Siedem listów z Paryża (okładka miękka)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Samantha Vérant odnajduje w końcu miłość swojego życia – w dwadzieścia lat po pierwszym spotkaniu.

Jako dziewiętnastolatka, podczas podróży po Europie, Samantha poznała Jean-Luca – przystojnego Francuza, specjalistę od astronautyki. Spędzili razem jedną dobę, włócząc się po ulicach Paryża. Gdy wróciła do domu, Jean-Luc przysłał jej siedem pięknych listów miłosnych. Ona jednak mu nie odpisywała.

Dwie dekady później, stojąc na progu rozwodu i zastanawiając się, co w jej życiu poszło nie tak, Samantha odnajduje stare listy od Jean-Luca. Z pomocą internetu odnajduje go, żeby mu przesłać zaległe przeprosiny. Wkrótce się okazuje, że łączące ich uczucie jest wciąż równie silne jak wtedy, gdy zostawiła go samego na peronie paryskiego dworca.

Samantha zdaje sobie sprawę, że wyjazd do Francji, żeby spotkać się tam z mężczyzną, z którym spędziła tylko jeden słoneczny i namiętny dzień, to szaleństwo, ale to na takie właśnie szaleństwo czekała całe życie.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Siedem listów z Paryża
Tytuł oryginalny: Seven Letters From Paris
Autor: Verant Samantha
Tłumaczenie: Wilga Agnieszka
Wydawnictwo: Wydawnictwo MUZA S.A.
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 368
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-06-08
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 35 x 205 x 8
Indeks: 19463919
 
średnia 4,2
5
6
4
4
3
1
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
7 recenzji
4/5
24-06-2016 o godz 15:20 przez: Porozmawiajmy o książkach
Jestem romantyczką, a choć XXI wiek często drwi z romantyzmu, to ja się tego nie wstydzę. Chociaż każda historia miłosna ma swój urok i głębię, to czasem dowiadujemy się o takich, które wzruszają i zwalają z nóg. Taka jest właśnie historia Samanthy i Jean-Luca.
Ona była młoda, gdy go poznała. On był od niej siedem lat starszy, bardzo przystojny i inteligentny. Samantha nie analizowała tego, co wtedy się działo, tylko po prostu dała się wciągnąć w krótką znajomość z tym pociągającym Francuzem. Patrząc zdroworozsądkowo na wydarzenia z tamtego pamiętnego dnia Samantha i Tracey zachowały się wyjątkowo nieostrożnie, pozwalając się oprowadzać przez całą noc dwóm nieznanym i do tego starszym chłopakom. W dzisiejszych czasach zapewne wiele młodych kobiet zaczęłoby się zastanawiać, czy ten nieznany człowiek, nawet jeśli bardzo pociągający, nie jest niebezpieczny. Możliwe, że w tym przypadku naprawdę do głosu doszło przeznaczenie i właśnie dlatego wydarzenia potoczyły się tak, jak się potoczyły.
Listy Jean-Luca, które Samantha przytoczyła w swojej autobiografii były tak piękne, że płakałam przy nich bez żadnych hamulców. Francuzi uważani są za mężczyzn bardzo romantycznych i namiętnych, a Jean-Luc w pełni udowodnił prawdziwość tego twierdzenia.
Fascynujące było dla mnie także to, że czytając tą książkę mogłam na bieżąco sprawdzać wszystko o czym pisała Samantha w Internecie. Fakt, że tak piękna i romantyczna historia wydarzyła się naprawdę uświadomił mi, że czasem życie pisze najlepsze scenariusze, których nawet najbardziej wybujała fikcja literacka nie jest w stanie przysłonić.
Chociaż wiedziałam, że w dniu dzisiejszym Samantha i Jean-Luc są szczęśliwym małżeństwem, to możliwość kroczenia ścieżkami pamięci Samanthy była dla mnie niesamowitym przeżyciem. Z łatwością dawałam się porwać opisywanym przez nią emocjom, a jednocześnie nie potrafiłam nadziwić się temu, jak to możliwe, że uczucie rozbudzone w nich w ciągu dwudziestu czterech godzin było w stanie przetrwać dwadzieścia lat. Jeśli ta historia nie jest dowodem na to, że istnieje coś takiego jak przeznaczenie, to nie wiem co innego mogłoby to potwierdzać. Ona i on byli sobie pisani, nie ma innej możliwości, bo udało im się pokonań olbrzymią przepaść czasu, barierę językową i kulturową. Przede wszystkim Samantha była gotowa pokonać strach. Musiała mieć w sobie dość odwagi, by napisać po dwudziestu latach do Jean-Luca, ale jeszcze bardziej nieustraszona musiała być, by wsiąść w samolot do Francji i polecieć na spotkanie z mężczyzną, którego nie widziała przez dwie dekady. Czy każda kobieta byłaby gotowa na taki wyczyn? Wątpię.
Autorka otworzyła nam drzwi do swojej prywatności. Zaryzykowała, że ludzie będą ją osądzać i komentować to, co robiła. Napisała szczerze o swoich uczuciach, przemyśleniach... Przedstawiła swoją historię spójnie, ciekawie i pięknie, a przy tym lojalnie uprzedziła, że pewne intymne wydarzenia zachowała dla siebie, a ja całkowicie ją rozumiem. Możliwość wniknięcia w przeszłość tak odważnej kobiety było doświadczeniem niesamowitym!
Wspaniała historia Samanthy i Jean-Luca otworzyła mi oczy na nowy gatunek literacki, wzruszyła do łez i zafascynowała od pierwszej do ostatniej strony. Niesamowitym doświadczeniem było kroczyć tymi samymi ścieżkami, którymi przed laty kroczyła ona i miłość jej życia poznana całkowicie przypadkiem. Prawdziwość tej historii sprawiła, że wszystko to jakoś bardziej na mnie wpłynęło, osiadło w mojej pamięci i sercu. Warto czytać tak dobrze napisane, tak szczere i piękne autobiografie, bo one uświadamiają, że w naszym świecie istnieje magia, przeznaczenie i miłość gotowa przetrwać lata. Polecam każdej kobiecie, młodszej czy starszej... każdej.
Piękna okładka, Paryż, niecodzienna i prawdziwa historia miłosna: czego chcieć więcej?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-06-2016 o godz 14:16 przez: Natalia Zdziebłowska
Samantha Verant przeżywa wspaniały czas w Paryżu. Tam, jako młoda dziewczyna poznaje Jeana- Luca, z którym spędza jeden dzień. Jest to na tyle żywy i romantyczny czas, że obydwoje się w sobie zakochują. Jednak nie dane jest im dalej żyć, a Samantha stara się całkowicie zapomnieć o chłopaku z wakacji. Jean-Luc jednak nie zapomina. Chłopak śle do niej listy miłosne na które kobieta nie odpowiada.
Mijają lata, które niosą w życiu Samanthy wiele burz. W życiu tych dwojga pojawiają się inni ludzie, inne małżeństwa i niepowodzenia. Po latach spędzonych osobno, Samantha i Jean- Luca ponownie się ze sobą spotykają.
Jak to wydarzenie wpłynie na ich życie?

Pierwsza moja ocena tej pozycji to wielkie niedowierzanie. Po opisie stwierdziłam, że to kolejne love story czyli lekka obyczajówka - coś dla mnie. Kiedy jednak odkryłam, że powieść ta jest napisana na faktach autentycznych pomyślałam " o jejć". Troszkę się przestraszyłam, ponieważ nie wiedziałam co może znajdować się pod tą okładką. Zaczęłam się w nią zagłębiać stopniowo. Najpierw szło mi to nieco powoli i z lekkim uporem, ale później zaczęłam bardziej stapiać się z autorką i jej historią.

Autorka książki i zarazem główna bohaterka, jest kobietą w wieku, w którym doświadczyła wiele pozytywów ale i błędów życia. Jako młoda kobieta poznała Jeana-Luca, który skradł jej jeden dzień a zarazem całe serce. Autorka doskonale opisuje swoje przeżycia przed spotkaniem tajemniczego Francuza a zarazem czas kiedy musiała wrócić do swojego kraju i żyć wspomnieniami o nim. Bardzo urzekła mnie romantyczna natura Jeana-Luca, który pisał do niej listy i wytrwale dążył do ich ponownego spotkania. Wielkim żalem patrzyłam na to, jak autorka nie chciała by to co było między nimi, rozkwitło. Nic dziwnego, że życie nie poukładało się jej tak, jakby chciała. Wydaje mi się, że takiego człowieka o którym wie się, że to ten jedyny, spotyka się tylko raz w życiu i nie powinno się przegapić takiej szansy.
""Nigdy wcześniej nikt w tak krótkim czasie nie otworzył mojego serca. Przy Tobie cały mój arsenał środków bezpieczeństwa rozpadł się na tysiące kawałków"
Bardzo przykuły moją uwagę listy Jeana, które są takie piękne i prawdziwe. Płynące z ich stron emocje i uczucia powodowały w moim sercu wielki zamęt. Przy tej lekturze mamy chwile wzruszenia ale i niepohamowanego uśmiechu. Jej lekkość i prawdziwość przywiera do stron i pozwala czytelnikowi na bardzo wiele pozytywnych wrażeń. Mnie ta pozycja całkowicie porwała i bardzo cieszę się, że dałam jej szansę. Mało jest takich książek, a ja rzadko czytam autobiografię, ale ta pozycja to czysta przyjemność. Takie powieści mogę czytać i czytać...

Oczywiście zakończenie nie jest nam mało znane, i chociaż już na początku książki wiemy co będzie dalej to mimo wszystko polecam do niej zajrzeć. Pełnia uczuć i cały szereg pozytywnych wydarzeń powoduje pozytywne rozmyślenie o własnym życiu. Polecam lekturę romantyczkom i kobietom, które nie obawiają się płakać przy tak wzruszających lekturach! Na te słoneczne dni ta Paryska opowieść jest fenomenalna!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
02-08-2016 o godz 13:33 przez: Magdalena Matraszek
Książki z Paryżem w tle zawsze przyciągają moją uwagę. Mam słabość do wszystkiego, co związane jest z Francją i nie zamierzam tego ukrywać. A Paryż ma szczególne miejsce w moim sercu. Czytam więc kolejne historie z zapartym tchem i próbuję uchwycić obraz miasta, które tak mocno zapadło mi w pamięci. Paryż się zmienia, Paryż nigdy nie ma końca. Jest jak żywa istota, pulsuje życiem, miłością, najskrytszymi pragnieniami.

"Siedem listów z Paryża" to debiutancka, autobiograficzna powieść Samanthy Verant, która miała swoją premierę w czerwcu nakładem Wydawnictwa Muza. Jest to opowieść przeznaczeniu, o tym że nic nie dzieje się przez przypadek i że prawdziwa miłość zawsze nas znajdzie, nawet po 20 latach milczenia.

Historia ciekawa, zwłaszcza że wydarzyła się naprawdę. Dwoje młodych ludzi poznaje się przypadkiem w paryskiej restauracji i spędza ze sobą magiczną noc w mieście świateł. Ona Amerykanka, on Francuz. Wiele ich dzieli, ale jak się okazuje jeszcze więcej łączy. Gdy małżeństwo Samanthy rozpada się, a ona w wieku 40 lat staje na życiowym zakręcie, odżywają w niej wspomnienia o przystojnym Francuzie i jego siedmiu listach pełnych czułości. Listach, na które nigdy nie odpowiedziała.

Musiała dojrzeć do odważnych zmian w życiu. Musiała najpierw wszystko stracić, by zrozumieć jak wiele może zyskać ufając intuicji. Musiała poznać swoją wartość i uwierzyć w siebie, zwłaszcza gdy słabe relacje rodzinne latami podkopywały jej samoocenę. Samatha potrzebowała aż 20 lat, by podjąć tę najważniejszą decyzję, choć już od pierwszej chwili czuła że mężczyzna, którego spotkała w Paryżu, jest wyjątkowy. Zagubiona, oszołomiona, nie ufała swoim uczuciom. Przeznaczenie okazało się jednak cierpliwe i doprowadziło do szczęśliwego zakończenia. Brzmi nieco naiwnie i banalnie? Ale takie przecież jest życie. Proste. I dlatego pisze najlepsze scenariusze.

Wszystko byłoby dobrze, byłaby to naprawdę ciekawa powieść, gdyby nie fakt, że już na początku autorka zdradza jej zakończenie. Wiemy, że Samantha odnajdzie Jean-Luca. Nie ma żadnych zwrotów akcji, żadnych przeszkód, komplikacji, wszystko toczy się jak po maśle. Czytamy więc bez zaangażowania, nie ma komu kibicować, nie ma co snuć domysłów, wyobraźnia nie ma nad czym pracować. I choć język i styl powieści miło mnie zaskoczyły, to jednak zbyt przewidywalna fabuła rozczarowała.

Nie zmienia to jednak faktu, że książka jest lekka i przyjemna w odbiorze. Bohaterowie budzą sympatię i gdzieś w tyle głowy słyszymy lekką nutkę zazdrości. Kto nie chciałby przeżyć tak romantycznej historii pełnej namiętności i to z Paryżem w tle! Jeżeli więc szukasz niezobowiązującej lektury na letnie wieczory, to sięgnij po "Siedem listów z Paryża".
https://subiektywnieoliteraturze.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-06-2016 o godz 14:50 przez: Livingbooksx
Obecnie na rynku wydawniczym znajduje się wiele historii miłosnych, pełnych wzlotów i upadków, tragedii oraz wielkiego szczęścia. Nie każda jednak potrafi przenieść czytelnika do opisanego świata i zdarza się, że autor nie umie należycie opisać emocji, które powinny być zawarte na kartach powieści. "Siedem listów z Paryża" jest pod tym względem pozycją bardzo dopracowaną, ponieważ każde słowo znajdujące się w powieści jest inspirowane prawdziwą historią. Autorka opisała w niej swoje przeżycia, przygody, miłości, trudne i ciężkie sytuacje oraz rozkwitającą, niespodziewaną miłość. Skrupulatnie opisała każdy etap swojego życia oraz Francuza, który naprowadził ją na właściwy tor życia.

Autorka (= główna bohaterka) pokazuje nam, że jej życie nigdy nie było łatwe i przyjemne. Problemy z ojcem, brak pracy i pieniędzy, ciągłe problemy i nieporozumienia z mężem, życie pozbawione sensu i radości. Jej codzienność była monotonią i borykała się w niej z wieloma negatywnymi aspektami, dopóki jej przyjaciółka nie wyciągnęła jej z opresji. Za sprawą listów, które otrzymała 20 lat temu od niejakiego Jean-Luca, stawiła czoło życiu i postanowiła, że to ona będzie nim kierować, nie odwrotnie. Od tego momentu próbuje nawiązać kontakt z Francuzem, którego dwie dekady temu poznała podczas swojej podróży do Paryża. Spędzili ze sobą zaledwie jedną dobę, ale to wystarczyło, aby się w sobie zakochali oraz w końcu po tylu latach - odnowili znajomość.

"Nigdy wcześniej nikt w tak krótkim czasie nie otworzył mojego serca. Przy Tobie cały mój arsenał środków bezpieczeństwa rozpadł się na tysiące kawałków."

Oprócz fenomenalnej i pięknej, prawdziwej opowieści, czytelnik otrzymuje również niesamowitą oprawę graficzną, która zadowoli każde oko. Sama okładka oprócz swojego wyrafinowanego motywu posiada wiele wgłębień, wypukleń oraz matowych elementów, które w czasie czytania dodają książce wizualnego uroku. We wnętrzu znaleźć możemy również klimatyczne drobiazgi, które oddają magię powieści i są perfekcyjnym rozpoczęciem nowej myśli.

Samantha Verant opowiedziała światu swoją piękną, romantyczną i wzruszającą historię. W jej powieści wyraźnie widać, że życie pisze niespodziewane scenariusze i poniekąd to my nim kierujemy. Los i przypadek również mają na nie spory wpływ, ale wiele zależy od naszych decyzji i przede wszystkim odwagi. Czy gdybyś był/a w sytuacji głównej bohaterki, udałoby ci się porzucić dotychczasowe życie dla miłości sprzed lat? Autorce się to udało, a obecnie jest szczęśliwą żoną Jean-Luca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-12-2016 o godz 14:05 przez: Książkoholiczka94
Są takie historie, których człowiek sam nie wymyśli, one się po prostu dzieją, nie pytając nikogo o zdanie i na tym polega ich piękno. Właśnie z takim przykładem mamy do czynienia w przypadku książki Samanthy Verant "Siedem listów z Paryża"
40-letnia Samantha czuje, że jej życie znalazło się w martwym punkcie: Tkwi w nieszczęśliwym małżeństwie, tonie w długach, bez pracy i perspektyw, a jej najbliższym przyjacielem jest chory pies. Wszystko zmienia się w chwili gdy kobieta trafiła na swoje stare listy od Jean-Luca- chłopaka, który był jej wakacyjną miłością przez jeden weekend spędzony w Paryżu przed dwudziestoma laty. Samantha wraca wspomnieniami do pamiętnych wakacji i listów, na które nigdy nie odpowiedziała, w końcu za namową przyjaciółki postanawia zacząć pisać bloga, na którym opowie całą historię i... odpisać na listy Jean-Luca.
Za pośrednictwem internetu kobieta odnajduje swojego "żabiego króla", a odnowiona więź okazuje się równie silna, a nawet silniejsza niż ta sprzed dwóch dekad. Tylko czy internetowa korespondencja może równać się rzeczywistej relacji i czy spotkanie po 20 latach nie będzie dla obojga rozczarowujące? Cóż, tego dowiecie się sami w trakcie lektury.

Muszę się Wam przyznać, że już dawno nie czytałam żadnej książki z takim zapałem. Autorka ma ogromną łatwość pisania. Jej lekki, przejrzysty język i ciekawa forma sprawiają, że książkę czyta się niezwykle szybko. Duży plus należy się autorce również za sposób kreacji bohaterów. Opisując własną historię, często ciężko zachować zdrowy dystans i opisać całość w miarę obiektywnie, ale autorce ta sztuka się udała. W "Siedmiu listach z Paryża" nic nie jest tylko czarne lub białe, dobre lub złe, każda osoba, każda sytuacja ma swoje pozytywne i negatywne aspekty dzięki czemu udało się uniknąć przesłodzenia powieści.
Wisienką na torcie są przytoczone listy Jean-Luca, które nadają klimat całości i wprowadzają czytelnika w romantyczny nastrój powieści.

"Siedem listów z Paryża" to niesamowita, romantyczna historia o tym, że czasami warto zaryzykować i pomimo przeciwności losu i wbrew zdrowemu rozsądkowi dać sobie szansę na szczęście. A fakt, że autorka opisała w książce swoją własną historię dodatkowo podnosi rangę książki i sprawia, że historia z pewnością trafił prosto w serce każdej nieuleczalnej romantyczki, więc jeśli jeszcze szukacie prezentu dla takiej osoby biegnijcie do księgarni póki czas;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-06-2016 o godz 20:00 przez: Magdalena T.
„Siedem listów z Paryża” to autobiograficzna opowieść o niezwykłej miłości, coś na kształt bajki wpisanej w nasze realia. Aż trudno uwierzyć, że takie coś może się komuś przytrafić. Niejedna z nas chciałaby przeżyć taką miłość – przygodę czy to tę młodzieńczą jednodniową czy też rozszerzoną jej wersję – po dwudziestoletnim oczekiwaniu. Całość została opowiedziana w sposób lekki i przyjemny. Jeden magiczny dzień z życia Samanthy został opisany w pigułce. Nie przytłacza, a jedynie rozbudza wyobraźnię. Przeszłość z roku 1989 jest tłem, które ma zachęcić ale nie zmęczyć…to „wstęp” do późniejszej akcji. To, co wydarzyło się później jeszcze bardziej rozbudziło moją fascynację Francją. Historia Samanthy i Juan-Luca jest jak ciastko, które rozpływa się w ustach. Jest mega słodkie i może niekoniecznie wskazane, ale nie można sobie go odmówić. Trzeba zjeść do ostatniego okruszka i pozwolić się oczarować. Do tego książka jest ładnie wydana nie tylko z zewnątrz, ale i w środku. Co tu dużo mówić autorka nie tylko czaruje, ale również przywraca wiarę w prawdziwe uczucie, które jest w stanie pokonać wiele…nawet upływ czasu i rozłąkę. Jeśli więc lubicie tego typu klimaty to ta książka jest dla Was. Tak sobie myślę, że nie zaszkodzi dawka miłości, optymizmu i cudzego szczęścia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
08-02-2021 o godz 15:21 przez: sajko_n_
Nieudane małżeństwo popycha Samanthę do sięgnięcia po stare listy miłosne od francuskiego adoratora, z którym spędziła jeden wieczór dwadzieścia lat temu. Odnalazłszy jego adres, postanawia się z nim skontaktować. Ku jej zdziwieniu, mężczyzna odpisuje i udaje się im odnowić kontakt. Mało tego, on wciąż ją kocha. Ta historia wydarzyła się naprawdę, a główną bohaterką jest sama autorka książki. Trudno uwierzyć, że współcześnie dochodzi jeszcze do takich zdarzeń :D Tajemniczy francuz Jean – Luc wciągu dwudziestu lat napisał siedem listów do Samanthy, z czego ona nie odpisała na żaden z nich. Dopiero po latach postanowiła spróbować i odzyskać utraconą miłość. Książka nie jest zła, aczkolwiek nie zapada w pamięć w żaden sposób. W pewnym momencie staje się monotonnym opisem życia dwójki bohaterów, przez co ciągnie się niemiłosiernie. Nie ma w niej właściwie żadnych emocji (przynajmniej w moim odczuciu) :D. Można przeczytać, ale jest o wiele więcej romansów godnych polecenia  4/10.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Balwierz Bonda Katarzyna
4.9/5
23,74 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Krzyż Pański Herman Leszek
4.5/5
29,68 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Miasto z mgły Zafon Carlos Ruiz
4.7/5
21,89 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rok 1984 Orwell George
4.7/5
9,74 zł
12,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Marina Zafon Carlos Ruiz
4.7/5
21,89 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kolory PRL Jałochowska Ewa
4.6/5
35,64 zł
59,90 zł
Inne z tego wydawnictwa W umyśle mordercy Haycock Dean
4.5/5
31,29 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Folwark zwierzęcy Orwell George
4.8/5
11,24 zł
14,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Toksyczna przyjaźń Phillips Polly
4.1/5
26,90 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rok 1984 Orwell George
4.8/5
20,64 zł
32,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Snowflake Nealon Louise
4.0/5
31,06 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Minecraft. Wrak Lee C.B.
5/5
26,90 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Cień wiatru Zafon Carlos Ruiz
4.6/5
25,03 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Znajdź mnie Frasier Anne
4.8/5
26,70 zł
44,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego