Strupki (okładka twarda)

Oferta empik.com : 35,99 zł

35,99 zł 39,99 zł (-10%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt w magazynie Empiku
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Jóźwik Paulina Książki | okładka twarda
35,99 zł
asb nad tabami
Nosowska Katarzyna Książki | okładka miękka
25,28 zł
asb nad tabami
Twardoch Szczepan Książki | okładka miękka
29,14 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

"Oto narodziła się pisarka."
Joanna Bator

Czy można pozostać sobą, gdy ktoś bliski straci pamięć i zapomni, kim jesteśmy?

Hanna Maj żyła po cichu, a jej życie skończyło się na długo przed śmiercią. Choroba sprawiła, że przestała rozpoznawać żyjących, za to coraz częściej odwiedzali ją zmarli.

Pola wraca do rodzinnego domu dzień przed pogrzebem babki. Chce odzyskać wspomnienia, które straciła Hanna. Wchodzi w pamięć jak w pokutę. Co stało się z bratem babki, który pewnego dnia zniknął? Skąd w siostrze Hanny tyle złości i goryczy? Czy Pola zdoła odkryć to, o czym wszyscy w rodzinie milczą?

Paulina Jóźwik pisze z czułością i wrażliwością na drugiego człowieka. "Strupki" to opowiedziana ciepłym szeptem powieść o godzeniu się z życiem, pamięci i rodzinnym domu, którego głos pozostaje w nas na zawsze.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Strupki
Autor: Jóźwik Paulina
Wydawnictwo: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 256
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-01-15
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Indeks: 34364437
 
średnia 4,8
5
20
4
6
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
18 recenzji
5/5
29-09-2020 o godz 00:24 Anonim dodał recenzję:
"Strupki" to debiut @multipaulik. Ale jaki debiut! To książka, którą się poleca. Poleca wszystkim, rodzinie, przyjaciołom, nieznajomym. To must read dla wszystkich. Typowo nietypowa. Po jej przeczytaniu masz ochotę skakać, krzyczeć, głośno o niej mówić. Moja pierwsza relacja po jej przeczytaniu to bieg do mamy i wołanie do niej "Mamo,mamo musisz to przeczytać!". Jednak na jej pytanie "dlaczego?", brakuje odpowiedzi. Brakuje ponieważ nie da się opisać tych emocji po jej przeczytaniu. Brakuje Ci nagle odpowiednich słów. Wszystko kumuluje się w Tobie. "Strupki" poleciła mi @zaczytana.querida (za co bardzo Ci dziękuję). Od razu napisałam do niej by jej podziekować. Brakowało mi jeszcze w tedy słów by opisać moje emocje po jej przeczytaniu. Od tego momentu minął tydzień. A mi ich nadal brakuje. Czytanie jej to była czysta poezja, coś pięknego. Dotknęła mnie, można powiedzieć rozdrapała stare strupki. Niektóre tematy są mi bardzo bliskie. Mogę śmiało powiedzieć, że dotknęła mojej duszy. Autorka wręcz maluje słowami. Kiedy czytasz zdanie, nie widzisz liter lecz obrazy. Widzisz tę wieś, rzekę, las. Czujesz zapach siana i ziół. Dotykasz rumianku. Promienie słońca ogrzewają Twoją skórę. Chcesz posiedzieć z Polą, Irką i babcią Hanną. Wypić zimną wodę że studni i powspominać. Zatrzymać się i pomyśleć nad swoim życiem. Nad tym "kim jesteś". Dopracowana, poruszająca opowieść o tęsknocie za bliskimi, za swoją tożsamością, dzieciństwem. W subtelny sposób opowiada o tym co zabiera nam okrutna choroba, jaką jest Alzheimer. Uzdrawia nas, pomaga zagoić strupki. Można się nad nią cały czas zachwycać. Zachęcam Was do jej przeczytania, ponieważ wiem, że naprawdę warto. ❤ "Strupki to opowiedziana ciepłym szeptem powieść o godzeniu się z życiem, pamięci i rodzinnym domu, którego głos pozostaje na zawsze."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-06-2020 o godz 08:18 Paulina Krasnopolska dodał recenzję:
Dobra książka, przywołuje dużo wspomnień. Świetnie napisana.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-03-2020 o godz 22:11 Anonim dodał recenzję:
Niesłychanie skuszona całą gammą zachwytów i pochlebnych opinii książki ‘’Strupki’’ doszłam do wniosku, że koniecznie sama musze sprawdzić co takiego ta lektura ma w sobie, że tak przyciąga czytelników. Bo jeśli debiut zbiera tak wysokie oceny, to coś musi być na rzeczy, tym bardziej że na okładce książki znajdziecie rekomendacje samej Joanny Bator. Już po kilku stronach doszłam do wniosku, że ogromnie podoba mi się niepowtarzalny styl autorki , a w prostej codzienności znajdziemy prawdziwe piękno. Warto wspomnieć już na samym początku, że bohaterowie są tu nietuzinkowi, a ich z pozoru łatwe życie niejednokrotnie zachwyca i daje do myślenia. Cała akcja skupia się tutaj głównie na relacji Poli z babcią, która przedstawiona jest na przestrzeni lat i wraz z biegiem czasu ulega zmianie. Tak naprawdę na początku powieści Pola dostaje informację o śmierci babci, lecz według niej śmierć jest tu tylko formalnością, ponieważ dla kobiety babcia umarła w chwili gdy zachorowała na Alzhaimera , a wraz z chorobą odeszły wszystkie jej wspomnienia. W książce nasze główna bohaterka przywołuje wiele wspomnień związanych właśnie z babcią oraz czasów gdy mieszkała wraz z nią i starszą siostrą na wsi. Bez wątpienia powieść ta przepełniona jest nostalgią i tym, że czas nieubłaganie mija, szczególnie beztroskie czasy dzieciństwa niewiadomo kiedy odchodzą w zapomnienie, a my z dnia na dzień stajemy się dorośli i odpowiedzialni za siebie. Muszę przyznać, że wspomnienia Poli niejednokrotnie sprawiały, że sama przypominałam sobie wakacje spędzone u dziadków. . I pomimo tego , że akcja toczy się tu wolnym rytmem, to nie sposób od książki się oderwać. Bez wątpienia w tej historii jest coś pięknego, małe tajemnice które z czasem ujrzały światło dzienne dodają jej tylko charakteru. To naprawdę jeden z najlepszy debiutów jakie dotąd czytałam i istotnie zostanie w mojej pamięci na bardzo długo . Naprawdę gorąco polecam, a ja na pewno sięgnę po kolejną książkę autorki gdy tylko pojawi się w księgarniach !!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-02-2020 o godz 14:37 Kinga Łuczyńska dodał recenzję:
Strupki, Paulina Jóźwik Śmiało mogę powiedzieć, że jest to książka na poziomie. Cudowny język, piękny styl, słownictwo. Takiego rodzaju książki aż się chce czytać. Nie jest to błaha książka, nawołuje do refleksji i do różnych rozmyślań. Te wszystkie opisy jakie Autorka zawarła w swojej książce są fenomenalne, bardzo malownicze. Miejscami miałam wrażenie, że jestem w danym miejscu, które akurat opisuje Paulina. Ta przyroda, te miejsca, cały ten urok i magia. Dużo tutaj emocji, oj dzieje się i to od pierwszej strony. Nie jest to kryminał czy thriller, że akcja brnie jak szalona, ale właśnie przez wzgląd na tą emocjonalność zatracamy się w pięknie tej bardzo oryginalnej historii. Jeszcze raz powiem, że ta historia jest bardzo prosta, bo właśnie ta idealność tej książki tkwi w prostocie, w odpowiednim doborze słów, w detalach i szczegółach, które dopiero pojawiają się nam przed oczami po przeczytaniu całości. Powiedziałabym, że znajdziemy tutaj wiele aspektów psychologicznych, o trudnościach, o poszukiwaniu prawdy, o walce… Pola- główna bohaterka, wraca do swoich rodzinnych stron tuż przed pogrzebem swojej babki. Rodzinne otoczenie budzi wspomnienia, przez co Pola zaczyna żyć wspomnieniami Hanny. Chce dowiedzieć się jak najwięcej o tej osobie, a także o jej tajemniczym bracie babki, który w pewnych okolicznościach jakiś czas temu zaginął. Co się z nim stało? Co ukrywała Hanna? Jakie wspomnienia były dla niej kluczowe?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-02-2020 o godz 11:50 wyrwana_strona dodał recenzję:
[email protected] „Strupki” to znakomity debiut, który zostawia czytelnika z obietnicą kolejnych udanych powieści autorki, Pauliny Jóźwik. Na pozór to kolejna historia o zwyczajnych ludziach, następny wycinek z czyjegoś życiorysu. Pod fabularną skorupą ukryte są jednak uniwersalne prawdy, uśpione emocje i trudne pytania, które pod wpływem pióra autorki ożywają i oddziaływają na czytelnika. Pola, eurosierota, pewnego dnia wraca na rodzinną wieś, aby uczestniczyć w pogrzebie wychowującej ją babci. Wcześniej, gdy Hanna zachorowała, a alzheimer rozpoczął w organizmie pustoszącą działalność, dziewczyna wyjechała, próbując jednocześnie zagłuszyć wyrzuty sumienia. Choroba Hanny, a potem śmierć, sprawiły, że w Poli obudził się lęk przed utratą własnej tożsamości. Kiedy odchodzi osoba, która Cię ukształtowała, czyż nie zabiera ze sobą również części Ciebie? Postanawia więc kurczowo trzymać się resztek własnej pamięci, wspomnień, a nawet pozostawiających strupki krzywd (...) To proza niespieszna, nostalgiczna, nieco poetycka. Warta poświęcenia uwagi, zaangażowania czytelnika. Widać w niej ogromną wrażliwość autorki, przelanie na papier prawdziwych emocji. Zdecydowanie nazwisko Jóźwik należy zapamiętać i śledzić dalszą karierą pisarską Pauliny :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-01-2020 o godz 23:14 m_kozlowska dodał recenzję:
Pola, młoda kobieta po kilku latach wraca na wieś - do domu rodzinnego, by zmierzyć się z bolesną rzeczywistością jaką jest śmierć ukochanej babki. Pola traci nie tylko bliską babcię ale i przyjaciółkę, życiową mentorkę . Traci też szansę otrzymania odpowiedzi na ważne dla niej pytania.... "Strupki" to opowieść o poszukiwaniu własnej tożsamości i odpowiedzi  na pytania "Kim jestem?", "Skąd pochodzę?" . To książka o rodzinnych relacjach owianych tajemnicami i niedopowiedzeniami. O niespełnieniu i poszukiwaniu własnego JA. Ale też o starości, starości która niekiedy cicho zabija od środka ale nie pozwala jeszcze umrzeć.... "Strupki" to piękna, niebanalna, żywa proza. Czytanie jej to balsam dla duszy. O rzeczach niełatwych autorka pisze pięknie. O sprawach niezrozumiałych pisze z cierpliwością, a kwestie bolesne porusza dojrzale, z dużą dozą wyrozumiałości. Piękny język, wysmakowany styl i niecodzienne słownictwo bogate w metafory. A wszystko to tak łatwe w odbiorze. Autorka porusza ważne i trudne problemy egzystencjalne bez zbędnego patosu i dzięki czemu nie mierzymy się z jakimiś filozoficznymi i górnolotnymi przemyśleniami a ciekawymi, mądrymi spostrzeżeniem nad kondycją rodzinnych relacji i domu rodzinnego.Pięknie oddany klimat wsi i upalnego lata. Czytelnik przenosi się wręcz do dzieciństwa, wakacji spędzonych u babci. Pani Paulina umiejętnie dobiera słowa tworząc opisy czasu i miejsca akcji, że czytając czułam zapach babcinej drożdżówki, smak babcinego kompotu. Poczułam zapach babcinych ubrań i domu... Autorka odkurzyła moje własne wspomnienia odłożone gdzieś w mojej głowie......  Myślę że to duża umiejętność pisarska by w tak niebezpośredni sposób,niespostrzeżenie obudzić w czytelniku uśpioną część przeszłości i zachęcić do odpowiedzi na pytanie : A skąd ja pochodzę? Co oznacza dla mnie że mam taką a nie inną przeszłość, w takim a nie innym domu..? Rzetelnie i prawdziwie także ukazana społeczność wiejska i mentalność ludzi starszych... Ciekawi bohaterowie, z duszą. "Strupki" to spora dawka refleksji i powrotu do korzeni.. Dla czytelnika lubiącego prozę niekomercyjną, niecodzienną, tą która nie mówi o wszystkim wprost... https://magdakpisze.home.blog/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-01-2020 o godz 18:39 Monika Ambroziak dodał recenzję:
Ciężko napisać coś co nie zabrzmi banalnie. Zwyczajnie niezwyczajna to książka jest. Spokojna, wyważona,  stonowana i taka akuratna. Proza którą czyta się z przyjemnością,  niespiesznie i która chwyta za serce. Z ogromną przyjemnością zatapiałam się w historiach rodzinnych, odkrywając to co odkryć się dało żeby ustrzec od zapomnienia. Gorzka to była historia ale smacznie się ją czytało. Bardzo polecam, tym bardziej, że jest to debiutancka książka i jeśli za pierwszym razem wyszło tak dobrze to z niecierpliwością będę wypatrywać kolejnej powieści.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-01-2020 o godz 14:01 Anonim dodał recenzję:
Debiut Pauliny Jóźwik "Strupki" stał mi się bardzo bliski... Niemalże 3 lata temu zmarła moja babcia, która w końcówce swojego życia częściej widziała zmarłych, a żyjących nie poznawała... Czytając tę książkę miałam wrażenie czasem, że czytam historię o swojej babci... Ciągle chciała wracać do domu, choć w domu była... Stale czegoś szukała, przekładała z miejsca na miejsce, niektóre przedmioty owijała np.chusteczkami, żeby je potem schować, a to za szafą, a to kaloryferem... Niektórzy powiedzą "życie, taki wiek", jednak jest w tym coś przerażającego. Człowiek traci rozum, zapomina, to czego się nauczył przez całe życie, z kim żył, kim był... to jest przykre, smutne i przerażające, że kto będzie miał więcej szczęścia i dożyje sędziwego wieku najprawdopodobniej skończy z demencją, chorobą Alzheimera.. Wracając do książki... Pola Maj wraca do rodzinnej wsi na dzień przed pogrzebem babci, Hanny, ktora ją wychowała. "Wchodzę w pamięć jak w pokutę"... Dręczona wyrzutami sumienia, za opuszczenie babci, Pola próbuje odzyskać wspomnienia, które tamta straciła. Chce dowiedzieć się, co się stało ze Stefkiem, bratem Hanny, który wyszedł pewnego dnia z domu i słuch o nim zaginął. Dlaczego siostra Poli, Irka, jest tak zgorzkniała. Pola zmierzy się też z dawną miłością... Autorka książki ma prawdziwy talent w budowaniu poetyckich opisów. Czytając tę książkę można naprawdę przenieść się na wieś, poczuć zapach lata, domku na wsi. Nie ma tu zwrotów akcji, gonitw - to spokojna opowieść o pewnej rodzinie, poszukiwaniu własnego ja, o pamięci, o tym skąd pochodzimy, kim jesteśmy i kto nas ukształtował.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-01-2020 o godz 08:35 Sylwia dodał recenzję:
Już jakiś czas minął od chwili gdy przewróciłam ostatnią stronę książki. Czas jakże potrzebny ,do tego by owa historia ,zdołała się we mnie poukładać. Osiedlić w sercu i pamięci. Pozostać. Nie bez powodu ten literacki debiut ( jak to w ogóle możliwe???!!! ) Pauliny Jóźwik, uplasował się na podium, wśród przeczytanych przeze mnie grudniowych pozycji. Nie bez powodu też, stanie na podium wśród najlepszych książek roku 2019. Ta młoda Pisarka przez duże P zasługuje na to by ją czytać. Chłonąć , otulać się każdym słowem i delektować się nim jak pierwszym wiosennym słońcem. #strupki to historia Poli, która wraca do rodzinnego domu na pogrzeb Babki. Kobiety,która niegdyś wywarła na Nią ogromny wpływ. W tej historii teraźniejszość przeplata się z przeszłością, którą bohaterka chce ocalić od zapomnienia. Od zapomnienia ,które stało się udziałem Babki. Pola jest ilustratorką. Od dziecka opisywała świat za pomocą obrazów. Pieniądze na kredki dostała od babki. A co zrobiła Paulina Jóźwik? Niczym Pola namalowała świat w swej powieści. Świat pełen piękna, poezji i nostalgii. Żałuję, że nie dane mi było w nim zamieszkać na dłużej. To nie jest książka o zapominaniu. To książka o tym jak pamiętać. Pamiętajcie proszę by przeczytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-01-2020 o godz 19:56 Dorota Grabowska dodał recenzję:
Na debiutanckiej książce Pauliny Jóźwik „Strupki” widnieje rekomendacja Joanny Bator. Pisarka, którą od lat podziwiam, o tej właśnie książce napisała „Oto narodziła się pisarka”. I całym sercem zgadzam się z tymi słowami, ba, jestem przeszczęśliwa, że koniec roku przyniósł mi tak dobry debiut, dzięki któremu powróciłam do miejsc, osób i wydarzeń dla mnie ważnych. Narodziła się nam pisarka i mam nadzieję, że to dopiero bardzo dobry wstęp do twórczości pisarskiej i Pani Paulina zaskoczy mnie jeszcze pozytywnie nie raz. Fabuła jest pozornie prosta i właściwie to, co nas czeka, można nakreślić w kilku zdaniach. Ilustratorka Pola powraca po wielu latach do rodzinnego domu na wsi. Powodem jest śmierć jej babki Hanny, która przez ostatnie lata swojego życia zmagała się z jedną z najgorszych chorób – z Alzheimerem. Pola chciałaby odzyskać wspomnienia, które straciła jej babka. Nie będzie to jednak takie proste. Czy Pola zdoła uzyskać odpowiedzi na pytanie, co stało się z bratem babci, który pewnego dnia tak po prostu zniknął. Skąd w siostrze Hanny tak wiele goryczy i złości? O czym jeszcze w tej rodzinie się milczy? Pola będzie musiała stawić czoła swoim demonom i spotkać się także z tym, którego kiedyś kochała. „Strupki” Jóźwik mają 256 stron. Może nam się wydawać, że to nie wiele, bo jak tak niewielka ilość może wstrząsnąć czytelnikiem i jednocześnie wprowadzić do w zachwyt. Autorka udowadnia, że owszem, można. 256 stron – tyle i aż tyle, by snuć opowieść piękną, krótkimi zdaniami opisującymi prawdziwe życie. Wysoki poziom otrzymujemy już na samym wstępie i sposób, w jaki zaczęła „Strupki: autorka zaskoczył mnie i jednocześnie zauroczył. Jest dobrze aż do samego końca i z żalem się odkłada ten debiut. W „Strupkach” znaleźć można melancholię, żal, a także i ból. Autorka sprawiła, że nie tylko Pola musiała stawić czoła swoim demonom, ja sama powróciłam do świata mojego dzieciństwa. Tak jak bohaterka powróciłam na wieś do domu moich dziadków, domu, w którym spędzałam zawsze wakacje i prawie wszystkie weekendy jeszcze jako dziecko a później nastolatka. Miałam okazję, by powspominać tych, których już ze mną nie ma, ale także i zastanowić się, czy na pewno pewne rzeczy w moim życiu są już zamknięte, a może coś mnie jeszcze uwiera. Czy na moim ciele (a także i w duszy) w zdartych i bolesnych miejscach powstały już strupki? Książka oprócz próby rozliczenia się z przeszłością i poznania odpowiedzi na ważne pytania pokazuje także wątek siostrzanej miłości. Miłości między Polą a straszą siostrą Ireną, a także Hanny z Pelką. Choć na pozór są sobie bliskie – pozostają sobie dalekie i obce, narasta między nimi dystans i zamiast zrozumienia jest tylko samotność. Czy jednak tę relację da się jeszcze naprawić? „Strupki” Pauliny Jóźwik to książka, o której powinno się zrobić głośno i powinien przeczytać ją każdy, a zwłaszcza spragniony pięknej i mądrej prozy czytelnik. Dostaniemy historię opisaną z wielką czułością i wrażliwością, przeniesiemy się na wieś i zobaczymy, w jaki sposób bohaterowie radzą sobie z życiem i śmiercią. Być może i Wam uda się odpowiedzieć na nękające Was pytania. Ta książka pozostanie ze mną na długo, może rozmyślaniu o niej towarzyszyć mi będzie także zapach rumianku? Tę książkę po prostu trzeba przeczytać!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-01-2020 o godz 07:48 Anna Makieła dodał recenzję:
Z żadną z moich babć nie byłam zżyta (z różnych powodów) i od zawsze uważałam, że ich brak – choć na pierwszy rzut oka niewidoczny – aktualnie wpływa na mnie w jakiś nie do końca ujawniony sposób. Ów brak przejawiał się w tym, że nie wyjeżdżałam na wieś, nie wyczekiwałam wizyt, nie martwiłam się, gdy było z nimi gorzej. Mama mojego ojca zmarła przy jego porodzie, a z tą, która go wychowała, wymieniłam się egzystencją na tym świecie. Znałam tylko jedną babcię, kojarzącą mi się głównie ze słodyczami przysyłanymi ze słonecznej Italii, do której wyprowadziła się na wystarczająco długo, by kompletnie nie uczestniczyć w procesie mojego odrywania się od ziemi. Gdy wróciła, była po prostu babcią, którą co jakiś czas odwiedzałam po lekcjach. Gdy dopadł ją Alzheimer, byłam już na tyle duża, by rozumieć, co to oznacza. Gdy zamieszkała z nami, byłam jeszcze na tyle głupia, by z każdym jej „wybrykiem” kochać ją mniej. Gdy umarła, byłam tysiące kilometrów stąd. Nigdy nie poczułam, jak to jest mieć babcię z chustką na głowie, mieszkającą w drewnianej chałupie ze studnią przed wejściem. Mającą swoje tajemnice, które pod otoczką bajki na dobranoc zdradza mi przed snem. Może właśnie z powodu własnych doświadczeń (albo wręcz ich braku) sięgnęłam po „Strupki” Pauliny Jóźwik, która w swojej debiutanckiej powieści rozprawia się ze sobą, tajemnicami i miłością do tej, która zawsze była – nawet, gdy nie było już nikogo. Autorka stworzyła niezwykle kameralną powieść o ogromnej roli, jaką w naszym życiu odgrywa pamięć oraz o tym, że wszystkie rany, które odnosimy na życiowym placu boju, wpływają nie tylko na nasze, ale również na życie innych. Jóźwik z ogromną czułością pisze o swojej babci, snując historię o rodzinnych relacjach. Nad każdą stroną unosi się łuna niedopowiedzeń i pretensji wywołujących napięcie, choć wydawałoby się, że wszystko toczy się tutaj w tak popularnym teraz rytmie „slow”. Jednak krótkie sceny, oszczędne dialogi, subtelne gesty sprawiają, że czytelnik przełącza się w tryb czuwania. Niby oddaje się wspominkom, a jednak gdzieś podskórnie jest przygotowany na uderzenie. Bo przecież coś w końcu musi się zadziać, coś, co rozstroi życie Poli, głównej bohaterki. I nie będzie to tylko śmierć babki. To dopiero początek zdrapywania strupków, którymi obrosła historia całej rodziny. Pola, odkrywając coraz więcej, powoli podważa paznokciem suchą pokrywę, uwalniając zalegającą tam krew i pozwalając jej sączyć się po ciele, a z powstałych blizn tworząc swoiste ołtarze. Takie, które stoją w domu i czasami przypominają o wielu sprawach, choć są już tylko wspomnieniem wymagającym uporządkowania. Paulina Jóźwik debiutuje w stylu, którym udowadnia, że młody wiek nie przeszkadza w obserwacji życia i kontemplacji nad tym, co najważniejsze. To również głos młodego pokolenia, które potrafi rzeczywistość ubierać w piękną opowieść, oddającą każdym swoim fragmentem maksimum emocji przy minimum słów. Dla mnie melancholia, która przebija z kart „Strupków”, nabiera innego odcienia smutku. Przyprawiona jest nadzieją, której Jóźwik nie odbiera swojej bohaterce. Wręcz przeciwnie: dyskretnie pokazuje, że to, co wydaje się porażką, wcale nie musi nią być. Gdybym kiedyś debiutowała, chciałabym zrobić to tak pięknie jak Paulina Jóźwik.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
17-01-2020 o godz 11:34 Pasieka Kulturalna dodał recenzję:
Są takie historie, które trafiają do nas bardziej i mocniej, niż byśmy tego chcieli. Takie opowieści, które zawiązują nam olbrzymi supeł w gardle i w sercu, którego nie da się rozplątać. Takie, które urzekają, ale wywołują namacalny ból, który chcielibyśmy wyrwać z siebie i wyrzucić, aby już do nas nie wracał, ale jednocześnie pragniemy o nim pamiętać, aby nie zatracić tego, kim jesteśmy i co nasz ukształtowało. Taka właśnie jest książka „Strupki” Pauliny Jóźwik. Jeżeli nie słyszeliście nazwiska autorki, to nic dziwnego – ta powieść to debiut młodej pisarki, która szturmem wdarła się na rynek wydawniczy i urzekła czytelników. Jestem ciekawa, jak dalej pani Paulina będzie się rozwijać, bo skoro debiut jest aż tak dobry, to aż chce się dowiedzieć, co będzie dalej. Pani Paulina Jóźwik w „Strupkach” główne role oddała dwóm postaciom – Pol, narratorce oraz Alzhaimerowi, który zamieszkał razem z jej babką oraz siostrą i stał się niechcianym lokatorem, którego nie można się pozbyć. Młoda kobieta wyjechała ze wsi, od babki i siostry, aby się uczyć i pracować. Teraz wraca na pogrzeb najbliższej osoby, która ją wychowała, gdy zabrakło rodziców, bo wyjechali do pracy. Bohaterka wspomina swoje życie na wsi, przedstawiając czytelnikowi sceny, wydarzenia, ale także skupia się na teraźniejszości – pogrzebie, żałobie i wszystkich emocjach, które aż trudno nazwać. Dlaczego ta książka jest mi tak bliska? Bo na Alzhaimera chorowała moja babcia. To nie tylko zapominanie wydarzeń z życia czy miejsca, na które odłożyło się przedmiot; to powolne zatracanie siebie, kawałek po kawału. To tracenie swojego życia, zapominanie bliskich: dzieci i wnuków. Alzhaimer to choroba, która zakrada się i powoli niszczy człowieka, a także całą jego rodzinę. Staje się domownikiem, które uprzykrza życie, wywołuje łzy, strach i smutek. Paulina Jóźwik w swojej książce przekazała wszystkie te emocje, które towarzyszyły i mi. Wyparcie, cierpienie, ból, smutek, żal. Każda osoba, której bliski chorował na Alzhaimera, powinna odnaleźć w Strupkach kawałek siebie i swoich uczuć. Narratorka wspomnieniami buduje w głowie czytelnika obraz swoje życia, wszystkich wydarzeń, które ją ukształtowały. Wspomina swoją pierwszą miłość, skupia się na najbliższej rodzinie, a babcia wciąż przewija się przez te retrospekcje, co pokazuje, że była bardzo ważną osobą dla Poli. Starsza pani była dla dziewczynki drogowskazem, obrońcą, powiernicą. Kochała ją całym sercem. Z wzajemnością. Ucieczka była dla Poli ratunkiem, oderwaniem, bo choroba babci sprawiała jej olbrzymi ból. „Strupki” to książka, którą czyta się w jeden wieczór. Proza Pauliny Jóźwiak charakteryzuje się prostotą, ale jest bardzo nacechowana emocjonalnie i uczuciowo. Ta powieść wywołuje kaca książkowego, skłania do refleksji, wspomnień. Dla tych, którzy nie znają Alzhaimera, przybliża obraz tego „niechcianego lokatora” i pokazuje, jak wpływa nie tylko na osobę chorą, ale także i na jej bliskich.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-01-2020 o godz 11:23 Anonim dodał recenzję:
"Strupki" to książka na wskroś nostalgiczna. Pięknie skomponowane, krótkie zdania, celnie opisujące prawdziwe życie, uderzają czytelnika już od pierwszej strony. Start z wysokiego C. Poziom ten utrzymuje się aż do zakończenia. Już wiem, że nie każdy to przetrzyma, ale osoby spragnione piękna i prostoty w literaturze, poczują się bezwstydnie rozpieszczane. "Strupki" to opowieść o poszukiwaniu fundamentów własnej tożsamości i miłościach utraconych, bo tak chciał los. To też snująca się powoli gawęda człowieka chorego na Alzheimera, pamięci wypalającej się jak las, o zgliszczach wspomnień, których nie sposób już rozpoznać. W końcu to też próba zobrazowania śmierci, która zagarnia wszystkie rodzinne historie, zubożając poczucie bezpieczeństwa. Choć Pola, główna bohaterka, stara się pozbierać wszystkie strzępki przeszłości, tworzące filar jaźni, ten po stracie najbliższej osoby, pozostaje na zawsze już zachwiany. Autorka poprzez swój sielski, nostalgiczny, momentami prosty przekaz pragnie zwrócić uwagę na rodzinę, na to, że niesnaski i tajemnice nie służą budowaniu silnej osobowości pokoleń, które miast czerpać siłę z gniazda rodzinnego, gonią za prawdą, która została przed nimi utajona. W roku 2020 zwróćcie uwagę na ten debiut, zapewniam, że warto!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-01-2020 o godz 10:17 Alina dodał recenzję:
Są takie książki, są takie historie, które trafiają do nas bardziej niż byśmy chcieli, niż byśmy się spodziewali. Takie, które pokazują, że każdy z nas ma w sobie jakieś ukryte drzwi, przez które sączy się coś, co stale wraca i stale mąci myśli. Odkąd zobaczyłam zapowiedź "Strupków" Pauliny Jóźwik miałam przeczucie, które mówiło mi, że to będzie piękna książka. Dziś wiem, że powinnam się nim częściej kierować. Główną bohaterką powieści jest Pola, młoda kobieta, która wraca do rodzinnego domu na pogrzeb ukochanej babci. Babci, która ją wychowała. Nosi w sobie wiele smutku i poczucia winy, które ją oplatają i duszą. Odkryjemy relacje jakie ją łączą z najbliższą rodziną - z tatą, siostrą i ciocią - siostrą zmarłej babci. Powoli odkryjemy też sekrety - jakie kryje rodzina Poli. Wszystko w atmosferze melancholii i smutku do którego kontrastem jest piękny, poetycki i kwiecisty język metafor jakie stosuje Autorka. Książka ma zaledwie 256 stron, a czytałam ją trzy dni z uwagi na ciągle załzawione oczy - nie widziałam tekstu. Ale to były dobre łzy. Jest pięknie i boleśnie jednocześnie. Odnajduje w tej historii wiele punktów wspólnych, czasem zbyt wiele. Bohaterka chciałaby żyć po swojemu, zostać w mieście, nie rozpamiętywać tego, co było, patrzeć w przyszłość. Tylko czy takie zepchnięcie części życia w zapomnienie to dobra droga? Czy nie straci wtedy części siebie? Swoich korzeni? Paulina Jóźwik zabrała mnie w podróż w czasie, której doświadczyłam również zmysłowo. Byłam w domu swojej cioci, która pełniła w moim życiu rolę babci. Usłyszałam tę skrzypiącą podłogę, poczułam tę sztywną, wykrochmaloną pościel. Widziałam wielki, drewniany kredens na drzwiczkach którego - ciocia suszyła zioła. Przypomniałam sobie wspólne pieczenie i wspólne posiłki. Ale i wspólne milczenie o sprawach, o których się nie mówi, jakby niewypowiedziane słowa sprawiały, że problemy znikną, albo się same rozwiążą. Cisza, która jest tak głośna, że aż boli od niej głowa. Nikt nie lubi mówić o sprawach trudnych, o tajemnicach, o własnych żalach. To wszystko, co niewypowiedziane narasta i nas dręczy. Pisarka porusza wiele trudnych tematów. Śmierci bliskiej osoby, tęsknoty i bólu, który z niej wynika. Miłości, której nie było dane się rozwinąć. Czy rzeczywiście musimy powielać scenariusze, które znamy? Pokręcone relacje rodzinne, milczący, zimny ojciec, siostry, które powinny być sobie najbliższe - a są dla siebie obce. Wszystkich coś uwiera, dusi, ale nikt nie chce powiedzieć wprost tego, co czuje, jakby z każdym wypowiedzianym słowem miałby zniknąć. To opowieść, w której każdy - naprawdę każdy - znajdzie coś dla siebie, czy też fragment siebie, swojego życia. Fabuła płynie niczym przenikające się pory roku. Powoli, niespiesznie z całą gamą kolorów i emocji - jak w realnym życiu. A ja po każdym rozdziale zastanawiałam się: skąd ona to wie? Po prostu piękna. Gratuluję!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-01-2020 o godz 17:21 Maitiri dodał recenzję:
Chciałabym, aby było o "Strupkach" bardzo głośno, bo to jedna z najlepszych książek, jakie przeczytałam w życiu ❤ W centrum tej opowieści stoi babcia i jej choroba, która trawi ją kawałek po kawałku każdego dnia. Historię babci i swoją opowiada Pola, wnuczka Hanny. Dziewczyna nie może poradzić sobie z chorobą babci i ze swoim stosunkiem do niej. Poczucie winny z powodu oddalenia się od najbliższej osoby niszczy ją, wyrzuty sumienia nie pozwalają normalnie żyć. Pola wraca na wieś, aby rozprawić się ze swoimi demonami. Czy w końcu odnajdzie spokój? Język, jakim napisany jest ten debiut zachwyca. Piękny, poetycki, przepełniony metaforami. Od pierwszych słów tej powieści wiedziałam, że będzie ona wyjątkowa. I nie pomyliłam się. Opowiedziana przez Polę historia babci Hanny jest bardzo nastrojowa, ciepła, kameralna i smutna. Lektura tej powieści zmusza do refleksji, stawia przed czytelnikiem wiele pytań. "Strupki" to melancholijna opowieść o rodzinie, o więzach, które nas łączą, nawet jeśli próbujemy od nich uciec. To powieść o pamięci, o godzeniu się z życiem i ze śmiercią. Akcja „Strupków” toczy się niespiesznie, z właściwym sobie rytmem. Przeplatana jest powrotem do wspomnień i do przeszłości, w której babcia była dla dziewczyny wsparciem, ostoją i jedynym rodzicem, jakiego miała. Książka jest niezwykle klimatyczna, przejmująca, prawdziwa, delikatna i czuła. Dawno temu żadna książka nie poruszyła mnie aż tak bardzo. Emocje i uczucia w niej zawarte są nie tylko namacalne, bardzo ludzkie, prawdziwe. Są bliskie mojemu sercu. Książka jest bardzo osobista. To opowieść o życiu po cichu, w którym to milczenie ma największą wartość. To opowieść o domu, naszych korzeniach i tożsamości. O tym, co jest w życiu najważniejsze. Jestem pod ogromnym wrażeniem tej dojrzałej powieści. Zachwycam się warsztatem autorki. Tym, w jaki sposób, potrafi ubrać w słowa to, co tak ulotne. Zwracają w tej powieści uwagę detale, zwracają obrazy wyłaniające się z odmętów pamięci, wreszcie zwracają ją niezwykła wrażliwość autorki na drugiego człowieka, jej uważność i empatia. Bardzo Wam ten debiut polecam 💞
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
08-01-2020 o godz 12:48 Aneta Szopa dodał recenzję:
W miniony weekend dzięki debiutującej pisarce Paulinie Jóźwik wsiadłam w wehikuł czasu, przeniosłam się o kilkadziesiąt lat wstecz i przywołałam obraz bliskich memu sercu osób, których od dawna nie ma wśród żywych oraz miejsc, które dzisiaj wyglądają już zupełnie inaczej. . Pola jest samotną ilustratorką dzielącą kawalerkę z przygarniętym że schroniska psem. Kiedy wraca do rodzinnej wsi na pogrzeb babki, zmagającej się przez ostatnie lata swojego życia z chorobą Alzheimera, jest zmuszona stawić czoło nękającym ja demonom i zmierzyć się z przeszłością własnej rodziny. Zedrzeć z rany strupek i zobaczyć, czy zostanie jej po nim blizna. . "Strupki" to opowieść o pamiętaniu o tym, co stanowi o naszej tożsamości i zapominaniu o chwilach przywołujących ból, smutek i żal. Jest nostalgicznym powrotem do czasów dzieciństwa spędzanych na wsi, pełnym smaków i zapachów. Wypełnionym rozważaniami na temat dokonywanych w życiu wyborów i strachem o naszych bliskich, świadków naszej historii, którzy pewnego dnia odejdą i nie będzie nikogo, kto pomoże nam odświeżyć naszą pamięć, przywołać rodzinne anegdoty, odtworzyć dzieje naszych przodków. . Gorąco polecam wszystkim miłośnikom ambitnej prozy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
08-01-2020 o godz 12:06 mateusz frąckowiak dodał recenzję:
W "Strupkach", debiucie Pauliny Jóźwik, pozornie nie dzieje się nic spektakularnego. Nie ma tutaj trąb i bomb, nie ma fajerwerków i akrobacji. Jest za to cicha, nostalgiczna i subtelna proza, której siła tkwi właśnie w takim sposobie prowadzenia opowieści. Wiecie, miałem takie nieodparte wrażenie tuż po przeczytaniu kilku pierwszych zdań, że Paulina Jóźwik sobie poradzi. Czułem, że to się wszystko ładnie zamknie, że się nie rozjedzie. Nie pomyliłem się, a nawet dostałem więcej niż oczekiwałem. "Strupki" to opowieść o relacjach rodzinnych, o poszukiwaniu utraconych chwil, o powrocie do dzieciństwa i próbie odpowiedzi na pytanie: dlaczego wszystko nie poszło tak jak trzeba? Klasycznie zbudowane "Strupki" zachwyciły mnie przede wszystkim elegancją kompozycyjną, eterycznym, dyskretnym językiem oraz dużą, albo nawet bardzo dużą dawką melancholii. Odnalazłem się w tej książce, może Wam też się uda. Czuć w "Strupkach" ducha Wioletty Grzegorzewskiej (przede wszystkim z "Guguł"), są też echa "wiejskiej" strony Jakuba Małeckiego @jakmalecki. Bystre oko zauważy też miłość autorki do Wiesława Myśliwskiego. Czerpie więc Paulina Jóźwik z najlepszych możliwych wzorców jeśli mówimy o prozie tzw. "wiejskiej". A co mi lekko zgrzytało? "Strupki" atakują nostalgią i tęsknotą już od samego początku. Może warto pobawić się trochę bardziej budowaniem napięcia? Wspomnienia Poli o babci były tak wyraziste i wręcz namacalne, że moim zdaniem przyćmiły trochę tę "tajemnicę rodzinną", którą próbuje ona rozwiązać. I to tyle. Znakomita książka
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-01-2020 o godz 12:06 prosto_o_ksiazkach dodał recenzję:
Piękna powieść! Paulina Jóźwik w "Strupkach" porusza temat, do którego polscy autorzy (choć pewnie nie tylko) mają chyba szczególny sentyment. Wieś, starość, tajemnice rodzinne i ich negatywny, deprymujący wpływ na życie kolejnych pokoleń - wnuków, którzy próbują ułożyć sobie życie wbrew jakiejś klątwie, która zdaje się krążyć nad ich gniazdem rodzinnym. Ale mimo, że w tym roku przeczytałam około 5 czy 6 podobnych książek (o tym wkrótce w osobnym poście), to debiut autorki, doceniony przez Joannę Bator, czytałam z zainteresowaniem, dając sobie czas na smakowanie jej kwiecistego stylu. Język autorki jest bowiem bardzo poetycki, pełen soczystych, obrazowych metafor i porównań i świetnie pasuje do niespiesznej fabuły, która w dużej mierze opiera się na wspomnieniach. Zastosowane środki stylistyczne sprawiają, że jeszcze lepiej możemy poczuć zapach wsi, domu babci, starego kredensu i choć czytałam kilka opinii mówiących o tym, że autorka przesadziła, to mi zupełnie one nie przeszkadzały. Wyobrażam sobie jednak, że jeśli powtarzacie za Markiem Twainem "jeśli wyśledzisz przymiotnik, zabij go", to ilość upiększaczy w Strupkach może być dla Was przytłaczająca. Ja, mimo iż cenię sobie minimalistyczny język - na przykład taki, który charakteryzuje prozę Jakuba Małeckiego, pozwoliłam sobie tym razem czerpać radość z poetyckich zdań autorki. Tak jak powiedziałam - tu te słowa były na swoim miejscu. "Strupki" to lektura dla czytelników, którzy nie oczekują nagłych zwrotów akcji. To powieść dla tych, którzy lubili odwiedzać dom babci lub dla tych, którzy z jakiegoś powodu takich wizyt unikali. Grzebanie w rodzinnych tajemnicach, w przeszłości, która rządziła się innymi, niezrozumiałymi dla nowych pokoleń regułami kontra wybory i decyzje dzieci, wnuków, prawnuków. Czujecie, że to coś dla Was? Jeśli tak, to polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Dwa dni w Paryżu Moyes Jojo
4.0/5
29,36 zł
42,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Dziki łubin. Tom 2 Link Charlotte
4.8/5
30,74 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Moloch Krajewski Marek
0/5
27,31 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Burzliwe czasy Llosa Mario Vargas
4.1/5
34,15 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Moloch Krajewski Marek
0/5
32,31 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Star Stable. Przebudzenie legendy Dahlgren Helena
4.4/5
28,49 zł
36,99 zł
27,06 zł
Inne z tego wydawnictwa Czas burz Link Charlotte
3.5/5
31,27 zł
44,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Transsuma Razorbak Roman
5/5
35,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Sorge Zielińska Aleksandra
3.7/5
35,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Powiem ci coś Adamczyk Piotr
4.7/5
35,49 zł
39,90 zł
28,39 zł
strona produktu - rekomendacje Zagubiony ptak Kosiba Jowita
3.7/5
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Grube wióry Pacześ Rafał
3.8/5
25,50 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Pokora Twardoch Szczepan
3.8/5
29,14 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Edukacja Malcolm XD
4.6/5
33,19 zł
39,99 zł
26,99 zł
26,99 zł
strona produktu - rekomendacje Talita Huelle Paweł
4.5/5
29,40 zł
44,99 zł
strona produktu - rekomendacje Bieguni Tokarczuk Olga
3.7/5
25,87 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Saturnin Małecki Jakub
4.6/5
26,86 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Księgi Jakubowe Tokarczuk Olga
3.9/5
46,94 zł
69,90 zł
strona produktu - rekomendacje Położna z Auschwitz Knedler Magda
3.8/5
27,19 zł
42,90 zł
strona produktu - rekomendacje Królestwo Twardoch Szczepan
4.2/5
29,14 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Prawiek i inne czasy Tokarczuk Olga
4.0/5
25,49 zł
38,00 zł
strona produktu - rekomendacje Morfina Twardoch Szczepan
3.9/5
33,95 zł
48,00 zł
strona produktu - rekomendacje Książę Parys Magdalena
4.6/5
28,68 zł
44,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.