Autor: Ewa Świerżewska

Skąd my to znamy?

Każdy rodzic na pewno doskonale zna ten temat. „Mamo, chce mi się pić!”, „Tato, coś szura pod łóżkiem” – takie komunikaty są na porządku dziennym (a w zasadzie wieczornym) w domu, w którym mieszkają kilkulatkowie.

Jak możemy przeczytać w najnowszej książce Zakamarków, nie tylko dzieci, ale i misie mają problemy z zasypianiem. Przychodzi taki moment, że miś uznaje, iż jest na tyle duży, że może spać bez chłopca. Okazuje się jednak, że może jeszcze nie tym razem…

A może to nie miś?

Jak nietrudno się domyślić, autor – z charakterystycznym dla siebie poczuciem humoru, ale też poważnym podejściem do małego czytelnika, tak po skandynawsku, wciąga dzieci w grę, której zwycięzcą będą wszyscy. Dzieci, które zobaczą, że każdy ma prawo się bać i oczekiwać wsparcia od rodziców; rodzice, bo znajdą dobre usprawiedliwienie dla przespanego budzika, no i misie, rzecz jasna.

Skandynawia górą

Po raz kolejny przekonałam się, że to, iż książka pochodzi ze Skandynawii, jest swego rodzaju gwarancją jakości. Mądry, przewrotny tekst, a do tego nastrojowe, przyjazne dziecku ilustracje, które nie tylko są odwzorowaniem tego, co napisane, ale też przekazują coś więcej. Czego chcieć więcej?

Tej nocy miś chce być duży

Tej nocy miś chce być duży

Ulf Stark
il. Charlotte Ramel
przeł. Katarzyna Skalska
wyd. Zakamarki, 2019
wiek: 2+