Strange the Dreamer. Tom 1. Marzyciel (okładka miękka)

Autor:
Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 29,52 zł

Cena promocyjna:
29,52 zł
Cena empik.com:
36,90 zł
Oszczędzasz:
7,38 zł (20%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Taylor Laini Książki | okładka miękka
29,52 zł
asb nad tabami
Jemisin N.K. Książki | okładka miękka
16,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

To marzenie wybiera marzyciela, a nie odwrotnie.

Lazlo Strange od zawsze marzył, aby poznać tajemnice zaginionego miasta Szloch. Jako sierota, a potem skromny bibliotekarz, nawet nie przypuszczał, że ma szansę na odbycie kosztownej wyprawy przez pustynię Elmuthaleth do miejsca, gdzie mieszkają mityczni wojownicy. Dopóki sami nie przekroczyli bramy Wielkiej Biblioteki i nie zaproponowali wyprawy... komuś innemu.

Tu liczy się czas i każda podjęta decyzja. Przed Strange’em pojawią się wybory, których nie sposób dokonać, żal, którego nie da się wyleczyć, oraz magia tak prawdziwa, jakby istniała naprawdę.

Zanurz się w świecie pełnym skrywanych od wieków tajemnic, marzeń niebieskich jak opale, jak skrzydła ważki czy niebo, niezwykłych snów, które dyktują zmysły.

Czytając "Marzyciela", zapomnisz, co jest snem, a co jawą.

"Laini Taylor jest cholernie dobra. I niepodobna do żadnego innego autora".
Leigh Bardugo, autorka "Szóstki wron" i "Królestwa kanciarzy"

"Tę powieść się smakuje".
Booklist

"Pięknie napisana, równocześnie mroczna, bogata i oczarowująca książka, po lekturze której czytelnicy będą czekali na jeszcze".
"Publishers Weekly"

"Wysublimowana fraza i złożony świat zachęcają i wynagradzają uważne czytanie… Odbiorca znajdzie tutaj postacie, które pokocha, i takie, które znienawidzi. Chętnie zagubi się w tym świecie".
BCCB

"Czytelnicy zanurzą się w pięknej prozie Taylor i jej cudownej wyobraźni, będą delektować się opowieściami o snach, miłości, potworach, bogach, duchach, wojnie i alchemii. Opowiedziana z różnych perspektyw historia jest tak samo złożona, jak satysfakcjonująca, to rzecz o spotkaniu i zderzeniu kultur".
VOYA

"Marzyciel to pięknie napisana orientalna historia na granicy jawy i snu. Trochę przypomina mi opowieści Szeherezady – intryguje i fascynuje po to, by zakończyć w niespodziewanym momencie i kazać nam czekać na kolejną noc i kolejne przygody Lazlo".
Natalia Patorska, "Nadeine Na Tropie"

Tytuł: Strange the Dreamer. Tom 1. Marzyciel
Tytuł oryginalny: Strange The Dreamer
Seria: Strange the Dreamer
Autor: Taylor Laini
Tłumaczenie: Czartoryski Bartosz
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 512
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-03-14
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Indeks: 25398922
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,6
5
22
4
5
3
2
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
21 recenzji
18-07-2018 o godz 23:16 Małgorzata Włodarczyk dodał recenzję:
"Pocałunkiem można określić chwilę, kiedy stykają się usta dwojga ludzi, kiedy zamyka się oczy i daje się wypełnić tą osobą siebie, kiedy odczuwa się przyciąganie i potrzebę, kiedy czuje się, jakby... jakby... znalazło się książkę wewnątrz innej książki. Mały cenny tomik ukryty między okładkami zwyczajnej pozycji." Książka zaintrygowała mnie od pierwszego zdjęcia jakie z jej uczestnictwem zobaczyłam. Jej wygląd olśniewa ale czy środek także? Laini Taylor przedstawia nam świat marzyciela Lazlo. Chłopak zostaje sierotą w najpiękniejszych latach życia, gdzie po długim czasie tortur trafia do ukochanego miejsca-biblioteki. Zostaniemy go tam na co dzień buszującego intensywnie w książkach. Oczywiście Lazlo nie postępuje bez celu, szuka wiadomości odnośnie Szlochu. Jako mały chłopiec usłyszał o nim od mnicha co skutkowało dążeniem do zobaczenia zaginionego, pełnego fantastycznych stworzeń i krajobrazów miasta. Szczęście uśmiecha się do naszego bohatera i trafia do wymarzonego miejsca, lecz nie wszystko wygląda jak w wyobraźni. Książkę śmiało można podzielić na dwa etapy. W pierwszym zostaje przedstawiony nam główny bohater, dzieciństwo, dążenie do spełnienia marzeń jak i upragniona podróż. Widzimy jak środowisko potrafi wpłynąć na człowieka, jak dążymy do ustanowionego celu. W drugim etapie dostrzegamy miasto, zamieszkujące przez nie istoty i kobietę - a raczej dziewczynę-, pierwszą osobę bliższą sercu Lazlo. Lekturę spędziłam bardzo przyjemnie, świat Lazlo porwał mnie od pierwszych stron i nie chciał wypuścić za wszelką cenę. Taylor powoli wprowadza Nas w swój świat, dokładnie opisuje marzenia głównego bohatera, jego przygody aby Nasza wyobraźni odtworzyła idealny obraz. Jedynie przy jednym momencie musiałam się zatrzymać, gdzie zostałam wręcz zasypana ilością imion. Moment chwilowo frustrujący, lecz po czasie zapamiętujemy bohaterów i spokojnie dajemy radę. Mówiąc o nich, mogę śmiało stwierdzić, że autorka ukazała swoją pomysłowość jak i oryginalność. Nie dostrzegłam schematów, dary jakim obdarowano bohaterów były dla mnie niespotykane. Następna sprawa, która przykuła moją uwagę to język, który już w pierwszym zdaniu rzuca nam się oczy-Drugiego Szabatu Dwunastego Księżyca na miasto Szloch spadło z nieba dziewczę. Nie jest on pospolity, a ja sama nie potrafię go określić. Przez ten fakt książkę czyta się o wiele inaczej niż inne i nie chodzi mi tu o to, że człowiek zaczyna się męczyć czy nudzić, jest na odwrót. Opowiadanie sytuacji w ten sposób jeszcze bardziej wciąga Nas w losy Szlochu. Może też przez ten atutu książka staje się kopalnią cytatów. Osobiście u mnie co chwilę szły karteczki indeksujące. Oczywiście muszę wspomnieć o tej cudnej okładce! Patrząc na nią nic człowiekowi nie przychodzi do głowy. Książka o motylach? Jakieś wierzenia? A może mole książkowe?! Oj nie, nic z tych rzeczy ale co ja będę Wam mówić? Tą książkę należy samemu przeczytać i przeżyć historię Lazlo! Lekturę jak najbardziej polecam fanom fantastyki, osobą szukającą natchnienia do spełnienia najskrytszych marzeń jak i tym, którzy łakną przygód! "Myślę, że jesteś baśnią . Myślę, że jesteś magiczna, odważna i wyjątkowa . I...- ciągnął nieśmiało; tylko we śnie mógł się zdobyć na podobną śmiałość, powiedzieć to co powiedział- mam nadzieję, że pozwolisz mi być częścią swojej opowieści. " Zaczytanego! Książkę znajdziecie na czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-07-2018 o godz 00:15 Anonim dodał recenzję:
Fabuła oraz świat przedstawiony to istne cudo! Język tak kwiaciaty, jak nektar z świeżych nektarynek... Książka jednak ma mały niedosyt po połowie, lecz i tak nie zwróciłam na to zbytniej uwagi. Niestety, to co mi się w tym nie podobało to prolog, a choć był cudowny, zdradził jedno z największych tajemnic końca, więc... I tak się popłakałam. Z niecierpliwością czekam na kolejną część! Oby była wydana jak najszybciej!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-05-2018 o godz 22:41 Anonim dodał recenzję:
Marzyciel mnie oczarował stworzonym światem, świetnie wykreowanymi postaciami, szczególnie tymi głównymi, językiem, choć nie najłatwiejszym, magiczną historią i tym jak wszystkie przedstawione wątki splatają się w jeden. Jednocześnie jednak złamał mi serce zakończeniem i tym, co może ono implikować. Z niecierpliwością czekam na drugi tom, szczególnie, że przeczytana historia ciągle do mnie wraca... Dla mnie to piękna, baśniowa opowieść - po którą sięgnę pewnie jeszcze nie raz, ale ja uwielbiam wszystko co baśniowe i absolutnie nic w Marzycielu mi nie przeszkadzało, ostrzegam jednak, że dużo w niej opisów, dialogi to mały fragment książki, język jest wyszukany, a akcja rozwija się leniwie, dlatego jeśli nie jesteś w stanie znieść, którejś z tych rzeczy radzę się jeszcze zastanowić, choć ja osobiście baaardzo POLECAM!!! Recenzja dla portalu: www.czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-05-2018 o godz 11:22 anonymous dodał recenzję:
Lazlo Strange to osierocony chłopak. Swoje dzieciństwo spędził w klasztorze, w którym nie miał łatwego życia, ani jakichkolwiek perspektyw na przyszłość. Jego losy potoczyły się tak, że został bibliotekarzem. Tam też miał okazję zagłębić się w wielu literaturach, jednak najbardziej interesujące okazały się te o mieście Szloch. O mieście, w które tak bardzo otwarcie i szczerze wierzył. O mieście, które dla wszystkich innych, którzy mu o nim wcześniej opowiadali było baśnią i legendą. Lazlo nigdy się nie poddawał, zawsze miał nadzieje, że w końcu mu się uda, że odnajdzie to miejsce. Wielkim zaskoczeniem okazuje się przybycie do bram Wielkiej Biblioteki wysłanników miasta Szloch, którzy poprosili o pomoc i zaoferowali podróż do tego wyjątkowego miejsca. W tym momencie, może nam sie wydawać, że marzenie głównego bohatera, niemal się spełniło, jednak prawda jest nieco bardziej okrutniejsza. To nie Lazlo został wybrany do podróży w miejsce, o którym tak bardzo marzył. Jednak chłopak nie poddaje się, odbywa bardzo kosztowną podróż, na własną rękę. Ta książka jest pełna żalu, wiary, miłości i nadziei. Każdy wyraz, każde zdanie ma tu jakieś znaczenie. A czytając tę literaturę mamy wrażenie, że znajdujemy się wewnątrz baśni. Mimo tego, że w tym dziele nie ma rozbudowanej i prędkiej akcji to ta książka spodobała mi się. Czytając ją możemy dostrzec trud podejmowanych przez bohaterów decyzji i upływajacy czas. Powiem Wam tyle, zakochałam się. Język użyty w tej książce na prawdę mnie urzekł.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-04-2018 o godz 14:05 kastepien dodał recenzję:
Okładka-cudo i zapowiedź oryginalnego, przesiąkniętego magią świata? Biorę! Zdecydowanie! Dlatego też Strange the Dreamer chodziło za mną już od miesięcy i gdyby nie strach przed, jak słyszałam, dość trudnym językiem, pewnie już dawno bym po tę książkę sięgnęła. Ogromnie ucieszyłam się więc, kiedy zobaczyłam ją w zapowiedziach. A jeszcze bardziej, że przypadła mi do gustu! Marzyciel to opowieść o marzeniach oraz sile wyobraźni. Laini Taylor zabiera nas w podróż po cudownym, magicznym świecie, w którym rzeczywistość i sny przenikają się nawzajem. Daje nam to, czego chcemy – bohaterów z krwi i kości oraz emocjonującą historię, która pozostanie z nami na długo po przewróceniu ostatniej strony. szumiabooki.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-04-2018 o godz 01:30 Anonim dodał recenzję:
Tytułowym Marzycielem jest Lazlo Strange – sierota, bibliotekarz, który poświęcił niezliczoną ilość godzin na odkrywanie tajemnicy zaginionego miasta – Szloch. Dzięki swojemu uporowi i odwadze dane jest mu uczestniczyć w wyprawie do miejsca, które tak go fascynuje. Tam jego życie odmienia się… Nie jestem fanką fantastyki, jednak co jakiś czas staram się coś z tego gatunku przeczytać z nadzieją, że coś mnie zachwyci. Tym razem wybór padł na „Marzyciela”. Skusił mnie przede wszystkim wieloma pozytywnymi opiniami, ciekawym opisem, ale także piękną, przyciągającą wzrok okładką (zwykle nie zwracam na nie większej uwagi). Książka na początku bardzo mi się podobała, można powiedzieć, że byłam nawet zachwycona, natomiast później było już trochę gorzej. Myślę, że przyczyną tego są zbyt obszerne opisy i wolno tocząca się akcja, przez co coraz częściej zaczynałam się nudzić. Prawdziwym koszmarem był dla mnie wątek miłosny i sposób jego prowadzenia. Uważam, że mógłby on być bardziej subtelny, mniej przesłodzony. Ogólnie trochę szkoda, bo pomysł na książkę jest super i autorka operuje pięknym językiem. Na wielki plus także zakończenie, ponieważ bardzo mnie zaskoczyło, a to bardzo cenię. Reasumując, książka była dobra, byłabym zachwycona, gdyby nie ten nieszczęsny romans i szczegółowe opisy. Nie żałuję czasu poświęconego na nią, jednak nie jestem pewna czy sięgnę po kolejną część.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-04-2018 o godz 20:30 mrokajtek dodał recenzję:
Marzyciel..czyli książka, która stałą sie hitem. Czekałam na nią jak na pierwszą gwiazdkę... Kiedy tylko dostałam w rączki było wielkie WOOOW. Okładka śliczna, niebieska ze złotym motylem. Niebieski jest jednak w różnych odcieniach, które widać dopiero kiedy się przyjrzymy. Strange The Dreamer..taki jest oficjalny tytuł.. ale dlaczego taki ? Mamy tu historię chłopaka, sieroty, który został podrzucony do zakonników na wychowanie. Lazlo Strange od zawsze marzył, aby poznać tajemnice zaginionego miasta Szloch. Chłopak miał bujną wyobraźnię i ogromną wiedzę. Sam nauczył się czytać. Wszystkie opowieści, które usłyszał zapamiętywał i chciał sprawdzić czy są prawdziwe. Większość czasu spędzał w bibliotece gdzie marzył o świecie. To jeden z bohaterów, dzięki któremu rozumiemy tytuł.. Pora na kolejnych bohaterów, dzięki którym okładka jest niebieska. Niebiescy ludzie dysponujący magicznymi siłami. Jaskółka czyli kobieta, która sprawia,że rośliny rosną. Ferał dba o beczki pełne deszczówki. Ruby potrafi stworzyć ogień. Minya rozmawia z duchami a Sarai pełna jest ciem i może gnębić poprzez sny. Mówia o nich " piątka niebieskich odszczepieńców, którzy uważani są za martwych" Ich życie to jedna reguła " żadnego dowodu życia". Pora na ocenę: Plusy to okładka i spójność całości. Śmieszne sceny typu "- co z tymi pocałunkami? - nic, nic- Ruby próbowała utopić mnie w ślinie" Magiczne słownictwo, któro zabiera naw w pełne mistyki miejsce oraz ciekawa struktura powieści. Tyle plusów.. pora na minusy .. Opisy to tragedia. Mamy je strasznie długie i nic nie wnoszące. Nudzą i wybijają z lektury. Całą książka to głównie opisy. Na dwie strony mamy około 4 zdania dialogu reszta to opisy. Brak akcji oraz chaotycznie ułożone sytuacje. Romans mógłby zostać delikatny..niestety zostaje za bardzo uwypuklony i na koniec zabija magie. Daje 5/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-03-2018 o godz 17:05 Sophie dodał recenzję:
Jeśli miałabym opisać „Marzyciela” jednym epitetem, zapewne wybrałabym słowo „bajeczna”. A powodów miałabym wiele. Jednym z najbardziej podstawowych jest tematyka i wykorzystane pomysły, ale też opowieści snute przez głównego bohatera. Przede wszystkim jednak określenie to pasuje mi najbardziej, ponieważ książka ta ma nastój, klimat charakterystyczny dla baśni – niedookreślony, nieco magiczny, nierealny, przypominający senne marzenie. Znaczącym tu elementem jest główny bohater, Lazlo Strange, nazywany w młodości Strange’em Marzycielem – i nie bez przyczyny. Chłopak od zawsze buja w obłokach, pochłania niezliczone książki, a szczególnie te dotyczące jego marzenia – Niewidzialnego Miasta, znanego również jako Szloch, które w pewien sposób zniknęło przed laty ze świata. Nie bez znaczenia są również pozostałe postacie. Autorka w ulotny sposób kreuje relacje między bohaterami, uczucia, a także fabułę, jako że to emocje są siłą napędową działań – nienawiść, strach, wstyd, litość, troska. Autorka stworzyła powieść, która wciąga czytelnika swoja oryginalnością. Serdecznie polecam Wam zanurzyć się w ten sen. :-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-03-2018 o godz 07:50 Anonim dodał recenzję:
Ta książka jest bardzo ciekawa, fantazyjna oraz marzycielska. Opisuje ona losy pewnego bohatera, który jest marzycielem, jednak jest mu trudno je spełnić z tego powodu, że w mieście, w którym żyje jest to nie do pomyślenia. Z czasem zaczyna je spełniać. Dalej nie zdradzę co będzie dalej, najlepiej dowiedzieć się jest samemu. Serdecznie polecam tą książkę .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-03-2018 o godz 00:00 Marek Stolarczyk dodał recenzję:
Muszę zauważyć, że nigdy wcześniej nie spotkałem się z książkami tego autora. Jednakże, kiedy zobaczyłem "Marzyciela" na półce od razu ta książka mnie zaintrygowała, a kiedy przeczytałem opis wiedziałem, że muszę przeczytać całość. Książka spełniła moje czytelnicze oczekiwania. Bardzo dobrze mi się ją czytało. Na pewno fabuła jest niezwykle wciągająca i dynamiczna. Fajnie, że to dopiero pierwszy tom całej serii, a zatem moja przygoda z moimi ulubionymi bohaterami jeszcze nie dobiega końca. Już nie mogę się doczekać kolejnej części.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-03-2018 o godz 08:19 Wiktoria Wodas dodał recenzję:
Fajny klimat, lekkie pióro autora oraz ciekawa fabuła.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-03-2018 o godz 12:34 Anonim dodał recenzję:
Postanowiłam przeczytać tę powieść, ponieważ niesamowicie spodobała mi się okładka oraz zaciekawił opis. Na samym początku, kiedy zabrałam się za czytanie nie byłam zbytnio pewna czy książka mi się spodoba, ponieważ miałam pewne problemy z jej odbiorem. Mimo wszystko nie zniechęciłam się i kontynuowałam to, co zaczęłam wcześniej. Na szczęście, owa decyzja była jedną z najlepszych. Lektura po prostu była bajeczna, krótko mówiąc – zakochałam się w niej. Jedyne, co mi nie przypadło do gustu to sposób pisania powieści. Niestety dialogów jest bardzo mało a dominują głównie opisy. Jeśli kochacie fantasy to zdecydowanie musicie mieć tę książkę na swojej biblioteczce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-03-2018 o godz 11:28 Magdalena Mrózek dodał recenzję:
Twórczość Laini Taylor pokochałam już podczas czytania serii Córka dymu i kości. Ta trylogia była tak niezwykła i wychodząca poza wszelkie schematy, że z niecierpliwością czekałam na polską premierę Marzyciela. Gdy tylko pojawiła się możliwość zakupu tego tytułu, rzuciłam się na niego jak wygłodniałe zwierzę. Na szczęście przyszła w ekspresowym tempie, więc nie musiałam z niecierpliwością wyczekiwać w oknie pojawienia się kuriera. Gdy już zaczęłam czytać - przepadłam. Nie ważna była praca, obowiązki czy inne przyziemne rzeczy. Ważna była książka i to, że magia aż się z niej wylewała. Od pierwszych stron czułam, że Laini w żaden sposób nie marnowała czasu i jej styl ewoluował. Został dopracowany, jeszcze bardziej niezwykły i autorka jest bardziej świadoma tego co pisze. Uwielbiam książki uniwersalne, które może przeczytać młoda osoba i dorosły człowiek, a Marzyciel zdecydowanie należy do tego grona. Mogłabym rozdzielić to co myślę o fabule, bohaterach czy akcji. Jednak określenie na to wszystko jest jedno - wszystko to było po prostu magiczne! Od pierwszych stron zakochujemy się w świecie, intryguje nas Lazo i to do czego to wszystko doprowadzi. Niepewność tego co wydarzy się w kolejnych rozdziałach, tylko wzmaga w nas apetyt na tę lekturę. Jak można odłożyć ją w połowię, skoro już w następnym rozdziale może się coś wyjaśni? W momencie zbliżania się ku końcowi pierwszego tomu jest jeszcze gorzej. Nie mamy pojęcia jakie będzie zakończenie tej historii, a gdy już je poznajemy - tych uczuć nie da się opisać. Jest ono tak okrutne, a jednocześnie genialne, że tylko Laini można wybaczyć taką zagrywkę. Wiem, że o tej książce jest głośno i jest dosłownie wszędzie, ale musicie mi uwierzyć, że dzieje się tak z jakiegoś powodu. Może argumentem, który was przekona będzie ocena 4,38, którą ma ta książka na Goodreads? A może fakt, że polecają ją w Polsce najwięksi blogerzy? Albo że wydawnictwo SQN ma nosa do dobrych powieści? Cokolwiek by to nie było, dajcie jej szansę. Nawet jeśli nie jest to pozycja, po którą normalnie sięgacie. Nawet jeśli uważacie, że to książka dla dzieci. Poznajcie historię Lazo i dołączcie do uczestników niezwykłej przygody!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-03-2018 o godz 10:18 Estrella dodał recenzję:
Lazlo Strange – sierota i skromny bibliotekarz, miał jedno marzenie, któremu poświęcił każdą wolną chwilę. Chciał odnaleźć mityczne miasto Szloch i odkryć jego tajemnice. Godzinami ślęczał nam książkami rozszyfrowując język Szlochu, zgłębiając baśnie i legendy. Nigdy nie przypuszczał, że jego marzenie może się spełnić, do czasu, gdy próg Wielkiej Biblioteki przekroczyli legendarni wojownicy z Zabójcą Bogów na czele. To, o czym marzył od dziecka jest na wyciągniecie ręki. Teraz wszystko zależy od Lazla. Czy skromny bibliotekarz, który nie ma do zaoferowania nic oprócz wyobraźni i marzeń, ma szansę wyruszyć z najwybitniejszymi umysłami, przez pustynię Elmuthaleth i ujrzeć na własne oczy Szloch? Z twórczością Laini Taylor spotkałam się parę lat temu czytając serię „Córka dymu i kości”. Już wtedy autorka urzekła mnie swoim lekkim piórem i ogromną wyobraźnią. I tym razem Taylor wprawiła mnie w osłupienie nakreślonym światem przedstawionym. Czytając „Marzyciela” miałam wrażenie, jakbym znalazła się w centrum baśni. Świat przedstawiony w książce to magiczne miejsce, w którym zakochałam się od pierwszej strony. To świat pełen magii, niezwykłych potworów, legendarnych wojowników i bogów władających potężnymi mocami. Szloch to miasto pogrążone w mroku mające za sobą długą i krwawą historię, gdy ludzie i bogowie stanęli naprzeciw siebie. Kto zwyciężył w tej walce i jaką tajemnicę skrywa Szloch? O tym najlepiej przekonać się samemu. W historii mamy wielu bohaterów, jednak na pierwszy plan wychodzi Lazlo i Sarai. Lazlo to nieśmiały, uprzejmy młodzieniec o przeciętnej urodzie, typ mola książkowego, który od wielu lat pielęgnuje w sobie jedno marzenie. To postać, do której od razu zapałałam sympatią, bo też jestem typem marzyciela i mola. Postać Lazla pokazuje, że trzeba mieć marzenia i warto podjąć ryzyko, gdy nadarzy się okazja, aby je spełnić, bez względu na swoją przeszłość, pochodzenie lub status majątkowy. Sarai jest oryginalną postacią, nie tylko ze względu na kolor skóry i historię. Laini Taylor potrafi wykreować niebanalne postaci, a tym razem obdarzyła boskie istoty niebieskim kolorem skóry oraz magicznymi darami. Sarai jest Muzą Koszmarów kontrolującą ludzkie sny. Czy to nie brzmi fantastycznie? Potrafi najpiękniejszy sen zamienić w krwawy koszmar. Jak tego dokonuje? Przy pomocy ciem, dzięki którym widzi, słyszy i czuje. Sarai nie jest jedyną istotą obdarzoną mocą. Ruby włada ogniem, Feral pogodą, Jaskółka naturą a Minya duchami. Jednak wszystkim wymienionym wyżej bohaterom, oprócz Miny, brakuje determinacji, pasji i celu. Te postaci egzystują lecz nie działają. Jedynie Minya wzbudza zainteresowanie, gdyż jest nieobliczalna i zła. W pierwszej części „Marzyciela” tempo akcji jest powolne. Autorka dużą wagę przyłożyła do przedstawienia świata, który czytelnik odkrywa kawałek po kawałku. Dopiero w drugiej połowie książki akcja zaczyna nabierać tempa, jednak dopiero końcówka naprawdę wciąga. Miłośnicy dużej ilości zwrotów akcji mogą poczuć się zawiedzeni. Laini Taylor potrafi przekazać historię i zaintrygować czytelnika światem Marzyciela, jednak brakuje w niej dynamiki, która zbudowałaby napięcie. "Marzyciel" to nie tylko cudowna okładka, ale także powieść, która od pierwszej strony ujęła mnie fantastycznym światem pełnym mroku, legendarnych postaci, strachu, cudów, koszmarów i miłości. Jestem pod ogromnym wrażeniem twórczości Laini Taylor, która pozytywnie zaskoczyła mnie swoją najnowszą powieścią. Mimo paru niedoskonałości powieść bardzo mi się podobała i z niecierpliwością czekam na kolejny tom. "Marzyciel" to idealna historia dla tych, którzy nie boją się marzyć i śnić. http://www.mowmikate.pl/2018/03/przedpremierowo-laini-tylor-marzyciel.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-03-2018 o godz 18:08 Monika Szulc dodał recenzję:
Lazlo Strange jest sierotą i został wychowany przez surowych mnichów, którzy tłamsili w nim marzenia i wyobraźnie. Kiedy zostaje bibliotekarzem, w końcu otrzymuję niepowtarzalną szansę, by odkryć prawdę o mieście Szloch. Zafascynowany owym miejscem, szuka wszystkiego, co pozwoliłoby mu poznać je lepiej. Nigdy nie przypuszczał, że weźmie udział w wyprawie przez pustynie Elmuthaleth, co na zawsze odmieni jego życie i marzenia. Twórczość Laini Taylor poznałam kilka lat temu i wyczekiwałam kolejnej jej książki. Autorka ma ogromną wyobraźnie i zabiera czytelnika do niezwykłych światów. Tworzy bohaterów tak oryginalnych, że na lata zapadają w pamięci. Piszę piękne bajki dla starszych czytelników, którzy kochają magię i nie boją się marzyć. „Marzyciel” to powieść niezwykła, która ma wiele plusów, jednak tym razem zacznę od rzeczy, która od pierwszej strony, w dość dużym stopniu, mi przeszkadzały. Powolny rozwój akcji i bardzo długie opisy były męczące i naprawdę dużo czasu zajęło mi, wniknięcie w ten świat. Wiało nudą i brakowało mi dialogów. Całe szczęści, że z czasem jest lepiej i kiedy Lazlo wyrusza w podróż, akcja troszkę przyspiesza i fabuła zagęszcza się, co przyjęłam z ulgą. Jednak nadmiar opisów jest widoczny do ostatniej strony. Przeskoki czasowe i dziwne podziały na części, z czego każda opowiada o czymś nieco innym, jest dezorientujące, jednak całość jest intrygująca i czytałam dalej, mimo że chwilami nie ogarniałam. Świat wykreowany przez autorkę z pewnością zasługuję na uwagę, jest baśniowo i nieziemsko. Klimat również robi swoje i kiedy już poczułam magię płynącą z tej powieści, to styl autorki mnie oczarował. Czułam piękno biblioteki i potęgę niektórych postaci. Bohaterowie są świetnie wykreowani, a mam tu na myśli złożoność ich osobowości i różnorodność charakterów. Każdy z nich ma jakąś historię, która ich ukształtowała. Lazlo jest sympatyczny i ma wielką, przepiękną wyobraźnie. Okładka jest idealna, bo niebieski ma tu istotne znaczenie. Pojawiają się niebiescy ludzi i ćmy, a do tego dzieci bogów. Nie chcę zdradzać zbyt wiele, bo ta książka jest niezwykła i co najważniejsze, oryginalna w każdym calu. „Marzycielem” trzeba się delektować i pomimo początkowej trudności z wciągnięciem się w fabułę, to w pewnej chwili zrozumiała, że naprawdę trudno oderwać się od powieści. Pięknie napisana książka, która zabiera czytelnika w niezwykłą podróż po świece surowym i magicznym. Niesztampowa historia z miłością w tle. Jest idealna dla wszystkich marzycieli i dorosłych, którzy lubią zapomnieć o otaczających ich świecie, by znaleźć się w bajce, która jest równie cudowna, co przerażająca. 7/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-03-2018 o godz 07:36 kasiape dodał recenzję:
"Czytał, idąc. Czytał, jedząc. Pozostali bibliotekarze podejrzewali, że czytał, nawet kiedy spał, albo że w ogóle nie sypiał." Lazlo to sierota wychowana przez Mnichów. Marzyciel. Bibliotekarz. Czytając trafia na ślad dawno zapomnianego miasta Szloch. Przez lata uczy się języka używanego w Szlochu, poznaje historię i tajemnice tego miasta. Jego marzeniem staje się odszukanie tajemniczego miasta. Pewnego dnia do miasta przybywa delegacja zapomnianego miasta poszukująca wybitnych naukowców, którzy mogliby pomóc w rozwiązaniu problemu miasta. Lazlo zdaje sobie sprawę, że jest tylko marnym bibliotekarzem i jedyne co posiada to marzenia. Nie może przysłużyć się w rozwiązaniu „problemu” Szlochu, może jednak opowiadać baśnie, których przez lata wiele przeczytał. Zdobywa się na odwagę i przemawiając w narodowym języku miasta przekonuje Zabójcę Bogów, aby pozwolił mu dołączyć do delegacji i wyruszyć w podróż do miasta. Kiedy udaje mu się i Zabójca Bogów w ostatnim momencie pozwala Lazlo wyruszyć z sobą, chłopak czuje, że dopiero teraz znajduje się w odpowiednim dla siebie miejscu. Równolegle z historią Lazlo, autorka przedstawia nam historię pięciu bogów mieszkających w cytadeli nad miastem Szloch. Przetrwali oni rzeź mającą miejsce piętnaście lat wcześniej. W masakrze uczestniczył Zabójca Bobów, którego Lazlo uważa za bohatera i osobę niezwykle prawą. Fakt, iż Zabójca Bogów przeprowadził rzeź, wymordował bogów, ratując tym samym miasto Szloch, wstrząsa Lazlo. Każde z bogów ukrywających się w cytadeli, obdarzone jest niezwykłym darem. Wykorzystując swoje niesamowite zdolności próbują przetrwać. Za sprawą jednego z darów, Lazlo poznaje Sarai. Boginię wkradająca się do snów i wywołującą koszmary. Zazwyczaj bywa niewidzialna dla osób, w których sny wkrada się potajemnie. Inaczej jest jednak w przypadku Marzyciela. Ten nie tylko widzi Sarai, ale może z nią również rozmawiać. Jest jedyną osobą, która nie traktuje Sarai, jako boskiego pomiota, potwora. Wręcz przeciwnie. Traktuje dziewczynę z niezwykłą czułością i delikatnością. Jak potoczą się losy bohaterów, kiedy Zabójca Bogów postanowi dotrzeć do cytadeli, aby zniszczyć ją i przywrócić miastu słońce przez nią odebrane? Po której stronie stanie ostatecznie Sarai – czwórki bogów będących jej rodziną, czy jednak Lazlo, który w bardzo krótkim czasie stał się dla niej bliski? Ciąg dalszy nastąpi 😊 Książka jest przede wszystkim przepiękna. Okładka jest dosłownie niesamowita. Nigdy wcześniej nie widziałam tak pięknej. Niebieski kolor w połączeniu ze złotą ćmą to istne mistrzostwo świata ( z chęcią pokusiłabym się o taki tatuaż 😊). I muszę przyznać, ze to właśnie przez okładkę kupiłam ten tytuł. Nie ocenia się książki po okładce, wiem. Uważam jednak, że tak, jak jemu oczami, tak książki wybieramy czasami kierując się tym, co widzimy jako pierwsze- okładką. Dodatkowo każdy rozdział rozpoczyna się również malutkim obrazkiem ćmy. Cudo… Autorka posługuje się językiem baśniowym, niekiedy zbyt skomplikowanym. Wiele nazw własnych, moim zdaniem, momentami trudnych. W książce jest mało dialogów, za to bardzo dużo opisów. Ten tytuł należy czytać bardzo uważnie, w pełnym skupieniu, aby nie uronić ani „kropli” z opowiadanej historii. Całość jest jednak bardzo wciągająca. Historia Lazlo pochłania. Czyta się bardzo szybko, płynnie. Cały świat, w którym żyją wszyscy bohaterowie, jest dopracowany do ostatniego szczegółu. Bywa skomplikowany. Bohaterowie, podobnie jak otaczający ich świat, „dopracowani”, charyzmatyczni, posiadający własne historie, przeszłość, targani silnymi uczuciami. Mój ukłon w stronę Pani Taylor za stworzenie całości w precyzją zegarmistrza. Pod tym względem "Strange the Dreamer. Marzyciel" to mistrzostwo świata! Niestety jako, że nie jestem zwolennikiem fantastyki (nadal podejmuję próby przekonania samej siebie do tego gatunku literackiego! 😊), dla mnie była to troszeczkę zbyt ciężka historia. Podejmowałam kilka prób doczytania jej do końca. Nie mogę jednak nie polecić Marzyciela, ponieważ byłoby to z mojej strony wielką niesprawiedliwością. Uważam, że zwolennikom fantastyki przypadnie do gustu. I chociaż to tytuł nie do końca dla mnie to wierzę, że inni będą zachwyceni pod każdym względem 😊 www.nouw.com/ksiazkowepasje
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-03-2018 o godz 22:09 Anonim dodał recenzję:
It's a trap!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-03-2018 o godz 06:50 Klaudia dodał recenzję:
Gdy tylko zobaczyłam okładkę "Marzyciela", zakochałam się w niej pod pierwszego wejrzenia. Serio, jest tak śliczna, że mogłabym chłonąć każdy jej szczegół godzinami. Ale w końcu nie ocenia się książki po okładce jaka by ona nie była. Tak więc z niecierpliwością wyczekiwałam przesyłki z "Marzycielem". I kiedy do mnie dotarła, bez chwili wahania oraz z wielką nadzieją na niesamowitą historię zaczęłam czytać. Na samym początku musiałam się nieźle skupić, aby nie ominąć żadnego ważnego szczegółu tej historii. Język autorki jest piękny, aczkolwiek dość wymagający. Używa wielu wymyślonych przez siebie nazw własnych, na których wielokrotnie łamałam sobie język. Ale kiedy poświęciłam tej książce całą swoją uwagę i całkiem się w niej zatraciłam, otrzymałam od niej wielki dar. Dar, w postaci niezwykłej opowieści o marzeniach, dobroci, miłości i odwadze. Taylor stworzyła baśń, w której nowatorskość miesza się z klasyką. Miejscami czułam się jak małe dziecko, przeniesione w jakiś zupełnie inny, lepszy świat. Narracja tej książki biegnie dwutorowo. Lazlo najpierw przedstawia całą historię swojego życia, wyjaśnia jak znalazł się w poszczególnych miejscach, a później jego oczami poznajemy kolejne wypadki. W dużo dalszej części baśni, do opowieści włączają się dzieci wymarłych Bogów ze Szlochu, w tym Sarai - dziewczyna, która stanie się jedną z głównych i bardzo ważnych postaci. Połączy ją z Lazlo magiczna więź, a ich pierwsze spotkanie odbędzie się w bardzo nietypowym miejscu. Lazlo od pierwszych stron emanował spokojem i czystym, niczym niezmąconym dobrem. Ten cichy bibliotekarz o bujnej wyobraźni w pełni skradł moje serce i sympatię. Choć nie miał łatwego dzieciństwa nie stracił swojej pogody i chartu ducha. Był absolutnie sobą, nawet, jeśli inni śmiali się z jego nierealnych marzeń. Cieszę się, że autorka go nie przerysowała. Chłopak nie był stereotypowo przystojny, ani nie miał obłędnej muskulatury wojownika. Ale właśnie te braki sprawiły, że można było dostrzec atrakcyjność przejawiającą się w jego czarującej osobowości i prostych gestach względem innych osób. Stał się jedną z moich ulubionych postaci, którą będę nosiła głęboko w sercu. Emocje między chłopakiem a Sarai były proste, ale przez to niesamowicie szczere. Obydwoje dopiero uczyli się swoich uczuć i odkrywali nieznane im dotąd rejony bliskości, czując przy tym często ogromną niepewność. Czytanie o ich spotkaniach, rosnącej zażyłości było dla mnie bezgraniczną przyjemnością. Uwielbiałam te fragmenty i chciałam w nich pozostać jak najdłużej. Świat wykreowany przez Laini jest dogłębnie kolorowy i egzotyczny. Szczegółowe i rozbudowane opisy niezwykle pobudzały moją wyobraźnię. Niejednokrotnie pragnęłam zostać częścią tej historii i brać w niej udział. Sam motyw snów (w takiej konwencji w jakiej tu występuje) jest rewelacyjny i w punkt. Nigdy nie spotkałam się z czymś podobnym i bardzo przypadło mi to do gustu. Akcja zagęszcza się i przyspiesza dopiero za połową książki. Wtedy to właśnie dzieją się kluczowe wydarzenia niepozwalające oderwać się od czytania. Do tego momentu płynie leniwie, lecz jest to bardziej zaletą niż wadą całości. Samo zakończenie wywołało u mnie emocje, przez które łzy stanęły mi w oczach. Kompletnie nie spodziewałam się tego, co wymyśliła autorka. Dajcie mi już drugi tom, błagam... Czekanie na kolejną cześć będzie udręką. Mogłabym tak pisać w nieskończoność, ale nie chcę Was zanudzać :D Gryzmoliłam to wszystko na świeżo po lekturze i nadal jestem pod jej wielkim wrażeniem. Z chęcią zaczęłabym ją od nowa, a potem jeszcze raz i jeszcze. Ocena na Goodreads czy Lubimy czytać wydaje się teraz w pełni uzasadniona, a nawet powinna być wyższa. "Marzyciel" pochłania swoją cudowną i nieoczywistą atmosferą oraz daje nadzieję i motywację do spełniania swoich najskrytszych pragnień. To uniwersalna opowieść, która zachwyci nie tylko młodego, ale również dorosłego czytelnika. Ja już wiem, że będzie to jedna z najlepszych książek jakie przeczytam w tym roku. Wyczekujcie premiery i czytajcie bez wahania :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-03-2018 o godz 19:16 Dominika Stryszowska dodał recenzję:
Co wydawnictwo Sine Qua Non zrobiło z tą okładką to mistrzostwo. Prawdopodobnie najpiękniejsza okładka tego roku. Niebieska ze złoconą ćmą. Na szczęście piękna okładka jest wprost proporcjonalna do treści, dlatego oprócz oczu, możemy też cieszyć umysł. Miałam przyjemność czytać Marzyciela przedpremierowo dzięki portalowi czytampierwszy.pl, ale oprócz okładki nic nie wiedziałam o treści. Nie czytałam też nic z wcześniejszego dorobku autorki, dlatego moja nieświadomość stylu pisania i tematyki trochę była krępująca. Ale czy niespodzianka była przyjemna? "Czytał, idąc. Czytał, jedząc. Pozostalo bibliotekarze podejrzewali, że czytał, nawet kiedy spał, albo że w ogóle nie sypiał." Od pierwszych stron poznajemy historię Lazlo, sieroty wychowywanej przez mnichów, który słynie ze swojej marzycielskiej natury. Nie mogąc znaleźć sobie miejsca w murach klasztoru przypadkiem trafia do Biblioteki, gdzie natrafia na ślad zapomnianego miasta - Szlochu. Zgłębia jego tajemnice, uczy się języka i marzy, by kiedyś móc je odszukać. Ma wrażenie że to fascynujące miasto wybrało jego, a nie odwrotnie. Tylko jak zwykły bibliotekarz może tego dokonać? "To marzenie wybiera marzącego, ale jego marzenie wybrało niewłaściwie. Potrzebowało bowiem kogoś o wiele śmielszego niż on." Gdy do miasta przybywa delegacja Szlochu, poszukująca naukowców, którzy mają pomóc w rozwiazaniu enigmatycznego problemu, Lazlo niedoceniany przez społeczność zbiera się na odwagę i w narodowym języku Zabójcy Bogów proponuje swoje usługi. Władca jest pod wrażeniem biegłości w mowie i zabiera chłopaka ze sobą. Po 6 miesiącach wędrówki docierają do Szloch i Lazlo dopiero wtedy czuje, że znalazł swoje miejsce. Mimo że miasto bardzo różni się od jego wyobrażeń. Równolegle poznajemy pięcioro dzieci - bogów, którzy przetrwali rzeź, jaką piętnaście lat wcześniej przeprowadził Zabójca Bogów. Chciał tym sposobem uwolnić miasto od ucisku bogów, którzy porywali młodych mieszkańców. Nie wiedział jednak o uratowanych dzieciach. Ukrywające się w cytadeli bogowie są zdani na siebie, jednak dzięki odziedziczonym darom próbują sobie radzić. Jak zwiążą się losy niepozornego bibliotekarza, Zabójcy Bogów, alchemika i jednej z boginek? Mamy przed sobą piękną, złożoną i wielowątkową baśń. Świat jest świetnie wykreowany, postacie różnorodne i oryginalne. Jedynie początek może nam przyspożyć trochę kłopotów, mamy dużo opisów, trudnych nazw i skomplikowanych pojęć. Fakt, że tekst na stronie jest umieszczony w maksymalnym formacie, daje uczucie że nigdy nie przebrniemy przez wstęp. Gdy już wydaje się, że ogarniamy o co chodzi, akcja przeskakuje do zupełnie innego wątku i tutaj sytuacja wdrożenia znowu sie powtarza. Tym sposobem na 200 stronie jesteśmy dalej na początku. Jednak gdy już uda się doczytać do tego momentu otrzymujemy romantyczną historię na pograniczu jawy i snu. Muszę jednak wspomnieć o fatalnym zakończeniu. Fatalnym, bo jak można zostawić czytelnika z taką niewiadomą? Na szczęcie ową fatalność łagodzi jedno wyrażenie - "ciąg dalszy nastąpi".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-03-2018 o godz 18:45 Honorata Jamroży dodał recenzję:
Zachęcona piękną okładką i ciekawym opisem. Z wielką chęcią zabrałam się za Marzyciela Laini Laylor. Historia opowiada o Lazlo, sierocie, który z czasem staje się bibliotekarzem, a z biegiem historii nawet kimś więcej. Po przeczytaniu kilku pierwszych stron przeszła mi myśl, że będzie to ciężka książka i nie byłam do końca przekonana czy mi się spodoba. Naprawdę z trudem czytało się te strony. Mało było dialogów, za to bardzo dużo opisów. Na szczęście nie zniechęcił mnie początek i bardzo dobrze, że nie odłożyłam książki na później. Co prawda nadal za dużo nie było w niej dialogów (choć więcej niż na początku), ale historia Lazlo okazała się bardzo wciągająca i szybko się ją czytało, pomimo sporej ilości tekstu na stronie. Książka posiada bardzo wiele plusów i w sumie tylko jeden duży minus i jeden malutki. Na plus można zaliczyć bardzo dobrze wykreowanych bohaterów, dobrze wymyślony i przedstawiony świat. Plusem jest też sposób napisania książki. Małym minusem jest trochę wolno rozwijająca się akcja. Natomiast tym dużym minusem jest dla mnie zakończenie. Trudno mi tutaj zdradzić więcej, żeby nie zaspojlerować historii, ale zdecydowanie liczyłam na inny koniec. Na wzmiankę zasługuje również samo wydanie książki, które jest bardzo dobre. Marzyciel ma miękką okładkę z zakładkami. Na początku każdego rozdziału jest rysunek ćmy, takiej jak na okładce. Podsumowując całość. Strange the dreamer jest bardzo dobrą książką. Z ciekawymi bohaterami i bardzo dobrze przemyślanym światem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.