Sam w dolinie (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 25,75 zł

25,75 zł 42,90 zł (-39%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Plotka puszczona w świat jest jak pocisk, którego nie sposób powstrzymać

W budynku mieszkalnym w dolinie Kromparku znaleziono zwłoki Szymona Klisia. O mężczyźnie i jego bujnym życiu erotycznym w okolicy krąży wiele plotek. Czyżby otrucie rolnika miało okazać się zemstą odrzuconej kochanki? Wkrótce podkomisarz Konstanty Nakański typuje pierwszych podejrzanych.

Jakiś czas później ginie jedna z byłych partnerek Klisia i jednocześnie jedna z głównych podejrzanych o zamordowanie go. 

Kolejne tropy wiodą donikąd, a zeznania nielicznych świadków zdają się jeszcze bardziej gmatwać dochodzenie. Niebawem okaże się, że morderca nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. I jakikolwiek obrał cel, najwyraźniej pozostaje on niezrealizowany. A to nie wróży niczego dobrego.

Sam w dolinie to opowieść o sile egoizmu, braku empatii i oślepiającej mocy zła, które zdolne jest zabić w człowieku wszelkie ludzkie odruchy.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Sam w dolinie
Seria: Śmiertelne wyliczanki
Autor: Greń Hanna
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 464
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-01-12
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 200 x 60 x 161
Indeks: 40682556
średnia 4,8
5
57
4
10
3
1
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
20 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
05-02-2022 o godz 17:44 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Bardzo lubię książki Pani Hanny Greń. "Sam w dolinie " to bardzo dobry kryminał, w którym obok wątku kryminalnego jest rozbudowany wątek obyczajowy, dotyczący życia prywatnego policjantów. Sprawa niby prosta do rozwiązania, ale oczywiście tak nie jest.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-01-2022 o godz 18:23 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Kolejny kryminał od którego nie można było się oderwać. Posiadam wszystkie książki tej autorki i na każdą czekam z niecierpliwością. Polecam wszystkim fanom tego gatunku .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-02-2022 o godz 22:52 przez: Ada | Zweryfikowany zakup
Kolejna książka tej autorki która przypadła mi do gustu. Mimo że zamówiłam przedpremierowo przeczytałam dopiero dziś. Zjedzona w jeden dzień.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-05-2022 o godz 12:07 przez: hs13 | Zweryfikowany zakup
Bardzo dobry polski kryminał :-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-05-2022 o godz 23:21 przez: Halina Palatyńska- Szczerba | Zweryfikowany zakup
Bardzo dobrze napisana powieść.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-02-2022 o godz 07:29 przez: Justtna | Zweryfikowany zakup
Super, polecam!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-03-2022 o godz 20:41 przez: Qulturasłowa
Czy samotny rolnik może być łakomym kąskiem? Życie pokazuje, że tak, i to nie tylko dla kobiet. Szczególnie, kiedy jest bogaty i nie ma rodziny, a na dodatek odznacza się wyjątkową pracowitością. Miłosne zakusy to jedno, ale kto w takim razie mógłby chcieć śmierci takiego człowieka? Czy zazdrosna kochanka? A może kobieta rozczarowana miłosnymi obietnicami bez pokrycia? Czy istnieje szansa, że taki mężczyzna, będący w pełni sił, mógł popełnić samobójstwo? Z taką zagadką zmierzyć się musi podkomisarz Konstanty Nakański z Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej. Pozornie niewinne zgłoszenie zaniepokojonego rykiem głodnych zwierząt sąsiada zamienia się koszmar po wejściu do domu mężczyzny. Okazało się bowiem, że świetnie prosperujący rolnik został otruty we własnym gospodarstwie, a jego śmierć była nie tylko wyjątkowo spektakularna, ale i wyjątkowo bolesna. Zatrucie tojadem, które prorokował jego sąsiad, rzeczywiście okazuje się być najbardziej wiarygodną przyczyną śmieci pytanie tylko, kto tę truciznę podał Szymonowi Klisiowi. A może mężczyzna sam ją przyjął, biorąc pod uwagę, że był śmiertelnie chory - rak zaatakował wszystkie jego narządy wewnętrzne i zostały mu niecałe dwa miesiące życia. Zapewne większość prowadzących śledztwo stwierdziłaby samobójstwo i zamknęła sprawę, ale Nakańskiemu nie daje spokoju kilka szczegółów. To one każą mu wątpić w zbyt wygodną wersję o skróceniu sobie przez Klisia życia i drążyć w poszukiwaniu prawdy. Śledztwo jednak bardzo mozolnie posuwa się do przodu. Sąsiedzi milczą jak zaklęci, analiza rozmów telefonicznych też nie za wiele daje. Prowadzi bowiem do nauczycielki gimnazjum, która co prawda wiele lat temu spotykała się z denatem, teraz jednak pozostaje z nim wyłącznie w przyjacielskich stosunkach. Ona jednak wskazuje kolejny trop, a mianowicie osobę Edyty Durys, również nauczycielki, której numer telefonu także znalazł się na liście rozmówców rolnika. Owa kobieta, porzucona przez Klisia, planowała ponoć zemstę na mężczyźnie, który upokorzył ją i porzucił. I można by pokusić się o podejrzenia pod jej adresem, gdyby nie to, że kilka godzin po wezwaniu na komendę, ona również ginie. Na dodatek okazuje się, że w chwili śmierci była w ciąży, pytanie tylko, czy z Klisiem. To nie koniec skomplikowanych spraw, z którymi muszą uporać się funkcjonariusze komendy w Bielsku-Białej. Mamy możliwość śledzić ich pracę dzięki wciągającej powieści kryminalnej pt. „Sam w Dolinie”. Powieść z serii „ Śmiertelne wyliczanki”, autorstwa Hanny Greń, opublikowana nakładem Wydawnictwa Czwarta Strona, to zarówno frapująca fabuła i wartka akcja, nie pozwalająca nawet na chwilę rozkojarzenia, jak i misternie skonstruowani bohaterowie. Autorka dzięki przybliżeniu również życia osobistego postaci, niekiedy zresztą skomplikowanego, a także łączących ich relacji, zbliżyła bohaterów do czytelnika sprawiając, że w trakcie lektury mają oni naszą pełną uwagę. A ta jest niezwykle potrzebna, bowiem rozwikłanie tej kryminalnej zagadki nie będzie łatwe biorąc pod uwagę liczbę osób zaangażowanych w sprawę i pobocznych wątków, które niczym fragmenty układanki, nagle wskakują na swoje miejsce. Dlatego po ten doskonały kryminał sięgnąć mogą nie tylko miłośnicy gatunku i / lub twórczości autorki, ale wszyscy, którzy lubią złożone zagadki i zagłębienie się w motywy ludzkich działań.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-01-2022 o godz 10:38 przez: czytanienaplatanie
Niemal trzy lata przyszło mi czekać na dalsze losy ekipy policjantów z Bielska-Białej. Po Wydawnictwie Replika, które wydało dwie poprzednie części na kontynuację serii „Śmiertelne wyliczanki” zdecydowała się Czwarta Strona Kryminału, za co jestem jej niezmiernie wdzięczna. Podobnie jak za to, że utrzymana została szata graficzna i rozmiar książek, dzięki czemu cykl tworzy spójną całość nie tylko pod względem treści, ale i wizualnym. Tych, którzy nie czytali dwóch pierwszych tomów „Chodzi lisek koło drogi” i „Mam chusteczkę haftowaną” bardzo zachęcam do rozpoczęcia czytania właśnie od nich (są też dostępne audiobooki w abonamencie na Empik go). W przeciwnym razie może być trudno wejść w zawiłości wątków osobistych i rodzinnych policjantów, które są kontynuowane przez wszystkie części, a są, przynajmniej dla mnie, niemal równie ważne jak odrębne dla każdej powieści wątki kryminalne. A ten w najnowszej części „Sam w dolinie” jest wyjątkowo zagmatwany. Trzy ofiary zamordowane w zupełnie inny sposób łączy w pewnym stopniu nazwisko jednej z nich, samotnego rolnika zamieszkującego Dolinę Kromparku. Poza tym trudno znaleźć jakiekolwiek styczne, a policjanci kręcą się w miejscu sprawdzając wszelkie możliwe tropy, podążając niejednokrotnie w ślepą uliczkę. Autorka włożyła w ręce mordercy jednej z ofiar specyficzne narzędzie zbrodni pokunę zwaną inaczej dmuchawką, czyli rurę bambusową, z której wydmuchuje się zabójcze, zatrute strzałki. Kto zdecydowałby się na tak oryginalne i dość trudne w użyciu rozwiązanie? Czy możliwe, że grasuje tu seryjny zabójca zmieniający modus operandi? Czy kieruje się przy wyborze ofiar motywem, którego policjanci nie znają? A może błędnie przypisują zbrodniom wspólny mianownik? Bardzo wciągająca zagadka kryminalna, w której niemal tyle samo co brutalności jest i zagadkowości intryguje równie mocno jak osobiste perypetie bohaterów. Tym razem najmocniej wybrzmiewają kulejące relacje Kostka Nakańskiego z bratem, który z uporem maniaka pakuje się w kłopoty licząc, że ten go z nich wyciągnie i rozmijanie się w oczekiwaniach odnośnie do przyszłości związku Marioli z Sokołowskim. Czy uda im się dojść do porozumienia? Przyjemnie było wrócić do Bielska-Białej i ponownie towarzyszyć policjantom w ich śledztwie, które autorka przedstawia z olbrzymią realnością i pieczołowitością. Uwielbiam książki Pani Hani, czytałam wszystkie dotychczas wydane i od zawsze zachwyca mnie tak umiejętne łączenie przeszłości z teraźniejszością i równoważenie wątków kryminalnych obyczajowymi. „Sam w dolinie” udowadnia, że autorka trzyma niezmiennie wysoki poziom, a lekkość, z jaką kreuje niejednoznaczne postaci, połączona z genialnie zbudowaną fabułą i naturalnymi, pełnymi humoru dialogami ponownie wzbudziła mój zachwyt.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-01-2022 o godz 08:44 przez: Paulciaaa92
Z niektórymi autorami mam zasadniczy problem, bo podobają mi się ich niektóre serie, a niektóre nie. Czasami jest to potężne utrudnienie, bo jak pojawia się coś w zapowiedziach i widzę znajome nazwisko, to pędzę, lecę, chcę czytać. I czasami z tego jest klops! Tak mam z Hanną Greń, której książki naprawdę lubię, ale seria Śmiertelne wyliczanki nie przypadła mi do gustu. Postanowiłam jednak sprawdzić czy może przełamiemy złą passę, bo inne serie pochłaniam. No właśnie, bo ta konkretna książka to już trzeci tom serii i myślę, że trzeba czytać w odpowiedniej kolejności, aby nie zgubić ważnych wątków. Jak na kryminał przystało, dostajemy na dzień dobry zwłoki. Znalezione zostają w dolinie o jakże ciekawej nazwie Krompark. A, jak już nas informuje się na początku opisu tej książki, plotka puszczona w świat jest jak pocisk i tym razem o denacie plotkuje się aż się w ludziach gotuje. Dlaczego? Otóż, podobno miał bardzo bujne życie erotyczne. Facet został otruty więc kolejne plotki lecą w świat i się rozprzestrzeniają okropnie, bo przecież skoro był z niego taki kobieciarz, to pewnie go postanowiła zabić kochanka. Jedna z wielu. Tylko nie wszystko jest takie proste, prawda? Śledztwo trafia pod skrzydła podkomisarza Nakańskiego, który bardzo szybko obstawia podejrzanych. Czy nie kierują nim ploteczki? W końcu jedną z głównych podejrzanych według niego jest jedna z odrzuconych kochanek zabitego rolnika. Wszystko się komplikuje kiedy to i ona zostaje zamordowana. Cóż, nasz podkomisarz ma również własne problemy rodzinne, z którymi musi się uporać. Jak to wszystko się zakończy? Tym razem czytałam z zaciekawieniem i naprawdę Greń mnie wciągnęła w sprawę, która mogłaby być bardzo oczywista i prosta do rozwiązania, ale wcale taka nie jest. Przy okazji zahacza o problemy ludzi, o ich uczucia i pokazuje jacy potrafią być okrutni, perfidni i tak nieempatyczni, że aż przykro się robi. Jeśli chodzi o akcję, to jest to kryminał. Nie thriller, nie powieść akcji, a właśnie taki spokojny wręcz kryminał. Powiedziałabym, że nie skupia się czytelnik na zbrodni samej w sobie, ale na zagadce do rozwiązania i na bohaterach. A to dobrze, choć wątek obyczajowy jest niewielki, to jednak gdzieś tam można się mocno zżyć z podkomisarzem, któremu lekko nie jest. Zdziwiłam się, że spodobała mi się książka z tej serii i mimo, że nie wybuchły między nami fajerwerki, to na końcu wydarzyło się coś, czego się nie spodziewałam, a tego również oczekuję od dobrego kryminału. Cóż tu wiele mówić, jeśli znacie powieści tej autorki, to śmiało, bierzcie w ciemno i tę. Myślę, że się nie zawiedziecie! Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Czwarta Strona.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-01-2022 o godz 23:18 przez: Tomasz Kosik
Na Hannę Greń zawsze można liczyć! Również i tym razem, gdy zasiadamy do lektury kryminału „Sam w dolinie”. To już trzecia część bardzo dobrze przyjętej serii „Śmiertelne wyliczanki”. Rozpoczynając lekturę, liczyłem na intrygujący kryminał, z zagadką, której rozwiązanie wymagać będzie myślenia i skupienia. I wiecie co – nie przeliczyłem się. „Sam w dolinie” to doskonały kryminał, który w pełni czerpie z definicji tego gatunku. Morderstwa, których rozwiązywanie jest prawdziwą frajdą. Sploty wydarzeń, które często prowadzą nas w ślepą uliczkę sprawiają, że czytanie tej książki to prawdziwa detektywistyczna zabawa. Ale muszę przyznać, że wcale zabawnie nie było dla podkomisarza Konstantego Nakańskiego, który miał nie lada orzech do zgryzienia. Ale zacznijmy od początku. W jednym z budynków w dolinie Kromparku odnaleziono zwłoki Szymona Klisia. Jak się okazuje mężczyzna został otruty. Komu zależało na zamordowaniu rolnika? Jaka rolę w morderstwie odegrało jego niezwykle bujne życie erotyczne? Czy morderstwa dokonała odrzucona kochanka? Niestety śmierć mężczyzny nie jest jedyną zagadką. Jak się okazuje chwilę później ginie jedna z jego byłych kochanek. Tak przynajmniej głosi plotka, która jak dobrze wiemy „puszczona w świat jest jak pocisk, którego nie sposób powstrzymać”. Na domiar złego morderca, nie powiedział ostatniego słowa bowiem ponownie daje o sobie znać. Czy Nakański zdoła przerwać falę morderstw? Czy zdoła poznać personalia mordercy? A może morderczyni? Pewne jest to, że nie będzie mógł zasnąć spokojnie, dopóki nie rozwiąże tej zagadkowej sprawy. A ta często będzie prowadziła go mylnymi tropami. Dodatkowo zeznania świadków niewiele wnoszą do sprawy. Czy Kostek Nakański zdoła połączyć wszystkie punkty tej zagadki, by dowiedzieć się kto jest mordercą? Punktem zaczepienia jest życie samotnego rolnika. Pewne jest to, że morderca zasiał wśród mieszkańców strach. Nikt nie wie, kto będzie jego następnym celem. Ważne jest tu pytanie, jaki jest motyw mordercy? To on jest kluczem do rozwiązania tej zagadki. To, co zasługuje na uznanie to pomysłowość Hanny Greń w wymyśleniu narzędzia zbrodni. Nie jest to pistolet, czy młotek lub inne narzędzie występujące w powieściach kryminalnych. Zatem jeśli liczycie na doskonały kryminał, który będzie Was trzymał w ciągłym napięciu, to koniecznie sięgnijcie po najnowszą książkę Hanny Greń. A ja liczę na kolejną odsłonę z serii „Śmiertelne wyliczanki”. Książka „Sam w dolinie” ukazała się nakładem Wydawnictwa Czwarta Strona Kryminału.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-01-2022 o godz 09:27 przez: moni_sad
Plotka rodzi plotkę, a z plotką rodzą się problemy. Ma niszczycielską siłę. Wszechobecna. Samopas puszczona potrafi urosnąć do takiej rangi, że nie tylko krzywdzi, ale niszczy życie innych. Najgorsza zmora każdego z nas. Nie ma osoby, która choć raz nie padła jej ofiarą. Ogrom zniszczeń jakich dokonuje zależy od tego, jak bardzo drażliwych kwestii dotyczy. Lubimy rozmawiać o innych. Trzeba jednak uważać, żeby nie przekroczyć granicy, za którą jest już tylko czyjaś krzywda. Zanim powiemy "powiem ci, tak między nami, że ona..." warto się zastanowić, czy aby to na pewno prawda i czy nie zaszkodzimy nikomu takimi informacjami. Trudno się żyje z cudzą krwią na rękach. Przecież kto nie zna prawdy dopisze własną. Po pobycie w Szczytnie, Kostek Nakański, powraca do bielskiego komisariatu. Jako świeżo upieczony podkomisarz zostaje przydzielony do zdarzenia, które miało miejsce w Dolinie Kromparku. Śmierć rolnika owiana jest tajemnicą. Zmowa milczenia nie ułatwia wyjaśnienia sprawy. Pojawiają się kolejne zwłoki. Policja łączy te zdarzenia i próbuje schwytać sprawcę. Niedomówienia, przemilczenia i ukryte prawdy świadków oraz plotki, które krążą z siłą pocisku, komplikują śledztwo. Świetny kryminał z wątkiem obyczajowym. Niesamowicie klimatyczny. Kto zna pióro @hanna.gren.pisarka ten wie, że spotka się z inteligentną ironią i humorem wplecionym pomiędzy ważne sprawy. Akcja dzieje się niespiesznie, nie ma brutalności, ale jest intrygująco. Nic tu nie jest oczywiste. To trzeci tom serii "Śmiertelne wyliczanki". Choć nie znałam poprzednich części, to nie przeszkodziło mi to wtopić się w klimat powieści. Ciekawie skonstruowana kryminalna zagadka. Do tego sceny z życia śledczych. Ich codzienność i problemy, z którymi się borykają. Nietuzinkowi i zaskakujący bohaterowie, którzy wzbudzają sympatię czytelnika. Lawirujemy pomiędzy mieszkańcami, by odnaleźć winnego tych mordów. Powiązania między osobami autorka ujawnia stopniowo i finalnie się zazębiają. Tajemnica goni tajemnicę, by zakończenie usatysfakcjonowało. To wszystko czyta się z wielką przyjemnością. Istnieją sytuacje w życiu, które są spowodowane wpływem innych ludzi. Niesprawdzone informacje wywierają niekorzystny wpływ na życie innych osób, że stają się przekleństwem. Rewelacja. Czytajcie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-02-2022 o godz 10:25 przez: ananke144_czyta
"Bo kocham cię jak Finlandię"... . Święta trójca od zabójców. Świetny zespół i zgrana drużyna. Policyjna robota bywa czasami żmudna i nudna, kiedy trzeba kompletować i przekładać akta sprawy, a jedyną odskocznią jest poranna superwizja przy pączku i kubku kawy z kolegą z pokoju. Bywa często też niebezpieczna i stresująca, jak przy samotnej interwencji z użyciem broni. Czasami jest się orłem o wysokich lotach, a często ptakiem z obciętymi skrzydłami, którego zła czarownica zamieniła w zwykłą kurę. Policyjne śledztwo, złożona kryminalna zagadka, w której każdy kolejny motyw "poległ w konfrontacji z rzeczywistością"- oto mamy kolejną część "Śmiertelnych wyliczanek", czyli "Sam w dolinie". . Zaczyna się mocnym akcentem. Tutaj nie ma czasu i miejsca na stopniowe budowanie fabuły i napięcia. Autorka już od pierwszych stron wrzuca nas w wir śledztwa, które z każdą kolejną stroną jeszcze bardziej się komplikuje. Prostym i lekkim językiem Autorka czaruje. Co ważne- nie ma tutaj nic wymyślnego i nierealnego. Całość to bardzo wiarygodne i dokładne odwzorowanie policyjnej roboty przy dochodzeniach. Dostajemy również nieco informacji z życia prywatnego bohaterów- ich dylematy, rodzinne problemy, wzajemne relacje w pracy i poza pracą. Równowaga między wątkiem kryminalnym, a warstwą obyczajową jest świetnie wyważona. Przeplatają się ze sobą sprawiając, że z lekkością, zainteresowaniem oraz odrobiną napięcia przerzucamy kolejne strony. Trudno domyślić się motywu, jeszcze trudniej wytypować sprawcę. Dlatego finał zaskakuje. Od początku sympatyzujemy z bohaterami - policjantami, z ciekawością przyglądając się postępom śledztwa. Co mnie ujęło szczególnie, to humor. Świetne dialogi, pełne wzajemnych uszczypliwości i ciekawych powiedzonek. Bardzo sugestywnie też pokazane były wzajemne relacje między głównymi bohaterami. Policjanci to tutaj zwyczajni, fajni ludzie, tworzący fajny i zgrany zespół, który lubi ze sobą pracować i ze sobą przebywać. Czasami coś między nimi zgrzyta, ale ostatecznie- zawsze razem i zawsze wszystko wspólnymi siłami... . Podobało mi się. Wciągnęło i zaskoczyło. Całość, jak zawsze u Autorki- z klasą, stylem i dużą dawką humoru. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-02-2022 o godz 12:42 przez: Ewelina
Książki tej autorki zawsze pochłaniam niemal na jednym wdechu. Z tą było tak samo. Bardzo podoba mi się taki rodzinny klimat, który jest utrzymywany od samego początku do końca. Chodzi mi o to, ze bohaterowie mają tutaj życie osobiste, nie tylko to, które wiąże się z rozwiązaniem sprawy śmierci tego mężczyzny. Podoba mi się to, gdyż książkę odbieram jako niemal prawdziwą historię, potrafię się w nią wczuć i nawet zastanawiać nad wyborami, których dokonują bohaterzy. Jak zwykle nie zawsze je pochwalam, ale kto by chciał czytać o idealnym świecie, skoro wiemy, że taki nie jest? Na plus jest tez to, że choć nie zawsze umieją wyjść ze swoich problemów, to jednak dążą do tego, by się zmniejszyły. W większości przypadków starają się naprawiać swoje błędy i wyciągać z nich wnioski. Oczywiście nie obeszło się tutaj bez tajemnic, gdyż tak naprawdę nikt nie lubi, kiedy wchodzi się z butami w jego życie prywatne. Maja wiec prawo nie mówić wszystkiego, choć i nam początkowo tego również nie zdradzają. Wiemy, że mają, bądź mieli problemy, jednak nie od razu je poznajemy. Generalnie śmierć pewnego gospodarza została spowodowana śmiertelną trucizną. Fajne było to, że od podszewki mogłam poznać jej działanie, za i przeciw, gdyż równocześnie w niewielkich ilościach potrafiła leczyć. Największym pytaniem było, dlaczego mu ją podano, gdyż tak pobieżnie na początku wstępu do książki widzimy tą sytuację w której przyszły denat zostaje czymś obdarowany. Nikt nie spodziewa się tylko dlaczego i jaki był w tym cel. W końcu nie miał rodziny, ani nikogo, komu mógłby przekazać swój spadek. Lecz czy aby na pewno? Sami nie raz dacie się wkręcić w niejedną historię:-) Historia porusza również takie tematy jak plotki, którym ludzie niemal od razu dają wiarę. Czasem są to głupie wybryki, nieprzemyślane decyzje, a niekiedy zawiść skrywana przed światem. Ciężko jest się oderwać od tej pozycji, choć do krótkich nie należy. Ja każdą książkę autorki biorę w ciemno i przynajmniej z mojej strony, nigdy się na niej nie zawiodłam:-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
11-01-2022 o godz 16:53 przez: perozia
Mam bardzo mieszane uczucia wobec tej książki. Uwielbiam styl, jakim się posługuje pani Hanna Greń, więc zdawałoby się, że jestem mało obiektywna wobec kolejnych książek, które czytam właśnie spod jej pióra. Nie bez powodu nazywałam ją damą polskiego kryminału. Tu jednak coś mi nie gra, choć nie sądzę, że "Sam w dolinie" jest złą pozycją. Powiedziałabym, że jest bardzo dobrą pozycją, bardzo zaskakującą, dość nieprzewidywalną, ale coś nie pozwoliło mi się wkręcić w nią tak w stu procentach. Być może to seria z Dionizą Remańską, która jest detektywem, przyzwyczaiła mnie do czego innego? Tu dostałam kryminał oparty na pracy policji, co jest dla mnie nowością w wydaniu autorki. W budynku mieszkalnym w dolinie Kromparku znaleziono zwłoki Szymona Klisia. O mężczyźnie i jego bujnym życiu erotycznym w okolicy krąży wiele plotek. Czyżby otrucie rolnika miało okazać się zemstą odrzuconej kochanki? Wkrótce podkomisarz Konstanty Nakański typuje pierwszych podejrzanych. Nie mogłam się w nią wkręcić od samego początku, coś mi w niej nie pasowało, już miałam nawet ją rzucać, ale coś mnie tknęło, że dalej może być znacznie lepiej. Nie pomyliłam się. Im dalej byłam, tym bardziej wkręcałam się w książkę. Ostatnie 150 stron pochłonęłam praktycznie na raz. Nie mogłam się oderwać dopóki jej nie skończyłam. Nie zawsze książka musi porwać od pierwszej strony, żeby można ją było uznać za dobrą. Ponadto, uważam, że niesie ze sobą naprawdę ważne przesłanie. Każda plotka puszczona w świat może przynieść wiele tragicznych w skutkach wydarzeń. Nie powiem nic więcej, żeby przypadkiem nie zaspoilerować! Gdybym miała podsumować tę książkę, uważam, że jest dobra, fabuła jest w niej spójna, stopniowo się rozkręca. Ja jestem w zasadzie, mimo mieszanych uczuć, usatysfakcjonowana. Było fajnie rozwiązywać te kryminalne zagadki razem z policjantami. To książka o tym, że zło może znaleźć się w każdym i wyprać w człowieku każdy ludzki odruch, a także o tym, że plotka może być naprawdę szkodliwa i niszczyć życia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
08-02-2022 o godz 08:26 przez: zaczytany.tata
„Cudze chwalicie, swego nie znacie. Sami nie wiecie, co posiadacie.”- te słowa Stanisława Jachowicza zna chyba każdy z nas, a one po raz kolejny potwierdzają iż walory Polski w różnych dziedzinach, dorównują, a niekiedy nawet przewyższają zagraniczne. Nie inaczej jest w przypadku książek pisanych przez naszych rodzimych autorów, których nazwiska coraz częściej możemy dopisywać do listy swoich ulubionych twórców w tej dziedzinie. Hanna Greń jest pisarką, której rzesza fanów rośnie z każdym, kolejnym dniem i nikogo to już nie powinno dziwić. Jej najnowsza książka „Sam w dolinie” to trzecia już z kolei część śmiertelnych wyliczanek, które ja osobiście doradzam czytać po kolei, by móc lepiej odnaleźć się w zawiłych wątkach rodzinnych oraz osobistych tamtejszych policjantów. Gwarantuję, że nie pożałujecie, dostarczając sobie samym tylko i wyłącznie zwiększoną dawkę świetnego stylu z dużą dawką humoru. Sama fabuła książki to próba rozwiązania przyczyny zamordowania troje ludzi, z których każde ginie w różny sposób, a wątkiem je łączącym zdaje się być tajemnicza osoba samotnego rolnika z Doliny Kromparku. Jak to oczywiście bywa w przypadku tej autorki w bonusie dostałem niezwykłą lekkość w równoważeniu wątków kryminalnych z obyczajowymi oraz umiejętne przeplatanie przeszłości z teraźniejszością, a wszystko to okraszone dużej klasy stylem słowa pisanego. „Sam w dolinie” to ponownie świetnie skonstruowany kryminał z wątkiem obyczajowym w tle oraz intrygującą zagadką. Hanna Greń nie zawiodła i tym razem, trzymając bardzo wysoki poziom kreując przy tym ludzkich bohaterów z własnym problemami dnia codziennego na tle intrygującej fabuły. Realizm przedstawianych scen czy też dialogów momentami po prostu mnie zachwycał. Pani Hannie gratuluję kolejnej znakomitej książki, a Was gorąco zachęcam do sięgnięcia po nią, by móc już teraz wyczekiwać na następne mam nadzieję części. Wydawnictwu Czwarta Strona serdecznie dziękuję za egzemplarz do recenzji- była to dla mnie ogromna przyjemność…
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-01-2022 o godz 17:24 przez: asia gębicz
Pewnego dnia w dolinie Kromparku znaleziono zwłoki mężczyzny. Najprawdopodobniej denat, o którego bujnym życiu erotycznym krąży w okolicy wiele plotek, został otruty. Kto skazał go na tak okrutną śmierć? Odtrącona kochanka? Czy może dziwny sąsiad lub jego żona? Śledztwo prowadzi podkomisarz Konstanty Nakański, który prócz znalezienia mordercy, będzie musiał uporać się z problemami we własnej rodzinie. Wkrótce ginie jedna z głównych podejrzanych, która w dodatku była w ciąży. Teraz tropy naprawdę wiodą donikąd, a zabójca uderza kolejny raz! Kto nim jest? Dlaczego morduje? Czy naszym policjantom uda się rozwikłać tę zagadkę? Dowiecie się z książki. Z pewnością nie będzie to opowieść obfitująca w brutalne opisy zbrodni, w której akcja pędzi ,,na złamanie karku". Ten, kto czytał wcześniejsze książki autorki wie, że znajdzie tu czysty kryminał, napisany z klasą, z rozbudowanym tłem obyczajowym, gdzie poznamy nie tylko życie ofiary, ale też codzienne problemy naszych policjantów. W tej części skupimy się bardziej na relacji Mali z jednym z kolegów, ale i sam Kostek będzie miał wiele zgryzot. A tu jeszcze trzeba znaleźć mordercę, który chociaż pozostawia ślady- jest ciągle nieuchwytny. Będzie sporo główkowania, a finał Was zaskoczy. I niestety znowu będzie miała rację prawda stara jak świat, że dla pieniędzy ludzie są w stanie zrobić naprawdę wszystko.☹️ Jeżeli więc lubicie płynną, niebanalną i przede wszystkim dobrą myślową zabawę oraz szukanie tropów tam, gdzie ich nie ma, to zapraszam do czytania. Ja polecam!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-02-2022 o godz 17:45 przez: Bookostarada
"Sam w dolinie" to trzecia tom serii Śmiertelne wyliczanki. Nie bez przyczyny zaczynam od tej informacji, ponieważ moim zdaniem najlepiej zacząć od pierwszej części, aby nie być zdezorientowany w wątkach, które zostały poruszane w poprzednich pozycjach. Gdy tylko wzięłam książkę do ręki wiedziałam, że dostanę doskonały kryminał na wysokim poziomie. Czytając przepadłam bez reszty, śledząc poczynania śledczych, podążając za nimi od jednej ślepej uliczki do drugiej. Uwielbiam takie zagmatwane i nieoczywiste śledztwa, gdzie czytelnik musi śledzić każdy najmniejszy szczegół w fabule, aby "połączyć kropki" śledztwa. Muszę przyznać, że autorka rozegrała fabule po mistrzowsku! Ale czy nie do tego właśnie przyzwyczaiła swoich czytelników autorka? Bardzo podobała mi się kreacja bohaterów, a także dialogi jakie między sobą prowadzili. (Tak, zwracam uwagę jak bohaterowie ze sobą rozmawiają i czy nie jest to przypadkiem "sucha gadka"😜) Co tu dużo mówić styl Pani Hanny Greń, ma w sobie siłę przyciągania. Uważam, że autorka została stworzona do tego, aby pisać powieści kryminalne, w każdej książce znajduje element zaskoczenia, sceny które wywołują u mnie silne emocje. Mimo iż, książka liczy ponad 500 stron, to uwierzcie mi, że nie mogłam się od niej oderwać. Ogromna ciekawość do tego, co stanie sie w dalszej części fabuły, nie pozwalała odkładać książki. "Sam w dolinie" to bardzo dobry kryminał, który polecam 😊
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-01-2022 o godz 20:17 przez: Pochlaniaczksiazek
Recenzja przedpremierowa. Premiera 12.01. W dolinie Kropmarku zostały znalezione zwłoki Szymona Klisia. Został on otruty we własnym domu. Czy mogła to być zemsta odrzuconej kochanki? O bujnym życiu erotycznym denata krąży wiele plotek. Śledztwo prowadzi podkomisarz Konstanty Nakiński, który musi również uporać się z problemami rodzinnymi. W niedługim czasie po śmierci Klisia ginie jedna z jego partnerek, która była jedną z głównych podejrzanych. Policjanci mają bardzo trudne zadanie. Tropy nigdzie ich nie doprowadziły, a zeznania nielicznych świadków wszystko bardziej komplikują. Gdyby tego było mało, zabójca uderzył ponownie. Ile jeszcze osób musi zginąć? Kto jest mordercą i jaki ma motyw? Było to moje pierwsze spotkanie z piórem autorki, myślę,że kiedyś sięgnę po inne jej książki. Brak znajomości poprzednich części serii nie był problemem. "Sam w dolinie" to dobry kryminał. Mimo iż na początku nie mogłam się zupełnie wkręcić, to z każdą kolejną stroną było coraz lepiej i ciężko było rozstać się z książką. Dobrze skonstruowana fabuła, ciekawi bohaterowie, dynamiczna akcja pełna zwrotów oraz zaskakujące zakończenie. Do tego wszystkiego książka ma bardzo ważny przekaz, uświadamia czytelnikowi jak tragiczne w skutkach może być powtarzanie plotki. "Plotka puszczona w świat jest jak pocisk, którego nie sposób zatrzymać."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-01-2022 o godz 16:26 przez: ania_reads
„Sam w dolinie” to bardzo przyjemny kryminał. Mamy morderstwa i śledztwo prowadzone dwutorowo. Jedno bowiem dotyczy zabójstwa Szymona Klisia, mężczyzny samotnego, bogatego, o którym krążą plotki dotyczące jego bujnego życia erotycznego. Drugie śledztwo ma znaleźć winnego zabójstwa jednej z byłych kochanek Klisia. Śledztwa stoją w miejscu, tropy wiodą donikąd, a śledczy są bliscy umorzenia tych spraw. Brak dowodów, brak winnych. Czy uda im się rozwiać te zagadki? Trudny orzech do zgryzienia, ale autorka jak zwykle robi wszystko, by wciągnąć nas w ten kryminalny świat i sprawić, że czytając tę książkę nie będziemy się nudzić. Akcja bowiem jest dynamiczna, a jej zwroty podsycają naszą ciekawość. Zakończenie zaskakuje, co bardzo mi odpowiadało. Mimo tego, że nie czytałam dwóch poprzednich części z tej serii, nie miałam problemu ze zrozumieniem fabuły. Tamte dwie planuję nadrobić (bardzo lubię styl autorki). Chociaż nie jest to seria z Dionizą, śmiem twierdzić, że jest równie dobra.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-01-2022 o godz 20:13 przez: czytaniaa
"Sam w dolinie" to trzeci tom cyklu śmiertelne wyliczanki. Choć nie czytałam wcześniejszych części (niedługo nadrobię - słowo!), nie mogłam oprzeć się pokusie, aby sięgnąć po najnowszą książkę Hanny Greń. Nie będę ukrywać, że choć to dopiero moje drugie spotkanie z autorką, trafiła ona na listę moich ulubionych pisarek. Uwielbiam jej pióro, cięty język i czarny humor. "Sam w dolinie" to bardzo dobrze skonstruowany kryminał z intrygującą zagadką i wątkiem obyczajowym w tle. Choć akcja nie pędzi na łeb i szyję, autorka nie pozwala czytelnikowi się nudzić. Co jakiś czas zaskakuje zwrotem akcji i wodzi za nos podrzucając mylne tropy. Bohaterowie są wyraziści i niezwykle oryginalni. Nie sposób ich nie polubić, zwłaszcza Kostka! Choć znalazłam kilka niedociągnięć w prowadzonym śledztwie, nie sprawiło to, że książka podobała mi się mniej. Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona Kryminału 🖤
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Skazanie Mróz Remigiusz
4.8/5
24,52 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wstyd Małecki Robert
4.6/5
25,38 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jedno po drugim Ware Ruth
4.4/5
25,62 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wybaczam ci Mróz Remigiusz
4.7/5
24,52 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pod kluczem Ware Ruth
4.4/5
26,60 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Śmierć pani Westaway Ware Ruth
4.3/5
27,48 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Gabinet luster Żarski Przemysław
4.8/5
25,51 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Niewidzialna dziewczyna Jewell Lisa
4.4/5
25,75 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zmora Małecki Robert
5/5
11,03 zł
16,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego