Świat Andrzeja Fidyka (okładka  miękka, 01.2017)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Jeden z najważniejszych polskich dokumentalistów, twórca legendarnej "Defilady" i autor kultowego cyklu "Czas na dokument" opowiada o swoim szalonym świecie. Czas na Andrzeja Fidyka!

Gdy jego ekipa trafiła do Korei Północnej, filmował świat takim, jakim chciał go widzieć Wielki Wódz. Zastosował się do najbardziej absurdalnych zaleceń propagandy. Ani tamtejsze władze, ani polska cenzura nie zorientowały się, że dzięki temu zrobił film, który odsłonił prawdziwe oblicze totalitaryzmu. Kiedy Związek Radziecki walił się w gruzy, sfilmował byłych aparatczyków, którzy zakładali w Moskwie szkołę striptizu. W Indiach dołączył do niezwykłego objazdowego kina, a w Kazachstanie podglądał ekipę BBC, która – w ramach krzewienia demokratycznych ideałów – uczyła, jak wyprodukować telenowelę.
Andrzej Fidyk zabiera nas w podróż we wszystkie zakątki świata – od Białorusi przez afrykańskie królestwo Suazi aż po Brazylię. Przywołuje mrożące krew w żyłach wspomnienia i przede wszystkim uczy patrzenia na świat. A przy okazji zdradza tajniki sztuki filmowej.

Lektura obowiązkowa dla każdego wielbiciela reportażu i kina.

"Fidyk wniósł nowe tchnienie w polski film dokumentalny. Wyszedł poza klasyczną szkołę polskiego dokumentu, kiedy ten zaczął się już dusić w obroży swojej definicji."
Marcel Łoziński


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1132044630
Tytuł: Świat Andrzeja Fidyka
Autor: Fidyk Andrzej , Szarłat Aleksandra
Wydawnictwo: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 320
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-01-25
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 207 x 48 x 147
Indeks: 20450465
średnia 4,7
5
16
4
3
3
0
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
22 recenzje
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
4/5
08-05-2017 o godz 18:27 przez: niewinni-i-ja
Przyznaję, że nie byłam do końca przekonana do tej książki. Rzadko sięgam po tego typu literaturę, a filmy dokumentalne nie są mi zbyt bliskie. Nazwisko autora kojarzyłam, a cykl "Czas na dokument" zdarzało mi się oglądać będąc dzieckiem, kiedy to niewiele z niego rozumiałam. I cóż, ostatecznie przekonał mnie opis z okładki, który obiecuje bardzo dużo. Miałam nadzieję, że nie jest on napisany na wyrost... i nie zawiodłam się :) Całą swoją opinię o "Świecie Andrzeja Fidyka" mogłabym zawrzeć w jednym słowie: fascynujący.Podczas lektury miałam wrażenie, jakby autorzy otwierali przed czytelnikiem drzwi do zupełnie innych światów. W dzisiejszych czasach, w dobie Internetu i globalizacji czasem wydaje się, że wiemy już wszystko o otaczającej nas rzeczywistości, jednak dobrze skonfrontować tę wiedzę. Andrzej Fidyk podczas kręcenia swoich filmów mierzył się ze skrajnie różnymi kulturami i obyczajami. Ta różnorodność naprawdę robi wrażenie. Książka rozpoczyna się historią kręcenia filmu "Defilada" - chyba najbardziej znanego dokumentu Fidyka - przedstawiającego obraz do cna zindoktrynowanej Korei Północnej, której mieszkańcy NAPRAWDĘ wierzą (sic!), że żyją w najszczęśliwszym kraju na Ziemi. Zarówno film, jak i opisane w książce kulisy jego kręcenia są wręcz nie do wiary, a jednak są prawdziwe. Po przeczytaniu rozdziału poświęconego "Defiladzie" i obejrzeniu filmu (a także kiedy dotarło do mnie, co tak naprawdę przedstawia okładka książki) długo nie mogłam zabrać się za kolejne, bo trudno było mi uwierzyć w to, co zobaczyłam i przeczytałam. W następnych rozdziałach czytelnik poznaje m.in. historię powstawania rosyjskiej szkoły striptizu, drugie, mniej barwne i widowiskowe dno karnawału w Rio de Janeiro, zjawisko karoshi, czyli śmierci z przepracowania w Japonii, czy rytuał tańca trzcin w maleńkim Królestwie Suazi. Nie jest to jednak przedstawienie suchych faktów, nakręcenie kilku scen do filmu i przeprowadzenie wywiadu. Każdy film wymagał indywidualnego podejścia, zebrania materiałów i znalezienia odpowiedniego bohatera. Autor pokazał, że żeby nakręcić dobry film dokumentalny trzeba być przede wszystkim dobrym obserwatorem i wychwytywać często ledwo dostrzegalne niuanse, które zainteresują widza. Właśnie dlatego w książce zawartych zostało kilka wskazówek odnośnie do tworzenia filmu dokumentalnego. Nie nazwałabym ich technicznymi - pokazują raczej pewną przenikliwość i inteligencję filmowca oraz zwracają uwagę, że istotą każdego dokumentu są przede wszystkim ludzie. To ich mentalność, problemy dnia codziennego, radości i absurdy rzeczywistości składają się na obraz, który autor może przedstawić. Cała książka napisana jest przyjemnym językiem, jednak nie jest to ten typ, który czyta się jednym tchem. Nie dlatego, że jest słaba czy nudna. Chodzi raczej o tematykę, której dotyka. Choć nie brak w niej opisów zabawnych sytuacji, porusza trudne tematy, jak choćby mafijne porachunki, bieda pchająca młode dziewczyny do szkoły striptizu, czy alkohol jako metoda otumaniania społeczeństwa na Białorusi. Nawet z pozoru zabawna historia Battu i Mamy czyli tytułowych "Kiniarzy z Kalkuty" podszyta jest osobistym dramatem. Dziewięć filmów opisanych w dziewięciu rozdziałach przedstawia skrajnie różne realia, choć pierwszy i ostatni rozdział odnoszą się do filmów o Korei Północnej. "Yodok Stories" przedstawia jednak wizję tego państwa z perspektywy byłych więźniów obozów koncentracyjnych, którym udało się uciec. Chyba nie mam słów, żeby napisać coś na ten temat. "Świat Andrzeja Fidyka" był dla mnie zdecydowanie czymś nowym. To była niesamowita podróż - trudna i barwna jednocześnie - i zdecydowanie warta polecenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-02-2017 o godz 11:05 przez: Agnieszka Lisikiewicz
Andrzej Fidyk to reżyser filmów dokumentalnych, takich jak: „Defilada“, „Yodok Stories“, „Białoruski walc“, „Taniec trzcin“, „Kiniarze z Kalkuty“, „Dojenie wielbłąda“, „Karnawał. Największe party świata“, „Rosyjski striptiz“ i wielu innych. Jest samoukiem, więc tym bardziej imponuje swoim dorobkiem filmowym oraz nagrodami, które otrzymuje za swoją twórczość, a jest naprawdę docenionym reżyserem, więc otrzymuje sporo dowodów uznania za swoją pracę. W książce „Świat Andrzeja Fidyka“, reżyser zdaradza nam kulisy swojego zawodu, opowiada o zdobytych doświadczeniach. Opisuje z humorem (a tego mu nie brakuje) i niebywałą szczerością, jak to wszystko się odbywa. Zaciekawia czytelnika i zaskakuje, z jak wieloma przeciwnościami spotyka się ekipa filmowa, która kręci film. Często dobry kadr jest dziełem przypadku, innym zaś razem, efektem wielogodzinnego oczekania. Poznajemy meandry pracy filmowców, czytając wędrujemy razem z reżyserem szlakiem jego wspomnień przez Afrykę, Azję czy Amerykę Południową. Opis realizacji każdego z filmów wciąga bez reszty. Poznajemy kulturę danego miejsca, ich mieszkańców, ciekawe historie bohaterów czy śmieszne anegdotki z planu. Opowieści przeplatane są wyjaśnieniami pojęć istotnych dla reżyserii, jak na przykład takimi, czy w filmach dokumentalnych dopuszczalne są drastyczne sceny, czym różni się telewizja od kina itd. Są to wskazówki niezwykle przydatne dla przyszłych reżyserów, ale także dla zwykłego śmiertelnika, z reżyserką nie mającego nic wspólnego. Andrzej Fidyk opowiada wszystko jasnym, przejrzystym językiem, podobnie, jak to czynił Ryszard Kapuściński. „Fidyk to autor wyśmienitych warsztatowo produkcji, ale to ciekawość jest właśnie jego największym wkładem w film. On interesuje się tym, co okazuje się ciekawe, a co wcale nie jest oczywiste“ – w pełni zgadzam się ze słowami Krzysztofa Zanussiego. Więcej, Andrzej Fidyk swoją ciekawością zaraża nas, czytelników czy też widzów. Potrafi opowieścią i obrazem wciągnąć nas w zupełnie inną rzeczywistość. Reżyser mając temat filmu sprawdza wszystko od podszewki. Znany jest z tego, że podchodzi do filmowania z zupełnie innej strony niż wszyscy. Z tej nieoczywistej, z tej której nikt się nie spodziewa. Książka o świecie Fidyka jest bardzo interesującą pozycją, dowiedziałam się z niej wiele o reżyserii i o wielu zakątkach świata. Jednocześnie polubiłam bardzo postać reżysera, który jest błyskotliwą i pełną wspaniałego poczucia humoru osobą. Podkreśla on również, jak istotne jest w reżyserii, aby filmem nie zrobić kłopotu bohaterom. To bohater i jego dobro jest najważniejsze. Andrzej Fidyk nie „idzie po trupach do celu“, lecz liczy się przede wszystkim z ludźmi. Jawi nam się w książce, jako po prostu dobry człowiek z zasadami, których przestrzega. Jego opowieści na pewno zainteresują zarówno fanów filmów dokumentalnych, reportaży czy też człowieka ciekawego świata. „Świat Andrzeja Fidyka“ czyta się jednym tchem. Znowu przytoczę słowa Krzysztofa Zanussiego, który powiedział, że po obejrzeniu filmu Fidyka mówimy: “ Jak to dobrze, że ktoś nam o tym opowiedział“. Po przeczytaniu książki mogę śmiało powiedzieć to samo - JAK TO DOBRZE, ŻE KTOŚ NAM O TYM OPOWIEDZIAŁ! Gorąco polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-02-2017 o godz 10:40 przez: Imarba
Film dokumentalny bywa niesamowicie interesujący i fascynujący, ale jest bardzo niejednorodny. Może być narzędziem propagandy, opisem, albo lustrem świata i to ta ostatnia możliwość wydaje mi się najbardziej ciekawa i nośna, ale do tego trzeba człowieka, który umie schować się za tym światem i pokazać go takim jakim jest w oczach nie widza, ale bohatera. Tak właśnie odbieram filmy Fidyka. Genialną, a zarazem przerażającą „Defiladę” widziałam jeszcze w latach dziewięćdziesiątych, a obrazy z tego filmu nadal tkwią pod moimi powiekami, bo tego filmu nie da się zapomnieć. Zresztą innych także nie. „Świat Andrzeja Fidyka” to dokument o dokumencie, taki „metareportaż” pokazujący od innej strony i za pomocą skrajnie innego środka wyrazu, to co widzimy w jego filmach. Nie jest to objaśnienie tych filmów bo takowe nie jest po prostu potrzebne, to raczej opis rzeczywistości, która doprowadziła do powstania filmu w takiej, a nie innej formie. Książka ukazuje rozterki reżysera, problemy techniczne wszelkiej maści, kłopoty logistyczne, ale też i zawirowania polityczne, kulturowe, albo po prostu ludzkie dylematy związane z tym, czy innym zdarzeniem, tematem, czy kadrem. Zawiera także wskazówki, może nie tyle dla przyszłych reżyserów, ale dla ludzi dokumentujących życie innych ludzi i są to uwagi bardzo trafne, najczęściej dotyczące swoistej etyki, kodu postępowania z bohaterem tak aby kamera go nie odczłowieczyła i nie skrzywdziła w wymiarze już tylko czysto ludzkim, żeby kiedy zgasną światła, nie doszło do tragedii. Reportaże Fidyka to genialne obrazy z których „wyłazi” rzeczywistość i nie będzie to rzeczywistość widza, turysty, czy gapia, ale człowieka żyjącego w danej przestrzeni. Książka jest podzielona na rozdziały dotyczące, każdy innego dokumentu, począwszy od genialnej „Defilady” poprzez „Diabła w Moskwie”, kóry pokazuje postradziecką seksualność nieporadnie wyzierającą zza kufajek i siermiężnej moralności. Opisuje też festiwal w Rio „Karnawał. Największe party świata” w którym kolorowa bieda i nadzieja zakwitają co roku na kilka dni. Opisuje doświadczenia z pobytu w Japonii ukazując w reportażu „Pocztówka z Japonii” KAROSHI zapracowywanie się na śmierć... Objazdowe kino w Indiach, które jest prawdziwsze niż sama prawda, pracę w Kazachstanie i różnice kulturowe pomiędzy Kazachami, a ludźmi zachodu, afrykański „Taniec Trzcin” z AIDS w tle, Białoruskiego Puszkina i Yodok, obóz koncentracyjny o którym mówią ocealeńcy, a który doprowadza autora do smutnych, ale niestety prawdziwych refleksji na temat przyszłości. Rejestrując świat obrazem Fidyk powstrzymuje się od osobistych komentarzy, w książce nieco mocniej akcentuje siebie i opowiada ten świat nieco inaczej. Reportaż świetny, do połknięcia w jedną noc, ale i do studiowania. Teraz, kiedy w internecie można legalnie obejrzeć niektóre filmy aż kusi, żeby to zrobić jeszcze raz i zrozumieć więcej podpierając się lekturą tego świetnego dokumentu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-02-2017 o godz 22:44 przez: houseferatu
Twórczość Andrzeja Fidyka nie powinna być obca nikomu, kto choć odrobinę interesuje się światem. Reżyser jest jedną z postaci, które sukcesywnie przez wiele lat dostarczają nam nowych egzotycznych obrazów z najczęściej zupełnie nieznanych zakątków. Nawet jeśli celem podróży jest Moskwa lat dziewięćdziesiątych, artysta pozostaje zaprawiony w ukazywaniu nam realiów rzadkich i interesujących jednocześnie, skutkiem czego światy, jakich dotąd nie znaliśmy pozwalają nam się nie tylko w sobie przejrzeć, ale co najważniejsze dają się zrozumieć. Jeśli chodzi o książkę i jej rację bytu na waszej półce, wszystko przemawia za zapoznaniem się z tym zaskakującym tomem. Okazuje się bowiem, że historie stojące za poszczególnymi obrazami polskiego dokumentalisty są równie warte uwagi, co dzieła same w sobie. Kto mógłby pomyśleć, że jedna z bohaterek „Rosyjskiego striptizu” z 1993 roku pod wpływem polskiej ekipy zostanie wiele lat później reżyserką, nikt też zapewne nie przypuszczał jak trudna mogłaby się okazać praca z Aleksandrem Puszkinem czy też zdawałoby się zwyczajnym panem Battu z hinduskiego kina objazdowego. Przy całej atrakcyjności treści i mnogości ciekawostek, jakimi bombardują nas autorzy (książka jest bowiem pisana nie tylko przez A. Fidyka) pozycja pt. „Świat Andrzeja Fidyka” jako utwór spełnia wiele funkcji, z których każda jest ciekawsza od poprzedniej. Oto już na początku staje się przecież jasne, że obok regularnej treści rozdziałów będziemy mogli przeczytać także kolumny „O Fidyku”, gdzie wielu znanych i szanowanych ludzi z branży filmowej wypowiada się na temat głównego bohatera. Jeszcze ciekawszym aspektem tomu jest sekcja porad dla początkujących dokumentalistów, której akapity i nagłówki sprawnie wplecione zostały w kolejne opowieści. Dowiemy się więc jak i z kim współpracować, gdzie szukać bohaterów a także przeczytamy o granicach, których filmowiec nie powinien przekraczać w pracy dziennikarskiej. Wszystko to razem składa się na cenny, krótki i wyrazisty podręcznik pracy w terenie – warto więc książkę polecić każdemu, kto czuje w sobie pasję do dokumentowania życia w jego szerokim i barwnym wymiarze. Osobiście spędziłem z utworem wiele chwil po brzegi wypełnionych dobrą rozrywką, taką która zmusza nie tylko do uśmiechu, ale także każe się tu i ówdzie zadumać i zatrzymać w lekturze. Kończąc czytanie bardzo żałowałem, że moja przygoda z Andrzejem Fidykiem dobiega kresu tak szybko, bo zaledwie po trzech dniach kartkowania tomu. Należy ten niedosyt jednak złożyć na karb wciągającej i rzeczowej narracji, która nie pozwala odłożyć książki choćby na moment. Nie pozostaje zatem nic, tylko polecić tę pozycję każdemu ciekawemu kulisów pracy dokumentalisty.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-01-2017 o godz 23:54 przez: Katarzyna Semko - Wojciechowska
Imponująca filmografia, wiele nominacji i nagród zdobytych na całym świecie. Za sprawą telewizyjnych cykli takich jak na przykład „Czas na dokument” Andrzej Fidyk to nazwisko znane również tym, którzy zapewne nie widzieli wszystkich jego filmów. Należę do nich, przyznaję, ale po przeczytaniu „Świata Andrzeja Fidyka” nabrałam ochoty na zapoznanie się z tym, czego jeszcze nie dane było mi obejrzeć. Chciałabym skonfrontować to, co przeczytałam na temat powstawania filmów, z gotowym obrazem. Muszę przyznać, że nie zdawałam sobie sprawy jak pracochłonne jest robienie filmów dokumentalnych. Ile zajmuje dni, tygodni, lat. Jak bardzo angażuje. Jaką elastycznością musi wykazać się reżyser, który w konfrontacji z niesprzyjającymi warunkami, nagłymi zmianami akcji, dysponując określonym czasem, finansami, musi zmienić swoje pierwotne założenia. Który musi zaplanować w jaki sposób oddać to, czego nie można pokazać na ekranie, czego nie wolno sfilmować (na przykład – obóz koncentracyjny w Korei Północnej). Jak opowiadać o sprawach takich jak totalitaryzm, wtedy, gdy nie można tego zrobić wprost (tak jak w przypadku filmu „Defilada”). Szacunek budzi uczciwość reżysera, który dotrzymuje obietnic danych bohaterom, który nigdy nie robi im krzywdy (mimo tego, że ukazuje ich pełnowymiarowo, bez inscenizacji, bez ustawek, zarówno w dobrych momentach jak i tych dla nich niekorzystnych) ale również jego skromność, kiedy otwarcie przyznaje, co mu się udało, co by zmienił, a co zrobił inaczej i potrafi przyznać, że nie pokazał filmu, bo nie był dobry. Niezwykle poruszający jest ostatni rozdział książki, opisujący pracę nad „Yodok Stories”. Jest to film dotyczący obozów koncentracyjnych w Korei Północnej. Przerażające historie bohaterów, osób związanych z produkcją sprawiają, że chyba jedyny raz podczas lektury pomyślałam, że akurat tego filmu nie chciałabym obejrzeć - mimo tego, że jest on nakręcony w Korei Południowej i pokazuje między innymi realizację musicalu „Yodok Story”. Książka zawiera wiele wskazówek czysto „technicznych”, dotyczących pracy nad filmem. Ja niewiele wiem na ten temat ale myślę, że byłoby to niezwykle cenne dla kogoś, kto rozpoczyna pracę z filmem. Gdybym miała wskazać, czego w „Świecie Andrzeja Fidyka” mi zabrakło to chyba zdjęć – jest ich trochę, ale przyznaję, że chętnie obejrzałabym więcej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-02-2017 o godz 12:41 przez: Renifer
Andrzej Fidyk to jeden z najbardziej znanych i najważniejszych polskich dokumentalistów. Nawet osoby, które nie interesują się reportażem i filmami dokumentalnymi z pewnością słyszały o nim oraz o cyklu “Czas na dokument”. Wydawnictwo Znak Literanova wydało niedawno książkę, która jest zbiorem wspomnień Fidyka związanych z jego najgłośniejszymi produkcjami. Każdy rozdział jest poświęcony innemu filmowi. Dodatkowo są też komentarze dotyczące samej sztuki robienia filmów dokumentalnych. Andrzej Fidyk tłumaczy jak zbiera materiał, co jest dla niego najważniejsze, jak powstaje plan pracy itd. Myślę, że dla osób, które bardziej interesują się tematem, może same próbują swoich sił w robieniu reportaży, mogą to być ważne wskazówki. Dla pozostałych (takich jak ja) jest to okazja do poznania od kuchni warsztatu wybitnego dokumentalisty. Kilkakrotnie pojawiają się też krótkie, dodatkowe rozdziały “O Fidyku” autorstwa Marcela Łozińskiego, Zdzisława Pietrasika, Magdaleny Piekorz i Krzysztofa Zanussiego. W dwóch miejscach w książce znajdziemy też zdjęcia dotyczące filmów opisywanych w kolejnych rozdziałach. Każdy rozdział stanowi odrębną historię i jest poświęcony jednemu z filmów Fidyka. Autor wspomina je po latach. Skupia się na kulisach powstawania, problemach, jakie czekały na ekipę filmową, niespodziewanych zmianach w planie, powodach, dla których wybrał konkretny temat. Dowiemy się np. że ekipa filmowa potrzebowała ochrony podczas pracy w Brazylii, a pomysł na film musiał się zmienić, bo głównych bohaterów (dyrektorów szkół samby) zamknięto w więzieniu. To jedna z wielu historii, jakie wspomina Fidyk. Czytając “Świat Andrzeja Fidyka” miałam wrażenie, że jestem na spotkaniu z nim i słucham jak opowiada o dalekich wyjazdach i pracy nad każdym kolejnym filmem. Fidyk pokazuje nam w jaki sposób on patrzy na świat, dodatkowo zdradza wiele tajników sztuki filmowej. Wciągająca lektura, która wcale nie jest adresowana wyłącznie do miłośników reportażu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-03-2017 o godz 21:59 przez: milablondi
Książka „Świat Andrzeja Fidyka” to swoistego rodzaju kurs, jak stworzyć dobry reportaż. Fidyk pokazuje nam jak tworzył kilka ze swoich reportaży. Porusza w nich tematy nam odległe, nie unika spraw trudnych. Ukazana jest Korea Północna, jej reżim, ubóstwo, głód i obozy pracy. Podczas kręcenia zdjęć autor mógł kręcić tylko to, co mu pozwolono, pokazywano sztuczne miejsca, wielką, bezgraniczną miłość do Wodza. Nie pozwolono mu na bezpośredni kontakt z przypadkowymi mieszkańcami, wszystko było z góry przygotowane. W drugim filmie Fidyk ukazał problem obozów, nie przestrzegania praw człowieka. W Rosji nakręcił film o szkole striptizu, która miała być nadzieją dla wielu dziewcząt z biednych rosyjskich wsi na lepszą przyszłość i dobrą karierę. Niestety rzeczywistość nie była taka słodka, większość z młodych, naiwnych dziewcząt skończyła jako prostytutki. W Rio pokazał cienie i blaski karnawału: kolorowe tańce, piękne stroje kontra mafia, tony śmieci i ubóstwo. Będąc w Japoni poznał zjawisko Karoshi czyli śmierci z przepracowania. Pracownicy biorący udział w wiecznym wyścigu szczurów tak zatracają się w swojej pracy, że zdarza im się umrzeć w biurze. W filmie Kinirze z Kalkuty przemierza wraz z kinem objazdowym przez część Indii. Trafia do wioski trędowatych, do wioski zaklinaczy węży. W Królestwie Suazi robi film o problemie AIDS. Pokazuje przywiązanie do tradycji i jednocześnie zamiłowanie króla do luksusu i nowinek technologicznych. Ukazuje kraj kontrastów: bogactwa i biedoty, wykształcenia i ciemnoty. Na Białorusi dzięki Fidykowi poznajemy Aleksandra Puszkina, który swoją sztuką: malarstwem, performensami walczy na swój sposób z dyktaturą Łukaszenki, pozorną demokracją. Fidyk swoimi reportażami przybliża nam odległy świat takim jakim jest. Dzięki niemu możemy poznać problemy ludzi jakich my na co dzień nie mamy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-02-2017 o godz 20:00 przez: agniecha
„Fidyk musi być uroczo przekonującym człowiekiem. Wyobrażam go sobie owiniętego wokół jabłoni. Ludzie zwierzają mu się najpierw powoli, jakby się pilnowali, a potem już na łeb, na szyję”. Tak o Fidyku pisano w 1993 r. na łamach „Guardiana”. Tak też wygląda pierwsze czytelnicze zetknięcie z książką „Świat Andrzeja Fidyka”. W świat Fidyka wchodzimy najpierw ostrożnie, by za chwilę dać się pochłonąć bez reszty opowieściom, bohaterom, obrazom. Dowiadujemy się jak od kuchni powstawały najciekawsze ujęcia, ile pracy wymagało znalezienie bohaterów, którzy zahipnotyzują widza swoją historią, ile razy trzeba było zmieniać koncepcję, szukać nowych rozwiązań, aby po latach nadal być dumnym z filmu, który stworzyło się kilka lat wcześniej. Każda opowieść przetykana jest cennymi wskazówkami dotyczącymi pracy nad filmem dokumentalnym. Możemy się z nich dowiedzieć jak ważne jest znalezienie local fixera, dlaczego film dokumentalny to nie branża dla średnich i jak wielka odpowiedzialność wobec bohatera spoczywa na reżyserze. Prawdziwa gratka dla tych, którzy chcieliby podążać śladami Fidyka. Nie jest to jednak tylko studium warsztatu – w książce nie brakuje też czytelniczych smaczków, dzięki którym możemy się dowiedzieć, dlaczego pierwsze filmy Bollywood trwały nawet 5 godzin, czy w Korei Północnej można mówić po polsku i jak w jedną noc stać się ekspertem od bezpieczeństwa w Rio de Janeiro. Wszystkie te elementy przeplatane wspomnieniami osób, które miały okazję współpracować z Andrzejem Fidykiem sprawiają, że „Świat Andrzeja Fidyka” to naprawdę zajmująca lektura. Z czystym sumieniem polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-02-2017 o godz 10:21 przez: Anna Gajda
Dawno nie czytałam reportaży, bo tak chyba należałoby sklasyfikować książkę „Świat Andrzeja Fidyka”. Ten tytuł oddaje w zupełności zawartość. Autorzy opisują, jak powstawały najbardziej rozpoznawalne filmy dokumentalne znanego reportera i filmowca. Na szczęście nie jest to tylko ścisły opis kręcenia filmu, ale przedstawienie całego kontekstu, poszukiwania tematu, ciekawych kontaktów, planowania i sypania się tych planów. Zawiera też krótkie porady, jak należy robić dobre filmy dokumentalne. Książkę czyta się z zapartym tchem i nie można się od niej oderwać. Skończyłabym ją w jeden wieczór, gdyby nie parka wymagających półroczniaków w moim domu  Autorzy plastycznie rysują słowem to, co jest do zobaczenia na ekranie oraz to, czego nie widać. Szczególnie ciekawa jest ta kuchnia reportażu – poszukiwanie bohaterów, przewodników, tworzenie fabuły podporządkowanej jednej myśli przewodniej, radzenie sobie z przeciwnościami. Bardzo się cieszę, że książka trafiła na moją półkę. Jest zwyczajnie bardzo ciekawa, pokazuje fragmenty świata, do którego na co dzień nie mamy dostępu, nie zastanawiamy się nad problemem karoshi w Japonii, reżimu totalitarnego w Korei Północnej czy AIDS w Suazi. A kwestie te są realne, dotykają boleśnie całych mas ludzi. Szczególnie wstrząsający był dla mnie obraz Japonii, która jest przecież dla nas niedoścignionym wzorem nowoczesności, rozwoju techniki i cywilizacji, a wszystko to okupione morderczym poświęceniem Japończyków pracy i pracodawcom. Podsumowując, jest to lektura obowiązkowa, warta uwagi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-02-2017 o godz 00:28 przez: Ania
Pozytywnie zaskoczyła mnie ta książka – biografia widziana oczami reżyserskimi samego reżysera dokumentalnego Andrzeja Fidyka. Kreatywność, odwaga , rzeczowość to właśnie cechuje naszego głównego bohatera. Reżyser posiada pomysły i nie boi się ich przedstawić na forum dziennikarskiej branży. Nie lubi życia nudnego. Dla niego nie ma rzeczy niemożliwych. Lubi kiedy telewidz widzi wszystko jako realia, rzeczywistość. Analizuje każdy kadr, scenę jaka ma się ukazać w reportażu. Zdradza studentom swoją wiedzę ja i również czytelnikowi jak powstaje film i to jest bardzo ujęte czytelnie w książce. Dla autora książki nie ma rzeczy nie możliwych w swoim zawodzie. Doskonale przedstawione zdjęcia ukażą jak Andrzej Fidyk zmieniał się na przestrzeni lat i co mu dało to, że tworzy filmy dokumentalne. Wydawnictwo Znak nie zawiodło mnie, ale zaskoczyło , gdyż dzięki prostemu przekazowi- tekstowi o wytrwałym człowieku z branży filmu dokumentalnych przekonało mnie do ich oglądnięcia. Walka w każdym zawodzie jest jak przetrwanie czy Andrzejowi Fidykowi się to udało musisz się czytelniku przekonać . Jeśli ma się plan to wyjdzie, ale jak ma się dobry zespół do pracy jaki miał pan Andrzej. Zapraszam Cię czytelniku do przeczytania 320 stron interesującego świata reportażu z życia reżysera - „Czas na Andrzeja Fidyka”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-01-2017 o godz 16:01 przez: Aga Budyta
Muszę przyznać, że przeczytałam tę książkę jednym tchem. Popularny twórca i reżyser Andrzej Fidyk opowiada o kulisach powstawania kilku swoich najwybitniejszych filmów, w tym słynnej "Defilady". Nie jest to jednak książka pełna anegdot i ploteczek, ale rzeczowa relacja opisująca tworzenie dokumentu od pomysłu do ostatecznej wersji w montażowni. Fidyk opowiada o szukaniu bohaterów dla wybranych przez siebie tematów, o organizowaniu ekipy i warunkach pracy. Są to historie ciekawe, bo zawsze pomysł, który stoi za każdym z filmów jest niezwykle fascynujący. Czy będzie to kino objazdowe w Indiach, które przyjeżdża do nieznających cywilizacji plemion, czy kazachscy filmowcy uczący się robienia telenowel od brytyjskich fachowców czy też młode Afrykanki biorące udział w corocznym tańcu trzcin i marzące o zostaniu kolejną żoną króla Suazi. Fidyk barwnie opowiada o swoich bohaterach, nie ocenia, nie tłumaczy. W każdym z rozdziałów znajdują się ramki, w których reżyser pisze o technicznych aspektach robienia dokumentów, wpływaniu twórcy na akcję etc. Nie jest to jednak na pewno książka tylko dla potencjalnych następców Andrzeja Fidyka czy wielbicieli kina i filmów dokumentalnych, ale dla wszystkich ciekawych świata.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
23-02-2017 o godz 16:06 przez: Joanna Woldan
Dokumenty dobrze zrobione potrafią być naprawdę ciekawe. Właśnie o tym w swojej autobiografii „Świat Andrzeja Fidyka” pisze ten słynny dokumentalista. Chyba każdy słyszał o jego najgłośniejszym filmie „Defilada” nagrywanym w Korei Północnej. Pokazał tam świat taki, jakim chciałby go widzieć Wielki Wódz. To jawna propaganda i właśnie dlatego jest tak przerażająca. Władze Korei ani komunistycznej Polski nie zorientowały się, że ten film bezlitośnie obnaża prawdę o totalitaryzmie. Życie autora jest bez wątpienia fascynujące. Fidyk bez ogródek opisuje jak wygląda praca na planie i skąd czerpie inspiracje, co spotykało go w odległych krajach przy kręceniu filmów. Książka podzielona jest na dziewięć rozdziałów, każdy o innym dokumencie. Całość wzbogacają zdjęcia. Dzięki nim możemy zobaczyć rosyjską szkołę striptizu, miejsca, w których kręcony był „Diabeł w Moskwie”, obserwować jak zmieniał się i dorastał Andrzej Fidyk. Mnie ta książka jednak nie porwała. Nie wiem o co chodzi, nie można powiedzieć, że jest nudna, albo że źle się ją czyta. Jest po prostu nie dla mnie. Myślałam, że przeczytam ją jednym tchem, jednak tak się nie stało. Mam nadzieję, że „Świat Andrzeja Fidyka” spodoba się komuś z Was.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-11-2017 o godz 13:36 przez: fantasmagoria2
Kiedy filmowiec-dokumentalista bierze się za pisanie książki można pomyśleć, że po raz kolejny ktoś ze świata show-biznesu szuka kolejnego źródła dochodu. Jednak nie tym razem. Opowieść o życiu znanego reżysera jest niesamowicie barwna, aż do pozazdroszczenia. Co ciekawe, główny bohater chce się dzielić zdobytą wiedzą, nie tylko z czytalnikami, lecz także z młodym pokoleniem, które szkoli, a to bardzo rzadko się zdarza w branży filmowej. Nie ma tu miejsca na tematy tabu - Fidyk odkrywa kulisy kręcenia filmów w czasie reżimów w Rosji i Korei, co czasami aż wywołuje ciarki na plecach. Książka pokazuje też, jak na przestrzeli lat może zmienić się człowiek - jak zmieniają się jego zachowania i postrzeganie świata. Oraz to, że humor i pozytywne patrzenie na świat może przynieść nieraz zaskakujące pomysły. A pomysły są wszędzie, dookoła nas, trzeba tylko umieć je dostrzec, bo dobry kadr często może być wynikiem przypadku. Książka też jest przewodnikiem po różnych kulturach, zwyczajach, przekrojem społecznym i politycznym - zapisem doświadczeń reżysera i ekipy filmowej. Polecam szczególnie osobom, które szukają inspiracji, ale też instrukcji, jak dobrze robić filmy dokumentalne.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-02-2017 o godz 21:25 przez: aleksandra.be
„Świat Andrzeja Fidyka” to książka, która wciąga i zaraża pasją do robienia rzeczy niezwykłych w tym zwyczajnym świecie. No właśnie – ŚWIAT. Ten przedstawiony w książce to świat bogaty, pełen kolorów i często historii, w które trudno uwierzyć. A sam Fidyk jest człowiekiem, który chyba zawsze znajdował się w odpowiednim miejscu i odpowiednim czasie. Na pewno miał to szczęście w życiu, że robił to, co kochał. Każdy, kto chciałby dowiedzieć się więcej o kulisach tworzenia filmów dokumentalnych (teraz już wiem, że muszę obejrzeć „Defiladę”, „Taniec trzcin”, „Karnawał. Największe party świata” oraz „Rosyjski striptiz”), koniecznie musi sięgnąć po tę pozycję. Aż trudno uwierzyć, że Andrzej Fidyk to reżyser-samouk. Pasja, która bije z każdej strony tej książki jest niebywała. Czułam się tak, jakbym przy ognisku grzała dłonie i słuchała historii najlepszego gawędziarza w okolicy. A w nocy śnili mi się local fixerzy, roztańczeni mieszkańcy Rio i ludzie zaczarowani objazdowym kinem. Szczerze polecam lekturę. Na szarobure dni – jak znalazł.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-02-2017 o godz 12:37 przez: samalla
"Świat Andrzeja Fidyka" to jedna z najbardziej niezwykłych książek jakie ostatnio czytałam. Fidyk opowiada o swojej pracy dokumentalisty i robi to w sposób niezywkły: książka wciąga jak powieść przygodowa. Autor opisuje kulisy powstawania swoich filmów dokumentalnych, przedstawia proces twórczy, który rozpoczyna się od pomysłu a kończy na realizacji czasem całkiem odmiennej od zamierzonego celu. Reżyser napotyka na różne trudności łącznie z utratą obranego bohatera filmu. Jednak zawsze znajduje rozwiązanie, które zachwyca odbiorców jego filmów. Fidyk w poszukiwaniu tematu udaje się w najodleglejsze zakątki świata od Brazylii po Koreę Północną czy Japonię. Żaden temat go nie odstrasza ani karnawał w Rio ani śmierć z przepracowania w Japonii. Rzeczywistość odległych krain przedstawia z pasją i mistrzostwem. W książce znajdują się także praktyczne porady dla przyszłych twórców dokumentów oraz wypowiedzi innych znanych reżyserów na temat Andrzeja Fidyka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-02-2017 o godz 09:32 przez: anetta domańska-traczyk
"Świat Andrzeja Fidyka” to przykład na to, że można opowiedzieć jak tworzy się film w sposób tak barwny, że ma się wrażenie uczestniczenia w procesie. Stworzenie dobrego dokumentu to sztuka warta najwyższych nagród i wyróżnień. I Andrzej Fidyk takie właśnie tworzy, opowiadające o ważnych tematach, pozwalające na poznanie obcych egzotycznych kultur. Ne boi się tematów trudnych i kontrowersyjnych np. łamania praw człowieka w Korei Południowej, gdzie rzeczywistość jest zbyt okrutna, aby nie pomyśleć, że tylko człowiek jest w stanie zapomnieć o uczuciach wyższych. Ludzie ludziom zgotowali ten los to jest aktualne w takich miejscach jak obozy pracy np. YODOK. Dokumentalista musi nauczyć się szanować ludzi i przede wszystkim umieć ich słuchać. Tylko wtedy może powstać wspaniałe dzieło. A ciekawa osobowość reżysera i jego barwne życie pozwala stworzyć wspaniałą książkę. Bo życie niektórych ludzi to gotowy scenariusz.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-02-2017 o godz 14:36 przez: magdag
Świat Andrzeja Fidyka to zachwycająca podróż śladami genialnych reportaży sławnego polskiego dokumentalisty. To szereg barwnych opowieści z różnych zakątków świata. Nie ma tu tematów tabu, prób manipulacji zastanej rzeczywistości, ani zamiatania niewygodnych spraw pod dywan. Fidyk przedstawia realia takimi, jakimi są - bez upiększania i przeinaczania ich sensu. Każdy z rozdziałów dedykowany jest poszczególnemu dokumentowi emitowanemu niegdyś w telewizyjnej serii „Czas na dokument”. Poznajemy tutaj nie tylko same kulisy powstawania danego reportażu, ale i sporo interesujących anegdot oraz ciekawostek spoza planu, których na próżno szukać w ostatecznie dokumentach. Ci, których pasją jest robienie reportaży, w książce znajdą ponadto szereg wytycznych i cennych wskazówek, jak tworzyć wartościowe i rzetelne filmy dokumentalne. Niesamowicie fascynująca i jednocześnie pouczająca lektura!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-02-2017 o godz 21:40 przez: Monika Wiśniewska
Postać Andrzeja Fidyka była mi znana jeszcze przed sięgnięciem po niniejszą książkę. Głównie jako twórcy cyklu "Czas na dokument". Książka jest niejako reporterską podróżą po krajach odwiedzanych przez Fidyka i jego ekipę podczas realizacji filmów. W ciekawy i momentami dowcipny sposób czytelnik ma okazję poznać pracę nad reportażami od tzw. kuchni. Od momentu pomysłu, planowania po realizację, montaż, premierę... Każda z przedstawionych podróży to inny kraj, inny ważny temat. W każdym z rozdziałów poznajemy kolejny problem-zjawisko, z którym poprzez pracę reporterską mierzy się autor. Książka dla wszystkich ludzi ciekawych świata- nie koniecznie interesujących się filmem czy reportażem. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-02-2017 o godz 22:29 przez: nicole72
Nie będę obiektywna.Książka jest super.Kto z nas nie zna filmów dokumentalnych autora.Przybliżają nam dalszy i bliższy świat,nieraz dla nas bardzo egzotyczny. Teraz mamy okazję poznać więcej szczegółów.Korea Północna,Brazylia,Japonia i inne,mniej lub bardziej egzotyczne kraje. I to wszystko okraszone dodatkowo zdjęciami,obrazującymi opisywane wydarzenia. Nie da się jednak ukryć,że książka ma jedną zasadniczą wadę-mogłaby być grubsza;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-02-2017 o godz 10:58 przez: Anka
Fascynująca opowieść o kulisach pracy dokumentalisty. Reżyser, który swoim przewrotnym podejściem potrafił zrobić „coś z niczego” i który nawet najbardziej absurdalne okoliczności potrafił przekuć w znakomity pomysł. To książka o człowieku, który nie tylko zna się na tym, co robi, ale również ma nieprzeciętny talent do opowiadania o tym i chęć, aby podzielić się z czytelnikami swoją wiedzą i doświadczeniem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Uspokój swój mózg Hansen Anders
4.8/5
29,76 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Szczygieł Tartt Donna
4.7/5
41,63 zł
59,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Marzenie panny Benson Joyce Rachel
4.5/5
32,89 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Chwila Szymborska Wisława
5/5
31,27 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Żywoty zwierząt Coetzee J. M.
5/5
34,74 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Dżentelmen w Moskwie Towles Amor
4.6/5
31,59 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa O miłości Pawlukiewicz Piotr
5/5
32,65 zł
46,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Anna Karenina Tołstoj Lew
4.6/5
27,73 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Gorzko, gorzko Bator Joanna
5/5
38,51 zł
59,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Sto pociech Szymborska Wisława
5/5
28,88 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Młodzik Dostojewski Fiodor
5/5
39,27 zł
59,99 zł

Podobne do ostatnio oglądanego