Raven (okładka miękka)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Dostępny w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Niepełnosprawna, poruszająca się o lasce Raven Wood zajmuje się renowacją starych obrazów w galerii Uffizi we Florencji. Pewnego wieczoru, w drodze powrotnej do domu, jest świadkiem brutalnego napadu na bezdomnego. Próbując interweniować, sama ściąga na siebie wściekłość napastników. Wydaje się, że już nic nie może jej ocalić… A jednak. Z mroku wyłania się tajemnicza postać, która bezwzględnie rozprawia się z bandziorami. Kiedy zagadkowy wybawca pochyla się nad nią i szepcze jej do ucha niezrozumiałe słowa, Raven traci przytomność. Odzyskawszy ją stwierdza ze zdumieniem, że uległa niewytłumaczalnej przemianie: po jej ułomności nie został żaden ślad, jest teraz przepiękną, atrakcyjną kobietą. Jeszcze bardziej zaskakuje ją fakt, że minął tydzień, że w galerii wszyscy traktują ją jak obcą osobę oraz że ze zbiorów znikła kolekcja bezcennych ilustracji Boticellego. Traktowana przez policję jako główna podejrzana, Raven szuka pomocy u najbogatszego i najbardziej wpływowego człowieka w mieście. Poszukiwania sprawców zuchwałej kradzieży oraz próby ustalenia tożsamości jej anonimowego wybawcy prowadzą ją w mroczne zakamarki Florencji, gdzie słowa „namiętność” i „strach” nabierają nowego znaczenia, i gdzie mieszkają istoty rodem z przerażających legend i sennych koszmarów.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Raven
Tytuł oryginalny: The Raven
Autor: Reynard Sylvain
Tłumaczenie: Morycińska-Dzius Ewa
Wydawnictwo: Akurat
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 512
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-03-16
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 45 x 209 x 132
Indeks: 18817232
 
średnia 4,4
5
47
4
20
3
8
2
3
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
43 recenzje
5/5
10-04-2016 o godz 21:49 mala5317 dodał recenzję:
Na przesyłkę z nowościami czytelniczymi czekałam ponad 10 dni. Jeszcze nigdy tak długo mi się nie zdarzyło. Gdy tylko do mnie dotarła wiedziałam jaką książkę pochłonę w pierwszej kolejności. Nie wiem czy wszyscy pamiętają ale jest to autor przygód profesora Gabriela Emersona i jego doktorantki, a pierwsza część tamtej serii PIEKŁO GABRIELA wywarła na mnie ogromne wrażenie. Była tak inna od wszystkich wtedy panujących trendów i tak lekko i delikatnie opowiadała o miłości i uwodzeniu wśród dość ciężkiej tematyki.


Ta jest zupełnie inna. Totalnym zaskoczeniem był dla mnie gatunek, gdyż jest to przykład klasycznego romansu paranormalnego. Nie spodziewałam się takiej tematyki gdyż książkę tą zakupiłam w ciemno ze względu na autora. Tutaj główny bohater to książę wampirów, który dość ciekawie jest pokazany. Myślałam że już wszystko w tym temacie zostało wyeksploatowane, a tu jednak jeszcze parę zagadnień odnośnie wampiryzmu mnie zaskoczyło. I z tego niezmiernie się cieszę, gdyż lubię taką tematykę. Jak zaczęłam czytać i okazało się co mam w ręku to obawiałam się że z tego już wyrosłam. Romanse paranormalne skierowane zazwyczaj były do młodych nastolatek. Ale na szczęście ten jest inny. Sam fakt, że główna bohaterka jest po trzydziestce nie często się zdarza. Dodajmy do tego jej niepełnosprawność, mało atrakcyjny wygląd według panujących standardów i nadwagę. To wszystko nie czyni z niej bohaterki, która króluje obecnie w literaturze. Ale jak to mówi przysłowie nie oceniaj książki po okładce, podobnie jak i człowieka po wyglądzie. Raven jest przede wszystkim dobra, uczciwa i twarda.


W trakcie czytania ta inność wynikająca z gatunku została zniwelowana treścią. Ten sam styl, podobne nawiązanie do sztuki i malarstwa renesansowego sprawiły mi ogromną przyjemność. Ale chyba największym zaskoczeniem było spotkanie znów profesora Emersona, jego żony i córeczki. Bardzo przypadło mi do gustu wplecenie tych postaci, choć tylko pobieżnie, ale mogłam poznać ich dalsze losy, a nie ukrywam iż podobała mi się ta dwójka bohaterów.


Wracając jednak do tej pozycji, to mam wrażenie że nie jest to pozycja wymuszona pisana pod czytelnika. Tutaj wszystko tworzy zaplanowaną całość. Nie zabraknie w niej akcji i wielu niewiadomych, które będzie trzeba rozwiązać. Podobnie też pożądania, zazdrości i kuszącej namiętności. A wszystko to wplecione w mroczny świat Florencji. Podczas czytania łapałam się na tym, że zapominałam o otaczającej mnie rzeczywistości. To w dużej mierze zasługa obrazów które serwuje nam autor, gdyż ich opisy przepełnione są realnością. Momentami wydawało mi się, jakbym to ja spacerowała ciemnymi uliczkami tego miasta, a za plecami czaiły się demony.


Kolejnym plusem są fantastycznie dopracowani bohaterowie. Nie są ani biali, ani czarni, mają jak każdy z nas wiele kompleksów. Raven mimo, że bardzo doświadczona przez życie nie traci nadziei i wiary w dobroć człowieka. W obronie pokrzywdzonych jest w stanie poświęcić własne życie. Mimo że pogodzona ze swoim losem, to wgłębi swego serca walczy ze swymi kompleksami. Podobnie jest zresztą i z tajemniczym księciem wampirów, który pod maską obojętności walczy ze swą samotnością. Twierdzi, że jako wampir nie umie kochać i darzyć miłością... Czy dla Raven postara się zmienić i uwierzy w siebie? Przeczytałam ciekawe podsumowanie tej pierwszej części; ..."Raven to pasjonująca opowieść o morderstwie i walce dwóch światów, a jednocześnie historia z przesłaniem: piękno zewnętrzne przemija, ale to, co wewnątrz, trwa, czyniąc nas wyjątkowymi..." Czy wampir, który uważa się za potwora i zabija bez mrugnięcia okiem jest naprawdę czarnym charakterem?.


Jak potoczą się dalsze losy tej bardzo ciekawej pary. Mieliśmy przyjemność poznać początek drugiej serii, która wywoła szereg pytań i tym samym bez wątpienia skusiła mnie jeszcze bardziej do wyczekiwania na jej premierę. Polecam tę książkę nie tylko młodym czytelnikom lubującym się w paranormalnych romansach. Te tutaj są bardziej dojrzalsze, mające więcej przemyśleń. Dla mnie niewątpliwie zasłużyła ta pozycja a mocnych dziewięć punktów i niecierpliwością wyczekuję dwójki. Życzę wam miłej lektury i do zobaczenia niedługo...


1. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Piekło Gabriela" Sylvain Reynard

2. P O L E C A N E K O B I E T O M : "EKSTAZA GABRIELA" Sylvain Reynard

3. P O L E C A N E K O B I E T O M : WBREW ZASADOM Samantha Young

4. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Sztuka Uwodzenia" Samantha Young
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
03-03-2016 o godz 19:07 Magdalena Tomczak dodał recenzję:
Autor zabra Nas w podróż do Florencji, która chyba każdemu kojarzy się z urokliwym i romantycznym miejscem. Niewątpliwie ciekawym turystycznie, w którym jest co zwiedzać i podziwiać. To właśnie w takim miejscu toczy się akcja jego najnowszej książki. Historii, która jest kolejną bajką o wampirach i ich relacjach z ludźmi. To świat, w którym noc nie jest porą odpoczynku, relaksu i błogiej ciszy. Jest za to miastem wampirów, którymi rządzi jeden Książe. Po raz kolejny spotykamy się z mrocznymi istotami, które są szybkie, krwiożercze, długowieczne, pewne siebie i urodziwe. Oczywiście mają oni swoich wrogów, których również poznamy zagłębiając się w tę historię. Bogaty, wiekowy i samotny Książę spotyka na swej drodze kobietę, którą ratuje przed śmiercią. To nie jest nic, co mogłoby zaskoczyć obeznanych w temacie czytelników. Tym razem jednak mamy do czynienia z kobietą nieidealną. Niepełnosprawna, zwyczajna dziewczyna, której do figury modelki sporo brakuje. Kochająca sztukę i skrywająca swoją przeszłość na dnie serca. Serca, które jest miłosierne nawet dla bezdomnego, którego chce obronić. I nagle pewnej nocy jej życie diametralnie się zmienia. Staje się podejrzaną w sprawie kradzieży zaginionych dzieł sztuki. Poznaje istoty, o których wcześniej nie miała pojęcia. Na jej krew chętnych znalazłoby się kilku, a na dodatek dopada ją strzała amora, w którą nie chce uwierzyć.

„Raven” to kusząca zapachem miłości opowieść z wampirami w roli głównej. Florencja, w której cała akcja się toczy tylko podsyca atmosferę, a jeśli do tego dodamy gotyckie klimaty, przystojnego księcia, dawkę pożądania i niebezpieczeństwa to mamy wyśmienity kąsek dla miłośników tego gatunku. Pod osłoną nocy budzi się nie tylko strach, ale również uczucia. Dobro, zło, emocje i przeszłość, która zostawiła ślad w sercach głównych bohaterów. Całość jest naprawdę klimatyczna, co sprawia, że książkę wręcz się pochłania. Szkoda tylko, że autor nie opisał dokładniej tego urokliwego miasta, ale nie wszystko stracone. Jest szansa, że w kolejnym tomie pozwiedzamy więcej. Dla mnie miłym zaskoczeniem jest postać Raven. Jest to taki „kopciuszek”, który pragnie miłości i ją dostaje. Postać, która różni się od wielu bohaterek swoją niepełnosprawnością. Stara się ją zaakceptować, chociaż nie zawsze uda jej się wygrać z kompleksami. To postać, która pokazuje, że miłość może przytrafić się każdemu i że nie tylko wygląd jest ważny. Oczywiście to Książę pobudza wyobraźnię… zapewniam, że nie jest to laluś bez charakteru, a władca, który potrafi rządzić silną ręką. Ja jestem zachwycona! Znowu poczułam ten niesamowity klimat, w który zagłębiam się tak rzadko. Na kilka godzin przeniosłam się do Florenckiej bajki, w której toczy się walka na śmierć i życie. Zakosztowałam romantyzmu, pożądania, tajemnic z przeszłości i nie jeden raz się uśmiechnęłam. Sama fabuła i bohaterowie nie są szczególnie zaskakujący, gdyż gdzieś to już się przewijało i do czegoś jest podobne, jednak książka niesamowicie umiliła mi czas. To pozycja, która ma oczarować i zrelaksować, a te zadania spełnia w stu procentach. Jeśli macie ochotę na opowieść, która oderwie Was od codzienności to polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
11-03-2016 o godz 12:10 PaniKa dodał recenzję:
Do książek o wampirach podchodzę z dużym dystansem. Może jest to po części spowodowane przereklamowaną sagą „Zmierzch”, którą miałam okazje czytać w przeszłości. Mimo to, co jakiś czas robię wyjątek i sięgam po lektury tego typu. Gdy ujrzałam w zapowiedziach książkę „Raven”, po raz kolejny postanowiłam zmierzyć się z tematem wampiryzmu w literaturze.

Chodząca o lasce, niepełnosprawna Raven Wood pracuje w galerii Uffizi we Florencji i zajmuje się renowacją obrazów. Pewnego wieczoru, wracając do domu, jest świadkiem brutalnego ataku na bezdomnego. Nie zamierza jednak stać bezczynnie i interweniuje. Napastnicy całą swoją agresję skupiają na niej. Wydaje się, że już nic nie może jej uratować... Niespodziewanie z ciemności wyłania się tajemnicza postać i bezwzględnie rozprawia się z bandziorami. Jedyne co Raven pamięta nim traci przytomność, to niezrozumiałe słowa które nieznajomy szepcze jej do ucha. Gdy się budzi, odkrywa ze zdumieniem, że zmienił się jej wygląd, a po jej ułomności nie został ani ślad. Teraz jest piękną i atrakcyjną kobietą. Co dziwniejsze kobieta kompletnie nic nie pamięta, a od dnia wypadku minął ponad tydzień. Na domiar złego pod jej nieobecność z galerii zostają skradzione bezcenne ilustracje Boticellego, a główną podejrzaną jest Raven. Aby odnaleźć złodzieja i odkryć tożsamość tajemniczego wybawcy kobieta zagłębia się w mroczne zakamarki Florencji, gdzie żyją istoty rodem z przerażających legend i sennych koszmarów.

Po przeczytaniu książki, postanowiłam dowiedzieć się czegoś więcej o autorce. Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że Sylvain Reynard to pseudonim który niekoniecznie należy do kobiety. Płeć autora nie jest znana, choć ja osobiście skłaniam się ku domysłom, że jest kobietą. Część z Was być może kojarzy trylogię o Gabrielu Emmersonie, dzięki której autor zasłynął i zyskał dość sporą rzeszę fanów. „Raven” to kolejna książka autora, która otwiera cykl „The Florentine”, opowiadający o wampirach, którego akcja rozgrywa się w pięknej i malowniczej Florencji. Jest to również moje pierwsze spotkanie z piórem autora i już mogę stwierdzić, że na pewno nie ostatnie. Choć wampiry nie są szczególnie przeze mnie lubiane, to jednak „Raven” na tyle mnie zaintrygowała i wciągnęła, że z pewnością sięgnę po kontynuację.

Autor w swojej książce zabiera nas w mroczne zakamarki Florencji, gdzie świat wampirów i ludzi się przenika. Świat niebezpieczny, ale niesamowicie intrygujący, pełen namiętności i tajemnic. Do tego świata powoli wkracza niczego nieświadoma Raven. Ma jednak przewodnika, który zdradza jej sekrety środowiska wampirów i pokazuje jej nieznane dotąd oblicze Florencji. Kobieta z fascynacją, ale też z pewnym lękiem ulega urokowi przystojnego wampira. Między nimi wybucha prawdziwa namiętność i pożądanie. Raven poznaje świat o którym do tej pory nie miała pojęcia i rozkosz która rozpali wszystkie jej zmysły. Jak potoczą się jej losy? Jak daleko się posunie? Czy romans z wampirem jest w ogóle możliwy?

Książka Sylvain Reynard to niezwykle namiętny i zmysłowy paranormalny romans. Do tego gatunku, tak jak do wampirów podchodzę z rezerwą, jednak „Raven” tak bardzo mnie zaciekawiła i tak bardzo mnie pochłonęła, że w pewnym momencie przestałam w ogóle zawracać sobie głowę moimi uprzedzeniami i wątpliwościami. Owszem, wampirów jest tutaj całe mnóstwo, jednak w znakomity sposób wtapiają się w historię. Autor jednak nie uniknął pewnych stereotypów. Wampiry są silne, piękne i szybkie, no i przede wszystkim skaczą po dachach. Ludzie nie mają pojęcia, że dzielą swój świat z istotami nadprzyrodzonymi, choć są i osoby które o tym wiedzą i nawet utrzymują z nimi bliższe stosunki. Są również ludzie, którzy polują na wampiry w celu zdobycia ich krwi, która jest niezwykle cenna.

Autor wszystko opisuje niezwykle obrazowo i realnie, bohaterowie są dopracowani i ciekawie przedstawieni. Historia Raven i księcia wampirów zapiera dech w piersi, rozpala zmysły i pobudza wyobraźnię. Niczego nie możemy być pewni i to jest właśnie fantastyczne. Akcja jest płynna i szybka, pełna napięcia i zaskakujących sytuacji. Całości dopełnia niepowtarzalny mroczny klimat, który wręcz elektryzuje. Tak naprawdę akcja powieści rozgrywa się w większości w nocy, bo jak na wampiry przystało, nie za dobrze czują się w świetle dziennym. Ważnym elementem w książce jest również sztuka, a mianowicie obrazy Boticellego. Wydarzenia przez cały czas lawirują wokół obrazów malarza, a jego sztuka stanowi tutaj dość istotny czynnik. Wszystko łączy się ze sobą, tworząc niepowtarzalną, zmysłową i magiczną opowieść, która zachwyca i urzeka.

„Raven” to nietuzinkowa książka, która na pewno spodoba się każdemu kto lubi nietypowe romanse, a zwłaszcza takie z odrobiną paranormalności. Historia florenckich wampirów mocno intryguje i wciąga do swojego mrocznego świata, gwarantując niezapomniane wrażenia. Dajcie się skusić i uwieść tej niezwykłej historii, a przekonacie się, że przepadniecie z kretesem. Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-03-2016 o godz 11:58 KobieceRecenzje365 dodał recenzję:



Sylvain Reynard, to autor/autorka (do tej pory nie wiadomo czy pod tym pseudonimem kryje się kobieta czy mężczyzna) trylogii Piekło Gabriela, która odniosła ogromny sukces na całym świecie. Można było się spodziewać, że przy tak dużym zainteresowaniu autor nie spocznie na laurach i stworzy dla nas coś nowego. I tym oto sposobem zapraszam Was na recenzję "Raven", pierwszego tomu z cyklu The Florentine.

Raven Wood, to około trzydziestoletnia kobieta z lekką nadwagą oraz widoczną niepełnosprawnością - porusza się z pomocą laski. Pracuje w galerii Uffizi we Florencji, gdzie zajmuje się renowacją starych obrazów. Pewnego wieczoru, gdy wraca od znajomych, widzi jak trójka bandytów znęca się nad bezdomnym Angelo. Chcąc mu pomóc sama naraża się na niebezpieczeństwo, a nawet na śmierć. Czy ktoś uratuje Raven?

William, to wampir, książę Florencji. Właśnie odzyskał coś co dawno temu zostało mu skradzione i napawa się własnym tryumfem. W pewnej chwili wyczuwa zapach słodkiej, niewinnej krwi. Szybko udaje się w miejsce skąd dochodzi zapach, by uprzedzić inne wygłodniałe wampiry. Widząc zaistniałą sytuację powracają do niego dawne bolesne wspomnienia pod wpływem których, postanawia wyrwać dziewczynę ze szponów zwyrodnialców oraz ją uleczyć.

Po tygodniu Raven budzi się w swoim łóżku i nie pamięta co wydarzyło się w ostatnich dniach. Najdziwniejsza jest przemiana jaka w niej zaszła - jest piękna, szczupła, a po niepełnosprawności nie ma śladu. Jej zniknięcie ciekawi policję, gdyż w tym samym czasie skradziono z galerii kopie ilustracji Botticellego do Boskiej komedii Dantego. Raven postanawia dowiedzieć się co kryje się za jej przemianą i co wydarzyło się w ciągu zapomnianego tygodnia. Czy jej się to uda? O tym dowiecie się czytając "Raven".

"Raven", to romans paranormalny. Przyznam się Wam szczerze, że to jeden z moich ulubionych gatunków literackich, a Sylvain Reynard spełnił wszelkie moje oczekiwania względem tej powieści. Akcja książki dzieje się w malowniczej, ale jakże tajemniczej Florencji.
Poznajemy niepełnosprawną lecz pogodzoną z własnym kalectwem Raven, dziewczynę z sercem na dłoni, osobę dzielną, dobrą oraz skorą do pomocy. Przez swój wygląd uważa, że nikt nigdy jej nie pokocha.
William za to jest silnym i władczym księciem Florencji, budzącym strach wśród swoich poddanych. Mimo że nie jest człowiekiem w jego długowieczne życie niespodziewanie wkradła się śmiertelna kobieta, która zawładnęła jego myślami i pobudziła dawno uśpione zimne serce.

Ta powieść jest naprawdę bardzo dobra. Napisana jest prostym, lekkim językiem, co sprawia, że wciąga nas w wir zdarzeń, a uwierzcie mi, że sporo się tu dzieje. Będzie mrocznie, będzie groźnie no i oczywiście romantycznie. Choć uczucie rodzące się między bohaterami nie będzie należało do najłatwiejszych.

„Jesteś moją największą zaletą i największą wadą.”

Brawa za genialną kreację bohaterów. Każdy z nich jest bardzo wiarygodny. Posiada różnorakie cechy, jedne nas rozczulają, a inne doprowadzają do szewskiej pasji. Na ogromny plus zasługuje również umieszczenie w powieści osoby niepełnosprawnej. Na dodatek jest to główna bohaterka i mimo iż jest to romans paranormalny, dzięki temu zabiegowi, powieść zyskała wiele realności. Jeżeli chodzi o Williama, to został on przedstawiony w całkiem innym świetle niż w większości powieści tego typu, więc podczas czytania nie musimy myśleć, że to już było i z ogromną ciekawością odkrywamy jego kolejne tajemnice. To po prostu wampiryzm w nowej odsłonie.

"Raven", to namiętna, mroczna, hipnotyzująca powieść o zwyczajnych ludziach oraz o istotach nieśmiertelnych żyjących w mroku. Przy niej nie można się nudzić, fabuła wciąga nas od samego początku. Zaczynając czytać tę powieść nastawiłam się na to co już było w wielu książkach o wampirach. I wiecie co? Cieszę się, że się pomyliłam, gdyż "Raven" to coś nowego, świeżego w tym gatunku literackim. Po prostu inny wymiar romansu paranormalnego.

Autor poruszył też w książce dość ważny temat dotyczący tego, jak postrzegamy innych ludzi. Większość z nas kieruje się tym jak dana osoba wygląda. Właśnie to wpływa na naszą ocenę - fizyczność. My nie mamy takich zdolności jak William, i nie wyczuwamy w pierwszej chwili kto jaki jest, ale nie oceniajmy ludzi po wyglądzie. Postarajmy się poznać ich wnętrze, bo to tam kryje się prawdziwe piękno każdego z nas.

„Przymknął na chwilę oczy.
- Cassita vulneratus – wyszeptał.
Na dźwięk tych słów głowie Raven stłoczyły się obrazy.
............................
-Zraniony skowronek – przetłumaczyła i podniosła na niego spojrzenie.
Wargi Williama wygięły się w półuśmiechu.
- Zraniony skowronek o wielkich, zielonych oczach i irytującej, choć dzielnej duszy.”

Ja chylę czoła przed autorem za stworzenie pięknej, cudownej oraz mrocznej historii miłosnej i niecierpliwie czekam na kolejną część, która na pewno dostarczy mi znów wielu wrażeń.
Gorąco polecam!!!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Akurat.

Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
02-05-2016 o godz 10:29 Magdalena Senderowicz dodał recenzję:
Sylvain Reynard jest do tego stopnia tajemniczą osobistością, że czytelnicy nawet nie wiedzą, czy jest kobietą czy mężczyzną. Moje osobiste podejrzenia kierują mnie raczej ku tej pierwszej możliwości, dlatego będę używać tutaj słowa „autorka”. W Polsce zasłynęła ona serią „Piekło Gabriela”, z którą jednak się nie zapoznałam, gdyż rzadko sięgam po tego typu literaturę. Jednakże wszystkie przedpremierowe recenzje jej najnowszej powieści „Raven” były niezwykle zachęcające i to z ich powodu skusiłam się na tę lekturę. Czy było warto?

Główna bohaterka ma za sobą naprawdę ciężkie przeżycia. Przeszłość odcisnęła na niej swoje piętno, którego skutkiem jest niepełnosprawność Raven i konieczność poruszania się o lasce. Nie należy też do typowych piękności, jest kobietą, która widzi w sobie praktycznie same mankamenty. Na co dzień zajmuje się konserwacją i renowacją dzieł sztuki. Któregoś dnia jest świadkiem napadu na pewnego bezdomnego, a gdy staje w jego obronie, sama staje się ofiarą. Trójka złoczyńców próbuje ją zgwałcić, ale z mroku wyławia się tajemnicza postać, która ratuje dziewczynę z opresji. Raven nic nie pamięta z tamtego wieczora, a okazało się, że zniknęła wtedy na ponad tydzień i nikt nie wiedział, gdzie się podziała. Co więcej – gdy już dochodzi do siebie, zdaje sobie sprawę z tego, że nie tylko pozbyła się problemów zdrowotnych, ale stała się niezwykle atrakcyjną kobietą!

Wampiry po raz kolejny… tak, to nie żart. Te dzieci nocy są prawdopodobnie najczęściej występującymi istotami paranormalnymi w literaturze, zwłaszcza jeżeli weźmiemy pod uwagę gatunek romansu paranormalnego. Bo nie da się ukryć, ale „Raven” idealnie wpasowuje się właśnie w ten nurt. Co więcej, przypomina wiele innych powieści tego typu, których na rynku wydawniczym pojawiło się już całkiem sporo. Czy jest to motyw, którego można mieć dość? Owszem, można. Osobiście jestem fanką romansów paranormalnych, również tych 18+, ale nawet ja czasami mówię „stop”. Sięgając po „Raven” miałam sporą przerwę od takich opowiastek, ale przez cały czas poświęcony lekturze nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że jest to książka schematyczna i powtarzająca wszystko to, co już było. Autorka nie wprowadziła do swojej historii niczego nowego, co mogłoby zaskoczyć czytelnika.

Tytułowa Raven jest kobietą niezwykle irytującą i jestem pełna podziwu dla Williama (czyli tajemniczego wybawiciela, który okazuje się być Księciem nocy), że był w stanie z nią wytrzymać. Z jednej strony jest niezwykle troskliwa i autorka starała się ją wykreować jako silny charakter, ale zdecydowanie jej to nie wyszło. Jej zachowanie, wieczne użalanie się nad sobą i brak pewności siebie były cechami, które bardzo działały mi na nerwy. Zdecydowanie nie lubię takich bohaterek i mam ochotę rzucić nimi porządnie o ścianę, aby coś ze sobą zrobiły. A sam William? Typowy gorący i pewny swoich niesamowitych umiejętności kochanek, na dodatek wampir. Przez cały czas próbuje przekonać Raven, że jest cudowna, chce ją oczywiście zaciągnąć do łóżka, a ta mu się opiera – oczywiście bardzo nieudolnie. Ich dialogi w dużej mierze skupiają się na jednym i tym samym, a obserwowanie tej relacji jest na dłuższą metę po prostu męczące.

Chociaż poza romansem wampira i śmiertelniczki pojawia się też motyw mrocznej przeszłości Williama i problemów, z którymi się mierzy w czasach teraźniejszych, to nic z tego nie wynika. Są to wątki ledwo nakreślone, nad czym trochę ubolewam, bo walka pomiędzy wampirami i ich prześladowcami zapowiadała się obiecująco! Czy naprawdę trzeba było się skupić tylko na tym romansie słabeuszki i macho? Nie, nie i jeszcze raz nie! Z tej historii naprawdę można było coś wyciągnąć, bo są w niej przebłyski czegoś dobrego, czegoś konkretnego… To zdecydowanie nie zaszkodziłoby tej powieści, a wręcz przeciwnie. Brakuje tutaj chwil pełnych napięcia, walki czy gorącej akcji – fabuła jest banalna i przewidywalna.

„Raven” to historia, jakich wiele. Nie wyróżnia się niczym specjalnym, a osobiście uważam, że dostępnych jest wiele innych książek tego typu, które lepiej się prezentują. Przyznaję, że jest napisana dobrym językiem i do stylu autorki nie mam najmniejszych zastrzeżeń, ale niestety bohaterki w stylu Belli ze „Zmierzchu” nigdy nie należały do moich ulubionych. Podobnie jak ciągłe rozterki bohaterów, którzy chcą być razem, ale wiecznie wymyślają mnóstwo za i przeciw, co w efekcie przypomina „Modę na sukces”, a nie namiętny romans. Powieść Sylvain Reynard czyta się lekko i szybko, ale zdecydowanie nie jest to książka, która by mnie urzekła. Przyznam szczerze, że czuję lekkie rozczarowanie – zwłaszcza po zapoznaniu się z tyloma pozytywnymi opiniami. Być może gdybym nie była zaznajomiona z tyloma pozycjami z tego gatunku, odebrałabym ją bardziej pozytywnie, ale niestety – dla mnie jest to tylko powtórka z rozrywki, nic więcej.

www.bookeaterreality.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-04-2016 o godz 14:00 Agnieszka Trzesniewska dodał recenzję:
W literaturze wampir pojawił się w 1897 roku dzięki powieści Brama Stokera „Dracula” i od tego czasu ulegał procesowi ewolucji, by z krwiożerczej i bezwzględnej bestii zmienić się w ckliwego kochanka, który za sprawą miłości spiłował kły. Edward Cullen niewątpliwie przyczynił się do sukcesu swojej rasy, ale też niekorzystnie wpłynął na jej wizerunek. Kiedyś wampiry wzbudzały strach, a spotkanie z nimi oznaczało tylko jedno. Dziś są obiektem westchnień oraz ideałem chłopaka, a to trochę zaczyna zaburzać naturalny porządek świata. Na szczęście coraz więcej pisarzy postanawia wampirom temperament i godność przywrócić.


Nie będę ukrywać, że wampiry należą do grona moich ulubionych postaci literackich i chętnie zawieram znajomości z przedstawicielami tego gatunku, choć nie wszyscy potrafią zrobić na mnie wrażenie. Ostatnio na rynku wydawniczym głośno jest o powieści „Raven” autorstwa Sylvaina Reynarda – niezwykle tajemniczej osoby, która mimo ścisłego kontaktu z czytelnikami nie ujawniła swojej płci. Z drugiej jednak strony informacja kto stoi po drugiej stronie książki nie ma większego znaczenia jeżeli jej treść wywołuje określone reakcje i odrywa od rzeczywistości.


„Raven” to pierwszy tom „Serii Florenckiej”, którego bohaterką jest niepełnosprawna amerykanka, konserwator dzieł sztuki, która przed przeszłością ucieka do Florencji. We Włoszech młodej kobiecie udaje się odnaleźć swoje miejsce na ziemi i namiastkę szczęścia. I pewnie jej życie dalej płynęłoby wytyczonym szlakiem, gdyby pewnego dnia nie znalazła się w nieodpowiednim miejscu, w nieodpowiednim czasie. Interwencja podczas brutalnego napadu na bezdomnego pewnie skończyłaby się dla niej bardzo źle, gdyby nie tajemniczy wybawca. Raven traci przytomność, a po przebudzeniu okazuje się, że w jej ciele zaszły dość poważne zmiany. Jednak metamorfoza wyglądu to dopiero początek niespodzianek jakie szykuje jej los.

Jeden wieczór, jedno wydarzenie, jedna decyzja i luki w pamięci wystarczyły, by życie Raven wywróciło się do góry nogami. Gdyby tego było mało w galerii Uffizi, w której pracuje dochodzi do kradzieży bezcenny ilustracji, a prywatne śledztwo wiedzie dziewczynę nie tylko w mroczne zakamarki Florencji, ale również do miejsca, którego nigdy nie powinna odwiedzać. Ale czy gdyby wiedziała jak wysoką cenę przyjdzie jej zapłacić za swoje decyzje postąpiłaby tak samo?

Sylwain Reynard zabiera czytelnika do Florencji i ukazuje jej mroczną stronę. Wykreował ciekawą rzeczywistość, do której przenikają nadnaturalne istoty i żyją obok człowieka tworząc swój własny świat oparty na systemie wartości, hierarchii i prawach. Pisarz sprawnie wprowadza czytelnika w stworzone realia i dokłada starań by czuł się w nich pewnie i nie miał wątpliwości co do zachodzących tam zależności i rozumiał dlaczego bohaterowie w niektórych okolicznościach muszą zachowywać się w określony sposób.

Autor powołał do życia kobietę z bagażem doświadczeń oraz tajemniczego mężczyznę z przeszłością i splótł ich losy wbrew rozsądkowi i naturze. Osadził historię na prostym i schematycznym szkielecie, ale sprytnie otulił go mitem o Kupidynie i Psyche, sztuką, magią, namiętnością i miłością. Napisał równanie wielu zmiennych i zmusił bohaterów do weryfikacji własnych pragnień i priorytetów. Otworzył przed nimi nowe możliwości i pozwolił dokonać wyboru. A jednocześnie pokazał, że w pewnych sytuacjach bez względu na wynik rachunku zysków i strat rozwiązanie może być tylko jedno.

„Raven” to nasycona emocjami opowieść, która mimo pewnej sztampowości i nieuchronności niektórych rozwiązań ma w sobie coś fascynującego i porywającego. Niewątpliwie największym atutem książki są bohaterowie z charakterem, których relacja przypomina trochę zderzenie przysłowiowej kosy z kamieniem. Ale czy dojdzie do poskromienia złośnicy, czy orchidektomii zdradzić wam nie mogę.

W moim odczuciu „Raven” to bardzo dobry początek cyklu oparty na ciekawym pomyśle stwarzającym autorowi wachlarz możliwości w kreacji losów bohaterów. I mimo, że lektura pierwszych stu stron przypomina trochę walkę z wiatrakami, to warto nie poddawać się, ponieważ na pozostałych kartach powieści pisarz wynagradza czytelnikowi początkowe niedogodności.

Jeżeli lubicie spotkania z charyzmatycznymi, niebezpiecznymi, wzbudzającymi skrajne odczucia wampirami mającymi w sobie ogień i lód. Nie straszne są wam mroczne tajemnice, nieprzewidywalni i przerażający przeciwnicy oraz odrobina pikanterii w bardzo przyjemnym i pobudzającym wyobraźnię wydaniu, to powinniście zapoznać się z „Raven”. Ja popłynęłam na falach książki i z niecierpliwością czekam na kolejny tom. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-03-2016 o godz 19:17 Ksiazkomania dodał recenzję:
Paranormal romance to gatunek, który skradł moje serce i zapoczątkował moją miłość do książek. I choć słyszę coraz częściej, że trzeba dorosnąć, przejść do bardziej „poważnych” powieści, to teraz mam dowód, że ten gatunek literatury jest nieśmiertelny. Autor (czy autorka, bo do tej pory nie wiadomo, kto kryje się za pseudonimem Sylvain Reynard) udowodnił, że książki z istotami mroku nie muszą być przeznaczone tylko dla młodzieży. „Raven” to dojrzała powieść o akceptowaniu siebie, swoich wad i zalet, o odkrywaniu uczuć, o zaufaniu, w której prócz ludzi występują prawdziwe, przerażające i budzące strach istoty z ciemnych zaułków Florencji.

„Piękno przemija. Zjawia się jak wiatr… i znika.”

Raven Wood pracuje w galerii Uffizi nad renowacją dzieł sztuki. Pewnego wieczoru, wracając do domu napotyka trzech mężczyzn, którzy pastwią się nad bezdomnym człowiekiem. Raven znana ze swojego instynktu obrońcy, stara się zwrócić uwagę napastników na siebie. Mimo swojego kalectwa ma na tyle odwagi, by pomóc bezdomnemu. Nie daje jednak rady – napastnicy dopadają ją. Tajemnicza, ciemna postać pojawia się w ostatniej chwili i jedyne co Raven pamięta, to niezrozumiałe słowa jakie szepcze jej do ucha nieznajomy. Gdy się budzi, odkrywa ze zdumieniem, że nie tylko zmienił się jej wygląd, lecz także minął tydzień od jej wypadku, którego nie pamięta. Na domiar złego obrazy w galerii Uffizi zostają skradzione, a główną podejrzaną jest Raven. Zaczynają się kłopoty i żeby je rozwiązać Raven poznaje mroczne zakamarki Florencji, gdzie mieszkają istoty, o których istnienie nikt by nie podejrzewał.

„Ptak w klatce nigdy nie jest tak piękny jak ptak na wolności, skowronku.”

Właśnie na coś takiego czekałam. Na ciekawą i intrygująca fabułę, przy której nie da się nudzić. Autor stworzył powieść jakiej brakuje w gatunku paranormal romance. „Raven” to połączenie pikantnego romansu, rozlewu krwi, prawdziwych istot mroku, czystej żądzy i prawdziwego pożądania. Przy tej książce zapominamy o rzeczywistości, by całkowicie pochłonięci treścią przenieść się na chwilę do pięknej Florencji i poznać najskrytsze sekrety tego miasta. Książka napisana jest bardzo dobrze, obrazy, które rozbudzają naszą wyobraźnię są przesycone jednocześnie i realnością, i fantastyką. Zaczynamy wierzyć we wszystko, co serwuje nam autor.

„Życie bez umiejętności kochania jest kalectwem.”

Bohaterowie powieści odzwierciedlają prawdziwe troski, wady i zalety. Autor pokazuje walkę z samotnością, ze samym sobą. Pozbawia nas kompleksów. Główna bohaterka jest osobą odważną, lecz niewątpliwie zranioną przez życie. To silna młoda osoba, która pokonuje strachy życia codziennego. Jej tajemniczy wybawiciel, przepełniony nieskończoną samotnością wprowadza do jej życia iskrę szczęścia. Jednak nie wszystko zawsze maluje się w jasnych barwach. Autor nie raz rzuca im kłody pod nogi.

„Jesteś moją największą zaletą i największą wadą.”

Paranormal romance często kojarzony jest z gatunkiem dla młodzieży. Autor odbiegł od tego stereotypu i stworzył powieść dla dorosłych, w której nie brakuje istot nadnaturalnych, mrożących krew w żyłach scen oraz pełnego pożądania romansu. „Raven” to trzymająca w napięciu fabuła, która skrywa tajemnicę. To ona sprawia, że nie możemy się rozstać z książką. Powieść czyta się szybo. Język jest prosty, a styl bardzo elastyczny, przez co każdy może się dostosować, do myśli autora. Sylvain Reynard zasłynął serią powieści o profesorze Gabrielu Emersonie. W „Raven” również występuje postać profesora, lecz teraz już tylko epizodycznie.

W „Raven” występują moje ulubione istoty nadnaturalne opisane w sposób bardziej dorosły, w scenach bardziej krwawych i mrocznych, ale również w scenach pełnych pożądania i namiętności. To bardzo miła odmiana. Sylvain Reynard udowodnił, że można stworzyć bardzo dobrą powieść z gatunku fantasy, która nie jest dedykowana głównie do młodzieży. Czytając „Raven” nie mamy czasu na chwilę wytchnienia, na złapanie oddechu. Akcja goni akcję, a odkrywane tajemnice zaczynają w nas żyć. „Raven” to książka godna polecenia każdemu czytelnikowi. Jestem pewna, że nie będziecie się nudzić, a emocje, które was przepełnią podczas czytania pozostaną z wami na bardzo długo

„Raven” to ciekawa i intrygująca propozycja nie tylko dla fanów paranormal romance, która budzi najgłębiej skrywane emocje i mrozi krew w żyłach. Sylvain Reynard serwuje nam nieskazitelną historię o sztuce, istotach ciemności, pożądaniu i namiętności. „Raven” to niebezpieczna przygoda, która wart jest każdego ryzyka. Pytanie: Czy jesteś skłonny zaryzykować?
http://ksiazkomania-recenzje.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
25-03-2016 o godz 14:12 cyrysia dodał recenzję:

''Raven" to najnowsza powieść Sylvaina Reynarda. Autor zadebiutował trylogią "Piekło Gabriela" o profesorze Emersonie - wybitnym specjaliście od twórczości Dantego, prowadzącym dość mroczne nocne życie. Pierwszy tom znalazł się na liście bestsellerów "New York Timesa", a prawa do jego wydania - podobnie, jak do kolejnych części sagi, sprzedano do wielu krajów świata. Natomiast "Raven" jest pierwszą częścią tzw. "florenckiej" serii - niezwykłej historii namiętnego i porywającego uczucia, jakie rodzi się pomiędzy kobietą a wampirem.

Swego czasu często sięgałam po paranormal romance, acz w pewnym momencie poczułam przesyt tym gatunkiem, powielany w ciągle powtarzającym się schemacie. Mimo to postanowiłam dać szansę ''Raven'' i nie żałuję. Świetna książka. Do samego końca nie mogłam się od niej oderwać.

Sama fabuła jest ciekawa, dobrze przemyślana i logicznie skonstruowana. Poznajemy niepełnosprawną dziewczynę, która w wyniku splotu różnych okoliczności zostaje posądzona o kradzież. Niestety podejrzana nie pamięta, co robiła owego feralnego wieczoru. Co więcej, cały ostatni tydzień ma wycięty z pamięci. Autor pokusił się o stworzenie romantyczno-przerażającej historii, która niemal na każdym kroku rozpala emocje i wyobraźnię. Wspólnie z bohaterką przemierzamy mroczne zakamarki Florencji, gdzie bytują istoty nadprzyrodzone, które dla własnych korzyści żyją w ścisłej symbiozie z ludźmi, acz w razie czego są gotowi zabić, aby zachować swoje sekrety. Ich władcą jest bezwzględny i niebezpieczny Książę. Traf chce, że właśnie na jego drodze pojawia się słodka, dobroduszna Raven. Jak rozwinie się ta znajomość? Nie zabraknie serii dramatycznych zdarzeń, nieoczekiwanych konfrontacji z wrogiem i walki z własnymi słabościami.

Portrety psychologiczne bohaterów są sensownie dopracowane i niesamowicie wiarygodne. Każdy z nich posiada zarówno wady, jak i zalety, dzięki czemu potrafią zaskoczyć. W szczególności polubiłam Raven. To życzliwa i pełna empatii dziewczyna. W swoim życiu przeszła bardzo wiele (jej kalectwo jest tego dowodem), a mimo to odznacza się wielką wewnętrzną siłą i niezmierzoną odwagą. Również Książę zdobył moją niekłamaną sympatię. Na pozór jawi się jako groźny, budzący respekt władca. W rzeczywistości potrafi być niezwykle czuły i wrażliwy. Podobnie jak Raven skrywa bolesną przeszłość, która nie daje o sobie zapomnieć. Ich znajomość początkowo powierzchowna i błaha, z czasem nabiera rumieńców. Dziewczyna przywraca mu nadzieję i wiarę w ludzką dobroć i bezinteresowność. Ale czy to wystarczy, by między nimi zakiełkowało głębokie uczucie?

Wątek miłosny odrywa ważną rolę w powieści, aczkolwiek nie przysłania innych wydarzeń. Wprost przeciwnie. Został wpleciony bardzo subtelnie, a w finale znakomicie podkreśla przesłanie książki. Dużo tu czułych słów, tkliwych gestów i zmysłowego napięcia, a co za tym idzie – łóżkowe sceny nie są tylko mechaniczną kopulacją, zwierzęcym aktem reprodukcji, lecz pięknym symbolem łączącej ich więzi.

,, - Złowiłaś mnie w swoje sidła, Cassita – szepnął. – Nigdy nie byłem mniej skory do ucieczki.’’

Nawet w paranormalnym gatunku, Sylvain Reynard porusza ważne tematy, między innymi skłania do głębszych refleksji nad esencją piękna każdego człowieka. Z wielką delikatnością i bez moralizowania pokazuje, że piękno to nie tylko atrakcyjność fizyczna, ale przede wszystkim dobre serce. Powinniśmy o tym zawsze pamiętać.

Jestem zachwycona tą powieścią. Urzeka niepowtarzalnym klimatem Florencji, a także fascynuje licznymi odniesieniami do włoskiej literatury, historii, mitologii, sztuki, a zwłaszcza do malarstwa, któremu poświęcono sporo miejsca. Podoba mi się również styl i warsztat autora. Pisze prostym, ale jednocześnie eleganckim językiem zawierającym nutkę liryzmu. Aż chce się delektować każdym słowem. Wspomnę jeszcze, że książka zawiera spoilery z serii ''Piekło Gabriela''. Zatem jeśli ktoś jeszcze nie zaczął czytać trylogii, a ma ją w planach, to odradzam niniejszą pozycję.

Przygoda. Tajemnice. Spiski. Groza. Miłość. Pożądanie. To wszystko znajdziecie w ‘’Raven’’ – błyskotliwej, romantycznej i nietuzinkowej powieści w gotyckiej oprawie. Niczym żywioł wciąga już od pierwszych stron i porywa w fascynująco - przerażającą podróż po florenckich zaułkach, gdzie odruchy dobroci mieszają się z okrucieństwem, a strach z porywami namiętności. Prawdziwa perełka w swoim gatunku, którą koniecznie trzeba przeczytać!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-03-2016 o godz 14:16 Magnolia044 dodał recenzję:
„Raven: kruk. Piękny, nieustraszony czarny ptak.” str. 497

W książce poznajemy losy Raven (Jane) Wood, szarej myszki, która nie należy do smukłych i pięknych kobiet, posiada raczej przeciętny typ urody, jest krępej budowy ciała oraz ma zdeformowaną i niepełnosprawną nogę. Doktorantka historii sztuki oraz konserwacji i rekonstrukcji zabytków. We Florencji zajmuje się renowacją starych obrazów w Galerii Uffizzi. Pewnej nocy wracając z przyjęcia jest świadkiem brutalnej napaści na bezdomnego. Pomimo kalectwa próbuje interweniować, i w ten sposób sama zostaje napadnięta, traci przytomności. Kiedy się budzi we własnym domu okazuje się, że ma zaniki pamięci. Jej wygląd uległ radykalnej zmianie, odzyskała zdolność chodzenia i poprawił jej się wzrok. Jak się okazuje od tygodnia nie była w pracy, a w tym czasie ktoś ukradł z Uffizi kolekcję bezcennych ilustracji Botticellego i całe podejrzenie pada na nią. Wkrótce dochodzi do jej spotkania z Williamem, który jest Księciem podziemnej Florencji. W krótkim czasie między Raven i Williamem -pomiędzy człowiekiem a wampirem- rodzi się uczucie.

„Był wspaniały. Był potężny. Był… niebezpieczny.” str. 87

Kiedy dostałam propozycję zrecenzowania Raven, to niewiele o tej książce wiedziałam. Moją uwagę zwróciła przede wszystkim piękna okładka dzięki, której skusiłam się na lekturę. Nawet nie zdajecie sobie sprawy z tego jakie było moje zdziwienie, kiedy zorientowałam się, że jest to paranormal romans. Muszę się przyznać, iż nie pamiętam kiedy ostatni raz czytałam książkę o wampirach, z pewnością było to dobrych kilka lat temu. Niemniej jednak nie żałuję i bardzo się cieszę, że miałam okazję zapoznać się z Raven, tym bardziej, że było to moje pierwsze spotkanie z twórczością autora.

„Jesteś moją największą zaletą i największą wadą.” str. 239

Czytelnik bardzo szybko przenosi się w wykreowany przez autora świat, gdzie wraz z bohaterami przemieszcza się uliczkami Florencji i poznaje klimat tego miasta. Co do kreacji bohaterów, to Reynard nieco ominął powtarzający się w lekturach schemat, bowiem główna bohaterka nie jest kobietą o posągowej urodzie, jest raczej pospolita, o Rubensowskich kształtach, i jakby tego było mało jest kaleką.

„Jestem potworem kryjącym się w ciemności.” str. 177

W książce został połączony romans paranormalny z intrygą. Rozwój akcji jest na tyle dynamiczny, że czytelnik nie ma czasu na nudę. Charakterystyka postaci jest absolutnie doskonała, ponieważ zyskały ciała, mocne charaktery, a przede wszystkim są urozmaiceni. Przyglądanie się ich zmaganiom jak również zmianom w nich zachodzącym było bardzo ciekawe. Warstwa językowa nie jest skomplikowana, ale w tym przypadku prostota wyszła książce na plus, i pomimo jej objętości czyta się zaskakująco dobrze i szybko. Co ciekawe autor przywołuje cytaty z Pisma Świętego, którymi posługuje się nie kto inny jak William, czyli wampir. Co takiego znajdziecie w publikacji oprócz romansu kobiety z wampirem, otóż dowiecie się wielu ciekawostek odnośnie dzieł Botticellego czy Michała Anioła. Autor tworzy malownicze obrazy, które podziwiamy oczyma wyobraźni. Sztuka, sztuka i jeszcze raz sztuka, która jest integralną częścią całej historii.

Ciekawostka. Można rzec, że cała przygoda Raven Wood zaczęła się od Gabriela oraz jego żony Julii, głównych bohaterów serii Piekło Gabriela. Ponieważ skradziony obraz należał do profesora, dlatego bohaterowie wcześniejszego cyklu również występują w Raven, co prawda w niewielkich epizodach ale jednak. Myślę, że na tym się nie kończy przygoda z nimi i jeszcze o nich przeczytamy.

„Ty jesteś jedynym promykiem nadziei, jaki ujrzałem (…) Jesteś jedyną, dzięki której serce mi znowu zabiło.” str. 315

Sylvain Reynard zdecydowanie stanął na wysokości zadania. Jeśli szukacie publikacji, w której zostały przełamane utarte schematy książek o podobnej tematyce, to właśnie ją znaleźliście. Wartka akcja, doskonale nakreśleni bohaterowie oraz nietuzinkowa fabuła, wszystko to powoduje, że lekturę czyta się szybko i z nieustającym zaciekawieniem, natomiast samo zakończenie zmusza czytelnika do chwycenia po kolejny tom. Ta książka jest skazana na sukces.

Polecam tę lekturę nie tylko zwolennikom gatunku i fanom twórczości Sylvaina Reynarda, ale przede wszystkim osobom zainteresowanym dobrą i niebanalną lekturą. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
29-03-2016 o godz 17:15 Bookcase Monster dodał recenzję:
Raven poznajemy jako młodą kobietę, pracującą w galerii Uffizi we Florencji. Na pozór niezauważalną, niczym nie wyróżniającą się w tłumie oraz utykającą na jedną nogę, przez co jest zmuszona używać własnoręcznie ozdobionej laski o imieniu Henry. Najgrzeczniejsi określają jej kształty mianem rubensowskich, które zawsze starannie ukrywa pod obszernymi ubraniami z powodu swoich kompleksów. Dodatkowo jej nos zdobią okulary w grubej oprawie, co jako całokształt czyni ją klasycznym brzydkim kaczątkiem.

Rzadko zwracała na siebie uwagę, jeśli nie liczyć nieeleganckich, nachalnych spojrzeń na jej nogę. Co więcej, ludzie często wpadali na nią albo ją potrącali, zupełnie jakby była przezroczysta. Tylko taki kontakt miała z ludzkimi ciałami.
[s.16]

Oczywiście nie dano nam szansy całkowicie wyrzec się schematów. Pewnie już zauważyliście, że główna bohaterka to niepozorna dziewczyna o bogatej osobowości i wielkim sercu, dla której każde życie jest tak samo cenne. Cechuje ją ogromna odwaga, a momentami nawet pewność siebie, czego nie do końca można było się spodziewać. A przechodząc do Williama? Najpotężniejszy z najpotężniejszych, silny, niesamowicie przystojny, a przy tym tak różny od innych przedstawicieli swojego gatunku. Między tym dwojgiem wywiązuje się romans i już.

Powieść łączy elementy romansu, erotyki i fantasy. O ile do ostatniej części nie mam co zarzucić, wampiry i ich świat został dopracowany w swych szczegółach, tak w ramach pikantnej erotyki jest kilka rzeczy, o których chciałabym wspomnieć. Spotykamy się z nią dopiero w dalszej części książki, ale jej wprowadzenie nie zachwyciło mnie, a wręcz odrzuciło. Dla ułatwienia, przywołam cytat, na podstawie którego omówię dręczące mnie kwestie.

"- Wziąłbym cię do łóżka i zajęlibyśmy się wszelkimi rozkoszami zmysłowymi, jakich doznają kochankowie. Dotykałbym cię, smakował, dawał ci rozkosz... Wampiry mogą się kochać godzinami. Mogę ci obiecać najwspanialszą rozkosz w życiu. I tylko wtedy, kiedy będziesz spazmowała z rozkoszy, będę się tobą karmił. To by było naprawdę erotyczne."
[s.291]

A czy wspomniał już o rozkoszy? Bo wśród tej rozkoszy mogłam pominąć rozkosz... Jeśli nie mamy zbyt wielkiego zasobu słów, to bardzo przydają się różnego rodzaju słowniki. Dochodzę do wniosku, że albo autor/-ka trochę poszła na łatwiznę, albo tłumacz nie wiedział, że niekiedy słowa można przetłumaczyć na kilka sposobów. Wniosek? Wiele powtórzeń, które momentami sprawiały, że aż bolały mnie oczy.

Niekiedy przeszkadzała mi pewnego rodzaju infantylność niektórych terminów używanych w książce. Rozumiem, że zostały wymyślone na potrzeby tej powieści, ale "pieszczotka"? Naprawdę? I gdzie tu mam doszukać się poważniejszego erotyka, jak zwyczajnie w świecie chce mi się śmiać? Małe wyjaśnienie, "pieszczotką" można nazwać kobietę uległą, coś jak w przypadku Grey'a. I czy teraz nie wydaje wam się to trochę zabawne?

Autor/-ka stopniowo ujawniała tajemnice, rozwiązywała zagadki, ale także pozostawiła rzeczy niewyjaśnione, o których na pewno usłyszymy więcej w kolejnych tomach. To mi się podobało, bo sprawiło, że zapragnęłam dowiadywać się więcej i więcej. Niestety akcja sama w sobie nie rozwijała się zbyt szybko. Początki były długie, a wprowadzenie w klimat zajęło sporo czasu. Na plus przemawia również klimat książki. Jesteśmy w stanie przenieść się do malowniczej Florencji, pełnej zabytków i dzieł sztuki. Mamy okazję poznać jej zakamarki oraz urokliwe wąskie uliczki, choć po fabule wnioskuję, że nie zawsze były tak urokliwe jak mogłoby się wydawać. W końcu to właśnie w nich nasza bohaterka wpada w kłopoty.

Ocena: 3/5

"- Uważasz, że jestem przystojny?
- Może i jestem niepełnosprawna fizycznie, ale wzrok mam dobry - prychnęła w odpowiedzi."
[s.231]

Podsumowując książkę czytało się bardzo przyjemnie i zanim się obejrzałam, dobrnęłam do ostatniej strony. Nie jest to pozycja wymagająca, świetnie sprawdzi się na nudne popołudnie. Nie należy spodziewać się po niej cudów, gdyż w gruncie rzeczy nie ma w niej dużo odkrywczych rzeczy. Oczywiście wprowadzono też kilka elementów, które rzeczywiście mnie zaskoczyły, jeśli chodzi o funkcjonowanie podziemnego świata wampirów. Nie brakuje równie humoru, jak mogliście zobaczyć w jednym z zamieszczonych cytatów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
19-04-2016 o godz 15:50 katherine_parker dodał recenzję:
Recenzja dostępna również na blogu: http://about-katherine.blogspot.com/2016/04/102-raven.html

O Raven z całą pewnością nie można powiedzieć, że miała łatwe życie. Już od najmłodszych lat, po stracie ojca, musiała przejąć po matce pogrążonej w depresji obowiązki głowy rodziny. Mimo młodego wieku starała się mimo wszystko związać koniec z końcem, aby ona oraz jej młodsza siostra mogły cieszyć się spokojnym życiem. Niestety w życiu Raven miał miejsce kolejny nieszczęśliwy wypadek, który sprawił, że dziewczyna już do końca życia będzie musiała poruszać się o kuli. Mimo tych licznych przeszkód Raven starała się żyć pełnią życia. Nie przejmowała się tak bardzo swoim kalectwem, ani bardzo przeciętnym wyglądem. Osiągnęła wiele dobrego i rozwijała swoją karierę we Florencji, jako konserwatorka dzieł sztuki najlepiej jak umiała. Niestety pewnego wieczoru dobre serce kobiety sprawiło, że ściągnęła na siebie uwagę bardzo niebezpiecznych mężczyzn, który postanowili, tak dla zabawy, pobić ją i zgwałcić. Dzięki jednak tajemniczemu mężczyźnie, który postanowił przyjść jej na ratunek, Raven budzi się (jak myśli następnego dnia), lecz jej życie zdecydowanie nie będzie już takie samo.

Przyznam się, że do powieści Raven podchodziłam raczej sceptycznie. Czasy wampirów i innych nadprzyrodzonych stworzeń mam już raczej za sobą i obawiałam się po prostu, że jest to kolejna przeciętna powieść o tych istotach. Dodatkowo fakt, iż akcja książki rozgrywa się we Florencji, również w moim przypadku nie podziałał zachęcająco, gdyż czytam głownie pozycje, gdzie akcja dzieje się w krajach anglojęzycznych. Sama nie wiem, dlaczego postanowiłam dać jej szansę... chyba po prostu coś podświadomie mówiło mi, że to może jednak być całkiem dobra książka. Teraz muszę przeprosić autora za to, że tak pochopnie oceniłam jego dzieło, bo wiecie co... Raven to na prawdę dobra powieść!

Jej akcja ma miejsce, jak już wspominałam, we Florencji. Już od jakiegoś czasu mieszka tam główna bohaterka imieniem Raven, która przeniosła się tam dla pracy. Jest ona bowiem konserwatorem dzieł sztuki, gdzie w Galerii Uffizi, wraz z licznym zespołem, pracuje nad renowacją obrazu Wiosna Botticelliego. To, co śmiało można powiedzieć, to to, że ma niezwykle dobre serce. jest gotowa poświęcić siebie całą, aby uratować kogoś potrzebującego. Choć sama nie zaznała w życiu tyle szczęścia, mimo wszystko chce nadal nieść pomoc innym.
Kolejną ważną postacią w powieści jest tajemniczy i bardzo niebezpieczny Książę Florencji - William York. Książę... jest wampirem. Żyje w mrocznym świecie pełnym grozy, gdzie nie ma miejsca na jakiekolwiek uczucia. Gdy jednak widzi, jak banda zbirów atakuje bezbronną kobietę o przepięknych zielonych oczach i fantastycznych czarnych włosach coś skłania go do pomocy jej. Wkrótce okazuje się, że ich jednorazowe spotkanie, szybko przeradza się w coś o wiele głębszego.

Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tym, z czym udało mi się zapoznać czytając Raven. Szczerze mówiąc na prawdę nie spodziewałam się, że może to być tak dobra książka, od której nie będę potrafiła się oderwać. To z całą pewnością nie jest książka dla nastolatek, o miłości wampira do młodej dziewczyny, jednakże zapewne wiele osób, zastanawiając się na wyborem tej książki, właśnie tego się obawia. Sylvain Reynard podjął bardzo niebezpieczną próbę odciągnięcia od motywu wampirów i miłości właśnie takich skojarzeń, a to, co zaprezentował w swojej książce, za pewnie przekroczyło nie tylko moje oczekiwania. Bardzo spodobał mi się styl autora. Idealnie dopasował on go do swoich bohaterów oraz miejsca akcji. Myślę, że chcąc go opisać, użyłabym słowa wyrafinowany, który moim zdaniem idealnie odzwierciedla to, z czym mogłam spotkać się czytając Raven.

Co tu więcej mówić, książka posiada bardzo interesujących bohaterów oraz niezwykle ciekawą i wciągająca fabułę. Nic nie jest tutaj przesłodzone, lecz napisane w sposób bardzo życiowy. Widać, że autor doskonale przemyślał sobie całą fabułę i dopracował w każdym możliwym calu. Sama już wiem, że koniecznie będę musiała zapoznać się z drugim tomem serii, gdyż zakończenie, jakie zaserwował nam Sylvain Reynard, niezwykle mnie zaciekawiło. Moje spotkanie z wampirami, po dość długim czasie rozłąki, mogę uznać za jak najbardziej udane!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-03-2016 o godz 15:15 Recenzje Ami. dodał recenzję:

"Nie rozumiem takich rzeczy i nie będę udawał, że rozumiem. Mogę powiedzieć tylko tyle: uważam, że nikt, człowiek czy inna istota, nie jest doskonały. A skoro doskonałość to standard normalności, wszyscy błądzimy."


Sylvain Reynard, tajemniczy autor popularnej trylogii o profesorze Gabrielu Emersonie (Piekło/Ekstaza/Pokuta Gabriela), i zarazem postać, której płeć nadal nie jest znana (choć sądzę, że to jednak kobieta) powraca z nową serią. "Raven" to nowość, która już niedługo (16 marca) pojawi się na rynku wydawniczym i zapewne skusi miłośników wampirów i romansu paranormalnego.

Zaczynając czytać tę książkę - wymagania miałam duże, choć z drugiej strony, nie czytałam poprzedniej serii tego autora, więc tak naprawdę, nie wiedziałam, czego się spodziewać. Dałam się więc ponieść i teraz mogę wreszcie powiedzieć to głośno: ta książka nie dała mi spać, a Reynard nieustannie mnie w niej zaskakiwał :) Moi drodzy, pierwszy tom, rozpoczynający serię "florencką", w której świat ludzi przenika się z królestwem wampirów, to magiczna opowieść o romantycznej miłości w gotyckiej oprawie. To intensywny, wciągający i soczyście zmysłowy romans paranormalny wyłamujący się ze wszystkich schematów. Podczas czytania zatraciłam się kompletnie...

"Raven" zabiera w niesamowitą podróż pachnącą Florencją, zemstą, krwią i pożądaniem. To tutaj, w mrocznych zaułkach włoskiego miasta, pewien bogaty, wiekowy i samotny Książę spotyka na swej drodze kobietę, którą ratuje przed śmiercią. Raven nie miała łatwego życia, ale dzięki swojej pasji i uporowi może spełniać się w roli renowatorki obrazów w galerii we Florencji. W realizacji celów nie przeszkadza jej nawet specyficzna niepełnosprawność, z którą boryka się od dwunastego roku życia. Ta zwyczajna, pulchna dziewczyna, kochająca sztukę i skrywająca swoją przeszłość pod wieloma warstwami pewnego wieczoru, w drodze powrotnej do domu, jest świadkiem brutalnego napadu na bezdomnego. Próbując interweniować - sama ściąga na siebie wściekłość napastników i jej życiu zagraża niebezpieczeństwo. Gdy wydaje się, że nadziei już nie ma - wtedy, z mroku wyłania się tajemnicza postać, która staje w jej obronie i bezwzględnie rozprawia się z agresorami. Jednak, w chwili, gdy zagadkowy wybawca pochyla się nad nią i szepcze jej do ucha niezrozumiałe słowa... Raven traci przytomność. Z dnia na dzień jej ciało ulega metamorfozie, a ona sama, zbiegiem okoliczności staje się podejrzana w sprawie kradzieży cennej kolekcji dzieł Boticellego. Poznaje też istoty, o których wcześniej nie miała pojęcia... Oraz zakochuje się w Księciu. Swoim wybawcy.

Nietuzinkowa fabuła, plastyczne opisy pięknej Florencji i umiejętność przełożenia emocji na papier, plus zaskakujące zwroty akcji oraz świetnie skonstruowane postaci czynią z "Raven" wciągającą i pasjonującą lekturę. Nic tutaj nie jest ani białe, ani czarne. Bohaterowie są niejednoznaczni i tajemniczy, wampiry mroczne, a pozostaje stwory złe i niebezpieczne... Jednak tym co jest najważniejsze w tej książce (poza przyciągającą uwagę postacią Księcia) bezsprzecznie pozostaje - klimat. Mroczny, magiczny i intensywny. Elektryzujący. Pełen napięcia i oczekiwania. Bo niemal wszystko jest tutaj niejasne, a w treści pojawiają się szczątkowe informacje, i mimo rozkręcania się fabuły - wciąż nie wiemy zbyt wiele... W treści pojawiają się też przyjemne sceny erotyczne - jednak jest ich stosunkowo niewiele (myślę, że kolejne tomy serii nadrobią te braki ;)) oraz sztuka. Wręcz namacalna, która - dzięki sugestywnym opisom - pozwala oczami wyobraźni podziwiać dzieła takiego Michała Anioła czy Botticellego.

Historia o florenckich wampirach bardzo mi się spodobała i szczerze ją polecam. Z tego, co udało mi się wywnioskować, w "Raven", epizodycznie pojawiają się postaci opisane wcześniej w trylogii o Gabrielu - myślę więc, że fani poprzedniej serii poczują się usatysfakcjonowani i dopieszczeni ;)

Oto opowieść o wampirach i istotach ciemności. O pożądaniu i strachu, w której napięcie narasta już od pierwszej strony. Dacie się skusić?


PS. Koniec książki - dzięki załączonemu fragmentowi - jest również wstępem do tomu drugiego. Świetne zagranie ze strony wydawcy i potęgowanie emocji. Na plus!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-03-2016 o godz 15:35 Patrycja Kuchta dodał recenzję:
http://beauty-little-moment.blogspot.com/2016/03/raven-sylvain-reynard.html


Samotna kobieta wraca nocą do swojego mieszkania ulicami Florencji. Czuje się bezpieczna, przecież nikt nie zwróci uwagi na kalekę. A jednak sama zwraca na siebie uwagę, kiedy próbuje ocalić bezdomnego przed napaścią. Wkrótce to ona staje się ofiarą. Nie może uciekać, nie może się bronić. Gwałt i śmierć są tylko kwestią minut. Lecz wtedy z mroku nocy wyłania się tajemniczy wybawca, który nie tylko uratuje Raven życie, ale też bezpowrotnie je zmieni.

Gruba, nieatrakcyjna, pełna kompleksów, a przede wszystkim- kaleka. Tak myśli o sobie Raven, która w skutek wypadku z dzieciństwa porusza się o lasce. Jakie jest jej zdziwienie kiedy pewnego ranka budzi się piękna i zgrabna, lecz przede wszystkim całkowicie zdrowa. Kobieta nie pamięta co się wydarzyło, a dramatyczne wydarzenie zasnuwa gęsta mgła. Przemiana Raven nie zostaje niezauważona, zwłaszcza, że kobieta zniknęła na cały tydzień, a z galerii, gdzie pracuje jako konserwator sztuki, zostały w tym czasie skradzione bezcenne ilustracje. Jako główna podejrzana, Raven postanawia za wszelką cenę udowodnić swoją niewinność. Rozpoczyna prywatne śledztwo i próbuje rozpędzić mrok spowijający jej pamięć. Wkrótce drogi Raven i jej tajemniczego wybawcy znowu się przetną, a kobieta pozna mroczną stronę Florencji i odkryje istnienie istot równie kuszących, co niebezpiecznych.

„Przez ogromne tafle okien widać było księżyc i migoczące gwiazdy. Rok za rokiem, stulecie za stuleciem wpatrywał się w to samo niebo. Odpowiadało zawsze tak samo: pięknem i zimną obojętnością.”

Powieści paranormalne przeżywały swój renesans jakiś czas temu i zdawać by się mogło, że temat został wyczerpany do cna. Sylvain Reynard odważnie postanawia przypomnieć nam, że klasyka nie umiera nigdy i wraca do korzeni. Efekt zaskakuje i oczarowuje. Potwory przerażają, są pełne zła, groźne i majestatycznie piękne. Dokładnie takie jak być powinny. Nie mają skrupułów, nie mają uczuć, lecz tworzą sprawnie działającą społeczność i przestygają rygorystycznych praw. Jest wśród nich również pewien książę, o mrocznej duszy, który mocno namiesza w głowie naszej bohaterki, lecz na całe szczęście nie uda mu się to od razu, będzie wymagało poświęcenia i… stalowych nerwów. Jednak co z uczuciami? Czy serce, które nie bije zdolne jest do miłości?

Raven to nie Bella. Owszem, ma kompleksy, ale zupełnie innego rodzaju. W pełni akceptuje siebie, lecz wie, że nie każdy potrafi zaakceptować jej wygląd. Jest niezwykle dzielna, waleczna i sarkastyczna, lecz jednocześnie pełna empatii i czułości dla innych. Nie uważa jednak, by ktoś był w stanie ją pokochać. To wyjątkowa bohaterka i próżno szukać podobnych w tego typu literaturze. Wyjątkowy jest jej charakter, ale również wspomniane wcześniej kalectwo, które daje pretekst do rozmyślań i dyskusji, na temat tego co powinno być najistotniejsze. Zachowanie ludzi z otoczenia Raven może czasem wzbudzać niesmak, szczególnie po jej chwilowej przemianie w piękność.

„Miłość to coś więcej. To całkowite obnażenie swych słabości przed kochaniem, ufność, że on lub ona tę słabość zaakceptuje i nie wykorzysta jej , żeby zniszczyć partnera. To ufność powstała na skutek powierzania sobie tajemnic , przy jednoczesnej pewności, że druga strona nie zdradzi… To poświęcenie, świadomość że można zostać zranionym, a mim to nadal kochać.”

O CZYM? „Raven”, to emocjonująca powieść paranormalna dla dorosłych. Przepięknie splata ze sobą sztukę, namiętność i cierpienie, ale także uczy akceptacji i przełamuje stereotypy. Nazwanie książki romansem paranormalnym jest jednak nieco przesadne. Romans owszem, pojawia się i jest dosyć intensywny, nie jest jednak przesadzony i skupia się głównie na końcówce powieści. Większa część tej historii, to jednak coś mroczniejszego i pełnego tajemnic, co wciągnęło mnie do tego stopnia, że pięćset stron wsiąkło we mnie w ciągu jednego popołudnia. Jak widać paranormalna strona naszego świata wciąż ma wiele do zaoferowania i cieszę się że mogłam spędzić kilka chwil w mrocznej części Florencji. Powrócę tam z prawdziwą przyjemnością. Sylvain Reynard- kimkolwiek jesteś- świetna robota!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-04-2016 o godz 10:39 addictedtobooks dodał recenzję:
Raven Wood w wieku dwunastu lat miała straszny wypadek, który spowodował, że dziewczyna musi poruszać się o lasce. Tamto wydarzenie już na zawsze zmieniło dziewczynę i spowodowało, że Raven nie chce mieć nic wspólnego ze swoją rodziną. Kiedy tylko miała taką możliwość, to uciekła jak najdalej od rodzinnego domu, by zacząć wszystko od nowa i zapomnieć o traumatycznych wydarzeniach. Kobieta dostała pracę w słynnej galerii Uffizi, w której zajmuje się renowacją dzieł sztuki. Pomimo swojego kalectwa Raven nigdy nie skarży się na swój los i zawsze stara się pomóc najbardziej potrzebującym. Jednak pewnego dnia jej chęć niesienia pomocy sprowadza na nią kłopoty, które rozpoczynają cały ciąg niepokojących wydarzeń…

„Życie bez umiejętności kochania jest kalectwem.”

Kiedy Raven wraca pewnego dnia późnym wieczorem do domu, to jest świadkiem brutalnego napadu na bezdomnego. Kobieta nie mogła przejść obojętnie obok tego, co się wokół niej działo i postanowiła interweniować, co sprowadziło na nią uwagę oraz wściekłość napastników. Raven jest całkowicie bezbronna i nie ma żadnych szans w starciu z mężczyznami, którzy upatrzyli ją sobie jako następną ofiarę. Kiedy już kobieta straciła wszelką nadzieję na ratunek, to nagle z mroku wyłania się pewien tajemniczy mężczyzna, który rozprawia się z napastnikami i ratuje życie Raven. Kim jest ten mężczyzna? Oraz dlaczego tuż po tym wypadku kobieta nie jest w stanie sobie przypomnieć, co tak naprawdę się wydarzyło?

„Ptak w klatce nigdy nie jest tak piękny jak ptak na wolności, skowronku.”

Tej samej nocy kiedy napadnięto na Raven, ktoś włamał się do galerii Uffizi i ukradł niezwykle cenne eksponaty. Kobieta staje się główną podejrzaną i policja cały czas próbuje znaleźć przeciwko niej dowody. Raven chcąc udowodnić, że nie ma nic wspólnego z kradzieżą, wchodzi w sam środek mrocznej oraz niebezpiecznej Florencji, która kryje w sobie więcej mroku, niż mogło się wydawać. Tymczasem kobieta nadal nie zna imienia swojego wybawcy, któremu zawdzięcza życie. Kiedy Raven po raz kolejny znajduje się w tarapatach, to mężczyzna po raz kolejny przychodzi jej na ratunek. Czy kobiecie uda się ustalić, kim tak naprawdę jest jej tajemniczy wybawca oraz dlaczego posiada nadludzkie zdolności?

„Skoro jest aż tak głupi, żeby uważać, że piękno tkwi w skórze, a nie w sercu, to mam nadzieję, że niedługo umrze i uwolni świat od swojej głupoty.”

Czytałam już wiele książek, w których pojawiały się wampiry. Był taki czas, kiedy ta tematyka była niezwykle popularna, szczególnie kiedy „Zmierzch” odniósł tak wielki sukces. Coraz ciężej stworzyć coś, co zaintryguje czytelnika i będzie zupełnie inne od wszystkich istniejących już książek. „Raven” to niezwykle elektryzująca, jak i pełna mroku opowieść, która wciąga już od pierwszych stron. Autor stworzył niezwykle ciekawy, jak i chwilami przerażający świat, w którym mieszkają niebezpieczne oraz bezwzględne istoty. Podczas czytania tej pozycji niejednokrotnie można dostać gęsiej skórki i poczuć prawdziwy dreszczyk emocji. Akcja dość szybko nabiera tempa, dzięki czemu przy „Raven” nie można się ani chwilę nudzić.

Bardzo podobał mi się klimat w tej książce, który przenosi czytelnika do zupełnie innego świata pełnego mroku oraz niebezpiecznych tajemnic. Główni bohaterowie są świetnie wykreowani i choć zawsze byłam raczej sceptycznie nastawiona do książek, w których występują wampiry, to jednak ta pozycja w żadnym wypadku mnie nie zawiodła. Już nie mogę się doczekać następnego tomu, który zapowiada się niezwykle intrygująco. Zakończenie tej książki powoduje, że czytelnik od razu ma ochotę poznać dalsze losy bohaterów. Na takie historie zdecydowanie warto czekać! Autor napisał jeszcze inną serię – „Piekło Gabriela”, po którą na pewno prędzej, czy później sięgnę. „Raven” gorąco polecam naprawdę wszystkim!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-03-2016 o godz 20:58 werka777 dodał recenzję:
Główna bohaterka to kobieta o bujnych kształtach i dotkliwym kalectwie, które jednak nie powstrzymuje ją przed wykonywaniem ukochanej pracy. Ceniąc sztukę, Raven poświęca swój czas obrazom, które traktuje z szacunkiem dokładnie tak, jak otaczających ją ludzi. Fakt, że to właśnie ją podejrzewa się o kradzież zaginionych dzieł szokuje jej współpracowników, a jednak wszystko wskazuje na to, że w codzienności kobiety zaczęło dziać się coś dziwnego. Napad, przemiana i wrażenie, że ktoś ją obserwuje. Ktoś, kto nigdy nie powinien pojawić się w jej życiu.

Tymczasem z mroku niewiedzy wyłania się zagadkowa postać – Książę budzący respekt pośród swoich poddanych. Silny, zdeterminowany, władczy, nie jest jednak człowiekiem. Królując nad Florencją w tajemnicy przed ludźmi od setek już lat, nagle uświadamia sobie to, że w jego poukładany świat wkradła się kobieta, która zaczyna zmieniać żelazne dotąd zasady. A pod jego chłodną skórą, pomimo braku krwi, rozpala się żar nowego, niechcianego uczucia.

Akcja powieści rozgrywana jest w malowniczej, starej, ale bez dwóch zdań tajemniczej Florencji. Urok tego miasta , wyczuwany na kartach książki, przenika do świata czytelnika i wręcz porywa przekonując, że ta historia nie byłaby tak udana mając miejsce gdziekolwiek indziej. Miasto sztuki, odgrywającej w tej książce niemałą rolę, miasto wzniecające emocje i miasto, w którego ciemnościach mogą czaić się wampiry. Przepadłam i u boku bohaterów podróżowałam poprzez włoskie, skrywające historię uliczki. Zaginione obrazy Boticellego, zamalowany pierwowzór Wiosny i Gabriel Emerson. Tak, tak… Wzrok Was nie myli. Słynny profesor z Piekła Gabriela znalazł w tej powieści swoje własne, małe miejsce.

„Raven” to owiana sporą dozą mroku i zagadki powieść gatunku paranormal romance. By wejść w jej szeregi trzeba nastawić się na jakiś element wykraczający poza progi normalnej rzeczywistości. Cały kunszt tkwi w tym, by granicę pomiędzy realnością, a cząstką fantasy przejść w miarę bezboleśnie. Jak było tym razem? Przyznam, że początkowo miałam mieszane uczucia. Jakoś tak nie bardzo mogłam się przełamać i wtopić w świat bohaterki odkrywającej istnienie krwiopijców. Nie trwało to jednak długo, ponieważ akcja tak bardzo mnie wessała, że nie potrafiłam powrócić. Magia tkwiąca w słowach, to nawiązanie do sztuki, oryginalni bohaterowie i cudowna, pobudzająca zmysły namiętność. Wierzcie mi, ale odkładając książkę na bok trudno było mi przestać o niej myśleć. Jest genialna. Naprawdę nie przypuszczałam, że klimat paranormalnego romansu tak mnie oszołomi, a owiany zagadką Sylvain Reynard zaskoczył mnie (bądź też i zaskoczyła) kolejny już raz. Z niecierpliwością wyczekuję już kolejnej części. Tylko nie każcie mi długo tęsknić, proszę!

Hipnotyzująca, magiczna, mroczna i namiętna. Ta książka pobudza każdą część ciała długo przygotowując na to, co najlepsze. Karuzela wydarzeń, niebanalna fabuła i czyhający w cieniu bohater, któremu trudno się oprzeć. Takie treści nie powstają w głowie byle kogo. Sylvain Reynard ma klasę. Zasłużenie więc chylę więc przed nim (nią) czoła.

„Raven” polecę zaś bez wątpienia wszystkim fankom nietuzinkowych romansów, a już w szczególności tym, które lubują się w historiach miłosnych owianych nutą paranormalności . Warto było czekać, więc i Wy nie przegapcie premiery. Przyciągająca oko okładka na pewno Was nie zmyli. Będzie tak pięknie, jak piękna jest przedstawiona na oprawie kobieta i tak mroczno, jak na widniejącym za nią tle.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-03-2016 o godz 11:19 Malwina Czyta dodał recenzję:
Każdy, kto regularnie czyta moje recenzje wie, że z reguły nie czytam gatunku fantasy. Kiedy dostałam propozycję napisania opinii o książce "Raven" chwilę wahałam się, ale ciekawość zwyciężyła. Chciałam spróbować poczytać coś w zupełnie innym stylu i klimacie niż dotychczas. To moje pierwsze spotkanie z tego typu literaturą, ale pomyślałam, że jak nie spróbuję teraz, to kiedy? Dziś mogę Wam napisać, że miło spędziłam czas z książką, która wprowadziła mnie w zupełnie inny świat a dzięki niej otworzyłam się na nowe doznania czytelnicze.

Raven Wood jest niepełnosprawną, młodą dziewczyną, zajmuje się renowacją obrazów w Galerii Uffizi we Florencji. Na co dzień jest nieśmiała z powodu kompleksów, nie dość, że chodzi o lasce, to jeszcze marzy jej się szczuplejsza sylwetka. Pewnego wieczoru, gdy wraca z pracy do domu, staje się świadkiem brutalnego napadu na bezdomnego, którego znała. Raven stara się mu pomóc, ale sama staje się ofiarą napastników. Tajemnicza postać jednak pomaga jej, płosząc bandę chuliganów, tym samym ratując Raven. Dziewczyna jest w takim szoku, że traci przytomność, budzi się dopiero następnego ranka i uwierzyć nie może, bo stał się jakiś cud. Po jej niepełnosprawności nie został nawet ślad, odzyskała zgrabną figurę i teraz może nazywać się prawdziwą pięknością. To nie koniec dziwnych faktów, które dzieją się wokół niej, w galerii w której pracuje giną ilustracje Boticellego a sama Raven staje się główną podejrzaną. W celu poszukiwana prawdziwego przestępcy dziewczyna wkroczy w świat tajemniczej Florencji, gdzie przeżyje przygodę swego życia, a może spotka miłość?

Wampiry i ludzie, to zupełnie nie moja "bajka", ale ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu ta książka potrafiła mnie wciągnąć od pierwszej strony. Nie znaczy to,że fabuła była szczególnie dla mnie znacząca, ale bohaterowie wzbudzili moje zainteresowanie. Byłam ciekawa co też autor ( a może autorka, wszak nie znamy płci Reynard) wymyślił, oraz jak potoczą się losy tytułowej Raven.
Powieść jest pełna przygód, właściwie non stop coś się dzieje i pewnie dlatego mimowolnie zostałam wciągnięta w wir wydarzeń. Świat wampirów okazał się ciekawą odskocznią od realistycznych obyczajówek i mrożących krew w żyłach dreszczowców, po które najchętniej sięgam. Pozostaję wierną fanką tych gatunków, ale cieszę się, że mogłam przyjemnie spędzić czas z książką Reynard.
Autor stworzył bogatą opowieść łączącą dwa różne światy- ludzki i wampirów. Doprawiona odrobiną subtelnej erotyki opowieść o rodzącym się uczuciu między Raven a Edwardem stanowi nie lada gratkę dla miłośników fantasy. Pełna przygód i zwrotów akcji powieść idealnie wpasuje się w gust młodych czytelników, szukających mocnych wrażeń w lekturze.
Na plus także można zaliczyć miejsce, gdzie została osadzona akcja książki. Malownicza Florencja świetnie oddaje klimat powieści, tak, że bez trudu można wręcz poczuć jej urok a oczami wyobraźni zobaczyć zakątki miasteczka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
26-03-2016 o godz 16:16 Szczypta Kasi dodał recenzję:
Dla tych, którzy czytają moje recenzje nie nowością jest, że z zamiłowaniem wyszukuję powieści o wampirach. Kilka z nich już opisywałam TUTAJ. Dlatego też, gdy wpadła mi w ręce najnowsza powieść Sylvain Reynard, nie wahałam się ani chwili.

Raven to młoda kobieta zajmująca się renowacją dzieł sztuki. Swoje niezwykłe imię nadała sobie sama po tragicznych wydarzeniach, jakie rozegrały się w jej przeszłości. Miały one wpływ nie tylko na jej osobowość, ale także wygląd. Od wypadku musi się poruszać o lasce, kulejąc na jedną nogę. To, jak i nadwaga, nie wpływają pozytywnie na jej samoocenę. Wszystko jednak ulega zmianie z chwilą, gdy zostaje uratowana przez tajemniczego Księcia Wampirów. I choć nie pamięta spotkania z nim, jej ciało całkowicie się zmienia. Noga okazuje się być sprawną, a figura jest doskonała. Z tymi wydarzeniami, w czasie zbiega się kradzież niezwykle cennych ilustracjami Botticellego. Raven z powodu swojego niecodziennego zachowania znajduje się w kręgu podejrzanych. Postanawia więc na własną rękę dowiedzieć się o co w tym wszystkim chodzi. A wszystkie tropy kierują ją do Williama Yorka.

O wampirach napisano już na prawdę dużo książek. Wydawałoby się, że autorzy nie mogą nas już niczym zaskoczyć. Ale ja w "Raven" znalazłam kilka nowości, niektóre całkiem interesujące. I tak wydarzenia rozgrywające się w powieści ulokowane są we Włoszech, w pięknej Florecji. Opisy miasta doskonale pasują do atmosfery wampirzego świata. Pałace, średniowieczne kościoły, brukowane uliczki - w taki otoczeniu łatwo wyobrazić sobie prawdziwego księcia.

Kolejna perełka tej książki to sama bohaterka. Niepełnosprawna, lekko otyła, nie wzbudzająca pożądania. I choć przechodzi przemianę, wampirzemu księciu podoba się właśnie taka, jaką zobaczył ją po raz pierwszy. W ciekawy sposób zostały tu przedstawione walory ludzkiej osobowości, które wampiry są wstanie wyczuć w ich zapachu. Krwiopijce brzydzą się złoczyńcami, mordercami, gwałcicielami i obłudnikami. Za to najbardziej smakuje im krew ludzi dobrych, o czystym sercu. Dlatego też Raven jest smakowitym kąskiem, który Książe będzie musiał strzec przed swoimi braćmi.

I chociaż początek książki wydał mi się nieco ospały, tak w okolicach dwusetnej strony akcja zaczęła nabierać tempa. Dzicy, którzy chcą przedostać się za mury miasta, myśliwi polujący na wampiry, śledztwo w sprawie zaginięcia ilustracji no i związek Raven i księcia. Będzie się dużo działo.

Dla miłośników trylogii o Gabrielu Sylvain Reynard, też się znajdzie smaczny kąsek. Rodzina Emersonów pojawia się na początku powieści, jako właściciele skradzionych ilustracji. Ja niestety nie miałam okazji czytać, ale zawsze doceniam takie powiązania.

Z niecierpliwością teraz czekam na kolejne tomy cyklu. Zwłaszcza, że zakończenie było nieco niepokojące. Myślę, że Książe nie do końca przemyślał swoje decyzje.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-05-2016 o godz 23:11 Aleksandra Łebek dodał recenzję:
"Raven" to w głównej mierze romans paranormalny, także prym wiodą tu wampiry oraz obraz Florencji w nieco mroczniejszym wydaniu, a dopiero w tle pojawia się wątek sensacyjny wraz z intrygami. Incydent zawiązany z kradzieżą obrazów i śledztwo prowadzone w tej sprawie jest kwestią poboczną i według mnie wprowadza minimalną ilość akcji i jeszcze mniej emocji, jednak w ładny sposób łączy ze sobą kilka zagadnień. Lepiej przedstawia się cześć paranormalna. Wampiry u Sylvain Reynard wpisują się w popularne standardy, znane schematy, ale nawet i w tak wyrobionej tematyce autorka stara się wykrzesać coś nowego i ciekawego. Poznajemy tu zhierarchizowane społeczeństwo krwiopijców, które w sprytny sposób współżyją z niczego nieświadomymi ludźmi. Są rządni krwi i mroczni, nie zawahają się zabić i użyć swoich umiejętności, by dostać to, czego chcą.

Raven jest silną, młodą kobietą i na pewno wyróżnia się ze swoją niedyspozycją i bujnymi kształtami. Ma swoje niedoskonałości, jest ich świadoma, lecz nie pozwala by dyktowały jej one, jak ma żyć. I na to warto zwrócić na to uwagę. Tyle że niektóre jej zachowania wydają mi się mocno naciąganie i nieprzemyślane. Spokój, z jakim przyjmuje swoją nieprawdopodobną przemianę jest niepokojący, poza tym brak zainteresowania tym, w jaki sposób straciła pamieć i co się z nią działo w ciągu tygodnia również nie jest normalny. Książe to taki trochę typowy zły i mroczny charakter, ale nadal tli się w nim cząstka człowieczeństwa, choć za wszelką cenę stara się tego nie pokazywać.

Sam romans zaczyna się dopiero w połowie, ale z pewnością da się wtedy lepiej wkręcić w całą historię, robi się o wiele ciekawiej. Sceny erotyczne sprowadzono do minimum, jest ich niewielka ilość i raczej nie są rozlegle opisywane. Być może własnie dlatego ciężko było mi poczuć atmosferę namiętności czy zmysłowości. Ale sam związek Raven i Księcia jest dobrze przedstawiony i niezwykle przemyślany, zaskakuje swoją autentycznością. To nie jest ślepe uczucie, które nie pozwala bohaterom na rozłąkę, nie sprawia, że wybucha pomiędzy nimi namiętność przez którą od razu chcą wskoczyć razem do łóżka.

"Raven" to mieszanka wspaniałego klimatu Florencji, połączona ze słodko-gorzkim romansem, mrocznymi istotami czającymi się w zakamarkach miasta oraz sztuką. To zadziwiające z jaką łatwością brnie się przez kolejne rozdziały i jak wielką przyjemność czerpie się z tak pospolitego i nieskomplikowanego tematu wampirów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-03-2016 o godz 00:06 Lustro RzeczywistoŚci dodał recenzję:
Pisanie o wampirach w czasach, gdy moda na nie już przeminęła jest ryzykownym pomysłem, ale Sylvain Reynard wyszła z tego obronną ręką. Nie tylko umieściła bladolicych w artystycznej scenerii magicznej Florencji, ale też nie odbiegła zbytnio od schematów dotyczących wampiryzmu. Dlatego krwiopijcy w powieści żywią się czerwonym nektarem wprost z tętnicy, żyją niemal wiecznie i może ich zabić krzyż oraz święcona woda. Ten staroświecki sposób pokazania gatunku bardzo mi się spodobał, a kreacja postaci wypadła wiarygodnie (oczywiście biorąc pod uwagę "paranormalne normy").

Na uwagę zasługuje również fakt, że autorka stworzyła pełną niedoskonałości postać głównej bohaterki, dotkniętej specyficzną niepełnosprawnością. Pulchna, lekko utykająca Raven jest konserwatorem sztuki, więc dzieła Dantego i innych wielkich twórców są nie tylko jej pasją, ale też przedmiotem wielkiej miłości. Co za tym idzie, dziewczyna żyje z głową w chmurach i mimo trudnej przeszłości odnajduje spokój w swojej pracy, a magiczny klimat Florencji koi jej udręczone serce. Bohaterka jest postacią do bólu wyidealizowaną, dobrą, odważną, o gołębim sercu i niezłomnej duszy. Zastrzeżenia budzi jedynie fakt, że dziewczyna tak łatwo przyjmuje do wiadomości fakt istnienia wampirów i całą otoczkę z tym związaną, jednak umówmy się – to w końcu romans paranormalny :)

Klimat Florencji uwiódł mnie i skupił całą moją uwagę, mimo, że początek powieści nie zrobił na mnie najlepszego wrażenia. Zbyt niewiarygodne wydarzenia i pewna sztywność narracji nieco mnie odstręczały, ale z biegiem czasu (po przeczytaniu około stu stron) całkowicie przepadłam i znalazłam w lekturze przyjemność podobną do tej, którą odczuwałam podczas poznawania cyklu Piekło Gabriela. Co ciekawe, w Raven występują Emersonowie, a ich rola jest całkiem znaczna.

Tak dynamicznej i frapującej powieści paranormalnej, w dodatku przeznaczonej dla dorosłych czytelników, nie było od czasów Kronik wampirów Anne Rice (o Zmierzchu nawet nie wypada wspominać :)) Polecam.

www.lustrorzeczywistosci.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-04-2016 o godz 13:11 Alexandra dodał recenzję:
Z twórczością Sylvain Reynard spotykam się po raz pierwszy. Mimo że wiele słyszałam o cyklu „Piekło Gabriela” to jednak nie miałam okazji przeczytać. Moją uwagę zwróciła książka „Raven” i nie miałam innego wyjścia jak się z nią zapoznać.

Raven to niepełnosprawna kobieta zajmująca się rekonstrukcją słynnych dzieł we Florencji. Niczym się nie wyróżnia pośród innych ludzi. Mimo że w wyniku zdarzeń sprzed lat musi poruszać się o lasce, to nie użala się nad sobą, tylko żyje dalej. Jest pełna miłości i współczucia do innych, dlatego chce pomagać słabszym od siebie. Wracając od znajomych, widzi ludzi, którzy atakują bezdomnego i nie mogąc na to spokojnie patrzeć, interweniuję. Złość napastników kieruję się na nią. Nie ma szans na ucieczkę, więc próbuję się bronić jednak bezskutecznie.

Po tygodniu budzi się i zauważa zmiany w swoim wyglądzie oraz to, że porusza się bez pomocy laski. Jednak w czasie jej nieobecności ktoś kranie działa sztuki z galerii. Zniknięcie oraz zmiana nie pomaga jej, gdy staję się podejrzana. Raven nic nie pamięta i nie potrafi wytłumaczyć, co się z nią stało.

„Raven” to wciągająca i zniewalająca powieść z dreszczykiem. Porywa czytelnika do przepięknej Florencji, gdzie wraz z bohaterką przemierzamy mroczne uliczki w poszukiwaniu odpowiedzi na pytania. Autor znakomicie opisuję miejsca i postacie, przez co wydają się jak najbardziej realne. Znajdziemy także wiele emocji, które targają nami na wszystkie strony i dzięki temu nie byłam w stanie oderwać się od książki.

Spodobało mi się, że znajdziemy w „Raven” także sceny erotyczne, które świetnie komponują się z całością. Była dla mnie to miła odskocznia od tych wszystkich ckliwych romansów, które niby lubię, ale każdemu przyda się urozmaicenie. W książce znajduję się fragment kontynuacji, który nieziemsko mnie zaciekawił i z wielką niecierpliwością czekam na druga część. Powieść pochłonęłam jednym tchem i zakochałam się w niej na zabój. Polecam gorąco zarówno fanom romansów, jak i fantastyki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Chechło Świst Paulina
4.7/5
24,29 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Miasto mafii Litkowiec Kinga
3.8/5
26,64 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Anioł Coltona Siepielska Agnieszka
4.5/5
26,64 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ring Wolf Anna
4.5/5
26,64 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Diabelna prawda Farion P.K.
4.4/5
26,64 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Paprocany Świst Paulina
4.5/5
22,94 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Projekt Hail Mary Weir Andy
4.5/5
35,00 zł
49,90 zł
29,94 zł
Inne z tego wydawnictwa Przekręt Świst Paulina
4.6/5
22,84 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Niewolnica mafiosa Darkss I.M.
4.2/5
26,64 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ratownik Mitra Tomasz
4.2/5
23,17 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Prokurator Świst Paulina
4.4/5
19,97 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Sitwa Świst Paulina
4.5/5
24,33 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Naomi Litkowiec Kinga
4.5/5
25,42 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Karuzela Świst Paulina
4.4/5
23,14 zł
37,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Komisarz Świst Paulina
4.5/5
24,88 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Podejrzany Świst Paulina
4.6/5
24,88 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Gorąca oferta Mils Charlotte
3.6/5
28,26 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Artemis Weir Andy
3.9/5
23,35 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pies Gończyk Jakub
4.5/5
28,14 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.