Rimbaud (CD)

Wykonawca:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Niespodziewane spotkanie trzech muzycznych osobowości: Mikołaja Trzaski, Michała Jacaszka i Tomasza Budzyńskiego zaowocowało projektem „Rimbaud”.

„Rimbaud” to muzyczny trójnóg o drapieżnym instynkcie elektro- freejazzowo-punkowym. To trzy osobowości - trzy wektory - trzy różne dynamiki. Każdy podąża po innej trajektorii. Jednak różne środki wyrazu i stylistyki, wyróżniające tych trzech artystów, tworzą tu pełną transu i zaskoczeń strukturę. I właśnie owo połączenie muzyki improwizowanej, elektroniki z wokalnymi eksperymentami może okazać się największą sensacją artystyczną na polskiej scenie muzycznej.
 
„Rimbaud” to muzyczna odpowiedź na wizjonerskie utwory francuskiego poety. Intensywne, gwałtowne i barwne wizje literackie Artura Rimabud prowokują artystów do poszukiwania dźwiękowych ekwiwalentów bezkresnych przestrzeni, intymnego szeptu, obsesyjnych repetycji, niszczących uderzeń morskich fal.

Tytuł: Rimbaud
Wykonawca: Rimbaud
Dystrybutor: Sonic Distribution
Data premiery: 2015-06-01
Producent: Gusstaff Records
Nośnik: CD
Liczba nośników 1
Wymiary w opakowaniu [mm]: 124 x 6 x 139
Indeks: 17456685
 
średnia 5
5
4
4
0
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
2 recenzje
27-01-2016 o godz 14:27 anonymous dodał recenzję:
Poezja śpiewana. Skojarzenia mam jak najgorsze. Nie lubię. Gdyby jednak zedrzeć całą powłokę, dotrzeć do rdzenia Rimbaud, wychodzi, że tym właśnie jest. Poezją śpiewaną. Jest poezja. Jest człowiek ją śpiewający. Jest muzyka.

Chciałbym uniknąć słowa supergrupa. Jakoś mi ono nie pasuje w kontekście ludzi tworzących Rimbaud. A jednak są to znaczące postaci. Tomasz Budzyński, który tym projektem podtrzymuje znakomitą serię wydawniczą (ostatnie produkcje Budzy i Trupia Czaszka oraz Armii). Mikołaj Trzaska, który wypłynął tutaj na nieznane wody. Michał Jacaszek, który również opuszcza swoją strefę komfortu. Rzadko, naprawdę rzadko supergrupy wnoszą coś ciekawego do dyskografii ich członków, jak również do muzyki w ogóle. Ot, medialne ciekawostki. Dużo hałasu o nic. Zazwyczaj. Tym razem jest inaczej.

Industrialne podkłady na głównym planie, opętany śpiew i saksofon, który na albumie opowiada swoją historię, jak niegdyś na "dwójce" Neumy. Czy to się mogło udać? Z pozoru nie miało prawa. Trzy silne osobowości, różne pochodzenie muzyczne, jak tu znaleźć wspólny język? Okazało się, że ego przegrało z materiałem. Artyści mówią jednym głosem, zawartość "Rimbaud" ma wartość nadrzędną.

Budzyński, jego głos na Rimbaud to czysty mistycyzm. Nawiedzone wokale lidera Armii wznoszą się ponad twarde industrialne podkłady. Efekt powalający. Chwilami ciarki przechodzą. Trzaska nieustannie rzeźbi saksofonem w industrialnej materii. Słowo klucz w określeniu muzyki zespołu to trans. Mistycyzm i transowość. Rimbaud autentycznie hipnotyzują. I człowiek zapada się w tych dźwiękach, daje zniewolić. Wchodzi w ten muzyczny koszmar, boi się, ale idzie dalej, krok po kroku, wcale nie chce przerwać tej wędrówki. Nie jest to jakaś szalona awangarda, gdzie jeden artysta jedzie grzebieniem po kaloryferze, drugi pluje na klawisze, a trzeci wyje do księżyca. Te kawałki mają dającą się uchwycić strukturę, są elementy, które prowadzą słuchacza przez album. Słowem, jak na tak awangardowy projekt, jest on zaskakująco przyswajalny. Oczywiście, nie jest to coś, czego można słuchać przy okazji. Wymaga uwagi, pewnego poświęcenia, ale tak właśnie powinno być ze sztuką.

Od czasów Neumy nie słyszałem tak dobrego projektu na naszej scenie. Co jest potrzebne do nagrania dobrej płyty? Trio pokazuje, że przede wszystkim pomysł, rdzeń pozwalający tworzyć wokół niego konstrukcje muzyczne. W tym przypadku była to poezja Arthura Rimbaud. Co jeszcze? Talent, muzyczna wyobraźnia, zdolność prezentacji. Trzy silne osobowości, wspólny cel. Tylko tyle.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
05-07-2016 o godz 12:01 Piotr Łuszczak dodał recenzję:
Tomek Budzyński jest wielkim artystą, a ten projekt pokazuje, że można nagrywać płyty dla sztuki, a nie pieniędzy. ciarki przechodzą po plecach słuchając tego apokaliptyczno dekadenckiego brzmienia o industrialnym klimacie. Polecam wszystkim inteligentnym słuchaczom.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.