Potwór z Podhala (okładka  miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com : 27,48 zł

27,48 zł 42,90 zł *
* Porównanie do ceny sugerowanej przez wydawcę
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

W tajemniczych okolicznościach ginie podrzędny dziennikarz. Policyjne śledztwo i sekcja zwłok jednoznacznie wykazują brak udziału osób trzecich.
W tym samym czasie znany dziennikarz śledczy Paweł Wolski bezskutecznie czeka w biurze na umówionego rozmówcę. Kiedy okazuje się, że mężczyzna zginął kilka dni wcześniej, czuje się zobowiązany, by zbadać, nad czym pracował. Tym bardziej że portal informacyjny, który go zatrudniał, o niczym nie wie. Tropy wiodą do kontrowersyjnego biznesmena i coraz głębiej w przeszłość kilku rodzin z Podhala. Wszystko wskazuje na to, że ktoś próbuje się rozliczyć za historię sprzed lat. Jednak każda nowa poszlaka rzuca nowe światło na to, kto ma być katem, a kto ofiarą.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1331445711
Tytuł: Potwór z Podhala
Autor: Kowaliński Bartłomiej
Wydawnictwo: Dreams
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-10-13
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Indeks: 44452094
średnia 4,6
5
15
4
8
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
15 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
11-11-2022 o godz 21:46 przez: Wiktoria | Zweryfikowany zakup
Wciągająca historia, ciekawe wątki, świetna książka, którą trudno odłożyć. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-10-2022 o godz 21:05 przez: Bliskie Spotkania
Pod koniec czerwca spotkaliśmy się z Bartłomiejem Kowalińskim na krakowskim Kazimierzu i dobrych kilka godzin rozmawialiśmy o książkach. Powiedział mi wówczas o wyzwaniach, jakie wziął na swoje barki w związku z trzecią powieścią. Pomyślałem wtedy, czego mu oczywiście nie powiedziałem, że jak dowiezie połowę z nich, to odznaka “dzielny pisarz” na stałe zagości w klapie jego marynarki. Kiedy przeczytałem maszynopis “Potwora z Podhala” nasza czerwcowa rozmowa ponownie odżyła w mojej pamięci. Bartek nie tylko osiągnął to, co obrał sobie za cel, ale zrobił to w stylu, którym niezwykle mi zaimponował. Kto ogląda moje rozmowy z autorami ten wie, że często pytam ich o to, jak dojrzewa pisarz. Bardzo mnie ten proces fascynuje i lubię słuchać refleksji swoich rozmówców na jego temat. “Potwór z Podhala” drodzy Państwo to najlepsza z dotychczasowych powieści Autora, będąca świadectwem jego literackiego rozwoju i ambicji, która pcha go ku niemu. Pamiętam jakim przebojem wkradł się Bartek na kryminalne salony. Czytelnicy i recenzenci rozpływali się nad “W zmowie z mordercą”, podkreślając niepowtarzalny klimat powieści, oryginalny koncept fabuły i niezwykle interesującego bohatera. Kontynuację przygód dziennikarza Pawła Wolskiego, zatytułowaną “Twarz bestii”, przyjęto dużo chłodniej, chwilami krytycznie. Autor mówił mi wówczas, że wsłuchuje się w te głosy z autentyczną uwagą i są dla niego cennym feedbackiem. Ani przez moment nie przestał wierzyć w siebie, w swój pomysł na tę serię, bohatera, którego stworzył i to, w jaki sposób chce konstruować swoje powieści oraz na jakich fundamentach je opierać. Czym zatem różni się “Potwór z Podhala” od poprzednich części serii i co moim zdaniem decyduje o uznaniu tej powieści za najlepszą w dorobku Pisarza? Skomplikowana i wielopłaszczyznowa zagadka kryminalna - to po pierwsze. Powieść można by określić jako zapis spektakularnego śledztwa, które porywa nas od pierwszych stron, angażuje naszą uwagę i sprawia, że skrupulatnie zbieramy poszlaki, chcąc pomóc głównemu bohaterowi. Kowaliński serwuje czytelnikowi ambitne, przenikliwe i niezwykle tajemnicze dziennikarskie dochodzenie. Śmierć pracownika redakcji jednej z gazet, który nalegał na spotkanie z Pawłem Wolskim, staje się preludium wydarzeń, w których nikt nie jest bezpieczny. Co takiego chciał przekazać dziennikarzowi? Czy te informacje kosztowały go życie? Jaki związek ma śmierć niedoszłego rozmówcy z tajemniczym zaginięciem młodej kobiety sprzed niemal ćwierć wieku? Im dalej w las, tym bardziej nasz bohater nabiera pewności, że seria dziwnych zbiegów okoliczności jest tak naprawdę starannie zaplanowanym scenariuszem. Drugim, nie mniej istotnym, atutem powieści są szybki bieg wydarzeń i liczne zwroty akcji. Wspólnie z Pawłem Wolskim będziecie się mylić wielokrotnie. Doświadczycie, podobnie jak on, silnego przywiązania do konkretnego tropu, stworzycie w umyśle scenariusz wydarzeń, który po chwili runie niczym domek z kart. Siłą powieści Kowalińskiego jest upór jego bohatera, który przekuwa każde potknięcie w szansę na ponowne zrozumienie motywu sprawcy. Wolski działa metodycznie, logicznie, ale są chwile, gdy zatraca się we własnych podejrzeniach. Żona Paulina jest dla niego niczym wentyl bezpieczeństwa, który stale przypomina mu, żeby brał pod uwagę uczucia i emocje drugiej strony - kimkolwiek ona jest. Bartłomiej Kowaliński włożył dużo wysiłku w kreacje postaci drugoplanowych, których mamy tutaj całą plejadę i które łączy ze sobą siatka powiązań, istotna z punktu widzenia przebiegu śledztwa. Każda z postaci skrywa jakiś sekret, każda ma coś za uszami i każda ma swoje miejsce w mrocznej układance Autora. O dojrzałości pisarza świadczy fakt, jak umiejętnie korzysta z potencjału postaci z wcześniejszych tomów serii. Jeżeli polubiliście, tak jak ja, inspektora Dębskiego i komisarza Czerskiego - będziecie ukontentowani. Wielu pisarzy szczyci się tym, jak umiejętnie przenosi nas do rozmaitych miejsc akcji. Kowaliński potrafi to, jak mało kto. Moim zdaniem jego sekret tkwi w tym, że on autentycznie kocha góry, są dla niego drugim domem i dlatego z taką lekkością, autentycznością i kolorytem zabiera nas w nie po raz kolejny. Podczas gdy karty innych powieści szeleszczą, te z serii o Pawle Wolskim mają dźwięki górskich potoków, śnieżnych zamieci i porywistego wiatru. W “Potworze z Podhala” Autor bez wątpienia zostawił cząstkę siebie, swoich wypraw i eskapad. Na koniec jeszcze jeden smaczek… W żadnej z dotychczasowych powieści Bartłomieja nie spotkałem tak wielu ciekawostek historycznych. Idealnie komponują się ona z fabułą powieści, czyniąc ją dojrzalszą i jeszcze bardziej atrakcyjną. Brawo Bartek. Tak dojrzewa pisarz!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-10-2022 o godz 20:55 przez: Ewelina
„Kobieta nieco się zmieszała. Szybko się odwróciła i zniknęła dziennikarzowi z pola widzenia. Wolski stał w miejscu. Czuł, że znowu został wciągnięty w jakąś mroczną historię, i miał wrażenie nadciągających kłopotów”. Dziennikarz śledczy Paweł Wolski powraca w doskonałym stylu! Trzeci tom serii ponownie przenosi nas na Podhale. Stajemy się świadkami zmagań głównego bohatera z najtrudniejszym, najbardziej skomplikowanym śledztwem w jego dotychczasowej karierze.  Wszystko zaczyna się kiedy dziennikarz Ogólnopolskiego Portalu Informacyjnego, Marcin Ratajczak, nie pojawia się na umówionym spotkaniu, a Wolski dowiaduje się, że zginął w niewyjaśnionych okolicznościach. Pawła nurtuje pytanie: dlaczego dziennikarz nocny, który zajmował się jedynie tłumaczeniem zagranicznych tekstów i przygotowywaniem materiałów do publikacji zabiegał o spotkanie z nim? Czyżby na własną rękę prowadził jakieś śledztwo? Wolski postanawia przyjrzeć się sprawie, choć ma świadomość, że musi zachować ostrożność. „Ktoś, kto obiera za cel dziennikarza, nie ma żadnych hamulców”. Tropy przywiodą Pawła nad Jezioro Rożnowskie, gdzie odkryje, że jedną z ostatnich osób, z którymi rozmawiał Ratajczak był wpływowy, sądecki biznesmen. Dlaczego mężczyzna tak nerwowo zareagował na zapisane przez Marcina kobiece imię i nazwisko? Dokąd zaprowadzą Wolskiego przypadkowo odnalezione zdjęcie i zarejestrowana tuż przed spotkaniem z biznesmenem wypowiedź Ratajczaka, w której mowa o ukrytym ciele? Czorsztyn, Nowy Targ, Zakopane – Paweł Wolski wędrując po śladach nieżyjącego dziennikarza,  burząc spokój kilku rodzin, rozdrapując stare rany, będzie coraz głębiej zanurzał się w przeszłość. Przeszłość trudną i bolesną, z której mroków, wbrew temu, co sugeruje tytuł, wyłoni się więcej niż jeden potwór.  Dynamiczna akcja, liczne, zaskakujące jej zwroty i nie dające się przewidzieć zakończenie – to dobrze znane z poprzednich powieści Autora elementy, które sprawiają, że od serii z Wolskim trudno się oderwać. „Potwór z Podhala” zaskakuje złożonością fabuły oraz stopniem skomplikowania zagadki kryminalnej, z którą mierzy się główny bohater. Ilość tropów, którymi  musi podążać, motywów, które musi wziąć pod uwagę naprawdę robi wrażenie. Wolski niezmiennie budzi sympatię. Wykazuje się intuicją, sprytem. Zaskakuje empatią, szczególnie w stosunku do osób starszych. Ludzie mu ufają, otwierają się przed nim, a to znacznie ułatwia mu pracę.  Po raz kolejny udało się Bartłomiejowi Kowalińskiemu świetnie oddać klimat miejsc, w których osadził akcję. Tym razem, poza samymi opisami, zaserwował czytelnikom kilka mniej znanych faktów, historii z nimi związanych i zgrabnie wplótł je w fabułę powieści.  Mam nieodparte wrażenie, że każdy kolejny tom cyklu z Pawłem Wolskim jest coraz lepszy, dlatego liczę na to, że „Potwór z Podhala” nie będzie tym ostatnim.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-10-2022 o godz 21:07 przez: tomzynskak
W tajemniczych okolicznościach ginie podrzędny dziennikarz. Wszystko wskazuje na brak udziału osób trzecich. Jednak, gdy dziennikarz nie zjawia się u dziennikarza śledczego Pawła Wolskiego ten postanawia zbadać nad czym pracował mężczyzna. Wszystko prowadzi go na Podhale i do kontrowersyjnego biznesmena oraz kilku rodzin. Sądziłam, że Bartłomiej Kowaliński już niczym mnie nie zaskoczy. Jednak bardzo się myliłam! Tak naprawdę z książki na książkę widzę jak jego twórczość dojrzewa i staje się jeszcze lepsza (chociaż pierwszej książce w jego dorobku niczego brakowało. Ba! Była naprawdę świetna!). Ale „Potwór z Podhala” to z całą pewnością jak na ten moment najlepsze jego dzieło. „Potwór…” porywa czytelnika w wir wydarzeń już od pierwszych stron. Otrzymujemy dość skomplikowaną i wielopłaszczyznową zagadkę kryminalną, która angażuje nas do odkrycia dość zaskakującej prawdy. Stajemy się świadkami rzetelnego dziennikarskiego śledztwa i zbierania poszlak przez które nasz dziennikarz z całą pewnością nie może być bezpieczny. Wydarzenia tak naprawdę pędzą jak szalone, a liczne zwroty akcji niejednokrotnie powodują, że już kompletnie nie wiemy czego za chwile możemy się spodziewać. Szczególną nowością jest tutaj także nawiązanie do wielu ciekawostek historycznych co bardzo mi się spodobało. Genialnie je wkomponował w fabułę i stworzyły z całym splotem wydarzeń jedną spójną całość. Mogłam dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy, a przy tym nie zanudzić na śmierć. Teraz przejdźmy do bohaterów. Główna postać - Paweł Wolski nieustępliwy dziennikarz, który nie podda się póki nie pozna prawy. Działa logicznie, metodycznie i przede wszystkim skutecznie. Autor ze szczególną dbałością podchodzi także do postaci drugoplanowych. Każda z nich skrywa jakiś sekret, wszystkie je coś łączy i każdy ma coś za uszami. Nikt tutaj nie jest przypadkowy. Każdy wnosi coś szczególnego do całej fabuły. Należy tutaj także wspomnieć o pięknych opisać Podhala. Dzięki Kowalińskiemu poczułam się jakbym naprawdę się tam przeniosła i chodziła krok w krok za Pawłem Wolskim i rozwiązywała całą sprawę. „Potwór z Podhala” to książka, z której fani zarówno twórczości Pawła Kowalińskiego, ale i samych kryminałów będą usatysfakcjonowani. Jest to trzeci tom z serii i teoretycznie można go czytać bez znajomości poprzednich. Jednak osobiście polecam zacząć od pierwszej części jeżeli jeszcze nie mieliście okazji jej poznać. Uwierzcie, że nie będziecie zawiedzeni.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-11-2022 o godz 10:13 przez: ananke144_czyta
"Potwór z Podhala" jest pędzącym pociągiem, do którego wsiadasz na własną odpowiedzialność. Symboliczną stacją początkową jest tajemnicza śmierć dziennikarza, która uruchamia lawinę pytań w głowie Wolskiego, zmuszając go do podjęcia dziennikarskiego śledztwa. Jest ono wyjątkowo żmudne i skomplikowane. Kiedy pojawia się jakikolwiek zarys przebiegu wydarzeń- nagły zwrot akcji jak podmuch wiatru burzy całą misternie układaną konstrukcję. Ilość zwrotów akcji jest imponująca, a każdy kolejny jeszcze bardziej gmatwa i tak już mocno zagmatwaną fabułę. Wydaje się, że jednym z pewniejszych elementów jest tutaj motyw. Nic bardziej mylnego. Motyw jest równie ważny jak sprawca, ale odnalezienie go jest nad wyraz trudne. Rodzinne tajemnice, zmowa milczenia, kłamstwa i sekrety, które miały nigdy nie ujrzeć światła dziennego- to wszystko utrudnia śledztwo. Jest jednak jeszcze dziennikarska intuicja oraz spryt. Wolski posiada jedno i drugie. I nie zawaha się ich użyć. . Ilość mylnych tropów oraz ślepych zaułków jest zdumiewająca. Możliwość rozwikłania kryminalnej zagadki- bardzo trudna. Nic tutaj pozornie do siebie nie pasuje. Dopiero finał sprawia, że brakujące puzzle wskakują na swoje miejsce. Atutem jest dynamika i styl prowadzenia fabuły. Akcja pędzi- od jednego zwrotu akcji do następnego. Nie daje chwili wytchnienia, ani nawet chwilowego poczucia znużenia lub nudy. W tle otrzymujemy rodzinną tragedię sprzed lat, która determinuje losy bohaterów tego dramatu. W tym przypadku przychodzi refleksja. Warstwa psychologiczna nie jest jednak rozbudowana. Tutaj nie ma miejsca i czasu na długie psychologiczne dywagacje ani powolne i misterne budowanie portretów psychologicznych, w tym sprawcy. Liczy się śledztwo i jak najszybsze jego rozwiązanie. . Podobała mi się sceneria opisywanych wydarzeń. Okolice jeziora Czorsztyńskiego oraz Zakopane- to miejsca, które wybrzmiewają tutaj bardzo mocno. Tworzą klimat i zimowe tło dla fabuły. Stanowią dodatkowy smaczek dla miłośników gór. I chociaż mam lekki niedosyt odnośnie ilości fragmentów, gdzie akcja toczy się na górskich szlakach - to lekturę tej książki uważam za bardzo udaną. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-12-2022 o godz 22:31 przez: aneta1989
Tytuł: "Potwór z Podhala" Autor: Bartłomiej Kowaliński Data premiery: 13.10.2022r. Wydawnictwo: Dreams U mnie jednym z ulubionych autorów jest Bartłomiej Kowaliński. Nie dość, że to sympatyczny chłopak to jeszcze ma talent do pisania świetnych kryminałów 😁🤭 i bardzo się cieszę, że w końcu udało nam się spotkać na żywo podczas Targów w Krakowie :) . Autor prywatnie kocha góry - jest to cecha charakterystyczna jego książek. W każdej z nich czujemy górski klimat...przenosimy się tam... oczami wyobrazni zawsze mogę znaleźć się tam, gdzie... dziennikarz Paweł Wolski😁 . Tym razem razem z Pawłem szukamy potwora z Podhala! O zgrozo! Jak to brzmi? Moja wyobraźnia szalała... Tym razem martwiłam się o Wolskiego jeszcze bardziej niz poprzednim razem.. Jego Kochana Paulina w ciąży, na dniach rozwiązanie...miał zostać tatą... A on...pakuje się w kolejne śledztwo! I to nie byle jakie! Jego kolega "po fachu" nie żyje. Mieli się spotkać, ale dziennikarz nie dotarł na umówioną godzinę. Jak się później okazało- zmarł kilka dni wcześniej. Jak? Gdzie? Czemu? Dlaczego? Oj wiele pytań zrodziło mi się wtedy w mojej głowie. Paweł Wolski też zaczął rozmyślać. Policja twierdzi, że mężczyzna zmarł, śledztwo zakończone, ale... NIE dla Wolskiego! On zawsze widzi drugie dno 😁 Ta jego Paulina miała święte nerwy🙈 . . Dziennikarz postanawia rozwiązać zagadkę. Chce znaleźć winnego. Jednak to wcale nie będzie takie łatwe... im bardziej się zagłębi tym bardziej się okaże, że sprawa mocno powiązana jest z historią sprzed lat... . . Góry. Wolski. Śledztwo. Czego można chcieć więcej w te jesienne wieczory? Może jedynie koca i dobrej herbaty, żeby trochę się rozgrzać 😁 . Polecam Wam jak najbardziej! Poprowadźcie śledztwo razem z Wolskim! Komu z Was się udało rozwiązać zagadkę? . . Gratuluje Bartku kolejnej świetnej książki! Jedynie mały minus - za to zakończenie... kule... Za szybko się skończyło 🙈😋 .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-10-2022 o godz 14:14 przez: Ewa Olejnik
Dziennikarz Paweł Wolski znów zostaje przypadkiem wciągnięty w wir zagadek i tajemniczego morderstwa. A gdy Wolski coś zacznie, to zrobi wszystko, by doprowadzić sprawę do końca. Tak jest również tym razem. Mimo iż trudności spotkają go z wielu stron, to on nigdy się nie poddaje. Zaczęło się od tego, że na spotkaniu z Wolskim nie pojawia się umówiony dziennikarz. Zaciekawiony tym faktem, gdyż mężczyzna bardzo nalegał na spotkanie, szuka powodu braku kontaktu i dowiaduje się, że mężczyzna nie żyje. Czuje się zobowiązany sprawdzić, nad czym pracował dany dziennikarz, jednak portal informacyjny, który go zatrudniał, o niczym nie wie. Postanawia udać się w miejsce, gdzie znaleziono zwłoki i sam zbadać sprawę. Tropy łączą to morderstwo ze sprawą sprzed lat oraz z pewnym bogatym biznesmenem, który wcale nie ułatwi pracy Wolskiemu. Chcąc nie chcąc muszę się przyznać, że jestem zakochana w przygodach Wolskiego, a on sam jest rewelacyjną postacią, która jest dla mnie jak prawdziwa. Mimo wszelkich przeciwności, które mu się przytrafiają, on nie traci swojego uporu i podążając trochę za tropami, a trochę za intuicją, jest w stanie rozgryźć zagadkę szybciej niż policja. To nie jest kryminał, w którym głównemu bohaterowi wszystko od razu się udaje, a sprawa rozwiązuje się sama. Mnóstwo fałszywych tropów, tajemnic sprzed lat i osób niechętnych do rozmowy sprawiają, że Wolski błądzi i skacze po rozwiązaniach, zmieniając je gdy tylko pojawi się nowy trop. Ale nigdy się nie poddaje, łączy wątki i ostatecznie doprowadza sprawę do końca. Och gdyby tylko właśnie tak działała policja! Autor kolejny raz zabrał czytelników w wyprawę i świetnie ukazał klimat tych miejsc. Wszelkie opisy zabarwione nutką historii aż emanują z tej książki. Uwaga bo jeszcze chwila, a sama zechcę jechać w góry!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-02-2023 o godz 13:51 przez: czytajac_jak_we_snie
Trzeci tom przygód dziennikarza śledczego Pawła Wolskiego nie odbiega jakością od poprzednich. To kolejna świetna książka, którą warto przeczytać.❤️😍 Akcja po raz kolejny toczy się w pięknej górskiej scenerii. Tym razem wraz z bohatetami znajdujemy sie w okolicach Jeziora Czorsztyńskiego. Gdy dorzucimy do tego tajemniczą śmierć dziennikarza, z którym miał się spotkać nasz śledczy, robi się całkiem interesująco. Wolski nie byłby sobą, gdyby chociaż nie spróbował dowiedzieć się czego chciał od niego tamten mężczyzna. A że talent do pakowania się w kłopoty ma ogromny to trawia na zagadkowe zaginięcie młodej kobiety 1997 roku... Tajemnicy jej zniknięcia nie rozwiązano do dzisiaj. Kolejne rozdziały przynoszą nagłe zwroty akcji. Śledztwo prowadzone przez dziennikarza nabiera coraz więcej znaków zapytania a liczba podejrzanych się mnoży. Historia trzyma w napieciu do samego końca, a autor sprawnie lawiruje między poszlakami nie pozwalając czytelnikowi zbyt szybko odkryć prawdy. A czy Wolskiemu uda się rozwiązać tą zagadkę? Choć jest to seria, to każdą część można czytać osobno. Dochodzenia prowadzone przez dziennikarza są pełne intryg, trzymają w niepewności, wywołują gęsią skórkę i sprawiają, że czujemy czyjś oddech z tyłu. To świetne kryminały, choć nie ma w nich rozlewu krwi. Mają jedną wspólną wadę - zdecydowanie zbyt dlugo trzeba na nie czekać ;) Wszystkie tomy mają niepowtarzalny urok i czuć w niech wspaniały klimat. Od tych powieści nie można się oderwać! @bartlomiej_kowalinski_autor gratuluję następnej pięknej powieści, książki przez którą znów zarwałam kilka nocy 😅😄 Ale czegóż to się nie robi dla niesamowitej lektury! Zdecydowanie polecam! ❤️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-10-2022 o godz 18:59 przez: przerwa.na.ksiazke
Paweł Wolski, dziennikarz śledczy, czeka w biurze na umówionego rozmówcę. Ten jednak się nie pojawia. Wolski dowiaduje się, że mężczyzna zginął w niejasnych okolicznościach. Marcin Ratajczak pracował dla portalu informacyjnego. Nikt z jego współpracowników nie wiem, nad czym pracował. Paweł jest przekonany, że ten chciał go prosić o pomoc i teraz sam postanawia odkryć, czym Ratajczak zajmował się przed śmiercią. Tropy prowadzą Wolskiego ponownie na Podhale, nad Jezioro Czorsztyńskie i do niezbyt przyjaźnie nastawionego biznesmena. Wszystko wskazuje na to, że ta historia ma swój początek w 1997 roku. Czy Wolskiemu uda się doprowadzić śledztwo zmarłego dziennikarza do końca? "Potwór z Podhala" to trzecia już część cyklu z Pawłem Wolskim. Muszę powiedzieć, że autor zawiesił sobie poprzeczkę bardzo wysoko. Historia jest niezwykle skomplikowana, zawiła i prowadzi wiele lat wstecz. Wolskiemu nie jest łatwo ją rozgryźć. Wciąż trafia na mylne tropy albo na zupełny ich brak. W pozornie niepowiązanych ze sobą wydarzeniach on widzi jednak scenariusz mordercy. Nie wierzy w przypadki i z niesamowitym uporem dąży do rozwikłania tej zagadki. Nie ma tu czasu na nudę. Jest dużo akcji, zwrotów i zaskakujące zakończenie. Tym razem akcja nie jest osadzona w jednym miejscu. Autor zabiera czytelnika do Zakopanego, Czorsztyna, Nowego Targu i okolicznych małych miejscowości. Przy okazji wplata ciekawostki historyczne. Uwielbiam klimat powieści @bartlomiej_kowalinski_autor . Czuć w nich miłość do gór. Mimo że do Małopolski mam blisko 700 km, to dzięki autorowi przez chwilę mogłam się poczuć jakbym tam była.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-02-2023 o godz 09:40 przez: Zaczytana_zakrecona_ja
Paweł Wolski jest dziennikarzem śledczym. Gdy dowiaduje się że Marcin Ratajczak mężczyzna z którym był umówiony zaginął kilka dni wcześniej, postanawia dowiedzieć się z jaką sprawa chciał się do niego zgłosić. Mężczyzna myśli że skoro zajmuje się morderstwami i zaginięciami to właśnie w tej sprawie chciał spotkać się zaginiony. Gdy Paweł zaczyna szperać w życiu Marcina, dociera na Podhale a wraz z tym tropem do kontrowersyjnego biznesmena. Sprawa zaczyna robić się bardzo tajemnicza a wraz z nią wychodzą na jaw nowe okoliczności. Poszlaki prowadzą dziennikarza aż kilka lat wstecz kiedy to w dziwnych okolicznościach zaginęła młoda kobieta. Czy Wolski będzie potrafił rozwikłać sprawę z którą przyjdzie mu się zmierzyć? ,,Potwór z Podhala " to pełna zawiłych intryg, ślepych zaułków i błędnych tropów powieść. Jest to również trzecia część przygód dziennikarza Wolskiego. Żałuję że poznałam dopiero teraz pióro i styl autora. Ale na pewno jeszcze nadrobię wcześniejsze części. Fabuła książki jest świetna, pomimo opisów jakie znajdziemy to nie sposób się z nimi nudzić. Świetne dialogi i trzymająca w napięciu tajemnica to coś co lubi każdy w dobrym kryminale. Kiedy już myślimy że dziennikarz znalazł mordercę, pojawia się kolejny trop który prowadzi całkiem gdzieś indziej. Ciężko oderwać się od lektury dzięki lekkiemu stylowi autora. I chodź znajdziemy tu wiele zawiłych dróg i dużo postaci to nie ma miejsca na nudę. Autor zabrał nas w wycieczkę po całym Podhalu i pięknym krajobrazie gór. Był to Świetnie spędzony czas. Dziękuję i polecam ❣️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-10-2022 o godz 22:48 przez: Weronika Sugalska
Czy myślicie, że dziennikarz może odkryć więcej niż policja? Do Pawła Wolskiego dzwoni mężczyzna, który bardzo chce się z nim zobaczyć, nie wyjawia mu jednak celu spotkania. Jednak nie pojawia się w umówionym terminie, bo... już nie żyje. Czy Marcin Ratajczak, marzący o zostaniu prawdziwym dziennikarzem, a nie tylko pomocnikiem, trafił na ciekawy trop, który okazał się niebezpieczny? Paweł nie może przestać o tym myśleć, więc podejmuje się własnego śledztwa. Trafia tam na podejrzanego milionera, którego Ratajczak wypytywał o pewną kobietę. Kim ona była i co ma wspólnego z biznesmenem? Jak daleko w przeszłość będzie musiał zagłębić się Paweł by odkryć czym interesował się jego poprzednik? Czy historia pewnej rodziny sprzed wielu lat mogła doprowadzić do śmierci dziennikarza? Choć wiele czasu upłynęło dla niektórych przeszłość jest wciąż żywa. Świadków przybywa, a poszlaki mnożą się i co chwilę rzucają światło na nowego podejrzanego. Paweł musi coraz głębiej kopać w gąszczu tajemnic, by nie ulec pozorom, gdyż każdy zdaje się skrywać swe prawdziwe oblicze w cieniu. Potwór może kryć się w każdym, lecz nadszedł czas go odnaleźć by sprawiedliwość mogła zatriumfować. Jestem zachwycona każdą kolejną częścią tej serii i już nie mogę się doczekać by dowiedzieć się jaką drogę na przyszłość obierze nasz bohater.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-11-2022 o godz 23:11 przez: Dominika Stryszowska
Standardowo czytanie nowego dla mnie cyklu zaczęłam od trzeciego tomu i tu już mogę stwierdzić, że nieznajomość wcześniejszych przygód Pawła Wolskiego w niczym nie przeszkadza. Autor tylko delikatnie sugeruje połączenie z poprzednimi częściami, jednak jest to całkowicie nowa sprawa. W dziwnych okolicznościach ginie dziennikarz. Paweł Wolski postanawia dowiedzieć się jak do tego doszło i co odkrył jego kolega po fachu. I nie będę ukrywać, że początek trochę mnie nudził, a mozolne odkrywanie poszlak, które do niczego nie prowadziły - zniechęcało. Jednak z każdą stroną było lepiej i z każdą przewróconą kartką domysły się mnożyły. Co raczej niespotykane, dzkennikarz bardzo musiał się namęczyć, żeby odkryć prawdę, a po drodze wręcz zasypywał nas nietrafnymi hipotezami. Niby to plus, ale momentami już nie wiedziałam, o co temu bohaterowi chodzi. Sama intryga była całkiem fajnie wymyślona i przedstawiona, a już w końcówce ciężko było się oderwać. Może nie jest to bardzo odkrywcza powieść, dla kogoś kto przeczytał już mnóstwo innych kryminałów, jednak czytanie sprawiło mi przyjemność. Myślę, że sięgnę po wcześniejsze tomy i sprawdzę co jeszcze działo się w mrocznym Zakopanem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-10-2022 o godz 18:04 przez: PapierowaStrona
🏔️ Lubicie klimaty górskie w książkach?🏔️ Paweł Wolski jest dziennikarzem śledczym, pewnego dnia umawia się z nim inny dziennikarz, 📝 który ma ważną sprawę do omówienia, jednak nie pojawia się na spotkaniu, nie dając znać, że go nie będzie. Wydawało się, że bardzo mu zależy, aby porozmawiać. 🤔 Paweł nie może tego tak zostawić, kontaktuje się z agencją, która zatrudniała mężczyznę, okazuje się, że dziennikarz nie żyje. Od tego momentu główny bohater rozpoczyna własne śledztwo, aby odkryć przyczyny śmierci. Nie zdaje sobie jeszcze sprawy, jak wiele warstw może w sobie skrywać ta historia. Nie pierwsza książka autora, jaką przeczytałam, mieszająca w głowie, z ciekawym zakończeniem. Autor wydał jak do tej pory trzy książki i wszystkie mają bardzo fajny poziom. Można wczuć się w klimat zimy, ❄️ idealna lektura na chłodniejsze dni. Przede wszystkim nie jest banalna, może zaskoczyć nie jedną osobę, bo dopiero z czasem odkrywane są najważniejsze karty, 🃏 które doprowadzą do rozwiązania. Nie zastanawiajcie się, tylko czytajcie. 😃
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-11-2022 o godz 19:21 przez: zaczytana_mama_dwojki
"Cała ta historia robiła się coraz bardziej niejasna. Sam już nie wiedział, kto mówił prawdę, a kto próbuje wepchnąć go w ślepy zaułek. Jedno jest pewne: każdy skrywa jakiś sekret (...)" Dziennikarz śledczy Paweł Wolski kolejny raz wkracza do akcji. Nie żyje jego kolega po fachu. Solidarność zawodowa zmusza więc Pawła do działania. Prawda osadzona jest głęboko w rodzinnych koneksjach, by ją odkryć będzie musiał poszperać w przeszłości, rozdrapać kilka ran, nadepnąć na niejeden odcisk, przez co sam wplącze się w kłopoty. No Panie Bartku, nieźle popłynął Pan tym razem. Chciałam pobawić się w detektywa i wspomóc Wolskiego, ale to było wręcz niemożliwe. Wodzenie czytelnika za nos i mylenie tropów weszło na wyższy poziom. Podejrzanych jak drzew w lesie, a między nimi krzyżująca się cała masa ścieżek. Nie zliczę zwrotów akcji jakie zostały zaserwowane. Dzieje się dużo, dynamicznie i z pewnością nikt nie będzie się nudził. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-10-2022 o godz 11:13 przez: Urszula Krawczyńska
Ale mi brakowało takiego porządnego odkrywania zbrodni, opowieści, która wciąga do ostatniej strony, gdzie po kolei wychodzą na jaw sekrety, gdzie są zwroty akcji, gdzie pokazane jest jak stopniowo dochodzi się do prawdy 😁 Ta książka mnie pochłonęła, dawno nie było takiego dobrego śledztwa nigdzie, do ostatnich momentów nie wiedziałam jak się skończy, nie mogłam jej odłożyć i machnęłam w jeden dzień. Do tego wszystko dzieje się w górach, więc dla mnie to dodatkowy atut opowieści, lubię tam wracać zarówno w życiu jak i w książkach. Oczywiście dopiero później się zorientowałam, że są jeszcze dwie książki, także zabieram się za czytanie, nie wiem jakim cudem nie trafiłam na nie wczesniej, wiec uznaje to za moje odkrycie tego roku 🙈🖤
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego