Erik Wollo potrafi stworzyć klimat, niezwykłą atmosferę która wciąga od pierwszych sekund, dezintegrując materię ciała. Cząstki łączą się z wibracjami wytwarzanymi przez muzykę, dryfując razem po bezkresach przestrzeni. Udowodnił to na wielu swoich dziełach. Nie inaczej jest na krążku Recurrence, ze znakomitym ambientowym materiałem. Dream River 1 to ledwo dostrzegalna, lekka i delikatna, niczym piórko unoszące się na wietrze kompozycja. Stargazers zachwyca ciepłem i nostalgicznym brzmieniem gitary akustycznej. Cloud Cirlces brzmi niczym powietrzna podróż wśród kłębiastych, jasnych od promieni słonecznych chmur. Nieco rytmu nadaje Umbra z perkusyjnymi punkciki, pulsującymi arpeggiami i głębokim analogowym basem. Krążek zamyka Afterprints, z pięknymi i mglistymi syntezatorowymi spiralami, którym towarzyszą przestrzenne odgłosy gitary elektrycznej. Recurrence, uwodzi swoimi emocjami oraz barwnymi krajobrazami. Kolejne spotkania z materiałem odkrywają nowe tajemnice tej muzyki, co tylko skłania słuchacza do wielokrotnego z nią obcowania.