Śliski interes. Milicjanci z Poznania. Tom 7 (okładka  miękka)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Akcja powieści rozgrywa się w zimą 1983 roku. Zbliżają się święta Bożego Narodzenia. Chorąży Teofil Olkiewicz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu zupełnie przypadkowo i wbrew swojej woli zostaje oficerem prowadzącym śledztwo w sprawie zwłok znalezionych na ulicy w pryzmie śniegu. Szybko okazuje się, że to ciało wykradzione z grobu na jednym z poznańskich cmentarzy. Czyżby w mieście grasował nekrofil?

Partner i kolega Olkiewicza, podporucznik Mirosław Brodziak, dzięki swoim rozległym kontaktom w świecie przestępczym dowiaduje się, że jego przyjacielowi z dzieciństwa, cinkciarzowi Rychowi Grubińskiemu, grozi śmiertelne niebezpieczeństwo. Konkurencyjna grupa cinkciarzy chce go zlikwidować. Na domiar złego, wiedzą gdzie Grubiński się ukrywa. Brodziak nie ma czasu do stracenia. Musi ostrzec przyjaciela. Wyrusza do zagubionego pośród lasów gospodarstwa ze świadomością, że w tym samym kierunku podążają bandyci.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1126395205
Tytuł: Śliski interes. Milicjanci z Poznania. Tom 7
Seria: Milicjanci z Poznania
Autor: Ćwirlej Ryszard
Wydawnictwo: Wydawnictwo MUZA S.A.
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 512
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-09-14
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 45 x 207 x 131
Indeks: 19854083
średnia 4,7
5
17
4
4
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
4 recenzje
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
21-09-2016 o godz 12:58 przez: makam | Zweryfikowany zakup
Polecam, jak każda książka tego autora - rewelacyjnie przenosi nas w intrygę kryminalną, tym razem po raz kolejny do PRL
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-07-2018 o godz 08:46 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Naprawdę dobra książka, trzyma w napięciu do ostatniej strony jak zresztą wszystkie książki Ćwirleja
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
31-10-2021 o godz 09:07 przez: mroczne-strony.blogspot.com
Końcówka października w moim czytelniczym rozkładzie jazdy zdecydowanie należała do Ryszarda Ćwirleja i milicjantów z Poznania. Najpierw miałem okazję, ale i przyjemność przeczytać i zrecenzować "Morderczą rozgrywkę", a zaraz po niej sięgnąłem po "Śliski interes", który, jak się szybko okazało, jest bezpośrednią kontynuacją dwóch poprzednich tomów: "Błyskawicznej wypłaty" oraz "Śmiertelnie poważnej sprawy". I to jest właściwie dobry moment, aby Was przestrzec. Poniższa recenzja może zawierać spojlery dotyczące obu wcześniejszych powieści, a zatem jeśli ich nie czytaliście, a macie zamiar, to darujcie sobie tę recenzję. Naprawdę, jeśli jej nie przeczytacie nie będzie mi przykro, a świat się nie zawali, bo i nie takie wstrząsy przeżył. 😉 Ok, skoro zostaliśmy już w bardziej - że tak powiem - kameralnym gronie, możemy iść dalej. Otóż akcja "Śliskiego interesu" została osadzona zimą 1983 roku, czyli niespełna pół roku po wydarzeniach opisanych w "Śmiertelnie poważnej sprawie" i półtora po brawurowej ucieczce gangstera "Żurawia" w "Błyskawicznej wypłacie". Okazuje się, że wkrótce po powrocie Grubego Rycha z Niemiec i odbudowaniu jego wielkopolskiego imperium, do Poznania wrócił także Żuraw i bardzo szybko przejął rynek walutowy Grubińskiego, zmuszając cinkciarza do ucieczki. To jednak Żurawskiemu za mało. Dobrze wie, że Rychu przyczaił się tylko po to, aby zaplanować zemstę. Gdy więc Żuraw poznaje lokalizację jego kryjówki, bierze swoich ludzi i jedzie na miejsce, aby ostatecznie się go pozbyć. Na szczęście o planach zabicia Rycha, dowiaduje się Brodziak i pędzi do przyjaciela z odsieczą. W tym samym czasie, dozorca jednej z poznańskich kamienic znajduje na chodniku ciało mężczyzny. Na miejscu zjawia się chorąży Teofil Olkiewicz i odkrywa, że trup został wypatroszony. Co ciekawe, już nazajutrz do jednego z miejscowych komisariatów dociera wiadomość, że ktoś rozkopał na cmentarzu świeży grób i ukradł ciało. W tej sytuacji nawet Olkiewicz... Chwila, moment, bo się zagalopowałem. Olkiewicz nawet tak prostego równania nie jest w stanie ogarnąć, ale pomagający mu funkcjonariusz i niespełniony literat w osobie Marjańskiego, dodaje dwa do dwóch i mu wychodzi, że trup spod kamienicy, pasuje jak ulał do wykopanej trumny. I wszystko wskazuje na to, że owe zwłoki, przywiezione niedawno z Niemiec, służyły jako paczkomat dla drogocennej przesyłki. Ale co było w tej przesyłce? Właśnie tego Teoś stara się dowiedzieć, choć możecie się domyślić, że raczej z mizernym skutkiem. "Śliski interes" zamyka nieformalną trylogię będącą częścią cyklu o milicjantach z Poznania. Te trzy części różnią od wcześniejszych, są nie tylko bardziej rozbudowane - i mam tu na myśli zarówno fabułę, jak i bohaterów - ale też reprezentują nieco inny podgatunek. Z klasycznych kryminałów neomilicyjnych, zamieniają się bowiem w kryminały gangsterskie. Szczególnie mocno jest to widoczne w "Śliskim interesie", ale także w "Błyskawicznej wypłacie". W moim przekonaniu, Ryszard Ćwirlej, tą zmianą mocno odświeżył cykl, co uważam, za duży plus. Uwielbiam powieści gangsterskie i gdy ktoś mnie pyta: "jaka jest twoja ulubiona książka?", bez wahania odpowiadam: "Ojciec chrzestny". Półświatek PRL-owskiego Poznania może i nie jest tak romantyczny jak obraz rodziny Corleone naszkicowany przez Mario Puzo, a nam Polakom - co by o nas nie mówić - daleko do porywczych Włochów, to jednak nie zmienia pozytywnego wrażenia, jaki wywołał we mnie zarówno "Śliski interes", jak i poprzednie dwa tomy "trylogii". I nie, fabuła ani trochę nie przypomina kultowego dzieła Puzo, ale jeśli już miałbym się pokusić o jakieś porównanie, to ostatnie trzy powieści z milicyjnego cyklu (bo wydaje mi się, że należy je traktować jako jedną wielką całość), zestawiłbym z "Chłopcami z ferajny". Mamy tu bowiem zarówno brawurowe napady, brutalne porachunki, kameralne gangsterskie narady, jak i próbę wejścia w zupełnie nową gałąź przestępczego biznesu. Bardzo szybko okazuje się, że konflikt, który toczy "Śliski interes" dotyczy trzech grup przestępczych. Dwie pierwsze to oczywista walka o wpływy między Grubym Rychem a Żurawiem, trzecią grupą są natomiast bonzowie z poznańskiego SB, na czele których stoi dobrze nam znany Bielecki. Nasi dzielni milicjanci właściwie do końca nie ogarniają o co toczy się ta krwawa walka. Giną bowiem ludzie ze wszystkich trzech organizacji przestępczych (tak, SB to w rzeczywistości także była mafia i to najgroźniejsza ze wszystkich) i bynajmniej nie z powodu chęci przejęcia wpływów w walutowym biznesie, a przynajmniej już nie. Teraz chodzi o trupy z Niemiec, a konkretnie o to, co w sobie przewoziły. Bo milicjanci szybko docierają do drugich wypatroszonych zwłok, a karawan z trzecimi właśnie przekroczył granicę. W tym wszystkim gubi się też sam Grubiński, który również chciałby się dowiedzieć, co to za "śliski interes" kręci na boku jego największy konkurent. Siódmy tom cyklu o milicjantach z Poznania, to wciąż świetna literatura rozrywkowa - doskonale skrojony kryminał
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-10-2016 o godz 15:35 przez: wasilkab
Dzisiaj zacznę nieco nietypowo, bo od piosenki, która ma już trzydzieści dziewięć lat. Słuchałam jej w dzieciństwie z odbiorników tranzystorowych, w domu i podczas wakacyjnych wyjazdów. Jej słowa i melodia zapadły mi w pamięć do tego stopnia, że wystarczy jeden takt czy fragment tekstu, bym przypomniała sobie wszystkie przyjemne chwile związane z dzieciństwem i wczesną młodością. Tą piosenką jest utwór skomponowany przez Zbigniewa Wodeckiego "Zacznij od Bacha". Co może łączyć udany przebój z lat PRL - u z powieścią kryminalną? Ano to, że piosenka ta stała się bohaterką drugiego planu książki, która w bardzo udany sposób przybliża czytelnikom peerelowską rzeczywistość.
Książką tą jest "Śliski interes" Ryszarda Ćwirleja - dziennikarza i wykładowcy akademickiego, twórcy nowego gatunku literackiego zwanego kryminałem neomilicyjnym. Jest to siódma część kultowej serii, którą docenili wielbiciele powieści kryminalnych, między innymi na Festiwalu Kryminalnym Piła w 2015 roku.


W moim przypadku powieść kryminalna "Śliski interes" okazała się pierwszym spotkaniem z twórczością Ryszarda Ćwirleja. Przyznaję, że okazało się ono bardzo udane. Przede wszystkim dlatego, że powieść w oryginalny sposób przypomniała mi czasy schyłkowego PRL - u, ukazując życie naszych rodaków, sprzed ponad trzydziestu lat, w krzywym zwierciadle. Humor, szaro - bura rzeczywistość i barwni bohaterowie przypominają przy tym filmowe kreacje rodem z Barei.

"Śliski interes" to opowieść o milicjantach z Poznania i Piły (choć nie tylko), którzy zostają oddelegowani lub też nieopatrznie wplątani w dosyć zawiłą intrygę i śledztwo - priorytetowe dla najwyższych władz państwa.

Akcja powieści rozpoczyna się zimą 1983 roku. Powoli zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, wieść niesie, że bratnia Kuba wysłała do Polski dostawę cytrusów. Ludzie wystają w kolejkach po karpia, "zdobywają" szynkę i inne delikatesowe produkty, ich zaradność może dzisiaj budzić nasz podziw. Jednak fama głosi, że wódka Wyborowa, towar "niezbędnej potrzeby" sprzedawana na kartki jest wybrakowana. Prawdopodobnie ktoś chce oszukać naród, a na to nie może być zgody. Dlatego wydział dochodzeniowo - śledczy z Poznania rusza do akcji. Wśród grupy najlepszych oficerów MO znajduje się chorąży Teofil Olkiewicz. Niezwykłe indywiduum - alkoholik, wałkoń, mający szczęście do tego, by ostatecznie być bohaterem mimo woli.


Ale "oryginałów" wśród aparatu władzy jest więcej, milicjantów i funkcjonariuszy SB. Czasem poruszają się jak we mgle, czasem zaś mają niezwykłego "nosa" do rozwiązania milicyjnych szarad. Koledzy milicjanci dbają o swoje interesy, potrafią się wspierać w trudnej rzeczywistości. Każdy z nich ma inne zalety, choć większości z nich nie brakuje wad. Dzięki temu są prawdziwi i idealnie dopasowani do opowieści o działaniach operacyjnych kraju demokracji ludowej. Co ciekawe, jeden z nich pisze powieść kryminalną, której treść poznajemy niezależnie od akcji przedstawionej w "Śliskim interesie". To nietresujący zabieg literacki, dodający smaku głównej narracji.

W "Śliskim interesie" jest chyba wszystko, co niezbędne do stworzenia czarnego kryminału, a więc świetna intryga, obraz siermiężnej i pełnej absurdów rzeczywistości, ironia i mnóstwo humoru. Mamy zwłoki, które znikają, przemyt i rywalizację grup przestępczych, pościgi samochodowe (w granicach wyznaczonych przez wydolność i moc ówczesnych silników), pospolitych cinkciarzy, alfonsów, prostytutki oraz zwyczajnych obywateli, wśród nich zaś kilka uczuciowych sprzedawczyń, pracownic fabryk i grabarzy.

Ryszard Ćwirlej bawi się konwencją gatunku. Jego kryminał stawia opowiastki rodem z Kolorowych Zeszytów o Kapitanie Żbiku w groteskowym świetle. Bohaterowie są śmieszni, niewykształceni, prości i mocno przerysowani. Dzięki temu czytelnik otrzymuje barwną, zaskakującą i zabawną lekturę. Idealną, żeby przypomnieć sobie czasy, do których już nie chcemy wracać. Idealną, żeby spędzić jesienny wieczór w doborowym towarzystwie, z odpowiednim dystansem i humorem.

Z milicyjnym pozdrowieniem!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0

O autorze: Ćwirlej Ryszard

Naga prawda
4.7/5
29,21 zł
44,90 zł
Jedyne wyjście
4.5/5
27,91 zł
42,90 zł
Ostra jazda
4.4/5
27,91 zł
42,90 zł
Szybki szmal
4.7/5
27,91 zł
42,90 zł

Podobne do ostatnio oglądanego