Sekretne życie pszczół (okładka miękka)

Oferta empik.com : 33,99 zł

33,99 zł 38,00 zł (-10%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Monk Kidd Sue Książki | okładka miękka
33,99 zł
asb nad tabami
Kidd Monk Sue Książki | okładka miękka
31,45 zł
asb nad tabami
Kidd Monk Sue Książki | okładka miękka
29,42 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Pachnąca miodem, ciepła, wzruszająca i przerażająca zarazem opowieść o konfliktach na tle rasowym i kobiecej przyjaźni ponad podziałami.

Lily jest biała, ma 14 lat, oschłego, agresywnego ojca i olbrzymie poczucie winy. Przed dziesięcioma laty przez przypadek zastrzeliła swoją matkę. Spokój pomagają jej odzyskać noszące imiona letnich miesięcy, czarnoskóre mieszkanki pewnej pasieki w Tiburon, gdzie Lily trafia, jadąc śladami mamy. Ale nawet ten niezwykły azyl, gdzie pszczoły wiodą swoje sekretne życie, nie chroni przed światem zewnętrznym. Najważniejsza jest wiara w siebie… 

Zekranizowana z sukcesem niezwykła książka opowiada o przerażającej codzienności stanów południowych Ameryki połowy lat sześćdziesiątych XX wieku, kiedy niewolnicy odzyskali już wolność, ale tylko na papierze. 


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Sekretne życie pszczół
Autor: Monk Kidd Sue
Tłumaczenie: Szulc Andrzej
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 352
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-03-18
Rok wydania: 2015
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 207 x 23 x 148
Indeks: 16535268
 
średnia 4,5
5
37
4
13
3
7
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
38 recenzji
5/5
22-06-2015 o godz 09:29 PaniKa dodał recenzję:
Rok 1964. Okres naznaczony rasizmem i bezmyślnym okrucieństwem. Jednak gdzieś tam żyje i mieszka smutna dziewczynka, która pragnie odrobiny miłości i akceptacji. Dziewczynka, która wyrusza w podróż, by odszukać to, czego najbardziej pragnie. Podróż pachnącą miodem, mrożoną herbatą i rozgrzaną słońcem kwiecistą pasieką, pełną bzyczenia i śpiewu pszczół.

"Królowa jest matką wszystkich pszczół w ulu i wszystko od niej zależy. Bez względu na to, na czym polega ich praca, wiedzą że królowa jest ich matką. Matką tysięcy." *str. 175

Lily to samotna, zagubiona i pokrzywdzona przez los, czternastoletnia dziewczynka. Gdy była mała w tragicznych okolicznościach straciła matkę. Od tamtego czasu żyje z poczuciem winy, podejrzewając, że sama przyczyniła się do śmierci matki. Teraz wychowuje ją zimny, surowy i agresywny ojciec. Traktuje ją wręcz jak powietrze i na każdym kroku pokazuje jej, jak mało dla niej znaczy. Lily jest zrozpaczona, a brak czułości i zainteresowania ze strony ojca, sprawiają że dziewczynka cierpi coraz bardziej. Jedyną przychylną i okazującą jej czułość osobą, jest czarnoskóra służąca, Rosaleen. W ciągu jednego dnia, za sprawą nieszczęśliwego splotu wydarzeń, życie Lily i Rosaleen, zmienia się diametralnie. Podczas wyprawy do miasta, czarnoskóra Rosaleen zostaje aresztowana, a Lily po powrocie do domu, musi zmierzyć się z gniewem ojca. To wtedy podejmuje decyzje o ucieczce. Dzięki swojemu sprytowi udaje jej się uwolnić Rosaleen i tak zaczyna się ich wędrówka w poszukiwaniu bezpiecznego miejsca na ziemi. Los prowadzi je do malowniczego Tiburonu, małego miasteczka w Karolinie Północnej, gdzie schronienia udzielają im trzy czarnoskóre kobiety pracujące jako pszczelarki. Czy w końcu uda im się odnaleźć szczęście i akceptację? Czy Lily pogodzi się z przeszłością? Jak potoczą się ich losy?

"Sekretne życie pszczół" to piękna i niezwykle barwna opowieść o poszukiwaniu ciepła i akceptacji. Sue Monk Kidd zabiera nas w podróż do Tiburonu, a ściśle mówiąc, do różowego domu, który zamieszkują trzy czarnoskóre siostry. O nic nie pytając, udzielają dachu nad głową Lily i Rosaleen, do czasu, aż te uporządkują swoje sprawy. Obie starają się ukryć prawdę, o tym co tak naprawdę się wydarzyło i co sprowadziło je do ich domu. Choć najstarsza z sióstr August, zdaje sobie sprawę że Lily ukrywa jakiś sekret, w żaden sposób nie daje tego po sobie poznać. W spokoju czeka, aż dziewczynka otworzy się na tyle, by móc podzielić się z nią swoimi tajemnicami. Nie będzie to jednak proste, zwłaszcza że Lily sama, musi się najpierw uporać z bolesną przeszłością. August decyduje się przyuczyć dziewczynkę do zawodu pszczelarki, na co ta przystaje z wielką ochotą. Tam, pośród zapachu miodu, pośród bzyczenia pszczół i szumu drzew, dziewczynka odnajdzie szczęście i zrozumienie, którego tak bardzo potrzebowała.

Sue Monk Kidd zabiera nas w niezwykle barwną i zapierającą dech w piersiach, przygodę. Autorka posługuje się lekkim i prostym językiem, co sprawia że książkę czyta się wyjątkowo szybko i przyjemnie. Byłam oczarowana pięknymi opisami przyrody i otoczenia. Byłam jak zahipnotyzowana i po prostu dałam się porwać tej niewiarygodnej historii. Czytałam i czytałam i po prostu nie mogłam przestać. Wciągnęłam się w wir wydarzeń i nawet zmęczenie, spowodowane długim czytaniem, nie było w stanie odciągnąć mnie od lektury. Czułam ten cudowny smak i zapach miodu, słyszałam bzyczenie pszczół, podziwiałam bogactwo przyrody, tchnęłam je wszystkimi zmysłami i wciąż było mi mało. Autorka czaruje słowem i nie da się temu zaprzeczyć. "Sekretne życie pszczół" to najlepszy dowód tego, że Sue Monk Kidd jest mistrzynią w swoim fachu.

Autorka w swojej książce porusza również temat rasizmu. Jako że są to lata 60 XX wieku, nie ma się co dziwić że rasizm i dyskryminacja była na porządku dziennym. Jednak przyglądając się temu wszystkiemu z boku, aż się nie chce wierzyć, że ludzie posiadali w sobie tyle nienawiści i pogardy, dla kogoś kto różnił się kolorem skóry. "Kolorowi" nie byli akceptowani w społeczeństwie, byli uważani za gorszych i na każdym kroku spotykali się z agresją i nieżyczliwością.

"Sekretne życie pszczół" Sue Monk Kidd, to ciepła i budująca historia o kobiecej przyjaźni, o poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi i wewnętrznego spokoju. To również opowieść o tym, jak wielki trud trzeba włożyć, by pogodzić się z przeszłością i zaakceptować ją. Spróbować z nią żyć i przestać się nią zadręczać. "Sekretne życie pszczół" to słodko-gorzka historia, która rozgrzewa serce i zmusza do refleksji. Jestem pewna że pozostanie w mojej pamięci na bardzo długo. Was natomiast zachęcam do sięgnięcia po tą wyjątkową powieść. Jestem pewna że się nie zawiedziecie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-03-2015 o godz 13:55 werka777 dodał recenzję:
Lily, czternastoletnia półsierota, mieszka z ojcem, do którego jednak nie zwraca się „tato”. Tragiczna przeszłość, kiedy to na wskutek dzieła przypadku dziewczyna śmiertelnie postrzeliła swoją mamę, nie potrafi odejść, tym bardziej z powodu samotności i braku zrozumienia, jakich doświadcza Lily. Mężczyzna będący jej ojcem, to agresywny i porywczy gbur, który karze dziewczynę za wszystko i to w taki sposób, aby na długo nie potrafiła o tym zapomnieć. Jedyną bliską osobą bohaterki jest Rosaleen, czarnoskóra kobieta, zatrudniana przez jej opiekuna do pomocy w domu. Pewnego dnia, podczas kolejnej kłótni z ojcem, Lily dowiaduje się o tym, że jej ukochana mama tak naprawdę chciała ją zostawić. Dziewczynka nie potrafi pogodzić się z usłyszanymi słowami i nie wierząc w ich znaczenie, postanawia uciec z domu w poszukiwaniu śladów jej rodzicielki. W długą podróż życia nie wyrusza jednak sama. Zabiera ze sobą Rosaleen, wykradając ją ze szpitala i łamiąc przy tym prawo, gdyż ciemnoskóra kobieta miała, zaraz po wyjściu z niego, trafić do więzienia. Nieznane ziemie niosą ze sobą wiele niespodzianek. Bezdomne wędrowniczki trafiają do obcej rodziny, która okaże się dla nich o wiele bliższa, aniżeli mogłoby się wydawać. Czy jednak ojciec dziewczyny nie będzie jej szukał? Czy Rosaleen odpowie za swoją ucieczkę? Jak wiele barier będzie musiał pokonać jeszcze świat Ameryki, by równouprawnienie wszystkich ras mogło stać się nie tylko teorią, ale i praktyką?

„Sekretne życie pszczół” to poruszająca historia kobiecej przyjaźni i niezwykłej więzi, jaka może połączyć ze sobą ludzi. Bazą całej powieści jest jednak konflikt ras, który stale pokazuje swoją potęgę i niesprawiedliwość, za którą nie odpowiadają ci, którzy tak naprawdę są tymi winnymi. Autorka zwróciła uwagę nie na problem samego niewolnictwa, ale poruszyła kwestię czasów, kiedy takowe zostało już zniesione. Pomimo tego, że ciemnoskórzy mieszkańcy Stanów Zjednoczonych mieli swoje prawa, tak naprawdę nie mogli z nich korzystać. Biali ludzie, nie potrafiąc pogodzić się z tym, że czarny człowiek ma stać się jednym z nich, stanowili własne prawo, nie stosując się do zasad Konstytucji i co najgorsze, nie odpowiadając za to przed sądem. Sue Monk Kidd buduje więc historię będącą fikcją, ale mającą swoje autentyczne podłoże. Autorka zapewnia zarazem wiele wrażeń, bo obok takiej historii nie można przejść obojętnie.

Istotnym tłem powieści, o którym nie można zapominać, są pszczoły. Ich los, funkcjonowanie oraz więź, nieraz przypominają naszą codzienność. Lily, czyli młoda bohaterka powieści, z tymi owadami idzie przez całe życie. Bo pomimo ucieczki z domu, gdzie takowe gościły w jej pokoju, zabiera pamięć o nich i trafia do miejsca, w którym każdy dzień będzie im podporządkowany.

Książka autorstwa Sue Monk Kidd to opowieść o bezinteresownej przyjaźni, o walce w imię godności i o cierpieniu, przez które zawsze da się przejść. Pojawia się tutaj motyw przebaczenia, który może okazać się oczyszczeniem, nirwaną dla duszy, bo by móc być szczęśliwym, warto przyjąć życie takim, jakie jest i zostawić w tyle wszystkie ciążące na nim kajdany. Przyjaźń, którą wykreowała autorka książki, to czyste dobro, bo tutaj niczego od nikogo się nie oczekuje, a tym samym dostaje naprawdę wiele. W całej fabule dominują kobiety. Ich mądrość, postępowanie, umiejętność zrozumienia i poświęcenie, mogą okazać się lekcją pokory dla każdego czytelnika. Świat przedstawiony w książce „Sekretne życie pszczół” to świat niedoskonały. Jednakże bohaterowie, dążąc do życia zgodnego z ludzką naturą i wykazując się dobrocią, tworzą płomień nadziei, który z czasem zacznie się rozrastać.

Czytając, będziecie płakać, wzruszać się, ale i odczuwać ulgę, bo wszystkie te emocje, dotyczące losów bohaterów, przelewają się na czytelnika tak intensywnie, że nie w sposób ich odgonić. Lekka narracja, pochłaniająca fabuła, poruszające tło historyczne i niezwykli bohaterowie – „Sekretne życie pszczół” to lektura OBOWIĄZKOWA, bo by świat mógł być lepszy, warto wrócić do błędów przeszłości. Kolorowa rzeczywistość sprzeczności, konfliktów i niesprawiedliwości, okraszona zapachem dobiegającym z miodowej pasieki, pełnej zapracowanych owadów, to obrazy rodzące się w wyobraźni czytelnika, które zapadają w pamięć i z pewnością będą na długo kojarzyć się z tą książką. Polecam ją wszystkim czytelnikom, szczególnie tym dojrzałym, którzy będą potrafili wynieść z owej powieści istotne przesłanie. Rekomenduję paniom, bo to historia właśnie o kobietach, walczących, niezależnych, ale i niezwykle wrażliwych. Jak pozostać prawdziwym człowiekiem, kiedy wokół szerzy się nienawiść? Dowiedzcie się tego z książki „Sekretne życie pszczół”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-03-2015 o godz 11:31 tanayah dodał recenzję:
W prozie Sue Monk Kidd zakochałam się po przeczytaniu „Czarnych skrzydeł” (moja recenzja tutaj). Kiedy więc się dowiedziałam, że jej poprzednia książka, „Sekretne życie pszczół”, zostanie wznowiona przez Wydawnictwo Literackie, i to w takiej samej przepięknej szacie graficznej, nie wahałam się ani chwili. Po prostu musiałam sięgnąć po tę książkę! Czy ta powieść podobała mi się tak samo jak „Czarne skrzydła”? Nie do końca – i żałuję, że nie czytałam książek Kidd według lat, w jakich zostały napisane.

Ale od początku. Czternastoletnia Lily nie ma w życiu łatwo. Jej matka nie żyje, zginęła w nieszczęśliwym wypadku, który dziewczynka pamięta jak przez mgłę. Czy było tak, jak podpowiada jej pamięć, czy wszystko sobie wymyśliła? Była tak mała, gdy to się zdarzyło… Jej ojciec to T. Ray – nie tata, tym bardziej nie tatuś, bowiem jest on tak oschły i zimny, że Lily podobne określenia za nic nie przeszły by przez gardło. Jeśli dziewczyna zrobi coś nie tak, T. Ray najpierw na nią wrzeszczy, a potem każe klęczeć na surowych ziarnach kaszy. Jest jeszcze czarnoskóra służąca, Rosaleen. Kiedy ta ostatnia wpada w kłopoty i ląduje w więzieniu, a potem w szpitalu (z powodu pobicia), Lily wpada na szalony pomysł. Po co ma siedzieć w domu z T. Rayem i czekać, aż biali rasiści zatłuką Rosaleen, jeśli może uciec hen, daleko? Pewną wskazówką, w jaką stronę się udać, jest dziwny obrazek czarnej Matki Boskiej z podpisem „Tiburon, Kar. Płd.”, który należał kiedyś do jej matki.

Lily wykrada ciemnoskórą Rosaleen i razem odbywają szaloną podróż. Los jakby sam prowadził ich do Tiburon – krok po kroku zmierzają do pasieki trzech murzyńskich sióstr: August, May i June. Mimo niechęci June, dziewczynka i kobieta zatrzymują się w ich domu, nie mówiąc, kim dokładnie są i co naprawdę sprowadziło je do tego miejsca. Lily postanawia, że odkryje tajemnicę swojej matki, a tymczasem schowa się tu przed policją i wściekłym T. Rayem. I tak następują słoneczne dni wypełnione pracą przy pszczołach. August i Zach, czarnoskóry chłopak, który marzy o tym, by zostać prawnikiem, uczą Lily wszystkiego, co powinna wiedzieć o tych zwierzętach. Lily żyje w miodowym świecie:

"Żyłyśmy miodem. Łykałyśmy łyżkę rano, żeby się rozbudzić, i łyżkę wieczorem, żeby zasnąć. Używałyśmy go do każdego posiłku, żeby uspokoić umysł, nabrać sił i uchronić się przed śmiertelną chorobą. Smarowałyśmy się nim, żeby zdezynfekować skaleczenia i zapobiec pierzchnięciu warg."

Książka jest słodka jak miód, ale jest też w niej trochę dziegciu – May, jedna z trzech sióstr, cierpi na odmianę depresji, która powoduje, że mocno przeżywa wszelkie cudze nieszczęścia, o jakich słyszy, a June wyraźnie nie lubi nowych mieszkanek ich domu. Jednakże wszystko wynagradza August, która jest dla Lily jak matka – ciepła i gotowa zawsze jej wysłuchać.

W „Sekretnym życiu pszczół”, tak jak w „Czarnych skrzydłach”, autorka pisze o Ameryce lat ’60., czasie, gdy Murzyni walczyli o swoje prawa – prawa do głosu, do szacunku, do bycia człowiekiem. Rosaleen została zabrana do więzienia, podczas gdy wybierała się na wybory – kiedy zaczepili ją biali rasiści, wylała im na buty ślinę zmieszaną z tabaką:

"Kiedy znalazłyśmy się na wysokości mężczyzn, Rosaleen podniosła swój wypełniony czarną śliną dzbanuszek i spokojnie wylała ją na ich buty, zataczając przy tym malutkie kręgi dłonią, zupełnie tak, jakby ćwiczyła pisanie swojego nazwiska – Rosaleen Daise."

Zach wie, że nie ma szans zostać prawnikiem, bowiem czarnoskórzy nie wykonują tak prestiżowych zawodów, jednak jest błyskotliwy i w innym, lepszym świecie, miałby szansę na pracę. Czasy są trudne, a delikatne uczucie, jakie rodzi się między nim a Lily, jest obecnie niemożliwe do spełnienia…

"(…) po raz pierwszy w życiu uświadomiłam sobie, jak wielką wagę przywiązuje się do pigmentu w ludzkiej skórze, jak bardzo ostatnimi czasy ten pigment stał się Słońcem, a wszystkie inne sprawy planetami, wokół którego się kręcą."

Wielką siłą książek Sue Monk Kidd jest ich temat – walka o równość rasową. Pisarka w piękny sposób pokazuje, że kolor skóry nie ma znaczenia i wszyscy jesteśmy ludźmi. Jednakże widać, że „Sekretne życie pszczół” powstało przed „Czarnymi skrzydłami” – w tej książce warsztat Kidd jest uboższy, temat segregacji rasowej zaledwie liźnięty, a na pierwszy plan wysuwa się historia nastoletniej Lily i jej zmagań z rodzinnymi tajemnicami. Druga książka Kidd to arcydzieło (rzadko używam tego słowa, ale w tym momencie naprawdę się nie waham), pierwsza… to po prostu dobra powieść. Ale skoro Sue Monk Kidd tak cudnie się rozwija, z niecierpliwością czekam na kolejną jej książkę – to będzie prawdziwa bomba!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-06-2016 o godz 18:22 Kania Frania dodał recenzję:
http://kaniafrania.blogspot.com/2016/06/miosc-pachnaca-miodem-recenzja.html

Kto z nas nie marzył o swoim idealnym miejscu na ziemi? Miejscu, w którym niepodzielnie panuje miłość, dobroć i pokój? Gdzie wszyscy są sobie bardzo bliscy, wspierają się w trudnych momentach życia i podają pomocną dłoń, gdy nie mamy już sił dłużej iść przed siebie? Kto nie rozmyślał o domu, dodającym odwagi, leczącym wszystkie duchowe zranienia, uczącym wiecznej pogody ducha? Takie właśnie miejsce wykreowała Sue Monk Kidd, obdarzając tym samym dużą dawką pozytywnej energii nie tylko główną bohaterkę książki, ale także jej czytelników.

Lily Owens żyje na plantacji brzoskwiń wraz ze swoim ojcem-tyranem, stosującym metody wychowawcze rodem ze średniowiecza oraz ukochaną służącą, Rosaleen, od wielu lat zastępującą jej matkę. Pewnego dnia, pod wpływem silnych emocji,narastającego poczucia winy i niezrozumienia, dziewczyna postanawia uciec z domu, by poszukać prawdy o przeszłości swojej rodziny. Wykorzystując wskazówkę znalezioną na odwrocie tajemniczego obrazka z Czarną Madonną, udaje się do Tiburtonu, gdzie znajduje schronienie w domu trzech, sprawiających wrażenie niezrównoważonych psychicznie, sióstr, zajmujących się prowadzeniem pasieki. Pod opiekuńczymi skrzydłami kobiet dziewczynka odzyskuje pewność siebie i zyskuje poczucie własnej wartości.

"Sekretne życie pszczół" to książka, którą czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Powieść zabiera nas do Karoliny Południowej i pozwala poczuć klimat amerykańskiej prowincji. Lektura tej książki to takie krótkie wakacje wśród pszczół, beztroska pachnąca miodem, sielanka... Która nieoczekiwanie okazuje się złudzeniem. Początkowo czytelnik ma wrażenie, że nic nie jest w stanie go w tej książce zadziwić, że jest to jedna z tych typowych, amerykańskich powieści pisanych "ku pokrzepieniu serc". A jednak! Powieść ta zadziwia niemal na każdym kroku. Kiedy wydaje się, że w książce za wiele jest optymizmu, a poziom słodyczy staje się nie do zniesienia, stajemy się świadkami nieoczekiwanych okoliczności. Po przeżyciu beztroskich chwil szczęścia, musimy stawić czoła osobistym tragediom. Zmierzyć się z trudnymi decyzjami innych oraz prawdą. Prawdą o tych, na których zależy nam najbardziej.

Szczególną cechą świata jest to, że kręci się dalej bez względu na to, jakie spotykają nas nieszczęścia.

To, co zachwyca w tej książce to postacie. Bohaterowie tak cudownie różni i barwni, szaleni, źli, dobrzy, pogubieni... A wszyscy wpisani w bieżącą sytuację polityczną w kraju (prawa wyborcze wywalczone przez Murzynów), która na swój sposób kieruje ich losami. Największą sympatię budzą oczywiście trzy czarnoskóre siostry, z których każda tak znacząco różni się od drugiej. Ale to, co je łączy to wielka miłość, przezwyciężająca każdą przeszkodę. Kobietom udało się stworzyć miejsce idealne, w którym żyją w zgodzie z naturą, niemal według tych samych zasad, jakimi kierują się pszczoły. Tytuł nabiera metaforycznego znaczenia. W tym przypadku pszczołami wcale nie są zwierzęta, ale wspólnota kobiet, otaczająca się nawzajem troską i ciepłem, żyjąca i pracująca razem, wspólnie dzieląca chwile radości i smutku.

Czy wiesz, że w jednym z eskimoskich języków są trzydzieści dwa słowa oznaczające miłość?- powiedziała August. - A my mamy tylko to jedno. Jesteśmy tacy ograniczeni.
Pszczoły Miodne, Pszczoły, Gałąź, Pszczeli Rój, Owadów
Najpiękniejsze jest jednak krzepiące przesłanie "Sekretnego życia pszczół". To niezwykle pocieszająca książka o sile miłości i sekretnej mocy kobiet. Naprawdę znakomita na wszystkie momenty zwątpienia, chwile, kiedy nam jest ciężko, a świat wydaje się taki zły. Powieść porusza niezwykle ważne tematy dorastania, poszukiwania własnej tożsamości, ale również godzenia się z przeszłością, która tak bardzo nas rani. "Sekretne życie pszczół" uczy wiary i nadziei na lepsze jutro bez względu na wszystko. Mówi, że zmiana jest zawsze możliwa, a każdą ranę zaleczyć można miłością... i odrobiną miodu. Miód jest przecież dobry na wszystko.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-07-2015 o godz 12:50 Camilla dodał recenzję:
Fabuła

Akcja powieści rozgrywa się w czasach Martina Luthera Kinga, kiedy to rasizm i okrutne traktowanie człowieka o innym niż biały kolor skóry, był niestety bardzo powszechny. Wprowadzone pierwsze prawa dla czarnoskórych w praktyce nic nie dały, rasiści pozostali przy swoim nadal nie chcąc równości dla każdego.

Rosaleen to czarnoskóra kobieta pracująca jako opiekunka Lili Owens- czternastoletniej białej dziewczynki mieszkającej w Sylvanie w Karolinie Południowej, wraz z surowym i agresywnym ojcem T. Ray'em. Mama Lili zmarła gdy ta miała cztery lata, a jedyne wspomnie jakie Lili o niej ma, to scena kłótni rodziców a później już tylko głośny huk. Lili pewnego razu odkrywa na strychu kilka rzeczy swojej mamy, uznając je za skarb, ale też z obawy że T. Ray dziewczynka zakopuje go w sadzie pod drzewem i nocami wymyka się z domu by móc oglądać jedyne pamiątki po mamie. Jej największe zainteresowanie padło na nalepkę po miodzie na której widnieje postać Matki Jezusa, lecz ku zdziwieniu dziewczynki jest ona w czarnym kolorze skóry- Miód z Czarnej Madonny.

Pewnego dnia gdy Rosaleen dzięki wprowadzonym nowym prawom dającym możliwość głosowania również czarnoskórym, chciała zarejestrować się w spisie wyborców, wybierała się w celu do miasta zabierając ze sobą Lili. na miejscu doszło do incydentu na tle rasowym i sprawy nabrały takiego obiegu, że Lili wykorzystując sytuację, decyduje się na ucieczkę od ojca despoty, wraz z Rosaleen chcą dostać się do Tiburon'u, bo właśnie na nalepce po miodzie była napisana nazwa tej miejscowości. Lili i Rosaleen trafiają do Różowego domu, w którym mieszkały trzy czarnoskóre siostry May, June i August. Kobiety były pszczelarkami i to z ich pasiek pochodził Miód z Czarnej Madonny. Siostry przyjęły i ugościły Rosaleen i Lili dały nocleg, a w zamian te pomagały w domu i przy ulach. To właśnie wtedy Lili dzięki August, która zabierając ją na pasiekę pokazując ule i pszczoły tłumaczyła i przekazywała ciekawostki o pszczołach i o produkowanym przez nie złocistym gęstym pachnącym miodzie.


"Większość ludzi nie ma pojęcia, jak skomplikowane rzeczy dzieją się wewnątrz ula. Pszczoły mają swoje sekretne życie, o którym nic nie wiemy".(str. 174)


Jednak przeszłość Lili nie daje jej spokoju, gnębiona wyrzutami, poczuciem winy, rozmyślała o mamie i o tym tragicznym dniu kiedy była małą dziewczynką. Prawda i tajemnice, których Lili tak bardzo się obawiała powoli wychodzą na jaw i żądlą boleśnie, jednak na końcu przychodzi ukojenie niczym słodki miód na przeziębienie.


Moja opinia

Jejku, jakże to cudowna opowieść, na samą myśl o miodzie, takim prosto z pasieki a nie sztucznościach, którymi usiane są sklepy, oblizuję się i ślinka mi cieknie po brodzie, czułam ten zapach, słodkość miodu i bzyczenie pszczół.
"Usłyszałam dźwięk, idealne brzęczenie o wysokim, nabrzmiałym tonie, jakby ktoś postawił wodę na herbatę i właśnie się zagotowała" . (str. 174)
Ale to nie jedyny plus tej powieści. Tu chodzi o coś więcej, wiemy dobrze jak ciężkie były czasy w latach 60 XX wieku. Kiedy to ludzi o czarnym kolorze skóry traktowano jak rzeczy, albo znacznie gorzej. Piętnastoletnia dziewczynka zostaje przyjęta pod dach czarnoskórych kobiet, które traktują ją z serdecznością, a i ona nie ma żadnych uprzedzeń by mieszkać z czarnoskórymi, widzi w nich dobrych ludzi i dla niej samej kolor skóry nie ma większego znaczenia. Kobiety dały jej schronienie i stały się jej rodziną nauczyły i czegoś więcej niż prac przy ulach i miodzie, dały jej poczucie bezpieczeństwa, wewnętrznego spokoju, przyjaźń i miłość, której dziewczynka tak mocno pragnęła. Kult Matki Jezusa w powieści również ma znaczenie, pokazuje iż Maria jest niczym królowa w ulu a wszyscy żyją i pracują dla niej. Dodatkowo zamieszczone przy każdym rozdziale epigrafy, były źródłem ciekawych informacji o pszczołach, co łączyło się z całą historią rewelacyjnie. W ten wakacyjny czas przecudownie czytało się tę powieść <3
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-03-2015 o godz 23:09 Meggie dodał recenzję:
Pszczoły – niewielkie i bardzo pracowite owady kojarzone często z miodem. Ich krótkie, lecz intensywne życie obserwuje Lily, czternastoletnia biała dziewczyna, którą los skierował do pasieki w Tiburon. Właścicielkami tego uroczego, pełnego spokoju miejsca są czarnoskóre siostry Boatwright. Lily ucieka od dotychczasowego życia i dręczącego poczucia winy śladami matki, którą jako dziecko zastrzeliła. Ten nieszczęśliwy wypadek zaważył na całym jej życiu. Czy odzyska równowagę i choć trochę wytchnienia od dręczących, przygnębiających myśli? Jakie jej matka skrywała tajemnice?

„Sekretne życie pszczół” to kolejna książka tej autorki, po którą z ciekawością sięgnęłam. Po pierwszym udanym spotkaniu z twórczością Sue Monk Kidd spodziewałam się po tej pozycji równie wysokiego poziomu oraz tyle samo, albo i więcej emocji jak w przypadku „Czarnych skrzydeł”. Czy powieść okazała się równie dobra?

Oprawa graficzna przygotowana została starannie i klimatycznie. Ciepłe kolory i pasująca grafika to elementy, które zatrzymują spojrzenie i zachęcają do zatracenia się w treści.

Opowieść rozpoczyna się intrygująco, chociaż w przeciwieństwie do poprzedniej lektury akcja nie jest porywająca i rozwija się znacznie wolniej. Nie oznacza to mniejszych emocji, a ukazuje skupienie autorki na nieco innych aspektach życia. Pisarka z dużą wnikliwością obserwuje otoczenie i przede wszystkim ludzkie zachowania, które nie są oczywiste jak to z pozoru może się wydawać. Fabuła została ciekawie skonstruowana, chociaż jest nieco mniej przyciągająca niż „Czarne skrzydła”. Nie brak jej oryginalności i nawiązania do istotnych, choć trudnych tematów. Jednym z nich jest dyskryminacja rasowa i walka o prawa wyborcze.

Autorka wykreowała interesujących i zapadających w pamięci bohaterów, ale główny nacisk został położony na kobiety. To one ukazane zostały, jako silne osobowości dążące do celu mimo przeszkód na drodze. Nie brak w ich życiu słabości, które z mniejszym lub większym skutkiem starają się pokonać i z podniesionym czołem iść cały czas do przodu.
Lily to zagubiona dziewczyna poszukująca swojego miejsca, akceptacji i w głównej mierze miłości, której za wiele dotychczas nie zaznała. Jej relacja z ojcem jest trudna, pełna gniewu i nacechowana wyrzutami sumienia dotyczącymi wydarzeń z przeszłości, na którą w sumie nie miała wpływu. Na jej barkach spoczywa ciężar, który z początku przygniata i nie daje jej odetchnąć. Jedna odważna decyzja pociągnie za sobą łańcuszek wydarzeń, które mogą spowodować wiele szkód, ale równie wiele korzyści. Czy warto było zaryzykować?

Towarzyszką i opiekunką Lily jest czarnoskóra Rosaleen niejednokrotnie potrzebująca sama pomocy. W takich momentach ich role się odwracają. W trudnych chwilach wspierają się dodając wzajemnie otuchy i ukazując jak wiele może zdziałać przyjaźń, będąca ponad kolorem skóry i podziałami społecznymi.

Największe wrażenie wywarła na mnie August, jedna z właścicielek pasieki w Tiburon i zaskakująco różowego domostwa. To kobieta emanująca spokojem, dająca poczucie bezpieczeństwa równocześnie nie narzucając swojej woli i akceptując skrytość i brak chęci do zwierzeń.

„Sekretne życie pszczół” to wielowątkowa opowieść usiana emocjami, otoczona delikatnymi skrzydełkami milionów pszczół i pachnąca słodkim miodem. Autorka zaprezentowała pouczającą i wzruszającą historię ukazując jak ważne w życiu jest poczucie własnej wartości, akceptacja oraz postępowanie zgodnie z tym, co dyktuje nam serce, choć w pierwszym momencie może wydawać się to niewłaściwe. Widać jak trudną rzeczą jest wybaczenie. Warto też zatrzymać się, odpocząć i wygoić rany, które otrzymaliśmy od życia. Czasem powinniśmy też wykonać coś dla siebie, a nie tylko żyć zgodnie z tym, co oczekują inni. Książka warta przeczytania i godna polecenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-05-2015 o godz 15:39 Izabela dodał recenzję:
Człowiek potrzebuje miłości. Czułości matki, bezpiecznych ramion ojca czy ciepłego uśmiechu przyjaciółki. Bez tego, myślę, gubi się, po trochu więdnie, umiera w środku. Każdy ma potrzebę bezpieczeństwa, bliskości drugiej osoby. A i człowiek, zupełnie tak jak pszczoła, jest stworzeniem stadnym. Pszczoła i człowiek lgnie do innych, szuka kontaktu. Co jeśli go nie znajdzie?

W Sylvanie, w Południowej Karolinie jest rok 1964, a czternastoletnia Lily Owens mieszka na brzoskwiniowej farmie wraz z agresywnym ojcem. Dziewczynka żyje w poczuciu winy, gdyż jako dziecko nieumyślnie spowodowała śmierć własnej matki. Nie może szukać pocieszenia i ratunku w T. Rayu, ojcu, który jednocześnie ignoruje córkę i wykorzystuje ją jako siłę roboczą. Lily wychowywana jest przez Rosaleen, dumną i szczerą czarnoskórą kobietę, która jest jedyną bliską osobą dziewczyny. Lily, gorąco wierząc w dawną miłość matki, zamierza ruszyć jej śladem, a wyniku przykrych zdarzeń, obie zmuszone są uciec z miasta. Swe kroki kierują do Tiburonu, który z czasem okaże się pewną arkadią pełną wsparcia, pomocy i zaskakującej miłości.

Wierzę, że Sue Monk Kidd nie trzeba przedstawiać nikomu. W Polsce niemałe zamierzanie zrobiły „Czarne skrzydła”, od niedawna na półkach gości wznowienie debiutu autorki, czyli „Sekretne życie pszczół”. Historia słodko-gorzka, ciepła, dająca nadzieję i siłę. Kidd w stosunkowo ładnej powieści zawarła tematy poważne, nieco ciężkie, ale zdecydowanie warte poruszenia. Rok 1964 to czas znamienny dla południowej Ameryki. Dotychczasowa władza człowieka białego nad czarnym zaczynała słabnąć, a czarnoskórzy ruszyli ku równouprawnieniu. Segregacja rasowa, zamieszki, upodlenie człowieka, nieludzkie czyny i niepojęty dla mnie system posiadania człowieka przez człowieka.

„Sekretne życie pszczół” to powieść poruszająca wiele tematów, ważnych tematów, dla których czas pierwszych praw dla czarnoskórych i powszechne niezadowolenie z tego powodu, to jedynie tło. Książka Sue Monk Kidd nie jest książką polityczną, nie jest książką mającą na celu ukazanie problemów społecznych lat 60. w Ameryce. Jest książką, która przedstawiając problem rasizmu, mówi także o dojrzewaniu, wierze, życiu we wspólnocie, pracy i wybaczaniu, które nie na tyle dużym wyzwaniem jest w stosunku do drugiej osoby, co do samego siebie. Sobie samemu wybaczamy z największym wysiłkiem. A trwać to może wiele, wiele lat. Główną bohaterką jest Lily. Dziewczynka czternastoletnia, stosunkowo emanująca wciąż dziecięcą niewinnością, którą dopiero świat, w którym żyje zaczyna kształtować po ucieczce z domu. Jej najbliższą przyjaciółką jest Rosaleen. Kobieta tak jej bliska, a tak różna. Tak opiekuńcza, a tak tłamszona przez społeczeństwo. Lily i Rosaleen spędzają na pasiece w Tiburonie magiczny czas pełen rytuałów, pracy, miłości i opieki, której obie nigdy nie zaznały.

„Sekretne życie pszczół” to historia, która dała mi wszystko, czego oczekiwałam. Ciepła, przyjemna, pełna delikatnych symboli, poruszająca rzeczy wówczas niemożliwe w sposób niezwykle subtelny, przez co mogą być zrozumiane jako niedopowiedziane. Powieść ta jest jednak bardzo wyważona, choć to prosta historyjka o białej dziewczynce wśród czarnych kobiet. Całość pozostawiła mnie nie tyle co w niedosycie, a nostalgicznym spokoju, który godny jest wspomnienia pasieki w Tiburonie. Tak jakby całe zło świata unikało tego jednego miejsca na ziemi. Do czasu, oczywiście. Sue Monk Kidd zachwyciła mnie po raz pierwszy. Aż strach sięgnąć po „Czarne skrzydła”, które stawiają podobno poprzeczkę nieco wyżej. Nie wiem czego spodziewać się po „Sekretnym życiu pszczół”, w którym znalazłam pewien czytelniczy dom, spokój i niemalże arkadię. Sue Monk Kidd, wrócę do pasieki. Ale teraz szykuję się na więcej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-03-2015 o godz 14:08 jeke5 dodał recenzję:
,,Sekretne życie pszczół" amerykańskiej pisarki Sue Monk Kidd to światowy bestseller, który doczekał się ekranizacji w 2008 roku. Książka została przetłumaczona na wiele języków i ukazują się jej kolejne wznowienia.

Akcja powieści toczy się w 1964 roku w Karolinie Południowej na brzoskwiniowej farmie w okolicach miasteczka Sylvan oraz w Tiburon. Główna bohaterka czternastoletnia Lily od czwartego roku życia wychowywana jest przez agresywnego i bardzo surowego ojca, byłego żołnierza. Jest karana za najdrobniejsze przewinienia. Często godzinami klęczy na rozsypanej na podłodze kaszy, aż krwawią jej kolana. Ojciec nie interesuje się nią, nie okazuje jej uczuć, nie przytula, zabrania czytania książek, choć dziewczynka jest zdolną uczennicą.

Lily nie ma przyjaciółek w szkole, jest samotna. Może rozmawiać tylko z czarnoskórą opiekunką Rosaleen, którą ojciec wynajął, aby zajmowała się domem.

W dodatku dziewczynka żyje w poczuciu winy, że w dzieciństwie przyczyniła się do śmierci matki. Wciąż pamięta dzień, w którym jej mama Deborah pakowała szybko walizkę i kłóciła się z ojcem, a na podłodze leżał pistolet, który był bardzo ciężki, gdy go podniosła....i pamięta huk. Nic więcej.

Ojciec nie chce jej nic opowiedzieć o matce, ani wyjaśnić co się tamtego pamiętnego dnia tak naprawdę stało. Czy to ona zabiła swoją mamę, czy też zrobił to T. Rey. Po kolejnej kłótni z ojcem, który powiedział, że matka ją zostawiła, Lily ucieka z domu i podążając śladami pamiątki swojej mamy-nalepki z Czarną Madonną trafia do domu trzech czarnoskórych sióstr, które zajmują się pszczelarstwem w Tiburon.

Tam odnajduje schronienie, ale czy można uciec od przeszłości i apodyktycznego ojca?

,,Sekretne życie pszczół" to powieść o dojrzewaniu dziewczynki bez matki, o odkrywaniu bolesnych tajemnic z przeszłości, braku miłości w domu rodzinnym, ale także o odrodzeniu się i powolnemu dążeniu do realizacji marzeń. Pokazuje jak ważna jest przyjaźń między kobietami i nie ma tutaj znaczenia wiek ani kolor skóry. Rosaleen dla Lily jest jedyną osobą okazującą uczucia, zainteresowaną, rozumiejącą jej problemy. Siostry Boatwright, które wspólnie zajmują się pasieką dają im schronienie, pracę i poczucie bezpieczeństwa. Jedna z nich, najstarsza August jest jak matka dla pozostałych. Cierpliwa, dobra, pomocna, ale też wymagająca. Zaszczepia Lily miłość do pszczół, uczy ją jak z nimi postępować.

Opowieści towarzyszą przez cały czas pszczoły i ich bzzzzzzzzzzz.

Pszczoły robotnice lepią plastry w idealne sześcioboki; pszczoły zbieraczki mają dobrą orientację i nieustraszone serca, zbierają nektar i pyłek; pszczoły grabarze mają niewdzięczną pracę, gdyż usuwają martwe pszczoły z ula i utrzymują w nim porządek. Pszczoły niańki cały czas poświęcają się i karmią młode. Królowa jest otoczona damami dworu, które przez cały czas się nią zajmują. Jedynymi samcami w ulu są trutnie siedzące i czekające na zbliżenie z królową.

Wiele ciekawych rzeczy można dowiedzieć się o tych pożytecznych owadach i są one idealnie wkomponowane w treść powieści zaczynając już od samej okładki książki.

Lata 60-te w Karolinie Południowej to zamieszki na tle rasowym, strajki okupacyjne, walki pomiędzy grupą Jedności Afroamerykańskiej, a Ku-Klux-Klanem, ale te wątki w powieści są tylko symbolicznie zarysowane. Między innymi na przykładzie Rosaleen autorka pokazała, że pomimo podpisania ustawy dającej prawa obywatelskie czarnoskórym mieszkańcom Południa trudno je wprowadzić w życie. Muszą walczyć o egzekwowanie tego prawa. Dla mnie ta tematyka mogłaby być szerzej potraktowana.

Zachęcam do przeczytania książki i posłuchania przy niej muzyki Nat King Cole'a.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
5/5
10-04-2015 o godz 20:07 AmeliaGrey dodał recenzję:
Lily nigdy nie miała szczęśliwego dzieciństwa. Od bardzo dawna dręczyło ją poczucie winy, że przez nią zginęła jej matka. Na dodatek po tym feralnym wydarzeniu przyszło jej żyć z apodyktycznym ojcem, który nigdy ani przez moment nie okazał córce miłości. Pewnego dnia dziewczynka postanawia wyrwać się z okrutnego położenia. Razem ze swoją nianią, korzystając ze wskazówki zostawionej przez matkę, ucieka do małego miasteczka - Tiburon w Karolinie Północnej. Tam pozna, co znaczy rodzinne ciepło, spotka miłość i zakocha się w zawodzie pszczelarki.

Jakiś czas temu zachwycałam się Czarnymi skrzydłami tej autorki - książcą o niewolnictwie, uprzedzeniach i walce o siebie. Nie powinna zatem nikogo dziwić moja wielka ochota, aby zapoznać z kolejnym dziełem pisarki wydawanym w Polsce. Sekretne życie pszczół, choć w podobnym klimacie i z podobnymi odniesieniami, jest książką zdecydowanie inną. Sama tematyka nie skupia się tu na problemach segregacji rasowej, jak w Czarnych skrzydłach. I tu ten temat ma duży wydźwięk i odgrywa swoją rolę, jednak pierwsze skrzypce przekazane są innym sprawom. Autorka pisze w tej powieści o próbach odnalezienia własnego miejsca na ziemi. Pokazuje, jaki wpływ na człowieka mają wyrzuty sumienia, podkreśla rolę rodziny i opowiada o dojrzewaniu. Taka mieszanka tworzy naprawdę wciągającą powieść.

Nie można też nic zarzucić zdolnością pisarskim autorki. Kocham jej pióro i sposób, w jaki przenosi nas do innego świata. Tym razem była to Karolina Południowa z lat 60. XX w. Miasteczko Tiburon żyło nie tylko na kartach powieści, ale i w mojej głowie, gdy o nim czytałam. Czułam zapach pasieki i wszechobecny miód. Widziałam różowy dom, gdzie mieszkały bohaterki. Wszystko kreowało się w mojej wyobraźni bardzo łatwo i w najdokładniejszych szczegółach. Z czytaniem samej historii jest podobnie, jak było z Czarnymi skrzydłami. Nie można z nią gonić i pochłonąć w kilka godzin. Takimi powieściami się po prostu delektuje i przeżywa każde wydarzenie w spokoju. Bardzo podobało mi się też zamieszczenie na początku każdego rozdziału cytatu z książek o pszczelastwie, które odzwierciedlały samą akcję, Przy okazji miałam okazję dowiedzieć się czegoś o tej dziedzinie.

Piękny w tej książce jest również fakt, że wypełniona jest nadzieją. Nadzieją na lepszą przyszłość, na to, że wszystko może się kiedyś ułożyć. Pokazuje, że choć teraz jest źle, że choć dręczą nas nasze własne demony, to nic nie jest jeszcze przesądzone i każdy z nas może znaleźć swoje szczęście. I choć przez to książka staje się momentami lekko przewidywalna, a szczęśliwe zakończenie jest z góry przesądzone, to właśnie w takiej formie staje się najdoskonalsza i właśnie z takiego obrotu wydarzeń cieszymy się najbardziej.

Gdybym miała się do czegoś przyczepić, byłaby to kult Czarnej Madonny w łańcuchach. Zgadzam się z twierdzeniem, które pojawiło się w powieści, że każdy potrzebuje takiego Boga, z którym może się utożsamiać, jednak przeszkadzały mi formy kultu, sprawowane przez bohaterki - smarowanie figury miodem czy własne obrządki. Mogę się nawet pokusić o stwierdzenie, że momentami przypominało to sektę, którym, jako osoba wierząca, mówię stanowcze nie!

Mimo to Sekretne życie pszczół to kolejna książka autorki, którą pokochałam całym sercem. I chcę przeczytać zdecydowanie więcej jej powieści! Ważne tematy, świetne wykonanie i historia, która zostawia ślad w pamięci. O takich książkach trzeba mówić i trzeba je czytać!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
09-04-2015 o godz 11:15 booksofmeworld dodał recenzję:
Należąc do osób panicznie bojących się pszczół bywały momenty, że książka przyprawiała mnie o gęsią skórkę, szczególnie gdy czytałam opisy dotyczące właśnie tych stworzeń. Odgłos skrzydeł tysiąca owadów, podchodzenie do uli w niekoniecznie dobrze chroniącym stroju czy nawet żądlenie, ale książka pokazała mi również jak ważne są te stworzenia i na pewno kiedyś wypróbuję motyw z gwizdaniem, o którym wspomina autorka. Jednak powieść nie traktuje tylko o pszczołach i ich życiu, ale również o braku miłości ze strony najbliższych, przyjaźni, braku tolerancji i rasizmie.

Główna bohaterka Lily od dziecka oskarża się o śmierć swojej matki, gdy w wieku 3 lat podczas kłótni rodziców podniosła pistolet, który wypalił śmiertelnie raniąc jej matkę. Od tej pory mieszka ze swoim ojcem, który traktuje ją jak popychadło, który więcej uczuć ma dla swojego psa. Wszystko się zmienia, gdy służąca Roseleen, ciemnoskóra kobieta, postanawia zapisać się na listę wyborców. W tym celu udaje się do miasta, a wraz z nią Lily, jednak nic nie idzie po ich myśli, trafiają do więzienia. Ojciec wyciąga stamtąd Lily, wymierza jej karę, po której dziewczyna postanawia uciec, przy okazji dowiaduje się, że Roseleen trafiła do szpitala, więc pomaga jej uciec. Tym sposobem trafiają do Tiburonu, domu miejscowej pszczelarki August, która w jakiś sposób była związana z matką Lily. Czy dziewczyna dowie się czegoś o swojej matce? Czy ojciec odnajdzie Lily?

Muszę przyznać, że mocno zdziwiłam się zaczynając lekturę, ponieważ wydawało mi się, że będę miała do czynienia z historią opowiadaną przez ciemnoskórą osobę, która zmaga się z brakiem tolerancji, który w tamtych czasach był czymś normalnym. Nie sądziłam, że będzie to historia dziewczynki, która próbowała za wszelką cenę trafić do miejsca, w którym prawdopodobnie przebywała jej matka, gdzie mogłaby się czegoś o niej dowiedzieć. Oczywiście autorka opisuje sceny, w których można zobaczyć jak w tamtych latach byli traktowani ciemnoskórzy, jednak spodziewałam się czegoś więcej.

Kolejnym elementem, który w dużej mierze składa się na całość powieści jest religia. Sekretne życie pszczół ukazuje religię w ten najprawdziwszy i najprostszy sposób, gdzie ludzie modlą się do Czarnej Madonny nie w kościele, a w domu, spotykając się w niewielkim gronie. Element ten pokazuje, że religia i modlitwa nie musi być uznawana za prawidłową jedynie wtedy, gdy człowiek poddaje się jej w murach kościelnych. Z jednej strony wątek może się podobać właśnie ze względu na prostotę religijności, a z drugiej może być powodem przez, który książka nie do końca musi się podobać czytelnikom, ponieważ nie każdy lubi książki w jakiś sposób traktujące o religii.

Muszę przyznać, że bywały momenty, kiedy opisy i cała akcja bardzo mi się dłużyły, a oczekiwania, które miałam wobec książki ciągle gdzieś pojawiały się w mojej głowie i miałam nadzieję, że wreszcie akcja ruszy i zacznie się dziać coś, co naprawdę mną wstrząśnie. Niestety tak się nie stało, oprócz kilku tragicznych wątków cała akcja toczyła się w swoim monotonnym i prostym tempie.

Historia sama w sobie jest naprawdę przyjemna, ukazuje jak wielką siłę ma przyjaźń, że każdy może zmienić swoje życie, jednak oczekiwałam czegoś więcej. Wiem, że są i będą osoby, które bardziej docenią tę historię, ale nie zmienia to faktu, że mi ciągle czegoś brakowało i nie do końca coś zaskoczyło między mną a Sekretnym życiem pszczół.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-04-2015 o godz 19:31 lacaramel dodał recenzję:
SEKRETNE ŻYCIE PSZCZÓŁ –SUE MONK KIDD to już druga książka tej autorki, która została wydana nakładem Wydawnictwa Literackiego. Byłam bardzo ciekawa czy i tym razem autorka była w stanie zainteresować tak bardzo czytelnika jak poprzednio.

Już sama okładka powieści skłania przyszłego czytelnika do zastanowienia. Utrzymana w kolorze żółtym – miodowym jest bardzo interesująca. Tytuł intrygujący. Na tle domku dwie osoby: młoda dziewczynka około 12 letnia i starsza ciemnoskóra kobieta około 30 letnia.

Główna bohaterka Lily Owens ma 14 lat. W wieku czterech lat traci matkę. Wychowuje ją ojciec T-Rey. Młoda dziewczyna nie ma w nikim oparcia. Matki nie znała a ojciec traktuje ją obojętnie. Jedyną osobą, która ją rozumie jest sprawująca nad nią opiekę czarnoskóra Rosaleen. Lily bardzo tęskni za matką. Jedynym wspomnieniem jakie po niej Lily zostało to kłótnia rodziców i nieszczęście jakie się wtedy wydarzyło. Pamiątki jakie skrzętnie ukrywa przed tatą to obrazek Czarnej Madonny i zdjęcie z mamą.

Akcja powieści rozgrywa się w latach 60-tych XX wieku. W Ameryce jest to czas politycznych zmian. Martin Luther King działa na rzecz praw obywatelskich osób ciemnoskórych. Dzięki jego uporowi dochodzi do zmian politycznych. Prezydent podpisuje się pod ustawą dającą prawa wyborcze ciemnoskórym. Mogą oni rejestrować się w komitetach wyborczych.

W trakcie wyprawy do miasta aby zarejestrować swój głos w wyborach Rosaleen wpada w poważne tarapaty. Trafia do więzienia a nasza młoda bohaterka skutecznie ją stamtąd wyciągnie. Wykradnie ją, ale aby nie dopuścić do ponownego osadzenia Rosaleen, Lily z opiekunką uciekanie z domu. I tak jest nikomu niepotrzebna. Jest zbędnym dzieckiem . W poszukiwaniu bezpiecznego miejsca na ziemi Lily z Rosaleen udadzą się do Tiburon. Prowadzi je obrazek Czarnej Madonny z nazwą tej miejscowości na odwrocie.

W Tiburon obie bohaterki odnajdują spokojną przystań. Pomieszkują w różowym domku u ciemnoskórych sióstr Boatwright. To u nich znajduje się cudowna pasieka Czarnej Madonny. Początkowo miło spędzają czas – asymilują się z siostrami i mieszkańcami tej miejscowości. Pomagają jak umieją. Chętnie się uczą i zdobywają przyjaźnie. W trakcie pobytu Lily otwiera się przed jedną z sióstr i wyznaje swoją tajemnicę. Dzięki temu opada napięcie jakie wytworzyło się na początku. Wszyscy są nareszcie szczęśliwi. Choć codzienne problemy z jakimi przyjdzie im się zmierzyć nie są łatwe. W dalszym ciągu istnieje bowiem problem rasizmu.

Autorka w piękny sposób ukazuje czytelnikom, że te podziały nie są ważne. Zastosowany język jest bardzo przyjemny. Zwięzłe opisy akcji i przyrody nadają tej powieści niesamowity charakter. Dzięki temu dowiadujemy się np.: jak żyją pszczoły, które stanowią punkt wspólny losów głównej bohaterki i sióstr Boatwright.

Od samego początku w powieści towarzyszą nam pszczoły. Z reguły zwiastują one śmierć. W tym przypadku śmierć ta dotyczyła wewnętrznej przemiany naszej głównej bohaterki Lily. U sióstr znalazła bowiem miłość, wsparcie i zrozumienie, którego szukała. Powieść jest pełna ciepła i przyjemnie się ją czyta. Polecam wszystkim na odstresowanie. Jeżeli uważacie, że w życiu tylko Wy macie poważne problemy sięgnijcie po tę książkę i skonfrontujcie swoje zdanie z losem głównej bohaterki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-03-2015 o godz 11:08 Joanna Szarańska dodał recenzję:
Dom, w którym wychowuje się czternastoletnia Lily, nie jest ani kochający ani przyjazny. Oschły, skłonny do przemocy ojciec nie okazuje dziewczynce uczucia. Do tego żyje ona w ogromnym poczuciu winy, gdyż przed laty przypadkowo zastrzeliła swoją matkę. Jedyną osobą, która okazuje dziewczynce miłość, jest czarnoskóra służąca, Rosalynn. Dramatyczne wydarzenia, jakich bohaterką staje się jej opiekunka, skłaniają dziewczynkę do ucieczki z domu. Śladem Czarnej Madonny trafia do niewielkiego miasteczka Tiburon, gdzie w różowym domu mieszkają czarnoskóre siostry Boatwright. W tym niezwykłym miejscu, pachnącym miodem i słońcem, Lily powoli dojrzewa do tego, by zmierzyć się z historią sprzed lat.

Sue Monk Kidd zaprasza swoich czytelników w niezwykłe miejsce, do rodzinnego, ciepłego i pachnącego miodem domostwa sióstr Boatwright, gdzie któregoś dnia trafia nastoletnia Lily. Jak mocno dom ten różni się od miejsca, w którym wychowywała się dziewczynka! Nic dziwnego, że my sami, oddając się lekturze, mamy ochotę pobyć wśród jego mieszkanek, zjeść z nimi smaczny posiłek i pokołysać się na huśtawce na werandzie. Sekretne życie pszczół urzeka niezwykłym klimatem, sielskim, spokojnym, domowym - takim, jaki kocham w książkach.

Jednakże ten wspaniały klimat jest przeciwwagą do dramatyzmu wydarzeń z kart książki. Akcja powieści toczy się w latach sześćdziesiątych dwudziestego wieku, bardzo burzliwych dla segregacji rasowej. Czarni doczekali się pierwszych praw, jednak spotkało się to ze sprzeciwem szerokiej grupy białych, akty przemocy były na porządku dziennym, a południe Stanów Zjednoczonych było pod tym względem najbardziej zaciekłe. Nie mniej burzliwe są myśli i emocje głównej bohaterki. Lily żyje w wielkim poczuciu winy, ponieważ będąc małą dziewczynką niechcący zastrzeliła swoją matkę. Oschłość ojca i jego okrutne słowa utwierdzają ją w przekonaniu, że była i jest dzieckiem niekochanym. Decyduje się wyruszyć śladami matki, by lepiej poznać pobudki jej działania i znaleźć odpowiedzi na nurtujące ją pytania. W domu sióstr Boatwright, nazwanych na część letnich miesięcy, Lily znajdzie jednak o wiele więcej.

Niezwykły, wręcz magiczny, klimat powieści nie jest jej jedynym atutem, są nim również doskonale skonstruowani bohaterowie. To niebanalne postaci, nasycone indywidualizmem, wyraźnymi cechami charakteru, przekonaniami i marzeniami. Żyją na kartach powieści, wychodzą na spotkanie czytelnika i dają się dogłębnie poznać. Każdy z nich stanowi mniejszą bądź większą cząstkę tej historii. Historii Lily, która w rzeczywistości jest historią ludzi zamieszkałych na południu Stanów Zjednoczonych, ich dążeń do wolności, równości i praw.

Sekretne życie pszczół jest mądrą, pięknie napisaną historią, pełną emocji, wzruszeń, nacechowaną nadzieją i sprowadzającą na czytelnika spokój. A równocześnie lekko zawstydzającą, bo aż trudno sobie wyobrazić do jakich draństw względem człowieka był zdolny drugi człowiek. W moim odczuciu jest to wspaniała opowieść o dojrzewaniu, o pojmowaniu siebie, o przebaczaniu, odzyskiwaniu spokoju ducha i poszukiwaniu swojego miejsca w życiu i miłości. Jestem przekonana, że do książki tej jeszcze niejeden raz powrócę, podobnie jak i do filmu. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-08-2015 o godz 17:11 Książkoholiczka w sieci dodał recenzję:
Karolina Południowa, 1964 rok. Czternastoletnia Lily Owens żyje w poczuciu winy, pod opieką surowego i agresywnego ojca. Marzy o ucieczce z rodzinnego miasta, by podążyć śladami utraconej w dzieciństwie matki. Gdy jej czarnoskóra opiekunka Rosaleen pragnąc stać się pełnoprawną obywatelką, zostaje brutalnie pobita i oskarżona o napaść, Lily zyskuje szansę na wyrwanie się spod twardej ręki ojca. Organizuje ucieczkę, w którą wplątuje nieprzekonaną do tego pomysłu Rosaleen. Wszystkie tropy prowadzą do małego miasteczka Tiburon, gdzie Lily razem ze swoją opiekunką trafia pod drzwi różowego domu należącego do trzech czarnoskórych sióstr pszczelarek noszących imiona letnich miesięcy Czy w tym niezwykłym azylu Lily odnajdzie spokój sumienia?

„Sekretne życie pszczół” to moje pierwsze spotkanie z twórczością amerykańskiej pisarki Sue Monk Kidd. Już na początku wiedziałam, że mam do czynienia z nieszablonową historią rozgrywającą się na tle segregacji rasowej w Stanach Zjednoczonych. Tajemniczy tytuł odnoszący się do pszczół i krótkie fragmenty wyjaśniające nam poszczególne aspekty ich życia pojawiające się na początku rozdziałów nadały tej historii dodatkowy, tajemniczy wymiar.

Książka traktuje przede wszystkim o dojrzewaniu, stracie i smutku z nim związanym, ale i wierze, która odgrywa znaczną rolę w całej historii. Główne skrzypce gra Lily, od dziecka pozbawiona miłości ze strony ojca, której siostry Boatwright ofiarowały znacznie więcej niż tylko tymczasowe schronienie i opiekę. Dla dziewczyny dołączenie do grupy, gdzie jako jedyna wyróżniała się ze względu na koloru skóry, stało się oparciem i źródłem siły. Kobieca jedność, wiara i pragnienie życie w zgodzie z naturą ukazują sposób życia, którego Lily nigdy sobie nie wyobrażała.

Książka po brzegi jest wypełniona symbolami, co pozwala nam odkrywać ją ciągle na nowo. Najważniejsza rola przypadła jednak pszczołom, które są również drugoplanowymi bohaterami całej opowieści. Ich sekretne życie jest odzwierciedleniem relacji panujących pomiędzy bohaterami, a one same odgrywają rolę przewodniczek prowadząc nas przez kolejne etapy dojrzewania Lily. Dziewczyna zaczyna patrzeć na świat sercem, przez co granica międzyrasowa całkowicie się dla niej zaciera, a w otoczeniu czarnoskórych sióstr znajduje prawdziwą rodzinę.

„Sekretne życie pszczół” to ciepła i wzruszająca opowieść o samotności i poszukiwaniu własnej tożsamości. O przekraczaniu granic i spełnianiu własnych marzeń. Już od dawna nie zetknęłam się z tak wyjątkową powieścią, która oczarowała mnie pod każdym względem. Książka na pewno zachwyci kobiece czytelniczki, ale ma szansę zaskoczyć także i męskie grono odbiorców, a dzięki swej uniwersalności mogą ją czytać zarówno starsi, jak i młodsi. To pozycja obowiązkowa dla wszystkich, bez wyjątku.

http://someculturewithme.blogspot.com/2015/08/swiat-kreci-sie-dalej-bez-wzgledu-na-to.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-03-2015 o godz 19:10 Elenkaa dodał recenzję:
O Sue Monk Kidd słyszałam za sprawą jej "Czarnych skrzydeł" (których swoją drogą jeszcze nie miałam przyjemności poznać). Jednak tytuł "Sekretne życie pszczół" również mi coś mówił, a historia wydawała się bardzo ciekawa, stąd mój wybór tej powieści.

Główną bohaterką jest czternastoletnia Lily, biała dziewczynka wychowywana przez ojca, który krótko mówiąc, nie sprawdza się w tej roli zbyt dobrze. Nad śmiercią jej matki, czy też zniknięciem wisi wielka tajemnica, którą Lily za wszelką cenę zamierza rozwikłać. Drugą bohaterką jest czarnoskóra Rosleen zajmująca się Lily od dziecka. Obie panie popadają w tarapaty i Lily postanawia w końcu uciec od ojca. Tak trafiają do Tiburonu, małej miejscowości pachnącej miodem w Karolinie Południowej, do domu trzech sióstr. I żeby tytuł miał jakiś sens - siostry (głównie jedna z nich) zajmują się wyrobem miodu i różnych specyfików na bazie miodu np. płynów do kąpieli, kremów, czy też świeczek ze pszczelego wosku. Każda z sióstr jest inna, a ich imiona są raczej niekonwencjonalne - May, August i June. Czarnoskóre siostry postanawiają dać schronienie naszym uciekinierkom i takim sposobem Lily znajduje miejsce, w którym zaczyna być szczęśliwa, a na jej drodze staje młody, przystojny i czarnoskóry Zack.

Książka od razu skojarzyła mi się ze słynnymi Służącymi (chociaż raczej z filmem, bo książki nie czytałam). Te same lata, tuż przed uchwaleniem równouprawnienia i rozpatrywany jest podobny problem - prześladowanie i okrutne traktowanie Murzynów. To smutne, że jeszcze w latach 60-tych miały miejsce takie zdarzenia jak pobicia czarnoskórych tylko i wyłącznie z powodu koloru ich skóry. Bardzo długo to trwało, żeby ludzie przekonali się, że każdy człowiek jest równy. Choć nadal u wielu osób trwa to (przekonywanie się) do chwili obecnej.

Książka opowiada o miłości przeróżnego rodzaju: pomiędzy kobietą, a mężczyzną, miłości siostrzanej, czy też miłości dziewczynki do opiekujących się nią kobiet. Jednak duże znaczenie ma również watek przyjaźni. Jednak największe emocje wzbudził u mnie wątek "prześladowania" czarnoskórych oraz ich powiązań, czy też... zakazu powiązań z białymi. Lily obracając się w ich kręgu napotkała na wiele trudności, ale również zaznała wiele szczęścia i radości. Historia Lily zaciekawia zaciekawia i wzrusza, a cała otoczka miodowni, pszczół, czy też bohaterek z Południa dodaje powieści uroku. Jednak książka nie kończy się całkowitym happy endem, co może faktycznie jest lepszym rozwiązaniem, niż gdyby okoliczności śmierci matki Lily okazały się inne. Przez to historia jest jeszcze bardziej dramatyczna.

Mam w planach oczywiście film, który powstał na podstawie tej powieści. Uwielbiam takie niespodzianki, gdy wezmę się za czytanie książki, a potem dowiaduję się, że powstała ekranizacja. Dlatego też jeszcze chętniej czytałam tę książkę i spokojnie mogę ją wam polecić. Warto!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-04-2015 o godz 11:15 Malwina Latko dodał recenzję:
Miód to najsłodsze dobrodziejstwo natury, cudowny lepki nektar wytwarzany przez pszczoły ma swoje zastosowania w lecznictwie, kosmetyce oraz oczywiście w przemyśle spożywczym. Kto z nas nie pił chociaż raz w życiu herbaty z miodem i cytryną przy przeziębieniu? Ja do dziś pamiętam z dzieciństwa sam mleka z miodem i masłem, kiedy miałam bolące gardło.
Miód jest zalecany dla osób aktywnych fizycznie, starszych, dzieci. Ma działania poprawiające krążenie krwi, oczyszczające i przeciwzapalne. Pomaga w rozwoju umysłowym i zwiększa odporność na choroby.
Czy wiecie, że jedna pszczoła przez całe swoje życie produkuje tylko około jednej łyżeczki miodu?

Karolina Północna lat 60-tych. Nastolatka Lily Owens mieszka ze swoim oschłym i nieczułym ojcem. Dziewczyna jest nieszczęśliwa, ponieważ wychowuje się bez matki a ojciec wyjątkowo nie darzy jej uczuciem. Lily dręczą wspomnienia z dzieciństwa, kiedy w wyniku wypadku z jej rąk zginęła mama.
Jedyną życzliwą jej osobą jest czarnoskóra pomoc domowa, Rosaleen.
Gdy niespodziewanie Rosaleen trafia do więzienia Lily pomaga jej w ucieczce i jest to tak naprawdę wyjątkowa okazja by uciec daleko od T.Raya i wspomnień z przeszłości.
Kobiety trafiają na różowy dom i pasiekę prowadzoną przez trzy czarnoskóre siostry- May, June i August. Nieznajome przyjmują pod swój dach Lily i jej opiekunkę, nie pytając o powody przybycia. Lily właśnie tu odnajduje swoje miejsce na ziemi, uczy się miłości do pszczół i poznaje kogoś, do kogo być może jej serce zabije szybciej.

Sue Monk Kidd w swojej wyjątkowej powieści nakreśliła czytelnikowi problem rasizmu, jak występował w Ameryce w latach 50-tych i 60-tych. Czarni dopiero zaczynali domagać się swoich praw, co często sprowadzało na nich ogromne kłopoty. Obcowanie białych z czarnymi było żle postrzegane przez społeczeństwo. Ja bardzo mocno kibicowałam Rosaleen, aby udało jej się uzyskać prawa wyborcze. Warta uwagi jest też postawa Zacha. Jego marzenia o karierze prawniczej były godne pozazdroszczenia, ale wymagały tez ogromnej odwagi i samozaparcia. Nikt przecież wtedy nie słyszał o adwokacie Murzynie, prawda?

Cała powieść, pomimo cierpienia jaki przedstawia nam autorka, jest pełna miłości i wiary. Pszczoły towarzyszą nam niemal od pierwszej strony.Mogę śmiało napisać, że dzięki "Sekretnemu życiu pszczół" czuję ogromny szacunek i sympatię do tych owadów.Ich niezwykła pracowitość oraz życie w stadzie może być przykładem dla nas, ludzi.Każda pszczoła ma wyznaczoną rolę, każda na swoje zadanie do wykonania. Dokładnie, jak w życiu.

"Sekretne życie pszczół" to barwna i piękna opowieść o ludzkich dramatach, o nadziei na lepsze jutro i o tolerancji, tak bardzo potrzebnej.To książka pełna miodu, słońca, ciepła., pachnąca kwiatami i mrożoną herbatą. W swój sposób przeniosła mnie w klimatyczną Amerykę gdzie ludzie walczyli z rasizmem a pszczoły robiły swoje.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-03-2015 o godz 16:54 Wiedźma dodał recenzję:
"Sekretne życie pszczół" to powieść obyczajowa osadzona w południowych stanach Ameryki Północnej w latach sześćdziesiątych dwudziestego wieku. Ruch na rzecz przyznania praw obywatelskich Murzynom był wtedy niezwykle silny i różne były drogi jego działania. Od idei obywatelskiego niesposłuszeństwa Martina Luthera Kinga przez działania Malcolma X i założonej przez niego (po rozpadzie Narodu Islamu) Organizacji Jedności Afroamerykańskiej po radykalne posunięcia Czarnych Panter. Tak wyglądała skala ogólnokrajowa. Obok niej miały miejsce drobne akty sprzeciwu wobec segregacji rasowej, do których najczęściej dochodziło na południu kraju. Właśnie w takich niespokojnych czasach przyszło żyć bohaterkom powieści Sue Monk Kidd. Czternastoletnia biała Lily, dręczona przez ojca, oraz otaczające ją niczym pisklę w gnieździe grono czarnoskórych kobiet, które na swój sposób podjęły walkę z uprzedzeniami na tle rasowym. Dotyczy to w szczególności sióstr Boatwright, noszących imiona wiosennych i letnich miesięcy: May, June i August. Przygarniają pod swój dach obie uciekinierki, nie wypytując zbytnio o ich sytuację. Choć prowadząca miodownię August wie, że jej goście zatajają prawdę, pozwala im u siebie zamieszkać i wprowadza je w tajniki produkcji miodu.

Debiutancka powieść Sue Monk Kidd to bardzo ciepła, pełna miodu i miłości historia. Nie jest przy tym przesłodzona, jako że przewija się przez nią sporo momentów smutnych czy wręcz tragicznych. Rodzinne tajemnice, rozpacz, żal i smutek oraz próby wybaczenia sobie i swoim bliskim przeplatają się z humorem, bliskością i empatią. Ukazuje siłę przyjaźni i moc przełamywania stereotypów, które są przyczyną niesprawiedliwości.

"Sekretne życie pszczół" czyta się szybko i przyjemnie, a opowiedziana przez autorkę historia wciąga. Daje ona bowiem do myślenia, gdyż pod ciepłem i serdecznością kryją się tematy ważne i nadal aktualne. Osoby, które czytały "Czarne skrzydła" autorki dostrzegą w jaki sposób rozwinął się warsztat pisarski pani Sue Monk Kidd. Jej druga powieść jest dojrzała, wyraźnie czuć w niej wagę opisywanych wydarzeń. "Sekretne życie pszczół" to zaś książka w pewnym sensie dziewczęca, wzruszająca i serdeczna, lecz przy tym nie beztroska. To lektura nie tylko dla osób zainteresowanych tematem równouprawnienia ludności afroamerykańskiej, ale i dla tych, którzy lubią dobrą, ciekawie napisaną powieść obyczajową. Tylko zaopatrzcie się zawczasu w słoik dobrego, naturalnego miodu. Gwarantuję, że bardzo szybko przyjdzie Wam na niego ochota.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-08-2015 o godz 11:56 Małgorzata Szustkiewicz dodał recenzję:
Sekretne życie pszczół to bestsellerowa historia Sue Monk Kidd. Książka została przeniesiona na ekrany kin w 2008 roku, a w obsadzie znalazło się kilka doskonale znanych nazwisk – Dakota Fanning, Queen Latifah, Jennifer Hudson czy Alicia Keys. Czytając opinie na temat filmu nie dziwi fakt, iż - zdaniem większości - powieść jest znacznie lepsza, pełniejsza.

Lily ma czternaście lat. Jest biała, ma nieczułego, często agresywnego ojca, a jej serce zatruwa wspomnienie, iż przed dziesięcioma laty zastrzeliła swoją ukochaną matkę. Kiedy sprawy w rodzinnym Sylvanie zaczynają prowadzić ku kolejnej katastrofie, dziewczyna ucieka z miasta wraz ze swoją czarnoskórą opiekunką, Rosaleen. Trafiają pod opiekę trzech czarnych sióstr, które zajmują się pszczelarstwem. Znajdują tam schronienie, miłość i akceptację.

Historia opisana przez autorkę dzieje się w latach sześćdziesiątych XX wieku, na południu Stanów. Obecnie prezydentem USA jest czarnoskóry mężczyzna, jednak w tamtych czasach byłoby to niedopuszczalne. Czarne kobiety były na samym dole społecznej hierarchii, zaraz po czarnych mężczyznach. Nie mieli przed sobą barwnej przyszłości, byli izolowani od społeczeństwa, traktowani z agresją i pogardą. Główna bohaterka Sekretnego życia pszczół, młoda Lily, porzuciła utarte schematy, nie zwracała uwagi na kolor pigmentu w skórze. Z wzajemnością pokochała trzy siostry, które dały jej schronienie. Stała się ich rodziną, zaprzyjaźniła z ich znajomymi. Znalazła miłość, której niewiele w swoim życiu doświadczyła.

Powieść Kidd to nie tylko historia o miłości i przyjaźni, ale również dojrzewaniu i akceptacji. Bohaterowie uczą się wybaczać, zarówno bliskim, jak i samym sobie. Aby móc spojrzeć w przyszłość, trzeba pogodzić się z przeszłością, zaakceptować ją. Jest to część naszej historii, ale tylko od nas zależy, jak dalej pokierujemy swoim życiem. Czy pozwolimy, aby przygniotły nas złe doświadczenia i na zawsze odcisnęły na nas piętno, sprawiając iż nie cieszymy się w pełni naszym szczęściem, a może otworzymy się na dary losu i zaczniemy czerpać z życia pełnymi garściami?

Powieść czytało mi się z niezwykłą przyjemnością. Autorka ma lekkie pióro i z łatwością przeniosła mnie do Tiburonu. Sekretne życie pszczół jest pełne ciepła, przesycone słońcem i zapachem miodu. Zamykając oczy mogłam sobie wyobrazić różowy dom sióstr, poczuć na twarzy kalifornijski wiatr. Nie żałuję ani jednej chwili spędzonej z książką autorstwa Sue Monk Kidd.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
28-09-2015 o godz 13:29 Maadziuulekx3 dodał recenzję:
Lily to czternastoletnia dziewczynka mieszkająca z T. Rayem- ojcem tyranem, który ją bił, poniżał, wyzywał. Jej mama zmarła, gdy miała cztery lata. Do teraz żyje w poczuciu winy, podejrzewając, że w dzieciństwie przyczyniła się do jej śmierci. Przez brak akceptacji, miłości, ciepła ze strony T.Raya dziewczynka zaczyna powątpiewać, że w końcu coś się zmieni. Jednak los postanawia inaczej. Popycha Lily w stronę ucieczki, do miasteczka Tiburom w Karolinie Południowej, gdzie kiedyś przebywała jej mama. Tam trafi pod skrzydła trzech czarnoskórych kobiet pracujących jako pszczelarki. Pomimo plotek krążących na ich temat są niepospolite i mądre. W tym właśnie gronie odnajdzie prawdziwą rodzinę, a może także miłość swojego życia... Nie dowiecie się jeżeli nie przeczytacie.

,,Sekretne życie pszczół” to moje pierwsze spotkanie z twórczością Sue Mond Kidd jednak nie zbyt udany. Dzięki wydawnictwu Literackiemu mogłam zapoznać się z powieścią tej autorki. Przyciągnęła mnie do siebie jej żółta okładka, oraz intrygujący tytuł, więc z ochotą zabrałam się za czytanie. Jednak nie byłam w stanie książki dokończyć. Historia bardzo ciekawa, książka nie nudzi, język ma bardzo prosty, więc dlaczego nie potrafiłam jej dokończyć jeżeli książka jest ciekawa? Nie umiałam po prostu wgryźć się w tę powieść, zamiast umilić mi czas sprawiła, że zniechęciłam się do niej. Może jeszcze nie dorosłam do tego typu powieści. Muszę dojrzeć do tego by ją zrozumieć i pochłonąć jednym tchem.

Powieść pokazuje jak ludzie traktują innych tylko ze względu na ich inny kolor skóry. Historia jest przedstawiona z perspektywy Lily. Opowiada ona nam swoje życie, jak ojciec się nad nią znęcał, jak poprzez brak akceptacji, ciepła i miłości ucieka z piekła w poszukiwaniu lepszego życia i trafia pod skrzydła czarnoskórych mieszkanek pewnej pasieki w Tiburon. Tam w końcu odnajdzie akceptację, ciepło, miłość, a może nawet swoją drugą połówkę? Tego musicie przekonać się sami.

Książka nie powaliła mnie na kolana, jedynie wymęczyła, dlatego po połowie musiałam ją odłożyć na półkę. Gdy dojrzeje do takiej literatury na pewno po nią sięgnę, jednak teraz mówię jej stanowczo nie. Powieść jest ciepła, wzruszająca, a zarazem przerażająca, lecz ja tu w niej nie znalazłam tego co oczekiwałam po tej powieści. Może jak odczeka trochę na półce to dojrzę jej piękno jakie w sobie skrywa i z ochotą powrócę do tej historii. Mam nadzieję, że książka znajdzie swoich miłośników.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-09-2015 o godz 14:19 Claudia Tatsuyoshi dodał recenzję:
Od zawsze bałam się pszczół. Uciekałam gdzie pieprz rośnie, gdy zobaczyłam chociażby jedną z nich. Nigdy nie zostałam użądlona, a mimo to lęk gdzieś we mnie pozostał. Nie zwracałam uwagi, że są to bardzo pożyteczne owady, przecież to dzięki nim możemy cieszyć się wspaniałymi odmianami miodu.

Lily to piękna, czternastoletnia dziewczynka, wchodząca w nastoletni okres. Ma za sobą bardzo ciężkie przeżycia, które uniemożliwiają jej funkcjonowanie w większej grupie. Mieszka wraz z ojcem na farmie brzoskwiń. Niestety nie ma łatwego życia, ponieważ ojciec nie traktuje jej z należytą miłością i jeżeli ją kocha, to doskonale to ukrywa. Tak naprawdę jedynym pozytywnym elementem jej życia jest Rosaleen, czarnoskóra opiekunka.

Lata siedemdziesiąte są bardzo ciężkie dla ciemnoskórych mieszkańców Stanów Zjednoczonych. Kolorowi są traktowani jak przedmioty bez uczuć i godności. Pewnego dnia Lily postanawia odejść z domu i wyrusza wraz z opiekunką śladami swojej zmarłej matki do Tiburonu w Karolinie Południowej. Natrafia na pasiekę prowadzoną przez trzy czarnoskóre siostry o imionach jak miesiące lata.

Po książce spodziewałam się bardzo wiele, zapewne dlatego, że wcześniej przeczytałam niezliczoną ilość bardzo pozytywnych opinii na jej temat. Jednakże nie zawiodłam się. Nie ukrywam faktu, że popełniłam karygodny błąd i najpierw obejrzałam film. Na swoje usprawiedliwienie dodam, że było to w kompletnej nieświadomości! Teraz po lekturze mogę spokojnie potwierdzić, że pozytywne komentarze nie były bezpodstawne. Uwielbiam wątki o pszczołach, dzięki którym dowiedziałam się nieco o tym zamkniętym świecie czarno-żółtych owadów.

Poruszana w tej książce kwestia ludzi o ciemnej karnacji i ich praw w Stanach Zjednoczonych jest niestety zaledwie nakreślona, spodziewałam się bardziej rozwiniętego wątku o tej tematyce. Mimo tego mogę stwierdzić, że i tak jest to sporo, ponieważ nie poczytamy o tym dużo w innych pozycjach. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić na jakie szykany byli wystawiani ludzie. Kiedy o tym myślę, serce samo mi się kraje i woła o pomstę do nieba. Dlaczego tak musiało być?

"Sekretne życie pszczół" Sue Monk Kidd jest książką obowiązkową i nie widzę powodu, dla którego miałaby być zignorowana. Porusza niezwykle drażliwy temat i uczy nas ludzi jak mamy zachowywać się w swoim własnym społeczeństwie na przykładzie perfekcyjnie zorganizowanych pszczelich kolonii. Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-03-2015 o godz 11:40 Kasia J. dodał recenzję:
Ciche brzęczenie pszczół. Łąka rozgrzana popołudniowym słońcem, nad którą unosi się kwiatowy, aksamitny zapach miodu. Przyjemnie prawda?:) Niech was jednak nie zwiedzie ten sielski opis, bo w swojej książce Sue Monk Kidd zawarła, oprócz takiego klimatu, również łyżkę dziegciu. Przecież nie może być zbyt słodko;)

Życie Lily skończyło się, gdy w wieku 4 lat przez przypadek zastrzeliła swoją matkę. Od tamtej pory wychowuje ją T. Ray, który nie zasługuje nawet na to, by nazywać go tatą. Jedynym pozytywnym elementem jej życia jest Rosaleen – czarnoskóra opiekunka. Gdy T. Ray odbiera Lily ostatnie nadzieje związane z miłością jej matki, a Rosaleen zostaje niesłusznie oskarżona, miarka się przebiera. Dziewczynka wraz ze swoją opiekunką wyrusza w podróż, której zwieńczeniem jest pszczela farma czarnoskórych sióstr. To tam, wśród ciepłych i oddanych kobiet Lily odnajduje swój spokój, jednak jego osiągnięcie nie będzie wcale łatwe…

Całą historię poznajemy z perspektywy Lily i dzięki temu możemy bardziej wniknąć w jej ból, poczuć jej rozterki i potrzebę miłości. Ciepło kobiet z pszczelej farmy pomaga jej odnaleźć siebie. Ich miłość i zrozumienie przenikają ją do głębi, dlatego jest w stanie stawić czoła demonom z przeszłości. Sekretne życie Lily buzuje od emocji niczym ul, rozedrgany od tysięcy pszczół .

Książka Sue Monk Kidd otula swoim ciepłem niczym kaszmirowy szal. To aż dziwne, bo przecież porusza wiele ważnych, kontrowersyjnych i bolesnych tematów. Ukazuje południową część Stanów Zjednoczonych lat 60-tych XX wieku, gdzie dyskryminacja na tle rasowym ma się jeszcze wyśmienicie. Kolor skóry, jest tak silnie zakorzenionym kryterium podziału społeczeństwa, że miną jeszcze lata, nim zatriumfuje równouprawnienie. Lily w swoim życiu ociera się o te problemy i stają się one motorem napędowym jej działań.

Okazuje się, że miód jest nie tylko świetnym lekiem na rany, bolące gardło, czy odporność. Idealnie leczy też zbolałe, spragnione miłości serce. W moim przypadku stał się też znakomitym remedium na zastój czytelniczy;). Sue Monk Kidd skutecznie wciągnęła mnie w swój świat, nagradzając oczyszczającym zakończeniem, o ciepłym, intensywnym smaku miodu. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Sue Monk Kidd

Sue Monk Kidd jest amerykańską powieściopisarką urodzoną w 1948 roku. W 1970 roku ukończyła wydział pielęgniarski Texas Christian University. W zawodzie pracowała przez ponad 20 lat. Jej przygoda z literaturą rozpoczęła się od wygranej w konkursie na powieść, a fragmenty pierwszego dzieła opublikował magazyn "Reader’s Digest". Największą popularność przyniosła jej wydana w 2002 roku powieść pod tytułem: "Sekretne życie pszczół" - na jej podstawie powstał również film oraz sztuka teatralna.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Kruchy dom duszy Thorwald Jurgen
5/5
35,79 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Solaris Lem Stanisław
4.6/5
25,75 zł
38,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Dom marionetek Socha Natasza
4.3/5
34,03 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bajki robotów Lem Stanisław
4.5/5
18,84 zł
29,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Czuły narrator Tokarczuk Olga
4.4/5
31,50 zł
44,90 zł
26,94 zł
Inne z tego wydawnictwa Zjadacz czerni 8 Grochola Katarzyna
4.4/5
28,30 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Eli, Eli Tochman Wojciech
5/5
25,15 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Modopolis Thomas Dana
4.5/5
28,20 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pokój Jakuba Woolf Virginia
4.5/5
28,62 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Fale Woolf Virginia
4.6/5
28,62 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Lalka i perła Tokarczuk Olga
5/5
29,49 zł
32,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bieguni Tokarczuk Olga
4.1/5
25,15 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ludzie, ludzie... Woydyłło Ewa
5/5
20,74 zł
32,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.