Światło Księżyca (okładka miękka)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Dostępny w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

W świetle księżyca miłość chodzi własnymi ścieżkami.

Miłośniczka kryminałów Birdie Lindberg ma osiemnaście lat i naprawdę wybujałą wyobraźnię. Wychowana przez surowych dziadków ucieka w świat fantazji, w którym gra dzielnego detektywa – każdy nieznajomy jest podejrzany. Jednak w realu Birdie pozwala sobie na chwilę zapomnienia z… obcym chłopakiem! A potem chce zapaść się pod ziemię. Zwłaszcza że kiedy w wakacje podejmuje pracę jako recepcjonistka w hotelu, okazuje się, że obcy chłopak nie jest już taki obcy…

Birdie ma jednak nadzieję, że z introwertycznej marzycielki przemieni się w odważną zdobywczynię świata, a sympatyczny Daniel Aoki zgłosi się na ochotnika, by zostać jej przewodnikiem. Chłopak pracuje na tej samej nocnej zmianie co Birdie i każdego ranka wysiaduje na nabrzeżu przy jej ulubionej knajpce. Daniel podziela również jej apetyt na intrygę – natknął się nawet na prawdziwą sensację: słynny, zachowujący anonimowość autor bestsellerów – nigdy wcześniej niewidywany publicznie – potajemnie spotyka się z kimś w ich hotelu.

Aby wyśledzić, co ukrywa pisarz, Birdie musi wyjść ze swojej skorupy… odkrywając, że najbardziej zawikłanym rebusem ze wszystkich mogą być jej uczucia do nieuchwytnej zagadki, jaką jest Daniel.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Światło Księżyca
Autor: Bennett Jenn
Tłumaczenie: Mazurek Izabella
Wydawnictwo: IUVI
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 400
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-10-16
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 205 x 147 x 40
Indeks: 33425177
średnia 4,2
5
18
4
11
3
5
2
0
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
18 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
28-06-2021 o godz 11:29 przez: Mousie79 | Zweryfikowany zakup
Jeden z lepszych młodzieżowych romansów jakie czytałam. Szybko i przyjemnie się czyta, a historia choć momentami przewidywalna, wciąż bawi i wzrusza. Bardzo polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-02-2022 o godz 20:09 przez: Agnieszka | Zweryfikowany zakup
Bardzo fajna książka
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-04-2020 o godz 17:29 przez: Girl-from-Stars
https://kochajacaksiazki.blogspot.com/2020/04/292-jenn-bennett-swiato-ksiezyca.html Pierwszy raz do czynienia z twórczością Jenn Bennett miałam rok temu. „Z głową w gwiazdach” było świetną młodzieżówką, z którą spędziłam kilka bardzo przyjemnych godzin. Co więcej, powieść ta trafiła do dziesiątki najlepszych książek, jakie przeczytałam w ubiegłym roku. Mając to na uwadze, w ciemno wzięłam do recenzji kolejną jej powieść pt. „Światło księżyca”. Czy i tym razem autorce udało się mnie zachwycić? W świetle księżyca miłość chodzi własnymi ścieżkami... Wielbicielka kryminałów Birdie Lindberg ma zdecydowanie wybujałą wyobraźnię. Wychowana w domu surowych dziadków ucieka w świat fantazji, w którym gra dzielnego detektywa – każdy nieznajomy jest podejrzany. Jej życie zmienia się jednak diametralnie, kiedy Birdie w ostanie wakacje przed studiami podejmuje pracę jako recepcjonistka w hotelu. Dziewczyna ma nadzieję, że z introwertycznej marzycielki przemieni się w odważną zdobywczynię świata, a sympatyczny Daniel Aoki zgłosi się na ochotnika, by zostać jej przewodnikiem. Chłopak pracuje na tej samej nocnej zmianie co Birdie i co rano wysiaduje na nabrzeżu przy jej ulubionej knajpce „Światło Księżyca”, czekając na pierwszy prom. Daniel podziela również jej apetyt na intrygę – natknął się nawet na prawdziwą sensację: słynny, stroniący od ludzi pisarz – nigdy wcześniej niewidywany publicznie – potajemnie spotyka się z kimś w ich hotelu. Aby wyśledzić, co ukrywa pisarz, Birdie musi wyjść ze swojej skorupy… odkrywając, że najbardziej zawikłanym rebusem ze wszystkich mogą być jej uczucia do nieuchwytnej zagadki, jaką jest Daniel. Ogólnie rzecz biorąc, fabuła jest ciekawa. Początek tylko wypadł nieco słabiej. Nie potrafiłam się wciągnąć w tą historię i podchodziłam do niej chyba z trzy razy, w między czasie czytając inne powieści. Potem jednak, z każdym kolejnym rozdziałem było coraz lepiej. „Światło księżyca” to w głównej mierze romans skierowany do młodzieży. Zawiera on również elementy powieści detektywistycznej. Wątek romantyczny wypada dobrze, choć nie ma co ukrywać – jest przewidywalny i jak dla mnie zbyt cukierkowy, przelukrowany. Jednak drugi wątek nadaje charakter tej powieści. Dzięki niemu powieść ta ma szansę wybić się ponad inne młodzieżówki. Podczas lektury „Światła księżyca” nasunęła mi się myśl, że Jenn Bennett ma chyba skłonność do kreowania bohaterów według utartego schematu. Zwłaszcza głównych postaci żeńskich. Bohaterki jej powieści mają nietuzinkowe hobby, zainteresowania (tutaj zagadki detektywistyczne, w „Z głową w gwiazdach” Zorie interesowała się astrologią), są dość zamknięte w sobie, ciężko im wyjść do ludzi, nawiązać jakieś relacje z innymi ludźmi… Polubiłam Birdie i Daniela, choć wydaje mi się że Zorie i Lennon („Z głową w gwiazdach”) bardziej mnie do siebie przekonali. Poza tym, w tej powieści była jedna postać, która swym blaskiem przyćmiła innych bohaterów: Mona, kolorowy ptak tej historii. Jej oryginalne, choć krzykliwe kreacje od razu przypomniały mi Effie z „Igrzysk śmierci”. Mona jest jednak bardziej ogarnięta, odważna i ma ogromne serducho. Mieszka w przerobionym starym kinie i stworzyła „kodeks dzielnej damy i brawurowej babki”. I jak tu jej nie pokochać? Żeby nie było zbyt nudno, oprócz zabawnych momentów, a także przelukrowanych fragmentów skupionych na rodzącym się uczuciu głównych bohaterów , mamy również do czynienia z momentami smutnymi, skłaniającymi do refleksji. Bennett porusza w swojej powieści motywy, które są mi dobrze znane z lektury innych tego typu powieści np. strata bliskiej osoby, depresja, samobójstwo czy bagatelizowanie problemów zdrowotnych itp. Spotkałam się jednak z czymś zupełnie dla mnie nowym, czyli z narkolepsją. Jest to zaburzenie snu objawiające się przede wszystkim nadmierną sennością w ciągu dnia i napadami snu oraz epizodami nagłej utraty napięcia mięśniowego (katapleksją). Osoby z narkolepsją doświadczają również porażenia przysennego i halucynacji (omamów) podczas budzenia się i zasypiania. Podsumowując, „Światło księżyca” to ciekawa powieść dla młodzieży. Autorka posiada lekki i przyjemny w czytaniu styl pisania. Potrafi wykreować sympatycznych bohaterów i odpowiednio rozwijać akcję powieści. Powieść ta z pewnością spodoba się wielbicielom tego gatunku. Moja ocena: 7/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-11-2019 o godz 17:39 przez: Snieznooka
Po przeczytaniu książki Jenn Bennett „Z głową w gwiazdach” obiecałam sobie, że skrupulatniej przyjrzę się jej twórczości, a kiedy wyjdzie coś nowego, to po prostu postaram się po to sięgnąć. W ten właśnie sposób weszłam w posiadanie „Światła Księżyca”, piękna ciepła okładka przekazuje z góry przekaz o parze, która potrzebuje w życiu ciepła. Z resztą, kto z nas tego nie potrzebuje? Jestem ciekawa, czy ta powieść spodoba mi się tak, jak poprzedniczka? Birdie Lindberg jest dziewczyną o bardzo wybujałej wyobraźni, ale czy to źle? Jest marzycielką, być może dostrzega znacznie więcej od reszty? Nie buja w obłokach wyszukując emocjonujących romansów, o nie! Jest zainteresowana i w pewnym stopniu pochłonięta przez różne tajemnice i ich rozwiązywanie, zupełnie, jakby miała w przyszłości zostać detektywem. Doszukuje się różnych poszlak, które w połączeniu z jej postrzeganiem świata tworzą najróżniejsze scenariusze. Kim tak naprawdę jest Birdie? Dziewczyną, której mama zmarła osiem lat temu, więc była zmuszona zamieszkać w domu swoich dziadków. Żyje odrobinę w świecie swojej fantazji, której trzyma się kurczowo, jednak uzyskuje możliwość opuszczenia bezpiecznej skorupy, czy pozwoli sobie na to, a może wycofa się w bezpieczny świat marzeń? Dziadkowie byli dla niej surowi, być może właśnie dlatego uciekała w inny świat stając się w nim odważniejszą, pewniejszą siebie i bardziej nieustraszoną. Dziewczyna postanawia, że popracuje trochę przed studiami, udaje jej się uzyskać posadę recepcjonistki w hotelu, gdzie poznaje pewnego młodzieńca. Daniel Aoki jest dziewiętnastoletnim mężczyzną, który pracuje na tej samej nocnej zmianie, co nasza bohaterka. Każdego ranka przesiaduje więc na nabrzeżu w oczekiwaniu na pierwszy prom, który zabierze go do domu. Wszystko dzieje się przy ulubionej knajpce Birdie o wdzięcznej nazwie „Światło Księżyca”. Daniel jest towarzyski, rozpraszająco przystojny, ma doskonały uśmiech i zna wiele sztuczek karcianych. To nie wszystko, ma w sobie odrobinę finezji, która pozwala mu na wywęszenie pewnej sensacji, którą wspólnie z Birdie zaczną skrupulatnie badać. Co przyniesie im wspólna przygoda? Czy miedzy bohaterami zaiskrzy coś innego niż apetyt na rozwiązanie zagadki pewnego pisarza? Czy to właśnie Daniel pomoże dziewczynie dojrzeć jaki piękny może być świat, kiedy opuści się bezpieczną skorupę, do której się wpełzło? „Z głową w gwiazdach” jest bardzo ciepłą opowieścią, uroczą i przy tym bardzo romantyczną, a mimo wszystko postacie wniosły do niej sporo głębi. Każde z nich zarówno Daniel, jak i Birdie nieśli swój emocjonalny bagaż doświadczeń, z którym próbowali sobie poradzić na własny sposób. Przeszłość Aokiego sprawiła, że zrobiło mi się go szkoda, gdzieś zadrżało mi serducho. To wszystko dało bardzo realistyczny obraz, nie będę Wam jednak zdradzała szczegółów, bo powinniście je odkryć samodzielnie. W pewien sposób czułam się związana z bohaterami, rozumiałam Birdie, że miała swoją strefę, w której czuła się bezpieczna, w której lubiła przebywać, że trudno było jej się z niej wydostać. Mimo tej całej swojej dociekliwości, była osobą, która bardziej miała zapędy do ucieczki niż walki, kiedy pojawiały się problemy, być może nie potrafiła sobie z nimi samodzielnie dać radę. Nie należy jednak do nudnych bohaterek, potrafi zyskać czytelniczą uwagę i sympatię. Oboje zarówno Daniel, jak i Bierdie odczuwają strach, poprzez bagaż doświadczeń, z którymi przyszło im się zmierzyć, boją się porzucenia, są bardzo niepewni siebie. W pewien sposób wadliwi, znają poczucie zagubienia i bycia niechcianym, jedna to co przed nimi postawił los sprawia, że jest szansa na to, aby ta zła passa się skończyła. Jenn Bennett w powieści „Światło Księżyca” porusza bardzo wiele trudnych tematów, którymi brykamy się sami, takimi jak żałoba, porzucenie, narkolepsja, czy depresja. Uważam, że jest to wartościowa książka młodzieżowa, która spodoba się nie tylko młodym czytelnikom.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-02-2020 o godz 18:42 przez: Meggie
Osiemnastoletnia Birdie Lindberg to dziewczyna zafascynowana zagadkami do rozwikłania i pracą słynnych detektywów. Z uwagą obserwuje otoczenie, szukając tajemnic. Marzy jej się prawdziwa sensacja, coś intrygującego do odkrycia. Niespodziewanie nadarza się taka okazja, która pozwoli sprawdzić swoje możliwości. Pomysł podsuwa jej chłopak, którego miała nadzieję już nie spotkać na swej drodze. Chłopak, którego wcześniej spotkała raz, lecz to, co wówczas się wydarzyło wciąż wywołuje rumieńce na jej twarzy. Teraz, gdy podjęła pracę w hotelu okazało się, że on też tam pracuje, więc będą musieli jakoś sobie z tym poradzić. Z tym oraz z pewną zagadką a mianowicie jest podejrzenie, że właśnie do tego hotelu zagląda znany autor kryminałów. Nikt nie wie, jak się naprawdę nazywa, ani jak wygląda – mężczyzna bardzo ceni sobie prywatność. Co z tego wszystkiego wyniknie? Moje pierwsze spotkanie z twórczością pisarki okazało się udane, a książka „Z głową w gwiazdach” warta była poświęconej jej uwagi. Przyjemna, wypełniona emocjami, z dobrze zarysowanymi głównymi bohaterami. Z rozmachu sięgnęłam po drugą powieść pisarki, która od jakiegoś czasu czekała już na półce. Czy to był dobry pomysł? Zacznę od tego, co w książce spodobało mi się najbardziej, a mianowicie pomysł wplecenia w fabułę wątku związanego z rozwiązaniem zagadki i odkryciem tożsamości znanego autora bestsellerów. Wątek ten, tak jak i cytaty znajdujące się na początku każdego z rozdziałów dodają klimatu i pasują do głównej bohaterki, która tak lubi zagadki. Dziewczyna krok po kroku prowadzi z Danielem amatorskie śledztwo, kierując się stopniowo odkrywanymi śladami. Pojawiają się trudności, czasem mylne tropy, innym razem olśnienia naprowadzające na właściwą drogę. Kołacze się też pewna myśl, a właściwie pytanie. Czy mężczyzna pojawiający się w hotelu to naprawdę pisarz, czy może to tylko sprytny plan chłopaka na to, by zbliżyć się do Birdie? Na to pytanie Wam nie odpowiem. Wspomnę tylko, że zakończenie tego wątku okazuje się dosyć zaskakujące. Bohaterowie to charakterystyczne grono. Niestety nie wzbudzają takich emocji, jak w poprzedniej książce pisarki. Pewne zachowania wydały mi się mniej realne, jakby przerysowane. Losy Birdie i Daniela splotły się po pierwszym spotkaniu i dalej nie wiedzą, co z tym wszystkim zrobić. Birdie nie wie, czego chce, jest zagubiona, ale wzbudza zainteresowanie. Daniel natomiast zaskakuje oryginalnymi pomysłami, spokojem – no może nie zawsze, wrażliwością. Ekscentryczną i oryginalną postacią jest Mona, która dodaje pazura opowieści i jest niczym egzotyczny ptak. Barwna, pewna siebie, ciepła i robiąca to, co uważa za słuszne bez względu na konsekwencje. Książkę czyta się dobrze ze względu na lekki styl pisarski. Początek mniej przyciąga do lektury, lecz dalej wszystko nabiera rozpędu i poznaje się ją coraz lepiej, z większym zainteresowaniem. Ponadto autorka zaszyła w opowieści sporo istotnych tematów, czasem wręcz się wydaje, że jest ich nadmiar. Utrata bliskiej osoby, narkolepsja, depresja, lęk przed bliskością, skrywany żal, konsekwencje bagatelizowania problemów ze zdrowiem. Niemal każdy z bohaterów boryka się z własnymi problemami. Co prawda pierwsza książka pisarki wywarła na mnie większe wrażenie, to tej również warto dać szansę, ponieważ z każdym kolejnym rozdziałem przyciąga coraz bardziej. „Światło księżyca” to książka z ciekawą zagadką do rozwikłania i dwójką bohaterów borykających się z własną przeszłością, która wciąż o sobie przypomina i nierozerwalnie łączy się z tym, kim teraz są. Czy będą w stanie się z tym pogodzić? Czy chwila zapomnienia przerodzi się w coś więcej, czy pozostawi tylko wyrzuty sumienia? Przed bohaterami wiele pytań, na które muszą sobie sami odpowiedzieć a Wy wraz z nimi możecie tych odpowiedzi poszukać. http://wyczytane-ksiazki.blogspot.com/2020/02/swiatlo-ksiezyca-jenn-bennett.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-04-2021 o godz 09:57 przez: Inthefuturelondon
Po rewelacyjnej powieści z Głową w gwiazdach od razu sięgnęłam po kolejną książkę Jenn Bennett. Uznałam, że skoro to pierwsze spotkanie było tak udane – kolejne również takie będą. Z dużymi oczekiwaniami więc zasiadłam do lektur Światła księżyca. Jak myślicie, czy ta historia chwyciła mnie za serce i równie mocno zaangażowała? Birdie jest ogromną miłośniczką kryminałów i wszelkich zagadek. Posiada też wybujałą wyobraźnię, przez co często nie jest traktowana zbyt poważnie, a przez wychowanie u surowych dziadków często ucieka w świat fantazji. Pewnego razu dziewczyna postanawia pozwolić sobie na chwilę zapomnienia z zupełnie obcym chłopakiem. Pech chciał, że kiedy zaczyna wakacyjną pracę w hotelu, natyka się na tegoż jegomościa... Birdie liczy na to, że Daniel stanie się jej przewodnikiem w drodze do stania się pewną siebie młodą kobietą. Co ciekawe, chłopak również ma wielki apetyt na zagadki kryminalne, a jedna z nich zawitała do ich hotelu. Popularny pisarz, który nikomu się nie pokazuje, potajemnie spotyka się z kimś co tydzień w tym samym pokoju. Czy Birdie i Daniel zdołają odkryć, co to takiego? Główna bohaterka nie zachwyciła mnie za pierwszym razem. Sama nie mam pojęcia, dlaczego, ale nie mogłam się po prostu jakoś zżyć z jej postacią, co przeszkadzało mi w lekturze. Z upływem jednak kilku minut, a tym samym kilkunastu stron udało mi się poznać jakoś Birdie i zdołałam ją polubić. Zaimponowała mi swoim bystrym umysłem, który potrafi rozwiązywać zagadki kryminalne z niebywałą prędkością i zaangażowaniem oraz swoją siłą, zwłaszcza wtedy, gdy dowiedziałam się, co spotkało ją w przeszłości. Jeśli chodzi o Daniela, to miałam wrażenie, że został on potraktowany po macoszemu. Nie udało mi się z nim zżyć, a teraz – kilka dni po skończeniu książki - nie jestem w stanie wymienić jego cech charakterystycznych. To jest zdecydowanie największy minus powieści: Daniel nie został tak ciekawie wykreowany, jak Birdie, przez co nie mogłam aż tak zaangażować się w tę historię. Autorka ma bardzo dobre pióro i tę powieść, podobnie jak wcześniejszą, czyta się niezwykle przyjemnie, lekko i szybko. Pierwsza połowa co prawda była odrobinę nużąca przez dużą liczbę postaci, którą trzeba poznać i jakoś poukładać w swojej głowie, ale druga część całkowicie to wynagradza. Dzieje się tutaj dużo, a zwrot akcji naprawdę mnie zaskoczył. Wiem, że pewnie większość odbiorców tej książki się domyśliła wszystkiego, ale ja poczułam się naprawdę zdziwiona. Jenn Bennett porusza tutaj temat utraty bliskiej osoby, co z pewnością chwyci za serce wielu czytelników. Zwłaszcza że podczas lektury czuć tutaj ból, zamaskowany smutek i taką niepewność ze strony bohaterów. To z kolei jest jeden z większych zalet tej pozycji - lubię podczas czytania czuć to, co czują poszczególne postacie. Tutaj się to udało. Ta książka może nie zachwyciła mnie tak mocno, jak Z głową w gwiazdach, ale nie mogę też powiedzieć, że jest ona zła. Bawiłam się dobrze podczas lektury i do niej również z pewnością kiedyś wrócę - być może znajdę coś, czego nie zauważyłam tym razem. Jeżeli szukacie lekkiej i ciekawej powieści romantycznej z wątkiem kryminalnym/detektywistycznym, to Światło księżyca będzie pozycją idealną dla Was.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-11-2019 o godz 16:33 przez: Heather
Magiczna, nastrojowa, subtelna opowieść o trudach dorastania, kiedy marzymy o tym, by być kimkolwiek innym niż samym sobą. Lubię książki Jenn Bennett, ponieważ ta autorka zawsze wie jak oddać magię chwili. Chociaż jej lektury są bardzo młodzieżowe to mają w sobie jakiś posmak New Adult. Nawiązują do trudów dorastania, młodzieńczych problemów oraz wchodzenia w dorosłość będąc jednocześnie przyjemnymi historiami na leniwe popołudnie. "Światło księżyca" to kolejne potwierdzenie talentu autorki i sympatyczna opowieść o tym, że warto podążać za marzeniami. To historia Birdie Lindberg, młodej dziewczyny o wielkiej wyobraźni. Zamknięta w surowych ścianach domu pozbawionych uczuć dziadków ucieka w świat kryminalnych zagadek. Czuje się dumna ze swojego sprytu i inteligencji, ale jednocześnie wie, że książki to nie wszystko. Podejmuje się więc pracy przed studiami jako recepcjonistka w hotelu i od tego czasu wszystko się zmienia. Spotyka bowiem Daniela pracującego na tej samej zmianie, który podziela jej zainteresowania oraz w końcu trafia na tajemniczą zagadkę, którą może rozwiązać w realnym świecie. Chociaż nie ma zbyt wielu motywów w całej fabule to zdecydowanie wystarczą te, które się pojawiają. Z jednej strony mamy młodą dziewczynę, która uczy się życia i zdobywa nowe doświadczenia przed wkroczeniem w dorosłość. Z drugiej podążanie za marzeniami, pogodzenie wyobraźni z codziennością. Z trzeciej wspomnianą już wcześniej intrygę, którą próbują rozwiązać bohaterowie. Wszystko bowiem skupia się na stroniącym od ludzi pisarzu, który spotyka się w hotelu z tajemniczą osobą. Birdie więc podejmuje się wyzwania, chociaż czuje, że rozwiązanie tej zagadki ją zmieni. Podobnie jak nowe uczucia, które pojawiają się z każdym kolejnym dniem co raz lepszego poznania Daniela. Lekkość jaka płynie z tej historii ma swoje odbicie w kreacji bohaterów. To młodzi ludzie, których cechuje zagubienie i pewnego rodzaju lekkomyślność, którzy dopiero odnajdują się w wielkim świecie. Autorka fantastycznie uchwyciła postać Birdie jako wielkiej marzycielki uciekającej w świat wyobraźni od problemów w domu, pozwalając czytelnikowi utożsamić się z jej historią oraz emocjami, które z czasem odegrają kluczową rolę. Daniela w tym wszystkim było mniej, ale to nie znaczy, że i on nie zasługiwał na uwagę. Razem stanowili duet, który uczył się na własnych błędach i motywował się do dalszego działania. "Światło księżyca" to historia o dojrzałości w ciele nastolatka, o błędach i życiowych doświadczeniach a także o pierwszej miłości. Jest przemyślana, ładnie poprowadzona i wciągająca na tyle, że zanim się obejrzałam - przerzucałam kolejną stronę. Książki Jenn Bennet nie są nakierowane na jeden temat a po prostu nawiązują do prawdziwego uczucia co uwielbiam najbardziej, dlatego chociaż zachwycam się aktualnie jej najnowszym dziełem, już wypatruję kolejnego!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-12-2019 o godz 23:03 przez: światromansów
Jenn Bennett to jedna z moich ulubionych autorek i bardzo cieszę się, że wydawnictwo kontynuuje wydawanie jej książek. Lata temu skradła mi serducho powieścią "Miłosne Graffiti" i od tamtej pory zawsze sięgam po jej nowe książki. Przede wszystkim cenię w nich to, że zawsze wnoszą coś świeżego do fabuły, dzięki czemu nigdy się nie nudzę. "Światło Księżyca" nie mogłoby być wyjątkiem, zwłaszcza, że sam opis brzmiał bardzo intrygująco i sprawił, że byłam niesamowicie podekscytowana przeczytaniem tej powieści. Więc jak wypadła w rzeczywistości? Birdie Lindberg i Daniel Aoki spodobali się sobie szybko i nim się obejrzeli, spędzili ze sobą upojną chwilę na tyle samochodu chłopaka. Niestety to wszystko było jakieś takie niezręczne, dziwne i zupełnie nie takie, jak Birdie to sobie wyobrażała. Więc uciekła. Po tym żenującym spotkaniu miała nadzieję już nigdy nie wpaść na przystojnego chłopaka, ale los tak chciał, że Birdie i Daniel zmuszeni są do pracy razem na nocnej zmianie w hotelu w Seattle. Chłopak pragnie porozmawiać z dziewczyną i dowiedzieć się, co tej pamiętnej nocy poszło nie tak. Ona jednak chce o niej tylko zapomnieć i udawać, że nic się między nimi nie wydarzyło. Zbliża ich do siebie zainteresowanie tajemnicami i detektywistycznymi zagadkami. Jest podejrzenie, że w ich hotelu co tydzień na chwilę zatrzymuje się słynny autor bestsellerowych powieści, o którym nikt nic nie wie. Jego czytelnicy nie wiedzą nawet jak wygląda. Obydwoje zgadzają się współpracować nad zagadką, co zbliża ich jeszcze bardziej. "Światło Księżyca" to bardzo wciągająca, wielowątkowa powieść, przy której nie da się wynudzić. A największą zaletą jest kreacja postaci, którzy byli bardzo realistyczni i charyzmatyczni. Może autorka nie pobija tu mojej ulubionej powieści "Mój Alex", ale i tak lektura tej historii była czystą przyjemnością. Książka jest ciepła, słodka, ale w idealnych momentach staje się poważniejsza, głębsza. Do tego dochodzi wątek kryminalistyczny, który obiera niespodziewaną drogę i dostajemy książkę idealną. Polecam mocno! :) Recenzja z bloga http://weronikarecenzuje.blogspot.com/2019/12/jenn-bennett-swiato-ksiezyca.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-11-2019 o godz 18:22 przez: SzkolnyKlubRecenzent
Powieść ma swój początek już na skrzydełku okładki zawierającym wycięty z tekstu profil głównej bohaterki ujęty w formę notki o podejrzanym w sprawie kryminalnej. Dzięki temu zabawnemu zabiegowi można odnieść wrażenie, że jest ona również autorką całej historii, co od razu zbliża do postaci Birdie. A panna Lindberg okazuje się dziewczyną o bujnej wyobraźni, zresztą, jak miliony nastolatek (bo chyba dziewczęta w takim wieku bardziej „fantazjują” niż chłopcy…). Już początek utworu ujawnia główne cechy dziewczyny rozmawiającej ze swoją ciotką (skądinąd, oryginalną, interesującą osobą, kilka razy pojawiającą się w ciekawych okolicznościach) – tajemnicza, czujna, trochę roztargniona, nawet dziwaczna dla niejednego obserwatora. Jednak pod tą powłoką kryje się ciekawość świata (mimo lęku przed nim) oraz pragnienie zrobienia czegoś dla siebie i „według siebie”. W dalszym ciągu książki dowiadujemy się co nieco o przeszłości Birdie, m. in. o śmierci matki w młodym wieku, a zwłaszcza o okresie pozostawania pod opieką dziadków, głównie babci, surowej z podstawowego powodu: aby oszczędzić dziewczynie najgorszego, według starszej osoby, błędu młodości, jakim była młodzieńcza ciąża jej córki. Gdy starsza pani zmarła, panna Lindberg najpierw myślała, że zdobyła wreszcie wolność decydowania o własnym życiu, tymczasem - nie bardzo wiedziała, co ze sobą począć. Przygoda z Danielem rozstroiła ją, nie chciała go już widzieć, ale los spłatał figla dziewczynie i oboje zjawili się w tej samej pracy. Dalszy ciąg to kontynuacja wątku z chłopakiem i próba rozwikłania zagadkowych działań znanego, aczkolwiek tajemniczego pisarza. Zakończenie może nie jest zaskakujące, lecz przyjemne. Powieść Jenn Bennet czyta się bez znużenia, nie ma w niej „ciężkich kawałków”, momentami naprawdę wciąga, mimo niezbyt głębokiej treści - a może to właśnie jej zaleta? W końcu, książka ma intrygować, budzić emocje i trochę bawić, a to „Światło księżyca” zapewnia czytającemu. ZJ źródło: www.szkolnyklubrecenzenta.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
25-11-2019 o godz 09:14 przez: knigi-olgi
To moja druga powieść Jenn Bennett na koncie, i tak jak poprzednim, tak i tym razem jest to trochę zakręcona młodzieżówka z niezłymi oryginałami w rolach bohaterów (dziewczyna z narkolepsją i chłopak znający karciane sztuczki). Fabuła ma w sobie słodycz typową dla dziewczyńskich powieści, a jednocześnie odrobinę niezbędnej życiowej goryczy. Birdie to 18-letnia fanka kryminałów i domorosły detektyw. Po stracie mamy i babci mieszka z dziadkiem na wyspie z widokiem na Seattle. Są wakacje, a ona podejmuje pierwszą pracę w mieście, w hotelu, w którym pracuje też niejaki Daniel. Spotkali się już kiedyś. I to w okolicznościach, których wspomnienie przyprawia Birdie jednocześnie o zażenowanie i rumieńce. Wzajemna chemia nadal działa! Ale zbliży tę dwójkę do siebie nie tylko nieodparte przyciąganie, lecz także pewne "śledztwo", dotyczące znanego pisarza, jak również osobiste problemy. ŚWIATŁO KSIĘŻYCA wpasowuje się klimatem w letnie młodzieżówki, w których w zgodnej parze idą przygoda i wątek romantyczny. Książka jest zabawna, a zgrabnie wpleciony pastiszowy wątek "detektywistyczny" dostarcza tu smaczku intrygi. Pod tą przygodą kryje się jeszcze warstwa obyczajowa, a w niej problemy, z jakimi zmagają się Birdie i Daniel (błędy przeszłości i rodzinne tajemnice). Ta nutka dramatyzmu nie przytłacza jednak całej reszty, więc lektura należy do tych sympatycznych i lekkich. Całkiem dobrze się przy niej bawiłam, a oryginalność bohaterów (w której Jenn Bennett chyba celuje) dodawała tej historii odrobiny nieprzewidywalności. Dzięki zakończeniu skłonna jestem też uwierzyć, że Seattle ze swą Space Needle w odpowiednich okolicznościach i towarzystwie mogłoby okazać się równie romantyczne, jak Paryż z Wieżą Eiffla ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-11-2019 o godz 17:50 przez: dalena.ro
Książka cudowna, emocjonująca, pełna sprzeczności. Słodka, gorzka, delikatna a zarazem wyrazista. Chwytająca za serce, zostająca w myślach. Tyle chciałoby się o niej napisać… ale najlepiej będzie, jeśli sami przeczytacie i ocenicie. Najpierw jednak jeszcze kilka słów zachęty. Birdie od zawsze uciekała w świat wyobraźni. To w nim szukała ukojenia i zabawy, ponieważ w prawdziwym świecie czekała na nią szara i bolesna rzeczywistość. Wychowana przez surowych dziadków, Birdie miała smutne dzieciństwo. Dziewczyna wcielała się, więc w detektywa i wszędzie szukała zagadek a każdego nieznajomego traktowała jak podejrzanego. Jednak pewnego razu spotyka chłopaka, przy którym nie chce uciekać w świat wyobraźni. Daniel pracuje razem z Birdie w hotelu. I śmiało mogę powiedzieć, że jest jej bratnią duszą. Oboje mają wybujałą wyobraźnię, oboje potrzebują przyjaźni i zaufania. Taki duet zasługuje na niezwykłą zagadkę. I taka się pojawia, kiedy w hotelu, w którym pracują melduje się pewien znany pisarz i zaczyna potajemne spotkania. Wspólna fascynacja do intryg i zagadek połączy tych dwoje i sprawi, że zacznie się między nimi rodzić niezwykłe uczucie. Czy to będzie przyjaźń czy już kochanie? Czy razem rozwiążą zagadkę gościa hotelowego? Musicie się przekonać sami. Jenn Bennett wykreowała fascynującą i oryginalną historię. Coś na pograniczu jawy i snu. Bohaterowie są barwni i aż chce się z nimi zaprzyjaźnić, dołączyć do ich niezwykłej przygody. Książka napisana błyskotliwym i lekkim językiem. Lektura pochłonęła mnie i zajęła ledwie dwa popołudnia. Jestem oczarowana „Światłem księżyca”. Polecam każdej osobie, która szuka niepowtarzalnej i unikalnej lektury. Więcej recenzji na www.facebook.com/LiteraturaZmyslow/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-12-2019 o godz 13:48 przez: Świat w kolorze blond
Główną bohaterką powieści jest 18 – letnia Birdie, na codzień nieśmiała, niekiedy wręcz tchórzliwa. Jej matka zmarła, gdy dziewczynka miała zaledwie 10 lat. Później trafiła do dziadków i kontynuowała edukację w domu, przez co czuła się bardzo samotna. Najchętniej uciekała w świat wyobraźni, ponieważ w nim znajdywała pocieszenie i zabawę. Zawsze była ciekawska, uwielbiała rozwiązywać zagadki, a każdego nieznajomego traktowała jak podejrzanego. Po śmierci surowej babci Birdie podejmuje pracę w jednym z hoteli w Seattle. Tam poznaje nieznajomego chłopaka, z którym nadużywa świeżo zdobytej wolności. Z czasem ów nieznajomy staje się jej bratnią duszą i pomaga w śledztwie dotyczącym znanego pisarza, który odbywa potajemne spotkania w ich hotelu. Czy uda im się rozwiązać zagadkę gościa hotelowego? Jak widzicie z powyższego opisu, ” Światło Księżyca ” to historia o parze nastolatków, którzy muszą zmagać się z różnymi problemami m.in. ze smutnymi doświadczeniami jakich doznali w dzieciństwie, z brakiem akceptacji oraz lękiem przed porzuceniem. Znajdziecie tu wątek romantyczny z domieszką kryminału oraz intrygi. Powieść polecam głównie młodszym czytelnikom.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-11-2019 o godz 12:04 przez: karkareads
“Tylko chodząca katastrofa rozpozna drugą katastrofę. A ja jestem katastrofą najwyższego stopnia.” Birdie została wychowana przez surowych dziadków, uwielbia uciekać w świat fantazji, gdzie gra rolę dzielnego detektywa. W wakacje poprzedzające podjęcie studiów dziewczyna podejmuje pracę recepcjonistki w hotelu. Okazuje się, że pracuje w nim też jej znajomy Daniel Aoki. Daniel, podobnie jak Birdie wszędzie szuka intryg. Uważa, że natknął się na prawdziwą sensację : słynny pisarz, który nie pokazuje się publicznie, potajemnie spotyka się z kimś w ich hotelu. Czy uda im się odkryć zagadkę? “Światło księżyca” to kolejna młodzieżówka po którą ostatnio sięgnęłam. Birdie jest młodą dziewczyną, która została wychowana bez matki. Dziewczyna pragnie akceptacji i miłości, równocześnie obawiając się tych uczuć. Daniel jest chłopakiem z trudną przeszłością, która zawsze będzie z nim. Oboje starają się odkryć tajemnicę pisarza odwiedzającego hotel. Czy uda im się to? Czy są w stanie zaakceptować swoją przeszłość? Kim naprawdę jest pisarz pojawiający się w hotelu? Przekonajcie się sami !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-11-2019 o godz 10:49 przez: Recenzje Kiti
,,Światło Księżyca" Jenn Bennett to druga powieść autorki, wydana w Polsce. Birdie była wychowywana przez matkę i ciotkę, która zmarła, gdy ta miała 10 lat. Następnie została w domu dziadków, gdzie babcia nie bardzo dopuszczała do jej kontaktów z innymi ludźmi. Teraz jednak babcia zmarła, a dziewczyna znalazła swoją pierwszą pracę w hotelu. Pierwsza powieść autorki bardzo mi się podobała, dlatego też skusiłam się na tę publikację. Tym razem do czynienia mamy z dwójką nastolatków, niejako skrzywdzonych przez życie, których połączyło przeznaczenie. Dodatkowo pojawia się tutaj także wątek detektywistyczny. Początkowo nie bardzo mogłam wciągnąć się w tę pozycję, jednak im dalej czytałam, tym bardziej czułam się zainteresowana tą publikacją. Co prawda, nieco wcześniej przewidziałam główny wątek sprawy związany ze sprawą detektywistyczną, ale i tak lektura zasługuje na uwagę. ,,Światło Księżyca" Jenn Bennett to pozycja na dwa popołudnia. Myślę, że warto się z nią zapoznać w wolniejsze dni.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-10-2019 o godz 18:42 przez: Julka
Birdie Lindberg to osiemnastoletnia miłośniczka kryminałów. Sama tworzy swój świat by odciąć się od ciężkiej rzeczywistości. Monotonne życie ulega zmianie gdy postanawia przeżyć przygodę z nieznanym chłopakiem. Czuję się niezręcznie i ma ochotę zapomnieć. "Świat jest jednak mały" i ponownie spotyka go w swojej wakacyjnej pracy. Tajemniczy nieznajomy ma na imię Daniel, posiada magnez na dziewczyne w postaci intrygi. Słynny autor powieści spotyka się potajemnie z kimś w ich hotelu... Birdie nie musi się dwa razy zastanawiać, zostają partnerami ale czy nie w dwóch znaczeniach? ___ Książka ta wciągnęła mnie niesamowicie. Myślałam że sama fabuła będzie banalna a "sprawa" wyciągnięta z kapelusza. Nie w tej książce 🙊 Pozycja świetnie napisana, postacie do pokochania a fabuła bez zbędnych momentów. Jedna z lepszych młodzieżówek 2019! Od dziś w księgarniach!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-01-2020 o godz 16:01 przez: Patrycja Kuchta
„Światło księżyca”, to historia o dwójce młodych ludzi, którzy odrobinę pogubili się we własnych emocjach i uczuciach, ale przy okazji prowadzonego wspólnie śledztwa, starają się odnaleźć odpowiedź na pytanie, co dzieje się w ich sercach. Niesamowicie pogodna i pozytywna opowieść z nutką dramatyzmu i sporą dawką skłaniających do refleksji motywów. Choć przez większość czasu, w trakcie lektury uśmiech nie schodził z mojej twarzy, zdarzały się też bardziej emocjonalne momenty, a nawet odrobina wzruszeń. Może nie jest to opowieść idealna i miała kilka nudniejszych momentów, ale wciąż jest jedną z lepszych młodzieżówek jakie miałam przyjemność poznać. Z czystym sumieniem polecam- nie tylko nastoletnim czytelnikom. http://beauty-little-moment.blogspot.com/2019/12/swiato-ksiezyca-jenn-bennett.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-11-2019 o godz 22:26 przez: Saduri
"Światło księżyca" Jenn Bennett. Idealne na długie jesienne wieczory. To książka o miłości w klimacie kryminału, dość ciekawe połączenie, ale bardzo udane. . . Miłośniczka kryminałów Birdie Lindberg ma osiemnaście lat i naprawdę wybujałą wyobraźnię. Wychowana przez surowych dziadków ucieka w świat fantazji, w którym gra dzielnego detektywa – każdy nieznajomy jest podejrzany. Jednak w realu Birdie pozwala sobie na chwilę zapomnienia z… obcym chłopakiem! A potem chce zapaść się pod ziemię. Zwłaszcza że kiedy w wakacje podejmuje pracę jako recepcjonistka w hotelu, okazuje się, że obcy chłopak nie jest już taki obcy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-02-2020 o godz 23:42 przez: Królewskie Recenzje
Światło Księżyca jest zdecydowanie lepszą książką od poprzedniej - Z głową w gwiazdach - tej autorki. Bridie i Daniej od razu podbili moje serce. Bardzo też wkręciłam się w to ich śledztwo, którego rozwiązanie było nieprzewidywalne i mnie zaskoczyło. Bardzo też inspirujące okazały się krótkie cytaty na początku każdego rozdziału zapożyczone od innych autorów. Najbardziej jednak podobała mi się przemiana Bridie. Z każdą chwilą stawała się coraz odważniejsza, krok po kroku wychodziła ze swojej skorupy i uczyła się prawdziwie żyć. Cała historia była wciągająca, a czas, który przy niej spędziłam nie był zmarnowany.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji

Podobne do ostatnio oglądanego