Proxima (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Oferta empik.com : 33,75 zł

33,75 zł 45,00 zł (-25%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Baxter Stephen Książki | okładka miękka
33,75 zł
asb nad tabami
Baxter Stephen Książki | okładka miękka
33,55 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Niezwykła epopeja na temat międzygwiezdnego pionierstwa i ekspansji poza nasz system słoneczny.

XXVII wiek. Przyszłość ludzkości w tej galaktyce wydaje się niemal nieograniczona…

Są w niej setki milionów czerwonych karłów,  które powstały miliardy lat temu, które posiadają planety nadające się do zamieszkania przez ludzi. Taki właśnie jest świat Proxima Centauri. Może oznaczać dla ludzkości nadzieję na przetrwanie, bo toczące nieustanne wojny między sobą przeludnione kolonie na Marsie i Merkurym z pewnością tego nie gwarantują.

Ale najpierw nowy świat musi zostać skolonizowany, a brakuje chętnych, by zostać osadnikiem. Wyprawa na tę surową planetę nie zapewni splendoru ani żadnych gratyfikacji, oferuje tylko trud, samotność, pustkę… Yuri Jones wraz z tysiącem innych przymusowych kolonistów niebawem dowie się, jak to jest żyć w nieprzyjaznym pustynnym świecie, którego połowa skrywa się w wiecznej ciemności.

"Proxima" opowiada niesamowitą historię kolonizacji surowego nowego Edenu, a tajemnica, którą skrywa ten świat, na zawsze zmieni postrzeganie naszej roli we wszechświecie.

"Monumentalna powieść".

National Space Society

"Ta powieść po prostu zapiera dech w piersiach".

SFBook.com

Proxima


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Proxima
Seria: PROXIMA
Autor: Baxter Stephen
Tłumaczenie: Kopociński Dariusz
Wydawnictwo: Wydawnictwo Zysk i S-ka
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 560
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-09-17
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 209 x 143 x 38
Indeks: 26497679
 
średnia 4,3
5
19
4
12
3
2
2
1
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
17 recenzji
4/5
28-10-2018 o godz 19:20 przez: Łukasz Marciniak
Twórczość Stephena Baxtera miałem już okazję wcześniej poznać za sprawą cyklu Długa Ziemia współtworzonego z Terrym Pratchettem. Była to ciekawa i dobra seria science-fiction, którą miło wspominam, mimo że nie czytałem wszystkich części. Dlatego z dużym entuzjazmem usiadłem do lektury Proximy. Akcja książki rozgrywa się w XXII wieku. Z powodu przeludnienia Ziemi, jak i kolonii na Marsie i Merkurym, zostaje opracowany plan wysłania załogowej misji na odległą planetę Proxima Centauri, celem jej kolonizacji. Jednak brakuje chętnych do tego - na kolonistów czeka bowiem surowa planeta, samotność i misja zbudowania cywilizacji praktycznie od zera, co skutecznie wszystkich odstrasza... Jednak ONZ chce za wszelką cenę skolonizować tę planetę, zanim zrobią to Chiny, więc urządzają łapankę. Yuri jest jednym z takich kolonistów i wraz z tysiącem innych osób niedługo dowie się jak to jest żyć na obcej planecie, z obcą biosferą i dość niecodziennymi warunkami. Sama zaś planeta skrywa tajemnice, które rzucą nowe światło na pochodzenia człowieka we wszechświecie... Baxter w swojej książce wykorzystał motyw znany, który był eksploatowany przez dziesiątki autorów, czyli kolonizację obcych planet. Jednak odniosłem wrażenie, że autor był tego jak najbardziej świadomy. Nie silił się, żeby całą swoją historię udziwnić, nadać jej egzotycznego i nieprawdopodobnego charakteru. Napisał po prostu książkę, którą dobrze się czyta i z pewnością zaciekawi niejednego fana science-fiction. Mamy tutaj ciekawy język, dużo wstawek naukowych, a do tego wiele nieoczywistych problemów i zagadnień, dzięki czemu książka potrafi zainteresować do samego końca, pomimo że akcja nie jest w niej jakoś bardzo dynamiczna. Bardzo ciekawą kwestią w książce jest dość nietypowa kolonizacja, bo przez osoby dość często z marginesu społecznego, które w grupach kilkunastoosobowych muszą stworzyć zalążki cywilizacji. Nie dość, że samo zadanie uprawy roli na planecie, gdzie gleba nie istnieje i trzeba ją niejako stworzyć, jest wyzwaniem, to pojawiają się dość szybko kłótnie, bójki, podziały społeczne i rasowe. Poszczególne grupy zostały dobrane na podstawie ich genów, a nie tego jak się będą dogadywać i czy będą w stanie stworzyć społeczeństwo, które przetrwa setki lat. Co więcej, nikt nie chce skazywać swoich przyszłych dzieci na podobny los, jaki ich spotkał. Koloniści czują się oszukani, zrozpaczeni sytuacją, ale nie mają wyjścia - muszą ze sobą współpracować, uprawiać rolę, albo zginąć w bezsensownych potyczkach między sobą... Choć poznajemy głównie Yuri'ego, to Baxter bardzo dobrze oddał to, co czują wszyscy koloniści i problemy z jakimi przyszło im się mierzyć. Jest to zdecydowanie inny obraz kolonizacji, bardziej pesymistyczny, który nie ma nic w sobie za grosz heroizmu, ani podniosłości, że jest się wybranym, aby stworzyć podwaliny cywilizacji na nowej planecie. Przypomina to bardziej zesłanie, bądź więzienie, ale bez krat, gdzie jedynym ratunkiem jest robienie tego, co musimy. Był to dla mnie jeden z najciekawszych elementów w książce. Oprócz tego mamy jeszcze drugi główny wątek, choć przedstawiony w mniejszym stopniu, czyli dotyczący Stephane, badającej tzw. ziarna. To właśnie one pozwoliły dotrzeć ludzkości na Proximę w krótkim czasie - zaledwie kilku lat, a nie kilkudziesięciu, czy nawet kilkuset. Autor skupia się tutaj bardziej na kwestiach naukowych, choć i tych nie brakuje w losach Yuri'ego, kiedy poznajemy niezwykłą przyrodę Proximy. Z początku rozdziały z udziałem Stephane mogą wydawać się tylko ozdobnikiem, bądź elementem wypełniającym fabułę, ale z czasem okazuje się, że mają one bardzo duże znaczenie. Pod koniec książki można zauważyć jak Baxter umiejętnie przedstawia wszystkie fakty, które stopniowo nabierają znaczenia. Proxima to przyjemna i interesująca książka opowiadająca o kolonizacji odległej planety przez grupę skazańców - bez splendoru, ani bez chwały, ale w trudach i kłotniach. Pomimo że nie ma tutaj dynamicznej akcji, to powieść Baxtera czyta się bardzo dobrze i trudno się od niej oderwać. Z niecierpliwością wyczekuję drugiego tomu. Polecam! Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka! hrosskar.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-10-2018 o godz 12:46 przez: Wkp
LUDZKOŚĆ NIC SIĘ NIE ZMIENIŁA Stephen Baxter nie jest autorem, który zasłynąłby solową karierą. Wręcz przeciwnie, sławę przyniosła mu seria Długa Ziemia, napisana wspólnie z nieżyjącym już mistrzem fantastyki, jakim bez dwóch zdań był Terry Pratchett. Pytania, jak poradzi sobie bez z niego i co będzie warte jego dzieło, były w tym wypadku jak najbardziej uzasadnione. Na szczęście wszystkie wątpliwości, jakie miałem zasiadając do lektury, szybko rozwiały się już po dwóch, trzech rozdziałach i cała reszta była już tylko czystą przyjemnością. I chociaż Proxima nie jest lekturą wybitną, na tle współczesnych, najczęściej miałkich i nijakich czytadeł wybija się jednak bardzo wyraźnie i warta jest polecenia każdemu miłośnikowi dobrego science fiction. Przyszłość nie zawsze maluje się w pięknych barwach. Najczęściej jeśli już jakieś one są, stanowią wszelkie odcienie czerni i szarości. I taki jest też XXVII wiek, czas podboju kosmosu i powtarzania błędów, które ludzkość masowo popełniała na Ziemi. Kolonie na Marsie i Merkurym toczą niegasnące ani na chwilę konflikty, ludzie są podzieleni, a przeludnienie popycha ich do poszukiwania innych planet nadających się do skolonizowania. I właśnie w takiej rzeczywistości budzi się Yuri. W życiu nigdy mu się nie układało. Urodził się sto lat temu, ale większość swojego życia spędził w hibernacji. Przespał ekspansję ludzkości w Układzie Słonecznym, obudził się na zaludnionym już Marsie, a teraz ma wrażenie, że wrócił na Ziemię. Niestety, prawda jest zupełnie inna, niż sądził. Wraz z jemu podobnymi, którym w życiu nie wyszło, w wyniku łapanki „ochotników” do kosmicznej podróży, trafił na statek lecący do Proxima Centauri. To tam czeka na nich nadająca się do zamieszkania planeta, trudy jej kolonizacji i nic poza tym. Podbój nowego, nieprzyjaznego świata skrytego w mroku czerwonego karła to w końcu nie nagroda dla zbieraniny typów, którzy bardziej przypominają przekrój mieszkańców typowego więzienia, niż wartych upamiętnienia pionierów. Dla wielu już sama podróż w takim towarzystwie nie jest zbyt bezpieczna, ale co na nich wszystkich czeka u celu? Proxima nie jest lekturą trudną i dla jednych będzie to wielką zaletą, dla innych pewnym zawodem, bo jednak ambitne SF pewnego ciężaru, także stylistycznego wymaga. Dzieło Baxtera czyta się lekko, szybko i przyjemnie. Nie brak mu także nuty humoru, nawet jeśli zawadiacka nuta nie do końca się udała. Wszystko to sprawia, że dostajemy powieść stricte rozrywkową, co przecież żadnym zarzutem nie jest. Abstrahując jednak od stylu, treść Proximy, choć nieszczególnie oryginalna (ileż to było opowieści o podboju obcych światów; w końcu już na samym początku istnienia science fiction twórców pociągała ta właśnie strona gatunku) – została naprawdę dobrze pomyślana. I tak samo zresztą wykonana, jeśli chodzi o konstrukcję historii, prezentację bohaterów (ci nie są co prawda psychologicznie złożonymi jednostkami na miarę kreacji gigantów literatury, ale do płaskich, papierowych postaci też im daleko) czy poprowadzenie fabuły. Wszystko właściwie jest tu na swoim miejscu, a Baxterowi udaje się wynieść swoje dzieło nieco ponad samą rozrywkę. Czy jest tu wielka głębia? Jakieś odkrywcze, świeże prawdy na temat człowieka, świata i wszechświata? Porażające przesłanie? Nie. Ale jest ciekawy portret kondycji ludzkości, tego smutnego gatunku skazanego na powtarzanie wciąż tych samych błędów, jest pewna krytyka naszego sposobu bycia i kilka twierdzeń, które może i są już frazesami, ale zostały podane w tak przyjemny sposób, że czytelnik z ochotą przymyka na to oko. Do tego w powieści nie brak też tego, czego szuka w SF każdy fan – spektakularnych, niezwykłych rzeczy, stanowiących pożywkę dla wyobraźni. I chociaż Proxima to przede wszystkim powieść rozrywkowa, warto ją polecić miłośnikom SF. W końcu ma w sobie nutę czegoś więcej, kilka ciekawych pomysłów oraz klimat sprawiający, że chciałoby się zobaczyć ten świat na wielkim ekranie. Warto więc zainteresować się nią i wyruszyć wraz z międzygwiezdnym odpowiednikiem parszywej dwunastki na wyprawę przez kosmos.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-10-2018 o godz 20:32 przez: Katrina
Yuri, wraz z dwustoma innymi osobami, zostaje przymusowo wysłany na egzoplanetę z układu Proximy Centauri. Tam, po podzieleniu na czternastoosobowe zespoły wraz z pomocą sztucznej inteligencji muszą zbudować sprawnie działającą społeczność. Ekspansja kosmosu przez ludzkość to z jednej strony wciąż interesujący i rozbudzający wyobraźnię temat. Z drugiej zaś jest jednak tak przemielony przez popkulturę, że po prostu trudno stworzyć w tej materii coś naprawdę szokującego. Mimo tego „Proxima” Stephena Baxtera jest po prostu naprawdę przyjemną i dobrze napisaną książką, która mimo swojego tematu zdecydowanie nie jest powieścią nudną. Baxter w swojej historii robi jedną, dość ciekawą rzecz: zostawia swoich bohaterów (z Yurim Edenem na czele) na pastwę losu. Tyle tylko, że zamiast wysadzić ich na samotnej wyspie po prostu wysyła ich w kosmos, zostawia na pustej planecie z podstawowymi przedmiotami i pozwala nam obserwować dynamikę niewielkiej grupy ludzi, którzy czują się niezwykle oszukani, często też zrozpaczeni swoją sytuacją, ale którzy mimo wszystko muszą wziąć się w garść i po prostu współpracować, jeśli chcą przeżyć. Przyznaję: czytanie o czymś takim jest naprawdę ciekawym doświadczeniem, zwłaszcza, że autor po prostu sprawnie prowadzi swoich bohaterów. Wątek dotyczący jednak samej ekspansji kosmosu nie jest jednak jedynym. „Proxima” zawiera także drugi wątek, który wprawdzie dostaje nieco mniej stron (a przynajmniej mam takie wrażenie), ale jest właściwie nie mniej istotny dla całej historii powieści. Obserwujemy w nim poczynania Steph, czyli pani naukowiec, która bada coś, co nazywa „ziarnami”. Część książki zawierająca jej historie nie analizuje tak dokładnie ludzkiego zachowania, skupiając się jednak nieco na technicznych stronach świata przedstawionego. Przyznaję, w tej historii jest to i konieczne, i potrzebne, choć ja, jako kompletny humanista, po prostu osobiście wolałam obserwowanie grupy Yuriego. „Proxima” jest historią, która rozpoczyna się dość spokojnie i choć przez lwią część nie jest to opowieść o wielkich wybuchach, pościgach i ratowaniu świata dość szybko wciąga. Stephen Baxter doskonale pilnuje tempa swojej powieści, sprawiając, że po prostu dobrze się ją czyta, a same dramaty, które przeżywają bohaterowie są dla mnie czymś naprawdę wystarczającym, abym była cały czas zainteresowana przedstawianą historią. Należy dodać, że autor miał naprawdę dobry pomysł na samo stworzenie planety, na której lądujemy. Opisuje świat przedstawiony dość dokładnie, tworząc stworzenia będące pół-roślinami, pół-zwierzętami, z jednej strony odróżniając florę i faunę od naszej, Ziemskiej, ale z drugiej strony nie próbując przekombinować i sprawiając, że całość po prostu da się objąć umysłem i własną wyobraźnią bez większego problemu. Warto zwrócić uwagę na to, że choć styl Baxtera nie jest nadzwyczaj techniczny to jednak w dalszym ciągu mamy w przypadku tej książki do czynienia z hard science-fiction: w uniwersum „Proximy” nie istnieje coś takiego jak magia. Działanie statków kosmicznych, funkcjonowanie planety wokół czerwonych karłów, czy samo zachowanie ludzi w opisanej sytuacji to kwestie, które autor zbadał, nim zabrał się za pisanie swojej powieści, o czym z resztą informuje w posłowiu. „Proxima” może nie jest powieścią ponadprzeciętną i ponadczasową, ale jednocześnie jest po prostu bardzo przyjemną, niezbyt techniczną powieścią fantastyczno-naukową, która przykłada olbrzymią wagę do analizy ludzkich zachowań, a to jest właśnie element, za który naprawdę takie powieści cenie. Myślę, że mogę ją swobodnie polecić osobom, które po prostu szukają dość wiarygodnej powieści, analizującej temat zasiedlania kosmosu przez ludzkość.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-09-2021 o godz 15:39 przez: Paulciaaa92
Są takie książki, po które sięgamy dawno po premierze, albo z czyjegoś polecenia lub gdy stoimy w księgarni przed półką i się zastanawiamy czy jakąś kupić i tak po prostu jakaś wpada nam w oko. Mi właśnie w ten sposób przed oczami pojawiła się "Proxima", o której chciałam najpierw poczytać opinie, sprawdzić, czy będę chciała ją przeczytać Napisałam też do Wydawnictwa Zysk i S-ka - tego cudownego, z którym można współpracować przy ich wielu różnych gatunkowo powieściach, jakie wydają, a w międzyczasie sprawdziłam cóż to za seria, bo ta na zdjęciu widoczna to tom pierwszy. A ponieważ ostatnio pochłaniam fantastykę i sci-fi, to zanim otrzymałam odpowiedź, że możemy przy tym tytule współpracować, już wiedziałam, że nawet jeśli nie, to muszę ją kupić. Już Wam opowiadam, o czym ona jest i o moich wrażeniach z lektury! Wyobraźcie sobie daleką przyszłość, w której ludzkość może zamieszkiwać całkiem sporo planet w nowej galaktyce. Ale spokojnie, to nie jakaś utopia, bo tu chodzi o możliwość zamieszkania przez ludzi ze względu na to, że Mars i Merkury już są przeludnione. Perspektywa świata, który dla nas jest odległy, bo przecież w tej chwili marzy się o możliwości zbadania większej ilości planet, nie mówiąc o tym, aby je skolonizować. I w tym świecie, który może wydawać się piękny, bo człowiek nareszcie może zajrzeć w czeluści kosmosu... czy to plus życia? No i tutaj pojawia się problem, bo na nowo odkrytą planetę musi polecieć tysiąc osób, skolonizować ją by następni mogli tam zamieszkać. Nie ma chętnych. Dziwne? Nosz kurczę, nie chce mi się wierzyć, że nie ma osób, które chciałyby coś takiego zrobić, a jednak w tym świecie są. I o tym właśnie opowiada ta książka, o nowej planecie, o nowym życiu, kolonizacji, szalonej przyszłości... Powiecie, że wiele już takich pomysłów było i pewnie macie rację, ale wiecie, że w każdej z nich w zasadzie osoby, które były wysyłane na tak odpowiedzialne misje były ściśle przebadane, przechodziły testy i każda z nich była wybrańcem spośród wielu, a przy okazji stawała się sławna? W tym przypadku każdego, za przeproszeniem, menela by wysłali, bo nikt nie chciał się podjąć takiego zdania, nie mówiąc o tysiącach, którzy by rywalizowali o takową możliwość. Wspomniałam wyżej, że to opowieść o kolonizacji, ale nie zniechęcajcie się tym i nie zakładajcie, że może być nudno. Nie jest! Jest też całe mnóstwo naukowych ciekawostek wyjaśnionych tak, że z jednej strony nie czuje się jak by autor traktował czytelnika jak niedouka, a z drugiej strony pisze tak lekkim językiem i tak przystępnym, że wiadomo co chciał przekazać. Jak każde sci-fi, zwłaszcza te o przyszłości, "Proxima" naprawdę zmusza do zastanowienia się, czy to może czekać nasz świat. Myślę, że każdy po lekturze gdzieś tam w głowie ma pytania typu: czy chciałbym kolonizować planetę? Czy chciałbym ratować świat, a może bym kombinował jak wysłać tam kogoś innego? Czy poświęciłbym się i zamieszkał na planecie, na której w połowie panuje totalna ciemność? Kosmos, przyszłość, nauka, kolonizacja. O tym opowiada ta książka, porusza wyobraźnię i... no właśnie, od razu sięgnęłam po drugi tom, a to chyba najlepsza rekomendacja? Recenzja powstałą we współpracy z Wydawnictwem Zysk i S-ka!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-11-2018 o godz 08:10 przez: Anonim
Na początku zaznaczę, że nie czytuję z reguły tego typu książek. Wręcz przeciwnie, trzymam się od nich z daleka, bowiem science fiction jest czymś, co z reguły działa na mnie, jak liczenie baranów na przeciętnego człowieka. Dlaczego zatem sięgnęłam po ten tytuł? Nie wiem, może z ciekawości? Być może kierowała mną chęć sprawdzenia, czy przypadkiem przez ostatnie lata nie „dorosłam” do tego rodzaju literatury. I wiecie co? Za sprawą powieści „Proxima” autorstwa Stephena Baxtera chyba zmienię zdanie i przekonam się do kosmicznych historii przyszłości! Powoli, ale konsekwentnie, ta historia wciągnęła mnie w swoje szpony, sprawiając, że nie mogłam się od niej oderwać. Dosłownie! W ciągu dnia czytałam ją na przystanku, czekając na trolejbus, a potem w nim, jadąc do domu. Autor zabiera nas w przyszłość. Co prawda nie jest ona tak odległa, ale zupełnie nam, osobom żyjącym w XXI wieku obca. Za około sto pięćdziesiąt lat od teraz, Ziemia stała się planetą nieprzyjazną człowiekowi, który doprowadził do jej zagłady. Roztopione lodowce, wyschnięte rzeki, lasy tropikalne zamienione w pustynię – ten obraz z pewnością nie napawa nikogo optymizmem. Ludzkość została zmuszona do rywalizacji o naturalne zasoby, ale też teren dający jakiekolwiek szanse na przeżycie. Polityka podzieliła świat na dwie frakcje, tworząc coraz większą przepaść między bogatymi, a biednymi. Niemal wszyscy muszą walczyć o przetrwanie, a mimo wszystko i tak ich sytuacja nieustannie się pogarsza. Kolonie usytuowane na innych planetach również borykają się z szeregiem problemów, przypominając raczej obskurne więzienia lub obozy pracy. Badacze nie ustają w poszukiwaniach miejsc bardziej dostępnych, ale też możliwych do zamieszkania. I w końcu odnajdują świat Proxima, gdzie tzw. czerwone karły, będące gwiazdami podobnymi do naszego słońca, mają na swojej orbicie planety nadające się do zamieszkania, z wodą, tlenem i powłoką ozonową! Może to oznaczać tylko jedno: wyścig z czasem i rywalizacja między konkurencyjnymi frakcjami! Niestety nie łatwo jest znaleźć ludzi, którzy z własnej woli daliby się zesłać na obcą, niekoniecznie gościnną planetę, gdzie czeka na nich jedynie trud dnia codziennego, walka z oswojeniem nieznanej natury, ale także pustka oraz przytłaczająca samotność. Na dodatek połowa nowego świata skrywa się w wiecznej ciemności, zaś druga wiecznie wystawiona jest na działanie promieni świetlnych czerwonego karła. Nie chcę zdradzać nic więcej! Po prostu musicie ją przeczytać sami! Świetnie napisane postacie, tak realne, iż chwilami odnosi się wrażenie, jakby w nasze ręce trafiła prawdziwa relacja z wydarzeń, które dopiero mają się wydarzyć. Dodatkowym plusem, nadającym tej historii posmaku realności jest świetnie opisana psychologiczna strona wszystkich tych wydarzeń. Ukazanie zachowań, które nakręcone przez ekstremalne sytuacje uaktywniają mroczną stronę osobowości, a jednocześnie pokazują idealizm związany z podbojem nowych terenów i odkrywaniem od nowa praw rządzących naturą ludzką, ale też całym wszechświatem. Podsumowując: Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-10-2018 o godz 22:17 przez: olga.cello
Przyznam szczerze, kiedy zaczęłam tę książkę, miałam obawy, czy nie będzie ona bardzo podobna do "Długiej Ziemi", którą Baxter napisał w duecie z Pratchettem. Jednak około 50 strony fabuła niesamowicie mnie wciągnęła, a obawy uleciały w niepamięć! Cała akcja rozgrywa się właściwie wokół dwóch głównych bohaterów: Yuriego Edena oraz Stef Kaliński. Oboje są charakterystyczni, mają swoje ciemne i jasne strony. Inne postacie także zostały przedstawione ciekawie, a moimi faworytami były definitywnie sztuczne inteligencje: ColU i Earthshine! Ta książka wzbudziła we mnie wiele emocji i to takich nieoczywistych. Często czułam lęk. Ale nie taki lęk, jaki odczuwamy przy horrorach. Losy bohaterów siłą wysłanych na odległą planetę, pozostawionych samych sobie, którzy czasem nie widzieli przed sobą nic poza samotnością albo śmiercią... wywoływało to we mnie lęk egzystencjalny. Czułam w kościach te niezmierzone połacie nieznanej ziemi. Było to niesamowite uczucie! Książka obudziła we mnie także refleksje nad etycznymi aspektami ochrony ludzkości, ochrony naszego świata. Do czego ludzie są w stanie się posunąć? I co będzie ważniejsze, duma, bezpieczeństwo ludzkości, polityka? Niektóre momenty dosłownie mroziły krew w żyłach np. było kilka odliczań, przy których aż mi się ręce trzęsły z emocji. Jednak wiele razy też czytane słowa wywoływały na mej twarzy uśmiech, nie myślcie, że to jakaś całkowicie ponura książka. Szczerze polecam "Proximę", dla mnie była OGROMNYM zaskoczeniem. Może to po "Długiej Ziemi" spodziewałam się czegoś innego. Ale cieszę się, że była jaka była. Przeżyłam z nią międzygwiezdną przygodę! I nawet miejscami trudny fachowy język nie odstraszał - Baxter pisząc, korzystał z prawdziwych naukowych artykułów! Stworzył prawdziwą ucztę dla duszy i umysłu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-12-2020 o godz 10:17 przez: Anonim
Miłością do science fiction zaraził mnie tata (zresztą do fantasy też). Wizja ekspansji w kosmos, poznawanie wszechświata za każdym razem widzianego inaczej, bogactwo kultur jakie być może skrywa mrok próżni są dla mnie równie fascynujące jak i przerażające. Chociażby z powodu konfliktów, wojen, zagłady jakie może ze sobą nieść przyszłość czasami nie aż tak odległa. "Proxima" to powieść z gatunku science fiction naukowego, która opowiada o etyce i antropologii kolonizacji nowych planet, o walce o przetrwanie i rodzących się wciąż nowo konfliktach i podziałach. Nie jest to historia nadziei i optymizmu, nasi bohaterowie są raczej ofiarami podróży międzygwiezdnych i pogoni za władzą niż pełnymi entuzjazmu eksploratora i. Świat przedstawiony jest momentami brutalny, a ludzkość wydaje się pędzić ku swojej zagładzie. A wszystko to w przypadku "Proximy" wydaje się być częścią jakiegoś większego planu. Jeśli chodzi już o samą książkę i to jak się czyta, przyznaję, że trochę minęło zanim naprawdę mnie wciągnęła. Może jakieś 150 stron. Ale każdy rozdział pisany jest tak, że chcesz wiedzieć jak sytuacja się rozwinie, jak to wszystko łączy się w całość, co wspólnego będą mieli ze sobą wszyscy bohaterowie. Niektóre treści naukowe były, przyznaję, ponad moje możliwości, ale wcale nie umniejszyło to przyjemności czytania. Nie ma tu zbędnych romansów, naiwnego heroizmu. Mamy tajemnice, wyższe siły, które wydają się wszystkim sterować, i zwykłych ludzi, którzy chcą po prostu przetrwać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-04-2021 o godz 10:05 przez: Magdalena Senderowicz
Choć zazwyczaj wolę czytać książki z nieco bardziej wartką akcją, to mimo wszystko Proximę czytało mi się naprawdę doskonale. Mamy przemyślaną i rozbudowaną fabułę, doskonały styl autora oraz jego niezwykle rozległą i bujną wyobraźnię, która znalazła odbicie w zaprezentowaniu świata Proximy, a także bardzo przyjemny klimat. Z tego powodu byłam w stanie całkowicie przymknąć oko na nieco gorszą kreację bohaterów, ale śmiało mogę stwierdzić, że na pewno sięgnę po kontynuację ich losów! Bookeater Reality
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-09-2021 o godz 22:49 przez: Piotr Wojciechowski
Klasyczna fantastyka naukowa. Świetnie prowadzona narracja, dynamicznie zmieniające się sceny. Książka wciąga i zachęca do przeczytania drugiej części "Ultima". Nie jest istotne, na ile teoretyczne podstawy fizyki są zgodne z akcją książki. Daje po prostu dobrą rozrywkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
01-01-2019 o godz 14:35 przez: radar
drażniące anachronizmy, które powodował że ciężko było się wgryźć w tą lekturę na początku. Przebrnąłem do końca. Odnoszę jednak wrażenie jakby była napisana kilkanaście lat temu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-12-2018 o godz 14:51 przez: Dariusz Czajkiewicz
Bardzo fajnie się czyta, klimat też jest odpowiednio dawkowany, język odpowiada poprzednim dziełom autora.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-10-2018 o godz 19:08 przez: Stil
Błąd w opisie! To nie jest XXVII wiek tylko XXII - w książce rozdział I - rok 2166
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-01-2020 o godz 11:12 przez: Drazenka
Przedmiot jak w opisie. Bardzo szybka dostawa i opakowanie - jak zawsze w Empiku.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-09-2021 o godz 15:55 przez: Anonim
Polecam z całego serca bardzo mega super i jest druga czesc aaaaaaaaaaaaaa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-10-2018 o godz 07:25 przez: Piotr Gąsiorowski
Ciekawa pozycja.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-11-2020 o godz 15:23 przez: Anonim
rewelacja
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-10-2019 o godz 11:33 przez: A.Karasewicz
Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Biblioteka o Północy Haig Matt
4.6/5
26,29 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mag Fowles John
5/5
40,51 zł
64,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kissinger Isaacson Walter
5/5
59,93 zł
79,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Lekcje pływania Reinhart Lili
4.3/5
25,21 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Walc dla Izabeli Thiel Natalia
5/5
26,83 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Przebudzenie De Mello Anthony
4.6/5
28,22 zł
39,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Duch Bennett Arnold
4.8/5
33,75 zł
45,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Błędnik Wood Henry
5/5
52,36 zł
59,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Cyngiel Temidy Wolski Marcin
5/5
29,93 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego