Świąteczny nieznajomy (okładka miękka)

Oferta empik.com : 29,33 zł

29,33 zł 39,99 zł (-26%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Czy złamane serce będzie jeszcze potrafiło zaufać?

Życie Maggie Walther nagle rozpada się na kawałki. Kłamstwo męża, któremu ufała, zabija w niej wiarę w ludzi. Po druzgocącym rozwodzie kobieta zaszywa się w domu, najchętniej w ogóle by z niego nie wychodziła.

Jest zła na przyjaciółkę, kiedy ta namawia ją do świątecznych przygotowań. Przecież święta spędza się z najbliższymi, a jej rodzinne szczęście runęło jak domek z kart. I wtedy w życiu Maggie pojawia się Andrew – niespodziewanie, bez zaproszenia. Jak anioł, który chwyta za rękę dokładnie w tej chwili, w której tracimy resztki nadziei. Niestety, on też skrywa pewien sekret…

Czy tajemniczy nieznajomy wniesie do jej życia światło i nadzieję? Czy po tym, co przeżyła, Maggie zaufa jakiemukolwiek mężczyźnie?

"Świąteczny nieznajomy" to zaskakująca i pełna emocji opowieść o mierzeniu się z przeszłością. Richard Paul Evans, mistrz świątecznych opowieści pokazuje, że tylko przebaczenie daje prawdziwą wolność.

Wzruszająca kontynuacja "Serii z Noel".

"Seria z Noel"

Słowo "Noel" pochodzi z łaciny i oznacza "narodzić się". "Seria z Noel" to wyjątkowe historie o tym, że w każdym życiu mogą narodzić się miłość i dobro. Wystarczy tylko mocno w to wierzyć.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Świąteczny nieznajomy
Tytuł oryginalny: Świąteczny nieznajomy
Autor: Evans Richard Paul
Tłumaczenie: de Broekere Hanna
Wydawnictwo: Znak Literanova
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 320
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-11-12
Rok wydania: 2020
Forma: książka
Indeks: 36320561
średnia 4,4
5
84
4
23
3
19
2
4
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
49 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
3/5
07-12-2020 o godz 10:38 przez: zawasia | Zweryfikowany zakup
Przyznam się, że zawiodłam się na tej książce. Kocham książki Evansa i uważam, że każda jedna jest piękna i wzruszająca, a świąteczne to coś co muszę mieć w dniu premiery. Ale nie ta tutaj. Mało czytania, mimo, że książka ma trochę stron, dużo pustych kartek, tak aby wizualnie wyglądało na więcej. Treść owszem ładna i wzruszająca, czy świąteczna? Tak nie za bardzo, bardziej święto dziękczynienia. Ale co najgorsze, zawsze wiemy, że jak spotyka się On i Ona to będzie miłość i będą razem, ale tu już przegięcie byli razem od pierwszego spotkania, tak można powiedzieć. Pewnie był taki zamysł, ale trochę za szybko jak dla mnie. Oczywiście kolejne jego książki kupię, bo je uwielbiam i będę miała nadzieję, że będą lepsze. Ale co mnie boli najbardziej, że nie mogą dać więcej niż trzy gwiazdki
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-01-2022 o godz 11:30 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Cudoena książka, jak wszystkie tego autora. Czyta się jednym tchem. Promuje ponadczasowe wartości, napawa optymizmem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-12-2020 o godz 23:56 przez: _Maya_ | Zweryfikowany zakup
Książka mało świąteczna, tu na minus, ale historia bohaterki dość ciekawa i jednak wciągająca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-11-2020 o godz 14:30 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Podnosząca na duchu, wzruszająca, ale i optymistyczna. Szybko się ją "łyka".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
06-08-2021 o godz 23:42 przez: Elżbieta Kaczmarczyk | Zweryfikowany zakup
Książka mnie absolutnie zawiodła. Miałam dość infantylnej bohaterki Maggie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-12-2020 o godz 10:24 przez: Anna Nowak | Zweryfikowany zakup
Bardzo lubię książki Evansa, super się czyta. polecam na długie wieczory.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-06-2021 o godz 22:34 przez: Anna Mieczyńska | Zweryfikowany zakup
Kolejna udana książka Evansa. Polecam na świąteczny prezent.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-09-2021 o godz 19:53 przez: jane84 | Zweryfikowany zakup
Świetna historia. Evans jak zawsze zachwyca :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-06-2021 o godz 06:51 przez: Ewelina | Zweryfikowany zakup
Polecam. Świetna na długie wieczory
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-06-2021 o godz 18:37 przez: Sandra | Zweryfikowany zakup
Czytałam ją z zapartym tchem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-10-2021 o godz 09:51 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Polecam rewelacyjna książka
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-03-2022 o godz 21:33 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
👍👍👍
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
23-12-2020 o godz 12:54 przez: ryszawa.blogspot.com
Życie Maggie wywraca się do góry nogami, gdy okazuje się, że po dziewięciu latach małżeństwa, kompletnie nie zna swojego męża. Niespodziewanie dowiaduje się, że posiada on drugą rodzinę i ma odpowiedzieć przed sądem za popełnienie bigamii. Kobieta jest załamana, najchętniej zamknęłaby się w czterech ścianach i nigdzie nie wychodziła, nie wie, w jaki sposób miałaby kolejny raz zaufać jakiemukolwiek mężczyźnie. Za namową przyjaciółki, postanawia dać się uwieść świątecznej magii, a przy zakupie choinki poznaje przystojnego Andrew, który od pierwszej minuty zawładnął jej sercem. Uwielbiam Evansa, to jeden z moich ulubionych pisarzy, tym razem jednak według mnie coś poszło nie tak. Mimo że książkę czytało mi się lekko i pochłonęłam ją w jeden wieczór, to zabrakło mi świątecznej atmosfery, która kończy się na zakupie choinki w listopadzie, a jednak tytuł nawiązuje do bożonarodzeniowej otoczki. Cała historia była dla mnie nieprawdopodobna i choć jestem w stanie na wiele rzeczy przymknąć oko, to w końcu fikcja literacka i autorzy mogą puszczać wodze fantazji, to w tym przypadku niekiedy się irytowałam. Jak mąż Maggie mógł być znanym politykiem, a jednocześnie mieć dwie rodziny? Jakim cudem nikt tego nie zauważył, łącznie z główną bohaterką? Jak już jestem przy temacie głównej postaci. To strasznie mnie ona drażniła. Ja rozumiem załamanie, smutek, żal, ale po tym, jak podobno ciężko u niej z ufnością, poznaje pierwszego lepszego mężczyznę, uginają się pod nią kolana, zaczynają grać chóry anielskie, a aniołki sypią z nieba serduszkami (ironia). Adrew jest natomiast schematyczny do granic możliwości: przystojny, inteligentny, zaradny, pracowity i oczywiście ma coś „za uszami”. Cała ta jego historia jest również nieprawdopodobna, jak bigamia męża Maggie, ale o tym Wam już nie napiszę, ponieważ byłby to spojler, a spojlerów nie lubimy. Wisienką na torcie jest przewidywalne zakończenie, które ucieszyło mnie, ponieważ wiedziałam, że to już koniec mojej przygody z tymi postaciami. Mimo tylu minusów podoba mi się to, że w dalszym ciągu wyczuwałam w tej powieści charakterystyczny styl autora. Richard Paul Evans skupia się bardzo na krajobrazach oraz kosztowanych przez bohaterów potrawach. Przemyca między scenami interesujące informacje na temat zwierząt, obyczajów, różnych krajów. Zawsze można dowiedzieć się od niego czegoś ciekawego. To, co jest również charakterystyczne dla jego książek, to rozdziały zaczynające się od cytatów z pamiętników głównych bohaterów, będących narratorami historii. Panie Evans, mam nadzieję, że to tylko drobne potknięcie i szybko wróci Pan na właściwy tor, wszak uwielbiam wszystkie Pana powieści. „Świątecznego nieznajomego” można potraktować, jako lekką odskocznię od mocniejszych książek. W zimowym okresie takie pozycje wydają się ciekawsze, niż o innych porach roku.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-12-2020 o godz 13:00 przez: BarbaraAndHerBooks
„(…) nasze życie rujnują rzeczy, których nie dostrzegamy, bo przejmujemy się czymś innym.” . Maggie Walther po ciężkim rozwodzie z mężem, który ją okłamywał, straciła wiarę w ludzi i najchętniej nie wychodziłaby z domu. Przyjaciółka namawia ją, aby rozpoczęła przygotowania do nadchodzących świąt, ale przecież te spędza się w domu z rodziną. Kiedy jednak się przełamuje, niespodziewanie poznaje Andrew, który sprzedaje na placu choinki i kolorowe światełka. Niestety on również skrywa jakiś sekret… . To moje drugie spotkanie z twórczością Richarda Paula Evansa. W zeszłym roku poznałam pierwszy tom serii „Noel”, czyli „Dziennik Noel”, który wspominam dość miło. Tak było i tym razem. Jeżeli macie ochotę sięgnąć tylko po drugą część, to spokojnie możecie to zrobić, ponieważ jest to odrębna powieść i nic jej nie łączy z poprzednią. Autor ma bardzo lekkie pióro i jego książki po prostu się połyka. Potrafi zainteresować czytelnika swoją historią i mimo, że akcja tu nie pędzi, to jest naprawdę ciekawie. Czuć świąteczny klimat, ale nie jest on na pierwszym planie. Evans skupił się bowiem na głównej bohaterce Maggie i jej powolnym powrocie do życia po trudnym i bolesnym rozwodzie. Bardzo podobał mi się pomysł na fabułę „Świątecznego nieznajomego”, a sama końcówka powaliła na kolana. Autor nieźle to wszystko sobie wymyślił. Jestem usatysfakcjonowana tą historią i muszę przyznać, że bardzo mi się podobała i miło spędziłam czas z tą powieścią. Strasznie wkurzał mnie były mąż Maggie, którego ewidentnie nie polubiłam. To, co wywinął tej kobiecie skreśliło go na samym początku. Po prostu ostro przegiął. Za to do gustu bardzo przypadł mi Andrew. Mimo lekkich zawirowań w trakcie całej historii to zdecydowanie bardzo pozytywna postać i facet, który może oczarować kobietę. Jest ciepły, dobry i szczodry. Bije z niego naprawdę dobra energia. Jeżeli sięgając po tą pozycję macie nadzieję, że będzie tu dużo świątecznego klimatu, to możecie się niestety zawieść. Ja nie nastawiałam się na to zbytnio i na szczęście jestem zadowolona z tej lektury. „Świąteczny nieznajomy” to opowieść, która pokazuje, że nawet po ciężkich przeżyciach z poprzednim małżonkiem, czy partnerem, niespodziewanie znowu możemy spotkać kogoś, dla kogo szybciej zabije nam serce i będzie on naszym aniołem. Nigdy przecież nie wiemy, co wydarzy się w naszym życiu, ale zawsze trzeba mieć nadzieję. Po każdej burzy wychodzi przecież słońce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-12-2020 o godz 22:37 przez: rudy lisek czyta
”Czasem miłość wymaga od nas,żebyśmy skoczyli,mając nadzieję,że ktoś nas złapie.” . Jaka to była cudowna historia.Jestem nią totalnie zauroczona.To chyba ten lekki styl autora sprawił,że niewątpliwie przez tą opowieść się dosłownie płynie.A wiecie co jest w niej najgorsze?To,że za szybko się kończy.Jest ona jak kawałek dobrej czekolady,bo nim się spostrzeżesz a po niej nie zostanie ani śladu a chciałoby się jeszcze tej przyjemności skosztować.I taka właśnie jest ta książka. . 7.5/10⭐️ . To było moje pierwsze spotkanie z twórczością pana Evansa @richardpaulevansauthor i już wiem,że z pewnością nie ostanie.Jeśli piszę on swoje historie w podobny sposób to już wiem,że mnie nimi kupił.Pod płaszczykiem sympatycznej,zabawnej oraz trochę bajkowej fabuły kryje się zwyczajna proza życia i jej szczerzy bohaterowie.Może nie odnajdziecie w niej zbytniego klimatu świąt,ale za to podczas jej czytania poczujecie niejednoktornie rozchodzące się ciepło na sercu. . Bardzo polubiłam główną bohaterkę a w szczególności jej humor.Maggie to kobieta,która przeżyła nieszczęśliwy zawód miłosny.Otóż jej maż okazał się nie takim człowiekiem za jakiego go przez tyle lat uważała.Pogrążona w smutku zaszywa się w czertach ścianach i nie ma najmniejszego zamiaru go osuszać aż do wiosny.Ale na ratunek przychodzi jej wierna przyjaciółka.Za jej namowom Maggie pomału odnajduje ducha nadchodzących świąt i udaje się na targ by kupić choinkę.I właśnie tam poznaje tajemniczego Andrewu.Jest on dla niej jak anioł stróż,którego tak bardzo potrzebowała.Czy ten nieznajomy wniesie do jej życia nową iskierkę i szczyptę nadziei?A może znowu zostanie oszukana?O tym musicie się już sami przekonać... . ŚWIĄTECZNY NIEZNAJOMY to prosta,acz bardzo przyjemna powieść,która umili Wam ten zimowy czas.Dzięki błyskotliwym i zabawnych dialogom książkę czyta się w ekspresowym tempie.Nim się spostrzeżecie a będziecie (niestety) na jej ostatniej stronie i łezka może się w oku zakręcić.Ja się świetnie przy niej bawiłam,chyba takiej historii było mi trzeba.Gorąco polecam na te chłody. . Dziękuje @wydawnictwoznakpl ❄️ https://www.instagram.com/rudy_lisek_czyta/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
27-12-2020 o godz 20:44 przez: Weronika
No i nadszedł moment, gdy mój ulubiony świąteczny autor, mnie troszkę zawiódł. „Świąteczny nieznajomy” to drugi tom serii „Noel”. Czytanie spokojnie możecie rozpocząć od tej książki, ponieważ jest to całkiem odrębna historia, jednak ja dużo bardziej polecam zeszłoroczną powieść. Ta niestety mnie nie przekonała, ponieważ jak na powieść świąteczną, brakowało mi w niej magii i tego specyficznego klimatu świąt. . Autor skupił się na naszej głównej bohaterce, która po bolesnym rozwodzie, straciła wiarę w ludzi, w związki, a szczególnie w mężczyzn. Nie ma siły i najchętniej nie wychodziłaby z domu. Jej przyjaciółka za to jest całkiem odmiennego zdania. Nakazuje Maggie rozpocząć przygotowania do świąt. Chce wyrwać ją z depresyjnego stanu. Pierwszym krokiem jest kupno choinki i to właśnie tam, Maggie poznaje Adrew. Mężczyznę, który przykuwa jej uwagę. Nie wie jednak, że on skrywa mały sekret.. . Sam pomysł na historię jest świetny. Autor niejednokrotnie mnie zaskoczył, wprowadził w fabułę zamieszanie, a takiego zakończenia w życiu się nie spodziewałam. Fabuła choć nie jest przesiąknięta w akcje, bardzo ciekawi i wciąga. Książkę czyta się przyjemnie, jak na autora przystało. Romans jest poprowadzony w przemyślany sposób. Czytając mamy wrażenie, że wszystko jest na swoim miejscu. Nic nie jest przesadzone, a rozwijające uczucie się między bohaterami jest naturalne. Momentami jest słodko, a czasami gorzko. Na tym polu autor mnie nie zwiódł. Jednak sięgając spodziewałam się romansu w mocno magicznym świątecznym klimacie. A tu święta zostały zepchnięte na bardzo, bardzo daleki plan. Tak mocno czekałam na tą książkę, bo to taki mój świąteczny „must read”. No i chyba dlatego tak bardzo się zawiodłam pod tym względem. Brakowało mi tej jemioły, świąteczno-romantycznych cudów z czego Richard Paul Evans jest znany! . Jako romans polecam, jako świąteczną pozycje- niekoniecznie. Jeśli nastawicie się na ciepły, nieprzewidywalny, pełen uczuć romans to autor, może Was miło zaskoczyć. A jeśli poszukujecie historii pełnej świątecznej atmosfery polecam „Tajemnica pod jemiołą” lub „Hotel pod jemiołą” 😍
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-12-2020 o godz 23:43 przez: Maitiri
Spodziewałam się po „Świątecznym nieznajomym” powieści lekkiej i sympatycznej i taką właśnie powieść otrzymałam. Liczyłam również na to, że odnajdę w niej sporo świątecznej atmosfery, jednak w tej materii trochę się zawiodłam, bo tej atmosfery nie ma prawie wcale. Owszem, opowiedziana historia dzieje się w okolicy Świąt i jakieś świąteczne akcenty oczywiście w niej są. Ale to nie jest taka magia Bożego Narodzenia, jakiej się w książce spodziewałam. Nie przeszkadzało mi to jednak w czerpaniu przyjemności z lektury. Jest to prosta opowieść, jest też dość przewidywalna, chociaż były momenty, kiedy autorowi udało się mnie zaskoczyć. Jest słodka, miejscami nieco odrealniona, ale przesympatyczna, przepełniona ciepłem, nadzieją i napełniająca optymizmem. To książka o miłości, ale nie tylko. Mówi przede wszystkim o przebaczeniu, bez którego nigdy nie będziemy prawdziwie wolni. Ale też o dawaniu drugiej szansy, o nadziei i wierze w lepsze jutro. Przywraca wiarę w ludzi i pokazuje, że nigdy nie jest za późno, aby odkupić swoje winy. Powieść jest wypełniona emocjami po brzegi i napisana tak, że chce się ją czytać. Autor ma fajny styl, który bardzo mi podpasował. Do tego rozdziały są krótkie i książkę można przeczytać w jeden wieczór. Akcja powieści nie jest zbyt dynamiczna, jednak nie odczuwa się tego za bardzo, bo błyskotliwe i zabawne dialogi skutecznie pchają ją do przodu. Ciekawie poprowadzony jest wątek dotyczący przeszłości i w ogóle tożsamości Andrew. Mężczyzna odkrywa swoje sekrety bardzo powoli i stopniowo, dzięki czemu podczas lektury odczuwamy zauważalne napięcie. I jest ono obecne nawet wtedy, kiedy akcja wyraźnie zwalnia. „Świąteczny nieznajomy” to bardzo przyjemna, nieco baśniowa historia dwojga ludzi z pokaźnym bagażem doświadczeń, których los stawia na swojej drodze. To urocza, pełna wzruszeń i wielu innych emocji opowieść o miłości i przebaczeniu. Będąca tylko i aż świetną rozrywką. Gdyby nie irytujące momentami zachowania głównej bohaterki i nieco odrealniona fabuła, byłaby to książka idealna. Mimo pewnych niedociągnięć, bawiłam się podczas lektury naprawdę dobrze, dlatego mogę Wam tę powieść polecić ❤
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
21-12-2020 o godz 11:56 przez: Paulina Woźna
Maggie Walther po trudnym rozwodzie zaszyła się w domu. Jej mąż okazał się bezlitosnym kłamcą i manipulatorem. W bezpiecznych czterech ścianach główna bohaterka do woli może użalać się nad niesprawiedliwością losu. Straciła wiarę w ludzkie dobro. Pewnego dnia przyjaciółka, aby wyrwać ją z marazmu namawia do świątecznych przygotowań. Z początku reaguje złością, gdyż nie ma głowy do tych błahych czynności, przecież dopiero co jej życie uległo całkowitej rozsypce. Ostatecznie poddaje się sugestii i wybiera się w poszukiwaniu choinki idealnej. Nie ma pojęcia, że ta decyzja raz na zawsze odmieni jej egzystencję. Książkę czyta się szybko i całkiem przyjemnie. Początek bardzo przypadł mi do gustu, że aż zapragnęłam kupić inne dzieła pana Evansa. Jednak im dalej w choinkowy las, tym gorzej. W literaturze obyczajowej nie potrafię znieść naiwnych zachowań kobiet po przejściach. Życie bardzo doświadczyło Maggie, lecz ona wbrew logice po kilka dniach znajomości obdarza zaufaniem nieznajomego mężczyznę. Natomiast po tygodniu zgadza się wyjechać z nim w zagraniczną podróż. Serio?! Dodatkowo przyszło jej to całkiem łatwo, nie zastanawiała się nad możliwymi konsekwencjami. Zdecydowanie nie spodobał mi się taki rozwój zdarzeń. Mimo ochoty odłożenia książki na półkę, resztki ciekawości zwyciężyły. „Ta historia jest zbyt słodka, zatem prawdopodobnie zaraz coś walnie”- myślałam. I faktycznie, w pewnym momencie nastąpił pewien zwrot akcji. Nie zaskoczył mnie specjalnie, ale chociaż rozwiał tę słodkopierdzącą otoczkę. To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Paula Richarda Evansa. Spodobał mi się jego lekki i emocjonalny warsztat pisarski, lecz „Świąteczny nieznajomy” nie podbił mojego serca. Liczyłam na historię, która mnie wzruszy i napełni optymizmem. Niestety tym, co napełniło mnie podczas lektury była głównie irytacja na Maggie. Sama nie wiem, czy sięgnę jeszcze po inne dzieła Evansa, gdyż na chwilę obecną jestem nieco zniechęcona. Zakończenie nieco uratowało przedstawioną historię, ponieważ napełnia czytelnika wiarą w lepsze jutro.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-12-2020 o godz 17:10 przez: agamalochleb
Coraz bliżej święta, więc postanowiłam przeczytać coś lekkiego, co wprowadzi mnie w odpowiedni zimowo-mikołajowy nastrój i zaserwuje przynajmniej szczyptę romantycznej bajkowości. Sięgnęłam po „Świątecznego nieznajomego” Richarda Paula Evansa i to nie był zły wybór. Już okładka spodobała mi się bardzo – umiejętnie łączy bożonarodzeniową kolorystykę (biel i czerwień) z miłosnym pierwszym planem. Powieść opowiada historię Maggie Walther, która za sprawą swojego męża przeżyła prawdziwe załamanie psychiczne – nie ma się co dziwić – pozornie kochający ją mężczyzna okazał się sprytnym (choć jednak niewystarczająco) oszustem. Zbliżają się święta i bohaterka, za namową przyjaciółki, rozpoczyna przygotowania, by choć trochę zapomnieć o swojej trudnej sytuacji. Kupując choinkę, poznaje przystojnego Andrew i dość błyskawicznie się w nim zakochuje. Relacja ta napotyka jednakże na pewne przeszkody (jak to zresztą zwykle bywa). Niewątpliwym walorem powieści Evansa jest styl, jakim została napisana: lekki, przystępny, ale i zabawny, a przede wszystkim „otulający” czytelnika czymś w rodzaju mięciutkiej pierzynki. Szczególnie spodobały mi się wesołe i oryginalne porównania, jakie tworzyła Maggie oraz umieszczane na początku poszczególnych rozdziałów fragmenty jej pamiętnika mające często charakter sentencji. Książkę czyta się jednym haustem, bo sprawia ona przyjemność jak bożonarodzeniowe pierniczki. Co z tego, że ich smak znamy na pamięć? Właśnie ten znany smak jest tym, czego potrzebujemy. Oczywiście „Świąteczny nieznajomy” ma też spore wady – oprócz tego, że fabuła jest bardzo przewidywalna, to niektóre jej elementy zostały nadmiernie wyolbrzymione – żeby nie spoilerować, napiszę tylko, że chodzi chociażby o skalę oszustw męża. Również tempo relacji miłosnej między Maggie a Andrew jest według mnie zdecydowanie za szybkie, nawet jak literaturę kobiecą i romansową, cierpi więc trochę wiarygodność zdarzeń. Mimo tego zdecydowanie polecam „Świątecznego nieznajomego” do zestawu kocyk, kawka. Nie tylko jesieniarom 😊
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
22-12-2020 o godz 09:38 przez: Patrycja
„ Czasami miłość wymaga od nas, żebyśmy skoczyli, mając nadzieję, że ktoś nas złapie”. „ Świąteczny nieznajomy” to książka z bardzo absurdalną fabułą. Relacja między Maggie i Andrew rozwija się w błyskawicznym tempie. Uwierzcie mi, że bardzo szybko się te miłosne iskierki pojawiają. Największym minusem tej książki jest postać Maggie, czyli głównej bohaterki. Dawno nie spotkałam za przeproszeniem tak głupiej bohaterki. Kobieta jest to trzydziestce, po rozwodzie. Jej były mąż był bigamistą… Miała ciężkie dzieciństwo… I po tylu przeżyciach ona nie wyciągnęła chyba żadnych wniosków. Nie zna prawie wcale tego Andrewa, a po kilku dniach znajomości już wybiera się z nim do Meksyku. A lepszym faktem jest to, że po bodajże czterech dniach się w nim zakochała. A takie złamane serce miała, przez ponad pięćdziesiąt stron początkowych swojego byłego męża wspominała … Maggie ma firmę, ale co z niej, skoro prawie wcale się nią nie zajmuje. Najlepiej wszystko zrzucić na Carinę, która wydaje się jedną z takich mądrzejszych postaci w tej historii. Odnośnie do samego Andrewa, który okazał się być… A bo to chyba będzie spojler, więc nie powiem. Ale jego historia jest mało prawdopodobna, ale powiedzmy, że kiedy fakty z jego życia wychodziły na jaw to zrobiło się troszeczkę ciekawiej, bo przez zdecydowaną większość wiało nudą. A emocji i wzruszeń nie było wcale. Oczywiście są jakieś tam plusy. Jednym z nich jest styl autora. Jego pióro jest przyjemne i proste, przez co książkę czyta się bardzo szybko. Na uwagę zasługują też pojedyncze zdania z dziennika Maggie, które rozpoczynają dany rozdział. Były one zapowiedzią tego, co czeka czytelnika. I okładka, która mnie samej bardzo się spodobała, bo była w takim świątecznym klimacie. Co do samego klimatu świąt, to w książce go brakuje. Na początku coś tam tej atmosfery było, ale potem już nie. Za to był ciepły i słoneczny Meksyk. Nie skreślam autora, bo spodobał mi się jego styl, więc kiedyś może przeczytam inne jego książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Richard Paul Evans

Richard Paul Evans - urodził się jesienią 1962 roku w Salt Lake City w stanie Utah i zadebiutował lokalnie powieścią "Podarunek", która po pewnym czasie trafiła do sprzedaży krajowej i szybko trafiła na listy bestsellerów. Twórczość Evansa bazuje na obyczajowych historiach znanych z codzienności, jego bohaterami są najczęściej zwyczajni ludzie, którzy kochają, nienawidzą i przeżywają swoje wzloty i upadki.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Smutek i rozkosz Mason Meg
4.6/5
34,79 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Raje utracone Schmitt Eric-Emmanuel
4.9/5
33,89 zł
54,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Niewidzialna Steel Danielle
5/5
29,62 zł
42,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Psi park Oksanen Sofi
4.7/5
43,04 zł
59,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Tajemna historia Tartt Donna
4.8/5
45,05 zł
65,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Kamerdyner Steel Danielle
5/5
29,62 zł
42,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Dom Holendrów Patchett Ann
4.7/5
34,44 zł
49,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego