Umiejętność pisania to nie taka prosta sprawa – wie o tym każde dziecko, które przekroczyło już szkolny próg. Pierwszy etap, czyli poznanie wszystkich liter i odwzorowywanie ich na kartce papieru zajmuje sporo czasu, ale to drugi jest prawdziwym wyzwaniem. Swobodne wyrażanie myśli w formie pisemnej wymaga nie tylko znajomości liter, ale też używania wyobraźni i znajomości zasad tworzenia tekstów.

I tu z pomocą przychodzi „Tresura pióra. Kurs kreatywnego pisania, wymyślania i fantazjowania”. Już tytuł sugeruje, co czeka małego czytelnika/użytkownika tej książki. Zadania, ćwiczenia, trochę do czytania, ale znacznie więcej do działania. Bo „Tresura…” to rozbudowany zeszyt ćwiczeń, w którym prócz fragmentów książek Rafała Witka dużo jest miejsca na samodzielną pracę. Dzieci będą pisać, redagować, tworzyć hasła reklamowe, uzupełniać tekst, a nawet szyfrować.

Bardzo się cieszę, że w końcu powstała taka książka z zadaniami, która ułatwi najmłodszym tresowanie pióra. Jednocześnie bardzo żałuję, że nikt nie wpadł na taki pomysł kilkadziesiąt lat wcześniej, gdy ja byłam dzieckiem. Pamiętam długie godziny spędzane nad zeszytem do polskiego i wielki wysiłek towarzyszący zapisywaniu każdego zdania. Pamiętam porażki, które podcinały skrzydła. Słabą byłam treserką, teraz to widzę. Na szczęście cierpliwość i starania przyniosły oczekiwany rezultat i sztukę pisania opanowałam. Jestem pewna, że „Tresura pióra” ułatwi wszystkim, którzy po nią sięgną, osiągnięcie sukcesu na tym polu, czego wszystkim adeptom sztuki pisania życzę!

Ewa Świerżewska