Red Rising. Tom 3. Gwiazda zaranna (okładka miękka)

Autor:
Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Sprzedaje empik.com 35,49 zł

Cena empik.com:
35,49 zł
Cena okładkowa:
39,90 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Brown Pierce Książki | okładka miękka
35,49 zł
asb nad tabami
Brown Pierce Książki | okładka miękka
35,49 zł
asb nad tabami
Brown Pierce Książki | okładka miękka
35,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Nadzieja umiera ostatnia… Darrow au Andromedus nie ma już nadziei. Stracił wszystko, o co walczył. Przyjaciel zdradził go w dniu Triumfu. Towarzysze broni, Synowie Aresa, zostali zabici. Rodzina trafiła do niewoli okrutnego Szakala.

Ukochana zniknęła bez słowa. Tajemnica jego przemiany z Czerwonego górnika w Złotego arystokratę wyszła na jaw. Jego misja, by siać chaos wśród Złotej Elity, straciła sens. Zamknięty w mrocznej, kamiennej celi Darrow powoli popada w obłęd. Jednak nie wszyscy buntownicy zginęli. Ci, którzy przeżyli, podjęli walkę i próbują wydostać Darrowa z więzienia. Muszą się śpieszyć. Wśród PodKolorów rodzi się powstanie przeciw władzy. A wśród Złotych powiększa się rozłam. W Układzie Słonecznym wybucha wojna.

Tytuł: Red Rising. Tom 3. Gwiazda zaranna
Tytuł oryginalny: Morning Star
Seria: Red Rising
Autor: Brown Pierce
Tłumaczenie: Koczańska Małgorzata
Wydawnictwo: Drageus
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 592
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-04-20
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 43 x 147 x 208
Indeks: 18996296
Kup, zrecenzuj i wygraj
Brak
ocen
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
11 recenzji
26-10-2016 o godz 09:34 Michał Rudzinski dodał recenzję:
Jedna z lepszych serii w ostatnim czasie. Świetnie napisana i bardzo dobrze zakończona.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-06-2016 o godz 12:09 Zatracona w słowach dodał recenzję:
Po nieoczekiwanym i zaskakującym zakończeniu „Złotego syna” nie mogłam się doczekać sięgnięcia po „Gwiazdę zaranną” i poznania dalszych losów bohaterów. Całkowicie zakochałam się w dwóch poprzednich tomach trylogii Red Rising, które były genialne i całkowicie podbiły moje serce. Kiedy w końcu książka wpadła w moje ręce, okazało się, że jest ona zdecydowanie grubsza niż dwa poprzednie tomy i niesamowicie się z tego powodu ucieszyłam. Odwlekałam jednak z sięgnięcie po nią, ponieważ nie chciałam jeszcze żegnać się z tym światem, a gdy już rozpoczęłam lekturę, pochłonęłam ją jednym tchem i w zdecydowanie zbyt krótkim czasie.

Pierce Brown podobnie jak w dwóch pierwszych tomach zachwyca swoim stylem, który jest lekki i łatwy w odbiorze, ale nie banalny i pospolity. Jego książki pełne są pięknych i podniosłych słów, które trafiają w samo sedno i przemawiają do czytelnika. Czytanie tej historii przypomina prawdziwy emocjonalny rollercoaster. W jednej chwili śmiałam się za sprawą Sevra, kilkanaście stron potem siedziałam z zapartym tchem na krawędzi krzesła i śledziłam przebieg bitwy, by zaraz potem uronić kilka łez przez śmierć jednego z ulubionych bohaterów.

Jeżeli myśleliście, że w dwóch pierwszych tomach było wiele strategii, działań wojennych i scen bitew to „Gwiazda zaranna” bije je na głowę. Całą ta trylogia jest opowieścią o walce o wolność i wartości, dlatego pełno w niej opisów starć, jednak każdy tom przedstawia je w inny sposób. W „Złotej krwi” skupialiśmy się na szkolnych potyczkach między bohaterami. W „Złotym synu” autor przedstawił wewnętrzny konflikt pomiędzy Złotymi, natomiast „Gwiazda zaranna” ukazuje wojnę totalną, w której biorą udział wszystkie kolory. Pełno w tej książce akcji, która jest wartka i wciągająca, przez co nie można się od niej oderwać choćby na chwilę.

Bohaterowie wykreowani przez autora są dynamiczni, nieustannie się zmieniają i ewoluują. Wszyscy przeszli bardzo długą drogę na przestrzeni tych trzech tomów, zanim dotarli do momentu, w którym są gotowi kształtować przyszłość i wziąć los we własne ręce. Nie muszę chyba pisać, jak bardzo pokochałam Darrowa, Sevra, Ragnara, Mustang i Wyjców, a także innych. Podziwiałam ich, a także ich ideały, za które walczyli. Każdy jest inny i na swój sposób wyjątkowy, a przy tym niepozbawiony wad.

Wobec tej książki miałam wielki oczekiwania i muszę przyznać, że „Gwiazda zaranna” przerosła je wszystkie. Podczas czytania obawiałam się jedynie zakończenia, ponieważ miałam już taką sytuację, w której jedna z moich ulubionych historii miała okropny epilog i bałam się, że zniszczy ono mój odbiór całej książki. Na ostatnich stronach akcja po prostu pędzi i zaskakuje, jednak zaraz potem na kolejnych kartach książki wiele się wyjaśnia, wątki zostają rozwiązane, a niedokończone sprawy domknięte. Pierce Brown kończy swoją trylogię w pewnym sensie w otwarty sposób. Pokazuje, w jakim kierunku potoczą się losy bohaterów, czym mają zamiar się teraz zająć i co zrobią dalej ze swoim życiem. O ile nie przepadam za otwartymi zakończeniami, to finał „Gwiazdy zarannej” jest pełen nadziei i optymizmu. Pokazuje, że najpierw trzeba coś zniszczyć, aby budować i, że wszystko wokół nas jest dziełem ludzkich rąk.

„Gwiazda zaranna” to niesamowita książka, a do tego genialne zakończenie jednej z moich ulubionych trylogii. Niezwykle trudno było mi się rozstać z bohaterami i ze światem wykreowanym przez autora, do których bardzo się przywiązałam przez trzy tomy. Jeżeli dwie poprzednie części tej trylogii Wam się podobały, to bez obaw sięgajcie po „Gwiazdę zaranną”, a jeśli jeszcze nie mieliście okazji zapoznać się z twórczością Pierce'a Browna, to jak najszybciej sięgajcie po „Złotą krew” oraz kolejne tomy i rozpływajcie się nad nimi tak jak ja, ponieważ to jedna z najlepszych historii, jaką miałam okazję czytać.

http://someculturewithme.blogspot.com/2016/06/nadzieja-umiera-ostatnia.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-06-2016 o godz 00:00 efraula dodał recenzję:
Cała trylogia jak również jej zakończenie zasłużyły sobie na pozytywną opinię. Skończyłam właśnie tom trzeci, Gwiazdę zaranną i wciąż pozostaję pod wrażeniem tej powieści, jej rozmachu, kreacji postaci, nadaniu im wyrazistości, autentyczności i indywidualnych cech. Tak naprawdę Pierce Brown i przedstawienie przez niego świata w trylogii Red Rising pozostaje dla mnie ciekawym odkryciem. Świetny styl, płynnie prowadzona akcja i napięcie, czytając Gwiazdę zaranną miałam poczucie przeżywania niebanalnej przygody z kręgu science fiction. Czekałam na trzecią część ze sporymi oczekiwaniami i nie czuję się bynajmniej rozczarowana.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-05-2016 o godz 23:23 KittyAilla dodał recenzję:
Red Rising to trylogia, którą bardzo chciałam dokończyć, wyczekiwałam premiery ostatniej części z niecierpliwością, a za możliwość jej przeczytania dziękuję wydawnictwu Drageus. A czytelników od razu ostrzegam, że w akapicie o akcji książki mogą pojawić się spoilery, więc jeśli nie czytaliście poprzednich tomów - ten akapit czytacie na własną odpowiedzialność.

Styl autora pozostaje genialny! Autor pisze lekko, potrafi oddać emocje bohaterów oraz stworzyć ciekawe, barwne opisy. Jedyne, co mi przeszkadzało i wychodzi już z winy tłumacza to nietłumaczone wstawki z (bodajże) łaciny. Jasne, w tekście wyglądają fajnie, ale w przypisach można by je przetłumaczyć. Pomimo ciężkiej atmosfery, Brown wplata w akcję również humor, miłość, przyjaźń.

Tu mogą pojawić się spoilery. Trwa wojna. Darrow został pojmany przez Szakala, wydaje się, że wszystko stracone, ale przecież taki koniec byłby zbyt prosty. Synowie Aresa wkraczają do akcji! Możecie się domyślać, co dzieje się dalej - wojna trwa, ale teraz z nowym przywódcą PodKolory uderzają z nową siłą - z nadzieją na lepsze jutro. Akcja pędzi, chwilami daje nam odetchnąć, ale nawet wtedy czytelnik nie może się oderwać.

Zaskoczenia, niespodzianki, skomplikowane plany - w książce tego pełno. Nie łudźcie się - zbyt wielu rzeczy się nie domyślicie, dopóki autor nie zlituje się i nie wyłoży tego czarno na białym. Pod koniec, w ostatniej części książki (bo książka jest podzielona na takie cztery wewnętrzne części) uważajcie! Zastrzyk adrenaliny gwarantowany! Soumi potwierdzi, że czytałam to i pisałam jej, że powoli przestaje ogarniać, co się dzieje, ale nie w złym sensie. Autor stworzył po prostu tak niespodziewany i skomplikowany plan, że nie mogłam uwierzyć w to, co się działo. W jednej chwili wszystko było normalnie, a w drugiej nastąpił obrót sytuacji o 180 stopni, po czym, zanim zdążyliśmy się do niej przyzwyczaić, znów zakręciła się, wracając do mniej więcej pozycji wyjściowej z kilkoma zmiennymi.

Bohaterowie są tak realni, że aż dziw, że nie grają przed nami na scenie! Czują, zdradzają, mają wyrzuty sumienia, grają, aby przeżyć. Jednak autor zrobił mały pogrom i zgubił kilka z moich ulubionych postaci... Wiecie już, że bardzo lubię Darrowa - został wrzucony w ten cały pierdolnik (inaczej się tego nie da nazwać), choć nie do końca tego chciał. Przez sześć lat dojrzał, sam zrozumiał, że brzemię, jakie na siebie wziął, czasami okazuje się zbyt duże. Był człowiekiem o bardzo silnej woli i pewności siebie. I tylko to pozwalało mu walczyć dalej. Mustang w tej części zupełnie mnie zaskoczyła, zwłaszcza na koniec książki. To bohaterka, której nie można być pewnym (i wcale nie chodzi o jej lojalność). Sevro - no wiecie, to i tak pozostaje mój ulubiony bohater, choć na początku książki miałam ochotę strzelić go w pyszczek. Ale bohaterem, o którym bardzo dużo myślałam podczas czytania tego tomu był.... Cassius. Ja naprawdę bardzo go lubię, dlatego po wydarzeniach z pierwszego tomu było mi strasznie smutno. To co się stało w tej - ach! ileż emocji związanych z tym właśnie bohaterem!

Podsumowując, to, co ta książka ze mną zrobiła - nie mogłam się od niej oderwać! Pochłonęła mnie bez reszty i jeszcze kilka dni po przeczytaniu nie całkiem wypuściła ze swoich szponów! Akcja, zaskakujące zwroty akcji, realistyczni bohaterowie! Autor mógł całkiem popsuć zakończenie trylogii, bałam się tego zakończenia, zaczynając książkę, ale nie dość, że ono totalnie mnie zaskoczyło, wbiło w fotel (metaforycznie, bo czytuję na łóżku :D) to jeszcze idealnie wpasowywało się w całość! Musicie przeczytać tą trylogię, naprawdę! <3 <3 <3
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-05-2016 o godz 09:38 Lexiss MacKade dodał recenzję:
Są takie trylogie,które już od pierwszego tomu zdobywają nasze serce,co skutkuje tym,że na kolejne czekamy z utęsknieniem oraz lękiem,czy uda im się dorównać poprzednim częściom.Właśnie w takim stanie między ekscytacją a lękiem tkwiłam od momentu,kiedy zobaczyłam zapowiedź,,Gwiazdy zarannej”.Nigdy nie umiałam rozstać się ze swoimi ulubionymi bohaterami,a kiedy już to się działo kończyło się zazwyczaj okropnym kacem książkowym.Czy w przypadku tej powieści było inaczej?

Nadzieja umiera ostatnia…

Darrow au Andromedus nie ma już nadziei.Stracił wszystko,o co walczył.Przyjaciel zdradził go w dniu Triumfu. Towarzysze broni,Synowie Aresa,zostali zabici.Rodzina trafiła do niewoli okrutnego Szakala.Ukochana zniknęła bez słowa.Tajemnica jego przemiany z Czerwonego górnika w Złotego arystokratę wyszła na jaw.Jego misja,by siać chaos wśród Złotej Elity,straciła sens.Zamknięty w mrocznej,kamiennej celi Darrow powoli popada w obłęd.Jednak nie wszyscy buntownicy zginęli.Ci,którzy przeżyli,podjęli walkę i próbują wydostać Darrowa z więzienia.Muszą się śpieszyć.Wśród PodKolorów rodzi się powstanie przeciw władzy.A wśród Złotych powiększa się rozłam.
W Układzie Słonecznym wybucha wojna...

Moje serce na zawsze już będzie należało do Darrowa i Sevro oraz wielu innych bohaterów.Na początku miałam wrażenie,że autor pogubił się w historii i nie wie,w którą stronę ją pokierować,ale potem było lepiej i to wrażenie minęło.

Powieść pokazuje,jak zbyt długie życie w ciągłym strachu przed tym,co przyniesie jutro,może spowodować nieodwracalne zmiany w naszej psychice,z których często nawet nie zdajemy sobie sprawy.Ukazuje,że prawdziwy przyjaciel to osoba,która nie boi się nam niczego powiedzieć,nawet prawdy,której nie chcielibyśmy usłyszeć.Uświadamia nam pewien istotny fakt,że zarówno chłopcy jak i dziewczynki mogą mieć kompleksy,które starają się na co dzień ukrywać,aby nie stracić szacunku w oczach innych.

W książce można natrafić na bardzo krwawe opisy bitew i nie tylko,dlatego myślę,że niekoniecznie powinny je czytać osoby o silnej wyobraźni i słabych żołądkach.Z emocji co chwilę ściskałam książkę i potrząsałam nią ile sił,jakby miało to sprawić,że w ten sposób zdołam cofnąć czas i odmienić bieg historii...

Cała recenzja na blogu:http://lowczyni-ksiazek.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-05-2016 o godz 09:30 Zakładka dodał recenzję:
Na zakończenie tej serii czekałam dość niecierpliwie. I wcale nie dlatego że poprzednie tomy były jakoś specjalnie genialne. Były dobre i ciekawe, a najbardziej ciekawiło mnie co stanie się z głównym bohaterem w obliczu wszystkich tych tragicznych zdarzeń.

Fabuła nie odbiega jakością od poprzednich tomów. Wydarzenia są równie dynamiczne, a wątki zazębiające się momentami były bardzo skomplikowane i trudne do ogarnięcia. Co prawda sam rys historii i porządek stworzonego przez autora świata, jest już wyraźnie zarysowany, ale pojawiające się coraz to nowe zdarzenia lekko komplikują i burzą całość. Przez ten fakt czytanie nie przebiegało w moim przypadku tak łatwo i płynnie. Zdarzały się momenty, w których przerywałam czytanie i cofałam się kilka stron by coś sobie uświadomić czy przypomnieć. Lekko mi to przeszkadzało w odbieraniu całej historii. Poza tym w ogólnym rozrachunku książka podobała mi się, choć nie uważam jej za wielkie dzieło literatury współczesnej.

Darrow nie stał się dla mnie bohaterem, który pozostanie w mojej pamięci na długi czas. Nie wyróżniał się wieloma szczególnymi cechami, ale jego historia całkowicie mnie pochłonęła. Co prawda ma ona swoje wady, ale pomimo tego, poznawanie coraz to nowych wątków i zdarzeń sprawiało mi wielką przyjemność. Przeszkadzała mi lekka przewidywalność losów Darrowa, ale porównując ją do innych przewidywalnych książek, oceniam ją pod tym względem dość neutralnie.

Było to zakończenie serii jakiego oczekiwałam. Jeśli jesteś osobą, której podobnie jak mi, podobały się poprzednie tomy, to z pewnością sięgniesz po "Gwiazdę zaranną". A spotkanie z tą książką na pewno cię nie zawiedzie. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-05-2016 o godz 19:46 Zaczytany w Książkach dodał recenzję:
Dzieciństwo Pierce'a Browna upłynęło na budowaniu fortów i zasadzek na kuzynów, co odbywało się w lasach sześciu stanów USA oraz na pustyniach kolejnych dwóch. Ukończył college w 2010 i wówczas zaświtała mu w głowie idea kontynuowania nauki w Wyższej Szkole Magii i Czarodziejstwa Hogwart. Niestety, nie posiada pierwiastka magii, więc czyniąc wysiłki, by zostać pisarzem, pracował jednocześnie jako manager mediów społecznościowych w nowo powstałej firmie technologicznej, harował jako wyrobnik dla Disneya – głównie w ABC Studios, poświęcał czas internetowej stronie NBC i nadawał nowe znaczenie stanowi braku snu, udzielając się jako pomocnik w kampanii senackiej.

Obecnie mieszka w Los Angeles, gdzie skrobie opowieści o statkach kosmicznych, czarodziejach, ghulach oraz rzeczach dawnych i dziwnych.*

Darrow został zamknięty w celi. Jego misja wyszła na jaw, ukochana zniknęła, rodzina trafiła do niewoli, przyjaciel zdradził go. Siedząc w zamknięciu dostaje małpiego rozumu. Istnieje tycia szansa, by go stamtąd uwolnić: ci buntownicy, którzy żyją, muszą go odnaleźć. Mają mało czasu… Czy zdążą? Czy w Układzie Słonecznym wybuchnie wojna? Co stanie się z Darrowem?

Drugi tom zakończył się w momencie, który wywoływał wiele pytań. Siedziałem jak na szpilkach czekając na trzecią część. Na szczęście wydawnictwo wydało książkę, więc moja męczarnia się skończyła. Tylko czy lepiej jest nie znać zakończenia czy żyć z wiedzą, że ta przygoda się już kończy?

Bardzo, bardzo, bardzo, bardzo […] spodobał mi się moment, w którym główny bohater znajdował się w niewoli. Dlaczego? Ponieważ wtedy autor udowodnił nam, że świetnie potrafi bawić się stworzonymi przez siebie bohaterami. Był to jeden z najbardziej emocjonalnych i refleksyjnych etapów tego dzieła. Wtedy zaczynały pojawiać się pytania; jego obłęd pokazał nam, jak silnym psychicznie był człowiekiem, bo nie załamał się.

„Red Rising: Gwiazda zaranna” nie ma absolutnie żadnych wad. Plusów natomiast jest tak dużo, że do wieczora mógłbym je wymieniać.

Z czystym sumieniem mogę rzec, iż ten tom to najlepsza część całej trylogii. Nie mogę jeszcze dojść do siebie po zakończeniu. Tak naprawdę wszystko w tej powieści mi się podobało – począwszy od klimatycznej okładki, emocji i opisów na lekkim języku, trzymającej w napięciu akcji i idealnie wykreowanych postaciach skończywszy. Fabuła rozwija się w sposób spójny i logiczny.

„Wiesz, co zrobili. Pot. Szkielet. Ciało. Popiół. Lament. Krew. Ciemność chichocze z uciechy. Kosiarzu, Kosiarzu, Kosiarzu… Każda śmierć znaczona jest krwią.”

Darrow jest bardzo typowym bohaterem: staje przed trudnymi wyborami, jest emocjonalny i przede wszystkim popełnia błędy, za które będzie musiał zapłacić. To sprawia, iż staje się on bardziej ludzki, czytelnikowi jest łatwiej się z nim utożsamić.

Ta powieść jest tylko i wyłącznie dla osób, które lubią być zaskakiwane, które chcą wiercić się na krześle (czy innym siedzeniu), bo akcja tak mocno trzyma w napięciu, iż nie można wytrzymać.

Jeśli jeszcze nie czytałeś tej serii, przeczytaj. Jeśli chcesz spędzić czas ze wspaniałą książką, przeczytaj. Jeśli sądzisz, że Red Rising to kolejna trylogia, która jest inna niż wszystkie, przeczytaj, a szybko zmienisz zdanie.

Mógłbym bardzo długo pisać na temat tego dzieła i wychwalać go godzinami, ale nie miałoby to większego sensu. Z czystym sercem polecam Wam tę powieść.

Za przekazanie egzemplarza recenzenckiego dziękuję Drageus Publishing House.

Tytuł: „Red Rising: Gwiazda zaranna”
Tytuł oryginału: „Morning star”
Autor: Pierce Brown
Wydawnictwo: Drageus Publishing House
Cykl: Red Rising (tom III)
Przekład: Małgorzata Koczańska
Projekt okładki: Design Partners
Korekta: Agnieszka Pawlikowska
Wydanie: I
Oprawa: miękka (ze skrzydełkami)
Liczba stron: 585
Data wydania: 20.04.2016
ISBN: 978-83-64030-82-6

* Źródło – skrzydło książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-05-2016 o godz 12:49 Inkoholiczka dodał recenzję:
To już trzecie tom trylogii Red Rising, której tytułu wolę na polski nie tłumaczyć, bo grozi to nerwacją a palpitacją. I jak zwykle los dla Darrowa nie jest najłaskawszy. Kobitka porzuciła go drzwiami od doku trzasnąwszy tak mocno, że aż tynk opadł. Rebelia, której przez dwa tomy zażarcie przewodził z wielkim hukiem upadła zmiażdżona przez Elity Władczyni jak karaluch pod butem. Wydaje się również niechlubna tajemnica proweniencji naszego bohatera – nielegalna przemiana Czerwonego górnika w Złotego arystokratę nie najlepiej robi na PR. W calutkim Układzie Słonecznym efektem domino rozpoczyna się gigantycznaa wojna na statki, wahadłowce, krążowniki, okręty i co kto ma. Przyjaciele i rodzina trafili do niewoli i w ogóle to nie wiadomo, czy jeszcze żyją. Najlepszy kumpel wypiął się na niego w dniu triumfu i wydał na pastwę nieprzyjemnego psychopaty o silnych skłonnościach sadystyczno-narcystycznych, w którego lochu Darrow w momencie rozpoczęcia fabuły przebywa. Po torturach się chłop kuruje w przyjemnym, sanatoryjnym wręcz betonowych pudełeczku, w którym to ani kucnąć ani się położyć. Nadzieja umiera ostatnia, właśnie wyje w agonii w kącie, porzucając wszelkie pozory dumy i błagając o dobicie. A to wszystko stało się jednego dnia.

To nie był najlepszy dzień dla Kosiarza. Oj, nie był.

Z ogromną przyjemnością wzięłam do ręki cieplutki jeszcze, pachnący egzemplarz trzeciej części RR. Czekałam na ową premierę przytupując ze zniecierpliwienia nóżkami, niemalże tak mocno, jak na majowy „Pomnik Cesarzowej Achai” (jeszcze tylko 26 dni! ).
Wzięłam „Gwiazdę zaranną” do ręki, otworzyłam na chwilkę, na chwileczkę, żeby tak tylko rozdzialik, no, może dwa… I wsiąkłam zupełnie – już zapomniałam, jakie zdolności ma Pan Brown. Książka ma prawie 600 stron, jest najgrubsza z całej trylogii, ale połyka się ja w mig, mogę zaręczyć.



Inna sprawa, że po nagłym zwrocie akcji na dosłownie ostatnich stronach "Złotego syna" i zostawieniu Czytelników z wytrzeszczem przerażenia Pierce Brosnan mocno pojechał. Zaowocowało to narodzeniem się w głowie czytacza "Gwiazdy zarannej" stałej czujności. Stałego wietrzenia podstępu, czekającego za winklem przebiegłego tornada, które odwróci akcję o 180 stopni. I rzeczywiście, "Gwiazda..." jest ich pełna, ale to po prostu specyfika autorskiego stylu konstruowania akcji i tyle. Z jednej strony to nawet nieźle, bo historia nie jest naiwnie niewinna, bez polotu, z cyklu "wszyscy co ważniejsi przeżyli, a akcja kłusowała prosto do happy-endu". Tutaj i czarne i kolorowe charaktery zostały stworzone wielowymiarowo. Barrrrdzo mi to podeszło, nie powiem – każdy z bohaterów jest skomplikowany, ma własne rozterki, które pomimo pierwszoosobowej narracji z porspektywy Darrowa dają się zauważyć. Z drugiej strony te ciągłe, gwałtowne zwroty akcji paradoksalnie po jakimś czasie stają się aż denerwujące, bo Czytelnik nie ma ani chwili wytchnienia. Brown na pierwszych stronach ładuje nas do miękkich, wygodnych krzesełek, troskliwie opatula nas kocykiem, przypina pasami, po czym kolejeczka powoli rusza, a on macha nam z oddali białą chusteczką. Uśmiecha się przy tym pod nosem przebiegle, bo on już wie, co czeka nas za tą górą, pod którą właśnie powoluśku podjeżdżamy. No i po pierwszym rozdziale się zaczyna:

Pierwszą część - "Złotą krew" cenię za świetny pomysł na kreację świata, bo sama fabuła bardzo mocno kojarzyła mi się mimowolnie i nawracająco z "Igrzyskami śmierci". "Złoty syn" z kolei mam wrażenie leciał siłą rozpędu po pierwszym tomie, siłą którą posiada każdy niezamknięty wcześniej wątek, każda postać domagająca się uwagi. Takie po prostu przedłużenie. A "Gwiazda zaranna"? A "Gwiazda zaranna" to, zaryzykuję stwierdzenie, najlepsza ze wszystkich trzech redrisingowych książek. Napisana z bezczelnym powerem, bogata w zupełnie nowe, zaskakujące wątki i świetne, zupełnie świeże pomysły. Odmienna od poprzednich. Jakby powiedział Siara, majom rozmach...

Łezka mi się w oku kręci, że to już koniec tej serii, bo chętnie jeszcze raz przeniosłabym się do tego świata. Świata jarzącego się milionem gwiazd, pędzącego ponaddźwiękowo krążownikami w pasie asteroid, świata rewolucji, miłości Darrowa i Mustang, pełnego wycia Sevra, pachnącego ostro helium-3, świata, który ogromnym szacunkiem darzy antyk, Rzymian i łacinę, a naszych wieżowców i marnych prób zdobycia kosmosu w ogóle nie pamięta...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-05-2016 o godz 10:34 Moment for book dodał recenzję:
Pierwsze słowa po dotknięciu okładki i przejrzenia całej książki? WOW! Muszę przyznać, że ten tom trylogii wydaje się inny niż poprzednie. Może dlatego, że miałam tak ogromną przerwę między 2 a 3 tomem? Nie wiem, ale i tak jestem zakochana w tej trylogii!

Pierce Brown z całą pewnością świetnie przemyślał każdą postać, jej zachowanie, stosunek do innych po tym, co się wydarzyło w drugim tomie. Jestem szczerze zaskoczona niektórymi postaciami. Naprawdę, co do niektórych miałam mieszane uczucia.
To było tak: "On będzie dobry... (przechodzę na następną stronę) A no to chyba nie!" lub tak "On/ ona ginie o matko zróbcie coś ratujcie ją/jego! (parę stron dalej) Coooo?"

Naprawdę powieść targała moimi emocjami na lewo i prawo! (Tak jak Rangar miotał Sevrem) Po przeczytaniu miałam tylko takie "Jak?! Kiedy?! Gdzie?!". Taaaak, zakończenie jest dość specyficzne, te ostatnie słowa przed epilogiem dosłownie rozwaliły mnie na miliony kawałków!

Jesteście ciekawi jak wyglądają prawdziwe gwiezdne wojny, które wykreował Pierce Brown? Tak? To świetnie! Ta trylogia to najlepsze, co może spotkać fanów Sci-Fi! Mówię wam musicie to przeczytać!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
27-04-2016 o godz 21:10 mxf dodał recenzję:
„Gwiazda zaranna” zamyka historię Darrowa i jego krucjaty. Darrow to podkolor, czerwony, który urodził się pod powierzchnią Marsa. Jego życiową misją było kopanie w ziemi i wydobywanie helium-3 - gazu, który napędza gospodarkę światów przyszłości. Ale zarówno on jak i jego rodacy są od pokoleń okłamywani. Mars, o którego terraformację tak długo walczą, jest od wieków zdatny do życia i zamieszkany przez inne kolory jego rasy, które pławią się w luksusie i bogactwach.

Brown stworzył od podstaw historię genialną. „Gwiazda zaranna” jest zwieńczeniem jego genialnego projektu, długich lat planowania, pisania i poprawiania fabuły tak, aby była prawie idealna. Jego opisy po prostu powalają. Bitwy kosmiczne są szybkie, dynamiczne, choć stanową tylko ułamek całej akcji. Podobnie jak opisane przez niego lokacje – zapierają dech w piersiach. To nie są planety jakie znamy, ale stworzone w wyobraźni nowe światy opisane kawałek po kawałku. Dialogi i opisy postaci są niezwykle rzeczywiste. Dopracowane w każdym aspekcie zachowania bohaterów są wiarygodne i rzeczywiste. I w końcu niezwykła rzecz – cała powieść opisana jest z perspektywy Darrowa. Nie ma tutaj żadnej sceny, w której nie bierze on udziału. Jeśli gdzieś wydarzyło się coś wartego uwagi, Darrow się o tym dowiaduje w bezpośredniej rozmowie, albo rozwija zasłyszany wątek w myślach. Dzięki temu czujemy bezpośredni kontakt z głównym bohaterem i poniekąd możemy się domyślić, że nie zginie do końca książki, ponieważ jego śmierć oznaczałaby koniec historii.

Przez większą część swojej epopei autor stworzył i kształtował postacie, które do siebie pasowały, lub między którymi iskrzyło. Teraz pozwolił im dowodzić flotami, zastępami żołnierzy. Wyszedł z tego niezły kogiel-mogiel. Pomimo, że w wojnie biorą udział przyjaciele z dawnych czasów, nikomu nie mogą teraz ufać. Między głównymi graczami trwa wieczna wojna psychologiczna. Wojenna sztuka wymaga od nich, by ze sobą rozmawiali w skrajnych przypadkach i robią to z niezwykłą kurtuazją. Ale tak naprawdę chcą się wzajemnie pozabijać. Na bieżąco tworzą intrygi i modyfikują je do zmieniających się realiów. Dlatego w zapachu książki czuć spiski, złość i nadchodzącą śmierć. Co jakiś czas następują niespodziewane zwroty akcji. Wzruszam się, gdy widzę, że Brown każdemu poświęca kilka chwil – stać go na to, bowiem ma aż 590 strona do zapisania. Tutaj każdy z bohaterów poprzednich tomów jest na pierwszym planie, ale w niczym to nie chroni jego statusu - równie szybko może pożegnać się z życiem. Ludzie giną po obu, to przecież wojna. Domowa.

Moja niesłychana przygoda z „Red Rising” rozpoczęła się w 2014 r., gdy otrzymałem pierwszy tom. Teraz ta przygoda dobiegła końca. Cierpię, gdyż czuję, że to jedna z lepszych epopei science-fiction, jaką kiedykolwiek czytałem. Nic mi w głowie nie zapadło tak dobrze jak właśnie trylogia „Red Rising”. Ale to już koniec. Niezależnie od tego, czy aktor kiedyś zdecyduje się na pisanie w tym świecie, czy też zacznie nowe historie – będę jego fanem. Na zawsze.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-04-2016 o godz 11:16 Adriana Bączkiewicz dodał recenzję:
Najgorsze uczucie jakie może spotkać książkoholika to takie, gdy nastaje czas na rozstanie się z jedną z ulubionych serii. Do końca nie wiedziałam, czy chcę ją szybko pochłonąć, czy wręcz przeciwnie, odłożyć konsumpcję na później. Ale z serią Red Rising nie ma żartów, obojętnie jak mocno byś sobie wmawiał/a że tym razem będziesz się nią delektować, to i tak ciekawość zwycięży.

Nie będę was oszukiwać, ale trzeci tom to pokaźna cegiełka, ponieważ liczy sobie niemal 600 stron. Jednak w tych stronach jest zawarta tak świetna historia, że nawet ta ogromna liczba wydaje się być zbyt mała. Pierce Brown ma taki dar, że potrafi wprowadzić czytelnika w trans i nawet nie zauważa on mijających minut, godzin, a nawet pory dnia. Nie ma szans, byście sobie powiedzieli: tylko dokończę rozdział i wracam do obowiązków domowych. Uwierzcie, gdy nastanie koniec danego rozdziału, to znajdziecie w nim taki zalążek, że będziecie musieli się dowiedzieć, co znajduje się w kolejnym. I tak w kółko, aż do ostatniej strony.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.