Rycerze Pożyczonego Mroku. Tom 1 (okładka  miękka, 09.2017)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 23,01 zł

23,01 zł 34,90 zł (-34%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Dla miłośni ów Zwiadowców, Percy’ego Jacksona i Harry’ego Pottera!
Fantasy pełne humoru!

Pierwszy tom nowej serii o osieroconym chłopcu, który nagle dowiaduje się, że należy do tajnej armii, chroniącej świat przed rasą cienistych Potworów.

Grey umieścił palec pośrodku cienia.
- Co to? – spytał.
- To cień -  odparł Denizen, marszcząc brwi.
- Wcale nie – zaprzeczył Grey. – To są drzwi.

Denizen Hardwick nie wierzy w magię, aż pewnego dnia wpada w sidła potwora stworzonego z cieni, a potem na własne oczy widzi, jak ów potwór zostaje zniszczony przy użyciu słowa stworzonego ze słonecznego blasku.
Takie przeżycie zmienia perspektywę.
Teraz Denizen będzie miał okazję się przekonać, że poza światem, który zna, istnieje jeszcze jeden. Świat żyjącego mroku, gdzie czyha niewidzialny wróg.
Na szczęście między ludzkoścą a cieniami stoją Rycerze Pożyczonego Mroku.
Na nieszczęście Denizen jest jednym z nich.
Zwycięzca  Senior Children’s Book of the Year at BGE Irish Book Awards 2016
Nominacje do: North Somerset Teacher’s Book Award 2016
Longlisted for Redbridge Children's Book Award 2017
Guardian’s Best New Children’s Books Summer 2016

Przerażaące i zabawne jednocześnie czyli to, co lubię najbardziej. Dave Rudden to więcej niż wschodząca gwiazda…
Eoin Colfer, autor serii o Artemisie Fowlu

ksiazka


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1145943517
Tytuł: Rycerze Pożyczonego Mroku. Tom 1
Tytuł oryginalny: Knights of the Borrowed Dark
Seria: Rycerze Pożyczonego Mroku
Autor: Rudden Dave
Tłumaczenie: Repeczko Dominika
Wydawnictwo: Jaguar
Redakcja: Pacyńska Dorota
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 312
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-09-27
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 200 x 18 x 135
Indeks: 22431967
średnia 4,1
5
5
4
9
3
2
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
16 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
4/5
02-02-2018 o godz 12:34 przez: Antek P | Zweryfikowany zakup
Wartka akcja,dobry bohater. Mądra,mroczna, miejscami zabawna powieść. Niezła przygodówka!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-11-2017 o godz 20:35 przez: Bookish Madeleine
Nie do końca byłam pewna, czy decydować się na przeczytanie „Rycerzy pożyczonego mroku”. Z jednej strony do lektury zachęcało mnie przeczucie, że w jakimś stopniu powieść Dave’a Ruddena może przypominać moje ukochaną serię „Zwiadowcy”. Wiedziałam jednak, że ta książka jest skierowana typowo do młodszych czytelników, więc zbyt wiele nowości w niej nie znajdę. Okazało się, że w obu kwestiach miałam rację. Fabuła skupia się wokół Denizena – młodego, niczym się nie wyróżniającego chłopaka. Mieszka on w sierocińcu i nie ma pojęcia, kim są jego rodzice. Pewnego dnia zostaje zaproszony w odwiedziny przez kobietę podającą się za jego ciotkę. Parę godzin później jego życie zmienia się już na zawsze. Z pewnością jest on postacią budzącą sympatię, jego przemyślenia czyta się bardzo przyjemnie, często z szerokim uśmiechem na ustach. Momentami Denizen bywa trochę impulsywny, chociaż biorąc pod uwagę jego wiek (ma niewiele ponad trzynaście lat) jest to w pełni zrozumiałe. Pod wpływem wydarzeń mających miejsce w czasie biegu akcji, ulega on dość wyraźniej przemianie. W jej wyniku zmienia swój sposób bycia, widoczny szczególnie na ostatnich stronach powieści. Nie do końca przekonała mnie tak gwałtowna metamorfoza i zachowanie Denizena wydawało mi się mocno nieadekwatne biorąc pod uwagę jego młody wiek. Trzeba jednak przyznać, że „Rycerze pożyczonego mroku” naprawdę wciągają. Kiedy zabrałam się za tę książkę, przeczytanie całości zajęło mi niecałe trzy godziny. Wciągnęłam ją „na raz” i muszę przyznać, że był to mile spędzony czas. Przeżycia bohatera angażują i trzymają przy lekturze aż do samego końca. Mimo, że jest lektura przeznaczona dla młodszych czytelników, fabuła obfituje w różne interesujące wydarzenia. Autor zaciekawia już od pierwszych stron, wprowadzając wiele elementów stanowiących tajemnice. Dotyczą one zarówno życia Denizena, jak i świata fantastycznego przedstawionego w tej powieści. Razem z głównym bohaterem odkrywamy rozwiązanie niektórych z nich, a reszta pozostaje w dalszym ciągu jednym wielkim znakiem zapytania. Jestem ciekawa, jak Rudden zdecyduje się poprowadzić akcję w kolejnych tomach, bo zostało już potwierdzone, że na pewno się one pojawią. W interesujący sposób umieszczono w tej książce elementy fantastyczne. Zostały one wprowadzone w lekki, przystępny sposób, łatwy do zrozumienia dla czytelnika w każdym wieku. Prawa rządzące tym światem, walka między światłem a mrokiem opisano dość ciekawie, jednak to, co wymyślił autor, nie wprowadza nic odkrywczego do gatunku młodzieżowego fantasy. Odniosłam wrażenie, że zebrał parę różnych schematów z innych podobnych książek, pomieszał je i wrzucił do swojej powieści. Oczywiście, pojawiły się również fragmenty, po których widać wyobraźnię i pomysł samego autora, jednak nie czyni to całej historii bardzo oryginalną. Z tego powodu może ona nie spodobać się osobom, które bardzo często sięgają po książki fantasy. Powieść Ruddena zawiera w sobie stanowczo za dużo dobrze znanych wszystkim miłośnikom tego gatunku elementów, przez co jej czytanie może być nużące. Moim zdaniem „Rycerze pożyczonego mroku” to lektura dedykowana przede wszystkim młodszym osobom, które jeszcze nie zaczęły na dobre przygody z fantastyką. Ta książka jest idealna jako takie lekkie wprowadzenie do tego gatunku – zawiera w sobie charakterystyczne dla niego elementy, jednocześnie podając je w naprawdę przystępny sposób. Czy polecam? Tak, jeśli macie ochotę na lekkie, sympatyczne młodzieżowe fantasy do połknięcia „na raz”. W przypadku oczekiwania czegoś więcej możecie nie być do końca usatysfakcjonowani. Myślę jednak, że „Rycerze pożyczonego mroku” powinny się spodobać nastoletnim fanom „Zwiadowców”, „Drużyny” i „Kronik Wardstone”. Powieść Dave’a Ruddena obfituje w interesującą fabułę oraz przystępnie wykreowany świat, przez co osoby lubujące się w wymienionych przeze mnie seriach będą w stanie znaleźć tam fascynujące je elementy. readwithpassion.it27.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
21-09-2018 o godz 11:27 przez: Katrina
Denzin niedawno skończył trzynaście lat, a od drugiego roku życia mieszka w sierocińcu. Dlatego gdy niespodziewanie zostaje zaproszony przez ciotkę do jej domu, nie potrafi ukryć zdziwienia. Tym bardziej, że prędko wychodzi na jaw to, czym ona i jej przyjaciele się zajmują: są Rycerzami Pożyczonego Mroku, którzy walczą z istotami przybyłymi z innego wymiaru. I wszystko wskazuje na to, że Denzin jest także jednym z nich. Typowo młodzieżowe, przygodowe fantasy to coś, co kojarzy mi się z często dość prostackim humorem i ogromną ilością schematów. Dlatego też „Rycerze pożyczonego mroku”, książka z tytułem, który już sam w sobie wydaje się żartem, wzbudzili we mnie lęk przed tym, co zastanę wewnątrz. Na całe szczęście – niepotrzebnie. Wprawdzie to dalej typowo młodzieżowa fantastyka, ale w jej treści jednak możemy znaleźć coś nieco lepszego, niż mógłby sugerować tytuł i stosunkowo kiczowata okładka. Nie będę tu nikogo oszukiwać: ta książka to naprawdę dość zwyczajne fantasy tego pokroju. Absolutnie niczym szczególnym nie zaskakuje: dostajemy młodego bohatera, który jest na swój sposób wyjątkowy i który musi nauczyć się obchodzić ze swoimi umiejętnościami, aby walczyć z siłami zła. Niemniej, na tle innych podobnych dzieł wcale nie wypada źle. Przede wszystkim nasz Denzin nie jest tym jedynym wyjątkowym, który od początku ma umiejętności wyróżniające go od absolutnie wszystkich: jest raczej zwykłym wśród niezwykłych. Co prawda jego przeszłość osnuta jest pewną tajemnicą, jednak nie wpływa bezpośrednio na niego. Ponad to wymyślony przez Ruddena świat po dopracowaniu mógłby spokojnie funkcjonować jako podstawa do stworzenia książki urban fantasy skierowanej do starszego czytelnika. Oczywiście, jak na literaturę młodzieżową przystało, mamy wewnątrz liczne uproszczenia, wiele rzeczy jest nieodpowiedzialnych, dziurawych, albo przerysowanych, ale sam motyw, który wymyślił nie razi i myślę, że mogłoby się z tego urodzić coś nieco więcej, gdyby tylko autor miał na to ochotę. Nie mam się też co przyczepić samego stylu autora. Całość czyta się bardzo lekko i szybko. Na szczęście nie spełniły się też moje obawy co do wręcz żenującego humoru: książka wbrew pozorom traktuje siebie stosunkowo poważnie i głupich żartów wewnątrz, ku mojej uldze, raczej nie ma. „Rycerze pożyczonego mroku” nie próbują być komedią i osobiście naprawdę na to nie narzekam. Nie ma jednak co ukrywać: ta powieść jest debiutem, na dodatek skierowanym do młodszej publiczności. Dlatego mimo wszystko sama narracja nie była idealna, a przynajmniej nie w moim odczuciu. Mniej więcej do połowy książki mamy głównie dość prostą ekspozycje, w której główny bohater rozmawia z przedstawicielami Zakonu Rycerzy Pożyczonego Mroku i dowiaduje się wszystkiego, co jest potrzebne i czytelnikom, i jemu, do zrozumienia świata przedstawionego. Nie jest to czymś w pełni złym: mam wrażenie, że młody czytelnik właśnie tego często oczekuje, a że styl Ruddona jest bardzo lekki to te fragmenty nie dłużą się jakoś szczególnie. Niemniej, trudno to też nazwać dobrym sposobem na przedstawienie czytelnikowi świata. Zdecydowanie można to było zrobić lepiej. O ile więc pierwsza połowa powieści to właśnie ekspozycja, tak w drugiej całość mocno rusza z kopyta: wtedy zaczyna się i przygoda, i akcja, która wypada całkiem pozytywnie, choć skłamałabym mówiąc, że kompletnie w niej zatonęłam. „Rycerze pożyczonego mroku” to książka, która spełnia swoje zadanie jako młodzieżowa powieść przygodowa z gatunku fantasy. Jest lekka i przyjemna w odbiorze, przy okazji nie ma w sobie szczególnie rzucających się w oczy dziur fabularnych, czy logicznych. Niemniej, to powieść skierowana przede wszystkim do tych młodszych czytelników: dla starego wyjadacza to jednak trochę za mało, by czytając ją, móc wybornie się bawić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-09-2018 o godz 16:39 przez: just_monca
Mrok jest zjawiskiem posiadającym wiele synonimów, które z pewnością są wszystkim bardzo dobrze znane. Jest to słowo dość specyficzne, bo na sam jego dźwięk osobom mającym wybujałą wyobraźnię włoski na rękach stają dęba. Poza tym powszechnie się utarło, że tam, gdzie zalega ciemność zawsze dzieje się coś złego (i ten niemy krzyk, gdy ulubiony bohater zbliża się do miejsca, w którym panują egipskie ciemności i prawie na pewno czai się coś niedobrego). Na całe szczęście, gdzie ciemność, tam zawsze pojawia się światło, niosące ze sobą powiew dobra i ciche zapewnienie "wszystko jakoś się ułoży". Ale czy na pewno wszystko? Denizen Hardwick do dnia swoich trzynastych urodzin żył w przekonaniu, że na świecie jest wyłącznie sam. Jego jedyną rodziną był przyjaciel – Simon, a domem sierociniec Crosscaper, bardziej przypominający średniowieczny zamek, w którym straszy niż miejsce, gdzie wychowują się dzieci takie, jak on. Wszystko zmienia z chwilą, gdy w jego uporządkowanym życiu pojawia się ciotka. Gdzie się podziewała przez jedenaście lat życia chłopca i dlaczego przypomniało jej się o nim dopiero teraz? Wyruszając z sierocińca, Denizen nie zdaje sobie sprawy z tego, że podróż ta zmieni jego sposób postrzegania świata i życie na zawsze. Czy się w tym odnajdzie? Czy zdecyduje się podjąć grę z przewrotnym, a zarazem niebezpiecznym losem oraz zaakceptować rzeczy niejednokrotni wykraczające poza pojęcie normalnego człowieka? Muszę szczerze przyznać, że dawno nie czytałam tak dobrej książki dla młodzieży. Rycerze pożyczonego mroku porywają swoją historią, zadziwiają umiejętnościami, których nie powstydziłby się żaden czarodziej i wzbudzają emocje tak wielkie, że problemem jest odłożyć powieść, choć na chwilę i wrócić do rzeczywistości. Nie można zapomnieć o elementach zaskoczenia – i tych tutaj nie brakuje – a to z kolei sprawia, że po prostu nie da się nudzić. Mimo że autor nie odchodzi od schematu książek fantastycznych – czyli walki dobra, których przedstawicielami są Rycerze, ze złem, którego uosobieniem są Mrokory – to odbiorca absolutnie nie ma poczucia, że ponownie czyta coś, z czym już kiedyś miał do czynienia. Chodzi tu przede wszystkim o cały wymiar magiczny i naukę z niego płynącą. W Rycerzach pożyczonego mroku każde użycie magii ma swoją cenę niemającą nic wspólnego z pieniędzmi (jej wysokość uzależniona jest od tego, jak intensywnie została użyta moc), dlatego stosuje się ją w ostateczności. Nie męczy również to, że akcja prowadzona jest dwoma torami. Z jednej strony skupia się na Denizenie i próbach jego przystosowania do nowych okoliczności, a z drugiej na tym, co dzieje się w sierocińcu po tym, jak chłopiec opuścił jego mury. W odpowiednim momencie cała historia się zamyka, więc odbiorca nie ma poczucia, że cokolwiek zostało pominięte. Istotną częścią powieści są również jej bohaterowie i cechy ich charakteru, a przede wszystkim wartości, jakim hołdują. Denizen, Vivian, Szary, Corrine, John, Darcie, Abigail oraz Simon wiedzą, czym jest cierpienie, odpowiedzialność nie tylko za siebie, ale zwłaszcza za innych, zaufanie, przywiązanie, obowiązek czy przyjaźń. Nie da się ich nie polubić, a także nie przeżywać ich wzlotów czy upadków. Zakończenie jest zaskakujące, a co najważniejsze czytający nie spodziewa się takiego obrotu spraw. Mało tego pojawiające się na każdym kroku pytania sprawiają, że oczekiwanie na drugi tom może okazać się nieznośne (jak zawsze w przypadku świetnych lektur). W każdym razie ja nie mogę się już doczekać drugiego tomu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-11-2017 o godz 18:04 przez: saskia
W mroku nieraz dostrzega się coś co nie powinno w ogóle istnieć, kryje się w nim również nasz strach i jednocześnie ciekawość. Dla jednych ciemność jest nieprzyjazna i wolą jej unikać, inni traktują ją jak przyjaciela i dobrze się czują gdy im towarzyszy. Na styku światła i mroku wiele spraw widzi się inaczej, w zależności od strony, która przeważa i jest bliższa człowiekowi. W czary można wierzyć lub nie, Denizen zalicza się do ludzi jacy raczej należą do racjonalistów. Zaklęcia i tego typu sprawy nie interesują go, jego uwagę zaprzątają całkowicie inne sprawy, ale jak się pewne kwestie będzie musiał przemyśleć. Chłopak przekonuje się o tym w dość niezwykłych okolicznościach. Po pierwsze nie tego oczekiwał po dość enigmatycznym zaproszeniu ze strony kogoś, kto powinien być mu bliskim, lecz takim nie jest, a tak w ogóle wszystko miało być inaczej. W końcu trudno spodziewać się, że stanie się do walki z potworami, jak najbardziej prawdziwymi, i będzie to dopiero początek tajemnic! Denizen Hardwick na coś takiego nie był przygotowany, lecz jeżeli już widziało się pewne rzeczy to trudno odwrócić się na pięcie i zapomnieć o tym czego było się świadkiem i uczestnikiem na dodatek. Jak to możliwe, iż do tej pory nie zauważył tego co teraz dostrzega tak wyraźnie? Dlaczego właśnie teraz wszystko to ma miejsce, burząc poukładany świat nastolatka? Nie na wszystkie pytania od razu padają odpowiedzi, a nawet jeśli są udzielane to Hardwick nie jest nimi usatysfakcjonowany. Nowi znajomi w zanadrzu mają wiele sekretów, zresztą i nie tylko oni. Denizen to zwykły trzynastolatek, przynajmniej na takiego wygląda i takim się czuje, chociaż czy na pewno? Mrok utkany jest z niezliczonej ilości zagadek, może niektóre z nich zostaną rozwiązane? Magia zawsze miała swoje miejsce w literaturze i to nie tylko w jej części dla młodszych odbiorców. Ostatnie lata przyniosły wiele ciekawych książek z czarami w roli głównej lub w tle, w „Rycerzach pożyczonego mroku” obecna jest ona między wierszami, nie podana wprost, lecz dająca znać o swej obecności. Dave Rudden głównymi bohaterami uczynił nastolatków, lecz dorośli nie pozostają jedynie na drugim bądź trzecim planie. Jedni i drudzy mają do odegrania swoją rolę, ale nie od razu wiadomo jaką drogą podążą. Postacie kryją w sobie tajemnice, zadbano by je zasygnalizować, lecz nie śpieszy się twórcy z ujawnieniem co się w nich kryje, wprost przeciwnie dodaje on kolejne, intrygujące, elementy. Na granicy światła i mroku został stworzony świat groźny, mroczny, jednak przede wszystkim niesamowicie ciekawy. Mogłoby się wydawać, że „Rycerze pożyczonego mroku” są propozycją czytelniczą odpowiednią tylko dla młodszych czytelników, ale także starsi nie będą nudzić się podczas czytania. Autor nawiązał do pewnych historycznych elementów, interpretując je na swój sposób i nadając im ich własna specyfikę. Co zasługuje na jak się okazuje noszą maskę. W fabule płynnie łączy się zwykła rzeczywistość z jej mroczną stroną o fantastycznych cechach, oddana obrazowo słowami. Dave Rudden pierwszym tomem zaintrygował, kolejny zapowiada nową porcję sekretów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-05-2018 o godz 18:17 przez: mojabooktopia
Pamiętacie te czasy, kiedy będąc dzieckiem siedziało się pod kołdrą z latarką w ręce i książką w drugiej? Kiedy to potrzeba poznania dalszych losów bohaterów rozpierała człowieka od środka tak intensywnie, że z miłą chęcią zarywało się nocki i rano umierało z przemęczenia? W całym moim życiu miałam tylko kilka takich epizodów i towarzyszyły mi one głównie przy tytułach, które miło wspominam aż do dnia dzisiejszego. Nie sądziłam, że jeszcze kiedyś przyjdzie mi tego ponownie doświadczyć, aż do niedawna, gdy sięgnęłam po Rycerzy pożyczonego mroku. Denizen Hardwick od długiego czasu przebywa w sierocińcu. Niewiele pamięta ze swojego wczesnego dzieciństwa, a rodzice są jedynie zamglonym wspomnieniem. Jakiś czas po jego trzynastych urodzinach, zupełnie niespodziewanie odwiedzić chce go ciotka, co jest dość sporym zaskoczeniem, gdyż do tej pory sądził, iż nie ma żadnych żyjących krewnych. Wszystko, co dzieje się później jest niczym jazda bez trzymanki. Nieoczekiwany zwrot wydarzeń popycha go do bractwa pożyczonego mroku, walczącego z istotami cienia. Żeby nie było, Denizen nie pała optymizmem w obliczu nowych obowiązków, a nowa rodzina zdecydowanie odstaje od jego oczekiwań. Nie wytrzymam, jeżeli już na samym początku nie wspomnę, jak bardzo jestem zachwycona! Przyznam, że nie lubię kiedy książka ma opis twierdzący, że dany tytuł będzie świetny dla fanów Harrego Pottera, bo kojarzy mi się to z marną inspiracją zrobioną jedynie dla pieniędzy. W tym przypadku jednak określenie to jest perfekcyjnie dobrane, ale nie pod względem przebiegu wydarzeń, a odbioru podczas czytania. Autentycznie poczułam się znów jak dziecko, które zachłannie zgłębia kolejne strony opowieści. Wykreowany świat jest barwny, brak mu męczącej cukierkowatości, a postaci są wielowymiarowe. Podoba mi się fakt, że pisarz nie stara się za wszelką cenę ukazać bohaterów jako bezsprzecznie dobrych. Ba, wprowadza nawet chaos, który utrudnia czytelnikowi rozpoznanie, które osoby są po stronie Denizena, a które mu zagrażają. Trudno też zarzucić cokolwiek samej fabule opowieści. Poszczególne wydarzenia miło się zazębiają i absolutnie nic nie wybija z lektury. I ten świat! Rycerze, demoniczne i karykaturalne stwory, intrygujący wymiar cieni, napierający na naszą rzeczywistość i czekający tylko na okazję by móc się wydostać, to zdecydowanie coś na miarę Okrutnej Pieśni, którą miałam okazję zachwycać się w zeszłym miesiącu. Opowieść o rycerzach to bardzo przyjemny tytuł i choć zdaję sobie sprawę, że jest przeznaczony dla młodszego czytelnika, to i tak taki staroć jak ja na spokojnie może czerpać z niego radochę. Nie bez przyczyny porównałam tę książkę do ostatniego dzieła Victorii Schwab, gdyż autorzy starają się wprowadzić nieco więcej mroku do prowadzonej opowieści i tworzą światy możliwie jak najbardziej rozbudowane. Miejmy nadzieję, że takich pozycji będzie w przyszłości coraz więcej, bo nie ma sensu niepotrzebnie upraszczać fabuły w obawie, że młodzież tego nie ogarnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
19-04-2018 o godz 20:29 przez: Singielka xxo
http://intheheavenofbooks.blogspot.com/2018/04/92-rycerze-pozyczonego-mroku-d-rudden.html Denizen wychowywał się całe swoje życie w domu dziecka. Chodził tam do szkoły, uczył się. Nie był do końca zadowolony ze swojego życia. Był w stanie je zaakceptować, jednak zmiana miło by go zaskoczyła. Nie odczuwał wielkiego smutku ani tez nadmiernej radości. Miał najlepszego przyjaciela, obok którego spał dosłownie przez całe swoje życie. Jednak pewnego dnia dyrektor tego domu dziecka dostaje liścik odnośnie tego, że po chłopaka przyjedzie jego ciotka i weźmie go na jakiś czas. Po pierwsze Denizen nie miał ciotki. A przynajmniej zawsze tak myślał. Po drugie, kiedy ta osoba po niego przyjeżdża, okazuje się, że to wcale nie jest nawet kobieta. Po trzecie, gdy poznaje "ciotkę", to ona nie jest taka, jaką ją sobie wyobrażał, czyli jako małą, pulchną, starszą panią, która ucałuje go w policzki a sytuacja będzie nieco niezręczna. Jest to osoba pełna tajemnic, którą bardzo dużo osób w jakiś sposób podziwia. Vivien boją się i podziwiają dosłownie wszyscy. Osoba, która po niego przyjechała to szary. Denizen lubi go i przy okazji poznaje wielu innych bohaterów. Okazuje się, że są oni w jakiś sposób rycerzami walczącymi z potworami. Vivian jest bardzo wysoko w randze wojowników. Za każde użycie mocy jest jednak kara - kawałek ciała zamienia się metal. Skóra przestaje czuć. Denizen jest jednym z nich. Może wrócić do swojego normalnego, spokojnego życia. Może jednak również zostać i stawić czoła potworom, które chcą opanować świat. Oczywiście, będzie wtedy też ponosił wcześniej wspomnianą kare. No i będzie musiał okłamywać przyjaciela. Jednak Denizen nie ma pojęcia, co dzieje się wtedy w sierocińcu, gdzie przebywa jego przyjaciel. Otóż te właśnie stwory opanowały cały dom dziecka szukając chłopca. Jednak chłopca tam nie ma. Wszystkich, którzy byli w środku porywają w taki sen, w którym człowiekowi śnią się koszmary. Jedyną osobą, która pozostała świadoma jest ów przyjaciel Denizena. Nie wie, czy poczekać na chłopaka, by go ostrzec, czy uciekać. Ciągle słyszy płacz. Próbuje się ukrywać i czekać na przyjaciela,. Podziwiam go naprawdę za jego odwagę. Ta książka może nie była jakaś super, nie miała głębszego sensu. Jednak była to fajna fantastyka. Pomysł wydaje się oryginalny. Wielkiego wątku miłosnego nie ma, jednak na półce stoi już kolejna część, po którą mam zamiar niebawem sięgnąć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-10-2017 o godz 13:24 przez: Miasto Książek
Denizm całe swoje życie przebywa w sierocińcu. Jako jedyny nie wie dlaczego został tu oddany, czy rodzice go nie chcieli, a może zginęli w wypadku? Kilka miesięcy po jego trzynastych urodzinach, dostaje wiadomość od swojej cioci, która chce się z nim skontaktować. Dlaczego nie odezwała się wcześniej? Czy zna odpowiedzi na temat rodziców chłopca? Po powieść sięgnęłam ze względu na przywołanie do Percy'ego Jacksona i w sumie opisu, który przypominał troszkę historię Persiaka ( a niedawno wspominałam, że takie porównania mnie odstraszają, zamiast przyciągać). Ale pytanie brzmi, czy warto? Jeżeli miałabym wyrazić swoją recenzję na temat tej książki w jednym zdaniu, to brzmiałoby ono tak: " Książka ma rewelacyjny potencjał, ale za mało jest tutaj charyzmy". Jednak postaram się to rozbić na czynniki pierwsze. Szczerze mówiąc te porównania do Harry'ego i Percy'ego bardzo się zgadzają i akurat tutaj jest trafione to w dziesiątkę. Młody bohater po skończeniu odpowiedniego wielu dowiaduje się, że nie jest tym, za kogo wszyscy go uważają i nagle odkrywa prawdę. To dla mnie jest jak najbardziej na plus, ponieważ ja lubię takie historie. Jednak o ile początek i koniec są świetne, tak środek czasami był nużący i czekałam, kiedy w końcu coś zacznie się dziać. Bohaterowie mimo iż każdy był inny, to brakowało im osobowości i charyzmy. Robili to co mieli, walczyli, bo walczyli i może jedynie ciotka Denizma jakoś się wyróżniała i sprawiła, że nie spisałam bohaterów na totalną porażkę. Jednak aby nie tylko narzekać muszę powiedzieć coś dobrego. Otóż pomysł z cieniami jest świetny. Nie spotkałam się jeszcze z takim pomysłem i powiem, że jestem pod wrażeniem. To jak walczą rycerze, jakimi mocami się posługują, to naprawdę ciekawa sprawa, którą warto poznać. Podsumowując Rycerze pożyczonego mroku to lekka powieść z wątkiem fantastycznym, skierowanym raczej dla odbiorcy w wieku 13-16 lat. Dla starszego odbiorcy będzie to miły odmóżdżacz :D Szybko się ją czyta i jak wpadnie się w ten świat, to chciałoby się poznać całą historię od razu. Dlatego będę wyczekiwać kolejnego tomu, bo zakończenie pozostawiło zdecydowanie więcej pytań, niż odpowiedzi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-12-2017 o godz 16:03 przez: Fantasy-Bestiarium
„Rycerze pożyczonego mroku” autorstwa Davea Ruddena jest idealną pozycją dla miłośników Zwiadowców, Percy’ego Jacksona oraz Harry’ego Pottera. Autor oddał w ręce czytelników fantasy pełne humoru i szybkich zwrotów akcji, sprawiając, że młodszy czytelnik nie powinien się nudzić. Jest to pierwszy tom serii, zabierający czytelników już od pierwszych stron w magiczny świat pełen niezwykłości. Książka przepełniona jest magią, zabawnymi zwrotami fabularnymi oraz bohaterami, którzy dowiadują się, co to znaczy prawdziwa przyjaźń i odwaga. Denizen Hardwick jest osieroconym chłopcem, który w niespodziewany sposób dowiaduje się, że jest członkiem tajnej armii, walczącej z nikczemną rasą cienistych Potworów. Walka z mrocznym, nieuchwytnym wrogiem nie jest łatwa, jednak Denizen, jeżeli chce przeżyć, musi sprostać nowym wyzwaniom. Świat ludzi jest ciągle zagrożony przed nikczemnymi atakami ze strony cienistych Potworów. Między ludzkością a mrokiem stają nieustraszeni Rycerze Pożyczonego Mroku, którzy są jedyną linią obrony przed złem. Denizen Hardwick zostaje jednym z nich. Dave Rudden oddał w ręce czytelników pozycję dla dzieci i młodzieży, napisaną lekkim i barwnym językiem. Historia przypadła mi do gustu i sprawiła, że świetnie się bawiłem podczas czytania. Postać Denizena Hardwicka pozwala wzbudzić sympatię i sprawić, że jego losy chłoniemy z ciekawością. Książka naszpikowana jest poczuciem humoru i wieloma emocjonującymi scenami walk. Jest to pozycja, która powinna przypaść do gustu młodszym czytelnikom, dopiero zaczynającym swoją przygodę z książkami fantasy. „Rycerze pożyczonego mroku” jest lekturą lekką, prostą i przyjemną w odbiorze. Autor oddał w ręce czytelników książkę przygodową w stylu Percy Jacksona, zawierającą ciekawą historię o zmaganiach ludzi z siłami ciemności. Podczas lektury dowiemy się jaką ogromną mocą jest przyjaźń oraz czym tak naprawdę jest odwaga. Jet to typowa historia opowiadająca o walce ze złem, zawierająca pewne elementu unikalne, sprawiające, że powieść zapada w pamięci. http://fantasy-bestiarium.blogspot.com/2017/12/rycerze-pozyczonego-mroku-dave-rudden.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
15-11-2017 o godz 17:08 przez: Maciej Trojanowski
W tej historii liczy się magia, ale nie jest ona podana wprost na tacy. Ukrywa się pomiędzy wersami, jednak nie daje o sobie zapomnieć. Podobnie jak w Pieśni Lodu i Ognia Martina, ale nie identycznie. Książka jest fantastyką młodzieżową jakich wiele. Tak, jest przewidywalna, ale po przeczytaniu ,,Spektrum: Leonidy'' już nie istnieje dla mnie nic nieprzewidywalnego. Uważam jednak, że warto ją przeczytać, zwłaszcza mając około 12-13 lat, bo właśnie do takiej grupy ta książka trafi najlepiej. Mamy tu ciekawe opisy miejsc, czy interesujące opisy potyczek. Nie mówiąc już o tytułowym zakonie rycerzy. Nie czytałem co prawda ,,Zwiadowców'', ale myślę, że ,,Rycerze Pożyczonego Mroku'' przypadną do gustu fanom tej serii. Postacie wykreowane przez autora są takie, jak w większości dziecięcej fantastyki. Główny bohater to chłopiec z sierocińca, który marzy o lepszym życiu. Chce też poznać prawdę o tym, kim byli jego rodzice itp., itd. Cała historia jest bardzo prosta i przewidywalna, w sam raz dla młodszych czytelników. Myślę, że mógłbym ją porównać do Pearcy'ego Jacksona, czy Apolla tego samego autora. Na duży plus zasługuje też to, że książka nie jest napisana zwyczajnie. Mamy tu głosy z wnętrza głowy, czy tekst (jeśli mogę to tak nazwać, ci co czytali wiedzą) na szarych stronach. Myślę, że ,,Rycerze Pożyczonego Mroku'' będą dobrą propozycją, by zachęcić do czytania nie tylko najmłodszych. Polecam, bo warto. Szybko idąca akcja, łatwy w odbiorze tekst i dobrze wymyślona fabuła to to, co ważne w przypadku książek dla dzieci. ,,Rycerze Pożyczonego Mroku'' mają te cechy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-03-2018 o godz 20:09 przez: Czytaczyk
Denizen Hardwick jest z pozoru zwyczajnym nastolatkiem. Chłopiec został całkowicie osierocony i aktualnie przebywa w sierocińcu. Nie liczy na to, że jego sytuacja się poprawi czy ulegnie jakiejś zmianie. Nawet nie spodziewał się, jak życie może go niespodziewanie zaskoczyć. W dniu swoich urodzin dowiaduje się, że jest jednym z członków należących do tajnego Zakonu, walczącego z mrocznymi cienistymi Potworami. Stwory są poważnym zagrożeniem dla ludzkości. Przed Denizen ustawiają się coraz to nowsze i śmiertelnie niebezpieczne wyzwania, którym musi sprostać, żeby przeżyć i uratować innych. Dave Rudden stworzył naprawdę fajną serię młodzieżową (póki co). Udało mu się wciągnąć mnie w wykreowany przez siebie świat. Fabuła, mimo że dość schematyczna, całkowicie mnie wciągnęła i zainteresowała. Uwielbiam serię z Percym Jacksonem i nawet nie spodziewałam się, że uda się napisać tego typu historię jakiemuś innemu pisarzowi i że wyjdzie mu to tak świetnie. „Rycerze Pożyczonego Mroku” to jedna z moich najulubieńszych serii, a Denizen jest jednym z najsympatyczniejszych bohaterów, z jakimi miałam do czynienia. Został wykreowany na pełnokrwistego i przeuroczego młodzieńca, którego nie da się nie lubić. Reszta bohaterów również jest dość wyrazista i precyzyjna. W książce naprawdę dużo się dzieje. Pełno jest nieoczekiwanych zwrotów akcji, a kolejne wydarzenia przewijają się w błyskawicznym tempie. Mimo że jest skierowana do młodzieży, to jestem pewna, że ta seria zauroczy niejednego starszego czytelnika.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-11-2017 o godz 09:54 przez: podróżdokrainyksiążek
Denizen Hardwick to trzynastoletni chłopak, który już dawno poznał ciężki smak życia, jakie na niego runęło, gdyż jest wychowankiem sierocińca i mieszka wśród wielu dzieci, które spotkał podobny los, nie wierzy w magie, inne ponad ziemskie rzeczy, które się dzieją w wyobraźni dzieci, nie należy do takich, a jednak niedługo później, gdy poznajemy jego historie, będzie musiał stawić czoła w ogóle zaskakujących go samego rzeczach. Pewna osoba, która podaje się za jego ciotkę, co jest niemożliwe, gdyż nie ma rodziny, zabiera go ze sierocińca i przedstawia świat pełen magii, wtajemniczając młodzieńca w wielopokoleniową gildię Rycerzy Pożyczonego Mroku, którzy posiadając magiczne moce, wykorzystując je do walki ze złem, jakie czai się na tym świecie. To samo się tyczy Denizena który odkrywa w sobie magiczne pokłady mocy, które pozwalają mu z ów demonami walczyć w imie dobra. Autor w całą powieść pełna akcji również umieścił elementy opowiadające o przyjaźni, miłości, o problemach, jakie tycza dorastającego dziecka, jednak nie sprawia to, że lektura staje się poważną i ciężką w odbiorze. Mimo swojej prostoty w budowie zaciekawia i sprawia, że chce się poznać dalsze losy naszego młodego bohatera. Dlatego warto dać tej książce szanse, co ja sama zrobiłam i nie żałuje.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
22-09-2018 o godz 23:04 przez: Anonim
"Rycerze pożyczonego mroku" to pierwsza książka i pierwsza część trylogii autorstwa Dave'a Ruddena. Jest to powieść z gatunku fantasy, czyli zupełnie nie moje klimaty, lecz ta pozycja jest pełna humoru (a to akurat lubię). Skierowana raczej do młodzieży, opowieść o trzynastoletnim chłopcu. Denizen Hardwick wychowujący się w sierocińcu, prowadził na pozór spokojne życie, aż do dnia swoich urodzin. Wtedy bowiem dowiedział się, że należy do Zakonu broniącego świat przed ciernistymi potworami z mroku. Zostaje wciągnięty w sidła walki i rozpoczyna przygodę. Musi jak najszybciej odeprzeć atak wroga i najazd mroku.  Książka 'Rycerze pożyczonego mroku" to nie tylko opowieść o magii rycerzach i Hardwicku. To również opowieść o uczuciach, relacjach rodzinnych, relacjach z przyjaciółmi czy po prostu odkrywaniu na czym tak naprawdę polega życie. Jest to jednak na tyle wplecione w cały charakter książki, że nie tworzy to z niej poradnika, a przyjemną lekturę z ukrytymi wartościami. Jeśli więc macie 12-16 lat, to myślę, że ta historia wciągnie Was bez pamięci.  Ciekawostka. Prawa do zekranizowania trylogii wykupił już autor filmu Zombieland reżyser Ruben Fleischer.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-07-2018 o godz 01:31 przez: anonymous
Książka ta jest typową młodzieżówką, w której jest pełno zwrotów akcji, dzięki czemu ksiażkę czyta się bardzo szybko i lekko. Mamy tutaj dość ciekawą historię, jednak nie jest ona nadzwyczaj oryginalna. Jednym z największych jej atutów jest docenienie takich wartości jak przyjaźń i odwaga. Choć z drugiej strony chwilami mamy wrażenie, że książka jest pisana na siłę, aby nie była zbyt cienka. Jak dla mnie jest w dość sporo szczegółów, które są mało istotne. Całość oceniam nienajgorzej, gdyż lubię czytać książki, w których pielęgnowane są pewne wartości :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
11-11-2017 o godz 20:14 przez: AoiAkuma
Książka nie spełniła moich oczekiwań. Miała być pełna akcji i humoru, a była zwyczajnie nudna. Bohaterowie również okazali się dosyć bezbarwni i z pewnością nie pozostaną ze mną na dłużej. Pomysł na powieść był naprawdę interesujący, motyw z rycerzami walczącymi z istotami z cienia niezwykle mi się spodobał. Powieść miała ogromny potencjał, który, niestety, nie został wykorzystany. Pełna recenzja: ksiazkowa-krolowa.blogspot.com/2017/11/50-co-kryje-sie-w-cieniu-rycerze.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-01-2018 o godz 19:14 przez: Kosz z Książkami
Rycerze pożyczonego mroku byli dla mnie wyjątkowo pozytywnym zaskoczeniem. Nie będę ukrywać, że czułam się jakbym znowu była dzieckiem i po raz pierwszy sięgnęła po Harry’ego Pottera – dawno nie czułam takiej radości z lektury książki młodzieżowej i już wiem, że zostanę z tą serią na dłużej. Co tu dużo mówić, autor podbił moje serce i z pewnością sięgnę po kolejne tomy. https://koszzksiazkami.pl/rycerze-pozyczonego-mroku/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Nick i Charlie
4.7/5
21,15 zł
32,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Heartstopper. Tom 4
4.8/5
27,80 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Heartstopper. Tom 1
4.7/5
24,70 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Heartstopper. Tom 3
4.8/5
27,80 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Heartstopper. Tom 2
4.8/5
24,70 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Loveless
4.6/5
28,87 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa She Drives Me Crazy
4.4/5
26,57 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Lonely Heart
4.6/5
33,99 zł
54,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Save me
4.5/5
27,59 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Lightlark
4.8/5
28,87 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Księga nocy
4.4/5
32,08 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Save You
4.5/5
25,65 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rywalki. Rywalki. Tom 1
4.5/5
29,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa The Gravity of Us
4.3/5
27,59 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mroczne umysły
4.6/5
28,87 zł
44,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego