Serce w kawałkach (okładka  miękka, 03.2016)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Juli i David mieszkają w Bostonie. Oboje z pomocą terapeutów usiłują dojść do siebie po wydarzeniach ubiegłej zimy. Niestety ponownie muszą zjawić się na przeklętej wyspie Martha’s Vineyard.

David postanawia rozliczyć się z przeszłością i wraca na klify, by przypomnieć sobie chwile poprzedzające tragiczną śmierć Charlie. Jedyne, co pamięta, to echo wystrzału. Obawia się najgorszego – że to on zastrzelił narzeczoną.

Dziwne zachowanie Davida i natrętna Lizz, która zagięła parol na przystojnego dziedzica, wystawiają związek nastolatków na ciężką próbę.

Kiedy policja trafia w morzu na kobiece szczątki, Juli ogarnia zwątpienie. Co naprawdę wydarzyło się zimą na klifie? I jaką rolę w tym wszystkim odegrał David?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1119698982
Tytuł: Serce w kawałkach
Tytuł oryginalny: Herz aus Glass
Autor: Lange Kathrin
Tłumaczenie: Urban Miłosz
Wydawnictwo: Wydawnictwo MUZA S.A.
Język wydania: polski
Język oryginału: niemiecki
Liczba stron: 416
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-03-16
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 37 x 217 x 135
Indeks: 18816846
średnia 4,2
5
21
4
5
3
4
2
1
1
3
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
20 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
15-06-2017 o godz 20:03 przez: Anna Hunzek | Zweryfikowany zakup
Idealna dla nastolatki w okresie buntu! Kupiona siostrze na urodziny, przeczytana w jeden dzień, ani jednego złego słowa nie usłyszałam :)!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-12-2017 o godz 15:00 przez: Ami | Zweryfikowany zakup
Świetna książka :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-12-2021 o godz 16:40 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Świetna!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-03-2016 o godz 19:42 przez: Ksiazkomania
Kruche serce ze szkła pokruszyło się na małe kawałeczki, a to oznacza, że mamy okazję poznać kolejną część trylogii Serca. Kathrin Lange znowu zakasuje – podniosła poprzeczkę jeszcze wyżej. Napisała powieść, która mrozi krew w żyłach, przyprawia o dreszcze i najważniejsze – nie daje o sobie zapomnieć. „Serce w kawałkach” to thriller, w którym znajdziemy przerażającą klątwę prowadzącą do obłędu. Powrót do mrocznego Sorrow z pewnością nie wyjdzie na dobre Juli i Davidowi.

Juli i David wracają na wyspę Martha’s Vineyard do Sorrow. Nie przypuszczają nawet, co na nich czeka. Jednodniowy wyjazd przedłuża się, a Juli zaczyna mieć niepokojące wrażenie, że to jeszcze nie koniec, że duch Madeleine Bower nie da jej spokoju. Do tego David zmienia się tak bardzo, że Juli już nie wie, co tak naprawdę wydarzyło się ostatniej zimy. Czy Charlie skoczyła z urwiska, czy została zamordowana? Czy David pociągnął za spust? Na jaw wychodzi legenda o obłędzie Bellów. Czy Juli i Davidowi uda się wydostać z wyspy zanim stanie się coś naprawdę złego?

Szczerze – nie spodziewałam się czegoś tak idealnego. „Serce ze szkła” pokochałam za wszystko – za intrygę, klątwę, trzymanie w napięciu, za styl i język, za wykreowanych bohaterów, za dreszczyk i gęsią skórkę, które ta książka wywoływała. Czekałam z niecierpliwością na „Serce w kawałkach” i kolejną dawkę emocji, ale na coś takiego nie byłam gotowa. Autorka podniosła poprzeczkę znacznie wyżej, napisała coś, co jest bliskie ideałowi, jeżeli faktycznie nim nie jest. Dla mnie ta książka to perełka, która trafiła w stu procentach w moje gusta literackie.

Mimo, że bohaterowie się nie zmieniają, poza małymi wyjątkami, to książka nie ma prawa nudzić. Każda postać jest barwna, tajemnicza i ma magię przyciągania. Kto czytał „Serce ze szkła” wie jak bardzo uzależniający są Juli i David. Teraz bohaterowie muszą ponownie zmierzyć się z przekleństwem Sorrow i swoimi demonami. To sprawia, że stają się bardziej dojrzalsi. Autorka zadbała o tajemniczość powieści i bohaterów. Każdy ma coś do ukrycia, a dążenie do poznania każdego szczegółu jest fascynującą przygodą.

„Serce w kawałkach” to powieść, która nie da o sobie zapomnieć. Autorka nie daje chwili wytchnienia, bombarduje nas coraz to lepszymi akcjami. Fabuła koncentruje się głównie na Juli i Davidzie, którzy zmagają się z depresją chłopaka. Mamy również duchy, pogłoski, piękną Lizz, która wzbudza zazdrość Juli, klątwę – to cała gama rzeczy, które przyprawiają czytelnika o ciarki na plecach. Według mnie książka jest fenomenalna. Zrobiła na mnie ogromne wrażenie i wciąż nie mogę się po niej otrząsnąć.

Moja recenzja nie była by moją recenzją gdybym nie wyraziła swojej opinii na temat zakończenia powieści. Zazwyczaj robię to w kilku zdaniach, lecz nie wiem, czy w tych kilku zdaniach zmieszczą się moje ochy i achy na temat zakończenia „Serca w kawałkach”. No więc zaczynamy… Nie wiem czy znajdzie się w jakiejkolwiek innej książce tak zaskakujące zakończenie. I tu uwaga dla wszystkich lubiących czytać ostatnie zdania zanim zaczną czytać powieść od początku – nie róbcie tego! Wiem, że są tacy czytelnicy, którzy mają w nawyku czytać ostatnią stronę, jednak w przypadku „Serca w kawałkach” naprawdę zepsujecie sobie całą frajdę i element zaskoczenia. To co przygotowała dla nas autorka na ostatnich stronach to prawdziwy kosmos, a ostatnia scena jest prawdziwą katorgą. Jak tak można pastwić się nad czytelnikiem? Zakończyć w takim momencie, że serce na moment przestaje bić, czas się zatrzymuje, a jedyny dźwięk jaki słyszymy to odgłos naszej szczęki, która uderza o podłogę. Tak! Chcę powiedzieć, że zakończenie to ogromny szok i zaskoczenie. Uwielbiam takie momenty i choć są strasznie męczące emocjonalnie to nigdy mi się nie znudzą. Przez całą książkę przeżywamy Armagedon emocji i uczuć, ale jednak to co czujemy podczas zakończenia to… nie umiem tego nazwać. W takich chwilach chce się krzyczeć, wrzeszczeć na cały głos. Mając już ostatnie wyrazy za sobą, trzymamy książkę cały czas w dłoniach, a w myślach powtarzamy jak mantrę pytanie: „Jak to?”. Przeczytawszy „Serce w kawałkach” umarłam emocjonalnie, rozsypałam się na tysiąc kawałków. Nawiązują do tytułu – moje serce pękło i jedyne co słychać to dźwięk potłuczonego szkła w piersi.

Szczerze polecam książkę wszystkim czytelnikom. Zarówno „Serce ze szkła”, jak i „Serce w kawałkach” to pozycje, które musicie przeczytać. W mojej głowie wciąż odbija się echo tego fenomenalnego zakończenia „Serca w kawałkach”, lecz żyję w przekonaniu, że kolejna, ostatnia już część trylogii Serca ukaże się niebawem, bo na dłuższą metę życie z tak ogromnym kacem książkowym jest niewskazane.
Całość na: http://ksiazkomania-recenzje.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
22-03-2016 o godz 17:42 przez: cyrysia
Tak się akurat złożyło, że w jednym czasie otrzymałam do przeczytania dwa pierwsze tomy serii ,,Serce ze szkła'', toteż postanowiłam w jednej recenzji opisać moje wrażenia z tych lektur, tym bardziej, że w gruncie rzeczy opowiadają o tym samym.

Akcja powieści dzieje się na mrocznej wyspie owianej przerażającą legendą. Zdaniem lokalnej społeczności w dziewiętnastym wieku na statku "City of Columbus" płynęła Madeleine Bower, która krótko przed śmiercią rzuciła klątwę na wsypę i teraz straszy na klifach Gay Head. Od tamtego czasu przez następne kilkadziesiąt lat wiele kobiet popełniło samobójstwo rzucając się z tej skały. Dlatego wszyscy są przekonani, że narzeczona Davida również uległa wpływom złego ducha. Juli próbuje rozwikłać tę zagadkę, ale im bardziej drąży tę sprawę, tym większe grozi jej niebezpieczeństwo…

Autorka stworzyła świetny romantyczny thriller młodzieżowy z elementami romansu, kryminału, dramatu i fantasy. Już od pierwszych stron budzi dziwny niepokój i nieustanną ciekawość: co będzie dalej? Zarówno w pierwszej, jak i drugiej części fabuła oscyluje wokół perypetii Juli i Davida, którzy próbują zweryfikować wszystkie fakty dotyczące tajemniczej śmierci Charlie. Muszę przyznać, że momentami serce biło mi szybciej z nadmiaru emocji. Dzieje się tak wiele nieprzewidzianych rzeczy, że nie wiadomo czego można się za chwilę spodziewać. Dziwaczne ostrzeżenia, złośliwe duchy, nieszczęśliwe incydenty, trudne do wyjaśnienia epizody i przerażające realistyczne koszmary, to tylko przedsmak tego, co Was czeka. Dlatego radzę nie czytać tej książki nocą, kiedy jesteście sami w domu.

Powieść nie byłaby tak dobra w odbiorze, gdyby nie charakterystyczni bohaterowie. Każdy z nich jest inny i wymaga indywidualnego podejścia. Prym oczywiście wiedzie dociekliwa, uparta Juli. Początkowo nie jest zadowolona z faktu, że musi wspierać Davida, który wcale nie chce jej towarzystwa, jednak w pewnym momencie zawiązuje się między nimi nić sympatii i wszystko nabiera zupełnie innego kolorytu. Natomiast David jawi się jako nieprzystępny, ponury chłopak, który nie potrafi otrząsnąć się po śmierci ukochanej osoby. Jednak rzeczywistość okazuje się być znacznie bardziej złożona. Szczerze powiedziawszy, umykał główny bohater, wydawał się mało wyeksponowany. Chciałam bliżej poznać jego myśli, uczucia i zamiary. Być może gdyby autorka zastosowała narrację pierwszoosobową z jego punktu widzenia, całość zdecydowanie zyskałaby na jakości. Szczególnie w drugim tomie drażniło mnie jego irracjonalne zachowanie. W ogóle nie było widać, że zależy mu na Juli. Wprost przeciwnie. Niekiedy traktował ją chłodno, wręcz protekcjonalnie, a co za tym idzie – wątek uczuciowy niezbyt mnie usatysfakcjonował. Według mnie w ich związku było za mało czułości, wzajemnej troski i przede wszystkim miłości.

Jest jedna rzecz, która niezbyt przypadła mi do gustu – wręcz irytowała. Mam tu na myśli fragmenty/opisy nawiązujące do szklanego serca. Za bardzo trąci to melodramatyzmem. Na szczęście nie ma tego aż tak dużo. Za to wstrząsające zakończenie drugiego tomu rekompensuje wszystko. Zabierając się za czytanie, pod żadnym pozorem nie zaglądajcie na ostatnią stronę, bo zepsujecie sobie całą przyjemność z odkrywania poszczególnych faktów.

Mimo kilku drobnych mankamentów bardzo podoba mi się ta seria. Jest w niej coś takiego, co przyciąga, pochłania i nie pozwala tak szybko o sobie zapomnieć. Pisarka w niezwykle ciekawy sposób zbudowała intrygę nasycając ją aurą tajemniczości. Nie brak też przystępnego języka, plastycznych opisów, wartkiej akcji oraz specyficznego, gotyckiego klimatu. Wszystko jest dokładnie przemyślane, pasujące do siebie, spójne i bardzo sugestywne. Miejscami miałam wrażenie jakbym oglądała film.

Gdybym miała porównać i wskazać, który z niniejszych tomów jest lepszy, nie potrafiłabym udzielić odpowiedzi, bowiem oba prezentują dobry, równy poziom. Pierwszy obfituje w sensacyjne wydarzenia tworzące nastrój grozy i niesamowitości, drugi z kolei bardziej kładzie nacisk na elementy detektywistyczne i złożone relacje między bohaterami. Razem ładnie się uzupełniają tworząc intrygującą całość. Myślę, że nie tylko młodzież będzie zadowolona, ale i starsi czytelnicy znajdą tu coś dla siebie.

Podsumowując: ,,Serce ze szkła’’ | ,,Serce w kawałkach’’ to kawał dobrej literatury z dreszczykiem. Napawa lękiem, ale jednocześnie fascynuje i zmusza do wytężenia szarych komórek. Przekonajcie się zatem, jak cienka jest granica między rozsądkiem a szaleństwem, miłością a nienawiścią. Emocje gwarantowane.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
3/5
29-03-2016 o godz 19:22 przez: iza
Powieść "Serce ze szkła" bardzo dobrze mi się czytało...Szkoda, że autorka kontynuacji nie utrzymała we wcześniejszym stylu, tylko zaczęła zbyt mocno kręcić i kombinować.

Podczas pobytu w Bostonie David zaczyna dochodzić do siebie, po traumatycznych przeżyciach. Jednak, aby całkiem uporać się z przeszłością postanawia wrócić do domu rodzinnego, na wyspę. Juli jedzie z nim. Już od pierwszych minut pobytu w Sorrow, David zaczyna się zmieniać, a Juli tak jak wcześniej zaczyna mieć omamy. Gdy David i Juli postanawiają wrócić do Bostonu, okazuje się, że znaleziono ciało i podejrzewają iż jest to Charlie...jednak okazuje się, że nastolatka zginęła w inny sposób niż przewidywali.
Co tak naprawdę stało się Charlie? Czy powrót do Sorrow był dobrym pomysłem?

Tak jak wspomniałam na początku, kontynuacja utrzymana jest w innym klimacie, choć nadal mamy do czynienia z Madeleine i jej klątwą, to jednak nie jest ona tak mroczna. Tom drugi bardziej przypomina mieszankę romansowo-kryminalną. Autorka wprowadziła zbrodnię, która w pierwszej części była nazywana samobójstwem. Wątek romantyczny bardziej rozbudowała dodając do niej zazdrość oraz nowych bohaterów. A najbardziej mąci zakończeniem.

Jeśli chodzi o główną bohaterkę - Juli - tym razem strasznie mnie irytowało jej zachowanie oraz tok myślenia. Jej niezdecydowanie, wahania oraz nadal zła charakterystyka sprawiły, że bohaterka straciła w moich oczach.
David nadal jest tajemniczym osobnikiem, nie wiem co tak naprawdę siedzi jemu w głowie, aczkolwiek tym razem autorka poświęciła mu odrobinę więcej uwagi.
Do opisanych wydarzeń dołączyły nowe postacie, które wprowadzają trochę chaosu do fabuły.

Kontynuacja jest odrobinę lepiej dopracowana, odczuwałam mniej zgrzytów, ale jeszcze do idealnego wyglądu jej daleko. Twórczyni ciekawie obmyśla fabułę, ale jej sposób tworzenia nie zachwyca. Wprowadza zbyt wiele wątków, które zamiast zaciekawiać, sprawiały, że zastanawiałam się nad tokiem myślenia autorki.

Czytanie "Serce w kawałkach" jest szybkie, ale mniej wciągające, za to bardziej irytujące. Ubolewam nad zmianą strategi autorki. Tom pierwszy miał mroczny, zagadkowy klimat, kontynuacji tego brakuje. Dlatego wypada słabiej i niczym szczególnym nie wyróżnia się z pomiędzy tysiąca książek.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
23-03-2016 o godz 18:53 przez: Magdalena Tomczak
Miłość jest bardzo niebezpieczna, szczególnie, jeśli kocha się mężczyzn z rodziny Bellów. Namiastkę tego niebezpieczeństwa i szaleństwa miała okazję poczuć Juli, główna bohaterka „Serca ze szkła”, która pokochała pogrążonego w depresji Davida. „Serce w kawałkach” to książka o traumatycznych przeżyciach, które nie dają spokoju. O miłości, która nie jest łatwa i w dodatku została skropiona klątwą czy też obłędem. Całości dopełnia nuta zjawisk nadprzyrodzonych, tajemnicy z przeszłości, tragedii i dziwnych relacji mieszkańców Sorrow. Bohaterowie będą zmagać się nie tylko z okolicznościami, jakie nastąpią, ale również z własnymi emocjami.Autorka nałożyła na tych dwoje ciężkie brzemię, które nie jednego by wykończyło. Czy aby na pewno nastolatkowie mogą aż tyle udźwignąć i zmagać się z tyloma rzeczami jednocześnie? Trochę ta ich relacja jest męcząca dla czytelnika, a już w szczególności zachowanie Juli, która owszem stara się jak może, ale dręczy ją huśtawka nastrojów, zazdrość, zwątpienie, strach i miłość.

Książkę czyta się szybko i przyjemnie. Łatwo przypomnimy sobie to, co wydarzyło się w poprzednim tomie. Co do zakończenia… już wydawało mi się, że wyprzedziłam bohaterów, a tu miła niespodzianka. Autorka na samym końcu postanawia zaskoczyć czytelnika i narobić mu smaczku. Najchętniej od razu chwyciłoby się tom trzeci i kontynuowało tę historię.
Podsumowując: „Serce w kawałkach” potrafi wciągnąć, a na koniec bardzo miło zaskoczyć. Zagadkę chce się rozgryźć natychmiast, a przeszłość rodziny Bellów jest, co najmniej dziwna i tragiczna. Mieszanina miłości i niebezpieczeństwa w klimatycznym miejscu i tajemniczych okolicznościach. Powracające duchy i nadchodzący obłęd. Wydaje mi się jednak, że tym razem mamy znacznie mniej mroczną atmosferę, a klimat z poprzedniego tomu bardziej mi podpasował. Czy warto przeczytać? Zdecydowanie tak!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
31-03-2016 o godz 14:49 przez: Alexandra
Z zapartym tchem zabierałam się za książkę "Serce w kawałkach". Po przeczytaniu pierwszej części byłam zachwycona historią, którą opisała Kathrin Lange. Czy kontynuacja była również porywająca?

Juli i David po wyjeździe z wyspy starają się odbudować swoje życie. Traumatyczne przeżycia sprzed kilku miesięcy nadal dają o sobie znać. Chłopak uczęszcza na terapie, po której ma szanse wyjść na prostą i zacząć wszystko od nowa. Mimo że czasami zdarzają mu się ciche dni, to Juli cieszy się, że ma go przy sobie. Jednak spokój burzy zaproszenie na urodziny ojca Davida. Zmartwiona dziewczyna mimo jednoznacznego zakazu podąża za nim na wyspę.

Nadszedł czas, aby rozliczyć się z przeszłością, jednak to może nie być takie proste. Czy Juli i David zaznają upragniony spokój i szczęście? Czy dane im będzie być dalej razem?

Historia Juli i Davida porwała mnie po raz kolejny. I jeżeli na początku wiedziałam, jak potoczy się akcja, to w połowie zwątpiłam w swoje przeczucia. Autorka zaskoczyła mnie w takim momencie, że w ogóle się tego nie spodziewałam, oczywiście jestem jej za to wdzięczna. Podczas czytania towarzyszyło mi mnóstwo sprzecznych uczuć, ponieważ książka szarpie czytelnikiem na każdą stronę. Czyta się szybko i lekko a treść zapada w pamięć i raczej jej nie opuści. Jest to taka historia, do której warto wracać, aby raz po razie przeżywać to wszystko od początku.

Powieść zaskakuję, wciąga i porusza serce. Zakończenie jest wprost powalające i daję nadzieję, że dalsza kontynuacja także będzie znakomita. Autorka ma lekkie pióro, co wpływa pozytywnie na komfort czytania i z wielką niecierpliwością czekam na ciąg dalszy. Gorąco polecam obie części!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
19-03-2016 o godz 11:10 przez: Heather
Lekka powieść z dreszczykiem w wykonaniu Kathriny Lange okazała się naprawdę dobrą historią, która zaintrygowała mnie swoim niebanalnym rozwinięciem. Powieść opiera się na swobodnej historii grozy, która ma przede wszystkim wzbudzić duże zainteresowanie a dopiero na drugim miejscu odrobinę postraszyć.

Jak sami widzicie "Serce w kawałkach" to kontynuacja pełna przygód i następnych niewyjaśnionych wątków. Żaden czytelnik nie zazna w czasie tej lektury ani sekundy nudy - po prostu się nie da. Dla mnie - powieść wciągająca na całego i z niebanalną historią z dreszczykiem w tle. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
16-03-2016 o godz 12:25 przez: książko miłości moja
Serce w kawałkach jest bardzo dobrą kontynuacją Serca ze szkła. Ta powieść jest oryginalna i pokazał mi świat z jakim jeszcze się nie spotkałam. Jestem mocno zachwycona tą częścią i będę ją polecać wszystkim wielbicielom nietuzinkowych powieści. Dajcie się ponieść, a gwarantuje wam, że uwierzycie w przeklętą wyspę!
Więcej -> http://ksiazkomiloscimoja.blogspot.com/2016/03/szklane-byo-i-sie-rozbio.html#disqus_thread
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
3/5
09-02-2017 o godz 15:42 przez: katherine_parker
Bardzo nie mogłam doczekać się momentu, gdy w końcu będę mogła ponownie powrócić do mrocznych wydarzeń w posiadłości Sorrow. Niestety zajęło mi to trochę czasu, gdyż zawsze coś okazywało się ważniejsze i wciąż Serce w kawałkach odsuwałam na dalsze tory. Teraz jednak powieść tą mam w końcu za sobą i jestem jeszcze bardziej zszokowana zakończeniem powieści, niż było to w przypadku Serca ze szkła. W powieści poznajemy dalsze losy Juli oraz Davida. Akcja książki rozpoczyna się pięć miesięcy po pamiętnych wydarzeniach na klifach w pobliżu Sorrow. Z początku byłam tym nieco zawiedziona, gdyż jednak liczyłam, że autorka rozpocznie tą część mniej więcej w tym samym momencie, w którym zakończyła się jej poprzedniczka. Gdy teraz jednak jestem już po lekturze książki cieszę się, że Kathrin Lange wybrała właśnie ten moment, gdyż podejrzewam, że gdybyśmy obserwowali, jak David zmienia się z ponurego chłopaka, w pogodnego i radosnego mężczyznę, to już nie byłoby to samo. Autorka postanowiła ten wątek nieco zmodyfikować i postanowiła pokazać swoim czytelnikom nieco inne zagranie, a mianowicie zmianę z lepszego na gorsze, co raczej nie często się zdarza. Mi osobiście bardzo się ten pomysł spodobał, gdyż zdecydowanie lepiej mi się coś takiego czytało. Początkowe rozdziały były dla mnie nieco nudne, gdyż tak na prawdę jeszcze nic się tam nie działo - obserwowaliśmy jak Juli i David żyją wspólnie z dala od Sorrow i dopiero po jakimś czasie pojawiły się pierwsze komplikacje, a mianowicie zmiana zachowania Davida, o której wspomniałam wcześniej. Trochę więc ten początek mnie zniechęcił, jednak później było już o wiele lepiej. Jeśli jesteśmy już przy głównych bohaterach, czyli Juli i Davidzie, muszę koniecznie powiedzieć, że nie do końca spodobała mi się tutaj osoba Juli. Z Serca ze szkła zapamiętałam ją jako niezwykle pogodną i pozytywnie nastawioną do życia dziewczynę, która mimo licznych przeciwności losu wciąż była twarda i brnęła do tego, by pozostać sobą. W Sercu w kawałkach poznałam nieco inną jej wersję, która miejscami dość mocno mnie denerwowała. Przez większą część książki bowiem obserwowaliśmy jak bardzo zazdrosna, a miejscami nawet lekko płytka jest Juli. Mnie osobiście strasznie denerwowało to, że bohaterka praktycznie przez cały czas albo wypominałam Davidowi, że ten woli Lizz (jej znajomą ze szkoły) niż nią, ciągle tylko czytałam o tym, jak bardzo wkurzona jest ona na Lizz, wiecznie osądzała Davida, a ten nie robił nic innego, tylko zapewniał ją, że Lizz go nie interesuje. Nie pasowało mi to mocno do postaci Juli, którą poznałam wcześniej i którą tak bardzo polubiłam. Myślę, że sam ten wątek byłby nawet ciekawy, gdyby autorka nie powracała do niego aż tak często, Mnie bardzo to denerwowało przez co książkę miejscami czytało mi się nieco gorzej. Do Davida natomiast nie mam w zasadzie żadnych zastrzeżeń. Owszem, w porównaniu do tego, jaki był w pierwszej części zmienił się, lecz zrobił to w taki sposób, że spokojnie można było dostrzec w nim tego chłopaka, którego poznało się już wcześniej. Jest on dla mnie postacią nieco tajemniczą i jeszcze nie do końca go rozgryzłam, jednak mi to jak najbardziej pasuje. Cały czas bardzo ciekawiło mnie to, jaką skrywaną od dawna tajemnicę wyjawi nam autorka na kartach Serca w kawałkach. Wiedziałam, że będzie to coś bardzo spektakularnego, co z pewnością powali mnie na kolana, jednak gdy w końcu doszłam do końcówki książki nie sądziłam, że mogę być tymi wszystkimi wydarzeniami aż tak bardzo zszokowana. Kompletnie nie spodziewałam się tego, co zaprezentowała nam tam autorka, a to tylko bardziej podsyciło moją ciekawość, aby jak najszybciej zabrać się za trzecią część serii. Powoli wszystkie tajemnice Sorrow wychodzą na światło dzienne i uwierzcie mi z każdą kolejną stroną robi się jeszcze bardziej ciekawie i mroczno! Podsumowując więc, choć książka ma kilka wad, które miejscami dość mocno działały mi na nerwy to jednak uważam, że jest to na prawdę dobra kontynuacja, która jest obowiązkową pozycją dla każdego, kto Serce ze szkła ma już za sobą. Nie wyobrażam sobie, aby ktoś, kto przeczytał pierwszą część miałby poprzestać tylko na niej, dlatego sądzę, że z pewnością i na tej powieści się nie zawiedzie. Autorka na prawdę się postarała, przez co jestem skłonna wybaczyć jej te kilka niedociągnięć. Ja jestem jak najbardziej zadowolona z lektury i teraz tylko czekam na moment, gdy będę mogła zagłębić się dalej w kolejną cześć serii, która już czeka cierpliwie na swoją kolej. Mówiąc więc krótko, gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-04-2016 o godz 12:32 przez: KobieceRecenzje365

"Serce w kawałkach" Kathrin Lange, to drugi tom z cyklu Serce ze szkła. Jeżeli czytaliście moją recenzję tomu pierwszego, to wiecie, że powieść bardzo mi się podobała. A jak było tym razem? Zapraszam na recenzję.

Po wszystkich traumatycznych przeżyciach, które wydarzyły się na wyspie Martha's Vineyard, David postanawia pojechać z Juli do Bostonu i tam zamieszkać. W Bostonie oboje przechodzą terapię, która pomaga im wrócić do normalności. Jednakże po pięciu miesiącach powracają na wyspę do rodzinnego domu Davida, na urodziny jego ojca. Niestety jednodniowy wyjazd zamienia się w dłuższy pobyt na wyspie, gdyż morze wyrzuca na brzeg zwłoki kobiety i policja podejrzewa, że to Charlie. W tym samym czasie David zaczyna mieć przebłyski pamięci dotyczące wydarzeń, które wydarzyły się na klifie. Pamięta krew oraz wystrzał z pistoletu. Czy to jednak on zabił narzeczoną? Na domiar złego, znów zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Juli ponownie zaczyna słyszeć złowrogie szepty oraz miewa koszmary. A David po raz kolejny zamyka się w sobie i popada w depresję. Czy klątwa Madeleine znów wpędzi naszych bohaterów w odmęty szaleństwa? Czy ich związek przetrwa próbę jaką kolejny raz zgotował im los?

"Madeleine na to nie pozwoli. Teraz, kiedy ma panią w Sorrow, zrobi wszystko, żeby zniszczyć pani życie, panno Wagner. Żeby to osiągnąć, tym razem skoncentruje się na paniczu Davidzie. Powinna była pani posłuchać mojego ostrzeżenia.
- Tym razem zrobi wszystko? - prychnęłam kpiąco.
- Co to ma być? Klątwa druga?
Grace wskazała na ptaka.
- Tak jak on złamał sobie kark, tak ona doprowadzi, żeby skończyła pani ze złamanym sercem. Albo... - Przerwała i przygryzła wargę.
Co za idiotyczne, melodramatyczne brednie! Jakiś cyrk... - pomyślałam, lecz w głębi duszy obawiałam się, że w jej przepowiedni kryje się prawda."

Przyznam szczerze, że troszkę obawiałam się tej części. Obawiałam się odgrzewanego kotleta i powtórki z rozrywki. Lecz na moje szczęście autorka znów mnie zaskoczyła i ogromnie zaciekawiła. Kolejny raz już od pierwszych stron zostałam wciągnięta w głąb fabuły i razem z bohaterami próbowałam rozgryźć co tak naprawdę wydarzyło się na klifach.

Kathrin Lange pisze po prostu świetnie. Jej styl jest naprawdę lekki przez co książkę czyta się z ogromną przyjemnością, i jak na mój gust, zdecydowanie za szybko. Historia ta już od pierwszych stron trzyma czytelnika w napięciu, a każda kolejna strona zadziwia i intryguje nas coraz bardziej. Nie sposób odłożyć tej książki na później. Ja poświęciłam jej całą niedzielę i nie żałuję ani jednej minuty spędzonej w mrocznym Sorrow wraz z Juli i Davidem. W powieści tej nic nie jest przewidywalne, zaskoczenie goni zaskoczenie i ani przez chwilę nie będziecie się nudzić. Książka pełna jest intryg, mrocznych tajemnic i sytuacji od których włosy jeżą się na głowie.

W tej części wśród bohaterów prym wiedzie Juli. To dziewczyna odważna i na zabój zakochana w Davidzie, lecz bojąca się odrzucenia z jego strony. Pełna jest jednak determinacji, by pomóc uporać mu się z przeszłością. Jego ból i cierpienie dotyka zawsze również i ją.

"Jak można kogoś tak bardzo kochać, jak ja kochałam jego? Do tego stopnia, że to, co sprawiało mu ból, stawało się dla mnie prawdziwą torturą?"

W całej powieści zabrakło mi troszkę Davida, jego osoby i jego myśli. Widzimy jak z uśmiechniętego chłopaka zmienia się znów w chodzące zombie. Zamyka się na wszystko i na wszystkich, nawet Juli ciężko wyciągnąć z niego jakąkolwiek informację dotyczącą demonów, które go prześladują. Niestety cały czas oddala się od Juli, twierdząc, że to dla jej dobra.

Gorąco polecam Wam tę powieść. Jestem przekonana, że będzie to niezapomniana przygoda, pełna dreszczyku emocji, a miejscami nawet grozy. A zakończenie tej książki odejmie Wam mowę na długi czas, mogę to zagwarantować, gdyż tak właśnie było w moim przypadku. Autorka po raz kolejny nas zaskakuje, szokuje i nie możemy uwierzyć w to co czytamy. Więc proszę Was nie zaglądajcie najpierw na ostatnią stronę, bo popsujecie sobie całą przyjemność z czytania.

Teraz nie pozostało mi nic innego, jak czekać na część trzecią, a po takim zakończeniu jest to po prostu piekielnie trudne.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Muza.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-06-2016 o godz 22:42 przez: monweg
Czy jak bohaterowie tej powieści powróciłabym na przeklętą wyspę? Moja odpowiedź brzmi: na pewno nie, a z całą pewnością nie tak szybko. Pięć miesięcy to zdecydowanie za mało czasu, aby otrząsnąć się z szoku po wydarzeniach, które miały miejsce w pierwszej części Serce ze szkła. Tym bardziej zdziwiona byłam, gdy przeczytałam, że David i Juli zdecydowali się ponownie wybrać na Marta’s Vineyard. Ja broniłabym się rękoma i nogami.
Skończyła się zima i mamy początek bardzo ciepłego lata. Atmosfera wyspy zmienia się z niegościnnej, chłodnej, wietrznej na bardziej wakacyjną. Jednak nie znaczy to, że duch Madeleine Bower odpoczywa. Klątwa ma się cały czas dobrze i na każdym kroku daje o sobie znać.

W tej części David, który wydaje się być już wyleczony, postanawia wrócić na wyspę po odpowiedzi na dręczące go pytania. Chłopaka prześladuje niejasna wizja śmierci Charlie. Zaczyna się złowieszcze i niewytłumaczalne przyciąganie przez przeklęte klify, które na swoim koncie mają już kilka ofiar. Czy duch Madeleine pozwoli Davidowi i Juli wrócić do Bostonu, czy też uwięzi ich na wyspie? Na domiar złego zostają znalezione w wodzie kobiece szczątki i trwają badania, aby potwierdzić jej tożsamość. Czy to możliwe, że to zwłoki Charlie?

"Nie wierzyłam w duchy, lecz z jakiegoś powodu zawsze dawałam sobie wmówić ich istnienie. Nie miałam za to żadnych powodów, by nie wierzyć w zmiany, które Sorrow wywoływało we mnie i w Davidzie. Dopiero co tu przyjechaliśmy, a już byliśmy na najlepszej drodze, by wrócić do dawnych zwyczajów. Miałam wrażenie, że ponura aura tego smutnego, starego domu rozszerza się i na nas."

Początkowo trochę senna i powolna akcja pozwala nam przyzwyczaić się do zdarzeń i bohaterów wcześniejszej części. I cóż, przyznaję, że Serce w kawałkach czytało mi się równie dobrze, jak Serce ze szkła. Lange nie osiadła na laurach i udało jej się mnie ponownie zainteresować. Jednak jedna rzecz się powtarza, niestety. To główni bohaterowie powieści, których nie bardzo lubiłam w pierwszym tomie, teraz również nie dali się polubić. Irytowali mnie, zarówno David, jak i Juli. Ich niezdecydowanie prześladowało mnie nawet po odłożeniu książki.

Akcja Serca ze szkła osadzona była w zimowej i mrocznej atmosferze. Przyznacie, że podobny nastrój, budzący grozę zdecydowanie trudniej oddać w lecie, gdy świeci słońce, a niebo jest błękitne. Autorka, aby nas straszyć czy wywoływać niepokój, wiele akcji przenosi w pory nocne. I mimo tego, że jest ciepło, można poczuć razem z bohaterami nieprzyjemny dreszcz przebiegający po plecach.

"Sztywnym ruchem obróciłam się na pięcie i ruszyłam schodami na piętro, lecz w połowie drogi moim ciałem wstrząsnęły znajome zimne dreszcze. Tym razem były jednak tak silne, że musiałam się przytrzymać poręczy. Momentalnie przypomniałam sobie strach, który mnie ogarnął w hangarze na pomoście, lecz tamto było niczym w porównaniu z lodowatą falą tutaj. Wydawało mi się także, że słyszę złośliwy chichot Madeleine, równie podły i pełen tryumfu jak w moim koszmarze."

Mrocznego, a zarazem romantycznego thrillera dla młodzieży część druga. Oczywiście Serce w kawałkach polecam młodym czytelnikom, bo do nich kierowana jest ta zawiła historia. Polecam także tym, którzy w thrillerach się lubują [sądzę, że się nie zawiodą]. Powieść także dla tych z was, którzy lubią mroczny, gotycki klimat i ciarki biegające po ciele.

"W tej samem chwili policzki mu poszarzały, oczy straciły blask, a rysy się wyostrzyły jak zimą. Jak to w ogóle możliwe?! Nieraz słyszałam, że ktoś postarzał się z dnia na dzień, lecz uważałam, że to tylko takie powiedzenie. Teraz jednak, spoglądając na Davida, byłam gotowa przysiąc, że to możliwe. Bolało mnie serce, na którym pojawiało się coraz więcej pęknięć."

Czy ponownie wybierzesz się na Martha’s Vineyard?

http://monweg.blogspot.com/2016/06/serce-w-kawakach-kathrin-lange.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
10-04-2016 o godz 12:25 przez: Charlotte Andell
http://my-life-in-bookland.blogspot.com/2016/04/91-sekrety-utracone-wspomnienia-i.html

Czy to wszystko dzieje się naprawdę?

Juli i David są w Bostonie. Oboje próbują pozbierać się po tragicznych wydarzeniach, mających miejsce ubiegłej zimy. Niestety, los znowu sprawia, że wracają na Martha's Vineyard. David próbuje przypomnieć sobie, co wydarzyło się na klifach tego dnia, gdy zginęła Charlie. Jaką rolę w tragicznym zdarzeniu odgrywał chłopak? W obliczu wszystkich niejasności, związek nastolatków zostaje wystawiony na próbę... Czy wspólnie dadzą radę kłamstwom?

Serce ze szkła zauroczyło mnie niesamowitym klimatem - który niestety, w pewnym momencie całkowicie zniknął, pozostawiając niedosyt i rozczarowanie. Mimo to, postanowiłam poznać dalsze losy Juli i David'a, ciekawa co autorka przygotowała. Niestety - bardzo się zawiodłam.

Zacznę od tego, że w tej części Juli potwornie mnie irytowała. W poprzednim tomie, była dużo bardziej rozważna, potrafiła przemyśleć swoje zachowanie, przeanalizować sytuację - w "Sercu w kawałkach" nic z tego nie zostało. Juli co chwila zaprzecza sama sobie, postępuje impulsywnie, nie mówiąc o jej chorobliwej i często bezpodstawnej zazdrości. Najgorsze jest to, że dziewczyna dostrzega idiotyzm swojego zachowania, jednak nic z tym nie robi. Według mnie, autorka spłaszczyła postać Juli - i z naprawdę ciekawej osoby, zmieniła ją w typową, schematyczną i marudzącą nastolatkę - czyli wzór, którego mam już dosyć.

Fabuła książki opiera się głównie na związku David'a i Juli - którego kompletnie nie rozumiem. Pominę już to, że według mnie ich relacja rozwija się zdecydowanie za szybko - chodzi mi głównie o ich kłótnie i bezsensowne "fochy" David'a. Przez całą książkę królował jeden schemat, polegający na ciągłych sprzeczkach zakochanych, kończących się wyjściem obrażonego chłopaka. Nie jestem w stanie zrozumieć, czym kierowała się autorka tworząc ten związek, ponieważ dla mnie to czysta pomyłka. Jeśli chodzi zaś o samego David'a - to swoim irracjonalnym zachowaniem i ciągłym odgrywaniem tragicznego bohatera z telenoweli sprawił, że cała moja sympatia do niego się ulotniła. Szczerze? To jeden z najgorzej wykreowanych męskich bohaterów.

"W jego wspomnieniach pojawiła się wyrwa, ciemność, której nie potrafił przeniknąć. Człowiek stara się wtedy i wciąż próbuje, lecz wszystkie starania spełzają na niczym, aż pojawia się przeświadczenie, że coś jest nie tak. Że to obłęd."

Martha's Vineyard to tajemnicza wyspa, pełna sekretów. W pewnym momencie podczas czytania, z radością stwierdziłam, że do historii powraca ten niesamowity klimat, który zauroczył mnie w poprzednim tomie. Nareszcie coś zaczęło się dziać! Autorka powoli, kawałek po kawałku rozwiewała wątpliwości by potem....kolejny raz mnie zawieść i poprowadzić akcję w innym kierunku. Tak, tak - nie sądziłam, że mogę zostać ponownie rozczarowana - a tu proszę, jednak się dało... Pod koniec książki, nie mogłam wyzbyć się wrażenia,że Kathrin Lange nie zaplanowała akcji i pisała to, co w danym momencie przyszło jej na myśl, ignorując poprzednie rozdziały. Z tego powodu, wszystkie zwroty akcji nie były dla mnie zaskakujące, lecz jedynie groteskowe i kompletnie pozbawione sensu. A końcówka? Słowo daję, myślałam, że padnę ze śmiechu - tyle, że do śmiechu być mi nie powinno.
Jedyny plus? Książkę przeczytałam w dość szybkim tempie, przez co nie musiałam za długo znosić irracjonalnych zachowań bohaterów, ale wobec tych wszystkich rozczarowań - to raczej nie wiele.

"Serce w kawałkach" to książka której nie mogę polecić, szczególnie jeśli "Serce ze szkła" nie było dla Was rewelacyjną lekturą. Po dalsze losy David'a i Juli nie mam ochoty sięgać i raczej tego nie zrobię, ponieważ już dawno nie byłam aż tak rozczarowana.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
4/5
03-09-2016 o godz 10:33 przez: Magnolia044
Pamiętam, że kończąc pierwszy tom serii Serce ze szkła, w mojej głowie roiło się od pytań. Nie mogłam uwierzyć, że autorka urwała fabułę w kulminacyjnym momencie. Gdybym mogła, to niezwłocznie sięgnęłabym po kolejny tom. Jednak na Serce w kawałkach musiałam poczekać kilka miesięcy. Spodziewałam się, że otrzymam odpowiedź na większość pytań i tak też się stało. Szkopuł tkwi w tym, że Lange kolejny raz urwała fabułę w najważniejszym momencie i co za tym idzie, pojawiły się kolejne pytania. Na które odpowiedź otrzymam za kilka miesięcy.

Po tragicznych wydarzeniach sprzed kilku miesięcy David przeprowadza się do Bostonu, aby być bliżej Juli. Chłopak nie może pogodzić się z niefortunnymi zdarzeniami z przeszłości, dlatego postanawia zasięgnąć rady specjalisty. Wszystko zaczyna się pomyślnie układać, jednak przeszłość coraz bardziej nęka Davida, który nie pamięta, do czego doszło na klifie feralnego dnia. Chce sobie przypomnieć, kto jest winny śmierci Charlie, pomóc ma mu w tym powrót na wyspę Martha's Vineyard. To, czego się dowie, zmieni na zawsze życie jego i bliskich.

Miałam duże oczekiwania wobec tej książki. Zwykle jest tak, że drugi tom serii nie dorównuje pierwszemu, tutaj obie książki utrzymują podobny poziom, przynajmniej w moim odczuciu. Nadal jest prowadzony temat klątwy sprzed wieków, która została rzucona na rodzinę Davida. Dalej ktoś bruździ i sieje zamęt w głowach bohaterów. W dalszym ciągu mamy wątek romantyczny, który nie wychodzi na plan pierwszy. Dostajemy ciekawą historię, ale bez większego efektu wow (nie licząc zakończenia).

Książkę czyta się przyjemnie. Z każdą przeczytaną stroną przypominamy sobie, co się wydarzyło w pierwszym tomie. Autorka stworzyła zróżnicowane postaci, jedne można polubić, inne – irytują swoim zachowaniem, a niektórzy od samego początku swoim zachowaniem budzili moją niechęć. Narratorem powieści jest nadal Julii, dlaczego napisałam, że nadal? Dlatego, że w pierwszym tomie również ona opowiadała historię.

W książce podobał mi się również przystępny język oraz wiele ciekawych i barwnych opisów otoczenia. Przyznam, że z łatwością wyobraziłam sobie, jak stoję tuż obok, kiedy David tkwi na klifie i spogląda w otchłań morza. Fabuła jest zlepkiem wątków: romantycznego, kryminalnego i fantastycznego. Autorka w umiejętny sposób połączyła wszystkie elementy.

Książka okazała się całkiem przyjemną rozrywką, ale bez żadnego nadmiaru emocji. Nie poczułam szybszego bicia serca, czy chociażby maleńkiego dreszczyku strachu. Jednak wszystkie mankamenty zrekompensowało mi zaskakujące i otwarte zakończenie powieści, wiele nieoczekiwanych zwrotów akcji oraz aura tajemniczości, jaką można wyczuć podczas czytania lektury. To powieść o tym, jak wydarzenia z przeszłości mogą wpłynąć na kolejne pokolenia. Książkę polecam miłośnikom literatury młodzieżowej, powinniście być zadowoleni z lektury. Inni sięgają na własną odpowiedzialność.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-05-2016 o godz 20:23 przez: Triskel
"Serce w kawałkach" to drugi tom z cyklu Serce ze szkła autorstwa Kathrin Lange. Pierwszy tom wciągnął mnie i z ogromną ciekawością sięgnąłem po kontynuację. Książka budzi emocje i pochłania czytelnika od pierwszej do ostatniej strony. Miłość miesza się z nienawiścią, a wątki fabularne potrafią nie raz zaskoczyć. Poznajemy nowych bohaterów jak i zagłębiamy się w poprzednio rozpoczęte wątki. Emocje i brak nudy gwarantowane.

Wyspa Martha’s Vineyard po raz kolejny przyciąga naszych bohaterów aby wplątać ich w burzliwe i nieprzewidywalne wydarzenia. Juli i David muszą rozliczyć się z przeszłością i wrócić na posępne klify. Tragiczna śmierć Charlie powraca do nich po wielokroć i nie daje o sobie zapomnieć. Policja natrafia na kobiece szczątki wyłowione z morza, które mogą mieć związek z tragicznymi wydarzeniami na klifie. Juli zastanawia się czy David miał z tym coś wspólnego, a zachowanie Lizz również nie ułatwia i tak napiętej sytuacji. Czy morderca zostanie odnaleziony?

Powieść przeznaczona jest dla młodzieży, choć i starszym czytelnikom może przypaść do gustu. Akcja jest szybka, a wątki fabularne potrafią nie raz zaskoczyć. Autorka pisze barwną prozą, dzięki czemu lektura potrafi wciągnąć na długi czas. Losy Juli czy Davida budzą duże emocje podczas lektury. Miłość i nienawiść mieszają się razem, a czasami dziwne reakcje bohaterów budzą zdziwienie zmieszane z niedowierzaniem. Autorka zaserwowała swoim czytelnikom wciągający pomysł, który został przelany na papier realistycznie i profesjonalnie. Wątki fabularne zaciekawiają, a bohaterowie potrafią nie raz zaskoczyć. Kathrin Lange ma wprawione pióro i posługuje się nim niezwykle sprawnie, przez co lekturę szybko i przyjemnie się czyta. Końcówka książki zaskakuje co zasługuje również na duży plus.

"Serce w kawałkach" to pomieszanie thrillera z romansem młodzieżowym. Powieść skupia się na wartkiej akcji i burzliwych uczuciach bohaterów. Wątki rozwijają się zaskakująco za sprawą wielowątkowej fabuły, a losy rodziny Bellów potrafią zaintrygować. Książka jest dopracowana i złożona, a czytanie mija bardzo szybko i ma się ciągle ochotę na więcej. Ciekawie zbudowani bohaterowie przyciągają uwagę, dostarczając sporej dawki emocji. Sam pomysł przypadł mi do gustu, który został zrealizowany porządnie i profesjonalnie. Język autorki jest barwny i lekki, a losy bohaterów na prawdę wciągają do lektury. To książka, która spełniła pokładane w niej nadzieje i oczekiwania. Zagadka serwowana nam przez autorkę trzyma w napięciu do samego końca. Gorąco polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-11-2016 o godz 17:30 przez: werka777
Ani dystans dzielący Davida od przeklętej wyspy, ani ukochana Juli u jego boku czy pomoc terapeuty nie są w stanie przegonić demonów przeszłości, które nękają młodego chłopaka do tego stopnia, iż decyduje się on kolejny raz postawić stopę na ziemi Martha’s Vineyard. Dręczony niejasnym przebiegiem zamierzchłych wydarzeń, w towarzystwie Juli powraca na klify, by odkryć prawdę dotyczącą śmierci narzeczonej. Czy powrót do bolesnych wspomnień pozwoli się od nich uwolnić? Z pewnością nie tym razem. Odnalezione w morzu szczątki kobiety i uciążliwa Lizz wystawiają związek bohaterów na wiele prób. Czy przetrwają? Czy odkryją coś nowego? Co tak naprawdę zrobił David?

Tajemnicza, przepełniona sekretami i zagadkami kontynuacja Serca ze szkła udowadnia, że autorce nie brak pomysłów i wyobraźni. Klątwa miłości, duchy, mroczne otoczenie. Jest romantycznie i jest groźnie, chociaż nieco mniej, aniżeli w pierwszej części. U boku bohaterów odnajdujemy nowe elementy wielkiej układanki, niektóre dotyczące bezpośrednio ich samych. I tak, jak David zachowuje się chwilami enigmatycznie, wręcz dziwnie, tak Juli przechodzi delikatną, korzystną metamorfozę, porzucając kreację dość irytującej osoby.

Oryginalna fabuła, nieprzewidywalna, mająca swój własny kompas często dezorientujący czytelnika. Kathrin Lange potrafi zbudować wyjątkowy i niepowielony klimat, który nieco nadrabia braki pojawiające się w kreacji bohaterów. Nierozważni, działający wbrew zdrowemu rozsądkowi mogą podenerwować tych nieco dojrzalszych odbiorców książki, co jednak nie dotyczy młodzieży, która tak naprawdę okazuje się grupą docelową tej historii. Przyznam szczerze, że miałam trudności z wejściem w świat powieści, chociaż z czasem moje obawy w dużej mierze wygasły. I tak, jak całość okazała się dobra, ale niepowalająca na kolana, tak autorce udało się przekupić mnie finałem. Stąd rychło sięgnęłam po kolejną część, by porzucić początkowe problemy z przyswajaniem sobie tego środowiska od nowa i zarazem zaspokoić wilczy apetyt mojej ciekawości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
13-11-2016 o godz 16:51 przez: Katarzyna Wolińska
Czytając książkę "Serce w kawałkach" autorstwa Kathrin Lange wydawało mi się,że cały czas czytam jej wstęp.To wrażenie minęło dopiero kiedy przeczytałam ponad połowę ale w historii zabrakło mi strasznych momentów i opisów uczuć bohaterki co do śmierci Charlie.Jej emocje skupiały się tylko na Davidzie i na jej szklanym sercu co niestety przynudzało.Wydaje mi się,że książka byłaby dużo ciekawsza gdyby wątek kryminalny został wprowadzony na pierwszy plan a nie pozostał tylko ledwo wyraźnym tłem akcji.Bohaterowie też nie byli zbyt interesujący-dramatyczna postać Davida zaczynała mnie denerwować a Juli,cóż,znowu była słabo opisana i nie wiedziałam o niej prawie nic.Nie potrzebnie dodani byli też nowi bohaterowie bo przez nich książka wydawała się chaotyczna,jakby do niej nie pasowali.Mimo tych wad bardzo spodobało mi się zakończenie-było dramatyczne i zaskakujące jednak żałuję,że autorka przerwała akcję akurat w tym momencie.Co do klątwy-bardzo zainteresowała mnie postać pokojówki i wydaje mi się,że jest to najciekawsza postać z całej książki.Książka wydaje mi się przeciętna ale mimo to sięgnę po kolejny tom.Mam nadzieję,że ostatnia część zaskoczy mnie bardziej pozytywnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
07-07-2021 o godz 14:44 przez: Zuzanna
okropne. sceny powtarzaja sie z tomu pierwszego, caly czas jest ta sama rutyna; sceny zazdrosci, niepotrzebny placz i wybuchy bez powodu. akcja praktycznie nie dzieje sie w ogole. glowna postac jest chyba najpłytsza jaka widzialam, choc na poczatku chcialam ja zrozumiec. jesli szukacie historii gdzie jest fajnie rozwinieta zagadka i klatwa to nie siegajcie po to, zdecydowanie wystarczy zatrzymać sie na tomie 1
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
17-03-2016 o godz 15:45 przez: Patrycja Kuchta
Strasznie zawiodła mnie ta część. Spodziewałam się czegoś wciągającego i zaskakującego, a dostałam identyczną treść jak w tomie pierwszym z minimalnymi tylko zmianami. Jedyne zaskakujące wydarzenie miało miejsce na kocu powieści, ale w moim odczuciu t za mało, żeby uratować całą historię.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa The Love Hypothesis
4.6/5
27,39 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Strażak
4.9/5
27,02 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ze złości
4.5/5
27,23 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dbałość
4.4/5
27,23 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rok 1984
4.8/5
24,68 zł
32,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Okrutny rycerz
5/5
34,58 zł
54,90 zł
Inne z tego wydawnictwa O włos
4.5/5
26,02 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Marina
4.6/5
28,43 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zimna sprawa
4.7/5
26,73 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Grzechy szejka
4.6/5
27,97 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Cień wiatru
4.7/5
37,43 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mroczne wyznania
4.4/5
28,27 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Miłosny układ
4.3/5
28,27 zł
44,90 zł

Podobne do ostatnio oglądanego