Skaza (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Dostępny w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Każdy, kto poznaje ten sekret, ginie. Odważysz się? Historia, która nie da Ci zasnąć przez kilka kolejnych nocy...

Zagłębienie tuż pod potylicą. Najsłabiej osłonięty mięśniami punkt kręgosłupa szyjnego. Nawet lekkie uderzenie ostrym przedmiotem w to miejsce przerywa rdzeń kręgowy i powoduje śmierć. Tak zginęła młoda kobieta. Tak zabić mógł tylko fachowiec. Komu zależało na śmierci doktorantki Zakładu Fizyki Jądrowej? I czy to możliwe, że morderstwo ma coś wspólnego z tajemniczym odkryciem przedwojennego polskiego naukowca?

ksiazka


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Skaza
Autor: Zborowski Zbigniew
Wydawnictwo: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 400
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-08-02
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 148 x 207 x 35
Indeks: 22301758
 
średnia 4,2
5
15
4
13
3
6
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
34 recenzje
5/5
26-07-2017 o godz 12:33 przez: Yelle
Zbigniew Zborowski całkowicie kupił mnie tą książką. Jestem zachwycona i moje skromne grono polskich autorów których czytam poszerzyło się o kolejną postać. Fabuła jest poprowadzona dwutorowo. We współczesnej Warszawie Bartosz Konecki jest policjantem, który po długim urlopie wraca na służbę i musi znowu „wejść” w grupę. Jest on bardzo ciekawą osobą, która posiada fotograficzną pamięć, ale w przeszłości przeżył załamanie, przez które prawie z policji wyleciał, a wspomnienia ciągle go prześladują i utrudniają pracę. Teraz może się wykazać, bo znaleziono zwłoki młodej doktorantki Zakładu Fizyki Jądrowej. Rozpoczyna się śledztwo w którym pojawia się coraz więcej niewiadomych. Czy odkrycia przedwojennego polskiego naukowca można z tym morderstwem powiązać? Kolejny wątek to cała sieć retrospekcji zaczynająca się w 1934 roku. Poznajemy losy Hani Kochańskiej, dziewczynki ze Lwowa, która została w czasie II Wojny Światowej wywiedziona na kazachskie stepy. Jej wątek jest świetny i polubiłam ją od samego początku. Później trafiamy też do Izraela lat 60-tych, Iraku, Iranu, Afganistanu, Szwajcarii i współczesnej ogarniętej wojną Syrii. Poznajemy żydowskich braci Dawida i Aarona oraz podstarzałego amerykańskiego dyplomatę i kilku wiecznie wpychających się we wszystko Rosjan. Co te wszystkie miejsca i ludzi łączy? Początkowo byłam nieco zdezorientowana, a na pewno przez ponad 100 stron, ale jak już odkryłam o co chodzi to powiedziałam „WOW”. Mega przemyślany wątek i jestem pełna podziwu, że to wszystko tak ładnie zagrało. Książka trzyma w napięciu od początku do końca. Podobało mi się to, że Konecki nie jest w tej książce jakimiś superbohaterem o umiejętnościach Chucka Norrisa. Policjanci są bardzo realistyczni oraz mają swoje własne słabości. Z drugiej strony motyw policjanta, którego prześladuje przeszłość jest w literaturze strasznie oklepany. W powieści dzieje się bardzo dużo, akcja nie zwalnia aż do samego końca. Spodobało mi się i to bardzo. Już teraz czekam na kolejną część, bo taka ma się pojawić, a tak w ogóle to ma być cały cykl z Bartkiem Koneckim. Naprawdę warto tę książkę przeczytać. Szczególnie jeśli jesteście fanami kryminału. Ja nigdy nie byłam wielką entuzjastką powieści z akcją osadzoną w Polsce, ale ta książka mnie zachwyciła i polecam ją wszystkim.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
26-07-2017 o godz 19:09 przez: markietanka
Skaza to intrygująca powieść, w której w znakomity sposób powiązano kilka, pozornie niezależnych wątków w idealnie zgraną całość. Teraźniejszość przeplata się z przeszłością, zaskakuje czytelnika i ciekawi. Przeczytałam z naprawdę dużą przyjemnością. Co łączy rodzinę Kochańskich z zamordowaną Zofią Pogodą. Młoda doktorantka Zakładu Fizyki Jądrowej zamordowana we własnym mieszkaniu w bestialski sposób. Policję zawiadomiła sąsiadka, którą zaskoczyły hałasy dobiegające z mieszkania cichej i spokojnej Zofii. Sprawę prowadzą policjanci, w tym podkomisarz Bartosz Konecki, który powraca do pracy po osobistej tragedii. Koledzy mają go na oku i nie do końca mu ufają, a on szuka w pracy zapomnienia i angażuje się w sprawę bez reszty. Zofia zginęła, bo mordercy myśleli, że coś wie i coś ukrywa. Jej praca przyczyniła się do jej śmierci. Przed wielu laty zginął młody fizyk, który dokonał wielkiego odkrycia. Pozostał po nim tylko notes z zapiskami, który był przekazywany kolejnym członkom rodziny jak cenna pamiątka. Ten notes przyczynił się do wielu tragedii. Zarówno w rodzinie młodego fizyka, jak i zupełnie z nią nie związanej Zofii Pogody. Autor bardzo zgrabnie połączył wątki retrospekcyjne z rzeczywistością. Zwodzi czytelnika i pokazuje różne, często mylne tropy. Jak się okazuje kluczowy jest tutaj notes, który łączy wątki w całość. Zbigniew Zborowski stworzył powieść, nad którą unosi się atmosfera niedopowiedzenia i tajemnicy. Retrospekcyjny wątek opowiadający losy rodziny Kochańskich absolutnie nie łączy się ze sprawą o morderstwo. Do czasu... Akcja mknie w błyskawicznym tempie i porywa czytelnika w wir wydarzeń. Bardzo polubiłam Bartosza Koneckiego to prawdziwy człowiek z krwi i kości, który próbuje podnieść się po tragedii, a jednocześnie to doskonały policjant, który ma intuicję i jest spostrzegawczy. Ponieważ to początek cyklu z tym bohaterem - bardzo jestem ciekawa, co Autor wymyśli w kolejnych tomach. Już na nie czekam :) https://markietanka-mojeksiazki.blogspot.com/2017/07/skaza-zbigniew-zborowski.html
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
3/5
24-07-2017 o godz 15:12 przez: Urszula Minarczuk
Lubię kryminały. Po ostatnio skończonej kryminalnej serii z Sebastianem Bergmanem w roli głównej nadal nie mogę przyjąć do wiadomości, że autorzy zdecydowali się zakończyć piątą część w takim momencie, a na horyzoncie nadal nie widać kontynuacji! Muszę się jednak przyznać, że bardzo ciężko mnie czymkolwiek zaskoczyć, niemniej cały czas daję szansę i poszukuję w tym gatunku powiewu świeżości. Moja literacka „podróż” po Skazie Zbigniewa Zborowskiego była bardzo ciekawym przeżyciem, ale niestety nie wbiła mnie w fotel. Podkomisarz Bartosz Konecki, po traumatycznych przeżyciach, próbuje wrócić do normalnego funkcjonowania i pracy. Powoli zaczyna wychodzić na prostą, a duża w tym zasługa jego kolegi z pracy – Zdzisława Zaprawy, który postanowił dać mu szansę i „przygarną” pod swoją opiekę. W międzyczasie w Warszawie dochodzi do brutalnego zabójstwa doktorantki Zakładu Fizyki Jądrowej. Obrażenia ciała wskazują, że młoda kobieta musiała przed śmiercią zostać poddana brutalnym torturom. Policja chce rozwiązać zagadkę jej morderstwa jak najszybciej, jednak z każdym dniem na jaw wychodzą nowe fakty… a trup ścielę się gęsto. Zbigniew Zborowski zdecydował się na poprowadzenie akcji swojego kryminały z dwóch płaszczyzn czasowych. Pierwsza zaczyna się w roku 1934 i „ciągnąc” się przez ponad osiemdziesiąt lat przedstawia losy kolejnych członków rodu Kochańskich i ich rodzinnej „pamiątki” – niepozornego z wyglądu notesie, którego właścicielem był Bolo Kochański (uzdolniony student fizyki). Zawarte w zeszycie informacje są na tyle ważne, że chcący dorwać go w swoje ręce ludzie nie cofnął się przed niczym, aby dopiąć swego. Druga płaszczyzna to czasy ówczesne i prowadzone przez Stołeczną Policje śledztwo w sprawie serii zabójstw, których dopuszczono się na terenie Warszawy. Te dwa wątki, mimo, że z początku wydają się być zupełnie ze sobą niepowiązane, w końcu łączą się w jedną zgrabną i spójną całość. O ile sama fabuła i poprowadzenie akcji jest dosyć ciekawe - czytelnik nie może narzekać na brak dynamiki i w sumie na każdej stronie dzieje się coś nowego i godnego uwagi – o tyle mnie osobiście strasznie drażnił dwie rzeczy. Po pierwsze, miałam wrażenie, że w całej historii jest pewna nieścisłość. Autor zdecydował się poruszyć bardzo aktualny temat, jakim są uchodźcy, a jednocześnie skupił całą uwagę na niepozornym zeszycie z zapiskami sprzed ponad 80 lat, które miały mieć ogromne znaczenie w ówczesnym świecie! Należy jednak pamiętać, że od 1934 roku świat, a co za tym idzie również Polska, niezwykle się zmienił. Wiedza Bolo Kochańskiego może i była przełomowa przed II wojną światową, ale ówcześnie, przy tak szybko rozwijającej się technologii, ktoś musiał wpaść na podobne wnioski. Po drugie, czy tylko ja miałam wrażenie, że policja została przedstawiona jako banda patałachów, u których niekoniecznie dobrze z umiejętnością łączenia faktów? Tytułowemu bohaterowi serii niby coś tam świtało i biło w głowie na alarm, ale kiedy tylko widział na horyzoncie jakąś ładną kobietę od razy „naciskał” w mózgu przycisk off i myślał inną, wiadomą częścią ciała (no może nie dosłownie, ale tak to ja odbierałam). Być może autor właśnie tak chciał przedstawić policjantów, ale ja osobiście jakoś nie kupiłam tego. Ogólnie jak już wspomniałam o komisarzu to warto byłoby pociągnąć jego temat. Szkoda, że pan Zbigniew nie spróbował czegoś nowego i wręcz wcisnął swojego bohatera w tak utarty schemat, że to aż bolało. Oczywiście Bartosz Konecki, jak na „prawdziwego” policjanta, przystało to człowiek po przejściach. Przeżył ogromną traumę, nie ułożyło mu się w małżeństwie, a i w pracy wszystko idzie pod górkę. Znajome? No pewnie! Przecież takich podkomisarzy w kryminałach na pęczki! Z przyjemnością przeczytałabym w końcu o gliniarzu, który wiedzie w miarę normalne życie, nie ma problemu alkoholowego i nie ma na swoim koncie strasznych, rodzinnych przeżyć. Bartoszowi mówię więc nie, ale za to jestem bardzo miło zaskoczona kreacją Nadijji Kochańskiej – dobrze wykreowana, ostro zarysowana i mająca mocny charakter kobieta z krwi i kości! Oby więcej takich pełnokrwistych bohaterek. Sam styl autora również można zaliczyć na plus. Prosty, zrozumiały, ułatwiający szybkie zapoznanie się z lekturą. Czasem jedynie zdrobnienia jakiś słów wywoływało na moich ustach lekki grymas, ale na szczęście nie było to nagminne, więc mogę na to przymknąć oko. Muszę jeszcze słówko szepnąć o samym tytule. Kilka razy spotkałam się z opinią, że może być powiązany z uchodźcami i z tym, że sam status uchodźcy ich naznacza, w ten jakże nieprzychylny sposób. Ja jakoś nie jestem skłonna „przypiąć się” do tej interpretacji. Dla mnie tytułowa skaza to nic innego jak rodzinna „pamiątka” rodu Kochańskich, która naznacza kolejnych członków rodziny śmiertelnym wręcz „piętnem”. Kryminał Zbigniewa Zborowskiego nie jest złą lekturą. Spędziłam przy nim parę miłych wieczorów i myślę, że sam pomysł na połączenie dwóch, z pozoru różnych wątków, w jedno wyszło autorowi niezwykle ciekawi
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-08-2017 o godz 16:47 przez: ryszawa.blogspot.com
Morderstwo. Nagie zwłoki kobiety znalezione w kałuży krwi w salonie jej mieszkania. Rany cięte, które nie są przyczyną śmierci, jest nią uderzenie w zagłębienie pod potylicą – najsłabiej osłonięty punkt kręgosłupa szyjnego. To nie przypadek, tak zabija fachowiec. Komu mogło zależeć na pozbyciu się doktorantki Zakładu Fizyki Jądrowej? I co z tym wszystkim wspólnego ma odkrycie pewnego naukowca sprzed osiemdziesięciu lat? No cóż, „Skaza”, to nie jest książka, którą zapamiętałabym na długo. Nie jest to też książka, którą miałabym ochotę wyrzucić przez okno. Jeśli miałabym ją usytuować w jakichś sztywnych ramach, to umieściłabym ją na półce z napisem „średniawka”. Z jednej strony czyta się ją szybko, a z drugiej natomiast momentami robi się monotonnie i po prostu nudno. Przez początek ciężko było mi przebrnąć, tak naprawdę wciągnęłam się dopiero po przeczytaniu trzech czwartych powieści. Szkoda, że tak późno, ale jak to się mówi: „lepiej późno niż wcale”. Plusem jest dosyć lekki charakter powieści oraz przystępny styl. Można zaobserwować nawet poczucie humoru oraz sarkazm wpleciony dyskretnie w fabułę książki. Podobają mi się skoki w czasie i prowadzenie fabuły naprzemiennie ukazując wątki odgrywające się w teraźniejszości oraz sięgające roku 1934. Zdawać by się mogło, że historia sprzed lat i obecna , nie mają z sobą nic wspólnego, jednak łączy je pewien sekret, a historia rodziny Kochańskich wnosi ważne rzeczy do fabuły. Nie mogę zbyt dużo na ten temat napisać, ponieważ oscyluje na granicy spojleru, ale mam pewne zastrzeżenia co do istoty rzeczy, o którą rozchodzi się w całej tej pozycji. Głównym bohaterem powieści jest narwany policjant Bartosz Konecki, który po tragedii, jaka go spotkała przed pół roku, nie potrafi się do końca pozbierać i reaguje agresją, nawet gdy nie zachodzi taka potrzeba, lecz to nie on zgarnął większą część mojej uwagi. Na pierwszy plan mojego czytelniczego serca wysuwa się Nadijja – dziewczyna, którą poznajemy wraz z biegiem fabuły. Niewiarygodne jak silną kobietą jest zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym. Gdyby istniała naprawdę, podziwiałabym ją nad życie. Zdecydowanie największym plusem tej pozycji jest kreacja bohaterów, no może poza czołowym podkomisarzem, który nieco powiela schematy. Nie wiem. ile to już razy czytałam powieści, w których główna postać jest gliniarzem po przejściach. Przyznam, że choć początek niezbyt mi się spodobał, to i tak z niecierpliwością czekam na kolejną część oraz dalsze losy podkomisarza Koneckiego. Zakończenie „Skazy” podobało mi się, mam nadzieję, że autor pójdzie w tym kierunku, a następna jego książka będzie mi się podobała od początku, do końca. Podsumowując: książka jest trochę za mało wyrazista, niekiedy nudnawa, ale z czasem rozkręca się i z każdą stroną czyta się ją coraz lepiej. Jest to dobry kryminał, w sam raz na parę letnich wieczorów, ale nie jest jakoś specjalnie intrygujący, nie sprawia, że po zakończeniu chce się krzyknąć: „wow, to było coś!”. Na pewno jest odskocznią od czołowych polskich pisarzy, specjalizujących się w tworzeniu kryminałów. Wnosi świeży powiew na rynek literacki. Wyczuwam w Zbigniewie Zborowskim potencjał i jestem ciekawa pozostałych jego dzieł.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-07-2017 o godz 11:58 przez: Estrella
Autor powieści, Zbigniew Zborowski, prowadzi fabułę dwutorowo. Przedstawiona jest przeszłość i teraźniejszość, które w pewnej chwili się zazębiają. W przeszłości poznajemy historię rodziny Kochańskich oraz zapisków pewnego eksperymentu. W teraźniejszości towarzyszymy Bartoszowi Koneckiemu i całemu zespołowi śledczemu w rozwiązaniu tajemniczej śmierci doktorantki z Zakładu Fizyki Jądrowej. Jednocześnie wraz z postępami w śledztwie, krąg podejrzanych wcale się nie zawęża, a tajemnicze śmierci osób z najbliższego otoczenia mnożą kolejne pytania. „Skaza” to powieść, która nie od razu mnie zainteresowała. Z początku miałem pewne trudności przebić się przez pierwsze rozdziały, ponieważ wszystko było od siebie oddalone i pozbawione spójności. Lecz im dłużej zagłębiałem się w lekturze, tym poszczególne elementy układanki pasowały do siebie. Po tym wprowadzeniu akcja pędzi na złamanie karku, jednak jest kilka chwil, gdzie autor umiejętnie dawkuje emocje, dając chwile na złapanie oddechu. Bardzo dobrze czyta się rozdziały rozgrywające się w przeszłości, gdzie ukazana się trudna historia kilku pokoleń. W moim odczuciu to świetnie pokazuje jak historia narodów, to tak naprawdę historia pojedynczych ludzi, którzy znaleźli się w danym miejscu o danym czasie. I to jak przypadek przesądza o wielu sprawach. To co uwielbiam w kryminałach to dobra intryga, a tej w „Skazie” nie brakuje. Autor bawi się z czytelnikiem w kotka i myszkę co chwilę podsuwając kolejne tropy i fakty, aby następnie zbić je i skierować sprawę na nowe tory. Dawno nie czułem się tak manipulowany przez autora, a moje oceny i osądy były bardzo brutalnie weryfikowane. I bardzo mi się to podobało, ponieważ nie lubię, jak twórca niańczy czytelnika prowadząc go za rączkę przez całą fabułę. Tak samo jak podoba mi się brutalne traktowanie swoich bohaterów. Charaktery głównych postaci są bardzo precyzyjnie nakreślone, co daje mi, czytelnikowi, okazje do poznania całego wachlarza osobowości. Tutaj nie zobaczymy złych i dobrych gliniarzy, każdy ma coś na sumieniu. Najbardziej mi się podobała postać Bartka, przywróconego do działania w terenie po półrocznej przerwie. W głównej mierze musi sobie udowodnić, że wciąż nadaje się do tej pracy. Mozolnie z rozdziału na rozdział walczy ze swoimi demonami, niedoskonałościami które nawarstwiły się z powodu pewnego zdarzenia. Co do reszty postaci to widać, że żadna nie jest przypadkowo i każda odgrywa jakaś rolę w powieści. Podsumowując „Skaza” jest to świetna powieść kryminalna z historią w tle. Całość trzyma w napięciu, choć początek nie jest najmocniejszą stroną. Książkę mogę polecić wszystkim miłośnikom kryminałów, którzy nie boją się wychodzić po za swoją strefę komfortu, aby poznać niewygodną historię. Również polecam tym, którzy czerpią przyjemność z poznawania niedoskonałości swoich bohaterów. Dla mnie ta książka była pozytywnym zaskoczeniem. Bardzo dobrze bawiłem się odkrywając kolejne elementy układanki, a szybkość z jaką pochłaniałem kolejne rozdziały tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że to pudełko czekolady zostało przygotowane po mistrzowsku. http://mowmikate.blogspot.com/2017/07/przedpremierowo-zbigniew-zborowski-skaza.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-07-2017 o godz 19:12 przez: Sylwka
Jak to mówią „kto nie ryzykuje ten nie pije szampana”, więc odważyłam się! ;) No i żyję, ale możecie mi wierzyć, że wciąż się rozglądam się i jestem czujna (tak na wszelki wypadek). ;) Zginąć jeszcze przed premierą byłoby przecież troszkę nie na miejscu, więc wciąż z nadzieję, iż nie dopadnie mnie jednak ta przykra rzeczywistość, dlatego też przedstawiam książkę Zbigniewa Zborowskiego pod tytułem Skaza. Przedstawiam Państwu podkomisarza Bartosza Koneckiego. Gość miał ostatnio „trochę” problemów i musiał udać się na przymusowy kilkumiesięczny urlop. Jednak już powrócił i od razu trafiła mu się dość enigmatyczna sprawa. Młoda doktorantka Zakładu Fizyki Jądrowej została w bestialski sposób zamordowana we własnym mieszkaniu. Dodatkowo wszystkie znaki na niebie i ziemi sugerują, iż nie było do „klasyczne” morderstwo, lecz robota profesjonalisty. Jakby tego było mało nasz podkomisarz, ze względu na niedawne „przygody” jest na cenzurowanym i wszyscy patrzą mu na ręce. Ten jednak nie zwraca uwagi na wszystkie docinki i bez reszty angażuje się w śledztwo. Komu mogło zależeć na śmierci młodej doktorantki? Czy mimo problemów osobistych podkomisarzowi uda się rozwiązać sprawę? Muszę przyznać, iż dawno nie wkręciłam się aż tak w żaden kryminał. Początek po prostu mnie całkowicie pochłonął i zaskoczył. Jak to u mnie często bywa, zabrałam się z książką do kąpieli. Nawet się nie spostrzegłam, gdy woda zrobiła się zimna, a mąż dobijał się do drzwi z pytaniem, czy jest ze mną wszystko w porządku. 😊 A wszystkiemu winne retrospekcje ;) Dokładnie one. Chłonęłam śledztwo prowadzone przez podkomisarza Koneckiego i chciałam dowiedzieć się więcej. Z drugiej zaś strony chciałam przeskakiwać do wątku rodziny Kochańskich. Byłam ciekawa, w jaki sposób z obecnym śledztwem może wiązać się niewinnie wyglądająca rodzinna pamiątka. Muszę przyznać, iż autor fantastycznie połączył wątki przeszłości i teraźniejszości jednocześnie wodząc czytelnika za nos i nakierowując go na fałszywe tory. Postać głównego bohatera Bartosza Koneckiego również bardzo na plus. Wzbudza wiele emocji. Na początku nie wiemy dokładnie co było przyczyną jego załamania nerwowego. Powoli wraz z rozwojem akcji bohater uchyla nam rąbka tajemnicy. Widać również jak jego sytuacja życiowa i samopoczucie wpływają na śledztwo. Mimo maksymalnego skupienia sam bohater ma świadomość, że coś oczywistego mu umyka. Jedyne co mnie troszeczkę raziło podczas czytania to fakt, iż znowu dostajemy kolejnego „zdezelowanego” bohatera. Zaczyna powoli wątpić, czy da się jeszcze napisać kryminał bez bohatera po przejściach. ;) Podsumowując. Skaza Zbigniewa Zborowskiego to świetny, pełny zwrotów akcji kryminał połączony z nietypową historią z przeszłości. W moim odczuciu warto go przeczytać, a okazja do tego już niebawem, bo 2-go sierpnia. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-08-2017 o godz 12:45 przez: Ruda Recenzuje
Brutalne morderstwo, które okazuje się o wiele bardziej skomplikowane, niż można było się spodziewać. Kolejne tropy prowadzące policję na manowce. Przeszłość niepozwalająca o sobie zapomnieć. I detektyw, który nie odpuści. "Skaza" to umiejętne połączenie przeszłości z teraźniejszością, występujące pod postacią dwutorowej, żywej narracji. Autor stworzył swoją opowieść przeplatając bieżące wydarzenia z migawkami dotyczącymi tych sprzed lat. Taki sposób wprowadzania czytelnika w opowieść odpowiada mi najbardziej. Nie pozwala oderwać się od książki na dłuższą chwilę, dzięki niemu możemy również lepiej poznać bohaterów i ich motywy. A historia Zborowskiego intryguje od pierwszej chwili, zaczynając się od brutalnego morderstwa. Choć okrucieństwa i podłości na kolejnych stronach jest nieco mniej, akcja powieści nie zwalnia. Kolejne wątki, nowi podejrzani, zwroty akcji- te elementy sprawiają, że podążamy za autorem z wielkim zainteresowaniem i niecierpliwością, próbując zrozumieć o co chodzi w tej historii i na własną rękę dopasować do siebie wszystkie części układanki. Ważne miejsce zajmuje w książce solidne i drobiazgowe policyjne śledztwo. Funkcjonariusze muszą dojść do wszystkiego na własną rękę, nic nie zostaje im podane na tacy, a piętrzące się przeszkody wielokrotnie utrudniają prowadzenie sprawy. Kolejne strony prowadzą nas do rozwiązania zagadki konsekwentnie, choć powoli. Nie oznacza to bynajmniej, że tempo akcji jest wolne, zdecydowanie nie. Po prostu intryga stworzona przez Zborowskiego kryje o wiele więcej mrocznych tajemnic, niż mogłoby wydawać się na początku i nie łatwo jest odkryć wszystkie karty, zanim zrobi to na końcu autor. W powieści pojawia się sporo bohaterów, jednak na główny plan zdecydowanie wysuwa się detektyw Bartosz Konecki. To on szczególnie przypadł mi do gustu. Lubię powieściowe postaci zdeterminowane w dążeniu do celu i ukształtowane koszmarną przeszłością. Dzięki temu stają się one wyraziste, charyzmatyczne, pełne zapału i nieco mroczne, dokładnie tak jak nasz policjant. Pozostali bohaterzy także potrafili zaskoczyć i wzbudzali różnorodne emocje. W "Skazie" odnalazłam dokładnie te elementy, których obecność składa się na przyzwoity kryminał. Sprawę na tyle interesującą, by zatrzymała przy książce. Bohaterów lubiących swoją pracę, ale posiadających także coś poza nią. Ciekawą dwutorową narrację, pozwalającą inaczej popatrzeć na elementy powieściowej intrygi. Tyle mi wystarczy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-10-2017 o godz 14:55 przez: Monika Panfil
Dobre, bo polskie Wszystkim, którym wydaje się, że świetne kryminały powstają tylko zagranicą, a do stworzenia odpowiedniego klimatu potrzeba skandynawskiej natury, polecam nową książkę Zbigniewa Zborowskiego „Skaza”. To pierwsza część serii z podkomisarzem Koneckim. I z pewnością nie ostatnia. Zborowski udowadnia, że współczesna Polska to doskonałe tło do stworzenia historii trzymającej w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Dziwna śmierć, doktorantki Zakładu Fizyki Jądrowej odsłania tajemnicę, której korzenie sięgają czasów przedwojennych. Kto jest zabójcą i jakie mogły być jego motywacje? I co wspólnego z tym wszystkim ma Bolo Kochański – młody naukowiec, który dokonał przełomowego odkrycia, ale nie zostawił po sobie żadnych zapisków? Fabuła „Skazy” toczy się kilkutorowo. Przeplatające się wątki budują napięcie, choć niemal do końca nie dają odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Łapczywie pochłaniamy więc kolejne strony, chcąc poznać motywacje bohaterów i zrozumieć mechanizmy, które doprowadziły do śmierci niewinnych ofiar. Doskonała postać podkomisarza Koneckiego – człowieka, który przeżył załamanie nerwowe, stracił rodzinę, niemal wyleciał z policji i ma problem z kontrolowaniem agresji – świetnie wpisuje się w mroczny klimat kryminału. Z jednej strony Konecki jest na tyle wyrazisty, że zapada w pamięć każdego czytelnika, z drugiej – ma w sobie cechy sprawiające, że kibicujemy jego poczynaniom i wraz z nim próbujemy rozwikłać zagadkę tajemniczych zabójstw. Czym w moim odczuciu cechuje się dobry kryminał? Wciągającą fabułą, intrygującym szwarccharakterem, przenikliwym głównym bohaterem i zagadką, która nie daje się zbyt łatwo i szybko rozwikłać. To te elementy sprawiają, że książka wydaje się nam interesująca. A „Skaza” do takich należy. Podróż, w którą zabiera nas autor, jest wciągająca, pełna zwrotów akcji i pytań, na które stopniowo uzyskujemy odpowiedzi. Zgrabnie napisana, cechująca się surowym, „męskim” językiem, z pewnością przypadnie do gustu tym, którzy nie lubią przegadania i cenią sobie ten gatunek, jakim jest kryminał. „Skaza” to bardzo dobra lektura, po której, zapewniam, będziemy mieć ochotę na więcej Zborowskiego i więcej podkomisarza Koneckiego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-07-2017 o godz 13:23 przez: Anna Kaczmar
W najnowszej powieści Zbigniew Zborowski proponuje czytelnikowi połączenie współczesnej sprawy kryminalnej z przejmującą historią rodziny rozciągniętą w perspektywie wielu lat począwszy od 1934 roku i powiązaną z eksperymentami niejakiego Bola Kochańskiego, asystenta w Katedrze Fizyki Eksperymentalnej Uniwersytetu we Lwowie. Znaczącą rolę w retrospektywnej części powieści spełnia tajemniczy dziennik przekazywany z pokolenia na pokolenie, który podróżuje niemalże przez cały świat i staje się obiektem zainteresowania służ wywiadowczych. Spisany w języku polskim stanowi dla obcokrajowców zagadkę i budzi przypuszczenia, że zawiera tajne zaszyfrowane informacje, które mogą wpłynąć na losy świata. Jaka jest jego prawdziwa historia i co zawiera? Tego nie mogę zdradzić. Powieść Zborowskiego należy czytać z ogromną uwagą i w skupieniu. Początkowo autor ,,bombarduje” czytelnika różnymi planami czasowymi i miejscami akcji oraz mnogością postaci, co może nieco utrudniać wciągnięcie się w fabułę. Ale wraz z rozwojem akcji i powolnym wypełnianiem miejsc niedookreślonych retrospekcje okazują się doskonale uzupełniać współczesne śledztwo Koneckiego. Autor sięgnął po rozpowszechniony i troszkę oklepany model policyjnego funkcjonariusza, który po osobistej traumie stara się powrócić do zawodu i udowodnić, że nadal potrafi dobrze wykonywać swoją pracę. Wcześniej młody podkomisarz odznaczał się bystrością umysłu oraz fotograficzną pamięcią, a obecnie jest byłym alkoholikiem, który próbował odebrać sobie życie. Czy sprawa morderstwa doktorantki sprawi, że znów zaangażuje się w rozwiązywanie kryminalnych zagadek i swoją przenikliwością zaskoczy kolegów? Na uwagę zasługują kreacje bohaterów drugoplanowych, a zwłaszcza postaci z retrospekcji. Są to silne kobiety, które walczą z męską dominacją oraz mężczyźni, którzy próbują rozpocząć spokojne i ustabilizowane życie po wojennych przeżyciach. W tych osobistych dramatach czytelnik może zauważyć pokłosie wielu ważnych wydarzeń historycznych oraz wspomnienia własnej rodziny.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-07-2017 o godz 11:49 przez: Margarita
„Skaza” to kryminał, którego akcja dzieje się w przeszłości i teraźniejszości. Dwa wątki, które autor ze sobą w umiejętny sposób splata, nadają książce interesującego pędu. Jeden z wątków rozgrywa się we współczesnej Warszawie. Podkomisarz Konecki, młody policjant, na którego przeszłości kładą się cieniem traumatyczne przeżycia sprzed kilku miesięcy, zostaje wezwany do warszawskiej kamienicy, w której została zamordowana młoda pracownica Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego, Zofia Pogoda. Stołeczna policja nie ma żadnych poszlak, żadnych świadków. Śledztwo prowadzone jest „po omacku”. Wkrótce w podobny sposób giną kolejni mieszkańcy Stolicy, którzy w luźny sposób byli powiązani z Pogodą lub śledztwem. Drugi wątek ciągnie się w czasie i przestrzeni od przedwojennego Lwowa, przez radzieckie gułagi, Izrael, Iran i Syrię, aby spleść się ze śledztwem prowadzonym w Warszawie. Jaki związek z prowadzonym śledztwem może mieć wypadek w laboratorium Katedry Fizyki Eksperymentalnej we Lwowie sprzed ponad 70 lat? Teoretycznie nic, a może jednak? Autor sprytnie wykorzystuje znane z kryminałów (zarówno książkowych jak i telewizyjnych) stereotypy – główny śledczy, ciężko doświadczony przez los. Nieufność kolegów i zwierzchników do jego osądów. Męski szowinizm w szeregach policji. Gry wywiadów. Polskie uprzedzenia w stosunku do Rosjan. Wszystko to znajdziemy w „Skazie”. Jedynym minusem (takim malutkim), była w niektórych momentach zbyt przewidywalna fabuła. Mimo wszystko, uważam, że „Skaza” autorstwa Zbigniewa Zborowskiego to dobrze napisany i trzymający w napięciu kryminał. I nie przerażajcie się, po przeczytaniu kilku stron książki, że żeby ją zrozumieć potrzebny Wam będzie zaawansowany kurs fizyki – fizyka, jest tylko wspomniana, żadnych skomplikowanych wzorów nie będzie. Zgodnie z zapowiedzią z okładki ksiązki, jest to pierwszy tom cyklu o Koneckim, którego niniejszym wierną fanką się stałam. I przyznam szczerze, że już nie mogę doczekać się kolejnych tomów. Moja subiektywna ocena 4/5.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
19-08-2017 o godz 17:12 przez: Pinko
Doktorantka Wydziału Fizyki, Zofia Pogoda, umiera we własnym mieszkaniu. Może nie byłaby to tajemnicza, niespotykana śmierć, gdyby kobieta nie została zamordowana- torturowana i zabita. Morderca zdaje się być nieuchwytnym; nikt nic nie widział, nic nie słyszał. Jednak jest ktoś, kto pragnie odpokutować dawne winy. I dorwać wszystkich winnych tego świata. Bartosz Konecki, po długiej przerwie, rusza tropem mordercy. Kłody pod nogi rzuca mu nie tylko jego miejsce pracy, ale i własne demony. Jak długo można żyć, będąc omotanym przez poczucie winy? Bardzo dużo pozytywnych recenzji Skazy spotykałam na różnych blogach, tak więc moja ciekawość rosła. No i postanowiłam również się skusić. I przyznam, że spodziewałam się zupełnie innej historii. Wiele lat temu młody fizyk, Bolo Kochański, przeprowadzając kolejne doświadczenie, doprowadził do wybuchu, w którym zginął. Jako pamiątkę po zmarłym rodzina otrzymała notes, pełen dziwnych wzorów i formułek. Nikt nie wiedział, jaki skarb skrywa ten mały przedmiot. Skarb, dla którego kolejne pokolenia były gotowe nawzajem się pozabijać. Pan Zborowski serwuje nam długą podróż w przeszłość, dzięki której poznajemy twórcę notatnika, ale i losy jego najbliższych. Co więcej, na rodzinie Kochańskich się nie kończy- po kolei opisano wszystkich właścicieli małego zeszyciku i ich życie, aż do ostatniego. Jest to spore ułatwienie dla czytelnika, bowiem możemy jeszcze lepiej zagłębić się w tę historię o tak niszczycielskiej mocy. Jednocześnie towarzyszymy Bartkowi Koneckiemu podczas prób uchwycenia sprawcy morderstwa, ponownego wpasowania się w policyjne szeregi. Nie powiem, tajemnica głównego bohatera intrygowała mnie, skłaniając do szybszego czytania. Dlaczego więc spodziewałam się czegoś innego? Cóż, raczej nie myślałam, że dostanę mieszankę gangstersko- spiskową. Raczej stawiałabym na psychopatycznego mordercę- zdecydowanie mój gust. Mimo tego Skazę przeczytałam bardzo szybko i -co oczywiste- nie żałuję spędzonego z nią czasu. Czytajcie więc!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
19-01-2018 o godz 14:25 przez: Inula87
W książce "Skaza" fabuła rozgrywana jest w dwóch płaszczyznach czasowych. Cofamy się do lat 30, by poznać dzieje rodziny Kochańskich i ich jakże cennej pamiątki rodzinnej - niepozornego notesu. Później przeniesieni zostajemy do teraźniejszości, na jedno z warszawskich osiedli, na którym dochodzi do morderstwa młodej kobiety. Doktorantka na Wydziale Fizyki Jądrowej zostaje zamordowana w bardzo finezyjny sposób. Śledztwo prowadzi Bartosz Konecki - policjant z Komendy Stołecznej Policji. Jest to mężczyzna po przejściach, niedocenianych przez współpracowników, walczący z nałogiem i swoimi demonami. Do tego śledztwo wcale nie jest  łatwe. Z czasem krąg podejrzanych wcale się nie zawęża a kolejne pytanie tylko się mnożą. Konecki musi wykazać się ogromną inteligencją i dociekliwością, aby zauwazyć pewne zależności. Wraz z kolejnymi rozdziałami okazuje się, że dwa z pozoru nie związane ze sobą wątki doktorantki i notesu, mają bardzo dużo wspólnego. Wątki prowadzone są równolegle, a autor bardzo sprytnie łączy je w całość. Nie możemy zarzucić mu przewidywalności. Wręcz przeciwnie - niejednokrotnie zaskakuje kolejnymi zwrotami akcji i intrygami, wodzi za nos podsuwając kolejne fałszywe tropy. Duży plus za to oraz za udane połączenie kilku płaszczyzn czasowych. Historia trzyma w napięciu do ostatnich stron i przyznaję, że nie wpadałabym na takie zakończenie. "Skaza" czyta się sama, napisana jest z dużą dawką luzu i humoru. Choć początek wymaga sporego skupienia ze względu na ilość informacji, postaci i skomplikowanych terminów jakimi zasypuje nas autor, to później idzie już jednym tchem. "Skaza" to moje pierwsze, ale zdecydowanie nie ostatnie spotkanie ze Zbigniewem Zborowskim. Polecam wszystkim lubiącym dobre kryminały, zwłaszcza te z nutką historii w tle. A sama z niecierpliwością czekam na kolejny tom z komisarzem Koneckim w roli głównej. / http://www.inulec-reads.pl/ /
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
02-08-2017 o godz 22:09 przez: jutka
Po japońskiej próbie zdetronizowania skandynawskiego kryminału, przyszedł czas na coś z rodzimego podwórka. Pora na „Skazę” Zbigniewa Zborowskiego, zapowiadaną jako pierwsza część porywającej serii kryminalnej z podkomisarzem Koneckim w roli głównej. Jak na mroczną historię przystało, trup pojawia się już na samym początku. Śmierć zadana przemyślanie, przez ukłucie ostrym narzędziem najsłabiej osłoniętego punktu kręgosłupa szyjnego. I od razu wiadomo, że morderca to nie byle kto i dotrzeć do niego łatwo nie będzie. Do rozwikłania zagadki w pierwszym szeregu ustawia się podkomisarz Bartosz Konecki. Dużym plusem jest dwutorowe prowadzenie fabuły, czyli to co się dzieje w Warszawie w trakcie śledztwa oraz tło historyczne do tajemniczego notesiku sprzed lat. Gdyby fabuła opierała się na przygodach i rozterkach dzielnych warszawskich policjantów, książka zwyczajnie byłaby nudna, ot taki zwyczajny kryminał. Przeskakiwanie w czasie powoduje, że czyta się lekko, a kolejne rozdziały wciągają. Początkowo może przerażać brak spójności między przeszłością a teraźniejszością, spokojnie - na koniec wszystko się łączy i wyjaśnia. Na uwagę zasługuje też fakt, że w powieści nic nie jest przesłodzone. Policjant czasem zaklnie, napije się wódki i prześpi z nieznajomą. Do tego i przeszłość nie jest bajeczna, a czas teraźniejszy to moment wychodzenia na prostą. Bohaterowie po drugiej stronie barykady prowadzą szemrane interesy, knują i spiskują. Intryga pierwsza klasa. Może trochę irytować pojawienie się ruskich jako tych złych, że o wątku terrorystycznym nie wspomnę. „Skaza” to dobrze skonstruowana i przemyślana kryminalna historia. Od razu wiadomo kto jest kim, bohaterowie są kreśleni krótko i treściwie. Intryga, z mocnym zaskakującym zwrotem zaskakuje – przekonajcie się sami. Tylko ten przesłodzony epilog nie pasuje do całości. Podsumowując, dobry kryminał na letnie wieczory.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
31-07-2017 o godz 11:47 przez: Pani Lecter
Głównym bohaterem książki Zborowskiego jest typowy glina. Przeżył rodzinną tragedię, wrócił do pracy, ale nie może się na niej skupić, bo blizny jeszcze nie zastąpiły ran. W "Skazie" jest to trochę irytujące, może zbyt często wtrącane, ale nie na tyle, by bezpośrednio wpływało na odbiór książki. Książka Zborowskiego to kryminał, w którym mało kryminału. Znalezione zostaje ciało młodej doktorantki. Wydarzenia z teraźniejszości przeplatane są tymi z przeszłości. Zdaje mi się, że tych minionych jest nawet więcej. Sprawa tajemnicy rodziny Kochańskich ciągnie się od pokoleń, ale nie musieliśmy aż tak ogólnikowo czytać o dziadkach, pradziadkach, wujkach i prawujkach (o ile coś takiego istnieje) głównej-niegłównej bohaterki. Pisarz próbował zaskakiwać nas tożsamością sprawców, a także personaliami niektórych bohaterów, ale równocześnie dawał tyle wskazówek, że ciężko było się nie domyślić o kogo chodzi. Dlatego też nie zdziwiło mnie zakończenie, które ja widzę na ekranach telewizorów, o 20:15 na Polsacie (a raczej o 22, bo właśnie wtedy pojawiają się finały z wystrzałami, płonącymi domami, itd.) Zbigniew Zborowski zbudował z jednej strony ciekawą, a z drugiej nudną opowieść. Ciekawy jest sam zamysł, ukazanie państw takich jak Irak, Rosja, etc., a także przytoczenie historycznych zdarzeń. Niestety nudno jest w śledztwie, którego w tej książce jest bardzo mało, jak na kryminał, nazwałabym tę książkę raczej thrillerem. Nie jestem zachwycona tą książką, ale udało mi się przeczytać ją w jeden dzień i liczę na to, że w kolejnym tomie, pan Zborowski bardziej mnie zaskoczy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-11-2017 o godz 19:30 przez: dominikar6
„Jej duszę szpeciła skaza”. Zbigniew Zborowski ma w swoim dorobku kilka książek, jednak „Skaza” była dla mnie pierwszą, którą przeczytałam. Moim zdaniem w tej powieści czerpał ze swoich doświadczeń: na granicy pakistańsko-afgańskiej kupił pistolet, który przemycił przez Chiny i Rosję, z Maroka wracał pod pokładem statku przewożącego chemikalia. Był wolontariuszem wydziału genetyki Uniwersytetu w Guadalajarze. Co przyciągnęło mnie w fabule? Na pewno podkomisarz Bartosz Konecki, który niczym Harry Hole rozwiązuje tajemniczą sprawę morderstwa młodej doktorantki fizyki jądrowej - Zofii Pogody. Czy przedwojenne odkrycie naukowców ma z nim jakiś związek? Dlaczego mały zmięty notes niesie śmierć? Te pytania pewnie zadają sobie wszyscy, czytający. Ja także. Lektura, jak tylko mnie wciągnęła, trzymała w napięciu do ostatniej strony. Nie spodziewałam się takiego zakończenia, a na pewno kto stoi morderstwami. Myślę, że i wy będziecie zaskoczeni. To dobrze, bo czyni to książkę jeszcze ciekawszą. Zauważyliście, że nawiązałam do pewnego, kultowego już, gliniarza? Tak, to Harry Hole spod pióra znakomitego Jo Nesbo. Przypomina mi Koneckiego, ponieważ obaj mają za sobą rodzinne przejścia, nie są ideałami oraz ich śledztwa są dość niecodzienne. Oczywiście dla mnie, jak i dla wielu z Was to duża zaleta. Może Wy znajdziecie swoje porównania lub całkiem się ze mną nie zgodzicie? Zobaczymy. Zachęcam wszystkich fanów kryminałów po sięgnięcie po coś polskiego. Nie samą Skandynawią człowiek żyje.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-08-2017 o godz 11:12 przez: Melody
„Skaza” jest moim debiutem, jeżeli chodzi o spotkanie z twórczością Zbigniewa Zborowskiego. Zgodnie z tym, co podane jest w opisie, przygotowałam się na historię, która faktycznie nie pozwoli mi spać po nocach. Rzeczywiście jedną noc nie przespałam, ale dodatkowo „zawaliłam” jedno sobotnie popołudnie! Ale co tam, wszystko inne mogło poczekać:) Historia prowadzona jest w kilku liniach czasowych, cofamy się lata w przeszłość, by po chwili pojawić się w obecnych czasach. Osobiście lubię taki mix, dzięki któremu, akcja naprawdę jest ciekawa. Podkomisarz Bartosz Konecki wraca z przymusowego urlopu, na który wysłały go dramatyczne przeżycia osobiste. Niemal od razu dostaje niełatwą sprawę śmierdzi młodej doktorantki z Zakładu Fizyki Jądrowej. Ofiara została pozbawiona życia ewidentnie przez osobę, która doskonale wiedziała jak skutecznie zabić. Po niej pojawiają się kolejne ofiary a cała akcja dynamicznie biegnie do przodu nie oszczędzając bohaterów. Przypadek śmierci młodej kobiety także powiązany ze śmiercą młodego fizyka, jednak ta śmierć miała miejsce wiele lat temu ... Moim zdaniem jest to naprawdę dobra książka, której warto poświęcić uwagę. Czyta się ją lekko, aczkolwiek nie jest przez to banalna. Główny bohater został ciekawie zbudowany, czytelnik nie od razu dostaje wszystkie informacje dotyczące jego przeżyć i problemów, dzięki czemu napięcie czytającego wzrasta z każdą pochłanianą strona :) Polecam Wam tą książkę, ja się przy niej absolutnie nie nudziłam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-08-2017 o godz 10:54 przez: Malinka94
Zbigniew Zborowski w swej książce przenosi czytelnika do Warszawy, gdzie na jednym z osiedli dochodzi do morderstwa doktorantki Fizyki Jądrowej, zamordowanej w specyficzny i bardzo profesjonalny sposób. Z każdą kolejną stroną dowiadujemy się także, co działo się w przeszłości, i jakie powiązania mogą mieć ze śmiercią denatki, a wszystko sprowadza się do małego notatnika, a każdy, kto znajdzie się w jego posiadaniu jest w wielkim niebezpieczeństwie. Nie wiedziałam, czego się spodziewać po tej książce, jednak muszę przyznać, że pozytywnie się zaskoczyłam, bo tajemnica, powiązania z przeszłością idealnie ze sobą współgrały i uzupełniały. Dawno tak się nie wciągnęłam w kryminał, bo miał w sobie to „coś”, co ma siłę przyciągania! Właściwie to książka czytała się sama, na jednym tchu, bo chce się więcej i więcej, a ja w szczególności chciałam poznawać historię rodziny Kochańskich na przestrzeni lat, no czekałam na to na każdej stronie! Gorąco zachęcam, bo mam takie małe wrażenie, że polscy autorzy kryminałów zaczynają niemalże dorównywać tym zagranicznym, a w myśl przysłowia „Cudze chwalicie, swego nie znacie” myślę, że warto poznać tę historię.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-10-2017 o godz 16:51 przez: Anonim
"Morderstwo. Nagie zwłoki kobiety znalezione w kałuży krwi w salonie jej mieszkania. Rany cięte, które nie są przyczyną śmierci, jest nią uderzenie w zagłębienie pod potylicą – najsłabiej osłonięty punkt kręgosłupa szyjnego. To nie przypadek, tak zabija fachowiec." Kto i dlaczego zabił panią doktor Zakładu Fizyki Jądrowej? Skaza... coś na początku myślałem, że będzie coś w stylu Sherlocka, jednak nie... No książkę czyta się dość lekko, szybko, momentami miałem wrażenie, że zaraz wyrzucę przez okno, książka jest ciekawa, ale nie jest przeznaczona dla osób, które uwielbiają szybką akcję, od razu wrzucenie w wichr tajemniczości.. Momenatmi się gubiłem, bo w książce było przestawione przeszłość i teraźniejszość, ale czym bardziej się zagłębiałem zaczynałem rozumieć, że obie sprawy są ze sobą jakoś powiązane, mają coś wspólnego. Moim zdaniem jest to naprawdę dobra książka, której warto poświęcić uwagę, ale momentami może zanudzać, więc trzeba przeboleć :D
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-07-2017 o godz 10:01 przez: Granna
Zborowski tworzy barwną historię naszpikowaną doskonałym słownictwem i bogactwem szczegółów. Książkę czyta się dobrze, wątki mają sens i szybko posuwają fabułę do przodu. Mam zastrzeżenia do wątku głównego bohatera. Autor kilkakrotnie tajemniczo nawiązuje do sytuacji, w jakiej znalazł się Bartek i do wynikających, w związku z tym przypadłości. Kiedy w końcu dowiadujemy się co się wydarzyło, poczułam rozczarowanie. Może nie samym pomysłem autora, ile przedstawieniem całej opowieści, która została sprowadzona tylko do kilku linijek. Średnio podobał mi się również układ książki, już trochę banalny ... Pomiędzy aktualnymi wydarzeniami mamy retrospekcje, które opowiadają odrębną historię przedwojennej dziewczynki i jej rodziny. Wątek poboczny finalnie splata się z główną fabułą, niemniej jednak łatwo pogubić się w skompikowanej historii rodu Hanny Kochańskiej. Niemniej jednak kryminał Zborowskiego to dobra pozycja, książka wciąga i trzyma w napięciu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-08-2017 o godz 20:15 przez: Sylwia
Lubisz kryminały z nutką historii w tle? W takim razie ta książka jest dla Ciebie! Akcja książki rozgrywa się w dwóch płaszczyznach czasowych. Przedstawia losy kolejnych członków rody Kochańskich, a także ich rodzinnej pamiątki-notesu, co dzieje się w latach 30 dwudziestego wieku. Przedstawia także czasy ówczesne, gdzie prowadzone jest policyjne śledztwo, dotyczące serii zabójstw. Autor w ciekawy sposób łączy ze sobą te dwa wątki, które ostatecznie splatają się w całość. Książka zawiera bardzo dużo informacji, co wymaga od czytelnika dużego skupienia przy jej czytaniu, dzięki czemu może on bardziej zagłębić się w wydarzenia w niej przedstawione. Książkę „Skaza” czyta się bardzo dobrze, jednak wymaga od czytelnika dużo zaangażowania. Jest w niej mnóstwo zwrotów akcji, a także bohaterów. Książka jest ciekawa, sprawnie łączy dwa z pozoru różne wątki, które pozwalają na rozwikłanie zagadki tajemniczej zbrodni. Serdecznie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Ty albo żadna Kordel Magdalena
4.8/5
28,55 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Sielanki Saunders George
5/5
31,81 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Tajemna historia Tartt Donna
4.7/5
35,87 zł
54,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Japoński wachlarz Bator Joanna
5/5
39,26 zł
54,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Sto pociech Szymborska Wisława
4.9/5
19,20 zł
29,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Gorzko, gorzko Bator Joanna
4.5/5
34,88 zł
54,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Szczygieł Tartt Donna
4.6/5
37,93 zł
59,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Sklepy cynamonowe Schulz Bruno
5/5
28,49 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa 10 grudnia Saunders George
5/5
31,80 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Komedie Shakespeare William
5/5
66,72 zł
89,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Różaniec Ryś Grzegorz
5/5
21,75 zł
32,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego