Rzeki płyną, jak chcą (okładka miękka)

Oferta empik.com : 24,43 zł

24,43 zł 39,90 zł (-39%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt w magazynie Empiku
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Grabowska Ałbena Książki | okładka miękka
24,43 zł
asb nad tabami
Jeż Agnieszka Książki | okładka miękka
23,88 zł
asb nad tabami
Wala Magdalena Książki | okładka miękka
22,82 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Trzy siostry, których życie skomplikowały wojna i miłość.

Klara, Róża i Amelka. Panny Terechowiczówny. Przed wojną jeździły z rodzicami do wód, mieszkały w wytwornym pensjonacie, a matka pilnowała, by parasolkami chroniły delikatną cerę przed słońcem. Rok 1914 wywrócił życie sióstr, podobnie jak milionów ludzi w Europie, do góry nogami. Ojciec poszedł na front, a majątek bez jego opieki szybko zaczął podupadać.

Lata mijają. Matka na przemian rozpacza i modli się, Róża wciąż jest trzpiotką, a Klara, mimo protestów starej gosposi Ludwiżanki, urabia sobie ręce po łokcie. Amelka wbrew woli zszokowanej rodziny postanawia podjąć pracę w szpitalu wojskowym w Warszawie. Jednak to zaledwie grom przed prawdziwą burzą. Po kilku miesiącach zawiadamia bowiem rodzinę, że wraca do rodzinnego majątku z… mężem. Żołnierzem, którego poznała w szpitalu.

Kim jest mąż Amelki? Jak jego obecność w dworze wpłynie na życie Klary, Róży i ich matki? Czy Amelka może być pewna uczuć męża?

Kolejna świetna powieść Ałbeny Grabowskiej, której klimat nawiązuje do powieści Jane Austin oraz "Małych kobietek".

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Rzeki płyną, jak chcą
Autor: Grabowska Ałbena
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 368
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-04-13
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 139 x 30 x 217
Indeks: 37859329
 
średnia 4,7
5
20
4
7
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
29 recenzji
5/5
29-04-2021 o godz 10:39 Anonim dodał recenzję:
„Rzeki płyną, jak chcą” to kolejna historia napisana przez Ałbenę Grabowską, która łapie za serce i trzyma do końca ostatnich stron. Amelia, Róża i Klara to trzy siostry mieszkające w małym dworku, który wcześniej słynął ze swojej świetności, kiedy rodzina posiadała służbę, a młode panienki nosiły piękne, rozkloszowane sukienki. Niestety tragiczne w skutkach losy wojny dosięgły także ówczesną bogatą rodzinę. Ojciec, jako głowa rodu zaciągnął się do wojska, zostawiając tym samym na pastwę losu cztery kobiety. Matka, zaraz po ojcu, druga najważniejsza osoba w rodzinie, okazała się być trzpiotowatą i na dodatek rozrzutną kobietą, która pomimo tragicznej sytuacji w kraju, nie może pogodzić się z utratą dawnego, towarzyskiego życia. Majątek z dnia na dzień popada, tak naprawdę w ruinę. Brak zarządcy, mężczyzny, który trzyma pod silną ręką chłopów, jeszcze silniej podkopuje majątek rodziny Terechowiczów, Kobiety zostają całkowicie same, bez żadnej męskiej opieki i skazane praktycznie na samodzielność, próbują jakoś przeżyć. Nagle chłopi pracujący dla majątku odchodzą, zarządca nie może dać sobie ze wszystkim rady, a panienki zmuszone są do porzucenia wytwornych pantofelków na obcasie i przyodzianie roboczych butów. Jednakże tylko Klara ze wszystkich kobiet pracuje najciężej. Jako jedyna posiada wystarczającą odpowiedzialność za matkę i dwójkę sióstr, które nic całkowicie nie robią sobie z wojny. Dziewczyna jako najstarsza z rodzeństwa bierze na swoje barki, wszystkie, nawet te ciężkie, męskie obowiązki i wraz z chłopkami ze wsi stara się utrzymać majątek przy życiu. Pewnego dnia Amelia stając w rodzinnej jadalni, w obliczu matki i sióstr oznajmia, że wyjeżdża. Nikt tak naprawdę nie ma pojęcia, jaki jest powód tak nagłego wyjazdu dziewczyny. Później jest tylko gorzej. Amelia przyznaje się, że głównie wyjeżdża po to, aby pracować w polowym szpitalu, przy chorych i rannych żołnierzach. W wielkim niegdyś majątku zostają tylko Klara, która urabia sobie ręce po łokcie, matka, która niepotrzebnie szasta pieniędzmi na prawo i lewo oraz najmłodsza z sióstr – Róża. „Rzeki płyną, jak chcą” to historia rodziny, a szczególniej czterech kobiet postawionych w obliczu wojny i jej, jakże tragicznych konsekwencji. Fabula tutaj, podobnie jak i w Stuleciu Winnych w większej mierze opiera się na konsekwencjach wojny, na ukazaniu jej, jako czynnika, który na zawsze odmienia ludzi, pokazując tym samym ich drugie twarze – brutalność. Natomiast jeżeli chodzi o kreację bohaterów, to tutaj nasuwa mi się pewna myśl. W przeciągu tak wielu wydarzeń, które występują w historii, postronni bohaterowie bardzo szybko odchodzą na drugi plan i z czasem zanikają, do momentu, aż czytelnik o nich nie zapomni. I tutaj kwestia ta jest prosta do wytłumaczenia, ponieważ „Rzeki płyną, jak chcą” w moim odczuciu, miało skupiać się tylko i wyłącznie na historii, wydarzeniach, widzianych z perspektywy Terechowiczówien. Czyli nie znajdziemy w fabule rozbudowanej polityki państwowej, albo opisu działań wojennych, dlatego, iż to jest historia przedstawiona z punktu widzenia kobiet, które postawione w obliczu tragedii, starają się tylko przeżyć. Natomiast ich życie jest przewrotne i tak samo zmieniające bieg, jak koryta rzek. Oczywiście dużym smaczkiem okazuje się sprawa sufrażystek działających w stolicy. Aczkolwiek w książkach, które poruszają tematykę wojenną, tak jak w przypadku „Rzeki płyną, jak chcą” niekiedy znajdziemy jakieś pozytywy np. z wolna rozwijająca się miłość jednej z sióstr. Jeżeli czujecie się na siłach i lubicie czytać książki powstałe w wojennej atmosferze, to serdecznie zapraszam do lektury „Rzeki płyną, jak chcą”. Serdecznie polecamy: Dobre Recenzje
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-04-2021 o godz 19:05 Anonim dodał recenzję:
Rzeki płyną swoim rytmem, nie spieszą się, nikt ich nie pogania, podobnie jak nasze życie. One mają czas, toń spokojna i niewzruszalna rządzi ich biegiem. Wystarczy, że się na chwilę zapatrzymy w tafli wody i pozwolimy ponieść odległym marzeniom. Być sam na sam z nią, bez świadków, rozumieć się bez słów ... W Niebielowie, małej miejscowości pod zaborem rosyjskim mieszka rodzina Terechowiczów. Matka i trzy córki – Klara, Róża i Amelia wiodą życie nie pozbawione problemów. Ojciec poszedł na wojnę i słuch po nim zaginął. Całe utrzymanie rodziny spadło na kobiety. Klara, najstarsza z córek, marzycielka, ciężko pracująca, dbająca, aby rodzinie niczego nie zabrakło. Ona wzbudza największe emocje wśród mężczyzn. Ma w sobie tajemniczą aurę, która przyciąga każdego mężczyznę, nawet jak dziewczyna nie zwraca na niego uwagi. Amelia, wyjeżdża do miasta do pracy w szpitalu polowym. Tam poznaje rannego żołnierza, który zostaje jej mężem. Wracają razem do majątku, gdzie Jan sprawnie zabiera się za zarządzanie gospodarstwem. Czuje się jak u siebie i stara się wyciągnąć kobiety z kryzysu finansowego. Klara dostrzega w relacji młodych małżonków tajemnicę, ale nie jest w stanie jej odkryć. Dlaczego ten związek ją dziwi i nie daje spokoju? Róża, najmłodsza z sióstr, trzpiotka, kochająca uciechy i dostatek, zabawy i modne stroje. Również chciałaby wyjść za mąż, ale jest najmłodsza, więc najpierw winna to uczynić Klara. Jednak ona nie rwie się do zamążpójścia. Wokół rodziny zaczyna się kręcić syn właściciela sklepu, tylko czy któraś z wolnych sióstr zwróci na niego uwagę? Jakie będą zamiary młodzieńca? Czy siostrzana miłość i zrozumienie są w stanie przetrwać zmieniające się koleje losu? Czy pojawienie się w rodzinie mężczyzn nie zakłóci dotychczasowego miru domowego? A może sytuacja zmieni się tylko na lepsze? Warto się przekonać, sięgając po tę lekturę. Rzeki płyną, jak chcą to wzruszająca rodzinna saga, trochę krótka, ale w swojej objętości zmieściła wiele wątków rodzinnych. Autorka przeprowadza nas przez zawiłe losy rodziny Terechowiczów, pełne krzywd i bólu. Mnóstwo przeciwności losy dotyka te kobiety, walczą nie tylko o przetrwanie, ale i o … miłość. Każda z nich pragnie kochać i być kochana, mieć przy sobie tę drugą bliską osobę. Ale nie każda czyni o to starania. Jedna z nich, Klara, ma ogromne powodzenie u mężczyzn, ale nie jest szczęśliwa. Być może lokuje uczucia w niewłaściwym partnerze? Również czasy, w których przyszło im żyć, nie sprzyjają romansom i poszukiwaniom męża. Wojna to walka o życie i zdrowie, o chleb i przetrwanie. Zazwyczaj w takich czasach miłość schodzi na dalszy plan … Akcja powieści toczy się spokojnie, swoim rytmem brnie przez koleje losu. Wydawało mi się, że już na samym początku jestem w stanie przewidzieć losy sióstr, ale w pewnym momencie autorka mnie przechytrzyła, zwiodła i zaskoczyła. Moje przewidywanie się nie spełniły. A najbardziej zaskoczyło mnie zakończenie. Nie warto się nastawiać, że zawsze będzie miło i przyjemnie, czasem szczypta nieprzewidywalności jest wskazana i pożądana. Niedopowiedziane zakończenie daje nadzieję na dalszy ciąg losów bohaterek … Nie wiem jakie są plany autorki w tym zakresie, ale myślę, że za jakiś czas się przekonamy. Zabrakło mi trochę w tej powieści szerszego portretu psychologicznego bohaterek, jeszcze większych emocji i wzruszeń, wniknięcia w głąb duszy każdej z nich, aby wydobyć, to co najpiękniejsze i co drzemie w najskrytszych miejscach. Ta powieść zapewni miłe spędzenie kilku chwil w ciepłym nastroju, nastroju nostalgii i wzruszeń, w miłym i doborowym towarzystwie ciekawych postaci.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-04-2021 o godz 20:36 książki Haliny dodał recenzję:
Ałbena Grabowska swoją twórczością dawno zaskarbiła sobie uznanie czytelników i każda jej kolejna książka jest przyjmowana z ogromnym entuzjazmem. W swojej najnowszej powieści zabiera czytelnika w sentymentalną podróż do świata, którego już nie ma. Rzeki w powieści Ałbeny Grabowskiej, płyną, jak chcą, a ludzie pozornie postępują, jak chcą. Mężczyźni żenią się z aniołami, a zakochują w kobietach twardo stąpających po ziemi. Autorka umiejętnie przenosi czytelnika w czasy Wielkiej Wojny, gdzie czuje się atmosferę zaściankowej miejscowości, oddalonej od wielkich wydarzeń politycznych. Bohaterki powieści mieszkanki majątku w Niebielowie, nie doświadczyły wojny, odczuły jedynie jej odległe skutki. Doznały biedy i samotności. Dotknęły ich niedostatek służby i przymus pracy fizycznej, do której nie były przyzwyczajone. Tak naprawdę żyją w zamknięciu przed światem, niejako pod kloszem. Każda z nich widzi wojnę inaczej. Matka, żyje wspomnieniami, Róża jest nierozważną trzpiotką, która zachowuje się tak, jakby nic nie rozumiała, eteryczna Amelia zamknięta w swoim świecie i Klara, która nie widzi innej możliwości jak tyranie za dwóch, w imię troski o rodzinę. Klara to niezwykła osobowość, która budzi zazdrość kobiet i uwielbienie mężczyzn. Jest największą realistką z nich wszystkich, dba o dobro rodziny po opuszczeniu majątku przez ojca, który poszedł walczyć na wojnie. Złości ją styl bycia matki i sióstr, to, że zachowują się tak, jakby nie miały pojęcia, co ze sobą zrobić i jak postępować. Często ucieka nad rzekę od problemów, ale od wszystkiego uciec nie zdoła. „Czasem lepiej nie wiedzieć, a czasem wiedzieć”, tylko co z tą wiedzą zrobić. Średnia z sióstr Amelia wbrew wszystkim i wszystkiemu postanawia opuścić dom i zostać pielęgniarką w szpitalu. Pewnego dnia powraca do majątku, ale nie sama. Towarzyszy jej mąż, o którym nie wiele wiadomo. Tajemnica związana z wyjazdem Amelii, jej pracą w szpitalu polowym oraz poznaniem męża, bardzo niepokoi Klarę. Szwagier złota rączka od samego początku angażuje się w sprawy dotyczące majątku i bardzo szybko zaskarbia sobie sympatię wszystkich, oprócz Klary, która do tej pory czuła się tutaj panią. Powrót siostry, która ni stąd, ni zowąd stała się mężatką, zburzył dotychczasowy porządek. Dodatkowo w Klarze budzą się nieznane dotąd uczucia, które niepostrzeżenie zakradają się do jej serca pod wpływem atencji szwagra. Ta dziwna relacja, która zaczyna łączyć tych dwoje, wzbudza coraz większą zazdrość Amelii. Róża, najmłodsza z sióstr, której w głowie tylko stroje, bale i amory, lekkomyślnie zakochuje się w pierwszym napotkanym kawalerze, który okazał jej zainteresowanie. Jest jeszcze Ludwiżanka, stara służąca, która niestrudzenie pracuje dla rodziny Techerowiczów. Dobry duch tej powieści. Bije od niej ogromna mądrość, troska i dobro, właśnie to ona zaskarbiła sobie moją największą sympatię. „Rzeki płyną, jak chcą” przypominają sielankową opowieść, której całą historię zdominowały perypetie miłosne. Jednak rozterki sercowe sióstr i marazm matki są tylko pretekstem do przedstawienia sytuacji politycznej ówczesnej Polski, rozdartej pomiędzy zaborców, gdzie wojna była wyczekiwaną drogą do niepodległości. Nadzieję, niepewność i zwątpienie. Wojnę, rodzący się w kraju ruch sufrażystek czy rozważania o kierunku, w jakim winna podążyć odradzająca się po okresie zaborów ojczyzna. Książka napisana pięknym językiem, którą czyta się z ogromną przyjemnością. Kolejna niezwykła historia namalowana słowami przez panią Ałbenę Grabowską, a zakończenie pozwala sądzić, że ta opowieść będzie miała ciąg dalszy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-04-2021 o godz 20:56 Alza dodał recenzję:
To moje kolejne spotkanie z twórczością Pani Ałbeny Grabowskiej i jakże miło spędziłam ten czas! Czuć, że jest to autorka z pokaźnym dorobkiem literackim oraz warsztatem, ponieważ książka jest dopracowana w każdym względzie! Idealnie wyważone dialogi, opisy oddające emocje danej chwili oraz sprawnie przemycona historia oraz kultura opisywanego okresu są kwintesencją tej książki. Fabuła intryguje i wciąga od pierwszych stron. Poznajemy rodzinę Techerowiczów, posiadającą dwór w Niebielowie. Choć pierwsze skrzypce grają trzy siostry - Klara, Amelia i Róża, to autorka zadbała o bogactwo fabuły i z dbałością o szczegóły poprowadziła wątki poboczne. Nie pamiętam kiedy ostatnio czytałam książkę, której akcja dzieje się podczas I Wojny Światowej. Ciekawie było przenieść się w czasy inne, niż tak popularne i chętnie eksploatowane przez autorów wydarzenia II Wojny Światowej. Nasz kraj rozdarty był pomiędzy zaborców, a wojna była wyczekiwaną drogą do niepodległości. Choć niezwykle burzliwy i niepewny, był to zdecydowanie ciekawy okres, podczas którego ważyły się losy Polski. Mamy możliwość poznania realiów życia na wsi, na upadającym szlacheckim dworze bez Pana, który musiał udać się walczyć na froncie. Dowiadujemy się więcej o relacjach szlachty z chłopami, czy stacjonującymi w pobliży Rosjanami. Autorka wspaniale oddała realia historyczne polskiej wsi z tamtego okresu i choć miałam w świadomości fakt, że panuje wojna, czułam bardzo sielankowy klimat. W fabule nie pojawiają się drastyczne sceny - okupujący żołnierze wydają się być stosunkowo łaskawi, a krwawa fala wojny nie przepływa bezpośrednio przez Niebielów, co pozwala zachować jego mieszkańcom chociaż namiastkę normalności. Piękny język i styl, dzięki któremu delikatnie płyniemy przez kolejne strony sprawia, że od książki nie można się oderwać. Bohaterowie są pełnokrwiści, wyraziści i ukazani ze wszystkimi ludzkimi wadami - nie tu miejsca na idealizację, co bardzo doceniam. Szczególnie uwiodły mnie opisy Rzeczuchy - czyli rzeki, nad którą udawała się Klara, oby odpocząć i rozważać nad swoimi planami i obawami. Niemal czułam palące, południowe słońce i zapach trawy. Choć na początku szczególną sympatią obdarzyłam Klarę, wraz z biegiem wydarzeń przeniosłam ją na Ludwiżankę - starą służącą, która niestrudzenie pracowała dla rodziny Techerowiczów. Biła od niej ogromna mądrość, troska i dobro. Wzbudzała we mnie najcieplejsze uczucia, dlatego też cieszę się, że stanowiła tak ważną rolę w tej opowieści. Powiedzieć, że zakończenie rozerwało mi serce to być może za wiele, ale z pewnością poczułam pewne ukłucie smutku. “Rzeki płyną, jak chcą “ to z jednej strony delikatna, z drugiej uderzająca z całą mocą historia o poszukiwaniu swojego miejsca w świecie, odkrywaniu swoich pragnień i walką z oczekiwaniami otoczenia. O rodzinie i przyjaźni, którą szczególnie w tak trudnych czasach ceni się ponad wszystko. O miłości i potrzebie bycia kochanym, ale także o pomyleniu miłości z potrzebą ratunku, uwagi lub akceptacji. “Pewne zachowania wynikają nie z prawdziwych uczuć, lecz z wrażeń, z poddania się chwili”. Tak jak tytułowe płynące rzeki, tak i my nie wiemy, dokąd poniesie nas nurt życia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-04-2021 o godz 18:24 Joanna W. dodał recenzję:
Pierwsza wojna światowa burzy dotychczasowy porządek i poczucie bezpieczeństwa. W podupadającym majątku walczą o kolejny dzień cztery kobiety: matka i trzy córki. Choć w zasadzie można by rzec, że to Klara, najstarsza z nich, tak naprawdę walczy, pracując ramię w ramię ze służbą. To ona jest opoką dla najbliższych w trudnych warunkach, w jakich przyszło im żyć. Do czasu. Ałbena Grabowska stworzyła powieść, która przenosi nas do początku XX wieku i zaprasza w skromne, jak na tamten czas, progi majątku Terechowiczów. Obserwujemy jego mieszkańców, ich zmagania, namiętności, ale także strach, który towarzyszy codzienności. W tle trwa wojna, która, choć zdaje się nie docierać do Niebielowa, z ukrycia odciska na nich swoje piętno. „Rzeki płyną, jak chcą” to jednak przede wszystkim opowieść o kobietach. Na pierwszy plan wysuwa się Klara, która staje się naszym narratorem i przewodnikiem po świecie wykreowanych przez autorkę postaci. Możemy obserwować jej dylematy, zmierzyć się z trudnościami oraz pierwszymi porywami serca, które nie zawsze są zwiastunem uczucia, mającego szansę na spełnienie. W nowej książce Ałbena Grabowska ukazuje realia tamtych czasów, niejako od zaplecza. Nie obserwujemy bowiem walk, nie poznajemy relacji bezpośrednio z frontu, ale jedynie te, które autorka wplotła w losy bohaterów. Walka o wolną Polskę, o prawa kobiet — te wszystkie tematy są poruszone przez nią niejako naturalnie, jako stały element rzeczywistości ludzi, których życie mamy okazję obserwować. Wojna zmienia wszystko. Rodzinne relacje, burzy hierarchię, zaciera granice między podziałami społecznymi, które schodzą na drugi plan, kiedy w grę wchodzi walka o przetrwanie. Konwenanse nie są najważniejsze, a widok pracującej panienki nie jest w tym przypadku wyjątkowy. Co więcej, niektórzy bohaterowie zdają się żyć dla pracy, ona staje się ich celem i bez niej czują się bezwartościowi. Powieść Ałbeny Grabowskiej to wreszcie opowieść o miłości w wielu jej odcieniach. O miłości siostrzanej, trudnej i kapryśnej. O wdzięczności, która może zostać pomylona z tym uczuciem. O namiętności i odrzuceniu, a także takiej, która nie zważa na status społeczny. Podsumowując: Najnowsza powieść Ałbeny Grabowskiej traktuje o losach sióstr Terechowicz. Autorka stworzyła opowieść, w której pokazała wszystkie emocje, jakie targają młodymi kobietami w trudnych czasach, w jakich przyszło im żyć. Przyspieszona lekcja dorastania, poczucie zagubienia, ale także ogromna determinacja w działaniu i walce o swoje przekonania sprawiają, że nie sposób nie zżyć się z członami tej rodziny. Na przemian kibicujemy im i drżymy o ich losy, stając się niejako częścią ich świata. Nieodłącznym elementem powieści jest historia oraz treści patriotyczne, które autorka zgrabnie wplotła w fabułę. Tytułowa rzeka to synonim życia, które płynie swoim rytmem dopóty, dopóki ludzkie wybory nie zmienią jego biegu. Jest także niemym świadkiem samotności, młodzieńczych lęków i oazą zapewniającą ukojenie w ciężkich chwilach. Niecierpliwie czekam na ciąg dalszy, gdyż autorka zostawia czytelnika w takim momencie, że chciałoby się już teraz zacząć lekturę kolejnego tomu. (NIEnaczytana)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-04-2021 o godz 15:04 monika olga czyta dodał recenzję:
Wielka wojna i wielka miłość. Wielkie nadzieje i wielkie rozczarowania. Wielka polityka i wielkie oczekiwania. Wielkie marzenia i wielkie złudzenia. A w tym wszystkim one – panny Terechowiczówny. Klara, Amelka i Róża. Rozsądna, melancholijna i próżna. Mieszanka wybuchowa. Ałbena Grabowska świetnie zobrazowała perypetie wszystkich bohaterów. A tych z każdym rozdziałem pojawiało się więcej i więcej. I choć autorka sięgnęła ponownie po motyw znany już ze „Stulecia Winnych”, absolutnie nie przeszkadzało mi w zaczytywaniu się w tej powieści. A o jakim motywie mowa? Dwie siostry i jeden mężczyzna… Siostrzana zazdrość, niespełniona miłość, iluzja szczęścia… Powieść skupia się przede wszystkim na panienkach z Niebielowa, ale w ich losy zostały doskonale wplecione istotne problemy. I jest ich niemało. Staropanieństwo i porządek zamążpójścia sióstr. Ałbena Grabowska przypomniała, że w owych czasach (a mówimy o czasach I Wojny Światowej) ta kwestia była dość zasadnicza. To problem pierwszy. Chyba nikt w Niebielowie nie przypuszczał, że dożyje takich czasów. Właściciel majątku na wojnie (w wojsku rosyjskim), a we dworze zostały same niewiasty. Kto je będzie bronił w razie ataku? Kto będzie dworem zarządzał? Kto będzie podejmował decyzje? Czy na uczciwość zarządcy można liczyć? Zubożenie. To zubożenie wkradało się powoli i niepostrzeżenie. Aż w końcu trzeba było spojrzeć prawdzie w oczy. Choćby ilość służby drastycznie się zmniejszyła. Ale nic to, Klara pracy się nie bała, zakasała rękawy i wykonywała czynności, których w normalnych warunkach w ogóle by się nie podjęła. Przecież jest panienką, a nie chłopką. Dlaczego tylko Klara przyjęła taką postawę? Przecież w domu były jeszcze dwie siostry… A no tak! To nie wypada! To problem drugi. Trwa Wielka Wojna! Wojna, która wywróciła cały świat do góry nogami. Polacy na tę wojnę czekali. Wiązali z nią nadzieję wywalczenia niepodległości dla Polski. To nic, że teraz Polacy walczyli przeciwko sobie, bo byli zobowiązani zasilać szeregi wojsk zaborczych, ale … przecież tylko patrzeć, jak będzie formować się Wojsko Polskie… Ale Wielka Wojna przyniosła także wielkie zmiany w dotychczasowym postrzeganiu roli kobiety. Tak, teraz to kobiety coraz częściej przejmowały obowiązki mężczyzn. Ale nie tylko… Opuszczenie własnego miejsca zamieszkania i podjęcie pracy nie powinny już tak bardzo dziwić. Dlaczego więc mieszkanki Niebielowa były takie wstrząśnięte, kiedy Amelia poinformowała je o swojej decyzji? Tak, będzie teraz pielęgniarką w Szpitalu Ujazdowskim w Warszawie. Wszak jest wojna. A jak jest wojną są i ranni. I ktoś musi się nimi opiekować. Ale dlaczego Amelka? To problem trzeci. Wojna zbliża się ku końcowi. Tak, Polska ma wielką szansę skruszyć kajdany niewoli i odrodzić się. Ale jaka to będzie Polska? Ta nowa Polska? Do kogo się przyłączyć? Kogo wesprzeć? Z kim sympatyzować? I najważniejsze, kiedy odkryć się ze swoimi poglądami?! To problem czwarty. Ałbena Grabowska zasygnalizowała jeszcze kilka innych wątków, jak choćby ruch sufrażystek czy grypa hiszpanka. Niewątpliwie to bogata w treści powieść. Powieść pozornie banalna. Ale pozory mylą :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-04-2021 o godz 11:52 Pachnące dodał recenzję:
Autorka bestselerowego i zekranizowanego Stulecia Winnych powróciła z nową powieścią! Pierwszej wojny światowej nikt się do końca nie spodziewał, mimo iż jej widmo od dłuższego czasu wisiało nad Polską. Rok 1914 przyniósł ogromne zmiany, dla rodziny Terechowiczów. Wojna nie ominęła również dworku w Niebielowie, którego głowa rodziny ruszyła na front pozostawiając żonę i trzy córki; Klarę, Amelkę oraz Różę. Od tego czasu posiadłość podupada, oknami jak wiatr wkrada się bieda, a kobiety muszą zrezygnować z tego co znały dotychczas; pięknych sukien, wytwornych wyjść oraz służby będącej na każde skinienie. Klarze, najstarszej z sióstr nie straszne są jednak zniszczone dłonie i bierze na siebie dodatkowe obowiązki, czy to w kuchni czy w polu, odciążając tym samym wieloletnią gosposię Ludwiżankę. Zdawać by się mogło, że Róża w dalszym ciągu nie zdaje sobie sprawy z nadejścia wojny,a Amelka ku zaskoczeniu wszystkich wyjeżdża do stolicy pomagać w szpitalu wojskowym. Po paru miesiącach wraca do majątku z… mężem. Pierwsze spotkanie z twórczością Ałbeny Grabowskiej zdecydowanie mogę zaliczyć do udanych! "Rzeki płyną jak chcą", to fascynująca saga rodzinna z tłem historycznym. Perypetie zarówno te rodzinne i sercowe sprawiają że kolejne strony przewracałam z autentycznym zainteresowaniem, wielokrotnie czując się jakbym oglądała film. Autorka sprawnie prowadzi nas przez wszystkie wydarzenia historyczne, od walki o niepodległość, po trwającą zarazę, a opisy dworku i atmosfera wytworzona wokół posiadłości sprawiają że niemal słyszymy skrzypienie desek pod stopami i czujemy ciepło słońca na skórze. Trzy siostry tak różne jak tylko różne może być rodzeństwo. Różne perspektywy na życie, różne zdanie na temat zamążpójścia, każda z nich odnajdywała się w nowej sytuacji na swój wyjątkowy sposób. Przybycie do domu Janka pociągnęło za sobą falę kolejnych wydarzeń, które były jak domino - jedno napędzało kolejne. Wraz z każdą przewróconą stroną, Grabowska odkrywa przed nami kolejne karty, rodzinne sekrety i tajemniczego przybysza. Ogromnie spodobały mi się momenty, w których tradycje starszego pokolenia ustępowały nowym, nadchodzącym zmianom. Rodzący się ruch feministyczny, postrzeganie kobiet jako tych równym mężczyzn, jako partnerki z których zdaniem należy się liczyć, a także odchodzenie od konieczności zawierania małżeństwa, ze względu na to że wypada, lub że wiek wskazuje iż już pora. Książka Ałbeny Grabowskiej jest fenomenalna i jedynie zachęca do sięgnięcia po poprzednie pozycje i do oczekiwania na (mam nadzieję) kontynuację.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-04-2021 o godz 06:48 Anna Szulist dodał recenzję:
Trzy siostry i trzy przeróżne charaktery. Panienki z dobrego domu, otoczone służbą nie wiedziały, co znaczą trudy życia, dopóki nie rozpoczęła się I wojna światowa. Pozostawione same sobie z matką, która raz płakała, a raz liczyła, że żarliwa modlitwa sprawi, że jej mąż wróci z frontu. Dziewczyny żyły z dnia na dzień, oczekując nadejścia lepszych czasów. Mimo siostrzanych więzi nieszczególnie się ze sobą dogadywały. Amelka jako pierwsza miała już dość przebywania w majątku i zszokowała wszystkich decyzją o podjęciu pracy w szpitalu wojskowym w Warszawie. Klara zakasała rękawy i wzięła się do roboty, pomagając we wszystkim jak może ramię w ramię ze służbą, która się we dworze ostała. Często przebywała wtedy ze swoją ukochaną starą gospodynią, na którą wołano Ludwiżanka. Tylko Róża się nie zmieniła. Dziewczę to było do bólu naiwne, egzaltowane, samolubne, lekkomyślne i nawet nie było skłonne ruszyć palcem u nogi, żeby w czymkolwiek komukolwiek pomóc. Pewnego dnia gruchnęła wiadomość, że Amelka wraca do domu… z mężem… Co z tego wyniknie? Jaki to będzie miało wpływ na zaniedbany majątek i na losy rodziny Terechowiczów? Czy Róża wydorośleje? Czy Klara w końcu odnajdzie swoją życiową drogę? Co wybierze: małżeństwo, pracę czy może ruch wolnościowy o prawa kobiet? Ałbena Grabowska stworzyła kolejną wzruszającą, przejmującą, wyrazistą i wspaniałą historię, która zostanie ze mną na dłużej. Książka o rodzinnych relacjach, miłości, próbie odnalezienia szczęścia i nadchodzących dopiero wraz z końcem wojny zmianach społecznych. W tle mamy ciekawe wydarzenia historyczne związane nie tylko z próbami odzyskania wolności, konspiracją, ale również z sufrażystkami i epidemią hiszpanki. Bohaterzy historii również zostaną na długo w mojej pamięci. Postać Róży mnie niezwykle drażniła, oj jak ja bym tę dziewczynę przełożyła z chęcią przez kolano i dała kilka porządnych klapsów. Bardzo za to polubiłam Klarę i momentami się z nią nawet utożsamiałam. Była wykształcona, pracowita, otwarta na innych ludzi i ich los, myślała perspektywicznie i co dla mnie najważniejsze była wrażliwa na piękno natury. Wraz z nią mogłabym siedzieć godzinami nad „Rzeczuchą”, która płynęła, jak chciała. Wspaniała i zwracająca moją szczególną uwagę była też postać starej gosposi. Mądra w ludowy i życiowy sposób, zaradna, godna zaufania i szczerze oddana rodzinie. Piękna to historia pozostawiająca niedosyt i niedomówienia, więc mam nadzieję na kontynuację... Za możliwość zapoznania się z treścią książki dziękuję wydawnictwu REBIS.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-04-2021 o godz 22:20 aannaa_czyta dodał recenzję:
Ałbena Grabowska to autorka do tej pory znana mi jedynie ze słyszenia. Nie miałam jeszcze okazji przeczytać żadnej z jej książek, w tym także słynnej już sagi Stulecie Winnych. Jednak do sięgnięcia po „Rzeki płyną jak chcą” skłonił mnie opis z tyłu książki „Trzy siostry, których życie skomplikowały wojna i miłość”. Ja, jako fanka powieści historycznych czy książek z historią w tle poczułam się zaintrygowana. I muszę Wam przyznać, że jej lektura sprawiła mi ogromną przyjemność i dostarczyła niemałych emocji.   Autorka  z powodzeniem przeobraziła interesujący pomysł w intrygującą powieść - rodzinna saga osadzona w trudnych realiach I wojny światowej, gdzie Panny Terechowiczówny mieszkające w rodzinnym majątku, niezwyczajne pracy fizycznej muszą zmierzyć się z realiami okupacji. Ojciec podążył na front, a folwark bez jego ręki zaczął podupadać. Najstarsza z sióstr Klara mimo protestów ze strony służby zabiera się do pomocy w gospodarstwie, Amelia zaś postanawia podjąć pracę w szpitalu i tam nieść pomoc rannym żołnierzom. Najmłodsza z sióstr – Roża  zamierza robić niewiele…. Nic ponad to, aby się nie przemęczać. Tak mijają miesiące, wojna zbiera coraz większy plon, w mieście pojawiają się już nie tylko Niemcy ale i Rosjanie. Tymczasem Amelia postanawia wrócić do domu w towarzystwie męża, którego poznała w szpitalu… Powieść niezwykła, doskonale łącząca fikcyjnych bohaterów z rzeczywistymi wydarzeniami historycznymi, które miały miejsce w historii Polski. Autorka przemyca na kartkach książki treści patriotyczne i autentyczne postaci związane z I wojna światową. Mowa tutaj o rodzącym się w Warszawie ruchu feministek i  o próbie formowania powstania.  Jeśli  do tych wydarzeń dodamy jeszcze uczucia, które rodziły się między ludźmi bez wzglądu na trudny, wojenny czas otrzymamy całą paletę wydarzeń wartych poznania. Lekkość pióra i niezwykła wrażliwość autorki sprawiły, że bardzo chętnie sięgnę po inne jej książki. A teraz publicznie zapytam: Czy wolno w takim momencie kończyć książkę? Z dużym zniecierpliwieniem wyczekuje kontynuacji…. „Chwile są ulotne, wrażenia odchodzą, a życie pozostaje z wszystkimi swoimi ranami …”
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-04-2021 o godz 11:51 Nie tylko oksiążkach dodał recenzję:
Ałbena Grabowska podbiła serca czytelniczek i widzów trylogią Stulecie Winnych. Z zapartym tchem śledziłam losy rodzinny Winnych, przeżywając z nimi smutki i radości. Kiedy zobaczyłam zapowiedź nowej powieści pisarki, mającej swój początek w okresie Wielkiej Wojny – wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Autorka zabrała mnie we wspaniałą podróż do Niebelowa na spotkanie z trzema siostrami Klarą, Różą i Amelią, żyjącymi beztrosko w rodzinnym majątku. Wybuch wojny wywrócił ich świat do góry nogami, poluzował rodzinne więzy przynosząc bolesne momenty i wystawiając na próbę uczucia. Powieść została napisana w sposób pozwalający stanąć tuż obok bohaterów i móc z nimi dzielić troski i radości. Przenieść się w okolice rzeki, której nurt wsłuchuje się w życie mieszkańców i przynosi ukojenie. Niezależnie od tego, co przyniesie dzień i jak zmieni się świat, ona niezmiennie płynie w tym samym kierunku i tym samym nurtem. Kochała wodę. Może dlatego pod byle pretekstem wymykała się do Rzeczuchy, zarówno tej wyschniętej, jak i płynącej. No i wierzyła, że te podziemne rzeki mają swoją tajemnicę. Poza tym bliskość wody i samotność przynosiły jej ulgę. Podczas lektury możemy przyjrzeć się różnym obliczom tęsknoty bohaterów: do prawdziwej miłości, miłości utraconej, ale przede wszystkim tęskną do wolnej Polski i spokojnego życia, które wiedli przed wybuchem wojny. Rzeki płyną, jak chcą przede wszystkim historia o rodzinnych relacjach i pragnieniu szczęścia w świecie, który zmienił priorytety i przewartościował marzenia młodych ludzi; wystawił na próbę i zmusił do walki o ojczyznę i swoje prawa. Autorka nie zamyka swojej opowieści w obrębach wsi, wychodzi poza nią, poruszając temat walki sufrażystek o prawa kobiet oraz kwestie polityczne. Historia przesiąknięta jest pragnieniem spełnionej miłości, napisana z dużą wrażliwością, przy użyciu pięknego języka. Mogłabym płynąć z nurtem tej opowieści nadal, ale widocznie rzeka napotkała na swojej drodze przeszkodę i od teraz będzie płynąć nieco osłabiona, ale wciąż w tym samym kierunku. Mam nadzieję, że będę mogła poznać jej dalszy bieg i bieg życia mieszkańców Niebielowa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-04-2021 o godz 09:19 ananke144_czyta dodał recenzję:
"Zastanawiała się nad tym wszystkim, co się zdarzyło i co się miało zdarzyć, czyli nad tym, co wiedziała i czego wiedzieć nie mogła" . Siostry, które żyją zamknięte przed światem. I wojna w tle. Mogłyby uciec w nieznane i spróbować przestać żyć w wiejskiej duchocie, w martwym domu, pełnym byle jakich wspomnień i z matką - truchłem, które siedzi w fotelu i nie wiadomo czemu jeszcze się nie rozpadło. Mogłyby wyrwać się z tej wiejskości i zaściankowości, ale jeszcze bardziej w nią brną. Jedna z sióstr jest jak ważka- niby urocza, ale też uciążliwa do granic możliwości. Druga - nic nie wie, nie czuje nic poza napięciem, niepewnością i zmęczeniem. I poświęca się, ale w imię czego? No i trzecia, która niby próbuje wyrwać się z tej zaściankowości, ale wie tylko, że wcześniej (dopóki nie próbowała) - nic nie wiedziała, nic nie wie- bo jest jak lalka. I tak zaczyna się ta historia. . Historia o tym, że życie bywa skomplikowane, a uczucia trudne do opanowania. Także o tym, że w życiu nie zawsze jest tak, jakbyśmy tego chcieli. O tym, jak łatwo jest pomylić miłość z wdzięcznością, a nadzieję z namiętnością. I o tym, że nie da się wrócić do chwili, kiedy wszystko było proste (ale się skomplikowało) i iść tą drogą, ale już prostą. A kłopotów nie da się załatwić deszczówką przy nowiu księżyca :) . Bardzo byłam ciekawa pióra autorki . Wydawać by się mogło, że to literatura gładkich gadek i okrągłych zdań. Nic bardziej mylnego. Przez książkę się płynie. Duża doza mądrości życiowej, okraszona nutą romantyzmu i patriotyzmu. Czytałam niespiesznie, ciesząc się spotkaniem z bohaterami. Świetnie oddany klimat lat wojennych, a także rozterek życiowych towarzyszących bohaterom. Trudne czasy i trudne wybory życiowe, a to wszystko oddane w sposób barwny, przejmujący i chwytający za serce. Autorka ma taki sposób pisania, że jesteśmy tam - na kartach powieści, razem z bohaterami i przeżywamy razem z nimi. A ich dylematy- są naszymi. Pierwsze moje spotkanie z autorką, na pewno nie ostatnie. Polecam gorąco- szczególnie dla takich starych, niespokojnych dusz- https://www.instagram.com/ananke144_czyta/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-05-2021 o godz 18:43 asia dodał recenzję:
Rzeki płyną , jak chcą... tak jak ludzkie losy, na które często nie mamy wpływu. Czasami płyną spokojnym nurtem, latami jednym korytem. Innym razem szukają nowej drogi, nie zważając na nic, przerażają swoim rwącym nurtem... W Niebielowie, niewielkiej miejscowości pod rosyjskim zaborem mieszka rodzina Terechowiczów. Rodzice i ich trzy córki – Klara, Róża i Amelia wiodą spokojne, dostatnie życie. Los całej rodziny ulega zmianie z chwilą wybuchu I wojny światowej. Ojciec wyrusza na front, Amelka wyjeżdża – zatrudnia się w szpitalu wojskowym. Matka z pozostałymi w domu córkami mają poważne problemy finansowe, ich życie ulega całkowitej zmianie. Kolejny przewrót w życiu rodziny to powrót do domu Amelii, już jako mężatki. Przybycie jej męża Janka pozytywnie wpływa na życie rodziny, pomaga on przywrócić gospodarstwo dawnej świetności, staje się oparciem dla pozostałych panien Tereszkowiczówien i ich matki. Losy bohaterów książki spotka jeszcze wiele zakrętów losu, porywów serca. A na czytelników czeka wiele niespodzianek: miłych zaskoczeń, ale również rozczarowań postawą niektórych z bohaterów. Książka napisana pięknym językiem, czyta się ją z ogromną przyjemnością. Autorka umiejętnie przenosi nas w czasy Wielkiej Wojny, czujemy atmosferę zaściankowej miejscowości, oddalonej od wielkich wydarzeń politycznych. Ale i na życie jej mieszańców mają wpływ wojenne zawieruchy. Poruszony temat odzyskania niepodległości, walki o prawa kobiet to dodatkowy atut książki. Powieść moim zdaniem idealnie nadaje się do zekranizowania. Ja czytając, wyobrażałam sobie już kadry filmowe: wyschnięte koryto rzeki, Klara galopująca na Derwiszu, leżący w gorączce mały Stasiu, zaraza Hiszpanki w miasteczku... Książka warta przeczytania. Ma swój unikalny urok, czyta się ją z ogromna przyjemnością. Zakończenie bardzo mnie zaskoczyło, nie takie sobie wyobraziłam. Ale mam nadzieję, że jest ono zapowiedzią napisania przez Ałbenę Grabowską dalszych losów mieszkańców Niebielowa. Czego będę oczekiwała z niecierpliwością :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-05-2021 o godz 12:16 Agnieszka dodał recenzję:
"Rzeki płyną, jak chcą" to książka zaskakująca, Zazwyczaj wiem czego się mogę spodziewać po powieściach tego typu, tym razem autorka zgotowała mi naprawdę niezłe zaskoczenie, od opisu postaci, przez całe ich dzieje, po mocny i niespodziewany finał. Najbardziej podobała mi się postać Klary, najstarszej z sióstr. To dziewczyna rozsądna, konkretna, pracowita. Dba nie tylko o siebie, ale i o innych, zwłaszcza o najbliższych. Chociaż to dobrze urodzona panna żyjąca w czasach pierwszej wojny światowej, w swoich zapatrywaniach jest całkiem nowoczesna. Autorka w świetny sposób pokazała wewnętrzne niepokoje jakie targają tą ciekawą postacią, jej rozdarcie i wszelkie miłosne zawirowania w jakie wpada. Ta książka jest także barwną opowieścią o siostrzanych relacjach, które nie zawsze są takie, jakie powinny, mają swoje wzloty i upadki. Autorka relacjonuje zwłaszcza niesnaski między tymi trzema siostrami, niektóre większe, inne mniejsze, ale wpływające nie tylko na ich więź, ale też na ogólne rodzinne stosunki. "Rzeki płyną, jak chcą" to też po prostu opowieść o miłości, skomplikowanej, niejednoznacznej, zmieniającej życie. To pogmatwanie miłosnych komplikacji, sprawia, że cała książka jest dość zaskakująca w swoim wydźwięku, wpływa też na to, że czyta się ją szybko i z dużym zainteresowaniem. To naprawdę bardzo dobra, porywająca, nieco skomplikowana powieść obyczajowa, która porusza tematykę zmiany i poszukiwania siebie, a także mówi wiele o siostrzanych relacjach i miłosnych komplikacjach. To książka, która zostaje z czytelnikiem, porusza, budzi emocje, zaskakuje i zarazem daje wiele dobrej rozrywki. Bardzo polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-05-2021 o godz 12:02 Ilona Wolińska dodał recenzję:
Lubicie książki z wojna w tle ? Ja uwielbiam, dlatego zdecydowałam się sięgnąć po najnowszą powieść Ałbeny Grabowskiej. Jest to moje pierwsze spotkanie z piórem autorki. Czy uważam je za udane ? W powieści "Rzeki płyną, jak chcą" autorka zabiera nas do dworku gdzie wraz z matką mieszkają Klara, Róża i Amelia. Wina wywróciła ich życie do góry nogami, ich ojciec poszedl na front A matka nie potrafi sobie z tym poradzić. Od zawsze przyzwyczajone do luksusu siostry muszą zmierzyć się z szarą rzeczywistością. Róża wciąż jest szpital, a Klara jak tylko może pomaga służbie w gospodarstwie. Amelia zaś postanawia wyjechać do Warszawy by podjąć pracę jako pielęgniarka. Po pliku miesiącach wraca do dworku wraz z mężem. Kim jest ma z Amelii i jak jego obecność wpłynie na losy kobiet ? Mam bardzo mieszane uczucia co do tej książki. Tak jak pisałam, jest to moje pierwsze spotkanie z piórem autorki więc tak naprawdę nie wiedziałam czego się spodziewać. Sam początek zapowiadał się fantastycznie, jednak z każdym kolejnym rozdziałem książka trochę mnie nużyła. Chociaż nie powiem, książkę czyta się naprawdę szybko, jest dużo dialogów, co akurat dla mnie jest wielkim plusem😄 Fanom literatury obyczajowej na pewno się spodoba, ja do takich niestety nie należę. Ale.. jedno co mnie zaskoczyło to zakończenie.. jest otwarte i daje nam nadzieję na drugą część. Czy przeczytam? Myślę, że tak, bo jestem bardzo ciekawa jak potoczą się dalsze losy sióstr Terechowiczówien. Dziękuję @dom_wydawniczy_rebis za możliwość przeczytania książki 🙂
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-04-2021 o godz 14:00 aaniaa1912 dodał recenzję:
Od jakiegoś czasu chciałam przeczytać jakąś książkę pani Ałbeny Grabowskiej. To wszystko zadziało się dzięki pozytywnym opiniom, jakie przeczytałam o jej twórczości w Internecie. Kolejne jej książki trafiały na moją listę książek do przeczytania, lecz po żadną nie sięgnęłam. Niedawno, to się zmieniło. W moje ręce wpadła jej najnowsza książka pod tytułem „Rzeki płyną, jak chcą”. Nadarzyła się okazja w końcu przeczytać coś od pani Ałbeny. Moja ciekawość twórczości pani Grabowskiej już trochę trwała, więc nic dziwnego, że do książki „Rzeki płyną, jak chcą” podeszłam z wielkim podekscytowaniem i pragnieniem, aby powieść mi się spodobała. Historia trzech sióstr, jakie żyły w czasach I wojny światowej spodobała mi się już od pierwszych stron. Bardzo szybko stałam się ciekawa, co spotka bohaterki i jak rozwinie się ich życie. Ta ciekawość nie opuściła mnie do ostatnich stron. A tak szczerze to została nawet po zakończeniu, gdyż kilka spraw zostało niewyjaśnionych. „Rzeki płyną, jak chcą” to świetnie napisana książka, którą czyta się z przyjemnością i zaangażowaniem. Czytanie o Terechowiczównach tak mi się spodobało, że zrobiło mi się smutno, gdy dotarłam do ostatniej strony. Sama historia toczy się spokojnym tempem, lecz autorka nie zapomniała, aby co jakiś czas dodać jakąś nowość, zmianę w życiu bohaterów. Zakończenie mnie zaskoczyło. Ani przez moment nie spodziewałam się, że ta książka może zakończyć się w taki sposób. Zdecydowanie muszę zapoznać się z resztą książek, które wyszły spod pióra pani Grabowskiej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-04-2021 o godz 12:49 Bechis dodał recenzję:
W książkach Ałbeny Grabowskiej jest coś takiego, co nie pozwala mi przerwać lektury do momentu przeczytania ostatniej strony. Tym razem pisarka za pomocą Domu Wydawniczego REBIS przeniosła mnie w czas Wielkiej Wojny. Ale nie działania wojenne są tutaj głównym tematem. Akcja toczy się w niewielkim majątku gdzieś w Polsce, pod zaborem rosyjskim. Życie toczy się powoli, swoim rytmem. Do czasu. Matka i trzy córki. Córki, które zostają nagle postawione przed burzą uczuć, która ogarnia je wszystkie po kolei. Nie są to łatwe uczucia, życie bohaterek komplikuje się z każdym dniem coraz bardziej. Można by pomyśleć, ot, banalna historia miłosna. Nic z tych rzeczy. Owszem, historia sama w sobie nie jest specjalnie odkrywcza, ale mój prawdziwy zachwyt budzi styl, w jakim powieść jest napisana. Prosty a jednocześnie trafiający do serca język, wspaniale odmalowane postacie bohaterek, barwne opisy, zdrobnienia, które zawsze mnie rozbrajają jak buciki, kózka, Musia... Na tle uczuciowych zawirowań bohaterek autorka wplotła w powieść również aktualne wtedy sprawy, jak rodzący się w Polsce ruch sufrażystek czy rozważania o kierunku w jakim winna podążyć odradzająca się po okresie zaborów Polska. Niby banalna a w rzeczywistości pięknie opowiedziana historia o świecie, którego już, niestety, nie ma. Polecam z całego serca!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-04-2021 o godz 01:46 Marta Lis dodał recenzję:
Ałbena Grabowska bezbłędnie i za każdym razem chwyta mnie za serce w małych gestach i wielkich słowach. Mistrzyni pióra, która zdaje się znać tajemnicę każdej z nas. Bo jak inaczej wytłumaczyć, że kobiety w jej powieściach są namacalne, do bólu prawdziwe? Bólu w ogóle w jej powieściach jest dużo, jak w życiu, przeplata się z chwilami szczęścia i beztroski. Taka beztroska została przerwana w życiu bohaterek najnowszej powieści Ałbeny "Rzeki płyną, jak chcą". 1914 rok. Wybucha Wielka Wojna i ojciec Klary, Róży i Amelki rusza na front. Już nigdy nic nie będzie takie same w życiu sióstr, panienek Terechowiczównych. Każda z nich inaczej będzie starać radzić sobie z cierpieniem i tragedią. Ostatnim, czego będzie potrzebować rodzina w dworze w Niebielowie jest Amelia przyprowadzająca do domu ledwo poznanego w Warszawie męża. Życie każdej z kobiet zostanie przez to ponownie wywrócone do góry nogami, a sprawy nie będą tak oczywiste, jakie mogłyby się wydawać. Jestem zakochana w historiach pani Grabowskiej i polecam je szalenie. Nie inaczej jest z tą powieścią. Idealna dla wielbicielek powieści historycznych i sag rodzinnych.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-04-2021 o godz 17:34 kasbil dodał recenzję:
Kolejna wspaniała powieść tej Autorki! Pani Ałbena Grabowska ma wspaniałe pióro, tworzy barwne postaci, piszę pięknym językiem. Przenosimy się w czasie i żyjemy przez chwilę problemami i rozterkami bohaterów. Bardzo trafne przemyślenia, zwłaszcza o naturze miłości czy raczej co z tą miłością można pomylić... A najlepsze co lubię w książkach Pani Ałbeny- to zaskakujące zaskoczenia! Im jesteśmy bliżej końca, im bardziej mamy nadzieję- że wiemy jak się powieść skończy.... tym większe zaskoczenie przy finale! Ale to właśnie w powieściach jest według mnie wspaniałe. Polecam gorąco!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-04-2021 o godz 16:33 kasbil dodał recenzję:
Kolejna wspaniała powieść tej Autorki! Pani Ałbena Grabowska ma wspaniałe pióro, tworzy barwne postaci, piszę pięknym językiem. Przenosimy się w czasie i żyjemy przez chwilę problemami i rozterkami bohaterów. Bardzo trafne przemyślenia, zwłaszcza o naturze miłości czy raczej co z tą miłością można pomylić... A najlepsze co lubię w książkach Pani Ałbeny- to zaskakujące zaskoczenia! Im jesteśmy bliżej końca, im bardziej mamy nadzieję- że wiemy jak się powieść skończy.... tym większe zaskoczenie przy finale! Ale to właśnie w powieściach jest według mnie wspaniałe. Polecam gorąco!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-04-2021 o godz 12:35 pati82s dodał recenzję:
"Rzeka bowiem nie była rzeką, jedynie korytem, wyschniętym pomnikiem niegdyś rzeki, która postanowiła swoje leże opuścić i przenieść się gdzie indziej, prawie dwadzieścia wiorst dalej. Jak ona to zrobiła, nikt nie wiedział, nie zauważył, albo nie chciał dostrzec. To było dziwne, ponieważ potrzebowała jedynie czterech lat, aby opuścić poprzednie miejsce i uwić sobie nowe gniazdo, może należałoby powiedzieć - znaleźć nowe koryto." Gdybym zasnęła tuż po skończeniu tej książki, niewątpliwie przenio
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Ałbena Grabowska

Ałbena Grabowska swoje wyjątkowe imię zawdzięcza bułgarskim korzeniom. Zawodowo jest lekarzem - specjalizuje się w neurologii. Posiada tytuł naukowy doktora nauk medycznych i jest związana z Zakładem Patofizjologii i Elektroencefalografii w Dziekanowie Leśnym, pełniąc funkcję jego kierownika. Czytelnikom znana jako autorka licznych publikacji z gatunku literatury dziecięcej, a także powieści obyczajowych tworzonych przede wszystkim z myślą o kobietach.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Zabić drozda Lee Harper
4.5/5
22,70 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Malowane henną Joshi Alka
5/5
25,34 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jak się uczyć Fry Ron
5/5
24,68 zł
32,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bramy Aten Iggulden Conn
5/5
28,24 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Siła nawyku Duhigg Charles
4.3/5
28,85 zł
49,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Bohater. Sekret. Tom 4 Byrne Rhonda
4.1/5
31,24 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Balsam dla duszy miłośnika psów 2020 Opracowanie zbiorowe
5/5
25,94 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Biologia Campbella Opracowanie zbiorowe
4.2/5
116,41 zł
199,00 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Kości proroka Grabowska Ałbena
4.3/5
25,10 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Lady M. Grabowska Ałbena
4.5/5
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Matki i córki Grabowska Ałbena
4.3/5
22,18 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Smak wolności Jax Joanna
4.5/5
31,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Brulion Ferenz Malwina
5/5
25,89 zł
42,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zanim wybaczę Wala Magdalena
5/5
22,82 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Lepsze czasy Płatkowska Paulina
0/5
36,59 zł
49,90 zł
strona produktu - rekomendacje Drugi brzeg Jax Joanna
4.1/5
24,84 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.