Kto zabił Kopciuszka? Róża Krull na tropie. Tom 3 (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 33,99 zł

33,99 zł 36,90 zł (taniej o 8 %)
Dostawa do salonu empik od 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Jeden bal.
Jeden martwy Kopciuszek.
I dziesięć osób, które miały powód, by zabić.

Autorka powieści kryminalnych Róża Krull otrzymuje zaproszenie na wielki bal charytatywny, gdzie spotyka kilka postaci znanych z pierwszych stron gazet. Kiedy w czasie imprezy dochodzi do morderstwa, okazuje się, że każdy z gości miał powód, aby go dokonać. W tym i znany bloger Mario, przyjaciel Róży, która, aby oczyścić go z podejrzeń, zaczyna własne śledztwo…
 


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Kto zabił Kopciuszka? Róża Krull na tropie. Tom 3
Seria: Róża Krull na tropie
Autor: Rogoziński Alek
Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 320
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-03-14
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Indeks: 25279047
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,3
5
16
4
2
3
0
2
0
1
3
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
15 recenzji
11-04-2019 o godz 16:20 Katarzyna Zdunowska dodał recenzję:
Dobrze napisana książka. Szybko się czyta. Polecam. Trzyma w niepewności. Nie jest łatwo rozwikłac zagadkę kto jest zabójca
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-03-2019 o godz 13:00 Alicja dodał recenzję:
Polecam zamówienia ze strony empik. Szybka dostawa , dobre ceny, a książka bardzo ciekawa .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-09-2018 o godz 12:18 KobieceRecenzje365 dodał recenzję:
„Kto zabił Kopciuszka?” to już trzeci tom świetnej i zabawnej serii Róża Krull na tropie. Możecie mi wierzyć lub nie, ale zawsze niecierpliwie wyczekuję kolejnych części tej serii, bo uwielbiam poczucie humoru Alka Rogozińskiego, które jest dość specyficzne i podszyte nutką ironii. Nie każdemu ono odpowiada, ale dla mnie jego książki są świetną odskocznią od rzeczywistości. Oczywiście i tym razem Róża, zamiast pisać książkę, zajmuje się rozwikłaniem kolejnego morderstwa, do którego doszło na balu charytatywnym. Jak możecie się domyślić, podejrzanych jest sporo i prawie każdy z nich miał motyw, by pozbyć się młodej piosenkarki. I tym razem w poszukiwaniach pomaga jej grono przyjaciół, czyli oczywiście Pepe, Betty, a nawet pani Cecylia jej gosposia i Miłka autorka powieści grozy. Uwierzcie mi na słowo, że to grono to istna mieszanka wybuchowa, a ich przygody nie raz rozbawią Was do łez. „Kto zabił Kopciuszka?” to kolejna świetna książka Alka. Autor znów namieszał mi w głowie i do samego końca nie byłam pewna, kto stał za morderstwem. Tak prawdę powiedziawszy, to moje typy zmieniały się prawie co chwilę, ale o prawdziwym sprawcy chyba nawet nie pomyślałam. Marny byłby ze mnie detektyw, bo prawie w każdej książce Alek wodzi mnie nos oraz plącze i mataczy w mojej głowie. W tej części moją ulubioną bohaterką została pani Cecylia. Ta kobieta jest po prostu niesamowita. Wścibska, zabawna, normalnie jedyna w swoim rodzaju. Dzięki niej poznałam tylu świętych patronów, że głowa mała. Myślę, że wielu z Was tak samo odbierze tę bohaterkę, bo o niej naprawdę nie można zapomnieć, poza tym myślę, że w kolejnym tomie Cecylia odegra jeszcze większą rolę. Zapewniam Was, że książka ta dostarczy Wam niesamowitej rozrywki, momentami będziecie się śmiać do rozpuku, ale i także snuć domysły, kto stoi za morderstwem sławnej piosenkarki. Komedia kryminalna zawsze rządzi się swoimi prawami, więc bądźcie przygotowani na wiele mało realistycznych wydarzeń oraz na wiele zabawnych zdarzeń, które nie raz wywołają uśmiech na Waszych twarzach. Obwieszczam, że Alek Rogoziński, czyli Książę komedii kryminalnej nadal jest w wyborowej formie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-04-2018 o godz 16:16 ewfor dodał recenzję:
Kto zabił Kopciuszka, to komedia kryminalna. Autorka kryminałów Róża Krull jest świadkiem morderstwa dokonanego na młodej, znanej piosenkarce, która niejednej osobie mocno dała się we znaki. Ktoś bardzo sprytnie zaplanował zabicie owej Gwiazdy, na wielkim balu charytatywnym, na który zaproszonych zostało wiele postaci znanych z pierwszych stron gazet. Kiedy Róża postanawia na własną rękę poprowadzić śledztwo, okazuje się, że prawie każdy z gości miał powód, aby pozbyć się młodej artystki. Róży bardzo zależy na odkryciu kim jest morderca, ponieważ policja zatrzymała przyjaciela pisarki, a ona jest pewna jego niewinności. Kto tak naprawdę wbił sztylet w młode ciało piosenkarki? Komu najbardziej zaszła za skórę ta kobieta? Czy policja jest zadowolona z tego, że w śledztwo wplątała się znana pisarka kryminałów? Autor po raz kolejny udowodnił, że przy jego książce nie można się nudzić. Bohaterka tej powieści, to osoba tak impulsywna i nieprzewidywalna, że trudno jej nie polubić. Przyznam jednak szczerze, że wciąż nie potrafię sobie wyobrazić Róży Krull wizualnie. Może to jest wina tego, że zbytnio wczytuję się w jej zachowania i temperament niż wyobrażam sobie ją jako osobę. Ta powieść, to trzeci tom z bohaterką, która jest autorką kryminałów i jednocześnie samozwańczym detektywem, próbującym rozwikłać zagadki kryminalne przed policją. I nie wiem, czy to tylko moje odczucie, ale odniosłam wrażenie, że w tej części komedii kryminalnej więcej jest kryminału niż komedii. Ale z pewnością tego drugiego nie zabrakło. Jeśli chodzi o mnie to uwielbiam i jedno i drugie, a w połączeniu, to już jest dla mnie prawdziwy rarytas czytelniczy. Poważna fabuła, (bo przecież morderstwo to jest coś wyjątkowo poważnego) przeplatana jest zabawnymi sytuacjami i bardzo humorystycznymi dialogami. Każdą książkę z Różą Krull można czytać osobno, ale myślę, że warto zacząć od pierwszej części, ponieważ w kolejnych (a przynajmniej w tej są) autor nawiązuje do wcześniejszych „przygód kryminalnych”, których udziałem było prywatne śledztwo głównej bohaterki. Jak już wspomniałam wcześniej, przy książkach tego autora nie można się nudzić. Ciekawi a zarazem zabawni, i często bardzo spontanicznie zachowujący się bohaterowie, oraz wartka akcja to tylko nieliczne atuty tej powieści. Osobowości występujących w tej lekturze ludzi są tak różnorodne, że czasami zastanawiałam się jak oni mogą ze sobą tak płynnie współpracować. Ktoś, kto podchodzi to czytania książek zbyt poważnie, pomyślałby, że większość z tych bohaterów powinno się zamknąć w zakładzie dla chorych umysłowo. Ale z drugiej strony jak popatrzymy, na dedukowane przez nich sytuacje, i wyciągane wnioski z różnych założeń, za pomocą logicznego ciągu powiązań przyczynowo skutkowych, to śmiało stwierdzimy, że inteligencji i rozumu im nie brakuje. Główna bohaterka, mająca tendencje do przyciągania do siebie kłopotów jest tak pozytywnie nakręconą osobą, że nie można jej nie polubić. I tak właściwie od początku zawsze jej kibicuję. Książkę czytałam błyskawicznie, i niestety… kiedy dotarłam do końca to byłam bardzo zdziwiona, że tak szybko minął mi czas. Ktoś kiedyś zanegował stwierdzenie, że książki „czyta się szybko”, a spróbujcie zacząć czytać książkę, w której akcja jest dynamiczna a postacie impulsywne, i spróbujcie zacząć czytać jakiś dramat, lub książkę bardzo refleksyjną, w której nad każdym zdaniem mimowolnie czytelnik się zatrzymuje. Zobaczycie sami, że jest różnica w czytaniu. W takiej powieści jak ta, słowa jakby same przesuwają się przed oczami, a ciekawość doprowadza czytelnika do tego, że chce jak najszybciej poznać kolejne kroki bohaterów i kolejne etapy dotyczące akcji. Jest to książka z tych, które zaliczam do lekkich, łatwych i przyjemnych. Czytanie takiej książki to relaks w czystej postaci, w czasie którego nie zwracasz uwagi na literówki, interpunkcję czy inne tego typu mankamenty, bo fabuła wciąga tak mocno, że trudno od niej się uwolnić. I chociaż książka sprawiła, że na chwilę udało mi się uciec od problemów dnia codziennego, to po jej przeczytaniu czułam tak wielki niedosyt, że miałabym ochotę powiedzieć autorowi: „następnym razem bardziej się przyłóż i napisz książkę grubszą, stwórz historię jeszcze raz taką grubą, bo ta jest zdecydowanie za krótka”. Zatem, jeżeli ktoś ma ochotę spędzić kilka wieczorów (lub weekend) z dobrą lekturą, która rozładuje jego złe emocje nagromadzone w ciągu ciężkiego tygodnia pracy, to koniecznie powinien sięgnąć po książkę taką jak ta. Ta książka to solidny zastrzyk adrenaliny i endorfiny. Pozwólmy sobie na pozytywne emocje, które z pewnością zaowocują na kolejne kilka dni. Polecam tę książkę zarówno miłośnikom kryminałów, nawet tych najbardziej mrocznych, nic przecież nie stoi na przeszkodzie, aby rozluźnić się trochę podczas czytania. Osobom, które znają twórczość Alka Rogozińskiego nie muszę tej książki polecać, bo wiem, że prędzej czy później trafi ona do nich. Ostrzegam jednak, aby nie czytać tej książki w środkach komunikacji mie
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-04-2018 o godz 08:18 Beata dodał recenzję:
Kolejny Tom lekko napisany i godny polecenia dla osób lubiących komedie kryminalne. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-04-2018 o godz 17:08 Piotr dodał recenzję:
Jak już zapewne zorientowaliście się po wpisach na blogu komedia kryminalna niezbyt często ląduje na mojej półce. Najwyższy czas to jednak zmienić! Druga przeczytana książka z tego gatunku w tym roku i po raz drugi jestem w pełni usatysfakcjonowany. Po Marcie Matyszczak i jej świetnej serii Kryminał pod psem przyszedł czas na określanego mianem Księcia komedii kryminalnej Alka Rogozińskiego. Autora poznałem podczas zeszłorocznego Festiwalu Granda. Już wtedy zrobił na mnie pozytywne wrażenie i wiedziałem, że prędzej czy później zapoznam się z jego twórczością. W marcu tego roku nakładem Filia Mroczna Strona ukazała się trzecia część cyklu kryminalnego z Różą Krull – szaloną pisarką w roli głównej. Róża Krull zmaga się od jakiegoś czasu z wypaleniem zawodowym. Wspólnie ze swoją przyjaciółką Miłką Wężowską udają się na bal charytatywny. Tam dochodzi do morderstwa. Przy zgaszonym świetle zostaje ugodzona sztyletem popularna artystka. Gwiazda w środowisku uchodziła za osobę niezwykle wyrafinowaną, dążącą po trupach do celu. W artystycznym światku piosenkarka miała wielu wrogów. Z tego powodu Róża, która po raz kolejny wcieli się w rolę śledczej, ma trudny orzech do zgryzienia. Autorka poczytnych kryminałów pragnie jednak za wszelką cenę znaleźć winnego, by uwolnić od zarzutów ekscentrycznego blogera, który w oczach Róży nie mógł dopuścić się tego nikczemnego czynu. Główna bohaterka wraz z grupą przyjaciół poszukuje rozwiązania tej skomplikowanej zagadki. Sprawca oraz motyw działania zaskoczą nawet samą Różę. Kto zabił zatem Kopciuszka? Przed lekturą ,,Kto zabił Kopciuszka?’’ skontaktowałem się z autorem poprzez messengera z zapytaniem, czy cykl z Różą Krull można rozpocząć od najnowszej części. Zgodnie z sugestią pisarza przystąpiłem do pochłaniania kolejnych stron książki i rzeczywiście potwierdzam, że powieści Alka Rogozińskiego można czytać w dowolnej kolejności. Żałuję jednak, że do tej pory nie dotarłem do jego twórczości. Na szczęście w tym przypadku warto przywołać powiedzenie: Lepiej późno, niż wcale! Abstrahując od wielu plusów, jakie odkryłem w trakcie czytelniczego spotkania z ,,Kto zabił Kopciuszka?’’, najważniejszą zaletą książki jest jej lekkość. Przerzucając kolejne kartki odczuwałem niezwykłą przyjemność z samego procesu, jakim jest czytanie. Z jednej strony uśmiechałem się od ucha do ucha, a z drugiej strony intrygowało mnie końcowe rozwiązanie tej zagwozdki kryminalnej. Alek Rogoziński doskonale poradził sobie z dwoma aspektami, które według mnie decydują o jakości komedii kryminalnej. Wyraziste postacie wyróżniające się ciekawą osobowością, z poczuciem humoru, a także intrygująca, trudna do rozwiązania historia z trupem w tle. Pisarz te dwa elementy umieścił w fabule swojej najnowszej powieści. Zrobił to w sposób mistrzowski! Bohaterowie ,,Kto zabił Kopciuszka?'' są postaciami nietuzinkowymi. Róża Krull, jak mało kto, potrafi doprowadzić do szewskiej pasji nie tylko osoby spoza swojego kręgu, ale także przyjaciół. Pisarka często na własne życzenie wpada w kłopoty, ale jakoś zawsze udaje jej się wyjść z opresji obronną ręką. Jej najbliższa przyjaciółka i koleżanka po piórze Miłka Wężowska to kobieta będąca na wiecznej diecie, której oczywiście konsekwentnie nie przestrzega. Autorka horrorów powinna być przykładem dla wszystkich zakompleksionych jednostek! Miłka nie jest brana pod uwagę jako potencjalna morderczyni. W trakcie balu pisarka była przecież zainteresowana tylko jedzeniem! Trzecią postacią, której usposobienie wywoływało najczęściej uśmiech na mojej twarzy jest gosposia Róży, Cecylia Jodełka. To chyba najsympatyczniejsza dewotka, jaką można sobie wyobrazić! Pomoc domowa Róży w każdej sytuacji zwraca swoje modły do określonego patrona. Po przeczytaniu powieści dowiecie się o istnieniu wielu interesujących postaci, do których możecie wznosić prośby, w każdej chwili życia, nie tylko w momentach słabości. Intryga kryminalna zarysowana w powieści spełniła moje osobiste wymagania. Śledztwo prowadzone przez Różę i jej kompanów odkrywa coraz mroczniejsze aspekty polskiego show-biznesu i ostatecznie prowadzi do rozwiązania, które zaskoczy z pewnością niejednego czytelnika. Rogoziński, niczym rasowy twórca kryminałów, stosuje typowe dla tego gatunku chwyty literackie, takie jak, niespodziewane zwroty akcji, rzucanie mylnych tropów i intrygujące zakończenie. Jeśli jeszcze nie czytaliście żadnej powieści autora, to z pewnością jesteście nieświadomi tego, co was czeka w trakcie lektury książek Alka. Po przeczytaniu ,,Kto zabił Kopciuszka?'' muszę jak najszybciej nadrobić zaległości i sprawdzić, w jakie bagno wpadła Róża w poprzednich częściach cyklu. Polecam, polecam i jeszcze raz polecam! recenzja pochodzi ze strony: http://kryminalnyswiat.blogspot.com/2018/04/recenzja-kto-zabi-kopciuszka-alek.html facebook: https://www.facebook.com/Kryminalny-%C5%9Awiat-142938809703311/?modal=admin_todo_tour
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-04-2018 o godz 22:45 Natalia Kapela dodał recenzję:
Kolejna część o Róży Krull jest moim zdaniem jeszcze lepsza niż poprzednie! Bawiłam się świetnie na tym balu :P chociaż muszę przyznać, że było bardziej kryminalnie niż w poprzednich co nie znaczy, że gorzej, a wręcz przeciwnie świetna robota Alku! Do ostatniej chwili wahałam się kto zabił tytułowego Kopciuszka z niecierpliwością czekam na kolejną Twoją książkę o czym pewnie doskonale wiesz... ;) Uwielbiam ten styl pisania!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-03-2018 o godz 20:16 Joanna Aftanas dodał recenzję:
Bajkę o Kopciuszku chyba każdy zna z dzieciństwa? Był Kopciuszek, był pantofelek i był przystojny książę. A potem żyli długo i szczęśliwie...czyżby? Może i by tak było...gdyby nie fakt, że nagle zgasło światło. A gdy się zapaliło okazało się, że Książę Komedii Kryminalnej, postanowił ukatrupić Kopciuszka i zmienić bieg wydarzeń na zawsze. „Kto zabił Kopciuszka?” - oto jest pytanie. Jeden bal. Jeden martwy Kopciuszek. I dziesięć osób, które miały powód, by zabić. Autorka powieści kryminalnych Róża Krull otrzymuje zaproszenie na wielki bal charytatywny, gdzie spotyka kilka postaci znanych z pierwszych stron gazet. Kiedy w czasie imprezy dochodzi do morderstwa, okazuje się, że każdy z gości miał powód, aby go dokonać. W tym i znany bloger Mario, przyjaciel Róży, która, aby oczyścić go z podejrzeń, zaczyna własne śledztwo… „Kto zabił Kopciuszka?” to już trzeci tom o przygodach niefrasobliwej Róży Krull, która tym razem trafia w sam środek balu i od razu pakuje się w kolejną kałabanię, wciągając w nią spore grono swoich najbliższych przyjaciół. „Ot, zagrzęźli, a czort karty rozdaje” i rzuca podejrzenia na wielu spośród gości owego bankietu charytatywnego. Alek Rogoziński po raz kolejny udowodnił, że posiada nadzwyczajny dar czarowania i układania słów w taki sposób, że w efekcie powstaje niesamowicie dobra powieść, nie tylko pod względem kryminalnym, ale i komediowym. A do tego naprawdę trzeba mieć talent, zwłaszcza, że nasze społeczeństwo uchodzi za dość sztywne, ponure i na żartach się nie znające (gdyż jak się okazuje obecnie sporo osób namiętnie połyka kije, ponoć niektórzy nawet po trzy sztuki). ;) Nie będę tu owijać w bawełnę, dla mnie osobiście z całej serii o Róży Krull, ta część jest zdecydowanie najlepsza. Dwie poprzednie bawiły mnie niesamowicie, ale przy tej po prostu pękałam ze śmiechu. Absolutnie nie wolno jeść przy jej czytaniu – bo jest to zwyczajnie niebezpieczne dla życia i zdrowia! Tym razem Alek Rogoziński wziął „na tapetę” środowisko muzyczne show – biznesu. Autor nie szczędzi gry słownej w dialogach, insynuuje, parodiuje i ironizuje z taką gracją oraz subtelnością, że naprawdę byłam pod wielkim wrażeniem, mimo że znając styl pisania Alka, wiedziałam czego mogę się spodziewać. Uwielbiam jego lekkość pióra, słowne prztyczki w nos w odniesieniu do naszej rzeczywistości, zdystansowane podejście do życia, jak również niebanalną umiejętność plątania sznurów intrygi. Alku – podniosłeś sobie poprzeczkę bardzo wysoko! „Kto zabił Kopciuszka?” porywa szaloną akcją, tu bal, tu morderstwo, a zaraz potem całe zawrotne śledztwo Róży, która jak zawsze szybciej działa aniżeli myśli. Podejrzanych jest sporo – dziesięć osób, zatem Róża miała rękawy pełne „roboty”. W powieści ponownie spotykamy uduchowioną gosposię Cecylię Jodełkę (jest cudowna) oraz uroczego youtubera Mario. Nie zabrakło także Pepe, Betty i komisarza Darskiego. Dzięki tym wszystkim postaciom, sięgając po powieść czułam, że spotykam się z moimi ulubionymi, dawno niewidzianymi znajomymi. Alek bardzo żywiołowo wykreował tychże bohaterów – a to sprawia, że ciągle ewoluują i żyją bardzo intensywnie – a tym samym, nadają tchnienie całej powieści. „Kto zabił Kopciuszka?” Co mają do tego Święta Aniela Merici i wszyscy święci z panią Cecylią na czele? Czy Mario pod maską fluidu skrywa jakąś straszną tajemnicę? Do kogo należał sztylet przywieziony z Bolonii? Co Róża Krull zrobiła ze Stefanem? Jaki związek z Kopciuszkiem ma pewien młody ksiądz? Czy prawdziwemu winnemu uda się uniknąć kary? A może, tym razem, bajka o Kopciuszku nie będzie miała szczęśliwego finału? Cóż mogę rzec, na te oraz mnóstwo innych pytań odpowie Wam powieść „Kto zabił Kopciuszka?”, po którą musicie sięgnąć koniecznie. Czeka Was bowiem maraton zabawnych sytuacji i komicznych dialogów, jak również niebywale zagmatwana zagadka kryminalna. Gwarantuję, że ta bajka z pewnością przypadnie Wam do gustu. W moje upodobania – Alek zdecydowanie trafił na sto procent. Osobiście nie mogę się już doczekać kolejnych perypetii przebojowej Róży Krull, ponieważ apetyt rośnie w miarę jedzenia, a do tego mam przeczucie, że następnym razem będzie się działo jeszcze więcej, mocniej i bardziej, jak na Różę Krull przystało. :) Ps. A może faktycznie Alku napiszesz inną bajkę? „Stoliczku nakryj się” z pewną słynną kucharką w roli głównej – bardzo Ci tego życzę :) bo wiem, że sobie to obiecujesz od jakiegoś czasu. Za pamięć o mnie i egzemplarz do recenzji wraz z uroczą dedykacją napisaną w Dniu Kobiet serdecznie dziękuję autorowi Alkowi Rogozińskiemu <3 Recenzja na: http://przeczytajka.blogspot.com/2018/03/kto-zabi-kopciuszka-alek-rogozinski.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-03-2018 o godz 19:08 AnnaJJ dodał recenzję:
Długo, oj długo czekałam na nową książkę Alka Rogozińskiego. No niby nie aż tak strasznie długo, ale w przypadku jego książek czas oczekiwania ciągnie się jak guma w majtkach. Już pomijam, że jak zwykle oczywiście nie pamiętam już, kto w poprzedniej książce zabił, bo torbiel szyszynki, pamiętam natomiast znakomicie, jak fantastycznie się przy niej bawiłam i jak bardzo czekałam na ten moment, kiedy będę mogła znowu spotkać się z Różą, Pepe, Mario i, oczywiście, panią Cecylią i jej panteonem świętych. No i się w końcu doczekałam. Róża ma tym razem niemoc twórczą, nie potrafi wymyślić motywu kolejnej książki, co, jak można w ciemno przypuszczać, jak zwykle oznaczać będzie interesujące i spektakularne kłopoty. Pomagająca jej Miłka, aktualnie przechodząca mocno pokręconą dietę, składającą się na przykład z naleśniczków z nutellką, wpada na pomysł motywu przewodniego, którym ma być morderstwo piosenkarki na prestiżowej imprezie. I kiedy do owego morderstwa rzeczywiście dochodzi, na imprezie, na którą obie panie zostały zaproszone, nie pozostaje im oczywiście nic innego, jak poprowadzić własne śledztwo. Oczywiście ku zgrozie wszystkich w ich życiu obecnych, a zwłaszcza komisarza “Matta Bomera” Darskiego. Śledztwo jak zwykle zapętla się niewiarygodnie. Tym razem Róża bowiem wchodzi w świat piosenkarzy, muzyków i aktorów, świat wzajemnych podchodów, docinków, złośliwości, kopania dołków i usypywania przeszkód. Gdzie nikt nie mówi do końca prawdy , nie jest szczery i generalnie każdy robi wszystko, by siebie wybielić. Co mnie najbardziej rozbroiło to trzy następujące rzeczy: a) ilość, wielość i różnorodność świętych. Pani Cecylia ma świętego chyba na każdą okazję (Alek, jest jakiś od właściwej pracy mózgownicy??), ale kiedy ustaliłam, skąd szanowny Autor wziął ich wszystkich, to tak się zastanawiam, czy bardziej interesujące są żywoty tychże świętych, czy owe przepisy, od których, jak wieść gminna niesie, chyba ci święci mieli wysokie prawdopodobieństwa śmierci męczeńskiej z przyczyn gastronomicznych; b) intencje. I tu znowu pani Cecylia. Ale że serio takie intencje autentyczne są??? c) język młodej piosenkarki. Albo jestem już tak stara, że nie nadążam, albo o rany. No nie ukrywam, musiałam wygooglować tłumaczenie niektórych użytych przez nią sformułowań. Pepe z młotem, rozwalający ściany, zwizualizował mi się niezwykle mocno. Naprawdę ciężko mi to było sobie w pierwszej chwili wyobrazić, ale jak już weszło, to o rany boskie. Teraz już mam przegwizdane w konkrecie, kiedy się zastanawiam, czy zmywać te oczy, czy nie, bo Dzwoneczek już nie ma bacika, tylko młot. Taki dość spory. I potem się dziwią, że mam takie lęki, że nawet na śpiocha zmywam. Co z tego, że czasami pastą do zębów, bo w fazie snu głębokiego mnie wzięło na wyrzuty sumienia, a szyszynka zafałszowała wspomnienie, czy zmyłam ci ja te oczy przed spaniem, czy nie. Z ciekawostek – pojawia się scena pościgu, i to jakże spektakularnego! Ponadto mój Mario ulubiony, w jakże nietypowej dla siebie sytuacji…. Mówiąc krótko a głęboko, jak mawiał poeta, książka świetna. Polecam i niecierpliwie czekam na kolejną część.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-03-2018 o godz 11:53 Judytaz dodał recenzję:
Z ogromną niecierpliwością czekałam na kolejny tom przygód Róży Krull, byłam ogromnie ciekawa czym tym razem autor nas zaskoczy i jak można było się spodziewać nie zawiodłam się. Alek Rogoziński po raz kolejny pokazuje swoją klasę, dystans do samego siebie a przede wszystkim ogromne poczucie humoru, którego nie zabrakło i w tym tomie. Tym razem Róża próbuje rozwikłać zagadkę morderstwa młodej piosenkarki Lilian co wcale nie jest takie proste bo na liście osób chętnych do jej zabicia znajduje się dość spora ilość osób, gdyż Lilian do świętych nie należała. Róży jak zwykle pomagają jej niezawodni przyjaciele, na których zawsze może liczyć a którzy najczęściej mają ochotę ją ukatrupić. Jak zawsze Róża wplątuje się w sam środek intrygi, która z każdą stroną staje się coraz bardziej tajemnicza. Kto tak na prawdę zabił Kopciuszka i czy Róży uda się to odkryć a tym bardziej czy uniknie więzienia tego musicie się dowiedzieć sami a uwierzcie mi warto. Alek po raz kolejny udowadnia, że w pełni potrafi połączyć oba gatunki, co wcale nie jest takie łatwe. Doskonale lawiruje między kryminałem a komedią i bardzo umiejętnie dawkuje zbrodnię, intrygę i humor. Świetne dialogi, niesamowite sytuacje i przezabawne teksty, którymi raczy nas autor sprawiają, że książkę czyta się bardzo przyjemnie i szybko (co wcale mi się nie podoba ;) ) Sięgając po pierwszy tom przygód Róży obawiałam się trochę tego czy książka nie okaże się parodią lub całkowitym niewypałem i ogromnie się cieszę, że ją złapałam bo wiem, że trafiłam w sedno. Książki Alka są idealne na każdy dzień, w każdą pogodę dosłownie w każdym momencie. Osobiście już wiem, że bez namysłu sięgnę po każdą książkę Alka niezależnie od gatunku. Stałam się jego fanką w momencie poznania Róży, Betty, Pepe i reszty ferajny. Recenzja pochodzi z bloga: https://judithreads.blogspot.com/2018/03/kto-zabi-kopciuszka-alek-rogozinski.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-03-2018 o godz 15:01 Barbara dodał recenzję:
zakupiłam, jeszcze nie czytałam , ale wiem ze będzie super, uwielbiam Różę Krull. Na pewno zakupię nowe, jeśli będą. Dostawa jak zawsze super+). czy ja nie powinnam mieć już złota kartę za zakupy w empik?. Pozdrawiam. Zamawiajcie bo warto.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-03-2018 o godz 08:33 Anonim dodał recenzję:
Tak jak poprzednie serie książka naprawdę godna polecenia. Nie mogę doczekać się kolejnych serii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-03-2018 o godz 08:31 Barbara Jabłońska-Cymara dodał recenzję:
Blog: http://bjcdobryfilmijeszczelepszaksiazka.blogspot.com/ "Jeden bal. Jeden martwy Kopciuszek. I dziesięć osób, które miały powód, by zabić." Powyższym cytatem wydawca promuje książkę, ale o co w tym chodzi? Jaki Kopciuszek? A no to już tłumaczę. Róża Krull ma pisarski zastój. Po burzliwej konsultacji z Miłką jak, kogo, gdzie i po co zabić otwiera dawno nieczytaną pocztę elektroniczną. W śród wielu wiadomości jest ta, jedna, jedyna, najdziwniejsza, czyli zaproszenie na wielki bal charytatywny. Róża oczywiście korzysta z zaproszenia, a na miejscu spotyka wiele osób znanych jej z pierwszych stron gazet. Spotyka również Mario, który oczywiście nie powstrzymuje się od skomentowania jej wyglądu. Jednak niedługo po tym spotkaniu dochodzi do morderstwa. Ofiarą jest tytułowy Kopciuszek, a głównym podejrzanym Mario, mimo że jest jedną z wielu osób, które miały motyw. Róża nie wierzy w oskarżenia i postanawia - jak to ona ;) - przeprowadzić własne śledztwo i oczyścić przyjaciela z podejrzeń. Przesyłka piarowa, czyli książka, torba oraz czerwony pantofelek przyszła do mnie jakiś czas temu. Jak się uśmiałam kiedy listonosz powiedział, że już nawet buty zamawiam pocztą. No tak, ino ja nic nie zamawiam! But przyszedł w pakiecie ;) Szkoda tylko, że nie mój rozmiar, ale pewnie takich nie robią (35). https://www.facebook.com/bjcdobryfilmijeszczelepszaksiazka/photos/a.662611783899407.1073741832.642630575897528/897960607031189/?type=3&theater Alek Rogoziński tym razem zaskoczył nie tylko promocją książki - nie raz pisałam, że autor ma pewnie zboczenie na punkcie szpilek ;) - ale również treścią. Rogoziński zwany księciem komedii kryminalnych tym razem zafundował więcej kryminału. Jeśli obawiacie się że nie jest zabawnie, to zupełnie niepotrzebnie. Poczucie humoru jest, i jak zawsze na wysokim poziomie. Wraz z nowym tomem przygód pisarki dostaliśmy jednak coś więcej. To dla tych co tak marudzili, że mało kryminału w tej komedii. Kto zabił Kopciuszka? to pytanie, które towarzyszy nam przez bardzo dużą część książki. I jeśli odpowiecie na nie nim dojdziecie do końca to będziecie lepsi ode mnie. Ja jak zwykle dałam się porwać historii i nie wpadłam na winnego. Perypetie i przypadkowe wydarzenia mącą nie tylko w głowie Róży. Alek zadbał o to, żeby czytelnik się nie nudził, a wręcz żeby pędził po kartach jak rajdowiec po torze. Tu jednak plusy się kończą. Czas na minusy :) Pierwszy, chyba nie będę już słuchała na spotkaniach anegdot, bo potem nie da się czytać książki normalnie - no mówię Wam! Alek powiedział na spotkaniu w październiku (pamiętam jak dziś, bo zaczynałam remont, który notabene nadal trwa...) historię, która jest na 30 stronie książki i aż się poplułam ze śmiechu, kiedy przeczytałam to i przypomniałam sobie jak było to na żywo opowiedziane. Drugi, widoczny po mojej oponce na brzuchu - dlaczego Miłka nie może jeść zielonej sałaty tylko naleśniki z Nutellą? Trzeci, rozpoczynający lekturę rozdział, którego cichym bohaterem jest testament - dziwnym trafem tytuł nowej książki R.Mroza, która zupełnie przypadkowo ma swoją premierę dziś! :O A tak teraz już całkiem na serio, to każdy minus jest tu plusem. Jestem zachwycona jak dobrze Alek Rogoziński żongluje bohaterami. Każdy celebryta ma bowiem szansę spotkać swojego sobowtóra z nieco prze kolorowaną cechą na kartach książki. Osobiście bardzo lubię to poczucie humoru autora. Za każdym razem chwyta on w swe szpony wyobraźni inną grupę zawodową. Tym razem padło na branżę muzyczną. I kiedy słynny Kopciuszek pokazał różki zaraz wyobraziłam sobie nie jedną wokalistkę, która mogła być inspiracją do tej historii. Jeśli zimowa aura nadal sprawia, że dni są szare, to polecam z czystym sumieniem książkę kto zabił Kopciuszka? Bo fajne jest nie tylko to co w środku, ale i to co zostanie z nami na długo po lekturze - ogromna dawka pozytywnej energii. A i jeśli nie czytaliście poprzednich książek to nic nie szkodzi. Ze spokojnym sumieniem możecie kupić książkę i czytać w wygodnym fotelu komunikacji miejskiej. Główny wątek zawsze jest zamknięty, a losy Róży są na tyle ogólnikowe, że spokojnie można przeczytać tom trzeci jako pierwszy. Pamiętajcie jednak, że czytanie w środkach komunikacji miejskiej książek Alka grozi znienawidzeniem przez współtowarzyszy podróży, którzy z pewnością nie zrozumieją głośnej eksplozji czystego śmiechu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-02-2018 o godz 17:44 Kto czyta - nie pyta dodał recenzję:
Wielki bal, a na balu Kopciuszek. Najpierw szczęśliwy lawiruje wśród tłumu i rozkoszuje się własnym blaskiem, a potem żegna się z życiem. Nikt jednak nie ma pojęcia, Kto zabił Kopciuszka... Róża ma zamiar się tego dowiedzieć! Jaka jest Róża Krull, każdy widzi... Nienormalna, pozytywnie zakręcona i obdarzona zaskakującą tendencją do wplątywania się w kłopoty... Tym razem zostaje świadkiem zbrodni, w której ginie ktoś znienawidzony przez połowę obecnych na sali, a głównym podejrzanym zostaje ktoś, kto wydaje się niezdolny do agresji. Róża jako strażnik sprawiedliwości postanawia rozwiązać tę zagadkę, nawet gdyby miała to robić samodzielnie... Naraża się tym nie tylko policji, ale co gorsza... przyjaciołom. Choć złości w wydaniu Pepe lepiej się przestrzegać, Róża postanawia zaryzykować i znaleźć prawdziwego mordercę. Po wcześniejszych książkach z przygodami Róży Krull już zdążyliśmy się przyzwyczaić do występujących tam postaci, więc teraz możemy je mniej doceniać. Trzeba jednak pamiętać, że są one absolutnie wyjątkowe, oryginalne i równie postrzelone jak Róża, choć dobrze się kamuflują... Moją faworytką jest oczywiście gosposia z żywotem świętych w najmniejszym paluszku. Jeżeli ją kochacie, to przygotujcie się na to, że odegra tutaj bardzo istotną rolę. Więcej Wam nie opowiem, bo po co miałabym psuć zabawę z samodzielnego poznawania intrygi? Dodam jedynie, że po prostu warto! W książce pojawia się również Mario, Pepe i parę innych, równie charakternych postaci, w tym tytułowy Kopciuszek. Aleksander Rogoziński ma prawdziwy talent i z książki na książkę bardziej to widać. Akcja pędzi na złamanie karku, każdy jest podejrzany, a Róża Krull z każdą stroną bardziej wplątuje się w kłopoty. Tym, którzy znają książki Alka, Kopciuszka nie trzeba na pewno polecać. Prawda jest bowiem taka, że nie ważne, co Alek napisze, zawsze będzie lekko i zabawnie, nawet gdyby miała to być instrukcja tostera. Jestem szalenie zakochana w jego stylu i poczuciu humoru, które pozwala mi w pełni odpocząć od od wszystkich przykrych spraw i za to gorąco dziękuję. Jak zwykle w przypadku książek Alka - chciałabym wszystkiego więcej! Tak to już bowiem jest, że kiedy coś kochamy, to zawsze nam mało... To co, czekamy na kolejną książkę?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-02-2018 o godz 00:00 Hania Biedroń dodał recenzję:
Serię, którą tworzy Alek Rogoziński można nazwać pewnego rodzaju kryminalną komedią. Tytułowa bohaterka Róża Krull nie jest zwykłą dziewczyną, wręcz przeciwnie. Nietypowe cechy charakteru, a dodatkowo spotykają ją ciągle dziwne historie. Poprzednie dwie książki na dobre wciągnęły mnie w te perypetie bohaterki. Co ciekawe w tomie przedstawiane są konkursy piękności od podszewki. Alek nie ukazuję uczestników jako puste osoby, a bardziej jako osoby obarczone ciężarem psychiczny z którym słabo sobie radzą. W tym środowisku nie brakuje zawiści, uczestnicy są nawet skłonne zabić swojego konkurenta. Historie pełne grozy z subtelną dawką humoru. Już nie mogę się doczekać na 3 tom serii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Ślepiec Czornyj Max
29,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Behawiorysta Mróz Remigiusz
27,67 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Idealne życie Kent Minka
29,49 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Pokochać noc Lehane Dennis
38,99 zł
42,00 zł
strona produktu - rekomendacje Pacjentka Michaelides Alex
29,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Umorzenie Mróz Remigiusz
27,93 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Trauma Czornyj Max
27,93 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Wyspa Camino Grisham John
26,25 zł
37,50 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.