Słowa pamięci (okładka  miękka, 06.2015)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Gdy czas ucieka coraz szybciej, każda chwila jest bezcenna…

Imię własnego dziecka. Twarz ukochanej osoby. Wiek. Adres zamieszkania.
Co się dzieje, gdy takie informacje uciekają z pamięci? Czy tracąc je każdego dnia, można jakoś odbudować swoje życie? Dbać o rodzinę? Zakochać się na nowo?
Gdy chora na Alzheimera Claire zaczyna pisać swoją księgę pamięci, doskonale zdaje sobie sprawę, że ten album ze wspomnieniami będzie wkrótce jedynym śladem, jaki zostawi po sobie córkom i mężowi. Tylko jak wracać do przeszłości, gdy przyszłość przecieka przez palce?

ID produktu: 1108640864
Tytuł: Słowa pamięci
Seria: Kobiety to czytają!
Autor: Coleman Rowan
Tłumaczenie: Ciepłowska Agnieszka Barbara
Wydawnictwo: Prószyński Media
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 400
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-06-09
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 27 x 196 x 127
Indeks: 17210478
średnia 4,9
5
7
4
1
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
5 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
15-06-2015 o godz 09:56 przez: PaniKa
Claire choruje na Alzheimera. Kobieta z dnia na dzień, gubi coraz więcej wspomnień ze swojego życia, zaczyna zapominać daty urodzeń swoich dzieci, imiona najbliższych, a nawet podstawowe słowa. Zwykłe codzienne czynności zaczynają sprawiać jej coraz większą trudność, a oddalenie się od miejsca zamieszkania o parę kroków to niebywały kłopot, zwłaszcza że po chwili Claire zapomina gdzie znajdował się jej dom. Kobieta zaczyna spisywać swoje wspomnienia w Księdze Pamięci, która ma pomóc jej ocalić przeszłość. Cała rodzina odczuwa skutki choroby Claire. Matka kobiety, wprowadza się do nich na stałe, by móc zaopiekować się córką. Greg, mąż Claire, odczuwa to ze zdwojona siłą, zwłaszcza że to w niego najbardziej uderza choroba żony. Jednak pamięć o tym że Claire kiedyś kochała go ponad życie, pozwala mu przetrwać ten trudny okres. Dodatkowo, kobieta musi wyznać swojej nastoletniej córce Caitlin, prawdę o jej biologicznym ojcu. Jednak musi się spieszyć, bo czas biegnie nieubłaganie, a choroba zaczyna postępować coraz bardziej.

"Słowa pamięci" to najnowsza książka w klubie „Kobiety to czytają!”. Kolejna książka opowiadająca o walce z chorobą i trudach jakie sią z nią wiążą. Rowan Coleman opowiada o chorobie Alzheimera. Przybliża schematy jej działania, a także to, jak choroba wpływa na osobę nią dotkniętą, jak również na bliskich chorego. Jest to bardzo poruszający obraz, zwłaszcza gdy przyglądniemy się głównej bohaterce książki "Słowa pamięci". Claire jest stosunkowo osobą młodą, w końcu jest dopiero po czterdziestce. Choroba spada na nią nagle i całkowicie ją paraliżuje. Kobieta ma świadomość, że czeka ją nieuniknione, ale i tak czuje się przytłoczona. Na początku stara się sama stawić czoło chorobie, nie chce pomocy innych, twierdząc że da sobie radę. Ale gdy najprostsze czynności zaczynają sprawiać jej trudność, zaczyna doceniać pomoc matki, oraz najbliższych. Matka Claire, Ruth, z wielkim zaangażowaniem i oddaniem, opiekuje się córką. Przymyka oko na pewne zachowania córki, wiedząc że są one skutkiem choroby. Znosi jej kaprysy, wybuchy i zmienne nastroje. Nie jest to dla niej proste, zwłaszcza że nie pierwszy raz ma styczność z Alzheimerem. W przeszłości opiekowała się swoim mężem, który również borykał się z tą chorobą. Ruth z wielkim bólem patrzy na swoją córkę, która coraz bardziej stacza się w odmęty Alzheimera, lecz pomimo to, stara się być silna i okazać jej jak największe wsparcie.

Rowan Coleman pięknie opisuje emocje i uczucia targające bohaterami, jak również ich wzajemne relacje. Główną istotną tej książki, nie jest w gruncie rzeczy Alzheimer, ale właśnie rodzina i miłość. To rodzina daje nam wsparcie i siłę w trudnych chwilach, na nich możemy się oprzeć, gdy już sami nie dajemy rady, gdy życie daje nam w kość i przytłacza. Kochająca się rodzina to bogactwo i właśnie w tej książce możemy to dostrzec, bo autorka bardzo wyraźnie zarysowuje więź między bliskimi. Przyglądając się Claire i jej dorastającej córce, Caitlin, widzimy to wyraźnie. Kobieta pomimo swojej choroby, stara się okazać córce wsparcie i pomóc jej odnaleźć się w nowej sytuacji w której ta się znalazła. Pomimo popełnionych błędów, okazuje jej zrozumienie, zwłaszcza że sama w przeszłości musiała ponosić konsekwencje swoich czynów.

Istotną kwestią, której nie można pominąć, jest również uczucie między małżonkami, a w tym przypadku, między Claire i Gregiem. Autorka duży nacisk kładzie na siłę uczucia jakie ich ze sobą wiąże. Greg pomimo choroby żony, okazał jej ogromne zrozumienie i wsparcie. Chociaż wielokrotnie sprawiała mu ból i przykrość, ten trwał przy niej i na każdym kroku starał się okazać jej miłość. Robił to w sposób delikatny i taktowny, tym samym wykazując się ogromną wrażliwością i oddaniem. Jestem oczarowana tym, jak pięknie i subtelnie autorka opisała ich relacje. To bardzo wzruszający i ściskający za serce portret prawdziwej miłości.

"Słowa pamięci" to piękna i bardzo emocjonująca historia. Porusza serce i duszę, wywołuje całą lawinę wrażeń i uczuć, sprawia że zatrzymujemy się na chwilę by pomyśleć. Zakończenie książki, tylko dopełnia jej całości i jak dla mnie, jest wręcz idealne. Zaskoczyło mnie i sprawiło, że nie mogłam powstrzymać potoku łez i myśli. Właściwie, od samego początku nie mogłam wyjść z podziwu dla tej historii, a finał, tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że jest to wyjątkowa książka.

"Słowa pamięci" to mistrzowsko napisana opowieść o różnych rodzajach miłości. Poruszająca ważne kwestie, takie jak wzajemne wsparcie i oddanie. Historia opowiadająca o relacjach międzyludzkich, ale i więzi jaka może ich ze sobą łączyć. To prawdziwy i bardzo bolesny obraz choroby, jaką jest Alzheimer. "Słowa pamięci" Rowan Coleman to wyjątkowa i niezwykła książka, która daje nadzieję i wiarę. Roznieca w sercu iskierkę, która lśni niezwykłym blaskiem. Nie wahajcie się ani chwili i koniecznie przeczytajcie tą wspaniałą książkę!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-07-2015 o godz 10:17 przez: Recenzje Ami.
Gdy czas ucieka coraz szybciej, każda chwila jest bezcenna…

Imię własnego dziecka. Twarz ukochanej osoby. Wiek. Adres zamieszkania. Co się dzieje, gdy takie informacje uciekają z pamięci? Czy tracąc je każdego dnia, można jakoś odbudować swoje życie? Dbać o rodzinę? Zakochać się na nowo? Gdy chora na Alzheimera niespełna czterdziestoletnia Claire zaczyna pisać swoją księgę pamięci, doskonale zdaje sobie sprawę, że ten album ze wspomnieniami będzie wkrótce jedynym śladem, jaki zostawi po sobie córkom i mężowi... Tylko jak wracać do przeszłości, gdy przyszłość przecieka przez palce?

Alzheimer spada na nią nagle i wywraca jej życie do góry nogami. Na początku Clarie starała się sama stawić czoło chorobie, jednak gdy najprostsze czynności sprawiały coraz większą trudność - uległa. Zaczęła doceniać pomoc matki, męża, dzieci oraz najbliższych. Wspólnie z Claire ten dramat przeżywa jej najbliższa rodzina - i właśnie o tym jest ta książka - o walce z chorobą i trudach jakie się z nią wiążą. Rowan Coleman zdecydowała się na narrację wieloosobową - co oznacza, że każdy rozdział pisany jest z perspektywy innego z bohaterów. Taki sposób narracji to strzał w dziesiątkę pozwalający na poznanie postaci o wiele intensywniej. Podczas lektury szybko okazuje się, że każdy z bohaterów inaczej reaguje na chorobę - jednak tylko czytelnik zna ich myśli i intencje. Z rozdziału na rozdział bohaterowie uczą się, jak otworzyć się na bliskich i uświadamiają sobie, jak wiele dobra mogą tym przekazać.

Moim zdaniem głównym celem tej powieści jest ukazanie jak ważne jest bycie szczęśliwym tu i teraz. Autorka między słowami daje wskazówkę, że nie warto czekać na odpowiedni moment, bo on zazwyczaj nigdy nie nadchodzi. Claire stara się żyć normalnie choć wie, że nie zostało jej dużo czasu. Pozbawiona pracy i auta z matką, z którą do tej pory nie miała zbyt wiele wspólnego, musi zmierzyć się z chorobą, która okrada ją z najcenniejszych wspomnień. Ponad wszystko stara się poświęcić całą uwagę rodzinie - chce przekazać swoim bliskim jak najwięcej uczuć i wsparcia. Zachować godność, co zważywszy na okoliczności jest dość trudne. Jednak Claire nie użala się nad sobą, jest silna i dzielna, a każdą czynność wykonuje z dużą dozą optymizmu i energii. A gdy los na drodze Claire stawia przystojnego mężczyznę, przy którym czuje się jak kobieta - fabuła przechodzi diametralny zwrot - tylko czy jest możliwym w jej sytuacji się zakochać? Piękny język autorki oraz szczere i pełne wzruszeń sytuacje, w których Claire daje raz po raz świadectwo matczynej miłości sprawiły, że zupełnie nie mogłam się zmusić, by przerwać czytanie i odłożyć tę książkę na półkę. Polubiłam główną bohaterkę - jej dystans do świata i własnej choroby. Bardzo podobała mi się także postać Grega, który pomimo choroby żony, okazał jej ogromne zrozumienie i wsparcie mimo, że wielokrotnie sprawiała mu ból, czy przykrość. Zawsze był delikatny i taktowny, zawsze traktował ją z wielką wrażliwością i oddaniem. Jestem urzeczona tym, jak pięknie autorka opisała ich związek - to bardzo wzruszający portret prawdziwej miłości.

"Słowa pamięci" to kolejna w klubie "Kobiety to czytają" powieść o walce z chorobą i utracie kontroli nad własnym życiem. Rowan Coleman w bardzo poruszający sposób przedstawiła schematy działania Alzheimera. W piękny sposób opisała emocje i uczucia targające bohaterami oraz ich wzajemne relacje. Przeczytałam tę powieść z największą przyjemnością. To pełna czułości i wielkiego smutku bardzo poruszająca historia opowiadająca o różnych rodzajach miłości. Opowiada o (nie)zwykłej kobiecie, o jej miłości do dzieci i o braku miłości do męża, ponieważ... zapomniała o uczuciu do niego.

Piękna powieść dotykająca duszy i wywołująca całą masę emocji. Niełatwo wyrazić, jak bardzo spodobała mi się ta historia. Pojawiły się łzy wzruszenia, ale również... śmiech. Może trudno w to uwierzyć, ale ta powieść jest niezwykle pokrzepiająca! To jedna z tych książek, która chwyta za serce swoją wrażliwością, przenikliwością i subtelnością autorki. Nie ma większego dramatu niż postępująca choroba osoby, którą kochamy, a Coleman tę tak trudną i skomplikowaną rzeczywistość opisała z niezwykłą prostotą i lekkością. Sprawiła, że śmiałam się przez łzy, czerpiąc z całości autentyczną otuchę i pocieszenie. Ciepła, zabawna, wspaniała lektura i zarazem czułe świadectwo matczynej miłości. Takie książki publikowane są u nas zbyt rzadko! Dlatego właśnie tę polecam z całego serca, i to nie tylko fankom Klubu Kobiety to Czytają. Sama na pewno jeszcze wrócę do tej autorki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-04-2018 o godz 11:41 przez: Marta123
Książka opowiada o Claire Armstrong, kobiecie, która cierpi na Alzheimera. Zaczyna ona tracić kontakt z rzeczywistością. Każdego dnia jakieś informacje znikają z jej pamięci. Dlatego też chora zaczyna prowadzić album ze wspomnieniami, który będzie jedynym śladem, jaki pozostawi po sobie córkom i mężowi. Pozycja ta na pewno zaciekawiła mnie swoją tematyką. Spodobał mi się opis, a po przeczytaniu, ogólne wrażenie. Zazwyczaj w książkach jeśli główna bohaterka ma jakiś problem zdrowotny to na pewno jest to rak, białaczka itp. Tutaj występuje Alzheimer. Jest to dla mnie nowe zjawisko, bo pierwszy raz czytam o tym. Nigdy nie znałam też osoby cierpiącej na tą chorobę, więc podwójnie się cieszę, że mogłam to przeczytać. Książkę tak naprawdę można podzielić na dwie części ze względu na rozdziały, ponieważ na przemian są tu treści, które dzieją się w teraźniejszości oraz w przeszłości. Spodobało mi się też to, że akcja nie rozgrywa się tylko z jednej perspektywy. Może wyróżnić wydarzenia widziane oczami głównej bohaterki, jej matki, córki lub męża. Niby jest tego dużo, ale czyta to się naprawdę sprawnie i przyjemnie. Nie jest to pomieszane i można łatwo się połapać, co się dzieje. Zacznę od tego, że polubiłam Claire. Musi zmagać się z chorobę i nie jest jej z tym łatwo. Ciężko to znosi, kiedy zapomina czasami o tym, że na przykład ma męża albo nie pamięta gdzie mieszka. Była nauczycielką i kochała ta pracę, ale niestety musiała przejść na wcześniejszą emeryturę. Wiadomo z jakiego powodu. Podziwiam jej siłę i determinację do chęci jak najdłuższej walki, choć wiadomo, że Alzheimer aż tak łatwo nie odpuści i zostanie z nią do końca życia. Uwielbiam również jej córkę, Caitlin. Bardzo martwi się tym, że mogła odziedziczyć gen z chorobą po matce, lecz nie chce się też przebadać. Nie jest to jednak jej jedyny problem. W jej rodzinie wszystko jest prawie schematyczne. Jej rodzicielka zaszła w ciążę w bardzo młodym wieku nie mówiąc o niczym ojcu jej dziecka. W jej przypadku też okazało się, że jest w ciąży, ale czy wszystko wyjawi chłopakowi, który zaraz ją zostawił? Naprawiając błąd matki chce dodatkowo odnaleźć swojego biologicznego ojca. Dołączyć do tego nowego męża Claire, Grega, który jest od niej młodszy i wychodzi z tego na pierwszy rzut oka nieźle zagmatwana historia. Ale jak już wspomniałam, książka jest mistrzowsko napisana. Nie jeden pisarz pogubiłby się w fabule - przeszłość połączyć z teraźniejszością, wszystkich bohaterów, który każdy z nich ma własne problemy, a dodatkowo główna bohaterka spotyka przez przypadek pewnego mężczyznę, więc ponadto boi się, że zdradza męża. Wszystkiego jest tak dużo, ale wbrew pozorom to nie przytłacza głównego wątku, którym jest Alzheimer. Łączy się tutaj ten ogół tak ładnie, że czyta się to błyskawicznie. Nie ma tu wielu bohaterów, tylko ci najważniejsi. Nie ma jakiegoś sztucznego zapychania, aby tylko fabuła była dłuższa i ciągnęła się w nieskończoność. Muszę przyznać, że bardziej interesowały mnie wydarzenia z perspektywy Caitlin. Jesteśmy w podobnym wieku, więc wiadomo, że jestem zainteresowana jej problemami oraz przemyśleniami. Muszę przyznać, że zżyłam się z nią i czułam się tak jakbym znała ją od dłuższego czasu. Podsumowując, jest to książka godna uwagi. Ma dosyć oryginalną tematykę oraz formę przekazu informacji. Czytało mi się ja bardzo szybko i wprost nie mogłam się od niej oderwać. Wywoływała u mnie dużo różnych emocji co nie zawsze się zdarza. Nie ma się do czego przyczepić, bo praca ta jest dopracowana w najmniejszym szczególe i na pewno nie zapomnę o niej szybko. Recenzja z bloga: https://cudaksiazkowomangowe.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-07-2015 o godz 16:54 przez: Pinko
Czy możesz sobie wyobrazić, że pewnego dnia budzisz się na środku chodnika nie wiedząc, gdzie chciałaś pójść? Ba, nie wiesz gdzie jesteś, a przez grubą warstwę mgły zasnuwającej Twój umysł przebija się informacja, że masz córkę, nawet dwie. Ale czy któraś z nich była z Tobą? Czy zostawiłaś ją gdzieś, samą i przerażoną?
Numer telefonu. Adres. Nie pamiętasz nic. A gdy choć na chwilę Twój umysł się rozjaśnia, przypominasz sobie podpisany na Ciebie wyrok- masz niespełna czterdzieści lat i chorujesz na Alzheimera.
Każdy dzień z życia Claire to walka z chorobą, która krok za krokiem prowadzi kobietę ku przepaści. Bohaterka nie pamięta siły miłości, jaką darzy męża, często zapomina imion córek...
Jednak -choć to dziwne w tej sytuacji- podczas jednej ze swych eskapad poznaje Ryana i choć to niemal niemożliwe... to pamięta go. I gdy jej serce coraz bardziej oddala się od Grega, tym bardziej zbliża się do tajemniczego mężczyzny.

Do dziś pamiętam emocje, jakie towarzyszyły mi przy czytaniu utworu C. J. Clark Cień pamięci, który także opowiadał o osobie cierpiącej na Alzheimera. Nie trzeba mnie było długo namawiać, bym sięgnęła po Słowa pamięci. I nie żałuję.

Jakie macie pierwsze skojarzenie, kiedy słyszycie o Alzheimerze? Mi przed oczami staje drobniutka, starsza pani, która zwyczajnie się zapomina, myląc przy tym rzeczywistość z fikcją. Nigdy nie zgłębiałam tego tematu, nie wiem, czym tak naprawdę cechuje się ta choroba. Na postawie tego, co przeczytałam w utworze Rowan Coleman doszłam do wniosku, że to także utrata uczuć względem niektórych osób, pewnych naturalnych dla każdego z nas umiejętności (jak np. otwieranie drzwi). Przerażająca choroba.

Ze względu na to, iż Claire spisuje swoje wspomnienia (a także prosi o to resztę rodziny) w Księdze Pamięci, część rozdziałów pisana jest z perspektywy poszczególnych członków rodziny- starszej córki Caitlin, matki Ruth, męża Grega. Tym samym możemy lepiej poznać chorą, ale także odczuć, jak ciężko jest rodzinie. W jednej chwili jest z nimi, by za moment twierdzić, iż ma dopiero szesnaście lat i wybiera się z najlepszą przyjaciółką na potańcówkę.

Spodobał mi się sposób, w jaki pani Coleman opisywała zagubienie Claire. Aż dreszcze przechodziły, naprawdę! Bardzo trudno jest wyobrazić sobie, że zapominamy czegoś tak zwyczajnego jak droga do domu. Czytelnik czuł smutek myśląc, że ta kobieta już niedługo zapomni o wszystkim, włącznie z ukochanymi osobami. Nie będzie obecna przy dorastaniu młodszej córki, przy ich dalszym życiu...

Zastanawiacie się pewnie, co z tym tajemniczym Ryan'em, o którym wspominałam na początku? Powiem Wam, że w tym przypadku autorka nieźle zagrała mi na nosie. Ale dlaczego, to już musicie sami odkryć.

Moi Drodzy! Słowa pamięci to kolejna pozycja w tym roku, którą Wam serdecznie polecam. Gdybym miała taką moc, to nawet zmusiłabym Was do przeczytania! :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-06-2015 o godz 00:00 przez: Barbara Czajka
Zdecydwanie należy pogratulować autorowi doskonałego pomysłu na fabułę, zabawa pamięcią, umykającą pamięcią bardzo mi się podobała. Z wielką ciekawością wczytywałam się w losy głównych bohaterów. Polecam gorąco, bo naprawdę warto przeczytać tę książkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0

Zobacz także

Podobne do ostatnio oglądanego