Siedem cudów (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 18,45 zł

18,45 zł 36,90 zł (-50%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Przybyłek Agata Książki | okładka miękka
18,45 zł
asb nad tabami
Przybyłek Agata Książki | okładka miękka
18,45 zł
asb nad tabami
Przybyłek Agata Książki | okładka miękka
18,45 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Nadchodzi czas cudów. Tylko czy każdy może na nie liczyć? Ta książka to wyjątkowa opowieść o tym, co w życiu naprawdę ważne. Będzie chwilami lekko, a chwilami wzruszająco dokładnie tak, jak potrafi pisać tylko Agata Przybyłek!

Zostało siedem dni do świąt, lecz Monice daleko do świątecznego nastroju. Ciągle wpada na byłego chłopaka, dlatego marzy, by już pojechać do rodzinnego domu. Jednak tam, mimo aromatu pieczonych już przez mamę pierników, nikomu nie udziela się radosna atmosfera. Tata Moniki stracił pracę, ale nie chce nikomu o tym powiedzieć. A brat niefortunnie myli datę urodzin swojej ukochanej z urodzinami dawnej partnerki, co stawia pod znakiem zapytania skrzętnie planowane zaręczyny. Co jeszcze może pójść nie tak?

Czy bohaterowie mogą liczyć na to, że ich problemy znikną wraz z pojawieniem się pierwszej gwiazdki? Zapach świerku, lampki na choince i przyjemne trzaski w kominku to nie wszystko, co gwarantuje spokój w sercu. Grudzień staje się czasem radości i miłości, tylko gdy wyciągnie się rękę do drugiej osoby. Niech ta niezwykła atmosfera stanie się też częścią twojego świata.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Siedem cudów
Autor: Przybyłek Agata
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 384
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-10-31
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 205 x 32 x 135
Indeks: 26704920
 
średnia 4,1
5
29
4
8
3
6
2
1
1
5
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
27 recenzji
5/5
07-11-2018 o godz 15:05 przez: Kinga Łuczyńska
Dla mnie nie ma większego znaczenia co nowego napisze Agata Pryzbyłek. Wiecie czemu? Bo ja kocham każdą jej książkę, każdą historię, bohaterów. Te książki są magiczne, niesamowite, jedyne w swoim rodzaju. Powiem to po raz kolejny, ale muszę. To jedna z moich ulubionych polskich Autorek, z pewnością jest w pierwszej trójce. Nie ma co tutaj ukrywać, Agata ma talent i to ogromny. A za co pokochałam tę akurat książkę? Siedem cudów? Przede wszystkim za klimat świąteczny. W tej historii już od samego początku czuć klimat bożonarodzeniowy. Może najpierw zacznę od tytułu... od razu powiem ,że nie jest on przypadkowy. Jak się okazuje, tych siedem cudów ma związek z siedmioma bohaterami, którzy pięknie tutaj wpletli się nam w fabułę. Każda z postaci chce być wyjątkowa, inna, odmienna. Każdy z bohaterów pragnie czuć się odmieniony w te święta. I to jest takie fantastyczne, że każda z tych postaci szuka w te święta swojego miejsca na ziemi. Czegoś co sprawi, że każde z nich będzie szczęśliwe. Ahh, ta świąteczna magia. No i tutaj właśnie udowadniam, że jest to wielowątkowa opowieść, ale według mnie to nie problem, gdyż Agata tak zręcznie łączy losy bohaterów, ich życie i ogólnie całość, że nie mamy problemu z, że tak powiem ogarnięciem tego wszystkiego. Bo z drugiej strony, wydawałoby się, że jest to całkiem spora liczba do ogarnięcia w książce. Niekiedy fabuła może nam się pomieszać, być niejasna...Nic z tych rzeczy! To nie u Agaty! U niej zawsze znajdziecie czysty profesjonalizm, to na pewno. To nie tylko historia o pięknie, urokliwych świętach, ale to również historia o wielu trudach, zmaganiach i problemach bohaterów. Każdy z nich próbuje sobie na swój sposób z nimi radzić i znaleźć wyjście z trudnej sytuacji. Więc czym w tym przypadku są święta dla bohaterów? Magią, takim powerem, który dodaje im sił do walki ze sprzeciwnościami losu. I to jest dobre! Tegoroczne święta zmieniają w bohaterach wszystko. Ich nastawienie, postawe, życiowe cele. Każdy z nich pragnie być lepszym człowiekiem i to jest najważniejsze. Co do fabuły i historii, to zdecydowanie jestem na tak. Wcześniej wspomniałam, że są to przeplatane wydarzenia siedmiu bohaterów. Nie ma tutaj nudy, jest tylko wyczuwalna magia świąt i ten jakże cudowny klimat. Ja w książkach Agaty Przybyłek nie widzę i nigdy nie widziałam żadnych minusów. Nie wiem czego mogłbym się doczepić. Wiem, są czytelnicy, którym przeszkadza czasami fabuła, bohaterowie, itp. Ja po prostu czekam na kolejne jej książk i wiecie co z nimi robię? Chłonę ję, wręcz pożeram w całości. Opis fabuły Tak jak wcześniej wspomniałam, jestem to historia o siedmiu bohaterach. Z pozoru może wydawać się, że nic ich nie łączy, jednak przy bliższym zapoznaniu się z fabułą, szybko możemy zmienić zdanie, zdecydowanie. Co ich łączy? A no, każdy z nich pragnie aby te święta były jednak wyjątkowe, lepsze od poprzednich. Każdy z kolei nosi jakiś ciężar na swoich barkach, więc liczą oni na to, że magia tegorocznych świąt sprawi, że wszystko się naprawi, a ich los zdecydowanie się polepszy, jednak czy aby na pewno? Ich losy są naprawdę przeróżne, tyle ile bohaterów, tyle różnych przypadków. Jest np. Monika - dziewczyna niesamowicie skryta, delikatna i smutna. Ona stale tęskni i wspomina swojego byłego chłopaka, z którym chyba nadal chce być. Ksawery również nie ma łatwo, jego życie jest jeszcze bardziej skomplikowane i smutne, ale dzięki temu, że może powrócić do domu na święta, wszystko zarysowuje się w lepszych barwach, pozwoli mu tak jakby na chwilę oderwać się od zmartwień. Jest jeszcze wyjątkowa para - Maciek, Małgosia. Można powiedzieć, że Ci bohaterowie są taką perełką na torcie! A wiecie czemu? Otóż Maciek plnuje zaręczyny! Tak, chce zaręczyć się i wziąć ślub z miłością swojego życia. Jak się okazuje nie jest to też takie cudowne i piękne jakby się wydawało, bo Maciek ciągle gdzieś tam z tyłu stale myśli o innej dziewczynie, z którą kiedyś chodził. Nie można zapomnieć o pewnej bohaterce, niezwykłej dziewczynie, która chyba najbardziej zasługiwała na rodzinne ciepło i magię świąt. To Ania, dziewczyna niezwykle biedna. Została ona porzucona przez rodzinę, musiała sama dorastać, bez osób, które otaczałyby ją ciepłem i miłością. Nie są to jedyni bohaterowie, dodatkowo wplata się w fabułę również wiele innych postaci, którzy już nie są tak ważni, ale jednak wiele dobrego wnoszą do książki!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-03-2019 o godz 22:08 przez: ejotek
Teoretycznie jest już po świętach, ale dekoracje nie zniknęły jeszcze z ulic a choinki czy ozdoby z niektórych mieszkań; czasami nawet śnieg nas zaskoczy dlatego sięgnęłam w styczniu po bożonarodzeniową powieść, bowiem na dobre książki zawsze jest dobry czas. Poza tym, to one wybierają czytelnika :) W Gdańsku studenci walczą z ostatnimi zaliczeniami i kolokwiami, jednak myślami są już w rodzinnych domach, na Wigilii mającej nadejść już niebawem. Jednak nie wszyscy mają gdzie pojechać. Nie każdy podchodzi do zbliżających się dni z radością... U niektórych zdarzy się coś niespodziewanego... Czy czeka ich czas cudów? Monikę bolą już nogi oraz kręgosłup od stania codziennie na szpilkach przy promocji perfum w drogerii. Trzyma się tylko dzięki myśli o wysokim wynagrodzeniu oraz premii, dzięki czemu będzie mogła spokojnie pozwolić sobie na zakup upominków dla bliskich. Nie może doczekać się wyjazdu do rodziców. Jednak jej ostatnie pracujące dni zmąci wizyta Ksawerego, dawnego ukochanego. Choć ich serca wciąż dla siebie biją, nie mogli być razem. Dlaczego? Szczerze mówiąc, powód był dla mnie nie do końca logiczny... Ja bym tego tak nie zostawiła... Maciek, brat Moniki, jedzie do rodziców wcześniej niż ona, gdyż planuje zaręczyć się z ukochaną Gosią. Jednak jak się sami przekonacie, pech go nie opuszcza, choć pomysłów miał wiele... Czy nie straci zapału i uda mu się pozyskać upragnione 'tak'? Marek, ojciec Moniki i Maćka, będzie miał odmienną wiadomość dla rodziny... Nic wesołego, zwłaszcza w przedświątecznym czasie... Czy będzie miał odwagę wyznać prawdę bliskim? Co powie na to jego żona, Jola? I jest jeszcze Ania, dziewczyna z domu dziecka, którą ukochany porzucił z ciążowym brzuchem. Nie znosi Bożego Narodzenia i tego całego szaleństwa... Jaką rolę odegra w tej historii? Agata Przybyłek pokazała nam cudowną zimę - skrzącą, mieniącą, mroźną, urokliwą, którą wykreowani bohaterowie podziwiają, jednocześnie walcząc z codziennością i oczekując na świąteczny czas. Autorka skupiła się na kilku postaciach, ale za to doskonale je opisała, dzięki czemu znamy ich myśli, emocje, przeżycia, marzenia. Łatwiej się z nimi identyfikować, lub nie. Łatwiej kibicować, lub wściekać się kiedy coś im się nie udaje czy podejmują niewłaściwe - z naszego punktu widzenia - decyzje. Zresztą sami zamartwiając się nie mogą spokojnie spać w nocy. Już przez kartki książki możemy poczuć kuchenne zapachy - pierników, ciast, barszczu czy ryb. Pachnie też choinka i wyczuwalne jest ciepło domowego ogniska. Bohaterowie wiedzą, że najważniejsze nie są prezenty - choć oczywiście miłe - nie oprawa świąt, ale to, że mogą być razem. A przecież przewrotny los nie zawsze na to pozwala... Więc może czasem lepiej nie wspominać, odpuścić, odciąć się i poczekać co przyniesie jutro? :) Podsumowując - "Siedem cudów" to opowieść otoczona magią świąt, pokazująca jak różnorodnie może wyglądać kilka dni poprzedzających Wigilię. Jak bardzo różnimy się w postrzeganiu czasu, który z założenia powinien być uroczysty i rodzinny. Jest to powieść przepełniona miłością, bliskością, radością, ale i problemami, rozdrapywaniem ran, tęsknotą, smutkiem czy samotnością. Teraźniejszość przeplata się z bolesnymi wspomnieniami bohaterów, a myśli o przyszłości przepełniają serca. Czy spełnią się tytułowe cuda? recenzja pochodzi z mojego bloga: http://czytelnicza-dusza.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-11-2018 o godz 06:11 przez: Anonim
www.zaczytana-na-zaboj.pl FABUŁA: Wkrótce święta Bożego Narodzenia, czas spokoju, miłości i radości. "Siedem cudów" przedstawia historię siedmiu bohaterów. Monika - pracuje w perfumerii, wpada wciąż spotyka byłego chłopaka - Ksawerego. Ksawery z kolei jest pilnym studentem, który jednak wciąż nadal kocha Monikę. Nie zabraknie Ani, ciężarnej studentki, która lada chwila ma urodzić wymarzoną córkę. Marek traci pracę, ale nie zamierza prędko się do tego przyznawać. Maciek, zamierza oświadczyć się Małgosi, jednak data nie okaże się tą idealną. Małgorzata odmawia wyjazdu w góry, bo wie jak cennym czasem będzie ten spędzony z Maćkiem. Zapracowana Jola nie zwolni tempa. Każda z tych siedmiu osób ma nadzieję, że te święta będą "inne". Ich losy przeplatają się ze sobą tworząc osobne historie, a jednocześnie tak bliskie sobie. Autorka przeprowadza nas przez tydzień przed świętami wraz z bohaterami i strona po stronie w stronę Bożego Narodzenia i kulminacji zdarzeń. Każdy z bohaterów doświadczy świątecznego cudu, ale jaki on będzie? Zobaczycie w książce! MOIM ZDANIEM: Zacznę od tego, że kocham święta Bożego Narodzenia. To niezwykle magiczny czas, mimo szaleństwa zakupowego, które dopada nas na już miesiąc przed to uwielbiam to! Kupowanie prezentów, słuchanie świątecznych piosenek, oglądanie filmów z motywem świat w tle i picie gorącej herbaty z imbirem nastraja cudownie na święta. Możliwość spędzenia czasu z rodziną i dzielenia się z nimi radością Bożego Narodzenia jest naprawdę cudowne! Święta nieodzownie kojarzą mi się z : mandarynkami, pasterką i "Kevinem samym w domu". Każde święta również spędzam z książką w tle, te zdecydowanie będą pod sygnaturą pani Agaty Przybyłek. To w jaki sposób nastroiła mnie na święta jest niezwykłe! Książka spełniła 100% moich oczekiwań. Nie mam żadnych obiekcji co do niej. Wielowątkowość poprowadzona w tej książce nie wprowadza chaosu, idealnie jednak wpasowuje w wir przedświątecznych szaleństw. Bohaterowie przeżywają wzloty i upadki, szczęścia, radości, ale też zawody. Wraz z nimi przeżywamy każdą sytuację równie mocno co oni sami. Autorka w bardzo realny i zarazem emocjonalny sposób przedstawia nam losy Ani, Ksawerego, Joli, Moniki, Maćka, Gosi i Marka. Nie oderwiecie się od tej książki szybko. Przepadniecie na dobre. "Siedem cudów" to powieść , która rozgrzewa nie tylko nasze czytelnicze podniebienia, ale i serca. Pryz tej lekturze odprężycie się i zrelaksujecie, książka nie raz rozbawi was do łez, ale też wzruszy. Kocham książki, które nie są przesłodzone do szpiku kości, ale pokazują prawdziwe oblicze ludzi w okresie świąt , ich problemy i troski, a także radości. Jeśli oglądaliście "Listy do M." i wiecie jak wygląda fabuła wielowątkowości tego filmu, to w przypadku "Siedmiu cudów" jest bardzo podobnie! DLA KOGO: Jeżeli lubicie nastroić się na święta, chcecie poczuć magię nadchodzącej Wigilii i Bożego Narodzenia to wybierzcie książkę Agaty Przybyłek! No dla mnie to była niesamowita książka. Pełna radości, ciepła i emocji. Nie pozostawia słodkiej chmurki, ale przedstawia wiele problemów i rozterek z jakimi musieli sobie radzić bohaterowie. Wszechobecna miłość zasieje w Was wiele nadziei i poczujecie atmosferę świąt!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-02-2019 o godz 18:09 przez: Izabela Wyszomirska
Zostało siedem dni do świąt, lecz Monice daleko do świątecznego nastroju. Ciągle wpada na byłego chłopaka, dlatego marzy, by już pojechać do rodzinnego domu. Jednak tam, mimo aromatu pieczonych już przez mamę pierników, nikomu nie udziela się radosna atmosfera. Tata Moniki stracił pracę, ale nie chce nikomu o tym powiedzieć. A brat niefortunnie myli datę urodzin swojej ukochanej z urodzinami dawnej partnerki, co stawia pod znakiem zapytania skrzętnie planowane zaręczyny. Co jeszcze może pójść nie tak? Czy bohaterowie mogą liczyć na to, że ich problemy znikną wraz z pojawieniem się pierwszej gwiazdki? Zapach świerku, lampki na choince i przyjemne trzaski w kominku to nie wszystko, co gwarantuje spokój w sercu. Grudzień staje się czasem radości i miłości, tylko gdy wyciągnie się rękę do drugiej osoby. Niech ta niezwykła atmosfera stanie się też częścią twojego świata. Muszę przyznać, iż klimat i atmosferę Świąt Bożego Narodzenia poczułam już od pierwszej strony książki. Pani Agata pięknie oddała aurę tych wyjątkowych w roku dni. Na przykładzie siedmiu historii pokazała mi małe cuda, których na co dzień zwykle nie dostrzegam albo zwyczajnie o nich zapominam. Dla mnie to też wyjątkowa powieść, gdyż odebrałam ją bardzo osobiście. W sumie w tym roku po raz pierwszy ominęło mnie przedświąteczne szaleństwo, skupiłam się na innych istotniejszych sprawach, wszystko przewartościowałam i myślę że takie spokojne święta były mi potrzebne, by zebrać siły na kolejne tygodnie i miesiące, które z pewnością nie będą dla mnie łatwe. "Ludzie, gdy myślą o cudach, zawsze spodziewają się fajerwerków. (...) Zapominają, że cuda wcale nie muszą być takie." Ale wracając do książki, historia wszystkich bohaterów w jakiś sposób się łączy, każdy z nich zmaga się z problemami, towarzyszą mu rozterki, ale i mają cichutką nadzieję na to, że w ich życiu wydarzy się coś dobrego, że zaznają szczęścia. Każda z postaci została obdarzona indywidualnymi cechami, także z pewnością nie pomylimy ich z kimś innym. Początkowo myślałam, że pogubię się w ich mnogości, jednak tak się nie stało. Otrzymałam mnóstwo emocji, wzruszeń i łez. Po prostu przepiękna powieść. Wszystko tu zgrabnie się łączy. Narracja z perspektywy kilku bohaterów pozwala na przyjrzenie się każdej z postaci z większą dokładnością. Można wczuć się w ich położenie i zrozumieć ich problemy. Tu w zasadzie nie ma głównego bohatera, gdyż każdy jest równie ważny i każdy ma nam coś ważnego do przekazania. "To bliscy są w tych dniach najważniejsi, a nie czerwony barszcz. Można przygotować pyszną kolację bez niego, ale nie da się spędzić cudownych świąt w samotności." "Siedem cudów" to ciepła, nastrojowa, przepełniona magią Świąt Bożego Narodzenia powieść o cudach tych małych i tych większych. To książka która rozgrzeje każdy serce, wleje w nie sporo nadziei i wiary w lepsze jutro. To również lektura, przypominająca o tym, co w życiu najważniejsze. Gorąco polecam nie tylko na święta! sza-terazczytam.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-12-2018 o godz 16:26 przez: werka777
Autorka stawia na ludzi zmagających się z problemami codzienności. Brak tutaj idealizowania czy naciąganych dramatów, ot samo życie – momentami przepojone radością, kiedy indziej przepełnione goryczą i bólem. Nawet w okresie przedświątecznym, bo przecież los nie robi sobie wyjątków i przerw. Monika, Małgorzata, Ania czy Jola, każda z tych kobiet odkrywa tutaj swoją małą rolę. Największy akcent został położony na pierwszą ze wspomnianych postaci, nie oznacza to jednak, że akurat jej zostanie przydzielony happy end. Jak potoczą się role siostry, dziewczyny, koleżanki czy matki, o tym musicie przekonać się sami. Nie brakuje także mężczyzn, wcale nie tych nieomylnych, czy boskich i filmowych. Są ci uczciwi, z którymi można się zaprzyjaźnić, ale którzy są po prostu ludźmi – popełniającymi błędy i potrzebującymi akceptacji. Ksawery, Maciek, Marek, wnoszą w całą treść swój udział i stają się przedstawicielami konkretnych zagadnień. W trakcie czytania ubolewałam tylko nad tym, że dużo tych imion na „M” i początkowo miałam problem z połapaniem się kogo dotyczy konkretny rozdział. Z czasem jednak udało mi się z tym uporać i mogłam już tylko cieszyć się życiowym, ale interesującym wydźwiękiem tej powieści. Choć bazą powieści jest po prostu proza codzienności, nie brak jej magicznego, świątecznego klimatu – nieprzejaskrawionego, bez sztucznych, naciąganych akcentów. Poszukiwania prezentów, tłumy w sklepach, świadomość nadchodzącej Wigilii. Jest tak swojsko, tak polsko, tak prawdziwie. I cały czas tli się nadzieja dotycząca losów postaci, przecież w grudniu ma ona podwójne, intensywniejsze znaczenie. Zaręczyny, tęsknota, utrata pracy, miłość. Powrót do rodzinnego domu, pragnienie sprawienia radości, potyczki, szczęście i ból. Powieść jest wielowymiarowa i nie skupia się wyłącznie na jednym zagadnieniu. Autorka pozwala akcji płynąć w luźnym kierunku, w wyniku czego towarzyszą jej niewymuszone emocje, być może niezalewające w całości, ale wystarczająco, by książka okazała się ciekawa. Wielbicielom życiowych, obyczajowych powieści, z workiem różnych tematów i świątecznym klimatem w tle ma szansę się spodobać. Nie jest to najbardziej emocjonująca historia grudniowa, jaką miałam okazję przeczytać w tym roku, ale ukryta pod piękną okładką delikatnie wprowadziła mnie w wigilijny nastrój. Owszem pojawiali się bohaterowie, których postępowanie postawiłabym pod znakiem zapytania, ale fakt, że nie wszyscy działali po mojej myśli dorzucił książce nieprzewidywalności. Jako że nie miałam okazji czytać żadnej poprzedniej książki Agaty Przybyłek, ciężko mi o porównanie. Jednak spośród poznanych przeze mnie w tym roku książek świątecznych, a było ich już wiele, tę umieściłabym gdzieś pośrodku. https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/12/siedem-cudow-agata-przybyek-wiele-zmian.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
07-03-2019 o godz 21:43 przez: Dagmara Łagan
Siedem życzeń to jedna z trzech książek, które kupiłam w celu umilania sobie świątecznego czasu. Tak naprawdę nie wiedziałam nic o samej fabule, przyciągnęła mnie piękna i iskrząca się okładka więc postanowiłam zaryzykować. Już od pierwszych stron czuć magię przygotowań świątecznych, które sama tak uwielbiam.🎄🎄 Pierwszy wątek dotyczący pomyłki związanej z datą urodzin spokojnie mogłam odnieść do siebie, bowiem sama przez kilka lat byłam przekonana, że 21 grudnia jest Wigilia. 😁 Tak właśnie Maciek pomylił ten dzień tylko, że myśląc, że wtedy są urodziny jego przyszłej narzeczonej Małgosi. Widać 21 grudnia to dzień, który zdarza się mylić ludziom z ważnymi wydarzeniami. Książka dostarcza wiele radości, jest ciepła oraz lekka, zabawna i to, że akcja jest spokojna i bez wybuchów jest największą zaletą tej książki. Przecież w świątecznych książkach chodzi o to, żeby było relaksująco, a nie intrygująco. Historia opowiadana jest z punktu widzenia kilku postaci których losy w czasie świątecznego okresu nie raz się przetną, a każda z nich wzbudziła we mnie sympatię. Książka przede wszystkim jest o tęsknocie, którą można na pewien czas zagłuszyć, ale także która prędzej czy później wróci przed zaśnięciem albo tuż po obudzeniu. Niestety tęsknota ta nasila się w okresie przedświątecznym, który powinien być czasem wesołym i dotyczy różnych sfer życia - nie tylko braku ukochanej osoby. I właśnie ta niesamowita wieź pomiędzy bohaterami - Ksawerym i Moniką zrobiła na mnie tak duże wrażenie. Jak wspaniałe jest to kiedy całe ciało rwie się ku drugiej osobie, niesamowite. Zdarza się jednak w życiu tak, że rozum zwycięża chociaż serce ma całkowicie inne zdanie na ten temat. I tutaj właśnie moja cierpliwość się skończyła czytając dlaczego Monika i Ksawery nie są już razem. Co za rodzice nie pozwalają na to by ich dziecko było szczęśliwe i to z tak błahego powodu. Tak bardzo się zdenerwowałam, że momentalnie cała magia świąt zniknęła błyskawicznie. Ludźmi rządzi nienawiść - to wiedziałam zawsze, ale dlaczego ktoś ma płacić za błędy innych z którymi nie miał nic wspólnego swoim szczęściem? 😣 Przechodząc tym akcentem do rzeczy, które działały na niekorzyść tej książki to właśnie zakończenie, które bardzo mnie rozczarowało. Nie tak je sobie po prostu wyobrażałam jako że skoro są święta, myślałam, że miłość zwycięży. Druga sprawa to tak liczne błędy techniczne, że chwilami bardzo mnie irytowały. Rozumiem literówkę czy nawet kilka, ale brak spacji, całych słów czy nawet słowo inne niż być powinno to raczej nie jest lekkie niedopatrzenie. Książkę bardzo szybko się czyta co jest bardzo ważne w okresie świątecznym, gdy tego czasu wszystkim brakuje. Jeżeli więc lubicie magię świąt i chcecie dowiedzieć się jakie cuda przydarzyły się bohaterom książki to polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-04-2020 o godz 21:04 przez: ewfor
Czytelniczki, które znają książki tej autorki wiedzą, że każda jej kolejna powieść warta jest przeczytania. Autorka ma bowiem dość specyficzny, nieco nostalgiczny styl, który powoduje, że jej książki czyta się jednym tchem i z prawdziwą przyjemnością. Fabuła tej powieści zaczyna się 18 grudnia i od początku czuje się tę atmosferę nadchodzących świąt. Autorka wciąga w wir przedświątecznych zakupów, kusi zapachem pieczonych pierników i pozwala poczuć tę magię, która unosi się wokół. Książka, moim zdaniem jest trochę inna od wielu świątecznych powieści, w których czasami mamy tylu bohaterów, że nie rzadko gubią się oni w fabule. Tutaj mamy tych bohaterów kilkoro, a są oni ze sobą ściśle powiązani. Monika i jej brat Maciek, ich rodzice Marek i Jola, no i Ksawery – były chłopak Moniki, oraz jego koleżanka ze studiów – Ania. Przyznam szczerze, że z przyjemnością śledziłam każdy spędzony przez nich dzień. Autorka w tajemniczy, pełen znaków zapytania sposób przedstawia uczucie łączące dwoje młodych ludzi – Monikę i Ksawerego. Od samego początku daje czytelnikowi do zrozumienia, że tych dwoje łączyła kiedyś wielka miłość, która być może nadal dominuje w ich znajomości, ale… Ale, wydarzyło się coś, co spowodowało, że ich związek się rozpadł. Krążąca wokół tego tajemnica intryguje i wzbudza ciekawość u czytającego, jak każda tajemnica. Mamy tutaj również smutną, chociaż piękną miłość młodej samotnej matki do noszonego pod sercem dziecka, która moim zdaniem świadczy o dużej wrażliwości autorki. Przedstawiona w powieści dziewczyna, wychowanka domu dziecka, będąca w ciąży, oszukana i wykorzystana, jest przykładem tego, jak bardzo można pokochać nienarodzone jeszcze dziecko i pogodzić się z bolesnym rozstaniem z jego ojcem. Autorka bardzo drobiazgowo opisuje wszystko, od ubioru swojego bohatera/bohaterki, po wykonywane przez nią/niego w danej chwili czynności, szczodrze zasypując czytelnika detalami. A siedem cudów? Czy to jest tylko tytuł, nie mający nic wspólnego z fabułą? Chociaż tak właściwie mamy w tej powieści tak naprawdę sześcioro bohaterów, to cudów zdarzyło się… Polecam tę ciepłą, lekką, łatwą i przyjemną lekturę na długie zimowe wieczory. Nie mogę powiedzieć, że jest to lektura tylko dla pań, bo myślę, że niejeden pan wciągnie się w fabułę bowiem mamy tutaj i męskich bohaterów. Dla mnie dodatkowym atutem tej powieści jest bohater drugoplanowy, czyli piękny zimowy Gdańsk, którego nigdy nie mam za wiele. Ciekawa fabuła w połączeniu z interesującymi i bardzo realistycznymi postaciami, to coś co lubię. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-01-2019 o godz 18:15 przez: Kobiece.ksz
iedem cudów Agaty Przybyłek to powieść o cudach, tych małych, które dzieją się wokół nas, rzadko je dostrzegamy, a to właśnie one mają szczególną moc. Akcja książki rozpoczyna się siedem dni przed Wigilią i przedstawia historię dokładnie siedmiu osób. Nie mamy tutaj jednego głównego bohatera, autorka opisuje każdy dzień z perspektywy różnych osób. Każdy z nich jest tu ważny i ma swoją indywidualna historię. Monika i Maciek są rodzeństwem, którzy Święta Bożego Narodzenia będą spędzać w rodzinnym domu. Monika pracuje w drogerii i chce jak najszybciej zakończyć przedświąteczna pracę i pojechać w rodzinne strony, ale los przewidział dla niej inny scenariusz. Niespodziewanie na jej drodze znowu pojawia się Ksawery, jej była wielka miłość. Chłopak bardzo przezywa rozstanie z Moniką i cały czas dziewczyna nie jest mu obojętna. Brat Moniki, Maciek w święta planuje oświadczyć się swojej dziewczynie Gosi, ale i tu historia potoczy się zupełnie nie tak jak chłopak by sobie to wytłumaczył. Dodatkowo w ich domu rodzinnym z powodu licznych problemów atmosfera jest daleka od idealnej. Marek ojciec Moniki i Maćka zostaje zwolniony z pracy, jego żona Jola o niczym nie wie, nie jest świadoma zbliżających się problemów finansowych i organizuje bogate święta. Siódmą osoba jest Ania, dziewczyna, która wychowała się w domu dziecka i nigdy nie przeżyła prawdziwych rodzinnych świąt. Ania jest już przyzwyczajona do samotności, jednak niedługo ma się to zmienić ponieważ już za dwa miesiące zostanie mamą. Każdy z bohaterów jest inny, różnorodny i świetnie wykreowany przez autorkę, a fabuła jest wielowątkowa. Cała historia jest przepełniona magią świąt i rodzinnym ciepłem, czytając ją możemy się przekonać co w życiu jest tak naprawdę ważne. Wątki bohaterów się przeplatają, każdy z nich marzy, że te święta zmienią ich życie albo chociaż na chwilę pozwolą uciec od problemów dnia codziennego. Święta nie spowodują, że problemy zniknął, ale na pewno zmobilizowały naszych bohaterów do działania i pozwolą spojrzeć na życie z dystansem. Agata Przybyłek zaczarowała mnie na kilka dobrych godzin, świat wymyślonych przez nią bohaterów porwał mnie i zaciekawił. Cała historia nie jest cukierkowata ani prze lukrowana, pokazuje normalne codzienne życie i emocje, które towarzyszą każdemu z nas.. Moja ocena : 8,5
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-12-2018 o godz 11:12 przez: Sylwia
Siódemka to dla wielu ludzi liczba przynoszącą szczęście. Czy będzie taka dla bohaterów „Siedmiu cudów” Agaty Przybyłek? Siedem dni przed Bożym Narodzeniem poznajemy siódemkę bohaterów, siedem różnych osobowości i siedem różnych historii. Która i czy w ogóle jakaś skończy się dobrze? Monika i Ksawery, kiedyś zakochani w sobie, teraz ich drogi się rozeszły. Kiedy przypadkowe spotkanie budzi dawne uczucia, pojawia się pytanie, czy warto? Czy jest jeszcze szansa? Maciek szykuje się do zadania ukochanej tego najważniejszego pytania, chce, by było wyjątkowo. Pechowo myli daty, co u przewrażliwionej przyszłej narzeczonej może przynieść opłakanym skutek. Czy wpadka przekreśli wszystko to, co do tej pory stworzyli z Małgorzatą? Ania ciężarna studentka, która święta kojarzy tylko ze smutkiem i samotnością w Domu Dziecka. Czy niespodziewane zaproszenie od kolegi, by ten wyjątkowy czas spędzić razem, zmieni jej podejście do Wigilii? Marek z dnia na dzień traci pracę, jednak nie chcąc psuć tej specyficznej atmosfery, która od kilku dni utrzymuje się w domu, trzyma tę wiadomość w tajemnicy przed bliskimi. Historie każdego z bohaterów przenikają się i łączą w jedną, wielowątkowa powieść, jaką bez wątpienia jest „Siedem cudów". Różnorodność charakterów i bagażu, z jakim zmaga się każda z poznanych postaci, sprawia, że książkę czyta się bardzo szybko. Agata Przybyłek pisze bardzo realistycznie, przeżywamy z bohaterami ich radości i smutki, kibicujemy im i wierzymy, że mimo iż bardzo namieszali, to jeszcze wszytko może się dobrze skończyć. „Siedem cudów” bawi, wzrusza, ale przede wszystkim wprowadza czytelnika w ten specyficzny klimat, który ma tylko grudzień. Przygotowania do świąt Bożego Narodzenia to krzątanina, biegania za ostatnimi podarunkami i nadziei na mały cud. Bo jeżeli nie teraz to kiedy? Polecam jako lekturę na wieczór, z kubkiem parującej herbaty i kotem na kolanach. Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-01-2020 o godz 16:22 przez: Książkowe wisienki
„Siedem cudów” to w moim odczuciu ciepła opowieść, która wywołała u mnie pozytywne emocje. Mimo świątecznej słodyczy tej powieści książka na szczęście nie jest zbyt przesłodzona. Bohaterowie powieści to zwyczajni ludzie tak jak ja i wielu innych, którzy żyją swoim życiem. Każdy z nich podąża własną drogą, która przeważnie nie jest usłana różami, a częściej na drodze tej można natknąć się na przeszkody. Historia sama w sobie nie jest odkrywcza i nie znajdziecie w niej szalonych zwrotów akcji, a jednak mnie osobiście coś w niej urzekło. I nie była to tylko urocza okładka, lecz treść, która jakoś tak zagrała mi w duszy i przekonała mnie do siebie. To moje pierwsze spotkanie z Agatą Przybyłek i myślę, że nie ostatnie. Polubiłam się z "Siedmioma cudami", stylem autorki i pomysłem na książkę. Mam wrażenie, że autorka napisała tę książkę w lekki, nieskomplikowany, a jednocześnie ujmujący i chwytający za serce sposób. Czas spędzony podczas lektury był dla mnie czasem przyjemnym, odrywającym nieco od codzienności, ale nie od rzeczywistości. Uśmiechnęłam się niejeden raz podczas czytania, miałam również chwile refleksji i zastanowienia, co ja sama zrobiłabym na miejscu niektórych bohaterów. Całość tworzy spójną historię, wszyscy bohaterowie wzbudzili moją sympatię i największym plusem dla mnie są właśnie postaci bohaterów - "siedmiu wspaniałych" można by rzec. Nie są to jacyś super bohaterowie, lecz ludzie z sąsiedztwa, których w realnym życiu możemy z łatwością znaleźć w swoim otoczeniu. Tym bohaterem może być każdy. Polecam Wam książkę „Siedem cudów” – myślę, że będzie to przyjemna lektura w okresie około świątecznym.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
02-01-2019 o godz 13:58 przez: Agnieszka Gorecka
Siedem cudów, siedmioro bohaterów, akcja toczy się na siedem dni przed bożym narodzeniem. Nasuwa się pytanie... Nie za dużo tych siódemek? Oj tam! Szczęśliwych siódemek nigdy nie za wiele! Losy bohaterów przeplatają się ze sobą. Monika, Ksawery, Jola, Piotr, Ania i Małgorzata, oraz Maciek i Marek. Każdy z nich zmaga się z własnymi codziennymi problemami na chwile przed świetami. Główne skrzypce odgrywa Monika, która pracuje w drogerii na stoisku z perfumami, przy którym spotyka byłego narzeczonego Ksawerego. Nagle spotkanie pobudza przygasłe uczucie na nowo. Jest to jednak miłość która nie ma szans bytu. Ciekawy jest również, wątek Maćka, który planuje oświadczyć się Małgosi, jednak nie wszystko idzie po jego myśli. Nie chce wam zdradzać całej fabuły, ale powieść jest naprawdę ciekawie napisana i wciąga już od pierwszych stron. Jest również lekko zaskakująca, ale także wzruszająca i świetnie odzwierciedla przedświąteczną gorączkę, oraz klimat świąt. @gusiolec
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
11-12-2018 o godz 20:42 przez: Zaczytana Anielka
Jak już wspomniałam akcja książki dzieje się w przeciągu siedmiu dni i opowiadana jest z perspektywy siedmiu różnych bohaterów. Początkowo obawiałam się, że pogubię się w tym, o którym bohaterze akurat mowa, ale na szczęście nic takiego się nie wydarzyło, a książka bardzo mi się spodobała. "Siedem cudów" to urocza i przyjemna świąteczna pozycja idealna na długie zimowe wieczory. Możemy zatracić się w lekturze i poznawać wszystkie perypetie bohaterów. Autorka cechuje się fajnym językiem, dzięki czemu książkę czyta się bardzo szybko. Jeśli chcecie poczuć świąteczny klimat, zdecydowanie polecam sięgnąć Wam po tę pozycję! Jak wspomniałam, mi historia bardzo się podobała i wczułam się w ten uroczy świąteczny klimat. Już nie mogę doczekać się świąt. Mam tylko nadzieję, że mój zapał nie zniknie! Cała opinia znajduje się na moim blogu! Zapraszam! www.zaczytanaanielka.blogspot.com ~Zaczytana Anielka~
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-01-2021 o godz 18:19 przez: asiaczek.m
Monika i Ksawery jeszcze niedawno byli zaręczeni, niestety pod wpływem rodziny musieli się rozstać, ale ich uczucia są nadal żywe. Maciek, brat Moniki planuje oświadczyć się Małgosi. Chłopak ma jednak wyjątkowego pecha organizujac zaręczyny. Marek, ojciec Moniki i Maćka traci nagle pracę. Nie chce psuć rodzinie świąt i dusi wszystko w sobie. Nieświadoma niczego jego żona rozrzutnie gospodaruje rodzinnym budżetem. Ania, była kiedyś szczęśliwie zakochana. Po tym uczuciu pozostało jedynie dziecko, które nosi pod sercem. Historie tych ludzi przeplatają się. Główni bohaterowie muszą odkryć co jest dla nich ważne i co daje im prawdziwe szczęście. . Książka jest dość schematyczna i przewidywalna, ale mimo to dobrze się przy niej bawiłam. Lekka, momentami śmieszna opowieść. Całość osnuta zimowo - świąteczną aurą.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-12-2018 o godz 12:50 przez: nieperfekcyjnie.pl
http://www.nieperfekcyjnie.pl/2018/12/zapomnij-o-przeszosci-siedem-cudow.html Ze względu na to, iż "Siedem cudów" jest moim pierwszym spotkaniem z twórczością Przybyłek, nie mogę porównać tej książki do innych jej dzieł, aczkolwiek w ostatnim czasie przeczytałam całkiem sporą ilość świątecznych opowieści i niestety ta wypada blado na ich tle. Jest mocno przegadana, niepotrzebnie przepełniona opisami oraz treścią, która niewiele wnosi. Budowanie napięcia jest ważne, ale tutaj zabrakło mi jakiegokolwiek punktu kulminacyjnego... czegoś, co chwyciłoby mnie za serce. Przez prawie czterysta stron bohaterowie wykonują zwyczajne czynności, o czym jesteśmy nieustannie informowani, aby w końcu dojść do dość nijakiego i mdłego zakończenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-12-2018 o godz 00:00 przez: MariannaWorek
Nie wiem jak to się dzieje, ale Agata Przybyłek ma niewątpliwi dar pisania o pewnych rzeczach lekko, ale zarazem przejmująco. Taka właśnie jest ta książka. Nawet nie wiem, kiedy ja przeczytałam, ale całkowicie dałam się porwać do świata Przybyłek. Do tego książka, moim zdaniem, świetnie wpisuje się w ten nadchodzący czas świąteczny. Każdy z czytelników z pewnością nie będzie miał ochoty odłożyć tej książki na bok. Wspaniała i niecodzienna historii otoczona aurą świąteczną to tylko u Agaty Przybyłek. Do tego książka doskonale sprawdzi się jego prezent. Polecam wszystkim fanom pisarki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-11-2018 o godz 00:00 przez: KrystynaMadejski
Agata Przybyłek moim zdaniem to autorka, która pięknie potrafi malować słowem. Jej książki są dla mnie magiczne i takie autentyczne. "Siedem cudów" to kolejna jej świetna propozycja, która na pewno każdego czytelnika wprowadzi w świąteczny nastrój. Mi czytało się ja rewelacyjnie. Całkowicie dałam się przenieść do świata zaproponowanego przez Przybyłek. Wspólnie z główną bohaterką próbowałam uporać się z zaistniałymi problemami. Według mnie każdemu ta książka się spodoba. Lekka, lecz niezwykle wciągająca na pewno sprawdzi się jako prezent oraz podczas długich zimowych wieczorów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
20-12-2018 o godz 20:22 przez: czytelnik
Niestety dałam trzecią i ostatnią szansę z marnym skutkiem.Autorka w ogóle nie ulepsza stylu ,nie pracuje nad poziomem.Dla mnie powieści wydawane i pisane na ilość,a nie jakość.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-11-2018 o godz 08:30 przez: Ewa
Opowiesc wydarzen kilku osob przed swietami Bozego Narodzenia...niektore zwykle codzienne, niektore niecodzienne...kazdy moze utozsamic sie z jedna z nich
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-12-2018 o godz 17:28 przez: Beata Włodarczak
Bardzo ładnie ujęte klimaty świąteczne polecam wielbicielom tego typu książek
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
23-11-2018 o godz 16:45 przez: Anonim
Bardzo ładnie ujęte klimaty świąteczne polecam wielbicielom tego typu książek
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Agata Przybyłek

Agata Przybyłek

Agata Przybyłek – pisarka, która w swoich książkach porusza problemy każdej z nas. Jest autorką zabawnych i lekkich serii powieściowych, lecz ma w swoim dorobku także powieści poruszające trudniejsze tematy, co wynika z zainteresowania psychologią. Jak mówi w wywiadach, jej książki pisze za nią samo życie.

Mimo twoich kłamstw Przybyłek Agata
4.8/5
23,94 zł
39,90 zł
Od pierwszych słów Przybyłek Agata
4.7/5
24,78 zł
39,90 zł
Bez Ciebie Przybyłek Agata
4.4/5
18,45 zł
36,90 zł
Jeszcze raz Przybyłek Agata
4.5/5
18,45 zł
36,90 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Wybaczam ci Mróz Remigiusz
4.7/5
23,88 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Najsłabsze ogniwo Małecki Robert
4.7/5
23,98 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Hashtag Mróz Remigiusz
4.0/5
19,95 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Niewybaczalne Janiszewska Izabela
4.8/5
23,94 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Śmiertelna dawka Greń Hanna
4.4/5
23,94 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pod kluczem Ware Ruth
4.4/5
25,38 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego