nie sposób go pomylić z jakimkolwiek innym. "Czasem miłość polega na tym, by być obok kogoś, często jednak jej miarą jest umiejętność usunięcia się na bok we właściwym momencie." „Światło o poranku” to lekka powieść o zmaganiach z trudami życia codziennego. Bohaterowie mierzą się z problemami na swój sposób, popełniają błędy jak zwykli ludzie i co najważniejsze – nie są idealni. Zakończenie zamknęło kilka wątków, jednak są i takie, które również zasługują na wyjaśnienie i mam nadzieję, że pani Mirek „popełni” trzeci tom, w którym ponownie wrócę na przedmieścia Krakowa do ciepłego domu babci Kaliny 😉 __________ https://ja-ksiazkoholik.blogspot.com/2018/04/krystyna-mirek-swiato-o-poranku.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-04-2018 o godz 20:04 Joanna Niedzielska dodał recenzję:
Wreszcie dotarła i do mnie kolejna część Willi pod Kasztanem, „Światło o poranku”. Książki pani Krystyny Mirek są niezwykle ciepłe i rodzinne, czy tym razem też tak będzie? Jej poruszające i ciepłe historie skradły już dawno moje serce, ciekawa była czy ta też będzie taka? Po przeczytaniu pierwszej części „Światło w cichą noc” nie mogłam już doczekać się kolejnej części. Ciekawa była co tym razem przygotowała nam autorka. Ciekawi jesteście co słychać u bohaterów? Jak można się domyślić, po świątecznej magii nie ma już ani śladu, wszyscy wracają do codziennej monotonii życia. Los jak się okazuje ma dla nich wiele niespodzianek i zawirowań. Tu na wysokości zadania oczywiście stanie babcia Kalina, która dalej będzie dobrym duchem obu domów. Będzie przygarniała pod swój dach tych, których kocha, będzie wspierała i pomagała dobrą radą. Jej wsparcia będą potrzebować niemal wszyscy. A ona jak tylko może będzie wspierała wszystkie „swoje” dzieciaki. Magda wraca do pracy, gdzie będzie musiała spotkać się z Konstantym, który po haniebnym rozstaniu, związał się z szefową. Ona będzie musiał spotykać tych dwoje codziennie w pracy. Jak sobie z tym poradzi? Czy da radę? Czy Konstanty jest już jej obojętny? Antek nadal szuka pracy, jego serce wyrywa się do Magdy. Czy uda mu się znaleźć w końcu wymarzoną pracę? Czy Magda spojrzy na niego łaskawszym okiem? Czy odwzajemni jego uczucie? Bianka wie, że czas wracać do Warszawy, jednak odwleka wyjazd, jak tylko może. Wie, że jej serce zostaje w Krakowie, że już nic nie będzie takie same. Bartek i Michał bracia, nierozłączni, nagle nie do końca się dogadują. Jaka jest tego przyczyna? Wiem, wiem wiele pytań, bez odpowiedzi. Jednak myślę, że to świetna zachęta do tego, żebyście sięgnęli po książkę. Chcecie przecież znać odpowiedź na te wszystkie pytania? Prawda. Będzie to na pewno cześć, w której nasi bohaterowie postarają się rozliczyć i pogodzić lub nie ze swoją przeszłością. Podjąć ważne życiowe decyzje, odnaleźć swoje miejsce w życiu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-04-2018 o godz 12:15 kasia dodał recenzję:
jestem zachwycona
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-03-2018 o godz 16:19 Molinka Książkowa dodał recenzję:
rystyny Mirek chyba nie trzeba przestawiać nikomu, to jedna z tych autorek, które tworzą polskie ikony literatury obyczajowej. Po jej książki sięgać można bez wcześniejszego zapoznania się z opisem, czy opiniami innych, ponieważ odgórnie mamy gwarancję dobrego stylu. "Światło o poranku" to kwintesencja smaku czytelniczego, jakiego możemy doznać podczas zapoznawania się z treścią. Jako druga część Willi pod Kasztanem świetnie dopełnia całość, zanurza czytelnika w rodzinnym cieple domowego ogniska. Mimo że książkę przeczytałam już jakiś czas temu, to trudno było mi wycisnąć z siebie emocje i rozstać się z bohaterami, którzy tak bardzo utknęli w moim sercu. Dopiero teraz siadając przy aromatycznej herbacie, owinięta w koc zanurzam palce w klawiaturze i daje ponieść się dojrzałym już odczuciom. Kiedy wydawnictwo Edipresse Książki zaproponowało mi zapoznanie się z tą propozycją, ucieszyłam się, bo miło było powrócić do starej Willi, gdzie babcia Kalina zasiewa spokój i miłość, a wszystkie pomieszczenia wypełnia zapach ugotowanej zupy bądź świeżo upieczonego ciasta. W tym miejscu wszelkie troski i zmartwienia odchodzą na bok, a problemy wydają się mniejsze. Kiedy jednak otworzyłam książkę, spotkało mnie ogromne deja vu, gdyż rozpoczęła się tak samo, jak egzemplarz czytany kilka dni wcześniej. Obie bohaterki łączył przykry zawód miłosny doznany w wigilię. Na szczęście szybko pozbyłam się tego poczucia, a historia od kolejnych zdań głęboko ryzowała emocje na moim sercu. Czasem miłość polega na tym, by być obok kogoś, często jednak jej miarą jest umiejętność usunięcia się na bok we właściwym momencie. Tak jak wspomniałam wyżej historia, rozpoczyna się od momentu, kiedy Magda Łaniewska zostaje porzucona w wigilijny wieczór, kiedy przygotowała kolację dla siebie i Konstantego. Ten natomiast postanawia zerwać zaręczyny z kobietą i zaręcza się ponownie z Luizą, bezwzględną szefową ich obu. To jeszcze bardziej komplikuje sprawy, bo Magdzie przychodzi dokonać konfrontacji w miejscu pracy. Konstanty czuje, że jego wybór był nieodpowiedni, dokonany pod chorą ambicję na pozór poukładanego ojca, który we wszystkim widzi interesy i stara się sprawiać wrażenie dobrego szefa i męża. Magda, choć nadal żywi uczucia do mężczyzny, to zdaje sobie sprawę, że raz na zawsze powinna o nim zapomnieć. W otarciu łez pomaga jej Babcia Kalina wraz z jej braćmi i Antkiem Milewskim, który powolnie zakochuje się w dziewczynie. Magda jednak nie jest do końca przekonana do chłopaka i jego przyrodniej siostry, która również przyjeżdża do Willi. Podejrzewa ich bowiem o chęć zagarnięcia spadku podobno ukrytego na strychu. Jednak wątek Magdaleny i Konstantego rozgałęzia się na pozostałych bohaterów, którzy zmierzyć muszą się z licznymi przeszkodami. Nie chce zdradzać całej fabuły, dlatego tylko napomnę, o czym także będziecie mogli przeczytać w książce Krystyny Mirek. Przede wszystkim rozwikłana zostanie historia trudnych relacji rodzinnych Milewskich, a także rodzice Konstantego staną przed trudną próbą swojego małżeństwa. Pojawi się też wątek miłosny, w którym uwikłani zostaną Michał, Bartek i Bianka, która zakocha się bez pamięci. Konstanty napotka nowy obiekt uczuć, który skłoni go do wyjścia spod skrzydeł zaborczego ojca. Luiza poniesie duże koszty swojej bezmyślności, a babcia Kalina w końcu odetchnie z ulgą o jej ukochane dzieci. Oprócz tego, że każda postać została wykreowana bardzo rzeczywiście, to szczególne relacje połączyły mnie z Magdą i Patrycją. Z pierwszą bohaterką połączył mnie ból po stracie bliskiej osoby, poczucie oszustwa i żalu. Wiem, jak trudno jest na nowo poukładać swoje życie, kiedy wszystko idzie nie tak. Natomiast Patrycja to moja imienniczka, która kontrastowała z moją osobą tak bardzo, że za wszelką cenę chciałam zrozumieć i poznać jej działania. Początkowo bezwstydna, arogancka nagle próbuje odkupić córce stracone lata i diametralnie się zmienia. Jej historia tak mnie, poruszyła, że zrobiło mi się jej autentycznie żal. "Światło o poranku" to piękna, wzruszająca i ciepła opowieść o miłości, codziennych zmaganiach i przeszłości, która często bywa rozpamiętywana przez wiele długich lat. Zanurzenie się w niej powoduje kilkudniowy zastój czytelniczy i kotłujące się emocje. Z czystym sercem mogę polecić ją każdemu. Na pewno nie będziecie żałować wyboru przeczytania serii Willa pod Kasztanem. Moja ocena: 10/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-03-2018 o godz 12:20 Magia słowa dodał recenzję:
Jest to moje drugie spotkanie z autorką. Pierwszą powieść z serii Willa pod Kasztanem wspominam bardzo miło, więc stwierdziłam, że i ta musi być równie dobra. Czytałam o niej już kilka recenzji, tych lepszych i gorszych, ale w końcu postanowiłam ocenić sama i zabrałam się za Światło... Przyznam, że autorka nadal posługuje się lekkim, przyjemnym i przystępnym piórem, dzięki któremu wszystko, co się znajduje wokół nas znika. My się odprężamy i próbujemy pomóc bohaterom powieści, kibicujemy im i szybko klimatyzujemy się w ich świecie. Ciesze się, że tak lekkim, plastycznym piórem Pani Mirek udało się mi zaplanować kilka godzin życia przerywając wszystkie najczarniejsze myśli i problemy. Widać po stylu, że nie jest to pierwsza książka napisana przez Panią Krystynę, a enta z rzędu. Widać to doświadczenie, wprawę. Wie, jak zająć czytelnika tym, co opisała w lekturze. Niezmiernie się cieszę, że w końcu dałam szansę polskiej autorce i wiem, że nadal będę czytać jej kolejne powieści. Zdecydowanie Wam polecam Światło o Poranku choćby ze względu na lekkie pióro, które powinno przypaść do gustu każdemu Czytelnikowi. Moja sympatia do babci Kaliny jeszcze bardziej urosła. Kocham tę kobietę normalnie! Nie, żebym narzekała na swoje babcie, czy coś, ale Pani Kalina to postać niezwykle ciepła, pełna energii, wyrozumiałości i miłości. Ciężko znaleźć drugą taką babcię, naprawdę. Chyba, że to ja żyję w okolicy, gdzie nie ma idealnych babć na miano babci Kaliny. :) Mamy okazję bliżej w tej części zapoznać się z myślami najstarszego z rodzeństwa, Michała. Chwilami miałam ochotę natłuc mu, za to, że nie ujawnił swoich myśli na początku i stał się masochistą, ranił samego siebie z własnej, głupiej przyczyny. Zasłaniał się wszystkim, co możliwe, a mnie krew zalewała. Ale i tak go lubiłam, bardzo. Bartek to mądry chłopak, nie wie, że jest pod lupą swego starszego brata. Nie wie, że jego uczucia są całkiem inaczej odbierane niż jakie są naprawdę. Niemniej jednak polubiłam tego wesołka. Z kolei siostra obu braci, Magda - to dziewczyna, o której ciężko jest mi skonstruować myśli, a gdzie tam dopiero zdanie. Raz ją rozumiałam, raz nie. Chwilami jej współczułam, a momentami chciałam ją zamordować za to, jak się zachowuje. Raz to przegięła, strzeliłam na nią focha i nadal jest na nią obrażona. :P Mam co do niej mieszane uczucia, niestety. Jest jeszcze Antek, Bianka, Patrycja, Konstanty i jego rodzice Dorota i Mirek, ale tym razem nie będę opowiadać za dużo, by Wam nie zaspoilerować zbyt wiele. Na pewno się za to na mnie nie pogniewacie. Reasumując bohaterowie są w pełni wykreowani, których szybko idzie polubić, a dodatkowo są to osoby realne, wycięte z naszego świata. Jak widzicie powyżej, babcia Kalina nadal góruje nad wszystkimi i to ją najbardziej lubię. Następny jest Michał i na tym się urywa, ponieważ nie przywiązałam się do reszty tak bardzo jak do tej dwójki. Cała recenzja dostępna na blogu: www.tylkomagiaslowa.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-03-2018 o godz 09:09 Marta Wasil dodał recenzję:
Jak każdą książkę tej autorki, czyta się ją jednym tchem. Gorąco polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-03-2018 o godz 21:40 Małgorzata Gurtowska dodał recenzję:
Miło się czyta, ale I tom bardziej wciągał. Z przyjemnością przeczytam kolejny, ale akcja niech będzie bardziej wartka. Krystyna Mirek to autorka, którą stać na więcej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-03-2018 o godz 21:34 ejotek dodał recenzję:
Ciepłe powieści Krystyny Mirek sprawiają, że wciąż na nowo i w ciemno sięgam po kolejne. Bohaterowie są zwyczajni, z uwzględnieniem odcieni szarości w ich życiu, bez wydumanych amerykańskich problemów. Najnowsza seria 'Willa pod Kasztanem' czaruje urokliwymi okładkami a treść skupia się na zwykłym życiu kilku rodzin. Jak losami bohaterów pokierowała w drugim tomie autorka? Nadszedł styczeń i po trudnych chwilach, z jakimi musieli zmierzyć się bohaterowie podczas świąt Bożego Narodzenia pozostało tylko wspomnienie. Choć oczywiście myśli czy ból w sercu nie zniknęły... Jednak pora wrócić do obowiązków. Przed Magdą ogromnie trudne zderzenie z rzeczywistością w pracy, musi zmierzyć się nie tylko ze zdrajcą-narzeczonym, ale również jego nową narzeczoną a swoją szefową - oschłą i pedantyczną Luizą. Jakie emocje będą przepływały między tą trójką za bankowym okienkiem? Antek nadal poszukuje pracy w Krakowie, gdyż chciałby zostać tutaj na stałe. Tylko czy podejrzenia Magdy nie odbiorą chłopakowi zapału? Bianka, pomimo faktu iż czuje się w domu babci Kaliny jak u siebie, wreszcie decyduje się na powrót do Warszawy. Czy ma jeszcze szansę na obronienie się przed konsekwencjami długiej nieobecności w pracy i na uczelni? Czy rozłąka sprawiła, że lepiej porozumie się teraz z matką? Aż wreszcie najbardziej nurtujące pytanie - czy Patrycja opowie córce prawdę dotyczącą przeszłości i związku z ojcem Antka? Nieśmiała i spokojna dziewczyna nawet nie zdaje sobie sprawy, jak wielkie poruszenie wywołała wśród krakowskiej populacji mężczyzn... Jak jej wyjazd odbiorą Bartek i Michał - bracia, którzy z powodu braku szczerej rozmowy gryzą się tym samym problemem... Nie zapominajmy o rodzicach Konstantego, wszak w małżeństwie Doroty i Mariusza doszło do trzęsienia ziemi. Czy skutki udało się już załagodzić? Jak będzie teraz wyglądało ich życie? Nie mogę zapomnieć jeszcze o dwóch kobietach, które odegrały w tej historii ogromną rolę. Jedną z nich jest Patrycja Nowak, matka Bianki, kobieta która musiała godzić się z rolą 'tej drugiej' o nieustalonym statusie, wciąż od kogoś zależna finansowo. Zapętlona w codzienności, samotności i zatargach z przeszłością ukrywa prawdziwą siebie pod warstwą dziwnych stylizacji. Czy zdecyduje się na szczerość i pokazanie prawdziwej siebie? Drugą, ale jakże inną postacią jest babcia Kalina - staruszka, która nawet w domu lubi czuć się piękna, uwielbia gdy w kuchni coś się piecze i gotuje a lekarstwem na smutki jest kakao, płomień świec i drobne przyjemności. Radość sprawia jej gwar i bliskość młodych ludzi, dla których wciąż przygotowuje coś pysznego. "Wszyscy potrzebujemy odrobiny złudzeń, żeby przetrwać ciężką grę, jaką jest życie." * Dużo pytań, mało odpowiedzi. Przyznaję, że to moje celowe działanie, by nie zdradzić Wam zbyt wiele z wydarzeń. Chciałabym byście samodzielnie odkrywali tajemnice, poznawali wyjaśnienie zagadek, kibicowali lub złorzeczyli... Byście sami mogli zdecydować, które zachowanie czy decyzja bohatera zostanie numerem jeden tej powieści. Jestem ogromnie ciekawa czy odgadniecie, kto zaskoczy Was najbardziej :) Od dawna w świecie czytelników funkcjonuje przekonanie - poparte zresztą licznymi przykładami - iż drugie tomy serii są gorsze niż pierwsze. Jednak "Światło o Poranku" jest moim zdaniem znacznie ciekawszą lekturą niż "Światło w Cichą Noc". Akcja jest zdecydowanie bardziej wartka, na jaw wychodzą brudy z przeszłości, bohaterowie zmieniają swoje zachowanie, doszukują się nowych wartości w życiu i próbują ratować swoją przyszłość. Dużo bardziej intrygowała mnie ta powieść, sprawiała że w chwilach kiedy musiałam ją odłożyć, wciąż myślałam o tym, co jeszcze przygotowała autorka dla wykreowanych przez siebie postaci. Czy wybiorą właściwą życiową ścieżkę i zaczną spełniać swe marzenia? Do czego się posuną, by zaszkodzić innym? Czy każdy wątek Krystyna Mirek zakończyła happy endem? Tego nie zdradzę, ale wspomnę jedynie, że podążyła modnym ostatnio nurtem i przy końcach niektórych rozdziałów delikatnie sygnalizuje późniejsze wydarzenia. "Czas na dobre rozliczyć się z przeszłością. Wybaczyć nieobecnym i zacząć od nowa." ** Podsumowując - "Światło o Poranku" to historia zranionej dumy, niedomówień i narzucania bliskim swojej woli. Ale jednocześnie to zapis walki - o marzenia, miłość, czułość i lepsze jutro. Krystyna Mirek zna doskonały przepis na powieść, która pachnie domem, gładzi po dłoni w chwili smutku i daje nadzieję, że będzie lepiej. Konkretni, ale zróżnicowani bohaterowie jak ludziki z plasteliny poddali się kreacji pisarki i pokazali jak wygląda walka matki o dziecko, iż w sukcesie powinno dostrzec się rolę żony a historiami z odległej przeszłości nie należy się zamartwiać. Złe przeczucia, bezpodstawne oskarżenia, zdrady, błędy i chęć życia po swojemu - to wszystko i jeszcze więcej znajdziecie w świetnym drugim tomie 'Wilii pod Kasztanem'. Gorąco polecam! * K. Mirek, "Światło o Poranku", Wyd. Edipresse Książki, Warszawa 2018, s. 19 ** Tamże, s. 332
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-03-2018 o godz 11:01 Anonim dodał recenzję:
pierwsza część mi sie spodobało cały czas się coś działo więc bardzo chętnie sięgnęłam po cześć 2 i powiem że bardzo się męczyłam strasznie dużo opisów uczuć które często się powtarzają. jestem rozczarowana bo dla mnie to była bardzo nudna książka
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
07-03-2018 o godz 19:16 asik123 dodał recenzję:
Druga część historii o babci Kalinie i jej "wnukach" wciąga niesamowicie i jak to bywa ..... szybko się kończy. Zbyt szybko. Historia jakich w dzisiejszym świecie pełno, opisana jest fajnym językiem, szybko się toczy i czeka się co będzie dalej.... Właśnie, mam nadzieję, że będzie dalszy ciąg. Polecam na deszczowe wieczory kończącej się zimy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-03-2018 o godz 17:08 Anna dodał recenzję:
Kolejna świetnie napisana książka. Czyta się ja lekko i jest bardzo wciągająca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-03-2018 o godz 08:33 werka777 dodał recenzję:
Autorka, jak w każdej swojej powieści, stawia na autentyczność wydarzeń, na naturalny wydźwięk treści, ale także na takich bohaterów, których możemy spotkać za płotem swojego domu. W efekcie otrzymujemy postaci wielobarwne, ale nie zawsze czarno-białe, mające swoje słabości i zalety, starsze – a więc doświadczone przez los, ale i te młode – skłonne do dokonywania niewłaściwych wyborów. Na czele tej gromadki, jak dla mnie, stoi przecudowna babcia Kalina, osoba, którą wciąż widzę z otwartymi ramionami. Ciepła, potrafiąca doradzić i w każdym człowieku znaleźć coś wartościowego. Bohaterów tutaj sporo, także tych drugoplanowych. Z pewnością nie doczepię się do wiarygodności ich kreacji, jednak w odbiorze treści przeszkadzała mi ich ilość. Co rusz mieszają się tutaj różne scenariusze życia, a takie przeskoki bywają niewygodne, zwłaszcza w początkowej fazie. Przywykłam do tego z czasem, więc nie będę zbyt długo narzekać, ale gdyby tak odessać nieco treść z połowy zawiłych wątków, być może nie byłoby tak przytłaczająco i poczułabym się bardziej zaangażowana w historię, czując splatającą mnie z postaciami więź. Bardzo naturalna, autentyczna opowieść, a więc nie podążająca jednym, przewidywalnym torem. Autorka w tym całym swoim niespiesznym rytmie wyzbytym spektakularnych zwrotów akcji, funduje zaskakujące wybory bohaterów. Przecież takie właśnie jest życie i tacy są ludzie, nie mamy pojęcia, co stanie się jutro. Skłaniająca do refleksji, sentymentalna, słodko –gorzka w swoim wydźwięku, o przyjaźni, miłości kierowanej do drugiego człowieka, o zawiści, tych dobrych decyzjach i tych złych, bo przecież podejmuje je każdy z nas, ważne jednak, by uczyć się na błędach. Kolejny raz pojawiają się plastyczne opisy, niedługie, a detalicznie odzwierciedlające te najważniejsze elementy środowiska, w którym funkcjonuje cała historia. A wartościowym myślom towarzyszy lekkie pióro, w wyniku czego książkę czyta się bardzo szybko. Są emocje, choć nie przeżywałam ich całym sercem i jest nieprzewidywalny bieg wydarzeń. Powieść polecam wielbicielkom literatury obyczajowej, aczkolwiek według mnie nie jest to najlepsza publikacja autorki. Pierwsza część serii Willa pod Kasztanem ujęła mnie klimatem i ciepłem, na które tutaj niekoniecznie natrafiłam. Niemniej nie żałuję czasu poświęconego książce i czekam na kolejne dzieła Krystyny Mirek. https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/03/swiato-o-poranku-krystyna-mirek-zycie.html#more
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-03-2018 o godz 11:07 Joanna Aftanas dodał recenzję:
„Światło o Poranku” to drugi tom serii Willa pod Kasztanem autorstwa Krystyny Mirek. Pierwsza część nosi tytuł „Światło w Cichą Noc” - > recenzja Na to „światełko” czekałam z poczuciem, że kiedy wezmę je do ręki otoczy mnie swoim ciepłem bijącym z wnętrza powieści. Czy tak się stało? Czy mrozy na zewnątrz zostały ogrzane, a temperatura podskoczyła w górę? Wiosenny klimat poczułam już od pierwszej chwili, gdy powieść przekroczyła próg mojego domu. Zapakowana z iście ciepłymi uczuciami poprawiła mi humor momentalnie. Bezwiednie poczułam radość w sercu, nieodgadnione ciepło i przeświadczenie, że wiosna jest już tuż za rogiem, a z nią wiele nowych przeżyć... „Światło o Poranku” Krystyny Mirek to kontynuacja serii – wypełnionej ciepłem i mnóstwem uczuć. Jeśli czytaliście pierwszą część to wiecie, o czym mówię. Uczucia spokoju wypływającego z fabuły można doświadczyć i tym razem. Autorka obdarzyła swoich bohaterów ogromną ilością bagażu emocjonalnego, mają oni swoje problemy i zmartwienia. Borykają się z kolejnymi trudnymi chwilami, pomału podnosząc się z przeżytych porażek i upadków. Doświadczają rozczarowania, nerwów i stresu, ale w tym wszystkim potrafią znaleźć punkt „stop”, a jest nim lojalność wobec najbliższych i miłość. Krystyna Mirek kolejny raz udowodniła, że rodzina i przyjaciele – są źródłem siły do działania, do kroczenia ku światłu, mimo przeciwności losu. „Światło o Poranku” nie jest zwyczajną powieścią – jeśli oczekujecie „happy endów” we wszystkich wątkach – to niestety...nie tym razem. Owszem, są i takie, ale szczegółów Wam nie zdradzę. Jedno tylko mogę powiedzieć...wiele postaci pokazało w tej części zupełnie inną twarz, taką jakiej się nie spodziewacie, taką o jaką chyba sami bohaterowie się nie podejrzewali. Niektórych z Was mocno zatem zaskoczą. Ze mną zdecydowanie im się to udało. Krystyna Mirek nie ułatwia swoim bohaterom życia, stawia przed nimi nowe cele do zrealizowania, a czasem konfrontuje ich bezpośrednio z ich słabościami, tak że muszą w końcu stawić im czoła. Czasami tak trudno uwolnić się od przeszłości, która rzutuje na naszą teraźniejszość, ukryte smutki, niewyjaśnione sprawy, rzucone niedbale oszczerstwo...mogą się ciągnąć w swych skutkach latami. Autorka namawia do tego, żeby nauczyć się rozliczyć z tym co minęło, wybaczyć, pogodzić się z tym czego zmienić się nie da i pójść nową drogą...ku przyszłości, gdzie być może czeka na nas światło naszego życia. „Światło o Poranku” porusza temat stereotypów, bez których nie potrafimy żyć. Dokładnie. Nie oburzajcie się, możecie zaprzeczać...ale „przyklejanie łatek” mamy chyba w krwi. Niedawno rozmawiałam z przyjaciółką, która jest bardzo otwarta na ludzi – ale nawet ją dopadły ostatnio schematy. Okazało się bowiem, że sztampowo podeszła do oceny osoby, z którą miała się spotkać. Idealnie tu wpasowała mi się postać Patrycji, która również mieści się w szablonowym wzorze określanym mianem „plastikowej lalki”. A jednak rzeczywistość potrafi być zaskakująco różna od tego co widzimy. Okazuje się bowiem, że bohaterka ma wiele do zaoferowania, ale w poczuciu strachu przed skrzywdzeniem ogranicza się tylko do stwarzania pozorów i podtrzymywania stereotypowego odbioru jej osoby przez otoczenie. Autorka przybliżając nam postać Patrycji widocznie chce namówić nas byśmy unikali standardowego spojrzenia na świat. Bądźmy otwarci, myślmy niesztampowo, odbierajmy świat wszystkimi swoimi zmysłami – a dopiero potem szafujmy opiniami. Wszak nie od dziś wiadomo, że czasem pod najpiękniejszym uśmiechem kryć się może wielkie cierpienie, a pod krokodylimi łzami – ukryta jest z reguły podłość. „Światło o Poranku”, tak jak poprzednia część, niesie ze sobą mnóstwo wiary i nadziei. Wiary w rodzinę, która zawsze będzie obok, która powinna być wsparciem, mimo że nawet w najlepszej z najlepszych, zdarzają się nieporozumienia i niesnaski. Krystyna Mirek zdecydowanie jest ambasadorką domowego ciepła, rodzinnego przymierza, które wiele wnosi w życie każdego człowieka. Nieodmiennie zatem broni roli rodziny w swej powieści, ale też uwrażliwia nas na nasze działania. Warto wziąć przykład z babci Kaliny i wyciągnąć czasem rękę na zgodę, ktoś w końcu musi być mądrzejszy. „Światło o Poranku” niesie ze sobą mnóstwo wiary i nadziei. Wiary w rodzinę, która zawsze będzie obok, która powinna być wsparciem, mimo że nawet w najlepszej z najlepszych, zdarzają się nieporozumienia i niesnaski. Krystyna Mirek zdecydowanie jest ambasadorką domowego ciepła, rodzinnego przymierza, które wiele wnosi w życie każdego człowieka. Nieodmiennie zatem broni roli rodziny w swej powieści, ale też uwrażliwia nas na nasze działania. Warto wziąć przykład z babci Kaliny i wyciągnąć czasem rękę na zgodę, ktoś w końcu musi być mądrzejszy. Całość recenzji na: http://przeczytajka.blogspot.com/2018/03/swiato-o-poranku-krystyny-mirek.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-03-2018 o godz 07:12 Anonim dodał recenzję:
Super książka, z niecierpliwością czekam na kontynuację.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-03-2018 o godz 06:33 Magadalena dodał recenzję:
cudna
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-03-2018 o godz 18:11 Qulturasłowa dodał recenzję:
Zawsze jest nadzieja „To już nie miało dla nikogo znaczenia. Przestali grzebać w starej historii. Oto na ich oczach zaczynała się nowa opowieść. Dla wszystkich.” – niestety mało jest osób, które mogłyby podpisać się pod tymi słowami, dla których byłyby one prawdziwe. Wiele ludzi ma bowiem tendencję do nieustannej analizy przeszłości, do nurzania się w swoim bólu, cierpieniu, co jest o tyle bezowocne, że owa analiza do niczego nie prowadzi, Tymczasem są takie sytuacje, kiedy trzeba odciąć się od przeszłości, pozostawić za sobą wszystko, co przeminęło i zacząć nowy etap. Nawet, jeśli na początku będzie trudno, jeśli będzie to wymagało ogromnej siły woli, to jednak w dłuższej perspektywie czasu będzie opłacalne i otworzy nam szansę, na nowe, wspaniałe rzeczy i ludzi. Przekonują się o tym bohaterowie niezwykle wciągającej powieści Krystyny Mirek, pt. „Światło o poranku”. To już drugi tom serii „Willa pod Kasztanami”, który otula nas ciepłym płaszczem, który budzi uśpione emocje, angażuje, ale również daje wskazówki, które mogą zmienić nasze podejście do rzeczywistości. Opublikowana nakładem Wydawnictwa Edipresse książka, to prawdziwa gratka nie tylko dla wszystkich miłośników pióra autorki i pozornie tylko lekkich opowieści, które pod płaszczykiem zwyczajności, kryją wiele życiowych mądrości i skomplikowanych ludzkich losów. To również książka dla tych wszystkich, którzy pogubili się w życiu, którzy mają trudności z odróżnieniem swoich pragnień od oczekiwań otoczenia, którzy zostali zdradzeni, oszukani oraz tych, co wciąż pragną miłości i w nią wierzą. Lektura powieści daje nam nadzieję, że zmiany są możliwe oraz siłę do tego, by je wdrażać. Na stronach książki spotykamy znane nam z pierwszego tomu postacie, ale sposób prowadzenia akcji i narracja sprawiają, że po książkę sięgnąć mogą również osoby, które „Światła w Cichą Noc” nie czytały. Znów przenosimy się do willi pod kasztanem, gdzie krząta się babcia Kalina, za pomocą świec, ciasta drożdżowego i otwartego serca wyczarowując atmosferę, która sprawia, że w domu chce się przebywać. Może właśnie dlatego Bianka, wnuczka Kaliny, która miała spędzić tam wyłącznie święta, nie spieszy się z wyjazdem do Warszawy i powrotem na uczelnię. Niemały wpływ na jej decyzję na też przyrodni brat, Antek, który również gości pod dachem babci Kaliny oraz sąsiedzi kobiety, rodzeństwo Łaniewskich, a szczególnie jeden z dwóch braci. Z kolei Magda Łaniewska z trudem podnosi się po rozstaniu z Konstantym. Nie może zrozumieć, jak mężczyzna, któremu zaufała bezgranicznie, mógł godzinę po rozstaniu, zaręczyć się z jej piękną i bezwzględną szefową. Niemały wpływ na tą decyzję miał ojciec mężczyzny, autokrata, dla którego w życiu liczą się pieniądze, kariera i prestiż. Nic dziwnego, że po takich przeżyciach, Magdzie trudno jest zaufać Antkowi, któremu piękna i zraniona kobieta jest coraz bliższa... Jak potoczą się losy bohaterów książki? Przekonamy się o tym zagłębiając się w lekturę, która – mimo wielu wątków i postaci – stanowi piękną, spójną całość, dodającą czytelnikowi otuchy, ale również pokazującą, jak skomplikowane mogą być życiowe wybory i jak mało warte jest to, o co zazwyczaj zabiegamy, czyli dobra doczesne. Autorka nie koncentruje się na jednym z bohaterów, dopuszcza do głosu wszystkich, są oni bowiem w takim momencie życia, że podjęcie kluczowych decyzji staje się niezbędne. Magda musi stawić czoło rzeczywistości, wraca bowiem do pracy mając świadomość, że codziennie będzie widywała się zarówno z Konstantym, jak i jego narzeczoną. Antek musi odnaleźć swoją drogę życiową, po tym, jak stracił pracę w Warszawie i znalazł się w Krakowie bez środków finansowych. Stanie również przed decyzją, czy walczyć o Magdę, czy też pozostać wyłącznie jej przyjacielem. Michał będzie samotnie zmagał się z miłosnym dylematem, zaś Bartek w porę zorientuje się, co trapi brata. Tymczasem Bianka będzie musiała zastanowić się, czy warto rozgrzebywać przeszłość i … co (kto) tak naprawdę przyciąga ją do Krakowa. Odpowiedź na te pytania jest równie fascynująca jak sami bohaterowie, choć nic w tym dziwnego – Krystyna Mirek jest przecież specjalistką od kreacji bohaterów, którzy nie przypominają kruchych laleczek z papier-mâché, a ludzi z krwi i kości, którzy są dokładnie tacy, jak my, dzięki czemu tak mocno angażujemy się w śledzenie ich losów. Justyna Gul Qultura słowa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa 365 dni Lipińska Blanka
29,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Smakoterapia 2 Zasuwa Iwona
37,49 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bez złudzeń Sheridan Mia
29,99 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mgły Toskanii Socha Natasza
32,99 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Smakoterapia Zasuwa Iwona
39,92 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Piątka Spindler Erica
29,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Spadek Bulicz-Kasprzak Kasia
29,49 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.