Rozdroża. Z klas(yk)ą w łóżku (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 36,45 zł

36,45 zł 39,90 zł (-9%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Docher Augusta Książki | okładka miękka
36,45 zł
asb nad tabami
Haner K.N. Książki | okładka miękka
24,72 zł
asb nad tabami
Skirgajłło Alicja Książki | okładka miękka
24,72 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

"Z klas(yk)ą w łóżku. Rozdroża" na motywach "Dziwnych losów Jane Eyre" Charlotte Brontë.

Pierwsza polska seria fanfiction oparta na klasyce romansu!

Jane Eye po stracie przyjaciółki pragnie rozpocząć nowe życie. Opuszcza Nowy Jork, by przenieść się do angielskiego majątku Thornfield Hall, miejsca, w którym czas się zatrzymał. Ma tam sprawować opiekę nad córką sir Edwarda Fairfaxa Rochestera, właściciela dworu. Dzięki swojemu oddaniu zyskuje sympatię małej Adelki, a bezkompromisowym podejściem do obowiązków budzi jednocześnie irytację i szczery podziw Rochestera. Mimo trudnych początków - wbrew woli Edwarda i rozsądkowi Jane -między bohaterami rodzi się coś więcej...

Ponadczasowa opowieść w nowej odsłonie - o tym, jak samotność łączy pozornie różnych od siebie ludzi, a szaleństwo zmieszane z pożądaniem prowadzi do tragedii. Czy ta historia ma szansę na szczęśliwe zakończenie?

Pierwsza część cyklu "Z klas(yk)ą w łóżku" to fanfic na motywach najbardziej znanej powieści jednej z sióstr Brontë. Czy można tu mówić o profanacji? Oczywiście! Herezji? Bez wątpienia! Bezczelności? Jak najbardziej! Pozwól sobie na odrobinę szaleństwa i daj się porwać niepoprawnej guilty pleasure. Wraz z Jane Eye poznaj tajemnice skrywane za grubymi murami Thornfield Hall.

#profanacja #herezja #bezczelność

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Rozdroża. Z klas(yk)ą w łóżku
Autor: Docher Augusta
Wydawnictwo: Editio
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 376
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-08-14
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 210 x 144 x 38
Indeks: 33255965
 
średnia 4,6
5
28
4
13
3
3
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
39 recenzji
5/5
20-08-2019 o godz 18:29 Natalia dodał recenzję:
Losy postaci są przejmujące, miłość jak zawsze wywołuje huragan emocji, a styl autorki reprezentuje wysoki poziom językowy. Najnowsza powieść Docher na kanwie prozy Charlotte Bronte to pozycja godna rekomendacji.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
5/5
22-08-2019 o godz 12:41 Anna dodał recenzję:
Tragedie z przeszłości nie dadzą o sobie zapomnieć i w krytycznych momentach wychodzą na wierzch. Tutaj obie główne postaci są naznaczone przez dramaty z dawnych lat, ale ostatecznie raczą sobie i do jest pozytywne oraz budujące dla czytelnika.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
31-08-2019 o godz 19:07 lucyna dodał recenzję:
Świetna proza obyczajowa, z elementami dydaktycznymi, żeby być wytrwałą, nie poddawać się, śmiało dążyć do celu, walczyć o marzenia, w tym o miłość, bez użalania się nad sobą i kiedy trzeba bez litości.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
14-08-2019 o godz 13:05 Lustro Rzeczywistości dodał recenzję:
Klasyka nie gryzie, ale sięgamy po nią stanowczo zbyt rzadko. Współczesny czytelnik potrzebuje mocnych wrażeń, relaksującej rozrywki, porywów serca i spektakularnej akcji, a w dodatku to wszystko chce mieć na raz i jak najszybciej podane. Czy w świecie literackich fastfoodów jest jeszcze miejsce na nostalgiczną, wymagającą klasykę romansu? Okazuje się, że tak! Augusta Docher bezczelnie czerpiąc z jednej z najbardziej znanych powieści Charlotte Brontë uwspółcześniła opowieść o tajemnicach skrywanych za murami Thornfield Hall, gdzie szaleństwo przeplata się z namiętnością i na nowo namalowała losy postaci stworzonych niemal dwieście lat temu. Czy to profanacja? Herezja? Przekonajcie się. Sięgając po "Rozdroża" pomyślałam sobie, że Augusta Docher podjęła się niemożliwego i naruszyła pewną świętość. Jak można grzebać w znanej i cenionej powieści? Ile odwagi trzeba mieć, by na nowo opowiadać doskonałą historię? Nie czytałam "Dziwnych losów Jane Eyre", ale oglądałam film (z 1997 roku, niezbyt dobry) i teraz, po lekturze książki polskiej pisarki z przyjemnością sięgnę po książkowy oryginał. Docher, jak sama pisze, nie musiała wymyślać fabuły ale nagięła ją do dzisiejszych realiów i umiejscowiła akcję we współczesnych czasach. Włożyła bohaterom do ręki telefony komórkowe, wstawiła im do ogrodu trampolinę, pozwoliła uprawiać nieskrępowany seks a trichotilomanię leczyć warkoczykami, jednak mimo to na kartach powieści zachowała ducha brytyjskiego dworu z wszelkimi jego wadami i zaletami. "Rozdroża" fabularnie niewiele różnią się od pierwowzoru, jednak otrzymały unikalny, współczesny charakter i bohaterów, których z pewnością polubicie. Zadziorna, charakterna Jane spędza sen z powiek swojemu pracodawcy, sir Edwardowi, a jej relacja z małą Adelką jest urzekająca i o dziwo, niezwykle wiarygodna. Romans z Edwardem przyprawia o szybsze bicie serca, a błyskotliwe dialogi między bohaterami urzekają humorem. Co ciekawe, postaci pierwszoplanowe nie grzeszą fizyczną urodą. Jane, ze swoim nieidealnym ciałem i garbatym nosem nie budzi w Edwardzie ślepego (sic!) zachwytu. On sam również bardziej przypomina goryla, niż książkowego amanta, a w finale powieści "zyskuje" dodatkowe ułomności i co? I nic! Opowieść udowadnia, że jeśli chodzi o namiętności i miłość, zewnętrzna powłoka człowieka nie ma większego znaczenia. "– Zawsze jest pani taka zadziorna? – Ja zadziorna? – pytam, z politowaniem kiwając głową. Znalazł się znawca ludzkich charakterów! Ze wzgardą wydymam usta, już mam walnąć jakąś cięta ripostą, ale szybko pojawia się refleksja: on ma rację, Jane." s. 47 W całości zabrakło mi jedynie pogłębienia relacji Edwarda z Adelką i mocniejszego uzasadnienia jego postępowania wobec własnego dziecka (zwłaszcza w pierwszej części utworu). Nie bardzo rozumiem także motywacje popychające Jane do odwiedzin u umierającej ciotki, a także niczym nieuzasadnioną długość jej pobytu w Ameryce, być może jednak są to sfery, których czytelnik nie powinien analizować i uznać, że tak po prostu musiało być. Z niechęcią spoglądałam także na wulgaryzmy, w moim odczuciu w tego rodzaju powieści, całkowicie zbędne. Niemniej jednak całość totalnie mnie zachwyciła! Przepadłam na długie godziny, śledząc losy postaci i wyobrażając sobie, jak to musiało wyglądać w oryginale. Nie sposób nie zauważyć również bardzo dobrego, w pełni skrystalizowanego stylu pisarki. Uwielbiam gdy autor nie tylko ma perfekcyjnie zarysowaną wizję książki, ale też potrafi ją w zrozumiały sposób przelać na papier. Piękna, sensualna okładka i tytuł cyklu mogą być mylące, jeśli szukacie w powieści dużej ilości erotyki (spotkałam się z takim przekonaniem). Gorące sceny, owszem, istnieją ale można je policzyć na palcach jednej ręki i absolutnie nie dominują nad treścią. Autorka zachowała równowagę między ilością opisów a rzeczywistą akcją, postawiła na maksymalne odwzorowanie oryginalnych pomysłów Charlotte Brontë, jednak nie cenzurowała myśli i zachowań bohaterów. To dlatego w powieści aż iskrzy od emocji, a rozwój akcji usatysfakcjonuje czytelników spragnionych iście filmowej, dramatycznej i uniwersalnej historii. "Pożądanie narasta we mnie, wzbiera gwałtowną falą. Chciałabym, żeby Edward posunął się dalej, marzę o tym i czekam na jego ruch, coraz bardziej poddając się sile przyciągania, lecz nawet to, co dzieje się teraz, już prawie pozbawia mnie rozumu." s. 93 Augusta Docher udowodniła, że na kanwie doskonale znanej klasyki można utkać nowoczesną, uniwersalną i ponadczasową lekturę zarówno dla znudzonych pań domu, z zaangażowaniem oglądających "Zniewoloną" (serial TVP), jak i czytelników spragnionych uwspółcześnionej, dynamiczniejszej wersji przykurzonej, choć nadal nieśmiertelnej klasyki. Czy powieść zasługuje na miano herezji? W moim odczuciu nie. Za to z całą pewnością można powiedzieć, że to absolutnie udana prowokacja, która przysporzy autorce nowych fanów, nawet jeśli Charlotte Brontë przewraca się od tego w grobie. Serdecznie polecam, jeśli tylko macie odwagę sięgnąć
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-08-2019 o godz 22:55 werka_books dodał recenzję:
🏚"Prawda potrafi zabić, zadać śmierć, taką, że nie ma szans na zmartwychwstanie." . . Znacie bajkę o Bestii i Bestii? Nie? To usiądźcie wygodnie, a ja Wam ją z chęcią opowiem: Nie tak dawno temu, w odległym mieście żyła sobie nieidealna dziewczyna imieniem Jane. Była dosłownie sama jak palec. Nikogo nie miała na tym świecie. Od kiedy straciła rodzinę minął szmat czasu, a jej najbliższa przyjaciółka, też niedawno opuściła ją, na zawsze. Kobieta pragnie rozpocząć nowe życie, dlatego zatrudnia się jako opiekunka do dziecka w wiekowej posiadłości zwanej Thornfield Hall. Tam nie tylko poznaję sympatyczną i niepowtarzalną Adele, ale również jej ojca, któremu Stwórca poskąpił urody. Pan domu, który zresztą w posiadłości nie często bywa, od kobiet odpędzić się nie może, majątek przyciąga przecież niewiasty jak magnes. Edwarda nigdy nie można było by nazwać ojcem idealnym, starań jego ani miłości do córki nie widać nawet z daleka. Jane nie zamierza jednak ukrywać, co myśli o takim zachowaniu swojego pracodawcy. Wywołuje to w arystokracie nie tylko podziw, ale też i fascynacje nową opiekunką córki. Ich pierwsze spotkanie nie było udane, ale ich znajomość zaczyna się powoli przenosić na kolejne poziomy. Jak to w bajkach bywa w każdej musi pojawić się jakiś "zły wilk" na drodze do szczęścia bohaterów. Dlatego w tej opowieści do przeszkód na pewno można zaliczyć nawiedzony dwór, który w swoich lodowatych murach skrywa więcej tajemnic, niż się nam wydaje. Czy ta historia będzie miała szczęśliwe zakończenie? Czy dwie niedoskonałe i pozbawione urody, pozornie różne od siebie osoby doznają spokoju i spełniania? Ja Wam tego nie zdradzę, ale jeśli macie ochotę poznać zakończenie historii Edwarda i Jane to musicie zaopatrzyć się w nowość od Augusty Docher pod tytułem "Rozdroża". Tam znajdziecie odpowiedzi na wszystkie niewiadome z mojej bajki o "Bestii i Bestii". . Do lektury "Rozdroży" podeszłam z ogromnym dystansem. Moje wcześniejsze doświadczenia z twórczością pani Augusty Docher nie były zbyt pozytywne. Doznałam ogromnego rozczarowania czytając inne powieści spod jej pióra. Natomiast tu, z każdym kolejnym słowem, z każdym kolejnym zdaniem, każdą kolejną stroną zaczęłam przekonywać się, że warto dawać polskim autorkom kolejną szansę. Na początku chce podkreślić, jak wielki postęp pisarski zauważyłam u pani Docher. Jej wcześniejszy styl czy słownictwo było dla mnie irytujące, wręcz denerwujące. A tutaj na szczęście już te mankamenty nie były tak wyraziste. Oczywiście, dało się wyłapać zwroty z "wiejskiego" słownika, które rzuciły mi się w oczy, ale nie były one tak zauważalne jak w poprzedniej powieści tej autorki z którą się zetknęłam. Muszę też wspomnieć, że z zagranicznymi klasykami od zawsze mi nie po drodze. Nie miałam okazji poznać nie tylko dzieł sióstr Brontë, ale też innych znanych kultowych pisarek tamtych czasów. Jestem wielbicielką polskich powieściopisarzy czy poetów z naszych rodzimych stron tworzących wiele lat temu, ale twórczości tych zagranicznych, nigdy nie miałam okazji poznać, przez co kompletnie nie wiedziałam, czego spodziewać się po "Rozdrożach". Podziwiam przede wszystkim autorkę, że wzięła na swój warsztat, napisanie fanfiction opartego na klasyce romansu. Wymagało to nie lada odwagi, aby zabrać się za dzieło takiej kultowej pisarki, jaką była Charlotte Brontë. Poznajemy tutaj nowoczesną historię pełną elektroniki, udogodnień i miłosnych uniesień ale umiejscowioną w zamierzchłym miejscu pełnym starodawnych zwyczajów. Zostały tutaj połączone dwa światy: teraźniejszość z przeszłością. Pojawiła się też mrożąca krew w żyłach tajemnica, która dodała powieści nietypowego i nietuzinkowego charakteru.Los Jane bardzo mną wstrząsnął. To, czego doświadczyła w przeszłości było bardzo smutne i niesprawiedliwe. Żadne dziecko nie powinno być tak traktowane. Tak mało dostawała od życia, a tak wiele dawała innym. Miała dobre serce, które w szczególności okazywała małej Adelce. Nie została obdarzona urodą, tak samo jak Edward nie była idealna. Powieść porusza wiele ważnych i znanych w dzisiejszych czasach problemów. Takim największym minusem w tej historii, jak dla mnie były za długie opisy. W wielu przypadkach dobrze by było, aby autorka zastąpiła je dialogami, których troszeczkę tutaj brakowało. . Mam ogromne przeczucie, że cykl "Z klasyką w łóżku" będzie takim, który zagości na długo w pamięci czytelnika. "Rozdroża" mimo kilku wad to naprawdę bardzo dobra powieść, na wysokim poziomie, którą mogę Wam polecić. Po lekturze tego tytułu nabrałam jeszcze większej chęci na zapoznanie się z oryginałem spod pióra Charlotte Brontë. Augusta Docher stworzyła nowoczesną historię umiejscowioną w staromodnej scenerii, czym zdecydowanie mi zaimponowała. Zakończenie było dla mnie dużym plusem. Uświadamia oni czytelnikowi, że nie wygląd u człowieka jest najważniejszy, a to co mamy w sercach.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-11-2019 o godz 13:35 Anna Rydzewska dodał recenzję:
Powieść "Rozdroża" jest współczesną wersją doskonale znanej, niesłychanie cenionej, wręcz kultowej historii nakreślonej przez Charlotte Brontë. Dla jednych nowa odsłona losów Jane Eyre może okazać się kontrowersyjna, w końcu autorka odważyła się przerobić, a raczej dopieścić na swój sposób książkę, zaliczającą się do klasyki literatury. Już sam fakt, iż historia dzieje się w obecnych czasach, oznacza, że będzie odważniejsza, bardziej bezpośrednia i przesiąknięta współczesnymi zasadami, które istotnie różnią się od tych dawnych. Z drugiej strony, świeżość wniesiona przez Augustę Docher, nie tylko gwarantuje wyśmienitą zabawę dla fanów oryginału, lecz także skutecznie zachęca do sięgnięcia po pierwowzór, a przede wszystkim jest wyrazem uwielbienia i szacunku dla pióra Charlotte Brontë, która stworzyła coś magicznego, inspirującego, a co najważniejsze, ponadczasowego. "Muszę przyznać, że im dłużej się przyglądam, tym bardziej mi się podoba ten facet. Gdyby nie był takim gburem..." Fabuła książki oczywiście bardzo przypomina tę nakreśloną przez angielską pisarkę, lecz bez obaw, Augusta Docher zadbała o to, by czytelnik nie mógł narzekać na nudę czy irytującą przewidywalność. Opowieść została urozmaicona dodatkowymi wątkami, jakie mogłyby wydarzyć się jedynie w aktualnych czasach, główne postacie obdarzono nietuzinkowym charakterem, wzbudzającym w czytającym całą lawinę silnych emocji, nie zabrakło także doskonałego poczucia humoru, dzięki jakiemu niekontrolowane wybuchy śmiechu stają się nieuniknione, lecz również gorących, namiętnych scen, rozpalających do czerwoności. Tak, nie będzie przesadą jeśli powiem, że nowa odsłona losów Jane Eyre jest bardziej wyrazista i pikantniejsza, czyli niezwykle podobna do emocjonujących literackich bomb, jakie w ostatnim czasie tak bardzo pokochały niemal wszystkie polskie czytelniczki. "Gdzie się podział mój rozsądek? Moja godność, rozwaga, trzeźwość umysłu, którą się tak szczyciłam? Nic nie zostało. Nic prócz idiotycznych mrzonek i pragnień, których nigdy nie zaspokoję." Warto dodać także, że mimo potocznego języka i umieszczenia akcji w czasach współczesnych, "Rozdroża" doskonale oddają wyjątkowy, niezapomniany klimat pierwowzoru, za co pisarce należą się ogromne brawa. Być może to zasługa nieodgadnionego, mrocznego Thornfield Hall, w którym mam wrażenie, czas po prostu się zatrzymał. Tak, to idealne określenie i nawet nie chodzi symbolikę, lecz dosłowne znaczenie. Jakie tajemnice skrywa angielski majątek? Czy pokiereszowanej przez los Jane w końcu dopisze szczęście? Czy może jednak związek z bogatym Edwardem nie miał prawa się wydarzyć? "Ależ ja jestem głupia. Trzeba być skończoną idiotką, żeby samej sobie robić krzywdę, snuć chore wizje i karmić duszę nadziejami." Ostoją tej emocjonującej powieści są bez wątpienia nietuzinkowe, zapadające w pamięć postacie, obok których nie sposób przejść obojętnie. Każda z nich wzbudza całą lawinę silnych emocji, swą postawą i charakterem angażuje czytelnika, który z wypiekami na twarzy połyka kolejne strony i z całej siły kibicuje głównym bohaterom. Tak, to jedna z tych pozycji, które chłonie się wszystkimi zmysłami i przeżywa nadzwyczaj silnie. Autorka umiejętnie zwodzi czytających, wprowadza kolejne elementy zaskoczenia i starannie rozbudza poczucie niepokoju, jakie praktycznie towarzyszy do samego finału. Jestem pewna, że osoby, które nie znają oryginału, wielokrotnie będą zszokowane, lecz także zostaną skutecznie zachęcone do sięgnięcia po pierwowzór. "Nie zasługuję na Jane, nie dorastam jej do pięt, gdy mowa o dobrym sercu, niezłomności charakteru i pięknie duszy, że tak egzaltowanie się wyrażę. Czy mam pewność, że jej nie skrzywdzę? Niestety, nie mam. I choćbym dał się pokroić za tę leżącą blisko mnie istotę, gdzieś głęboko w sercu czuję, że sprawię jej ból." Pierwsza część cyklu "Z klas(yk)ą w łóżku" jest znakomitym początkiem niezapomnianej, angażującej, literackiej przygody, w jakiej uczestniczyć powinien każdy czytelnik. To ponadczasowa, emocjonująca opowieść o potędze miłości, której nie obowiązują żadne ramy czy zasady i nie zważa na różnice majątkowe oraz opinie otoczenia. Wkroczcie na strony tej porywającej i jakże zaskakującej historii i przekonajcie się na własnej skórze, jakie tajemnice skrywa klimatyczny, mroczny Thornfield Hall i jego mieszkańcy, którzy w skutek niepojętych, niepohamowanych, choć kłócących się z rozsądkiem uczuć, znaleźli się niemal na skraju szaleństwa. Czy nowa wersja zaskakujących losów Jane ma szanse zakończyć się szczęśliwie? Przekonajcie się sami! Znakomita zabawa i moc intensywnych, niezapomnianych doznań gwarantowana! Polecam całym sercem i niecierpliwie wyczekuję kolejnej pozycji z tego wyjątkowego cyklu!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-08-2019 o godz 20:24 Anonim dodał recenzję:
,,Wiele słów się słyszy, choć nigdy nie zostały wypowiedziane." Już od dawna Augusta Docher/Beata Majewska na swoim fanpage zapowiadała, że pisze coś nowego, ciekawego, a posty, w których zdradzała nutkę tajemnicy na temat powstającej powieści oznaczała hashtagami #profanacja #herezja #bezczelność. Gdy jednak okazało się, że najnowsza powieść autorki będzie współczesną historią opartą na należącej do tria klasyków literatury romantycznej powieści ,,Dziwne losy Jane Eyre" byłam bardzo zdziwiona. W końcu bardzo trudno napisać jest coś od nowa, posługując się jakimś pierwowzorem, ale w taki sposób by było to całkiem inne. A muszę przyznać, że Auguście Docher to się nawet udało. I to jak ... ,,Rozdroża" i pierwowzór nie różnią się bardzo fabułą. Powieść Augusty Docher rozgrywa się w obecnych czasach, imiona bohaterów są właściwie takie same jak w pierwowzorze, a większość sytuacji występujących w ,,odnowionej powieści" jest łudząco podobna do pierwowzoru. Jane Eye to dziewczyna, która postanawia podjąć się nowej pracy. Przenosi się z Ameryki do Wielkiej Brytanii i zostaje opiekunką Adelki - córki właściciela dworu Thornfield Hall. Ojciec Adelki - sir Edward Rochester nie chce mieć nic wspólnego z Adelką i nie opiekuje się nią. Z czasem Jane i Edward zbliżają się do siebie, jednak droga, jaką będą musieli pokonać, by móc być razem będzie bardzo trudna. Jane to dziewczyna, którą bardzo polubiłam. Kobieta chce zmienić swoje życie. Rezygnuje z posady w prywatnym przedszkolu na Manhattanie i postanawia przeprowadzić się do angielskiego majątku Thornfield Hall, by opiekować się córką właściciela majątku. Wiele w życiu przeszła - straciła rodziców w młodym wieku, była w dwóch rodzinach zastępczych. Mimo wszystko bardzo podziwiam tę bohaterkę. Z pozoru jest krucha, wydaje się tylko sierotą, której nie oszczędza los. Mimo wszystko dziewczyna nie poddaje się i pomimo tego, co wydarzyło się w jej życiu stara się iść dalej. Ukończyła dobre studia, radzi sobie sama. Jednakże śmierć przyjaciółki sprawia, że jej życie się zmienia i postanawia zacząć na nowo swoje życie. Jane jest dumna, ma też w sobie tę kruchość, która sprawia, że czytelnik cały czas jej kibicuje. Z drugiej zaś strony mamy właściciela domu - Edwarda, który jakoś nie zdobył mojego serca. Nieustannie zastanawiałam się, czy tak naprawdę kochał swoją córkę. Ciągłe wyjazdy sprawiały, że Adelka bardzo za nim tęskniła, a on nawet nie chciał mieć z nią nic wspólnego. Po prostu zachowywał się jak nadęty buc. Mogę szczerze powiedzieć, że na mnie nie zrobił dobrego wrażenia, ale zrehabilitował się pod koniec. Całą ich relację dopełnia Adelka, która jest naprawdę uroczym dzieckiem i bardzo jej współczułam sytuacji, w jakiej się znalazła. W powieści występują także postacie poboczne - służba pracująca w majątku, rodzina Jane. Autorka poświęca również i im sporo kartek, jednakże nie są zbyt rozwinięci, a jedynie uczestniczą w wydarzeniach związanych z głównymi bohaterami i uzupełniają powieść. Augusta Docher pisze bardzo lekko, a książkę czyta się w mgnieniu oka. Ja nawet nie spostrzegłam się, gdy powieść była już przeczytana. Autorka postawiła na narrację pierwszoosobową, która prowadzona jest z punktu widzenia dwojga głównych bohaterów. Augusta Docher operuje niewymuszonym, prostym językiem, a cała powieść utrzymana jest w lekkim, mogłabym nawet powiedzieć młodzieżowym stylu. Jednym czytelnikom może się to nie spodobać, innych oczarować. Mi styl napisania powieści bardzo się spodobał, ale jakoś nie pasowały mi użyte w powieści przekleństwa. Miałam wrażenie, że są one tam wstawione niekiedy na siłę, z drugiej zaś strony można powiedzieć, że nadawały charakteru książce. Poza tym warto też pochwalić autorkę za to, że nie bała się w swojej powieści poruszyć tematu pedofilii, gwałtu, chorób psychicznych, odtrącenia. Postanowiła je rozwinąć, są podane w taki sposób, że zmuszają do myślenia, nadają charakteru bohaterom. Ciężko mi jednak wypowiedzieć się o fabule powieści. W końcu postała na podstawie klasycznej powieści. Szkoda jednak, że autorka nie postawiła na większą inwencję twórczą. Co prawda mamy tutaj wydarzenia, które rozgrywają się w obecnych czasach, ale mało jest tu sytuacji, w których autorka dodałaby coś od siebie. Po prostu czułam się tak, jakbym czytała klasyczną powieść, tylko napisaną współczesnym, nie archaicznym językiem. I to jak dla mnie chyba jeden z największych minusów tej powieści. (...) Całą recenzję przeczytasz na blogu Mój Świat Literatury
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-11-2019 o godz 12:55 GirlsBooksLovers dodał recenzję:
Jane Eye po stracie przyjaciółki Helen postanawia całkowicie odmienić swoje życie. Znajduje ofertę pracy, a tym samym możliwość wyjazdu z Nowego Jorku na rok. Trafia do Anglii, gdzie zostaje opiekunką córki Sir Edwarda Fairfaxa Rochestera. Dzięki swojej postawie zdobywa uznanie i miłość małej Adelki i mimo niełatwego startu w relacji między nią a Edwardem, z czasem swoim charakterem zaczyna zdobywać serce mężczyzny. „Tak czy owak, cel jest jasny: wyjechać, wyjechać jak najdalej, zostawić za sobą całą przeszłość, odciąć się od niej grubą krechą nawet od tych nielicznych miejsc, rzeczy i osób, z którymi łączyło mnie jakiekolwiek przywiązanie. Nie warto. Nie warto się przywiązywać.” Jakie tajemnice skrywają mury Thornfield Hall? Jaką przeszłość ma Edward Fairfax Rochester? Czy historia dwojga ludzi pochodzących z dwóch różnych światów ma szansę na happy end? „Doczekałam się reakcji i nie wiem, czy jej sprostam. Czy podołam chwili. Co teraz będzie? Czuję, że przekroczyłam jakąś granicę, wlazłam z buciorami, gdzie nie wszedł nikt. Nikt dotychczas nie zapędził się w te rejony duszy Rochestera, Sposępniał, jego twarz jest spięta i wykrzywiona bólem, czoło pokrywa warstewka potu, który mieni się w świetle kinkietów jak brokat. (…) -Lepsza prawdziwa samotność, niż fałszywa bliskość, panno Eye. Czy on ma rację? Tak, na pewno ma, ale nie do końca. Czasami potrzebujemy choćby złudzenia bliskości, jakiejś namiastki, chwili, w której możemy sami siebie oszukać.” Moją pierwszą styczność z twórczością Pani Augusty Docher miałam z powieścią „Płatki wspomnień” i niestety, do udanych ona nie należała. Tę książkę męczyłam i przyznam się szczerze, że w momencie, gdy otrzymałyśmy propozycję zrecenzowania „Rozdroży”, kręciłam nosem i dość sceptycznie podeszłam do tej propozycji. Zazwyczaj mam tak, że, jak raz nie spodoba mi się coś danego autora, to po prostu nie sięgam kolejny raz po jego propozycje. Tym razem zachęcona przez Panią z wydawnictwa postanowiłam wejść drugi raz do tej samej rzeki i dać autorce drugą szansę. Jak myślicie, czy warto było poświęcić swój czas na przeczytanie tej lektury? Nie miałam okazji wcześniej przeczytać „Dziwnych losów Jane Eyre” Charlotte Bronte, ale historia przedstawiona w „Rozdrożach” bardzo mi się spodobała i cieszę się, że po nią sięgnęłam. Jednak czasem warto dać drugą szansę. W tej powieści przypadł mi do gustu styl, jakim pisała autorka, w idealny sposób oddała klimat dworku Thornfield. Historia tu opowiedziana jest po prostu piękna i zawierała wszystko, co uwielbiam: tajemnice, niespodziewane uczucie i rozłąka. Pani Augusta porwała mnie tą powieścią i sprawiła, że wszystkie uczucia bohaterów chłonęłam i odczuwałam całą sobą. Jeśli chodzi o bohaterów, to troszkę ich tu było i zdecydowanie, każda z nich wnosi bardzo dużo do powieści. Ja jednak postanowiłam skoncentrować się i krótko opisać trzy główne postacie, a mianowicie Adelkę, Jane i Edwarda. Zacznę może od małej Adelki, której było mi potwornie żal, odtrącona, osamotniona, łaknąca uwagi. Całe szczęście, że los sprawił, że w jej życiu pojawiła się urocza Jane. Jest to kobieta inteligentna, której życie nieźle dało w kość. Skromna i bardzo zagubiona, ale moim zdaniem dodaje jej to mnóstwo uroku, ogromną jej zaletą jest bezpośredniość, często nie pomyśli, a palnie, co jej ślina na język przyniesie. Co do Edwarda, z początku uważałam go za gbura i tak się dosłownie zachowywał, jakby ktoś wsadził mu kija w cztery litery, ale fajne było to, jak powoli się otwierał i zmieniał, chociaż za pewną sytuację miałam ochotę mu walnąć. Podsumowując „Rozdroża” to historia piękna, poruszająca i opowiadająca o walce z demonami, niespodziewanym uczuciu i o tym, jak dwa całkowite przeciwieństwa mogą połączyć się w idealną całość. Ja jestem tą historią oczarowana i z czystym sumieniem potwierdzam, że autorka tą pozycją zdobyła moje serce i z ogromną niecierpliwością będę czekała na kolejne tomy „Z klasyką w łóżku”, a Was już teraz gorąco zachęcam do sięgnięcia po tę propozycję i poznanie historii Jane i Edwarda. Polecam, Paula https://girlsbookslovers.blogspot.com/2019/11/augustadocher-rozdroza-janeeye-po.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-09-2019 o godz 17:48 Snieznooka dodał recenzję:
„Rozdroża” są moją drugą powieścią autorstwa Augusty Docher, którą zdecydowałam się przeczytać. Powieści klasyczne nas pochłaniają, uczą i sprowadzają do zupełnie innego świata, który jest dla nas wyjątkowy. Kobiety miały klasę, mężczyźni byli szarmanccy i traktowali je, jak damy. Oczywiście, to zarówno blaski, jak i cienie. Nie każda z dam mogła wybrać swojego męża i stworzyć z nim rodzinę. Chciałam poznać zupełnie nowe "Dziwne losy Jane Eyre", dać szansę bohaterom na odrobinę szczęścia. Czy Augusta Docher to dla nas zrobiła? Główna bohaterka powieści „Rozdroża” Jane Eye po stracie bliskiej przyjaciółki opuszcza Nowy Jork, by zostawić za sobą i trudne dla niej wspomnienia. Los się do niej uśmiecha i otrzymuje dobrą pracę, w charakterze opiekunki kilkuletniej dziewczynki. Trafia do Thornfield Hall w Anglii, ogromnego majątku należącego do sir Edwarda Rochestera. Została na tym świecie sama jak palec, o niczym innym nie marzyła tak, jak o tym, aby ten trudny okres w końcu się skończył. Wizja wyjazdu rozpościerała przed nią ogromne możliwości, a przede wszystkim miała zmienić jej życie. Jane była odpowiednią osobą na właściwym miejscu, szybko okazało się, że jest po prostu świetna w tym, co robi. Adelka bardzo ją polubiła, poświęca jej uwagę, chociaż obiecała sobie, że nie zaangażuje się emocjonalnie, nie sposób było tego nie uczynić. Początkowo dwór okazuje się bardziej jak kościół niż ciepły dom, w którym dorastała by dziewczynka. A sam Rochester? Wydaje się ciekawym osobnikiem, który nie dostrzega najprostszej rzeczy, tego, jak bardzo jego córka go potrzebuje. Myślę, że troska i poświęcenie jej uwagi sprawiłaby, że większość problemów po prostu by zniknęła. Jane Eyre w stosunku do swoich obowiązków nie uznaje kompromisów, w oczach pana Rochestera zyskuje tym jego podziw, chociaż budzi także irytacje. Sprzeczne emocje i spędzany czas powodują, że między nimi rodzi się coś innego, co nie powinno mieć miejsca. Czy zdecydują dać się temu ponieść? Może jednak postanowią krążyć wokoło siebie jak samotne wyspy? Tajemnice, które wciąż pozostają ukryte przynoszą wizję tragicznych następstw. „Rozdroża” Augusty Docher są pierwszą polską powieścią z gatunku fanfiction, powstałą na motywach powieści Charlotte Bronte "Dziwne losy Jane Eyre". Muszę przyznać, że obie historie nie różnią się tak bardzo, chociaż „Rozdroża” rozgrywają się we współczesnych czasach, ma się wrażenie wprowadzenia do historii świeżości. Czy taki zabieg spłycił dzieje Jane odbierając klasycznej opowieści tą magię? A może wręcz przeciwnie, zwrócił czytelnikom uwagę, że zbyt rzadko sięgają po takie dzieła? Dialogi wprost ociekają dobrym humorem, jednak nie sprawiają wrażenia prześmiewczego ukazania tej historii. Książkę czyta się bardzo dobrze, dawne obyczaje zostały wplecione we współczesność, a wszystko spotęgował klimat brytyjskiego dworku. Bohaterka została przyodziana w ostry język, który mamy okazję poznać, za sprawą sarkazmu, który jest jej nieodłącznym towarzyszem. Jane Eye mimo wszystko, nie jest postacią idealną, popełnia błędy, a także się emocjonuje, co czasem daje jej w kość. Jest sierotą i ma ciężkie życie, jednak pomimo swojej kruchości jest silna. Nie poddaje się i walczy, a w chwilach słabości staje się nam o wiele bliższa. Nieco inaczej podeszłam do kreacji Edwarda Rochestera, który jest egoistą, mężczyzną, który nie ukrywa swojej lubości do łatwych i bardzo urodziwych kobiet. Miałam wrażenie, że obecność małej Amelki po prostu mu wadzi, w ponownych próbach ułożenia sobie życia. Gdzieś popełnił błąd, coś przeoczył, nie dopatrzył, a przy tym nie wiedział, jak zawrócić z raz objętej drogi. Nie potrafił nawiązać więzi z własnym dzieckiem. Samotność, która domagała się wypełnienia pustki w dwóch zagubionych sercach w końcu doznała ukojenia. „Rozdroża” ukazują to, że w życiu nie ma prostych, ani dróg na skróty. Docher umiejętnie przeobraziła znaną historię w coś świeższego i bardziej humorystycznego. Stanęła na wysokości zadania unikając profanacji dzieła Charlotte Bronte, kto wie może dzięki „Rozdrożom”, wiele współczesnych czytelniczek zdecyduje się sięgnąć po oryginalną powieść?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-11-2019 o godz 10:52 Izabela Wyszomirska dodał recenzję:
Jane Eye po stracie przyjaciółki pragnie rozpocząć nowe życie. Opuszcza Nowy Jork, by przenieść się do angielskiego majątku Thornfield Hall, miejsca, w którym czas się zatrzymał. Ma tam sprawować opiekę nad córką sir Edwarda Fairfaxa Rochestera, właściciela dworu. Dzięki swojemu oddaniu zyskuje sympatię małej Adelki, a bezkompromisowym podejściem do obowiązków budzi jednocześnie irytację i szczery podziw Rochestera. Mimo trudnych początków - wbrew woli Edwarda i rozsądkowi Jane - między bohaterami rodzi się coś więcej... "Prawda potrafi zabić, zadać śmierć, taką, że nie ma szans na zmartwychwstanie." Czy branie się za klasykę nie jest ryzykowne, przysłowiowym strzałem w nogę? Podchodziłam do tej książki z dużą dozą ostrożności, ale jednocześnie z ogromną ciekawością, jak sprawdzi się koncepcja osadzenia losów Jane we współczesnych realiach. Moim zdaniem Auguście Docher ten pomysł wyszedł nad wyraz udanie. "Rozdroża" jest pierwszą wydaną w Polsce powieścią fanfiction. Jest to równocześnie pierwsza część cyklu Z klas(yk)ą w łóżku oparta na motywach najbardziej znanej powieści jednej z sióstr Brontë "Dziwne losy Jane Eyre". Byłam bardzo ciekawa jak wypadnie przedstawienie bohaterów. Autorka pokazała ich charakterystyczne cechy, zalety, wady i słabości. Jednocześnie nie popadła w przesadę czy karykaturę, a chyba wobec tego elementu miałam największe obawy. Jane w wydaniu Augusty Docher jest szczera i spokojna, ale i zadziorna, charakterna, nie brak jej ironicznego poczucia humoru. Z kolei Edward to irytujący i gburowaty mężczyzna jakich mało! Ale czy właśnie tacy bohaterowie nie intrygują nas najbardziej? "Gdzie się podział mój rozsądek? Moja godność, rozwaga, trzeźwość umysłu, którą się tak szczyciłam? Nic nie zostało. Nic prócz idiotycznych mrzonek i pragnień, których nigdy nie zaspokoję. - To była pomyłka, Jane, zapamiętaj - powtarzam sobie. - To tylko zwykły błąd. Głupstwo, jak powiedział Edward." Dominującą rolę odgrywa relacja między Jane i Edwardem, ale jest całe mnóstwo pobocznych postaci i wątków, które wprowadzają do fabuły sporo wartkiej akcji, zaskakujących zdarzeń i sytuacji. Na kartach powieści spotkamy samotność, smutek, łzy, radość, tajemnice, rozterki, kłopoty, przyjaźń, namiętność, uczucia - z pewnością emocji nie zabraknie. "Ciekawe, co teraz myśli? Oddałbym wiele, żeby móc spojrzeć głęboko w jej oczy, odczytać, co też się w nich maluje. Z drugiej strony może to dobrze, że tego nie widzę. Nie potrzebuję współczucia, dobijają mnie wszelkie jego objawy, ale co innego można czuć wobec tak pokiereszowanej istoty jak ja? Sam czułbym jedynie litość." Nasze wątpliwości mogło także budzić ukazanie XIX-wiecznych obyczajów, manier i języka w konfrontacji ze współczesnością. Ale i tu autorka wspięła się na wyżyny swoich możliwości, wszystko ze sobą zgrabnie łącząc. Wypadałoby jeszcze wspomnieć o scenach erotycznych, które fajnie wpasowały się w całość. Autorka co prawda stąpa po krawędzi, ale w żadnym razie nie przekracza cienkiej linii dobrego smaku. "Nie da się wycenić miłości, oszacować, czy jest bezpieczna, czy nie, czy racjonalnie lokujesz uczucie, czy niewłaściwie." Książka stanowi połączenie romansu, komedii kryminalnej, dramatu i powieści psychologicznej. Bardzo lubię taki mix gatunkowy, gdyż daje mi to szerokie pole obserwacji wydarzeń, sytuacji i ludzkich zachowań. Zastosowana naprzemienna narracja pozwala lepiej przyjrzeć się temu wszystkiemu, co się dzieje, jak samym bohaterom, ich myślom i uczuciom. "Rozdroża" to odważny krok w polskiej literaturze. To powieść zadziorna, dowcipna, wzruszająca, przepełniona wieloma emocjami. To książka o samotności, rozczarowaniach, pragnieniach, bezinteresownej miłości. Czy macie ochotę tak jak ja wraz z Jane Eye poznać tajemnice skrywane za grubymi murami Thornfield Hall? Czy będzie to profanacja, herezja i bezczelność? Sprawdźcie, warto! A może "Rozdroża" skłonią Was, by sięgnąć po oryginał?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-09-2019 o godz 21:57 wrotka dodał recenzję:
"Rozdroża" to pierwsza polska powieść z gatunku fanfiction, powstała na motywach powieści Charlotte Bronte "Dziwne losy Jane Eyre". Klasyka literatury gatunku została przeniesiona do współczesności. Czy ten ryzykowny eksperyment na granicy literackiej profanacji się powiódł? Nie byłabym sobą gdybym się nie chciała się o tym osobiście przekonać..................................... . Jane Eye po śmierci przyjaciółki postanawia opuścić Nowy Jork, aby już raz na zawsze zamknąć za sobą tragiczny rozdział swojego życia. Przenosi się do angielskiego majątku Thornfield Hall, by objąć posadę opiekunki córki właściciela dworu sir Edwarda Fairfaxa Rochestera. Na miejscu okazuję się, że mała Adelka wychowywana bez matki i pozbawiona także i ojcowskiej miłości jest dziewczynką z wieloma problemami psychologicznymi. Jane sama będąc sierotą, doskonale wie czego potrzeba małej Adelce, by z nieszczęśliwego, zagubionego dziecka stała się na powrót szczęśliwą kilkulatką. Jako Amerykanka ma zupełnie inne podejście do życia i ludzi, niż zimni i zasadniczy mieszkańcy posiadłości. Rochester, mimo iż początkowo był zirytowany zachowaniem Jane i jej metodami wychowawczymi, z czasem zaczyna ją podziwiać. Jego zainteresowanie nie ogranicza się tylko do pracy nowej opiekunki. Powoli zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, że interesuje ona go także jako kobieta. I to zaczyna go przerażać. Jane również powoli zakochuje się w ojcu Adelki nie wiedząc, że Edward Rochester nie do końca jest tą osobą za jaką chce uchodzić, nie ma także świadomości, że tajemnice, którym on nie pozwala ujrzeć światła dziennego z czasem doprowadzą do wielkiej tragedii........................................... Ci czytelnicy, którzy znają "Dziwne losy Jane Eyre" będą pozbawieni elementów zaskoczenia czytając książkę Augusty Docher. Autorka bowiem odtworzyła treść klasycznej powieść Charlotte Bronte, przenosząc bohaterów w czasy współczesne, nie ingerując przy tym zanadto w ich losy. Bohaterowie "Rozdroży" latają samolotami, oglądają telewizję i korzystają ze zdobyczy technologicznych swobodnie serfując po Internecie. Te "przebrania" jednak nie do końca były wiarygodne. Przebywając razem z Jane w posiadłości Edwarda Rochestera bardzo silnie czułam, że otacza mnie dziewiętnastowieczna przeszłość, że to co się dzieje wokoło, nie dzieje się współcześnie. Może sprawiła to atmosfera posiadłości i mieszkających w niej ludzi a może moje zakorzenione głęboko połączenie bohaterów "Rozdroży" z bohaterami "Dziwnych losów....". Augusta Docher pisząc swoją powieść wzorowała się na klasycznej treści, powołując ponownie do życia postaci wymyślone przez Charlotte Bronte. ........................ "Rozdroża" nie profanują absolutnie klasyki literatury brytyjskiej. Autorka daje czytelnikowi wybór. Nie ściga się z literacką legendą ale ją odświeża. Nie pozbawiła swojej powieści całkowicie klimatu pierwowzoru. Jej historia napisana jest lekkim językiem i okraszona spora dawką humoru. Także sceny erotyczne są wyważone i napisane ze smakiem. Jednak niektóre wątki "Rozdroży", które doskonale odnajdywały się w klasycznej wersji, nie do końca były wiarygodne w jej współczesnym odpowiedniku. Stąd też wynikało to moje głębokie przeświadczenie, że nie do końca czuję tę współczesność w powieści Augusty Docher. Jednak dla czytelnika, który po klasykę nie sięga i sięgać nie zamierza, "Rozdroża" będą doskonałym pretekstem do tego by tę klasykę poznać. Jeśli więc nie boicie się współczesnej wersji klasycznej powieści to myślę, że spodoba Wam się nowsza odsłona tej ponadczasowej opowieści..............................recenzja pochodzi z mojego bloga.................wrotkaczyta.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-08-2019 o godz 21:39 Girl-from-Stars dodał recenzję:
https://kochajacaksiazki.blogspot.com/2019/08/255-augusta-docher-rozdroza.html „Rozdroża” Augusty Docher to pierwszy tom serii „Z klas[yk]ą w łóżku”. Z informacji zawartych w książce już wiadomo, że powstaną jeszcze dwie części: „Gra” oraz „Kochanek”. „Rozdroża” to fanfiction „Dziwnych losów Jane Eyre” pióra Charlotte Brontë. Od razu przyznaję, że nie czytałam tego klasyku, dlatego też, w tej recenzji nie znajdziecie żadnych porównań czy też różnic między obiema wersjami. Swoją drogą, trzeba mieć sporo odwagi, by stworzyć historię opartą na bestsellerowym klasyku… Jane Eye po stracie przyjaciółki pragnie rozpocząć nowe życie. Opuszcza Nowy Jork, by przenieść się do angielskiego majątku Thornfield Hall, miejsca, w którym czas się zatrzymał. Ma tam sprawować opiekę nad córką sir Edwarda Fairfaxa Rochestera, właściciela dworu. Dzięki swojemu oddaniu zyskuje sympatię małej Adelki, a bezkompromisowym podejściem do obowiązków budzi jednocześnie irytację i szczery podziw Rochestera. Mimo trudnych początków - wbrew woli Edwarda i rozsądkowi Jane -między bohaterami rodzi się coś więcej... Największym atutem tej historii są jej bohaterowie. Augusta Docher ciekawie ich wykreowała. Od początku celowo ich „oszpecała”, przez co jeszcze bardziej mi się podobali, gdyż nie byli idealni. Większość współczesnych pisarzy kreuje w swych powieściach ucieleśnienia bogów: idealna figura, piękne oczy, muskularne ciało itp., przez co łatwo zapominamy, że prawdziwe piękno ukryte jest wewnątrz człowieka. Postać Jane od razu skradła moje serce. Jej poglądy, system wartości, niezwykła szczerość i poczucie humoru sprawiły, że dość często potrafiłam się z nią utożsamić. Z kolei Edward początkowo był totalnym gburem i wzbudzał we mnie tylko i wyłącznie uczucie irytacji. Jednak z każdą kolejną stroną poznawałam go bliżej i również zyskał on moją sympatię. „Rozdroża” to taka mieszanka teraźniejszości z przeszłością. Z jednej strony akcja rozgrywa się w malowniczym Thornfield Hall, w jakże klimatycznym dworze, gdzie pracuje służba, a zachowanie mieszkających tam osób przypomina czasy średniowiecza, a z drugiej strony bohaterowie posługują się telefonami, robią zakupy przez Internet itp. Jak na romans przystało, spodziewałam się większej ilości scen erotycznych, ale o dziwo zostałam pozytywnie zaskoczona. Historia została napisana ze smakiem. Całość czyta się dość szybko, głównie dzięki lekkiemu stylowi pisania autorki. Początek troszkę mi się dłużył, potem jednak Augusta Docher naszpikowała fabułę mieszanką zwrotów akcji różnego gatunku. Jedna rzecz jednak dość mocno mnie irytowała, a mianowicie nagłe i zwięzłe informowanie czytelnika o dość istotnym momencie w fabule, np. główna bohaterka użala się nad sobą, po czym oznajmia, że wyjdzie za mąż za Edwarda, bo właśnie się jej oświadczył. Ot tak, po prostu. Historia została opowiedziana z perspektywy dwójki głównych bohaterów, co uważam za duży plus. Zawsze ciekawiej jest poznać dwa różne punkty widzenia. „Rozdroża” zostały zakończone w bardzo ciekawy, oryginalny sposób. Więcej jednak zdradzać nie będę. Jeśli jesteście ciekawi, to zachęcam do sięgnięcia po tą książkę. Jak dotąd wiele słyszałam o twórczości naszej rodzimej autorki, jednak nigdy nie było mi po drodze, by na własnej skórze przekonać się jaka jest naprawdę. Dzięki lekturze tej książki, nabrałam ogromnej ochoty na literaturę klasyczną i jestem przekonana, że wkrótce sięgnę po „Dziwne losy Jane Eyre” Brontë. Jeśli zaś chodzi o naszą polską autorkę, to z pewnością sięgnę po inne jej powieści (a już na pewno po kontynuację serii „Z klas[yk]ą w łóżku”. Moja ocena: 7/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-08-2019 o godz 15:53 Aleksandra Dziura dodał recenzję:
W końcu! Książka, której bohaterowie nie są idealni, piękni i perfekcyjnie zbudowani. Jane nie jest zbyt atrakcyjna, dodatkowo jest sama na świecie. Jej rodzice nie żyją, jej najbliższa osoba i przyjaciółka Helen również odeszła parę dni temu. Decyduje się na nową pracę, gdzie będzie musiała wyjechać ze Stanów do Anglii, bo co ją właściwie tu trzyma? Nic. Nie przywiązała się ani do miejsca, a nikogo więcej bliskiego nie ma. Rodziny zastępcze, które się nią zajmowały po śmierci rodziców, mogłyby nie istnieć. Przeżyła tam najgorsze chwile i można powiedzieć, że jej psychika została tam zniszczona. W Anglii ma zostać opiekunką dziewczynki o imieniu Adele. Czy mimo traumy z dzieciństwa uda jej się zyskać sympatię dziewczynki? Edward jest arystokratą. Obraca ogromnym majątkiem. Robi, co chce, jednak inni wywierają na nim presję ślubu z niejaką Blanką Ingram. Mężczyzna próbuje sprostać oczekiwaniom, lecz robi wszystko by tego uniknąć. Nikt prócz paru osób z personelu nie wie o jego przeszłości i wielkiej tajemnicy. Gdy przyjeżdża nowa opiekunka do jego córki, od razu coś go do niej ciągnie, a przecież wybrał najbrzydszą z kandydatek! Urzeka go jej bezpośredniość, szczerość oraz niewinność. Dowiedział się o niej wszystko. Wie, co ją w życiu spotkało i chciałby zrobić wszystko by ją chronić. Również dlatego, gdy Jane prosi go o pozwolenie na wyjazd do "umierającej" ciotki ten bardzo niechętnie się zgadza. Jednak nie zdaje sobie sprawy jak jego tajemnica, wpłynie na jego dalsze życie. Mogłabym pisać tę historię od początku do końca, lecz nie chciałabym zdradzać Wam wszystkich wątków. Dlatego postanowiłam, że napisze tylko tyle o samej historii. Mogę Wam więcej opowiedzieć o emocjach, jakie wywołuje książka. Bałam się, że to będzie jakaś prawdziwa klasyka. Coś bardziej w tonie historii i wszystkich przedrostów. Na moje szczęście tak nie było. Możemy odnaleźć tam dużą dawkę humoru, te wszystkie rozmowy Jane i Edwarda potrafią rozbawić do łez. Jest również trochę smutnych emocji, bo za nic nie potrafię zrozumieć postępowania Edwarda w stosunku do swojej córki Adelki. Jak można odrzucić miłość do dziecka przez strach przed jakąś chorobą? Niepojęte.. Sam koniec książki spowodował, że zaczęłam szukać pierwotnej powieści, z czystej ciekawości, aby móc się przekonać, jakie są różnice i przede wszystkim koniec. Najbardziej mimo wszystko podoba mi się, jak już wspomniałam same postacie główne, są po prostu przeciętni. W większości książkach postać główna to wielkie ciacho, na które kobiety się rzucają lub kobieta wielce zgrabna i atrakcyjna. To się zrobiło trochę nudne, a tu proszę takie zaskoczenie. Aż przyjemniej się czytało i jak na takiego grubaska dość szybko. Okładka jest z klasą w kolorach srebrno-złotych, co dodaje powagi lekturze. Żałuje tylko, że niestety same złote litery, którymi napisana jest autorka, ścierają się :( Muszę przyznać, że zdjęcie autorki na jednym ze skrzydełek jest fenomenalne i bym rzekła, że zupełnie zaburza wizję historii. Bardzo zachęcam do zapoznania się z cała historią Jane i Edwarda bo warto!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-09-2019 o godz 16:05 Anonim dodał recenzję:
"Żeby jakkolwiek znosić tęsknotę, trzeba najpierw ją poczuć" Być samotnym człowiekiem w morzu ludzi. Nie mieć nikogo bliskiego, z kim można podzielić swe smutki. Poplotkować nawet nie ma z kim. Jak się z tym pogodzić? Jak silną trzeba być osobą? Nasza główna bohaterka to totalne szkaradztwo. Doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jak wygląda. Jej smutne oczy spoglądają na mnie przez te wszystkie opisy. Bez rodziny, po tułaczkach po rodzinach zastępczych w końcu może decydować o sobie i wyrusza do Londynu, aby wcielić się w guwernantkę ale czasów współczesnych. Thornfield Hall - majątek sir Edwarda Fairfaxa Rochestera. To tutaj przyjdzie naszej głównej bohaterce zmierzyć się z jej wydarzeniami z brutalnej przeszłości. To tutaj jej szczęście zostanie zmiażdżone potężnym młotem. Wielka tajemnica sir Edwarda zaważy na wszystkim tym, co najważniejsze. Jane ma niesamowite podejście do dziecka właściciela tychże ziem. W mig wyłapuje, co jest przyczyną tych odstających od norm zachowań malutkiej Adelki i robi wszystko aby dziecko było szczęśliwe, uśmiechnięte - by miało normalnie dzieciństwo. Ale trudno nazwać normalnością całą tę skrytość, która narzuca swoim pracownikom Sir Edward. W tej książce całe moje wyobrażenia o fabule i bohaterach zostało zdeptane. Nie spodziewałam się takich zawirowań i takich tajemnic, które skrywają te potężne mury. Główna bohaterka to osoba o wielkim i wrażliwym sercu. Tu spokojna niczym strumyk, a tu nagle wodospad i bezczelność. Mamy także lęk przed utrata i poważna chorobę psychiczną - czyją? Dlaczego sir Edward jest taki a nie inny? Dlaczego ciągle ucieka? Musicie przeczytać książkę. To ona bowiem odpowie na wszystkie wasze pytania. Te trzy hasztagi w opisie wydawcy idealnie odwzorowują to, co skrywa okładka. Niech Was ona nie zmyli. Przyłapywałam się podczas czytania na tym, że oczekiwałam zachowania damy. Opisy, styl i słownictwo oraz opisy były łudząco podobne do czasów, w których żyła oryginalna Jane Eye. A tu nic z tego, bo to współczesność. Trochę drażniła mnie postać głównego bohatera. To, jakie zachowania wymuszał na swoich pracownikach - w końcu to nie te czasy. Na co jeszcze warto zwrócić uwagę? Piękny i bestia - właśnie tak. Porównanie trafione. A czy na koniec będzie jednak Piękna i bestia? A może piękni bez bestii? Wciągająca lektura. Przeczytana w jeden dzień. Mimo, że do cienkim nie należała. Jestem totalnie zdziwiona zakończeniem jak i całą historią. Ale, żeby w życiu i fabule nie wiało nudą, muszą być te zawirowania niczym trąby powietrzne, które zburzą ułożony świat. A obrazek misternie i długo układany z puzzli mógł rozsypać się, by ponownie złapać motywację i odnaleźć w sobie tę siłę do walki. W końcu prawdziwa miłość zwycięża wszystko. A szczypta wariactwa i szaleństwa jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Czekam z niecierpliwością na kolejne tomy, które maja się ukazać. Zżera mnie ciekawość - co tym razem wymyśli autorka dla swoich bohaterów. I jak będzie się różnić od oryginału? Z może nie tak daleko spadnie jabłko od jabłoni? Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-08-2019 o godz 09:56 Justyna Sikora dodał recenzję:
Klasyka, literatura klasyczna nigdy mnie nie interesowała za bardzo. Nie sięgałam po książki, które podobno były bestsellerami. I chyba pora to nadrobić. Augusta Docher postanowiła swoimi oczami przedstawić historię takiej książki. „Rozdroża”to książka na motywach „Dziwnych losów Jane Eyre” Charlotte Brontë. Czy udało się jej uwspółcześnić klasyczny romans? Jane Eue młoda amerykanka, po stracie najbliższej przyjaciółki postanawia zmienić swoje dotychczasowe życie. Uciec od miejsca z którym wiążę się wiele wspomnień. Napotyka ogłoszenie jako opiekunka do dziecka. Zgłasza się, jednak nie wierzy, że oferta okaże się dla niej. Kiedy zrezygnowana i spakowana postanawia opuścić mieszkanie, otrzymuje telefon z ofertą pracy. Na początku nie wie że jest to praca w Anglii, jednak nic nie stoi na przeszkodzie aby spróbować i wyjechać. Kiedy dociera na miejsce okazuje się, że będzie mieszkać w pałacu a pod swoją opieką będzie mieć córkę arystokraty Ser Edwarda Fairfax Rochester. Thornfield Hall miejsce jej pracy w którym czas zatrzymał się w średniowieczu. Miejsca gdzie wszyscy są podporządkowani Edwardowi, nikt nawet nie śmie przeciwstawić się "szefowi".  Jednak nie Jane, ona pochodzi z innego świata i nie będzie posłuszna mężczyźnie.  Edward majętny mężczyzna, z początku nie daje się polubić. Pierwsze spotkanie z Jan nie należy do przyjemnych. Samotnie wychowuje córkę,, małą Adelkę. To własnie do jej wychowania zatrudnia opiekunkę. On sam korzysta z życia. Często wyjeżdża, nie interesuje się dzieckiem. Nawet sam do końca nie jest pewien czy jest to jego dziecko, tak stwierdza na początku. Jednak coś sprawia, że amerykanka która pojawiła się w jego świece wywołuje u niego szybsze bicie serca. Ich miłość kwitnie wszyscy w koło są zadowoleni z obrotu sytuacji. A najbardziej córka Edwarda, Adelka która za sprawą Jane odzyskała ojca i nie widzi świata poza nim. Planowany jest ślub tych dwojga. Jednak nie tak prędko. Edward skrywa tajemnicę.  Czy miłość tych dwojga przetrwa?  Czy skrywana tajemnica zniszczy wszystko? Czy dojdzie do tragedii?  Cała historia dzieje się w historycznym zamku należącym do rodziny Edwarda.Jak to w takich miejscach bywa skrywane są tajemnice. Tę odrywany stopniowo czytając książkę.  Dwie różne postacie, dwa różne światy. A jednak mamy tutaj romans, który od początku jakoś się układa.Edward pod wpływem Jane zmienia się i wszyscy to zauważają. Jedak jedna osoba mieszkająca w jego zamku sprawi problemy. Próbuje popsuć panujący spokój. I to jest ta tajemnica którą, sami musicie odkryć.  Ta książka to połączenie romansu, humoru i tajemniczego wątku kryminalnego. Ten ostatni nie jest duży i drastyczny. O nie ta takich nie lubię w książkach.  Jest napisane lekko, bardzo przyjemni mi się ją czytało. I choć jest dość długa, szybko ją skończyłam.  Narracja ukazana jest w dwóch postaciach, z jednej strony widzimy sytuację oczami Jane, gdy za chwilę pokazana jest ze strony Edwarda. Taki styl bardzo mi odpowiada. 
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
24-08-2019 o godz 20:05 Wiktoria Rówińska dodał recenzję:
Kiedy czytałam opis i decydowałam się na lekturę „Rozdroży”, zdawałam sobie sprawę, że lektura do końca może nie spełnić moich oczekiwań, więc postanowiłam nie mieć wobec niej żadnych nadziei – przydzieliłam po prostu autorce czystą kartę (o co było łatwo, bo wcześniej jej twórczości nie poznałam – jedynie co nieco słyszałam) i czekałam na rozwój wydarzeń. Teraz mogę Wam przyznać, czy określenie fanfiction (i to jeszcze klasyki!) bezpodstawnie kojarzy mi się ze złem wcielonym, czy też ma swoje racje bytu w tej sytuacji. Na samym początku przyznam już, że pierwowzoru w postaci pozycji zatytułowanej „Dziwne losy Jane Eyre” nie czytałam, ale wiem trochę o fabule m.in. dzięki zeszłorocznej lekturze „Mojej Jane Eyre” autorstwa C. Hand, B. Ashton i J. Meadows. Nie mam zamiaru jednak porównywać żadnej ze wspomnianych książek z uwagi na ich różnorodność i to, do jakiej kategorii wiekowej Czytelników są skierowane. Widać za to dosyć wyraźnie, że „Rozdroża” to uwspółcześniony retelling losów Jane Eyre i sir Rochestera – począwszy od technologii używanej w codziennych czynnościach, kończąc na samym zachowaniu bohaterów, ich myślach i mentalności. Wydaje mi się jednak, że za dużo tej nowoczesności i otwartości sprawiło, iż bohaterowie pozwalali sobie na za dużo. Nie jestem pewna, jak by to dokładnie ująć, ale granica smaku w ich zachowaniach czy refleksjach (i nie chodzi mi tu o sceny erotyczne, ponieważ tego znalazło się w tej książce bardzo mało) stała się dla mnie bardzo cienka. Całą ich kreację ratował – podkreślany wielokrotnie – fakt, że zarówno Jane jak i sir Rochester nie są zbyt atrakcyjnymi ludźmi, co wcale nie jest niczym złym. Każdy ma w sobie jakieś defekty, które najchętniej chciałby w sobie zmienić, lecz one są czymś, co odróżnia nas od reszty idealnych ciał i twarzy wyglądających z reklam i popkultury. Kwestia fanfiction kojarzyła mi się niestety tylko z jednym – nieumiejętnością w pisaniu, wynikającą z różnych przyczyn. Powodem może być niestosowanie się do zasad ortografii, brak logiki w tekście, zawieranie niepotrzebnych informacji i tworzenie sztucznej objętości lub irytująca stylistyka. Nie powiem, że wszystkie te czynniki znalazły się w „Rozdrożach”, ale przyznam, iż styl i język autorki to chyba najsłabsze punkty tej książki – one naprawdę przypominały mi czasy, kiedy namiętnie czytałam najróżniejsze opowiadania publikowane w internecie przez młode osoby i niejednokrotnie biłam się w czoło za spędzanie czasu na przeglądaniu tych głupot. Tak mi było tego szkoda, bo fabularnie te historie dawały radę – tak jak w przypadku omawianej tutaj książki – ale kompletnie leżały językowo i stylistycznie. Jeśli jesteście na tyle odważni, by nie bać się profanacji i uwspółcześnienia klasyki, najnowsza książka Augusty Docher jest właśnie dla Was! „Rozdroża” otwierają nowy cykl wydawniczy „Z klas(yk)ą w łóżku”, do którego należeć będą powieści (jeszcze w przygotowaniu) „Gra” oraz „Kochanek”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-08-2019 o godz 07:20 Mamma pcheła dodał recenzję:
ZARYS FABUŁY Jane po stracie swojej najbliższej przyjaciółki, a jednocześnie rodziny postanawia opuścić miejsce, w którym do tej pory żyła. Chce zacząć żyć od nowa, w nowym kraju, z nowymi ludźmi. Propozycja Edwarda wydaje się być idealna: zmiana nie tylko kraju, ale i kontynentu, pełna dyskrecja oraz długoterminowa umowa. Gdzie w takim razie jest tu haczyk? I dlaczego umowa dla zwykłej opiekunki do dziecka jest obwarowana tyloma przepisami i obostrzeniami? Na te pytania Jane jest w stanie odpowiedzieć już po kilku dniach nowej pracy - warunki oraz atmosfera panująca we dworze zdecydowanie nie jest normalna. Jak więc w takiej sytuacji wychowywać dziecko? Z czasem okazuje się, że nie są to jedyne problemy i zmartwienia, które spędzają Jane sen z powiek. "Rozdroża" mogą wydawać się standardową historią, w której los łączy ze sobą dwójkę osób, które nie powinny ze sobą być. Tak się może wydawać jedynie na pierwszy rzut oka! Ja w tej książce znalazłam historie przynajmniej o 3 różnych miłościach - znalazłam historię smutnej (i nieszczęśliwej) miłości, historię kobiety, którą owładnęło to uczucie, a także historię miłości najszczerszej i najprawdziwszej - miłości dziecka. Augusta Docher w swojej książce pokazuje również, że w życiu możemy spotkać jeszcze jeden rodzaj miłości. Miłość, którą obdarujemy całkowicie obcych sobie ludzi, ale jednocześnie bliższych niż rodzina. Ludzi, którzy będą naszymi przyjaciółmi oraz rodziną z wyboru. Takie relacje niosą za sobą najsilniejsze emocje i mogą się przytrafić już nawet najmłodszym. Trzeba przyznać, że książkę czyta się bardzo szybko, a sama historia sprawia że czytelnik nawet jak musi zająć się czymś innym to cały czas pozostaje w świecie Jane i Edwarda. Augusta Docher potrafi zainteresować czytelnika swoją powieścią :) Jedyny moment, który mi nie zagrał w tej powieści to prolog. Sugerował totalnie inną historię, a w dodatku w samej książce odniesień do niego nie było (lub ja nie zauważyłam). Autorka zrobiła niezłą reklamę Charlotte Brontë. Pewnie sporo osób zdecyduje się na przeczytanie oryginału, gdy tylko skończy "Rozdroża" :) Sama muszę przyznać, że zaczynam o tym myśleć (pytanie tylko, kiedy ja na to znajdę czas...). A póki co... mój egzemplarz powędrował do babci, aby mogła umilić sobie letnie wieczory :) Komu polecam tę książkę? Wszystkim miłośnikom romansów oraz tradycyjnej literatury. "Rozdroża" pomimo tego, że są fanficiem zachowały wszystkie "starodawne" elementy książek o wielkich miłościach. Nie znajdziesz tu brutalnego seksu, agresji czy nie wiadomo jak skomplikowanych intryg. Będzie za to powolna akcja, rozwijające się uczucie, różnice w pozycjach społecznych. Zdecydowanie jest to książka dla niepoprawnych romantyczek.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-09-2019 o godz 11:49 O-czytane dodał recenzję:
Gdy po raz pierwszy zobaczyłam zapowiedź książki Augusty Docher „Rozdroża” byłam bardzo zaintrygowana. Opis od autorki, który mówi, że to książka oparta na słynnej powieści Charlotte Bronte, a przy nim widnieją instagramowe hasztagi #herezja #profanacja i #bezczelność wywołały moje spore zdziwienie i złapałam się za głowę. Jak to możliwe?! Pierwsza polska powieść fanfiction na motywach klasycznej powieści? Dodam, że nie miałam okazji przeczytać oryginału, a takie połączenie nowoczesności z przeszłością wzbudziło mój apetyt na tę książkę. Czy zaspokoiłam swój czytelniczy głód? Przeczytajcie sami moją opinię. „Rozdroża” to powieść, która jest dla mnie bardzo pozytywnym zaskoczeniem. Nie dosyć, że opis i okładka już na samym początku wzbudziły we mnie duży apetyt i ciekawość, to treść książki była wyśmienita. Lekka jak beza, ale przełamana smakiem gorzkiej kawy. Czyli wszystko zrównoważone i z dobrym smakiem. Autorka w umiejętny sposób połączyła klasykę słynnej powieści Charlotte Bronte ze współczesnymi realiami życia Mamy zatem ciekawą mieszankę literacką z ekspresyjnymi bohaterami, interesująca fabułą, połączeniem życia w dawnej, pięknej epoce ze współczesnym światem, który posługuje się smartfonami. Nierealne? A jednak! Bardzo podobała mi się główna bohaterka książki, która była „wyszczekana” i jednocześnie wrażliwa, umiała się obronić, zawsze miała gotowe cięte riposty, a jej różne myśli kłębiące się w jej głowie bawiły lub dobitnie trafiały w sedno. Taka indywidualistka, chodząca jak kot swoimi ścieżkami. Podoba mi się pomysł autorki na książkę fanfiction, chociaż z początku podeszłam do tego sceptycznie. Jednak gdy skończyłam czytać książkę byłam zachwycona. „Rozdroża” to lektura, która wciąga od samego początku, do końca. Nie ma tutaj wydłużających się jak flaki z olejem fragmentów. Cały czas akcja pędzi, książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Pojawia się wątek miłosny, opisy od +18, ale również refleksje na temat najważniejszych wartości w życiu. Czy Augusta Docher bezczelnie sprofanowała klasykę literatury? Ja myślę, że to herezja, a książka jest rewelacyjna i cieszę się, że mogłam ją przeczytać. Bardzo przypadło mi do gustu to połączenie klasyki literatury ze współczesnością. I choć nie czytałam powieści Charlotte Bronte to teraz mam dużą ochotę po nią sięgnąć. Z przyjemnością sięgnę po kolejne książki autorki z cyklu „Z klasyką w łóżku”. Mam nadzieję, że będą równie ciekawe i dobre, jak „Rozdroża”. „Rozdroża” to świetne połączenie klasyki przeszłości z energetyczną nowoczesnością. Ta książka jest jak smaczny koktajl o dobrych proporcjach, który miło orzeźwia i wcale nie mdli. Polecam Wam lekturę!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-09-2019 o godz 10:18 Katarzyna Kat. dodał recenzję:
Pomysł na powieść "Rozdroża" jest odważny i niebywale ciekawy. To też skusiło mnie do poznania się z twórczością Augusty Docher, znanej również jako Beata Majewska. Jaka w efekcie okazała się być ta szalona koncepcja autorki? Czytajcie dalej. Poznajemy tu Jane Eye, dziewczyna znajduje się w trudnym momencie życia. Została całkiem sama, po utracie przyjaciółki pragnie odmiany i oderwania się od szarej rzeczywistości. Dlatego postanawia Nowy Jork zamienić na angielski dwór Thornfield Hall. Tam dzięki pomyślności losu otrzymuje pracę jako opiekunka córki właściciela majątku. I tak, krok po kroku odnajduje się w nowych realiach, cudownym klimacie i posiadłości, w której życie i czas płynie całkowicie inaczej niż w Nowym Jorku. Ta książka to zdecydowanie oryginalna powieść, która była nie lada wyzwaniem dla mnie jako czytelnika, ale sądzę, że również dla autorki. Treść prawdziwej powieści na podstawie, której tworzona była książka "Rozdroża", czyli "Dziwne losy Jane Eyre" nie jest mi do końca znana ale jednak znam wątki i mniej więcej orientuję się w fabule, ale nawet jeśli nie wiecie o co w niej chodzi, powieść Augusty Docher pochłoniecie bez problemu. Połączenie klimatu starej Anglii osadzonej we współczesnym świecie to coś to rzeczywiście sprawia czytelnikowi wiele frajdy. Sama z ciekawością przekręcałam każdą kolejną stronę aby tylko jak najszybciej przekonać się co tam się jeszcze wydarzy. Opisana historia subtelnie dotyka oryginału, autorka miała swój własny pomysł na tę opowieść dlatego też jest świeża, lekka i nie doszukuję się na siłę wad i odstępstw od poprzedniczki. Akcja jest pełna humoru, przeróżnych emocji, od sarkazmu po wielką radość. Zauroczenie przeplata się z pożądaniem, a miłość z nienawiścią. Bogata fabuła i ciekawie wykreowani bohaterowie to klucz do literackiego sukcesu. Charakter Edwarda skrywa mroczną tajemnicę, która czytelnika wciąga i nie chce zbyt szybko wypuścić go z własnych szponów. Autorce gratuluję tak oryginalnego pomysły na powieść, klasyki już zapominane, często nielubiane ze względu na ich ciężki i mozolny język mają okazję na nowo ujrzeć światło dzienne, i kto wie? Może wielu z czytelników sięgnie po oryginał tylko po to, aby poznać prawdziwą historię stworzoną przez jedną z sióstr Brontë? Myślę, że jest to pozycja, którą warto przeczytać. Sama byłam miło zaskoczona, bo początkowo sceptycznie podchodziłam do tego tytułu. Jeśli macie ochotę na współczesny romans osadzony w klimacie starej Anglii, to ta powieść jest dla Was. Klimat i fabuła pełna przeróżnych emocji sprawi, że nieprędko odłożycie tę powieść na półkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-08-2019 o godz 08:59 werka777 dodał recenzję:
Mogłoby się pozornie zdawać, że historia bazuje na schemacie szef i jego poddana. Nic z tych rzeczy. Choć oczywiście pierwotny status majątkowy i zajmowane przez bohaterów stanowiska zdecydowanie się od siebie różnią, nie ma tutaj wielkiego dystansu jeśli chodzi o możliwość otwartej wypowiedzi. W końcu Jane nie jest żadną uniżoną służącą. Sir Edward to arystokrata, mężczyzna, który nie stroni od towarzystwa łatwych, pięknych kobiet (o tym dowiadujemy się już na początku). Mocno ograniczony w okazywaniu uczuć, w relacjach z dzieckiem stawiający na zachowawczość, w obawie przez wieloma dręczącymi go powodami. Choć w wielu sytuacjach z jego udziałem ciśnie się na usta słowo „egoista”, okazuje się, że mimo to pozostaje otwartym na dialog człowiekiem, który być może w tym wszystkim po prostu się pogubił. A Jane? Od zawsze marząca o podróży na stary kontynent samotniczka, która zdecydowanie nie miała łatwiej przeszłości. Potrafiąca wysłuchać, mająca podejście do dzieci i stawiająca na szczerość. Coraz bardziej zakochana w człowieku, od którego powinna trzymać się z daleka. Powieść „Rozdroża” już od samego początku wskazuje na to, że nie będzie skupiała się wyłącznie na jednym wątku. Owszem, dominującym tematem jest tutaj relacja rodząca się pomiędzy głównymi bohaterami, wpierw oparta na próbach wyparcia, na rozczarowaniach i cichych westchnieniach, z czasem pozwalająca dać upust pragnieniom – to jednak dzięki postaciom drugoplanowym istnieje cała baza wątków pobocznych. Równowartościowych i dobrze rozwiniętych. Pojawia się mała Adela, która nie wiedzieć czemu wyrywa sobie włosy. Jest kwestia byłej żony Edwarda, która podobno zmarła. Są schadzki właściciela dworu z piękną kochanką, plany małżeńskie (wcale nie z Jane!) i cały szereg nieprzewidywalnych zdarzeń z ogromną tragedią na czele. Druga połowa po prostu ocieka w sensacje. A ja odkrywałam je z czystą przyjemnością. Zastanawiam się, jak odebrałabym tę historię znając już losy postaci wyjętych z powieści Charlotte Bronte. Zapoznawszy się z pobieżnym streszczeniem zauważyłam niemalże identyczny przebieg zdarzeń. Być może więc dla wiernych fanów klasyki gatunku propozycja Augusty Docher okaże się mało oryginalną profanacją, dla mnie była prawdziwą przygodą i zachętą do sięgnięcia po wciąż aktualne dzieło zamierzchłych lat. I jestem pełna podziwu dla pomysłu ukrywającej się pod pseudonimem Beaty Majewskiej. https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2019/08/rozdroza-augusta-docher-wskrzeszone.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa O chirurgii inaczej Kabata Paweł
4.7/5
25,66 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Anonimowi Heretycy Henry Katie
4.5/5
25,43 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zły czas Haner K.N.
4.7/5
24,72 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Złe miejsce Haner K.N.
4.4/5
27,04 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zakazany układ Haner K.N.
4.5/5
24,72 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bad Boys Bring Heaven Riley C.S.
4.6/5
27,81 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wszystko albo nic More M.S.
4.2/5
36,45 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Sponsor. Tom 1 Haner K.N.
4.4/5
24,72 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wroną po Stanach Wrona Marcin
4.3/5
27,81 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Prywatny ochroniarz Angel Caroline
4.1/5
25,78 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Sponsor. Tom 2 Haner K.N.
4.6/5
24,72 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Po godzinach Skrzydlewska Ludka
4.5/5
25,43 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ostry Węcka Angela
4.0/5
24,65 zł
37,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Byłbym zapomniał... Pazura Cezary
4.3/5
25,78 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.