Przeczucie (okładka miękka)

Sprzedaje empik.com 38,99 zł

Cena empik.com:
38,99 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Honda Tetsuya Książki | okładka miękka
38,99 zł
asb nad tabami
Dubiński Marek Książki | okładka twarda
33,49 zł
asb nad tabami
Sanchez Clara Książki | okładka miękka
33,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Zaczęło się od zwłok podrzuconych pod żywopłotem. Jak śmieci. I to w Tokio, gdzie nikt nie wyrzuci na ulicę nawet papierka. Szczelnie zawinięte w niebieską folię, obwiązane sznurkiem, z mnóstwem ran, z których największą zadano już po śmierci. Potem były kolejne ciała. Wszystkie potwornie zmasakrowane.

Komisarz Reiko czuła, że to szczególna sprawa. Tym bardziej że do śledztwa dołączył Katsumata. Jakże on jej nienawidził. Nie dość, że kobieta, to jeszcze młoda i piękna. I te jej przeczucia. Bardziej widział ją w roli gejszy niż komisarza w tokijskiej policji. Teraz muszą pracować razem. A Reiko coraz częściej ma przeczucie, że tym razem stawką jest nie tylko odnalezienie mordercy, ale i jej przyszłość.

"Przeczucie" to pierwsza część cyklu o młodej komisarz Reiko Himekawie. W samej tylko Japonii sprzedało się ponad 4 miliony egzemplarzy serii. Stała się ona podstawą dwóch seriali, filmu telewizyjnego i kinowego hitu.

lenovo 1
Tytuł: Przeczucie
Seria: Komisarz Reiko Himekawie 
Autor: Honda Tetsuya
Tłumaczenie: Śmietana Rafał
Wydawnictwo: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Język wydania: polski
Język oryginału: japoński
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-08-17
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 138 x 212 x 32
Indeks: 22244352
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,3
5
20
4
7
3
4
2
2
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
36 recenzji
31-01-2018 o godz 22:20 Katarzyna Lichaj dodał recenzję:
Niesamowita książka, wciągająca, nieprzewidywalna i trzymająca w nieustannym napięciu. Do samego końca nie wiedziałam, kto jest głównym sprawcą. Główna bohaterka od razu wzbudziła moją sympatię i bardzo jej kibicowałam w trakcie rozwiązywania sprawy. Po lekturze ,,Przeczucia" doszłam do wniosku, że Pan Honda Tetsuya jest niewątpliwym cesarzem swojego gatunku.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-01-2018 o godz 08:57 marciaK dodał recenzję:
„PRZECZUCIE” – miałam przeczucie, że to będzie dobra książka! Nigdy wcześniej nie przepadałam za kryminałami, najpierw przeczytałam „Infekcję” Tess Gerritsen, później „Kasację” Remigiusza Mroza i dotarła do mnie książka „Przeczucie” Hondy…pomyślałam wtedy, że ma strasznie trudne zadanie, by po takich lekturach utrzymać mnie w przekonaniu, że ten rodzaj literatury czyta się w pełnym skupieniu i napięciu. Gdzieś jednak w głębi wierzyłam i miałam „przeczucie”, że się nie zawiodę. Nie zawiodłam się !!! Nigdy wcześniej nie słyszałam ani nie wpadła mi w ręce powieść żadnego japońskiego pisarza. Nigdy też nie przepadałam za japońskimi filmami ani nawet w ogóle za Japonią. Aż tu nagle pojawił się Tetsuya Honda nazywany „cesarzem japońskiego kryminału” i co … i przyznam, że mnie urzekł, czekam na jego kolejną część w Polsce. Tytuł powieści jest za sprawą pięknej i młodej pani komisarz Reiko Himekawa, która to właśnie posiada doskonałą intuicję. Wszystko zaczęło się od śledztwa, które prowadzi komisarz Reiko, w sprawie śmierci mężczyzny, którego zwłoki podrzucono pod żywopłotem w spokojnej, mieszkalnej części Tokio. Niewinny pakunek śmieci skrywał zmasakrowane ciało, noszące wyraźne ślady tortur z tajemniczą raną zadaną ewidentnie już po śmierci. Intuicja pani komisarz nie zawodzi i policjancie odnajdują w stawie kolejną makabryczną paczkę, a to dopiero początek. Priorytetem Reiko jest powstrzymać kolejne morderstwa, tylko że to nie jest takie proste, morderca to artysta, który dokonuje egzekucji w bardzo wyszukany i idealny sposób. Na domiar złego do śledztwa dołącza Kensaku Katsumata, z który w arogancki sposób obchodzi się z Himekawą. Ta z kolei coraz częściej miewa napady strachu związane z przeszłością, wydarzeniami, które stały się powodem jej pracy w policji. Gorąco polecam japoński kryminał każdemu, a szczególnie miłośnikom kryminałów – tylko pamiętajcie, że tu nie jest tak lekko jak w kryminałach europejskich ;-) Szykujcie się na dużą dawkę emocji !!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-01-2018 o godz 09:12 Sowinka dodał recenzję:
Książka dobra, ale trzeba dużo czasu na przyswojenie tych trudnych nazwisk.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-11-2017 o godz 11:30 anikao dodał recenzję:
Świetna. Nawet jeśli ktoś nie lubi japońskich kryminałów, nie będzie zawiedziony. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-11-2017 o godz 12:05 Sowinka dodał recenzję:
Książka dobra. Ciężko było zapamiętać nazwiska. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-11-2017 o godz 21:21 milablondi dodał recenzję:
W tym japońskim kryminale dochodzi do morderstwa. Tokijska policja szuka sprawcy. Podczas dochodzenia znajdowane są kolejne ofiary. Czy to seryjny morderca? Co to są strawberry nihgts? Policja nie próżnuje, musi zbadać wiele wątków zanim wpadnie na trop zabójcy. Komisarz Reiko- kobieta w męskim świecie, często opiera się na swojej intuicji i przeczuciu, co przeszkadza jej współpracownikom, ale pomaga w rozwiązaniu zagadki. W końcu dowiadujemy się jak giną ofiary, niestety policja też ponosi straty w swoich szeregach. Okazuje się również, że przeżycia z dzieciństwa mają ogromny wpływ kim się stajemy, jakich wyborów dokonujemy. Szczegółowe psychologiczne charakterystyki postaci pozwalają nam zrozumieć dlaczego postępują tak a nie inaczej. Bardzo ciekawa pozycja literacka, intrygujący pomysł na morderstwo, trudność sprawiają imiona postaci wywodzące się z kultury bardzo różniącej się od naszej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-11-2017 o godz 21:10 Malwina Paś-Myszka dodał recenzję:
Uwielbiam kryminały i uwielbiam Japonię, mimo że tam nigdy nie byłam. Jaka była więc moja reakcja, gdy na skrzynkę mailową otrzymałam propozycję przeczytania i zrecenzowania tej oto pozycji? TAK TAK TAK TAK! I na szczęście się nie zawiodłam! Moje oczekiwania względem tej pozycji były tak wysokie, że ogromnie bałam się rozczarowania, ale na szczęście zostało mi to oszczędzone :) "Przeczucie" to pierwsza część cyklu o młodej komisarz Reiko Himekawie. W samej tylko Japonii sprzedały się ponad 4 miliony egzemplarzy serii. Stała się ona podstawą dwóch seriali, filmu telewizyjnego i kinowego hitu (muszę poszperać, bo w ogóle nie słyszałam o nim...). "Reiko Himekawa to 28-letnia komisarz tokijskiej policji. Jest kobietą i to determinuje większość jej problemów - nie tylko w życiu zawodowym, ale i prywatnym. Zawodowym - bo w policji pracują sami mężczyźni, którzy niechętnie widzą w swoim zawodzie kobiety, na dodatek piękne i inteligentne kobiety. Prywatnym - bo wciąż jest singielką, ku ogromnej rozpaczy swojej matki. " Reiko pnie się po szczeblach kariery dzięki ciężkiej pracy i... przeczuciu. Nasza bohaterka ma intuicję, bardzo pożądaną w wykonywanym przez nią zawodzie, która już nie raz pomogła jej rozwikłać prowadzoną sprawę. Ta, przy której poznajemy naszą główną bohaterkę, ma oczywiście trupa na pierwszym planie. Dość nietypowo znalezionego pod żywopłotem i zapakowanego w niebieski worek, z mnóstwem ran, z których część zadano już pośmiertnie. A dzięki niesamowitej intuicji Reiko pojawia się więcej trupów w niebieskich workach. Po nitce do kłębka Reiko powoli rozwiązuje tajemnicę morderstw, jednak nie bez kłód rzucanych pod nogi - jedna z nich jest dość duża i nie znosi Reiko... A karty odkrywane przez tokijską policję odsłaniają coraz bardziej przerażającą zbrodnię... Uwielbiam pierwsze tomy cykli. To wtedy poznajemy głównych bohaterów od zera, zagłębiamy się w ich historię, skanujemy otoczenie i kulturę, jakiej się wychowują. Nie inaczej jest w przypadku "Przeczucia" - poznajemy Reiko, jej przeszłość (dość drastyczną, jak się okazuje) a przede wszystkim, co dla mnie jest niezwykłym plusem tej pozycji, zagłębiamy się w kulturę Japonii. Niestety, tę obyczajową część autor traktuje nieco po macoszemu, jednak z niesamowitym oddaniem opisuje pracę tokijskiej policji i animozje, jakie w niej panują. Jeżeli chodzi o bohaterów - bardzo polubiłam główną bohaterkę, znielubiłam Katsumatę (tę kłodę, o której pisałam wyżej), a reszta postaci niestety właściwie zlała mi się w jedną wielką masę (z wyjątkiem może dwóch policjantów) - ich imiona i nazwiska obco dla nas tylko się do tego przyczyniły. Dobrze, że na początku książki autor zrobił małą rozpiskę, kto jest kim, bo inaczej czytelnik łatwo by się pogubił. Całą lekturę kibicowałam Reiko - również dlatego, że wzbudziła mój szacunek. Pojawiają się oczywiście czarne charaktery - w końcu to kryminał! - i przyznać muszę, że wzbudziły one we mnie strach. Taki prawdziwy strach. Zamysł autora na fabułę jest właściwie taki, jak w "Behawioryście" Mroza (Remik, czyżby Honda był Twoją inspiracją?) jednak jeśli myślałam, że przy "Behawioryście" czułam strach, to byłam w błędzie. Po "Przeczuciu" miałam po prostu koszmary - autor w tak przerażający sposób nakreślił portret(y) mordercy(ów) (a bo nie powiem Wam, czy był jeden, czy kilku). To było po prostu genialne. Narracja - prowadzona jest z dwóch perspektyw - w formie pierwszoosobowej i trzecioosobowej. Prawda jest taka, że długo nie mogłam dojść do tego, kim jest ten pierwszoosobowy narrator, ale mimo że już wiem - nie odkryję wszystkich kart - to jeden z elementów, który wzbudza w czytelniku niepokój i podtrzymuje ciągłe napięcie towarzyszące lekturze. Styl autora - bardzo przystępny i powodujący, że chce czytać się dalej. W ogóle nie męczyłam się podczas czytania "Przeczucia" - kartki przewracały się wręcz same. Zakończenie i rozwikłanie zagadki - od połowy książki domyślałam się jednego z jej elementów, ale autor i tak mnie zaskoczył, oczywiście na plus :) Jak widzicie - moje pierwsze spotkanie z japońskim kryminałem wypadło bardzo dobrze. "Przeczucie" to obowiązkowa pozycja dla fanów gatunku, a jeszcze w połączeniu z japońską kulturą... Dla mnie jest to połączenie genialne. Mam nadzieję, że kolejne tomy opisujące przygody Reiko również ujrzą w Polsce światło dzienne. I to w niedalekiej przyszłości! Samo zakończenie jest co prawda zamknięte i autor nie pozostawia niedomkniętych furtek, ale zżyłam się z główną bohaterką i zwyczajnie chciałabym poznać jej dalsze losy. Polecam Wam "Przeczucie" z czystym sumieniem. Dajcie znać, jak będziecie już po lekturze tej książki i zostawcie proszę komentarz ze swoją oceną. Jestem bardzo ciekawa, jak inni czytelnicy odbiorą japoński kryminał :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-10-2017 o godz 14:22 ZDZISŁAW RUSZKOWSKI dodał recenzję:
Tetsuya Honda. „PRZECZUCIE” tłumaczenie Rafał Śmietana. Nowość na rynku wydawniczym, japoński kryminał który jest początkiem poczytnego w Japonii cyklu o młodej komisarz Reiko Himekawa. Bardzo dobrze napisana książka, przeplatane wątki akcji kryminalnej, zbrodni i przebiegu śledztwa. Dużym atutem książki jest wątek osobistych przeżyć głównej bohaterki, komisarz Reiko Himekawa. Zawiera wszystko to co powinna mieć dobra książka sensacyjna czy kryminał, jest zbrodnia i są ofiary, śledztwo i rozwiązanie zagadki. Całość akcji doskonale się domyka, czytelnik zostaje bez niedomówień i z nadzieją na inne interesujące książki tegoż autora. Książkę Wydawnictwo Znak literanova. Polecam, Zdzisław Ruszkowski.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-09-2017 o godz 11:29 dobrerecenzje.pl dodał recenzję:
Czasami w policji panuje tak zwana nienawiść do przełożonych, którzy pną się w górę i są naprawdę dobrzy w tym co robią. Jednak, kiedy kobieta, na dodatek zgrabna i o pięknej urodzie, staje się komisarzem pośród mężczyzn, to już nie pasuje niektórym pracującym w tym fachu. Najgorsze jeszcze jest to, że takie osobniki są starej daty i uważają, że kobieta powinna siedzieć w domu. W Japonii nie ma żartów, czasami trafiają się ciężkie sprawy, które trwają nawet cały miesiąc, a czasami jednodniówki, które są banalne do rozwiązania. Reiko, to kobieta mocno stąpająca po ziemi, pnie się do góry w swojej policyjnej karierze wprawiając tym samym w osłupienie nie tylko przełożonych, ale i swoich młodszych kolegów po fachu. W tak młodym wieku, ma już pod sobą zespół ds. zabójstw. To coś naprawdę wielkiego dla kobiety, gdzie w zawodzie taki jak ten jest to prawie niewykonalne. Swoje stanowisko zawdzięcza bystrości umysłu i jak ona mówi „przeczuciu”. Zaglądając w oczy trupa potrafi wniknąć w umysł zabójcy i szybko go zdemaskować, to jej tajna broń, która zawsze skutkuje, aż do tej pory. Kiedy na osiedlu w żywopłocie zostaje znaleziony trup, wyrzucony jak śmieć, zawinięty w czarny worek i obwiązany sznurkiem. Reiko jako komisarz wysokiej rangi zostaje ściągnięta do miejsca zbrodni, lecz zaglądanie w oczy pokryte bielmem śmierci, nic a nic nie mówią. Wtedy zaczyna się śledztwo ciągnące się miesiącami. Sprawca dalej jest na wolności, a pani komisarz w końcu budzi się z letargu i znajduje następne ciało wrzucone do wody, podobnie owinięte w worek na śmieci, jak pierwsze. Prowadząc przesłuchanie mieszkańców, policja dowiaduje się, że denat w każdą trzecią niedzielę miesiąca o tej samej godzinie wychodził z domu. Tylko ta informacja zdaje się łączyć ofiary, a reszta nic nie mówi. Reiko stara się wraz ze swoim szóstym zmysłem rozwiązać zagadkę, bo przecież musi być więcej trupów niż te dwa znalezione. Kryminał japońskiego pisarza stał się jednym z moich ulubionych. Fabuła okazała się jedną wielką zagadką, której zakończenie chciałam szybko poznać. Przyznaję bez bicia, że książka była wprost świetna i nie brakowało w niej wydarzeń i opisów, które aż zapierają dech w piersi. Na taką książkę czekałam bardzo długo. Z dumą mogę napisać, że jak najbardziej sprostała moim oczekiwaniom. Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-09-2017 o godz 12:08 Małgoś dodał recenzję:
Nie lubię recenzji które streszczają fabułę. Ani tez recenzji przegadanych. Dlatego też krótko i na temat - jestem pod wrażeniem i z przyjemnością sięgnę po następną książkę autora. Ciekawa fabuła, wartka akcja, przyswajalny język, książkę przeczytałam w jeden wieczór i noc:). Szczerze polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
01-09-2017 o godz 20:16 Marta G. dodał recenzję:
(...) Tymczasem nad brzegiem stawu rybnego ktoś znajduje zwłoki owinięte w niebieski foliowy worek, dość mocno związane zwykłym sznurkiem. Ciało ofiary zostało brutalnie okaleczone, a większość ran zadano ofierze prawdopodobnie po śmierci. Zespół Reiko poprowadzi śledztwo, ale zanim pani komisarz zdąży na dobre przyjrzeć się sprawie, niespodziewanie pojawia się kolejne ciało. A potem kolejne. Do zespołu Reiko zostaje przydzielony wraz ze swoimi śledczymi drugi komisarz, jako że wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z seryjnym mordercą. I nie byłoby w tym niczego nadzwyczajnego, w końcu połączone siły obu zespołów powinny szybciej i sprawniej ze wszystkim sobie poradzić, dodatkowo wspierać się na polu śledztwa. Niestety ów komisarz, z którym ma pracować Reiko, to Kensaku Katsumata, do bólu wręcz nieznoszący swojej młodszej koleżanki, szykanujący jej postępowanie i ją samą na każdym niemal kroku i dość dosadnie wypominający jej płeć, urodę i niewybrednie przypominający jej, gdzie tak naprawdę jest miejsce kobiety w społeczeństwie. Cóż, u nas kobieta w policji to żadna nowość i nikogo to nie dziwi. Nikt też z tego nie żartuje, ani z kobiet policjantek nie szydzi. Japonia to kraj konserwatywny, a policja to hermetyczne pudło, w którym kobiet zwyczajnie nie ma. Tak więc Reiko Himekawa nie tylko musi się zmagać ze śledztwem, ale również z uwagami kolegi, często nieprzyjemnymi i niesprawiedliwymi. I tak już po prostu jest. Poznanie metod działania tokijskiej policji to dla mnie coś zupełnie nowego. I przyznaję, że było to naprawdę ciekawe i dość zaskakujące doświadczenie. Najbardziej zdumiało mnie to, że policjanci za każdym razem gdy mieli potrzebę przemieszczenia się z miejsca na miejsce, robili to pociągiem. Nie autem policyjnym, nawet nie prywatnym, ale miejską koleją. I czasem brzmiało to zabawnie, że muszą się śpieszyć, by zdążyć na pociąg o tej czy o tej godzinie. Druga taka zdumiewająca mnie rzecz, to ilość wymierzonych przez Reiko policzków na tych niespełna trzystu pięćdziesięciu stronach powieści. Poza tym metody śledcze Tokijskiej Policji Metropolitalnej nie różnią się jakoś uderzająco od tych, które znamy już z literatury amerykańskiej, polskiej czy skandynawskiej. Większy nacisk jest tutaj kładziony na hierarchię dowodzenia oraz etykietę, przykładowo my podajemy drugiemu człowiekowi rękę, Japończycy się kłaniają. (...) całość recenzji na moim blogu Papuzie pióro: http://papuziepioro.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-09-2017 o godz 13:59 Gosia dodał recenzję:
Książkę czyta się łatwo i szybko. Pomysł na zbrodnię fantastyczny. Na reszcie jakiś powiew świeżości a nie tylko odgrzewany kotlet w stylu komisarz pijak na ciężkim kacu i jeden trup w lesie. Zamiast tego mamy młodą ładną Panią Komisarz i całkiem sporo trupów. Interesująca jest też możliwość zapoznania się z japońskim systemem pracy w policji. Ich hierarchia, sposób zachowania tak różny od naszego, a mimo to ludzie też są dobrzy i źli. Jedynym utrudnieniem dla mnie były japońskie nazwiska, ale wybierając książkę japońskiego autora trudno spodziewać się czegoś innego.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
29-08-2017 o godz 14:35 Pinko dodał recenzję:
Ciało, szczelnie owinięte w niebieską folię, zostało zauważone dopiero następnego dnia rano. Kobieta, która widziała z okna niebieski worek spoczywający w żywopłocie była pewna, że znowu ktoś podrzucił tam śmieci. Rano jednak okazało się, iż "śmieci" kształtem niebezpiecznie przypominają człowieka... Komisarz Reiko Himekawa, piękna i inteligentna kobieta, dostaje tę sprawę. W tropieniu sprawców korzysta nie tylko z logiki, ale również swego rodzaju "przeczuć", które niejednokrotnie pomogły jej w rozwiązaniu sprawy. Tym razem ma jednak współpracować z Katsumatą, który za jej przymioty nienawidzi jej z całego serca. I za wyniki, oczywiście. Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z literaturą japońską, niezależnie- obyczajówka czy kryminał. Nie wiem, czy jest to uzależnione od tego, że raczej w Polsce nie jest ona popularna, czy może zwyczajnie jakieś książki przeoczyłam. Nie wiedziałam, czego spodziewać się po Przeczuciu. Oczywiście, przeczytane w blogosferze pozytywne recenzje podniosły mnie trochę na duchu, ale wiadomo: ile czytelników, tyle opinii. Dlaczego bałam się japońskiej literatury. Głównie dlatego, że myślałam, iż się w niej nie odnajdę. Naprawdę, sama teraz się zastanawiam- czy ja oczekiwałam, że tamtejsza policja prowadzi śledztwa w jakiś zupełnie niezrozumiały dla mieszkańców innych części świata sposób? Że odnajdę tam terminy, o jakich nie będę miała pojęcia? Na szczęście okazało się, że strach był tu niepotrzebny. Jedyną różnicą, jaką zauważyłam podczas lektury, to oczywiście skomplikowane imiona i nazwiska (mój notes musiał być stale pod ręką, a zapiski sprawdzałam wielokrotnie). Problem zbliżony do tego, jaki mam podczas czytania literatury rosyjskiej- od natłoku Iwanów może się czasem zakręcić w głowie. Reiko Himekawa i jej przeczucia. Jak już wspomniałam, gdy tylko sprawa staje w miejscu -najczęściej przez brak dalszych poszlak- pani komisarz rusza w trasę. Odwiedza miejsce odnalezienia ciała, przygląda się nieco dłużej zmarłemu, starając się wyczytać z jego pośmiertnych rysów prawdę. I choć wiadomo, że zmarli nie mówią, to główna bohaterka potrafi "nawiązać z nimi nić porozumienia". Jej umysł pracuje na wysokich obrotach i często ponowne odwiedziny miejsca zbrodni sprawiają, że wszystko układa się w logiczną całość. Sprytna, mądra kobieta. Bohaterka idealna, nie ma co. O akcji słów kilka. Na którymś blogu spotkałam się z opinią, iż akcja toczy się powoli i jeżeli ktoś preferuje szybszą, to Przeczucie może go rozczarować (to nie jest dokładny cytat, za przekręcenia przepraszam). Tutaj muszę się zgodzić- wydarzenia toczą się powoli, jakby z namysłem. Tak, jakby pan Honda dawał czytelnikowi czas do rozsmakowania się w całym śledztwie. Jakby chciał, abyśmy dotrzymali kroku komisarz Himekawie. O dziwo, dla mnie nie był to problem. Seria o Reiko Himekawie może być strzałem w dziesiątkę; pierwszy tom tak mnie wciągnął, że czytając go w autobusie, nawet nie zwracałam uwagi na hałas towarzyszący podróży ani na moment, w którym pojazd stał już na moim przystanku (dobrze, że jest ostatni na trasie- mogłabym mieć problem...). Wiem jedno- chcę więcej i więcej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-08-2017 o godz 23:24 czytalski.pl dodał recenzję:
W jednym z tokijskich parków znaleziono zwłoki. Przydzielona do sprawy komisarz Reiko Himekawa musi odnaleźć sprawcę i jednocześnie udowodnić nieprzychylnym kolegom, że nie jest gorsza od nich. Ciekawa odmiana od kryminałów skandynawskich czy anglosaskich, z dobrze przedstawionym tłem kulturowym i nieoczywistą zagadką.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-08-2017 o godz 08:00 martad87 dodał recenzję:
Czytywałam już kryminały polskie, amerykańskie, „liznęłam” nieco skandynawskich, ale po japońskie jeszcze nie miała okazji sięgnąć, kiedy więc pojawiła się możliwość, by zapoznać się z jednym z nich, nie wahałam się długo, tym bardziej gdy opis fabuły brzmiał tak obiecująco. Okładka książki tytułuje jej autora cesarzem japońskiego kryminału – kiedy widzi się takie określenie, oczekiwania wobec powieści stają się dosyć wysokie. Czy zatem „Przeczucie” sprostało tym oczekiwaniom? W Tokio zostają znalezione zwłoki mężczyzny. Ktoś owinął ciało niebieskim workiem i porzucił w krzakach na widoku. Wstępne oględziny ujawniają, że zamordowany był przed śmiercią torturowany. Do wyjaśnienia zagadki śmierci denata zostaje wyznaczony zespół komisarz Reiko Himekawy. Jej niezwykła intuicja przyczynia się do odkrycia kolejnych zwłok noszących takie same ślady zbrodni. Co łączyło zamordowanych? Sprawa wkrótce staje się priorytetem tokijskiej policji, a do jej rozwiązania zostaje włączony także zespół komisarza Katsumaty, który szczerze nienawidzi Himekawy. Choć oboje się nie znoszą, muszą współpracować dla dobra śledztwa. Kto stoi za brutalnymi morderstwami? Czas ucieka, a zwłok przybywa... Początek książki jest mocny. Autor postanowił w jej prologu ukazać niewielki fragment życia mordercy, czym od razu rozbudził moją ciekawość. Kiedy rozpoczęło się śledztwo, a do sprawy zostały przydzielone zespoły śledcze, zaczęły się pewne schody. Ich członkowie, przez podobnie brzmiące nazwiska, mocno mi się mylili, ale umieszczony na początku książki spis postaci okazał się bardzo pomocny i dzięki niemu powoli zaczęłam orientować się w tym, kto jest kim. Narracja w książce prowadzona jest w trzeciej osobie, wyjątek stanowią fragmenty ukazujące działania mordercy – te są napisane w narracji pierwszoosobowej. Główną bohaterką książki jest Reiko Himekawa, ale czytelnik ma możliwość śledzenia poczynań także i innych policjantów, niemało miejsca poświęcone zostało postaci znienawidzonego przez Reiko komisarza Katsumaty. Tych dwoje to postacie o najlepiej nakreślonych osobowościach, a każda z nich wzbudza inne, zupełnie skrajne emocje. Reiko szybko zyskała moją sympatię. To zdolna, uparta i pracowita kobieta, która własną wytrwałością i ciężką pracą wywalczyła sobie miejsce w zdominowanym przez mężczyzn zawodzie. Ma za sobą niełatwą przeszłość, która jednak ukształtowała ją jako człowieka i miała niemały wpływ na jej życiowe wybory. Katsumta to z kolei facet, który na każdym kroku musi pokazywać swoją wyższość, gardzi kobietami i prze do przodu jak taran, nie zawsze grając czysto. Jest skutecznym policjantem, ale charakter ma toporny. Oboje stanowią ciekawy kontrast. Kontrastów w książce zauważyłam więcej i choć czasami są one subtelne, nadają jej pewien smaczek. Z jednej strony mamy poważny zawód, poważne śledztwo w sprawie o morderstwo, a z drugiej niepoważne miłostki niektórych z policjantów i niepoważne zachowania czy reakcje na nie, rodem jak z japońskich kreskówek. Z jednej strony mamy ogromną kulturę osobistą Japończyków, ich honor i szacunek do drugiej osoby, a z drugiej osobę komisarza Katsumaty, który pogardliwie odnosi się do kobiet i kiedy tylko ma okazję, dowala Reiko, by pokazać, gdzie jej miejsce. Sięgając po „Przeczucie”, nie oczekujcie trzymającej w napięciu powieści pełnej szalonych zwrotów akcji, bo raczej się rozczarujecie. Akcja książki w ogromnej mierze nie jest zbyt dynamiczna, co nie oznacza jednak, że wieje nudą. Początkowo policjanci poruszają się po omacku, ale dzięki komisarz Reiko i jej intuicji, która pozwala jej znaleźć połączenie między pozornie niezwiązanymi ze sobą faktami, śledztwo powoli posuwa się do przodu. Dowody i informacje, jakie odkrywane są w jego toku, są naprawdę intrygujące. Co jakiś czas pojawiają się zwroty w dochodzeniu, które powoli zawężają obszar poszukiwań sprawcy i przybliżają śledczych do rozwiązania zagadki odnalezionych zwłok oraz odkrycia motywów i tożsamości sprawcy. Na jaw wychodzą szokujące fakty. Tatsuya Honda utkał bardzo interesującą intrygę i mimo dość wolnej akcji, ani przez chwilę się nie nudziłam. Dopiero bliżej końca akcja nabiera porządnego tempa i zaczyna budować się prawdziwe napięcie. Zakończenie totalnie mnie zaskoczyło, nie wpadłabym na to, że tak właśnie potoczą się losy śledztwa. „Przeczucie” to naprawdę dobry kryminał, nieco brutalny, ale niewątpliwie interesujący. Tetsuya Honda szybko kupił moją uwagę i utrzymywał moją ciekawość przez całą książkę. Czuć, że przemyślał każdy element opisanej w niej sprawy. Mam nadzieję, że zostaną w Polsce wydane kolejne tomy serii o Reiko Himekawie, bo tą powieścią autor zdecydowanie rozbudził we mnie apetyt na więcej. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-08-2017 o godz 18:51 MARCIN BEKTA dodał recenzję:
Główna bohaterka, to młoda policjantka. Jednak już bardzo doświadczona. I ten drugi dedektyw. Obydwoje sobie przeszkadzają ale i .... no właśnie, okrutne zbrodnie, psychiczni mordercy, oraz elementy korupcji to wszystko w Przeczuciu. Książka ciekawa, a jej akcja nawet płynna. Czekam na kolejne części.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-08-2017 o godz 23:05 Marta Zagrajek dodał recenzję:
O książce może świadczyć moja ilość zakładek – łącznie 34. Nie ograniczały się one do dobrych cytatów, których można użyć w recenzji. Dotyczyły często aspektów medycyny sądowej lub kultury japońskiej, o której nie miałam do tej pory większego pojęcia. To fascynujące, gdy nagle czyta się o kulturze, gdzie każdy kłania się drugiej osobie. O tym jak nisko, decydują już różne czynniki. Przyzwyczajenie do tego motywu zajęło mi chwilę, a potem wydawało się bardzo naturalne. Tetsuya Honda sprawnie zamieszcza wiele wtrętów, które pozwalają czytelnikowi poznać sposób pracy policji oraz samą hierarchię w niej istniejącą. Razem z bohaterami uczestniczymy w odprawach, które rzadko są pokazywane w książkach. Zazwyczaj jest to jeden detektyw, tudzież para detektywów pracująca nad rozwiązaniem danej sprawy. W przypadku morderstwa z „Przeczucia” zaangażowany zostaje zespół Reiko nazywany Dziesiątką. Po kolejnych odkryciach w ramach śledztwa do Dziesiątki dołącza Piątka i jest jeszcze ciekawiej niż w pracy z jednym zespołem. Kooperacja, rywalizacja i równolegle chęć złapania mordercy powodują, że emocje buzują i ledwo trzymają się w ryzach, które są budowane w japońskiej kulturze. Bardzo sympatycznym dodatkiem jest spis postaci na początku książki. Dzięki niemu przebrnięcie przez wstępną fazę śledztwa jest prostsze – japońskie imiona i nazwiska na początku sprawiały mi mały problem. Podobnie miałam ze skandynawskimi thrillerami, wiedziałam więc, że to przejściowa sytuacja. Jeśli wracamy do lektury po jakimś czasie będzie to także dużym ułatwieniem w przypomnieniu sobie hierarchii postaci uczestniczących w rozwiązaniu tej tajemniczej sprawy. Całość recenzji na zukoteka.blox.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-08-2017 o godz 14:59 krytyk.com.pl dodał recenzję:
http://krytyk.com.pl/literatura/recenzja-ksiazki-przeczucie-tomu-serii-reiko-himekawa-autor-tetsuya-honda/ "Lekturę rozpoczyna wizja oczami mordercy. Przepadłam po pierwszych 5 stronach. Honda zesłał na mnie koszmary i pobudził ciemną stronę wyobraźni. Przed oczami płynęła mi rzeka czerwieni, a po plecach rzeka zimnego potu. Hiperrealistyczna wizja szaleńczego mordu, który wbrew sobie czytelnik jest w stanie „usprawiedliwić” odcisnęła się na mojej korze mózgowej fowistycznie niepokojącą fotografią. A obyło się bez szczegółowych opisów brzydoty ludzkich tkanek, bez prób szokowania flakami i fekaliami. Dokładnie tak, jak powinno się to rozegrać we wzorcowym kryminale. A później? Później były tajemnice".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-08-2017 o godz 08:15 Domi czyta dodał recenzję:
RECENZJA PRZEDPREMIEROWA PREMIERA: 16.08.2017 „Reiko widziała cyfrowe zdjęcie ciała skrępowanego plastikowym sznurkiem, więzy wyglądały bardzo profesjonalnie. Nie potrafiła pogodzić tej staranności z niedbalstwem w kwestii wyboru miejsca pozbycia się ciała. Na razie dręczyło ją nieokreślone przeczucie, którego nie potrafiła wyrazić słowami.” – fragment powieści. Przeczytałam już w życiu kilka książek przedstawiających japońską kulturę, ale z japońskim kryminałem miałam do czynienia pierwszy raz, dzięki uprzejmości Wydawnictwa „Znak”, które postanowiło zapoznać polskich czytelników z twórczością Tetsuyi Hondy. Seria z komisarz Reiko Himekawą w roli głównej jest w Kraju Kwitnącej Wiśni bardzo popularna, o czym świadczy nie tylko kilkumilionowa sprzedaż powieści „Przeznaczenie”, otwierającej cykl, ale i przełożenie jej na scenariusz serialu telewizyjnego czy obrazu kinowego. Powściągliwość i orientacja na detal to iście japońskie cechy, które i w „Przeznaczeniu” są bardzo wyraźnie, sprawiając, że jego lektura jest dość specyficzna. Akcja rozwija się niezmiernie wolno, niekiedy wręcz nuży, ale nieco rekompensuje ten fakt rozwiązanie sprawy kryminalnej, do którego dochodzimy wraz z Reiko oraz sama jej osoba. Według mnie to właśnie postać Reiko sprawia, że kryminał Hondy warty jest uwagi, jeśli akurat mamy ochotę na niespieszny rozwój wypadków, okraszony wieloma szczegółami pracy japońskich służb dochodzeniowo-śledczych. Reiko to bowiem kobieta z bolesną przeszłością, którą ukształtowały traumatyczne przeżycia. Kobieta o olbrzymiej intuicji, którą wykorzystuje w pracy śledczej, i niechęci do biurokratycznych procedur, utrudniających swobodny przepływ myśli i bieżącej weryfikacji wszystkich wątków sprawy. Ale przede wszystkim to policjantka, która w męskim środowisku, a przynajmniej w obrębie dowodzonej przez nią grupie operacyjnej, wypracowała sobie szacunek i poważanie. Bardzo cenię w literaturze popularnej mocne żeńskie postacie, które samą swoją postawą oraz samodzielnie wypracowanymi osiągnięciami, dają otoczeniu jasny sygnał, że ich nie można ignorować i traktować stereotypowo. Honda stworzył właśnie taką bohaterkę. Przyznać jednak muszę, że kryminał ten nie rzucił mnie na kolana, nie wywołał ekscytacji, która zwykle towarzyszy mi przy lekturze powieści kryminalnych. Takiego stanu rzeczy można z jednej strony dopatrywać się w różnicach kulturowych i innemu od zachodniego podejściu azjatyckich autorów do snucia historii, ale z drugiej strony – lekturę „Przeczucia” poprzedziła w moim przypadku lektura bardzo dynamicznego polskiego kryminału. Skoro z takiego jakby nie było rozpędu wpadłam w tokijskie klimaty, jakże odmienne od wcześniejszej książki, to być może podświadomie oczekiwałam utrzymania tempa. A że tak się nie stało, to już raczej wina mojej percepcji, niż warsztatu autora. Przekonajcie się zatem sami, jakie wrażenie wywrze na was Honda, okrzyknięty cesarzem japońskiego kryminału. Bo może dla was okaże się on odkryciem roku. Serdecznie dziękuję Wydawnictwu „Znak” za egzemplarz recenzencki książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-08-2017 o godz 16:09 milusiad dodał recenzję:
Akcja rozgrywa się w Tokio , gdzie podrzucono pod żywopłotem szczelnie zawinięte w niebieską folię i obwiązane sznurkiem zwłoki. Ciało posiadało wiele ran, ale ciekawe jest to, że największą z nich zadano już po śmierci. Z czasem były znajdowane kolejne ciała i wszystkie miały wspólną cechę, a mianowicie były strasznie zmasakrowane. Co się działo z ofiarami przed ich zgonem? Czy policji uda się odnaleźć mordercę? Jak daleko są w stanie posunąć się policjanci, żeby odkryć prawdę? Książkę czyta się szybko, ponieważ jest wciągająca już od pierwszych stron. Jest to kryminał, ale moim zdaniem troszkę inny od tych które znałam do tej pory. Tutaj wszystko jest dokładnie opisane. W pewnym momencie cała akcja zwalnia, ponieważ dość szczegółowo jest opisane całe śledztwo. Dla ludzi z bujną wyobraźnią są, także dokładne opisy ran ofiar, co może wpłynąć trochę na jakość snu. W pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać czy nie będzie nudno skoro jest tak szczegółowo, ale na szczęście akcja cały czas trzyma w napięciu. Jedynym minusem są imiona i nazwiska bohaterów. Mimo, że na pierwszej stronie jest spis postaci to i tak były momenty, że się gubiłam i musiałam wracać do początku. Moim zdaniem powinni zeuropeizować imiona i nazwiska bohaterów. Może autor by się nie obraził, a nam czytelnikom zdecydowanie lepiej by się czytało całą tę historię. Nie mogę doczekać się kontynuacji tej serii. „Przeczucie” skradło moje serce. Nie mogłam się od niej oderwać przez te zwroty akcji, a końcówka całej historii jest niesamowita. Szczegółowa recenzja http://ksiazki-moja-milosc00.blogspot.de/2017/08/przedpremierowo-przeczucie-t-honda.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

O autorze: Honda Tetsuya

Blutroter Tod Honda Tetsuya
paperback
(0/5) 0 recenzji
47,99 zł
Stahlblaue Nacht Honda Tetsuya
paperback
(0/5) 0 recenzji
49,99 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa W pułapce Stachula Magda
28,43 zł
29,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Profil mordercy Britton Paul
33,68 zł
35,49 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.