Rozstańmy się na rok (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (1): Cena:

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Nie ma jednej recepty na szczęśliwe małżeństwo…

Przedtem:

Jedenaście lat temu Lauren i Ryan zakochali się bez pamięci. Dziewięć lat temu pierwszy raz się pokłócili… Sześć lat temu wzięli ślub. A potem zaczęło być coraz gorzej i gorzej…

Teraz: 

Działają sobie na nerwy. Nie wytrzymują już ze sobą. Kłócą się. Nie ufają sobie. Oskarżają się o wszystko. Są coraz bardziej dalecy, osobni. Co się z nimi stało? Czy po prostu przestali się kochać? Wtedy Ryan proponuje, żeby rozstali się na rok. „Zobaczymy, jak to jest być bez siebie… Może rozłąka pozwoli nam spróbować znowu…” Jest tylko jeden warunek: nie mogą się ze sobą kontaktować. Poza tym wolno im wszystko…

"Żadna autorka nie potrafi pisać z takim talentem o uczuciach jak Taylor Jenkins Reid."
Huffington Post

"Niesamowicie dobrze napisana powieść o życiu małżeńskim,  podnosząca na duchu i brutalnie szczera. Lektura pasjonująca dla każdego, kto jest w związku dwojga oddanych sobie ludzi."
Kirkus Reviews
 
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Tytuł: Rozstańmy się na rok
Autor: Reid Taylor Jenkins
Tłumaczenie: Kołodziej Irena
Wydawnictwo: Wydawnictwo Amber
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 336
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-03-26
Rok wydania: 2015
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 40 x 237 x 305
Indeks: 16678248
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,2
5
14
4
1
3
2
2
2
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
17 recenzji
01-03-2018 o godz 22:54 Agata M. dodał recenzję:
https://zbieraczkaksiazek.blogspot.com/2016/01/rozstanmy-sie-na-rok-taylor-jenkins-reid.html A może by tak, zamiast się od razu rozwodzić, rozstać się na rok i sprawdzić, czy ta ogniowa próba zadziała i wskrzesi dawne uczucie?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-07-2016 o godz 11:25 Katarzyna Falczewska-Wężyk dodał recenzję:
Główną bohaterką książki jest niespełna trzydziestoletnia Lauren, która od ponad jedenastu lat jest w związku z Ryanem. Zakochała się w nim bez pamięci, z wzajemnością, jeszcze na studiach. Powieść rozpoczyna się od kłótni z mężem na stadionie Dogersów . Na kolejnych stronach książki Lauren opowiada swoją przeszłość związaną z mężem, a więc od tego jak 11 i pół roku temu się poznali, o wszystkich najważniejszych momentach wspólnego życia, jak zostali parą, skończyli wspólnie studia, jak ze sobą zamieszkali, kiedy się zaręczyli, pobrali. Aż do momentu kiedy postanowili rozstać się na rok. Tak szaleńczo byli w sobie zakochani, że nawet nie zauważyli kiedy przestali ze sobą rozmawiać, mówić o swoich pragnieniach, spędzać wspólnie czas. Lauren opowiada o czasie, który spędza bez męża, co czuje, jak zmieniło się jej życie, jak ona się zmieniła.


Książka od samego początku skradła moje serce, co prawda nie przeczytałam jej od razu całej, ze względu na maluszka, ale jak tylko mogłam, to siadałam, żeby wiedzieć co było dalej, jak sytuacja się zakończyła. W trakcie dnia zastanawiałam się nad historią bohaterów, zastanawiałam się, czy moje małżeństwo też tak będzie wyglądało, czy za kilka lat nie będziemy mogli na siebie patrzeć, a może już codzienność i rutyna na tyle nas przytłoczyły, że wszystko się zmieniło. Nie da się ukryć, że czytając ostatni rozdział z trudem hamowałam łzy, aż w końcu po prostu płakałam. Książka pokazuje jak łatwo zaprzepaścić związek, co robić, aby małżeństwo się nie rozpadło, jak pielęgnować związek, żeby być szczęśliwym. I choćby nie wiem co, jutro i tak wstanie słońce, ale najważniejsze jest to, aby się nie poddawać.


Książka spełniła moje oczekiwania, warto aby sięgnęły po nią osoby będące w związku lub planujące dłuższy związek. Ja osobiście polecam. Tą książką autorka podbiła moje serce i z pewnością sięgnę po inne jej powieści. Jeśli są tak dobre jak ta, to nie dziwie się, że tak szybko stały się hitami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-06-2016 o godz 09:25 Michelle dodał recenzję:
„Rozstańmy się na rok” to historia małżeństwa, które gdzieś po drodze zagubiło szczęście i zrozumienie. Wydawać by się mogło, że dwoje szaleńczo w sobie zakochanych ludzi nic nie jest w stanie rozdzielić, a to co szykuje im los to pasmo wielu radości i szczęścia. Niestety, w życiu nie ma nic „na pewno”. Zwłaszcza szczęścia. A związek to taka sinusoida – raz jest lepiej, raz gorzej. Warunek jest jeden: partnerzy muszą ze sobą rozmawiać. O wszystkim.
Lauren i Rayan zupełnie gdzieś to zatracili – tą nić porozumienia. W którymś momencie przestali ze sobą szczerze rozmawiać, dzielić się swoimi potrzebami, pragnieniami…
Po kilkunastu latach bycia razem wypalili się oboje. Żyli jakby obok siebie, a codzienność wypełniały im kłótnie, o wszystko i o nic.
W końcu decydują się coś z tym zrobić – rozstają się. Na rok. I podczas tej „separacji” wolno im wszystko, mogą robić co chcą, z kim chcą. Jedyna rzecz jaka jest całkowicie zakazana to kontaktowanie się ze sobą.
Ten czas ma ich skłonić do refleksji nad związkiem i do podjęcia decyzji co dalej… Rozwód? Czy powrót do siebie i próba odbudowania relacji?
Ta historia, niby taka pospolita, niczym nie różniąca się od innych, ma w sobie coś, co nie pozwala przejść obojętnie obok tej książki. Zmusza do zastanowienia się nad tym co jest w życiu ważne, co jest ważne w relacji między dwojgiem ludzi. W ogóle między ludźmi.
W przypadku Lauren i Rayana ta rozłąka pozwala im uświadomić sobie, że nadal są w sobie zakochani, że nie potrafią bez siebie żyć i, że nadeszła pora by nauczyć się ze sobą rozmawiać. Na nowo. Być szczerym do bólu, w imię miłości.
Dodatkowo, w książce poruszony jest także wątek relacji między Lauren i jej rodziną. Rodziną, która wspiera ją w tych trudnych chwilach i w końcu uświadamia jej, co w życiu jest ważne. Mały kroczkami Lauren zauważa jakie błędy popełniała w małżeństwie, uznając wszystko za pewnik, zauważa także, jak bardzo brakowało jej kontaktów z matką, siostrą, bratem czy babcią.
W końcu człowiek uczy się całe życie, uczy się na błędach…
Nawet, jeśli przeglądanie poczty małżonka i czytanie niewysłanych maili jest jedyną możliwością, by zrozumieć potrzeby drugiej osoby, a następnie samemu zacząć pisać „listy”, licząc, że druga strona „przez przypadek” również przeczyta to co, chcielibyśmy jej powiedzieć..
Bardzo podobało mi się właśnie to „rozwiązanie” w przypadku bohaterów „Rozstańmy się na rok” – chociaż była to alternatywna wersja rozmowy. Całkowicie to rozumiem. Czasem dużo łatwiej jest coś napisać niż powiedzieć…
Książka jest szalenie wciągająca (jeśli przebrniecie przez początek, który w moim wypadku doprowadzał mnie do szału), im bardziej poznawałam losy Lauren i Rayana, tym bardziej byłam przekonana, że ta książka jest jakby poradnikiem co robić, by uratować swoje małżeństwo. Albo nie. Co robić, by nie musieć go ratować.
Autorka, w cudowny sposób przedstawiła problem „wypalenia” w związku, problem, który tak właściwie stwarzamy sami przyzwyczajając się do tego, że „idealnie” będzie zawsze. Książka pokazuje, że życie to nie bajka i trzeba się starać.. całe życie..
„Nigdy się nie poddawaj. To wszystko.”
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-02-2016 o godz 20:58 starostaj dodał recenzję:
świetny pomysł na książkę.... fajnie się nią czyta.... porusza wiele problemów zwykłych par, które zaczęły się sobą nudzić... w sumie bardzo pouczająca....
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-02-2016 o godz 23:56 Paula dodał recenzję:
Hmm..ogólnie książka jest dobra, ale dla mnie czegoś jej brakuje, zwłaszcza jeśli chodzi o głównych bohaterów, nie czułam do nich przywiązania, ciekawsi już byli drugoplanowi. Przeczytałam do końca jedynie ze zwykłej ciekawości ale nie spodziewanie się jednak wzruszyłam pod koniec książki i ogólnie mnie zaskoczyła perypetiami bohaterów. Często jest tak że się wraca do książek ale ja do tej chyba nie wrócę..po prostu to jest tylko dobra książka, na której trochę się zawiodłam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-02-2016 o godz 11:38 chicabella dodał recenzję:
Wzruszająca, prawdziwa i mądra książka, nie można się oderwać...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-01-2016 o godz 10:12 DENIS dodał recenzję:
Na końcu książki się popłakałam....
Może książka nie jest doskonała ale jest warta przeczytania.
Pokazuje nam życie z wielu stron, pokazuje jak uczucie miłości może być odbierane u każdego z nas, na wiele różnych sposobów.
Do mnie dotarł przekaz....może dlatego, że sama miałam podobny problem. Naprawdę warto ją przeczytać. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-09-2015 o godz 10:34 Malwina Latko dodał recenzję:
Są chwile w życiu każdego małżeństwa, gdy mamy ochotę uciec gdzieś daleko i nie oglądać partnera przez dłuższy czas. To normalne, że po fazie wzajemnej fascynacji przychodzi pora codzienności, znużenia, irytacji. Taka jest proza życia, ale jaka jest recepta na szczęśliwe małżeństwo? Sięgając po książkę "Rozstańmy się na rok" nie otrzymacie gotowego przepisu jak dotrwać w zgodzie aż do śmierci, ale dostaniecie cudownie optymistyczną historię,w której podczas czytania konieczne będą chusteczki!Gotowi na falę wzruszeń?

Lauren i Ryan znają się od czasów, gdy byli jeszcze nastolatkami. Ich uczucie było tak silne, że przetrwało 11 lat. Kiedyś byli zakochani w sobie po uszy, mieli wspólne cele i marzenia do których pomału oboje dążyli. Dziś nie jest już tak kolorowo, dziś są obcymi dla siebie ludźmi, którzy mieszkają razem. Wzajemnie się ranią, oskarżają i nie potrafią już ze sobą rozmawiać. Oczywiście taka sytuacja to wynik wieloletniego nawarstwiania się problemów i wzajemnych żali. Gruby mur wyrósł pomiędzy małżonkami i ciężko go teraz ot tak wyburzyć. Pewnego dnia, po kolejnej sprzeczce, Ryan i Lauren postanawiają zrobić "coś" ze swoim małżeństwem.Oboje czują, że się kochają, ale nie mogą już wytrzymać tego co się między nimi dzieje. Pada propozycja by rozstali się na rok, bez dzwonienia do siebie czy mailowania. Dla obojga ma być to czas odpoczynku od siebie, przemyślenia wielu spraw i ...spróbowania związków z innymi. Jaki będzie tego skutek?

Przyznam, że autorka wymysliła nieco kontrowersyjny sposób separacji swoich bohaterów. Od razu gdy przeczytałam jakie są warunki owego rozstania zapaliła mi się w głowie lampka ostrzegawcza: jak to? Mają się rozstać na rok, w tym czasie mogą sypiać z kim chcą i nie kontaktować ze sobą? U mnie niedopuszczalne, ale w książce Jenkins Reid jak najbardziej. Z przyjemnością zatraciłam się w lekturze z ciekawości, co też autorka wymyśli dalej.
A im dalej tym lepiej. Wciągnęła mnie na maksa słodko-gorzka historia Lauren i Ryana i nawet nie wiem kiedy a już się skończyła.Oczarowana lekkim piórem autorki zatraciłam się w czytaniu na całego. Spodziewałam się naiwnej historii a dostałam piękną i wzruszającą opowieść.
Pani Jenkins Reid stworzyła bohaterów tak prawdziwych i szczerych, że bez trudu poczułam do nich sympatię. Poprzez maile, które do siebie pisali (ale nie wysyłali) poznajemy punkt widzenia zarówno Lauren jak i Ryana, to daje czytelnikowi rzeczywisty obraz sytacji w jakiej znaleźli się bohaterowie książki. Ta historia jest doskonałym lekarstwem dla osób ze podobnymi problemami, gdy czegoś nagle w małżeństwie zaczyna brakować. Autorka dyskretnie pokazuje co jest naprawdę istotne w związku, jak dostrzec u partnera te cechy w których zakochaliśmy się bez pamięci. Prawie jak dobry poradnik małżeński.

Nie mogę nie wspomnieć o cudownej postaci jaką była babcia Lauren. Ta kochana, ciepła osoba nadała książce jeszcze bardziej wyjątkowego tonu. To jej rady i złote myśli najszczególniej śledziłam w lekturze książki. Każda kobieta chyba marzy o babci, która mimo wieku nadal jest pełna dobrych rad dla bliskich. Właśnie z powodu babci płakałam przy zakończeniu, najpierw ze smutku, potem z radości. Może część z Was pomyśli, że "Rozstańmy się na rok" jest przewidywalna i mało oryginalna. Mnie było potrzeba takiej książki i jestem nią zachwycona!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-09-2015 o godz 23:33 julia18081 dodał recenzję:
Przeczytałam ją dzisiejszego wieczoru jednym tchem. Książka jest cudowna. Prawdziwa, realna.
Jedyne czego żałuję że książka nie ukazała się wcześniej. Polecam. Uważam że każdy coś w niej znajdzie dla siebie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-09-2015 o godz 13:22 knigoholiczka dodał recenzję:
Taką książkę polecam wszystkim. W przystępny sposób porusza problem samotności w małżeństwie i sposobów radzenia sobie z kłopotami.
Lauren i Ryan to małżeństwo z 11- letnim stażem. Od jakiegoś czasu nie mogą się ze sobą dogadać, rozmijają się, mają inne priorytety. W pewnym momencie, podczas rozmowy decydują się na czasowe rozstanie. To bardzo trudna sytuacja, jak sobie poradzą nasi bohaterowie? Czy po roku będą mogli normalnie rozmawiać? Czy poznają nowych partnerów i rozstaną się?
Pytań jest wiele, na wszystkie otrzymamy odpowiedź gdy przeczyta się książkę.
Było coś, co urzekło mnie w tej powieści. To złote myśli. Znajdziemy w niej tyle ciekawych i godnych naśladowania porad, że choćby dla nich warto sięgnąć po tę książkę.
Bardzo polubiłam bohaterów. Wydają się tacy sympatyczni, a ich problemy realne. Nie zdziwię się gdy powieść naprawdę pomoże komuś rozwiązać kłopoty w związku lub małżeństwie. O czym mówi Laureen? A na przykład o tym, jak ważne jest by umieć prosić, wyartykułować swoje potrzeby (ale też patrzeć na drugiego człowieka).
Ale ta książka to nie tylko poradnik. Można się przy niej pośmiać czy wzruszyć bowiem nasza bohaterka ma nietuzinkową, ale kochającą rodzinę.
Z całego serca polecam. Cudowna, krzepiąca powieść.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-07-2015 o godz 00:00 Brokenona dodał recenzję:
W przypadku tej książki to tytuł wydał mi się najbardziej intrygujący, a kiedy przeczytałam opis, od razu zdecydowałam się na tą lekturę. I bardzo dobrze zrobiłam, bo to mądra i zarazem piękna książka, niezwykle pouczająca i sklaniająca do wielu refleksji, nie tylko na temat małżeństwa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-06-2015 o godz 00:00 Oliwia Pawłowska dodał recenzję:
Książka jest świetna, przeczytałam ją z wielkim zaciekawieniem. Pomysł rozstania się na rok by ratować małżeństwo wydawał mi się dość oryginalny, a cała historia napisana jest z ogromnym wdziękiem. W czasie lektury mimowolnie pojawiają się refleksje, miłość jest w końcu tak emocjonalnym tematem. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-06-2015 o godz 19:52 Anna Walęga dodał recenzję:
Wciągająca, życiowa super, polecam!!!! Świetnie napisana, trafia w samo sedno sensu małżeństwa. Autorka doskonale opisała uczucia, które tkwiły w bohaterce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-05-2015 o godz 00:00 Paulina Kowalczyk dodał recenzję:
To taka typowa literatura kobieca, przy której można się śmiać, płakać, złościć... Autorka napisała powieść, którą można określić jednym trafnym epitetem" wulkan emocji". Polecam "Rozstańmy się na rok" tym kobietom, które szukają w książce zapomnienia i oderwania od rzeczywistości. Ja właśnie to znalazłam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-05-2015 o godz 23:10 Anastazja dodał recenzję:
Relacje międzyludzkie są dosyć skomplikowaną sprawą, szczególnie jeśli chodzi o związki. Nieważne, czy chodzi o małżeństwo, długoletni związek albo o pierwsze młodzieńcze amory. Schemat przeważnie jest taki sam. Sielanka, motylki, wielka miłość i plany. Przyzwyczajenie, otwartość, brak kompromisu, szczerość zanika, coś się kruszy, coś się psuje...Bach! Rozstajemy się na zawsze. Jednak Lauren wraz z Ryanem postanowili rozstać się tylko na rok. Czy to poskutkowało?

Lauren pokochała Ryana jedenaście lat temu, kiedy to była jeszcze studentką i miała całe życie przed sobą, którego drogę obrała właśnie z tym mężczyzną, który porwał jej serce. A następnie dziewięć lat temu stał się jej mężem i uwielbianym członkiem jej rodziny. Jednak czas robi swoje, a para zakochanych w sobie gołąbków, stała się walecznymi orłami. Działają sobie na nerwy, dokuczają na każdym kroku, oskarżają się nawzajem i kłócą o to, kto nie zadzwonił dziś po mechanika. Zamiast bliskości i porozumiewania się bez słów, nastała osobność i dalekość. Postanawiają rozstać się na rok, gdzie przez dwanaście miesięcy nie mają prawa się ze sobą kontaktować, ale za to...mogą robić wszystko, czego ich dusza zapragnie.

Na wstępie wspomnę, że pani Taylor Jenkins Reid tą jedną książką wkradła się do mojego serca i z utęsknieniem będę poszukiwać jej innych perełek. Autorka napisała świetną powieść o życiu małżeńskim i nie jest to coś, w stylu poradnika. Jest to powieść prawdziwa i szczera do bólu. Może dla niektórych czytelników działania bohaterów w stylu swingersów, aczkolwiek nie do końca za aprobatą drugiej połówki, mogą wydać się absurdalne. Ale takie jest życie i mnie to osobiście nie przeszkadzało w lekturze, a tym bardziej- dodało jej realizmu.

Jeżeli chodzi o bohaterów, to skradli oni moje serce. Dlaczego skradli? Bo Reid nie wykreowała barwnie tylko Ryana i Lauren, ale obok nich przedstawiła nam również Rachel, Charliego, babcię Lois i Leslie. I z ręką na sercu, bez słodzenia(!)...każdy z nich mógłby być moim przyjacielem i był nim w trakcie lektury. Naprawdę. Uwielbiam, gdy w książkach odnajduję takie postacie, jakie z wielką chęcią powołałabym do życia w naszym codziennym świecie i spędzałabym z nimi czas. I nie wiem dlaczego, ale takim moim ulubieńcem stał się Charlie. To taka męska wersja mnie, tak troszkę ;)

Tej książki się nie czyta. Ją pochłania się niemalże w całości, strona za stroną i nie ma się dosyć. I to wszystko dzięki lekkości, z jaką Taylor Jenkins Reid buduje powieść, rozdział za rozdziałem, zdanie za zdaniem, słowo za słowem, aż do samej kropki.

Rozstańmy się na rok jest opowieścią o życiu. O mnie i o Tobie. O nas. Sprawia, że się w niej zakochujemy, a dlaczego? Bo jest tak bliska i szczera, ale i podnosząca na duchu. Naprawdę polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-05-2015 o godz 09:45 markietanka dodał recenzję:
Ludzie spotykają się, zakochują, tworzą związek, ale nie zawsze umieją tą miłość pielęgnować. Coś zaczyna się psuć i się rozchodzą.... Okazuje się, że bardzo trudno pielegnować uczucie, iść na kompromisy i dostrzegać potrzeby drugiej osoby.

Lauren i Ryan poznali się ponad 11 lat temu, zakochali się w sobie i stali się nierozłączni. Wzięli ślub 6 lat temu i Ryan stał się nierozerwalnie członkiem rodziny Lauren. Jej rodzeństwo go uwielbia, a matka traktuje jak swoje dziecko. Minęło 6 lat, a w ich zwiazku dzieje się coraz gorzej, zaczynają siebie szczerze nie znosić, łączy ich tylko pies. Ryan proponuje, aby rozstali się na rok, bez żadnego kontaktowania się ze sobą i wówczas sami zdecydują, czy chcą do siebie wrócić. On wyprowadza sie z domu, zabiera część rzeczy i mebli, a dla Lauren zostaje dom i pies. Kobieta jest załamana, cały jej świat zostal wywalony do góry nogami, a przed nią 30 urodziny.... bez Ryana. Pomału zaczyna układać sobie na nowo życie, koleżanka umawia ją na randkę w ciemno z Davidem. Początkowo niechętna, Lauren zgadza się i spotyka z mężczyzną. Polubili się i postanowili kontynuowac znajomość. Tymczasem kobieta loguje się do skrzynki mailowej męża i kopiach znajduje listy, które Ryna do niej pisze, ale ich nie wysyła. Bardzo szczere, wręcz bolesne, ale oczyszczające. Lauren zaczyna pisać takie listy do niego. Związek z Davidem wchodzi na inną płaszczyznę i Lauren pierwszy raz od dłuższego czasu zaczyna rozkoszować się seksem, jednak cały czas myśli o mężu. Mija prawie rok ich rozłąki, kiedy umiera babcia Lauren. Czy zwiazek Ryana i Lauren przetrwa próbę czasu? Przekonajcie się sami!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-04-2015 o godz 23:29 Marta Zagrajek dodał recenzję:
Rozstania kojarzą się z czymś definitywnym, a eufemizm pod postacią „separacja”, wcale sprawy nie zmienia. Rozstanie zawsze jest bolesne, przynajmniej dla jednej strony i rzadko jest czymś, co naprawia związek. Ale czy na pewno? Może istnieją pozytywne przerwy i umiemy wyciągać z nich wnioski? Czy miłość jest w stanie przetrwać separację? Czy człowiek umie obudzić w sobie miłość na nowo, nawet gdy myśli, że wszystko już stracone?
„Rozstańmy się na rok” to historia Ryana i Lauren, którzy są ze sobą właściwie od zawsze. Brzmi znajomo, prawda? Praktycznie każdy z nas zna pary, które były ze sobą od czasów szkolnych. Jak wiele z nich utrzymało się do tej pory? Nie tak wiele, jakbyśmy się spodziewali zapewne. Miłość jest bardzo charakterystycznym abstraktem, który niesamowicie ciężko zdefiniować. A już pytanie – „za co mnie kochasz?” potrafi często wyprowadzić z równowagi. Bo czy kochamy za coś, czy też po prostu kochamy? Gdzie jest granica między miłością, a obojętnością? Kiedy w życiu Lauren i Ryana pojawiła się obojętność? Dlaczego nie umieli się wysłuchać i zrozumieć? Dlatego, że życie nie jest proste, a miłość wymaga wielu poświęceń.
Związek jest składową poświęceń obu partnerów, które powodują, że jest im ze sobą dobrze. Że nie chcą być z nikim innym, nie chcą dotyku innej osoby, słyszenia jej głosu szepczącego „dobranoc”, nie chcą kochać się z nikim innym, ani obsypywać pocałunkami innych ust. Wielu z nas wie, jak łatwo osiągnąć taki stan. Znacznie mniejsza ilość wie, jak go utrzymać. Jak podsycać to uczucie i sprawiać, żeby nigdy nie zgasło. A może faktycznie rada babci jest bardzo istotna – może w istocie owe przyjęcia wiele rozwiązują  Bardzo często zapominamy, że o miłość trzeba dbać, pielęgnować ją i nasycać nowymi zdarzeniami. To tylko od nas zależy, jak długo utrzyma się nasze uczucie i jak bardzo chcemy, by nasza połówka kochała nas nad życie.
Taylor Jenkins Reid to amerykańska autorka, której książka „Rozstańmy się na rok” jest pierwszą przetłumaczoną na język polski. Jest dziennikarką (The Huffington Post, Los Angeles Times) i autorką scenariuszy do programów telewizyjnych. Napisała już trzy książki (jedna będzie już ekranizowana), z opisów wynika, iż wszystkie są w nurcie obyczajowym, który jednak lawiruje w kierunku wyniesienia wartościowych wniosków z ich lektury (bardzo cenna właściwość!). „Rozstańmy się na rok” to inteligentna książka, która wyzwala nie tylko refleksję, uśmiech i smutek. To także lektura, która uczy zrozumienia drugiego człowieka i pokazuje, że od tego zależy przede wszystkim nasze własne szczęście. Nie sugerujcie się okładką, nie sugerujcie się tytułem, książka jest w stu procentach warta każdej minuty poświęconej na jej przeczytanie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Easy Charm Proby Kristen
31,99 zł
37,80 zł
Inne z tego wydawnictwa Pirat Cussler Clive, Burcell Robin
37,99 zł
44,79 zł
Inne z tego wydawnictwa Interview. Tom 2 Lynn Sandi
30,99 zł
34,80 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.