Stacja: Nowy Świat. Opowieści z postapokaliptycznej aglomeracji. Tom 2 (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Wojna wygnała ludzi z Warszawy, zostali tylko ci, którzy zdążyli zejść pod ziemię. Ocaleni w tunelach, na stacjach i podziemnych dworcach wiodą trudny żywot w mroku, zimnie i wilgoci, walcząc o jedzenie i kąt do spania.

Na Ursynowie swoją domenę buduje emerytowany kapitan wojska polskiego, pod Wisłą realizuje swoje ambicje kapral-dezerter. Zachowawczy stary wyga i agresywny młody wilk – stołeczna kolej podziemna jest dla nich dwóch za mała, a starcie takich charakterów musi skończyć się wielką wojną. Wojną w tunelach, wojną na peronach, wojną w ruinach wymarłego miasta, gdzie pośród zwiadowców, stalkerów i kobiet-wojowniczek bohaterem może stać się każdy. Nawet mały chłopiec…

Poznaj legendę warszawskiego metra, dowiedz się, za co zginął Licznik, czemu Przymierze nazywane jest Ostatnim i dlaczego Madonna Tuneli patronuje właśnie stalkerom!


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Stacja: Nowy Świat. Opowieści z postapokaliptycznej aglomeracji. Tom 2
Seria: Fabryczna Zona
Autor: Biedrzycki Bartek
Wydawnictwo: Fabryka Słów Sp. z o.o.
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 400
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-06-19
Rok wydania: 2015
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 57 x 201 x 127
Indeks: 17047494
średnia 4,7
5
20
4
7
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
7 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
4/5
01-07-2015 o godz 10:47 przez: Konrad Kuźma | Zweryfikowany zakup
Kolejna odsłona post-apo w wykonaniu Bartka Biedrzyckiego jest nieco chaotyczna. Wyraźnie widać, że powstała na fali zainteresowania pierwszą książką, Kompleksem 7125, zaś sam autor nie chciał się na szybko pozbywać pomysłu i wątków związanych z Borką i jego ojcem.

Akcja toczy się w trzech czasach: zaraz po zagładzie, osiem lat po zagładzie kiedy to przez metro przetoczyła się wyniszczająca wojna oraz współcześnie do Kompleksu 7125, czyli w 21 lat po zagładzie. Wyjaśnia się wiele wątków dotyczących Nowickiego czy szefa Twierdzy i tego skąd się wzięli w metrze.

Pomimo jednak tego, że książka jest chaotyczna, jest to chaos zorganizowany. Każde wydarzenie ma swoje miejsce i - pomimo, że nie został zachowany ciąg przyczynowo-skutkowy - książka ma swój wewnętrzny, spójny sens.

Mam tylko zastrzeżenie, co do ostatnich akapitów "Madonny Tuneli", które - IMHO - nie były potrzebne.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-12-2015 o godz 10:51 przez: Martyna Popławska | Zweryfikowany zakup
Kontynuacja książki Kompleks 7215 nie ustępuje swojej poprzedniczce. Jak dla mnie 10/10. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-09-2015 o godz 06:18 przez: buraczynski1 | Zweryfikowany zakup
Swietna ksiazka jak i cala seria. Czyta sie szybko i przyjemnie. Polecam wszystkim.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-10-2017 o godz 11:23 przez: anonymous | Zweryfikowany zakup
Szybko i przyjemnie się czyta ale trochę za bardzo chaotyczna
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-05-2021 o godz 14:44 przez: mister68 | Zweryfikowany zakup
Czytalem duzo lepszych ksiazek z tego gatunku
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-06-2015 o godz 23:33 przez: KZTK
"Wojna wygnała ludzi z Warszawy, zostali tylko ci, którzy zdążyli zejść pod ziemię. Ocaleni w tunelach, na stacjach i podziemnych dworcach wiodą trudny żywot w mroku, zimnie i wilgoci, walcząc o jedzenie i kąt do spania. Poznaj legendę warszawskiego metra, dowiedz się, za co zginął Licznik, czemu Przymierze nazywane jest Ostatnim i dlaczego Madonna Tuneli patronuje właśnie stalkerom!” - można przyjąć, że to bardzo treściwe streszczenie tego tytułu. Wyjaśnianie niedokończonych wątków, które jak stacje metra owiane są tajemnicą i grozą w sposób doraźny przyciągają czytelników do tytułu. Czy zastanawialiście się kiedyś czy fakty przedstawione w powieści mają drugie dno? Czy z pozoru błahe czyny mogą być częścią mizernie przygotowywanego planu? Jeżeli pragniecie odpowiedzi to serdecznie zapraszam do lektury książki Bartka Biedrzyckiego pt. „Stacja: Nowy Świat”.

Akcja książki toczy się w dobrze nam już znanym z poprzedniej części Warszawskim metrze oraz okolicznych rubieżach. Chociaż wydarzenia osadzone są o wiele wcześniej, nie przeszkadza to czytelnikowi w poznaniu obrazu zdemolowanej stolicy i wcześniej niewyjaśnionych kwestii. Jak na „prequel” historia jest bardzo zwarta i przemyślana w wielu aspektach, jednak można znaleźć pewne niedopowiedzenia. To samoistna „bramka”, która umożliwi napisanie kolejnego tomu i kontynuację znanych czytelnikowi wątków. Jak już wspomniałem autor pewne sprawy pozostawia bez odpowiedzi. Niektóre z nich powinny zostać takowymi, gdyż genialnie wpływa to na wyobraźnie czytelnika. Dowolność interpretacji i możliwość tworzenia własnych zakończeń fabularnych powinna zostać pozytywnie odebrana. Szkoda jednak, że tutaj tego zabrakło, nie jest to jednak jakimś poważnym błędem.

Kilka słów pragnę poświęcić wykreowanemu światu, w którym przyjdzie nam się poruszać. W tej część pan Bartek wyraźnie przemyślał wiele aspektów, które w poprzedniczce był słabe. Uzupełniwszy je garścią świeżych, porządnych myśli udało się stworzyć o wiele lepszy obraz, niż dotąd mieliśmy szansę oglądać. Świat nie jest aż tak jałowy, pusty, po trochu nabiera prawdziwej głębi. Ograniczenia zostają powoli burzone, pojawia się więcej rajdów, nowych, niezbadanych miejsc na powierzchni, co tylko sprzyja rozszerzeniu całej fabuły. Takie pole do popisu szkoda zmarnować, warto aby autor zasiedlił je garścią mutantów, gdyż tych znowu jest jak na lekarstwo. W tym aspekcie widać naprawdę duży, pozytywny skok, ale z drugiej strony pierwotne niedociągnięcia zniekształcają obraz poprawek.

W gronie przedstawionych bohaterów nie będzie większego szoku, gdyż tych nowych jest naprawdę mało. Autor skupił się na wyjaśnianiu niedokończonych wątków, co daje pełniejszy obraz danej postaci. Takie cofnięcie się w czasie umożliwia wiele interesujących zabiegów, z których autor nie omieszkał skorzystać. Postacie pomimo naprawdę solidnego uzupełnienia dalej kryją w sobie lekką nutę tajemnicy, co napawa mnie dreszczem emocji. Mogłoby się zdawać, że wiemy o nich wszystko, a tak naprawdę jest to tylko skromny ułamek, który udostępnił nam autor. W każdym bądź razie w świetle nowych wydarzeń, niektórzy bohaterowie mogą stracić w waszych oczach, a część z nich zyska. To wszystko wyłącznie za sprawą kilku dotąd nieznanych faktów, a cały pogląd zostaje zmieniony o 180 stopni.

Jak we wszystkich książkach cyklu ogromnym plusem jest tutaj oprawa graficzna okładki, oraz charakterystyczne wcięcie zieleni. W tym przypadku nie za bardzo oddaje ona klimat, jednak trzeba przyznać, że w jakiś pokrętny sposób do niego nawiązuje. Całość naprawdę ładnie prezentuje się na półce. Struktura papieru nie odbiega od norm, więc przy normalnym użytkowaniu nie powinniśmy niczego podrzeć.

„Stacja: Nowy Świat” w mojej ocenie jest dużo lepszą powieścią od swojej poprzedniej części. Autor wyraźnie ulepszył wiele spornych kwestii, jednak kilka z nich nie doczekało się poprawy. Gołym okiem widać spory postęp pana Bartka, oby tak dalej. Książkę polecam każdemu fanowi uniwersum, oczywiście jeżeli mieliście styczność z poprzedniczką. W innym wypadku czytanie jej nie ma większego sensu. Bonusowo otrzymujemy opowiadanie umieszczone na samym końcu powieści, co jest naprawdę miłym akcentem. Na zakończeniu pragnę jedynie zaznaczyć, iż recenzja powstała na podstawie wersji przedpremierowej, dlatego więc mogą pojawić się drobne różnice z niedawno wypuszczoną książką.

Moja ocena: 8/10

Artius

Po więcej recenzji zapraszamy na blog KZTK:
http://koszztk.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-03-2016 o godz 15:30 przez: Liteon
"Stacja" nie jest tak prosta jak parę innych książek z uniwersum .Fakt,że w paru momentach autor zaufał czytelnikowi.Chodzi mi o to,że trzeba czytać uważnie.Zwroty akcji,retrospekcje , mogą powodować zamieszanie.Nie miałem tego problemu ale widzę taką możliwość.
Zauważyłem też,że Bartek przemycił w tekście parę różnych poglądów na życie które mogą niektórym "patriotom " się nie spodobać ale to w naszym kraju norma.Cóż wizja świata,podziałów na enklawy czy same zachowania ludzi są bardzo prawdopodobne.Tak na prawdę to co w nas siedzi ,na co dzień nie ma prawa się ujawnić.Tylko jakaś ekstremalna sytuacja pokaże ,ze jesteśmy ... nie, nie zwierzętami - one zabijają by żyć -jesteśmy ludźmi gotowymi na wszystko BO TAK!
Krótko,książka warta przeczytania
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0

Zobacz także

Podobne do ostatnio oglądanego