Prawie jak gwiazda rocka (okładka miękka)

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Siedemnastoletnia Amber Appleton mieszka w szkolnym autobusie z matką i psem. Traci grunt pod nogami, ale nie nadzieję. Należy do Federacji Fantastycznych Fanatyków Franksa, trenuje Chrystusowe Diwy z Korei i toczy zaciętą walkę z Joan Sędziwą. Myśli pozytywnie i zaraża innych swoją energią. Jest prawie jak gwiazda rocka. Bez kitu!

"Prawie jak gwiazda rocka", to jedna z trzech powieści młodzieżowych Matthew Quicka. To książka o szybkim dorastaniu i sile optymizmu, który jest uniwersalnym lekarstwem na życiowe trudności.

Tytuł: Prawie jak gwiazda rocka
Seria: Moondrive
Autor: Quick Matthew
Tłumaczenie: Borzobohata-Sawicka Maria
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 360
Numer wydania: I
Data premiery: 2014-10-08
Rok wydania: 2014
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 34 x 211 x 140
Indeks: 15507570
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,7
5
18
4
7
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
22 recenzje
10-01-2018 o godz 12:12 MD-J dodał recenzję:
Bardzo fajna książka. Lekka i szybka do przeczytania lektura.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-10-2017 o godz 10:52 MissFences dodał recenzję:
Nie mam wiele do napisania o tej książce. Amber Appleton to na prawdę pogodna nastolatka pomimo wszystkiego co jej się w życiu przytrafiło. Książka ukazuje, że nie ważne jak bardzo jest źle, można podnieść się po porażce. I nawet po wszystkich złych momentach można zostać prawie gwiazdą rocka :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-07-2017 o godz 20:47 Anonim dodał recenzję:
„-Życie toczy się dalej - rzuca. -Niezależnie od tego, czy postanawiamy się nim cieszyć, czy nie. Więc równie dobrze możesz znaleźć sposób, żeby cieszyć się tymi aspektami, którymi się da. Nie możesz tak po prostu zrezygnować z życia, Amber.” Dział książek dedykowanych dla młodzieży, bo przecież żadne z nas nie chce czuć się dorosłym. Powolne kroki przemierzające regały, poluję niczym myśliwy w poszukiwaniu zwierzyny. Coś jednak przykuwa moją uwagę… żółte kurczę, sięgam po nie dłonią. Na twarzy pojawia się pozytywny grymas, dzieło Matthew Quick’a, to o nim tyle słyszałam, lecz ciągle było coś przed nim. No cóż na wszystko przychodzi czas, przyszedł i na nadchodzącego króla. Wiecie w czym tkwi absurd? Presja społeczeństwa jest tak wielka, że człowiek podświadomie ma już jakieś wymuszone zdanie, a wiele o owym autorze słyszałam. O jego wcześniejszej pracy jak i jego perełce ,,Poradniku pozytywnego myślenia". Przejdźmy do książki, te „żółte kurczę” ma naprawdę świetną oprawę, jeżeli mówimy tylko o okładce. W dziale książek dla młodzieży co druga książka ma grubą świetną okładkę, jakbyśmy się nie wzbraniali to wygląd robi pierwsze wrażenie. Ona jednak była ponad, to moment w którym dzieło samym nazwiskiem przebija się ponad grube, karbowane smoki i zakochane pary na okładkach. Jak przyszło na młodzieżową książkę była bardzo przystępna, lekka okryta odpowiednim słownictwem, co pozwalało przez nią przebrnąć bez większych oporów. Nie mylmy tutaj braku treści z tempem książki, czy jej językiem, ponieważ to właśnie przekaz jaki niesie owa literatura jest jej pięknem. Pozytywne myślenie to chyba najlepszy epitet jakim jestem w stanie opisać te książkę. „Jestem całkiem dobrą katoliczką. Wciąż mam błonkę. Trzymam z Maryjką. Jestem całkiem świętą nastolatką, hej!” „(...) ksiądz strasznie mieszał w historiach o Jezusie - opowiadał o Nim tak, jakby Jezus był aroganckim nudziarzem, który nie miał w sobie ani odrobiny rock and rolla, a przecież wszyscy wiemy, że to nieprawda.” Amber Appleton, to nasza główna bohaterka ma siedemnaście lat, w dalszych stronicach opowieści poznajemy jej losy, a nie są za wesołe. Amber jest biedną dziewczyną mieszkającą z mamą w autobusie. Tak, dokładnie w autobusie. Czytając czułam aż smutek, co jest najgorsze w powieściach dla młodzieży? Dotykają problemów, które nas otaczają przez co stają się bardziej realne. Mniejsza wracając do kilku zdań o treści, poznajemy losy mamy z córką mieszkających w autobusie z powodów finansowych. Amber mimo sytuacji życiowej w której żadne z nas nie chciałoby się znaleźć zachowuje się naprawdę rozsądnie. Pomaga innym, lecz nie chodzi tutaj o jej sielankę życia ludzkiego. Wszystko zmienia się w momencie, gdy jej mama umiera. Amber mimo ciężkiej sytuacji dostaje kolejnego kopniaka w tyłek. Nasza nastolatka była mocno wierząca, tak dokładnie wierząca, zmierza się z problemem jaki dotyka każdego z nas. Nigdy nie jesteśmy gotowi na utratę kogoś bliskiego, dlatego wtedy zadajemy sobie pytanie ,,dlaczego Bóg, a dla Amber „Gwiazda Rocka” tak postąpił"? Quick dał nam zarys przesyconej fantazją nastolatki, która jest ideałem dla każdego. Młoda w wolnych chwilach spędza czas ze starszymi, ludźmi zza granicy i zwierzętami zarażając wszystkich optymizmem. Rozdziały książki doskonale oddają stan, w jakim znajduje się Amber, a to właśnie nadaje tempa książce. Początki rozwlekłe, przez które szybko przechodzimy, po zwrot akcji - śmierć jej mamy. Autor doskonale oddaje nam to co zachodzi w głowie i sercu głównej bohaterki. Nie chce wam teraz wszystkiego streszczać i dobierać przyjemności czytania, mam nadzieje że nieco udało mi się was zachęcić do tej książki. Jest łatwą i fantastyczną opowieścią o młodej dziewczynie, która przynajmniej u mnie zasiadała ziarno refleksji po przeczytaniu. A o to chyba właśnie chodzi, prawda? Aby nie przebrnąć obojętnie przez jakąś książkę. Polecam ją wszystkim bardzo gorąco. W szczególności młodszym czytelnikom. Recenzja również na blogu: https://czytaczyk.blogspot.com/2017/07/tytuoryginalny-sorta-like-rock-star.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-04-2017 o godz 16:09 Caroline Livre dodał recenzję:
SKOMPLIKOWANA PORAŻKA? Życie Apple Apleton nigdy nie było łatwe i proste. Niedługo po jej narodzinach, ojciec porzucił ją i matkę. Ta zajęła się poszukiwaniem nowego mężczyzny, który zaopiekowałby się nią i córką. Jednak los sprawia, że w końcu lądują razem bez prawdziwego dachu nad głową, śpiąc w szkolnym busie i ledwo znajdując pieniądze na jedzenie. Mimo to nawet prawdziwa bieda i brak domu nie odebrały Apple nadziei i pozytywnej energii, którą zaraża innych. Jednak od jakiegoś czasu nad jej losem krążą przysłowiowe czarne chmury – pytanie tylko, czy uda im się pozbawić tą dziewczynę wiary w „lepsze jutro”? „Prawie jak gwiazda rocka” to kolejna po „Wybacz mi, Leonardzie” i „Wszystko co wyjątkowe” książka Matthew Quicka, którą przeczytałam. Znając jego poprzednie pozycje, spodziewałam się po tej tylko najlepszych wrażeń i nie zawiodłam się. Jednym z ogromnych atutów autora jest jego język, który skrycie uwielbiam. Quick w pełen humoru i niepozbawiony ironii sposób opisuje życie Apple Apleton, które od początku było niezwykle poplątane i skomplikowane. Jednak bohaterka, jaką tworzy, wcale nie rozpacza nad swoim trudnym losem, nie płacze i nie rozczula się nad sobą. Jak pewnie przypuszczacie, ta dziewczyna bardzo zaimponowała mi swoją siłą. Mimo trudnej sytuacji, wręcz zarażała innych nieprzerwanym optymizmem i nic (prawie nic) nie było w stanie jej zatrzymać. Nawet nie zauważyłam, kiedy zaprzyjaźniłam się z Apple na dobre i razem z nią przeżywałam wszystkie wydarzenia. „- Ojcze Chee? – Tak, Amber? – Dlaczego Bóg pozwala, by dobrym ludziom przytrafiały się straszne rzeczy? – Nie wiem.” W pewnym momencie książki miałam nawet ochotę płakać, co nie ukrywam, zdarza mi się raczej rzadko (chociaż jestem osobą wrażliwą). Quick stworzył w swojej powieści wielu ciekawych i nieszablonowych bohaterów, z którymi nie chciałam się rozstawać. W grupie przyjaciół naszego „promyczka” znajdziemy osoby niepełnosprawne, jak i wyróżniające się ze względu na kolor skóry, narodowość, czy też po prostu odrzucone przez szkolną społeczność. Jedyne, co mnie irytowało w tej lekturze, to może zbyt duże nagromadzenie słów potocznych i raczej nieużywanych w książkach, jak np. „Siema ziom”. Na koniec muszę zastrzec, że chociaż polubiłam Apple, to „Leonard” pozostaje moim ulubieńcem i raczej prędko się to nie zmieni. „Prawie jak gwiazda rocka” to zarówno zabawna i dowcipna, jak i smutna oraz przygnębiająca lektura, która definitywnie zmusza czytelnika do refleksji nie tylko nad sprawiedliwością na świecie. Pokazuje najogólniej, że na świecie nawet najlepszym ludziom zdarzają się najgorsze tragedie, na które nikt nie miał wpływu. Tą opowieść o niezłomnej wierze w lepsze jutro polecam nie tylko nastolatkom, ale i osobom nieco starszym. www.carolinelivre.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-03-2016 o godz 13:35 malgorzata.zabek dodał recenzję:
Książka dedykowana młodzieży, natomiast historia tak ciekawa, że dorośli chętnie ją również czytają. Książka przez niesamowita historię uczy dobroci.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-02-2016 o godz 19:36 JULBUDZ25 dodał recenzję:
Nie wiem od czego zacząć.
Książka mnie powaliła. Nie miałam pojęcia, że tak bardzo się w nią wciągnę. Prawdę mówiąc, koleżanka mi ją pożyczyła a ja-lekko zniechęcona opisem na tyle książki- zabrałam się za nią dość sceptycznie.
Historia już od pierwszych stron mnie urzekła. Niesamowita postać Amber- wesołej, wnoszącej w swoje otoczenie radość dziewczyny, przyciąga czytelnika. Jej podejście do życia zaskakuje, bo człowiek rzadko spotyka się z takim optymizmem. Dziewczynka, która mimo sytuacji w której się znajduje, odnajduje wszędzie pozytywy.
Matthew stworzył coś niesamowitego. Napisał powieść o trudnościach,przyjaźni, o tym jak tragedia może wpłynąć na człowieka oraz jak należy ją przezwyciężyć.
Naprawdę nie mam pojęcia, jakim słowem można by opisać tą książkę. Przez głowę przelatuje mi wiele myśli, którymi chciałabym się podzielić, ale nie potrafię.
Jest to jeden z lepszych utworów jakie ostatnio czytałam. Praktycznie z każdego rozdziału wyciągałam jakąś lekcję czy morał. Amber powinna byś przykładem osobowości, do której każdy z nas powinien dążyć. Rzadko spotykam się z tak dobrymi utworami dla młodzieży, choć nie wiem czy można tak ją określić, bo mama koleżanki również czytała i była zachwycona, a również mojej zamierzam ową książkę podrzucić.
Polecam ją każdemu. A z ręką na sercu mogę obiecać, że nawet najtwardszych ona poruszy.
Z pewnością daję 5/5 bo dla mnie, w każdym calu książka jest idealna.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-11-2015 o godz 18:55 Ola Hemmrling dodał recenzję:
Zdecydowanie jedna z moich ulubionych książek i najlepsza Matthewa Quicka. Wciąga i nie można przestać jej czytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-09-2015 o godz 19:14 Wiktoria Rówińska dodał recenzję:
Matthew Quick kolejny raz zaskakuje swoich czytelników. Swoimi książkami, ich treścią i przekazem udowadnia po raz kolejny, że bije na głowę Pana Zielonego. Skąd takie wnioski? Przekonajcie się sami.

"Życie to bardzo długi wyścig, a na mecie człowiek znajduje się zazwyczaj sam."

Siedemnastoletnia dziewczyna mieszka w Żółtku wraz ze swoim psem B3 i nieczęsto spotykaną na trzeźwo matką. Na co dzień chodzi do szkoły, spotyka się ze swoimi znajomymi u Franksa i uczy CDK angielskiego w bardzo ciekawy sposób. Wpada także do staruszków, by toczyć cotygodniową walkę z Joan. Dziewczyna wierzy w JC (Jezusa Chrystusa) i w ciekawy sposób się spowiada. Myślicie, że nie chcielibyście być w jej skórze? Uwierzcie, w takim stanie rzeczy tak, ale czy później? Czy dalibyście radę przeżyć w skórze Amber podczas późniejszych wydarzeń? Dowiedzcie się, naprawdę.

Amber to dziewczyna niosąca nadzieję. Pomimo alkoholizmu matki, chorób i wad przyjaciół, obcojęzycznych CDK, ta bohaterka idzie do przodu, jest jak światło w ciemności dla innych ludzi. Kiedy jednak nagle to światło zaczyna przygasać, wszystko się zmienia. Okazuje się, że może być jeszcze gorzej. Wszyscy dokoła zauważają zmianę Amber, która jest dramatyczna. Ktoś, kto by tego nie zauważył, byłby ślepy.

Powieść Quicka zachwyca swoją lekkością pomimo tak trudnych tematów i refleksji. Autor pokazuje, że w dzisiejszym świecie jest nadzieja - Appleton to tylko jej symbol. Zazdroszczę jej tej siły, dzięki której wszystko przetrwała; bezinteresowności w stosunku do innych, a w szczególności Donny i Ricky'iego. Autor jako jedyny chyba potrafi tak pisać, żeby czytelnik mógł się całkowicie wyluzować i ponieść z opisanymi wydarzeniami. On hipnotyzuje tak, że nie można się od niego oderwać.

Z Quickiem to już jest tak, że wystarczy jedna jego książka, a już wpadłeś. W moim wypadku była to pozycja "Wybacz mi, Leonardzie", ale "Prawie jak gwiazda rocka" dorównuje jej, a nawet pokuszę się na stwierdzenie, że jest lepsza. Historię Amber czytało mi się bardzo szybko, co chwilę przewracałam kartki i byłam spragniona jej dalszych losów. Trudno mi było odłożyć książkę, by zrobić coś, co musiałam. Dzięki niej doceniłam także sztukę powstawania haiku, które pisała główna bohaterka oraz Szeregowy Jackson. Niby nic, ale jednak ma znaczenie.

Jeśli ktoś z Was waha się czy przeczytać tę lub jakąkolwiek inną książkę Matthew Quicka, nie róbcie tego więcej. Kupcie, pożyczcie lub wypożyczcie jedną z nich i zacznijcie czytać. Prawie jak gwiazda rocka przyniesie Wam światło nadziei i pod żadnym pozorem nie ignorujcie go!

"Niosę nadzieję. Jestem jej głosicielką."

http://oxu-czytanie.blogspot.com/2015/09/prawie-jak-gwiazda-rocka-matthew-quick.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-06-2015 o godz 14:47 Ada Pielech dodał recenzję:
Książka idealna - przekaz, refleksja, niesamowite poczucie humoru zamiennie ze łzami (szacunek dla pana Quick'a ze zręczną zabawę emocjami czytelnika), piękna historia o pięknym człowieku. Po prostu przymus na półce z książkami :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-05-2015 o godz 11:58 Joanna Rysiewicz dodał recenzję:
Z Matthew Quick'iem spotykam się po raz drugi; ponownie w kontekście chęci poznawania jego literatury przeznaczonej dla młodzieży. Książek dla tego grona odbiorców autor napisał trzy: Prawie jak gwiazda rocka, Niezbędnik obserwatorów gwiazd (moja recenzja tutaj), Wybacz mi, Leonardzie. Jest jeszcze słynny Poradnik pozytywnego myślenia, dla szerszej publiczności.

Kolejny raz muszę stwierdzić, że nie mogę się doczekać, kiedy sięgnę po owe pozostałe bestsellery tego amerykańskiego autora. Jego styl jest tak lekki, tak przyjemny, tak perfekcyjnie wpisujący się w klimaty docelowego odbiorcy, że aż... Nie wiadomo kiedy zaczyna i kończy się czytać.

Nie można przejść obojętnie obok wołającej o uwagę okładki; nowe wydanie tych trzech publikacji zdecydowanie przyciąga wzrok intensywnymi kolorami. Ale to dobrze. Od tego zależy, czy kupimy książkę (między innymi).

Według Amber Appleton, głównej bohaterki książki, JC (Jezus Chrystus) był prawdziwą gwiazdą rocka. Nosił długie włosy, odstawiał akcje przemienienia wody w wino, zgasił jednym zdaniem (i to bez podnoszenia głosu!) pewniaków, którzy chcieli ukamienować grzesznicę... Tak, "JC to był gość". Amber ma siedemnaście lat i wydawać by się mogło, że los okrutnie doświadcza ją na każdym kroku. Dziewczyna mieszka z mamą w Żółtku (autobusie szkolnym), często nie stać je nawet na jedzenie dla siebie czy psa (B3, znalezionego w pudełku po butach), nie mają bieżącej wody, a w nocy śpią pod stosem kołder, by nie zamarznąć. Mimo wszystko, Amber jest niemożliwie optymistyczną osobą, naśladującą swojego gwiazdora.

Jest jedną z pięciu członków Federacji Fantastycznych Fanatyków Franksa.
Trenuje CDK (Chrystusowe Diwy z Korei).
Walczy z Joan Sędziwą (w Metodystycznym Domu Spokojnej Starości).
Pisze haiku* dla Szeregowca Jacksona.
Gotuje dla Donny.
Zajmuje się z oddaniem B3.

Oprócz tego jest wyszczekana, zawsze mówi to co myśli, daje mnóstwo pozytywnej energii wszystkim wkoło, przejmuje się wieloma rzeczami, nawet tymi, na które pozornie nie ma wpływu... Do czasu. Do momentu, w którym Amber wali się cały świat.

"Ilekroć ktoś patrzy na mnie tak, jakby chciał mi skopać twarz, spoglądam mu w oczy, uśmiecham się szeroko, macham i wołam: MIŁEGO DNIA! Najbardziej zwariowane w tym wszystkim jest to, że ten trik naprawdę działa. Jeśli mi nie wierzycie, spróbujcie sami. Nawet ludzie, którzy wyglądają na strasznie wrednych, najpierw wydają się zdezorientowani, ale po chwili pojawia się uśmiech i zazwyczaj odmachują i mówią coś miłego, np. "Niech Cię Bóg błogosławi", albo "Wzajemnie". To fajna sztuczka i megafajny sposób na życie".

Wiem, że to co teraz napiszę może okazać oklepane, sztampowe, czy po prostu tak zwykłe, że aż strach, ale... Muszę. Tak mało doceniamy w życiu. Tak niewiele z siebie dajemy, bo jesteśmy ogromnymi egoistami, uznajemy, że wszystko nam się należy. W ciągłym życiowym biegu nie zwracamy uwagi na piękno codzienności. Nie widzimy miliona dobrych rzeczy, które co chwilę nam się przytrafiają. A mamy wiele. Ja po tej lekturze stwierdzam, że jestem wielką szczęściarą. Mam wspaniałą rodzinę, na której mogę zawsze polegać, mam niewielu, ale prawdziwych przyjaciół, na których mogę liczyć (o czym ostatnio się dobitnie przekonałam), jestem zdrowa, mam dach nad głową, nie chodzę głodna, zawsze mam przysłowiowy grosz na drobne fanaberie. Czy to nie wystarczy? Człowiekowi ciągle jest mało i mało. Nawet nie chcę myśleć kim bym się stała, gdybym to wszystko co wymieniłam - straciła.

Ale to właśnie chce przekazać Quick. Że pomimo najprzeróżniejszych przeciwności losu, NIGDY nie wolno stracić nadziei, załamać się, bo nic nie dzieje się bez przyczyny, co nie zabije to nas wzmocni, a obok zawsze będą ludzie, dla których będziemy najważniejsi. Szczęście kryje się w każdym rogu życia - trzeba je tylko odnaleźć, to nic trudnego. Optymizm daje wiarę, daje nadzieję, daje chęć. Do wszystkiego.

Niech każdy/a z nas będzie tak jak bohaterka dla ludzi, którym pomaga: Księciem/Księżniczką Nadziei.

Mimo wszystko.

Nie zawsze znajdziemy odpowiedzi na dręczące nas pytania. Ale jaki byłby świat bez tych pytań?

"Oddech wpada do
Nosa, płuc, serca, mózgu
Dzięki niemu trwam"

Tyle powinno wystarczyć. Ta książka tak podnosi na duchu, tak sprawia, że aż chce się być altruistą w każdym znaczeniu tego słowa. Daje nadzieję, daje SIŁĘ, by codziennie przezwyciężać swoje słabości, wady; by każdego dnia widzieć SENS. Polecam stokrotnie ;).
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
13-04-2015 o godz 21:45 alexx.1 dodał recenzję:
Wiele rzeczy uznajemy dziś za coś oczywistego. Rzadko kto tak na prawdę zauważa, jak wiele posiada. Wiele osób nie potrafi docenić tego co ma. Warto czasami zatrzymać się, rozejrzeć dookoła i docenić chwilę obecną. Być wdzięcznym za to, że ma się kochającą rodzinę, własny dach nad głową czy możliwość nauki, ponieważ wiele osób nie posiada takich przywilejów ...

Amber Appleton mieszka wraz z matką i swoim psem B3 w autobusie szkolnym. Jej ojciec zostawił ją, jak była jeszcze małą dziewczynką. W dzieciństwie mieszkała tam, gdzie aktualnie mieszkał chłopak jej mamy. Nigdy tak naprawdę nie miała takiego miejsca, które mogłaby nazwać domem. Jej mama prawie wszystkie zarobione pieniądze przepuszcza na alkohol i papierosy. Niewiele zostawało na jedzenie, a co dopiero na jakikolwiek czynsz. Amber każdą noc spędza w autobusie, ubrana w trzy a czasem nawet cztery warstwy ubrań, żeby się nie przeziębić. Mimo tego wszystkiego, dziewczyna jest niezaprzeczalną optymistką. Każdego dnia wiara dodaje jej sił, gdy czasami zwątpi w sens swojego życia. Nigdy nie odmówiła pomocy komuś, kto jej potrzebował. Zawsze przedkładała potrzeby innych ponad swoje.

Amber zawsze mogła liczyć na swoich przyjaciół. Założyła Federację Fantastycznych Fanatyków Franksa, w której znajdują się osoby z trudną sytuacją życiową lub materialną. Jej dobry kolega Ricki ma autyzm. Wiele osób w szkole naśmiewa się z jego choroby. Jednak dziewczyna zawsze go wspiera i nigdy nie przestaje w niego wierzyć. To właśnie matka Rickiego – Donna, pomaga Amber każdego dnia zmierzyć się z trudną codziennością.

Amber zaangażowana jest w wiele różnych wolontariatów. Raz w tygodniu trenuje Chrystusowe Diwy z Korei, którym pomaga zaadoptować się w nowym środowisku oraz uczy języka angielskiego. Nigdy nie pyta co dostanie w zamian za swoją pomoc, tylko zawsze zastanawia się, co mogłaby jeszcze dobrego zrobić dla innych. Amber poświęca swój czas również w domach starości, gdzie zapewnia wszystkim rozrywkę podczas swoich walk z Joan Sędziwą.

Pewnego dnia los poddaje Amber wielkiej próbie. Czy po tym co się stało, dziewczyna nadal będzie miała siłę szerzyć dobro? Czy życie nie doświadczyło jej już wystarczająco? Czy dziewczyna znajdzie w sobie siłę, aby walczyć dalej?

Dlaczego niektórzy ludzie przechodzą przez życie, nie doświadczając żadnej większej tragedii, a innym wciąż przydarzają się straszliwe rzeczy?

„Prawie jak gwiazda rocka” z całą pewnością porusza trudne tematy takie jak bycie bezdomnym, ubóstwo oraz strata najbliższych osób. Amber jest niezwykłą bohaterką, która od początku zaraża czytelnika dobrym humorem. Było wiele takich momentów, kiedy nie mogłam się powstrzymać od śmiechu. Pomimo beznadziejnych warunków w jakich mieszka oraz tego, że czasami chodzi głodna , Amber nigdy nie skarży się na swój los. Wszystkie ciosy przyjmuje z podniesionym czołem i myślę, że dla wielu osób może stać się inspiracją. Jednak nie ukrywam że czegoś mi w tej książce zabrakło. Na początku strasznie irytowało mnie to, że często pojawiał się tekst: „Bez kitu!”. Przez pierwsze strony jakoś ciężko było mi przebrnąć, ale po około pięćdziesięciu stronach akcja mnie już wciągnęła. Z całą pewnością książka jest wartościowa i wiem że niektórym bardzo się spodoba. Jednak „Prawie jak gwiazda rocka” nie jest po prostu w moim stylu. Jednak bardzo podobało mi się to, że autor sięgnął po dość trudne i raczej przygnębiające tematy i sprawił, że nawet w najgorszych sytuacjach potrafiłam się uśmiechnąć. Pokazał, żeby zawsze mieć nadzieje i nigdy, bez względu na wszystko się nie poddawać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-03-2015 o godz 17:55 Adriana Bączkiewicz dodał recenzję:
Któż z was nie chciałby się poczuć jak gwiazda rocka? Co dla ciebie znaczy uznanie wśród innych? Jak chcesz pokierować swoim życiem, jeżeli tak naprawdę nie masz szans na to by gdziekolwiek się wybić, a życie rzuca Ci pod nogi wyłącznie kłody? Czy nawet w takich sytuacjach jesteś w stanie wykrzesać w sobie uśmiech?

Amber mieszka z mamą i psem w „żółtku” – w szkolnym autobusie. Jednak jej status społeczny nie sprawia, że nie otacza innych osób swoim smutkiem. Jednocześnie szkoli Chrystusowe Diwy z Korei, należy do Federacji Fantastycznych Fanatyków Franksa i w domu spokojnej starości walczy na słowa z Joan Sędziwą. Jak widzicie w jej życiu nie ma czasu na zastanawianie się nad tym jak sobie poradzić, ona po prostu to robi. Tylko co, gdy w jednej chwili traci grunt pod nogami?

Bez kitu! Książka mnie zaskoczyła, wprowadziła w taką historię, że nie mogłam się kompletnie od niej oderwać. Zapewne, ma w swoim zamyśle zszokować czytelnika, lecz nikt tak naprawdę nie chciałby się znaleźć w skórze Amber. Jednak z drugiej strony historia ukazuje, że cokolwiek by się nie działo, musicie być jak gwiazda rocka.

Przez początkowe kilkanaście stron nie potrafiłam zbytnio się obeznać w historii. Czasem nawet przemknęło mi przez myśl, że książka mi się nie spodoba i znów będę szła inną drogą niż pozostali czytelnicy, którzy zachwycają się twórczością Pana Quicka. Jakże wielce się myliłam. Książka po prostu w odpowiednim momencie ma za zadanie wkręcić czytelnika w historię Amber tak bardzo, że będzie ona towarzyszyć mu przez długi czas po zakończonej lekturze. Tak było ze mną. Bez kitu!

Nie spodziewałam się nawet tego, że się wzruszę. Ta historia jest wybuchową mieszanką. W jednej chwili uśmiechałam się sama do siebie, bo naprawdę sposób przekazania tej historii jest tak rzeczywisty, że w mojej głowie odtwarzał się film. Lecz później mam wrażenie, że nie chcę czytać dalej tej historii, bo ze względu na owe złe chwile tak boli mnie serce. Kibicowałam jej na każdej stronie, by dała radę i wyszła z tego, co życie jej zgotowało.

Autor ukazuje jak niektórzy z nas muszą ekspresowo dorosnąć, jak sobie poradzić i tak naprawdę, jakich błędów nie popełniać. Lecz wszystko kręci się wokół tego, że błędów nie da się uniknąć, i że każdy z nas czasem upadnie na kolana. To od nas zależy czy z tych kolan się podniesiemy. Tak naprawdę wiele osób chce nam wtedy pomóc, ale to my musimy wyciągnąć rękę by z tej pomocy skorzystać.

Autor wykreował swoich bohaterów w sposób niezwykły. Każda osoba zapada w pamięć na długi czas i chętnie poznałabym dalsze losy Amber i jej przyjaciół. Ta pozycja zdecydowanie zasługuje na miejsce honorowe na mojej półce. Bez kitu!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-11-2014 o godz 00:00 Ipenalla dodał recenzję:
Po raz kolejny Matthew Quick mnie nie zawiódł. Prawie jak gwiazda rocka to super historia o dorastaniu, Matthew jak zwykle bardzo barwnie oddał cechy bohaterów swojej książki, Amber Appleton jest po prostu niesamowita i to ona przede wszystkim tworzy klimat tej opowieści. Polecam, opowieść idealna nie tylko dla młodzieży.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-11-2014 o godz 13:08 Bujaczek dodał recenzję:
„– Dobra Nowina uczy nas, że niezależnie od licznych dowodów na to, że życie jest nieistotne, powinniśmy wierzyć w to, że ma ono sens”.*

W życiu nie zawsze może być dobrze, prawdą jest iż często nie potrafimy docenić, tego co mamy. I dlatego czasami los szykuje nam scenariusz, którego nie życzyłoby się największemu wrogowi, ale jeśli tylko się chce nawet w najgorszych chwilach można odnaleźć coś pozytywnego. Coś co pozwoli się uśmiechnąć i dać nadzieję w ludzi, lepsze jutro i to, że jednak nasze życie ma sens. Pytanie jednak ile można znieść przeszkód na nas czekających?

Amber Appleton jest siedemnastolatką, która żyje trochę inaczej niż jej rówieśnicy. Od kiedy ostatni facet mamy ich wyrzucił śpią w Żółtku (szkolnym autobusie), ich dobytek, to tylko parę ubrań i jedna kołdra. Nastolatka jest jeszcze właścicielką psa Boba, zwanego również B3, znalezionego w kartonie. Należy również do Federacji Fantastycznych Fanatyków Franksa oraz uczy angielskiego Chrystusowe Diwy z Korei i co środy toczy zaciętą walkę na słowa z Joan Sędziwą. Pomimo tego, że w chwili obecnej ma niezbyt uporządkowane życie potrafi myśleć pozytywnie i zarażać ludzi swoją energią i wywoływać uśmiech na ich twarzach. Nie spodziewa się tego, że los może odebrać jej jeszcze coś, ale gdy tak się dzieje musi na nowo poukładać sobie życie. Czy znajdzie w sobie na to potrzebną siłę?

Matthew Quick zadebiutował „Poradnikiem pozytywnego myślenia”, który jakoś nie szczególnie do mnie przemówił, ale dopiero w momencie ukazania się zapowiedzi „Prawie jak gwiazda rocka” i „Wybacz mi, Leonardzie” tknęło mnie, że to jednak może być coś dla mnie. Na pierwszy ogień wybrałam historię o Amber, nastolatce, której los zdecydowanie nie oszczędzał. Czy dobrym wyborem było branie się za powieść tego autora?

Ta książka jest inna od wszystkich, które do tej pory czytałam. Wyróżnia się bardzo luzacką, że tak powiem, formą wypowiedzi, co jest – moim zdaniem - jej dużym plusem. Podoba mi się bardzo, że pomimo poruszanych problemów bezdomności, alkoholizmu, biedy, nietolerancji, wyśmiewania się z osób niepełnosprawnych lub odstających od ogółu, a także radzenia sobie z utratą najbliższej osoby historia jest niezwykle pozytywna, zakręcona, a momentami nawet odrobinę szalona. Powieściopisarz w umiejętny sposób stworzył historię, która pomimo tematów trudnych i smutnych nie przygnębia, a sprawia, że owszem przeżywałam te straszne momenty całą sobą, ale z drugiej strony nie mogłam się nie śmiać i nie mieć nadziei i wiary iż musi być dobrze. „Prawie jak gwiazda rocka” to tytuł przemyślany i dopracowany, wszystko jest spójne oraz logiczne, a co najważniejsze, cały czas coś się dzieje i nigdy nie wiadomo co będzie na kolejnych stronach. Jedno jest pewne, na nudę narzekać nie mogłam.

Postać Amber jest niesamowita, to dziewczyna o bardzo, bardzo specyficznej osobowości, której nie sposób nie polubić. Mogłaby narzekać jakie to niesprawiedliwe, że pomimo młodego wieku tyle już musiała przejść, załamać się i użalać nad sobą, a okazała się pełna energii, z pozytywnym nastawieniem, którego można zazdrościć, zorganizowana i z wielkimi pokładami wiary. Zawsze myśli o innych, chce wszystkim pomagać. Jest szczera i bezpośrednia. To z jej punktu widzenia poznaje się całą historię i dzięki temu, jak Quick ją stworzył, miałam wrażenie jakbym była naocznym obserwatorem następujących wydarzeń.

Szczerze mówiąc, podchodziłam do książki z dużym dystansem i bez jakiś wielkich oczekiwań, nie chciałam się bowiem zbyt mocno rozczarować. Jednak już po kilku stronach odetchnęłam z ulgą, bo okazało się, że wszelkie obawy były bezpodstawne. Dałam się pochłonąć opowieści snutej przez główną bohaterkę i z zapartym tchem śledziłam kolejne wydarzenia i wraz z Amber przeżywałam jej wzloty i upadki, trzymałam mocno kciuki, by ta nietypowa nastolatka nie straciła tego co wyróżnia ją pośród tłumu. Zazdrościłam jej przyjaciół, którzy nie zostawili jej w potrzebie i byli nawet gdy tego nie chciała. Byłam pełna podziwu dla jej hartu ducha i siły przetrwania, pragnęłam poznać takie osoby jak Donna, Ojciec Chee i wiele innych. Jestem zachwycona, oczarowana i nie mam do niej absolutnie żadnych zastrzeżeń. Matthew Quick stworzył rewelacyjną historię, dając przy tym do myślenia nad pewnymi sprawami.

„Prawie jak gwiazda rocka” z całą pewnością nie rozczaruję fanów twórczości Matthewa Quicka, nie zawiodą się na tym tytule również ci, którzy lubią książki trochę nietypowe, z niezwykle specyficzną osobowością głównej postaci. Historia Amber porusza najgłębsze zakamarki serca, wywołuję mnóstwo emocji i na długo zapada w pamięć. Powoduje również uśmiech na twarzy lub łzy kręcące się w oczach. Powieść dla każdego, niezależnie od wieku.

*Matthew Quick, „Prawie jak gwiazda rocka”, s. 253
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
12-10-2014 o godz 00:00 ElizaO dodał recenzję:
Nagroda Fundacji Hemingwaya zobowiązuje. Właśnie dlatego zdecydowałam się przeczytać książkę napisaną przez Matthew Quicka. Przyznam, że dawno nie miałam przyjemności przeczytania tak świetnej historii, w której optymizmu i prawd nie brakuje. Polecam, bo warta przeczytania, jak nic na świecie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-10-2014 o godz 12:50 nathingale dodał recenzję:
Kiedy wszystko jest pięknie.. kiedy na każde smutne spojrzenie wystarczy ' Miłego dnia' ! Kiedy wydaje się nam, że każdy problem można rozwiązać rozmową z równym gościem - Jezusem... Kiedy czujesz, że wszyscy wokół postrzegają cię jako gwiazdę rocka...wtedy...wszystko się zmienia. Pojedyncze, rutynowe wyjście matki z domu, zwanego żółtkiem (żółty, szkolny autobus) kończy się próbą zidentyfikowania samego siebie. Amber dowiedziała się o tym w okrutny sposób. Całe dotychczasowe życie, błahe problemy wydały jej się obłudą. Życie nie jest aż tak kolorowe, a ludzie nie zawsze są gotowi pozostać sobą w obliczu złych chwil. Nie zawsze musimy udawać szczęśliwych. Może to jest jedyny sposób, aby przekonać się, kto będzie przy nas czuwał, nawet wtedy - a szczególnie wtedy - gdy do wszystkich będziemy pluli jadem. Czasami prawda może zapobiec niepotrzebnym cierpieniom. Życie jest na tyle pokręcone, że czasem wystarczy groźna choroba małego psa, aby wrzucić nas w wir pozytywnych zdarzeń.To dzięki nim odkrywamy na jak wiele nas stać. Szczerze polecam tę książkę!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-10-2014 o godz 08:44 marta.h dodał recenzję:
Amber, główna bohaterka tej książki, jest świecącym przykładem dla wszystkich tych, którzy narzekają na swoje życie. Wiecie dlaczego? Bo Amber nie ma nic. Mieszka w szkolnym autobusie, podjada śniadanie u matki kolegi i mimo tego wszystkiego jest najbardziej pozytywną osobą na calym bożym świecie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-10-2014 o godz 19:01 Heyday dodał recenzję:
Prawie jak gwiazda rocka to powieść, dzięki której można zrozumieć, czym tak naprawdę jest szczęście. To nie rzecz materialna, którą możemy sobie kupić. To coś budujemy przez pomoc innym, nawet gdy sami nie mamy nic. Na miejscu Amber wielu z nas załamałoby się. Ona (pomimo tego, że miała gorsze chwile) zawsze dbała o innych. Czy były to koreańskie chrześcijanki z jej kościoła, czy żołnierz piszący haiku. Starała się robić wszystko, by przynajmniej kilka osób cieszyło się życiem. Przez jej postać ta książka naprawdę napełnia optymizmem, a czasem są nam potrzebne takie pozycje.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-10-2014 o godz 16:59 charpi dodał recenzję:
Amber jest taką mieszanką Amelii i Pollyanny (dzięki czemu już od pierwszych stron zdobyła moją dozgonną sympatię), nigdy nie traci nadziei, na wszystko patrzy z optymizmem - myślę, że tego bardzo nam brakuje w codziennym życiu... najczęściej na wszystko narzekamy, marudzimy, zrzucamy na innych swoje problemy. Amber jest inna, więc z miejsca zyskuje przyjaźń każdej spotkanej osoby i każdego czytelnika, który sięgnie po "Prawie jak gwiazda rocka". Warto wziąć przykład z tej dziewczyny i włożyć na nos różowe okulary. I przestać myśleć, że szklanka jest do połowy pusta...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-10-2014 o godz 12:10 midi dodał recenzję:
Główna bohaterka powieści "Prawie jak gwiazda rocka" jest naprawdę mocno specyficzna. Teoretycznie robi to wszystko, co robiło przed nią wiele innych bohaterek; stara się przeżyć z dnia na dzień, dba o mamę, chodzi do szkoły, ma przyjaciół i swoje pasje. Jest ona jednak inna: w samej formie narracji, ponieważ autor włożył w postać Amber tak wiele życia. Zwykle pierwszoosobowa narracja w książce jest taka... ułożona oraz klarowna w większy sposób niż chaotyczna, przez co bohater opowiadający historię zatraca swój indywidualizm. Amber udało się tego uniknąć; od razu czuć tutaj nutkę czegoś nowego, po prostu innego. Ma ona tak wiele indywidualnych cech, że bardzo szybko przestaje się na nią patrzeć, jako na bohaterkę czytanej właśnie książki, lecz jej historią się żyje.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

Zobacz także

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.