Marzyciel. Strange the Dreamer. Tom 1 (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 26,41 zł

26,41 zł 36,90 zł (-28%)
Odbiór w salonie 0 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Taylor Laini Książki | okładka miękka
26,41 zł
asb nad tabami
Maas Sarah J. Książki | okładka miękka
28,26 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

To marzenie wybiera marzyciela, a nie odwrotnie.

Lazlo Strange od zawsze marzył, aby poznać tajemnice zaginionego miasta Szloch. Jako sierota, a potem skromny bibliotekarz, nawet nie przypuszczał, że ma szansę na odbycie kosztownej wyprawy przez pustynię Elmuthaleth do miejsca, gdzie mieszkają mityczni wojownicy. Dopóki sami nie przekroczyli bramy Wielkiej Biblioteki i nie zaproponowali wyprawy... komuś innemu.

Tu liczy się czas i każda podjęta decyzja. Przed Strange’em pojawią się wybory, których nie sposób dokonać, żal, którego nie da się wyleczyć, oraz magia tak prawdziwa, jakby istniała naprawdę.

Zanurz się w świecie pełnym skrywanych od wieków tajemnic, marzeń niebieskich jak opale, jak skrzydła ważki czy niebo, niezwykłych snów, które dyktują zmysły.

Czytając "Marzyciela", zapomnisz, co jest snem, a co jawą.

"Laini Taylor jest cholernie dobra. I niepodobna do żadnego innego autora".
Leigh Bardugo, autorka "Szóstki wron" i "Królestwa kanciarzy"

"Tę powieść się smakuje".
Booklist

"Pięknie napisana, równocześnie mroczna, bogata i oczarowująca książka, po lekturze której czytelnicy będą czekali na jeszcze".
"Publishers Weekly"

"Wysublimowana fraza i złożony świat zachęcają i wynagradzają uważne czytanie… Odbiorca znajdzie tutaj postacie, które pokocha, i takie, które znienawidzi. Chętnie zagubi się w tym świecie".
BCCB

"Czytelnicy zanurzą się w pięknej prozie Taylor i jej cudownej wyobraźni, będą delektować się opowieściami o snach, miłości, potworach, bogach, duchach, wojnie i alchemii. Opowiedziana z różnych perspektyw historia jest tak samo złożona, jak satysfakcjonująca, to rzecz o spotkaniu i zderzeniu kultur".
VOYA

"Marzyciel to pięknie napisana orientalna historia na granicy jawy i snu. Trochę przypomina mi opowieści Szeherezady – intryguje i fascynuje po to, by zakończyć w niespodziewanym momencie i kazać nam czekać na kolejną noc i kolejne przygody Lazlo".
Natalia Patorska, "Nadeine Na Tropie"


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Marzyciel. Strange the Dreamer. Tom 1
Tytuł oryginalny: Strange The Dreamer
Seria: Strange the Dreamer
Autor: Taylor Laini
Tłumaczenie: Czartoryski Bartosz
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 512
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-03-14
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 138 x 210 x 45
Indeks: 25398922
 
średnia 4,5
5
41
4
11
3
4
2
1
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
39 recenzji
5/5
02-09-2018 o godz 09:29 Snieznooka dodał recenzję:
„Marzyciel.Strange the dreamer” jest pierwszą książką twórczości Laini Taylor, z jaką miałam styczność. Zauroczyła mnie okładka książki, przyciąga wzrok przepiękny złoty motyl na tle różnych odcieni niebieskiego przypominając lapis lazuli ze złotym pirytem. Cudeńko. Dzięki uprzejmości wydawnictwa SQN mogłam wyruszyć w tę niesamowitą podróż przepełnioną marzeniami, moja wyobraźnia podsuwała coraz to nowe obrazy i wyobrażenia wspaniałej biblioteki oraz bohaterów. Tym, co najbardziej zwraca uwagę w przypadku tej powieści to oryginalność, nie można jej porównać do żadnej innej. Autorka złamała wszystkie znane mi schematy pozwalając na swobodne krążenie wyobraźni w nowym, wykreowanym świecie, który przyszło mi poznać. „Tam, zamknięta pomiędzy okładkami, znajdowała się historia ludzkiej wyobraźni i nic nie wydawało mu się jednocześnie piękniejsze, straszniejsze i dziwaczniejsze.” Czy może być dla miłośnika książek coś lepszego niż czytanie o kimś, kto całe życie spędził w ich otoczeniu? Tytułowym Marzycielem jest Lazlo Strange, chłopak, który jest sierotą, został podrzucony do zakonu na wychowanie. Ma jedno marzenie, odwiedzenie miasta Szloch, z którego mieszkańcami od bardzo dawna nikt nie miał kontaktu. Lazlo piastuje stanowisko bibliotekarza, pozornie mogłoby się wydawać, że jest stabilne, bezpieczne i bez szans na to, aby spełnić marzenia. Czy aby na pewno? Na bibliotecznym dziedzińcu zjawiają się wojownicy z miasta Szloch oferując wybranym osobnikom podróż do tajemniczego miejsca, o którym tak marzył Strange. Legenda, która wyzwoliła naród spod niewoli niebieskoskórych i okrutnych bogów Eril-Fane przybywa do Zosmy. Chłopak jednak wątpi w to, że właśnie jemu uda się dostąpić tego zaszczytu, jednak warto marzyć, ponieważ został wybrany. „Życie samo do ciebie nie przyjdzie chłopcze. To ty musisz przyjść do niego. I zapamiętaj sobie: duch marnieje, kiedy człowiek odrzuca swoje pasje.” Dla człowieka, który całe dotychczasowe życie marzył o tym, aby zwiedzić cuda, kraje, o których czytał podróż nie należała do łatwych. Żył pośród wiedzy, którą zdobywał i posiadał, nie mając możliwości przekonania się, czy jest prawdziwa, zakosztowania życia w pełni. Od pierwszych stron zakochujemy się w wykreowanym przez autorkę świecie, a kolejne strony dostarczają coraz to nowych doznań, podsycając żądze poznania historii do samego końca. Coraz trudniej mi było odłożyć książkę, aby powrócić do rzeczywistości i obowiązków, które zdawały mi się przeszkadzać. „Bo czymże innym jest człowiek, jak nie kompletem złożonym z wycinków pamięci i skrawków doświadczeń, zestawem określonych komponentów, które można nieograniczenie układać w rozmaite wzory?” Przydomek, który przylgnął do Stange’a został nadany mu przez ludzi, którzy go znali powinien zostać potraktowany z przymrużeniem oka. Został on przypisany ze względu na jego wady, jednak w ustach autorki zyskuje na znaczeniu, przede wszystkim bardzo pozytywnego wydźwięku. Warto walczyć o marzenia, dążyć do tego, aby się spełniły, bo wszystko jest możliwe. Sposób, w jaki Lazlo postrzega świat znacznie się różni od zwykłego człowieka, jest zafascynowany tym, co go otacza, można odebrać to, jako naiwności, ale chłopak potrafi być silny i honorowy. „Miał marzenie, które go prowadziło i nigdy nie opuszczało, stało się częścią jego tożsamości niczym druga dusza pod skórą.„ Część rozdziałów jest napisana z perspektywy Sarai, niebieskoskórej bohaterki, która posiada magiczne zdolności. Dziewczyna jest potomkinią bogów, którym udało się ocaleć. Mogłoby się wydawać, że wszyscy zostali wybici przez Zabójcę Bogów- Eril-Fane, jednak okazuje się, że nie wszystko jest takie, jak przedstawiono. Dziewczyna jest pełna ciem, może wpływać na sny, wraz z nią poznajemy innych uzdolnionych bohaterów, Jaskółka potrafi sprawić, że rośliny urodzajnie rosną, Minya rozmawia z duchami, Ruby panuje nad ogniem, który sama tworzy, Ferał dba o to, by beczki były pełne deszczówki. Kreacja bohaterów jest wyrazista, dokładnie mamy nakreślone charaktery, które nie są płaskie, postacie się między sobą różnią, mają swoje wady i zalety. Do pewnego momentu akcja książki biegnie swoim wolnym tempem, pozwalając czytelnikowi na poznanie szczegółów wykreowanego świata i bohaterów. Jest czas na to by można się było rozsmakować w powieści, w drugiej części wydarzenia nabierają szybkości. Język powieści jest zrozumiały dla każdego, autorka z łatwością przedstawia przygodę, chęć spełnienia marzeń, jak i pierwszej miłości. Umiejętnie dozowane odkrywania Szlochu przykuwa uwagę, magicznie oczarowując baśniowym klimatem. W moim odczuciu jest to książka dla każdego, nie ważne ile ma się lat, jeśli lubi się magię i chce poznać niesamowity świat, ma się otwarty umysł i jest gotowym na to, aby dać porwać się przygodzie, kibicować chłopcu, który dorasta podczas swojej pierwszej podróży w nowy świat, jest to książka właśnie dla was. Dajcie się porwać marzeniom, zapanować snom przez magię Sarai, wyhodować niesamowite rośliny myśląc
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
02-10-2018 o godz 09:52 Magdalena Zeist dodał recenzję:
Do tej pory spotkałam się z samymi pozytywnymi opiniami na temat Marzyciela. Nic więc dziwnego, że oczekiwałam książki rewelacyjnej. Niestety bardzo się rozczarowałam. Ta pozycja kompletnie mi się podeszła i strasznie męczyłam się czytając ją (trwało to, o zgrozo!, prawie trzy tygodnie). Od razu zaznaczam, że nie chcę nikogo zniechęcić, skądś w końcu wzięła się ta masa pozytywnych opinii. Dlatego jeśli jesteście miłośnikami fantastyki i macie ochotę przeczytać Marzyciela to nie kierujcie się żadną opinią, po prostu przekonajcie się na własnej skórze czy Wam ta książka się spodoba. Zacznę od plusów tej pozycji. Po pierwsze kreacja głównych Bohaterów. Są to postaci bardzo barwne i zapadające głęboko w pamięci. Lazlo Strange jest skromnym bibliotekarzem, który każdą wolną chwilę spędza w bibliotece. Fascynuje go zaginione miasto Szloch, na temat którego wie praktycznie wszystko. Oczywiście wiedzę na jego temat zdobył dzięki dociekliwości i pracowitości. Strange jest przekonany, że niektórzy rodzą się do rzeczy wielkich, a inni po to, aby pomóc im te rzeczy osiągnąć i oczywiście jest zdania, że należy do tej drugiej grupy. Rewelacyjnie została również wykreowana Sarai. Dziewczyna ma wyjątkowy dar, o którym nic nie napiszę, bo jeśli zdecydujecie się sięgnąć po tę książkę, to lepiej jeśli sami go poznacie. W dodatku jej wygląd sprawia, że jest jeszcze bardziej wyjątkową postacią. Świat wykreowany przez Laini Taylor jest niesamowity i oryginalny. Dopracowany w każdym, nawet najmniejszym szczególe. Kolejnym (i ostatnim) plusem jest styl autorki. Co prawda mi nie przypadł do gustu.. I w tym momencie pewnie zastanawiacie się czemu zaliczyłam go do plusów ☺️ A no dlatego, że autorka pisze pięknym, plastycznym, dostojnym, wręcz majestatycznym językiem. W tym miejscu wielkie brawa dla tłumacza, który odwalił, mówiąc kolokwialnie, kawał dobrej roboty. Mimo, że styl autorki nie przypadł mi do gustu, to potrafię docenić jego wyjątkowość (bez wątpienia jest jedyny w swoim rodzaju) i w ostatecznym rozrachunku zaliczam go do plusów. Przechodząc do minusów.. Po prostu wiało nudą niemal przez całą książkę. Akcja nabrała, niewielkiego (!), tempa dopiero w połowie, by później znów zwolnić. Zakończenie mnie zaskoczyło i kilka ostatnich stron było emocjonujących. Szkoda, że na 512 stron, tylko kilka ostatnich okazało się pełnych napięcia. Jak zapewne niektórzy z Was wiedzą, jestem zwolenniczką pozycji nafaszerowanych akcją, napięciem i lubię, gdy w książce przeważają, lub są chociaż na równi z opisami, dialogi. Niestety tutaj dialogów jest bardzo mało, ba.. one są niemal nie zauważalne. Opisy w tej książce mnie najzwyczajniej w świecie wynudziły. Bywało tak, że jedną stronę musiałam czytać po kilka razy, bo łapałam się na tym, że myślami byłam totalnie gdzie indziej, a spowodowane było to nudą, która aż raziła mnie po oczach. Owszem, było kilka interesujących momentów, ale mogłabym je zliczyć na palcach jednej ręki. Muszę w końcu się nauczyć, żeby nie mieć wygórowanych oczekiwań do książek, które wszędzie są zachwalane pod niebiosa. Bo zazwyczaj kończy się to rozczarowaniem. Tak było i tym razem. Naprawdę ilość zachwytów sprawiła, że gdy ta książka trafiła w moje ręce, przebierałam wręcz nogami i niemal od razu zabrałam się za czytanie. Po kilku rozdziałach mój zachwyt minął i to była jedyna książka, którą miałam ochotę odłożyć na półkę i nigdy do niej nie wrócić. Jednak nie mogę przejść obojętnie obok wydania. Sprawdziłam jak wygląda okładka w oryginale i.. Wydawnictwo SQN zasługuje na brawa. Okładka polskiego wydania jest obłędna i nie można przejść obok niej obojętnie, w dodatku wygląda o niebo lepiej od oryginału. Podsumowując, książka w ostatecznym rozrachunku średnio mi się podobała. Jednak nie chcę Was do niej zniechęcić. Jeśli lubicie fantastykę i jesteście zwolennikami powolnej akcji, długich i szczegółowych opisów to jestem pewna, że ta książka przypadnie Wam do gustu. Jeśli jednak lubicie duże napięcie i wiele dialogów to możecie się rozczarować, chociaż i tak jestem zdania, że gdy jakaś pozycja nas zainteresuje (np. po przeczytaniu opisu fabuły) to najlepiej nie kierować się żadnymi opiniami, tylko sięgnąć po nią i przekonać się na własnej skórze, czy ta historia nam się spodoba.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-03-2018 o godz 07:36 kasiape dodał recenzję:
"Czytał, idąc. Czytał, jedząc. Pozostali bibliotekarze podejrzewali, że czytał, nawet kiedy spał, albo że w ogóle nie sypiał." Lazlo to sierota wychowana przez Mnichów. Marzyciel. Bibliotekarz. Czytając trafia na ślad dawno zapomnianego miasta Szloch. Przez lata uczy się języka używanego w Szlochu, poznaje historię i tajemnice tego miasta. Jego marzeniem staje się odszukanie tajemniczego miasta. Pewnego dnia do miasta przybywa delegacja zapomnianego miasta poszukująca wybitnych naukowców, którzy mogliby pomóc w rozwiązaniu problemu miasta. Lazlo zdaje sobie sprawę, że jest tylko marnym bibliotekarzem i jedyne co posiada to marzenia. Nie może przysłużyć się w rozwiązaniu „problemu” Szlochu, może jednak opowiadać baśnie, których przez lata wiele przeczytał. Zdobywa się na odwagę i przemawiając w narodowym języku miasta przekonuje Zabójcę Bogów, aby pozwolił mu dołączyć do delegacji i wyruszyć w podróż do miasta. Kiedy udaje mu się i Zabójca Bogów w ostatnim momencie pozwala Lazlo wyruszyć z sobą, chłopak czuje, że dopiero teraz znajduje się w odpowiednim dla siebie miejscu. Równolegle z historią Lazlo, autorka przedstawia nam historię pięciu bogów mieszkających w cytadeli nad miastem Szloch. Przetrwali oni rzeź mającą miejsce piętnaście lat wcześniej. W masakrze uczestniczył Zabójca Bobów, którego Lazlo uważa za bohatera i osobę niezwykle prawą. Fakt, iż Zabójca Bogów przeprowadził rzeź, wymordował bogów, ratując tym samym miasto Szloch, wstrząsa Lazlo. Każde z bogów ukrywających się w cytadeli, obdarzone jest niezwykłym darem. Wykorzystując swoje niesamowite zdolności próbują przetrwać. Za sprawą jednego z darów, Lazlo poznaje Sarai. Boginię wkradająca się do snów i wywołującą koszmary. Zazwyczaj bywa niewidzialna dla osób, w których sny wkrada się potajemnie. Inaczej jest jednak w przypadku Marzyciela. Ten nie tylko widzi Sarai, ale może z nią również rozmawiać. Jest jedyną osobą, która nie traktuje Sarai, jako boskiego pomiota, potwora. Wręcz przeciwnie. Traktuje dziewczynę z niezwykłą czułością i delikatnością. Jak potoczą się losy bohaterów, kiedy Zabójca Bogów postanowi dotrzeć do cytadeli, aby zniszczyć ją i przywrócić miastu słońce przez nią odebrane? Po której stronie stanie ostatecznie Sarai – czwórki bogów będących jej rodziną, czy jednak Lazlo, który w bardzo krótkim czasie stał się dla niej bliski? Ciąg dalszy nastąpi 😊 Książka jest przede wszystkim przepiękna. Okładka jest dosłownie niesamowita. Nigdy wcześniej nie widziałam tak pięknej. Niebieski kolor w połączeniu ze złotą ćmą to istne mistrzostwo świata ( z chęcią pokusiłabym się o taki tatuaż 😊). I muszę przyznać, ze to właśnie przez okładkę kupiłam ten tytuł. Nie ocenia się książki po okładce, wiem. Uważam jednak, że tak, jak jemu oczami, tak książki wybieramy czasami kierując się tym, co widzimy jako pierwsze- okładką. Dodatkowo każdy rozdział rozpoczyna się również malutkim obrazkiem ćmy. Cudo… Autorka posługuje się językiem baśniowym, niekiedy zbyt skomplikowanym. Wiele nazw własnych, moim zdaniem, momentami trudnych. W książce jest mało dialogów, za to bardzo dużo opisów. Ten tytuł należy czytać bardzo uważnie, w pełnym skupieniu, aby nie uronić ani „kropli” z opowiadanej historii. Całość jest jednak bardzo wciągająca. Historia Lazlo pochłania. Czyta się bardzo szybko, płynnie. Cały świat, w którym żyją wszyscy bohaterowie, jest dopracowany do ostatniego szczegółu. Bywa skomplikowany. Bohaterowie, podobnie jak otaczający ich świat, „dopracowani”, charyzmatyczni, posiadający własne historie, przeszłość, targani silnymi uczuciami. Mój ukłon w stronę Pani Taylor za stworzenie całości w precyzją zegarmistrza. Pod tym względem "Strange the Dreamer. Marzyciel" to mistrzostwo świata! Niestety jako, że nie jestem zwolennikiem fantastyki (nadal podejmuję próby przekonania samej siebie do tego gatunku literackiego! 😊), dla mnie była to troszeczkę zbyt ciężka historia. Podejmowałam kilka prób doczytania jej do końca. Nie mogę jednak nie polecić Marzyciela, ponieważ byłoby to z mojej strony wielką niesprawiedliwością. Uważam, że zwolennikom fantastyki przypadnie do gustu. I chociaż to tytuł nie do końca dla mnie to wierzę, że inni będą zachwyceni pod każdym względem 😊 www.nouw.com/ksiazkowepasje
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-03-2018 o godz 06:50 Klaudia dodał recenzję:
Gdy tylko zobaczyłam okładkę "Marzyciela", zakochałam się w niej pod pierwszego wejrzenia. Serio, jest tak śliczna, że mogłabym chłonąć każdy jej szczegół godzinami. Ale w końcu nie ocenia się książki po okładce jaka by ona nie była. Tak więc z niecierpliwością wyczekiwałam przesyłki z "Marzycielem". I kiedy do mnie dotarła, bez chwili wahania oraz z wielką nadzieją na niesamowitą historię zaczęłam czytać. Na samym początku musiałam się nieźle skupić, aby nie ominąć żadnego ważnego szczegółu tej historii. Język autorki jest piękny, aczkolwiek dość wymagający. Używa wielu wymyślonych przez siebie nazw własnych, na których wielokrotnie łamałam sobie język. Ale kiedy poświęciłam tej książce całą swoją uwagę i całkiem się w niej zatraciłam, otrzymałam od niej wielki dar. Dar, w postaci niezwykłej opowieści o marzeniach, dobroci, miłości i odwadze. Taylor stworzyła baśń, w której nowatorskość miesza się z klasyką. Miejscami czułam się jak małe dziecko, przeniesione w jakiś zupełnie inny, lepszy świat. Narracja tej książki biegnie dwutorowo. Lazlo najpierw przedstawia całą historię swojego życia, wyjaśnia jak znalazł się w poszczególnych miejscach, a później jego oczami poznajemy kolejne wypadki. W dużo dalszej części baśni, do opowieści włączają się dzieci wymarłych Bogów ze Szlochu, w tym Sarai - dziewczyna, która stanie się jedną z głównych i bardzo ważnych postaci. Połączy ją z Lazlo magiczna więź, a ich pierwsze spotkanie odbędzie się w bardzo nietypowym miejscu. Lazlo od pierwszych stron emanował spokojem i czystym, niczym niezmąconym dobrem. Ten cichy bibliotekarz o bujnej wyobraźni w pełni skradł moje serce i sympatię. Choć nie miał łatwego dzieciństwa nie stracił swojej pogody i chartu ducha. Był absolutnie sobą, nawet, jeśli inni śmiali się z jego nierealnych marzeń. Cieszę się, że autorka go nie przerysowała. Chłopak nie był stereotypowo przystojny, ani nie miał obłędnej muskulatury wojownika. Ale właśnie te braki sprawiły, że można było dostrzec atrakcyjność przejawiającą się w jego czarującej osobowości i prostych gestach względem innych osób. Stał się jedną z moich ulubionych postaci, którą będę nosiła głęboko w sercu. Emocje między chłopakiem a Sarai były proste, ale przez to niesamowicie szczere. Obydwoje dopiero uczyli się swoich uczuć i odkrywali nieznane im dotąd rejony bliskości, czując przy tym często ogromną niepewność. Czytanie o ich spotkaniach, rosnącej zażyłości było dla mnie bezgraniczną przyjemnością. Uwielbiałam te fragmenty i chciałam w nich pozostać jak najdłużej. Świat wykreowany przez Laini jest dogłębnie kolorowy i egzotyczny. Szczegółowe i rozbudowane opisy niezwykle pobudzały moją wyobraźnię. Niejednokrotnie pragnęłam zostać częścią tej historii i brać w niej udział. Sam motyw snów (w takiej konwencji w jakiej tu występuje) jest rewelacyjny i w punkt. Nigdy nie spotkałam się z czymś podobnym i bardzo przypadło mi to do gustu. Akcja zagęszcza się i przyspiesza dopiero za połową książki. Wtedy to właśnie dzieją się kluczowe wydarzenia niepozwalające oderwać się od czytania. Do tego momentu płynie leniwie, lecz jest to bardziej zaletą niż wadą całości. Samo zakończenie wywołało u mnie emocje, przez które łzy stanęły mi w oczach. Kompletnie nie spodziewałam się tego, co wymyśliła autorka. Dajcie mi już drugi tom, błagam... Czekanie na kolejną cześć będzie udręką. Mogłabym tak pisać w nieskończoność, ale nie chcę Was zanudzać :D Gryzmoliłam to wszystko na świeżo po lekturze i nadal jestem pod jej wielkim wrażeniem. Z chęcią zaczęłabym ją od nowa, a potem jeszcze raz i jeszcze. Ocena na Goodreads czy Lubimy czytać wydaje się teraz w pełni uzasadniona, a nawet powinna być wyższa. "Marzyciel" pochłania swoją cudowną i nieoczywistą atmosferą oraz daje nadzieję i motywację do spełniania swoich najskrytszych pragnień. To uniwersalna opowieść, która zachwyci nie tylko młodego, ale również dorosłego czytelnika. Ja już wiem, że będzie to jedna z najlepszych książek jakie przeczytam w tym roku. Wyczekujcie premiery i czytajcie bez wahania :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-03-2018 o godz 10:18 Estrella dodał recenzję:
Lazlo Strange – sierota i skromny bibliotekarz, miał jedno marzenie, któremu poświęcił każdą wolną chwilę. Chciał odnaleźć mityczne miasto Szloch i odkryć jego tajemnice. Godzinami ślęczał nam książkami rozszyfrowując język Szlochu, zgłębiając baśnie i legendy. Nigdy nie przypuszczał, że jego marzenie może się spełnić, do czasu, gdy próg Wielkiej Biblioteki przekroczyli legendarni wojownicy z Zabójcą Bogów na czele. To, o czym marzył od dziecka jest na wyciągniecie ręki. Teraz wszystko zależy od Lazla. Czy skromny bibliotekarz, który nie ma do zaoferowania nic oprócz wyobraźni i marzeń, ma szansę wyruszyć z najwybitniejszymi umysłami, przez pustynię Elmuthaleth i ujrzeć na własne oczy Szloch? Z twórczością Laini Taylor spotkałam się parę lat temu czytając serię „Córka dymu i kości”. Już wtedy autorka urzekła mnie swoim lekkim piórem i ogromną wyobraźnią. I tym razem Taylor wprawiła mnie w osłupienie nakreślonym światem przedstawionym. Czytając „Marzyciela” miałam wrażenie, jakbym znalazła się w centrum baśni. Świat przedstawiony w książce to magiczne miejsce, w którym zakochałam się od pierwszej strony. To świat pełen magii, niezwykłych potworów, legendarnych wojowników i bogów władających potężnymi mocami. Szloch to miasto pogrążone w mroku mające za sobą długą i krwawą historię, gdy ludzie i bogowie stanęli naprzeciw siebie. Kto zwyciężył w tej walce i jaką tajemnicę skrywa Szloch? O tym najlepiej przekonać się samemu. W historii mamy wielu bohaterów, jednak na pierwszy plan wychodzi Lazlo i Sarai. Lazlo to nieśmiały, uprzejmy młodzieniec o przeciętnej urodzie, typ mola książkowego, który od wielu lat pielęgnuje w sobie jedno marzenie. To postać, do której od razu zapałałam sympatią, bo też jestem typem marzyciela i mola. Postać Lazla pokazuje, że trzeba mieć marzenia i warto podjąć ryzyko, gdy nadarzy się okazja, aby je spełnić, bez względu na swoją przeszłość, pochodzenie lub status majątkowy. Sarai jest oryginalną postacią, nie tylko ze względu na kolor skóry i historię. Laini Taylor potrafi wykreować niebanalne postaci, a tym razem obdarzyła boskie istoty niebieskim kolorem skóry oraz magicznymi darami. Sarai jest Muzą Koszmarów kontrolującą ludzkie sny. Czy to nie brzmi fantastycznie? Potrafi najpiękniejszy sen zamienić w krwawy koszmar. Jak tego dokonuje? Przy pomocy ciem, dzięki którym widzi, słyszy i czuje. Sarai nie jest jedyną istotą obdarzoną mocą. Ruby włada ogniem, Feral pogodą, Jaskółka naturą a Minya duchami. Jednak wszystkim wymienionym wyżej bohaterom, oprócz Miny, brakuje determinacji, pasji i celu. Te postaci egzystują lecz nie działają. Jedynie Minya wzbudza zainteresowanie, gdyż jest nieobliczalna i zła. W pierwszej części „Marzyciela” tempo akcji jest powolne. Autorka dużą wagę przyłożyła do przedstawienia świata, który czytelnik odkrywa kawałek po kawałku. Dopiero w drugiej połowie książki akcja zaczyna nabierać tempa, jednak dopiero końcówka naprawdę wciąga. Miłośnicy dużej ilości zwrotów akcji mogą poczuć się zawiedzeni. Laini Taylor potrafi przekazać historię i zaintrygować czytelnika światem Marzyciela, jednak brakuje w niej dynamiki, która zbudowałaby napięcie. "Marzyciel" to nie tylko cudowna okładka, ale także powieść, która od pierwszej strony ujęła mnie fantastycznym światem pełnym mroku, legendarnych postaci, strachu, cudów, koszmarów i miłości. Jestem pod ogromnym wrażeniem twórczości Laini Taylor, która pozytywnie zaskoczyła mnie swoją najnowszą powieścią. Mimo paru niedoskonałości powieść bardzo mi się podobała i z niecierpliwością czekam na kolejny tom. "Marzyciel" to idealna historia dla tych, którzy nie boją się marzyć i śnić. http://www.mowmikate.pl/2018/03/przedpremierowo-laini-tylor-marzyciel.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-07-2018 o godz 23:16 Małgorzata Włodarczyk dodał recenzję:
"Pocałunkiem można określić chwilę, kiedy stykają się usta dwojga ludzi, kiedy zamyka się oczy i daje się wypełnić tą osobą siebie, kiedy odczuwa się przyciąganie i potrzebę, kiedy czuje się, jakby... jakby... znalazło się książkę wewnątrz innej książki. Mały cenny tomik ukryty między okładkami zwyczajnej pozycji." Książka zaintrygowała mnie od pierwszego zdjęcia jakie z jej uczestnictwem zobaczyłam. Jej wygląd olśniewa ale czy środek także? Laini Taylor przedstawia nam świat marzyciela Lazlo. Chłopak zostaje sierotą w najpiękniejszych latach życia, gdzie po długim czasie tortur trafia do ukochanego miejsca-biblioteki. Zostaniemy go tam na co dzień buszującego intensywnie w książkach. Oczywiście Lazlo nie postępuje bez celu, szuka wiadomości odnośnie Szlochu. Jako mały chłopiec usłyszał o nim od mnicha co skutkowało dążeniem do zobaczenia zaginionego, pełnego fantastycznych stworzeń i krajobrazów miasta. Szczęście uśmiecha się do naszego bohatera i trafia do wymarzonego miejsca, lecz nie wszystko wygląda jak w wyobraźni. Książkę śmiało można podzielić na dwa etapy. W pierwszym zostaje przedstawiony nam główny bohater, dzieciństwo, dążenie do spełnienia marzeń jak i upragniona podróż. Widzimy jak środowisko potrafi wpłynąć na człowieka, jak dążymy do ustanowionego celu. W drugim etapie dostrzegamy miasto, zamieszkujące przez nie istoty i kobietę - a raczej dziewczynę-, pierwszą osobę bliższą sercu Lazlo. Lekturę spędziłam bardzo przyjemnie, świat Lazlo porwał mnie od pierwszych stron i nie chciał wypuścić za wszelką cenę. Taylor powoli wprowadza Nas w swój świat, dokładnie opisuje marzenia głównego bohatera, jego przygody aby Nasza wyobraźni odtworzyła idealny obraz. Jedynie przy jednym momencie musiałam się zatrzymać, gdzie zostałam wręcz zasypana ilością imion. Moment chwilowo frustrujący, lecz po czasie zapamiętujemy bohaterów i spokojnie dajemy radę. Mówiąc o nich, mogę śmiało stwierdzić, że autorka ukazała swoją pomysłowość jak i oryginalność. Nie dostrzegłam schematów, dary jakim obdarowano bohaterów były dla mnie niespotykane. Następna sprawa, która przykuła moją uwagę to język, który już w pierwszym zdaniu rzuca nam się oczy-Drugiego Szabatu Dwunastego Księżyca na miasto Szloch spadło z nieba dziewczę. Nie jest on pospolity, a ja sama nie potrafię go określić. Przez ten fakt książkę czyta się o wiele inaczej niż inne i nie chodzi mi tu o to, że człowiek zaczyna się męczyć czy nudzić, jest na odwrót. Opowiadanie sytuacji w ten sposób jeszcze bardziej wciąga Nas w losy Szlochu. Może też przez ten atutu książka staje się kopalnią cytatów. Osobiście u mnie co chwilę szły karteczki indeksujące. Oczywiście muszę wspomnieć o tej cudnej okładce! Patrząc na nią nic człowiekowi nie przychodzi do głowy. Książka o motylach? Jakieś wierzenia? A może mole książkowe?! Oj nie, nic z tych rzeczy ale co ja będę Wam mówić? Tą książkę należy samemu przeczytać i przeżyć historię Lazlo! Lekturę jak najbardziej polecam fanom fantastyki, osobą szukającą natchnienia do spełnienia najskrytszych marzeń jak i tym, którzy łakną przygód! "Myślę, że jesteś baśnią . Myślę, że jesteś magiczna, odważna i wyjątkowa . I...- ciągnął nieśmiało; tylko we śnie mógł się zdobyć na podobną śmiałość, powiedzieć to co powiedział- mam nadzieję, że pozwolisz mi być częścią swojej opowieści. " Zaczytanego! Książkę znajdziecie na czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-07-2020 o godz 18:51 Kamila dodał recenzję:
Największym skarbem Lazlo jest marzenie o poznaniu tajemnic zaginionego i zapomnianego miasta Szloch. Staje się ono jego siłą w czasach pobytu w sierocińcu i obsesją, gdy zostaje bibliotekarzem. Zawsze myślał jednak, że kosztowna wyprawa znajduje się poza jego zasięgiem, aż mityczni wojownicy sami przybyli do Wielkiej Biblioteki w poszukiwaniu pomocy. Pomocy, której nie on miał im dać. 🍃 Są takie opowieści, przez które czytelnik po prostu płynie. Zaczyna czytać pierwszy rozdział i niespodziewanie zostaje zmuszony do wynurzenia, gdy kończy się ostatni, choć przecież nie jest jeszcze na to gotowy. Są to opowieści, gdzie akcja jedynie nieznacznie przyśpiesza lub nieznacznie zwalnia, bo ma swoje tempo, którego zdawać by się mogło, że nie planuje porzucić. Opowieści pisane przez autora, który ma ogromny talent do tworzenia pięknych zdań. Takich, które rozkochują w sobie fanów pięknego stylu. „Marzyciel” to zdecydowanie jedna z tego typu książek. Wydawnictwo zadbało o to, by wizualnie robiła już wrażenie, a autorka zadbała o resztę. Dzięki nim powstało coś przepięknego. Coś, co udało mi się pokochać. Czasami zastanawiam się, kim są autorzy pokroju Laini Taylor. Skąd bierze się ich talent i wprawa w kreowaniu zupełnie nowych światów. Bo widzicie, tutaj wszystko zdaje się być na swoim miejscu. Tajemniczy bohaterowie stopniowo odsłaniają nam swoje sekrety, zyskują wielobarwne osobowości i skomplikowane historie, których byśmy się po nich nie spodziewali. A akcja dzielnie płynie przed siebie w sposób przemyślany, który pewnie zirytuje osoby, które lubią szybką akcję, ale który tworzy coś absolutnie pięknego. W dodatku! Mityczne istoty! Mityczne miasto! Jak ładnie zostało to wszystko obmyślone! Na tyle ładnie, że mam ochotę mocno przesadzić z ilością wykrzykników, by podkreślić, jak mocno polubiłam autorkę i jej opowieść. Bardzo miłą częścią książki jest również odważne podążanie za marzeniami. Słuchanie głosu serca, które wie najlepiej, co jest dla nas dobre. Lazlo stawia wszystko na jedną kartę i ryzykuje swoją przyszłość, nawet życie, by spełnić pragnienie, które towarzyszy mu od lat. Z części na część możemy obserwować jak chłopak rozkwita. Jak kosztuje wolności, a jej smak ogromnie mu smakuje. To cudowne, choć jednocześnie po trafieniu do Szlochu pojawiają się kolejne problemy, kolejne szarości chmur, które chce rozwiać, ale ma wrażenie jakby był zupełnie nieznaczącym elementem rozgrywającej się na jego oczach legendy. Aż do ostatnich rozdziałów nikt z bohaterów nie ma jednak pojęcia, jak bardzo Lazło się myli. Wtedy akcja mocno przyśpiesza i okropnie bawi się naszym sercem, by wszystko zakończyło się w momencie, który wymusza na czytelniku sięgnięcie po drugi tom. Choć „wymusza” to bardzo brzydkie słowo, gdy mamy do czynienia z czymś tak świetnym. Bo to nie tak, że „muszę” czytać dalej a „chcę” to zrobić i dowiedzieć się, jak wszystko się potoczy. Co będzie z mieszkańcami Szlochu oraz mieszkańcami... Och. Tego nie mogę wam powiedzieć. Niech to będzie słodka tajemnica, którą mogą poznać jedynie osoby, które sięgną po książkę. Proszę, nie róbcie sobie spoilerów, bo zaskoczenie gra tutaj dużą rolę! 🍃 „Tam, zamknięta pomiędzy okładkami, znajdowała się się historia ludzkiej wyobraźni i nic nie wydawało mu się jednocześnie piękniejsze, straszniejsze i dziwaczniejsze.”
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-09-2018 o godz 15:22 Kinga Łuczyńska dodał recenzję:
Według mnie to jedna z najbardziej spektakularnych, magicznych i niezapomnianych książek! I nie mam tutaj na myśli samej okładki, która również według mnie jest cudowna. Każdy element tej historii urzeka, wciąga i hipnotyzuje czytelnika od samego początku do końca. Na pewno należy docenić niebanalne pomysły Autorki, to jak nimi fantastycznie operowała, jak je tworzyła, jak dodawała im nietuzinkowości. Przyznam, że ciężko jest oddzielić od siebie czas i miejsce akcji, bohaterów i cały świat przedstawiony, ponieważ te wszystkie elementy tworzą coś tak mocno spójnego, że to aż wydaje się być niemożliwe. Dla mnie to czysta magia, widać, że Autorka ma niesamowity dar oraz talent, którym włada i sprawnie go wykorzystuje. Ponadto należy pamiętać o tym, w jaki sposób ta książka jest napisana. Sam styl Autorki sprawia, że nie sposób oderwać się od tej książki choć na chwilę. To naprawdę według mnie bardzo cenna umiejętność, która w obecnych czasach jest przez wielu pisarzy zatracana. Może to szczegół, mały detal, ale mnie urzekły nazwy rozdziałów, już ten sam fakt daje wiele do myślenia, ponieważ są one inne i niezwykle oryginalne. Zaś najlepsze w tym wszystkim jest to, że Autorka nie wysnuwa jednego prostego zakończenia każdego rozdziału, o nie drogi czytelniku. Według mnie Laini Taylor buduje całą fabułę i całość w taki sposób, aby każdy z osobna mógł trochę pogłówkować i pomyśleć nad dalszym losem bohaterów. Dla kogo książka? Cóż, sądzę, że dla młodzieży oraz nawet i dla starszych czytelników. To naprawdę bardzo wybitna książka z większym przesłaniem. Myślę, że nawet nieco dojrzalsi czytelnicy wyciągną z tej historii coś dla siebie. Na początku można by było zastanowić się i skupić na samym tytule i fakt, według mnie ma on wielkie znaczenie, ponieważ odnosi się od do głównego bohatera. Jest nim Lazlo Strange. Dosyć nietypowa postać, jest to marzyciel, osoba, która jest sierotą, ale niezwykle ambitną i mądrą, ponieważ większość swojego życia poświęciła na odkrywanie zaginionego i dawnego miasta. To tajemnicze miasto to Szloch ( dosyć nietypowa i niecodzienna nazwa). Jest to niesamowite jak możemy przyglądać się głównemu bohaterowi jak toczy ze sobą walkę, stale bada i odkrywa zagadki miasta. W końcu udaje mu się dojść do takiego poziomu w swoich badaniach, że sam jest w stanie odkryć i uczestniczyć w wyprawie do tego miejsca, którego to od tylu lat badał i podziwiał na swój sposób. Najlepsze jest jednak to, że wszyscy już od najmłodszych lat mówili mu, że takie miejsce, kraina nie istnieje, że to tylko wymysł jego wyobraźni, który nic nie zmieni. Bo prawda jest taka, że bohater od najmłodszych lat, już jako powojenna sierota szukał czegoś nowego, innowacyjnego w swoim życiu, choć to nie było łatwe, ponieważ pomieszkiwał w klasztorze, przez co nie do końca mógł się rozwijać i odkrywać swoje talenty. Jak się okazuje, Lazlo ma tak wielką obsesję na punkcie tego miejsca, które tak bardzo chce odkryć, że aż postanawia spełnić swoje marzenie. Jest na tyle mocnym marzycielem, że ma nadzieję, iż uda mu się sprostać temu o czym od dawna pragnął. Nie znaczy to, że jego droga będzie prosta, przeciętna i łatwa. Ba, będzie usłana niezwykłymi i ciężkimi trudnościami, z którymi będzie musiał się zmierzyć. Lecz, czy uda mu się?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-08-2018 o godz 01:05 Maitiri dodał recenzję:
„Marzyciel” to pierwsza książka Laini Taylor, którą miałam okazję przeczytać. Przyznam, że pierwszą rzeczą, która mnie dosłownie oczarowała, była okładka. Przyciąga wzrok jak mało która. Ale, i sama nie wierzę, że to piszę, zawartość jest jeszcze lepsza. Kiedy tylko zaczęłam czytać, dosłownie przepadłam, a zakończenie rozwaliło mnie na milion kawałków. Lazlo Strange jest marzycielem, odkąd pamięta, chce odnaleźć zaginione miasto i poznać jego tajemnice. Wielu próbuje go przekonać, że to legenda czy bajka, a miasto, w którym żyją mityczni wojownicy (i nie tylko) naprawdę nie istnieje. Do czasu, kiedy wspomniani wojownicy zjawiają się u bram Wielkiej Biblioteki. Co się stanie? Czy Lazlo uda się wyruszyć w pełną niebezpieczeństw podróż przez pustynię Elmuthaleth i dotrzeć do miejsca, o którym marzył i śnił całe życie? Jest tylko biednym bibliotekarzem, a potrzebni są ludzie, którzy potrafią dokonać wielkich rzeczy. Autorka stworzyła naprawdę niesamowity świat, dopracowany, szczegółowy, do tego wszystko trzyma się tu kupy, a fabuła jest interesująca, intrygująca i zaskakująca. Dosłownie kipi w tej książce od magii i niestworzonych historii. W tym miejscu mogę przyczepić się jednej rzeczy, otóż, czytając prolog praktycznie od razu (oczywiście po dojściu do pewnego momentu i nie było to zakończenie) domyśliłam się jak ta książka się kończy. Tego nie powinno być na samym początku. Ale, chociaż właściwie znałam już zakończenie od jakiegoś czasu, nie zabolało mnie ono mniej. Przyznam również, że mimo wszystko, liczyłam na inny rozwój sytuacji. Jednak taki prolog na samym początku zaliczam do minusów tej pozycji. Innym, ale już całkiem drobnym minusikiem, są momentami zbyt długie i bogate w szczegóły opisy i tym samym brak akcji. Niektórzy mogą zacząć się nudzić i odłożą książkę, a szkoda, bo ta historia jest naprawdę warta poznania. Cała reszta to dla mnie jeden wielki plus. Nie przeszkadzał mi wątek miłosny, nie wydawał mi się on ani zbyt mało subtelny, ani przesłodzony. Chłopak, który do tej pory nawet nie miał czasu pomyśleć o jakimkolwiek związku z drugą osobą, poznał bratnią duszę i to w dość niezwykły sposób i w nietypowych okolicznościach. Mnie się podobało. Podobał mi się Lazlo, zwyczajny (a jednak niezwyczajny), prosty, dobry, uczciwy i niezwykle czarujący chłopak. Spodobała mi się Sarai, chociaż jest nazywana muzą koszmarów, jest miła, dobra, szlachetna i z ogromną przyjemnością patrzyłam na jej przemianę. Spodobały mi się również niektóre postacie drugoplanowe. Niezależnie jednak od tego, czy kogoś polubiłam, czy nie, każdy był jakiś, był charakterystyczny i wnosił coś do całej historii. Kreacja bohaterów jest tu na najwyższym poziomie. Największy plus jednak dla autorki za pomysł i poprowadzenie tej historii, było naprawdę cudownie zapoznawać się z tą pozycją. To naprawdę przepiękna opowieść o marzeniach, o które warto walczyć, o snach, które mogą się spełnić i o miłości, która istnieje ponad podziałami. Oryginalna, niezwykle barwna historia, nie tylko dla młodzieży. Bardzo polecam i zachęcam z całego serca do zapoznania się z tą pozycją. Warto! www.maitiribooks.wordpress.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-03-2018 o godz 19:16 Dominika Stryszowska dodał recenzję:
Co wydawnictwo Sine Qua Non zrobiło z tą okładką to mistrzostwo. Prawdopodobnie najpiękniejsza okładka tego roku. Niebieska ze złoconą ćmą. Na szczęście piękna okładka jest wprost proporcjonalna do treści, dlatego oprócz oczu, możemy też cieszyć umysł. Miałam przyjemność czytać Marzyciela przedpremierowo dzięki portalowi czytampierwszy.pl, ale oprócz okładki nic nie wiedziałam o treści. Nie czytałam też nic z wcześniejszego dorobku autorki, dlatego moja nieświadomość stylu pisania i tematyki trochę była krępująca. Ale czy niespodzianka była przyjemna? "Czytał, idąc. Czytał, jedząc. Pozostalo bibliotekarze podejrzewali, że czytał, nawet kiedy spał, albo że w ogóle nie sypiał." Od pierwszych stron poznajemy historię Lazlo, sieroty wychowywanej przez mnichów, który słynie ze swojej marzycielskiej natury. Nie mogąc znaleźć sobie miejsca w murach klasztoru przypadkiem trafia do Biblioteki, gdzie natrafia na ślad zapomnianego miasta - Szlochu. Zgłębia jego tajemnice, uczy się języka i marzy, by kiedyś móc je odszukać. Ma wrażenie że to fascynujące miasto wybrało jego, a nie odwrotnie. Tylko jak zwykły bibliotekarz może tego dokonać? "To marzenie wybiera marzącego, ale jego marzenie wybrało niewłaściwie. Potrzebowało bowiem kogoś o wiele śmielszego niż on." Gdy do miasta przybywa delegacja Szlochu, poszukująca naukowców, którzy mają pomóc w rozwiazaniu enigmatycznego problemu, Lazlo niedoceniany przez społeczność zbiera się na odwagę i w narodowym języku Zabójcy Bogów proponuje swoje usługi. Władca jest pod wrażeniem biegłości w mowie i zabiera chłopaka ze sobą. Po 6 miesiącach wędrówki docierają do Szloch i Lazlo dopiero wtedy czuje, że znalazł swoje miejsce. Mimo że miasto bardzo różni się od jego wyobrażeń. Równolegle poznajemy pięcioro dzieci - bogów, którzy przetrwali rzeź, jaką piętnaście lat wcześniej przeprowadził Zabójca Bogów. Chciał tym sposobem uwolnić miasto od ucisku bogów, którzy porywali młodych mieszkańców. Nie wiedział jednak o uratowanych dzieciach. Ukrywające się w cytadeli bogowie są zdani na siebie, jednak dzięki odziedziczonym darom próbują sobie radzić. Jak zwiążą się losy niepozornego bibliotekarza, Zabójcy Bogów, alchemika i jednej z boginek? Mamy przed sobą piękną, złożoną i wielowątkową baśń. Świat jest świetnie wykreowany, postacie różnorodne i oryginalne. Jedynie początek może nam przyspożyć trochę kłopotów, mamy dużo opisów, trudnych nazw i skomplikowanych pojęć. Fakt, że tekst na stronie jest umieszczony w maksymalnym formacie, daje uczucie że nigdy nie przebrniemy przez wstęp. Gdy już wydaje się, że ogarniamy o co chodzi, akcja przeskakuje do zupełnie innego wątku i tutaj sytuacja wdrożenia znowu sie powtarza. Tym sposobem na 200 stronie jesteśmy dalej na początku. Jednak gdy już uda się doczytać do tego momentu otrzymujemy romantyczną historię na pograniczu jawy i snu. Muszę jednak wspomnieć o fatalnym zakończeniu. Fatalnym, bo jak można zostawić czytelnika z taką niewiadomą? Na szczęcie ową fatalność łagodzi jedno wyrażenie - "ciąg dalszy nastąpi".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-03-2018 o godz 18:08 Monika Szulc dodał recenzję:
Lazlo Strange jest sierotą i został wychowany przez surowych mnichów, którzy tłamsili w nim marzenia i wyobraźnie. Kiedy zostaje bibliotekarzem, w końcu otrzymuję niepowtarzalną szansę, by odkryć prawdę o mieście Szloch. Zafascynowany owym miejscem, szuka wszystkiego, co pozwoliłoby mu poznać je lepiej. Nigdy nie przypuszczał, że weźmie udział w wyprawie przez pustynie Elmuthaleth, co na zawsze odmieni jego życie i marzenia. Twórczość Laini Taylor poznałam kilka lat temu i wyczekiwałam kolejnej jej książki. Autorka ma ogromną wyobraźnie i zabiera czytelnika do niezwykłych światów. Tworzy bohaterów tak oryginalnych, że na lata zapadają w pamięci. Piszę piękne bajki dla starszych czytelników, którzy kochają magię i nie boją się marzyć. „Marzyciel” to powieść niezwykła, która ma wiele plusów, jednak tym razem zacznę od rzeczy, która od pierwszej strony, w dość dużym stopniu, mi przeszkadzały. Powolny rozwój akcji i bardzo długie opisy były męczące i naprawdę dużo czasu zajęło mi, wniknięcie w ten świat. Wiało nudą i brakowało mi dialogów. Całe szczęści, że z czasem jest lepiej i kiedy Lazlo wyrusza w podróż, akcja troszkę przyspiesza i fabuła zagęszcza się, co przyjęłam z ulgą. Jednak nadmiar opisów jest widoczny do ostatniej strony. Przeskoki czasowe i dziwne podziały na części, z czego każda opowiada o czymś nieco innym, jest dezorientujące, jednak całość jest intrygująca i czytałam dalej, mimo że chwilami nie ogarniałam. Świat wykreowany przez autorkę z pewnością zasługuję na uwagę, jest baśniowo i nieziemsko. Klimat również robi swoje i kiedy już poczułam magię płynącą z tej powieści, to styl autorki mnie oczarował. Czułam piękno biblioteki i potęgę niektórych postaci. Bohaterowie są świetnie wykreowani, a mam tu na myśli złożoność ich osobowości i różnorodność charakterów. Każdy z nich ma jakąś historię, która ich ukształtowała. Lazlo jest sympatyczny i ma wielką, przepiękną wyobraźnie. Okładka jest idealna, bo niebieski ma tu istotne znaczenie. Pojawiają się niebiescy ludzi i ćmy, a do tego dzieci bogów. Nie chcę zdradzać zbyt wiele, bo ta książka jest niezwykła i co najważniejsze, oryginalna w każdym calu. „Marzycielem” trzeba się delektować i pomimo początkowej trudności z wciągnięciem się w fabułę, to w pewnej chwili zrozumiała, że naprawdę trudno oderwać się od powieści. Pięknie napisana książka, która zabiera czytelnika w niezwykłą podróż po świece surowym i magicznym. Niesztampowa historia z miłością w tle. Jest idealna dla wszystkich marzycieli i dorosłych, którzy lubią zapomnieć o otaczających ich świecie, by znaleźć się w bajce, która jest równie cudowna, co przerażająca. 7/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-03-2018 o godz 11:28 Magdalena Mrózek dodał recenzję:
Twórczość Laini Taylor pokochałam już podczas czytania serii Córka dymu i kości. Ta trylogia była tak niezwykła i wychodząca poza wszelkie schematy, że z niecierpliwością czekałam na polską premierę Marzyciela. Gdy tylko pojawiła się możliwość zakupu tego tytułu, rzuciłam się na niego jak wygłodniałe zwierzę. Na szczęście przyszła w ekspresowym tempie, więc nie musiałam z niecierpliwością wyczekiwać w oknie pojawienia się kuriera. Gdy już zaczęłam czytać - przepadłam. Nie ważna była praca, obowiązki czy inne przyziemne rzeczy. Ważna była książka i to, że magia aż się z niej wylewała. Od pierwszych stron czułam, że Laini w żaden sposób nie marnowała czasu i jej styl ewoluował. Został dopracowany, jeszcze bardziej niezwykły i autorka jest bardziej świadoma tego co pisze. Uwielbiam książki uniwersalne, które może przeczytać młoda osoba i dorosły człowiek, a Marzyciel zdecydowanie należy do tego grona. Mogłabym rozdzielić to co myślę o fabule, bohaterach czy akcji. Jednak określenie na to wszystko jest jedno - wszystko to było po prostu magiczne! Od pierwszych stron zakochujemy się w świecie, intryguje nas Lazo i to do czego to wszystko doprowadzi. Niepewność tego co wydarzy się w kolejnych rozdziałach, tylko wzmaga w nas apetyt na tę lekturę. Jak można odłożyć ją w połowię, skoro już w następnym rozdziale może się coś wyjaśni? W momencie zbliżania się ku końcowi pierwszego tomu jest jeszcze gorzej. Nie mamy pojęcia jakie będzie zakończenie tej historii, a gdy już je poznajemy - tych uczuć nie da się opisać. Jest ono tak okrutne, a jednocześnie genialne, że tylko Laini można wybaczyć taką zagrywkę. Wiem, że o tej książce jest głośno i jest dosłownie wszędzie, ale musicie mi uwierzyć, że dzieje się tak z jakiegoś powodu. Może argumentem, który was przekona będzie ocena 4,38, którą ma ta książka na Goodreads? A może fakt, że polecają ją w Polsce najwięksi blogerzy? Albo że wydawnictwo SQN ma nosa do dobrych powieści? Cokolwiek by to nie było, dajcie jej szansę. Nawet jeśli nie jest to pozycja, po którą normalnie sięgacie. Nawet jeśli uważacie, że to książka dla dzieci. Poznajcie historię Lazo i dołączcie do uczestników niezwykłej przygody!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
04-04-2018 o godz 20:30 mrokajtek dodał recenzję:
Marzyciel..czyli książka, która stałą sie hitem. Czekałam na nią jak na pierwszą gwiazdkę... Kiedy tylko dostałam w rączki było wielkie WOOOW. Okładka śliczna, niebieska ze złotym motylem. Niebieski jest jednak w różnych odcieniach, które widać dopiero kiedy się przyjrzymy. Strange The Dreamer..taki jest oficjalny tytuł.. ale dlaczego taki ? Mamy tu historię chłopaka, sieroty, który został podrzucony do zakonników na wychowanie. Lazlo Strange od zawsze marzył, aby poznać tajemnice zaginionego miasta Szloch. Chłopak miał bujną wyobraźnię i ogromną wiedzę. Sam nauczył się czytać. Wszystkie opowieści, które usłyszał zapamiętywał i chciał sprawdzić czy są prawdziwe. Większość czasu spędzał w bibliotece gdzie marzył o świecie. To jeden z bohaterów, dzięki któremu rozumiemy tytuł.. Pora na kolejnych bohaterów, dzięki którym okładka jest niebieska. Niebiescy ludzie dysponujący magicznymi siłami. Jaskółka czyli kobieta, która sprawia,że rośliny rosną. Ferał dba o beczki pełne deszczówki. Ruby potrafi stworzyć ogień. Minya rozmawia z duchami a Sarai pełna jest ciem i może gnębić poprzez sny. Mówia o nich " piątka niebieskich odszczepieńców, którzy uważani są za martwych" Ich życie to jedna reguła " żadnego dowodu życia". Pora na ocenę: Plusy to okładka i spójność całości. Śmieszne sceny typu "- co z tymi pocałunkami? - nic, nic- Ruby próbowała utopić mnie w ślinie" Magiczne słownictwo, któro zabiera naw w pełne mistyki miejsce oraz ciekawa struktura powieści. Tyle plusów.. pora na minusy .. Opisy to tragedia. Mamy je strasznie długie i nic nie wnoszące. Nudzą i wybijają z lektury. Całą książka to głównie opisy. Na dwie strony mamy około 4 zdania dialogu reszta to opisy. Brak akcji oraz chaotycznie ułożone sytuacje. Romans mógłby zostać delikatny..niestety zostaje za bardzo uwypuklony i na koniec zabija magie. Daje 5/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-04-2019 o godz 17:59 Marika C dodał recenzję:
"Marzyciel" i "Muza koszmarów" Laini Taylor. Ile dalibyście aby marzenia się spełniały? A gdyby tak było, że to marzenia wybierają marzyciela? O tym są miedzy innymi nasze książki z cyklu Strange the dreamer. Bohaterem obu tomów jest Lazlo Strange, który jest bibliotekarzem <3 Muszę przyznać, że książki cykl bardzo mnie zaintrygował. Wciągnęły mnie niesamowicie. Przeczytałam pierwszą część i od razu zabrałam się za drugą. Co mi się podobało? 1) Niesamowicie zostali wykreowane postacie. Według mnie to główne postacie napędzają całą historię. Oczywiście wielokrotnie przy czytaniu chciałam ich zabić, gdyż nie robili tego co chciałam tylko robili coś zupełnie innego, co mi wydawało się nie logiczne. No ale okej. 2) Jestem zwolenniczką krótkich rozdziałów. Sama nie wiem dlaczego. Wydaję mi się, że dzięki temu czytał mi się o wiele szybciej, niż zwykle... 3) Osobiście podobały mi się przeskoki czasowe oraz podziały na części. Jednak dla niektórych może to być dezorientujące. 4) Świat! Wow... chyba tylko tyle mogę powiedzieć, bo nie wiem jak to określić. Jestem naprawdę zachwycona światem, który stworzyła Laini. Jest baśniowy i magiczny. Z każdą strona czułam się zafascynowana książką. I właśnie myślę, że przy tej książce na moją pozytywną oceną wpłynął ten świat. 5)Zakończenie... zakończenie w pierwszej części takie jak powinno być, czyli zachęcające do sięgnięcia po kolejną część. Jednak odrobinkę jestem rozczarowana zakończeniem w drugiej części. Minusy?? 1) Wolna akcja. Myślę, że można było trochę przyspieszyć rozwój wydarzeń. 2) Cykl bardziej opisowy niż dialogowy. Kiedy indziej pewnie by mi to nie przeszkadzało, jednak przy tej serii wolałam, by było więcej dialogów, gdyż dialogi w jakiś sposób po prostu mnie nudziły
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-10-2018 o godz 21:58 jakub stolarki dodał recenzję:
Żałuję, że przeczytałem ją tak późno. Książka jest bardzo dobra. Zachwyca swoim językiem i treścią. Opowiada o chłopaku, którego imię zostało zapomniane, zagubione. Nie zna on swoich rodziców. Urodził się w czasach wojny, przez którą wraz z wieloma innymi dziećmi trafił do klasztoru. Marzył tam o Zagubionym Mieście. Historie o nim opowiadał mu brat Cyrus. Mówił on, iż "Kopuły miasta połączone były jedwabnymi wstęgami, a dzieci balansowały na nich niczym linoskoczkowie, przemieszczając się z pałacu do pałacu w pelerynach z kolorowych piór. Żadne drzwi nigdy nie były przed nimi zamknięte, nawet klatki pootwierano, aby ptaki mogły wylatywać i wracać do nich, kiedy im się żywnie podobało. Drzewa uginały się pod dorodnymi owocami, czekającymi tylko na zerwanie, a na kuchenne parapety wystawiano świeże ciasta i zapraszano do częstowania się" Później Lazlo zostaje bibliotekarzem klasztornym. Poszukuje choćby najmniejszych wieści o zapomnianym mieście, aż nagle po siedmiu latach poszukiwań do Wielkiej Biblioteki w Zosmie przyjeżdża grupa osób z Zaginionego Miasta. Poszukują oni ludzi, których mogliby zabrać ze sobą. Los jednak nie sprzyja Lazlowi. Nie zostaje nawet dopuszczony do głosu. Czy zawalczy o swoje marzenia? Czy pozna kiedyś swoją tożsamość? Aby poznać odpowiedzi na te i inne pytania musicie przeczytać tę książkę. Jest naprawdę fantastyczna. To jak autorka rozwinęła fabułę zapiera dech w piersiach. Chyba po raz pierwszy tak związałem się z bohaterami. Z ogromną niecierpliwością czekam na kolejny tom, bo to co wydarzyło się na końcu to mistrzostwo. Książkę znajdziecie tu: https://czytampierwszy.pl/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-05-2019 o godz 23:53 Anonim dodał recenzję:
Lazlo Strange jest sierotą i został wychowany przez mnichów w krainie zwanej Zosmą. Szczęście sprawiło, że któregoś dnia trafił do Wielkiej Biblioteki Zosmy i tam już pozostał. Chłopak został bibliotekarzem i tam zyskał przydomek Strange Marzyciel. Owe przezwisko nawiązywało do tego, że Strange marzył i wierzył w rzeczy, czy też poszukiwał istnienia tego, w co ludzie, dawno już przestali wierzyć. Tym czymś był Szloch. Pewnego dnia nadarza się okazja i Lazlo ma okazję udowodnić wszystkim, że marzenia się spełniają. Początkowo trudno było mi się wbić w rytm przedstawionego świata. Denerwowały mnie trudne do wymówienia nazwy i imiona. Myślałam, że nie przebrnę, ale po kilkunastu rozdziałach historia mnie pochłonęła i pozwoliła przeżyć niesamowitą przygodę w tajemniczej krainie Elmuthaleth razem z tytułowym marzycielem Lazlo Strange i potomkinią bogów Sarai. ,,Marzyciel'' to powieść, która już od bardzo dawna zaprzątała mi głowę. Dziesiątki pozytywnych recenzji, fabuła rodem z baśni, no i ta piękna okładka...Świat wykreowany przez autorkę z pewnością zasługuję na uwagę, jest baśniowo i nieziemsko. Klimat również robi swoje i kiedy już poczułam magię płynącą z tej powieści, to styl autorki mnie oczarował. Czułam piękno biblioteki i potęgę niektórych postaci. Pięknie napisana książka, która zabiera czytelnika w niezwykłą podróż po świece surowym i magicznym. Nie wiem czy jest sens pisać więcej, o tej książce naprawdę było głośno, nie tylko przez okładkę (okładkowe sroki oszalały na jej punkcie, ja zresztą też), ale również przez tą niezwykłość i tajemniczość, którą za sobą niesie tytuł i opis z tyłu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-09-2018 o godz 09:11 jakub stolarki dodał recenzję:
Żałuję, że przeczytałem ją tak późno. Książka jest bardzo dobra. Zachwyca swoim językiem i treścią. Opowiada o chłopaku, którego imię zostało zapomniane, zagubione. Nie zna on swoich rodziców. Urodził się w czasach wojny, przez którą wraz z wieloma innymi dziećmi trafił do klasztoru. Marzył tam o Zagubionym Mieście. Historie o nim opowiadał mu brat Cyrus. Mówił on, iż "Kopuły miasta połączone były jedwabnymi wstęgami, a dzieci balansowały na nich niczym linoskoczkowie, przemieszczając się z pałacu do pałacu w pelerynach z kolorowych piór. Żadne drzwi nigdy nie były przed nimi zamknięte, nawet klatki pootwierano, aby ptaki mogły wylatywać i wracać do nich, kiedy im się żywnie podobało. Drzewa uginały się pod dorodnymi owocami, czekającymi tylko na zerwanie, a na kuchenne parapety wystawiano świeże ciasta i zapraszano do częstowania się" Później Lazlo zostaje bibliotekarzem klasztornym. Poszukuje choćby najmniejszych wieści o zapomnianym mieście, aż nagle po siedmiu latach poszukiwań do Wielkiej Biblioteki w Zosmie przyjeżdża grupa osób z Zaginionego Miasta. Poszukują oni ludzi, których mogliby zabrać ze sobą. Los jednak nie sprzyja Lazlowi. Nie zostaje nawet dopuszczony do głosu. Czy zawalczy o swoje marzenia? Czy pozna kiedyś swoją tożsamość? Aby poznać odpowiedzi na te i inne pytania musicie przeczytać tę książkę. Jest naprawdę fantastyczna. To jak autorka rozwinęła fabułę zapiera dech w piersiach. Chyba po raz pierwszy tak związałem się z bohaterami. Z ogromną niecierpliwością czekam na kolejny tom, bo to co wydarzyło się na końcu to mistrzostwo.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-02-2018 o godz 12:53 Wybredna Maruda dodał recenzję:
Więcej: https://www.youtube.com/watch?v=Exa6aEyiPp4 Sny bywają piękne. Ale i sztuczne, nierzeczywiste. Często ograniczone tym, co znamy, przez co nie można sobie wyśnić dosłownie wszystkiego. Czyżby? 1. Lazlo. Lazlo Strange. Młody chłopaczek zakochany w bibliotece i pragnący szczęścia i dobra dla świata, w którym żyje. Marzyciel. 2. Grupka różnorodnych charakterów, która, niczym ekipa z Szóstki Wron, działa w jednej misji nie wiedząc, co czyha na nich za rogiem. 3. Sarai. Ymmm..., o niej może nie zdradzę zbyt wiele. Myślmy jednak o duchach, ćmach, snach i niebieskiej skórze. Plusy: 1. Ciekawa struktura powieści. Początkowo dość chaotyczne retrospekcje i flashbacki, z czasem odrębne historie zaczynają się łączyć. 2. Język. Jego dostojność i patetyczność naprawdę robi wrażenie. Narracja nie przypomina żadnej, z jaką spotkałam się do tej pory. Nawet jeżeli w języku polskim nie jesteśmy w stanie odwzorować tego w stu procentach, to i tak brawa dla tłumacza, że podołał w takim stopniu. 3. Całokształt. Podziwiam autorkę, ze udało jej się stworzyć tak skomplikowany i dopracowany świat, wykreować tak charyzmatyczne postacie z własnymi historiami, przeszłością i motywami. No i udało jej się wyprowadzić mnie w pole. Malutkie mini-minusiki 1. Romans niepotrzebnie przeradza się w coś większego. Mógłby pozostać tak delikatny, jak zbudowano go na początku. 2. Stosunkowy brak akcji, który sprawia, że ciężko się wgryźć w historię, co początkowo utrudniają zabawy na osi czasu. Więcej: https://www.youtube.com/watch?v=Exa6aEyiPp4
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-09-2018 o godz 11:35 Zielona Małpa dodał recenzję:
"Marzyciel" od razu przyciąga wzrok piękną okładką. Niebieska ze złotą ćmą. Od razu kojarzy się z fantastyczną przygodą, magią i innym światem. Lazlo jest marzycielem, bibliotekarzem i miłośnikiem książek. Od dzieciństwa interesuje się zaginionym miastem, które straciło kontakt ze światem kilkaset lat temu. Zbiera więc wszystkie śladowe informacje na jego temat, poznaje legendy, uczy się języka... Aż pewnego dnia do jego miasta przybywa delegacja ze Szlochu, zaginionego miasta! Czyżby marzenia Lazlo miały się spełnić? Lazlo, nie bez problemów, dołącza do delegacji, która zbiera wybitnych ludzi. Otwiera się przed nim niesamowity świat, który przekracza jego wyobrażenia. Chłopak poznaje miasto, które do tej pory istniało jedynie w jego głowie, dowiaduje się o wydarzeniach sprzed lat, przez które miasto straciło kontakt ze światem zewnętrznym. "Marzyciel" to doskonały pierwszy tom serii. Ma wszystko, co jest potrzebne do zainteresowania kolejnym tomem. Ma w sobie intrygujący zestaw postaci, świetnie zbudowany świat i zalążek mitologii, która może zostać pogłębiona w kolejnych częściach. Ponadto ma niezwykle baśniowy klimat okraszony brutalnością i niebezpieczeństwem, przez co zdecydowanie nie jest już książką tylko dla młodzieży. "Marzyciel" to książka o więzi i marzeniach, ale także o tym, że nie należy oceniać ludzi jedynie powierzchownie i na podstawie przekazów innych osób. Każdy kryje w sobie historię, którą warto poznać. - Książkę przeczytałam dzięki portalowi www.CzytamPierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-05-2018 o godz 11:22 anonymous dodał recenzję:
Lazlo Strange to osierocony chłopak. Swoje dzieciństwo spędził w klasztorze, w którym nie miał łatwego życia, ani jakichkolwiek perspektyw na przyszłość. Jego losy potoczyły się tak, że został bibliotekarzem. Tam też miał okazję zagłębić się w wielu literaturach, jednak najbardziej interesujące okazały się te o mieście Szloch. O mieście, w które tak bardzo otwarcie i szczerze wierzył. O mieście, które dla wszystkich innych, którzy mu o nim wcześniej opowiadali było baśnią i legendą. Lazlo nigdy się nie poddawał, zawsze miał nadzieje, że w końcu mu się uda, że odnajdzie to miejsce. Wielkim zaskoczeniem okazuje się przybycie do bram Wielkiej Biblioteki wysłanników miasta Szloch, którzy poprosili o pomoc i zaoferowali podróż do tego wyjątkowego miejsca. W tym momencie, może nam sie wydawać, że marzenie głównego bohatera, niemal się spełniło, jednak prawda jest nieco bardziej okrutniejsza. To nie Lazlo został wybrany do podróży w miejsce, o którym tak bardzo marzył. Jednak chłopak nie poddaje się, odbywa bardzo kosztowną podróż, na własną rękę. Ta książka jest pełna żalu, wiary, miłości i nadziei. Każdy wyraz, każde zdanie ma tu jakieś znaczenie. A czytając tę literaturę mamy wrażenie, że znajdujemy się wewnątrz baśni. Mimo tego, że w tym dziele nie ma rozbudowanej i prędkiej akcji to ta książka spodobała mi się. Czytając ją możemy dostrzec trud podejmowanych przez bohaterów decyzji i upływajacy czas. Powiem Wam tyle, zakochałam się. Język użyty w tej książce na prawdę mnie urzekł.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Dygot Małecki Jakub
5/5
26,40 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Glatz. Zamieć Duszyński Tomasz
5/5
28,39 zł
42,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Cud, Miód, Malina Jadowska Aneta
4.7/5
25,00 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Nie ma tego Złego Mortka Marcin
4.3/5
25,09 zł
38,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Czas żniw. Tom 1 Shannon Samantha
4.5/5
23,05 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ropuszki Jadowska Aneta
4.7/5
33,01 zł
54,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Wiedźma morska Henning Sarah
4.3/5
26,30 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Królowa Tearlingu Johansen Erika
4.5/5
36,45 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Wybrzeże Snów Zdybska Maria
5/5
26,24 zł
34,99 zł
strona produktu - rekomendacje Moc srebra Novik Naomi
4.5/5
26,98 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Czas Niepogody Markowska Agnieszka
4.4/5
29,45 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Wybrana Novik Naomi
4.6/5
27,22 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dziewczyna z wieży Arden Katherine
4.6/5
29,78 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Szklany tron. Tom 1 Maas Sarah J.
4.5/5
28,26 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Piranesi Clarke Susanna
4.5/5
23,67 zł
35,00 zł
strona produktu - rekomendacje Oko świata Jordan Robert
4.5/5
43,18 zł
59,90 zł
strona produktu - rekomendacje Rytmatysta Sanderson Brandon
4.6/5
19,61 zł
29,00 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.