Rywalka (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 23,58 zł

23,58 zł 36,90 zł (-36%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Jones Sandie Książki | okładka miękka
23,58 zł
asb nad tabami
Delaney JP Książki | okładka miękka
26,13 zł
asb nad tabami
Stimson Tess Książki | okładka miękka
23,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Ona, on i... jego matka

Pammie zachowuje się jak typowa zaborcza matka. Niechęć, jaką żywi do Emily, ukochanej Adama, z każdym dniem rośnie. Pammie wtrąca się w ich życie, psuje romantyczne chwile, a wreszcie – pod pretekstem choroby – wprowadza się do nich.

Stopniowo życie Emily zmienia się w koszmar. Adam zawsze staje po stronie matki, a im bliżej ślubu, tym bardziej oddala się od przyszłej żony. Kiedy Emily odkrywa, że to Pammie znalazła ciało poprzedniej narzeczonej syna, która zmarła w tajemniczych okolicznościach, uświadamia sobie, w jakim niebezpieczeństwie się znalazła...

Rywalka


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Rywalka
Autor: Jones Sandie
Tłumaczenie: Żak Aleksandra
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 400
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-07-04
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 137 x 205 x 35
Indeks: 26134574
 
średnia 4,5
5
167
4
45
3
21
2
6
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
108 recenzji
4/5
26-07-2018 o godz 03:37 Monika Celej dodał recenzję:
Kiedy Emily poznaje Adama, dość szybko utwierdza się w przekonaniu, że jest on tym jedynym. Początkowo odnosi wrażenie, że jemu zależy na ich związku mniej, ponieważ nie kwapi się, by zapoznać ją ze swoją matką. Kobieta wychowała Adama i jego brata samodzielnie, więc jest z nią mocno związany i bardzo liczy się z jej zdaniem. Pierwsze spotkanie z Pammie - przyszłą teściową - wypada bardzo sympatycznie. Emily ma nadzieję, że przypadła do gustu rodzicielce ukochanego. Niestety im dalej w las, tym więcej butelek. Nie upływa wiele czasu, gdy bohaterka zaczyna czuć się emocjonalnie rozstrojona. Pammie sabotuje wszystkie jej działania i wytacza wobec przyszłej synowej coraz cięższe działa. Buntuje Adama, przeinacza rozmowy, nieustannie wbija szpile. Przypisuje sobie także rozmaite dolegliwości, w skutek których musi przez jakiś czas mieszkać z narzeczonymi. Oczywiście kieruje wszystkim tak, by nie mogli oni nawet spać razem w jednym łóżku. Najgorsze, że wyłącznie Emily zauważa prawdziwe oblicze piekielnej baby. Adam cały czas staje po stronie matki i zgadza się na wszelkie ustępstwa. A problem widzi jedynie w głowie swojej dziewczyny. Stopniowo także i on zaczyna się coraz dziwniej zachowywać. Częściej wychodzi, wraca pijany, a bohaterka ma wrażenie, że jego brat zaczyna do niej smalić cholewki. Pammie nadal pluje jadem, a dziewczyna zamiast dać w długą nadal pragnie zostać członkinią tej osobliwej rodzinki. Muszę przyznać, że gdy przeczytałam opis "Rywalki" od razu stwierdziłam, że pewnie tam będzie chodziło o to i o tamto. I jak się okazało - miałam rację. Jak widać nawet ja mogę zostać najsprytniejszym inwigilatorem we wsi. Tak, czy siak - zakończenie mnie nie zaskoczyło, gdyż taką opcję brałam pod uwagę. Natomiast książkę czytało mi się naprawdę dobrze! Początkowo nie mogłam się wciągnąć i czułam, że to nie będą moje klimaty. Na szczęście potem coś pyknęło i dosłownie "Rywalkę" pochłonęłam. Nie ma tam wielkiego napięcia, ani mroku. Jednak człowiek ze zniecierpliwieniem wyczekuje, co też ta przyszła teściowa znowu odwali i czy bohaterce uda się wygrać aktualną potyczkę i odpłacić babie pięknym za nadobne. Emily w tym wszystkim momentami mnie irytowała. Wyglądało na to, że jej związek zmienił się w totalną farsę, a Adama trzyma się pazurami wyłącznie po to, by zadać szaleju jego matce. Doceniam, gdy nie muszę się z książką mordować, a czytanie jej idzie mi jak po maśle. W przypadku "Rywalki" tak właśnie było. https://www.instagram.com/papaveryna.czyta/?hl=pl
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
07-02-2019 o godz 09:53 Anna Tuchalska dodał recenzję:
Rewelacyjna książka! przeczytałam w jeden dzień, do samego końca nie wiedziałam jak się skończy. Petarda!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
10-07-2018 o godz 15:08 nitka_reads dodał recenzję:
Jeszcze nie jestem żoną, ale od kilku lat cieszę się udanym związkiem. Na szczęście, utarczki na drodze teściowa- synowa nie są mi znane i po przeczytaniu tej książki mam szczerą nadzieję, że tak zostanie. "Rywalka" to spełnienie wszystkich najgorszych koszmarów i obaw przyszłych synowych. Podczas lektury niejeden raz włos zjeżył mi się na skórze i z niedowierzaniem kręciłam głową. A jednak- "człowiek człowiekowi wilkiem"... Historia jakich wiele. Ona poznaje jego. Zakochują się w sobie wierząc, że odnaleźli drugą połowę własnej duszy. Jednak okazuję się, że jego matka nie jest gotowa oddać go innej kobiecie. W dodatku jest przekonana o tym, że ona nie jest wystarczająco dobra dla jej idealnego syna. Przyszła teściowa stopniowo zaczyna zatruwać życie zakochanej parze i nie cofnie się przed niczym, by ich rozdzielić. Czy można uniknąć tragedii? Podczas czytania "Rywalki" mój umysł cały czas pracował na wyższych obrotach. Praktycznie od początku uznałam, że ta historia jest za prosta, zbyt banalna, by to było wszystko, co oferuje nam autorka. Akcja toczyła się swoim torem, a ja ciągle doszukiwałam się w niej drugiego dna. Co chwila zastanawiałam się, która z postaci mówi prawdę, a która jedynie gra snując potajemnie ohydną intrygę. W niejednym bohaterze widziałam potencjalnego wroga dla głównej bohaterki. Mimo, że fabuła przez większość książki nie obfituje w zaskakujące zwroty akcji to czyta się ją bardzo przyjemnie, a historia nie nuży. Wbrew schematycznie rozwijającej się akcji w głowie czytelnika cały czas kiełkuje ziarno niepokoju, które zasiał w nas już sam prolog. Aż do samego końca nie wiemy, jak odpowiednio go zinterpretować. Rozwikłanie pozornie prostej tajemnicy może przysporzyć dreszczyku emocji i niemałego zaskoczenia. "Twoja miłość (...) będzie testowana za każdym razem, gdy natrafisz na stawiane przed Tobą przeszkody. Możesz się spodziewać każdego podstępu mającego sprawić, że znikniesz z jego życia. Nie będzie posunięć zbyt okrutnych, by Cię poniżyć, wystraszyć i sprawić, że poczujesz się bezwartościowa." Postacie zostały zaprogramowane przez autorkę tak, by wywołać w odbiorcy odpowiednie emocje i dokładnie tak się dzieje. Główna bohaterka, czyli Emily, jest dla nas osobą, której stale pomagamy wyjść z opresji. Przykre doświadczenia, których dostarcza jej przyszła teściowa, są dla niej niesamowicie bolesne, co odczuć może również czytelnik. Sama niejednokrotnie złapałam się na tym, że zbytnio wczuwałam się w losy Emily, jakbym przy niej była. Miałam ochotę potrząsnąć nią i nawrzeszczeć, by wreszcie się otrząsnęła i przejrzała na oczy. Musicie wiedzieć, że Pammie, czyli matka jej ukochanego Adama niejednokrotnie dała naszej bohaterce w kość... Jednak to zachowanie Adama doprowadzało mnie do szewskiej pasji. Ta postać nie wzbudzała mojej sympatii od samego początku, a kiedy notorycznie wybierał stronę własnej matki wierząc naiwnie w każde jej słowo, przyprawiał mnie o mdłości. Jego zachowanie stale mnie irytowało, a z każdym nowym incydentem, w którym ślepo bronił rodzicielkę przed Emily, jedynie tracił w moich oczach. Pammie, czyli "teściowa z piekła rodem" to ucieleśnienie najgorszych koszmarów wszystkich niezamężnych kobiet. To kobieta anioł, która swoje ciemne oblicze pokazuje jedynie przy bezradnej Emily. Jak na ironię, jej uszczypliwe komentarze i misternie zaplanowane sytuacje zostają zauważane jedynie przez przyszłą synową. Choć jej intrygi niejednokrotnie mnie śmieszyły, nie chciałabym doświadczyć tego na własnej skórze. Długo nie umiałam ocenić postawy Jasema, czyli brata Adama. Jego postać wydawała mi się sztuczna i nieszczera. Podejrzewałam, że coś ukrywa, ale nie mogłam znaleźć odpowiednich motywów jego działań. Okazał się jednak niesamowicie opiekuńczym i kochającym mężczyzną. "Rywalka" to książka zagadka. Autorka bawi się z czytelnikiem w kotka i myszkę, stopniowo podsuwając kolejne strzępki informacji, by za chwilę znaleźć dla nich całkiem logiczne i bezpieczne wytłumaczenie. Coś niesamowitego dzieje się również w naszym umyśle, ponieważ naszą uwagę skupia to, co nieoczywiste. Główny wątek ze swoim, może i znanym, schematem skrywa zagadkowe elementy, które tylko my możemy ułożyć w całość. Przełomowe dla całej historii jest kilkadziesiąt ostatnich stron, które odsłania niewygodne fakty łącząc wszystkie szczegóły w spójną całość. Mimo, że nie przepadam za tego typu książkami ta, wyjątkowo, przypadła mi do gustu. Jej lektura była dla mnie czymś przyjemnym. Jedyne do czego mogę się przyczepić to zbyt krótko opisany finał. Sądzę, że autorka mogła poświęcić mu nieco więcej uwagi i rozwinąć treść, ponieważ zakończenie spada na czytelnika, niczym bomba. Nie mamy czasu, by przetrawić wszystkie nowe fakty, a akcja pędzi do przodu. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to pozycja warta uwagi. Polecam fanom nieoczywistych historii! https://znitkaoksiazkach.blogspot.com/2018/07/nietypowy-trojkat-miosny-ona-on-i-jego.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
10-07-2018 o godz 15:08 nitka_reads dodał recenzję:
Jeszcze nie jestem żoną, ale od kilku lat cieszę się udanym związkiem. Na szczęście, utarczki na drodze teściowa- synowa nie są mi znane i po przeczytaniu tej książki mam szczerą nadzieję, że tak zostanie. "Rywalka" to spełnienie wszystkich najgorszych koszmarów i obaw przyszłych synowych. Podczas lektury niejeden raz włos zjeżył mi się na skórze i z niedowierzaniem kręciłam głową. A jednak- "człowiek człowiekowi wilkiem"... Historia jakich wiele. Ona poznaje jego. Zakochują się w sobie wierząc, że odnaleźli drugą połowę własnej duszy. Jednak okazuję się, że jego matka nie jest gotowa oddać go innej kobiecie. W dodatku jest przekonana o tym, że ona nie jest wystarczająco dobra dla jej idealnego syna. Przyszła teściowa stopniowo zaczyna zatruwać życie zakochanej parze i nie cofnie się przed niczym, by ich rozdzielić. Czy można uniknąć tragedii? Podczas czytania "Rywalki" mój umysł cały czas pracował na wyższych obrotach. Praktycznie od początku uznałam, że ta historia jest za prosta, zbyt banalna, by to było wszystko, co oferuje nam autorka. Akcja toczyła się swoim torem, a ja ciągle doszukiwałam się w niej drugiego dna. Co chwila zastanawiałam się, która z postaci mówi prawdę, a która jedynie gra snując potajemnie ohydną intrygę. W niejednym bohaterze widziałam potencjalnego wroga dla głównej bohaterki. Mimo, że fabuła przez większość książki nie obfituje w zaskakujące zwroty akcji to czyta się ją bardzo przyjemnie, a historia nie nuży. Wbrew schematycznie rozwijającej się akcji w głowie czytelnika cały czas kiełkuje ziarno niepokoju, które zasiał w nas już sam prolog. Aż do samego końca nie wiemy, jak odpowiednio go zinterpretować. Rozwikłanie pozornie prostej tajemnicy może przysporzyć dreszczyku emocji i niemałego zaskoczenia. "Twoja miłość (...) będzie testowana za każdym razem, gdy natrafisz na stawiane przed Tobą przeszkody. Możesz się spodziewać każdego podstępu mającego sprawić, że znikniesz z jego życia. Nie będzie posunięć zbyt okrutnych, by Cię poniżyć, wystraszyć i sprawić, że poczujesz się bezwartościowa." Postacie zostały zaprogramowane przez autorkę tak, by wywołać w odbiorcy odpowiednie emocje i dokładnie tak się dzieje. Główna bohaterka, czyli Emily, jest dla nas osobą, której stale pomagamy wyjść z opresji. Przykre doświadczenia, których dostarcza jej przyszła teściowa, są dla niej niesamowicie bolesne, co odczuć może również czytelnik. Sama niejednokrotnie złapałam się na tym, że zbytnio wczuwałam się w losy Emily, jakbym przy niej była. Miałam ochotę potrząsnąć nią i nawrzeszczeć, by wreszcie się otrząsnęła i przejrzała na oczy. Musicie wiedzieć, że Pammie, czyli matka jej ukochanego Adama niejednokrotnie dała naszej bohaterce w kość... Jednak to zachowanie Adama doprowadzało mnie do szewskiej pasji. Ta postać nie wzbudzała mojej sympatii od samego początku, a kiedy notorycznie wybierał stronę własnej matki wierząc naiwnie w każde jej słowo, przyprawiał mnie o mdłości. Jego zachowanie stale mnie irytowało, a z każdym nowym incydentem, w którym ślepo bronił rodzicielkę przed Emily, jedynie tracił w moich oczach. Pammie, czyli "teściowa z piekła rodem" to ucieleśnienie najgorszych koszmarów wszystkich niezamężnych kobiet. To kobieta anioł, która swoje ciemne oblicze pokazuje jedynie przy bezradnej Emily. Jak na ironię, jej uszczypliwe komentarze i misternie zaplanowane sytuacje zostają zauważane jedynie przez przyszłą synową. Choć jej intrygi niejednokrotnie mnie śmieszyły, nie chciałabym doświadczyć tego na własnej skórze. Długo nie umiałam ocenić postawy Jasema, czyli brata Adama. Jego postać wydawała mi się sztuczna i nieszczera. Podejrzewałam, że coś ukrywa, ale nie mogłam znaleźć odpowiednich motywów jego działań. Okazał się jednak niesamowicie opiekuńczym i kochającym mężczyzną. "Rywalka" to książka zagadka. Autorka bawi się z czytelnikiem w kotka i myszkę, stopniowo podsuwając kolejne strzępki informacji, by za chwilę znaleźć dla nich całkiem logiczne i bezpieczne wytłumaczenie. Coś niesamowitego dzieje się również w naszym umyśle, ponieważ naszą uwagę skupia to, co nieoczywiste. Główny wątek ze swoim, może i znanym, schematem skrywa zagadkowe elementy, które tylko my możemy ułożyć w całość. Przełomowe dla całej historii jest kilkadziesiąt ostatnich stron, które odsłania niewygodne fakty łącząc wszystkie szczegóły w spójną całość. Mimo, że nie przepadam za tego typu książkami ta, wyjątkowo, przypadła mi do gustu. Jej lektura była dla mnie czymś przyjemnym. Jedyne do czego mogę się przyczepić to zbyt krótko opisany finał. Sądzę, że autorka mogła poświęcić mu nieco więcej uwagi i rozwinąć treść, ponieważ zakończenie spada na czytelnika, niczym bomba. Nie mamy czasu, by przetrawić wszystkie nowe fakty, a akcja pędzi do przodu. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to pozycja warta uwagi. Polecam fanom nieoczywistych historii! https://znitkaoksiazkach.blogspot.com/2018/07/nietypowy-trojkat-miosny-ona-on-i-jego.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
10-07-2018 o godz 15:08 nitka_reads dodał recenzję:
Jeszcze nie jestem żoną, ale od kilku lat cieszę się udanym związkiem. Na szczęście, utarczki na drodze teściowa- synowa nie są mi znane i po przeczytaniu tej książki mam szczerą nadzieję, że tak zostanie. "Rywalka" to spełnienie wszystkich najgorszych koszmarów i obaw przyszłych synowych. Podczas lektury niejeden raz włos zjeżył mi się na skórze i z niedowierzaniem kręciłam głową. A jednak- "człowiek człowiekowi wilkiem"... Historia jakich wiele. Ona poznaje jego. Zakochują się w sobie wierząc, że odnaleźli drugą połowę własnej duszy. Jednak okazuję się, że jego matka nie jest gotowa oddać go innej kobiecie. W dodatku jest przekonana o tym, że ona nie jest wystarczająco dobra dla jej idealnego syna. Przyszła teściowa stopniowo zaczyna zatruwać życie zakochanej parze i nie cofnie się przed niczym, by ich rozdzielić. Czy można uniknąć tragedii? Podczas czytania "Rywalki" mój umysł cały czas pracował na wyższych obrotach. Praktycznie od początku uznałam, że ta historia jest za prosta, zbyt banalna, by to było wszystko, co oferuje nam autorka. Akcja toczyła się swoim torem, a ja ciągle doszukiwałam się w niej drugiego dna. Co chwila zastanawiałam się, która z postaci mówi prawdę, a która jedynie gra snując potajemnie ohydną intrygę. W niejednym bohaterze widziałam potencjalnego wroga dla głównej bohaterki. Mimo, że fabuła przez większość książki nie obfituje w zaskakujące zwroty akcji to czyta się ją bardzo przyjemnie, a historia nie nuży. Wbrew schematycznie rozwijającej się akcji w głowie czytelnika cały czas kiełkuje ziarno niepokoju, które zasiał w nas już sam prolog. Aż do samego końca nie wiemy, jak odpowiednio go zinterpretować. Rozwikłanie pozornie prostej tajemnicy może przysporzyć dreszczyku emocji i niemałego zaskoczenia. "Twoja miłość (...) będzie testowana za każdym razem, gdy natrafisz na stawiane przed Tobą przeszkody. Możesz się spodziewać każdego podstępu mającego sprawić, że znikniesz z jego życia. Nie będzie posunięć zbyt okrutnych, by Cię poniżyć, wystraszyć i sprawić, że poczujesz się bezwartościowa." Postacie zostały zaprogramowane przez autorkę tak, by wywołać w odbiorcy odpowiednie emocje i dokładnie tak się dzieje. Główna bohaterka, czyli Emily, jest dla nas osobą, której stale pomagamy wyjść z opresji. Przykre doświadczenia, których dostarcza jej przyszła teściowa, są dla niej niesamowicie bolesne, co odczuć może również czytelnik. Sama niejednokrotnie złapałam się na tym, że zbytnio wczuwałam się w losy Emily, jakbym przy niej była. Miałam ochotę potrząsnąć nią i nawrzeszczeć, by wreszcie się otrząsnęła i przejrzała na oczy. Musicie wiedzieć, że Pammie, czyli matka jej ukochanego Adama niejednokrotnie dała naszej bohaterce w kość... Jednak to zachowanie Adama doprowadzało mnie do szewskiej pasji. Ta postać nie wzbudzała mojej sympatii od samego początku, a kiedy notorycznie wybierał stronę własnej matki wierząc naiwnie w każde jej słowo, przyprawiał mnie o mdłości. Jego zachowanie stale mnie irytowało, a z każdym nowym incydentem, w którym ślepo bronił rodzicielkę przed Emily, jedynie tracił w moich oczach. Pammie, czyli "teściowa z piekła rodem" to ucieleśnienie najgorszych koszmarów wszystkich niezamężnych kobiet. To kobieta anioł, która swoje ciemne oblicze pokazuje jedynie przy bezradnej Emily. Jak na ironię, jej uszczypliwe komentarze i misternie zaplanowane sytuacje zostają zauważane jedynie przez przyszłą synową. Choć jej intrygi niejednokrotnie mnie śmieszyły, nie chciałabym doświadczyć tego na własnej skórze. Długo nie umiałam ocenić postawy Jasema, czyli brata Adama. Jego postać wydawała mi się sztuczna i nieszczera. Podejrzewałam, że coś ukrywa, ale nie mogłam znaleźć odpowiednich motywów jego działań. Okazał się jednak niesamowicie opiekuńczym i kochającym mężczyzną. "Rywalka" to książka zagadka. Autorka bawi się z czytelnikiem w kotka i myszkę, stopniowo podsuwając kolejne strzępki informacji, by za chwilę znaleźć dla nich całkiem logiczne i bezpieczne wytłumaczenie. Coś niesamowitego dzieje się również w naszym umyśle, ponieważ naszą uwagę skupia to, co nieoczywiste. Główny wątek ze swoim, może i znanym, schematem skrywa zagadkowe elementy, które tylko my możemy ułożyć w całość. Przełomowe dla całej historii jest kilkadziesiąt ostatnich stron, które odsłania niewygodne fakty łącząc wszystkie szczegóły w spójną całość. Mimo, że nie przepadam za tego typu książkami ta, wyjątkowo, przypadła mi do gustu. Jej lektura była dla mnie czymś przyjemnym. Jedyne do czego mogę się przyczepić to zbyt krótko opisany finał. Sądzę, że autorka mogła poświęcić mu nieco więcej uwagi i rozwinąć treść, ponieważ zakończenie spada na czytelnika, niczym bomba. Nie mamy czasu, by przetrawić wszystkie nowe fakty, a akcja pędzi do przodu. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to pozycja warta uwagi. Polecam fanom nieoczywistych historii! https://znitkaoksiazkach.blogspot.com/2018/07/nietypowy-trojkat-miosny-ona-on-i-jego.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
10-07-2018 o godz 15:11 nitka_reads dodał recenzję:
Jeszcze nie jestem żoną, ale od kilku lat cieszę się udanym związkiem. Na szczęście, utarczki na drodze teściowa- synowa nie są mi znane i po przeczytaniu tej książki mam szczerą nadzieję, że tak zostanie. "Rywalka" to spełnienie wszystkich najgorszych koszmarów i obaw przyszłych synowych. Podczas lektury niejeden raz włos zjeżył mi się na skórze i z niedowierzaniem kręciłam głową. A jednak- "człowiek człowiekowi wilkiem"... Historia jakich wiele. Ona poznaje jego. Zakochują się w sobie wierząc, że odnaleźli drugą połowę własnej duszy. Jednak okazuję się, że jego matka nie jest gotowa oddać go innej kobiecie. W dodatku jest przekonana o tym, że ona nie jest wystarczająco dobra dla jej idealnego syna. Przyszła teściowa stopniowo zaczyna zatruwać życie zakochanej parze i nie cofnie się przed niczym, by ich rozdzielić. Czy można uniknąć tragedii? Podczas czytania "Rywalki" mój umysł cały czas pracował na wyższych obrotach. Praktycznie od początku uznałam, że ta historia jest za prosta, zbyt banalna, by to było wszystko, co oferuje nam autorka. Akcja toczyła się swoim torem, a ja ciągle doszukiwałam się w niej drugiego dna. Co chwila zastanawiałam się, która z postaci mówi prawdę, a która jedynie gra snując potajemnie ohydną intrygę. W niejednym bohaterze widziałam potencjalnego wroga dla głównej bohaterki. Mimo, że fabuła przez większość książki nie obfituje w zaskakujące zwroty akcji to czyta się ją bardzo przyjemnie, a historia nie nuży. Wbrew schematycznie rozwijającej się akcji w głowie czytelnika cały czas kiełkuje ziarno niepokoju, które zasiał w nas już sam prolog. Aż do samego końca nie wiemy, jak odpowiednio go zinterpretować. Rozwikłanie pozornie prostej tajemnicy może przysporzyć dreszczyku emocji i niemałego zaskoczenia. Postacie zostały zaprogramowane przez autorkę tak, by wywołać w odbiorcy odpowiednie emocje i dokładnie tak się dzieje. Główna bohaterka, czyli Emily, jest dla nas osobą, której stale pomagamy wyjść z opresji. Przykre doświadczenia, których dostarcza jej przyszła teściowa, są dla niej niesamowicie bolesne, co odczuć może również czytelnik. Sama niejednokrotnie złapałam się na tym, że zbytnio wczuwałam się w losy Emily, jakbym przy niej była. Miałam ochotę potrząsnąć nią i nawrzeszczeć, by wreszcie się otrząsnęła i przejrzała na oczy. Musicie wiedzieć, że Pammie, czyli matka jej ukochanego Adama niejednokrotnie dała naszej bohaterce w kość... Jednak to zachowanie Adama doprowadzało mnie do szewskiej pasji. Ta postać nie wzbudzała mojej sympatii od samego początku, a kiedy notorycznie wybierał stronę własnej matki wierząc naiwnie w każde jej słowo, przyprawiał mnie o mdłości. Jego zachowanie stale mnie irytowało, a z każdym nowym incydentem, w którym ślepo bronił rodzicielkę przed Emily, jedynie tracił w moich oczach. Pammie, czyli "teściowa z piekła rodem" to ucieleśnienie najgorszych koszmarów wszystkich niezamężnych kobiet. To kobieta anioł, która swoje ciemne oblicze pokazuje jedynie przy bezradnej Emily. Jak na ironię, jej uszczypliwe komentarze i misternie zaplanowane sytuacje zostają zauważane jedynie przez przyszłą synową. Choć jej intrygi niejednokrotnie mnie śmieszyły, nie chciałabym doświadczyć tego na własnej skórze. Długo nie umiałam ocenić postawy Jasema, czyli brata Adama. Jego postać wydawała mi się sztuczna i nieszczera. Podejrzewałam, że coś ukrywa, ale nie mogłam znaleźć odpowiednich motywów jego działań. Okazał się jednak niesamowicie opiekuńczym i kochającym mężczyzną. "Rywalka" to książka zagadka. Autorka bawi się z czytelnikiem w kotka i myszkę, stopniowo podsuwając kolejne strzępki informacji, by za chwilę znaleźć dla nich całkiem logiczne i bezpieczne wytłumaczenie. Coś niesamowitego dzieje się również w naszym umyśle, ponieważ naszą uwagę skupia to, co nieoczywiste. Główny wątek ze swoim, może i znanym, schematem skrywa zagadkowe elementy, które tylko my możemy ułożyć w całość. Przełomowe dla całej historii jest kilkadziesiąt ostatnich stron, które odsłania niewygodne fakty łącząc wszystkie szczegóły w spójną całość. Mimo, że nie przepadam za tego typu książkami ta, wyjątkowo, przypadła mi do gustu. Jej lektura była dla mnie czymś przyjemnym. Jedyne do czego mogę się przyczepić to zbyt krótko opisany finał. Sądzę, że autorka mogła poświęcić mu nieco więcej uwagi i rozwinąć treść, ponieważ zakończenie spada na czytelnika, niczym bomba. Nie mamy czasu, by przetrawić wszystkie nowe fakty, a akcja pędzi do przodu. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to pozycja warta uwagi. Polecam fanom nieoczywistych historii! https://znitkaoksiazkach.blogspot.com/2018/07/nietypowy-trojkat-miosny-ona-on-i-jego.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
4/5
22-10-2018 o godz 10:36 Mea Culpa dodał recenzję:
Ona, on i ona. Nie tak powinno wyglądać prawdziwe narzeczeństwo. Kto jednak jest tak naprawdę wrogiem? Zakręcona historia dwójki ludzi, którym na przeszkodzie do szczęśliwego związku staje matka. Typowa powieść romantyczna z elementami thrilleru – na pierwszy rzut oka. Jednak treść weryfikuje wyobrażenia. Romantyzmu jak na lekarstwo, a główne uczucia to szaleństwo. I to nie z miłości. Szaleje główna bohaterka, szaleje główny bohater i szaleje zła postać, którą tutaj wykreowano. Po pewnym czasie zaczyna szaleć czytelnik – albo z irytacji, albo ze znudzenia. Irytujące zachowanie Emily, która chce coś zmienić, do czegoś dojść i udowodnić swoje racje, a jednak tak naprawdę nic nie robi. Irytujący Adam, który ślepo wierzy w swoją matkę. I w końcu irytująca Pammie, która chce wszystko kontrolować, a jako, że jest sześćdziesięcioletnią kobietą, to wszyscy widzą w niej tylko miłą staruszkę, a nie podstępną zołzę. Całe szczęście autorka zaserwowała swoim czytelnikom małą niespodziankę na koniec, udowadniając, że każdy czyn ma swoje konsekwencje, a każde zachowanie swoje wytłumaczenie. Sprawiła, że zmieniłam front, myślenie, a nawet zrobiło mi się ostatecznie smutno. Pozostawiła mnie nie tylko z wyrzutami sumienia, ale i w prawdziwym żalu. Dlatego polecam, choć proszę, nie zniechęcajcie się już na początku. Obiecuje, że zakończenie Was naprawdę zaskoczy. „Sama nie wiedziałam, kogo uwielbiam bardziej – barmana, którego moim zdaniem powinni awansować na głównego sommeliera, czy tego całkiem sympatycznego faceta uśmiechającego się do mnie trochę dalej przy barze. Ach, jak wielka jest moc tego trunku przypominającego swoją barwą rumieńce.” Może i kreacja bohaterów nie wyszła najlepiej (na co wskazuje powyższy oraz ten poniżej cytat, w którym widzimy banalność porównań i niezbyt głębokie przemyślenia głównej bohaterki), ale, wciąż będę to powtarzać, nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy. W trakcie lektury w mojej głowie powstało wiele możliwości zakończenia tej historii, ale ani razu nie pomyślałam, że można tłumaczyć to w ten sposób, w jaki zrobiła to Sandie Jones. „Upiłam łyk wina i dosłownie poczułam wdzięczność kubków smakowych, gdy połaskotał je spływający do gardła chłodny płyn. Jaki sekret kryje w sobie ten pierwszy łyk, że jest zupełnie nie do podrobienia? Czasami łapię się na tym, że z nim zwlekam, nie chcąc, by to doznanie stało się przeszłością.” Autorka pokazała, jak mocny może być strach, miłość matki do własnego dziecka. Pokazała wiele pozytywnych uczuć, takich jak silne oparcie w przyjaciołach, dużą miłość, będącą podstawą do wielu wyrzeczeń i przebaczeń. Pokazała również agresję psychiczną i fizyczną, będącą krokiem ku szaleństwu. Emocjonalne podejście do tematu to fundament tej powieści. Odwołała się do instynktu człowieka, wciągając w swoją grę zarówno bohaterów, jak i czytelników. To opowieść nie tylko o związku, nie tylko o nieudanych próbach pozbycia się przyszłej synowej. To opowieść przede wszystkim o przemocy i bólu, jaki można sprawić drugiemu człowiekowi. Nie tylko gestem, ale i słowem. O potworach kryjących się w nas samych. Aż w końcu o dzieciństwie, które może mieć wpływ na dalsze życie. Nieoczekiwana, głębsza i bardziej pokręcona historia, którą polecam. W SKRÓCIE: Plusy: Emocjonalna powieść, z zaskakującym zakończeniem. Trochę smutna, trochę mroczna, ze względu na ciemne oblicze człowieka. Minusy: Momentami nudna, z wolno biegnącą akcją. Irytujący bohaterowie to podstawa tej powieści, choć niekoniecznie można to podciągnąć pod minus – wszak chodzi o to, by charaktery wzbudziły jakiekolwiek emocje. Dla kogo: Z przerażeniem dla matek. Z przymrużeniem oka dla kobiet, które w swojej teściowej widzą zło wszelakie. Z humorem dla mamisynków. Ze strachem dla każdego człowieka, który w drugiej osobie widzi same pozytywne cechy, bowiem potwór może skrywać się pod maską dobra. Recenzja pochodzi ze strony www.zksiazkadolozka.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-07-2018 o godz 22:52 KasiaKatarzyna dodał recenzję:
„Rywalka” Sandie Jones to opowieść, którą z miejsca zapragnęłam poznać. Podświadomie czułam, że zgłębianie tej historii to będzie prawdziwa przyjemność. Nie sądziłam jednak, że książka Jones aż tak mi się spodoba. To prawda, nie jest to literacki majstersztyk, który bije na głowę wszystkie bestsellerowe thrillery, ale to dobra, naprawdę dobra powieść. O tym jednak za chwilę. „Rywalka” to idealny przykład książki, która przez całą lekturę niesamowicie oddziałuje na emocje czytającego. Zagłębiając się w historię Emily, czułam, jakbym to ja sama brała udział w nieznośnej szarpaninie synowej i teściowej, wbrew woli uczestniczyła w wykańczającej wojnie nerwów, z której cało może wyjść tylko jedna strona. Czytając powieść Sandie Jones, nieustannie odczuwałam niepokój, byłam przekonana, że katastrofa jest nieuchronna i za chwilę wydarzy się coś strasznego. Coś, co uderzy niczym grom z jasnego nieba. Współczucie mieszające się z irytacją, podziw dla wytrwałości głównej bohaterki, która zdecydowała się podnieść rzuconą rękawicę, i wątpliwości, czy gra naprawdę jest warta świeczki. Opis fabuły od razu skojarzył mi się z komedią romantyczną „Sposób na teściową”, w której grane przez Jennifer Lopez i Janę Fondę bohaterki toczyły zaciekły bój o pierwszeństwo u boku – odpowiednio – narzeczonego i syna. Mamy tam młodą dziewczynę, która właśnie spotkała mężczyznę ze swoich snów, mamy również przyszłą teściową obawiającą się utraty ukochanego syna, który po ślubie nie będzie miał dla matki czasu. Podobieństw jest jednak więcej: w filmie u boku granej przez Lopez Charlie pojawiają się: bliska przyjaciółka, na którą dziewczyna zawsze może liczyć, oraz nieodstępujący jej na krok gej, który zawsze potrafi poprawić Charlie nastrój. Zacięta rywalizacja teściowej i synowej co i raz wywołuje salwy śmiechu, których nie uświadczymy w historii opowiadanej przez Sandie Jones. W zmaganiach Emily z Pammie z pewnością nie ma nic zabawnego… Szczerze mówiąc, dawno tak szybko nie pochłonęłam żadnej książki. Nie powiem, że „Rywalka” jest najlepszym thrillerem, jaki kiedykolwiek czytałam, ale muszę przyznać, że czyta się tę powieść w iście ekspresowym tempie, ani na chwilę nie chcąc porzucić lektury. Komu może się spodobać ta książka? Wielbicielom thrillerów momentami bardziej przypominających powieść obyczajową niż mrożący krew w żyłach dreszczowiec. „Rywalka” wydaje się obowiązkową lekturą dla osób, którym przypadła do gustu wydana w lutym 2018 roku „Ta dziewczyna” Michelle Frances. Książki Frances jeszcze nie czytałam, choć od miesięcy stoi na mojej półce, ale sądząc po opisie, hasłach promocyjnych i opiniach czytelników, z „Rywalką” może mieć wiele wspólnego. Łatwo tu zidentyfikować czarny charakter, ale czy na pewno wszystko jest tym, na co wygląda? Nie skłamię, mówiąc, że chwilami nie mogłam rozstrzygnąć, czy to Emily popada w paranoję, wmawiając bliskim, że matka jej ukochanego to bezwzględna jędza, która uważa, że żadna kobieta nie jest godna jej syna, czy to Pammie rzeczywiście stara się zniszczyć życie przyszłej synowej. Nie wątpię, że o to właśnie autorce chodziło, chciała, by czytelnik do samego końca nie wiedział, komu powinien ufać. „Rywalka” Sandie Jones to przykład trzymającej w napięciu historii, która nie jest wprawdzie oryginalna, ale zawiera kilka zaskakujących twistów. Nie znajdziecie tu wartkiej akcji czy rozlewu krwi. Od Sandie Jones dostaniecie jednak coś równie cennego – nieustanne napięcie, przytłaczające wrażenie, że katastrofa zbliża się wielkimi krokami oraz wachlarz skrajnych emocji. Bohaterowie są nieco irytujący, a wydarzenia nieco przekoloryzowane, ale to nieważne. Po dotarciu do ostatniej kropki pomyślałam sobie: „Ależ to było dobre! Co za szczęście, że po tę książkę sięgnęłam”. Niech te słowa będą najlepszą rekomendacją thrillera Sandie Jones. „Rywalka” to książka, której zdecydowanie warto dać szansę. Polecam bez wahania!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-06-2018 o godz 08:38 KobieceRecenzje365 dodał recenzję:
Dziś mam dla Was przedpremierową recenzję powieści Sandie Jones pt. „Rywalka”. Książka swoją premierę będzie miała czwartego lipca, ale mnie już teraz udało się ją przeczytać. Autorka kupiła sobie tą historią moje czytelnicze serducho, zakochałam się w jej stylu, lekkości przekazywania informacji i wywoływaniu dreszczyku emocji. To taka książka, dla której warto zarwać noc, bo wierzcie mi na słowo, że gdy zaczniecie ją czytać, to nic nie będzie w stanie oderwać Was od lektury. Historia wciąga w głąb fabuły i uwalnia dopiero na ostatniej stronie. I choć w książce nie znajdziecie porywającej akcji, dynamicznych zwrotów, to od początku do samego końca, będzie Wam towarzyszyło nieustające napięcie i dreszczyk emocji. Czytając, nie będziecie mogli doczekać się zakończenia, które de facto jest genialne i na pewno niejedną osobę wbije w fotel. Przyznam szczerze, że mnie ono totalnie zaskoczyło i w szoku byłam, że autorka tak łatwo wodziła mnie za nos. Kreacja bohaterów pierwsza klasa i choć to Emily jest główną bohaterką, to jednak na szczególną uwagę zasługuje Pammie, czyli teściowa z piekła rodem. Autorka naprawdę przedstawiała ją w taki sposób, że momentalnie ją znienawidziłam. Kobieta na pozór była miła, sympatyczna i kochana, ale w każdy możliwy sposób uprzykrzała życie Emily, tylko po to, by dziewczyna zostawiła jej syna w spokoju. Oczywiście Adam w zachowaniu matki, nie widział nic złego i Emily sama mierzyła się z tą wredną kobietą. Podziwiałam ją za to, że nie dała się stłamsić i mimo wszystko dążyła do ślubu z mężczyzną, który był tym jedynym i bez którego nie wyobrażała sobie życia. Według mnie książka jest świetna i cudownie spędziłam przy niej czas. Autorka zaserwowała mi niezapomnianą czytelniczą ucztę, a zakończenie było niczym przysłowiowa wisienka na torcie. Historia Emily, Adama i jego okropnej mamusi jest pełna tajemnic, niedomówień i zapewni Wam sporą dawkę niezapomnianych emocji. Zapewniam Was, że to powieść, która wciągnie Was w wir wydarzeń i dostarczy niesamowitych wrażeń. Koniecznie musicie ją przeczytać. Z całego serca polecam Wam tę powieść i jestem przekonana, że się nie zawiedziecie. Nie dajcie się zwieść pozorom, bo w tej książce nic nie jest takie, jak wydawało się na początku. Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Otwarte.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-07-2018 o godz 14:13 verylittlebooknerd dodał recenzję:
Która dziewczyna nie marzy o znalezieniu tego idealnego faceta, z którym mogłaby spędzić resztę życia? Plan jak z bajki, gorzej, kiedy nagle na drodze do szczęścia staje… jego matka! Jeśli kiedykolwiek słuchaliście opowieści o teściowych jak z horroru, pomnóżcie je razy dziesięć. Taka właśnie jest Pammie, matka Adama, ukochanego naszej głównej bohaterki, Emily. Pammie robi wszystko, by nie dopuścić do ślubu i szczęśliwej przyszłości Adama i Em. Oczywiście nie pokazuje swojej niechęci wprost – rzuca zawoalowane uwagi czy dyskretne komentarze oraz robi rzeczy, o które nikt poza Emily nie ma prawa jej podejrzewać. Wszystko po to, by to dziewczyna wyszła na wariatkę. Gdy dodamy do tego jeszcze fakt, że to właśnie Pammie znalazła ciało tragicznie zmarłej poprzedniej narzeczonej Adama, zaczyna się robić gorąco! Fabuła nie jest szczególnie rozbudowana i główny wątek to właśnie wzajemna niechęć i rywalizacja tych dwóch kobiet, ale śledziłam ją z zapartym tchem. Dużo się dzieje, akcja nie stoi w miejscu, a wszystkie szczegóły ciekawie się ze sobą łączą. Bohaterowie zostali wykreowani naprawdę świetnie – Emily bardzo polubiłam, chociaż czasem podejmowała głupie decyzje pod wpływem zręcznej manipulacji Pammie. Tej drugiej oczywiście nie dało się lubić, ale jako czarny charakter wypadała genialnie. Książkę czytało mi się bardzo, bardzo przyjemnie. Spodobał mi się tyle pisania autorki, która unika długich opisów, nie przynudza i nie skupia się na nieistotnych szczegółach. Jest to raczej lekka książka, nie trzeba się przy niej szczególnie wysilać, ale da się bardzo miło spędzić czas. „Rywalka” porusza nie tylko temat chorobliwie zaborczej matki, ale też niezgody i przemocy w rodzinie. Nie robi tego natrętnie, ale po przeczytaniu można wyciągnąć wiele istotnych wniosków. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona, bo spodziewałam się przeciętnej historii, a dostałam coś naprawdę fajnego. Zatem jeśli szukacie książki lekkiej, ale bardzo wciągającej – zdecydowanie polecam „Rywalkę”!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
08-07-2018 o godz 11:11 zupa.czyta dodał recenzję:
UWAGA! Osoby, które spodziewają się po tej książce pełnokrwistego thrillera z masą zwrotów akcji, mogą odpuścić sobie lekturę "Rywalki". Książka ta jest dla mnie typowym chick-litem i dopiero kilkanaście ostatnich stron można uznać za lekko trzymające w napięciu. Emily poznaje Adama, zakochują się w sobie, zaręczają super-szybko i planują ślub. Gdzieś po środku tego wszystkiego ma miejsce spotkanie z przyszłą teściówką, która okazuje się zaborczą, mściwą i wredną raszplą. Co do Adama - o matko, ten to dopiero działał mi na nerwy! Od pierwszego jego pojawienia się na stronach powieści, miałam go za buca. Jest jeszcze jego brat James, szukający bliskości z naszą bohaterką, no i sama Emily, która jest rasową idiotką z dyplomem idiotki ;) Widzi, że jej wybranek jest wręcz chorobliwie uzależniony od swojej matki, jasno pokazał swoje stanowisko, a ona sama nie spodziewała się, że w przyszłości coś się zmieni, po co więc ciągnęła tę farsę? Chciałoby się wrzasnąć - "Emily! Rodzina, w którą masz zamiar się wżenić, jest nieco dziwna, nie uważasz? Spierniczaj jak najszybciej!". Podejrzewam, że słysząc to, ta kretynka w podskokach i z jeszcze większą chęcią weszłaby w to bagno. W powieści delikatnie zaznaczona została sprawa tajemniczej śmierci byłej dziewczyny Adama. Samo rozwiązanie tej zagadki nie było dla mnie żadnym zaskoczeniem i nie ukrywam, że trochę się zawiodłam na tej historii. Lubię książki, w których relacje międzyludzkie wysuwają się na pierwszy plan, ale lubię też, gdy to wszystko doprawione jest odrobiną suspensu. Tutaj tego niestety zabrakło. Choć książkę czytało się szybko i przyjemnie, spodziewałam się jednak czegoś innego i dlatego uznaję ją za typowego średniaczka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-07-2018 o godz 08:31 czytamwwolnejchwili dodał recenzję:
Sandie Jones w książce "Rywalka" przedstawiła historię, którą mnie kupiła bez dwóch zdań! Gdy Emily poznała matkę Adama na początku nic nie zapowiadało koszmaru. Jednak przyszła teściowa małymi kroczkami zaczyna ingerować w życie narzeczeństwa. Aby nie wyjść przed przyszłym mężem na konfliktową osobę Emily przymyka oko na zachowanie jego matki i nie dzieli się z nim swoimi spostrzeżeniami i to był pierwszy błąd jaki popełniła... Tymczasem Pammie posuwa się do coraz to większych złośliwości w stosunku do przyszłej synowej, a gdy ta w końcu postanawia zwierzyć się narzeczonemu, on staje murem za swoją matką i nie wierzy w żadne oskarżenia Emily. Ślub coraz bliżej, matka Adama pod pretekstem choroby wprowadza się do młodych, co totalnie psuje ich stosunki, które stają się coraz bardziej napięte, a jakby tego było mało Emily odkrywa, że to Pammie znalazła ciało poprzedniej narzeczonej Adama, która zmarła w tajemniczych okolicznościach... Do czego jest zdolna zaborcza matka, aby nie dopuścić do ślubu syna? I jak duże niebezpieczeństwo grozi Emily? Fakt, że zaczęłam czytać tę książkę wczoraj, a skończyłam dziś świadczy tylko o jednym- to była dla mnie czysta przyjemność. I choć nie zawiera ona jakiś spektakularnych zwrotów akcji, a napięcie jest umiarkowane, to czyta się ją bardzo płynnie i z dużym zainteresowaniem. Bardzo byłam ciekawa jaki będzie finał tej historii i przyznaję, że dałam się zaskoczyć zakończeniem. W ogóle uważam, że na ostatnch kilkadziesięciu stronach rozgrywa się najciekawsza i najmocniejsza część tej powieści, która wzbudziła we mnie sporo emocji. Jeżeli lubicie takie klimaty to przy"Rywalce" spędzicie miło czas😉
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
22-07-2018 o godz 12:28 Anonim dodał recenzję:
Główna bohaterka Emily poznaje w pubie mężczyznę o imieniu Adam. Zaczynają się spotykać i być ze sobą. Wydaje się, że wszystko toczy się idealnie. Po trzech tygodniach Emily jedzie z ukochanym poznać jego matkę. I tu zaczynają się schody. Adam jest bardzo związany z mamą, zawsze idzie jej na rękę. Pannie nie ukrywa niechęci do wybranki swego syna, lecz robi to w taki sposób, że oprócz Emily nikt nie zwraca na to uwagi. Stopniowo przyszła teściowa ingeruje w ich życie. Dochodzi nawet do tego, że pod pretekstem niby choroby się do nich wprowadza. Życie Emily staje się koszmarem! Natomiast Adam niczego nie dostrzega uważa, że to jego ukochana ma jakąś paranoję. Główna bohaterka dowiaduje się, że była dziewczyna Adama zmarła i to Pannie była ostatnią osobą, która widziała ją żywą oraz, że to ona znalazła ciało. To daje Emily do myślenia i zaczyna się obawiać do czego przyszła teściowa może się posunąć. Na początku ciężko mi się czytało tę książkę, lecz gdy przebrnęłam przez pierwsze około 50 stron, coraz bardziej zaczęła mnie wciągać. To wszystko co robiła kochająca mamusia by uprzykrzyć życie wybrance swego syna, zupełnie nie mieściło mi się w głowie. Jeszcze robienie tego w taki sposób, by nikt poza przyszłą synową się nie połapał, mistrzostwo! Książka napisana lekko i przyjemnie. Jest wciągająca ( no po tych pierwszych 50 stronach zaczyna być), a zakończenie mnie zaskoczyło. Bardzo dobra książka godna polecenia, zwłaszcza wszystkim mężatkom 😁.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-07-2018 o godz 21:43 OczamiSandry dodał recenzję:
Nie wiedziałam, czego spodziewać się po tej książce. Zwłaszcza, że tytuł i opis dają tak wiele do myślenia. 😲 Kolejną książkę, którą serdecznie polecam, jest "Rywalka" Sandie Jones. Wyobrażam sobie, że te recenzję przeczyta znaczna część kobiet, obserwujących mnie przypadkiem. Dlatego do tych kobiet przypadkiem zadam pytanie. Jakie macie relacje z teściową? Jeśli średnie, to książka jest dla Was. Tą rywalką jest właśnie teściowa... Kobieta kochająca swojego syna, uważająca go za (wieczne) dziecko, spełniająca jego wolę. Nieco apodyktyczna, tradycjonalistka. Taka jest matka Adama, wybranka Emily - głównej bohaterki. Robi wszystko, by Emily nie wyszła za Adama... I tutaj spoiler, krótki: Wymyśla sobie raka. Jak bardzo dopieka teściowa swojej przyszłej synowej? Uwierzcie mi, można uznać tę kobietę za psychopatkę. Ale może w tym ma jakiś cel? Skoro wymyśla sobie nowotwór i inne bajeczki... MOJE ODCZUCIA Książkę czytało mi się zaskakująco bardzo dobrze. Bez problemów. Szybko. Z zaciekawieniem. Ta teściowa wciąga. Dzięki czytaniu można zastanowić się nad wieloma kwestiami i wyciągnąć kilka lekcji. Między innymi: - teściowa (nie) jest zła; - karma wraca; - historia często się powtarza; - z bagna trzeba umieć uciekać; - nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Proste, prawda? Jak poradziła sobie Emily z okrutną teściową? Przeczytajcie sami. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-07-2018 o godz 13:26 Roksana Szejna dodał recenzję:
"Rywalka" to książka, od której nie można się oderwać! Sama pochłonęłam ją w niespełna jeden dzień, co mi się z reguły nie zdarza. Byłam tak mocno zaintrygowana tym, co się dalej wydarzy, że nie mogłam odłożyć książki nawet na chwilę. A jak już mi się to zdarzyło, to cały czas o niej myślałam i próbowałam rozwikłać zagadkę ukrytą na kartach tej powieści. Język Sandie Jones jest lekki i przyjemny w odbiorze, autorka wie, jak zbudować napięcie i wciągnąć czytelnika w wykreowany przez siebie świat. Mimo że akcja nie pędzi w zawrotnym tempie, to podczas lektury towarzyszy Nam kalejdoskop przeróżnych emocji. Narracja jest pierwszoosobowa, a wydarzenia poznajemy z perspektywy Emily. Autorka co jakiś czas wplata w rozdziały drobne retrospekcje, wspomnienia oraz powroty do przeszłości głównej bohaterki. Nie ukrywam, że była to jedna z rzeczy, które delikatnie mnie denerwowały, gdyż zwyczajnie gubiłam się w tych wydarzeniach i nie wiedziałam, kiedy czytam już o tym, co działo się w danej chwili, a kiedy były to jeszcze wspomnienia z przeszłości. Uważam, że lepszym zabiegiem byłoby podzielenie wydarzeń z przeszłości i z teraźniejszości na oddzielne rozdziały. Na szczęście takich sytuacji było tylko kilka., więc aż tak bardzo mi to nie przeszkadzało. Całość recenzji: http://roksa-reads.blogspot.com/2018/07/rywalka-sandie-jones.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-07-2018 o godz 16:23 Książkowe Zacisze dodał recenzję:
Cóż to za podle popaprana książka... Aż strach nie polecić! Rywalka to historia wcielonego zła, ukrytego w ciele niepozornej, starszej pani. Znajdziesz tu zacny trójkącik miłosny w składzie: ona, on i jego mamusia. Zaczyna się niewinnie, ale potwór szybko się rozkręca i akcja nabiera rumieńców. Na brak wrażeń narzekać nie można, gdyż szanowna pani matka dba o nieustanny dopływ burzliwych emocji, a ślepy syneczek dodatkowo podnosi ciśnienie. Nóż sam się ostrzy, a frustracja głównej bohaterki wylewa się na czytelnika. Rodzinna sielanka... Miałam mnóstwo teorii spiskowych w związku z zakończeniem, ale nawet nie śmiałam podejrzewać autorki o coś TAKIEGO. Powiem tak: kolejnych książek tej Pani na pewno sobie nie odpuszczę! Rywalka to powieść pochłaniająca bez reszty i mocno zaskakująca. Uświadamia, jak bardzo człowiek potrafi być ślepy na rzeczywistość, gdy oskarżenie pada na ukochaną osobę. Daje do myślenia i trochę otwiera oczy, dzięki czemu może być przestrogą dla przyszłych żon, matek... i teściowych przede wszystkim! Rywalka do późna nie pozwoliła mi zgasić światła, a za karę, że jednak padłam przed finałem, bezwzględnie zwlekła mnie z łóżka bladym świtem. Czyż nie jest to najlepszy dowód, że warto? Książka, która wygrywa ze snem = książka, którą warto przeczytać!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-07-2018 o godz 11:04 Anonim dodał recenzję:
„Rywalka” Sandie Jones była dla mnie nie samowitą odskocznią. Kiedy pierwszy raz usłyszałam tytuł książki , nie powiedziałabym że fabuła będzie kręcić się wokół psychopatycznej teściowej 💍. Emily to młoda kobieta kobieta która ,niespodziewanie poznaje mężczyznę swoich marzeń Adama. Ich związek rozwija się w szybkim tępię i już po kilku miesiącach planują ślub i wspólne beztroskie życie. Niestety ten okres mimo iż, powinien należeć do najszczęśliwszych w ich życiu, przynosi zwłaszcza Emily dużo przykrości i bólu za osobą Pammie. Czy do ślubu się odbędzie ? Czy zakochani spełnią swoje marzenia ? Absolutnie nie chcę wam tego zdradzać, sami musicie się przekonać i poznać tajemnice rodziny Banksów. W książce naprawdę dużo się dzieje, nie ma w niej miejsca na nudę. Każda strona przynosi nam nowe emocje i niespodziewane zwroty akcji. Sama bardzo wyczułam się w ich losy , rosło we mnie ciągłe napięcie i niesamowite poczucie bezradności Emily wobec zachowania Pammie, być może nasza bohaterka bała się znowu zostać sama i zawzięcie pozostawała u boku Adama a może była tak zaślepiona miłosią i łudziła lepszym jutrem?? Polecam wam gorąco tą lekturę , naprawdę dawno nie dałam się tak wciągnąć w fabułe i napewno nie spodziewałam się takiego zakończenia 🤫📚
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-07-2018 o godz 15:34 Eveline_B dodał recenzję:
„Rywalka” to powieść o trójkącie miłosnym. On, ona i ….jeśli myślicie o kochance lub przyjacielu, którzy wchodzą w związek, to jesteście w błędzie. „Tą trzecią” jest matka głównego bohatera, której zaborczość względem syna, z każdym dniem zmienia życie Emily, głównej bohaterki, w koszmar. Matka nie tylko wtrąca się w ich życie, psuje romantyczne chwile i stara się nie dopuścić do ślubu, ale także wprowadza się do nich. Smaczku całej historii dodaje fakt, że poprzednia narzeczona zginęła w tajemniczych okolicznościach. Autorce należą się wielkie brawa za wspaniały styl, lekkość z jaką posługuje się słowem pisanym, a także za to, że potrafi utrzymać ciągłe napięcie i ciekawość czytelnika. Pomimo, że tempo akcji jest dość wolne, nie mamy ciągłych zwrotów akcji, to końcówka naprawdę wbija w fotel. Uwielbiam, gdy podczas czytania towarzyszy mi ten lekki dreszczyk emocji, a zakończenie jest totalnym zaskoczeniem. Bo muszę przyznać, że było one dla mnie bardzo niespodziewane. Jeśli poszukujecie wakacyjnej lektury, to serdecznie polecam Wam „Rywalkę”, jestem pewna, że Wam się spodoba.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
05-09-2018 o godz 12:01 rudy lisek czyta dodał recenzję:
Rywalka” Sandie Jones to książka o niezwykle trudnej relacji głównej bohaterki Emily z matką jej ukochanego mężczyzny Adama. Pammie zachowuje się jak typowa zaborcza matka, wtrąca się w ich życie, psuje romantyczne chwile. Czy posunie się do czegoś znacznie gorszego ? "Wiedziałam więc, na czym stoję i mając świadomość, że jestem na drugim miejscu, musiałam ostrożnie wybierać, o co walczę." Czytając ”Rywalkę” w pierwszej chwili miałam wrażenie (ale tylko z początku), że jest coś w stylu ”Sposób na Teściową”, nic bardziej mylnego 😉 Książkę czyta się przyjemnie i szybko, ciekawa była jak potoczą się losy Emily i co nowego wymyśli jej przyszła teściowa . Jednak muszę przyznać ,że trochę mnie tą pozycją rozczarowała, niewiele ma wspólnego z ambitną literaturą, czuje niedosyt. Nie ma tam wielkiego napięcia,a główna bohaterka mnie irytowała. Zakończenie na plus , choć też już podejrzewałam co i jak;) Nie zmienia to jednak faktu, że jest to pozycja warta uwagi .Na letnio-jesienny wieczór będzie w sam raz :) https://www.instagram.com/rudy_lisek_czyta/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-07-2018 o godz 11:07 Beata Borowiec dodał recenzję:
Niewinna znajomość z baru przeradza się w romans jak ze snu. Adam - czuły, wrażliwy, inteligentny i zabójczo przystojny - jest wszystkim czego Emily pragnie. Wydaje się, że młodzi kochankowie są dla siebie stworzeni, a cały wszechświat im sprzyja do momentu gdy Emily poznaje przyszłą teściową. Adam łączy z matką wyjątkowa więź oraz... wiele rodzinnych sekretów, których nikt nie powinien poznać, a każda próba odcięcia syna od matki kończy się coraz bardziej absurdalnymi problemami. Emily pragnie zrozumieć czemu teściowa tak jej nienawidzi, ale każdy kolejny element układanki przybliża ją do rozwiązania a także śmiertelnego niebezpieczeństw. Czy słodka i urocza Pammie kryje za maską uśmiechu psychopatyczne skłonności? Jak daleko można się posunąć w walce o miłość? A czy miłość wystarczy, by pokonać nieprzychylną teściową? Czy Emily może ufać komukolwiek, czy zawodzi ją jej własny umysł? Tego dowiecie się czytając "Rywalkę" Sandie Jones! To książka, od której ciężko się oderwać, idealna na gorące, letnie popołudnia!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Napisz i spal Sharon Jones
4.5/5
26,13 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Nagie serca Hoover Colleen
4.8/5
29,69 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa It Ends with Us Hoover Colleen
4.7/5
29,69 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Ugly love Hoover Colleen
4.6/5
26,07 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Materiał na chłopaka Hall Alexis
4.5/5
29,69 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Napisz i spal Sharon Jones
4.5/5
26,13 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Too Late Hoover Colleen
4.5/5
25,29 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Maybe Someday Hoover Colleen
4.8/5
29,40 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Pan wojny Cornwell Bernard
5/5
35,93 zł
54,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Hopeless Hoover Colleen
4.7/5
29,40 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Na samą myśl o tobie Lee Robinne
4.7/5
29,39 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Sen o okapi Leky Mariana
4.6/5
29,69 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Layla Hoover Colleen
4.5/5
26,99 zł
44,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.