Poza mną (okładka twarda)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 26,13 zł

26,13 zł 39,90 zł (-34%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Okońska Bianca Książki | okładka twarda
26,13 zł
asb nad tabami
Knopik Marta Książki | okładka twarda
29,98 zł
asb nad tabami
Myśliwski Wiesław Książki | okładka twarda
26,10 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Jako terapeutka wie, że to nic dziwnego, że miłość sprzed lat staje nagle w drzwiach z zamiarem, by wszystko naprawić. Zdaje sobie również sprawę, że niełatwo uchronić się przed popełnianiem tych samych błędów. Jej małżeństwo rozpadło się kilka lat temu.

Bardzo dobrze potrafi słuchać innych. Nie słyszy samej siebie. Szczególnie teraz, gdy On – ten, który kiedyś tak bardzo ją zranił – stoi przed nią, zmuszając ją do zweryfikowania wielu poprzednich wyborów.

Tego samego dnia w drzwiach jej gabinetu pojawia się chłopak, tak bardzo do Niego podobny. Jego widok budzi jeszcze więcej wspomnień i całkowicie burzy wypracowaną przez lata terapeutyczną monotonię. 

„Poza mną” to przejmujące, gorzkie studium toksycznej relacji i sztuki dokonywania ważnych wyborów. 

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Poza mną
Autor: Okońska Bianca
Wydawnictwo: Wydawnictwo Mova
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 360
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-09-30
Forma: książka
Indeks: 35720683
 
średnia 4,1
5
32
4
11
3
4
2
3
1
5
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
40 recenzji
5/5
30-09-2020 o godz 21:26 Zaczytana.querida dodał recenzję:
Jak dobrze trzeba pisać, żeby słowami wydzierać z człowieka uczucia? Ile życia trzeba tchnąć w książkę, żeby czytelnik odczuwał ją niczym fragment własnej historii? Jakie emocje trzeba wszyć w treść, żeby na pewnych płaszczyznach rozbijać nasze wnętrze na milion kawałków? Mogłabym pisać o niej bez końca albo nie napisać nic. Niektóre książki wymykają się poza wszelkie limity. Za każdym razem, gdy wracam do zaznaczonych fragmentów, mam ciarki. Gdy czytam słowa, które znam już na pamięć, powraca to uczucie zupełnej bezbronności. To, które pojawia się na sekundy przed pierwszymi łzami. To, które sprawiło, że po przeczytaniu jej pierwszy raz, leżałam 3 godziny bez ruchu. Pamiętam tę noc. Mokre policzki, ciemny pokój. Po lekturze byłam jak zahipnotyzowana. „Poza mną” to powieść, która mnie zachwyciła, rozsypała, ale i uspokoiła. Gdy zasypiałam tamtej nocy, wyraźnie czułam tęsknotę. Za czym? Za kim? Ta tęsknota była wręcz namacalna. Ale obudziłam się spokojna. Tamten spokój był wyjątkowy. Żadna inna książka nie zapewniła mi takiego połączenia odczuć. Objęcie takiej książki patronatem to zaszczyt. Podpisanie się pod nią swoim logo to gwarancja, że jest wyjątkowa. I po prostu świetna. Jestem pełna podziwu. Dla formy, dla historii, dla świata i bohaterów wykreowanych tak, że czuje się ich obecność. Gdy autor wszyje w swoją książkę emocje, czytelnik je odczuwa. Ja odczułam. Wy odczujecie. Odczujecie każdą łzę autorki. Poczujecie wszystko, co chciała Wam przekazać. I te odczucia zostaną z Wami na długo. A „Poza mną” stanie się i Waszą historią, o której chcielibyście mówić bez końca albo już tylko milczeć. Waszym skarbem. Tak jak teraz jest moim.
Czy ta recenzja była przydatna? 3 4
3/5
11-10-2020 o godz 11:01 marika feldy dodał recenzję:
Debiut prozatorski Bianci Okońskiej szturmem wdarł się na bookstagram. Książka pokazywana jest i zachwalana na wielu profilach. Ja też jak tylko dowiedziałam się o czym będzie powieść, i że autorką jest Bianca, którą obserwuję od dłuższego czasu na IG, to nie mogłam doczekać się premiery. Fabuła osadzona jest w Krakowie - i jak dla mnie, krakuski, to już 10 do zadowolenia z lektury. Kolejny motyw, który mnie zawsze przyciąga to toksyczna relacja. Dalej mamy neurotyczną bohaterkę, która wszystko odczuwa bardziej. Pierwsze fragmenty książki wywołały we mnie poczucie, że dobrze się z nią rozumiem, wierze jej emocjom, bo sama je kiedyś czułam. Uzależniający związek z przeszłości, pełen huśtawek emocjonalnych, manipulacji uczuciami i poczucie odizolowania od świata przez partnera z przerośniętym ego - tak, poznałam to na własnej skórze. Niestety im fabuła szla dalej, tym moje współodczuwanie z bohaterką się rozjeżdżało, a była to główna nić, dzięki, której miałam nadzieję, że będzie to „moja” książka. I to absolutnie nie jest zła powieść, bardzo podobał mi się na przykład pomysł na rodziały, w których narratorka rozmawia z wersją siebie sprzed lat, analizując swój młodzieńczy związek. Natomiast to w jakim kierunku poszła fabuła oraz przede wszystkim sposób narracji i styl autorki pełen metafor i tekstów przywołujących mi na myśl poezje Rupi Kaur, spowodowało, że po prostu między mną a książką nie zaiskrzyło. Mam też wrażenie, że spodobałaby mi się zdecydowanie bardziej, gdy byłam nastolatką, teraz jest już na nią dla mnie zwyczajnie za późno
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
2/5
11-10-2020 o godz 16:44 MałaCzarna dodał recenzję:
Z książką wiązałam wielkie nadzieje, po tym jak zachwalana była na Instagramie. Autorkę obserwowałam bowiem od dłuższego czasu tym samym miałam nadzieję na powieść co najmniej nietuzinkową. Niestety nie tylko nie okazała się w żaden sposób wyjątkowa, ale wręcz sztampowa i przeciętna. Cliché goni cliché i w jakiś sposób fakt, że główna postać zdaje sobie z tego sprawę i podkreśla niejednokrotnie tandetność wydarzeń z powieści ma łagodzić rażące wręcz kiczowate zbiegi okoliczności i przewidywalne dialogi. Praktycznie wszystkim postaciom brakuje jakiejś głębi, są nijakie i przez to irytujące. Zrozumiałam, że założeniem książki nie była fabuła, a emocjonalne opisy i motyw wewnętrznego dialogu pomiędzy przeszłym a teraźniejszym 'Ja' był całkiem ciekawy, jednak przy rozwiązaniu fabuły okazał się bezcelowy, bowiem nasza niedojrzała emocjonalnie główna bohaterka nie umie wyciągać wniosków :) tym samym został zmarnowany ciekawy do zastosowania rozwój postaci, na który niewyobrażalnie mocno liczyłam. Styl pisania nie jest specjalnie charakterystyczny, ale może dzięki temu książkę się czyta płynnie, jednak to samo można powiedzieć o "zmierzchu"Stephanie Meyer. Z pozytywnych rzeczy: książka jest przepięknie wydana za co zdecydowanie należy jej się jedną gwiazdka więcej i duży plus dla autorki, która próbowała się podjąć tak złożonego i ciężkiego tematu jak toksyczne związki, jednak ze względu na wspomniane elementy cliché zostało to wszystko upłycone. Chce jeszcze tylko podkreślić, ze jest to debiut młodej kobiety, która ma szansę rozwinąć się i kiedyś, z czasem obdarować nas czymś bardziej złożonym niż pseudogłęboki pamietniczek, bo jednak ktokolwiek Panią Okońską obserwował choć chwilę na Instagramie szybko zrozumie że po prostu napisała książkę o samej sobie w alternatywnym świecie.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
2/5
18-10-2020 o godz 18:43 Paulciaaa92 dodał recenzję:
"Poza mną" to książka, która od kilku dosłownie dni przewija się przez instagram i facebook'a lawinowo. Mało tego, są to same zachwyty i właśnie dlatego, mimo że nie miałam jej w planach czytelniczych po nią sięgnęłam. Czy było warto? Szczerze mówiąc, po książce, która zbiera tak dobre opinie spodziewałam się naprawdę wiele i to był zapewne mój błąd. Okazuje się, że to jedna z tych, nad którą zrobienie szumu medialnego okazało się sukcesem, ale sama treść już nie. Owszem, faktycznie znajdziecie w niej wiele emocji. Tych poważnych, ciężkich i trudnych ale jednak to nie jest to czego oczekiwałam od nie ja. Założyłam, że będzie to trudna książka, ale również, że mną wstrząśnie, że nie będę się mogła po niej pozbierać a to, jak dla mnie, zwykły dramat. Miała być piękna, wzruszająca, a dla mnie jest jak każda inna. Być może nie umiem jej docenić. Jeśli tak jest, wybaczcie. Muszę jednak powiedzieć, że okładka jest przepiękna i zapowiadała studium uczuć, psychiki i takich życiowych sytuacji. Tak jest, ale bez szału. Nie ma tu wielkiego wow, jakie zapowiadały pierwsze recenzje... no nic. Ja się zawiodłam.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
2/5
11-02-2021 o godz 19:54 Książkowe wisienki dodał recenzję:
„Poza mną” to książka, o której było bardzo głośno w 2020 roku w mediach społecznościowych. Sama byłam niezmiernie ciekawa tego debiutu i z fascynacją rozpoczęłam lekturę. Muszę powiedzieć, że mam bardzo mieszane odczucia wobec tej książki. Plusem jest na pewno lekki styl autorki, co sprawiło, że książkę czytało mi się w miarę szybko. Brawa również za pomysł ukazania bardzo osobistej historii z perspektywy samej bohaterki, która opisuje swoją przeszłość i teraźniejszość oraz trudną, nieustanną walkę z emocjami, z samą sobą. Książka jest tajemnicza, nieco nieodgadniona i intrygująca. Na pewno jest to ciekawy debiut, ale… no właśnie, jest jakieś ale. Z jednej strony książka ma wiele pozytywów, lecz niestety coś mi w niej nie do końca pasuje. Natłok emocji głównej bohaterki i jej rozterki, które przez przeważającą część książki wydawały mi się być wręcz infantylne, zadziwiające i denerwujące wprowadzały w mojej głowie spory chaos. Momentami nie wiedziałam, o co chodzi i zastanawiałam się, czy ta historia jest na „moją głowę”, czy po prostu ja tego wszystkiego nie rozumiem, czy autorka wprowadza takie zamieszanie, w którym można się pogubić. Nie mogę jednoznacznie powiedzieć, że ta książka mi się nie podoba, bo tak nie jest, ale też zdecydowanie nie uważam jej za rewelacyjną lekturę. Przez większość czasu bohaterka rozpamiętywała swoją przeszłość, a dokładnie swoją trudną miłość i zmagała się ze swoimi emocjonalnymi stanami, które dalekie były od tych zdrowych, poukładanych. Plus za to, że autorka skoncentrowała się w dużej mierze na emocjach i tej psychologicznej stronie człowieka, bo te aspekty zawarte w książkach za każdym razem są dla mnie interesujące. W przypadku „Poza mną” niby wszystko było ciekawe, ale niestety nie znalazłam w tej książce nic nowego, nie poczułam żadnej głębi, czy elementu, który naprawdę poruszyłby moją wrażliwość i mnie zaskoczył. Książka „Poza mną” niestety nie zagrała na moich emocjach, a jedynymi odczuciami, które miałam w toku czytania były przesyt, zagubienie i czytelniczy chaos. Ewidentnie nie odnalazłam się w tej lekturze i chyba nie było nam po drodze z tą historią, ale w końcu każda książka to o jedno doświadczenie czytelnicze więcej. :) Za współpracę i egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu IG @ksiazkowewisienki
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
15-10-2020 o godz 18:00 awiola dodał recenzję:
Bianca Okońska kreując w swojej debiutanckiej książce postać głównej bohaterki wykorzystała w dużej mierze nabytą wiedzę psychologiczną. Protagonistka jest bowiem postacią mocno niejednoznaczną, mentalnie niedojrzałą, a w szczególności mocno nieszczęśliwą, tak po prostu. I trzeba przyznać, że ten niezwykle skomplikowany rys psychologiczny wzmocniony pierwszoosobową narracją bohaterki, wywołuje wiele ambiwalentnych uczuć. Czy można bowiem być dojrzałą już kobietą z duszą siedemnastolatki? Można i autorka w pełni przedstawia taką właśnie kreację. "Poza mną" nie jest powieścią z wartką akcją i nie posiada rozbudowanej fabuły. To historia w dużej mierze ukazująca wewnętrzne życie głównej bohaterki, którą ukształtowała destruktywna i krzywdząca relacja z mężczyzną. Trzeba przyznać, że niezwykle frapującym pod względem psychologicznym jest obraz tego, jak nastoletnie uczucie może zaprogramować naszą osobowość na kolejne lata, a także jak można uzależnić się od toksycznej relacji i podporządkować jej wiele aspektów swojego jestestwa. Takie studium ukazane na łamach tej książki, jednocześnie przeraża i zadziwia. Jestem także przekonana o tym, że wiele czytelniczek w historii głównej bohaterki odnajdzie cząstkę własnych przeżyć. Która z nas nie chciałaby być Kobietą Idealną? Bianca Okońska poprzez odniesienie się do mitu doskonałości, tak gloryfikowanej w naszych czasach, dotyka kwestii kobiecości jako więźnia konwencji i stara się nadać inny wymiar atrakcyjności, podkreślając przy tym fakt, iż każdy z nas chce być nie do zastąpienia, nie do podrobienia. Czy jednak może się to udać? Odpowiedź na to pytanie autorka pozostawia otwartym, wywołując przy tym w głowie czytelnika mnóstwo refleksji pojawiających się długo po lekturze tej książki. Uwielbiam niejednoznaczne historie, bo przecież nasze życie jest tak mocno wielowymiarowe. "Poza mną" bezsprzecznie ukazuje taką właśnie opowieść, przefiltrowaną przez współczesność i jednocześnie sięgającą głęboko do naszych początków. Debiut Bianci Okońskiej polecam jednak nie tylko z tego względu – warto bowiem także zachwycić się niezwykle dopracowanym warsztatem autorki i jej swoistą dojrzałością słowną. Sprawdźcie sami, czy prawdziwa miłość musi nosić znamiona szaleństwa.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
5/5
10-10-2020 o godz 09:43 Julia dodał recenzję:
Trzęsłam się z powodu nadmiaru emocji,które rozrywały mnie powoli na strzępy. Łzy co chwilę piekły pod oczami,aż nie wytrzymały i ulotniły się poza ich obszar,a drżącą dłonią naciskałam przycisk kolejnej strony byleby czytać dalej. "Poza mną" to historia bardzo poruszająca,opowiadająca o bólu,tęsknocie tak ogromnej jak ocean,miłości,przyjaźni. Notorycznie o niej myślałam nawet w zwykłych momentach,a mi na myśl przychodziła Ona. Jeśli powieść tak wzrusza i nie odchodzi z pamięci to znak,że jest to wyjątkowa opowieść. To znak,że autor potrafi przepięknie ujmować słowa,by nas wzruszać i nie dać zapomnieć o swoim dziele. Kiedy ją skończyłam czułam jakąś taką pustkę. Byłam trochę spokojna,ale miałam wrażenie,że to niemożliwe. Niemożliwe,że już ją skończyłam,że dosłownie przed chwileczką przeczytałam ostatnie słowo,i że dałam jej bez żadnych "ale" pięć gwiazdek⭐ I zdałam sobie sprawę,że po prostu za nią tęsknię...ogromnie. Ona trafiła w niezwykłe miejsce. Została oznaczona przeze mnie jako książka z gwiazdką,a dla mnie powieści tak oznaczone są niesamowicie ważne i zostające w moim sercu❤️ Przeczytajcie ją. Jestem pewna,że Was wzruszy i pokochacie ją tak samo jak ja. Ig: @nieidealniee_ Recenzja pochodzi z bloga: https://nieidealniee.wordpress.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 1 3
1/5
27-01-2021 o godz 12:36 Paulina dodał recenzję:
Niestety treść tej książki ukazuje szkodliwe wzorce, które są dla mnie nie do zaakceptowania. Dziwię się wydawnictwu oraz sferze blogerów, którzy promuję tę książkę. Fakt, że autorka poniekąd oparła fabułę na swoim życiu pozostawia wiele do życzenia...
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
1/5
27-11-2020 o godz 06:25 Anastazja dodał recenzję:
Najgorsza książka z najładniejszą okładką. Romantyzacja toksycznych relacji, niewiarygodna bohaterka, grafomania generalnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
06-11-2020 o godz 19:35 Caroline Livre dodał recenzję:
SPOTKANIE Z DZIEWCZYNĄ, KTÓRĄ BYŁAM Główna bohaterka to dorosła i, można by rzec, dojrzała kobieta. Terapeutka, która na co dzień wysłuchuje problemów innych. I która sama na co dzień mierzy się z własnymi problemami. W tym przede wszystkim z przeszłością, która ni stąd ni z owąd, staje na jej progu. Nastoletnie uczucie, które omal jej nie zabiło, człowiek, którego pokochała zbyt mocno. Spotkanie zmusza ją do powrotu do przeszłości, do spotkania ze zrozpaczoną z miłości dziewczyną, którą była. Co z tego wyniknie? Tak to już u mnie jest, że mam mały problem z książkami, które wszyscy lubią. A mianowicie taki, że, gdy słyszę super hiper pozytywne opinie innych czytelników, sama zaczynam oczekiwać gwiazdki z nieba i fajerwerków. A że zwykle ciężko o nie, to kończy się to rozczarowaniem. I choć w przypadku „Poza mną” nie doświadczyłam go aż tak mocno, to jednak rozminięcia się z moimi oczekiwaniami – jak najbardziej. Bezimienna główna bohaterka to trudna i skomplikowana osoba. Z jednej strony w miarę poukładana terapeutka, z drugiej – zagubiona w rzeczywistości mała dziewczynka pełna strachu, bólu i nieuleczalnego smutku. Dziecko szukające ukojenia i uwagi innych, które jednocześnie jest w stanie zrobić wszystko, byle tylko je uzyskać. Nawet kosztem samej siebie. Kobieta opowiada o miłości, ale nie tej pięknej, idyllicznej czy szczęśliwej, nie. Opowiada o miłości, która boli i prowadzi do zguby. Która jest toksyczna, która wciąż wymaga poświęcenia, oddawania siebie w imię drugiej osoby. Nie wiem, czy sama nazwałabym uczucie opisywane przez bohaterkę „miłością”. Chyba zdecydowanie prędzej uzależnieniem, toksyczną relacją z drugą osobą, ale również z samą sobą. Bo jeśli zapominamy o sobie dla drugiej osoby, jeśli kurczymy się w sobie dla drugiej osoby, udajemy kogoś, kim nie jesteśmy dla drugiej osoby, ucinamy znajomości w imię relacji z drugą osobą, ale też rezygnujemy z własnego życia, własnych pasji, przyzwyczajeń i marzeń w imię szczęścia i miłości do drugiej osoby – to to nie jest miłość, nie, przynajmniej nie dla mnie. To więzienie, uzależnienie, nałóg albo zaburzenie. Albo przynajmniej coś w ten deseń. „Chciałam, rozpaczliwie chciałam nas naprawić. Chciałam nas stworzyć. Wierzyłam, że jeśli tylko bardzo będę się starać, to pokocham go tak mocno, jak wcześniej kochałam tylko Jego. Naprawdę próbowałam, ale teraz w gabinecie czułam wyłącznie bezsilność.” Książka Bianki Okońskiej to bardzo emocjonalne spotkanie głównej bohaterki z nastoletnią sobą. To bolesna wycieczka do przeszłości, która łatwiej byłoby, aby pozostała zakopana grubą warstwą piachu. To opowieść wypełniona po same brzegi emocjami, w tym przede wszystkim smutkiem, rozpaczą czy melancholią. Ale to również jedna wielka refleksja, której, zdarza się, że brakuje jasnego biegu wydarzeń. Bohaterka chwilami cofa się w czasie mocniej, czasami mniej, przez co czasami trudno czytelnikowi odnaleźć się w fabule. Samą bezimienną terapeutkę nie jestem pewna, czy można do końca polubić. Albo przynajmniej ja miałam z tym problem. Wszystko najprawdopodobniej dlatego, że sama za bardzo cenię silne, zdecydowane i pewne siebie postaci. Czyli zupełne zaprzeczenie Bezimiennej. Kobiety, która cały czas szuka siebie na krakowskich ulicach, która non stop gubi się w tym, kim właściwie jest i kim chciałaby być. Która wraca do przeszłości i rozpamiętuje ją krok po kroku, minuta po minucie albo klatka po klatce niczym analogowy film. Której chyba nic nie cieszy. Która non stop chodzi smutna, strapiona, niosąc na barkach wszystkie troski świata. I choć w pewnym sensie mogę powiedzieć, że utożsamiam się z bohaterką, to jednak jej depresyjne podejście do życia, ból i niemal namacalna rozpacz przytłaczały mnie podczas lektury. Spodobał mi się jednak styl autorki – prosty, bardzo osobisty, ale i świetnie oddający uczucia i emocje. „Poza mną” to na pewno dość szczególna historia. Wcale niełatwa, niekoniecznie lekka i chociaż nie cudowna, wspaniała, czy piękna, to na pewno emocjonalna, dobrze napisana i warta uwagi. Nie wykluczam, że mogłaby stać się bestsellerem tej jesieni. www.carolinelivre.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-10-2020 o godz 22:21 sercemczytam dodał recenzję:
353 strony tekstu vs. niekończąca się podczas czytania ilość wspomnień i emocji. Zapytacie, co teraz czuję? Odpowiem, że nie wiem. A jednocześnie, że wszystko ;) Dzisiaj mój nick wyjątkowo pasuje do książki, bo chłonęłam ją sercem, nie tylko oczami. Zdanie po zdaniu. A niewiele jest takich książek. O dziwo. Wiem tylko tyle, że musicie ją przeczytać, bo naprawdę warto ❤ Miałam wrażenie, jakby Bianca weszła do mojej głowy i rozgościła się tam na dobre, co rusz zasypując mnie lawiną dawno pogrzebanych wspomnień. Moich wspomnień. Jak to zrobiłaś? Skąd wiedziałaś? Każde słowo, każda emocja, to jak kalka odbita z mojego życia. Inna, a jednak niemalże identyczna. To tak, jakby ktoś nagrywał moje życie ukrytą kamerą, a potem zrobił z tego książkę. Świetną książkę. Bo taka właśnie jest "Poza mną". Odnosi się do wspomnień, doświadczeń, przeżyć. Z tego powodu każdy z was odbierze ją inaczej i to też czyni ją wyjątkową. Ja jestem smutna i tak zwyczajnie wkurzona. Na siebie i na Biancę. Na to, że obie byłyśmy tak ślepo zakochane/zauroczone, robiąc różne dziwne rzeczy ze swoim życiem. Dla jednych będzie to smutna, ale za to bardzo realistycznie oddana fikcja literacka (zazdroszczę wam), a dla drugich okazja do konfrontacji z własną przeszłością. Tak, jak dla mnie. Czy płakałam? Nie, bo chyba wszystkie swoje łzy wylałam WTEDY. Mimo to cała jestem w emocjach, a policzki mi płoną. I nie wiem, co teraz ze sobą zrobić ;) Dziwnie jest patrzeć na "siebie" po latach. Patrzeć, jak ta młoda dziewczyna się niszczy, jak głupie i katastrofalne w skutkach błędy popełnia, jak niewiele widzi i jak mało okrutnej prawdy do siebie dopuszcza. Z jednej strony chciałabym ją postawić do pionu i nazwać głupią za to, że tyle lat pozwalała się niszczyć innym i samej sobie (a może zwłaszcza sobie!), a z drugiej strony chciałabym ją bardzo mocno przytulić i powiedzieć, że nie jest sama. Że jest na tym świecie ktoś, kto ją rozumie i przeżywa podobne emocje. I że naprawdę jeszcze kiedyś będzie lepiej. Może nie całkiem dobrze. Może nigdy nie zapomni. Może to głupie serce nigdy się z Niego nie wyleczy i będą dni, kiedy wspominając przeszłość będzie płakać w poduszkę, ale już nie będzie bolało tak bardzo, jak wtedy. Żadnej pewności nie potrzebowałam wtedy tak bardzo jak właśnie tego. A zostałam z tym wszystkim sama, nie mając nawet nikogo, komu mogłabym zaufać. Na przykład takiej Lou. A przecież pamiętam, że dla mnie wtedy to też był koniec świata. Pamiętam wszystkie swoje łzy, irracjonalne zachowania i naiwne nadzieje. I tę przeraźliwą pustkę, którą czuję do dziś. Którą też próbowałam zapełnić kimś innym. Bezskutecznie. Zabawne, że czytając te książkę, myślałam o Nich obydwu, choć "ten drugi" nigdy nie wkradł się do mojego serca, a jednak mimo wszystko zdołał je mocno poharatać, tak samo jak moją wiarę w relacje ;) O czym przypomina mi ten cytat ➡️ "Siedziałam tam i zastanawiałam się, po co to sobie robię. Dlaczego on jest ze mną, jeśli i tak wszystko, co się liczy to ona. Dlaczego wykorzystuje mnie jak zabawkę, z którą po prostu może spędzać czas w oczekiwaniu aż Kobieta Idealna jednak postanowi wrócić."⬅️ Doskonale znam ból bycia tą drugą, tą niewystarczającą, tą zapasową, o której przypomina się sobie, kiedy jest ci źle lub kiedy się nudzisz, bo wszyscy inni akurat postanowili kopnąć cię w dupę. Chociaż ja w sumie nawet nie byłam tą drugą. Zawsze byłam ostatnią. Nie wiem na kogo powinnam być wściekła bardziej. I czy w ogóle jeszcze powinnam. Chyba nie warto. Zamknęłam ten etap, tak jak wiele innych. Czasem żałuję, a czasem czuję, że to był jedyny sposób, by przerwać niekończące się rozczarowania. Ciężko znaleźć słowa, gdy mam ich w głowie tak wiele. Naprawdę. Dziękuję, Bianca za tę bolesną, ale jednak naszą wspólną podróż po wspomnieniach. I przepraszam, że nie jest to bardziej "profesjonalna" opinia, ale w książkach, które dotykają mojej duszy i serca ciężko mi zachować większy dystans. Może to też jakaś forma autoterapii? Faktycznie czuję, jakby to wszystko działo się poza mną...☺ Niesamowite uczucie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-10-2020 o godz 08:35 W moich kręgach dodał recenzję:
„Poza mną” to historia o miłości. Tej jednej, jedynej, uzależniającej, bezwzględnej. To historia, z którą każda kobieta nie raz będzie się utożsamiała w większym lub mniejszym stopniu. Jak tak miałam. Nie raz czułam to samo, co bohaterka książki i doskonale ją rozumiałam. Emocjonalna, subtelna, poruszająca, melancholijna, kobieca, gorzka i nieco smutna. Tymi kilkoma słowami mogę w wielkim skrócie opisać, jaka jest ta powieść. Bohaterką powieści jest trzydziestokilkuletnia kobieta, psychoterapeutka, rozwódka. Pewnego dnia w jej gabinecie pojawia się młody chłopak, który do złudzenia przypomina jej wielką miłość. To spotkanie jest jak iskra wrzucona w stos podartych papierów, które tylko czekają na rozpalenie. Spokój i równowaga, jakie kobieta wypracowała sobie przez lata cierpień, zostają zburzone przez falę wspomnień i uczuć z przeszłości. Kiedy w końcu na progu jej mieszkania zjawia się On, wszystko, co do tej pory misternie ukrywała pod fasadą normalności, wali się jak domek z kart. Ciężko jest mi jednoznacznie określić tę powieść. To książka o nieuleczalnym zakochaniu. Jest w niej tak wiele emocji, których doświadcza każdy z nas. Poczucie bezradności, chęć bycia zauważonym, strach przed byciem nijakim i przeciętnym, uzależnienie od drugiej osoby, naiwność, aż w końcu ta silna miłość, która zostawia tak wielkie ślady w sercu, że nic nie jest w stanie ich zmazać. W tej historii miłość okazuje się być tak głęboka, że nawet 15 lat nie jest w stanie jej zniszczyć. W tym przypadku jednak to głębokie uczucie nie jest dobre. Jest toksyczne, wyniszczające i raniące. Autorka świetnie opisała dręczące bohaterkę emocje, które aż wylewały się z zapisanych stron. Rozmowy bohaterki z młodszą wersją jej siebie, przypominały jej jeszcze więcej sytuacji, o których chciała zapomnieć i nigdy do nich nie wracać. Nie chce popełnić kolejny raz tego samego błędu, który w młodości przysporzył jej tyle cierpienia i odcisnął piętno na całym jej życiu. Myślę, że tę powieść każdy czytelnik odczuje inaczej, w zależności od tego, na jakim etapie życia się znajduje i co przeżył. Dla mnie ta książka okazała się być przepełniona emocjami, które wbijały się w moje serce niczym małe szpilki. Nie jest to lekka i łatwa historia o nieszczęśliwej miłości. To raczej historia o sile miłości, akceptacji siebie, konsekwencjach podejmowanych decyzji, rozumieniu swoich błędów i pogodzenia się z nimi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-10-2020 o godz 20:48 Patrycja dodał recenzję:
Nad brzegiem morza leżał porzucony konar.  Przysiadłam na nim, wyciągnęłam książkę i zaczęłam czytać. Cytat z pierwszej strony sprawił, że spojrzałam na wzburzone morze. Mniejsze i większe fale podpływały aż do moich stóp. Poczułam, że to ten moment. Że to właśnie tu, nad morzem powinnam zacząć czytać "Poza mną". Nie zastanawiając się dłużej przełożyłam kartkę i pogrążyłam się w lekturze. Nagle z odmętów książki wyrwał mnie głos męża. Myślałam, że minęło kilka minut. Tymczasem okazało się, że czytalam prawie godzinę. Nie chciałam przerywać, nie w takim momencie. Ale wiedziałam, że muszę. Poprosiłam by zrobił mi zdjęcie z tą książką.  Czułam, że będę chciała mieć je w albumie.  Schowałam książkę do plecaka i spróbowałam wrócić do prawdziwego świata. Minęło kilka dni, a "Poza mną" leżała nieskończona na jednym z regałów.  Od morza dzieliło mnie 500 kilometrów, a ja nie czułam się gotowa by kontynuować lekturę. Jednak książka wzywała mnie do sobie. Zapraszała do swojego świata.  Zrobiłam sobie lekką kawę i delikatnie podniosłam porzuconą lekturę. Pogłaskałam okładkę, powąchałam strony i otworzyłam tam, gdzie pokierowała mnie zakładka. Przez chwilę się zawahałam, ale wtedy znowu poczułam, że to ten moment. I wiedziałam, że dziś ją skończę.  Zaczęłam czytać i odpłynęłam. Wsiąknęłam do głębi w historię. Poczułam się jednością z główną bohaterką. Żyłam tylko jej życiem. Nie było mnie dla nikogo. Po prostu czytałam. A gdy skończyłam na moje usta cisnęło się jedno słowo; majstersztyk.  A @bian.okonska to artystka.  Bo pisarka to zdecydowanie zbyt małe słowo. Odłożyłam książkę na stolik i zaczęłam myśleć.  O tym jak ważna stała się dla mnie ta książka. I o tym, że "Poza mną" to nie tytuł dla każdego. Nie każdy ją zrozumie, nie każdy w nią wniknie. Ale jeśli już tak się stanie to na pewno nigdy o niej nie zapomni. ❤ To wam gwarantuję❗
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-10-2020 o godz 10:47 Lucyna Tomoń dodał recenzję:
Na tę książkę czekałam, razem z całym czytelniczym instagramem, od dawna. Śledziłam proces jej powstawania, szczerze podziwiając autorkę za determinację i konsekwencję w swojej pracy. Natomiast za każdym razem, kiedy czytałam, o czym będzie książka, zupełnie nie potrafiłam jej sobie wyobrazić. Główna bohaterka jest psychoterapeutką. W gabinecie pomaga ludziom. Poza nim natomiast, toczy wewnętrzną walkę ze swoimi demonami. Jakkolwiek, brzmi to dosyć strasznie, te demony, to przeszłość, nieujarzmiony obraz nastoletniej siebie, czy w końcu były mąż. Ogromnie trudno jest mi streszczać fabułę i po przeczytaniu "Poza mną" doskonale rozumiem, dlaczego tak trudno było mi zwizualizować o czym jest ta powieść. To nie jest bowiem, w moim odczuciu, książka do czytania, a do przeżywania. Tę historię się czuje, odbiera wszystkimi zmysłami, nie tylko na poziomie poznawczym analizując tekst. Nie da się jej, tym samym przeczytać w jeden wieczór. Pozwoliłam sobie na długie przeżywanie jej i myślę, że jest to ten rodzaj literatury, którego bez tego, bez czucia, nie da się po prostu dobrze zrozumieć. Nie chciałabym natomiast zbyt mocno wchodzić w interpretację samej treści. Wydaje mi się, że interpretacja zależeć będzie od indywidualnych doświadczeń czytelnika, a przez to, gdybym chciała opowiedzieć tu, w jaki sposób do mnie trafiają słowa autorki, musiałabym nieco się obnażyć. To nie czas i miejsce...;-) Intymna, przepiękna podróż do wnętrza kobiecej psychiki. Anatomia ewoluującego uczucia do siebie, do mężczyzn, do świata. "Poza mną" jest literaturą piękną w najczystszej postaci. Bianco, gratuluję i podziwiam. Lucyna Tomoń/ https://today-ornever.blogspot.com/2020/10/poza-mna-bianca-okonska.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-12-2020 o godz 15:28 NaWidelcu dodał recenzję:
Czy jedna chwila może zdeterminować całe życie? Czy jedna decyzja potrafi zaważyć na wszystkich kolejnych? Przeszłość potrafi deptać po piętach, ale dobra psychoterapeutka nie powinna mieć z nią problemów. Jednak… czy aby na pewno? Od lat zajmuje się pomaganiem innym. Rozmawia, zagląda w dusze, próbuje nakłonić do rozliczenia z przeszłością, pomaga podejmować decyzje. Doskonale rozumie swoim klientów, w końcu sama nie jest w stanie pogodzić się z utraconą miłością. Psychoterapeutka, której nie brak empatii, kobieta, która wciąż nie potrafi odnaleźć się w życiu. Kim jest? Do czego zmierza? Czy jest w stanie osiągnąć równowagę? Książka „Poza mną” ma naprawdę przyjemną stronę wizualną. Nie chodzi tylko o twardą okładkę, ale też jej fakturę, wgłębienia i kolory. Już samym swoim wyglądem zapowiada niecodzienną lekturę i muszę przyznać, że obietnicy tej dotrzymuje. Mimo wszystko nie każdemu ten tytuł przypadnie do gustu, jej oryginalność może fascynować, ale też… odstręczać. Zdecydowanie nie jest to typowa akcja. Jeśli jesteście przyzwyczajeni do czytadeł zbudowanych wokół dialogów, to tym razem zobaczycie zupełnie odwrócone proporcje. Najważniejsze dzieje się w głowie głównej bohaterki i nie chodzi tylko o jej przemyślenia. Autorka stosuje kilka bardzo ciekawych zabiegów narracyjnych, które nadają całości nieszablonowego kształtu. Z drugiej strony niektóre pomysły potrafią też nieźle namieszać i wzbudzić pewne podejrzenia. Czasami traciłam przez to wątek lub wracałam do poprzedni scen, żeby lepiej zrozumieć akcję. Ciąg dalszy na: https://www.recenzjenawidelcu.pl/2020/12/bianca-okonska-poza-mna.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-05-2021 o godz 16:44 Agata dodał recenzję:
„Poza mną” to jedna z tych książek, które się kocha lub odkłada w kąt. Moim sercem całkowicie zawładnęła. Przy pisaniu poprzedniej recenzji naszła mnie taka refleksja, że im więcej czytam, tym ciężej jest mi napisać swoją opinię o danej książce, bo zawsze mam jakieś porównanie. Staram się zawsze spoglądać na książki świeżym okiem, nie lubię ich kłaść obok siebie i mówić, która jest lepsza, która jest gorsza, a czasami mimo wszystko to się dzieje. Pamiętam inne treści, inne słowa, czasami podobne historie, takie same tematy… Teraz otwieram plik tekstowy i czuję powiew świeżości. Czuję, że do tej pory jeszcze nie czytałam takiej historii. Nie czytałam książki, w której byłoby zawartych tak wiele emocji. Może moja nadwrażliwość sprawia, że się nad nią rozpływam. Może ktoś inny wcale nie dostrzeże w niej tych samych emocji, co ja. Ten powiew świeżości jest jednak na tyle silny, a raczej książka wywarła na mnie tak ogromne wrażenie, że ciężko jest mi zebrać słowa, które byłyby w stanie wyrazić wszystko to, co czułam podczas czytania tej książki. Ona pochłania. Wciąga w wir emocji, z którymi nie potrafi poradzić sobie główna bohaterka. Teraźniejszość miesza się z przeszłością. Wir. Słowo wir bardzo mi pasuje do tej powieści. Wir emocji, wir wspomnień tych mniej lub bardziej odległych. Potrzeba uleczenia, naprawienia… Siebie? Jego? Którego? Ich razem? A może każde oddzielnie? Czytałam i nie mogłam wyjść z podziwu, jak wiele emocji może wzbudzić słowo pisane. Wiecie, co zostaje w głowie po przeczytaniu ostatnich zdań? Chaos. Po prostu chaos. I ten chaos wciąż we mnie trwa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-10-2020 o godz 16:36 Katarzyna Łojek dodał recenzję:
"Poza mną" wielu recenzentów pisze: "czuję, że to książka o mnie". Podpisuję się całym sercem pod tym zdaniem. Słowa dotykają najskrytszych zakamarków duszy. Łzy cisną się do oczu, a serce zaczyna bić szybciej. Czytasz, jakby o sobie, nie patrząc na to, że Twoje przeżycia to zaledwie ułamek tego, co przechodzi bohaterka. Nie uważasz jej za głupią, a wręcz przeciwnie, rozumiesz każdą jej myśl i każdy czyn. Z drugiej strony uświadamiasz sobie jak toksyczna relacja potrafi zniszczyć człowieka. "Dlaczego nie widziałaś tego wcześniej?" - pytasz główną bohaterkę, a może samą siebie.. Opis tej książki można zamknąć w jednym słowie - EMOCJE. Przeżywałam całą tę historię strona po stronie, prawie jak swoją. Genialnym posunięciem jest podzielenie rozdziałów na te z perspektywy serca i rozumu! Myślę, że nie będzie mylnym stwierdzenie, że w "Poza mną" fabuła jest tylko tłem. Tutaj liczą się emocje, myśli, przeżycia. Wyeksponowana zostaje toksyczna relacja i jej wpływ na życie głównej bohaterki. Jak zawsze, muszę też wspomnieć o języku. Niesamowicie barwny, plastyczny, poetycki. Przyznaję bez bicia, studiuję filologię polską, książka potrafi mnie "kupić" językiem💁🏼‍♀️. Bianca Okońska pisze tak, że czułam się otulona słowami niczym ciepłym kocem. Jest to książka wyjątkowa. Powiedziałabym, że jest stworzona do tego, by zwolnić, zastanowić się chwilę. Nie da się jej przeczytać w jeden dzień. Jest trudna, boli, szczególnie gdy odnajdziemy w niej ułamek swojej historii. W końcu wielu z nas przekonało się, czym są toksyczne relacje... Polecam. Całym sercem. ❤️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-11-2020 o godz 08:30 _extremely_books_ dodał recenzję:
Autor: Bianca Okońska Tytuł: Poza mną Przejmująca, gorzka opowieść o toksycznej relacji i sztuce dokonywania trudnych wyborów. Jako terapeutka wie, że to nic dziwnego, że miłość przed laty staje nagle w drzwiach z zamiarem, by wszystko naprawić. Zdaje sobie również sprawę, że niełatwo uchronić się przed popełnianiem tych samych błędów. Jej małżeństwo rozpadło się kilka lat temu. Bardzo dobrze potrafi słuchać innych. Nie słyszy samej siebie. Szczególnie teraz, gdy On – ten, który kiedyś tak bardzo ją zranił – stoi przed nią, zmuszając ją do zweryfikowania wielu poprzednich wyborów. Tego samego dnia w drzwiach jej gabinetu pojawia się chłopak, tak bardzo do Niego podobny. Jego widok budzi jeszcze więcej wspomnień i całkowicie burzy wypracowaną przez lata terapeutyczną monotonię. Jestem całkowicie pod wrażeniem. Nie spodziewałam się tak genialnej książki. Urzekła mnie od samego początku i wciągnęła tak mocno, że nie zauważyłam, a byłam już na końcu książki. Wcieliłam się w rolę głównej bohaterki przez co przeżywałam z nią każdą sytuację. Emocjonalnie bardzo się zżyłam i przez dość długi czas nie mogłam się po niej pozbierać. Jest to genialna opowieść napisana lekkim piórem, dzięki czemu czyta się ją jeszcze przyjemniej. Bardzo spodobała mi się okładka i małe obrazeczki w środku książki, dopełniają one całą książkę i dodają jej uroku. Będę chciała kiedyś do niej zajrzeć jeszcze raz, by przeżyć na nowo tę historię. Będę obserwować autorkę, by przeczytać kolejne książki jej autorstwa. Ocena 9/10.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
10-12-2020 o godz 14:10 ilona01 dodał recenzję:
Każda z nas mając kiedyś 16 lat spotkała chłopaka, który przerobił jej mózg na kisiel, a mimo to były to najpiękniejsze momenty naszego życia. Czytając tą książkę od razu nasunął mi się obraz mojej pierwszej miłości z czasów młodości, idealizowanie obiektu westchnień. Wszystkie te drobiazgi uniesień, tą mękę, którą w dorosłym życiu już nie potrafi się odczuwać doskonale opisała w swojej książce Bianca Okońska. Autorka umiejętnie ubrała w słowa i rozłożyła na czynniki pierwsze te dwa proste słowa - pierwsza miłość. Na ponad 300 stronach czytamy wyłącznie o emocjach towarzyszących nieudanemu epizodowi nastoletniej miłości i małżeństwu, mającemu być na nią lekarstwem. Autorka ma dar pisania o emocjach, o uczuciach ubiera je w poetyckie słowa, metafory , wszystko dokładnie analizuje i przetwarza. Książka jest przepełniona smutkiem, melancholią, to studium nieszczęśliwej miłości, trudnej relacji, ciągłego użalania się nad własną osobą, braku odwagi mówienia o tym co ważne. Autorka wykazała się niezwykłą wrażliwością, tylko jaki sens w tym, by opisywać samo uczucie na ponad 300 stronach, gdzie nie mamy jasno sprecyzowanego celu. Niestety muszę to przyznać, ale w książce wieje nudą. Zamysł autorki był taki, aby ubrać we wzniosłe słowa i nadać patosu temu uczuciu, a wyszło dość nudno, melancholijnie i depresyjnie. Mamy zbyt wiele słów i zbyt wiele znaczeń i zbyt mało sensu w tym.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-12-2020 o godz 23:22 Jelenka dodał recenzję:
"Poza mną" to napisany z niezwykłą wrażliwością debiut Bianci Okońskiej - opowieść o kobiecie, która nadal mierzy się ze skutkami toksycznej relacji sprzed lat. Pewne spotkanie sprawia, że musi zmierzyć się z tym na nowo. "Poza mną" to emocjonalna i melancholijna opowieść o nas samych, o naszych strachach i skrywanych głęboko emocjach. O zakochaniu, miłości niespełnionej, takiej po której się cierpi i buduje siebie na nowo przez lata. Bianca Okońska wspaniale ukazała wewnętrzną walkę z samym sobą i swoimi emocjami, walkę o to by nie rozpaść się na milion kawałków. Ta historia jest niezwykle subtelna i intymna. Poruszyła mnie na niemal każdym etapie. Rozkoszowałam się każdym słowem i zbudowanym zdaniem, wrażliwością i dbałością o każdy szczegół. Często łapałam się na tym, że uczucia kobiety są moimi uczuciami, przemyśleniami, sposobem patrzenia. Bianca zidentyfikowała wiele uczuć i emocji, nazwała je. Ubrała w słowa to co mi samej było trudno ująć, poukładać. Przyznam, że czytając "Poza mną" czasami miałam wrażenie, że tych emocji i uczuć jest za dużo, a moje rozkoszowanie się pięknie utkanymi zdaniami ustępuje miejsca lekkiej irytacji. Wtedy odpuszczałam o wracałam do lektury następnego dnia. To nie lektura na jeden wieczór. Raczej na kilka jak nie kilkanaście. Tę powieść każdy odbierze inaczej. Najlepiej sprawdźcie to sami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Wróć przed zmrokiem Sager Riley
4.6/5
28,10 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Almond Won-Pyung Sohn
4/5
26,13 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Czas huraganów Melchor Fernanda
3.9/5
26,02 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pod pokładem Hardcastle Sophie
4.3/5
27,78 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wyborny trup Bazterrica Agustina
4.3/5
26,02 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa W cieniu Babiej Góry Małysa Irena
4.5/5
26,96 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kształt serca Redondo Dolores
4.5/5
29,94 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pogranicznik Bagrij Joanna
4.5/5
29,87 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zabawka Ziębiński Robert
4.5/5
28,60 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Offline Boyle Mark
4.3/5
29,26 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Alpiniści Stalina Gras Cedric
4.5/5
28,61 zł
42,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.