Ścieżki nadziei (okładka miękka)

Oferta empik.com : 31,49 zł

31,49 zł 34,90 zł (-10%)
29,91 zł + dostawa 0 zł
dla zakupów od 40 zł
salon Empik - dostawa 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt u dostawcy
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj i odbierz w 2 godziny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Evans Richard Paul Książki | okładka miękka
31,49 zł
asb nad tabami
Evans Richard Paul Książki | okładka miękka
29,49 zł
asb nad tabami
Evans Richard Paul Książki | okładka miękka
33,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Człowiek musi iść. Do tego został stworzony.

Po śmierci ukochanej, utracie domu i pracy Alan wyruszył w pieszą podróż przez całą Amerykę. Sam. Z jednym plecakiem. Z mnóstwem pytań o sens życia i cierpienia. Podczas swej niezwykłej wędrówki doświadczył dobra i ciepła, otrzymał pomoc i przekonał się o sile, jaką dać może tylko przyjaźń. Spotkał ludzi, którzy na zawsze odmienili jego życie. Powoli odzyskiwał nadzieję. Ale nigdy nie wiemy, co czeka nas za zakrętem drogi. Los znów kazał Alanowi przerwać podróż i poddał go kolejnej ciężkiej próbie. Teraz jednak Alan ma coś, czego mu brakowało, zanim wyruszył – bagaż doświadczeń i mądrość zdobyte podczas wędrówki.

Czy to wystarczy, aby dokończyć podróż? Czy Alan zostawi za sobą przeszłość i znajdzie siłę, by żyć na nowo? Czy odzyska szanse na miłość i zwykłe ludzkie szczęście?

Ścieżki nadziei zamykają bestsellerową serię "Dzienniki pisane w drodze" Richarda Paula Evansa. Autor "Kolorów tamtego lata" i "Stokrotek w śniegu" zabiera nas w podróż, która odmienia życie i pozwala odzyskać nadzieję.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Ścieżki nadziei
Seria: Dzienniki pisane w drodze
Autor: Evans Richard Paul
Tłumaczenie: Broekere de Hanna
Wydawnictwo: Między Słowami
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 304
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-02-01
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 207 x 38 x 144
Indeks: 20568375
 
średnia 4,5
5
25
4
17
3
1
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
45 recenzji
4/5
16-06-2017 o godz 23:21 anonymous dodał recenzję:
Jak nie wiesz co ze sobą zrobić – po prostu rusz przed siebie. Alan – trzydziestoparoletni utalentowany informatyk, właściciel dobrze prosperującej firmy reklamowej, ukochany syn , mąż, pewnego dnia traci wszystko- umiera mu żona, wspólnik swoimi matactwami doprowadza do wrogiego przejęcia jego firmy, hipoteka na spory dom przecież sama się nie spłaci a motywacji do życia brak. Ponieważ nie ma pojęcia co ze sobą zrobić i jak zdefiniować swoje życie, cele i odnaleźć motywację – pakuje plecak i rusza przed siebie. Rusza w drogę z nadzieją, że przemierzając samotnie całą Amerykę odnajdzie odpowiedzi na przynajmniej część nurtujących go egzystencjalnych pytań, że uda mu się również pożegnać ze zmarłą żoną , zmęczone ciało wreszcie nauczy się spać a droga i wysiłek w nią włożony sprawią ,że znajdzie i sposób na resztę własnego życia. Bo cóż zrobić z Miłością, gdy człowiek odchodzi a ona zostaje? Jak wzbudzić w sobie siłę by wstać i zrobić cokolwiek, gdy marzymy tylko o tym, by nie podejmować już codziennego trudu ŻYCIA? Wiele książek opartych jest na motywie podróży/wędrówki i odnajdywaniu siebie- chociażby bijąca teraz rekordy popularności „Dzika droga”. Evans jednak to troszkę kompilacja refleksji z Dzikiej Drogi i filozoficznego podejścia Coelho. Ścieżki nadziei to piąta, ostatnia część cyklu „Pamiętniki pisane w drodze”. Nie trzeba ich jednak czytać po kolei. Każda część cyklu opisuje pewien etap podróży nie tylko tej dosłownej ale i w głąb siebie, w swoją tożsamość. Ostatnia część – za sprawą wiadomości o zawale i śmierci ojca – zmusza Alana do uporządkowania swoich relacji z tatą, z przyjaciółmi, z kobietami, które miały znaczący wpływ na jego życie. Czytając kronikę rodziny rozważa swoją przeszłość i to , jak wielkie znaczenie ma bliskość najbliższych i relacje rodzinne – w znaczeniu również poszerzonym- rodzina to też osoby które przyjmujemy do swojego serca i czujemy się za nie odpowiedzialni. Alan przeszedł nie tylko te ponad 5 tys km przez całe Stany – Alan przeszedł ponownie całe swoje życie.Spotkało go wiele ciepła ze strony napotkanych osób ale i niebezpieczeństw też. Poznał historie ludzi takich jak on – szukających ukojenia w drodze. Key West które miało być finałem tej podróży – stało się początkiem zupełnie nowego etapu życia czyli na swój sposób i nowej drogi… Świetna książka na lato. Podróże kształcą i otwierają inne perspektywy. Nie zyskasz wiedzy wyjeżdżając do ogrodzonych kurortów Egiptu czy Tunezji. Nie musisz przekraczać granic państw . Często trudniej pokonać bariery w samym sobie. Uczenie się wdzięczności, uczuć, szczerości wobec siebie to najtrudniejsza lekcja. Prowadzi do zmiany myślenia i stajemy się dojrzalsi, odpowiedzialniejsi. To o tym ta książka. Gorąco polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-05-2017 o godz 18:51 dominikar6 dodał recenzję:
Muszę Wam się do czegoś przyznać: bardzo długo nie mogłam skończyć czytać tej powieści. Dla mnie, tak samo jak dla głównego bohatera przebrnięcie całej historii było żmudne i nie zawsze kolorowe. Dlaczego zapytacie? Otóż głównym powodem był brak czasu. To żadna wymówka, choć pozwoliłam ją sobie wymienić jako pierwszą. Nie miałam jakoś weny do czytania. Jak z wieloma rzeczami w życiu czasem tak jest, że nie mamy ochoty na robienie różnych rzeczy nawet tych, które sprawiają Nam przyjemność. Ostatnim oraz najważniejszym powodem jest fakt, że ta historia dotknęła osobistego problemu z którym się zmagam. Moja prababcia zmarła przed świętami Wielkanocnymi. Chorowała już od jakiś 2 miesięcy i cóż... stało się. Oczywiście z tego powodu omijałam szerokim łukiem tematy, które poruszały sprawy cierpienia, straty bliskich i choroby. W tej oto pięknej książce, wszystko to jest przedstawione. Ale o jakiej książce mowa?! "Ścieżki nadziei", której autorem jest Richard Paul Evans. To już piąty, a zarazem ostatni tom serii "Dzienniki pisane w drodze". Dla mnie było to pierwsze, choć nie wykluczam, że ostatnie spotkanie z cyklem. Chętnie wrócę, by poznać całą historię, a nie tylko jej finał. Właśnie jak zakończenie? Oj, zacznijmy od początku... Za narratora mamy Alana Christofersena, który pieszo przemierza całe Stany Zjednoczone od Seattle do Key West. Robi to, by zapomnieć o śmierci Swojej ukochanej żony McKale. (Choć ten powód na końcu książki jest przedstawiony zgoła inaczej.) Sami przekonacie się, że czasami powód nie jest ważny. Może ważna jest sama podroż? Dlatego wyjeżdżamy, jedziemy jak najdalej od domu, by właśnie być w drodze, może tylko to ma sens i jest piękne w pokonywaniu uciekających kilometrów? Przeczytajcie oraz dowiedzcie się jak zakończy się długa podróż. Czy nasz bohater odnajdzie tytułową nadzieję, a może nigdy tak na prawdę jej nie stracił.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
02-05-2017 o godz 00:21 Malinka94 dodał recenzję:
Książka „Ścieżki nadziei” Richarda Paula Evansa trafiła w moje ręce dzięki wydawnictwu Znak. Dłuższy czas zabierałam się do jej przeczytania, nie ze względu na jakieś uprzedzenie, ale przez zwykły brak czasu. Kiedy wreszcie siadłam i zaczęłam zanurzać się w historii Alana poszło z górki. Książka jest zakończeniem serii, piątym tomem, czyli zakończeniem podróży Alana przez Amerykę. Od razu zaznaczę, że nie czytałam poprzednich części, ale to nie przeszkodziło mi w zrozumieniu ogólnej fabuły oraz przygód jakie spotkały głównego bohatera. Wydaje mi się, że znajomość poprzednich to miły dodatek, ale nie niezbędny. Ale od początku! Alan, który przemierza pieszo Amerykę Północną musi powrócić do rodzinnego miasta, gdzie musi zaopiekować się ojcem. Oznacza to przerwanie podróży. Na miejscu Alan zaczyna czytać dzienniki spisane przez ojca, poznaje przeszłość dziadka oraz poznaje samego siebie. To jest pierwsza połowa książki, która mogłaby być interesująca, ale jednak czegoś mi tam zabrakło. Miałam wrażenie, że Evans napisał tę część na szybko, bez jakiejkolwiek wrażliwości, dopieszczenia a jedynie liznął temat, który mógłby być pociągnięty inaczej. Reszta książki to już dalsza podróż, która… o rany boskie… była tak po macoszemu napisana, że miałam wrażenie, że autor musiał ją czym prędzej napisać, byle oddać i mieć ją z głowy. Powiem szczerze, że jeżeli poprzednie książki z serii są pisane w podobny sposób, na chłodno i bez wrażliwości a jedynie są wzmianki o spotkanych ludziach to ja chyba nie będę ich czytać. Szkoda mojego czasu. Zakończenie? Przewidywalne bo i jakie mogłoby być. Nie jest to tajemnicą, że Alan osiągnie cel. „Ścieżki nadziei” to książka pisana przez mężczyznę i może dlatego nie odbieram jej tak jakbym czytała styl kobiety. Nie odmówię jej natomiast kilku mądrych kwestii, takich jak pokonywanie samego siebie i swoich słabości. Ameryka jest ogromna, a jednak Alan podjął się wyprawy pieszo. Ja mieszkam w Polsce i dla mnie przejście pieszo do Gdańska to jest co najmniej szalony pomysł. Ale główny bohater udowadnia, że się da! Na tym chyba plusy się kończą, bo książka jest najzwyczajniej w świecie nudna… nie ma tam nic co zwróciłoby akcję o sto osiemdziesiąt stopni, wywróciło wszystko do góry nogami… nie… on po prostu… idzie. Bez problemu. A ludzie są życzliwi. Naprawdę to jest takie proste? To może jednak wyruszę do tego Gdańska! Osobiście… nie polecam, no chyba, że ktoś przeczytał poprzednie. Dla mnie to było pierwsze i chyba ostatnie spotkanie z autorem, bo jakoś nie powalił mnie sposób w jaki tworzy swe książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-03-2017 o godz 00:16 marciaK dodał recenzję:
To moja pierwsza przeczytana książka Evansa, ostatni tom opisanych wędrówek jak dla mnie świetny początek, by sięgnąć po kolejną jego pozycję, mimo, że będzie to już czytanie „od tyłu”. Mam nadzieję, że wcześniejsze też są takie dobre?! Czyta się ją jednym tchem, naprawdę bardzo szybko. A dlaczego? dlatego, że akcja została opisana bardzo dobrze, że przygody i miejsca opisane są w taki prawdziwy sposób (większość zresztą jest autentycznych). Człowiek „idzie” cały czas, przez całe życie – jeśli się zatrzymuje to tylko na jakiś czas, by za chwilę znów ruszyć naprzód. Tak też jest z głównym bohaterem, Alan przemierza całą Amerykę pieszo tylko ze swoim plecakiem. Z bagażem, który pozwala mu przetrwać wędrówkę i bagażem doświadczeń, które tak naprawdę skłoniły go do podjęcia tego wyzwania. Podróż ta została przerwana z powodu stanu zdrowia ojca Alana, później znów wznowiona. Aż w końcu dobiega końca – cel zostaje osiągnięty i efekt zgodny z oczekiwaniami. Teraz Alan ma coś więcej, coś czego mu brakowało, zanim wyruszył – bagaż doświadczeń i mądrości zdobyte podczas wędrówki. Podczas tej niezwykłej wyprawy doświadczył dobra i ciepła, otrzymał pomoc i przekonał się o sile, jaką dać może tylko przyjaźń. Spotykał ludzi, którzy na zawsze odmienili jego życie, a on pomału odzyskiwał nadzieję. Tak naprawdę to nigdy nie wiemy co nas czeka za zakrętem losu …
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-03-2017 o godz 10:54 Sandra Jędrowiak dodał recenzję:
,,Dzięki naszym wspomnieniom jesteśmy tym, kim jesteśmy. Bez nich jesteśmy niczym. Jeśli to znaczy, że czasami musimy poczuć ból, to warto". Jak tylko chwyciłam tę książkę do ręki wiedziałam, że to jedna z tych historii, które zapamiętam. Jedna z tych książek, które musiałabym sobie kupić na własność, gdybym musiała oddać ją do biblioteki. ,,Ścieżki nadziei" to ostatnia powieść z cyklu ,,Dzienniki pisane w drodze". Opowiada o ostatnim etapie wędrówki Alana, który po śmierci żony, utracie firmy i domu, gnębiony myślami samobójczymi, w poszukiwaniu nadziei oraz sensu swego dalszego życia postanawia pójść tak daleko, jak tylko będzie to możliwe - z Seattle do Key West na Florydzie, czyli blisko 5 tysięcy kilometrów. Jednak, gdy znajduje się już blisko celu, musi przerwać podróż, by wrócić do ojca walczącego o życie w szpitalu. Podczas pobytu w domu, spędzając czas z najbliższą sobie osobą, ostatnim żyjącym członkiem swojej rodziny, Alan odkrywa dziennik ojca, w którym ten spisał dla syna dzieje swoje i swoich przodków. Zapiski te pozwalają mężczyźnie dotrzeć do swego wnętrza, wsłuchać się i lepiej zrozumieć siebie. I nie tylko. Poznaje również swego tatę, który dość powściągliwy w okazywaniu uczuć synowi, po śmierci żony-matki Alana, sam wychowywał syna. ,,Przypuszczam, że jako dzieci z natury jesteśmy egoistami i oceniamy swoich rodziców nie przez pryzmat ich świata oraz ich problemów, ale z perspektywy naszego świata i tego, jak rodzice zaspokajają nasze potrzeby. Nawet gdy jesteśmy dorośli, rzadko sobie uświadamiamy, że oni też kiedyś byli młodzi". Poznaje człowieka, który cierpiał i doświadczał rzeczy, o których Alan nie miał pojęcia. Pozwala mu to spojrzeć na niego z innej perspektywy, a mianowicie z punktu widzenia doświadczenia, które ojca ukształtowało. Myślę, że właśnie po lekturze losów swego rodziciela, mężczyzna docenił go i rolę jaką spełniał w jego życiu. ,,Przypuszczam, że być rodzicem znaczy być niezrozumianym. Może jest to najlepszy dowód miłości rodzicielskiej". Wątek ten wyraźnie pokazuje nam jak ważna w codziennym życiu jest rola rozmowy, otwarcie się na drugiego człowieka i okazanie emocji. To właśnie wzajemny dialog często pozwala nam zrozumieć przyczyny postępowania drugiej osoby. Karmiąc się domysłami, wyrabiając sobie o kimś zdanie na podstawie zwykłej niewiedzy, nigdy nie damy szansy pokazania drugiej osobie swej prawdziwej twarzy. Każdy rozdział zapoczątkowany jest cytatem z dziennika Alana, i nie są to puste, wyszukane na siłę frazesy, a przemyślenia, które pobudzają czytelnika do refleksji. Towarzyszymy Alanowi w wewnętrznych rozprawach dotyczących sensu istnienia, w filozoficznych rozważaniach, które jednak podane są nam w taki sposób, iż zapraszają do wspólnych dywagacji. Nie raz odłożyłam książkę na chwilę, by odnieść się do poruszonego przez mężczyznę tematu ze swojej perspektywy. I niech nie zrazi Was nużąco brzmiące wyrażenie "rozważania filozoficzne". "Ścieżki nadziei" napisane są w tak dostępny sposób, iż wciągają w czytelnika w swą historię i zawarte w niej dysputy niczym najlepszy rozmówca i słuchacz jednocześnie. Powieść ta to zapiski dokumentujące proces akceptacji przeszłości, godzenie się z nią i na nią. Wędrówka ta jednak jest również przygotowaniem mężczyzny do stawienia czoła przyszłości. Jest niczym pomost, który Alan zbudował sobie do nowego życia. Czas, który poświęcił na marsz miał go przygotować na przyszłość, którą zbudować musi na fundamentach swojego nowego "ja". Czy jednak można przygotować się do spotkania z nieznanym? To książka, od której ciężko się oderwać. Być może dlatego, iż jest tak prawdziwa, pełna szczerych emocji i prozy życia. Myślę, że wielu odnajdzie tu cząstkę siebie, wszak chyba każdy z nas ma za sobą czas poszukiwań sensu, nadziei i ścieżek życia... ,,Nic nie pozostaje takie samo na zawsze". https://miloscdoczytania.wordpress.com/2017/03/17/sciezki-nadziei-richard-paul-evans-recenzja/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-03-2017 o godz 14:03 agata.wiederek dodał recenzję:
Nie będę tu streszczać książki, bo i nie o to chodzi dla mnie w recenzjach ;) Choć to 5 tom, a wcześniejszych nie czytałam bałam się, że mogę się nie odnaleźć w fabule książki jednak lekkie pióro autora pozwoliło mi na przyjemne wejście w lekturę Początkowo smutna historia głównego bohatera i jego wewnętrzne pytania o sens życia mogą wprowadzić czytelnika w melancholię i zastanowienie się na swoim życiem. Jednak po pewnym czasie w książkę wkrada się sporo wątków pozytywnych, a nawet zabawnych. A wszystko to dzieje się w „podróży”, w podróży poprzez wspomnienia własne, poprzez „pamiętnik” ojca, a przede wszystkim w samotnej pieszej podróży głównego bohatera po Ameryce. Wszystkie te podróże pozwalają Alanowi na przeanalizowanie swojego dotychczasowego życia, na ustalenie początkowo kilku priorytetów. Mimo trudnych chwil i przerwanej podróży, bez wahania wraca na ścieżkę wytyczonej już wcześniej drogi, aby na końcu rozliczyć się z życiem i „pożegnać” z tymi, których utracił. Czasem myślisz, że gorzej być nie może? Sięgnij po tą książkę, a możliwe, że zmienisz zdanie ;) Ogromny szacunek dla autora książki za to, że podobnie jak jego bohater przemierzył pieszo Amerykę – to pewnie dlatego ta książka wydaje się bardziej realna :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-02-2017 o godz 14:20 Sol dodał recenzję:
Dzienniki pisane w drodze, to seria którą zna wielu fanów Evansa. Ja przyznaję, że znam jego poprzednie książki spoza serii, ale jeśli chodzi o Dzienniki pisane w drodze, to "Ścieżki nadziei" jest moją pierwszą przygodą, którą przeżyłam z głównym bohaterem. Autor fajnie zaczyna tę powieść. Przywitanie kieruje do tych, którzy są z nim i tą wędrówką Alana od samego początku, ale i wita tych, którzy dopiero zaczynają z nim tę wędrówkę. I muszę przyznać, że tym już na samym starcie zapunktował. Po przeczytaniu tego tomu, jestem pewna tego, że chcę poznać również poprzednie. I chociaż nie obędzie się w mojej opinii bez kręcenia nosem i odrobiny czepiania się, to i tak uważam, że warto sięgnąć po Dzienniki w drodze. Autor ma dużo do przekazania i nie są to głupoty. Jego tekst zmusza do refleksji i jest pełen życiowych, mądrych i pięknych cytatów. Przejdę jednak do rzeczy. Na pierwszy rzut pójdzie pomysł na książkę/serię i jego wykorzystanie. W tym przypadku będę się rozwodziła głównie na temat właśnie tej, ostatniej już części. Pomysł bardzo fajny na opisywanie przygód bohatera na trasie jego wycieczki? Nie spotkałam się z czymś takim do tej pory. A przynajmniej nie przypominam sobie. Oceniam pomysł i jego wykorzystanie dobrze. Bohaterowie? Alan skradł moją sympatię tym, jakim jest człowiekiem. Dobrym, szczerym, oddanym, ale też zagubionym i przeżywającym to, co stało się, bądź dzieje się z jego bliskimi. Przeszedł w życiu wiele. Stracił swoją mamę, którą kochał nad życie. Następnie stracił żonę, którą kochał nad życie... Ile może znieść człowiek? Jak się okazuje, naprawdę wiele. Ciągle upada i się podnosi. Czasami po bolesnym upadku ciężko się podnieść... Alan jest tego dobrym przykładem. Jest przykładem tego, że ludzie po stracie bliskich, po niepowodzeniach w swoim życiu nie poddają się. Przynajmniej nie powinni tego robić, bo życie może jeszcze zaskoczyć. I właśnie tym kupił mnie Evans. Kolejnym, czym mnie kupił to emocje. Oj! Ile ja łez wylałam przy tej powieści... Zwłaszcza, kiedy Alan i jego ojciec wspominali o śmierci mamy Alana i jego żony. A już kompletnie się rozkleiłam w pewnej chwili w szpitalu. Jestem osobą emocjonalną i niestety (a może stety) jestem wrażliwa na choroby, które odbierają bliskich. I w tej książce śmierci i smutku było całkiem sporo. Może nie śmierci jako obecnej, ale tej wspominanej przez bohaterów. Myślę sobie, że jeśli ktoś stracił bliskich w podobny sposób, jak główny bohater, tak jak ja, się rozklei. Mnie to bardzo poruszyło. Emocji jakie wywołała ta książka nie mogę do końca wyróżnić, ale było ich wiele. "Ścieżki nadziei" to książka, która bardzo mi się podobała, ale żałuję, że niektórych wątków autor nie rozbudował bardziej. Nie poświęcił im więcej uwagi i przez to kręcę nosem. Chociaż w pewnych momentach pewnie bym się zaryczała, ale co tam! Uważam, że książka powinna być nieco dłuższa, a autor poświęcił nieco więcej uwagi niektórym jej elementom. Podsumowując, książkę lubię i polecam. A sama planuję sięgnąć po poprzednie, bo niestety nie miałam wcześniej okazji. sol-shadowhunter.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-02-2017 o godz 17:34 Sandra Czarniecka dodał recenzję:
Na tylnej okładce można przeczytać, że „Autor (…) zabiera nas w podróż, która odmienia życie i pozwala odzyskać nadzieję”. Myślę, że tak brzmi najtrafniejsza ocena tej książki. Zmusza do refleksji i zastanowienia się, co jest w naszym życiu najważniejsze: przeszłość czy przyszłość? Czy od tej pierwszej się odciąć, czy nie można tego zrobić, bo ona nas kształtuje? „Ścieżki nadziei” prowadzą nas po odległych drogach Ameryki, ale tak naprawdę to ścieżki jak każde inne, którymi kroczymy każdego dnia. Na których czyha niebezpieczeństwo, ale gdzieś na ich końcu czeka cel, którego osiągnięcie warte było wszelkich przeciwności. http://www.dailyvibes.pl/single-post/2017/01/08/%25C5%259Acie%25C5%25BCkami-nadziei-z-Richardem-P-Evansem
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-02-2017 o godz 16:50 książko miłości moja dodał recenzję:
Ścieżki nadziei to ostatni tom serii Dzienników pisanych w drodze. Idealnie zamyka całość i wzbudza skrajne emocje. Evans pokazał cały swój kunszt autorski i połechtał wszystkie zakamarki mojej duszy i umysłu. Wiem, że to już koniec Dzienników, ale wiem też, że jeszcze nie raz wrócę do Alana i może dostrzegę w tych książkach kolejne prawdy, które się tam kryją. http://ksiazkomiloscimoja.blogspot.com/2017/02/ostatnia-sciezka-dziennikow-pisanych-w.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-02-2017 o godz 20:43 Livingbooksx dodał recenzję:
Alan Christoffersen ma w życiu swój cel - wędrówkę. Wszystko zaczęło się w momencie, w którym umarła jego ukochana, wspaniała żona. Bohater szukał sposobu na oderwanie myśli od tragedii, jaka miała miejsce w jego niedługim życiu. Długie, piesze wędrówki sprawiały mu radość, dawały spokój duszy i relaksowały go, był w stanie pogodzić się ze śmiercią wybranki, a świat powoli nabierał barw i nowego sensu. Podjął się wielkiego przedsięwzięcia, jakim było przejście przez kilka stanów i dotarcie do Key West. Niestety, los miał wobec Alana nieco inne plany i pokrzyżował mu przygodę. W jego życie znowu wkradł się smutek, utrata, zwątpienie oraz ponowne poszukiwanie szczęścia i sensu życia. "Modląc się rozpaczliwie w oceanie łez, musimy uważać, aby nie utopić tych, którzy próbują nas uratować." Wędrówka głównego bohatera ma w sobie wiele metaforycznych znaczeń oraz przesłań. Czytając ową powieść czułam, że każdy najmniejszy aspekt ma istotną rolę w całej historii, a zmagania Alana z utratą mogą spotkać każdego z nas. Autor przedstawił drogę, którą mężczyzna pokonuje po to, aby zyskać spokój duszy i umysłu, aby pogodzić się z otaczającym go smutkiem i niedolą, stara się odnaleźć szczęście i sens we wszystkim. Wędrówka to jego cel, który odrywa jego myśli od szarej, przykrej rzeczywistości. Jest to swego rodzaju droga do zrozumienia, do poznania siebie oraz zaakceptowania nieodwracalnych wydarzeń. Niestety, podczas "oczyszczającej" wędrówki Alan będzie musiał zmierzyć się z kolejnym, przykrym epizodem w jego życiu. Na domiar złego - najbliżsi, którzy zawsze byli dla niego wsparciem, nie spisali się w swojej roli. Mężczyzna powoli traci coraz więcej - miłość, rodzinę, wsparcie... Czy obcy ludzie mogą stać się bliżsi niż rodzina? Opowieść stworzona przez Richarda Paula Evansa to historia, która ukazuje swego rodzaju godzenie się bohatera z rzeczywistością. Oprócz akceptowania przykrych i bolesnych zdarzeń, Alan odkrywa również siebie. Bliżej poznaje historię swojej rodziny, losy przodków, zaręczyny oraz wspólne życie rodziców, miłość, którą został obdarzony jako dziecko. Miał szansę spojrzeć na swoje życie oczami innej osoby, zrozumieć, co zrobił źle i starać się naprawić błędy, póki nie jest za późno. Jak się okazuje, to również nie jest łatwe, jednak do celu trzeba dążyć, pomimo kłód, które znajdują się pod nogami. Bohater pokazuje siłę, która motywuje oraz udowadnia, że wszystko jest możliwe. Autor stworzył piękną, wzruszającą i bardzo wartościową powieść, która kryje w sobie wiele przesłań i aluzji. Pomimo, że książka nie należy do najdłuższych, a jej czytanie zajmuje naprawdę niewiele czasu, to w 300 stronach można znaleźć wszystko. Każdy może spojrzeć na siebie i przemyśleć, jak wyglądałoby jego zachowanie w podobnej sytuacji. Alan'em może stać się każdy, dlatego powieść była dla mnie niezwykle wzruszająca i głęboka. Wkrótce z całą pewnością sięgnę po inne, wartościowe dzieła autora.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-02-2017 o godz 11:50 Pinko dodał recenzję:
Stwierdzić, że życie od najmłodszych lat rzucało Alanowi kłody pod nogi, to nawet niedopowiedzenie. Jako ośmioletni chłopiec stracił ukochaną matkę, a kilkanaście lat później- żonę. Wspólnik ukradł mu klientów, przez co jego firma upadła, a komornik zajął dom, jedyne wspomnienie po szczęśliwych latach u boku żony. Sposobem Alana na próby pogodzenia się z cierpieniem stały się długie, piesze wędrówki... aż do czasu, gdy musiał jedną z nich przerwać, aby powrócić do rodzinnego gniazda- do ojca, który być może był umierający. "Gdy jesteśmy młodzi, droga sprawia wrażenie pewnej i solidnej. Mówimy sobie, że mamy jutro- po czym marnujemy swoje dzisiaj ze strachu przed tym, co mogłoby się stać, i żałujemy tego, co się nie stało. Nie dostrzegamy, że nasza droga wcale nie jest pewna i że nie ma żadnej gwarancji następnego dnia- nigdy nie było i nigdy nie będzie." Dotychczas miałam dość chłodny stosunek do twórczości pana Evansa; pewnego dnia wybrałam jakąś książkę tego autora i niestety, ale odłożyłam ją z lekkim rozczarowaniem. A przecież świat tak go chwali! No cóż, zdarza się, przecież są gusta i guściki. Gdy jednak zaproponowano mi Ścieżki nadziei do recenzji, postanowiłam ponownie spróbować swoich sił. Intrygował mnie tytuł, opis, sam temat owej nadziei i tego, jak wiele siły człowiek musi w sobie znaleźć. I wiecie co? Nie żałuję. Tą książką Richard Paul Evans podbił moje -do tej pory- zimne dla niego serce. O tym, jak ta książka jest dobra, świadczy samo tempo czytania. Ponad 300 stron w niecałe 3 godziny to dla mnie dobry wynik. Nie mogłam się oderwać ani na chwilę, a po zamknięciu czułam smutek. To prawda, jest to tom piąty, ja zaś nie czytałam poprzednich. Ale nie robiło mi to żadnego problemu, autor zgrabnie wtapia nas w akcję i poprzednie wydarzenia, tak znaczące dla całej fabuły. "- Czego szukasz, Alan? - Nadziei- odparłem Wybuchnął śmiechem. - Nadziei? Dzięki Bogu, że jej nie znalazłeś. Nadzieja to najgorsze świństwo, jakie wyleciało z puszki Pandory. To ona nas torturuje. To przez nią głębiej wbijamy paznokcie w ręce. Chcesz szczęścia, porzuć nadzieję. Wszystko porzuć, zapomnij o przeszłości. Nic nie daje, tylko żal i cierpienie. " Myślę, że wielu z was, drogie mole książkowe już ma tę pozycję za sobą; jednak jeżeli ktoś jeszcze się waha, serdecznie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-02-2017 o godz 21:45 mariag dodał recenzję:
Ścieżki nadziei zamykają cykl Dzienników pisanych w drodze. Alan wkrótce osiągnie cel swojej wędrówki przez USA, lecz czy znajdzie przy tym sens własnego istnienia? Bo przecież nie idzie tylko dlatego, by oddalić się od losu, który odebrał mu wszystko, co najdroższe i zakpił z niego w najbardziej okrutny sposób... Jednak zanim dotrze do celu, musi stawić czoła niespodziewanym konsekwencjom nagłej choroby ojca. A te znacząco wpłyną również na to, w jaki sposób Alan zakończy swoją podróż przez Stany. Czytając Ścieżki nadziei, nie sposób nie uronić łzy - solidna porcja wzruszeń gwarantowana! Pewien niedosyt pozostawiają jednak przygody (nieliczne) podczas ostatniego etapu wędrówki, przez co lektura momentami staje się nieco monotonna i nudna. Niemniej jednak jest to książka obfitująca w szereg prawd życiowych i trafnych spostrzeżeń na temat sensu ludzkiego istnienia - warto więc po nią sięgnąć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-02-2017 o godz 19:12 dobrerecenzje.pl dodał recenzję:
Czy możecie sobie wyobrazić, co się dzieje w głowie ośmioletniego chłopca, któremu właśnie zmarła mama? Jak bardzo musi być ten chłopiec nieszczęśliwy i jak bardzo tęskni za mamą? Nawet do tego stopnia, że chowa się w szafie. Taką traumę przeżywa nasz główny bohater - Alan, który oprócz tego, że został półsierotą, jest też jedynakiem, a z ojcem wcale nie ma tak dobrego kontaktu. Ojciec, pomimo że ciągle pracował, nie był tak wylewny w stosunku do syna i nie okazywał mu uczuć i bliskości. ”Czasami nasze troski przytłaczają nas tak bardzo, że nie dostrzegamy ciężarów, pod którymi uginają się ludzie wokół nas.” Tym cytatem chcę Wam jeszcze bardziej przybliżyć postać Alana Christoffersena, który postanowił wybrać się pieszo w podróż przez Stany Zjednoczone, aby w drodze prowadzić swój dziennik i bieżące zapiski. Alan wyszedł z Seattle siedem dni po śmierci swojej ukochanej żony McKale, która zmarła wskutek powikłań po upadku z konia. Gdy była przykuta do łóżka, Alan bardzo się nią opiekował, ale w tym czasie jego wspólnik przejął jego firmę, a bank odebrał mu dom za niespłacone raty kredytu hipotecznego. Nie mając gdzie żyć, ani dla kogo żyć, Alan chciał odebrać sobie życie. Zmienił jednak zamiar i postanowił wyruszyć pieszo, tak daleko, jak tyko będzie to możliwe- do Key West na Florydzie, ponad cztery tysiące osiemset kilometrów. Wędrując przez Amerykę poznawał coraz to nowych ludzi, zaprzyjaźniał się i jednocześnie pomagał ojcu, który umierając na atak serca pozostawił dla syna swoje zapisane dzienniki i wielką fortunę, jaką zdobył dla swojego jedynaka. Życie każdego człowieka może posłużyć innym jako promyk nadziei, albo jako przestroga. I znów użyję tutaj cytatu z dziennika Alana „Im dłużej trwa nasza podróż przez życie, tym częściej myślimy o tych, którzy podróżowali przed nami i wytyczyli drogę”. Alan stracił wszystko, co jest drogie mężczyźnie: ukochaną kobietę, dom i firmę. Utrata choćby jednej z tych wartości doprowadza człowieka do załamania. Ale Alan się nie poddał. W swojej wędrówce zawsze myślał o ucieczce od przeszłości, ale była ona jedynie ucieczką przed przyszłością, do której wcale nie był przygotowany. Dzienniki pisane w drodze mówią o nadziei i mogą też powstrzymać kogoś przed popełnieniem samobójstwa oraz stały się wskazówką pomagającą w podążaniu trudnymi ścieżkami życia. Na koniec użyję cytatu z dziennika Alana ”W życiu rzadko zdarzają się chwile, gdy możemy spojrzeć w przestrzeń nieba i powiedzieć: Dokonałem tego, doszedłem do celu wędrówki”. Zachęcam do czytania, bo to bardzo wzruszająca i piękna lektura. Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-02-2017 o godz 09:35 emciak dodał recenzję:
Richard Paul Evans powraca ponownie z dalszą częścią podróży Alana. Historia jego drogi znowu zostaje przerwana - tym razem ponownie musi wrócić do swojego domu - dostaje wiadomość, że jego ojciec miał zawał serca. Jest to bardzo ciężka, wyboista droga. Alan spędza ostatnie dni przy łóżku taty, dowiaduje się o życiu swojej rodziny, dostaje ostatnie wskazówki. Jest to dla niego ogromnym ciężarem - rok wcześniej pożegnał swoją ukochaną żonę. Alana zaczynają ścigać jego niedokończone sprawy, wciąż myśli o Falene, ma problem z naprawieniem stosunków z Nicole. Po chwilowej przerwie jednak wraca na trasę, bo wie, że po prostu musi ją dokończyć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-02-2017 o godz 18:23 Szara Dama dodał recenzję:
Richard Paul Evans ma to do siebie, że doskonale udaje się mu trafić w sedno sprawy. Ostatnia część "Dzienników" jest chyba najbardziej motywującą książką, jaką kiedykolwiek czytałam (a czytałam ich naprawdę wiele). Pełna życiowych cytatów, pięknych opisów niekoniecznie pięknych zdarzeń. Muszę przyznać, iż podczas jednej sceny (jeśli przeczytacie, doskonale będziecie wiedzieć, że to już ta scena) ze wzruszenia aż poleciały mi łzy - naprawdę nie pamiętam, kiedy ostatnio płakałam podczas czytania jakiejkolwiek książki. Jeśli szukacie życiowej motywacji, bądź po prostu miłej, lekkiej i przede wszystkim pięknej lektury, to ta książka jest dla Was. Mnie osobiście przeczytanie jej zajęło 2 dni - wliczając w to, że przez te dwa dni byłam w szkole, później się uczyłam i jeszcze w jeden dzień miałam przez kilka godzin zajęcia teatralne ;) Jednak jest mi też przykro, iż to już koniec i kolejnych części już nie będzie. Pozostaje mi tylko nadzieja, że R.P.Evans będzie pisał inne książki w podobnej tematyce, bo już teraz wysunął się - obok Johna Greena i Stephena Kinga - na prowadzenie w moich ulubionych autorach :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-02-2017 o godz 11:00 DeVi dodał recenzję:
Po śmierci żony Alan popada w otępienie. Nie potrafi dalej żyć. Postanawia wyruszyć w pieszą wędrówkę do Key West. Wszystko szło zgodnie z planem, dopóki jego ojciec nie trafił do szpitala. Wtedy wszystko zaczęło się komplikować, a zarazem rozwiązywać z wielkiego, grubego, poplątanego supła. Musi spotkać się na nowo z mrocznymi myślami i dojrzeć do podjęcia ostatecznej decyzji. Czy zakończyć wędrówkę? Wszystko toczy się w miejscu, od którego Alan „uciekł”. Wraca do chorego ojca i domu gdzie się wychował. Do kobiety, którą odrzucił, a która go nadal kocha całym swym sercem. Nie potrafi sobie poradzić z ranami, jakie powstały w ciągu całej wędrówki. Blizny nie chcą powstać, przez co jego myśli krążą wokół niezapomnianych myśli. Wspomnienia tylko potęgują jego zachowanie. Jednak potrzebuje on pewnego punktu zaczepienia. I znajduje je. W szufladzie ojca. Pisze on dziennik ich drzewa genealogicznego. Dzięki temu Alan poznaje przeszłość oraz odkrywa w ojcu pokłady uczuć, o które by się nie spodziewał jeszcze przez długi czas. Alan to postać średnia. Nie wyróżnia się niczym nadzwyczajnie. Jest samotnym nie rozumie wielu rzeczy, dawno się zgubił i nie potrafi odnaleźć. Odtrąca od siebie wszystkich do których żywi choć cień uczucia. Ale umiem to zrozumieć ze względu na to co przeżył. Każdy mógłby się wtedy załamać i stracić wiarę w życie. Natomiast drug ą postacią jaką bardzo polubiłam jest ojciec Alana. Poznajemy jego historię przez dziennik jaki napisał. Bardzo podoba mi się ten zabieg wprowadzony przez autora. Zwłaszcza, że dziennik nie jest pisany nudnym językiem, lecz pełen barwnych opowieści z życia wziętych. Tak naprawdę wszystko toczy się wokół tej wędrówki, którą Alan próbuje ukończyć pomimo przeciwieństw losów. Lecz fabuła zmienia się w czas spędzony w szpitalu i na bardzo osobistych rozmowach z najbliższymi. Podoba mi się to, bo lepiej poznaje ich wszystkich. Ich powody zachowań, przyczyny powstałych uczuć. To wszystko nie gryzie się ze sobą ,a spaja w wspólną całość ukazując piękno powieści. Podsumowując: Od samego początku podchodziłam do całej powieści z przekonaniem, że powinnam coś z niej wyciągnąć. Czytałam to i owo tego autora, dlatego wiedziałam czego mogę się spodziewać. Wielu słów, na które zareaguje. Może pozytywnie, a może negatywnie, lecz sprawią, że pomyślę nad sobą. Tak naprawdę wydaje mi się, iż o to tutaj chodzi. Reagować na to co się czyta. Przetrawiać. Odczuwać. Żyć tym, co nam daje książka. wiecej na: https://recenzjedevi.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-02-2017 o godz 22:52 Carmen dodał recenzję:
„Ścieżki nadziei” Richarda Paula Evansa to ostatnia część cyklu „Dzienniki pisane w drodze”. Książka opowiada o ostatnim etapie podróży Alana Christoffersena, któremu los uwielbia podkładać nogę. Nie mogę pominąć faktu, że nie czytałam czterech poprzednich części, jednak mimo wszystko od razu zorientowałam się w sytuacji. Ale po kolei. Alan Christoffersen to młody mężczyzna, który stracił żonę, dom oraz pracę. Dla niektórych jest to cios, po którym nie potrafią się pozbierać. Jednak Alan znalazł rozwiązanie. Znalazł swój sposób na poradzenie sobie z sytuacją. Wyruszył w podróż. Jednak w tej części główny bohater przerwał wędrówkę, ponieważ jego ojciec miał zawał. Alan stracił zbyt wiele, by nie wrócić do domu, do ojca. Ale czy zdążył? Czy zagrali jeszcze w szachy? Pierwsza połowa książki była naprawdę dobra. Mimo, iż nie znam dokładnie poprzednich losów głównego bohatera, szybko udało mi się zrozumieć, co czytam. Alan poznał swego ojca od zupełnie innej strony. Mieszkając w jego domu znalazł coś, co tamten przygotowywał w tajemnicy. Opis ich więzi i relacji był niezwykle przejmujący i wzruszający. Rzadko zdarza mi się trafić na opis, który tak bardzo trafia w me serce. Nie potrafiłam powstrzymać refleksji. I choć w tej opowieści pojawiły się również kobiety bliskie Alanowi, nie potrafiłam się na nich skupić. Dla mnie najważniejsza była relacja ojca z synem. Cała reszta mogłaby nie istnieć. Druga połowa w pewnym momencie zrobiła się nudna. Sporo w niej było opisu samej trasy Alana, która ani nic nie wniosła, ani nic mi nie mówiła. Coś, co chętnie bym zastąpiła i coś, co zepsuło całość. To właśnie dzięki końcówce, nie mam najlepszej opinii o tej książce. A szkoda, bo zapowiadała się rewelacyjnie. Niesmak pozostał. Siłą rzeczy nie mogę odnieść się do całego cyklu, ale autor nie bez powodu jest tak poczytny, a cykl nie bez powodu jest tak chwalony. Jestem skłonna przeczytać poprzednie części, bo przecież nim Alan stracił żonę, opiekował się nią. Kochał ją. Ciekawa jestem jak ujął to autor, który jest przecież mężczyzną, a jak wiadomo, mężczyznom ciężej opowiadać czy pisać o uczuciach. Relacja ojca i Alana była szczególna, ale tylko dzięki sposobie, w jaki ujął to autor. Ale jak poradził sobie w opisie relacji męża i żony? Chciałabym to wiedzieć. Tym, którzy nie zaczęli czytać cyklu, poleciłabym nie popełnić mojego błędu i zacząć od początku. Jeśli całość jest tak emocjonalna jak ostatnia część, warto poznać wszystko od pierwszej części. Richard Paul Evans to autor, którego książki czyta się bardzo szybko, ale przede wszystkim z przyjemnością. To autor, którego warto poznać. To autor, którego łatwo polubić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-02-2017 o godz 13:54 kogellmogell dodał recenzję:
Już dzisiaj swoją premierę ma najnowsza książka Richarda Paula Evansa - "Ścieżki nadziei", która jest piątą, a zarazem ostatnią książką z serii "Dzienniki pisane w drodze". Było to moje pierwsze spotkanie z autorem, ale w żadnym stopniu nie przeszkodziło mi to w odnalezieniu się w piątym tomie jego najpopularniejszej serii. Dodatkowo książka ogromnie zachęciła mnie, aby sięgnąć po poprzednie tytuły, a sam styl pisania autora bardzo mnie oczarował, ponieważ jest niezwykle urzekający w swojej prostocie. Poza tym książka zawiera mnóstwo wspaniałych cytatów, a jednym z moich ulubionych jest: "Mieć miejsce, do którego się wraca, to mieć dom. Mieć osobę, którą się kocha, to mieć rodzinę. Mieć obie te rzeczy to prawdziwe błogosławieństwo." "Dzienniki pisane w drodze" opowiadają historię Alana Christoffersena, który po tragicznej śmierci żony, utracie domu i pracy postanawia pieszo i tylko z jednym plecakiem przemierzyć wszerz Amerykę. Wyrusza z Seattle, a miejscem do którego zmierza przez długie miesiące jest Key West czyli najdalej wysunięta na południe kontynentalna część USA, mieszcząca się zaledwie 150 km od Kuby. Przez te wszystkie miesiące bycia "w drodze" Alan poznaje mnóstwo ludzi i przeżywa wiele przeróżnych historii, które już na zawsze w pewnym stopniu będą mieć wpływ na jego dalsze życie. W "Ścieżkach nadziei" Alan zmuszony jest przerwać swoją wędrówkę, aby polecieć do Pasadeny, gdzie jego ojciec przeżył ciężki atak serca i znajduje się w kiepskim stanie w szpitalu. Na miejscu spotyka nie tylko swojego tatę, ale także bliską przyjaciółkę Nicole, a w domu rodzinnym trafia na spisaną przez ojca historię jego rodziny. Po codziennych wizytach w szpitalu, wieczorami Alan czyta historię swoich przodków i poznaje bliżej nie tylko dalszych członków swojej rodziny, ale głównie swojego ojca. Dowiaduje się o rzeczach o których nie miał pojęcia, a które w dużym stopniu ukształtowały jego tatę, oraz miały wpływ na jego samego. Koniecznie musicie sięgnąć po "Ścieżki nadziei", aby dowiedzieć się czy Alanowi uda się dotrzeć do celu swojej podróży i czy dzięki temu odnajdzie wewnętrzny spokój, zostawi za sobą przeszłość i znajdzie nowy sens, aby zacząć ponownie żyć. "Ścieżki nadziei" są pięknym zwieńczeniem książek o trudnej wędrówce przez życie w poszukiwaniu sensu i nadziei, oraz wskazówką jak podążać jego trudnymi ścieżkami. Uważam, że książka jest bardzo wartościowa i potrafi podnieść na duchu nawet tych którzy tak jak Alan doświadczyli wiele złego w swoim życiu. Daje ona nadzieję i spokój ducha, ukierunkowuje nasze myśli na to co jest najistotniejsze w życiu, oraz pozostawia nam kilka kwestii nad którymi warto się dłużej zastanowić. "Ścieżki nadziei" dały mi to czego oczekiwałam i czytanie ich było dla mnie wielką przyjemnością. Na koniec zostawiam Wam jeszcze jeden ważny cytat: "Ludzie zawsze szukają innego wspaniałego świata, marzą o przekroczeniu granicy. Zastanawiam się, jak wyglądałby świat, gdybyśmy byli zadowoleni z miejsca, w którym jesteśmy."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-02-2017 o godz 09:46 Kamila Szymańska dodał recenzję:
W codziennym podążaniu do celu lub kolejnych małych kroczków, które mają nas do niego doprowadzić brakuje nam czasu, żeby zastanowić się nad sobą. Pochłonięci własnymi myślami patrzymy w przyszłość, ale nie staramy się analizować przeszłości, aby zrozumieć motywy naszego zachowania. Dopiero niespodziewany kontakt z drugim człowiekiem albo wydarzenie, które nami wstrząśnie powodują, że odnajdujemy czas na próby poszukiwania samego siebie. Alan, bohater książki R.P. Evansa „Ścieżki nadziei” skoncentrował swoje myśli wokół wspomnień o utraconych najbliższych i dopiero choroba i śmierć ojca oraz związane z tym spotkania z kobietami z przeszłości sprawiły, że miał okazję zastanowić się nad swoimi korzeniami. Autor książki, pokazując okresy stabilizacji i pojedynczych poruszających wydarzeń w życiu Alana, prawdopodobnie chce zmotywować czytelnika do rozważenia czy przeszłość i przyszłość można od siebie oddzielić. Jednak, aby nasze doświadczenia były bogatsze a decyzje bardziej świadome, konieczne jest wzbogacanie wiedzy o rozumienie motywów naszego postępowania i czynników, które przynajmniej pośrednio wpłynęły na to, gdzie się obecnie znajdujemy. Dopiero gdy elementy tych puzzli złożą się w jedną całość, będzie można otworzyć się na nowe doświadczenia w przyszłości. Książka „Ścieżki nadziei” pokazuje różne wymiary drogi – drogę Alana przez przeszłość i przyszłość, wprost ku celowi podróży i na nowo rozbudzonym relacjom międzyludzkim. Z punktu widzenia czytelnika, który preferuje raczej książki o dynamicznej akcji, ta książka Evansa jest dość nierówna – pierwsza część angażuje umysł, a druga wydaje się zbyt monotonna w porównaniu do pierwszej. „Ścieżki nadziei” są lekturą dla osób, które mają poczucie, że na co dzień żyją zbyt szybko i w związku z tym brakuje im czasu dla siebie – książka skłoni ich bowiem do refleksji i pozwoli się uspokoić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-01-2017 o godz 20:05 Ewelina Anna Chojnacka dodał recenzję:
Moja opinia: Książka „Ścieżki nadziei” to mój pierwszy raz z twórczością Pana Evans’a :) I jak to bywa w tym przypadku, ja jako czytelnik czytający tę książkę, czułam w sobie zarówno nutkę strachu jak i wielką fascynację tym moim nowym, książkowym doświadczeniem. I teraz muszę się wam nieskromnie przyznać, że naprawdę bardzo, ale to bardzo żałuję tego, że wcześniej nie miałam możliwości odkrycia magii dzieł Pana Evans’a. Bo przez tę moją niewiedzę książkową, ominęły mnie naprawdę niezwykłe chwilę, które mogłam wypełnić nietuzinkowym czarem emocji i wrażeń. Fabuła i styl: Fabuła książki „Ścieżki nadziei” zachwyciła mnie swoją niepowtarzalnością, ponadczasowością oraz nietuzinkową nutką prawdziwych emocji i wrażeń. Historia Alana, to według mnie niezwykła karuzela doświadczeń i niespodziewanych zwrotów akcji. W tej przygodzie znajdziemy zarówno ślady gorzkich łez smutku, ale i także poczujemy słodki smak szczerego szczęścia. Natomiast… Styl Pana Evans’a przyciąga czytelnika nie tylko magią swoich emocji, ale.i także pięknem swojej nietuzinkowej prostoty. Jest jak melodia, która koi duszę nutką nadziei i miłości. Co tu dużo pisać… Jestem zauroczona piórem Pana Evans’a i z pewnością powrócę jeszcze do jego subtelnych oraz pełnych emocji i pasji książek. Bohaterowie: Głównym bohaterem książki jest Alan Christoffersen, który po śmierci swojej ukochanej żony, postanawia wyruszyć pieszo w podróż przez całą Amerykę. Jego samotna podróż, to nie tylko próba odnalezienie w swoim życiu siły doświadczenia i mądrości, ale i także możliwość przeżycia w nim prawdziwej lekcji życia i miłości. Szata graficzna: Według mnie, okładka książki „Ścieżki życia” jest nie tylko bardzo refleksyjna, ale i także niesamowicie klimatyczna. Ma w sobie pewien czar, który napełnia nas siłą spokoju i zadumy. Kiedy na nią spoglądam, to odrazu przychodzi mi na myśl słowo „droga„, która jest metaforą naszego ludzkiego życia. Podsumowanie: „Ścieżki nadziei” to cudowna i pełna emocji historia, która poruszy twoje serce magią prawdziwych wrażeń oraz nutką słodko-gorzkich emocji. „Ścieżki nadziei” to po prostu książka o tym, co w życiu ludzkim jest najważniejsze. O sile miłości, pięknie wspomnień oraz o niewyobrażalnej magii leczniczej nadziei.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Richard Paul Evans

Richard Paul Evans - urodził się jesienią 1962 roku w Salt Lake City w stanie Utah i zadebiutował lokalnie powieścią "Podarunek", która po pewnym czasie trafiła do sprzedaży krajowej i szybko trafiła na listy bestsellerów. Twórczość Evansa bazuje na obyczajowych historiach znanych z codzienności, jego bohaterami są najczęściej zwyczajni ludzie, którzy kochają, nienawidzą i przeżywają swoje wzloty i upadki.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Ten słynny kostium Kelby N.M.
3.5/5
32,99 zł
36,90 zł
premium 31,34 zł
Inne z tego wydawnictwa Sos sojowy dla początkujących Chen Kirstin
5/5
12,99 zł
14,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Obietnica Łucji Gąsiorowska Dorota
4.1/5
30,99 zł
34,90 zł
premium 29,44 zł
Inne z tego wydawnictwa Antykwariat spełnionych marzeń Gąsiorowska Dorota
4.0/5
30,99 zł
34,90 zł
premium 24,79 zł
Inne z tego wydawnictwa Magiczny ogród Addison Allen Sarah
0/5
12,99 zł
14,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Marzenie Łucji Gąsiorowska Dorota
4.6/5
32,99 zł
36,90 zł
premium 31,34 zł
Inne z tego wydawnictwa Bogini tańca Stachniak Ewa
4.7/5
39,99 zł
44,90 zł
premium 37,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Karminowe serce Gąsiorowska Dorota
4.5/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 28,39 zł
Inne z tego wydawnictwa W cieniu magnolii Płowiec Anna
4.3/5
33,99 zł
37,90 zł
premium 32,29 zł
Inne z tego wydawnictwa Kochanka Steel Danielle
2.6/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 33,71 zł
Inne z tego wydawnictwa Księżna Steel Danielle
4.6/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 28,39 zł
Inne z tego wydawnictwa Moje serce w dwóch światach Moyes Jojo
4.5/5
30,99 zł
39,90 zł
premium 29,44 zł
Inne z tego wydawnictwa Znaki. Spójrz w gwiazdy, odkryj siebie Faulkner Carolyne
4.1/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 33,71 zł
Inne z tego wydawnictwa Dziewczyna ze sklepu z kapeluszami Gąsiorowska Dorota
4.3/5
33,99 zł
37,90 zł
premium 27,19 zł
Inne z tego wydawnictwa Primabalerina Gąsiorowska Dorota
4.4/5
32,99 zł
36,90 zł
premium 31,34 zł
Inne z tego wydawnictwa Mistrz Michalak Katarzyna
4.1/5
32,99 zł
36,90 zł
premium 26,39 zł
Inne z tego wydawnictwa Zamek Beauchamp Hall Steel Danielle
4.3/5
33,99 zł
37,90 zł
premium 27,19 zł
Inne z tego wydawnictwa Ścigany Michalak Katarzyna
4.3/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 28,39 zł
Inne z tego wydawnictwa Zanim się pojawiłeś Moyes Jojo
3.7/5
30,99 zł
39,90 zł
premium 29,44 zł
Inne z tego wydawnictwa Bohaterowie z przypadku Steel Danielle
2/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 33,71 zł
Inne z tego wydawnictwa Kiedy odszedłeś Moyes Jojo
4.2/5
30,99 zł
39,90 zł
premium 29,44 zł
Inne z tego wydawnictwa Klejnoty arystokratki Steel Danielle
4/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 33,71 zł
Inne z tego wydawnictwa Ostatni list od kochanka Moyes Jojo
4.2/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 28,39 zł
Inne z tego wydawnictwa Mroczna strona Steel Danielle
0/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 33,71 zł
Inne z tego wydawnictwa Moon Journal Sitron Sandra
4.0/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 28,39 zł
Inne z tego wydawnictwa Świetlana przeszłość Steel Danielle
4.6/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 28,39 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Na rozstaju dróg Evans Richard Paul
4.8/5
29,49 zł
32,90 zł
premium 28,01 zł
strona produktu - rekomendacje Hotel pod jemiołą Evans Richard Paul
4.2/5
30,99 zł
34,90 zł
premium 29,44 zł
strona produktu - rekomendacje Tajemnica pod jemiołą Evans Richard Paul
4.4/5
33,99 zł
37,90 zł
premium 27,19 zł
strona produktu - rekomendacje Obiecaj mi Evans Richard Paul
4.8/5
29,49 zł
32,90 zł
premium 28,01 zł
strona produktu - rekomendacje Stokrotki w śniegu Evans Richard Paul
5/5
32,99 zł
36,90 zł
premium 31,34 zł
strona produktu - rekomendacje Zegarek z różowego złota Evans Richard Paul
4.6/5
29,49 zł
32,90 zł
premium 23,59 zł
strona produktu - rekomendacje Stokrotki w śniegu Evans Richard Paul
4.6/5
29,49 zł
32,90 zł
premium 23,59 zł
strona produktu - rekomendacje Papierowe marzenia Evans Richard Paul
4.2/5
29,49 zł
32,90 zł
premium 23,59 zł
strona produktu - rekomendacje Dziennik Noel Evans Richard Paul
0/5
28,49 zł
37,99 zł
premium 27,06 zł
strona produktu - rekomendacje Zimowe sny Evans Richard Paul
5/5
29,49 zł
32,90 zł
premium 23,59 zł
strona produktu - rekomendacje Podróż tysiąca mil Evans Richard Paul
4/5
33,99 zł
37,90 zł
premium 27,19 zł
strona produktu - rekomendacje W pułapce kłamstw Johansen Iris
0/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 33,71 zł
strona produktu - rekomendacje Tajemnica Pauli Hunter Denise
0/5
31,99 zł
35,00 zł
premium 25,59 zł
strona produktu - rekomendacje Ocalić Daringham Hall. Daringham Hall. Tom 2 Taylor Kathryn
4.5/5
32,99 zł
36,90 zł
premium 31,34 zł
strona produktu - rekomendacje Brzoskwiniowy świt Hunter Denise
4.5/5
34,99 zł
39,00 zł
premium 33,24 zł
strona produktu - rekomendacje Zostawić Daringham Hall. Daringham Hall. Tom 3 Taylor Kathryn
4.6/5
32,99 zł
36,90 zł
premium 31,34 zł
strona produktu - rekomendacje Jak płatki śniegu Hunter Denise
4.8/5
30,99 zł
34,90 zł
premium 29,44 zł
strona produktu - rekomendacje Art & Soul Cherry Brittainy C.
4.3/5
36,99 zł
39,90 zł
premium 29,59 zł
strona produktu - rekomendacje Zjazd absolwentów Musso Guillaume
4.0/5
30,99 zł
38,90 zł
premium 29,44 zł
strona produktu - rekomendacje Płomień pod moją skórą. After. Tom 1 Todd Anna
4.4/5
34,49 zł
44,90 zł
premium 32,76 zł
strona produktu - rekomendacje Był sobie pies 2 Cameron Bruce W.
4.8/5
31,49 zł
39,90 zł
premium 29,91 zł
strona produktu - rekomendacje Róża wiatrów Krawczyk Agnieszka
4.4/5
27,93 zł
39,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Zranić marionetkę Grochola Katarzyna
3.9/5
32,99 zł
42,90 zł
premium 31,34 zł
strona produktu - rekomendacje Polluks. Bezlitosna siła. Tom 2 Lingas-Łoniewska Agnieszka
5/5
29,49 zł
39,90 zł
premium 28,01 zł
strona produktu - rekomendacje Miasto dziewcząt Gilbert Elizabeth
4.3/5
30,99 zł
39,90 zł
premium 29,44 zł
strona produktu - rekomendacje Dziewięcioro nieznajomych Moriarty Liane
3.9/5
31,43 zł
44,90 zł
premium 29,19 zł
strona produktu - rekomendacje Kolory pawich piór Moyes Jojo
4.0/5
19,99 zł
39,90 zł
premium 15,99 zł
strona produktu - rekomendacje W ukryciu Roberts Nora
4.7/5
29,49 zł
39,90 zł
premium 28,01 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.