Sługa honoru. Materia Secunda. Tom 2 (okładka  miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 34,38 zł

34,38 zł 49,90 zł (-31%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Jeśli nie będę mógł biec, pójdę. Jeśli nie będę mógł iść, będę pełzać. Ale wrócę do domu. 

Bój w Strażnicy Mgieł się skończył. Wielu towarzyszy broni Rudnickiego nie zobaczy już kolejnego świtu. Wielu jego wrogów również. 

Teraz najważniejsze to ostrzec Cesarza przed nadchodzącym zagrożeniem ze strony Białego Chanatu i uratować życie przyjaciela. Jednak spotkanie z córką przemytnika całkowicie zmieni priorytety Rudnickiego a upragniony powrót do domu uczyni niewyobrażalnie bolesnym. 

Tymczasem na Ziemi Samarin stanie wobec katastrofalnego zagrożenia. Będzie potrzebował wszystkich sił i nadludzkiego szczęścia, żeby uratować carewicza Aleksandra, własny honor i życie.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy. 

Tytuł: Sługa honoru. Materia Secunda. Tom 2
Seria: Materia Secunda
Autor: Przechrzta Adam
Wydawnictwo: Fabryka Słów Sp. z o.o.
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-04-27
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 200 x 37 x 124
Indeks: 41587539
średnia 4,9
5
50
4
4
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
17 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
03-05-2022 o godz 09:33 przez: Mariusz1949 | Zweryfikowany zakup
świetny tytuł, kontynuacja przygód Rudnickiego idzie w dobrą stronę. Przygoda jest ciekawa, rozwija się ślicznie. Mimo grubości i ilości stron czytanie idzie lekko, u mnie 2 albo 3 dni i teraz czekam na ostatnią część trylogii. Oczywiście zakończenie jak w każdej dobrej książce pozostawia chęć sięgnięcia do kolejnego tytułu jak tylko się pojawi. Z powodu materia prima i teraz secunda wróciłem do czytania. Sprawia to tyle przyjemności, a ja po prostu zapomniałem jak to jest. Może w kolejnej części gry bohater wróci do swoich czasów, zakrzyknie, że wrócił i usłyszą go w każdej enklawie i zabójca również będzie wiedział, że ktoś po niego idzie :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-05-2022 o godz 06:48 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Jeśli ktoś zna poprzednie książki autora to nie trzeba specjalnie rekomendować, a jeśli nie zna, a lubi wartko, z pomysłem i sprawnie napisane fantazy to... niech pozna! KONIECZNIE!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-06-2022 o godz 08:55 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Rewelacja czekam na następne części ❤️❤️❤️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-05-2022 o godz 17:26 przez: anonymous | Zweryfikowany zakup
Bardzo dobra. Czekałem z niecierpliwością
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-05-2022 o godz 07:08 przez: Marcin Walka | Zweryfikowany zakup
Rewelacja jak cały ten cykl Przechrzty
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-05-2022 o godz 07:03 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Jak dotąd najlepsza część cyklu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-06-2022 o godz 06:24 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Jak zwykle u tego autora czad.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-06-2022 o godz 19:53 przez: lukas | Zweryfikowany zakup
Super wciągająca historia
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-05-2022 o godz 13:38 przez: misiu | Zweryfikowany zakup
Super. Czekam na cd.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-06-2022 o godz 08:01 przez: bartek glanowski | Zweryfikowany zakup
Super jak zwykle
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-04-2022 o godz 19:41 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Rozkręca się
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-04-2022 o godz 12:58 przez: Urszula Janiszyn
Blisko rok temu mieliśmy przyjemność poznać powieść Adama Przechrzty pt.”Sługa krwi”, będącą pierwszą odsłoną cyklu „Materia secunda”. Cyklu, przedstawiającego nowe przygody znanego nam doskonale bohatera - Olafa Rudnickiego, którego losy wypełniały sobą książki z serii „Materia prima”. Dziś mamy okazję spotkać się raz jeszcze z tą postacią za sprawą premiery powieści „Sługa honoru”, która ukazała się właśnie nakładem Wydawnictwa Fabryka Słów. Uff - mający za sobą ten konieczny, informacyjny wstęp, zapraszam do rzeczy najważniejszej - recenzji tej najnowszej opowieści. Olaf wciąż przebywa w alternatywnym, na wpół magicznym i przypominającym azjatyckie średniowiecze, Świecie Stali. Co więcej, każdy kolejny dzień przynosi mu coraz większą i skądinąd zasłużoną sławę, czyniącą go wielkim wojownikiem, magiem i dowódcą. Po krwawym boju w Strażnicy Mgieł nie będzie dane mu jednak cieszyć się długo spokojem, gdyż na horyzoncie pojawia się widmo wielkiej wojny. Rudnicki, otrzymawszy awans i wyróżnienie, stanie tym samym do walki o przyszłość Wielkiej Han... Tymczasem w jego rodzinnym świecie także nie dzieje się dobrze, o czym przyjdzie się bardzo boleśnie przekonać Olafowi... Niniejsza opowieść kontynuuje sobą barwną relację o przygodach Olafa Rudnickiego, osadzając ją w alternatywnym, albo raczej współistniejącym świecie azjatyckiej kultury, magii i wojny. Tym samym też jej strony wypełnia wartka akcja, wielka przygoda, kilka naprawdę mocnych scen przemocy, jak i również pokaźna porcja dobrego humoru. Znalazło się tu również miejsce na miłość, aczkolwiek ukazaną - przynajmniej jak do tej chwili, w bardzo subtelnej postaci. Całość relacji opiera się na dwóch równoległych torach - pierwszym, który ukazuje losy Rudnickiego w Świecie Stali, jak i drugim, gdzie to poznajemy kolejne przygody Samarina, który musi zadbać o bliskich Olafa. Oczywiście dominującym wątkiem jest ten pierwszy, gdzie pojawia się widmo wielkiej wojny oraz skomplikowana, polityczna intryga z udziałem naszego alchemika. To właśnie jego wypełnia ciekawy motyw podróż to tym niezwykłym świecie, pałacowe i romansowe intrygi z udziałem Olafa, jak i wreszcie walka z udziałem mieczy, magii, a nawet materiałów wybuchowych. I wszystko to cechuje niezwykle wysoki, literacki poziom. Olaf jest wciąż tym samym dobrym, prawym i obeznanym z alchemiczną sztuką człowiekiem, którego zdążyliśmy już tak dobrze poznać za sprawą poprzednich książek Adama Przechrzty, aczkolwiek bogaty bagaż doświadczeń - również tych dramatycznych, mimo wszystko odcisnął na nim swoje piętno. Nie można też nie odnieść wrażenia, że z każdym dniem staje się on coraz bardziej osobą ze Świata Stali, aniżeli ze swojego prawdziwego, choć również dla nas alternatywnego, ale mimo wszystko bardziej realistycznego świata Europy początku XX stulecia. Jednakże obserwowanie tej przemiany jest naprawdę bardzo ciekawe i interesujące... Oczywiście mamy tu także wiele innych barwnych bohaterów, którzy doskonale już znamy - m.in. Samarin i Ryba, jak i których dopiero przychodzi nam poznać - Szron, Żmijka, czy też rezolutna dziewczynka Yubi. W coraz większym stopniu poznajemy także ten niezwykły, azjatycki świat magii i miecza, odkrywając skomplikowane polityczne zależności wielkich i ważnych jego mieszkańców, poznając surowe społeczne prawa i reguły, czy też wreszcie zgłębiając w jeszcze większym stopniu arkana obecnej tam magii. To orient, chwilami wręcz coś z baśni, jak i również inteligentne czerpanie wzorców z historii Azji, które po odpowiednim przeobrażeniu składają się na tę niezwykłą, literacką rzeczywistość. To powieść fantasy, więc warto poświęcić słów kilka właśnie owym, nadprzyrodzonym aspektom. Przede wszystkim mamy tu magię symboli, które po odpowiednim wykonaniu mogą czynić wielkie spustoszenie, lub wręcz zmieniać człowieka w niemalże nieśmiertelną istotę. To również magia alchemiczna, której jest tu być może nieco mniej, ale która nadal odgrywa swoją ważną rolę. Wreszcie są także demony, potwory i specjalne miejsca - tzw. Enklawy, które pojawiają się w największych miastach Europy i stanowią domostwo przerażających istot. I wszystko to ma tutaj swój sens, logikę, realizm. Opowieść ta jest przygodą - wielką, epicką i perfekcyjnie rozpisaną przygodą, która porywa nas swoją fabularną postacią już od pierwszych chwil lektury. A tej dopełniają również piękne i klimatyczne ilustracje Przemysława Truścińskiego, które tradycyjnie już utrzymują sobą niezwykle wysoki poziom ilustratorskiego rzemiosła. W efekcie bawimy się tu świetnie, cieszymy każdą chwilą bytności w tych dwóch literackich światach oraz nie mamy najmniejszej ochoty ich opuszczać. I gdy nawet wreszcie musimy już to zrobić, to wówczas na pociechę mamy tę oto pewność, że trzecia część tego cyklu powstanie na pewno. Powieść Adama Przechrzty pt. „Sługa honoru”, to jakość w każdym calu – począwszy od fabuły, poprzez kreację bohaterów i miejsca akcji, a kończąc na emocjonalnej wymowie, gdzie znalazło się miejsce zarów
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-06-2022 o godz 00:45 przez: Anonim
Powieści Adama Przechrzty o alchemiku Olafie Rudnickim to jedne z moich ulubionych polskich historii fantasy, dlatego z niecierpliwością czekałem na „Sługę honoru”, a teraz z jeszcze większą niecierpliwością będę wyczekiwał ostatniego tomu „Materii secundy”. Uważam również, że ta oraz poprzednia seria o Rudnickim jest niedoceniana, a jest to świetna i bardzo oryginalna historia, zasługująca na rzesze fanów i o czym mówię przy każdej kolejnej książce tego autora o alchemiku, zasługuje na porządny serial fantasy, który byłby wg mnie genialny, dzięki swojej wciągającej fabule oraz świetnym bohaterom. „Sluga honoru” jest bezpośrednią kontynuacją „Sługi krwi”, dlatego Olaf Rudnicki nadal znajduje się w innym wymiarze, stylizowanym na modłę azjatycką. Odnośnie tego warto wspomnieć, że autor ma dużą wiedzą na temat kultury, sztuk walk oraz religii azjatyckiej, co pokazuje w swych książkach. Fabuła jest bardzo wciągająca i trzymają w niepewności w wielu momentach. Ponadto, autor wielokrotnie umie zagrać na naszych emocjach, jak również rozbawić nas do łez, co chyba robi równie swobodnie co doprowadzanie nas do łez z innych powodów. Cieszy mnie również fakt, że w tej części mamy więcej do czynienia z Samarinem, który w carskiej Rosji również nie siedzi z założonymi rękoma, lecz aktywnie działa na wielu frontach. Oczywiście, Samarin oraz Olaf Rudnicki kradną całą uwagę czytelnika i nikt nie ma do nich podjazdu, lecz nowi bohaterowie również są postaciami ciekawymi, a na pierwszy plan spośród nich wyłania się Szron, nowa kobieta w otoczeniu Olafa. O tym jak dobra jest to książka niech świadczy fakt, że te ponad 300 stron przeczytałem w dwa dni, ponieważ nie mogłem oderwać się od tych wciągających wydarzeń. Na Warszawskich Targach Fantastyki udało mi się spotkać z Adamem Przechrztą, porozmawiać o jego twórczości, zrobić zdjęcie oraz dostać autograf. Nie dość, że świetny autor to jeszcze bardzo miły człowiek. Polecam zapoznać się z jego książkami, nie pożałujecie. Więcej recenzji znajdziecie na moim Instagramie @chomiczkowe.recenzje, gdzie serdecznie zapraszam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-06-2022 o godz 20:55 przez: aaniaa1912
Od jakiegoś czasu przyglądałam się książkom Adama Przechrzty. Miały przyciągające mój wzrok okładki oraz zachęcające do sięgnięcia opinie. Jednak wyszło tak, że wyłącznie na nie patrzyłam i planowałam, że przeczytam. Do sięgnięcia po swoją pierwszą książkę Przechrzty skusiło mnie duża promocja na pierwszą część cyklu „Materia Secunda” w jednej z internetowych księgarni. Wiedziałam, że ten cykl jest w pewien sposób powiązany z poprzednim cyklem autora, który mnie kusił, czyli „Materia Prima”. Jednak postanowiłam, że podejmę się czytania drugiego cyklu bez znajomości pierwszego. Teraz, w ogóle tego nie żałuję. A nawet się cieszę, że miałam możliwość sięgnąć od razu do drugiej części, czyli „Sługa honoru”. Sięgając po książkę „Sługa honoru”, czyli drugą część cyklu „Materia Secunda” doskonale wiedziałam czego mogę się spodziewać. Pierwszy tom tak mnie wciągnął, że nie mogłam się wręcz doczekać, aby dowiedzieć się, co tam działo się dalej. Drugi tom ani trochę mnie nie zawiódł. Ponownie zostałam wciągnięta do tego fantastycznego, czasami trochę dziwnego świata. Z wielkim podekscytowaniem przemierzałam przez ten świat wraz z bohaterami. Nie mogłam doczekać się, aby dowiedzieć się, z jakimi problemami zmierzą się Olaf i Samarin. „Sługa honoru” to godna kontynuacja „Sługi krwi”. Jestem ogromnie zadowolona, że w końcu skusiłam się na twórczość Przechrzty. Zostałam wciągnięta to świata Olafa i jego niecodziennych przygód. Nie wiem co wydarzyło się w pierwszym cyklu z tego świata, czyli „Materia Prima”, ale jeśli jest choć trochę podobny do tego, co już poznałam, to czeka mnie niesamowita przygoda. Polubiłam styl Przechrzty, dzięki któremu czytanie jego książek było jeszcze przyjemniejsze i przychodziło mi bez żadnych kłopotów. Do tego autor posiada niezwykłą wyobraźnię, a jej tworami na szczęście zechciał się z nami podzielić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-05-2022 o godz 23:38 przez: kiiki.books
„Sługa honoru”, czyli bezpośrednia kontynuacja „Sługi krwi”. Świeżynka, bo kwietniowa premiera i ogromnie się cieszę, że nie musiałam czekać na nią rok. Byłoby to wyzwanie! Miałam od razu pod ręką, więc ledwo skończyłam tom pierwszy, a zaraz kończyłam kolejny rozdział tomu drugiego. Jakby uwielbiam Olafa Rudnickiego. Dalej uważam, że ma jakiegoś życiowego farta aż za bardzo, ale nie zmienia to faktu, że całość jest świetna. Po pełnym emocji zakończeniu „Sługi krwi” poznajemy dalsze losy bohatera, ale nie tylko jego bo wciąż śledzimy napiętą sytuację w normalnym świecie. Olaf coraz lepiej radzi sobie w nowym świecie. Rozwija siebie i swoją magię w zawrotnym tempie zdobywając kolejne odznaczenia. Jak dla mnie jest urodzonym przywódcą, z sercem na dłoni. Bardzo sympatyczny człowiek, którego przygody śledziłam z zapartym tchem. Sytuacja w świecie, do którego trafił również robi się coraz mniej ciekawa, a emocje będą sięgać zenitu! Autor chyba bardzo lubi kończyć książki w momentach pełnych napięcia, zostawiajac czytelnika w momencie, w którym kolejne strony potrzebne są na wczoraj. Przy okazji pierwszego tomu pisałam, że czułam się w tej historii bardzo swojsko. Jakby to wcale nie był zupełnie inny świat, którego z początku nie rozumiałam. I dalej to podtrzymuje. Napomknę ponownie o świetnym piórze autora, bo żal o tym nie wspomnieć. Te książki czytają się same. Tym razem niestety pozostaje mi tylko czekanie i liczenie, że bardzo szybko doczekam się kontynuacji, bo umówmy się - potrzebuje jej natychmiast. W sumie to jestem pod wrażeniem. Spodziewałam się świetnej lektury, ale chyba moje zaangażowanie w tę historię i to jak bardzo mi się podobała przerosło moje oczekiwania. Dlatego polecam, polecam z całego serducha!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-05-2022 o godz 16:22 przez: Pasjonistka
Sługa Krwi i Sługa Honoru - Adam Przechrzta. Ostatnio miałam okazję przeczytać dwa tomu spod pióra Adama Przechrzty - i bardzo dobrze, bo pierwszy kończy się tak, że nie mogłabym czekać długo na kolejny! Mam wrażenie, że pierwszy tom czytałam szybciej i z większą werwą, być może trochę się za długo zanurzałam w tej historii, i po prostu już nią zmęczyłam? Czasem tak jest. Albo się książki pokocha i czeka z wypiekami na twarzy na kolejne tomy, albo przeczyta, odkłada na półkę z uśmiechem ale wie, że już się do nich nie wróci, chyba, że do kontynuacji. Ale na reread nie ma co liczyć. :) Koniec końców dobre książki. Dla mnie było to pierwsze spotkanie z tym autorem i z pewnością sięgnę po jego kolejne dzieła. Ciekawym akcentem było wymieszanie naszego świata z tym alternatywnym, magicznym i chociaż nie będę spoilerować, to było mi szkoda głównego bohatera i nie tylko jego podczas czytania. Muszę wspomnieć o okładkach. Ja wiem, wiem… Fabryka robi tylko piękne okładki, ale przyznajcie, jest na czym zawiesić oko. Dzieje się! Czapka z głowy ;).
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-05-2022 o godz 10:16 przez: Pani Papierek
Zarówno "Sługa honoru", jak i poprzedni tom okazały się świetną przygodą. Stylizacja na świat chiński, pełen intryg i innego podejścia do życia (świetna scena opowiadania bajki o Czerwonym Kapturku dzieciom, które od małego uczone są walczyć) stanowi o wyjątkowości tej serii. Mimo pewnych schematów fabularnych, które przy drugim tomie zaczynają rzucać się w oczy, całość zwyczajnie wciąga i oferuje kilka godzin spędzonych w zupełnie innej rzeczywistości. A jeśli ma się za towarzysza aroganckiego alchemika z drygiem do wychodzenia z najgorszych opałów (ten to dopiero ma szczęście!) to nie sposób się nudzić. Pozostaje jedynie czekać na finał tej trylogii!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Przechrzta Adam

Pierwszy krok Przechrzta Adam
4.5/5
26,90 zł
29,93 zł
Adept Przechrzta Adam
4.8/5
34,90 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Przetaina Pilipiuk Andrzej
4.2/5
34,48 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Podróże niezwykłe - poza utartym szlakiem Opracowanie zbiorowe
5/5
107,88 zł
169,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Muminki. Tom 2 Jansson Tove
4.9/5
69,99 zł
99,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego