Rozstanie (okładka  miękka, 06.2019)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Wszystko zdaje się być grą, dopóki komuś nie dzieje się krzywda, a to, co Jameson Kane zrobił Tatum O’Shea przekracza granice tego, co wybaczalne. Tate pragnie, żeby zniknął na zawsze z jej życia, a on szybko uczy się, że stare powiedzenie: „Nie doceniasz tego, co masz, dopóki tego nie stracisz” jednak ma sens.

Jameson nigdy nie był dobry w przestrzeganiu zasad, a gdy postanawia walczyć o odkupienie, zrobi wszystko, by dopiąć swego. Proponuje ostatnią grę, która – jeśli Tate się na nią zgodzi – zakończy wszystkie inne. Nie wątpi w swoją wygraną, ale Tate ostrzega go, że nie ma szans; tym razem nie przegra. Nie wie jednak, że Jameson gotów jest na wszystko. Jeśli będzie trzeba, złoży u jej stóp cały świat. A nawet odsłoni swoją duszę.

Nie wziął jednak pod uwagę, że to wszystko się skończy.

Teraz Jameson może jedynie modlić się, by wyrządzone przez niego zło nie odcisnęło na Tate swojego piętna. Czasami trudno powiedzieć, kto tak naprawdę jest złem wcielonym…


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1227257422
Tytuł: Rozstanie
Seria: The Kane Trilogy
Autor: Fantome Stylo
Wydawnictwo: Wydawnictwo NieZwykłe
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 269
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-06-05
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 25 x 206 x 140
Indeks: 32730012
średnia 4
5
11
4
11
3
9
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
20 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
4/5
04-06-2019 o godz 15:07 przez: ania7770
„Rozstanie” rozpoczyna się tam, gdzie Stylo Fantôme tak okrutnie zostawiła nas wstrząśniętych pod koniec „Poniżenia”. Druga część jest o wiele bardziej emocjonalna. Doświadczenie bliskiej śmierci i wydarzenia bezpośrednio poprzedzające, pozostawiły Tatum muszlę kobiety, którą kiedyś była. Widziała światło i jest zdeterminowana, by zachować dystans od mężczyzny, który mógłby doprowadzić ją do zniszczenia. Źle ulokowany gniew Jamesona i konsekwencje jego złośliwej zemsty, wściekłości, by skrzywdzić Tate, miały dalekosiężne konsekwencje. Każdy jest zmieniony i wszyscy wydają się być ogarnięci bólem. Nic, co zostało powiedziane lub zrobione, nie może być niewypowiedziane lub cofnięte, ale Jameson miał teraz czas, aby spojrzeć na siebie i swoje działania w zimnym świetle dnia i wcale mu się to nie podoba. Wie, że musi zadośćuczynić i przeprosić, że może być to najtrudniejsze słowo do wypowiedzenia, ale Tate będzie jeszcze trudniej zaakceptować te przeprosiny. Można śmiało powiedzieć, że Tate jest skorupą dawnej siebie. Działania i zachowanie Jamesona usunęły wiele jej naturalnego blasku, a ona stała się trochę zagubiona. Jej przyjaciele martwią się o nią, a ona tworzy bliższą relację z Sandersem, który wydaje się być jak dziecko, którego rodzice się rozwodzą i desperacko chce ich że sobą ponownie połączyć. Jameson, ze swej strony, zgadza się z tym wszystkim - jest chętny do naprawienia tego, co zrobił, tak bardzo starając się przeprosić Tate'a i chce przywrócić ich tam, gdzie byli wcześniej, w tym przepysznie ciemnym i brudnym związku seksualnym. Nie może pozwolić jej odejść i zrobi wszystko, żeby ją odzyskać. Jedna rzecz prowadzi do drugiej, a Tatum zostaje uwikłana w kolejną „grę” z Jamesonem. Ma miesiąc, by spróbować odzyskać jej serce, albo całkowicie odejść. Jest zdeterminowany, by ją odzyskać. Jest zdeterminowana, by nie popaść w jego sztuczki. Niech rozpocznie się gra! Środkowa cześć trylogii jest idealnym wypełnieniem - nie jest ani początkiem, ani zakończeniem, ale Stylo Fantôme wykonuje fantastyczną robotę, przenosząc fabułę w znaczący sposób i nadając wszystkim postaciom emocjonalny wzrost. Mimo że Jameson uważał się za prawdziwego diabła wcielonego pod koniec „Poniżenia”, to skończyłem „Rozstanie”, czując dla niego więcej niż odrobinę żalu. Tak, człowiek popełnił błąd, w rzeczywistości bardzo się myli, ale przeprasza nieubłaganie i jest głęboko szczery na swój sposób, ale Tate po prostu nie może znaleźć w swoim sercu przebaczenia i mocno wierzy, że zemsta jest najlepszym daniem na zimno, a ona jest gotowa wszelkiego rodzaju nikczemnych planów, by dorównać jemu. Ciągle w pamięci powraca do niej ta pamiętna noc, i wydaje się, że nie może ani wybaczyć, ani zapomnieć. Pomimo przeprosin Jameson nie jest absolutnie święty. Spodziewaj się tego samego rodzaju obrzydzenia, szczególnie w scenach seksu, które sprawiły, że „Poniżenie” było tak wspaniałym debiutem. Nadal jest bardzo dominujący, bardzo sadystyczny, a Tate wciąż jest jego idealną kobietą, cokolwiek by pomyślała. To bardzo pasuje do ostrego romansu erotycznego i uważam, że jest to kolejna fascynująca, nieodparta lektura. W większości podobała mi się ta książka. Seksualna chemia między Tatum i Jamesonem nadal wchodzi w grę! Uwielbiam historię, która sprawia, że czuję się skonfliktowany i ta historia zdecydowanie to zrobiła. W pierwszej połowie tej książki chciałam, aby dziewczyna trochę podroczyła się z mężczyzną, bo na to zwyczajnie zasłużył! Przez ostatnie strony byłam bardzo zmęczona męczeństwem Tatum. Chciałam nią potrząsnąć i powiedzieć jej, żeby już przestała! Dzięki wielkim rewelacjom na końcu tej książki nadal nie jest jasne, jak będzie wyglądała przyszłość Tatum i Jamesona. Tatum widzi zemstę, rzucając się jako ofiara we własnej historii życia. Jameson jest najlepszym „facetem, którego lubisz nienawidzić”, więc będę zainteresowana, czy nie dojdzie do odwrócenia ról między nim a Tatum. W końcu facet taki jak on zbyt długo nie zniesie jej szaleństwa. Na początku uważałam „Poniżenie” za ciemny romans. Tytuł oddaje to, czego można się spodziewać w środku - bardzo mroczne, ostre sceny seksu z dużą ilością upokorzenia i pozornym brakiem związku emocjonalnego, przynajmniej na początku, ale „Rozstanie” prowadzi nas do znacznie bardziej emocjonalnej części całej historii. Teraz, kiedy spoglądam wstecz na te dwie książki jako całość, postrzegam to bardziej jako romans erotyczny z mocnym dodatkiem do gry. Była to świetna powieść, którą przeczytałam w jeden wieczór. Jest bezbłędnie napisana, dowcipna i całkowicie przekonująca. Jest seksowna, zła i pozostawi cię zdesperowaną na zakończenie tej bardzo poplątane historii. Nie mogę się doczekać zakończenia tej trylogii i naprawdę oczekuję czegoś jeszcze lepszego. Polecam, nie tylko kobietom.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-06-2019 o godz 13:18 przez: GirlsBooksLovers
Po jakże szokującym zakończeniu pierwszej części z The Kane Trilogy, byłam ciekawa, co się tam dalej wydarzy. Troszkę nam przyszło czekać, na “Rozstanie”, ale w końcu się książki doczekaliśmy. Czy to wyczekiwanie było warte? Tego dowiecie się, czytając poniższą recenzję. Po “Poniżeniu” przyszedł czas na “Rozstanie. Ale czy to rozstanie będzie trwało zbyt długo? Jameson i Tatum pogrywali ze sobą, ale dziewczyna nie sądziła, że zostanie w tak podły sposób skrzywdzona. Do tego cudem uniknęła śmierci. Tate nie chce nigdy więcej widzieć Demona i chce, żeby ten zniknął z jej życia, jak najszybciej. Jednak to nie do niej należy ostatnie słowo. Demon robi, co chce, kiedy chce i nic go nie interesuje, aczkolwiek daje Tatum to, czego ona pragnie i usuwa się z drogi. Lecz czy na zawsze? Czy Jameson po raz kolejny rozpoczyna jakąś grę? Jednakże nie spodziewał się tego, że dziewczyna nie jest już tą samą kobietą, co przedtem. Krzywda, którą z jego strony doznała, zmieniła ją o sto osiemdziesiąt stopni. Mimo wszystko Jameson się nie poddaje i proponuje jej pewien układ, który Tatum zamierza wygrać, ale nie sądziła, że Demon także będzie walczył, chwytając się nieczystych zagrań. “Widzieć go znowu, ale tym razem opalonego, ubranego w szorty i jasną koszulkę, z kilkudniowym zarostem… to było za dużo. Ponowne zobaczenie go to po prostu zbyt wiele.” Czy między nimi ciągle toczy się jakaś gra? A może tak naprawdę nigdy nią nie była? “Rozstanie” to druga część z cyklu The Kane Trilogy. Książka rozpoczyna się praktycznie od razu po zakończeniu “Poniżenia”, gdzie byliśmy świadkami następstwa, jakie niosła za sobą gra pomiędzy Tate a Jamesonem. Historia ogólnie jest fajna oraz interesująca, tylko jak dla mnie troszkę za długo się to ciągnęło, ponieważ ja lubię szybszy rozwój akcji i do tego jedynie się mogę przyczepić. Bardzo wyczekiwałam tego, co się dalej wydarzy w życiu Tatum. Dziewczyna była rozbita emocjonalnie, po tym, co jej się przytrafiło mimo tego, że większość winy ponosiła ona sama, ale Demon również się do tego przyczynił. Autorka w fajny sposób uchwyciła emocje zawarte w książce, przez co tę powieść, czytało się momentalnie. Język, jakim pisze pisarka, był spójny, trochę wulgarny, ale wcale nie jest to dziwne przy takim typie książki. Ogólnie lubię takie historie, gdzie dużo się dzieje, nie jest słodko pierdzącą relacją z serduszkami i kwiatkami i cieszę się, że mnie ta lektura nie wynudziła, ponieważ bohaterzy mi na to nie pozwolili. Dialogi przepływały płynnie z kartki na kartkę z dużą dawką podtekstów erotycznych oraz ciętego języka. Postacie były bardzo dobrze rozwinięte i porywające, nawet te drugoplanowe, które wniosły bardzo dużo do całej książki, a w szczególności mój ukochany Sanders, który, jak zwykle jest opanowany i kibicuje Tate i Jamesonowi. Każdy z nich miał do spełnienia swoje własne zadanie, dzięki czemu ta opowieść stała się tak dobra. Związki emocjonalne są silne i pozwalają czytelnikowi wczuć się w każdą postać bez względu na ich zachowanie. Możemy zauważyć, że relacja Tatum i Jamesona jest naładowana elektrycznie, jest pełna uwodzenia oraz żądzy. Ciągle się przepychają i nie patyczkują ze sobą i to nie tylko słownie. Jameson i Tate są jak dwa drapieżniki, które krążą wokół siebie. Ta opowieść jest mocna i zdecydowanie podsycająca erotycznie oraz miejscami ostra, na pewno nie jest dla grzecznych dziewczynek, a końcówka książki po raz kolejny zostawia nas z wielkim znakiem zapytania. Tatum to dziewczyna, która przeżyła traumę no, bo inaczej tego nie można nazwać, sama zgodziła się na grę Jamesona, ale nie sądziła, że ten osobnik jest zdolny do wszystkiego. Czasami mnie wnerwiała swoim zachowaniem, ale większość bohaterek książkowych chyba tak ma, że muszą być irytujące. Co, do Jamesona, Demona Kane’a jest to arogancki dupek, ale wie, że źle postąpił i stara się to wynagrodzić Tate, jednak ta nie jest głupia i tak łatwo mu się nie poddaje i utrudnia mu wszystko, jak tylko może. “Jameson mógł grać, w cokolwiek chciał, jednak Tate nie zamierzała dać się znowu w to wciągnąć. Nie ułatwi mu najbliższych trzydziestu dni. Będą wokół siebie krążyć, a później się pożegnają. Na zawsze.“ Podsumowując “Rozstanie” to drugi tom z serii The Kane Trilogy, do tego romans z dawką pikanterii. Nie znajdziecie tu za wiele gorących scen seksu, aczkolwiek, coś tam niegrzecznego się i pojawi. Tym razem autorka bardziej się skupiła na przekomarzaniu się pomiędzy bohaterami oraz podsycaniu napięcia seksualnego między Jamesonem a Tatum. Ta dwójka ciągle się ze sobą bawi w kotka i myszkę, ale które z nich wyjdzie na tym najlepiej, tego dowiecie się, czytając książkę. Szczerze polecam! Kasia https://girlsbookslovers.blogspot.com/2019/06/stylo-fantome-rozstanie-patronat.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
09-06-2019 o godz 22:36 przez: Weronika Rybak
😈"Nikt nigdy nie powiedział, że w piekle łatwo się żyje." . . Ich relacja rozpoczęła się od gry z pożądaniem i dominacją w tle, która w skutkach okazała się być tragiczna. Jedno wydarzenie zmieniło Tate już na zawsze. To co zrobił jej Demon było dla niej nie wybaczalne. Nie chcę go widzieć ani znać. Ale to do Jamesona zawsze należy ostatnie słowo. Nie jest on dobry w przestrzeganiu zasad. Gra według własnych reguł. U niego w życiu wszystkie chwyty są dozwolone. Dlatego proponuję Tate ostatnią grę, wszystko albo nic. Jeden miesiąc razem z przystojnym diabłem ma być czasem w którym ponowienie coś do niego poczuje, jeśli nie, zwróci jej wolność i nigdy się nie spotkają. Jameson nie wyobraża sobie przegrać, jest pewien, że wygraną ma w kieszeni. Ale Tatum się zmieniła nie jest już taka jak kiedyś a krzywdy przez niego wyrządzone na zawsze odcisnęły na niej piętno. Oboje zawzięcie walczą o wygraną ale czy to wszystko jest ciągle grą? Czy może nigdy nią nie było? . Po "Poniżeniu" przyszła pora na "Rozstanie". Zakończenie pierwszej części kompletnie wbiło mnie w fotel i oczekiwałam z niecierpliwością na kontynuację losów Jamesona i Tate. Dziewczyna po wydarzeniach z feralnego dnia jest rozbita emocjonalnie. Nie jest tą dawną wyuzdaną i szaloną Tatum jaką była wcześniej. Zmienia styl, zamieszkuje kątem u Nicka- futbolisty, który jawnie okazuje jej swoje uczucia. Jednak Tate nie potrafi ich odwzajemnić, ciągle w jej głowie siedzi ON. Wiele razy miałam ochotę potrząsnąć bohaterką. Zapytać się jej twarzą w twarz, dlaczego tak się zachowuje i co nią kieruje. Była flustrująca i rozwydrzona, zamierzała chyba czarną kartę kredytową swojego kochanka wyczyścić do zera, robiąc multum ubraniowych zakupów. Nie chciała spędzać czasu ani być z Jamesonem ale on się jej uczepił i chciał wygrać ich grę za wszelką cenę. Ciągle ją przepraszał, próbował wkupić się w jej łaski. Wydawać by się mogło, że żałuję tych okropnych rzeczy, których się dopuścił względem Tate. Jednak ona i tak nie potrafiła mu przebaczyć. Ciągle wypominała mu jego wcześniejsze błędy i przewinienia. Nie zabrakło tutaj również ciętego języka i erotycznych słownych przepychanek bohaterów. Między nimi była taka niewyobrażalna chemia, to wzajemne przyciąganie było wręcz magiczne i namacalne. Wielkim plusem tego tytułu jest oczywiście postać Sandersa. Zawsze spokojny i opanowany. Potrafi zapanować nad tą dwójką diabelskich postaci. Mam nadzieję, że w trzeciej części autorka poświęci mu więcej uwagi i obdaruje szczęściem na które całkowicie zasługuje. Końcowe rozdziały sprawiły, że popatrzyłam na Tate z innej strony. Zaczęła się tu zachowywać jak wariatka. Wymachiwała parasolem i wykrzykiwała jak wszyscy ją zdradzili i jacy są źli. Miała chyba już pretensje do całego świata. . "Rozstanie" to typowy romans z lekką pikanterią. Jeśli liczycie na mnogość scen erotycznych jak w "Poniżeniu" to nie ta droga. Tu nie spotkamy licznych wyuzdanych i ostrych opisów. Jedynie krótkie niegrzeczne epizody. Bohaterowie ciągle się gonią, bawią w kotka i myszkę. Podsycają erotyczną i elektryzującą atmosferę. Zakończenie zwiastuję mocny i emocjonujący ciąg dalszy historii Demona i Tate. Tę historię czyta się migiem, dosłownie w kilka godzin. Jeśli jeszcze nie sięgnęliście po "THE KANE TRILOGY" to pora to zmienić. Jeśli lubicie niegrzeczne i wyuzdane początku znajomości, które z czasem przeradzają się w emocjonalną, subtelną i seksowną relacje to ta seria jest właśnie dla Was. Ja osobiście ją gorąco polecam i gwarantuje wiele niezapomnianych wrażeń.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-06-2019 o godz 10:12 przez: Aneta Krajewska
Poniżenie, pierwsza część trylogii The Kane Trilogy, zostawiła czytelników z rozdziawionymi buziami. Sanders odszedł z domu Jamesona i przestał dla niego pracować, Tatum upiła się, rozbiła autem i wylądowała w basenie, będąc w kiepskim stanie. Znalazł ją Ang, gdy było z nią naprawdę źle. W drugiej części w “Rozstaniu” na początku poznajemy bardziej Sandersa. Dowiadujemy się o nim istotnych rzeczy, później na plan wkracza Jameson i Tate. Tate dzięki wypadkowi zrozumiała wiele rzeczy, między innymi to, że Jameson i to, co ich łączy jest dla niej toksyczne. Nie chce mieć z nim nic wspólnego, ale Kane oczywiście tak łatwo się nie podda. Rozpoczyna się prowizoryczna gra, która ma zakończyć poprzednie, lecz tym razem Tate obiecuje Jamesonowi, że nie przegra. Jednak coś się zmienia, lecz Tate nie chce uwierzyć w tę zmianę, powtarzając sobie wciąż, że to tylko gra, bo przecież Kane uwielbia gry. “Rozstanie” to niemalże przeciwieństwo “Poniżenia”. Pierwsza część była popieprzona, mocna, brutalna, szokująca i ociekająca seksem. “Rozstanie” jest bardziej subtelnie, spokojne po prostu inne. Bohaterowie są inni, miałam wrażenie, jakby ich nie znała, ale gdy trafiła się scena na styl “Poniżenia” czułam, że jestem w domu, że to znam. Jameson w drugiej części stara się odzyskać Tate i pokazać jej, że potrafi być miłym gościem. Tatum też się zmienia, ale żeby wygrać grę, powoli wraca do dawnej siebie, co wywołuje wiele sprzeczek, kłótni i problemów. W dodatku na horyzoncie pojawia się znienawidzona przez Tate Petrushka, która nie szczędzi słów na jej temat i sieje jeszcze większy mętlik w głowie. “Rozstanie”, mimo iż jest nieco inne i z pozoru spokojniejsze od poprzedniej części, naszpikowane jest zwrotami akcji i wybrykami Tate. Była to dla mnie zaskakująca i miła odmiana, niby spodziewałam się, że dalej będziemy świadkami brutalności i perwersyjności z pierwszej części, ale absolutnie się nie zawiodłam. Bardziej się ucieszyłam, bo Tate jakby nie było, nigdy nie była łatwą postacią, co widać w tej części szczególnie. Intencje Jamesona mnie kupiły, uwierzyłam mu, nawet zaufałam, przez co tak strasznie wkurzała mnie Tatum. A te ich wiecznie skakanie do gardeł strasznie irytowało, ale oni właśnie tacy są, więc plus dla Autorki za to, że nagle i diametralnie nie zmieniła ich powierzchowności, a zachowała ten znany nam dobrze pazur. Podobał mi się początek “Rozstania”, który to Autorka postanowiła napisać o Sandersie. Zrobiła to dobrze, gdyż autentycznie czułam inność bohatera, tak jakbym miała do czynienia z nim w prawdziwym życiu. A potem, gdy Tate zrobiła coś złego, zdawałam sobie sprawę, czym to dla Sandersa jest i ścisnęło mi się serce. W ogólnym rozrachunku “Rozstanie” wypada naprawdę dobrze, Autorka wprowadza czytelnika w postać Sandersa, odkrywa przed nami faktyczne uczucia Jamesona i serwuje pod postacią Tate ostrą jazdę. W trakcie lektury doszłam do wniosku, że mogłam przypomnieć sobie pierwszą część, ponieważ czytałam ją tuż przed premierą i pewne wydarzenia oraz fakty zatarły mi się w pamięci, przez co, miałam wrażenie, że coś mnie ominęło. Lecz autorka wplata małe przypomnienia w wypowiedzi bohaterów bądź narratora, więc nic nie tracimy. Jeśli zastanawiacie się, czy warto sięgnąć po “Rozstanie”, moja odpowiedź mi: oczywiście bowiem to jeszcze nie koniec perypetii Tate, Jamesona i Sandersa. Lawendowa Czytelnia http://lawendowaczytelnia.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-06-2019 o godz 15:29 przez: Heather
Miłość to gra, a czasami gra jest miłością. Dowiedzieli się o tym bohaterowie powieści Stylo Fantôme, którzy zderzyli się z murem wyrządzonej sobie krzywdy. Autorka powraca z kontynuacją swojej pikantnej serii a wraz z nią - bohaterowie. Długo nie musiałam czekać by dowiedzieć się co wydarzyło się tuż po finale z pierwszego tomu oraz jak cała ta sytuacja aktualnie wpłynęła na postacie. Z ciekawością śledziłam przebieg kolejnych wydarzeń i zastanawiałam się czy ich wybory faktycznie wymagały tylu dramatów. Niezależnie jednak od wszystkiego po raz kolejny dobrze bawiłam się podczas lektury. Jameson Kane wyrządził Tatum prawdziwą krzywdę. Przekroczył wszystkie granice i pozwolił, by ona zdecydowała na zawsze wyrzucić go ze swojego życia. Dopiero później zrozumiał, że stracił przez to coś wyjątkowego. Dziś próbuje odpokutować swoje winy, ale wie, że to nie będzie łatwa droga. Nie lubi zasad, więc jego działania będą nie tylko odważne, ale i szalone. Tylko czy to na pewno odpowiedni wybór w postępowaniu z dziewczyną, która już wszystko to przecież przeżyła na własnej skórze? I dokładnie od tego uciekła? Jednak Jameson proponuje grę, ostatnią, zamykającą wszystkie wcześniejsze rozgrywki. Niebezpieczną, ale i konieczną. To kolejny skok w nieznane, kolejne zderzenie się z historią balansującą na granicy, które przyprawia o zawrót głowy. Pewne jest, że nie jest to historia dla każdego. Tylko czytelnik, który lubi gdy w historii aż płonie a niebezpieczeństwo wkrada się do życia bohaterów jak coś zupełnie naturalnego odnajdzie się w losach Jamesona i Tatum. Dużo erotyki, namiętności, sarkazmu, ciętych dialogów - wszystko to sprawia, że powieść praktycznie czyta się sama a życie bohaterów na moment staje się nam bliższe niż wszystko dookoła. Bawią się oni bowiem w pewną grę, wyznaczają granice a później je przekraczają, manipulują uczuciami, budzą wątpliwość kto jest większym złem. Są nietypowi w swoich dziwnych rozgrywkach, ale jednocześnie kuszący i wabiący tak, że nie sposób przejść obojętnie obok ich losów. Dynamiczna, zaskakująca, inna niż wszystkie powieść o miłości, która jest wyłącznie rozgrywką to mnóstwo emocji połączonych w jedną całość. Od śmiechu po łzy, od zastanowienie po kompletne zerwanie z logicznym myśleniem - wszystko po to, by zabawa była wciąż na pierwszym planie a czytelnik nie mógł się oderwać od losów głównych bohaterów. A ich kreacja na pewno przyciągnie uwagę nie jednego, ponieważ mają w sobie pazura niezbędnego dla podjętej fabuły. On zrywa wszelkie zasady, ona nie pozostaje dłużna jego zaczepkom i razem stanowią duet niczym woda i ogień, niebezpieczny choć współgrający jednocześnie. Niestety muszę przyznać, że Stylo Fantôme zasługuje na jeden, choć konkretny minus. Pisze zdecydowanie zbyt krótkie historie! Poproszę znacznie więcej Jamesona oraz Tatum, ich strać oraz emocji, które im towarzyszom. Miłość, rozkosz, uniesienia w połączeniu z ciętym językiem stanowią mieszankę godną uwagi. "Rozstanie" rozgrzewa i pozostawia czytelników w przekonaniu, że gorące powieści mają w sobie prywatny urok a ja wciąż pozostają pod urokiem tej historii!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-06-2019 o godz 07:48 przez: Anonim
"Wszystko zdaje się być grą, dopóki komuś nie dzieje się krzywda, a to, co Jameson Kane zrobił Tatum O’Shea przekracza granice tego, co wybaczalne. Tate pragnie, żeby zniknął na zawsze z jej życia, a on szybko uczy się, że stare powiedzenie: Nie doceniasz tego, co masz, dopóki tego nie stracisz jednak ma sens." . Nie wiem czy czytaliście pierwszą część tej trylogii... podobała się Wam? widziałam gdzieś określenie, że to "pornbook" i faktycznie to słowo idealnie opisuje pierwszą część - niegrzeczni bohaterowie i ostre sceny przepełnione seksem... Tak było w "Poniżeniu" - w kolejnej części (dla niekórych niestety) to wszystko właściwie znika... Całkowicie znika Demon zostaje tylko Jameson, który chyba zaczyna rozumieć, że to co czuje do Tatum to nie tylko pożądanie - chce żeby byłą szczęśliwa (z Nim oczywiście) a Tate - postanawia się zemścić... On staje się dla niej baaardzo uczynny a ona postanawia go ukarać - nic tam, że sama sobie szkodzi... Ja rozumiem, że to co Jameson zrobił na końcu poprzedniej części naprawdę ją upokorzyło i wkurzyło, no ale Ona albo naprawdę ma zapędy autodestrukcyjne albo jest ślepa... Nie powiem - książkę czyta się bardzo dobrze i szybko a zakończenie naprawdę mnie zaskoczyło, ale tak jak współczułam Tatum na końcu poprzedniej i na początku tej części tak, zbliżając się do końca, po prostu coraz bardziej przestałam ją lubić. Jameson oczywiście święty nie jest, a wytłumaczenie, że to co robił robił dlatego, że jest bogaty i rozpieszczony to dla mnie żadne wytłumaczenie. No ale zaczął się starać i to bardzo, widać, że walczy ze sobą, czasami pokazuje się jego mroczniejsza natura ale tylko na chwilę... Teraz rozumiem tytuł serii - The Kane trilogy - tu chyba nie chodzi o Tatum a o Jamesona właśnie... No ale, żeby nie było, że mi się nie podobało - podobało i chyba nawet bardziej niż pierwsza część - dobra spodziewałam się, że będzie więcej seksu i ostrych dialogów, było inaczej ale wcale nie rozczarowująco. Ta część bardziej skupia się na uczuciach Jamesona i Tatum - nie brakuje też erotycznych scen, które jednak nie są tak ostre jak w poprzedniej części, ale napięcie i podniecenie jest wyczuwalne na każdej stronie. Zmiana nastawienia postaci może trochę zbyt drastyczna, ale w sumie po tym co przeszli w poprzedniej części jak najbardziej wytłumaczalna - może przy Tate nieco za mocna (jak mówiła sama do siebie, że jest głupią cipą to zdecydowanie jej przytakiwałam) . Bardzo jestem ciekawa jak Jameson zareaguje na to co Tatum zrobiła na koniec no i co z tym Sandersem? - z chęcią przeczytam następną część - jeśli nie dla samych postaci, to właśnie dla ich historii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
17-01-2020 o godz 15:48 przez: redgirlbooks
"Rozstanie" to historia o walce ze samym sobą i z uczuciami, ale również o walce o drugą osobą. O tym, że miłość oznacza bezwarunkowe oddanie siebie drugiej osobie i skok w przepaść bez wiedzy o tym, co czeka nas po upadku. Miłość to ryzyko. Pozwalając sobie na to uczucie godzimy się nie tylko na szczęście i motylki w brzuchu, ale również na ból. Związek Tatum i Jameson'a zaczął się od gry, ale z czasem przerodził się w coś więcej. Po tragicznych wydarzeniach mężczyzna zdaje sobie sprawę z tego jak wiele znaczy dla niego Tate. Jednak ona żywi do niego urazę. Pożądanie i miłość mieszają się z nienawiścią oraz z przerażeniem. Z lękiem przed zranieniem. Jednak Jameson nie cofnie się przed niczym aby odzyskać kobietę. Prosi ją o wspólny miesiąc, podczas którego chce jej udowodnić, że nie jest złym człowiekiem. Autorka coraz bardziej odkrywa przed nami postać Jameson'a w pierwszej części jest on skryty, nie pokazujący swoich słabości. Tu odsłania swój smutek, niepewność i zagubienie. Jednak nadal jest takim samym mężczyzną, którego poznaliśmy w "Poniżeniu". Przyznam, że ta mieszanka jest upajająca. Tatum po swoim upadku nabrała twardości. Przekonała się, że jest wartościowa i zasługuje na lepsze traktowanie. Z kolei on rozumie, że nie wszystko można dostać na pstryknięcie palców. Uświadamia sobie też, jak mało wie o osobach, które wiele dla niego znaczą.Tragiczne wydarzenie zmieniło ich oboje i otworzyło im oczy na parę spraw, których wcześniej nie dostrzegli. Jameson próbuje naprawić wyrządzone krzywdy, ale Tatum mu tego nie ułatwia. Cały czas uważała, że mężczyzna kontynuuje swoją grę, chociaż nie raz swoimi czynami pokazał, że wcale tak nie jest. Nieustannie próbowała złamać jego dobre chęci, prowokując go do kłótni. Czasami nie potrafiłam zrozumieć jej zachowania, ale myślę, że wynikało one głównie z braku zaufania do niego i ze strachu przed ponownym zranieniem. Ta część jest inna niż poprzednia, trochę nudniejsza, ale nadal wzbudzająca emocje. Jednak brakowało mi tej popieprzonej nutki, która dodawała mroku i niebezpieczeństwa tej historii. Mam nadzieję, że kolejna część zapewni mi więcej wrażeń. Przyznam, że ta część była mało zaskakująca, chociaż nie brakowało tu zwrotów akcji i komplikacji. Jest mniej emocjonalna niż jej poprzedniczka, ale i tutaj ich nie brakowało. "Rozstanie" to historia walki o ukochaną osobę, o ponownym budowaniu zaufania. To powieść o tym, że nie można zdobywać swoich pragnień kosztem innych ludzi. Będąc z kimś w relacji, nieważne czy dotyczy ona miłości czy przyjaźni, warto postawić na szczerość i rozmowę
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-06-2019 o godz 22:08 przez: BarbaraAndHerBooks
Po tym, co Jameson Kane zrobił Tatum O’Shea, młoda kobieta nie chce go więcej widzieć. Przekroczył wszelkie granice… W momencie, gdy mężczyzna stracił Tate uświadomił sobie, że nie docenił tego, co miał. Jameson nie potrafi przestrzegać zasad, ale walczy do upadłego, gdy raz obierze sobie cel. Proponuje Tate ostatnią grę i gdy kobieta się zgodzi porzuci wszelkie gierki. Jest gotów całkowicie się przed nią odsłonić i złożyć cały świat u jej stóp. Jameson nie zdawał sobie sprawy, że to wszystko się kiedyś skończy. Kto tak naprawdę jest tutaj bardziej okrutny i zły? . . Pierwsza część serii The Kane – „Poniżenie” bardzo mi się spodobała. Była niezwykle ostra i wulgarna, w odróżnieniu do „Rozstania”. W drugim tomie poznajemy Jamesona z całkowicie innej strony – tej bardziej ludzkiej, wrażliwej i zdecydowanie łagodniejszej. Ta jego część osobowości podobała mi się dużo bardziej. Jameson jest strasznie pewny siebie i w momencie, gdy myśli, że już wygrał, Tatum nagle daje mu pstryczka w nos. Przez całą książkę bawią się w kotka i myszkę, co chwilami było naprawdę zabawne, np. gdy torebka Tatum wylądowała w wodzie. Nie znajdziecie tutaj tak ostrych scen erotycznych, jak w pierwszej części, ale nie znaczy, że nie jest ciekawie. Jest zabawnie, jest smutno, pojawia się również zazdrość. Ja tą historię całkowicie kupiłam, jednak małym minusem jest dla mnie ilość stron. Ta część zdecydowanie za szybko się skończyła, ale samo zakończenie pobudziło moją wyobraźnię i już nie mogę się doczekać kolejnego tomu. Co do bohaterów tej książki, to muszę dodać, że bardzo polubiłam postać Sandersa, który pracuje dla Jamesa i jest bardzo skrytym i opanowanym mężczyzną. Cieszę się, że w tej części jest go trochę więcej. Fajnie byłoby przeczytać jakąś książkę o nim… Jeżeli lubicie książki, w których głównymi bohaterami są twarde laski i zimne dranie oraz nie brak jest scen erotycznych, to ta seria stworzona jest dla Was.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
17-06-2019 o godz 18:31 przez: Catherine H.
Poniżenie to najbardziej perwersyjna, wulgarna i brutalna książką jaką czytałam. Wszystko u Stylo Fantome było popieprzone, jej styl ociekał samodestrukcją, a relacja bohaterów to wyniszczające, toksyczne tornado. Na koniec autorka zaserwowała nam prawdziwą petardę i to właśnie przez zakończenie, które pokazuje jak bardzo upodliła i poniżyła się Tatum, mogę powiedzieć, że ta powieść to coś genialnego. I tego samego oczekiwałam od kontynuacji. Chciałam, żeby było tak samo mroczne i tak samo ostro. Niestety, wychodzi taki... trochę... klops. Cała energia, negatywne emocje i pożądanie z pierwszego tomu tutaj są mocno nierówne i jakby na wyrost. Tatum na siłę próbuje być zła po czym rzuca się na Jamesona i po chwili lądują w łóżku. Autorka robi z mężczyzny zupełnie inną osobę niż był wcześniej. Nagle Jameson jest potulny i walczy o Tatum co wydaje się wręcz komiczne w porównaniu do poprzednich jego zachowań. Tak jakby wszystko do czego dążyła Stylo Fantome, postanowiła nagle unicestwić robiąc ze swoich bohaterów całkowicie innych ludzi. Rozstanie jako samodzielna powieść mogłoby być więcej niż dobre, ale w porównaniu z Poniżeniem wydaje się bardzo niekonsekwentną i pozbawioną ciągu przyczynowo-skutkowego kontynuacją. Postać Sandersa zaczęła mnie irytować, był jak taki pionek, który można przesunąć, gdy bohaterowie chcą pobyć ze sobą i który można przywieźć do domu, gdy akurat odpoczywają po swoich kłótniach. Mam przeczucie, że seria Stylo Fantome mimo melodramatycznego zakończenia tak naprawdę zmierza do szczęśliwego happyendu. Końcówka Rozstania wydaje się być rozdmuchana do granic możliwości i nie przekonuje mnie. Czuję w kościach, że w trzecim tomie nagle wszystko się ułoży i bohaterowie z powrotem padną sobie w objęcia. W końcu ludzie się zmieniają, no nie? Nagle, o sto osiemdziesiąt stopni...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
17-06-2019 o godz 18:29 przez: Catherine H.
Poniżenie to najbardziej perwersyjna, wulgarna i brutalna książką jaką czytałam. Wszystko u Stylo Fantome było popieprzone, jej styl ociekał samodestrukcją, a relacja bohaterów to wyniszczające, toksyczne tornado. Na koniec autorka zaserwowała nam prawdziwą petardę i to właśnie przez zakończenie, które pokazuje jak bardzo upodliła i poniżyła się Tatum, mogę powiedzieć, że ta powieść to coś genialnego. I tego samego oczekiwałam od kontynuacji. Chciałam, żeby było tak samo mroczne i tak samo ostro. Niestety, wychodzi taki... trochę... klops. Cała energia, negatywne emocje i pożądanie z pierwszego tomu tutaj są mocno nierówne i jakby na wyrost. Tatum na siłę próbuje być zła po czym rzuca się na Jamesona i po chwili lądują w łóżku. Autorka robi z mężczyzny zupełnie inną osobę niż był wcześniej. Nagle Jameson jest potulny i walczy o Tatum co wydaje się wręcz komiczne w porównaniu do poprzednich jego zachowań. Tak jakby wszystko do czego dążyła Stylo Fantome, postanowiła nagle unicestwić robiąc ze swoich bohaterów całkowicie innych ludzi. Rozstanie jako samodzielna powieść mogłoby być więcej niż dobre, ale w porównaniu z Poniżeniem wydaje się bardzo niekonsekwentną i pozbawioną ciągu przyczynowo-skutkowego kontynuacją. Postać Sandersa zaczęła mnie irytować, był jak taki pionek, który można przesunąć, gdy bohaterowie chcą pobyć ze sobą i który można przywieźć do domu, gdy akurat odpoczywają po swoich kłótniach. Mam przeczucie, że seria Stylo Fantome mimo melodramatycznego zakończenia tak naprawdę zmierza do szczęśliwego happyendu. Końcówka Rozstania wydaje się być rozdmuchana do granic możliwości i nie przekonuje mnie. Czuję w kościach, że w trzecim tomie nagle wszystko się ułoży i bohaterowie z powrotem padną sobie w objęcia. W końcu ludzie się zmieniają, no nie? Nagle, o sto osiemdziesiąt stopni...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
10-06-2019 o godz 17:26 przez: negatywna
"To nie gra. Ona znaczy o wiele więcej. Może zawsze tak było..." Po świetnej pierwszej części przyszedł czas na "Rozstanie". Drugi tom serii rozpoczyna się dokładnie w tym samym momencie, w którym zakończyło się "Poniżenie". Tatum trafia do szpitala, a Jameson budzi się na kacu w pustym domu.. i powoli zaczynają docierać do niego wydarzenia minionego wieczoru. Dopiero kiedy zdaje sobie sprawę, że Tatum prawie przez niego nie umarła, uświadamia sobie jak bardzo mu na niej zależy. Ona po tym co się stało, żałuje że go w ogóle poznała i pragnie, żeby raz na zawsze zniknął z jej życia. Jednak Jameson nie ma zamiaru się poddać, to oczywiste. Wygląda na to, że jest w stanie zrobić wszystko, żeby odzyskać Tatum. Proponuję jej ostatnią grę, która jeśli Tatum się na nią zgodzi - zakończy wszystkie inne. Chciałabym napisać, że "Rozstanie" jest jeszcze lepsze od poprzedniej części, w końcu przyszło mi na nią czekać pół roku, ale niestety, jestem trochę rozczarowana tym tomem. Od początku można zauważyć dużą zmianę w zachowaniu Jamesona - zdecydowanie złagodniał. I jak dla mnie nie wyszło mu to na dobre. Natomiast Tatum.. przez 3/4 książki ta dziewczyna jest nie do zniesienia. Za wszelką cenę starała się zrobić Jamesonowi na złość, a najgorsze jest w tym wszystkim to, że on jej na to wszystko pozwalał! Gdzie jest Demon z pierwszej części, ja się pytam?! Mam wrażenie, że autorka nie miała za bardzo pomysłu na fabułę w tej części (nawet napisała w podziękowaniach, ze nie planowała trylogii), dlatego wyszło jak wyszło. Z wielkim bólem serca wystawiam 6/10 i czekam na trzeci tom, mam nadzieję, że Tatum się w końcu ogarnie i wróci prawdziwy Jameson. Tutaj były tylko przebłyski jego prawdziwej natury.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-06-2019 o godz 18:50 przez: Kosz z Książkami
Bardzo nie mogłam się doczekać tego tomu. Poniżenie bardzo mi się podobało, a zakończenie sprawiło, że chciałam kontynuację na już. Jednak musiałam na to trochę poczekać, czy było warto? W tym tomie Jameson uzmysławia sobie, co tak naprawdę zrobił i postanawia odzyskać Tatum. Jednak ta nie ułatwia mu tego zadania – tak w skrócie można opisać to, co dzieje się w Rozstaniu. Cała książka skupia się właśnie na tym. Jameson chce być z Tatum, chociaż jeszcze nie do końca zdaje sobie sprawę dlaczego tak naprawdę chce z nią być. Nie wie, że to, co do niej czuje to swego rodzaju miłość. Z kolei Tatum, z jednej strony nienawidzi Jamesona, obwinia, go o wszystko, z drugiej jednak strony ciągnie ją do niego. Dlatego też zgadza się na nową grę, którą on proponuje. Ma w tym ukryty motyw – Tatum chce, żeby Jameson cierpiał tak jak wcześniej ona. Jednak jej gra w którymś momencie obraca się przeciwko niej. Miałam wielkie oczekiwania wobec tego tomu, pewnie dlatego czuję pewien niedosyt. W książce nie działo się dużo, większość Rozstania to rozterki głównych bohaterów. Tatum, po wypadku stała się trochę kimś innym. Ta nowa Tatum walczy z uczuciami, które żywiła kiedyś do Jamesona, rozum nie chce mu wybaczyć, a serce mówi zupełnie coś innego. Natomiast zakończenie, którego zupełnie się nie spodziewałam, daje mi nadzieję, że w trzecim tomie będzie dużo akcji. Zupełnie wbija w fotel, tak samo, jak w tomie pierwszym. Może właśnie dlatego ten tom, jest taki dość spokojny (tzn. było kilka scen, ale było ich niewiele), żebyśmy jeszcze bardziej docenili, to co będzie się działo w przyszłości. Cała recenzja dostępna na stronie Kosz z Książkami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-06-2019 o godz 18:50 przez: Kosz z Książkami
Bardzo nie mogłam się doczekać tego tomu. Poniżenie bardzo mi się podobało, a zakończenie sprawiło, że chciałam kontynuację na już. Jednak musiałam na to trochę poczekać, czy było warto? W tym tomie Jameson uzmysławia sobie, co tak naprawdę zrobił i postanawia odzyskać Tatum. Jednak ta nie ułatwia mu tego zadania – tak w skrócie można opisać to, co dzieje się w Rozstaniu. Cała książka skupia się właśnie na tym. Jameson chce być z Tatum, chociaż jeszcze nie do końca zdaje sobie sprawę dlaczego tak naprawdę chce z nią być. Nie wie, że to, co do niej czuje to swego rodzaju miłość. Z kolei Tatum, z jednej strony nienawidzi Jamesona, obwinia, go o wszystko, z drugiej jednak strony ciągnie ją do niego. Dlatego też zgadza się na nową grę, którą on proponuje. Ma w tym ukryty motyw – Tatum chce, żeby Jameson cierpiał tak jak wcześniej ona. Jednak jej gra w którymś momencie obraca się przeciwko niej. Miałam wielkie oczekiwania wobec tego tomu, pewnie dlatego czuję pewien niedosyt. W książce nie działo się dużo, większość Rozstania to rozterki głównych bohaterów. Tatum, po wypadku stała się trochę kimś innym. Ta nowa Tatum walczy z uczuciami, które żywiła kiedyś do Jamesona, rozum nie chce mu wybaczyć, a serce mówi zupełnie coś innego. Natomiast zakończenie, którego zupełnie się nie spodziewałam, daje mi nadzieję, że w trzecim tomie będzie dużo akcji. Zupełnie wbija w fotel, tak samo, jak w tomie pierwszym. Może właśnie dlatego ten tom, jest taki dość spokojny (tzn. było kilka scen, ale było ich niewiele), żebyśmy jeszcze bardziej docenili, to co będzie się działo w przyszłości. Cała recenzja dostępna na stronie Kosz z Książkami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-06-2019 o godz 14:51 przez: cat_book_read
#rozstanie autor: Stylo Fantome @wydawnictwoniezwykle „Czasami trudno powiedzieć, kto tak naprawdę jest złem wcielonym…” Po pierwszym tomie, wyczekiwałam kolejnej części. Doczekałam się gry pomiędzy dwójką zwariowanych i nieokiełznanych ludzi. Poniżenie, dominacja, iskry i ciągle przebijający się erotyzm z każdej strony książki. Połączy ich sex, chęć zabawy i pożądanie. Wszystko było dobrze, do czasu gdy Jameson Kane nie zadał ogromnego ciosu Tatum O’Shea. Dziewczyna zatraca się w bólu i nie chce mieć nic wspólnego z Demonem, ale na jak długo? Kiedy gra zaczyna prowadzić do uczuć, ile jeszcze można ignorować znaki i oszukiwać samego siebie? Mężczyzna z pomocą przyjaciela, podstępem zwabia kobietę do Hiszpanii. Zaczyna się kolejna zabawa w kotka i myszkę, chociaż bardziej jest to gra ze strony Tate. Jamesonowi zależy na przebaczeniu i odzyskaniu panny O’Shea, najlepszą drogą ku temu jest aranżacja kolejnej niewinnej potyczki między nimi – dają sobie miesiąc na ponowne zbliżenie. Tatum zaczyna mieszać uczucia: od nienawiści do miłości jest cienka granica. Ogrom emocji przytłacza dziewczynę, a sex z Kanem był zawsze niebezpiecznie dobry. Przyznam szczerze, że styl książki, jak i ciągłe rozterki bohaterów mogą być trochę uciążliwe. Czy zmiana wewnętrzna Demona jest na plus? Uważam, że tak. Natomiast odwrócenie ról? Może to w jakiś sposób ukształtuje bohaterkę i w końcu znajdzie najlepszą drogę dla siebie. W każdym układzie obowiązują jakieś zasady, ale co się stanie jeśli sami ciągle je ignorujemy, lub tylko jedno myśli że dalej jest to tylko gra? Czekam z niecierpliwością na kolejny tom.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
22-09-2019 o godz 11:27 przez: Weronika
Po pierwszej części, przyszedł czas na drugą. Po wyzwolonym, śmiałym i odważnym Poniżeniu , "Rozstanie" wypada trochę słabiej. Jest grzeczniej, bardziej przyzwoicie, jednak bohaterowie nadal bawią się w kotka i myszkę. . Jamson, Pan i władca za wszelką cenę chce odzyskać Tatum. Pociąga wszystkie sznurki i pokazuje dziewczynie, że mu zależy. Prosi o szanse i możliwość pokazania się z innej, lepszej strony. Tatum za wszelką cenę nie chce pokazać, że jej jednak również zależy. Odgrywa niedostępną, robi na złość i pokazuje pazurki. . Powiem wam, że zachowanie bohaterów z jednej strony mnie bardzo bawiło, bo autorka pikantne sceny, zamieniła na cięte przepychanki słowne, a z drugiej momentami aż doprowadzało do szału. Przy tej książce odczułam gamę emocji, od zażenowana po rozbawienie i podekscytowanie przy zakończeniu. Momentami jest bardzo dziwnie i sama zastanawiałam się, czy to są na pewno bohaterowie z pierwszej cześci z drugiej strony ich wewnątrzna zmiana mnie interesowała i angażowała. Po Jamsonie i Tatum nie można się spodziewać dosłownie niczego. Chyba nigdy nie spotkałam, w erotykach, dwóch tak wybuchowych i niezależnych charakterów. Jest to duży plus tej książki, ponieważ ich kreacja wybiega ze schematowych ram. Co do fabuły. Liczyłam na coś bardziej ekscytującego, ale myślę, że Stylo Fantome wynagrodzi nam to w finałowej części. Jeśli chodzi o serię to zdecydowanie polecam fanom dark erotic i poszukiwaczom historii, które wykraczają poza schematy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-06-2019 o godz 12:32 przez: Anonim
Myślę że dużo straciłam nie czytając poprzedniej książki jednak, nawet bez nie można się domyślić co się stało w relacjach pary. Przejdźmy do rzeczy Sanderson młody chłopak, bardzo inteligentny przeszedł już wiele w swoim życiu, tak samo jak Jameson- Demon, bajecznie bogaty i przystojny mężczyzna jednak połączyła ich trudna do zidentyfikowana przyjaźń. Wszystko się pomieszało gdy w życiu Jamesona pojawia się Tatum, kobieta z przeszłości, której nie widział 7 lat. Teraz nie tylko Jameson miał Sandersa, którego traktował jak syna, Tatum też zaprzyjaźnia się z Sanderson. Chłopak jest zagubiony pomiędzy lojalnością wobec "ojca" a przyjaciółka. Sprawy się komplikują, kiedy po imprezie i kłótni pomiędzy "parą" Tatum ląduje w szpitalu z podejrzeniem samobójstwa a Jameson odchodzi od zmysłów kiedy ona nie chce go już nigdy widzieć. Proponuje jej grę, miesiąc na jachcie w Hiszpani i czas aby zrozumiała ze Demon też ma serce i żeby do niego wróciła. Gra się rozpoczęła i każdy z nich walczy o to co dla niego najlepsze. Książka opisuje bardzo trudną relację pomiędzy dwojgiem ludzi, gdzie jedna osoba jest tak silnie dominująca że wymaga od drugiej wszystkiego a druga pierwszy raz w życiu postanawia się mu przeciwstawić, ukazuje trudne do zidentyfikowania uczucia, które na pierwszy rzut oka przypominają toksyczną miłość oraz przyjaźń mocniejszą niż komukolwiek się może wydawać, desperacje i walkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
16-06-2019 o godz 13:39 przez: Ami
Po dramatycznym finale „Poniżenia” czekałam z niecierpliwością, by powrócić do emocjonującej gry pomiędzy kusicielką a demonem. Historia rozpoczyna się z Tatum w szpitalu, a demon leży zalany w trupa w bibliotece. Gdy Tatum wraca do zdrowia mówi Jamesonowi, że nie chce mieć z nim nic wspólnego. Spełnia on jej prośbę, lecz w jego głowie zaczyna już kiełkować złowieszczy plan odzyskania jej. Przez pewien czas bohaterka stara się żyć normalnie i nawiązuje przyjaźń z Nickiem, lecz nie trwa to długo, bowiem nasz ukochany demon podstępem z pomocą Sandersa sprowadza ją na swój jacht w Hiszpanii. Tam nawiązują kolejny układ z, którego wynika wiele bardzo logicznych i nieprzewidywalnych sytuacji. Po wejściu w układ z demonem Tatum zaczyna po prostu wariować, jej stosunek do Jamesona zmienia się w kółko od nienawidzę cię do w sumie to jednak cie chce. Całą książkę można opisać w kilku punktach. Pomijając strasznie irytująca główną bohaterkę, to spodobał mi się wątek Sandersa. Mogliśmy się dowiedzieć czegoś więcej na jego temat i poznać go z innej strony niż zwykły szary człowieczek. Mimo wszystko, gdy wyjdzie trzecia część tej trylogii to myślę, że zamierzam po nią sięgnąć. Podczas pisania recenzji, przypadkiem powstało coś takiego 😂🤷🏼‍♀️👇🏻 • • Gdy demon z kacem budzi się Uważaj zaraz porwie cie I zagra z tobą w grę
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-06-2019 o godz 18:03 przez: Anonim
Nie miałam okazji przeczytać pierwszej części książki, na szczęście wątki i dygresje są tak przedstawione, że bez trudu orientuję się w historii. Z tego co wiem pierwsza część przesycona była seksem, pożądaniem i dominacją . Rozstanie nie jest zdominowane przez sceny erotyczne, owszem jest gorąco aż sypią się iskry i pojawia się kilka pikantnych scen; wyobraźnia popracuje. Gra jaką toczą miedzy sobą bohaterowie przesiąknięta jest walką, pożądaniem, gniewem i niepewnością własnych uczuć. Spora dawka humoru w przyjemny sposób podkręca atmosferę.Sami bohaterowie wywarli na mnie w gruncie rzeczy pozytywne wrażenie mimo iż Jameson nazywany przez Tate wymownie demonem miał swoje ,,za uszami`` widać było, że się otwiera przed nią, stara, pracuje na jej zaufanie. Która kobieta nie chciałby aby mężczyzna tak się o nią starał ?! Taka która została okrutnie skrzywdzona i właśnie taką osobą jest Tate, walczy sama ze sobą. Z jednej strony uczucia i pociąg jaki czuje do Demona z drugiej wspomnienia poniżenia i okropnych wydarzeń nocy w basenie. Ciężko jest zaufać, poczuć się bezpiecznie przy kimś kto nas zawiódł i z tym problemem boryka się Tate .. Po przeczytaniu tej książki będę z niecierpliwośćcią czekać na kontynuację, zakończenie jest niesamowicie intrygujące i już nie mogę się doczekać zakończenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-06-2019 o godz 17:04 przez: Julka
„ - Tylko to potrafisz: uciekać. (...) - Dla ciebie to ucieczka, dla mnie wolność” Gra w którą bawili się Tatum z demonem skończyła się tragicznie dla obu stron. Dziewczyna nie chce go widzieć, lecz Jameson nie posiada w swoim słowniku słowa przegrany. Składa propozycje, jeden miesiąc razem by odbudować uczucie które straciła do jego osoby. On jest pewny wygranej lecz ona zaciska pasa. Oboje bez zasad zadają ciosy. Kto tę grę wygra? Czy może już nią nie jest? Po „Poniżeniu” autorka wystawiła czytelników na ciężką próbę, gdzie cierpliwość do następnego tomu grała pierwsze skrzypce. Szóstego czerwca przyszła pora na „Rozstanie”. Bohaterzy zmienili się, Jameson stał się bardziej "ludzki" a Tatum spokojniejsza. Jak mogła bym ocenić tą pozycję? Komu polecić? Więc krótko i na temat... Bardzo przyjemna dająca dużej dawki emocji książka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
12-06-2019 o godz 13:27 przez: NikoN
Bez wątpienia najbardziej rzuci się w oczy fakt, że drugi tom The Kane Trilogy jest zdecydowanie łagodniejszy i spokojniejszy. Oczywiście to w dalszym ciągu bardzo śmiała, przesycona namiętnością i pożądaniem lektura, ale w porównaniu z Poniżeniem jest o jeden stopień niżej. Fabuła to istna zabawa w kotka i myszkę. Przyciąganie i opychanie. Erotyzm mieszający się z gniewem. Nie zabraknie również szczypty humoru, słownych docinek i pikantnych momentów. Polecam osobom, które lubią odważne i mroczne lektury z zimnym draniem i silną kobietą na czele, gdzie nie będzie miejsca na żadne ckliwe i romantyczne momenty.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji

O autorze: Fantome Stylo

Poniżenie Fantome Stylo
ebook
4.7/5
(4,8/5) 16 recenzji
29,99 zł
Rozstanie Fantome Stylo
ebook
4.6/5
(4,7/5) 14 recenzji
19,90 zł
29,99 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Royal Zandler Sylwia
4.7/5
29,33 zł
41,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Punk 57 Douglas Penelope
4.6/5
27,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Corrupt Douglas Penelope
4.6/5
27,18 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Korepetytor Balicka Joanna
4.5/5
24,74 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kontrakt Balicka Joanna
4.8/5
27,60 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Prokurator Balicka Joanna
4.8/5
31,43 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kill Switch Douglas Penelope
4.8/5
35,29 zł
54,90 zł
Inne z tego wydawnictwa The Legacy Brylewska Julia
5/5
33,68 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Vincere l'amore Anna Wilman
4.0/5
29,33 zł
41,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Birthday Girl Douglas Penelope
4.6/5
30,73 zł
43,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Druga szansa Scordatto Polte Agata
4.9/5
25,25 zł
41,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Egzekutor Falatyn Anna
5/5
28,57 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ryzykowny pocałunek Popiel Julia
4.5/5
29,33 zł
41,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Thief Zavarelli A.
5/5
26,41 zł
41,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Słodka pokusa Reilly Cora
4.7/5
27,65 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Złączeni honorem Reilly Cora
4.5/5
9,39 zł
14,99 zł

Podobne do ostatnio oglądanego