Pucked. Tom 1 (okładka miękka)

Sprzedaje empik.com 34,99 zł

Cena empik.com:
34,99 zł
Cena okładkowa:
39,90 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Hunting Helena Książki | okładka miękka
34,99 zł
asb nad tabami
Regnery Katy Książki | okładka miękka
34,99 zł
asb nad tabami
Scott Kylie Książki | okładka miękka
31,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Pierwsza  powieść z cyklu Pucked, z którą chętnie pójdziesz do łóżka!

"Nie mogę się doczekać, kiedy znowu położę na tobie usta. Zjem cię, jakbym czekał w celi śmierci na egzekucję, a ty byłabyś moim ostatnim, cholernym posiłkiem".
Alex Waters, Pucked

Mając za przyrodniego brata słynnego zawodnika NHL, Violet Hall doskonale wie, jak wiele gwiazd hokeja posiada reputację playboya. Dlatego nie jest zainteresowana legendarnym kapitanem drużyny, Alexem Watersem, ani jego ładniusią, poobijaną buźką i twardym jak skała sześciopakiem na brzuchu. Jednak kiedy Alex zmienia błędne przeświadczenie Violet dotyczące niskiego poziomu intelektualnego u hokeistów, staje się dla niej kimś więcej niż tylko gorącym ciałem z pasującą do niego twarzą.

Cierpiąc z powodu pomyłki w ocenie, Violet odkrywa jak dobrze Alex radzi sobie z kijem hokejowym, który ma w spodniach. Wierzy, że magiczna, pełna orgazmów noc z Alexem jest właśnie tym, czym jest: jednorazową przygodą. Jednak Alex zaczyna do niej wydzwaniać, pisać SMS-y i e-maile oraz wysyłać ekstrawaganckie i dziwaczne prezenty. Nagle zbyt trudno jest go ignorować, a jeszcze trudniej nie lubić. Problem w tym, że media przedstawiają Alexa jako stuprocentowego podrywacza, a Violet nie ma ochoty brać udziału w jego grze.

"»Pucked« to lektura obowiązkowa. Czytając ją będziecie pokładać się ze śmiechu, głęboko wzdychać i wachlować z gorąca. 5 gwiazdek!"
Daisy Prescott, autorka bestsellerów z listy "USA Today"

"Przezabawna książka (…)."
Colleen Hoover, autorka bestsellerów z listy "New York Times’a"

Tytuł: Pucked. Tom 1
Tytuł oryginalny: PUCKED. Seria Pucked tom I
Podtytuł: PUCKED. Seria Pucked tom I
Seria: Pucked
Autor: Hunting Helena
Tłumaczenie: Siewczyńska-Konieczny Magdalena
Wydawnictwo: Szósty Zmysł
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 456
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-05-30
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 100 x 100 x 10
Indeks: 26209500
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,1
5
7
4
2
3
6
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
13 recenzji
20-09-2018 o godz 12:03 Magdalena dodał recenzję:
Pierwsza powieść z cyklu Pucked, z którą chętnie pójdziesz do łóżka! Nie mogę się doczekać, kiedy znowu położę na tobie usta. Zjem cię, jakbym czekał w celi śmierci na egzekucję, a ty byłabyś moim ostatnim, cholernym posiłkiem. – Alex Waters, „Pucked” Mając za przyrodniego brata słynnego zawodnika NHL, Violet Hall doskonale wie, jak wiele gwiazd hokeja posiada reputację playboya. Dlatego nie jest zainteresowana legendarnym kapitanem drużyny, Alexem Watersem, ani jego ładniusią, poobijaną buźką i twardym jak skała sześciopakiem na brzuchu. Jednak kiedy Alex zmienia błędne przeświadczenie Violet dotyczące niskiego poziomu intelektualnego u hokeistów, staje się dla niej kimś więcej niż tylko gorącym ciałem z pasującą do niego twarzą. Cierpiąc z powodu pomyłki w ocenie, Violet odkrywa jak dobrze Alex radzi sobie z kijem hokejowym, który ma w spodniach. Wierzy, że magiczna, pełna orgazmów noc z Alexem jest właśnie tym, czym jest: jednorazową przygodą. Jednak Alex zaczyna do niej wydzwaniać, pisać SMS-y i e-maile oraz wysyłać ekstrawaganckie i dziwaczne prezenty. Nagle zbyt trudno jest go ignorować, a jeszcze trudniej nie lubić. Problem w tym, że media przedstawiają Alexa jako stuprocentowego podrywacza, a Violet nie ma ochoty brać udziału w jego grze. Helena Hunting, autorka bestsellerów z listy „New York Timesa” i „USA Today”,twórczyni serii Pucked,mieszka na obrzeżach Toronto wraz ze swoją niewiarygodnie tolerancyjną rodziną i dwoma umiarkowanie nietolerancyjnymi kotami. Romanse współczesne, które pisze są zarówno pełnymi dramatów i emocji powieściami z gatunku New Adult, jak i romantycznymi komediami sportowymi. „Pucked” to lektura obowiązkowa. Czytając ją, będziecie pokładać się ze śmiechu, głęboko wzdychać i wachlować z gorąca. 5 gwiazdek! Daisy Prescott, autorka bestsellerów z listy „USA Today” Źródło opisu: http://szostyzmysl.com.pl/pucked/ Źródło zdjęcia: http://szostyzmysl.com.pl/pucked/ Przyznam się, że nie mogłam się doczekać, kiedy ta książka trafi w moje ręce. Raczej spotkałam się z opiniami, że jest super, och i ach. Gdy tylko do mnie dotarła od razu zabrałam się za czytanie. No i cóż….. z całą pewnością jest ot erotyk i w nie których miejscach faktycznie można czytać z wypiekami na twarzy i rzeczywiście gdzie nie gdzie jest nawet dość zabawnie, ale jednak czegoś mi zabrakło. Chociaż uważam że jest ona do przeczytania i finalnie nie jest taka zła. Sam styl jest miły, lekki i przyjemny. Natomiast nie jest to historia, która zostanie z nami na dłużej, ale idealnie nada się jako tzw. Przerywnik lub na zimny deszczowy, jesienny wieczór. Alex Waters to kapitan jednej z najlepszych drużyn hokejowych. Przystojny, umięśniony i bogaty. W oczach całego świata uchodzi za niegrzecznego playboya, uganiającego się za wszystkimi spódniczkami w zasięgu wzroku. Alex prywatnie jest absolutnym przeciwieństwem swojego alter ego. Jedyne cechy wspólne ze swoim wykreowanym wizerunkiem to to, że do tej pory nie w głowie mu były poważne związki, a tylko osiągnięcie swoich zawodowych celów. A szum medialny był mu potrzebny, aby w głównej mierze przybliżyć się do jego osiągnięcia. Wszystko zmienia się, gdy po wygranym meczu poznaje siostrę swojego kolegi z drużyny – Violet. Jedynym problemem jest to, że ona nie jest nim zainteresowana. Ale jak to zawsze bywa, magiczna siła, ciągnie tę dwójkę do siebie, nie pozbawiając ciekawych wrażeń. A jakich to musicie sprawdzić sami. 🙂 Oczywiście ta historia nie jest szczególnie rozbudowana i nie możemy się spodziewać nie wiadomo jakiego przekazu. Ale można na jej przykładzie zobaczyć jak plotki lub niesprawdzone informację mogą odbijać się na życiu ludzi i jak bardzo pozory i krzywdzące stereotypy mogą zmylić nasz osąd w stosunku do innych ludzi. Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko zachęcić do lektury, a za możliwość przeczytania oraz zorganizowanie Book Tour, bardzo dziękuję Marcie z bloga pozeram-ksiazki-jak-ciasteczka.blogspot.com Serdecznie zapraszam: http://ksiazka.blogowo.eu/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-08-2018 o godz 09:56 Snieznooka dodał recenzję:
Przychodzi taki moment, że z chęcią sięgam po romanse, nawet takie, w których wartko płynie seks na każdej stronie. Musze przyznać, że po fenomenie E.L. James „Pięćdziesięciu twarzy Greya” podobna literatura zaczęła być bardziej widoczna na naszym rynku. Być może Panie stały się odważniejsze, a skoro mają apetyt, trzeba zaserwować im także dobre jedzenie, najlepiej takie z sześciopakiem i twardymi mięśniami. Wydawnictwa wyszukują dla nas ciekawszych i bardziej soczystych historii, które mają rozpalać nasze zmysły. Zamykają je szczelnie na sporej ilości stron otulając wyjątkowo ciekawą okładką. W moim przypadku właśnie ona przyciągnęła mnie, abym mogła zapoznać się dalej z fabułą. Czemu nie? Sportowiec, o którym krążą w mediach niestworzone historie, który tak naprawdę nie jest takim playboyem, za jakiego go kreują sprawia, że jestem na tak. Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu. „Pucked” to pierwszy tom z czterech, które będziemy miały możliwość przeczytać, brzmi ekscytująco, prawda? „-Jeśli zamierzasz powiedzieć nie, poproszę twoje piersi. Już wcześniej mi powiedziałaś, że mogę je wziąć na randkę i dałem im kartę podarunkową do Victoria’s Secret. Na pewno chętnie się ze mną gdzieś wybiorą. – Uśmiecha się psotnie”. Kobieca bohaterka Violet Hall ma przyrodniego brata, który jest słynnym zawodnikiem NHL, który nie stroni od kobiet, przez co nierzadko jest obiektem skandali. Sama pracuje, jako główna księgowa w firmie zajmującej się finansami hokeistów. Można powiedzieć, że to rodzinny biznes, bowiem jej ojczym jest menadżerem drużyny. Jest na tyle inteligentną dziewczyną, świadomą tego, że od takich napakowanych gwiazdeczek hokeja powinna się trzymać z daleka. Z romansu z tak zepsutym i pewnym siebie człowiekiem nie może wyniknąć nic dobrego, o czym przekonała się na własnej skórze. Jej były facet do aniołków nie należał, a ona dość mocno to przeżyła. Hall jest charyzmatyczna, ma wyjątkowo cięty język, ale przy tym ma dobre i kruche serce. Dziwnym byłby fakt, gdyby dziewczyna pałała do zawodników NHL zbytnią ufnością, kiedy miała wgląd w informacje z pierwszej ręki obserwując przyrodniego brata. Uważa, że zawodnicy nie są zbyt inteligentni, są typowymi playboyami, którzy chcą mieć na krótka chwilę każdą kobietę, której zapragną. Same z nimi problemy i nic więcej. Pewnego dnia zostaje zabrana prze rodzinę na mecz swojego brata w ramach okazania mu wsparcia, wtedy też zadziała magia. Skrzyżowane spojrzenie z jednym z zawodników nie trwa zbyt długo, jednak daje początek czemuś intrygującemu. Mimo wcześniejszej niechęci Hall uważnie przygląda się rozgrywającemu meczowi. „Natykam się na wibrujące spojrzenie orzechowych oczu, mchu zmieszanego z odrobiną burbona. Trwa to zaledwie sekundę, a potem on znika.”. Męskim bohaterem o niesamowitym sześciopaku okazuje się kapitan drużyny Alex Water’s, jest młody i niezwykle przystojny. Chociaż krąży o nim wiele opinii, tak naprawdę nie jest typem kobieciarza rzucającego się na wszystko, co się tylko rusza. Jest mężczyzną oczytanym, elokwentnym i inteligentnym. Studiował na college dwa kierunki, w tym literaturę angielską, co burzy wizerunek tępego osiłka, jaki Violet przypisywała zawodnikom. Violet była przekonana, że doskonale wie, kim jest Water’s, jednak kolejne wydarzenia pokazały jej jak bardzo się myli. Po meczu wszyscy udają się do baru na małe przyjęcie, gdzie nasza para ma okazje poznać się nieco lepiej. Iskrzy, oj i to jak. Alex okazuje się zupełnie innym mężczyzną niż przypuszczała, burzy jej szablonowy wizerunek zawodnika, który rozumem nie grzeszy. Violet czuje się przy nim niezwykle dobrze, poddaje się namiętności i oddaje pocałunkom Watersa czerpiąc z tego dużą przyjemność, która zostaje zakłócona przez pojawienie się jej przyrodniego brata – Bucka. To musiało być coś, bo przecież stateczna dziewczyna unikająca sportowców i ich zabaw kobiecymi sercami, skapitulowała rozkoszując się namiętnymi i wygłodniałymi ustami Kapitana drużyny. Zauroczeni sobą bohaterowie wymieniają numery telefonów, na tym jednak nie poprzestają. Violet decyduje się na spędzenie upojnej nocy z fanem kobiecych piersi, miała to być tylko jedna noc, och jak my to dobrze znamy, z kart powieści oczywiście! „- Nadal mogę uciec. – Możesz spróbować. Jestem całkiem szybki, kiedy gonię coś, czego pragnę.” Plan był taki, korzystają i rozchodzą się każde w swoją stronę, ale jak to zazwyczaj bywa, nie wszystko idzie tak jak powinno. Alex nie potrafi zrezygnować z Violet, ciągle o niej myśli, dlatego kontaktuje się z nią pod pretekstem oddania pozostawionej w jego pokoju zguby. Hall nie bardzo chce rozmawiać z mężczyzną, dlatego ten postanawia zasypywać ukochaną prezentami, dopiero wtedy godzi się z nim porozmawiać. Nie wszystko jednak idzie gładko, przeciwności zdają się szczególnie ukochać parę. Przyrodni brat dziewczyny nie jest zachwycony z zażyłości, jaką do siebie czują, grozi kapitanowi i ostrzega dziewczynę, że z tego nie wyniknie nic dobrego. Rodzące się między ni
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-07-2018 o godz 19:16 charlotte dodał recenzję:
Recenzja pochodzi z bloga http://whothatgirl.blogspot.com/2018/07/pucked-helena-hunting.html Przyrodnim bratem Violet jest słynny zawodnik hokeja, więc doskonale wie, iż hokeiści mają reputację playboy'ów, którzy lubią zabawiać się z króliczkami. Dlatego też nie interesuje ją kolega z drużyny, Alex Waters. Zmienia swoje zdanie, kiedy przekonuje się, że Alex to nie tylko superseksowny, przystojny sześciopak. Okazuje się bowiem, że w porównaniu do pozostałych hokeistów, Alex wcale nie ma niskiej inteligencji i w dodatku jest oczytany. A jak wiemy dzięki niemu, czytanie jest seksowne. Wszystko przemawia za tym, że nie ma nic przeciwko, jeśli Alex będzie jej jednorazową przygodą nocną. Seks z nim jest niesamowity i jest święcie przekonana, że następnego dnia ich znajomość się zakończy. Ale Alex ma inne plany. Pisze do niej sms-y, wysyła jej kwiaty i inne prezenty. Violet ma mętlik głowie, bo chłopak coraz bardziej zaczyna się jej podobać, a wciąż pamięta o tym, że jest przedstawiany jako playboy. Czy da mu szansę? Powiem tak - zaczynam czytać pierwsze zdania i co na autorka na dzień dobry serwuje? Opis masturbacji bohaterki XD. Naprawdę, jak to przeczytałam to tylko przewróciłam oczami, nie wierząc w to, co właśnie czytam. Violet jest...specyficzna. Przez pierwszą połowę historii bardzo mnie irytowała i wkurzała. Momentami miałam ochotę rzucić przez to tą książką i ją zostawić. Uwielbia seks, dogadza sobie każdego ranka, kompletnie nie panuje nad tym, co mówi, a jej teksty naprawdę czasami są głupie. Ale jak normalna dziewczyna ma obawy przed związkiem z Alexem. Przy niej jest całkowicie inny. Nie jest taki, jak przedstawiają go media, a to właśnie te plotki sprawiają, że się boi spróbować z nim związku. Dopiero potem po prostu przestałam zwracać uwagę na jej głupie teksty i zachowanie, bo historia nawet wciągnęła. Alex z kolei....Też mnie irytował na początku! Super, że liczył się ze zdaniem Violet, ale przy seksie, pytanie czy mogę? co każdą czynność było super irytujące. (Mogę zdjąć bluzkę? Mogę cię pocałować? Mogę zrobić ci...Mogę ci wsa...) Ale jest też słodki. Potrafił się zawstydzić, był szczery, zachowywał się kulturalnie jak mężczyzna wobec kobiety. W pewnym momencie trochę się pogubił, ale przecież jesteśmy tylko ludźmi. Od początku za to polubiłam przybranego brata Violet, Buck'a! Jest nowy w drużynie i Violet niekoniecznie za nim przepada. Na początku odniosłam wrażenie, że on za nią również, bo rzucał takimi tekstami, ale za chwilę martwił się o nią i bronił ją. Wydaje mi się, że to było po prostu takie braterskie zachowanie. Autorka nazywa rzeczy po imieniu. Styl jest prosty, łatwy w odbiorze, przez co czyta się naprawdę szybko. W tej historii nie znajdziemy niczego nowego. Tak naprawdę przez większość czasu czytamy to samo. Alex i Violet się spotykają, Alex i Violet uprawiają seks. Pod koniec historii jest pewna "wpadka", po to by namieszać, ale to oczywiste, że historia kończy się dobrze. No i oczywiście nie zapomnijmy o bobrach, bo to przecież nieodłączny element całej tej historii! :D Słyszałam o nich wcześniej i jak tylko zaczęłam czytać tę książkę, od razu zrozumiałam, o co tak naprawdę chodzi :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-07-2018 o godz 17:25 Anonim dodał recenzję:
Witajcie! Już troszkę minęło od czasu kiedy czytałam książkę pt; "Pucked" autorstwa Heleny Hunting jednak nadal o niej pamiętam i właśnie dziś chciałabym się z Wami nią podzielić. " - Nie mogę się doczekać, kiedy znowu będę mógł położyć na tobie usta. Będę cię jadł, jakbym czekał w celi śmierci na egzekucję, a ty byłabyś moim ostatnim posiłkiem. " Życie Violet Hall kręci się głównie wokół hokeja. Jej praca polega na zarządzaniu finansami hokeistów, do tego jej przyrodni brat, Butterson, jest zawodowym hokeistą. Jednak dziewczyna nie ma o hokeistach dobrego zdania, ponieważ kiedyś została wykorzystana przez jednego z nich. Jest bardzo pewna siebie i swojego ciała. Bardzo sarkastyczna i śmiała, ze specyficznym poczuciem humoru - dzięki czemu jestem pewna, że mogłybyśmy się dogadać. Lubi również sporo wypić, ale nie jest alkoholiczką ;) Postanawia zrobić na złość bratu i przespać się z kolegą z jego drużyny - tak bardzo dużo wtedy wypiła. Jednak Alex Waters mile ją zaskakuje i mąci jej w głowie. Łamie swoją zasadę i zaczyna się w nim zadurzać. Ze wzajemnością. Na ich drodze staje naprawdę wiele przeszkód, jednak miłość jak i niesamowita namiętność jest silniejsza niż rozsądek! (Ja również częściej słucham serca niż rozumu ;P) Pomimo tego, że ich związek opierał się na początku głównie na sferze intymnej, zaczął przeradzać się w coś poważniejszego. Pojawiła się zazdrość, nadzieja, tęsknota, przyjaźń i miłość. "Kocham to, że na zewnątrz jest takim twardzielem, a w środku jak ptasie mleczko." "To najbardziej kiczowate wyznanie miłości, jakie w życiu słyszałam. Pasuje do tych wszystkich romantycznych komedii, które muszę oglądać z mamą w babskie wieczory. Tych, które w sekrecie kocham, ale udaję, że nienawidzę." Autorka od pierwszych stron pokazuje, że nie zna czegoś jak tematy tabu i jest baaardzo bezpośrednia. Niektórzy porównywali tę książkę do "50 Twarzy Greya", ale tu nie ma brutalności, samo-maso itp. Jasne jest określenie bobra na... Pewnie domyślacie się o co chodzi, ale prócz tego, że jest kobieta i mężczyzna to w niczym innym książki nie są do siebie podobne. Mi osobiście bardzo przypadła do gustu i nie mogę się doczekać kolejnych tomów! Wydawnictwo Szósty Zmysł wydajcie je jak najszybciej! " - Czy ty się do mnie wprowadzasz? Kiwam głową, a jego uśmiech rozjaśnia mój świat. - Kocham tu być. - Tak? - Nie przestając się uśmiechać, przyciąga mnie do pocałunku. - Oczywiście. - Jego miłość jest najlepszym darem, wypełnia moje serce i daje nadzieję na przyszłość, której nie mogę się doczekać. - Moja ulubiona rzecz na świecie jest tutaj. - Ja? - Ty." Nie rozpisałam się jakoś bardzo, ale naprawdę polecam wam tę pozycję jeśli skończyliście 16 lat i macie spory dystans do wielu spraw intymnych jak i specyficznego poczucia humoru ;) Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Szósty Zmysł i przepraszam, za brak opinii co jednocześnie łączy się z brakiem weny :/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-07-2018 o godz 22:04 tygrysica dodał recenzję:
Wiele osób ostrzegało mnie przed „Pucked”. Mówili, że tylko się z nią umęczę i zmarnuje czas. Mnie jednak jej opis oraz okładka bardzo kusiły i nie mogłam się doczekać momentu, aż będę miała okazję ją przeczytać. Dlatego gdy otrzymałam propozycję zrecenzowania tej powieści to nie wahałam się ani przez moment. Zwłaszcza, że wydawnictwo zapewniało, iż otrzymam dobrą historię, przy której ubawię się do łez. Nie zapomniałam jednak o ostrzeżeniach innych czytelników i postanowiłam nie robić sobie zbyt wielkich nadziei, aby przypadkiem się nie rozczarować. Okazało się, że to najlepsze podejście jakie mogłam mieć, bo prawda jak zawsze leżała po środku. Mieli ją zarówno ostrzegający jak i wydawnictwo. „-Jeśli zamierzasz powiedzieć nie, poproszę twoje piersi. Już wcześniej mi powiedziałaś, że mogę je wziąć na randkę i dałem im kartę podarunkową do Victoria’s Secret. Na pewno chętnie się ze mną gdzieś wybiorą. – Uśmiecha się psotnie.” Przyznam szczerze, że ciągle nie wiem za bardzo co mam sądzić o tej książce. Z jednej strony była to przyjemna i niezobowiązująca lektura, z którą naprawdę miło spędziłam czas. Ale z drugiej strony główna bohaterka dość często sprawiała, że łapałam się za głowę, co psuło mi przyjemność z czytania. Na początku myślałam, że Violet będzie jedną z tych silnych, pozytywnych bohaterek, które twardo stąpają po ziemi. Tymczasem dawno nie spotkałam się w literaturze kobiecej z drugą tak niedojrzałą i dziwaczną postacią. Czym dłużej czytałam tym więcej jej zachowań było dla mnie nie zrozumiałe, a jej poczucie humoru coraz bardziej żenujące. Na szczęście Alex ratował sytuację. Inteligentny, przystojny, robiący wielką karierę mężczyzna, któremu woda sodowa nie uderzyła do głowy. Jest totalnym przeciwieństwem typowych bohaterów literatury erotycznej. Bardzo polubiłam również postać Bucka, przyrodniego brata Violet, który wbrew temu co mówiła i myślała o nim główna bohaterka wydał mi się naprawdę fajnym, wesoły i troskliwym facetem. Dlatego naprawdę cieszę się, że drugi tom będzie właśnie o nim i już nie mogę się doczekać, aż go przeczytam. Najbardziej jednak spodobało mi się w „Pucked” to, że Helena Hunting za pomocą historii Alexa pokazała, jak media potrafią zmanipulować społeczeństwo i nagiąć rzeczywistość do własnych celów. To bardzo fajnie, że autorka poruszyła tutaj ten temat, bo w pewnym stopniu uczy czytelnika, że nie warto wierzyć we wszystko co się widzi albo słyszy. Zwłaszcza, że pozory często mogą mylić, a wyciąganie pochopnych wniosków może doprowadzić do utraty czegoś naprawdę wartościowego. "Dlaczego wszyscy tak się podniecają Alexem Watersem?" Helena Hunting moim zdaniem stworzyła przyjemną, niezobowiązującą i momentami zabawną książkę, z którą można naprawdę miło spędzić czas. Trzeba jednak podejść do niej z ze sporym dystansem, ponieważ pewne rzeczy, które na początku nas bawią, z czasem stają się irytujące i potrafią zepsuć przyjemność z czytania. Jeśli jesteście ciekawi tej pozycji to nie sugeruje się całkowicie opiniami innych tylko dajcie jej szansę. W przypadku „Pucked” trzeba się na własnej skórze przekonać jaka jest naprawdę. Może akurat właśnie Wam przypadnie do gustu i miło spędzicie z nią czas. Aleksandra Wszystkie cytaty pochodzą z książki „Pucked” autorstwa Helena Hunting. Szukaj mnie na: http://tygrysica.tumblr.com/ https://www.instagram.com/tygrysicaa/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-07-2018 o godz 10:42 Kasik Recenzuje dodał recenzję:
Długo przymierzałyśmy się do znalezienia lekkiej a zarazem pikantnej lektury, która będzie łączyła w sobie trochę komedii, trochę romansu i erotyki. Taką mieszankę znalazłyśmy w „Pucked” autorstwa Heleny Hunting. Nie znałyśmy tej autorki więc w ciemno wybrałyśmy ją po samym opisie, który wiele obiecywał: Opis od wydawcy : Mając za brata przyrodniego słynnego gracza NFL, Violet Hall jest bardzo dobrze zaznajomiona z reputacją playboya, którą posiada wiele gwiazd hokeja. Jest na tyle mądra, aby omijać tych gorących, dobrze zbudowanych, posiadających nierównaną wytrzymałość chłopaków. Tak jest do dnia, kiedy spotyka legendarnego kapitana drużyny- Alex’a Waters’a. Violet nie jest zainteresowana jego przystojną, poobijaną twarzą, ani jego wspaniałym, twardym sześciopakiem na brzuchu. Ale kiedy Alex przypadkowo zmienia poprzednią opinię Violet dotyczącą niezbyt wysokiego intelektu zawodników hokejowych, staje się czymś więcej niż tylko gorącym ciałem z pasującą do niego twarzą. Biorąc pod uwagę , że to może być kompletną pomyłką, Violet dowiaduje się jak dobrze Alex radzi sobie ze swoim kijem hokejowym, który ma w spodniach. Ale to co zaczyna się jednonocną przygodą, szybko przekształca się w coś więcej. Po nocy pełnej orgazmów, Alex zaczyna wydzwaniać, pisać, mailować i wysyłać ekstrawaganckie, i dziwaczne prezenty, co sprawia, że trudno go ignorować, a jeszcze trudniej nie lubić. Problem w tym, że media przedstawiają Alex’a jako playboya, a Violet nie chce być częścią tej gry. JUSTYNA Sięgając po "Pucked" liczyłam na totalną odskocznię od rzeczywistości. Absolutnie się nie zawiodłam. Książka jest zabawna, gorąca ale i czasami niestety irytująca. No nie mogło być idealnie ;) Początkowo zachłysnęłam się śmiesznym językiem i określeniami jakie wychodziły z ust głównej bohaterki Violet… ale zaczęły mnie bardzo irytować w połowie książki, bo ile razy można używać tego samego słowa, na określenie swoich intymnych partii ciała? Naliczyłam się około stu 'bobrów' - to już było żenujące trochę. Główna bohaterka początkowo wyszczekana, pewna siebie i z dużą dawką poczucia humoru, okazała się płytka i dziecinna. Szkoda, bo liczyłam na zabawną kobitkę z jajem, która twardo stąpa po ziemi. Nie była zbyt rozgarnięta ;) To po prostu typ bohaterki, który osobiście nie przypadł mi go gustu. Natomiast Alex… ojej! To był prawdziwy facet z ogromnym potencjałem i nie tylko ;) Mogę śmiało powiedzieć, że go uwielbiam za wytrwałość i rozbrajającą oraz ujmującą szczerość. Poza tym miło czytało się opisy, w których występował w skąpym odzianiu... czysta fantazja! Książka napisana trochę chaotycznie, bo początek był rewelacyjny, ale im dalej tym było gorzej. Nie spotkałam się wcześniej z twórczością autorki, ale mogę śmiało powiedzieć, że oddała nam w ręce dobrze napisany erotyk. Z plusów książki wymienić mogę przede wszystkim historię, która jest ciekawa, motyw sportowców (bardzo seksowny)... i sceny erotyczne bardzo dynamiczne oraz gorące :) Natomiast ogromny minus ode mnie za negatywne zachowanie i odzywki głównej bohaterki względem jej brata. Generalnie jestem bardzo ciekawa kontynuacji, bo bohaterem drugiej części ma być właśnie brat przyrodni bohaterki Buck. Książka niewątpliwie posiada gorące opisy, jest lekka, momentami bardzo humorystyczna i trochę przewidywalna, ale czyta się ją bardzo szybko... i może umilić nasze letnie wieczory ;) 6/10 KASIA Po skończeniu nasuwa się jedno określenie - WIEDZIAŁY GAŁY CO BRAŁY. "Pucked" skusiło mnie opisem i obietnicą gorącej lektury, ale na szczecie podeszłam do niej z dystansem. Chciałam się rozerwać i dobrze bawić i muszę Wam powiedzieć że ta książka jest do tego idealna. Początek dosłownie zwalił mnie z nóg - Violet - pyskata, harda wzbudziła moją sympatię, a do tego on - męski, wysportowany, dążący do celu - wspaniały. To włączcie dzięki kreacji Alexa byłam w stanie ocenić tą książkę tak wysoko bo niej z początku zachwyciło później okazało się moim głównym zarzutem, gdyż autorka nie utrzymała poziomu i to co z początku bawiło później irytowało. Gdyby była lepiej wyważona, dojrzalsza - była by 10. Niemniej jednak oceniając całość muszę przyznać, że się odstresowałam, odpoczęłam i zrelaksowałam. Nie myślcie, że jest to zła książka, po prostu sięgnijcie po nią w odpowiednim momencie życia, czy też za potrzebą odcięcia od świata, czy też relaksacji i może Was nie zachwyci, ale na pewno umili Wam czas. Ta powieść jest lekka, miejscami zabawna i erotyczna - idealna na wieczór z lampką wina. 6/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-06-2018 o godz 21:59 Katarzyna Kat. dodał recenzję:
"Pucked" to świetna książka, łącząca świat sportu i miłości. Jest to pierwszy tom serii Pucked wprowadzający nas czytelników w hokejową rzeczywistość, pełną męskiej brutalności i niesamowitej woli walki. Poznajcie Alexa Watersa i Violet Hall, żadne z nich nie jest w stanie wyobrazić sobie, że mogą być ze sobą - do czasu. Jeden mecz hokeja, na którym Violet się pojawiła zmienił wszystko. Początkowo przygodny romans przekształca się w coś poważniejszego. Zabawne dialogi oraz dużo komicznych scen wprowadzają potrzebną lekkość w tej książce. Autorka w zgrabny sposób przedstawia czytelnikowi hokejowy świat, o którym w książce czytam pierwszy raz. To dodatkowo sprawia, że cała akcja wydaje się dość oryginalna, chociaż sam wątek miłości, romansu pomiędzy bohaterami taki nie jest. Cóż, taki los romansów. Nowością jest natomiast to, że Helena Hunting w inny sposób wykreowała postać Alexa, pomimo tego, że jest niesamowicie przystojny, jest również oczytany, inteligentny i - co ważne - nie jest do końca takim kobieciarzem, za jakiego uważają go media i całe jego sportowe otoczenie. Myślę, że książka ta udowadnia, że stereotypy są mocno krzywdzące, a wszystkie plotki i domysły, które nie zostaną w porę sprostowane czy wyjaśnione niestety ale będą brane za prawdę. Po tych wszystkich plusikach, muszę zaznaczyć, że książka nie do końca porwała mnie tak, jak tego oczekiwałam. Sądzę, że nie był to zmarnowany czas, i z chęcią sięgnę po kolejne części, ale czegoś mi tutaj brakowało. Chociaż, jeśli się dobrze zastanowić, to ja mam tak często w przypadku pierwszych tomów. Dlatego zdecydowanie daję szansę tej serii głównie poprzez głównego bohatera. Violet momentami stawała się mało poważną i dziecinną kobietką, która swoim zachowaniem pokazywała, że nie potrafi mieć swojego zdania. Jak to w każdej książce bywa, są strony pozytywne i negatywne, ale ja już swoją opinię wyrobiłam, a teraz czas na Ciebie! Myślę, że lektura tej książki zaspokoi głód czytelniczy niewymagających osób. Książkę czyta się szybko, łatwo i przyjemnie. Wątek miłosny wzbogacony oprawą sportową to coś co ostatnio bardzo mi pasuje, więc jeśli Ty masz podobnie, to nie powinnaś/powinieneś żałować czasu spędzonego z tą książką.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-06-2018 o godz 16:08 Sylwiapisze dodał recenzję:
Violet Hall to nasza bohaterka, która pracuje jako główna księgowa w firmie zajmującej się rachunkami sławnych hokeistów. Jest młoda, ładna, zdolna i kompletnie nie zainteresowana żadną hokejową gwiazdą, bo jak uważa każdy z nich ma reputację playboya. Violet ma ostry język, a przy tym miękkie serce. Alex Waters to młody, przystojny, bardzo dobrze zbudowany zawodnik hokejowy. Krąży wokół niego wiele opinii ale tak naprawdę nie jest kobieciarzem, a do tego studiował dwa kierunki na collegu w tym literaturę angielską. Po jednym z meczy Violet poznaje słynnego Alexa Watersa i wpadają sobie w oko. To co dzieje się dalej to romans z wątkami erotycznymi i przezabawną komedią, która wiele razy rozbawiła mnie do łez. Dobrze, że książkę czytałam w domu, chociaż kiedy kolejny raz wybuchłam śmiechem mąż zapytał o czym czytam, odpowiedziałam: o bobrach ;) Książkę czyta się szybko lecz czasami Violet i jej teksty są nieco irytujące, a ona sama zachowuje się nieco...dziwnie. Możemy to przypisać zauoroczeniem...wiele kobiet dziwnie się zachowuje przy mężczyznach i odwrotnie. To nie jest książka wysokich lotów, więc jeśli szukasz czegoś z wyższej półki to nie sięgaj po "Pucked". Natomiast jeżeli potrzebujesz chwili odprężenia i poprawy humoru, a do tego kilka gorących scen seksu z gwiazdą hokeja i z Violet, która nie potrafi trzymać języka za zębami to na pewno ta książka przypadnie Ci do gustu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-06-2018 o godz 10:41 bookspacepl dodał recenzję:
Dzisiaj nie będzie za miło. Chciałabym żebyście dobrze poznali uczucia towarzyszące mi podczas czytania „Pucked”. Dla mnie książka składa się z trzech części i tak ją teraz podzielmy. Pierwszą połowę (tak na oko) pochłonęłam w trzy wieczory. Zaczynając pozycję Heleny Hunting byłam ciekawa co zastanę wewnątrz. Jak się okazało było bardzo... dziwnie. Poznawałam bohaterów i powiązania między nimi oraz przypatrywałam się jak ich losy się przeplatają. Ale chociaż zapowiadało się świetnie i czytało się nieźle oraz szybko, to czym dalej w las, tym bardziej odczuwałam przeciętność tej pozycji. Humor, bohaterowie - tutaj nie było nic niezwykłego. Jednak dalej coś mnie do tej książki ciągnęło. WTEDY w moich cudownych notatkach napisałam, że to „największe guilty read jakie w życiu czytałam”. Cóż... przejdźmy do części drugiej, ponieważ następne sto pięćdziesiąt stron było tragiczne i moje notatka stała się nieważna. Może na początku mi to nie przeszkadzało, ale co za dużo to niezdrowo i tak właśnie było z tą historią i tymi bohaterami. Z ręka na sercu mówię, że Violet to najgłupsza bohaterka literacka o jakiej czytałam. Rozdziały z jej perspektywy to istna udręka, a jej skojarzenia, przemyślenia i nadużywanie słowa „bóbr” odbierały całą radość z lektury, a wręcz czyniły ją niesmaczną. Alex miał być „tym inteligentnym hokeistą”, ale chyba po drodze do tej mądrości mocno uderzył się w głowę. Zreszta Violet podejrzewam o to samo. Albo po prostu autorka chciała zrobić z niej niewyżytą nastolatkę w ciele dwudziestokilkuletniej kobiety - udało się. W pierwszych rozdziałach możemy dowiedzieć się, że Violet uczęszcza do klubu książki, niestety później już o tym nie usłyszymy i tak dzieje się z jeszcze kilkoma rzeczami. To co autorka chciała przekazać czytelnikowi na początku, jak próbowała wykreować bohaterów, później staje się nieważne, cisza o tym jak makiem zasiał. Ostatnie sto stron (część trzecia) udało mi się przeczytać na dwa razy i, dzięki braku okazji do wewnętrznych przemyśleń Violet, te strony były TROCHĘ przyjemniejsze, ale miałam niezły ubaw czytając o tych wszystkich niedorzecznych sytuacjach. Przyczyny kłótni i foch bohaterki? Śmiechu warte, ale chyba zawsze lepiej już się śmiać niż płakać. Podsumowując, „Pucked” nie spodobało mi się i nie mam pojęcia dlaczego ta seria zbiera tak wysokie noty na goodreads. Czy sięgnę po następne części? Nie sądzę i na ten moment mówię nie - żaden z bohaterów mnie do tego nie zachęcił. Jeżeli macie ochotę na jakąś luźną i przyjemną książkę to już wiecie czego radzę nie czytać. 🙂 A teraz wybaczcie, idę spróbować zapomnieć o słowie „bóbr” używanym w tej książce ponad 70 razy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-06-2018 o godz 08:07 chinouk dodał recenzję:
Książka idealna na chwilę zapomnienia. W kategorii Brzuchotrzęsacza i Łez-Ze-Śmiechu-Z-Oczu-Wyciskacza zdecydowanie wygrywa główne nagrody. I jest to coś, czego się łaknie po ciężkim dniu jak kania dżdżu. Albo - cytując książkę - jak bóbr drewna. ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-06-2018 o godz 09:08 werka777 dodał recenzję:
Dla Violet Hall wszyscy zawodnicy hokeja są tacy sami. Oceniając ich po pozorach oraz zachowaniu własnego, przyrodniego brata, widzi w nich bawidamków niepotrafiących okiełznać swojego seksualnego popędu. Bez krzty rozumu. Kiedy jednak podczas jednego z meczów poznaje Alexa Watersa, wszystkie jej dotychczasowe założenia zaczynają chwiać się w posadach. Przystojny, z przyklejoną łatką playboya… zaskakuje ją nie tylko umiejętnościami łóżkowymi, ale także inteligencją i obyciem. Jedna błaha przygoda przybiera nieplanowany obrót. Alex tak łatwo nie odpuszcza. A Violet, choć dręczona obawami, niekoniecznie chce się go pozbywać. Czy namiętna gra, którą prowadzą, zmieni się w coś głębszego? Zaczęło się intrygująco oraz całkiem przyjemnie się zakończyło. Co było po środku? Seks. I nie ma w tym stwierdzeniu nic odkrywczego, wszak po książce tego gatunku z pewnością czytelniczki takiego scenariusza się spodziewają, gdyby nie fakt, że oprócz zboczonych pomysłów głównej bohaterki i ucieczek zakończonych w łóżku, ciężko było doszukać się wątku pobocznego. Są za to… bobry. Ale przejdźmy do rzeczy. Autorka postawiła na pierwszoosobową narrację prowadzoną przez dwóch głównych bohaterów, Violet i Alexa. On kupił mnie swoim przełamaniem stereotypu bohatera romansu, a tym bardziej jego postać wyróżniała się na tle literackich sportowców, kolegów „po fachu”. Z nieprzerośniętym ego, okiełznaniem i delikatną nieśmiałością zdecydowanie było mu do twarzy. Tym bardziej, że twarz miał ponoć idealną. I ciało. I coś innego też. A to ostatnie dla głównej bohaterki zdało się być najważniejsze. No właśnie. Nieszczęsna Violet. Chyba jedna z bardziej irytujących kobiet, które miałam okazję spotkać na swojej czytelniczej drodze. Z inteligencją dziecka, pomysłami zakochanej gimnazjalistki i humorem, który dałoby się znieść po wypiciu kilku lampek wina. Ale to nie jej kiepski żart drażnił mnie najbardziej, ale ta obsesja na punkcie narządów rozrodczych partnera i może kreatywne, ale doprawdy podlegające ocenie psychiatry zachowania z tym związane. Zapomniałabym o bobrze, a to niepozorny, a jakże często biorący udział w akcji bohater tej książki. A właściwie bohaterka. Domyślacie się o kogo, albo raczej, o co chodzi? Jeśli jesteście kobietami, zerknijcie pod swoje majtki. No właśnie. A teraz pomyślcie, że owo określenie pojawia się w tekście kilkadziesiąt razy. Co czujecie? Ja z powątpiewaniem kręciłam głową. Jak można tak zmarnować potencjał powieści? Zapowiadało się ciekawie. Niestety wykonanie zawiodło. Czy to zła książka? Nie. Ale też niekoniecznie dobra. Na plus oceniam nie tylko sam początek, ale i drugą połowę, kiedy w końcu zaczęło się dziać coś wychodzącego poza ramy erotyzmu. Przyjemna kreacja głównego bohatera, przytłoczona niestety kiepską osobowością irytującej Violet i w efekcie dialogami słabej jakości, zdecydowanie stłumiły mój entuzjazm, choć jestem gotowa na kolejne części serii by się przekonać, czy losy innych bohaterów, w szczególności Bucka (którego już teraz zdążyłam polubić), okażą się bardziej odkrywcze. A „Pucked”, może niekoniecznie Was zachwyci. Ale jeśli macie ochotę na wieczór spędzony przy butelce wina, istnieje szansa, że humor książki zacznie do Was przemawiać. https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/06/pucked-helena-hunting-niech-bobr-bedzie.html#more
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-06-2018 o godz 20:06 bookspacepl dodał recenzję:
Chciałabym żebyście dobrze poznali uczucia towarzyszące mi podczas czytania „Pucked”. Dla mnie książka składa się z trzech części i tak ją teraz podzielmy. Pierwszą połowę (tak na oko) pochłonęłam w trzy wieczory. Zaczynając pozycję Heleny Hunting byłam ciekawa co zastanę wewnątrz. Jak się okazało było bardzo... dziwnie. Poznawałam bohaterów i powiązania między nimi oraz przypatrywałam się jak ich losy się przeplatają. Ale chociaż zapowiadało się świetnie i czytało się nieźle oraz szybko, to czym dalej w las, tym bardziej czułam przeciętność tej pozycji - humor, bohaterowie. Tutaj nie było nic niezwykłego. Jednak dalej coś mnie do tej książki ciągnęło. WTEDY w moich cudownych notatkach napisałam, że to „największe guilty read jakie w życiu czytałam”. Cóż... przejdźmy do części drugiej, ponieważ następne sto pięćdziesiąt stron było tragiczne i moje notatka stała się nieważna. Może na początku mi to nie przeszkadzało, ale co za dużo to niezdrowo i tak właśnie było z tą historią i tymi bohaterami. Z ręka na sercu mówię, że Violet to najgłupsza bohaterka literacka o jakiej czytałam. Rozdziały z jej perspektywy to istna udręka, a jej skojarzenia, przemyślenia i nadużywanie słowa „bóbr” odbierały całą radość z lektury, a wręcz czyniły ją niesmaczną. Alex miał być „tym inteligentnym hokeistą”, ale chyba po drodze do tej mądrości mocno uderzył się w głowę. Zreszta Violet podejrzewam o to samo. Albo po prostu autorka chciała zrobić z niej niewyżytą nastolatkę w ciele dwudziestokilkuletniej kobiety - w porządku, udało się. W pierwszych rozdziałach możemy dowiedzieć się, że Violet uczęszcza do klubu książki, niestety później już o tym nie usłyszymy i tak dzieje się z jeszcze kilkoma rzeczami. To co autorka chciała przekazać czytelnikowi na początku, jak próbowała wykreować bohaterów, później staje się nieważne, cisza o tym jak makiem zasiał. Ostatnie sto stron (część trzecia) udało mi się przeczytać na dwa razy i, dzięki braku okazji do wewnętrznych przemyśleń Violet, te strony były TROCHĘ przyjemniejsze, ale miałam niezły ubaw czytając o tych wszystkich niedorzecznych sytuacjach. Przyczyny kłótni i foch bohaterki? Śmiechu warte, ale chyba zawsze lepiej już się śmiać niż płakać. Podsumowując, „Pucked” nie spodobało mi się i nie mam pojęcia dlaczego ta seria zbiera tak wysokie noty na goodreads. Czy sięgnę po następne części? Nie sądzę i na ten moment mówię nie - żaden z bohaterów mnie do tego nie zachęcił. Jeżeli macie ochotę na jakąś luźną i przyjemną książkę to już wiecie czego radzę nie czytać. 🙂 A teraz wybaczcie, idę spróbować zapomnieć o słowie „bóbr” używanym w tej książce ponad 70 razy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-05-2018 o godz 15:38 Wiktoria Rówińska dodał recenzję:
W przypadku „Pucked” mamy do czynienia z dość przewidywalną fabułą, której bardziej niż wydawca przybliżać nie będę – czytanie książki ze znajomością wszystkich zdarzeń nie miałoby żadnego sensu. Do tego wspomnieć muszę, iż pozycja ta nie jest odkrywcza; nie znajdzie się w niej nic, czego dotychczas by nie było. Sama zdecydowałam się, by po nią sięgnąć z czystej ciekawości. Jak wypadł więc ten „amerykański hit wydawniczy”? W moim odczuciu takim hitem nie jest – nie wzbudził we mnie żadnych ognistych emocji z wyjątkiem lekkiej irytacji od czasu do czasu i śmiechu, bo jego akurat nie brakowało. Na szczęście nie spodziewałam się czegoś wielkiego, ponieważ wtedy byłabym bardzo zawiedziona; jedyne, na co miałam nadzieję, to chociaż odrobina relaksu i „zresetowania” się. Nawet w połowie udało mi się to uzyskać – w połowie, bo, jak wspomniałam, trawiło mnie czasem uczucie irytacji przez zachowanie lub tok myślenia bohaterów. Minusem dla niektórych może okazać się również ilość scen erotycznych, które, kurczę pieczone, chyba w pewnym momencie zaczęły dominować – dlatego zamiast pochłonąć „Pucked” w góra dwa dni, męczyłam tę książkę koło tygodnia, ciągle odkładając lub omijając parę fragmentów opisanych w sposób jednym słowem niesmaczny. Potencjał na dobry romans był, ponieważ tym razem nie tylko główny bohater, Alex, lubi się zabawić – Violet nie jest taką niewinną kobietą, na jaką może wyglądać. Tylko gdyby autorka ujęła to w jakiś subtelniejszy sposób, byłabym bardziej zadowolona. Koniec końców wyszło na to, że moja opinia nie jest za dobra, ale nie myślcie sobie, że lektura ta całkowicie mnie odrzuciła – byłoby miło i przyjemnie gdyby nie te kilka rzeczy, o których wspomniałam powyżej. Kto wie, może kolejne tomy serii „Pucked” (jak dotąd całość liczy pięć części) będą miały coś lepszego do zaoferowania? Jestem jednak zdania, że jeśli ktoś z Was jest zwolennikiem takiej literatury, nie przeszkadza Wam nadmierna ilość pieprznego słownictwa lub chcecie po prostu przekonać się na własnej skórze, jak to z Violet i gwiazdą hokeja było – zachęcam do sięgnięcia i wyrobienia sobie swojej opinii. https://oxu-czytanie.blogspot.com/2018/05/pucked-helena-hunting-przedpremierowo.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.