Pozytywka (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 26,18 zł

26,18 zł 34,90 zł (-25%)
22,00 zł + dostawa 0 zł
dla zakupów od 40 zł
salon Empik - dostawa 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt u dostawcy
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj i odbierz w 2 godziny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Lis Agnieszka Książki | okładka miękka
26,18 zł
asb nad tabami
Krawczyk Agnieszka , Lingas-Łoniewska Agnieszka ... Książki | wydanie pocket
10,99 zł
asb nad tabami
Lis Agnieszka Książki | okładka miękka
27,68 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny
Gdy cichną weselne dzwony, nadchodzi proza życia.

Monika nie wierzy własnemu szczęściu. Wystawny ślub, którego zazdrości jej cała wieś, bogaty i przystojny mąż oraz wspaniałe życie w okazałej willi teściów na warszawskim Żoliborzu. Wielkie miasto otwiera przed dziewczyną nowe możliwości, ale kryje też wiele pokus. Coraz częściej ulega im Robert, który nawet w oczach żony przestaje być księciem z bajki. Młodych łączy jednak marzenie o dziecku. Gdy więc w wigilijny wieczór Monika ujawnia rodzinie wynik testu ciążowego, nic jeszcze nie zapowiada tragedii.

„Pozytywka” to słodko-gorzka opowieść o marzeniach, które potrafią się spełniać w zaskakujący sposób. O samotności pośród ludzi, którzy nie potrafią ze sobą rozmawiać. Wreszcie o stracie, która wyzwala najgorsze instynkty, ale też wielką siłę.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Pozytywka
Autor: Lis Agnieszka
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 264
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-01-13
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 27 x 211 x 137
Indeks: 18532296
 
średnia 4,3
5
9
4
9
3
3
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
20 recenzji
5/5
09-05-2019 o godz 12:32 Anna Antoniewska dodał recenzję:
Przyjemna lektura na jesienne wieczory albo na plażę
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-12-2017 o godz 19:17 Maadziuulekx3 dodał recenzję:
Czy uciekanie w wir pracy, by zapomnieć o traumatycznych przeżyciach jest dobrym rozwiązaniem? Ale, co zrobić gdy znikąd pomocy? Jak poradzić sobie z przeszłością, która łamie serce, wyciska łzy i odbiera chęci do życia? Jak uciszyć poczucie winy, mimo nie było się niczym winnym? Dlaczego los sobie z nas kpi i podrzuca liczne kłody pod nogi? Te i inne pytania zadawałam sobie podczas czytania książki. Czy odnalazłam na nie odpowiedź? Wielkie wesele o którym będą mówić przez wiele miesięcy, przystojny mąż i perspektywa zamieszkania w dużym mieście napawa Monikę szczęściem. Niestety los nie jest dla niej łaskawy. Wszystko się zmienia po tragicznej stracie. Od jakiegoś czasu miałam ochotę by sięgnąć po powieści autorki Agnieszki Lis, jednak nigdy nie było ku temu okazji. A to studia, obowiązki domowe, praktyki. Zapomniałam o ,,Pozytywce'', a ona czekała na godny moment, by o sobie przypomnieć. I w końcu nadarzyła się ku temu okazja. Wzięłam się za czytanie, przepadłam w odmętach historii. Zostałam wciągnięta w świat- który wykreowała autorka- na wiele godzin, a od powieści nikt nie był w stanie mnie oderwać. Na początku jednak nie było tak kolorowo. Wszyscy bohaterowie doprowadzali mnie do szewskiej pasji. Od głównej bohaterki na teściowej kończąc. Miałam ochotę wejść do powieści i mocno potrząsnąć postaciami, by się opamiętali i zaczęli prawidłowo działać, myśleć. Po iluś tam stronach chciałam już lekturę odłożyć z powrotem na półkę lecz ciekawość nad tym, co wydarzy się dalej wzięła górę nad zniechęceniem do postępowania bohaterów. I dobrze, że nie zrezygnowałam z czytania, bo później połknęłam lekturę w okamgnieniu. Tak się wciągnęłam, że nie mogłam przestać. Patrząc teraz z perspektywy czasu myślę, że postępowanie postaci było zamierzone, miało nas to uświadomić, pozwolić spojrzeć inaczej na wiele spraw, na to, co nas otacza. Celowo nas denerwowali, byśmy mogli zrozumieć co czują, o czym myślą, czego pragną. Dzięki temu zajrzeliśmy do ich podświadomości, lepiej ich poznaliśmy. Nie lubię zbyt przesłodzonych, uroczych historii. Raz na jakiś czas z przyjemnością je przeczytam, ale nie cały czas. Uwielbiam powieści, które są prawdziwe, charakterne, takie o których zawsze będzie się pamiętać. Do tego jeśli postacie są barwne, nieprzerysowane, niedoskonałe, które popełniają błędy tak jak my, możemy się łatwo z nimi utożsamić sprawiają, że bardziej zapałamy do nich sympatią niż do plastikowych, nierzeczywistych bohaterów. Fajnie jeśli postać jest doskonała, wręcz idealna, potrafi sobie ze wszystkim poradzić, jednak w prawdziwym życiu wydaje się to nierealne, sztuczne. Powiedziałam, co mi się nie podobało, teraz pora na wydarzenia, które były ewidentnie na plus, co sprawiło, że opowieść pokochałam całym serduszkiem. Podobało mi się w powieści właśnie to, że Monika nie była wywyższona na piedestał, jest pokazana jak nie radzi sobie sama ze sobą, jak nie potrafi poradzić sobie ze stratą. Do tego pokazanie depresji, braku chęci do życia, po karanie siebie ciężką pracą jest genialnym pomysłem na przeprowadzenie fabuły. Zdarza się, że osoba, która nie ma możliwości otrzymania pomocy ze strony najbliższych, sama musi poradzić sobie z bólem i ogromną stratą. Działa mechanicznie, wykańcza się psychicznie i fizycznie, zatraca się w pracy, odcina od wszystkiego i wszystkich. Siebie niszczy wewnętrznie, mało je, przemęcza się, ciągle chce być doskonała, bo to jej kara za to, co się wydarzyło. Monika wywołała we mnie wiele emocji i nie potrafię ostatecznie stwierdzić czy ją uwielbiam czy raczej nienawidzę. Nie potrafię tego ocenić, co przewyższa jedno od drugiego. Z jednej strony rozumiem jej postępowanie, z drugiej się z nią nie zgadzam, nie popieram tego, co robi. Wiem jedno wyklucza drugie, ale naprawdę nie wiem, co mam sądzić o bohaterce. Nie wiem, co bym zrobiła w sytuacji w jakiej znalazła się Monika. Którą drogą bym podążyła. Pozwoliła się zatracić żałobie, czy raczej popadła w wir pracy, by choć na moment zapomnieć o bólu, cierpieniu i ogromnej stracie. Ta powieść daje do myślenia. Sprawia, że czytelnik całym sobą przeżywa to, co dzieje się w opowieści. Raz się cieszy, raz raduje, raz smuci, a raz złości. Momentami ma się ochotę wyrzucić lekturę za okno, gdy postacie doprowadzają do szewskiej pasji, a raz chce się je przytulić do piersi i oznajmić, że wszystko będzie dobrze. ,,Pozytywka'' na długo zapadnie mi w pamięci. Lekturę się nie czyta, a wręcz połyka, chwyta w oblepiające macki i nie pozwala się od niej oderwać. Jest prawdziwa, łatwo się z nią utożsamić, chwyta za serce, doprowadza do łez, odciska piętno w podświadomości i długo się o niej nie zapomni. Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-11-2017 o godz 12:07 AMS23 dodał recenzję:
Opowieść o zwyczajnym życiu bez harlequinowej przyprawy. Mimo zakrętów losu wszystko pozytywnie się kończy, jak tytułowa pozytywka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
18-10-2017 o godz 12:19 przybylg dodał recenzję:
Ciekawa i interesująca książka. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-03-2017 o godz 20:59 Anna Rosińska dodał recenzję:
Mała dziewczynka marzy o przystojnym mężu dla swojej lalki,z którym to (przeważnie) blondwłosa piękność zamieszkałaby w wielkim, najlepiej różowym zamku. Tu byłaby wielka sypialnia, tam stolik, przy którym spędzaliby czas przy malutkich filiżankach na malutkich krzesełkach. Też koniecznie różowych. Kiedy lalka wraz ze swoim dobrobytem laduje na dnie kartonu w ciemnej piwnicy lub na ponurym strychu, a mała dziewczynka zmienia się w nastolatkę, jej myśli biegną już ku sercu ulubionego aktora/ piosenkarza/ sportowca, który jest najwspanialszych, najprzystojniejszy, najlepszy. Naj, naj, naj we wszystkim. Na progu dorosłego życia młoda kobieta wygląda z kolei z nadzieją na wyczekanego rycerza. Nie, nie. Już nie na białym koniu. I, broń Boże nie w lśniącej zbroi, tylko w najmodniejszych ciuchach i najlepiej w jakimś modnym samochodzie lub na mega szybkim motocyklu. A potem przychodzi rzeczywistość. Bańka pęka. Bajka zamienia się w życie... Monika. Dziewczyna jakich tysiące w naszym kraju. Dzieciństwo na wsi i marzenia o lepszym życiu u boku ukochanego mężczyzny. Los jest dla niej łaskawy, pragnienie się spełnia. Wystawny ślub, którego zazdrości dziewczynie cała wieś. Przystojny mąż, na którego niejedna niewiasta w stolicy ostrzy sobie pazurki. Bajka, nie życie. Ale nawet najpiękniejsza historia może zamienić się w prawdziwy koszmar. Kiedy przychodzi rzeczywistość okazuje się, że Monika nie potrafi odnaleźć się w nowym życiu. Mąż, z którym chciała spędzać każdą możliwą chwilę, wpada w szpony kariery i rozrywek po ciężkim dniu pracy. Teściowa, chociaż chce dla synowej dobrze, traktuje ją powierzchownie. Młoda żona postanawia otworzyć się na nowe. Nowa praca, nowe znajomości, studia. Wielkie miasto okazuje się pełne możliwości, ale i pułapek. Kiedy okazuje się, że Monika spodziewa się dziecka, zanosi się na to, że życie wreszcie postanowiło dać jej nagrodę . Ale nikt, nawet w najgorszych snach nie spodziewał się tragedii... Pozytywka kojarzy nam się z czymś delikatnym. Pięknym i subtelnym. Z cichą, ulotna melodią. Ulotna niczym życie i dobre chwile. Autorka przygotowała dla czytelników historię prawdziwą, w której jest miejsce nie tylko na chwile radosne, ale i te pełne łez też. Jak w życiu. Z bohaterami powieści jest z reguły tak, że albo ich się kocha, albo nienawidzi. Monika jednak wywołała we mnie tak wiele skrajnych emocji, że nie potrafię jednoznacznie stwierdzić, do którego uczucia wobec niej jest mi bliżej. Z jednej strony bardzo jej współczulam. Sympatyczna dziewczyna z małej miejscowości trafia do Warszawy, miasta iluzji. Do miasta, w którym sen o lepszym życiu okazuje się ciężką pracą 24h/7dni w tygodniu. Do miejsca, które tylko w niewielu przypadkach zmienia się w prawdziwy Dom. Do zgiełku, w którym dosięga ją TRAGEDIA. Nawet nie chcę sobie wyobrażać, przez co musiała przejść. Co musiała czuć. Jak bardzo musiała cierpieć. Z drugiej zaś strony jej przemiana bardzo mnie zaskoczyła. Rozumiem, że to był sposób, droga na poradzenie sobie z bolesną przeszłością. Że dzięki temu odnalazła prawdziwą siebie. Ale naprawdę momentami miałam ochotę wytargac ją za włosy! Wykrzyczeć jej prosto w twarz : Opanuj się !!! Kobieto, co ty robisz ze swoim życiem?! I właśnie takie powieści najbardziej lubię. Dające do myślenia. Wywołujące emocje, mieszane uczucia, radość i złość. O to chodzi w dobrej lekturze, aby poruszyć czytelnika. Ba! Wyprowadzić go z równowagi. Sprawić, że będzie to wszystko przeżywał. Autorce Pozytywki zadanie to udało się w 100%.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-01-2017 o godz 15:49 Anka Krzyczkowska dodał recenzję:
To niesamowicie emocjonalna melodia wydobywająca się z kart powieści, która opowiada o prawdziwym życiu, przypominającym ruiny świata marzeń. "Pozytywka" Agnieszki Lis gra jeszcze długo po zamknięciu książki. To smutne dźwięki. Niezwykle piękne, ale przeszywające na wylot duszę każdego, kto nie patrzy na otoczenie przez różowe okulary. Cholernie prawdziwa historia wbija pazury w dziecięce marzenia, macierzyński instynkt i ambicje. Pokazuje, że szczęście można urodzić, ale i pochować je można. Udowadnia, że słoma z butów nie zawsze wystaje, a granice są tam, gdzie sobie je ustawimy. Horyzonty poszerzać możemy i mamy prawo na tym nowym terenie szukać tego, co los nam odebrał. Szukać tych, którzy powinni mówić "Mamo", ale nie mogą. Nucą tylko melodię z niemej pozytywki. Melodię do serca matki, która szans nie miała, by cieszyć się nową rolą. Do matki, która poczuła, że na nic nie zasługuje. Do kobiety, która ukarać się chce... sukcesem. Dzieciństwo pod znakiem "Zastaw się, a postaw się" i "Co ludzie powiedzą". Przyszłość ograniczona do wizji matki i zawodu idealnej żony, ewentualnie perfekcyjnej pani domu. W tym wszystkim wyrastała Monika, która bardzo cichutko, jakby po kryjomu marzyła. Nie o wielkim świecie. Nie o pieniężnym potoku. Marzyła o miłości. O spełnieniu się jako kobieta. Kiedy jej plany wybiegały gdzieś dalej, choćby w okolice studiów, to momentalnie sprowadzano ją na ziemię. Była tylko "głupią wiochą". Babą. Nic ponad to. Miała mieć drożne jajowody i piękne "opakowanie". Pofałdowanie mózgu się nie liczyło. I wszystko szło dobrze, było nawet "Ave Maria" po przysiędze. A może to były tylko pozory? Domek z kart runął. Posypał się. Melodyjnie się złożył i pociągnął za sobą spory kawał świata. Bo na to co się stało nikt Moniki nie przygotował. Nikt nie powiedział jej "jak radzić sobie z aniołami, które nie docierają do celu". www.sypisz-wymaaaluj.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-05-2016 o godz 18:30 Mea Culpa dodał recenzję:
Czytając książkę pani Agnieszki obserwujemy przeobrażenie się poczwarki w motyla. Główna bohaterka, Monika, od dziewczyny skromnej, nie mającej własnego zdania, pochodzącej ze wsi zmienia się w kobietę niezależną, charyzmatyczną bizneswoman. Cała zmiana następuje po tragicznym czasie, kiedy to w jej życiu zaczęły dziać się złe rzeczy. Jednak Monika przezwycięża wszystko, pozostawia za sobą przeszłość i tworzy świetlaną przyszłość. Staje się kobietą sukcesu, choć zmaga się z demonami we własnej głowie. Pokonuje nawet w pewien sposób depresje, rzucając się w wir pracy. Każde kłody, pod którymi się potyka traktuje jako mobilizację. Uczy się bardzo dużo, na wszystko co osiągnęła zapracowała sama. Każde kolejne zwolnienie obrazuje współczesne "przysłowie"- "Gdy życie daje cytryny rób lemoniadę". Jest w stanie unieść wszystko, nawet jeśli upadnie, chwilę poleży to i tak później wstanie. I to o własnych siłach.

Lekturę polecam szczególnie ludziom, którzy potrzebują motywacji, silnego kopa, bo chcą coś osiągnąć, do czegoś w życiu dojść. I oczywiście wszystkim, którzy lubią dobre historie. Ja pochłonęłam ją w jeden dzień i z wieloma zadaniami na głowie. Wciągnęłam się w historię, ponieważ jak jest napisane na okładce- "Nie jest to kolejna lukrowana historyjka". A takie lubię najbardziej, życiowe, prawdziwe, rzeczywiste, które mogą nas wiele nauczyć. Przyznam również, że okładka bardzo mi się podoba. Jest taka doskonale dobrana do książki, no i subtelna! Natomiast jeśli chodzi o bohaterów, to zdecydowanie pokochałam Monikę. Mimo, iż czasami jej arogancja złościła mnie, to i tak ją wielbię. Wygrała życie, sama stawiała sobie wysoko poprzeczkę i wszystko osiągała. Jednak najbardziej znienawidzoną osobą (poza oczywiście wszystkimi facetami, którzy w tej historii byli wyjątkowo chamscy) jest Oktawia, donosicielka, która do celu owszem, zmierza, ale nie tak jak powinna. No i za teściową nie przepadam, ale jakoś da się to przeżyć, bo to właśnie życie zrobiło z niej taką kobietę, jaką się stała.

Recenzja znajduje się również na www.zksiazkadolozka.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-02-2016 o godz 10:19 Katarzyna Tuszyńska-Jąkalska dodał recenzję:
"Pozytywka" jest drugą książką Agnieszki Lis, którą miałam okazję przeczytać. Pierwszą była "Jutro będzie normalnie" i mimo, że czytałam ją dość dawno to do dnia dzisiejszego pozytywnie ją wspominam. W przypadku "Pozytywki" mam mieszane odczucia. Z jednej strony książka mi się podoba ze względu na przedstawioną historię, nie jest typowym romansidłem, a prawdziwą opowieścią. Zapewne jakiś procent kobiet musi się zmierzyć z tego typu problemami, jak bohaterka. Jednak z drugiej strony czuję pewien niedosyt, mam kilka spostrzeżeń i uwag. Po pierwsze patrząc na okładkę, mamy wrażenie, że jest to kolejna opowieść o romantycznej i szczęśliwej miłości. Broszura, na której pojawia się śliczna kobieta, piękne zdjęcie i tytułowa pozytywka wywołuje ciepłe i przyjemne uczucia. Okazuje się jednak, że tak nie jest. To gorzka historia kobiety, zmagającej się z wieloma problemami i podejmującej walkę ze wszystkimi przeciwnościami losu, a między innymi również o jej dojrzewaniu. Nie była lubiana, nie udzielała się towarzysko. Po drugie zaintrygowała mnie nazwa książki, byłam bardzo ciekawa, jaką rolę odgrywa tytułowa pozytywka. I muszę przyznać, że zabrakło mi rozwinięcia jej wątku. Zaledwie opisywało ją kilka zdań i wydaje mi się, że nie odegrała ona istotnego udziału w powieści. Spodziewałam się, że pozytywka będzie początkiem jakiegoś nowego etapu bohaterki. To tylko jest moje wrażenie, może źle zinterpretowałam jej sens. Po trzecie brakowało mi dialogów, częstszych kontaktów i rozmów pomiędzy występującymi bohaterami. Przykładem może być osoba teścia Moniki, który mimo iż jest ujęty w treści nie raz, to praktycznie w ogóle nie podejmuje rozmowy z nikim. Ale może to było celowe.

A o czym opowiada "Pozytywka" ?

Monika i Robert biorą wystawny ślub w remizie na wsi, na który przybywa aż trzystu gości. Ona - atrakcyjna dziewczyna z maturą, pochodząca ze wsi. On - przystojny mężczyzna, wykształcony i zamożny, mieszkający z rodzicami w Warszawie. Rodzice Moniki, aby wyprawić wesele, musieli się niestety zapożyczyć. Jednak to mało istotne, najważniejsze, żeby pokazać się we wsi, żeby wszyscy zazdrościli. Prawdę mówiąc Monika nie przeżywała samego ślubu, tej ważnej ceremonii. Dla niej priorytetem było to, jak wygląda, żeby makijaż nie spłynął z twarzy, żeby nie było widać plam od potu na sukience, żeby się nie przewrócić przez buty na wysokich obcasach. Tylko na tym się skupiła. Po ślubie para młoda zamieszkała u rodziców Roberta, w wielkiej willi, gdzie zatrudniano gosposię. I wtedy to szczęście i pewność, którą czuła przed ołtarzem się gdzieś ulotniły. Robert całymi dniami pracuje, a weekendy spędza na wyjazdach integracyjnych. Monika w tym czasie przesiaduje sama w pokoju sprzątając, czasami prowadzi rozmowy z teściową. Pewnego dnia jednak postanawia podjąć pracę, a także rozpoczyna studia, o których zawsze myślała. Co oczywiście nie podoba się jej mężowi. Jedynym elementem łączącym parę jest marzenie o dziecku. Pragnienie to się spełnia, w Wigilię kobieta oznajmia rodzinie, że jest w ciąży. Szczęście jednak nie trwa długo. Dochodzi do tragedii, która diametralnie zmienia życie Moniki ...

Czy Monika podniesie się po tragedii ? Czy Robert zmieni swoje zachowanie i nastawienie wobec żony ? Co postanowi Monika i jakie założy sobie cele, do których będzie dążyć ?

Przyznaję, że książka wywarła na mnie zarówno pozytywne, jak i negatywne uczucia. Monika - wydawałoby się spokojna, serdeczna dziewczyna, która poddana jest wielu próbom. Było mi jej żal, współczułam jej, a zarazem podziwiałam za determinację w dążeniu do realizacji marzeń, postawionych sobie celów dotyczących rozwoju kariery. Robert - osoba budząca odrazę, nienawiść, człowiek pozbawiony jakichkolwiek emocji i uczuć, łatwo ulegający wszelakim pokusom, nie upatrujący niczego złego w swoim zachowaniu. Moim zdaniem szkoda, że tak dużo tekstu poświęconego jest pracy i karierze kobiety, a mogłyby być rozszerzone wątki dotyczące innych bohaterów np. rodziców Moniki.
Ogólnie książkę oceniam pozytywnie za przedstawioną opowieść i podjęcie bardzo ważnych tematów, a także za styl i jakość pisania oraz język. A przede wszystkim za dostarczenie tak wielu skrajnych emocji. Polecam wszystkim tym osobom, które nie lubią książek z typowym romansem w tle.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-02-2016 o godz 11:51 Alexandra dodał recenzję:
13 stycznia miała miejsce premiera książki Agnieszki Lis „Pozytywka” Bardzo przyciągała mnie okładka, uważam, że prostota jest najpiękniejsza. Miałam szczęście, że udało się przeczytać tę powieść. A co mnie urzekło?

„Pozytywka” zaczyna się pięknym i bardzo wystawnym ślubem Moniki i Roberta. To jest to, o czym marzy każda kobieta wspaniały mąż, cudowna suknia i huczne wesele. Jednak myśli kłębiące się w głowie kobiety nie należą do takich, jakich się spodziewamy. Nie rozpływa się w zachwycie, lecz boi się, aby wszystko wypadło doskonale, ponieważ tego od niej oczekują. Cała ta uroczystość nie jest dla niej, lecz dla ludzi, bo jak to na wsi opinia jest najważniejsza.

Monika zamieszkuję z Robertem u jego rodziców w Warszawie. Od początku wszystko ją przytłacza. Życie w dużej willi a do tego w mieście jest dla niej nowością. Kobieta stara się nie przeszkadzać teściom, jest cicha i potulna a męża coraz częściej nie ma w domu. Zawsze marzyła, aby pójść na studia, ale jak to tak można, po ślubie powinien być tylko czas na dzieci i dom. Moniką coraz częściej targają emocje oraz rodzi się w niej bunt, jednak nic po sobie nie pokazuję.

Ile może spaść cierpienia na jedną, młodą kobietę? Jak długo można znosić znieczulice bliskich jej osób? Po woli Monika staję się inną osobą, niedoceniona przez męża stara się inwestować w siebie i zatraca się w pracy, aby już więcej nie myśleć. Kontakty z rodzicami ograniczone do minimum też sprawiają jej przykrość, ponieważ nigdy nie dostała ciepła miłości matki ani nie poczuła krzepiącego uścisku ojca. Monika zmienia się w kobietę, którą chyba nigdy nie chciała być. To zniechęca do niej ludzi i sama wyrządza sobie tym krzywdę.

Zakończenie książki w pewien sposób zaskakuję, nie myślałam, że tak się potoczą losy głównej bohaterki. Jednak czego można było się spodziewać, gdy jej życie było jednym wielkim zrządzeniem losu.

Nie jest to kolejny słodki romans, jest to przepełniona bólem walka głównej bohaterki z demonami przeszłości, trudem teraźniejszości i niepokojem o przyszłość. Lektura napisana lekkim piórem dlatego czyta się bardzo szybko i przyjemnie, a do tego skłania do przemyśleń. „Pozytywka” to wielka gama uczuć, które możemy poczuć wraz z Moniką, która nie o takim życiu marzyła.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-02-2016 o godz 09:27 Malwina Czyta dodał recenzję:
Do tej recenzji zbierałam się już ponad tydzień, bo miałam niezłą zagwozdkę, co tak naprawdę napisać. Mam tak mieszane uczucia, jak chyba nigdy dotąd. Z twórczością Agnieszki Lis zetknęłam się już ładnych kilka lat temu, gdy kupiłam sobie "Samotność we dwoje". Od tamtej pory minęło sporo czasu, ale pamiętam, że powieść oceniłam pozytywnie. O "Pozytywce" doprawdy nie mam pojęcia co Wam napisać, chwilami odnosiłam wrażenie, że czytam dwie książki jednocześnie.

To miał być obiecujący początek.. Monika bierze wystawny ślub, wreszcie będzie miała bogatego męża i tym samym życie jak z bajki. Proza codziennych obowiązków szybko otwiera Monice oczy i czar pryska niczym bańka mydlana. Świeżo poślubiony mąż okazuje się chamem zadufanym w sobie, a mieszkanie u teściów nie napawa optymizmem. W dodatku marzenia o upragnionej ciąży jakoś nie spełniają się. Wszystko się zmienia, gdy w wigilijny wieczór Monika obwieszcza rodzinie dobrą wiadomość- jest w ciąży. Niestety dwie kreski na teście ciążowym są początkiem trudnej drogi, przez którą bohaterka będzie musiała przejść sama.

Opis obiecujący, chociaż książek o tej tematyce jest w brud. Lubię życiowe historie, dlatego bez wahania skusiłam się na nową powieść pani Lis. Zaczęłam czytać i przyznam, że wciągnęła mnie historia Moniki i Roberta. Ona tak zwana "szara myszka", on pan i władca, małżeństwo oparte na chwilowym zauroczeniu, rozsypuje się zaraz po ślubie. Robert okazał się aroganckim i opryskliwym egoistą, oddalał się od zony w każdym, momencie i przy każdej okazji. Monika była skryta, zakompleksiona i trochę naiwna. Dawała sobą pomiatać na wszystkie strony i czasem miałam wrażenie, że tak naprawdę to lubi. Nie poczułam do niej sympatii w żadnym momencie książki. Byłam wręcz zła na nią, bo czasem swoim myśleniem doprowadzała mnie, czytelniczkę, do szału. Nie czepiam się jednak, autorka stworzyła taką a nie inną postać, ok. Nie muszę czuć się z nią szczególnie związana, chociaż zdaję sobie sprawę, że bohaterka "Pozytywki" wiele w życiu przeszła.

Tak jak wspomniałam, początek obiecujący i ciekawy, nawet nie kończąc jeszcze książki poleciłam ją koleżance, że fajna i tak dalej. No właśnie...im dalej w las, tym ciemniej. Pod koniec powieści byłam nią już tak znudzona, że ledwo dobrnęłam do końca. Irytowało mnie już chyba wszystko, styl autorki, bohaterowie, ogólny pomysł na fabułę, niespodziewana przemiana Moniki.
Momentami oczy otwierałam ze zdumienia, przy zdaniach typu: "Co zrobiliśmy nie tak. Może Robert krzywo wsadził, albo ja jestem wybrakowana". Nie wiedziałam, czy mam płakać czy śmiać się z głupoty bohaterki? Pozostawię to bez komentarza.

Zdecydujcie sami, czy chcecie przeczytać, czy raczej sobie odpuścicie. Ja byłam na "tak" przez pierwsze 100 stron, chociaż i tam nie poczułam żadnej sympatii do bohaterów. Nie mniej jednak autorka starała się nakreślić problem zakompleksionej żony i aroganckiego męża, powieść miała wzbudzać wiele emocji i zawierać przesłanie. Według mnie pomysł dobry, niestety z realizacją wyszło słabo. to tylko moje prywatne zdanie i jestem ciekawa Waszego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-01-2016 o godz 00:00 Natalia Piotrowska dodał recenzję:
Pozytywka to opowieść o marzeniach, które spełniają się w najmniej odpowiednim momencie, o przewrotności życia, o samotności, którą odczuwamy, gdy otacza nas szerokie grono ludzi. To słodko-gorzka opowieść, emanująca realizmem i prawdziwością bohaterów, którzy mierzą się z pozornie błahymi problemami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-01-2016 o godz 00:00 neariett dodał recenzję:
Ta książka jest słodko-gorzka jak życie, może dlatego jest tak dobra i bliska myślę wszystkim czytelnikom. Historia zaczyna się jak bajka, ale potem proza życia i pokusy sprawiają, ze bajka rozmywa się. Czytałam z ogromna przyjemnością i na pewno to nie ostatnia książka tej autorki, którą czytam. Polecam, warto przeczytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
29-01-2016 o godz 22:14 Dominika Szałomska dodał recenzję:
Nieraz wymarzone życie, które miało być bajką okazuje się koszmarem. A praca, która miała być ratunkiem z czasem staje się karą.
Recenzję zaczynam pisać dosłownie trzydzieści minut przed wywiadem. Dopinanie Weekendu z Agnieszką idzie na pełnych obrotach. Ja właśnie przeglądnęłam ostatni raz książkę, usiadłam na łóżko i dalej pracuję. Styczeń chyba na żadnym z nas nie zostawia suchej nitki, dużo z Was ma sesje i egzaminy, na które zakłuwa nocami, a ja mam masę książek i niespodzianek dla Was. Jednak nie trzeba na to narzekać, bo sami sobie to sprawiliśmy. Dlatego też, zabranie się w spokoju i ciszy za kolejną powieść, tym razem Weekendową, było samą przyjemnością. Tylko czy czytanie także było przyjemne? Czy może książką w ogóle nie weszła w moje gusta?
Zapraszam pod link http://dominika-szalomska.blogspot.com/2016/01/85-weekend-z-agnieszka-lis-recenzja.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-01-2016 o godz 11:41 KobieceRecenzje365 dodał recenzję:
„Pozytywka”, to kolejna powieść w dorobku autorskim Agnieszki Lis, ale ja po raz pierwszy miałam możliwość zapoznania się z jej twórczością. Czy Pani Agnieszka jest kolejną autorką, która podbiła moje serce? O tym w mojej recenzji.

Monika bierze ślub jak z bajki. Przystojny przyszły mąż, piękna strojna suknia, kościół pełen gości i kwiatów. Czy nie o tym marzy każda dziewczyna?
Mogłoby się wydawać, że to początek idealnego życia Moniki u boku męża i, że wszystko skończy się idealnie. Jednak kolorowa bańka mydlana pęka bardzo szybko, i Monikę dopada szara rzeczywistość małżeńskiego życia. Młodzi zamieszkują u rodziców Roberta, gdzie mają do dyspozycji dwa pokoje oraz łazienkę, a Monika, która pochodzi z małej wioski ma problem z odnalezieniem się miejskim życiu. Nasza bohaterka dzięki teściowej zaczyna powoli się przystosowywać: rozpoczyna pracę u znajomego rodziny oraz zapisuje się na studia. Niestety w życiu małżeńskim Moniki nie dzieje się dobrze, lecz nowożeńców łączy jedno pragnienie – oboje bardzo pragną mieć dziecko. Po wielu próbach Monice udaje zajść się w ciążę, niestety okrutny los serwuje rodzicom bardzo przykrą niespodziankę.

„Pozytywka” Agnieszki Lis, to niebanalna opowieść o życiu, o dojrzewaniu do dorosłości, o walce samym z sobą. Mogłoby się wydawać, że główna bohaterka ma wielkie szczęście, ale cudowny ślub, idealny narzeczony to tylko mylne wyobrażenie. Myślę, że Monika dopiero po ślubie zaczyna tak naprawdę dojrzewać emocjonalnie. Życie na wsi nie przygotowało ją do życia w dużym mieście. Ciężko jej się odnaleźć w tym wszystkim, ale ona naprawdę się stara.
Ogromna przemiana zachodzi w niej po traumatycznych przeżyciach, które zaczynają kształtować ją na nowo. Niestety może to być dla niej bardzo zgubne, gdyż niepohamowana nienawiść, która ogarnia ciało i duszę Moniki, może ją po prostu zniszczyć.

Styl Pani Agnieszki jest bardzo lekki, a ta powieść napisana jest w naprawdę piękny sposób. Nie można się oderwać od czytania.
Słowa, które autorka przelała na papier wsiąkają w nas jak w gąbkę i ciężko nam nie myśleć o losie Moniki, który jest dla niej bardzo surowy. Powieść ta porusza naprawdę ciężkie tematy z którymi boryka się wielu z nas. Samotność w związku, odrzucenie, brak akceptacji, strata. Jest tego sporo i choć mogłoby się wydawać, że wydarzenia opisane w książce nas przytłoczą, to sposób w jakie są przedstawione sprawia, że brniemy dalej przed kartki powieści z ogromną przyjemnością.

Kolejnym plusem powieści jest zarys psychologiczny głównej bohaterki. Poznajemy ją wręcz dogłębnie, a wszytko zostało opisane w bardzo wiarygodny sposób, bez żadnych ubarwień oraz udziwnień. Dzięki temu wiemy, dlaczego Monika jest taka jak jest i jaka się stanie. Jedyne co, to zabrakło mi tego zabiegu względem reszty bohaterów, w szczególności Roberta - męża Moniki. Nie będę się jednak czepiać, gdyż może to być celowy zabieg autorki, by pozostawić w czytelniku niedosyt, a to przecież sprawia, że nie możemy przestać myśleć o danej książce. Dzięki temu, to Monika stała się najbardziej wyrazistą postacią w całej powieści.

Ze swojej strony gorąco polecam Wam tę przepiękną, choć bolesną, ale ogromnie mądrą powieść. Pokazuje ona, że życie ma bardzo często gorzki smak, a my pędzimy dalej, jednak czasami wystarczy zatrzymać się choć na chwilę i odetchnąć, by poczuć samą słodycz i przejść przez życie z uśmiechem na twarzy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-01-2016 o godz 19:20 Kto czyta - nie pyta dodał recenzję:
Pozytywka - już sam tytuł zapowiada przyjemną lekturę. Okazuje się jednak, że książka ma niewiele wspólnego z lekkim czytałem - jest raczej przepełniona bólem i cierpieniem.

Monika to wiejska i pozornie prosta dziewczyna, która dzięki małżeństwu ląduje w pięknej, Warszawskiej willi. Mąż pracuje, a jej największą rozrywką są rozmowy z teściową. Dziewczyna w końcu idzie na studia i zaczyna się rozwijać, jednocześnie przesiąkając miejską elegancją. Nowe środowisko tworzy nową Monikę – ładnie ubraną i pewną siebie. Ku uciesze rodziny w końcu dziewczyna zachodzi w ciążę. Od tego momentu wszystko zaczyna się komplikować, a jej nowa praca staje się niebezpiecznym nałogiem.

Autorkę muszę przede wszystkim pochwalić za dbałość o szczegóły i wplątanie w fabułę trochę wiedzy. Dodatkowo Agnieszka Lis zmusza czytelnika do refleksji i pokazuje nieco okrutny świat wielkich korporacji.

Metamorfozę Moniki w wielką bizneswoman czytałam z dużym zainteresowaniem. Wiedziałam, dlaczego zachowuje się w dany sposób, jednak ludzie z zewnątrz postrzegali ją zupełnie inaczej. Mamy więc tutaj odrobinę psychologii i prostą naukę, że nie powinniśmy oceniać po pozorach.


Mam również parę zastrzeżeń - przede wszystkim drażniły mnie przydługie przemyślenia o firmie, klientach, zarządzaniu itp. Takie korporacje związane z handlem to stanowczo nie mój świat i momentami się nudziłam. Minusem jest dla mnie również zbyt gwałtowne zakończenie książki i parę niedokończonych wątków. Oczywiście - wszystkiego możemy się domyślać, więc nie jest to jakaś wielka wada. Ja lubię jednak wiedzieć co i jak. Wolałabym również znacznie mniej optymistyczne zakończenie. Pod koniec książki miałam wrażenie, że autorka nie do końca miała pomysł jak ją zakończyć. Nie potrafiłam się zżyć z główną bohaterką ani jakoś specjalnie jej współczuć, ale rozumiałam jej niektóre zachowania i było mi jej po prostu szkoda.

Mimo tych paru bardzo subiektywnych zastrzeżeń uważam, że książka jest warta przeczytania i przemyślenia... Porusza bowiem sporo ważnych tematów, takich jak depresja, utrata dziecka czy bezrefleksyjna pogoń za pieniądzem. Czyta się szybko dzięki lekkiemu pióru autorki, a sama fabuła pokazuje dzisiejszy zwariowany świat, którym rządzą pieniądze, a nie uczucia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-01-2016 o godz 14:06 uncafeconlibros dodał recenzję:
Agnieszka Lis swoją najnowszą książką zatytułowaną "Pozytywka" postawiła mnie przed niezwykle trudnym zadaniem. No bo jak napisać recenzję książki, o której mimo dwóch dni przemyśleń, nadal nie ma się wyrobionego zdania? Którą w połowie miało się ochotę rzucić w kąt i więcej do niej nie wracać, a potem pochłonęło się praktycznie jednym tchem?

Marzenia głównej bohaterki "Pozytywki" właśnie się spełniają. Biedna dziewczyna ze wsi, bez wykształcenia i perspektyw, wychodzi za mąż za księcia z bajki. Baśniowy ślub, piękna suknia i wielkie wesele mają być wstępem do życia godnego księżniczki. Niestety, jak to często w życiu bywa, nie wszystko złoto, co się świeci, a wyśniony książę po ślubie stał się na powrót okropną ropuchą… Monika w swojej nowej rodzinie jest traktowana jak kolejny rekwizyt – ma siedzieć w domu, ładnie się prezentować i broń Boże nie próbować mieć własnego zdania. No i oczywiście – najważniejsze zadanie – rodzić dzieci. I tak pewnie by było, gdyż bohaterka była absolutnie pozbawiona nawet odrobiny ikry i koncentrowała się głównie na czystości parapetów, gdyby nie interwencja teściowej. Ta, chociaż synowej nie lubi i uważa ją za pospolitą „wiochę”, jednocześnie dostrzega w dziewczynie siebie sprzed lat i postanawia, za pomocą Moniki spełnić swoje młodzieńcze marzenia. Wysyła synową na studia, znajduje jej pracę i ubiera w kolejne modne ciuszki niczym lalkę Barbie. Wszystko idzie dobrze, Monika rozwija się i spełnia swoje nieco już przykurzone marzenia, aż w końcu okazuje się, że jest w ciąży…

Więcej fabuły nie zdradzę, napiszę tylko, że do tego momentu miałam już całkowicie dość wszystkich bohaterów tej książki. Monika jawiła mi się niczym bezmyślna ameba czy marionetka, za której sznurki należy pociągać, inaczej smętnie leży w kącie, jej mąż był kawałem drania, a teściową podejrzewałam o poważne problemy psychiczne objawiającej się rozdwojeniem jaźni (co z kolei w dalszej części książki przytrafiło się jej synowi). I nagle, nie mam pojęcia w jaki sposób, książka zupełnie się zmieniła. Nagle Monika nabrała charakteru i choć nie do końca popierałam jej motywację i kierunek przemiany, jej postać w końcu zaczęła mnie intrygować. Z chęcią czytałam opis jej przemiany z szarej gąski w rekina sukcesu i analizowałam motywy działań. Często potępiałam jej decyzje ale w końcu zainteresowałam się jej losem i coraz szybciej i chętniej przewracałam kolejne kartki.

"Pozytywka" nie jest powieścią cukierkową. Nie ma w niej przesłodzonych bohaterów, jasnych odpowiedzi. Absolutnie nie jest to książka czarno-biała, mieni się ona, podobnie jak jej bohaterowie, tysiącami odcieni szarości. Monika nie była w mojej ocenie ani lepsza, ani gorsza od pozostałych postaci. Determinowana swoją przeszłością popełniała czyny często karygodne, a jednocześnie łatwo było znaleźć dla niej usprawiedliwienie. Do końca nie polubiłam głównej bohaterki, jednak udało jej się mnie zaintrygować. A Agnieszce Lis udało się stworzyć pierwszą od dawna powieść obyczajową dla kobiet, która wymknęła się utartym schematom i zaskoczyła czytelnika. Z cała pewnością sięgnę po inne książki autorki, licząc, że i w nich ciekawe i nietypowe historie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-01-2016 o godz 20:55 magdalena608 dodał recenzję:
"Pozytywka" Agnieszka Lis to kolejna propozycja od Czwarta Strona, z którą mam okazje się zapoznać.
Bohaterką tej historii jest Monika, która teoretycznie w dniu własnego ślubu powinna tryskać szczęściem. Huczne wesele, bogaty kandydat na męża niby wszystko idealne ale jednak coś burzy tą radość. Życie po ślubie również nie jest usłane różami, mąż wcale nie jest takim księciem na białym koniu jakim się wydawał, a wielkomiejskie życie również stwarza trudności. Mogłoby się wydawać, że życie Moniki to seria porażek, jednak w pewnej chwili karta się odwraca. Ucieczka od przykrej codzienności stają się dla bohaterki studia, a później praca. To jedyna dziedzina, w której odnosi sukcesy i czuje radość z sukcesów. Jednak czy praca jest w stanie zastąpić nam udane życie prywatne?
Autorka w niezwykle trafny i ciekawy sposób pokazuje samotność wśród ludzi, Monika pomimo posiadania męża i rodziców, teściów tak naprawdę ze swoimi myślami, zgryzotami była sama ze sobą. Późniejsze sukcesy w pracy okupione ciężką, wielogodzinną pracą nie cieszyły nikogo poza nią i wynikiem finansowym firmy. Sama jednak również nie potrafiła w zasłużony sposób cieszyć się swoimi sukcesami, uważała że nie należy jej się nic specjalnego, że nie ma prawa do szczęścia. Książka również w idealny sposób ukazuje problem pracoholizmu ludzi, którzy marzą o sukcesie, co z tego że na polu zawodowym wiedzie im się znakomicie kiedy rzadko idzie to w parze z udanym życiem osobistym.
Monika wydaje się być osobą pozbawioną emocji i zimną i taki też jest sposób pisania autorki, co pozwala nam lepiej wczuć się w postać. Dla mnie drobnym minusem jest spory przeskok w wydarzeniach zawartych w Epilogu, zabrakło mi płynnego przejścia z ostatniego rozdziału do zakończenia.
Książka warta przeczytania, tym bardziej że wyróżnia się spośród wielu "typowych" powieści obyczajowych. Zachęcam do lektury, a za egzemplarz serdecznie dziękuję Czwarta Strona
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-01-2016 o godz 20:47 Barbara Marciniak dodał recenzję:
"Pozytywka" Agnieszka Lis to kolejna propozycja od Czwarta Strona, z którą mam okazje się zapoznać.
Bohaterką tej historii jest Monika, która teoretycznie w dniu własnego ślubu powinna tryskać szczęściem. Huczne wesele, bogaty kandydat na męża niby wszystko idealne ale jednak coś burzy tą radość. Życie po ślubie również nie jest usłane różami, mąż wcale nie jest takim księciem na białym koniu jakim się wydawał, a wielkomiejskie życie również stwarza trudności. Mogłoby się wydawać, że życie Moniki to seria porażek, jednak w pewnej chwili karta się odwraca. Ucieczka od przykrej codzienności stają się dla bohaterki studia, a później praca. To jedyna dziedzina, w której odnosi sukcesy i czuje radość z sukcesów. Jednak czy praca jest w stanie zastąpić nam udane życie prywatne?
Autorka w niezwykle trafny i ciekawy sposób pokazuje samotność wśród ludzi, Monika pomimo posiadania męża i rodziców, teściów tak naprawdę ze swoimi myślami, zgryzotami była sama ze sobą. Późniejsze sukcesy w pracy okupione ciężką, wielogodzinną pracą nie cieszyły nikogo poza nią i wynikiem finansowym firmy. Sama jednak również nie potrafiła w zasłużony sposób cieszyć się swoimi sukcesami, uważała że nie należy jej się nic specjalnego, że nie ma prawa do szczęścia. Książka również w idealny sposób ukazuje problem pracoholizmu ludzi, którzy marzą o sukcesie, co z tego że na polu zawodowym wiedzie im się znakomicie kiedy rzadko idzie to w parze z udanym życiem osobistym.
Monika wydaje się być osobą pozbawioną emocji i zimną i taki też jest sposób pisania autorki, co pozwala nam lepiej wczuć się w postać. Dla mnie drobnym minusem jest spory przeskok w wydarzeniach zawartych w Epilogu, zabrakło mi płynnego przejścia z ostatniego rozdziału do zakończenia.
Książka warta przeczytania, tym bardziej że wyróżnia się spośród wielu "typowych" powieści obyczajowych. Zachęcam do lektury, a za egzemplarz serdecznie dziękuję Czwarta Strona
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-01-2016 o godz 20:07 aaagusiek dodał recenzję:
"Gdy cichną weselne dzwony, nadchodzi proza życia." Nie każda kobieca książka musi opowiadać o szczęśliwej miłości. Czasem warto przeczytać właśnie taką, która traktuje o czym innym. Choćby dla zachowania równowagi psychicznej - w życiu przecież nie wszystko jest "cukierkowe".

Monika to dziewczyna ze wsi, którą poznajemy w dniu wielkiego, hucznego ślubu. Jej rodzice co prawda mocno się zadłużyli, żeby wyprawić jej głośne na całą okolicę weselisko, ale w końcu nie każda z wiejskich panien może pochwalić się wielkomiejskim narzeczonym. I to nie byle jakim, bo na wysokim stanowisku, z klasą i wielką willą na warszawskim Żoliborzu! Monika chętnie wkracza w to nowe życie w otoczeniu kwiatów i wielkiej białej sukni, ale szybko orientuje się, że pozory mylą, a ludzie, którymi niegdyś się zachwycała, okazują się być chłodni w okazywaniu uczuć. Również Warszawa, pomimo tego, że rozkłada przed Moniką wachlarz zawodowych możliwości, w pewien sposób skazuje ją na samotność i brak przyjaciół. Idealny Robert nagle przestaje być wzorowym mężem i Monika orientuje się, że w pewnym momencie wspólnego życia łączy ich już tylko jedno: marzenie o dziecku. Podekscytowana ujawnia więc rodzinie pozytywny wynik testu ciążowego, ale życie, jak to życie, nie pozwoli Monice długo cieszyć się tym szczęściem...

Sięgnęłam po "Pozytywkę" z trzech powodów. Pierwszy był taki, że potrzebowałam odskoczni od nauki, która pochłania mi teraz większość czasu, drugi, że chciałam oderwać się od słodkich, cukierkowych historii od miłości, a trzeci: przyciągnęła mnie niezwykle subtelna okładka. Podczas lektury zaspokoiłam każdą z potrzeb, która sprowokowała mnie do rozpoczęcia lektury.

Historia, którą opisała w "Pozytywce" Agnieszka Lis, znacząco odbiega od kanonu książek, którym przykleja się etykietkę "literatura kobieca". Nie dość, że przedstawiona przez nią historia nie ma nic wspólnego z opowieścią o wielkiej miłości, to jeszcze autorka świetnie oddaje otaczającą nas rzeczywistość. Spójrzmy prawdzie w oczy: czy po szarych, asfaltowych ulicach za naszymi oknami chadzają książęta albo galopują białe konie, a miłość zawsze trwa do grobowej deski? Chyba nie do końca. Tak też przedstawia życie Agnieszka Lis.

Opisane przez nią małżeństwo nie jest zbudowane na fundamencie miłości, mieszkający ze sobą ludzie nie potrafią ze sobą rozmawiać, a dominującym stylem komunikacji okazuje się być aleksytymia. Autorka w sugestywny sposób oddała esencję funkcjonowania wielu z nas: niby-bliscy, a jednak tak bardzo oddaleni, niby otoczeniu ludźmi, a jednak samotni, niby-kochający, a jednak skoncentrowani tylko na siebie, niby-nieczujący i twardzi, a jednak głęboko poranieni. Taka jest właśnie rzeczywistość człowieka żyjącego w XXI wieku, taki jest przedstawiony w "Pozytywce" świat. I to właśnie dzięki temu jest ona w moich oczach utworem wyjątkowym: nie tylko prowokuje do zatrzymania się i zastanowienia nad swoim postępowaniem, ale mam wrażenie, że wręcz popycha do zmian wypisując w głowie czytelniczki wielkimi literami: NAPRAWDĘ CHCESZ BYĆ TAKA JAK ONI? CHCESZ, ŻEBY WŁAŚNIE TAKIE BYŁO TWOJE ŻYCIE?

Jeśli chodzi o stronę językową utworu... Bez wątpienia największym atutem utworu jest kreacja głównej bohaterki i opisy jej stanów psychicznych. Autorka przedstawia nam sposób myślenia i odczuwania, zarówno Moniki, jak i pobocznych bohaterów, w sposób bardzo szczegółowy, aczkolwiek suchy i pozbawiony emocji. Styl pisania jest w "Pozytywce" dostosowany do opisywanej samotności i pustki, przez co książka ta ma unikatowy wydźwięk. Brawo dla autorki za ten zabieg!

Jeśli miałabym wskazać na słabe strony tej pozycji, to wydaje mi się, że nie tylko przez wzgląd na bardzo problematyczną tematykę "Pozytywka" nie jest książką dla wszystkich, ale przez bardzo powolną i pełną opisów akcję też. Choć w utworze dużo się dzieje, przewaga opisów sprawia, że ciężko przeczytać tę książkę na raz. Z pewnością wybór takiej narracji ma swoje uzasadnienie w fakcie, że Agnieszka :is skupiła się na kreacji profilu charakterologicznego głównej bohaterki i jeśli spojrzymy na przewagę opisów pod tym względem, to się nie zawiedziemy. Nie mniej jednak, trochę zabrakło mi w "Pozytywce" dynamizmu.

Podsumowując, "Pozytywka" to problematyczna i do bólu rzeczywista książka o tym, że miłość nie zawsze bywa szczęśliwa, a związki nie koniecznie muszą być udane. Autorka bardzo szczegółowo opisuje myśli i zachowania samotnej i skrzywdzonej bohaterki, a także jej drogę do osiągania szczęścia i wspinanie się po drabinie sukcesów zawodowych. Tylko czy jest na tym świecie choć jedna rzecz, którą możemy zagłuszyć brak miłości?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-01-2016 o godz 18:34 barc dodał recenzję:
Przeczytałam. Brak wartkiej akcji, monotonia. Nuda, nuda, nuda. Zakończenie książki do przewidzenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Lis Agnieszka

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Wyrok Mróz Remigiusz
5/5
29,49 zł
39,90 zł
premium 28,01 zł
Inne z tego wydawnictwa Siedmiu mężów Evelyn Hugo Reid Taylor Jenkins
4.7/5
32,99 zł
39,90 zł
premium 31,34 zł
Inne z tego wydawnictwa Kasacja. Joanna Chyłka. Tom 1 Mróz Remigiusz
4.4/5
29,49 zł
34,90 zł
premium 28,01 zł
Inne z tego wydawnictwa Rewizja. Joanna Chyłka. Tom 3 Mróz Remigiusz
4.4/5
30,99 zł
36,90 zł
premium 22,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Umorzenie Mróz Remigiusz
4.3/5
27,93 zł
39,90 zł
premium 24,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Immunitet. Joanna Chyłka. Tom 4 Mróz Remigiusz
4.5/5
30,99 zł
36,90 zł
premium 22,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Inwigilacja. Joanna Chyłka. Tom 5 Mróz Remigiusz
4.5/5
33,49 zł
39,90 zł
premium 24,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Zaginięcie. Joanna Chyłka. Tom 2 Mróz Remigiusz
4.6/5
29,49 zł
34,90 zł
premium 28,01 zł
Inne z tego wydawnictwa Kontratyp. Joanna Chyłka. Tom 8 Mróz Remigiusz
4.4/5
33,49 zł
39,90 zł
premium 24,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Oskarżenie. Joanna Chyłka. Tom 6 Mróz Remigiusz
4.4/5
33,49 zł
39,90 zł
premium 24,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Testament. Joanna Chyłka. Tom 7 Mróz Remigiusz
4.4/5
33,49 zł
39,90 zł
premium 31,81 zł
Inne z tego wydawnictwa Kiedyś się odnajdziemy Gargaś Gabriela
4.8/5
29,49 zł
39,90 zł
premium 28,01 zł
Inne z tego wydawnictwa Prędkość ucieczki. Parabellum. Tom 1 Mróz Remigiusz
4.5/5
30,99 zł
36,90 zł
premium 29,44 zł
Inne z tego wydawnictwa Cenny motyw Rogala Małgorzata
4.7/5
30,99 zł
36,90 zł
premium 22,62 zł
Inne z tego wydawnictwa Horyzont zdarzeń. Parabellum. Tom 2 Mróz Remigiusz
4.7/5
30,99 zł
36,90 zł
premium 29,44 zł
Inne z tego wydawnictwa Hashtag Mróz Remigiusz
0/5
12,49 zł
14,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Głębia osobliwości. Parabellum. Tom 3 Mróz Remigiusz
4.6/5
33,49 zł
39,90 zł
premium 31,81 zł
Inne z tego wydawnictwa O pisaniu. Na chłodno Mróz Remigiusz
3.1/5
29,49 zł
39,90 zł
premium 22,70 zł
Inne z tego wydawnictwa Kasacja Mróz Remigiusz
4.3/5
12,49 zł
14,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Na moment przed świtem Wala Magdalena
5/5
27,49 zł
36,90 zł
premium 26,11 zł
Inne z tego wydawnictwa Chyłka. Zaginięcie Mróz Remigiusz
3.8/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 33,71 zł
Inne z tego wydawnictwa Dziewczyna zwana Jane Doe Stone Victoria Helen
4.1/5
33,49 zł
39,90 zł
premium 31,81 zł
Inne z tego wydawnictwa Świt, który nie nadejdzie Mróz Remigiusz
4.5/5
32,99 zł
36,90 zł
premium 31,34 zł
Inne z tego wydawnictwa Widowisko. Tom 3 Borkowski Przemysław
4.6/5
30,99 zł
36,90 zł
premium 29,44 zł
Inne z tego wydawnictwa Świat Lodu i Ognia Martin George R. R.
4.5/5
61,99 zł
69,90 zł
premium 58,89 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Latawce Lis Agnieszka
4.3/5
26,18 zł
34,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Huśtawka Lis Agnieszka
4.6/5
27,68 zł
36,90 zł
premium 23,42 zł
strona produktu - rekomendacje Samotność we dwoje Lis Agnieszka
4.5/5
26,18 zł
34,90 zł
premium 22,00 zł
strona produktu - rekomendacje Muzyka twojej duszy Lis Agnieszka
4.3/5
29,93 zł
39,90 zł
premium 25,19 zł
strona produktu - rekomendacje Karuzela Lis Agnieszka
4.7/5
27,68 zł
36,90 zł
premium 23,42 zł
strona produktu - rekomendacje Przytulajka Krawczyk Agnieszka , Lingas-Łoniewska Agnieszka ...
4.2/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 33,71 zł
strona produktu - rekomendacje Pierwsza miłość Gargaś Gabriela , Krawczyk Agnieszka ...
4.5/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 25,19 zł
strona produktu - rekomendacje Pocztówki Lis Agnieszka
4.7/5
27,68 zł
36,90 zł
premium 23,42 zł
strona produktu - rekomendacje Lato w Pensjonacie pod Bukami Gąsiorowska Dorota , Rogalska Marzena ...
4/5
41,49 zł
44,90 zł
premium 29,45 zł
strona produktu - rekomendacje Jutro będzie normalnie Lis Agnieszka
4.3/5
26,18 zł
34,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Cała w fiołkach Olejnik Agnieszka
4.1/5
32,99 zł
36,90 zł
premium 23,42 zł
strona produktu - rekomendacje Wieczór taki jak ten Gargaś Gabriela
4.2/5
32,99 zł
36,90 zł
premium 23,42 zł
strona produktu - rekomendacje Bądź przy mnie zawsze Przybyłek Agata
4.4/5
12,99 zł
14,90 zł
premium 9,22 zł
strona produktu - rekomendacje Zjazd absolwentów Musso Guillaume
4.0/5
30,99 zł
38,90 zł
premium 23,99 zł
strona produktu - rekomendacje Zranić marionetkę Grochola Katarzyna
3.8/5
30,03 zł
42,90 zł
premium 26,99 zł
strona produktu - rekomendacje Marzycielka. Trylogia autorska. Tom 3 Michalak Katarzyna
4.7/5
31,49 zł
39,90 zł
premium 24,99 zł
strona produktu - rekomendacje Kolory pawich piór Moyes Jojo
4.1/5
27,93 zł
39,90 zł
premium 24,99 zł
strona produktu - rekomendacje Płomień pod moją skórą. After. Tom 1 Todd Anna
4.4/5
34,49 zł
44,90 zł
Mój Empik 28,99 zł
premium 27,99 zł
strona produktu - rekomendacje After. Tom 3. Ocal mnie Todd Anna
4.7/5
30,99 zł
39,90 zł
premium 24,99 zł
strona produktu - rekomendacje Lato wśród wydm Krawczyk Agnieszka
4.8/5
31,99 zł
39,90 zł
premium 30,39 zł
strona produktu - rekomendacje Antolka Kordel Magdalena
4.2/5
27,93 zł
39,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Milion nowych chwil Center Katherine
4.7/5
30,49 zł
39,90 zł
premium 28,96 zł
strona produktu - rekomendacje Harem. Pierwsza opowieść o polskim haremie Vastatrix Alex
4.3/5
31,99 zł
39,98 zł
premium 30,39 zł
strona produktu - rekomendacje Jaga. Kwiat paproci. Tom 0,5 Miszczuk Katarzyna Berenika
4.4/5
25,99 zł
34,99 zł
premium 24,69 zł
strona produktu - rekomendacje Jeszcze się kiedyś spotkamy Witkiewicz Magdalena
4.6/5
31,99 zł
39,90 zł
premium 30,39 zł
strona produktu - rekomendacje Pisarka. Trylogia autorska. Tom 1 Michalak Katarzyna
4.2/5
31,49 zł
39,90 zł
premium 29,91 zł
strona produktu - rekomendacje Byłam kochanką arabskich szejków Shukri Laila
4.2/5
25,99 zł
35,00 zł
premium 24,69 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.