Śmierć w blasku fleszy (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Sprzedaje empik.com 33,49 zł

Cena empik.com:
33,49 zł
Cena okładkowa:
39,90 zł
Oszczędzasz:
6,41 zł (16%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Rogoziński Alek Książki | okładka miękka
33,49 zł
asb nad tabami
Rogala Małgorzata Książki | okładka miękka
32,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Kolejna powieść księcia komedii kryminalnej!

Dwójka przyjaciół, Mariusz i Dominika, prowadzą agencję zajmującą się organizacją imprez. Kiedy otrzymują zlecenie przygotowania pokazu mody najpopularniejszych polskich projektantów, starają się zrobić wszystko, aby stał on się najważniejszym wydarzeniem towarzyskim sezonu.

Cel zostaje osiągnięty! Niestety nie tak, jak to sobie wymarzyli…

Pokaz kończy się morderstwem znanej modelki, a podejrzenia padają na jedną z pracownic ich agencji. Mario i Miśka postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce i rozpoczynają własne śledztwo. Nieoczekiwanie z pomocą przychodzi im mama Dominiki, zakochana w kryminałach Agathy Christie. Czy z takim wsparciem przyjaciołom uda się rozwiązać zagadkę i uratować reputację firmy?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Śmierć w blasku fleszy
Autor: Rogoziński Alek
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 304
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-03-13
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 215 x 135
Indeks: 31114691
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,5
5
12
4
3
3
1
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
16 recenzji
19-04-2019 o godz 14:31 Iwona_C_ dodał recenzję:
Jak to zwykle u Alka Rogozińskiego bywa, pojawia się i w tej książce wiele oryginalnych postaci, które szturmem podbijają karty tej powieści. Tutaj, jedną z najbardziej wyrazistych person jest mama Dominiki, która pragnie przeżywać przygody niczym z powieści o pannie Marple. Czy będzie tak samo dobrym detektywem jak nieodżałowanej pamięci Joanna? http://www.czytajac.pl/2019/04/smierc-w-blasku-fleszy-alek-rogozinski/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-04-2019 o godz 14:02 ewfor dodał recenzję:
Śmierć w blasku fleszy to komedia kryminalna. To miał być pokaz mody na skalę światową. Media, sponsorzy, gwiazdy mody itp. Mariusz i Dominika (czyli Mario i Miśka) prowadzący agencję zajmująca się organizacją takich imprez, już zacierali ręce licząc na wielki sukces. Końcowa scena pokazu miała być bardziej widowiskowa niż reszta, ponieważ miała kończyć się imitacją morderstwa znanej modelki. Niestety imitacja okazała się faktem dokonanym, a wśród podejrzanych osób znaleźli się nie tylko pracownicy agencji, którzy mieli zadbać o ślepe naboje w pistolecie. Jak się okazało wiele osób pretendowało do roli mordercy, ponieważ zabita dziewczyna nie cieszyła się zbytnią sympatią. Mario i Miśka postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce i rozpoczynają własne śledztwo, w którym z wielkim entuzjazmem postanawia pomóc im, uwielbiająca zagadki kryminalne mama Dominiki. Czy detektywom amatorom uda się znaleźć prawdziwego mordercę? Kto i dlaczego miał ochotę zabić znaną modelkę? Biorąc do ręki książkę liczyłam na dobrą zabawę i nie przeliczyłam się, ponieważ autor zadbał o niebagatelną ilość zabawnych dialogów, a także o sporo prześmiewczych, wręcz ironicznych opisów ludzi i ich zachowań. Autor ma skłonność do pisania bardzo długich zdań, które gdyby zacząć czytać na wdechu, można skończyć na całkowitym bezdechu. (…) – Młodzi pseudodziennikarze, zatrudnieni przez wydawnictwa tylko dlatego, że można ich zagnać do roboty na półtora etatu przez siedem dni w tygodniu za najniższą pensję krajową i przy okazji wmówić im, że gdy pracuje się w Internecie, to właśnie tyle powinno się zarabiać – powiedziała Marta, pomna swej krótkiej przygody z jednym z portali modowych, którego właścicielka wszelkie prośby o wypłacenie pensji traktowała tak, jakby ktoś zażądał od niej co najmniej biletu na podróż promem kosmicznym na Marsa. (…) Ufff, ilość wyrazów w tym zdaniu to nie jest rekord pisarski tego autora. Książki Alka Rogozińskiego z całą pewnością należą do wyciskaczy łez, tyle tylko, że są to łzy śmiechu, a nie wzruszenia. Pierwsza połowa tej powieści to taka trochę „przepychanka” zabawnych sytuacji dotyczących wszystkich bohaterów. Trochę satyryczna i mocno humorystyczna. W tej książce przewija się tyle osób, że gdyby autor ich na początku książki nie przedstawił, to czytelnik w pewnym momencie mógłby się pogubić w tym, kto jest kim. Pisząc o bohaterach , muszę wspomnieć o jednej z kobiet, która wypisz, wymaluj, bardzo przypomina słynną pannę Marple. Ze spotkań autorskich wiem, że Alek Rogoziński uwielbia powieści Agaty Christie, dlatego wcale się nie dziwię, że coś (a raczej kogoś) z jej twórczości stara się w zakamuflowany sposób przemycić do swoich powieści. Wracając jednak do fabuły tej książki, muszę przyznać, że miło zaskoczyła mnie druga połowa tej lektury. Po symfonii śmiechu i ironii dotyczącej bohaterów, przenosimy się do kryminału prawie na poważnie. I tu chyba powinnam skłonić głowę w kierunku autora, bo druga połowa książki, oczywiście również okraszona humorem, przyciągnęła mnie całkiem poważnie. A zakończenie… przyznam… szczerze mnie zaskoczyło. I tak jak po przeczytaniu każdej powieści tego autora, pozwolę sobie na stwierdzenie, że tego typu książki są nie tylko kopalnią humoru, ale również porządnym antydepresantem, który za niewielkie pieniądze potrafi zastąpić drogą wizytę u psychoterapeuty. W tej tak pełnej prześmiewczości i humoru fabule znajdujemy jednak wątki bardzo poważne, takie przy których w innym gatunku literackim z pewnością uronilibyśmy łezkę wzruszenia. I chyba dlatego właśnie chętnie sięgam po książki tego autora. Polecam tę lekturę zarówno tym, którzy potrzebują książki lekkiej, łatwej i przyjemnej, jak i tym, którzy czytują wyłącznie kryminały. Jeżeli ktoś potrzebuje porządnego relaksu połączonego z dobrą zabawą, to ta książka jest właśnie dla niego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-04-2019 o godz 16:22 Bernardeta Łagodzic-Mielnik dodał recenzję:
Najciemniej bywa pod latarnią Alek Rogoziński z zawodu dziennikarz, a z pasji kryminalista ma swoim dorobku już wiele dobrych książek, które podbiły serca czytelników. Nie wiem jak to się stało, ale ja do tej pory nie przeczytałam żadnej z nich. A to spory błąd, bo ominęło mnie wiele dobrego. Gdy zaczynałam lekturę "Śmierci w blasku fleszy" nie przypuszczałam, że spotka mnie tyle czytelniczej radości. Książka szybciutko przypadła mi do gustu i ujęła, a ja bawiłam się przy niej doskonale. Zaraz, zaraz... Bawiłam przy kryminale? Dokładnie tak, bo fabuła tego tytułu tryska humorem i choć jest morderstwo, to idzie boki zrywać ze śmiechu. Akcja najnowszej książki Autora "Zbrodni w wielkim mieście" toczy się w świecie celebrytów, blichtru i showbiznesu. Mariusz Kosek i Dominika Szustek prowadzą wspólnie agencję eventową "360 stopni". Przed nimi ważne wyzwanie. Mają zorganizować pokaz mody topowych polskich projektantów i ma to być coś wyjątkowego, które wywoła wielkie "wow" i o którym będzie się długo mówić i pisać. Impreza ma się okazać wydarzeniem sezonu i praca nad nim do łatwych nie należy. Scena finałowa pokazu ma wręcz przejść do historii. Modelka ma być zastrzelona i ma to wywołać spektakularne rekcje. Rzeczywistość przechodzi jednak show, bowiem morderstwo, które ma być sfingowane okazuje się być prawdziwe. Kto miał cel, by zabić na oczach tłumu widzów? Komu zalazła za skórę młoda i piękna modelka? Czy miała prawdziwych wrogów czy może jej śmierć to czysty przypadek? Ta powieść to doskonała komedia kryminalna, która hipnotyzuje i okazuje się perfekcyjną lekturą na jeden wieczór. Dlaczego tylko jeden? Bo jej się po prostu nie da odłożyć i musi się dotrzeć do ostatniego zdania. Minusów w niej się nie doszukałam, więc pozostaje mi wymienić tylko plusy. Po pierwsze - ciekawie poprowadzona akcja, jej idealne tempo. Po drugie rewelacyjni bohaterowie, którzy rozbawią nawet największego ponuraka. Po trzecie wspaniale zagmatwana fabuła, która jest pełna zakrętów i niespodzianek. Doskonały język i styl, świetne dialogi i oczywiście pasujące do całości zakończenie. W publikacji króluje dowcip, króluje humor i rozrywka. Nie należę do miłośników komedii, nie śmieję się zbyt łatwo na filmach, ale tym razem śmiałam się do łez, świetnie się bawiłam i głowiłam kto i dlaczego zabił. Nie odgadłam tego za szybko, więc książka przez długi czas trzymała mnie w napięciu. Tym dziełem Alek Rogoziński udowodnił, że ma naprawdę spory talent, potrafi zaciekawić czytelnika i zachęcić do poznania innych jego książek. Reasumując już należę do grona fanek Autora i myślę, że szybko poznam jego inne tytuły. "Śmierć w blasku fleszy" oczywiście polecam i z całą pewnością oraz szczerością stwierdzam, że warto poznać jej treść.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-04-2019 o godz 16:38 czyczytasz dodał recenzję:
Alek Rogoziński nazywany bywa księciem komedii kryminalnej a "Śmierć w blasku fleszy" tylko potwierdza tę teorię. Akcja książki rozgrywa się na przestrzeni nieco ponad miesiąca i skupia się wokół morderstwa dokonanego podczas pokazu mody. Podejrzenia padają na jedną z pracownic agencji zajmującej się organizacją wydarzenia. Jednak z każdym następnym dniem pojawia się coraz więcej wątpliwości i nowych okoliczności a każda z nich musi zostać dokładnie przeanalizowana. Czy uda się odnaleźć mordercę ? Pozostanawiam to pytanie bez odpowiedzi i zachęcam do lektury najnowszej książki autora. Znajdziemy tam mnóstwo dobrego humoru, szalone zwroty akcji i skomplikowaną zagadkę kryminalną z bardzo interesującym zakończeniem. Dodatkowo ogromna ilość różnych postaci, wydarzeń i zmieniające się wciąż teorie odnośnie sprawcy przyprawiają o zwrót głowy i nie pozwalają odłożyć książki na półkę, dopóki nie poznamy rozwiązania. Zdrada, zazdrość, sława i pieniądze to mieszanka wybuchowa skutkująca ... śmiercią w balsku fleszy. Jeśli macie więc ochotę na odrobinę dobrej, kryminalnej zabawy śmiało sięgajcie po "Śmierć w blasku fleszy". Mnie lektura nie zawiodła więc z przyjemnością poznam również inne książki tego autora.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-04-2019 o godz 09:18 Bookendorfina Izabela Pycio dodał recenzję:
"Zastanawiam się tylko, od czego by tu zacząć. Może od zapewnienia, że choć zaplanowałam to morderstwo, to bynajmniej go nie..." Od dawna już miałam w planach zapoznanie się z którąś z książek Alka Rogozińskiego, jednak zawsze coś mnie od takiego spotkania odrywało, a okazuje się, że nie warto było zwlekać, gdyż autor zapewnia fantastyczną rozrywkę kryminalną w lekkiej odsłonie. Mega dawka humoru, niewymuszonego, naturalnego, bezpretensjonalnego. Często ciężko jest mi utrzymać się na fali żartobliwości twórców powieści detektywistycznych, zaś tutaj natychmiast dałam się ponieść rytmowi swobodnego nabijania się z ludzkich ułomności i charakterów, przekroju cech właściwych tak naprawdę każdemu z nas. Z wyczuciem i taktem, bez drwin i ironii, ale z cierpką nutą ośmieszenia zjawisk społecznych i wybranych indywidualności. Wyraziste i ujmujące krzywe zwierciadło obecnych trendów zachowań celebrytów, bynajmniej nie tylko ze świata mody i mediów, jak sugeruje tytuł, ale również studenckiego, marketingowego, biznesowego i organizacji ekologicznych, te ostatnie zostały mocno oszczędzone, choć czasami przydałoby się i nimi potrząsnąć. Zgrabnie wpleciono w fabułę mniej lub bardziej prawdopodobne ploteczki i pogłoski z pierwszych stron poczytnych obyczajowych gazet i serwisów nowinkarskich, a może nie tylko ich, w końcu miałkość wkradła się już chyba wszędzie. Podobne w brzmieniu do faktycznie ukazujących się, którymi w wątpliwy sposób raczą nas społeczne kanały komunikacji, a przyjmowane są z żarliwą ciekawością. Uśmiecham się, gdyż wszyscy się z nich naśmiewamy, że zbędne, żenujące, kompromitujące, a nawet uwłaczające, jednak spora część z nas jest z nimi w temacie, choćby w ogólnym zarysie. Ale czyż nie tak działa współczesna promocja, nastawiona na szybkie publicity, w którym jakość odgrywa wtórną rolę, ustępując pierwszeństwa wszechobecnemu rozgłosowi, wyskakiwaniu z lodówek, choć tak naprawdę nie ma się niczego wartościowego do zaprezentowania odbiorcy komunikatów? Brawa dla autora za wywołanie kilkunastu kuriozów i person, a jeśli nawet nie imiennie, to tak zostały przedstawione, że i tak wiadomo o co i o kogo chodzi. Do pełnej satysfakcji czytelniczej zabrakło mi solidniejszych nut kryminalnych, przyzwyczajona jestem do mocniejszych uderzeń i mroczniejszych klimatów, ale sympatycznie było wyjść poza sferę komfortu i zajrzeć do powieści bazującej głównie na świetnym humorze. Zachwycam się wyjątkowo zwiewną narracją, chciałoby się więcej książek pisanych z taką przejrzystością i jednocześnie zwinnie zaplecioną intrygą, w której wiele się dzieje i w dynamicznych rytmach. Na plus zaliczam również to, że choć nie dałam się zwieść podrzucanym tropom na zagmatwanie zagadki detektywistycznej, jednak do końca towarzyszyła mi niepewność przypuszczeń. Przed Mariuszem i Dominiką, szefami event agency, spore wyzwanie organizacyjne, zajmują się oprawą ważnego wydarzenia w polskim świecie mody, spektakularnym pokazem dwójki znanych projektantów. Oczywiście miało ono przyćmić wszystkie inne, ale jego efektowność niekoniecznie pokryła się z zamierzeniami. Morderstwo kluczowej modelki staje się newsem dnia, zaś grono podejrzanych rozrasta się w błyskawicznym tempie. I jak to zwykle bywa, równolegle toczą się dwa śledztwa, policyjne i prywatne. Które z nich dojdzie do właściwych wniosków i prawidłowo wytypuje tożsamość zabójcy? A może to jedna z doskonałych zbrodni, tym razem popełniona nie w odosobnieniu, ale na oczach setek osób? bookendorfina.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-04-2019 o godz 13:04 Izabela Wyszomirska dodał recenzję:
Dwójka przyjaciół, Mariusz i Dominika, prowadzą agencję zajmującą się organizacją imprez. Kiedy otrzymują zlecenie przygotowania pokazu mody najpopularniejszych polskich projektantów, starają się zrobić wszystko, aby stał on się najważniejszym wydarzeniem towarzyskim sezonu. Cel zostaje osiągnięty! Niestety nie tak, jak to sobie wymarzyli… Pokaz kończy się morderstwem znanej modelki, a podejrzenia padają na jedną z pracownic ich agencji. Mario i Miśka postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce i rozpoczynają własne śledztwo. Nieoczekiwanie z pomocą przychodzi im mama Dominki, zakochana w kryminałach Agathy Christie. Czy z takim wsparciem przyjaciołom uda się rozwiązać zagadkę i uratować reputację firmy? "No proszę, kompletnie nie opłaca się być uprzejmym dla ludzi. Robisz im przysługę, a oni mordują." Tym razem autor prowadzi nas po czerwonym dywanie, pozwala zajrzeć do świata mody, przejść się po wybiegu, stanąć w oślepiającym blasku fleszy, przyjrzeć się pięknym modelkom i celebrytom czy też posłuchać plotek i spekulacji po zabójstwie jednej z modelek. Mam nadzieję że opisy słabostek i przywar naszego rodzimego środowiska modowego niejednego celebrytę (choć nie tylko) skłonią do refleksji nad własnym postępowaniem, nad tym, jak wypadają w oczach postronnych osób. Kto zabił? Ja do samego finału nie miałam pojęcia. Pytań mnóstwo, podejrzanych również, którzy zostaną skrupulatnie przesłuchani. A jeśli Alek Rogoziński potrafił tak sprytnie wyprowadzić mnie w pole, wierzę że i Was zaskoczy równie mocno! "- Wiem, że o nieżyjących powinno się mówić tylko dobrze - powiedziała szybko - Ale sam pan rozumie, że o niektórych się nie da." Obok nowej historii i nowych postaci spotkacie bohaterów z poprzednich książek autora. Wielkie brawa w szczególności należą się za kreację pani Stefanii Szustek (mamy Dominiki), prostej kobiety z małego miasteczka, która okazuje się być lepszym detektywem niż policyjni śledczy. A jej teksty... no, po prostu uwielbiam! Nie wyobrażam sobie, aby w książce miało nie być tej postaci. Zresztą pozostali bohaterowie również są charakterystyczni. Zwłaszcza, że Alek świetnie ukazał niejako w krzywym zwierciadle ich wady. Mam kilka książek autora już za sobą i muszę przyznać, iż "Śmierć w blasku fleszy"w moim odczuciu jest tą najbardziej dopracowaną i dojrzałą. Każdy szczegół został odpowiednio wyeksponowany. Zwłaszcza jeśli chodzi o sam pokaz mody, gdzie można by odnieść wrażenie, iż autor na co dzień bierze udział w takich wydarzeniach. Osobiście oczami wyobraźni widziałam to wszystko, co zostało opisane. Autor, jak to ma w zwyczaju, idealnie zrównoważył elementy kryminalne i komediowe. Wyraźnie ograniczył ilość gagów, za to postawił na humor słowny. W rezultacie otrzymujemy lekturę, która tam, gdzie trzeba intryguje i niepokoi, a gdzie indziej bawi. Książka obfituje w szereg przekomicznych wydarzeń i sytuacji, ale najbardziej wymiatają dialogi. To wszystko sprawia, że czyta się bez żadnych potknięć. Nie to co na czerwonym dywanie. 😉 To, czego często brakuje mi w innych książkach, gdzie mamy do czynienia z większą ilością bohaterów, to spis postaci. U Alka to jest. Dzięki temu nie pogubimy się w tej mnogości, a poza tym już na samym początku mamy jako taki pogląd na to, kto jest kim dla kogo. Powiem krótko: "Śmierć w blasku fleszy" to lekka, dowcipna komedia kryminalna z wybuchową mieszanką bohaterów. Takie książki lekarze powinni przepisywać pacjentom na dobre samopoczucie! Oczekuję więcej takich powieści spod pióra Księcia Komedii Kryminalnej! A najlepiej ciągu dalszego. sza-terazczytam.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-03-2019 o godz 14:26 Agnieszka Caban dodał recenzję:
To już dziesiąta książka w dorobku autora, nie licząc oczywiście antologii. Tym razem Alek odkrywa przed nami kulisy pewnego pokazu mody, na którym oprócz wspaniałej kolekcji, spektakularnych efektów, dochodzi do morderstwa. Oczywiście, zanim dojdzie do pokazu, musi się wiele wydarzyć. A to wpadki organizacyjne za sprawą niezrównanej Iwki, a to nagła wizyta Pani Stefanii, która swym zachowaniem dominuje w pewnym momencie całą książkę (tego nie da się streścić, musicie przeczytać!), do tego wątki romansowe i inne układy między poznawanymi postaciami. Kto stoi za zamachem na życie modelki w finałowym momencie? Na pierwszy rzut oka każda z poznawanych bohaterów ma coś na sumieniu, ale czy to wystarczy, by zostać mordercą? Główni bohaterowie książki to Mario Mariusz Kosek, szef agencji eventowej, która ma zorganizować pokaz, Miśka, czyli Dominika Szustek, prawa ręka i przyjaciółka Miśka, jej niezwykła, zaskakująca, a dla córki czasem bardzo złośliwa matka Stefania, oraz cała plejada mniej lub bardziej znanych gwiazd i gwiazdeczek, tudzież bohaterów, bez których ta książka nie miałaby prawa bytu, i nie byłaby tak samo szalona, zabawna i błyskotliwa. W książce znajdziecie wyszczególnienie tych postaci wraz z opisami, co pomaga czasem w ogarnięciu tego stadka. Alek Rogoziński nie od dzisiaj zdobył mnie swoimi wpisami na grupie autorskiej. Te jego żarty sytuacyjne, niemalże felietony zawsze bawią mnie do łez. Książka, którą dziś przedstawiam, jest w podobnym stylu. Czuć tu humor autora, jego cięte żarciki dotyczące osób znanych z pierwszych stron gazet, znajomość kulis świata celebrytów sprawia, że czytelnik w wyobraźni przenosi się wprost w scenerię powieści. Co mnie w tej książce zachwyca? Właśnie lekkość stylu, cięty dowcip, pokazanie w krzywym zwierciadle wad bohaterów, sytuacji i nazywanie rzeczy po imieniu. Komedia kryminalna to gatunek, który czyta się z wyjątkową przyjemnością, bo człowiek za jednym zamachem ma rozrywkę, a z drugiej strony niezłą zagwozdkę. Bo odkryć kto jest mordercą to nie lada wyzwanie, a przecież autor tak umiejętnie podrzuca nam kolejnych potencjalnych podejrzanych, że w pewnym momencie stwierdziłam, że ofiara powinna mieć kilka żyć, by każdy z nich miał okazję się zemścić ;) "Śmierć w blasku fleszy" to idealnie wykreowani bohaterowie, sprytna intryga, trochę satyry na świat pięknych i sławnych, a także fantastycznie prowadzone dialogi. To znakomita lektura, od której ciężko się oderwać. Jako że to dopiero moja druga zrecenzowana powieść Alka, zastanawiałam się nad punktacją. I serio, nie mam się do czego przyczepić. Jest doskonała! Polecam.Więcej na https://papierowestrony.blogspot.com/2019/03/smierc-w-blasku-fleszy-alek-rogozinski.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-03-2019 o godz 00:19 Pani KoModa dodał recenzję:
Kochani to pierwsza książka Alka którą przeczytałam i chcę Wam przestawić nową fankę Alka. Tak to ja ! :) Jestem kompletnie zachwycona. Autor skradł moje czytelnicze serce. Przykro mi ale ta recenzja będzie ociekać miodem. Ale jak mam być szczera taka musi być. Ale po kolei :) Jak tytuł mówi jest i śmierć i blask fleszy. A rozwiązaniem zagadki jest kto zabił i dlaczego. Ja niezbyt często czytam komedie kryminalne. Jakoś mi jeszcze nie wpadły w ręce. Ale ten gatunek właśnie szczególnie polubiłam . Głównymi bohaterami jest dwójka bliskich przyjaciół Mario i Miśka, którzy prowadzą agencję eventową - czyli organizują imprezy. Ich firma dopiero się rozwija i próbują się przebić w środowisku - dlatego przykładają do pracy wiele sił i serca. Chcą aby wszystko skończyło się sukcesem a ich imprezy były huczne. Branża modowa w której się poruszają jest niezwykle wymagająca. Moment w którym otrzymują ciekawe zlecenie na organizację pokazu mody znanego projektanta może okazać się przełomowy - choć niestety nie wszystko idzie po ich myśli. Ciągle wyskakują jakieś drobiazgi. A tu brakuje dwóch monitorów, a to zaproszone są największe aferzystki i nie wiadomo co wymyślą. Ale takiego finału nie spodziewał się nikt ! ;) A na domiar złego do Miśki przyjeżdża matka -autorka kolejnego zamieszania. Autorka również szpilek wbijanych dziewczynie. Wszystko po woli się wali i trzeba mocno wziąć się w garść aby okiełznać całą sytuację. Czy im się uda i na jaką skalę zrobić porządek - sami się przekonajcie . Tak jak wspominałam wcześniej chyba pierwszy raz miałam do czynienia z tym gatunkiem literackim. Zdecydowanie polubiłam taki styl pisania. Autor pisze w wyjątkowo zabawny sposób. Nie można się nudzić podczas tej lektury. Akcja toczy się szybko i trudno się oderwać od książki. Wątek morderstwa na pokazie może nie jest wyszukany ale cała otoczka jest już interesująca. Zwroty akcji satysfakcjonują mnie. Lekki styl i niepowtarzalny klimat dodają uroku całej opowieści. Chyba wszystkich bohaterów polubiłam i bez trudu mogłam się utożsamić z nimi. Faktycznie tak jak Alek napisał - chciałabym ciągu dalszego bo miks Miśka jej mama i Mario tworzą mieszankę wybuchową i zabawną jednocześnie. Jeśli ktoś jeszcze nie czytał tej książki szczerze polecam. A ja chcę nadrobić i przeczytać resztę książek tego autora - bo czuję że coś ciekawego przeszła mi koło nosa:)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-03-2019 o godz 12:57 Alicja dodał recenzję:
Polecam zamówienia ze strony empik. Szybka dostawa , dobre ceny, a książka bardzo ciekawa .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-03-2019 o godz 12:13 Allan dodał recenzję:
Kolejna powieść Księcia Komedii Kryminalnej - krzyczy tylna okładka. Lubię sięgać po książki Alka, gdyż mają one wielką dawką humoru, a do tego widać, że autor zna tajniki miejsc, do których zwykli śmiertelnicy nie mają wstępu. W tym utworze jest to również widoczne, gdyż podaje "smaczki" z życia osób zatrudnionych w modelingu i nie tylko. Oczywiście jest to wymysł autora, tylko pytanie, czy aby wyłącznie wyobraźnia? Tak czy inaczej otrzymujemy kolejną, dowcipną książkę. Tym razem morderstwo nie jest na początku, ale autor pokazuje pewien czas przed tragicznym wydarzeniem, które może zbyt wymyślne nie jest, ale trzeba przyznać, że jest zabawnie. I o to właśnie chodzi. Na pokazie mody ginie znana modelka, gdyż ktoś do prawdziwej broni włożył prawdziwy pocisk, a to nie było przemyślane. W opowieści pojawia się szereg postaci, których pojawienie się było ciekawe, ale największym atutem opowieści była przeciwwaga w postaci pani z prowincji i dialogi. Niewielu autorów potrafi pisać dialogi w taki sposób. Jest zabawnie, ale również ironicznie i inteligentnie. Na plus jest również to, że autor na początku zaznajamia czytelnika z postaciami, które pojawią się na kolejnych stronach, co zdecydowanie ułatwia czytelnikowi sprawę. Autor udowadnia kolejną opowieścią swój kunszt literacki i pokazuje tym samym, że zasługuje na miano, jakim został okrzyknięty. Nie znam nikogo z żyjących autorów płci męskiej, piszących tak dowcipnie i z pazurem. Serdecznie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-03-2019 o godz 09:43 1991monika dodał recenzję:
Mario i Dominika wspólnie prowadzą agencję eventovą „360 stopni”. Pewnego dnia otrzymują zlecenie od najpopularniejszego polskiego projektanta – Olimpusa, aby przygotować pokaz mody. Jego wymagania są bardzo nietypowe, ale dwójka przyjaciół staje na głowach, żeby sprostać oczekiwaniom. Ten pokaz każdy na długo ma zapamiętać, ponieważ ma się kończyć, udawaną sceną, w której ginie jedna z modelek. Tyle, że niestety ginie ona naprawdę. Kto stoi za tym morderstwem? A może to tylko wypadek? „Śmierć w blasku fleszy” to już dziesiąta książka Alka Rogozińskiego. Każdej jego nowości wyczekuję z niecierpliwością i tak też było tym razem. Kiedy do mnie dotarła, prawie od razu się za nią zabrałam. Nie bez powodu autor jest nazywany Księciem Komedii Kryminalnej - choć nie czytam zbyt często książek z tego gatunku to Rogoziński zdecydowanie jest jednym z moich ulubionych polskich autorów. Jeśli czytaliście już jakąś książkę tego autora to z pewnością, wiecie czego spodziewać się po jego stylu. Jest lekko, pojawia się mnóstwo humoru, zarówno w dialogach jak i sytuacyjnego. Otrzymujemy tu również wiele nawiązań do postaci rzeczywistych, oczywiście wszystko z przymrużeniem oka. Lubię tego typu wtrącenia, lubię, kiedy nie wszystko w książce jest fikcją. Tym razem autor wziął na warsztat świat mody – modelki, projektanci, właściciele agencji modelingowych, celebryci, dziennikarze. Choć sama z tym światem nie mam zbyt wiele styczności to wydaje mi się, że autor dość dobrze oddał pewne relacje i zależności. Pojawia się tu wiele zawiści, nienawiści, intryg, kopania pod sobą przysłowiowych dołków, szantaży, interesów oraz układów. Jestem prawie pewna, że część z nich ma miejsce również w świecie rzeczywistym, szczególnie rzeczy typu konflikt z powodu podmiany modelki na inną, która odegra w pokazie główną rolę. Tradycyjnie na początku książki znajdziemy spis bohaterów i choć Mario oraz Krzysztof Darski byli mi znani z innych książek Rogozińskiego to muszę przyznać, że początkowo mi się to przydało, bo pojawia się tu naprawdę sporo postaci. Ale im więcej postaci, tym więcej potencjalnych podejrzanych, którzy mieli motyw, aby zabić modelkę. Muszę przyznać, że ten wątek naprawdę został świetnie dopracowany, bo do samego końca nie mogłam się zdecydować, kto za tym stoi. Skoro już jestem przy postaciach to nie mogę tu nie wspomnieć o Stefanii, matce Dominiki. Ta kobieta jest fantastyczna i z wielką chęcią przeczytałabym o niej w innej książce autora. Podsumowując, „Śmierć w blasku fleszy” to lekka i zabawna lektura, którą stanowczo zbyt szybko się czyta! Przy książkach żadnego innego autora, nie śmieję się tyle, ile przy książkach Rogozińskiego, a jeśli jeszcze do tego przez całą lekturę nie mogę się domyślić, kto jest mordercą to jest to dla mnie lektura rewelacyjna. Książki tego autora mogę kupować lub podejmować współpracę w ciemno, bo wiem, że się nie zawiodę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-03-2019 o godz 21:33 saskia dodał recenzję:
Miłego złego początki? Może na pierwszy rzut oka i to jedynie dla niewtajemniczonych. Świat mody i to tej z najwyższej półki kryje wiele ciemnych sekretów, niektóre z nich mogą być zabójcze. Dosłownie, nie w przenośni, a jakie jest do tego celu najlepsze miejsce? W blasku fleszy oczywiście! To miał być niezapomniany pokaz tuzów polskiego haute couture. Wszystko zapięte na ostatni guzik vel agrafkę, światła skierowane na piękne modelki i przystojnych modeli na wybiegu oraz gwiazdy, zasiadające w pierwszych rzędach. Wreszcie kulminacja … ale nie taka jakiej się ktokolwiek spodziewał. Oczywiście strzały miały paść, lecz to powinien być element show, a nie najprawdziwsze zabójstwo, nawet jeśli niezamierzone. Mario i Miśka wiele obiecywali sobie po tym pokazie, ich agencja jest organizatorem i od tygodni dzień w dzień zajmują się tylko i wyłącznie, no prawie, niekończącymi się sprawami związanymi właśnie z tym pokazem. Od sukcesu tej imprezy zależy wiele, zazdrosnych jest mnóstwo, a problemów lista wydłuża się z każdą godziną. Jednak śmierci na wybiegu nie było w żadnym scenariuszu i chociaż policja od razu wzięła się do roboty to prywatne dochodzenie rusza bardzo szybko rusza. Jakby nie było główną podejrzaną jest ktoś z agencji Maria i Miśki, co wcale nie polepsza ich sytuacji, na tym nie koniec kłopotów. Rodzicielka tej drugiej zgłasza chęć poprowadzenia śledztwa, w imię pomocy i zamiłowania do suspensu, co wcale nie wydaje się plusem dla całej sytuacji. To nie koniec zamieszania, raczej początek, bo świat mody wbrew pozorom ma dużo na sumieniu, chociaż o jakichkolwiek wyrzutach na nim trudno mówić. Trup trupem, lecz trzeba ratować co się da czyli dobre hmm imię firmy, no i udowodnić niewinność co oznacza, że trzeba zagłębić się w meandry zawiłych koneksji, zależności oraz przede wszystkich osobistych sympatii i antypatii. Jak w tym chaosie znaleźć autora zbrodni? Mario, Miśka i szanowna Mamusia powoli przekopują się przez modowe bagienko, odkrywając przy tym niemało … Komedia kryminalna z zagadką kryminalną, której nie powstydziłaby się Agatha Christie z wielką modą oraz wszystko wiedzącym portalem plotkarskim w tle. Czy to mało, czy może za dużo? W przypadku „Śmierci w blasku fleszy” w sam raz, co z ogromną dawką humoru, czasem w odcieniu czerni, i satyry sprawia, iż czas spędzony na lekturze mija szybko i więcej niż przyjemnie, że o wybuchach niekontrolowanego śmiechu nie wspomnę. Oczywiście najważniejsze jest śledztwo, które wbrew pozorom poprowadzone jest zgodnie z regułami sztuki, czasem trochę naciągniętej, ale zawsze z odkrywaniem intrygujących detali po drodze. Zabawa konwencją po raz kolejny jak najbardziej jest udana, a w wykonaniu Alka Rogozińskiego dodatkowo zawiera wiele niuansów, jakoś tak przypominających, przypadkowo lub nie, znane realia. Czy pisarz puszcza oko do czytelników w tej kwestii czy też to nadinterpretacja to już każdy musi rozstrzygnąć sam, jednakże jest to kolejny interesujący wątek, z długiej listy zresztą. „Śmierć w blasku fleszy” jest godnym uwagi połączeniem kryminału z lżejszym klimatem, a co równie ważne daje możliwość zapoznania się z całą plejadą niezapomnianych postaci, z jakimi warto by było się jeszcze spotkać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-03-2019 o godz 07:48 Anonim dodał recenzję:
Alek Rogoziński z każdą swoją książką coraz bardziej mnie zaskakuje. Już pomijam nawet tematykę, bo za każdym razem sięga w niedostępne dla laików rejony, ale przede wszystkim tym razem chodzi mi o sam styl.. Ale po kolei. Ci, którzy czytali poprzednie części wiedzą, kim jest Mario. I choć Róża Krull niewątpliwie jest mi bliższa, głównie ze względu na swój talent do pakowania się w kłopoty, to jednak Mario... no cóż. Wymiata. Dla mnie jeszcze w poprzednich książkach stał się guru w kwestiach makijażowych. Sic! Mężczyzna. Makijażowych. Bo choć nadal nie widziałam blendera na oczy, poza tym jedynym słusznym, za pomocą którego rozdrabniam produkty spożywcze wszelakie, to wiem dzięki temu bohaterowi, że takowe ustrojstwo do nakładania czegoś tam na twarz jest. Mario jednakowoż postanowił zaskoczyć mnie po raz kolejny. Założył bowiem agencję eventową. W historię wchodzimy w momencie, kiedy owa agencja jest organizatorem pokazu mody, które to wydarzenie w zamierzeniu ma stać się wydarzeniem sezonu. I staje się, ale to za sprawą morderstwa podczas tego pokazu w sposób spektakularny popełnionego, do którego przyznają się niewinni, a którego konsekwencje są porażające. Iż albowiem na jaw wychodzą tajemnice świata mody, modelek i właścicieli agencji, osób z tym światem związanych i generalnie współczuję przystojnemu komisarzowi Darskiemu tego dochodzenia. Pojawia się kilka niezwykle barwnych postaci. Iwka, asystentka Mario, swoim podejściem do pracy i "kreatywnością" powodowała u mnie nieustanne wrażenie swędzenia w żołądku. Stefania, matka Dominiki, wspólniczki Mario, jest upiorna, a w momencie, kiedy postanowiła poprowadzić dochodzenie na własną rękę... no nie ukrywam, że wnioski, do jakich doszła, rozłożyły mnie na łopatki. No i oczywiście Daria, dziennikarka pisma modowego, której opis spowodował spustoszenie w mojej wyobraźni. Nie ogarnęłam jej kompletnie. W książce jest wiele barwnych postaci, każda specyficzna, ale jednak w całości stanowią niesłychanie interesujące połączenie. A teraz trochę o stylu. Książki Alka należą do grupy "kryminał na wesoło" i tak jest i tym razem. Jest zbrodnia, jest dochodzenie i jest wesoło. Ta książka jednak wydaje się być nieco inna i, niestety, zbyt wielkim jestem literackim laikiem, żeby powiedzieć, dlaczego odnoszę takie wrażenie. Jest równie znakomita, jak poprzednie, czyta się ją fantastycznie, a zakończenie oczywiście rozbraja, i absolutnie nie mam jej nic do zarzucenia. Mam wrażenie, jakby Alek z książki na książkę rozwijał się, mamy znakomicie przeprowadzony research, a tak ociupinkę wydaje mi się, że ta pozycja jest nieco jakby bardziej poważna i stonowana. I broń Boże nie jest to coś złego - wręcz przeciwnie. Jestem bardzo ciekawa, co Alek zafunduje nam następnym razem. A Państwu oczywiście z całego serca polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-03-2019 o godz 17:02 Zwykła Matka dodał recenzję:
„Śmierć w blasku fleszy” to dziesiąta powieść Rogozińskiego i pierwsza dla wydawnictwa Edipresse. Mamy więc doświadczenie i debiut za jednym zama... tzn. podejściem (zaczynam już świrować z tego zdenerwowania). W takich okolicznościach wydawać by się mogło, że możemy mieć zatem do czynienia z nowym otwarciem. Otóż nic bardziej mylnego. Alek Rogoziński jest tylko jeden, a jego powieści są tak charakterystyczne jak logo McDonalds’a. Z tą różnicą, że po wizycie w świecie stworzonym przez autora nie będziecie czuć zgagi i niestrawności, a jedynie radość oraz satysfakcję z dobrze zagospodarowanego czasu. No chyba, że nie lubicie się śmiać... Historia przedstawiona w „Śmierci...” kręci się wokół pewnego pokazu mody, będącego przyczynkiem tragicznych wydarzeń, a dalej śledztwa podjętego przez głównych bohaterów. Mariusz „Mario” Kosek wraz ze wspólniczką: Dominiką „Miśką” Szustek organizują imprezę, która na długi czas ma przyćmić swym blaskiem całą modową Polskę. W końcu jeśli angażuje się do przedsięwzięcia królową krajowego świata modelingu, a z samego JuEsEj sprowadza gwiazdę wybiegów, to sukces wydaje się tylko formalnością. Oczywiście, jak to zwykle u Alka bywa, pokaz sezonu staje się areną niezwykle wyrafinowanego morderstwa jednej z modelek. Od tego momentu stajemy się współuczestnikami śledztwa prowadzonego przez dwójkę wspomnianych bohaterów oraz... „ukochanej” mamusi Miśki – miłośniczki dyscypliny sportu pt. „wbijanie szpil (Dominice) na czas”, a także chodzącej skarbnicy ciechanowskich plotek. Z taką mieszanką wybuchową charakterów nie sposób się nudzić. Kolejne strony znikają niczym monety w rękach magika, zaś zakończenie może dać czytelnikowi poczucie satysfakcji. Acha, byłbym zapomniał! „Śmierć w blasku fleszy” jest zabójczo zabawna (ech, znów ten niefortunny dobór słów). Więcej na blogu Zwykłej Matki
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-03-2019 o godz 18:10 ewa1may /EwaCzyta/ dodał recenzję:
Niedawno swoją premierę miała dziesiąta już książka Alka Rogozińskiego pt. "Śmierć w blasku fleszy". Komedia kryminalna to jest to, czego mi było trzeba. Po prostu nowa jakość, świetna intryga, dopracowane szczegóły, detale ze świata mody, celebrytów i mediów. Głównymi bohaterami powieści jest dwójka przyjaciół; Mariusz Mario Kosek i Dominika - Miśka, prowadzący firmę eventową, którzy organizują spektakularny pokaz mody najważniejszych polskich projektantów. Pokaz kończy się morderstwem znanej modelki, podejrzana jest pracownica ich agencji. Mario i Miśka chcą rozwikłać tajemnicę tego morderstwa, "pomaga" im matka Dominiki - Stefania, wielbicielka kryminałów; postać niezwykle barwna i komiczna. W powieści jest zresztą cała plejada ciekawych postaci, m.in. policjant Krzysztof Darski, wspomniana Stefania - "kapelusznica" Szustek, czy np. dwie siostry z "wątpliwym" talentem wokalnym /kogoś Wam one przypominają?😉/... Podoba mi się też pomysł autora by na początku książki umieścić spis bohaterów /jak w starych kryminałach Joanny Chmielewskiej/. Ubawiłam się przednio, zakończenie mnie zaskoczyło 😆, a więcej zdradzić nie mogę, więc czytajcie😉. Ewa K.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-03-2019 o godz 06:23 Kasia i Książki dodał recenzję:
Tym razem Alek pokusił się by wniknąć w świat modelingu. Głównym bohaterem książki jest Mario, beauty vloger, który wraz ze swoją przyjaciółką Dominiką prowadzą agencję, organizującą różne imprezy eventowe. Kiedy otrzymują zlecenie zorganizowania pokazu mody jednego z czołowych, polskich projektantów - Olimpusa, wiedzą, że będzie to nie lada wyzwanie. Pokaz ma być na tyle wystrzałowy, by zapadł on w pamięci widzów. Niewątpliwie ma stać się także najważniejszym wydarzeniem w sezonie. Nikt jednak nie przypuszcza, że "wystrzałowy" okaże się on być dosłownym tego słowa znaczeniu. W blasku fleszy śmierć poniesie kluczowa postać pokazu. Mario i Miśka postanowią rozwikłać zagadkę śmierci modelki. Nie będzie to jednak łatwe zadanie, bo - primo - podejrzanych zacznie się namnażać, sekundo - swoją pomoc zaoferuje Pani Stefania, matka Dominiki, a zarazem najwierniejsza fanka kryminałów Agathy Christie. Jak to wszystko się skończy? Polecam, byście sami się o tym przekonali. Alek, ponownie stworzył świetną, zgrabną intrygę, w którą ubrał wymyśloną przez siebie historię. Wielokrotnie myli on tropy, kieruje nasze podejrzenia na innych bohaterów. Wszystko to przeplata zabawnymi sytuacjami, a także dialogami, których nie da się przeczytać, nie unosząc kącików ust (dialog, w którym mowa o mosznie Micka Jaggera wygrywa wszystko). W powieściach Rogozińskiego króluje mnogość postaci. Być może dla wielu z Was jest to nie lada problem. Alek jednak idzie czytelnikom na rękę, tworząc na początku spis bohaterów. Czytając śmiało można zerknąć i przypomnieć sobie kto jest kim. Skoro jesteśmy już przy bohaterach, to warto dodać, że na pierwszy plan niewątpliwie wysuwa się postać Pani Stefanii. To właśnie ona jest główną siłą napędową komediowego zabarwienia "Śmierci w blasku fleszy". kasiaiksiazki.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa 365 dni Lipińska Blanka
27,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ten dzień Lipińska Blanka
27,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Odcień północy L.J. Shen
27,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Oszukana Stachula Magda
28,99 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bez żalu Sheridan Mia
33,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Widzę cię Jewell Lisa
30,99 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Droga 66 Owczarski Artur
38,49 zł
49,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Furia Brown Sandra
29,93 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Mag Deaver Jeffery
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Kod 93 Norek Olivier
25,94 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje (Nie) sława Magiera Kasia
37,49 zł
42,00 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.