Łąki kwitnące purpurą. Spacer Aleją Róż. Tom 2 (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 29,93 zł

29,93 zł 39,90 zł (-24%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Rodzina Szymczaków, którą pokochały tysiące czytelników, powraca w II tomie sagi "Spacer Aleją Róż". To epicka opowieść mocno osadzona na płaszczyźnie społeczno-obyczajowej. Fikcja literacka przeplata się z autentycznymi zdarzeniami, a postaci wykreowane przez pisarkę ocierają się o osoby, które dzisiaj spoglądają na nas z kart książek historycznych.

Autorka poczytnych powieści w brawurowy sposób serwuje osadzoną w realiach wczesnego PRL-u historię rodzinną ze zbrodnią i zemstą w tle.

Dynamicznie wzrastająca najmłodsza dzielnica Krakowa ciągle jeszcze przypomina miasto rodem z dzikiego zachodu. Pomiędzy nowymi domami, przeludnionymi barakami i terenami budowlanymi kwitnie hazard, a sprawiedliwość bywa wymierzana na własną rękę. Za dnia wznoszone są domy, kina, szpital oraz szkoły, natomiast nocami w mrocznych zaułkach czają się przestępcy oraz prostytutki. Nad głowami mieszkańców, niczym mityczny miecz Damoklesa, wisi groźba wybuchu kolejnej wojny. Oto Nowa Huta lat 50. – siedlisko socrealistycznego absurdu, w którym rozrastająca się rodzina Szymczaków poszukuje swojego miejsca w świecie.

Bronek nie może odnaleźć szczęścia w małżeństwie i wciąż tęskni za Bogumiłą. Do miasta przyjeżdża Andrzej, aby z dala od Pawlic uporać się z rozpaczą po tragicznie zmarłej Agacie. Julia z przestrachem odkrywa, że jest obserwowana przez tajemniczego mężczyznę o podejrzanym wyglądzie. W dodatku pewnego dnia na nowohuckich łąkach robotnicy natrafiają na makabryczne znalezisko…


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Łąki kwitnące purpurą. Spacer Aleją Róż. Tom 2
Seria: Spacer Aleją Róż
Autor: Świętek Edyta
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 384
Numer wydania: II
Data premiery: 2017-05-23
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 38 x 201 x 134
Indeks: 21170034
średnia 4,7
5
20
4
5
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
14 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
09-02-2018 o godz 20:32 przez: Katarzyna Boroń | Zweryfikowany zakup
Brutalna książka o brutalnej rzeczywistości czasów PRL. A wśród tego błota, kurzu i codziennego strachu o to, co powiedzieć, a co przemilczeć przebija się nadzieja, wiara i miłość. Walka o tych, których się kocha, a nowy dzień, o Boga i kościół. Bo ciągle coś można, bo jeszcze się tli nadzieja, przy kolejnych zmianach. Zmienia się kolejny przywódca, ale nie zmienia się nic w Polsce. Rodzinie Szymczaków wiedzie się raz lepiej, raz gorzej, na jaw wychodzą kolejne tajemnice, które mnie osobiście zszokowały, nie tego się spodziewałam, nie tego. Czytałam z zapartym tchem i choć znalazłam jedną nieścisłość odnośnie obrączki, która najpierw jest na lewej dłoni, a potem bohater rozważa, że może powinien przełożyć ją, zamiast zdjąć, to nie przeszkadzała mi w odbiorze całości. Specjalnie nie piszę, kto to, by nie odebrać przyjemności tym, którzy jeszcze nie czytali. Drugi tom zdecydowanie trzyma poziom, choć jest mniej brutalny, a może ja już przywykłam. Natomiast zakończenie - majstersztyk, cudowne, wbijające w fotel i pozostawiające ogromny niedosyt, chęć czytania dalej, by się dowiedzieć, co się będzie działo. Ostatnio w bibliotece rozmawiałam ze znajomą bibliotekarką o tej właśnie sadze. Obie spodziewałyśmy się pięknej, delikatnej powieści obyczajowej. Obie dostałyśmy powieść piękną, ale zdecydowanie nie lekką i przyjemną. Saga jest opowieścią o rzeczywistości, która się zdarzyła i której nie wolno nam zapomnieć, która powinna być opowiedziana, by nigdy więcej się nie powtórzyć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-07-2017 o godz 08:07 przez: ardnaskela | Zweryfikowany zakup
Epicka powieść. Jedna z tych nielicznych książek, które czytasz i nie masz żadnych zastrzeżeń.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-03-2018 o godz 13:10 przez: Joanna | Zweryfikowany zakup
Wspaniała powieść. Z niecierpliowością czekam na następny tom.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-12-2021 o godz 07:57 przez: Kasjopeja | Zweryfikowany zakup
Dla mnie bomba. Świetnie napisana saga rodzinna.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-04-2019 o godz 16:17 przez: justa21
Z wizytą w Nowej Hucie Wichry historii nieubłaganie zmiatają z powierzchni ziemi słabsze jednostki, tocząc – niczym rak – tych silniejszych osobników i stopniowo usuwając im grunt spod nóg. Fortuna, która jeszcze kiedyś nam sprzyjała może okazać się nietrwałą, podobnie jak szczęście. Co więcej, mogłoby się wydawać, że pewne osoby, pewne rodziny, są szczególnie okrutnie przez los doświadczani, jakby wszystkie złe moce postanowiły wystawić ich na próbę. Jedną z takich rodzin, jest rodzina Szymczaków, niegdyś jednych z najbogatszych w okolicy posiadaczy ziemskich, którzy własną ciężką pracą, determinacją, ale i perspektywicznym myśleniem, dorobili się pokaźnego majątku. Cóż jednak z tego, skoro najpierw wojenna zawierucha, a później rodzima władza okaleczyły ich okrutnie, odbierając wszystko i zmuszając do opuszczenia rodzinnego domu niemal wszystkich Szymczaków. Nędzne poletko ziemi, które im pozostawiono po reformie, zagrabiając żyzne pola dla rolniczej spółdzielni, nie było w stanie wyżywić wszystkich dzieci. Pierwszy w Nowej Hucie szczęścia szukał Bronek, a choć znalazł tylko zgryzotę w postaci ciężkiej pracy i niewiernej żony-prostaczki Haliny, to był w stanie pomóc również rodzeństwu. Do miasta sprowadził Julię, która zaszła w ciążę w wyniku gwałtu, a wytykana przez ludzi i nękana przez samego oprawcę – Bartłomieja Marczyka – zmuszona była rozpocząć nowy etap w życiu, jako rzekoma wdowa. Do miasta wyrywa się też Krystyna, która po usunięciu dziecka Marczyka i wciąż zazdrosna o siostrę, nie może znaleźć sobie na wsi miejsca, rzucając się w ramiona kolejnych kochanków. Z rąk niecnego przestępcy cierpienia doznał także Andrzej. Jego ukochana Agatka, zbałamucona przez Marczyka popełniła samobójstwo, dołączając tym samym do grona ofiar mężczyzny. Te wszystkie wydarzenia, które złamałyby niejedną rodzinę, zostały opisane przez Edytę Świętek w pierwszym tomie fenomenalnej sagi pt. „Spacer Aleją Róż”. Opublikowana nakładem Wydawnictwa Replika wielotomowa opowieść, prezentująca losy rodziny Szymczaków, to doskonała lektura nie tylko dla tych osób, które pasjonują się historią, które być może same doświadczyły losu podobnego do losów bohaterów, czy też zostały skrzywdzone przez ówczesną władzę. To bowiem doskonale skonstruowana powieść, w której fikcja przeplata się z prawdą, a tło społeczno-polityczne, zarysowane z takim pietyzmem – dodatkowo potęguje emocje wywołane przez lekturę. W drugiej części sagi, pt. „Łąki kwitnące purpurą” na dobre rozgościmy się w rozrastającym się nowohuckim osiedlu. Tu bowiem mieszka Bronek, który siłą własnych rąk te osiedla wznosi, tu mieszka też Julka, która dzięki pomocy brata, otrzymała przydział na maleńkie mieszkanie. Biorąc pod uwagę, że udaje jej się dostać pracę w charakterze referentki w biurze odpowiedzialnym za zaopatrzenie nowohuckich murarzy w materiały budowlane, może mówić o w miarę spokojnym życiu szczególnie, że syn jest wyjątkowo spokojnym i bezproblemowym dzieckiem. Kobieta doskonale odnajduje się w mieście, coraz śmielej korzystając z oferty kulturalnej, stroniąc jednak od mężczyzn i odrzucając wszelkie ich zaloty. Jedynie z Jankiem, przyjacielem Bronka, utrzymuje w miarę regularne kontakty, zawsze jednak inicjowane przez zakochanego w niej mężczyznę. Ona utrzymuje wobec niego uprzejmy dystans, korzystając niekiedy z jego pomocy, nie dając mu jednak nadziei, że ta znajomość kiedykolwiek przerodzi się w coś więcej. Szczęścia w miłości nie ma również sam Bronek. Nie dość, że wciąż nie może zapomnieć o pięknej pielęgniarce, to jeszcze żeniąc się z Haliną zafundował sobie piekło na ziemi. Kobieta hojnie obdarza swoimi wdziękami wszystkich klientów baru, w którym pracuje, nie dbając zupełnie o dom i nie przywiązując wagi do niczego, poza swoimi fatałaszkami. Nienawidzi rodziny męża, a krótkotrwały spokój, który nastał po wyprowadzce Julii, znów burzy wprowadzenie się do mieszkania małżeństwa Andrzeja. Bronek liczy bowiem, że sprowadzając mężczyznę do miasta wyrwie go z depresji po śmierci ukochanej… Jak potoczą się losy rodzeństwa, które coraz mocniej wrasta w nie zawsze łaskawą nowohucką społeczność? Co zmieni w ich życiu makabryczne znalezisko na pobliskich polach? A szkielet znaleziony w starej, przeznaczonej do rozbiórki pałacowej suterenie? Przekonamy się o tym dzięki niezwykle wciągającej powieści Edyty Świątek, mocno osadzonej w realiach PRL-u i doskonale odbijającej absurdy ówczesnej rzeczywistości. Brawurowo prowadzona akcja, doskonale zarysowani bohaterowie i tło wydarzeń – to wszystko sprawia, że od książki nie można się oderwać, że czujemy się częścią opowiadanej przez autorkę historii. Justyna Gul Qultura słowa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-04-2020 o godz 18:35 przez: ewfor
Łąki kwitnące purpurą to druga część sagi o rodzinie Szymczaków, i cyklu Spacer Aleją Róż. Rodzina Szymczaków coraz gęstniej zaludnia Nową Hutę. Najpierw przyjechał do niej najstarszy brat, a później kolejno dołączyła do niego reszta rodzeństwa. Główny bohater po nieudanym małżeństwie próbuje na nowo ułożyć sobie życie, jego młodsza siostra uchodząca za wdowę, też całkiem nieźle sobie radzi i gdyby nie fakt, że w ich rodzinnej wsi zostają odkryte zwłoki zamordowanego przed laty mężczyzny, który za życia czerpał przyjemność w upokarzaniu rodziny Szymczaków, pewnie wszyscy żyli by spokojnie i szczęśliwie. Niestety na najstarszego z braci pada cień podejrzenia o morderstwo, czy winny jest ten kogo oskarża milicja i brat zamordowanego? Kto z rodzeństwa Szymczaków zdecyduje się na opuszczenie wsi i zamieszkanie w Nowej Hucie. Do kogo uśmiechnie się szczęście, a kogo to szczęście opuści? Przyznam szczerze, że pierwszą część sagi przeczytałam dość dawno temu, ale jej fabuła i historia rodziny cały czas siedzi w mojej głowie. Nie zawsze pamiętam przeczytane książki, widać ta trafiła w moje gusta. Druga część to kontynuacja, ale autorka na początku nawiązuje do fabuły pierwszej części i gdyby ktoś przypadkowo zaczął od tej drugiej, myślę, że bardzo szybko odnalazłby główny wątek. Bardzo realistycznie opisana rzeczywistość powojennej Polski lat 50-tych z uwzględnieniem podejścia ludzi do wiary i kościoła, dla których kościół był ogniwem łączącym ludzi, a nie ich dzielących jak jest teraz. Wiara w niego (w Kościół jako instytucję) i zasady tej wiary wpajane od dzieciństwa były wówczas drogowskazem życia. Kiedy jednak czytałam o tym jak wielką wiarę pokładali ludzie wówczas w kościół i jak bardzo ubolewali nad gnębieniem go, to myślałam sobie: jak zachowaliby się ci ludzie teraz, w obliczu kościoła, który częściej dzieli ludzi niż łączy. I chociaż jest to powieść obyczajowa, pewnym sensie mogę powiedzieć, że jest to książka historyczna, bowiem autorka w bardzo czytelny i wręcz drobiazgowy sposób ukazuje ówcześnie panujący ustrój, dogłębnie zanurzając się w sferę polityczną otoczoną obłudą fałszywej wiary w lepsze życie i sytuacje gospodarcze. Saga rodziny Szymczak, to tak naprawdę opowieść o więzach rodzinnych, które mimo przeciwności losów zawsze były mocne i trwałe. Cudowny kontakt między rodzeństwem i siała niosąca nie tylko pomoc, ale również pocieszenie w trudnych chwilach. Więź nakazująca dbać o siebie wzajemnie i pamiętać o rodzinnych korzeniach, wychowaniu i szacunku. Autorka pokazuje nam krok po kroku jak powstawała Nowa Huta, jednocześnie wzruszając i zaskakując kolejnymi losami rodziny Szymczaków. Świetnie wykreowane osobowości głównych bohaterów zbliżają czytelnika do nich i pozwalają nawet emocjonalnie się z nimi związać. Takich ludzi jest i było wielu, chociaż nie do wszystkich czułam sympatię, to każdy na swój sposób stał się ważną postacią tej opowieści. Tak jak z bohaterami ulubionych seriali, tak i z bohaterami tej sagi można się mniej lub bardziej identyfikować, kibicując tym ulubionym, a krytykując czy potępiając nawet, tych którzy nie są pozytywnymi postaciami. Ale chociaż wielu z nich ma zarówno dobre jak i złe strony w swoich charakterach, to kończąc kolejny tom, już człowiek jest ciekaw ich dalszych losów. Plusem tej powieści jest również to, że autorka opisując zdarzenia czy to polityczne, czy gospodarcze danego okresu, często odnosi się do informacji zamieszczanych w ówczesnej prasie. Przede mną jeszcze kilka części tej wspaniałej sagi, chociaż nie wiem kiedy sięgnę po kolejny tom. Pewnie będzie to wkrótce, bo ciekawość jest silniejsza od patrzenia na książki. Dzisiaj jednak mogę z czystym sumieniem polecić całą sagę, wiem że autorka ma całe rzesze fanek i czytelniczek, ale jeżeli ktoś jeszcze nie poznał jej książek, to może czas zacząć? Mamy tutaj tyle wątków, że każdy znajdzie coś dla siebie. Jest romans, jest zbrodnia, jest sporo historii i przede wszystkim jest wciągająca opowieść o cudownej rodzinie. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-06-2017 o godz 18:37 przez: wasilkab
Minęły trzy miesiące od kiedy odbyłam literacką podróż do Nowej Huty - wzorcowego dzieła polskiego socrealizmu. Było to możliwe za sprawą pierwszego tomu sagi rodziny Szymczaków, pt. "Cień burzowych chmur" autorstwa pisarki Edyty Świętek. Autorce udało się rozbudzić moją ciekawość i entuzjazm wobec jej twórczości. Z przyjemnością sięgnęłam po kolejną część cyklu Spacer Aleją Róż, żeby sprawdzić, jak potoczyły się dalsze losy literackich bohaterów. Spotkałam ich wszystkich ponownie na kartach na kartach powieści "Łąki kwitnące purpurą", pojawiły się również nowe postaci, wszyscy zostali historycznie umocowani w czasach słusznie minionych - w okresie odwilży po śmierci Stalina, z którą wielu Polaków wiązało wielkie nadzieje. Tym razem do najmłodszej dzielnicy Krakowa przybywają kolejni członkowie rodziny Szymczaków, opuszczając rodzinną wieś w Małopolsce pragną ułożyć sobie życie na nowo. W prężnie rozwijającej się Nowej Hucie mogą liczyć na siebie, pomagać sobie w codziennych trudach jakie zapewniła im socjalistyczna ojczyzna. Bronek Szymczak chwyta się z losem za bary, jednak ten nie daje mu forów. Życie osobiste murarza wystawiane jest na ciężkie próby. Nieco lepiej radzi sobie Julka - siostra Bronka, której nadal udaje się zachować w tajemnicy prawdę o swych personaliach. Ze wsi do miasta przyjeżdżają Jędrek i Krysia, a nawet Leszek, który decyduje się porzucić karierę w Ludowym Wojsku Polskim. Każde z nich usiłuje zapomnieć o przeszłości. Nie zapominają zaś o matce i siostrze, które pozostały na pawlickiej gospodarce. Wspólnie spotykają się z okazji rodzinnych uroczystości i świąt. Akcja powieści toczy się zgrabnie, co jakiś czas pojawiają się dramatyczne zwroty, które wystawiają bohaterów na ciekawe próby charakteru. Jedni radzą sobie z nimi lepiej, inni gorzej, ale jedno jest pewne - o i ch sile stanowią więzy rodzinne, które są najlepszą podporą w trudnych latach wczesnego PRL -u. Historyczne wydarzenia, na przykład śmierć Stalina, internowanie kardynała Stefana Wyszyńskiego, dojście do władzy Władysława Gomułki, umiejętnie przeplatane są z wydarzeniami z życia powieściowej rodziny. Jej perypetie wynikają w dużej mierze z zawiłości fundowanych wszystkim mieszkańcom Polski Ludowej. Tragizm niespokojnych czasów został wzmocniony poprzez dość krwawe epizody rozgrywające się wśród tytułowych łąk. Jeden z nich znacząco wpłynie na losy głównego bohatera, który będzie musiał przetrwać bliskie spotkanie z organami bezpieczeństwa. Poza wielką historią, toczącą się w tle, odnalazłam również szczeciński akcent, choć mało chwalebny, mianowicie wzmiankę o Józefie Cyppku ze Szczecina - słynnym rzeźniku z Niebuszewa, uprawiającym swój zbrodniczy proceder w latach pięćdziesiątych XX wieku. Powieść "Łąki kwitnące purpurą" to interesująca kontynuacja losów bohaterów powojennej sagi. Podobnie jak w pierwszym tomie, znajdujemy tutaj opowieść o bolączkach i radościach dnia codziennego polskiego homo socialisticusa. Tło historyczne oraz społeczno-obyczajowe współgra z losami fikcyjnej rodziny, w której, jak sądzę, można znaleźć własne odniesienia. Starsi czytelnicy z pewnością docenią i porównają z własnymi wspomnieniami przedstawione przez Edytę Świętek realia Polski Ludowej. Trzeba przyznać, że pisarka potrafi zajmująco pisać o sprawach codziennych rozgrywających się w przeszłości i towarzyszących im ludzkich emocjach. Widoczna jest dbałość o szczegóły i historyczną zgodność. Opowiedziana przez autorkę historia zachowuje klimat opisywanej epoki. Jej zakończenie wzmaga zaś apetyt na ciąg dalszy. Należy więc wypatrywać kolejnych tomów sagi rodzinnej związanej z naszą rodzimą, niełatwą historią. Polecam Waszej uwadze "Łąki kwitnące purpurą" oraz wcześniejszy tom, pt. "Cień burzowych chmur".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-01-2018 o godz 01:43 przez: KobieceRecenzje365
Jak wiecie Edyta Świętek, została jedną z moich ulubionych autorek, za sprawą powieści „Cienie burzowych chmur”, czyli pierwszego tomu cyklu Spacer Aleją Róż. Niedawno udało mi się przeczytać tom drugi tego świetnego cyklu, więc dziś zapraszam Was na recenzję „Łąk kwitnących purpurą”. "Rodzina Szymczaków, którą pokochały tysiące czytelników, powraca w II tomie sagi Spacer Aleją Róż. To epicka opowieść mocno osadzona na płaszczyźnie społeczno-obyczajowej. Fikcja literacka przeplata się z autentycznymi zdarzeniami, a postaci wykreowane przez pisarkę ocierają się o osoby, które dzisiaj spoglądają na nas z kart książek historycznych. Autorka poczytnych powieści w brawurowy sposób serwuje osadzoną w realiach wczesnego PRL-u historię rodzinną ze zbrodnią i zemstą w tle. Dynamicznie wzrastająca najmłodsza dzielnica Krakowa ciągle jeszcze przypomina miasto rodem z dzikiego zachodu. Pomiędzy nowymi domami, przeludnionymi barakami i terenami budowlanymi kwitnie hazard, a sprawiedliwość bywa wymierzana na własną rękę. Za dnia wznoszone są domy, kina, szpital oraz szkoły, natomiast nocami w mrocznych zaułkach czają się przestępcy oraz prostytutki. Nad głowami mieszkańców, niczym mityczny miecz Damoklesa, wisi groźba wybuchu kolejnej wojny. Oto Nowa Huta lat 50. – siedlisko socrealistycznego absurdu, w którym rozrastająca się rodzina Szymczaków poszukuje swojego miejsca w świecie. Bronek nie może odnaleźć szczęścia w małżeństwie i wciąż tęskni za Bogumiłą. Do miasta przyjeżdża Andrzej, aby z dala od Pawlic uporać się z rozpaczą po tragicznie zmarłej Agacie. Julia z przestrachem odkrywa, że jest obserwowana przez tajemniczego mężczyznę o podejrzanym wyglądzie. W dodatku pewnego dnia na nowohuckich łąkach robotnicy natrafiają na makabryczne znalezisko… " „Łąki kwitnące purpurą” taka książka, którą bez skrupułów można nazwać literackim arcydziełem. Jestem pod jej ogromnym wrażeniem, bo myślałam, że pierwsza część ukazała mi w całości talent Edyty Świętek. Jednak byłam w błędzie, bo jeżeli tom pierwszy był fantastyczny, to tom drugi okazał się wręcz genialny. Naprawdę jestem pod ogromnym wrażeniem tej powieści i nie spodziewałam się, że historia rodziny Szymczaków w tak niesamowity sposób mnie pochłonie. Autorka w niewyobrażalnie autentyczny sposób przelała na papier klimat lat pięćdziesiątych, dwudziestego wieku. Ukazała także realia wczesnego PRL-u, które dla bohaterów okazały się bardzo rozczarowujące. Nie było raju, który obiecywała ówczesna władza, znów była tylko szara rzeczywistość i walka o przetrwanie. Autorka perfekcyjnie połączyła fikcję literacką z autentycznymi wydarzeniami, więc to niewątpliwie także świetna i ciekawa lekcja historii, sama dowiedziałam się wielu ciekawych faktów. Poza tym to wszystko zostało napisane lekko i bardzo przystępnie, dzięki czemu książkę czytało się mi bardzo szybko. Sama nie wiem, czy to plus, czy może minus, bo nie chciałam rozstawać się z bohaterami. Bez wątpienia jest to powieść pełna emocji, które czuć już od pierwszej strony, więc jeżeli lubicie taką literaturę, to koniecznie musicie zapoznać się z cyklem Spacer Aleją Róż, bo jestem pewna, że się nie zawiedziecie. Dla mnie ta powieść okazała się fenomenalna i już za chwilę zabieram się za tom trzeci, który mam nadzieję, okaże się równie dobry, a może nawet lepszy, co wcale by mnie nie zadziwiło. Edyta Świętek pisze pięknie, prawdziwie, a co najważniejsze emocjonująco. Gorąco polecam Wam jej twórczość. Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Replika.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-05-2019 o godz 22:39 przez: Anonim
"Kocham kogoś, kto powiedział, że chce pić ze mną kawę każdego dnia. I chcę, abyś robił to do końca życia. Mojego lub twojego, w zależności od kaprysów losu." Rok 1951. W dalszym ciągu trwa rozbudowa dzielnicy Krakowa - Nowej Huty, która jest zaludniona niemal po brzegi. Na ulicach można spotkać również obcokrajowców; Greków czy Cyganów. Bronek wraz z Julią i jej synkiem Karolkiem zadomowili się już w nowym miejscu. Oboje podjęli się pracy, mają dach nad głową. Wydawać by się mogło, że do osiągnięcia pełni szczęścia brakuje tak naprawdę niewiele. Niestety, żyją w czasach, które z wolnością słowa mają bardzo mało wspólnego, a i szczęście w miłości jest nieco wątpliwe. Do Nowej Huty zjeżdża się również pozostałe rodzeństwo Szymczaków; wraz z matką na wsi zostaje jedynie Dorota, bliźniaczka Bronka. Jak potoczą się losy tej rodziny? Czy los przestanie ich tak boleśnie doświadczać? Czy nadchodzą lepsze dni? "Łąki kwitnące purpurą" to drugi tom sagi rodzinnej "Spacer Aleją Róż" autorstwa Edyty Świętek. Zostajemy wysłani w podróż do Nowej Huty, by przekonać się, w jakim kierunku zmierza sytuacja polityczna czy społeczna i jak zapatrują się na to mieszkańcy Krakowa. Autorka wplata do swoich powieści, w bardzo przyjemny sposób, historyczne wydarzenia, dzięki czemu mają niesamowitą wartość. Oczywiście losy Szymczaków są tu tematem przewodnim, niemniej jednak te wzmianki czynią tę sagę wyjątkową. Wydaje mi się, że momentami tych informacji było zbyt dużo "na raz", przez co czułam się tą wiedzą przytłoczona, niemniej jednak to były tylko dwa (?) fragmenty, dosłownie. A co u Szymczaków? Oj dzieje się, dzieje! I to dużo więcej niż w poprzednim tomie. Nieszczęścia gonią nieszczęścia. Na barki jednej rodziny spadło tyle bólu i cierpienia, że tylko nieliczni byliby w stanie to udźwignąć. Kilkakrotnie zastanawiałam się, czy szczęście się do nich uśmiechnie. Nie traciłam nadziei, bo Szymczakowie są naprawdę wspaniałymi ludźmi. Polubiłam i Krysię, która w pierwszym tomie działała na mnie jak płachta na byka. W końcu zaczęłam rozumieć jej pobudki, spojrzałam na kilka spraw jej oczami. Mam nadzieję, że w kolejnych tomach mnie nie zawiedzie :). Płynęłam przez tę historię, miałam wrażenie, jakbym to ja wraz z bohaterami powieści stąpała po ulicach Nowej Huty. Gdy przeczytałam ostanie zdania "Łąk kwitnących purpurą" przecierałam oczy ze zdziwienia. Myślałam: "Ale jak to? Że jak? Nie... Naprawdę?" - oczywiście z pozytywnym wydźwiękiem :). Odłożyłam książkę na bok i... nie mam kolejnego tomu. Uwierzcie, że gdyby nie braki w mojej biblioteczce to czytałabym jeden tom za drugim! Jestem zachwycona tą serią! Dodam na koniec, że każdy jeden tom serii zawiera kilkustronicowe streszczenie poprzedniego, co jest naprawdę bardzo przydatne. Uważam, że takie odświeżenie wiedzy przed kolejnymi wydarzeniami jest niezbędne, szczególnie jeśli przerwy między tomami są dosyć długie. Bardzo polecam tę sagę, nie mogę się doczekać, kiedy poznam dalsze losy rodziny Szymczaków! "(...) jacy my, ludzie, jesteśmy mali wobec potęgi przyrody. A gdyby tak nagle słońce na zawsze zgasło? Czym byłyby wówczas wszystkie nasze ziemskie sprawy, utarczki i problemy?"
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-01-2022 o godz 21:12 przez: ejotek
Sięgając po "Łąki kwitnące purpurą" miałam nieco wątpliwości - czy wkręcę się w fabułę skoro pierwszy tom czytałam w 2019 roku? Czy po tak wielu przeczytanych potem powieściach odnajdę się w zawiłościach między bohaterami i ich losami? W fabule odnalazłam się bez problemu a pewne fakty zostały przypomniane czytelnikom w dwustronicowym "W poprzedniej części". Życie znanych nam już postaci obserwujemy od roku 1951 przez kilka lat. Rodzeństwo Szymczaków nieustannie dostarcza różnorodnych emocji. Przewodniczący spółdzielni - Bartłomiej Marczyk - mocno zaszkodził rodzinie Szymczaków, nie tylko pozbawiając dóbr materialnych czy ziemi, ale przede wszystkim siostrom Julii i Krystynie a potem jeszcze Agacie, która miała zostać panią Szymczak. Dlatego w czasie świąt Bożego Narodzenia bracia Leszek, Andrzej i Bronisław knują plan zemsty. Niestety napad się nie powiódł... Po pewnym czasie Marczyk znika... A czytelnik z krótkich fragmentów dowiaduje się, że z tym wydarzeniem ma coś wspólnego... Szymczak. Tylko który? Tymczasem w Nowej Hucie nadal trwa wznoszenie kolejnych budynków. Bronek stara się pomagać rodzeństwu w przydziale mieszkań a oni próbują być szczęśliwi. Obserwujemy śluby, pogrzeby, narodziny, kłótnie i randki. Każdy ma jakieś problemy, ale trzymają się razem, wspierają i spotykają kiedy tylko mogą. Bronek jest świetny w pracy, za to w domu ma spięcia z żoną, ona zaś ma liczne tajemnice. Finał tego związku - szokujący! Julka jest szykanowana w pracy, ale jest dzielna z uwagi na synka. Nie pozbawia się jednak nadziei na zmiany, jej wątek jest tym ciekawszy, że jest śledzona... Zakończenie tego wątku - bomba! Jak potoczyły się losy pozostałych postaci? Sprawdźcie sami - gwarantuję Wam mnóstwo emocji, wrażeń i zaskoczeń. Świetnie napisana saga, choć nie sposób w recenzji opowiedzieć Wam o losach każdego bohatera, zepsułabym Wam niespodziankę. Trochę obawiałam się klątwy drugiego tomu, ale autorka mocno mnie zaskoczyła i sprawiła, że jest znacznie lepszy niż pierwszy! Nie brakuje zagadek, trupów, donoszenia, podsłuchiwania, rodzących się uczuć, ale i błędów. A wszystko to na tle wydarzeń historycznych jak pierwsze powojenne wybory, śmierć Stalina, poruszone zostały też tematy społeczno-obyczajowe: kościół solą w oku władzy ludowej czy propagowanie pracy na rzecz socjalizmu. Podsumowując - "Łąki kwitnące purpurą" to powieść wciągająca, wielokrotnie trzymająca w napięciu, pokazująca nadzieje, marzenia, dramaty i zaskakujące decyzje bohaterów. Często los poddawał ich próbom, ale wtedy wykazywali jedność rodzinną. Historia tocząca się w najmłodszej dzielnicy Krakowa jest pełna uporu, wytrwałości, zazdrości, oczekiwań, ale i zdrad, czy nowych związków. Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-05-2017 o godz 15:14 przez: Aneta Pimpis
"Są w głowie myśli niemożliwe do wyrażenia na głos. Jest w oczach drugiej osoby zawarta prawda, którą czasami trudno dostrzec. Ukryta pod nieszczerym uśmiechem, spojrzeniem pełnym niechęci, czasami wymyka się nieupilnowanym słowem." Z wielką niecierpliwością i zaciekawieniem czekałam na kontynuację losów rodziny Szymczaków. Z każdą, kolejną przeczytaną stroną tej znakomitej powieści, przychodziła mi na myśl sentencja Francisa Bacona: „Niektóre książki trzeba próbować, inne połykać, a jeszcze inne trzeba żuć i trawić.” Najnowsza powieść Edyty Świętek „Spacer Aleją Róż Tom II Łąki kwitnące purpurą” zdecydowanie jest książką, którą należy próbować. To znakomity przykład powieści, od której po prostu nie można się oderwać. To historia, której z największą przyjemnością poświęca się cały swój dzień, nawet tego nie zauważywszy. Opisywaną historię, próbuje się i smakuje z najprawdziwszą rozkoszą. Autorka po raz kolejny podarowuje swoim czytelnikom fabułę, która zaspokoić może, nawet najbardziej wymagające, czytelnicze kubki smakowe. „Łąki kwitnące purpurą” to wyśmienita kontynuacja poprzedniego tomu sagi. Autorka w fenomenalny, realistyczny, bardzo wiarygodny sposób przenosi swoich czytelników w realia Polski Ludowej lat 50. XX wieku. Zachwyca wciągającym, wirtuozerskim tłem powieści. Kapitalnym językiem. Wyborną kreacją bohaterów. Zaskakuje, wprowadzając nowe wątki, które sprawiają, że czytelnik nie jest w stanie oderwać się od lektury. Staje się uczestnikiem wydarzeń. Wraz z bohaterami doświadcza smutków, radości, niebezpieczeństw. Edyta Świętek w drugim tomie sagi, na przykładzie doświadczeń i losów bohaterów ponownie uświadamia czytelnikowi jak ważna w życiu człowieka jest rodzina i wiara. Lojalność względem najbliższych, wartości wyniesione z rodzinnego domu stają się podstawą do funkcjonowania w niełatwej, mało sprzyjającej rzeczywistości. Miłość, oddanie, szacunek, wsparcie bliskich i wiara w Boga pozwalają bohaterom walczyć z przeciwnościami losu. Dają siłę. Napawają nadzieją na poprawę sytuacji. Każdy, kto miał przyjemność przeczytać pierwszy tom „Cień burzowych chmur” bez zastanowienia sięgnie po „Łąki kwitnące purpurą”. Natomiast wszystkim tym, którzy nie zapoznali się jeszcze z niezwykłą rodziną Szymczaków, zalecam jak najszybsze nadrobienie tej zaległości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-07-2017 o godz 08:00 przez: werka777
Roztargniony, bo znajdujący się w sytuacji bez wyjścia Bronek, zazdrosna i wiecznie niezadowolona Krysia, cicha i ciesząca się chwilą Julia czy starający się myśleć pozytywnie Jędrek. W ich tle pokiereszowana, skrzywdzona dziewczyna, złośliwa żona, nieobliczalni funkcjonariusze policji. Chciałabym powiedzieć, że naturalnie wypadające postaci tej książki to jej najmocniejszy element, ale musiałabym skłamać. Dlaczego? Bo pomysł na poprzeplataną wlotami i upadkami akcję okazał się równie dobry. Wspierająca się rodzina zmagająca z problemami typowymi dla rzeczywistości Polski lat 50. Nieudane związki, lepsze lub gorsze kontakty ze współpracownikami, strach przed niesprawiedliwością wymierzaną przez władze. Momentami gorzka, ale przede wszystkim bardzo prawdziwa historia pochłonęła mnie tak intensywnie, że ciężko było się oderwać. W kręgu rodziny Szymczaków wydarzyło się już na tyle dużo, że nie nudziłam się nawet przez moment, choć mam przeczucie, że czeka ich jeszcze wiele przeżyć, co dla mnie wiąże się nierozerwalnie z obficie spływającymi na mnie emocjami. Trochę o miłości, ale nie tej bajkowej, dla której wszystko staje się banalnie proste. O mocy rodzinnych więzi, o przyjaźni, różnych obliczach kobiet, o niełatwych losach uczciwych ludzi, ale też o zemście, która może wcale nie taka słodka, potrafi przynieść spokój. Wielowątkowa powieść obyczajowa, w brzmienie której naprawdę można uwierzyć. Nie byłoby jednak tego wszystko, gdyby nie sięgające autentycznej przeszłości tło. Lata 50. Pierwsze wybory według komunistycznego wzoru, więziony kardynał Wyszyński, przeludniona Nowa Huta czy słynna Trybuna Ludu. Nigdy nie pomyślałabym, że lata powojenne w Polsce mogą okazać się tak interesującą scenerią. Tymczasem okazje się, że ciekawie ujęte i zaprezentowane w umiejętny sposób mogą pochwycić uwagę nawet najbardziej wymagającego czytelnika. Drugi tom serii pod każdym względem okazuje się równie dobry, co poprzedni. Z wielką niecierpliwością będę wypatrywać kontynuacji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-05-2018 o godz 20:08 przez: Książkowe Wyliczanki
Autora zdecydowanie ma świetny styl, dzięki którym łyknęłam drugi tom bardzo szybko. Zresztą byłam ciekawa tej historii, losów poszczególnych członków rodziny i czytałam ją w każdej wolnej chwili. Tym razem oprócz Bronka i Julki, coraz więcej wydarzeń kręci się wokół reszty rodzeństwa, tworząc ich równoprawnymi postaciami pierwszoplanowymi. Z czasem coraz więcej członków rodziny przeprowadza się do Nowej Huty, a każde z nich ma własne życie, problemy, radości, miłości i nadzieje. Autorka zdecydowanie umie pisać powieści obyczajowe, bo losy bohaterów wciągają bardzo mocno, ale umie ona również przedstawić je w szerszej perspektywie, osadzając życie postaci w realnym świecie z wszystkimi jego problemami i zgryzotami. Dobry, plastyczny język jest spoiwem, który sprawia, że czyta się ten tytuł wyśmienicie. Właściwie połknęłam "Łąki kwitnące purpurą", poznając nieznane mi lata wczesnego PRLu i czytając o rozwijającej się Nowej Hucie. Z niecierpliwością czekam na tom trzeci, żeby odkryć, co wydarzyło się dalej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
31-07-2018 o godz 13:02 przez: nieperfekcyjnie.pl
http://www.nieperfekcyjnie.pl/2018/07/krotko-i-na-temat-7-aki-kwitnace.html Totalnie zauroczona "Cieniem burzowych chmur", jak najszybciej sięgnęłam po drugi tom. Pierwszy dosłownie wbił mnie w fotel, więc poprzeczka była postawiona niezwykle wysoko. "Łąki kwitnące purpurą" nie zawiodły mnie, aczkolwiek oceniłam je niżej ze względu na to, iż poprzedniczka porwała mnie bardziej. Niemniej saga Edyty Świętek jest utrzymana na wysokim poziomie i na pewno będzie (a w zasadzie już jest!) moją ulubioną, chociaż jeszcze jej nie ukończyłam. Na dobrą sprawę mam spory problem. Chciałabym błyskawicznie poznać dalsze losy bohaterów, a z drugiej nie wyobrażam sobie momentu rozstania z nimi...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Edyta Świętek

Cień zbrodni Świętek Edyta
5/5
33,68 zł
44,90 zł
Rzeka kłamstw Świętek Edyta
5/5
20,90 zł
29,90 zł
Przenikanie Świętek Edyta
0/5
25,86 zł
44,90 zł
Zaginiona melodia Świętek Edyta
4.7/5
27,42 zł
42,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego