Słońce w mroku (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Oferta empik.com : 32,47 zł

32,47 zł 49,90 zł (-34%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

W związku z dużą liczbą zamówień, nie gwarantujemy dostawy produktów z oferty Empik przed Mikołajkami. Przepraszamy.
Zamówienia od innych firm, sprzedających na Empik.com, są realizowane na bieżąco. Pamiętaj, że zakupy od ręki zrobisz w salonach Empik!

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Meyer Stephenie Książki | okładka miękka
32,47 zł
asb nad tabami
Meyer Stephenie Książki | okładka miękka
25,96 zł
asb nad tabami
Meyer Stephenie Książki | okładka miękka
25,96 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Słońce w mroku

Stephenie Meyer

Czy saga Zmierzch Stephenie Meyer, opowiadająca historię trudnej miłości Belli i wampira Edwarda, przypadła Ci do gustu? Jeśli tak, to możesz do niej wrócić i poznać ją w zupełnie nowej odsłonie – za sprawą książki Słońce w mroku tej samej autorki.

Historia miłosna z perspektywy Edwarda Cullena

Odkryj najmroczniejsze sekrety wampira, jego przeszłość i pierwsze wrażenia, jakie towarzyszyły mu podczas spotkania ze swoim przeznaczeniem i jedyną miłością – Bellą Swan. W jego świecie panował mrok, który raz na zawsze rozjaśniła młoda dziewczyna o niebywałej wprost odwadze.

Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak „narodził” się wampir Edward? Co czuł w początkowym okresie i jak odnalazł się w mrocznym świecie wampirów, gdzie panuje kasta Starszyzny?

Edward jako narrator i bohater

Stephenie Meyer w książce Słońce w mroku postanowiła przedstawić Ci być może doskonale znaną historię ze Zmierzchu. W zupełnie nowym świetle stawia to wydarzenia, które wydarzyły się w pierwszej części wampirzej sagi.

Tytuł: Słońce w mroku
Seria: Zmierzch
Autor: Meyer Stephenie
Tłumaczenie: Olejnik Donata
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 752
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-11-25
Forma: książka
Indeks: 35836209
średnia 4,3
5
634
4
230
3
137
2
37
1
21
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
148 recenzji
5/5
01-12-2020 o godz 04:11 przez: Anonim
11 lat temu czytało się Zmierzch i robił niezłe wrażenie na odbiorcy. Teraz, czytając po tylu latach Słońce w Mroku - na które już od dawien dawna czekałam - wcale się nie zawiodłam. Fakt, że dialogi czesto są inne, tłumaczenie miejscami nie najlepsze, ale jest pewna satysfakcja z posiadania 1 nakładu książki. W kolejnych, wydaniach takich dużych problemów już pewnie nie bedzie. Dialogi mogą być inne, ale można to zarzucić faktowi, że autorka nawet jeżeli stworzyła rękopis 15 lat temu, to ostatecznie mogła co nieco zmienić. Niby jest to ta sama książka, ale inna. Wg mnie Słońce w Mroku powinno być 1 książką, a dopiero Zmierzch drugą. Czy perspektywa Edwarda jest lepsza? Na pewno inna. Co prawda przeczytałam dopiero ledwie 200 stron - książka ma ponad 700,ale już na tym etapie mogę stwierdzić, że nawet po tylu latach można się zdziwić. To że dialogi nie są kropka w kropkę takie same, to nawet i lepiej, w innym wypadku moglibyśmy się szybciej znudzić i nie doczytać do końca. Autorka niewątpliwie dodała coś od siebie, a fakt, że Edward może czytać w myślach dodaje smaczku, ponieważ lepiej poznajemy postaci poboczne. Dzięki wglądowi do ich myśli, odkrywamy oblicza, których się nie spodziewaliśmy,ponieważ Bella nie była konsekwentna w ocenie charakteru, a Edward już tak. I to mi się podoba. Z czystym sercem, będąc w dorosłym 26 roku życia, polecam tę oto książkę. A nuż odkryjecie coś ciekawego ^^
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
2/5
13-12-2020 o godz 20:26 przez: Justyna
Od razu zaznaczę, że jestem fanką sagi. Niestety "Słońca w Mroku"nie da się tego czytać. Edward jest tak skupiony na swoim cierpieniu i tak bardzo się nad sobą użala, że masz ochote mu wykrzyczeć "chłopie weź się w garść!". Wielki zawód :(
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
3/5
11-02-2021 o godz 11:58 przez: Anonim
Gdy 14 lat temu czytałam „Zmierzch” byłam wciągnięta w tę historię na maksa. Podobało mi się tam niemal wszystko, tylko czegoś mi bardzo brakowało. Mianowicie bardzo chciałam wiedzieć, co w wielu sytuacjach czuł i myślał Edward. I po wielu latach doczekałam się. „Słońce w mroku” to w dużym skrócie „Zmierzch” oczami Edwarda. Niezwykle trudno jest mi ocenić tę książkę. Moim zdaniem utrzymany jest w niej klimat sagi Zmierzch. Odkrywa przed nami myśli, czyny i słowa Edwarda, których tak mi kiedyś brakowało w Zmierzchu. Jednak, jak dla mnie, jest już na to za późno, o 14 lat za późno. Wtedy duszę bym sprzedała za tę książkę. A teraz? Hmm… No ok, dowiedziałam się, co myślał, co robił, co czuł Edward i… w sumie to tyle. Bez większych emocji, bez ochów i achów. Lektura na zaspokojenie ciekawości. Ale jestem pewna, że kilkanaście lat temu zrobiłaby na mnie dużo, dużo większe wrażenie. Myślę, że książka ma szanse spodobać się fanom sagi Zmierzch, oraz nowym czytelnikom, którzy zaczną od pierwszego tomu.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
25-11-2020 o godz 22:56 przez: Małgorzata Milewicz
Rozumiem zmianę tłumacza, ale dlaczego zmienione zostały również dialogi? Nieścisłości w stosunku do oryginalnej serii przez tłumaczenie jest tragiczne, zdecydowanie odebrało mi to część przyjemności z czytania. Sama książka jest świetnym uzupełnieniem serii, ale dialogi tak bardzo bolą, że wątpię bym po przeczytaniu sięgnęła po nią kolejny raz. A szkoda.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
24-01-2021 o godz 15:24 przez: Aleksandra Wrona
Cudowne uczucie móc wrócić po 10 latach do świata Belli i Edwarda. Przyjemność tym większa, ponieważ historia opowiadana przez mojego ulubionego bohatera 😍
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
26-11-2020 o godz 09:01 przez: Grażyna Gancarek
Polecam :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
3/5
15-04-2021 o godz 21:41 przez: werka_books
🧛"Miłość nie zawsze przychodzi do nas w pasującym nam opakowaniu." . . Doskonale pamiętam moment, w którym pokochałam sagę "Zmierzch" autorstwa Stephenie Meyer. Mama bardzo często namawiała mnie, żebym w końcu obejrzała jej niegdyś ulubiony film, czyli właśnie historię Belli oraz Edwarda, ale ja nigdy nie chciałam. Trwałam w przekonaniu, że wampiry i wilkołaki to kompletnie nie moja bajka. Nie przepadałam za horrorami, ani filmami fantasy, zresztą do tej pory to się nie zmieniło, dlatego też w głowie miałam myśl, że ta seria niekoniecznie przypadnie mi do gustu. Jednak wszystko zmieniło się, gdy miałam gdzieś tak mniej więcej szesnaście lat. W końcu odważyłam się i razem z mamą zasiadłam do wieczornego seansu. Pamiętam, iż śledziłam każdą scenę z ogromnym zainteresowaniem. Romans zwykłej nastolatki z wampirem niesamowicie mnie fascynował, dostałam wręcz na punkcie bohaterów obsesji. W ciągu dwóch dni udało mi się obejrzeć wszystkie pięć filmów na podstawie tej sagi, a kolejnego dnia poleciałam, z prędkością światła do księgarni, aby kupić całą serię, ale tym razem w papierowym wydaniu. Chcę Wam też powiedzieć, że przed „Zmierzchem” nie przeczytałam w całości żadnej książki. Każda narzucona z góry lektura szkolna po prostu mnie nudziła i tkwiłam w przekonaniu, że ich czytanie nie jest dla mnie. Myślałam, że nie uda mi się zapoznać z losami Belli i Edwarda spisanymi na łamach powieści, ale jakie było moje zaskoczenie, kiedy okazało się, że czytanie o miłości tej dwójki nie sprawia mi żadnego problemu. Wtedy właśnie odkryłam, że lektury szkolne, jak i klasyczne teksty znanych polskich pisarzy, takie jak „Lalka” Bolesława Prusa czy chociażby trylogia Sienkiewicza odbierały mi tylko czytelnicze chęci. Dzięki Stephenie Meyer pokochałam nie tylko czytanie, ale również dowiedziałam się, że romanse, fantasy i science fiction to gatunki dla mnie stworzone. W sumie całą sagę "Zmierzch" przeczytałam ponad pięć razy. Znam praktycznie każdą scenę i większość dialogów na pamięć. Do tej serii mam ogromny sentyment i praktycznie co roku, podczas wakacji do niej wracam i za każdym razem wywołuję ona we mnie mnóstwo różnych emocji. Nie ukrywam, iż jako wielka fanka czekałam z niecierpliwością na tę historię z perspektywy Edwarda. Zawsze zastanawiałam się, co Cullen czuł przebywając w towarzystwie Belli. Ciekawiło mnie, jakie uczucia nim targały i czy od początku wiedział, jak potoczy się ich dalsza przyszłość. Aczkolwiek, gdzieś tam w środku obawiałam się, że może „Słońce w mroku” zostało wydane za późno. W końcu szał na tę serię minął kilka lat temu, więc czy ten powrót do Forks po tak długim czasie był jeszcze potrzebny? Osoby, które poznały losy tej dwójki lata temu, teraz są już dorosłymi ludźmi i na pewno też niektórym zmienił się gust czytelniczy. Co prawda, tak jak wspomniałam wcześniej, ja mimo tego, iż mam już ponad dwadzieścia lat dalej uwielbiam wracać do losów Belli i Edwarda, ale czy „Słońce w mroku” zachwyciło mnie tak samo jak poprzednie części? Niestety nie. . Nowość od Stephenie Meyer zaczęłam czytać dokładnie w Sylwestra, jeszcze w ubiegłym roku, a skończyłam dopiero w marcu dwa tysiące dwudziestego pierwszego roku, czyli kilka dni temu. Zapytacie: dlaczego tak się stało? A to dlatego, iż miałam okropny problem z przebrnięciem przez kolejne rozdziały. To była istna droga przez mękę. Uważam, że ponad połowę tego tekstu można by było spokojnie wyciąć, a chodzi mi o fragmenty w których to Edward jęczał. Przyrzekam, on ciągle tylko marudził, że zje Bellę, jak nie na śniadanie, to na obiad lub kolację. Za każdym spotkaniem z nią zastanawiał się, czy ją w końcu dziś zabiję, czy to jeszcze nie ten czas. Całkowicie rozumiem pragnienie Edwarda, a zarazem jego cierpienie, ależ ileż można powtarzać, że pali go w gardle żywym ogniem?! Nieustannie czytamy tylko jak jej zapach na niego działał, jak jej krew pociągała go o wiele bardziej, niż krew jakiejkolwiek innej istoty ludzkiej, którą miał okazję spotkać. Jednak tych dłużących się dywagacji i niepotrzebnych zresztą powtórzeń znajduję się tutaj o wiele za dużo. Podobało mi się natomiast, to w jaki sposób Cullen postrzegał śmiertelniczkę. Jaką niesamowitą miłością ją darzył i chciał ochronić przed całym złem tego świata. Widział w niej taką „bańkę mydlaną – delikatną i ulotną. Tymczasową.”. Uważał ją za największe szczęście, jakiego doznał w życiu. Darzył ją potężnym, wszechogarniającym uczuciem, tak silnym, że mogłoby zmiażdżyć jej kruche ciało. Dzięki niej, miał wrażenie, że jego martwe, zlodowaciałe serce znów zaczęło bić. Czuł jakby miało za chwilę wznowić swoje uderzenia. Wcześniej życie Edwarda stanowiło bezkresny środek nocy. Było puste i pozbawione sensu, jednak wszystko się zmieniło w momencie poznania Belli. Cała opinia na Instagramie @werka_books
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-01-2021 o godz 07:16 przez: kiiki.books
„Słońce w mroku” to bardzo wyczekiwana powieść ostatnimi czasy. „Zmierzch” opowiedziany po latach oczami Edwarda Cullena. Czy historia przeszła próbę czasu? „Zmierzch” Stephanie Meyer czytałam szmat czasu temu mając 12 lat. Mimo, że ekranizacje bardzo lubię i często do nich wracam to książki się trochę obawiałam, ponieważ wtedy wiele rzeczy postrzegałam inaczej. Teraz już po lekturze uważam, że moje obawy były niepotrzebne. Normalnie raczej stronie od powieści opowiedzianych na nowo oczami innego bohatera, ponieważ uważam, że to bez sensu. Tym razem jestem zdania, że potrzebowałam tej książki. Fantastycznie było wrócić do ukochanej historii oraz spojrzeć na niektóre wydarzenia zupełnie inaczej. Zacznijmy od tego, że dzięki perspektywie Edwarda możemy poznać myśli przyjaciół i znajomych Belli. Wiele z tych myśli było dla mnie ogromnym zaskoczeniem i sprawiło, że wiele postaci zaczęłam postrzegać w zupełnie inny sposób. Zawsze odnosiłam wrażenie, że młody Culeen jest bardzo skrytą osobą. Mimo, że z czasem coraz bardziej otwiera się przed Bellą to podróż przez jego głowę jest zaskakująca. Momentami miałam wrażenie, że zachowuje się oraz myśli jak psychopata (w sprawach dotyczących oczywiście Belli), ale z drugiej strony potrafię go zrozumieć, ponieważ nigdy nie spotkał kogoś, kogo tak bardzo by pragnął. Jeżeli zawsze ciekawiła was przeszłość Culeenów, jak i ich relacje „od środka” to „Słońce w mroku” odpowie na wiele waszych pytań. I to nie jest tak, że ta powieść jest idealna oraz nie ma w niej żadnych absurdów czy bezsensownych momentów. Oczywiście, że są i ja je widzę. Podeszłam do tej książki bardzo sentymentalnie i moje oczekiwania zdecydowanie przerosła. Wkręciłam się w świat Stephenie Meyer na nowo, jak bym znowu miała te dwanaście lat i nie widziała świata poza Forks oraz wampirami. Chodziłam z tą książką od kąta w kąt cały boży dzień, bo nie mogłam się od niej oderwać. Po wszystkim zaciągnęłam męża przed laptopa i zarządziłam maraton ze „Zmierzchem”. Jest to niezła cegiełka, którą pochłonęłam takim ekspresem, że aż sama byłam w szoku, że to już koniec! Myślę, że ta historia będzie zbierać bardzo skrajne opinie. Ja jestem zadowolona i należę do grupy, która bez dwóch zdań jest zachwycona. Miałam niezłego kaca po tej książce. Jeżeli wciąż kochacie „Zmierzch” to nie ma na co czekać, tylko czytać „Słońce w mroku”. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-01-2021 o godz 11:19 przez: Olaa95
To właśnie od "Zmierzchu" zaczęła się moja prawdziwa miłość do kupowania i czytania książek. Zawsze będę mieć wielki sentyment do tej serii. Pamiętam jak z niecierpliwością czekałam na kolejne tomy książek, albo premiery filmowe z moimi ulubionymi autorami. Dlatego piętnaście lat później bardzo cieszę się, że mogłam powrócić do swoich ulubionych postaci z perspektywy Edwarda. Czy podobała mi się kolejna książka Stephenie Meyer "Słońce w mroku"? Przyznam się szczerze, że moja opinia może nie być obiektywna, bo tak jak wspomniałam, Saga Zmierzch zostanie na zawsze w moim czytelniczym serduchu i ZAWSZE będę do niej wracać. Bardzo się cieszę, że autorka w końcu zdecydowała się napisać do końca i wydać "Słońce w mroku". Bardzo dobrze bawiłam się z bohaterami i super było tak przenieść się w czasie i przeżyć raz jeszcze to razem z Bellą i Edwardem. Przyznam, że czasami dłużyły mi się opisy rozmyśleń Edwarda, które się ciągnęły przez całą stronę lub więcej. Ale dzięki temu również mogłam poznać zdanie innych bohaterów i razem z głównym bohaterem czytać im w myślach. Jak dla mnie to była cudowna przygoda i wszyscy fani Zmierzchu powinni przeczytać "Słońce w mroku" i od nowa zakochać się w tej historii. Polecam! ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
14-03-2021 o godz 07:37 przez: annejoanne
Sięgnęłam po książkę z czystego sentymentu. Przyznaję się bez bicia, ze moja praca maturalna ponad 10 lat temu, dotyczyła wampirów i wilkołaków i opierała się między innymi na książkach Stephanie. Niestety ta część sagi mnie nie zachwyciła. Czytałam ją zdecydowanie za długo, męczyłam się, ale - uff - dobrnęłam do końca. Nie odłożyłam na półkę niedokończonej książki, bo bardzo tego nie lubię. Historię - cóż już znamy z punktu widzenia Belli. Jest to chyba pierwsza z tego rodzaju książka po którą sięgnęłam - ta sama historia oczami innego bohatera. Wiele razy zastanawiałam się nad sięgnięciem po książkę EL James oczami Christiana, ale jakoś zwyczajnie to do mnie nie przemawia i po książce oczami Edwarda, chyba już po książki w tym stylu nie sięgnę. Owszem, niby fajnie, niektóre wątki są rozwinięte. Ale... zwyczajnie chyba jestem już za stara na tę historię. Wszystko mi się ciągnęło jak flaki z olejem , nic mnie za bardzo nie zaskoczyło. Zdecydowanie chyba wolałabym jakieś dalsze losy, bądź może historię Alice i Jaspera czy coś bardziej w tym stylu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-01-2021 o godz 02:19 przez: ROSALINDA17
Miło jest powrócić po tylu latach ponownie do świata Belli i Edwarda. Znów poczuć ten niesamowity klimat i urok tych powieści. Jednak po przeczytaniu najnowszej części S. Meyer można odczuć pewien niedosyt. Książka została napisana bardzo dobrze. Można ją czytać jednym tchem. Jednak niektóre dialogi sa za długie i nic ciekawego a tym bardziej nowego nie wnoszą do fabuły. Szkoda, ze autorka ne skupiła się bardziej na przeszłości Edwarda np. jego początkach bycia wampirem, emocjach i przygodach. Szkoda rowniez ze autorka nie zastosowała w książce dwóch przestrzeni czasowych - jak byl wampirem przed poznaniem Belli a także czasy współczesne po poznaniu Belli. Powinna skrócić dialogi Lub też dodać nowe sytuacje i zdarzenia. Podsumowując ksiazka jest bardzo dobra i ciesze sie z jej zakupu a takze czekam z niecierpliwością na kolejne części o Edwardzie ( jezeli to miała na mysli wspominajac o kolejnych dwóch książkach dotyczących sagi Zmierzch) .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-12-2020 o godz 13:06 przez: Julija Moseiko
Stawiam 5* - co nie oznacza, że nie mam zastrzeżeń co do tej pozycji. Tak, na początek muszę to chyba zaznaczyć, jestem fanką Sagi. Ksiązką dostarczyła mi ogromnej przyjemności wręcz może głupiej ekstytacji i po jej odłożeniu odczułam pewien zawód i niedosyt, że wraz z ostatnią stroną kończy się moja przygoda z Edwardem i Bella i z tą, wręcz depresyjną, miłością. Autorka cudownie rozwija wykreowanych wcześniej bohaterów, nadaje im osobość, nadaje im barwy, przez co staje sie jeszcze ciekawszą lekturą. Czytałam wszystkie poniższe opinie i mogę się zgodzić - zachowanie i dywagacje Edwarda w pewnym momencie mogą męczyć - aczkolwiek.. chętnie bym poznała jak wampir przeżywał kolejne przygody z człowiekiem u boku :) W sumie nie dziwię się, że autorce zajęło 15 lat na napisanie "Słońca w mroku' - w końcu musiała czymś zaskoczyć, zdziwić i przyciągnąć Czytelnika, żeby dotrwał do ostatniej 700 strony :) Polecam tą książkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-02-2021 o godz 09:20 przez: Barbara Szłapka
Zmierzch oczami Edwarda wydawał mi się równie słabym zagraniem, co "GREY" od E.L. James. Na początku pomyślałam, że Meyer wydała wszystkie pieniądze lub się strasznie musi nudzić i kto w ogóle chciałby czytać to samo oczami innego bohatera... No, skusiłam się, bo żeńskie spojrzenie w książkach mnie nudzi, a często pisarki nie są w stanie wczuć się w rolę mężczyzny wystarczająco dobrze, by pisać jego oczami swoje książki. Jak to wyszło Meyer? W porządku. Książka nie powaliła mnie na kolana, ale faktycznie dała obraz wielu sytuacji, o których wcześniej nie mogliśmy wiedzieć. Miło było poznać myśli Edwarda, targające nim emocje czy wspomnienia. Pochłonęłam 750 stron w trzy, może cztery dni, tylko dlatego, że odrywałam się do pracy, snu i w ogóle życia. Polecam każdemu fanowi Sagi Zmierzch. To miła odskocznia od codzienności i przyjemne wejście w świat ulubionych bohaterów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
23-08-2021 o godz 17:35 przez: Anonim
Jeśli jesteś wiernym fanem serii ,,Zmierzch" i Edwarda to ta książka może być idealna dla ciebie, zwłaszcza jeżeli posiadasz poprzednie części i dobrze wiesz o czym jest fabuła. Warto jednak zaznaczyć, że choć okladka zachwyca wyglądem to cała reszta już nie do końca. Żeby czytać z przyjemnością ta książkę naprawdę trzeba być fanem tej serii bo ,,Słońce w mroku" jest praktyczne o tym samym z czym mieliśmy doczynienia w pierwszym tomie lecz z perspektywy Edwarda. To prawda, że w ten sposób czytający mogłaby zobaczyć inny punkt widzenia tej historii, dowiedzieć się paru innych faktów, które wcześniej nie zostały wspomniane w poprzednich częściach. Pomijając to jednak ta część nie wnosi zbyt wiele . Z początku czytanie tego idzie prosto i wydawać się może, że dość szybko. Po jakimś czasie historia wydaje się zbyt dłużyć i męczyć a czytelnikowi ciężko dotrzec do końca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
19-12-2020 o godz 12:05 przez: Jolanta
Kocham sagę Zmierzch, więc jak tylko się dowiedziałam - przypadkiem zresztą -o nowej pozycji, kupiłam natychmiast. Napisana super, czyta się tak samo jak poprzednie, czyli z zapartym tchem. Do pewnego czasu....... Biorąc pod uwagę grubość książki, byłam absolutnie przekonana, że będzie to CAŁA HISTORIA oczami Edwarda. Niestety. Jest to tylko pierwszy tom, opisany z jego perspektywy. O ile jeszcze sam początek jest bardzo interesujący, z uwagi na zderzenie dwóch światów, ogromne rozterki i walkę ze sobą naszego przystojnego wampira, o tyle dalsza część opowieści jest po prostu rozwleczona do granic możliwości. Przebrnęłam jakoś do końca. Nie żałuję, że kupiłam, bo chcę mieć całość, ale jestem nieco zawiedziona. Jeżeli Pani Meyer planuje opisać tak kolejne tomy, to ostatniego nie da utrzymać w ręku.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-12-2020 o godz 09:46 przez: Anonim
Świetna książka dla fanów sagi „Zmierzch”. Jednak ma tez sporo wad. Edward ma ponad 100lat, jest wampirem, nigdy się nie zakochał, w każdej chwili może zabić swoją ukochaną. To poważne problemy, jednak czy facet, nawet z takimi dylematami, tyle rozmyśla? Na początku jest to fajne, bo Edward myśli o Belli dokładnie tak, jak każda kobieta chciałaby, żeby facet o niej myślał: cały wszechświat, oczko w głowie, nie potrafi bez niej żyć. Jednak po 500 stronach robi się to bardzo nużące. Prawie każda wypowiedź Edwarda jest przerwana jego rozmyślaniami, przez co książka się dłuży i wiele rzeczy się powtarza. Na szczęście książka jest tak napisana, że praktycznie sama się czyta, strony mijają w zawrotnym tempie, niezbędnik do kolekcji sagu „Zmierzch”, kupiłabym jeszcze raz.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
09-11-2021 o godz 23:40 przez: Anna Błaszkiewicz
Ponad dekadę temu... no cóż, przyznam się, że zaczytywałam się w sadze Zmierzch. Książki podobały mi się znacznie bardziej niż filmy. Dlatego po latach sięgnęłam po „Słońce w mroku” Stephenie Meyer. To początek historii znajomości śmiertelniczki i wampira, jednak opowiedziana z perspektywy tego ostatniego. Spodziewałam się więcej historii „sprzed Belli”, więcej informacji o rodzinie Cullenów, o pakcie z Wilkami i mimo tego, że jakieś retrospekcje pojawiają się, to jest ich stosunkowo niewiele, a całość obrazu dopełnia niezrównoważony jak na stulatka Edek ze swoją manią prześladowczą i elementami stalkingu. No cóż, narracja ze strony Belli była o niebo lepsza. Książce brakuje efektu „wow” i po jej przeczytaniu czuję spore rozczarowanie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-12-2020 o godz 08:44 przez: Anonim
Sądziłam, ze to kontynuacja historii Cullenow. Jednak po przeczytaniu kilku zdań zorientowałam się, ze cofnęliśmy się o 15 lat wstecz do czasów Zmierzchu tym razem z perspektywy Edwarda. Zdecydowanie dobra książka, pozwala dogłębniej, jak nie całkowicie zrozumieć zachowanie Edwarda. Książka jest napisana tak, jakby rzeczywiście były to myśli doświadczonego człowieka. Cieszę się, ze książka została wydana po tylu latach, jestem teraz już dorosła osobą i mam więcej doświadczeń zycowych, wiec lepiej rozumiem Edwarda. Fantastycznie było czytać ta książkę i znów moc przeniesc się do czasów nastoletnich. Zanurzyć się na nowo w tym świecie. Zdecydowanie polecam wszystkim fanom Zmierzchu. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-11-2020 o godz 00:00 przez: Elektra87
Powiem Wam, że na tę książkę czekam z ogromną niecierpliwością. Przede wszystkim jestem wielką fanką sagi Zmierzch. A zatem widzę, że jak tylko pojawi się w sprzedaży ta propozycja to koniecznie będę musiała ją mieć. Bardzo się cieszę, ze autorka zdecydowała się spojrzeć przychylnym okiem na Edwarda i opisać historię jego miłości do Belly właśnie z jego perspektywy. Już nie mogę się doczekać, aż zacznę ją czytać i będę mogła poznać w jaki sposób od początku postrzegał Bellę. Myślę, z dla wszystkich fanem filmu będzie to kolejna propozycja, która pozwoli Wam poznać Edwoda lepiej. Ja na pewno po nią sięgnę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-12-2020 o godz 14:25 przez: Magdalena
,,Słońce w mroku" pokazuje historię Belli i Edwarda, tym razem z punktu widzenia wampira. Książka się mi podobała, chociaż można odnieść wrażenie, że Edward dużo narzeka na swój los, jednak wcale mi to nie przeszkadzało, gdyż było widać że on sam nie umie do końca się pogodzić z tym kim jest, że jest potworem. To pokazało dlaczego takie a nie inne decyzje podejmował. W książce ukazano również kilka historii z przeszłości bohatera, co bardzo się spodobało i dodało szerszego patrzenia na tę postać. Gdyby autorka zdecydowała się napisać pozostałe części sagi z perspektywy Edwarda chętnie bym przeczytała.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Stephenie Meyer

Stephenie Meyer

Stephenie Meyer urodziła się w Boże Narodzenie 1973 roku w Hartford. Światową popularność przyniosła jej saga złożona z czterech tomów pod tytułem „Zmierzch”. Sam pomysł na fabułę zrodził się z powodu snu autorki, którego opis jest jednocześnie trzynastym rozdziałem pierwszego tomu. Cała seria została przetłumaczona na kilkanaście języków. Wszystkie części doczekały się również swoich ekranizacji.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Zazdrość Nesbo Jo
4.4/5
28,00 zł
39,90 zł
23,94 zł
Inne z tego wydawnictwa Noc w bibliotece Christie Agatha
4.6/5
31,43 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Człowiek w lustrze Kepler Lars
5/5
25,06 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zatrute pióro Christie Agatha
4.7/5
31,43 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dom zbrodni Christie Agatha
4.9/5
23,87 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Samotny Dom Christie Agatha
4.7/5
23,87 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zazdrość Nesbo Jo
5/5
31,24 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kurtyna Christie Agatha
4.7/5
23,87 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Śmierć na Nilu Christie Agatha
4.6/5
23,87 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa A.B.C Christie Agatha
4.6/5
23,87 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego