Serca twego chłód (okładka  miękka, 03.2021)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 26,23 zł

26,23 zł 39,90 zł (-34%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Jedno miasto. Miłość. Mrok. Ktoś musi zginąć, aby żyć mógł ktoś

Jaką zapłacilibyście cenę, żeby udawać szczęśliwą rodzinę z Instagrama?

Kuba jest bezwzględnym seryjnym mordercą. Tym razem jednak to nie on grasuje w Warszawie. To ktoś inny zabija, rzucając mu okrutne wyzwanie, zagrażając całej jego rodzinie.

Jak daleko Kuba będzie musiał się posunąć, żeby ratować swoją ciężarną żonę i fasadę szczęśliwego życia? Czy tak naprawdę w ogóle mu na tym zależy? I co ważniejsze, czy pomoc uzależnionego od narkotyków i alkoholu szwagra z policji, który od lat próbuje go zdemaskować, nie będzie dla niego jeszcze bardziej niebezpieczna niż porywający i katujący młode kobiety „Pan Żartowniś”?

Konfrontacja jest nieunikniona, a jedynym ratunkiem może się okazać nie dobro... tylko pożerający wszystko na swojej drodze mrok.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1259839564
Tytuł: Serca twego chłód
Autor: Corso Przemek
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 448
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-03-09
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 198 x 131 x 38
Indeks: 37207762
średnia 4,5
5
63
4
15
3
4
2
2
1
4
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
67 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
4/5
07-04-2021 o godz 19:15 przez: Bożena Muczyń | Zweryfikowany zakup
"Serca twego chłód" to na pewno pod każdym kątem przemyślana pozycja. Trzymająca w napięciu, przerażająca, inna. Ciekawie napisana i niejednoznaczna. Jednak czegoś mi tu zabrakło... Nie wiem, czy chodzi o kreacje bohaterów, bo wydają mi się nieco sztuczni, przerysowani, aby czytelnik nie miał żadnych wątpliwości co do ich charakteru, postępowania i intencji. Chyba zabrakło mi tu tego prawdziwego "mroku", o którym pisarz wspomina prawie na każdej stronie. Brak tajemniczości, wnikliwości, zaskoczenia... Na pewno nie mogę odmówić autorowi talentu i umiejętności. Tylko, że ta powieść nie jest tak dobra, jak mogłaby być. Chyba spodziewałam się czegoś innego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-03-2021 o godz 12:51 przez: Kerolajn W. | Zweryfikowany zakup
Książka niebanalna. Mimo, że przywodzi na myśl serial „Dexter” jak i film „Czerwony smok” jest niezwykle wciągająca, chociaż historia wydaje się jakby znajoma. Wkrada się jak mrok do Twojej głowy, zaciekawia i nie chce wyjść. Niektóre wątki nie są co prawda do końca wyprowadzone, ale przyjemnie się czyta. Cieszę się, że mamy kolejnego pisarza, którego warto śledzić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-09-2021 o godz 09:29 przez: MisiaM | Zweryfikowany zakup
Rewelacyjna. Trzyma w napięciu, bohater negatywny wzbudza podejrzaną sympatię.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-03-2021 o godz 22:55 przez: Monika | Zweryfikowany zakup
Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tą książką. 10/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-05-2022 o godz 16:55 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-05-2021 o godz 17:10 przez: remek felske | Zweryfikowany zakup
Fajna
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-03-2021 o godz 14:19 przez: Edyta S.
Zanim sięgniecie po powieść "Serca twego chłód" Przemka Corso uzbrójcie się w coś, co nazywamy czasem — czasem wolnym od reszty zajęć. Bo kiedy w nią wejdziecie i oplecie was jej mrok, możecie nie mieć już okazji na nic więcej jak tylko czytanie. Nigdy dotąd nie miałam przyjemności poznać twórczości autora, notabene jak się okazuje człowieka orkiestrę w sferze literatury. Przemek Corso bowiem to nie tylko pisarz. To także konsultant artystyczny, konferansjer, felietonista, głos radiowy, scenarzysta teledysków, autor tekstów piosenek i bajek dla dzieci. "Serca twego chłód" to prawdopodobnie długo wyczekiwana przez jego dorosłych fanów powieść. Kolejnych zyska zapewne i tą powieścią, która zdecydowanie wyróżnia się na tle innych thrillerów. Jej bohaterem jest bezwzględny seryjny zabójca Kuba, którego codzienne życie wygląda jak wielu z nas. Ma rodzinę, piękną żonę i pracę, która go pochłania. Wkrótce na świecie pojawi się też jego potomek. Poznajemy go w chwili kiedy dokonuje kolejnego morderstwa. O dziwo jednak nie specjalnie się tym przejęłam. Zasłużył, ma za swoje — brzmiała myśl Kuby, bo Kuba jak się wkrótce okazało zamiast nienawiści i odrazy wzbudził we mnie sympatię. Dziwisz się? Pytasz jak to możliwe? Chcesz odpowiedzi? Przeczytaj tę książkę sam, a przekonasz się i Ty. " Kuba nigdy wcześniej nie dał się sprowokować, nigdy wcześniej nie działał impulsywnie i nigdy wcześniej nie naraził swojego idealnego zaplanowanego życia. Aż do teraz. Coś naprawdę się zmieniło. Nigdy wcześniej nie pragnął zabić kobiety w ciąży". Jego idealny świat zaczął się walić. I to wcale nie dlatego, że Justyna postanowiła na nowo zawęzić kontakty z jego zapijaczonym szwagrem pracującym w policji, który od lat podejrzewa go, o to, kim tak naprawdę jest i który winę swojego upadku widzi właśnie w Kubie. Ten bowiem śni my się po nocach, wciągając go w odmęty największego mroku. Na horyzoncie pojawił się jeszcze Pan Żartowniś, porywający i katujący młode kobiety. Ktoś, kto wie więcej, niż powinien i zagraża rodzinie Kuby. Wciąga go w podwójnie niebezpieczną grę. "Tym razem po raz pierwszy nie była to jego gra. Ktoś nim szachował, a on nie wiedział kto i dlaczego". Tu rodzi się pytanie o dobro i zło. O jego granice i przyzwolenie na zbrodnię. O prawo do decydowania nie tylko o sobie. O konsekwencje. O akceptację i wybory. Tym sposobem powieść staje się nie tylko mocno wciągająca, co przejmująca. Spójna i nieskończona w moim domyśle. Dlatego czekam na jej ciąg dalszy. Autor nie zamyka bowiem wszystkich jej spraw. Nie stawia przysłowiowej kropki nad "I". Nie daje odpowiedzi na wszystkie nurtujące mnie pytania. A te rodzą się z każdą powracającą myślą o Justynie, Andrzeju i Kubie, którzy wydają się niejako być na siebie skazani. Którzy są postaciami o niecodziennej konstrukcji. (A może się mylę?) Nie, raczej nie. Ta książka to swoiste studium ludzkiej psychiki. Dodajcie do tego rodzinne więzy i miłość, a sprawa skomplikuje się jeszcze bardziej. Miłość? O niej też wiele można by powiedzieć w oparciu o treść tej powieści. Dołączyć wiele epitetów do niej i pokusić się o jej obraz. "Serca twego chłód" - książka inna niż wszystkie. Książka, która zdominowała wszystko inne na czas swego trwania. Niebywale oryginalna. Zdumiewająco pociągająca i mroczna zarazem. Fascynująca, przerażająca, wręcz szokująca i niewyobrażalna. (Ale co my wiemy o świecie i o prawdziwym życiu). FABULARNIE GENIALNA!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
05-03-2021 o godz 17:17 przez: Ilona Wolińska
"Jedno miasto. Miłość. Mrok. Ktoś musi zginąć, aby żyć mógł ktoś." Kuba to bezwzględny morderca, jednak tym razem to nie on grasuje po ulicach stolicy. Tym razem to jego życie jest zagrożone. Ktoś rzuca mu wyzwanie i grozi jego najbliższym. Do czego tak naprawdę zdolny jest Kuba aby ratować swoją ciężarną żonę? Czy pomoc szwagra, uzależnionego od narkotyków i alkoholu pocjanta, który od lat próbuje go zdemaskować, nie będzie dla niego bardziej niebezpieczna niż "Pan Żartowniś" bestialsko mordujący młode kobiety? Ta książka to istny majstersztyk. Okładka książki od razu przykuła moja uwagę, wiedziałam, że to będzie coś dobrego. I było.. Książka wciągnęła mnie od pierwszej strony i nie pozwalała mi od siebie odejść. Świetnie wykreowani bohaterowie, ba powiedziałabym, że wręcz idealnie, profile psychologiczne dopracowane w każdym calu. Książka szokuje, zaskakuje i ma to wszystko co powinien mieć prawdziwy mroczny thriller. Autor wciąga nas w niebezpieczną grę, w której pierwsze skrzypce gra czas. Nie zabrakło również szczegółowych i brutalnych opisów zbrodni, co w takich książkach plasuje się na pierwszym miejscu. Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko zaprosić Was do mrocznego świata Kuby. 9-go marca biegnijcie do księgarń, bo jest to książka, którą prawdziwy fan gatunku powinien mieć w swojej biblioteczce. @przemekcorso czekam na więcej 🖤 Dziękuję @dom_wydawniczy_rebis za możliwość przeczytania książki 🖤
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
15-03-2021 o godz 11:51 przez: Urszula Janiszyn
Czy współczesna powieść spod znaku kryminalnego, psychologicznego thrillera może nas jeszcze czymś zaskoczyć...? Kilka dni temu odpowiedziałabym, że nie. Jednak dziś, po lekturze pewnej znakomitej książki, muszę zmienić swoje zdanie w tym względzie. A książką tą jest najnowsza powieść Przemka Corso pt. "Serca twego chłód", która rzuciła zupełnie inna światło na ten literacki nurt... Powieść ta ukazała się nakładem Domu Wydawniczego REBIS. Zmęczony życiem, zagubiony w swych nałogach i przypominający wrak człowieka, policjant oraz odnoszący sukcesy, bogaty i szczęśliwy dyrektor HR - to dwaj główni bohaterowie tej opowieści i zarazem nieznoszący się szwagrowie. Pierwszy z nich - Andrzej, nie może pozbierać się wciąż po głośnej sprawie zatrzymanego mordercy pedofila, która zrujnowała życie jego i najbliższych. Drugi z tej pary - Kuba, to znakomity biznesmen, mąż znanej celebrytki i ... psychopatyczny morderca w jednym, który umiejętnie ukrywa od lat swoje mroczne oblicze. Oto jednak pewien niefortunny zbieg okoliczności sprawi, że obaj znajdą się w wielkim niebezpieczeństwie, jak i też zostaną zmuszeni do współpracy w walce o życie najbliższych... Przemek Corso oddał w nasze ręce opowieść, która zaskakuje swoim konceptem, twórczą odwagą i niezwykle mrocznym klimatem. Oto bowiem autor ten zdecydował się na uczynienie jedną z głównych postaci książki, psychopatycznego, seryjnego, ale też i niezwykle intrygującego bohatera. Drugie skrzypce odgrywa tu zaś wyniszczony pracą i życiem policjant, które swoją nieudolnością, słabościami i bezsilnością nie budzi w nas sympatii, a raczej żal i współczucie. A jednak ów duet stanowi o sile tej historii, która prowadzi nas przez ich losy, mroczne zaułki psychiki i dramaty, jakie przyjdzie im wkrótce zaznać... To odważny pomysł, który w mej ocenie zadziałał tu w 100%! Niezwykle interesująco przedstawia się także konstrukcja tej powieści, która ukazuje naprzemiennie losy Andrzeja i Kuby, jak i poboczne wątki kilku postaci z drugiego planu. Z jednej strony są to sceny związane z całą serią dramatycznych wypadków, w jakie uwikła się ta para i które to zaprowadzą ich do tragicznego finału..., z drugiej zaś nie mniej ekscytujące "wejrzenia" w myśli tych osób, które lawirują pomiędzy mrokiem, chorymi żądzami i poszukiwaniem prawdy o samym sobie. I dopiero połączenie tych dwóch planów daje nam pełnię tej fascynującej, nieprzewidywalnej i niepokojącej historii o konfrontacji zła, z jeszcze większym złem... Raz jeszcze muszę powrócić do bohaterów tej książki, a w konkretnie do postaci Jakuba. To zimny, wyrachowany, piekielnie inteligentny, psychopatyczny zabójca, który jednocześnie kocha swoją żonę i myśli o założeniu szczęśliwej rodziny. To potwór w ludzkiej skórze, który jednakże budzi nasze ciepłe i nie do końca zdrowe odczucia, każąc traktować go jako nie tylko najciekawszą, ale też i najsympatyczniejszą postać tej powieści. I naprawdę nie wiem, jak udało się autorowi tego dokonać, ale Kuba stał się da mnie niezwykle bliską osobą, którą chciałabym poznawać jak najdłużej i w jak największym stopniu. Lektura powieści upływa nam w błyskawicznym tempie, co jest zasługą barwnej fabuły, wartkiej akcji i wspominanego powyżej, specyficznego toru relacji, który ukazuje realne wydarzenia z życia bohaterów, jak i też ich psychologiczny portret za sprawą przemyśleń i refleksji. Efektem jest nasze wielkie zaangażowanie w tą historię, nie mniejsza przyjemność i rozrywka z absolutnie najwyższej, literackiej półki. To kryminalny thriller psychologiczny z potężną dawką sensacji w tle, który w mej ocenie może porwać sobą każdego miłośnika mocnej literatury w naszym kraju. Słowem podsumowania - powieść Przemka Corso pt. "Serca twego chłód", to absolutny majstersztyk na polu fabuły, kreacji bohaterów, budowania napięcia i emocji, wobec których nie sposób przejść obojętnie. Przyznam szczerze, że dawno nie spotkałam tak ciekawej i wyróżniającej się na tle współczesnej literatury w naszym kraju, książki spod znaku mrocznej sensacji. Z tym większym przekonaniem polecam i zachęcam was do sięgnięcia po ten tytuł, którego nie zapomnicie przez długi czas. Jednocześnie mam też wielką nadzieję, że powstanie kontynuacja tej historii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
10-04-2021 o godz 16:52 przez: Martyna Wróbel
Dziękuję wydawnictwu Rebis za udostępnienie mi egzemplarza książki do recenzji. Sięgając po książkę Przemka Corso „Serce twego chłód” byłam zewsząd otoczna pozytywnymi ocenami tej pozycji. Po jej zakończeniu trudno mi jednoznacznie określić czy powieść mi się podobała czy wręcz przeciwnie. Akcja „Serce twego chłód” rozgrywa się w Warszawie. Bohaterem jest Kuba, dyrektor działu HR a po godzinach… seryjny morderca. W pewnym momencie jednak jego sielankowe życie z piękną żoną oraz nieskrępowane zajmowanie się nietypowym hobby zostaje przerwane przez… innego seryjnego mordercę. Na dodatek wszystko wskazuje na to, że Kuba i jego rodzina to ostateczny cel psychopaty. Pomysł od początku wydał mi się ciekawy. Czytanie o seryjnych mordercach jest ostatnio dość popularne, czynienie zatem z jednego z nich głównego bohatera książki to zabieg atrakcyjny. Powieść powinna wciągać od pierwszy stron i w napięciu trzymać czytelnika za gardło do ostatnich liter. Ale czy tak było? Zacznę może od plusów. Bardzo lubię nawiązania do popkultury. Wplatanie w fabułę takich smaczków jak koszulka z Big Lebowskim czy rozmowy o Ringo Starrze było w moim guście. Kuba tworzył sobie swoisty soundtrack do morderstw i był to dobry pomysł. Każdy kto chce może sobie odtworzyć te piosenki i poczuć się jak bohater książki. Sama fabuła była przemyślana i roiło się w niej od plot twistów, w którym najbardziej podobał mi się ten, kiedy kotek z drapieżnika stał się ściganą myszką. Książkę czytało się szybko. Sprawnie można było zagłębić się w akcję, bohaterzy byli dobrze zarysowani, a autor zadbał, żeby ich uczucia były porządnie wyeksponowane. A jednak książka miała swoje minusy. Przede wszystkim bohaterzy mimo, że dobrze wykreowani, byli zwyczajnie antypatyczni. Czy powinniśmy sympatyzować z Kubą? W końcu teraz jest moda na antybohaterów i niektórym udaje się nawet kibicować. Jednak w przypadku Kuby nie poczułam do niego nawet cienia sympatii. Jego szwagrem jest Andrzej, zagubiony, straumatyzowany policjant . Jako taki powinien wzbudzać współczucie. Tego też nie odczułam. Oboma byłam raczej podirytowana. Andrzej ciągle plótł o tym samym. Kuba był szczerzącym się pyszałkiem. Nie do polubienia. No i sama kwestia Kuby jako seryjnego mordercy. Szczerze mówiąc musimy chyba panu Przemkowi uwierzyć w tym na słowo, bo na kartach powieści ten „seryjny” morderca zabija dwie osoby, z czego pierwsza ofiara nie ma żadnego wpływu na fabułę. Jest po prostu zgonem niezbędnym to ukazania Jazowieckiego jako zbrodniarza, ogarniętego mrokiem. Strach się bać! Nie wraca do żadnych ze swoich wcześniejszych ofiar poza tymi, w których śmierci uczestniczyliśmy. Nie wraca myślami do poprzednich działań. Owszem, autor pokusił się o wyjaśnienie, dlaczego Kuba postępuje tak a nie inaczej, ale na tym koniec. Każda ofiara musiała być chyba zamkniętym rozdziałem, do którego się nie wraca. A chyba nawet zwykły socjopata powracałby we wspomnieniach do swoich morderczych poczynań, choćby po to by delektować się tymi zbrodniami. A tu nie, Kuba zabił dwie osoby, ale pamiętaj czytelniku – jest seryjnym mordercą! No i to co mnie najbardziej uwierało. Ostatni plot twist, rozwiązanie zagadki, kto stał za wszystkim co napędziło fabułę. Po prostu lubię, kiedy sprawcą okazuje się ktoś, kogo śledziliśmy od początku, poznaliśmy. I nie podejrzewaliśmy. Ale nie podejrzewaliśmy nie dlatego, że była to postać marginalna, ale dlatego, że autor tak dobrze wywiódł nas w pole. Tu tego zabrakło. Gdyby zakończenie książki zależało ode mnie, chyba ucięłabym ją na 390 stronie. Lubię otwarte zakończenia, niedopowiedzenia, które działają na wyobraźnię. Opisane w książce wydarzenia rok po fabule nie usatysfakcjonowały mnie. Wyjaśnienie, że działania w social mediach mogą doprowadzić do tragedii byłoby wystarczającym morałem. Nie jest to jednak książka zła, jeśli ktoś lubi thrillery, kryminały i psychopatów znajdzie tu coś dla siebie. Debiut można śmiało uznać za udany.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-03-2021 o godz 11:40 przez: cyrysia
To szalenie hipnotyzujący dreszczowiec, pełen podskórnego napięcia, zaskakujących epizodów i niekonwencjonalnych pomysłów. Autor z właściwą sobie przejrzystością i wnikliwością obnaża najciemniejsze zakamarki ludzkiej duszy i stawia pod znakiem zapytania wszelkie zasady moralne. Tym samym skłania do poszerzonej refleksji nad wieloma istotnymi kwestiami, takimi jak: zacieranie się granic między dobrem a złem, bierność i brak reakcji na nadużycia i zbrodnie, przywłaszczenie sobie prawa do decydowania o losach innych osób, ponoszenie konsekwencji swojego nieadekwatnego zachowania, uzależnienie od substancji psychoaktywnych oraz alkoholu i jego wpływ na członków rodziny, niewierność w związku, trudne relacje małżeńskie i rodzinne, a także konceptualizacja miłości, przyjaźni i nienawiści. Wszystko to składa się na mozaikowy obraz człowieka, utkany z indywidualnych fantazji, potrzeb, tęsknot i przekonań, który pokazuje jego dwoistą naturę podmiotową. Zdecydowanie największą zaletą powieści są starannie opracowane portrety psychologiczne bohaterów. Są bardzo różnorodni i niejednoznaczni. Każdy ma swój osobliwy charakter, który wyróżnia go na tle pozostałych. Z czasem też ewoluują, ale niekoniecznie w dobrą stronę. Moją największą sympatię zdobył (o zgrozo!) charyzmatyczny skrytobójca Jazowiecki. Chyba czas udać się do psychiatry:) Podobno jest takie powiedzenie, że psychopatą się rodzisz, a socjopatą stajesz. Ale bez względu na to, z kim ma się do czynienia, trzeba mieć się na baczności, ponieważ są to osobnicy, którzy do perfekcji mają opanowane manipulowanie otoczeniem. Zazwyczaj są bardzo szarmanccy, wielkoduszni i życzliwi, lecz te cechy służą im do wykorzystywania i podporządkowywania sobie innych. Ja również dałam się zmanipulować Kubie i polubiłam jego specyficzne oblicze otulone szalem nieprzeniknionego mroku. Jak to możliwe? Przekonajcie się sami. ''Ludzie mają tysiące masek, a potwory tysiące twarzy.'' Intrygującą postacią jest także Andrzej, staczający się na dno stróż prawa. Dawniej bystry śledczy, teraz tylko pijak i ćpun, którego męczy potworna trauma. Mimo to dostrzega więcej niuansów, widzi różnice, które dla innych są niedostrzegalne. W efekcie czego jest coraz bliżej odkrycia pewnej prawdy, co przybliża go do tego, co nieuniknione. Przygotujcie się na sporą sinusoidę wrażeń. Nie sposób nie docenić znakomitego stylu pisania autora. Umiejętnie posługuje się prostym, dosadnym językiem; tworzy mocne, kreatywne, naturalnie brzmiące dialogi i nie szczędzi plastycznych opisów, odpowiednio je konstruując i wplatając do tekstu. Fajnym zabiegiem jest umieszczenie na początku każdego rozdziału tytułów piosenek wraz z ich wykonawcami. Smaczek dla tych, co lubią słuchać muzyki podczas lektury. Dodatkowy plus należy się też za absorbujące tempo akcji, które potrafi przyprawić o zawrót głowy. Przemek Corso bawi się z nami w swoistą ciuciubabkę, dając irracjonalne poczucie, że niby wszystko jest już jasne. Tymczasem im bliżej zakończenia, tym więcej nowych informacji dostajemy. Krótko mówiąc, czeka Was niemałe zaskoczenie. Pozostał jednak niedosyt, jeśli chodzi o kilka wątków. Miałam nadzieję, że nieco dłużej potrwa zabawa w kotka i myszkę pomiędzy Kubą a Panem Żartownisiem, jak również liczyłam na więcej makabrycznych scen. Po prostu jako fanka horrorów lubię takie pokręcone i ociekające strachem historie. Ale generalnie jest sztos. Oby tak dalej! Podsumowując: Nowa powieść Przemka Corso to jedna z najlepszych i najciekawszych premier wydawniczej tej wiosny. Jest jak niszczycielska fala, wylewająca się zewsząd i pochłaniająca wszystko, co spotka na swej drodze. Przekonajcie się, że potwory istnieją naprawdę, a ludzkie okrucieństwo czasami przekracza wszelkie możliwe bariery przyzwoitości. Szczerze polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-03-2021 o godz 11:38 przez: cyrysia
To szalenie hipnotyzujący dreszczowiec, pełen podskórnego napięcia, zaskakujących epizodów i niekonwencjonalnych pomysłów. Autor z właściwą sobie przejrzystością i wnikliwością obnaża najciemniejsze zakamarki ludzkiej duszy i stawia pod znakiem zapytania wszelkie zasady moralne. Tym samym skłania do poszerzonej refleksji nad wieloma istotnymi kwestiami, takimi jak: zacieranie się granic między dobrem a złem, bierność i brak reakcji na nadużycia i zbrodnie, przywłaszczenie sobie prawa do decydowania o losach innych osób, ponoszenie konsekwencji swojego nieadekwatnego zachowania, uzależnienie od substancji psychoaktywnych oraz alkoholu i jego wpływ na członków rodziny, niewierność w związku, trudne relacje małżeńskie i rodzinne, a także konceptualizacja miłości, przyjaźni i nienawiści. Wszystko to składa się na mozaikowy obraz człowieka, utkany z indywidualnych fantazji, potrzeb, tęsknot i przekonań, który pokazuje jego dwoistą naturę podmiotową. Zdecydowanie największą zaletą powieści są starannie opracowane portrety psychologiczne bohaterów. Są bardzo różnorodni i niejednoznaczni. Każdy ma swój osobliwy charakter, który wyróżnia go na tle pozostałych. Z czasem też ewoluują, ale niekoniecznie w dobrą stronę. Moją największą sympatię zdobył (o zgrozo!) charyzmatyczny skrytobójca Jazowiecki. Chyba czas udać się do psychiatry:) Podobno jest takie powiedzenie, że psychopatą się rodzisz, a socjopatą stajesz. Ale bez względu na to, z kim ma się do czynienia, trzeba mieć się na baczności, ponieważ są to osobnicy, którzy do perfekcji mają opanowane manipulowanie otoczeniem. Zazwyczaj są bardzo szarmanccy, wielkoduszni i życzliwi, lecz te cechy służą im do wykorzystywania i podporządkowywania sobie innych. Ja również dałam się zmanipulować Kubie i polubiłam jego specyficzne oblicze otulone szalem nieprzeniknionego mroku. Jak to możliwe? Przekonajcie się sami. ''Ludzie mają tysiące masek, a potwory tysiące twarzy.'' Intrygującą postacią jest także Andrzej, staczający się na dno stróż prawa. Dawniej bystry śledczy, teraz tylko pijak i ćpun, którego męczy potworna trauma. Mimo to dostrzega więcej niuansów, widzi różnice, które dla innych są niedostrzegalne. W efekcie czego jest coraz bliżej odkrycia pewnej prawdy, co przybliża go do tego, co nieuniknione. Przygotujcie się na sporą sinusoidę wrażeń. Nie sposób nie docenić znakomitego stylu pisania autora. Umiejętnie posługuje się prostym, dosadnym językiem; tworzy mocne, kreatywne, naturalnie brzmiące dialogi i nie szczędzi plastycznych opisów, odpowiednio je konstruując i wplatając do tekstu. Fajnym zabiegiem jest umieszczenie na początku każdego rozdziału tytułów piosenek wraz z ich wykonawcami. Smaczek dla tych, co lubią słuchać muzyki podczas lektury. Dodatkowy plus należy się też za absorbujące tempo akcji, które potrafi przyprawić o zawrót głowy. Przemek Corso bawi się z nami w swoistą ciuciubabkę, dając irracjonalne poczucie, że niby wszystko jest już jasne. Tymczasem im bliżej zakończenia, tym więcej nowych informacji dostajemy. Krótko mówiąc, czeka Was niemałe zaskoczenie. Pozostał jednak niedosyt, jeśli chodzi o kilka wątków. Miałam nadzieję, że nieco dłużej potrwa zabawa w kotka i myszkę pomiędzy Kubą a Panem Żartownisiem, jak również liczyłam na więcej makabrycznych scen. Po prostu jako fanka horrorów lubię takie pokręcone i ociekające strachem historie. Ale generalnie jest sztos. Oby tak dalej! Podsumowując: Nowa powieść Przemka Corso to jedna z najlepszych i najciekawszych premier wydawniczej tej wiosny. Jest jak niszczycielska fala, wylewająca się zewsząd i pochłaniająca wszystko, co spotka na swej drodze. Przekonajcie się, że potwory istnieją naprawdę, a ludzkie okrucieństwo czasami przekracza wszelkie możliwe bariery przyzwoitości. Szczerze polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-03-2021 o godz 21:43 przez: książki Haliny
Cóż można powiedzieć o tej powieści? Mocna, kontrowersyjna, magnetyczna, niepokojąca, intrygująca. Kryminał, w którym prawie każdy z bohaterów, to psychopata zasługujący na karę. Tu nie ma miejsca na dobro. Bohater powieści, który jest ewidentnie zły, a jednak wzbudza współczucie i sympatię. Powieść kryminalna, która zaskakuje, chociaż wydawało mi się, że nie jest to możliwe, żeby jakiemuś autorowi to się udało. Przemek Corso zaskoczył mnie konceptem, sposobem prowadzenia narracji i przerażającym mrokiem, który nosi w sobie każde z bohaterów. Zaimponował celnymi uwagami na temat życia codziennego, wykazał, że jest świetnym obserwatorem. Tak zwani celebryci z istagrama są punktem odniesienia dla wielu osób, ale także nieświadomie stają się celem. Ktoś poczuje zazdrość, patrząc na nich. Nie ważne, że nie zawsze jest tak pięknie, jak się wydaje. Kuba, biznesmen, mąż znanej celebrytki oprócz maski inteligentnego człowieka sukcesu ma drugie oblicze. Psychopatycznego mordercy. Andrzej szwagier Kuby, bardzo dobry glina, którym był do momentu pewnej akcji policyjnej, teraz nie jest już tym samym człowiekiem. Mało tego znajduje się na samym dnie. Pije i ćpa, a dodatkowo po uszy tkwi w długach i nie są to długi u uczciwych ludzi. Kuba i Andrzej to dwa światy. Gliniarz i morderca. Nie mogą się lubić. Andrzej czuje, że Jakub nie jest tym, za kogo się podaje, natomiast Kuba nie czuje w nim zagrożenia. Ten niesamowity duet jest osią tej historii, jej siłą. Kuba to uosobienie marzeń kobiet. Przystojny, inteligentny, charyzmatyczny, ale żadna kobieta tak naprawdę nie chciałaby go spotkać na swojej drodze, bo Kuba to pozbawiony empatii i jakichkolwiek skrupułów psychopatyczny morderca. Precyzja i zimny wyrachowany umysł czynią z niego nieuchwytnego mordercę, który bawi się tym, że w potrafi mordować z taką starannością, że stał się nieuchwytny. To potwór w ludzkiej skórze, ale autor tak skonstruował tę postać, że wzbudza w czytelniku pozytywne uczucia, traktuje go jako postać pozytywną. Andrzej zniszczył swoje życie i rodzinę na własne życzenie. Niegdyś świetny policjant, teraz z powodu swoich nałogów znajduje się na skraju załamania nerwowego. Pomimo że nienawidzi swego szwagra i podejrzewa o najgorsze, nie jest mu w stanie niczego udowodnić. Mało tego musi poprosić go o pomoc. Każdy ma swoje piekło. Mrok i chłód jest wszędzie i we wszystkich. Ta książka ma wszystko by przykuć uwagę czytelnika. Okładka, tytuł i dobrze wykreowane postaci. Robi wrażenie wnikliwa psychoanaliza bohaterów. Autor tak zmanipulował czytelnika, że polubił mordercę. Wydaje się to niemożliwe, a jednak. Miłośnik muzyki i płyt winylowych nie może być złym człowiekiem, ale gdy pięknie ludzka maska jest tylko potwór. Chwilami wydaje się nawet, że Kuba nie jest człowiekiem. Autor ma niesamowity talent literacki i zmysł obserwacji. Narracja wieloosobowa, pozwala czytelnikowi spojrzeć na tę historię z różnych perspektyw. Wszystko tu jest na swoim miejscu. Nie ma w powieści zbędnej sytuacji czy zbędnego słowa. Każdy szczegół perfekcyjnie przemyślany i dopracowany. Mrok nie przybiera żadnej realnej formy, bo jest w każdej niemal postaci. W powieści nie ma osoby, która walczy ze złem i w finale doprowadza do wymierzenia sprawiedliwości, ponieważ każdy z bohaterów ma zło w sobie. „Serca twego chłód” to rozrywka na najwyższym poziomie. Fabuła, kreacja bohaterów, budowanie napięcia i wywoływanie emocji to istne mistrzostwo. Nie spotkałam się dotychczas w literaturze z takim pomysłem i do tego tak ciekawie zrealizowanego. Uwieńczenie tej historii jest wielkim niedomówieniem, ale to nie zarzut, lecz pochwała, bo uwielbiam takie zakończenia, które dają możliwość dowolnej interpretacji. „Deszczowa piosenka” Comy na koniec, robi wrażenie. Błysk. Błysk. Błysk.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-03-2021 o godz 20:09 przez: Anna
Wyobraźnia podsuwa czasem mordercze myśli, które najczęściej pozostają sekretem umysłu, strzeżonym przez strach przed implikacjami. Jednak gdy taka myśl zostanie nakarmiona iluzją władzy i bezkarności, wtedy umysł zatruwa skrywany pomysł i przeobraża się w pragnienie. Życie, które jest przedstawione za pomocą social mediów może się znacznie różnić od realnego, a instagramowo idealna rodzina, przedstawia jedynie wirtualne szczęście. Idealny mężczyzna, mąż pięknej influencerki Justyny, przystojny, inteligentny, wykształcony, bogaty i zawsze uśmiechnięty Kuba Jazowiecki ma też drugie mroczne oblicze seryjnego mordercy. Zakładając maskę człowieka troskliwego, wrażliwego, czułego wręcz kryształowego, sprytnie ukrywa prawdziwą twarz. Jego serce i dusza zieje chłodem, nie odczuwa empatii ani głębszych uczuć. Doskonale się kamufluje. W swoich zbrodniach jest ostrożny, cierpliwy, nigdy nie daje się sprowokować, działa w sposób zaplanowany i racjonalny. Morduje jakby było to wpisane w jego naturę. Nie jest impulsywny, nie zależy mu na rozgłosie. Ma żądze, nie misje. Jedyną osobą, która wyczuwa w Kubie potwora i jest w stanie go zdemaskować jest szwagier Andrzej. Uzależniony od alkoholu i narkotyków policjant wydziału śledczego ma problemy finansowe, rodzinne oraz natury psychologicznej. Początkowo mężczyźni czują do siebie odrazę, jednak w sytuacji opresyjnej, w obliczu pojawienia się innego seryjnego mordercy postanawiają zjednoczyć siły. Nowy gracz rzucający wyzwania, próbujący zepchnąć Kubę z piedestału w walce o dominację oraz pociągająca za sznurki psychoterapeutka Ania sprawiają, że maski opadają, a bohaterowie zaczynają się przeistaczać i z zawziętością oraz determinacją przewartościowywać priorytety. Powiedzieć, że fabuła jest ciekawa, dynamiczna to duże niedopowiedzenie. Zaskakująca historia nakręcana świetnie wykreowanymi, nieprzewidywalnymi bohaterami sprawiają, że tajemniczość i ciekawość postaci mordercy się pogłębia. Książka ocieka mrokiem. Samo słowo "mrok" jest w powieści mocno akcentowane. Autor nadał mu realny wymiar, jest wyczuwalny wręcz namacalny jakby "mrok" się urzeczywistnił, został zmaterializowany, nabrał kształtu. Ów mrok zawładnął bohaterem, pochłonął go bez reszty, prowadził go, karmił się jego zbrodniami podążając za nim krok w krok. Towarzyszący niepokój anonsujący drapieżne wydarzenia towarzyszył również mi od pierwszej przeczytanej kartki, oblewając ze wszystkich stron i wpełzając w umysł. Autor miesza rodzaje narracji, co jest niespotykane w thrillerach. Prowadzona standardowo trzecioosobowa jest przeplatana z pierwszoosbową, co daje nam możliwość wejścia w umysł psychopaty, a jego mrok staje się namacalny. Pisarz potrafi sprawić, że identyfikujemy się z bohaterem, wchodzimy w jego skórę. Jasne, że się z nim nie do końca zgadzamy... przecież jest seryjnym zabójcą... Opisy są zgrabnie wplecione w fabułę i zakamuflowane naturalnymi dialogami, wspomnieniami, czy spostrzeżeniami bohaterów. Dzięki temu czytelnik nawet ich nie odczuwa. Lekkość pióra i niebanalny styl literacki powoduje, że kartki przepływają między palcami anektując całą uwagę na wiele godzin. Dodatkowym pozytywnym aspekt to playlista. Fabuła została tak rewelacyjnie poprowadzona, że do samego końca finał jest dla czytelnika zagadką. O ile zakończenie zaskakuje, o tyle nie przynosi ostatecznego rozwiązania wszystkich wątków dając możliwość kontynuacji historii. Książkę z czystym sumieniem mogę polecić osobom lubiącym dobrą, solidną dawkę dreszczyku. Dziękuję wydawictwu Rebis za egzemplarz recenzencki oraz Autorowi za stworzenie tak porywajacego thrillera. Chapeau bas!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-03-2021 o godz 22:49 przez: Maitiri
Książka ta była dla mnie bardzo miłym zaskoczeniem. Nie dziwi mnie wcale, że zbiera same entuzjastyczne opinie, bo to thriller, jakiego jeszcze na naszym rodzimym rynku nie było. Od całej rzeszy thrillerów odróżnia go na pewno fakt, że mordercę poznajemy od razu. Wiemy, że Kuba zabija i od początku znamy jego motywy, bo on o tym opowiada czytelnikowi. Kolejny aspekt to pojawienie się kogoś jeszcze. Kogoś, kto zabijając z zimną krwią, zaczyna z Kubą w jakiś sposób rywalizować i nieco miesza w jego planach. Kto to może być? Dlaczego robi to, co robi? Kto w ogóle może mieć jakieś pojęcie o poczynaniach Kuby? Kuba jest inteligentnym facetem i dobrze planuje swoje morderstwa. Dlatego pozostaje nieuchwytny. Na co dzień przykładny mąż i niedługo ojciec, szanowany pracownik korporacji, dobrze zarabiający, zawsze dobrze wyglądający. O jego mrocznym hobby nikt nie ma pojęcia, albo tak mu się wydaje. Nawet jego żona tłumaczy sobie jego ciągłe znikanie tym, że prawdopodobnie ją zdradza. Pewnego dnia jednak nasz główny bohater popełnia błąd. Znika gdzieś jego wyrachowanie i zimne podejście do tego, co potajemnie robi. Mrok przejmuje nad nim kontrolę i od tego zaczynają się jego problemy. Zachwycająca jest w tej książce kreacja, a właściwie psychologia postaci. Ponieważ to Kuba jest jej pierwszoosobowym narratorem, możemy wejść mu do głowy i dowolnie w niej gmerać. To, czego dowiadujemy się o tej postaci, jednocześnie przeraża i fascynuje. Człowiek ten ma dwoistą naturę, nosi w sobie dwie różne osoby. Tę prawą, dobrą, wrażliwą, kochającą żonę i prowadzącą uczciwe życie i tę będącą ucieleśnieniem zła, realizującą po zmroku swoje chore fantazje. Te osoby dają radę przez długi czas współistnieć, ostatecznie któraś przecież musi wygrać, prawda? Czy w przypadku Kuby wygra doktor Jekyll, czy może pan Hyde, musicie przekonać się sami. Ja tylko dodam, że chociaż to zadziwiające, głównego bohatera można polubić. Chociaż czyny Kuby są odrażające, on sam wyrasta w toku lektury na człowieka, który broni swojej rodziny, którego motywacje nie są może czyste, ale staramy się je zrozumieć. Gdyby wstawki obyczajowe nie były tak dobre, uczepiłabym się ich, bo jest ich więcej niż samego thrillera. Gdyby analiza umysłu psychopaty (i innych) nie była tak drobiazgowa i wyśmienita, powiedziałabym, że książka jest przegadana, bo więcej tu mówienia o zabijaniu niż samego zabijania. Wspomniane elementy są jednak niesamowicie dopracowane i naprawdę świetne, dlatego uważam, że autor poszedł dobrą drogą. Bo to właśnie one wyróżniają jego thriller na tle innych tego typu pozycji. Tym co również chciałabym pochwalić, jest wyjątkowy klimat powieści. Mroczny, napięty, niepokojący. Przez całą lekturę miałam ciarki na plecach i nadal, kiedy myślę o książce, przechodzi mnie dreszcz. Podoba mi się, jak autor gra emocjami czytelnika, z jaką wprawą buduje portrety psychologiczne swoich postaci, jak dobrze je analizuje. Utwór Corso przypomina mi nieco mistrzowską prozę Donato Carrisiego i jeśli autor utrzyma swoje kolejne powieści na tym samym poziomie, bez mrugnięcia okiem sięgnę po wszystko, co wyjdzie spod jego pióra. Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko zachęcić Was do przeczytania tej rewelacyjnej powieści. Bo „Serca twego chłód” to świetnie napisana, wciągająca i przede wszystkim świeża historia. Doskonała narracja, genialna kreacja postaci, mroczny, złowieszczy klimat i głęboka analiza otaczającego nas świata, demaskująca jego prawdziwy obraz to najmocniejsze punkty tej książki. Świetna lektura! Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-03-2021 o godz 17:16 przez: Magdalena
Strefa komfortu – stan, w którym nie czujesz potrzeby, aby stawiać sobie jakiekolwiek wymagania. Tym razem, sięgając po książkę Przemka Corso „Serca twego chłód”, opuściłam swoją czytelniczą strefę komfortu. Tak, książka była wyzwaniem dla mnie, ale ten mroczny thiller miał jakąś dziwną siłę przyciągania! Czytałam bez opamiętania i choć z jednej strony pragnęłam, by wszystkie okrutne tajemnice już się wyjaśniły, to z drugiej strony nie chciałam się jeszcze rozstawać z jej nieszablowanymi bohaterami, z ich pokręconą, mocno zaburzoną psychiką. „Serca twego chłód” to książka o ludziach, których na pewno nigdy nie chcielibyśmy spotkać w swoim życiu. Jednym z nich jest Kuba Jazdowski. Ten młody, wykształcony mężczyzna ma wszystko ( a może prawie wszystko?) – piękną żonę robiącą karierę na Instagramie, mające się wkrótce urodzić dziecko, dobrze płatną pracę, luksusowy dom. Tylko pozazdrościć! Jednak gdzieś w jego oczach czai się zło, mrok , który zawładnął duszą tego człowieka. Bo Kuba to seryjny morderca, wyrachowany, cyniczny, bezwzględny, nieliczący się z nikim, starannie przygotowujący każdą zbrodnię. Wydaje mu się, że wszystko ma pod kontrolą. Niestety, wkrótce na jaw wychodzi prawda dotycząca jego małżeństwa z piękną Justyną. Wtedy też pojawia się godny Kuby przeciwnik – tajemniczy, niedający się schwytać morderca kobiet o jasnych włosach. Zaczyna się okrutna gra, ile pochłonie ofiar, kto zwycięży? – proszę przeczytajcie. Nie sposób nie wspomnieć o innym bohaterze tej książki – Andrzeju. Andrzej to szwagier Kuby, policjant po przejściach. Jedno spotkanie sprzed lat z mordercą dzieci, pozbawiło go spokoju i stało się przyczyną upadku moralnego tego człowieka. Andrzeja poznajemy, gdy znajduje się w sytuacji właściwie bez wyjścia. Alkoholik, uzależniony od narkotyków, zadłużony u gangsterów. Wydaje się, że nielegalna propozycja Kuby, pomoże mu rozwiązać problemy, przynajmniej te materialne. Staje się jednak inaczej… Jak ? - wyjaśnienie znajdziecie w powieści. Andrzej to też postać bardzo skomplikowana - na poczatku zagubiony, bezwolny narkoman, ciągnący swoją rodzinę na dno, a później sprytny, obdarzony niezwykłym instynktem policjant. To przecież on pierwszy czuje mrok, patrząc w oczy Kuby, to on ratuje od niechybnej śmierci jednego z bohaterów powieści i w końcu to on odkrywa tajemnicę doktor Ani. Ale czy znajdzie siłę, by zawalczyć o rodzinę i wyjść z nałogu? „Serca twego mrok” czyta się właściwie jednym ciągiem, bo nieustannie nas zaskakuje. Intryga jest misternie utkana, pełna zaskoczeń, z nagłymi zwrotami akcji, do końca trzyma w napięciu. Język bardzo sugestywny, obrazowy, momentami dosadny i z wulgaryzmami, ale oddający mroczny klimat powieści. Zakończenie nieprzewidywalne, niejednoznaczne, choć pozostawiło u mnie pewien niedosyt… Powieść Przemka Corso nie należy do lektur łatwych i przyjemnych, wręcz przeciwnie. Jest to trudna książka, ale z doskonale przeprowadzoną analizą psychologiczną postaci, dzięki niej docieramy głęboko w zakamarki duszy bohaterów, właśnie tam, gdzie mrok i chłód…. I jeszcze końcowa refleksja – na ile jesteśmy w stanie poznać tak naprawdę i do końca drugiego człowieka, nawet tego najbliższego nam? Książkę przeczytałam dzieki uprezjmości wydawnictwa REBIS.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-03-2021 o godz 22:47 przez: Katarzyna Dobrowolska
Już podczas lektury odniosłam wrażenie, że tak naprawdę głównym bohaterem nie jest ani Andrzej, ani Kuba. Z każdą kolejną, przerzuconą stroną tylko nabierałam coraz większego przekonania, że najważniejszą postacią, napędem całej tej wciągającej historii, jest mrok. Obrzydliwy, intrygujący i podstępny. I choć nie przybiera on żadnej formy, to z całą pewnością jest najciekawszym, nierozerwalnym i najbardziej nieprzewidywalnym elementem fabuły. I to właśnie kreacja mroku, całego tego zła, które tylko czeka na kolejną ofiarę, najbardziej przykuła moją uwagę i sprawiła, że nie mogłam się oderwać od lektury… Kuba jest mężczyzną, którego nikt nigdy nie chciałby spotkać na swojej drodze. Przystojny, charyzmatyczny i niezwykle inteligentny biznesmen doskonale skrywa pod maską swoje prawdziwe oblicze – bezwzględnego, pozbawionego uczuć i wszelkich skrupułów mordercy. Dla Kuby każda kolejna ofiara staje się tylko następnym trofeum, a kolejne udane (i niewykryte przez policję) morderstwo karmi mrok, który na stale zagościł w jego duszy i ciału. Mężczyzna nie ma w sobie empatii, a ludzki strach tylko podsyca jego ogromną żądzę krwi. Precyzja, staranność oraz chłodny umysł czynią z niego idealnego zabójcę, niemożliwego do wykrycia i skazania. Andrzej od trzech lat jest wrakiem człowieka. Niegdyś świetny policjant, teraz nałogowy narkoman i alkoholik, coraz częściej myśli o popełnieniu samobójstwa. Mężczyzna nienawidzi Kuby, swojego szwagra, w którym widzi potwora spowitym gęstym, oślizgłym mrokiem. Niestety, mimo usilnych prób, Andrzej nigdy nie udowodnił Kubie żadnej winy, a każde kolejne rodzinne spotkanie tylko pogarsza (i tak już kiepską) relację. Kiedy w Warszawie dochodzi do dwóch brutalnych morderstw, policjanci rozpoczynają poszukiwanie seryjnego mordercy. Wkrótce okazuje się, że zabójca zagraża rodzinie Kuby, a w dodatku zna pewną mroczną tajemnicę. Sprawy zaczynają się komplikować, kiedy okazuje się, że tym razem to nie Kuba rozdaje karty, a jego szczęściu zagraża niebezpieczny psychopata… Sama historia od początku wciąga, dzięki elektryzującemu klimatowi i kreacji postaci Kuby – seryjnego mordercy, zabijającego dla rozrywki i zaspokojeniu mroku w swoim sercu. Książka od razu rzuca czytelnika na głęboką wodę, powolutku podsuwając kolejne elementy układanki. Jest mrocznie, tajemniczo i brutalnie. Każda postać ma wyrazisty charakter i nie jest zwykłym tłem dla historii. Choć muszę przyznać, że postać Justyny najmniej przypadła mi do gustu i często zwyczajnie mnie irytowała. Bardzo podobała mi się analiza psychiki seryjnego mordercy. Dzięki temu mogłam dowiedzieć się, dlaczego Kuba podejmuje takie decyzje, co nim kieruje i na jakich podstawach opiera swoje działania. Muszę przyznać, że podróż do psychiki takiej osoby, nie należy do najprzyjemniejszych, ale z pewnością jest ciekawym zabiegiem, pokazującym jak bardzo takie osoby różnią się od zwykłego społeczeństwa. Książka zdecydowanie warta polecenia, choć miejscami bardzo brutalna i mocna. Mimo wszystko bawiłam się całkiem dobrze i dlatego z czystym sumieniem polecam! 
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-03-2021 o godz 10:02 przez: Iceman
Kuba jest szanowanym dyrektorem działu HR w dużej korporacji. Zawsze dobrze ubrany, zadbany, roztaczający wokół siebie aurę miłego dżentelmena, ma piękną żonę, podbijającą swoimi wdziękami serca fanów na Instagramie, ma wielki dom, wielkie pieniądze i wielki sekret - od lat jest skutecznie się ukrywającym seryjnym mordercą. Andrzej to jego szwagier, policjant, po uszy tonący w długach i narkotykowo-alkoholowym nałogu. Ale Andrzej ma też wielki dar - widzi otaczający ludzi mrok i potrafi dostrzec w nich zło. Mrok wokół Kuby Andrzej widzi bardzo wyraźnie od dawna; kto jednak uwierzy w pijackie majaki pełzającego po moralnym dnie degenerata? Mimo wszystko Andrzej musi trafić na śmiertelną listę Kuby; a wraz z nim tajemniczy Pan Żartowniś, którego nagłe pojawienie się w pozornie idealnie zaplanowanym życiu Kuby uruchamia lawinę koszmarnych wydarzeń. "Serca twego chłód" to kryminał, thriller, powieść grozy i powieść psychologiczna w jednym, tak skonstruowana, że ciężko się od niej oderwać. Czterysta pięćdziesiąt stron, będących jedyną w swoim rodzaju planszą, na której rozgrywa się nietypowa gra. A wszędzie wokół tylko mrok, mrok, mrok... Podczas czytania czasem aż mnie zatykało - bo tak gęsta atmosfera spowija tę książkę. Mocne sceny i niewybredne słownictwo są tu na porządku dziennym, ale największe emocje wzbudza nie brutalność akcji, lecz podróż w głąb umysłów głównych bohaterów. Narracja trzecioosobowa pozwala nam kroczyć w ślad za wszystkimi obecnymi w książce postaciami, ale prawdziwa jazda bez trzymanki czeka nas w głowie Kuby. Tutaj autor posłużył się narracją pierwszoosobową, byśmy (dosłownie!) poczuli kłębiący się w umyśle psychopaty mrok. Kuba ma na swoim sumieniu życie kilkunastu osób, a lista ofiar na pewno nie jest jeszcze zamknięta; zabija, bo lubi; nie ma tu tłumaczenia złym dzieciństwem czy chorobą, to metodycznie rozplanowana żądza mordu w najczystszej postaci. A wiecie co tu jest najbardziej przerażające? Że mimo drzemiącego w Kubie okrucieństwa, trudno tę postać odebrać jako skrajnie złą (ludzie! gdzie moja empatia?!). Rozkład ludzkiej psychiki na czynniki pierwsze gra tu pierwsze skrzypce. To niesamowita podróż po zakamarkach ludzkich dusz, podróż, na zakończenie której wysnuć można jeden (tragiczny?) wniosek - że w każdym z nas drzemie jakieś ukryte zło, że za plecami każdego z nas, zależnie od okoliczności, co jakiś czas pojawiają się macki mroku. "Serca twego chłód" to książka fenomenalna. Styl, fabuła, narracja, akcja, wstęp, zakończenie, konstrukcja, warsztat pisarski, klimat, emocje, nawet projekt okładki - dosłownie wszystko jest tu dopracowane w każdym aspekcie. Dobra książka to taka, która po odłożeniu na półkę pobudza do refleksji i długo nie daje o sobie zapomnieć, wciąż intryguje i przyciąga. "Serca twego chłód" właśnie taką książką jest. Mimo że całość szokuje, a tematyce daleko do sielankowej familijności, zachęcam Was do przeczytania. Odłóżcie nieco swojej empatii na bok i dowiedzcie się, czy i na dnie Waszych serc powieje chłodem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-03-2021 o godz 19:21 przez: Anonim
Wzdychałam przy tej książce, zastanawiałam się czy po nią sięgnąć … I straciłam niepotrzebnie czas, już dawno mogłam przeżywać fabułę i zmagać się z niespokojnymi emocjami. Ale wiadomo, kobiety często nie mogą się zdecydować … A później tylko żałują ... W Warszawie grasuje seryjny morderca. Obiektem jego zainteresowania są młode i ładne kobiety. Wydawać się może, że to Kuba znowu się uaktywnił. Jednak on tym razem nie ma z tym nic wspólnego. Spędza czas ze swoją ciężarną żoną. Justyna jest znaną celebrytką, gwiazdą Instagrama. Ma licznych fanów i wielbicieli, którzy wszystko o niej wiedzą. Jednak atmosfera w ich pozornie idealnym małżeństwie zaczyna się powoli psuć, gdy w ich życie wkracza brat Justyny, Andrzej. Uzależniony od narkotyków i alkoholu nie cierpi szwagra i uważa, że jest on niebezpieczny. Zna jego tajemnicę i dąży do tego, aby go zdemaskować. Ale warto jeszcze na tym trochę ugrać. Wszak kasy mu brakuje i dłużnicy są coraz bardziej niecierpliwi. Kuba stara się ubić z Andrzejem interes życia. Jakie będą konsekwencje ich porozumienia? Warto też zastanowić się, czy można zaufać ćpunowi, który dla jednej działki jest w stanie zrobić prawie wszystko? Kto kogo przechytrzy? Ta powieść rozłożyła mnie całkowicie. Już dawno nie miałam w ręce tak dobrego i niespokojnego thrillera. Emocje wzniosły się na wyżyny i przez całą lekturę ani na moment nie obniżyły lotów. Ten panujący wkoło mrok, ten przenikliwy klimat strachu i przerażenia, ta wszechogarniająca niemoc zwiastowały niepokojące wydarzenia. Z każdą chwilą przybliżały nas do mordercy – psychopaty, którego przenikliwy wzrok odczuwałam na każdym kroku, w każdej minucie i sekundzie. Nie mogłam się od niego uwolnić, on mnie osaczył i wciągnął w epicentrum akcji. Serca twego chłód to zjawiskowy obraz psychologicznych aspektów zachowania mordercy. Autor dogłębnie wnika w psychikę sprawcy, z detalami prezentuje nam jego myśli, zachowania i zamiary. Odsłania jego oblicze i ukazuje nagość emocjonalną. Jesteśmy świadkami wewnętrznej walki psychopaty, boimy się go, pomimo że dzieli nas spora odległość. Wielkim atutem powieści są świetnie wykreowani bohaterowie, rzeczywiści i pełni prawdy, czasami zniszczeni przez życie, ale przez to bardziej wiarygodni. Znakomicie czułam się w ich towarzystwie, chociaż niektórzy z nich to psychopaci. Ale autor umiejętnie sterował czytelnikiem i odnosiło się wrażenie, że to my jesteśmy pośrodku wszechogarniającego mroku, niespokojnego i przenikliwego. Mroku, który osaczał każdego i z każdej strony, atakował niespodziewanie i znienacka … Wielkie przeżycia, dynamiczna akcja, bardzo chwytliwy styl i język, spora dawka krwawych widoków. Ogromny szacun dla autora za stworzenie unikalnego dzieła. Tą lekturą Przemek Corso zaznaczył wyraźnie swoją obecność i dał się przekonać do swojej twórczości. Nie będę chyba odosobnionym przypadkiem, jak powiem, że liczę na ciąg dalszy. Nie można tak bezwiednie porzucić czytelnika w centrum niejednoznacznych rozwiązań … Panie Przemku, tak nie przystoi!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-04-2021 o godz 16:02 przez: Anonim
Kiedyś już o tym pisałam więc pozwolę sobie zacytować samą siebie: zło jest fascynujące, zło jest ciekawe, zło jest podniecające. I choć wypadałoby natychmiast zaprzeczyć, to prawdą jest że mroczne sekrety ludzkich dusz i umysłów przyciągają nas jak magnes. Świadczy o tym niesłabnąca popularność seriali kryminalnych, dokumentów z serii "true story" opisujących prawdziwe przestępstwa seryjnych morderców. Ci zaś, chcąc nie chcąc, stali się bohaterami popkultury. Kiedy kilka lat temu natrafiłam na książkę Adriana Bednarka, której głównym bohaterem był seryjny morderca opisujący z wyrachowaniem i swoje wyczyny nie wiedziałam jaki się do tego ustosunkować. Byłam zszokowana ale też w pewnym stopniu zaintrygowana tym nowatorskim pomysłem. Na pewno zostało przekroczone pewne tabu, ale jak się okazało świat filmu i literatury ochoczo podchwycił ten motyw i dzisiaj już mało kogo to dziwi. Świadczy o tym choćby bijący swego czasu rekordy popularności serial "Hannibal" z demonicznym Madsem Mikkelsenem w roli głównej. Kwestią czasu był kiedy ten motyw powróci także i na naszym rodzimym podwórku. I właśnie się to stało za sprawą powieści Przemka Corso "Serca twego chłód". To niezwykle mroczna historia gdzie słowo "zło" odmienia się przez wszystkie przypadki. To obraz świata rządzonego przez fałsz i pozory gdzie o pozycji człowieka świadczy zasobność jego portfela i liczba obserwatorów na Instagramie. Jednak pod tym obrazkiem życia idealnego przerabianym po tysiąckroć w Photoshopie kryje się brud, zepsucie i krwawe żądze. Bo jeśli ma się wszystko to emocje są w stanie wywołać już tylko ekstremalne przeżycia takie jak na przykład morderstwo z zimną krwią. Bo główny bohater tej historii jest seryjnym mordercą, który bez skrupułów, dla czystej przyjemności morduje przypadkowych ludzi, jednocześnie doskonale grając rolę kochającego męża i oddanego pracy menadżera. Jest tylko jedna osoba w której nie budzi on zaufania - jego szwagier. Jednak ten, od lat borykający się z problemem alkoholowym i innymi używkami, nie jest w stanie przekonać kogokolwiek że Kuba jest niebezpiecznym psychopatą. Jedna spontaniczna i brzemienna w skutkach decyzja podjęta przez głównego bohatera sprawia jednak, że jego idealny świat zaczyna drżeć w posadach i z bezwzględny zabójca sam staje się potencjalną ofiarą grasującego po Warszawie sadysty. "Serca twego chłód" tonie w mroku i nie pozostawia złudzeń w jakich dziwnych czasach przyszło nam żyć. Można z tą wizją polemizować, można się nie zgadzać, jednak koniec końców nie można ignorować faktu, że pozór i fałsz wdziera się do naszego życia zniekształcając jego prawdziwy obraz. To niezwykle mocna lektura, trzymająca czytelnika w napięciu do ostatniej stron (choć bywają też momenty niepotrzebnych dłużyzn), która zadowoli fanów mocnych wrażeń i nieoczywistych zakończeń. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Kwiaty dla Algernona Keyes Daniel
4.7/5
33,68 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zabić drozda Lee Harper
4.7/5
29,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dziedzictwo krwi Amelie Wen Zhao
4.3/5
29,59 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Czas poza czasem Dick Philip K.
5/5
51,75 zł
69,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Aż do śmierci Oz Amos
5/5
29,52 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Biologia Campbella Opracowanie zbiorowe
4.7/5
193,03 zł
249,00 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego