Poświęcenie (okładka miękka)

Sprzedaje empik.com 35,49 zł

35,49 zł 39,90 zł (taniej o 11 %)
0 zł za dostawę do salonu empik
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt u dostawcy
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Locke Adriana Książki | okładka miękka
35,49 zł
asb nad tabami
Michaels Corinne Książki | okładka miękka
34,99 zł
asb nad tabami
Harmon Amy Książki | okładka miękka
32,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Najlepsze rzeczy w życiu nie przychodzą łatwo, ale są te warte poświęcenia.

Historia, która połamie twoje serce na milion kawałków!

Moje życie zmieniło się na zawsze, kiedy zmarł mój mąż. Zostało mi tylko zmiażdżone serce, sterta rachunków i nasza córka, Everleigh. Nie chcę polegać na nikim, a już zwłaszcza nie na Crew Gentrym. Był moją pierwszą miłością i facetem, który prawie mnie zniszczył. Człowiekiem, który zawodził zawsze, gdy go potrzebowałam. Ale kiedy tragedia uderza po raz drugi, Crew może okazać się moją jedyną nadzieją.

Moje życie zmieniło się na zawsze, kiedy zmarł mój brat. Zostało mi tylko poczucie winy, sterta błędów i niewiele więcej. Opiekuję się Julią Gentry, wdową po moim bracie oraz ich córką. Wiem, że nie chce mojej pomocy, ale i tak ją dostaje. Jestem jej to winien. Kiedy nadchodzi kolejna katastrofa, staję przed szansą, by wszystko naprawić. Muszę to zrobić! I dla tej sprawy jestem gotowy poświęcić wszystko.

"Crew to alfa idealny – chroni, walczy i poświęca się! Takie to dobre!"
A.L Jackson, autorka bestsellerów z listy NYT

"Będę polecać tą książkę bez końca!"
S.L. Scott, autorka bestsellerów z listy NYT

"Opowieść, która poruszy twoje serce i duszę i nie pozwoli usiedzieć spokojnie do ostatniej strony!"
JA Derouen

"Locke roztrzaskała moje serce na kawałki, a następnie poskładała je w najwspanialszy z możliwych sposobów. Absolutnie musicie przeczytać Poświęcenie!"
Rhi, Erotic Book Club

"Wstrząsająca, wzruszająca, mocna, piękna. Po prostu mistrzostwo! Długo po przeczytaniu zostanie z tobą."
K. Langston, autorka bestsellerów z listy USA Today


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Poświęcenie
Autor: Locke Adriana
Tłumaczenie: Wyrwińska Klaudia
Wydawnictwo: Szósty Zmysł
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 444
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-07-11
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 148 x 206 x 35
Indeks: 26414287
 
średnia 4,8
5
18
4
3
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
21 recenzji
5/5
09-07-2019 o godz 21:07 Snieznooka dodał recenzję:
Adriana Locke stała się jedną z moich ulubionych autorek, które potrafią z ogromną łatwością rozszarpać serce czytelnika nie zważając na to, jak mocno będzie krwawić. To prawda, ale nie tylko. Locke potrafi także zebrać je do kupy w taki sposób, że nie dostrzeżemy, że kiedykolwiek było roztrzaskane. Ta książka jest niezwykle emocjonalna, ukazuje jak wiele problemów jest w stanie rzucić na nasze barki życie, czy też nieszczęśliwy los. Jak sobie z tym wszystkim poradzą bohaterowie? I jeszcze jedno, powiedzcie jak ja mam się pozbierać po takiej książce? „Najsilniejszymi są nie ci, którzy wszędzie się tym chwalą, lecz ci, którzy toczą walki tak że nikt inny tego nie widzi”. Julia Gentry jest bohaterką „Poświęcenia”, jest niezwykle silną kobietą, która w życiu spotkała wiele trudności. Niewiele kobiet może się z nią równać, miałam wrażenie, że w którąkolwiek spojrzy stronę spadają na nią kłopoty. Jeszcze tak niedawno Julia była szczęśliwą kobietą, przed którą świat stawał otworem gotowy do tego, by z niego czerpała pełnymi garściami. Była mężatką, a także matką słodkiej Everleigh, szwagier Crew był mężczyzną, który wpadał w tarapaty, miał niezwykle wybuchowy i niespokojny charakter. Pewnego dnia zadzwonił do Gabe’a prosząc o to, by mu pomógł, wdał się w niepotrzebną bójkę i potrzebował pomocy. Julia miała złe przeczucia, nie chciała, aby mąż opuścił dom, o swoim szwagrze nie miała najlepszego zdania, przed laty byli parą i mocno nadszarpnął jej zaufanie. Niestety Gabe nie posłuchał żony, pojechał pomóc bratu i to była jego ostatnia podróż, nigdy więcej do domu nie wrócił. „Kiedy się kogoś kocha, człowiek jest gotowy poświęcić samego siebie”. Crew Gentry zawsze przysparzał wszystkim problemów, nosi na swych barkach ogromne poczucie winy. Odkąd pamiętał zawsze pakował się w coś nieodpowiedniego, aby wyjść na prostą i oderwać się od mrocznej przeszłości zaczął trenować zapasy. Jest człowiekiem, jak każdy popełniał wiele błędów, których konsekwencje mocno się na nim zacisnęły. Dawniej miał kogoś, dla kogo mógł się starać, ukochaną, jednak nawet to spaprał. Sport, który był dla niego świeżym startem został jedynie wspomnieniem, kiedy mężczyzna dorobił się kontuzji, nie mógł dłużej trenować, chociaż był w tym dobry. Najgorszą rzeczą, którą sobie przypisuje jest śmierć Gabe’a, pozbawienie rodziny męża i ojca dla drobnej istotki, dla której chciał być wsparciem. Crew próbuje wspomagać Julię i jej córeczkę wiedząc, jak ciężko jej się żyje będąc zupełnie samą. Kiedyś Julia była dla niego wszystkim, niestety sam odtrącił ją wpychając po części w ramiona brata. Zniszczył ją, jej szczęście i stabilizację, mierzy się z jej nienawiścią skierowaną w jego stronę. „Zamiast tego odwracam się, dotykam jej twarzy i patrzę głęboko w oczy. Mam nadzieję, że widzi w nich to, co czuję. Mam nadzieję, że widzi, że kochałem ją od dnia, w którym ją zobaczyłem. Mam nadzieję, że widzi, że będę ją kochał aż do śmierci”. Crew stara się pomagać Julii, która nie radzi sobie zbyt dobrze, była zmuszona zmienić swoje dotychczasowe życie, mimo tego, że pracuje na dwóch etatach to musiała się przeprowadzić na mniejsze mieszkanie. Nie jest rozrzutna, wręcz przeciwnie stara się żyć oszczędnie, aby łatać koniec z końcem dbając o córkę. Niestety sterta rachunków jedynie wzrasta, a razem z nią długi i frustracja kobiety. Dla Everleigh jest w stanie znieść bardzo wiele, kocha córkę nad życie i nie poddaje się w walce z codziennością. Jest prawdziwą wojowniczką, która robi wszystko, aby nie przyjąć żadnej pomocy od Crew. Wszystko się jednak zmienia, kiedy na młodą kobietę spada kolejny cios, najgorsza tragedia dla każdej matki, choroba jej dziecka. Czy kobieta zaufa Crew? Czy będzie znajdzie w sobie tyle siły, aby być wsparciem dla swojej ukochanej pięciolatki? Czy dla Crew i Julii jest jeszcze nadzieja na szczęśliwe życie? „Myślenie o tym, co sadzą o tobie inni, wydaje się głupie, gdy walczysz ze śmiercią. Jedyne, co się liczy, to życie chwilą i bycie szczęśliwym tak bardzo, jak tylko się da". „Poświęcenie” jest wyjątkowo piękną i emocjonująca historią, która potrafi bardzo mocno wyryć się w czytelniczym sercu. Pewnie znajdą się osoby, którym może się wydać trochę schematyczna, jednak uważam, że powinno się podejść do niej bardziej z perspektywy realizmu, prawdziwości zaistniałych w nich wydarzeń. Locke napisała bardzo wartościową książkę, w której ukazuje problemy, które mogą dotknąć wielu z nas. Myślę, że większość ludzi zetknęło się ze stratą kogoś bliskiego i wie, jakie to trudne pozbierać się po niej, starać się funkcjonować w normalności, kiedy sypie się z każdym stawianym krokiem. Do tego choroba, kogoś kto powinien cieszyć się długim i szczęśliwym życiem, na bohaterów spada tak wiele trudności, że podziwiałam ich za hart ducha i posiadaną siłę. To książka, w której nie ma za wiele humoru, a romans nie jest tak bardzo na pierwszym planie. To historia o życiu, trudnych chwilach, przeciwnościach i o tym jak sobie z nimi radzić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-12-2018 o godz 07:29 KobieceRecenzje365 dodał recenzję:
„Poświęcenie” Adriany Locke długi czas przeleżało na mojej recenzyjnej kupce i teraz tego cholernie żałuję. Ta historia jest niewyobrażalnie piękna, emocjonująca i przede wszystkim chwyta za serce. I choć może komuś wyda się schematyczna, przewidywalna i dość melodramatyczna, to ja się z tym nie zgodzę, gdyż według mnie to książka bardzo wartościowa, a sama autorka ukazuje w niej problemy, które mogą dotknąć każdego znać. Pokazuje jak ciężko poradzić sobie w obliczu straty ukochanej osoby i jak trudno wtedy stanąć na nogi. Ukazuje także, jak bezradni stajemy się w momencie, gdy stajemy twarzą w twarz z chorobą, która z nas szydzi każdego dnia. To książka, w której przyjaźń, miłość, nadzieja i poświęcenie mieszają się w niewyobrażalnym bólem, strachem, lękiem i tym, co przyniesie kolejny dzień. Mnie autorka uwiodła tą historią i choć przeczytałam ją już kilka dni temu, to ona nadal siedzi w mojej głowie, nadal nad nią rozmyślam i myślę, że będzie tak jeszcze przez długi czas. Uważam, że największym atutem tej książki są jej bohaterowie, którym autorka poświęciła wiele uwagi i pracy. Crew i Julia to postacie niezwykle ludzkie, prawdziwe, które tak jak my nie są ideałami. Każdy z nich ma swoje zalety, wady oraz nie raz popełnia błędy. Najbardziej w oczy rzuca się postać Crew, który o dziwo nie jest bogiem seksu i nie jest milionerem. To mężczyzna, który przez kontuzję porzucił swoją miłość, czyli zapasy i by przetrwać, zatrudnił się w dokach. Gdy zmarł jego brat, postanowił zaopiekować się jego żoną i córką, choć w ich domu nie był zbyt miło widziany. Gdy Julię kolejny raz dostaje od życia cios, mężczyzna postanawia jeszcze bardziej zaangażować się w życie bratowej oraz bratanicy i wie, że dla tych dwóch dziewczyn poświęci naprawdę wiele… nawet samego siebie. Jeżeli chodzi o Julię, to ta kobieta wycierpiała w swoim życiu naprawdę wiele. Otrzymywała cios za ciosem i w pewnym momencie opadła z sił, wtedy zrozumiała, że już nie poradzi sobie sama i kolejny raz wpuściła ze strachem do swojego życia i serca Crew. Bardzo ich polubicie i jestem przekonana, że dla niejednej z Was Crew będzie prawdziwym bohaterem… "To, co w życiu najlepsze nie przychodzi łatwo, ale właśnie te rzeczy warte są poświęcenia." „Poświęcenie” to powieść, z której emocje wylewają się z każdej strony, mnie wiele razy doprowadziła do łez, a jeden z epilogów prawie pozbawił mnie tchu. To naprawdę piękna i wartościowa historia o miłości, o nigdy niegasnącej nadziei i o poświęceniu, do którego niestety nie każdy jest zdolny. Myślę, że wielu z nas powinno czasami wziąć przykład z Crewa, który zaprzedałby duszę diabłu, by ocalić osoby, które były dla niego najważniejsze na świecie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-11-2018 o godz 19:35 PaulinaG dodał recenzję:
Poświęcenie – czyn pełen bohaterstwa często okupiony jakąś stratą lub własnymi korzyściami na rzecz innej osoby. Co człowiek może poświecić w obliczu wielkiej tragedii kiedy zdarzenia obracają jego życie do góry nogami? Zapewne wszystko, prawda? Poświęcenie to historia ujmująca i rozdzierająca serce. O miłości i tęsknocie. Jeśli spodobał ci się duet Corinne Michaels (Consolation i Conviction) Poświęcenie na pewno przypadnie ci do gustu. I jak możesz się spodziewać – przygotuj sobie wcześniej paczkę chusteczek. Niechciana pomoc Julia, główna bohaterka, po śmierci męża jest pogrążona w rozpaczy. I choć minął już najtrudniejszy okres w jej życiu, nadal nie może się pogodzić z losem, jaki ją spotkał. Została sama z pięcioletnią córką Everleigh. Ledwo wiąże koniec z końcem, nie chcąc przyjąć pomocy od nikogo. Odrzuca pomoc także swojego szwagra Crew’a, który jest przy niej na tyle, na ile mu pozwala. Mężczyzna stara się o nie zadbać, lecz w każdym przypadku wyciągnięta przez niego dłoń jest odrzucana. Kobieta stara się poradzić sobie ze wszystkim sama – w pewnym momencie jednak okazuje się, że nie udźwignie ciężaru życia jaki na niej ciąży. Jest na to za słaba. Crew nie daje za wygraną i bierze sprawy w swoje ręce nie pozwalając na ciągłe odmowy i odrzucenia. Crew Gentry – to wojowniczy mężczyzna, który będąc nastolatkiem był typem buntownika i zawsze uciekał od problemów. Po śmierci brata musi się otrząsnąć i dorosnąć. W końcu jego brat – Gage dobrze wiedział, że gdyby kiedyś się coś stało, jego żona będzie przy nim bezpieczna i będzie mogła na nim polegać. Chociaż Julia jest do niego sceptycznie nastawiona z czasem ich stosunki stają się ‘’cieplejsze’’. Dochodzą do porozumienia – dla dobra Ever, która wprost szaleje za swoim wujkiem. Poświęcenie Nieszczęście ich rozdzieliło i nieszczęście ich ze sobą z powrotem połączyło – czy los okaże się dla nich dobry? Zapraszam na mój blog, gdzie przeczytasz całą recenzję ;) https://rozkoszna.pl/poswiecenie-adriana-locke-recenzja-przedpremierowo/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-11-2018 o godz 12:31 dori1984 dodał recenzję:
Kocham takie książki. Polecam. Nie opowiadam treści. Warto przeczytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
01-11-2018 o godz 20:37 ABCD dodał recenzję:
Mam bardzo mieszane uczucia co do tej książki. Choroba dziecka-tragedia!!! Ale ta miłość jest jakaś dziwna->dziś go tak nienawidzi, że nie może na niego patrzeć, a za chwilę tak kocha, że o matko-ty-moja!!! Autorka trochę za bardzo rzuca mięsem, tak że nie mam ochoty poświęcić uwagi innym pozycjom z jej dorobku.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-10-2018 o godz 15:55 Anonim dodał recenzję:
Poruszajaca, piękna opowieść o pięknej i dojrzałej miłości. Bardzo polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-09-2018 o godz 14:10 światromansów dodał recenzję:
Recenzja z bloga weronikarecenzuje.blogspot.com Czasami los nie ma dla nas litości - rzuca w nas najgorszymi sytuacjami i mówi "radź sobie". Odbiera wszystko, co kiedykolwiek kochaliśmy, zabiera szczęście i spokój i zostawia z niczym. Aby przetrwać, trzeba odnaleźć w sobie ogromną siłę i odwagę, a także przyjąć do świadomości to, że trzeba będzie bardzo wiele poświęcić. Adriana Locke w swojej powieści genialnie ukazuje zdolność do poświęceń w imię miłości. Tak naprawdę nie wiedziałam w co się pakuję, kiedy kupowałam tę książkę. Jednak swego czasu czytałam o niej wiele pozytywnych opinii i ciągle gdzieś tam przewijały mi się jej zdjęcia. Skusiła mnie też samym opisem fabuły, dlatego też postanowiłam, że muszę ją nabyć. Obawiałam się tej lektury, bo czytałam, że czyta się ją ciężko i boleśnie... no i tak właśnie było. Główna bohaterka, Julia, kilka lat temu straciła ukochanego męża, Gage'a i została sama z ich córką i toną długów. Ledwo wiąże koniec z końcem, chociaż na pomoc zawsze przychodzi jej Crew - brat jej męża, a zarazem jej pierwsza wielka miłość, który odpowiedzialny jest za śmierć Gage'a. Duma i jawna nienawiść do mężczyzny nie pozwalają jej na przyjmowanie od niego pomocy, jednak kiedy uderza w nią kolejna tragedia, nie zostaje jej nic innego, jak pogodzić się z jego obecnością w ich życiu. Przyznam się szczerze, ciężko mi było ją polubić na początku książki. Chociaż bardzo jej współczułam, bo nikt nie powinien przechodzić przez tyle cierpienia, to zachowywała się naprawdę okropnie w stosunku do Crew, nieważne jak bardzo skrzywdził ją w przeszłości. Obwinianie go za śmierć swojego własnego brata było okrutnym posunięciem z jej strony i przez to trochę mi zajęło przekonanie się do jej postaci. Podobnie było z Crew, bo na początku poznajemy go jako trochę niepoważnego faceta, któremu w głowie tylko praca, pijackie wypady z przyjacielem i panienki. Autorka przybliża nam trochę jego nieciekawą przeszłość i skłonność do uciekania od problemów, wpadania w kłopoty i popełniania wielu błędów. Zawiódł wiele osób, myśląc o sobie i swoich zachciankach, co do dnia dzisiejszego go męczy. Tak samo jak w przypadku Julii, nie pałałam do niego sympatią od samego początku i potrzebowałam troszkę czasu, aby się do niego przekonać. Jednakże Adriana Locke genialnie ukazała ich rozwój. Bo chociaż nie zaczęło się ciekawie i miałam problem, żeby się wczuć w historię bohaterów, to ze strony na stronę coraz bardziej się przekonywałam. Bohaterowie musieli przejść przez wiele zmian pod wpływem nowej, tragicznej sytuacji i widać to było szczególnie w postaci Crew. Z niepoważnego, nierozważnego faceta, stał się prawdziwym, ciężko pracującym mężczyzną, gotowym poświęcić wszystko, nawet własne życie, dla osób, które kochał. Crew był prawdziwym wojownikiem (i nie tylko dlatego, że walczył w MMA), nie jestem w stanie opisać jak wielki szacunek do niego czuję, patrząc na to wszystko, czego dokonał, co stracił, by poprawić warunki życia ukochanych mu osób. Natomiast Julia w moich oczach stała się symbolem siły i odwagi, bo ogrom ciężaru, jaki nosiła na swoich ramionach, przygniótł by nawet największych twardzieli, a ona dawała radę dla swojej córki. Chociaż potrzebowałam czasu, by się do niej przekonać, wreszcie dojrzałam w niej to, co autorka chciała pokazać. Chyba moją ulubioną częścią tej książki to każde sceny z Everleigh, córką Julii. Ta dziewczynka skradła moje serce w ułamku sekundy i serce mi się krajało za każdym razem, kiedy przechodziła przez coś złego. Jak na swój bardzo młody wiek jest inteligentna, widzi więcej niż mogłoby się zdawać i jest przeurocza. Tak jak wspomniałam na początku, "Poświęcenie" jest bardzo ciężką książką do czytania. Od pierwszego rozdziału do epilogu wylewa się z niej cierpienie i smutek, jest pełna dramatu i tragedii, przez co czyta się ją z bolącym sercem. Psychicznie książka mnie wykończyła, bo co chwilę roniłam łzy. Pomimo tych kilku wad, o których wspomniałam, powieść jest warta uwagi. Pokazuje prawdziwą siłę miłości i gotowość poświęcenia dla ukochanych osób. Jest piękna i ujmująca, jednak trzeba przygotować się na to, że łamie serce. Na pewno będę chciała w przyszłości sięgnąć po kolejną książkę Locke.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-09-2018 o godz 17:10 Anita Wica dodał recenzję:
Książka rewelacyjna. Nie spodziewałam się, że aż tak. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-09-2018 o godz 11:18 Magia słowa dodał recenzję:
Przechodząc do pióra autorki, muszę przyznać, że jest bardzo lekki i przyjemny, Czyta się niezwykle szybko i bez jakichkolwiek blokad. Bardzo szybko czytelnik jest w stanie przenieść się do świata wykreowanych bohaterów. Jest to dla mnie nowa autorka, która ma duże szanse na to, by stać się jedną z ulubionych. W niezwykły sposób wprowadza nas do wydarzeń, sytuacji i przynajmniej mi wydawało się, że jestem obserwatorem w życiu głównych bohaterów. Że siedzę gdzieś ukryta w kącie i patrze, analizuje, zapamiętuję... Jestem zadowolona z pierwszego spotkania z Adrianą Locke i czekam na kolejną powieść, która mam nadzieję, rozłoży mnie na łopatki. ;)Główna bohaterka, Jules, straciła męża. Nikomu nie życzę takiej straty, bo mogę sobie tylko wyobrazić jaki to jest ból. Tym bardziej, jeśli ma się dziecko, które może przypominać w każdej sekundzie dnia, zmarłego małżonka. Dlatego serce mi się krajało na myśl o niej, czy o małej Everleigh. Było mi ich autentycznie żal. Jednak autorka postanowiła nie szczędzić ich cierpienia i zdrowia, stawiając na ich drodze ogromną przeszkodę, którą ciężko było przeskoczyć. Myśląc o Julii... Czasami mnie denerwowała. Swoim zachowaniem... Ja rozumiem, że w takich sytuacjach, w jakich była postawiona mogła czuć się naprawdę źle, ale jej zachowanie ciągle na nie... No cóż, mnie to chwilami mocno irytowało... Z kolei Crew, to taki jak dla mnie lekkoduch, słodki lekkoduch, który mógłby przebierać w panienkach. Trochę jego styl życia mnie drażnił, ale co poradzę. Cieszę się, że w końcu postanowił wydorośleć i starał się prowadzić dorosłe życie, podejmować odpowiedzialne decyzje i brać na swe barki życie. Polubiłam go bardzo. Reasumując uważam, że bohaterowie są świetnie wykreowani, jakby wyciągnięci z naszej rzeczywistości. Myślę, że będziecie w stanie ich polubić. Rozdziały nie są długie dzięki czemu książkę czyta się ekspresowo. Kusi nas to, co się wydarzy na następnej stronie nowego rozdziału, a później na kolejnym... Ciężko jest się oderwać, to prawda. Akcja biegnie przed siebie, ciągle coś się dzieje, więc nie możecie tutaj spodziewać się nudy. Emocje jako tako były, ale nie odczuwałam ich jakoś specjalnie mocno. Sama historia dotycząca córki Jules, była ciekawym pomysłem, ale coś mi się wydaje, że wątek Crew, to, co tyczy się Everleigh... No gdzieś to już było, ale gdzie, nie pamiętam dokładnie. Mimo wszystko z ogromną ciekawością pochłaniałam kolejne strony czekając na finał tej historii. I nie jestem rozczarowana.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-08-2018 o godz 09:30 Katarzyna Kat. dodał recenzję:
Adriana Locke w książce "Poświęcenie" gwarantuje, nam czytelnikom, dawkę tak mocnych i intensywnych emocji, że długo tej pozycji nie zapomnicie. Ze mną historia Crew i Julii zostanie chyba na zawsze. Autorka stworzyła ciekawą powieść, która wstrząsa światem czytelnika. Poznajemy tu Julię ojej córeczkę Everleigh. Mieszkają w małym, tanim mieszkaniu, ledwo wiążąc koniec z końcem, podczas gdy Julia stara się zdobyć pieniądze w dwóch pracach naraz. Po utracie ukochanego męża jest zmuszona radzić sobie sama. Ma jednak wsparcie w Crew, który ciągle żyje przeszłością żałując swoich błędów i starając się naprawić swoje decyzje sprzed kilku lat oraz pracuje nad swoją opinią u bratowej. To co wydarzyło się w życiu tych dwojga ludzi jest niesamowicie dramatycznym wydarzeniem, gdy już znajdą niewielką płaszczyznę porozumienia spada na nich kolejne nieszczęście, które będzie wymagało wielkiego poświęcenia. Kiedy już czytelnik pogodzi się z istniejącą sytuacja autorka w sprytny sposób komplikuje całą akcję. Książka daje do myślenia nad wartością życia, że nie warto marnować czasu z bliskimi nam osobami na kłótnie i nieporozumienia, które w momencie niespodziewanej śmierci czy wypadku stają się ogromnym ciężarem na sercu i duszy. Ich pokręcona historia nie dawała nadziei na lepsze jutro, ale czy tak będzie do końca? Powieść wzrusza i doprowadza do łez i rzeczywiście, zgadzam się, że potrafi złamać serce. "Poświęcenie" to bardzo wartościowa książka, skupia się na problemach młodych ludzi, błędach z młodości i tym, że często trudno samemu sobie wybaczyć niektóre czynności czy wydarzenia, których już nie można odwrócić. Jeśli szukacie książki, która sprawi, że będziecie płakać przy każdej stronie, jednocześnie mając coraz większą nadzieję na dobry koniec to ta książka jest dla Was. To wspaniała opowieść o sile miłości, mocy nadziei i walki ponad wszystko. Tę książkę mogę z lekkim sercem Wam polecić. Z całą pewnością pokochacie Crew, który poświęcił siebie w celu odkupienia swoich win z przeszłości. Jego bohaterska postawa sprawi, że da on nam wszystkim nadzieję na dobre życie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-08-2018 o godz 23:39 tygrysica dodał recenzję:
Więcej na : http://tygrysica.tumblr.com/ oraz https://www.instagram.com/tygrysicaa/ „Poświęcenie” jest jedną z lepszych książek jakie przeczytałam w swoim życiu. Mogłabym ją opisać za pomocą miliarda słów, a i tak nie byłabym wstanie oddać całego piękna tej historii. Przeczytałam naprawdę wiele wzruszających powieści, ale dopiero ona złapało mnie całkowicie za serce. Na rynku wydawniczym powinno być stanowczo więcej tego typu książek, bo to właśnie one pokazują jak ciężkie może być życie oraz jak wiele jesteśmy w stanie poświęcić dla tych, których kochamy. Dziękuje ogromnie wydawnictwu Szósty Zmysł za to, że mogłam przeczytać tą książkę, ponieważ dla mnie była ona niezapomnianą przygodą. Jestem pewna, że NIGDY nie zapomnę historii Crew Gentergo i małej Everleigh. „Najlepsze rzeczy w życiu nie przychodzą łatwo, ale warte są POŚWIĘCENIA” Po raz pierwszy od bardzo dawna opis na okładce nie kłamał oraz nie był ani trochę przesadzony. Otrzymałam dokładnie to co wydawnictwo obiecywało. Ta niesamowita historia naprawdę powaliła mnie na kolana i złamała serce na milion kawałków. Czytając ją przeżyłam istny rollercoaster emocjonalny. W jednym momencie śmiałam się do rozpuku, a w następnym łapałam się za serce i płakałam rzewnymi łzami. Chyba nigdy w życiu nie związałam się tak mocno emocjonalnie z jakąś książką, choć wydawało mi się, że widziałam i przeżyłam już wszystko. Byłam pewna, że żaden autor czy autorka nie będzie w stanie mnie już tak bardzo zaskoczyć. Wszystko się jednak zmieniło, gdy poznałam Adriane Locke. „Nie ma w życiu mężczyzny nic, co powaliłoby go na kolana szybciej niż widok chorej dziewczynki. Powinieneś być głową rodziny, obrońcą, tym, który sprawia, że wszyscy mają się dobrze. Nic nie sprawi, że poczujesz się tak bezwartościowy i bezsilny, jak patrzenie jej w oczy ze świadomością, że nie jesteś w stanie nic zrobić.” „Poświęcenie” mimo całkiem sporej ilości stron czyta się w ekspresowym tempie. Zawdzięcza się to przede wszystkim wyjątkowym i nietuzinkowym bohaterom. Julia i Crew może na początku mogą wydawać się postaciami jakich wiele, ale z każdą kolejną stroną czytelnik szybko odkrywa, że to złudne wrażenie. W przeciwieństwie do innych książek z tego gatunku nie spotkamy się tutaj z typowym playboyem, który zalicza wszystko co popadnie, ani także z dziewczyną, która od samego początku traci bez pamięci dla niego głowę. Wręcz przeciwnie. Julia jest kochającą matką, stawiającą potrzeby dziecka zawsze przed swoimi. A Crew to silny i oddanych mężczyzna, będący gotów poświęcić wszystko dla rodziny. Nawet własne życie. Jedyną rzeczą nie do końca mi pasującą był epilog. Po tak pełnej emocji historii i dramatycznym zakończeniu ostatniego rozdziału oczekiwałam czegoś bardziej rozbudowanego, jakiegoś większego wyjaśnienia, a tymczasem jakby nigdy nic autorka przeskoczyła o dwa lata i podsumowała wszystko jednym, tak naprawdę nic nie wnoszącym wydarzeniem. Jak dla mnie takie zakończenie to stanowczo za mało po tym wszystkim. „Myślenie o tym, co sadzą o tobie inni, wydaje się głupie, gdy walczysz ze śmiercią. Jedyne, co się liczy, to życie chwilą i bycie szczęśliwym tak bardzo, jak tylko się da.” Uważam, że „Poświęcenie” to „must have” każdego czytelnika. Ponieważ to naprawdę realistyczna i wyjątkowa historia o różnych rodzajach miłości, która mimo iż zawiera w sobie ogrom cierpienia oraz bólu skrada serce czytelnika i napawa je nadzieją. Uprzedzam jednak, że zanim po nią sięgniecie to koniecznie zaopatrzcie się w zapas chusteczek. Gorąco polecam! Aleksandra Wszystkie cytaty pochodzą z książki „Poświęcenie” autorstwa Adriany Locke.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-07-2018 o godz 11:59 Sylwiapisze dodał recenzję:
Czy jesteś w stanie poświęcić wszystko nawet swoje własne życie aby uratować życie kogoś bliskiego? Dziś zapraszam Was na recenzję książki, która złamie serca większości z Was. Uwaga! Paczka chusteczek to może być zbyt mało... "Myślenie o tym, co sadzą o tobie inni, wydaje się głupie, gdy walczysz ze śmiercią. Jedyne, co się liczy, to życie chwilą i bycie szczęśliwym tak bardzo, jak tylko się da" Julia jakiś czas temu straciła męża i została sama z córką. Nie potrzebuje niczyjej pomocy i radzi sobie sama pracując na dwa etaty tak by starczyło pieniędzy na opłaty i jedzenie. Swoją pomoc ofiarowuje Crew Gentry - brat męża Julii oraz jej pierwsza miłość. Córka Julii Everleight uwielbia Crew. Kiedy na młodą matkę spada kolejna tragedia jedyną osobą,na którą może liczyć jest właśnie Crew. Książkę skończyłam kilka dni temu i do tej pory jest mi się ciężko pozbierać. Tak jak zawsze próbuje się postawić na miejscu bohatera tak teraz nie potrafię i nawet nie chcę bo boję się, że nie przeżyłabym tego. Nie chcę sprawdzać jak wiele potrafię znieść i ile poświęcić. Historia Julii i Everleight jest niesamowita, tak prawdziwa i bolesna. Rozrywa serca i pokazuje ile człowiek jest w stanie znieść w naprawdę bardzo trudnych sytuacjach. Czytając "Poświęcenie" towarzyszyły mi takie emocje jak żal, współczucie, wzruszenie i bezsilność... Sięgając po tą książkę musicie przygotować się na naprawdę mocne uderzenie, a później każdy swój kawałeczek pozbierać do kupy. Wiem, że nie każdy odnajdzie się w tej historii bo to trudny temat i tak bardzo życiowy. Cóż mogę więcej napisać? Lubisz kiedy książka pozostawia Cię rozsypaną i zostawia łzy na policzkach? Jeśli tak to sięgnij po "Poświęcenie", a na pewno nie pożałujesz.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-07-2018 o godz 22:19 JuliaK dodał recenzję:
W ostatnim czasie bardzo głośno jest o nowej książce Adriany Locke, musicie przyznać, że okładka jest przepiękna i niezaprzeczalnie robi wrażenie. Mam ogromną słabość do wyjątkowych opraw, mimo że nie powinno się, oceniać książki po tym, jak jest wydana, w moim przypadku to ma bardzo duże znaczenie. Z doświadczenia wiem już, iż najczęściej jest tak, że jeśli powieść zewnętrznie nie jest zachęcająca, wewnętrznie również niewiele ma do zaprezentowania. Kiedy zobaczyłam na facebookowej stronie wydawnictwa zapowiedź tej książki, od razu zapragnęłam ją przeczytać. Po zapoznaniu się z opisem z tyłu powieści, odrobinę obawiałam się, że będzie ona kopią "Consolation" Corinne Michaels, na szczęście moje obawy okazały się bezpodstawne. Pocałowałam go z myślą, że to ostatni pocałunek tej nocy. Okazało się jednak, że całuję go po raz ostatni w życiu. Tematyka powieści jest bardzo trudna, nasi bohaterowie są poturbowani przez życie. Julia w okropny sposób straciła przed dwoma laty męża, nie mogła liczyć na niczyją pomoc, czy wsparcie, jej rodzice to egoistyczni alkoholicy, przed którymi schronienie dał jej mąż. Kobieta za ostatnie oszczędności zorganizowała pogrzeb, który i tak nie był taki, na jaki Gage zasługiwał. Z bólem serca razem z córeczką musiała opuścić swój dotychczasowy azyl - mały domek w Cambridge i wynająć obskurne mieszkanie, na które z ledwością było ją stać. Julia, żeby utrzymać siebie i małą Everleigh pracuje na dwie zmiany, a i tak nie stać jej na terminowe opłacenie podstawowych rachunków. Problemy finansowe nie mają końca i bezustannie dręczą kobietę, a do tego dochodzi niezagojona rana po śmierci Gage'a. W tym wszystkim próbuje zaistnieć Crew, brat Gage'a, który stale odwiedza Julię i siostrzenicę, kupuje im jedzenie i sprawia małej radość drobnymi prezentami, bezustannie proponuje bratowej swoją pomoc, głównie finansową, ale ta stanowczo odmawia. Początkowo mnie to irytowało, nie rozumiałam, co złego jest, w przyjęciu pomocy od szwagra, zwłaszcza jeśli na utrzymaniu ma się pięcioletnie dziecko, jednak później wszystko mi się nieco rozjaśniło. Crew zawiódł już Julię i to mocno, nie było go, kiedy kobieta bardzo go potrzebowała. Dokonał w życiu błędnych wyborów, czego konsekwencje musiał ponosić przez lata. Przez swoją głupotę stracił kogoś, kogo kochał najbardziej na świecie. Kiedy na Julię spada ogromne zmartwienie, a zarazem wielka tragedia, Crew dostaje szansę na odkupienie swoich win i na udowodnienie, że tym razem można na nim polegać. Nie będzie łatwo, ponieważ kobieta jest bardzo zraniona i zdystansowana, ale wygrana jest wysoka, więc jest o co walczyć. Ja też je kocham, wiesz o tym. Nie mam pojęcia, czy to właściwe, ale kocham je. Wiem, że gdybyś tu był, trzymałbym się z daleka. Ale ciebie nie ma, a ja staram się postępować dobrze i nie mogę ich nie kochać - śmieje się. - Założę się, że teraz przewracasz się w grobie, co? https://www.blogger.com/u/2/blogger.g?blogID=8135129778328492188#publishedposts
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-07-2018 o godz 17:49 Iskierka_czyta dodał recenzję:
Do tej pory podobało mi się większość książek, jakie oferuje Wydawnictwo Szósty Zmysł. Ta książka skusiła mnie troszkę opisem, troszkę okładką oraz zapowiedziami wydawnictwa. To było coś, co chciałam przeczytać od samego początku, ale nie nastawiałam się ani dobrze, ani źle. To, co najbardziej mnie ucieszyło to fakt, że nie jest to kolejny erotyk na rynku. Czytałam ostatnio dużo książek, gdzie seks grał niemalże główną rolę i miałam ochotę na coś spokojniejszego. Było też to moje pierwsze spotkanie z tą autorką, Adianą Locke, więc widząc zapowiedź jej kolejnej książki w Polsce starałam się od razu ocenić, czy jej styl pisarski jest warty sięgnięcia po kolejne tomy. Jak więc wypadło "Poświęcenie"? Zacznę o minimalnych minusów. Mianowicie tempo akcji. Początek niestety wydawał się być lekko zanudzający, ALE znaczna poprawa następuje po około 100 stronach. Całość, kiedy autorka wprowadza nas w historię głównych postaci jest waha pomiędzy istotnymi wątkami, a czymś co wydaje się być "zapychaczami miejsca". W momencie, kiedy Julia dowiaduje się o problemach zdrowotnych pewnej osoby wszystko zaczyna się toczyć jakby o wiele szybciej. Od tego momentu muszę przyznać, że trudno było mi odłożyć tę książkę. Także jeżeli ktoś z Was będzie się wahał to nie poddawajcie się po kilkunastu stronach, bo całość jest NAPRAWDĘ niesamowicie warta uwagi. Ogólnie autorka ma lekkie pióro, przez co całość czyta się bardzo szybko. Język nie jest skomplikowany, ani przekombinowany. Podobało mi się, że nie ma tutaj za dużo scen seksu oraz jest on opisany ze smakiem oraz umiarem. Co najważniejsze: Adriana Locke naprawdę wie jak opisywać emocje i przeżycia bohaterów. Ta historia zdecydowanie jest w stanie obudzić w Was "szósty zmysł" i połamać serca na milion kawałków! JULIA to kobieta, która w życiu nie miała łatwo. Pochodzi z patologicznej, trudnej rodziny. Dwa lata temu zmarł jej mąż, co sprawiło, że została samotną matką. Ledwo wiąże koniec z końcem, ale stara się zapewnić małej jak najlepsze życie. Jej szwagier, Crew jest jednocześnie jej byłym chłopakiem, który ją kiedyś porzucił. Stara się im pomagać, ale dziewczyna nie chce od niego niczego. Przez pierwsze strony to irytuje. Widzimy nieustanną walkę pomiędzy "zapłaciłem Ci rachunek", a jej "ale ja tego nie chce", po czym dziewczyna w duchu cieszy się z tej pomocy. Z czasem przekonacie się jednak, że jest to dowód na jej siłę charakteru. To bohaterka, która stara się być samodzielna, która w każdej trudnej sytuacji stara się być wojowniczką. Zdecydowanie polubiłam tę postać i chciałabym posiadać takie cechy jak ona. CREW to facet, który całe życie myślał o sobie., ale niestety po śmierci brata musi dorosnąć. Bierze na siebie odpowiedzialność opieki nad Julią oraz jej córką. Mimo uczuć, jakie do niej czuje, rozumie, że opłakuje ona męża i nie narzuca się. Na naszych "oczach" uczy się jak zajmować się rodziną, jak być odpowiedzialnym i jak dogadać się ze swoją byłą. W ich życiu pojawia się jednak kolejna tragedia i okazuje się, że to właśnie on może mieć szansę odkupić swoje dawne przewinienia. Pytanie tylko: jak wiele będzie w stanie POŚWIĘCIĆ dla najbliższych mu osób? Jak zapewne możecie domyśleć się po cytatach jednego z bohaterów spotyka okropna choroba, jaką jest rak. To właśnie tym urzekła mnie autorka, a dokładniej sposobem, w jaki opisała całą walkę, uczucia, rozterki. Miałam nieustanne wrażenie, że coś takiego mogła napisać tylko na podstawie własnych przeżyć, bądź przeżyć bliskiej osoby. Całość opisana jest tak PIĘKNIE i tak REALNIE, że aż trudno to streścić. Poznajemy całość z perspektywy zarówno Julii, jak i Crew. Przeczytacie tutaj piękną zmianę, jaka zachodzi w obu bohaterach. Od wyparcia, po zaakceptowanie sytuacji i podjęcie walki. Całość uzupełnia się doskonale dzięki ukazaniu perspektywy przeżyć zarówno kobiety, jak i mężczyzny. W tle znajduje się równie ciekawy wątek związany z walkami bokserskimi. Możemy poznać kawałek świata, w którym rządzi siła, sprawność fizyczna oraz rywalizacja. Autorka w piękny sposób buduje fabułę, opisuje tło psychologiczne bohaterów oraz wprowadza ciekawe, drugoplanowe postacie. To książka wielowątkowa, która zdecydowanie pochłonie Was bez reszty! Mimo średniego początku oceniam tę książkę jako wyśmienitą. Jestem osobą bardzo uwrażliwioną na krzywdy innych ludzi, a już szczególnie na wszystkie choroby, które wymagają tak drastycznych środków jak chemia. Uważam, że trud walki, jaką muszą stoczyć takie osoby jest jednocześnie szokujący, ale też godny podziwu. Autorka pokazała to wszystko w cudowny sposób, dodatkowo prezentując nam wątki rodziny, miłości, przyjaźni, oraz świata sportu. To książka, która jest spokojna i skłania do myślenia. To taka książka, przy której zdecydowanie wiele osób może się nawet popłakać. Jeżeli ktoś z Was polubił/pokochał "Consolation" to zdecydowanie jest też książka dla Was! Zakończenie wbija w fotel. Jest zdecydowanie zaskakujące, szokujące i pełne napiętych emocji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-07-2018 o godz 16:46 redgirlbooks dodał recenzję:
"Gdy zostajesz sam, a twój świat rozpada się na kawałki, zaczynasz walczyć. Walczyć o życie. Walczyć o przetrwanie. Walczyć, by bronić tego, co ci zostało." Julia dwa lata wcześniej straciła ukochanego mężczyznę - swojego męża. Na jej barkach pozostało wychowywanie pięcioletniej córki Everleigh. Kobieta ledwo wiąże koniec z końcem. Chociaż pracuje ciężko, ma dwie prace, to z ledwością stać ją na opłacenie rachunków, a o przyjemnościach może zapomnieć. Życie samotnej matki nie jest łatwe, ale ciężar z jej barków stara się zdjąć szwagier, Crew - brat jej męża. Jednak jego pomoc to ostatnie czego Julia pragnie. Uważa, że Crew jest lekkomyślny i egoistyczny oraz, że prędzej czy później zniknie z życia jej córki, którego ona kocha. Złamie jej serce tak jak jej kilka lat wcześniej, a na to jako matka nie może pozwolić. Poza tym to jego obwinia o śmierć ukochanego. Jednak, kiedy życie ponownie rzuca im kłody pod nogi, obydwoje będą zmuszeni poświęcić się dla bliskiej sobie osoby. Czy to ich zbliży? W przeciwieństwo do innych czytelników, ta książka nie poturbowała mojego serca w jakiś szczególny sposób. Moja dusza, moje serce nie zostało rozwalone na wiele kawałków. Jednak "Poświęcenie" mnie wzruszyło swoją piękną historią i przesłaniem. Tym bólem, cierpieniem oraz walką, która dosłownie wyziera ze stron tej książki. Tak, ta historia jest nieco przewidywalna, ale czy to ważne? Mnie zachwyciło to jak autorka pokazała nam jak wiele jesteśmy w stanie poświęcić dla bliskiej osoby. Jak pomimo przeciwności losu, zła, które nas zewsząd otacza, tych przeklętych kłód rzucanych pod nogami, ludzie wciąż mają siłę stać i walczyć, bo kochają, a miłość w ostatecznym rozrachunku okazuje się być o wiele silniejsza. Ta historia, ci bohaterowie wydają się być boleśnie realni. Bo autorka niczego tu nie upiększa, nadaje życiu brzydotę, ale również piękno, któremu trzeba samemu dotrzeć. Również bohaterowie nie są idealni, ale to, co czują udzielało się również mi. Julia zaimponowała mi swoją siłą, a Crew siłą i oddaniem. Obydwoje musieli coś poświęcić i zrobili to bez zastanowienia. "Poświęcenie" to historia również o miłości, o tym jak ważni są ludzie, którzy nas otaczają. To historia, w której nie braknie bólu, poczucia winy i frustracji na to jak niesprawiedliwe jest życie. Jednak pomimo tego, nadzieja wychyla się nieśmiało, a przez ten mrok przebija się również radość. Książkę wręcz pochłonęłam, ale to za sprawą fabuły i stylu pisania autorki, który urzeka i sprawia, że przez książkę się płynie. Nie wywołała we mnie takiego wybuchu uczuć jak u innych, ale z pewnością jest to powieść, która pozostanie jedną z moich ulubionych, które na długo pozostają w sercu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-07-2018 o godz 11:26 Wiktoria Rówińska dodał recenzję:
„Poświęcenie” Adriany Locke ma być „historią, która połamie Twoje serce na milion kawałków” – jak głosi hasło widniejące na tylnej okładce, ale czy tak naprawdę jest? Muszę przyznać, że to, co zgotował Julii, Everleigh i Crew los, z pewnością wywołało we mnie emocje – prawie czułam w sobie żal matki, tęsknotę za mężem, ojcem i bratem, a również ciężar wszystkich trudności, których z każdym dniem było coraz więcej. Owszem, jest to powieść o stracie, tęsknocie i bólu, ale także i o tym, że wszystko da się przezwyciężyć. Siłę niezbędną do takiego czynu czerpać trzeba z miłości, którą jesteśmy otaczani przez najbliższych i z małych, codziennych rzeczy, drobnostek, czyniących dzień lepszym. Chcę, byście wiedzieli, iż nie jest to ujęte językiem wybitnym, ale najzwyklejszym, prostym, który być może bardziej trafia do przeciętnego Czytelnika, ponieważ nie ma owijania w bawełnę. Bohaterów możemy poznać dzięki temu, iż zarówno Julia jak i Crew mają swoje prawo do głosu – to z ich perspektyw prowadzona jest narracja. Obie się różnią – analogicznie do bohaterów, ponieważ Jules to cierpiąca młoda matka, która w właściwy dla siebie sposób przeżywa jeszcze stratę swojego ukochanego męża, co, swoją drogą, może Czytelnika w pewnym momencie zacząć irytować – bo ileż można chować urazę do jednego człowieka? Unikać, milczeć, jawnie okazywać swoją (fałszywą lub nie) pogardę? Jeśli ktoś zacząłby się zastanawiać, czy tak naprawdę możliwa jest taka szybka zmiana poglądów czy zdania na temat drugiej osoby, rozpoczęłoby się szukanie zgrzytów w powieści. Zrezygnowałam z takich zadań i zamiast tego po prostu dałam się wciągnąć w wir wydarzeń, które przedstawiła Adriana Locke. Crew Gentry uważany może być za kolejnego książkowego męża, jednak mną aż tak nie wstrząsnął. Jasne – samiec alfa, który dla swoich ukochanych jest w stanie zrobić, poświęcić wszystko – ogólnie super, ale nie dla mnie w tym wydaniu. Nie zrozumcie mnie źle, nie jest tak, że podpadł mi i całkowicie w moich oczach stracił, ale to po prostu nie typ w moim guście, brak tutaj drugiego dna. Muszę przyznać, że wydanie jest świetne – okładka jest gładziutka i aż miła w dotyku, a oprawa graficzna nieprzesadzona i miła dla oka, czym nie mogą pochwalić się wszystkie książki tego gatunku. Jak wspomniałam, nie jest to pozycja z wyższej półki, ale dla fanów romansu i literatury obyczajowej z pewnością będzie to jakieś przeżycie. Nie mogę zagwarantować wszystkim świetnej lektury, jednak warto spróbować swoich sił i dać szansę – może akurat coś Was porwie i wzruszy? https://oxu-czytanie.blogspot.com/2018/07/poswiecenie-adriana-locke.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-07-2018 o godz 10:44 Estrella dodał recenzję:
Wydawnictwo Szósty Zmysł po raz kolejny złamało mnie emocjonalnie! Najpierw, gdy sięgnęłam po „Consolation” a teraz swoją nową publikacją „Poświęcenie”. Nie spodziewałam się otrzymać tak wciągającej i wzruszającej historii. W dodatku wydawnictwo postarało się o świetną oprawę graficzną, która jest o wiele ładniejsza niż okładka zagraniczna. Bycie samotną matką nie jest łatwe. Sterta rachunków do zapłacenia, dodatkowe zmiany w pracy, małe mieszkanie w nieciekawej okolicy. Życie Julii zmieniło się, kiedy zmarł jej mąż. Teraz pozostało jej krwawiące serce i istota, która potrafi każdego dnia je uleczyć. Kobieta robi wszystko, aby Everlight miała szczęśliwe dzieciństwo. Nie chce polegać na nikim, a zwłaszcza na Crew Gentrym. Wydawać mogłoby się, że los oszczędzi Julie, która straciła już męża. Jednak los nie waha się zaserwować jej kolejnej tragedii. Choć nie chce mieć nic wspólnego z Crew, to może okazać się jej jedyną nadzieją. Dla Crew zaś, może być to szansa, aby wszystko naprawić. Crew Gentry nawalił już zbyt wiele razy. Do życia i ludzi podchodził lekkomyślnie. Jedyną rzeczą, którą kochał były zapasy, jednak nieszczęśliwa kontuzja przekreśliła jego plany. W życiu stoczył wiele zwycięskich bitew na pięści, ale w te mające znaczenie dla jego bliskich przegrał. Jego brat mawiał, że stać go na więcej, że może być lepszym człowiekiem, jeśli sam będzie tego wystarczająco mocno pragnął. Teraz ma okazję naprawić swoje błędy. Przez cały czas Crew jest zagubiony, jednak miłość dodaje mu odwagi by zrobić pierwszy krok do lepszego życia. Crew zaskarbił sobie moją sympatie determinacją. Za każdym razem, gdy Julie odrzucała jego pomoc, on nie wywieszał białej flagi, tylko działał. Choć jego życie wypełnia ból i wyrzuty sumienia to potrafi wywołać uśmiech na twarzy bratanicy. Jego relacja z Everlight rozczuli nie jedno kobiece serce. Julia Gentry jest samotną matką wychowującą Everleight. Po dawnym życiu pozostała jej tylko córeczka i wspomnienia, które nadal przynoszą niewyobrażalny ból. Julia straciła ukochanego męża, a za tę stratę obwinia Crew. Julia to silna, niezależna i zdeterminowana kobieta. W obliczu katastrofy musi odnaleźć w sobie wystarczająco dużo siły, aby walczyć za siebie i za Everleight. Julia ma tylko córeczkę i jak każda matka pragnie chronić swoje dziecko. Zamiast przyjąć pieniądze na opłacenie czynszu woli wziąć dodatkową zmianę w pracy. Jest uparta i waleczna, jednak z czasem rozumie, że nie musi przez wszystko przechodzić sama. Adriana Locke napisała świetną historię, która już od pierwszych stron chwyciła mnie za serce, a to zdarza się niezwykle rzadko. Autorka umiejętnie poprowadziła losy bohaterów, od wzajemnej niechęci do czegoś więcej. Adriana Locke dobrze wplotła w fabułę wątek Gage’a (męża Julii), który nie stanowi mglistego wspomnienia, lecz jest trójwymiarową postacią. Fabuła wciąga i zaskakuje oraz rozdziera serce, aby potem móc je skleić z powrotem i znów rozedrzeć. Autorka poruszyła nie tylko temat straty ukochanej osoby oraz zagubienia, ale także problem bycia samotną matką i choroby dziecka. Historia przedstawiona przez Locke jest tragiczna i smutna, a jednocześnie niesie ze sobą nadzieję, że po burzy zawsze wychodzi słońce. „Poświęcenie” było jedną z najbardziej emocjonalnych i przejmujących historii, jakie kiedykolwiek czytałam. Gorąco polecam! https://www.mowmikate.pl/2018/07/predzpremierowo-adriana-locke.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-07-2018 o godz 21:00 Yelle dodał recenzję:
"Poświęcenie" to przepiękna, wzruszająca i poruszająca książka. Przeczytałam ją jednym tchem i mimo, że autorka zaliczyła kilka potknięć, to cała historia wywarła na mnie ogromne wrażenie. Życie Julii Gentry kilka razy nawiedziło trzęsienie ziemi. Pierwszym była śmierć jej męża w wypadku. Po nim została jej jedynie córeczka Everleigh. Julia pracuje w dzień i noc. Zarabia na utrzymanie córki, wynajmuje tanie mieszkanie, ledwo jej starcza na rachunki ale jakoś łączy koniec z końcem. Aż nagle nastała kolejna tragedia - u jej córeczki zdiagnozowano raka. Julia zaczyna się rozsypywać, ale z pomocą przychodzi Crew Gentry, brat jej zmarłego męża i zarazem jej pierwsza miłość z dawnych czasów. Crew postanawia naprawić wszystkie swoje błędy, wszystkie razy kiedy zawiódł zaufanie Julii i za wszelką cenę chce pomóc swojej bratanicy. Niestety, na leczenie potrzebne są pieniądze. Bardzo dużo pieniędzy. Crew kiedyś zawodowo walczył, ale przez kontuzję zagrażającą jego zdrowiu musiał przestać. Wkrótce podejmie decyzję mającą zmienić całe jego życie. Czy będzie w stanie poświęcić się dla Everleigh? Uwielbiam Crew i Everleigh. On jest typem przystojniaka, nieco niebezpiecznego ale bardzo opiekuńczego. Czasami kłóci się z Julią, która nie chce od niego pomocy, ale on się nie poddaje i wciąż wspiera swoje dziewczyny. Jest wspaniałym wujkiem dla Everleigh. Ta dziewczynka jest cudowna, zmaga się z wielkim bólem, ale jest waleczna i inteligentna. Czasami zadziwia nawet dorosłych. Niekoniecznie spodobała mi się Julia. Jest silną i zdeterminowaną kobietą, która zrobi wszystko aby chronić swoje dziecko, ale przy tym strasznie się odcięła od wszystkich. Mimo dramatycznej sytuacji nie rozumiała, że są ludzie chcący jej pomóc. Tyle chwil smutku co ona, to mało która książkowa bohaterka przeżyła. Chwilami mnie aż rozrywało i łzy ciekły mi tak samo jak Julii. Ta książka jest cudowna i cudownie wciągająca. Również relacja Crew – Julia jest znakomicie poprowadzona. Zaczynamy od niechęci, a kończymy w bardzo pięknym miejscu. Zakończenie nieco bym zmieniła, bo było nieco urwane i czułam się pozbawiona części historii, ale rozumiem ten zabieg i na pewno dodało wszystkiemu jeszcze większego dramatyzmu. Jeśli jesteście osobami lubującymi się we wzruszających historiach wyciskających łzy, pełnych smutku ale też nadziei na lepsze, to polecam z całego serducha. Na pewno i Was zachwyci. Romans prawie doskonały. Mi się bardzo, ale to bardzo podobało! Latające książki
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
08-07-2018 o godz 21:14 Girl-from-Stars dodał recenzję:
http://kochajacaksiazki.blogspot.com/2018/07/przedpremierowo-adriana-locke_8.html Nie da się ukryć, że wszystko, co wychodzi spod ręki Wydawnictwa Szósty Zmysł jest istnym rollercoasterem emocjonalnym, który łamie nie jedno czytelnicze serducho. Przekonałam się o tym na własnej skórze, czytając serię „Consolation” i „Arsen”. Co prawda, tylko jedna z nich skradła moje serce, ale słowo EMOCJONALNOŚĆ zdecydowanie charakteryzuje zarówno te dwie pozycje, jak i pozostałe, wydane przez to wydawnictwo. Dlatego też, gdy nadarzyła się okazja do przeczytania kolejnej wydanej przez nich książki, bez zastanowienia postanowiłam po nią sięgnąć. Moje życie zmieniło się na zawsze w noc, w której umarł mój mąż. Zostałam z rozbitym sercem, stertą rachunków i naszą córką, EVERLEIGH. Nie chcę polegać na nikim, a już najmniej na CREW GENTRY. Jest moją pierwszą miłością i mężczyzną, który prawie mnie zniszczył, człowiekiem, który zawiódł mnie za każdym razem, kiedy go potrzebowałam. Ale kiedy tragedia zaatakuje po raz drugi, Crew może być moją jedyną nadzieją. Moje życie zmieniło się na zawsze w tę noc, gdy zmarł mój brat. Zostałem z wyrzutem sumienia, stosem błędów i niewiele więcej. Opiekuję się JULIĄ GENTRY, wdową po bracie i miłością mojego życia i ich córką. Wiem, że nie chce mojej pomocy, ale i tak ją dostaje. Jestem jej to winien. Kiedy trafi kolejna katastrofa, dostaję możliwość poprawienia sytuacji. Biorę to. Jestem gotów poświęcić to wszystko. Nie trzymając nikogo dłużej w niepewności – książka „Poświęcenie” była świetna. Owszem, możliwe, że dla wielu będzie ona dość schematyczna, ale na mnie wywarła pozytywne wrażenie. Wszystko było dokładnie odmierzone i wydane w takiej ilości, by nie czuć przesytu lub niedosytu. Wbrew pozorom nie góruje tutaj wątek romantyczny. Jest on kluczowy, ale nie odgrywa pierwszorzędnej roli. Pani Locke najwidoczniej chciała, by czytelnik skupił się na pewnych wartościach, jakie niesie ze sobą ta historia. Bo tak naprawdę w głównej mierze, „Poświecenie” to historia o poszukiwaniu wiary w samego siebie. To opowieść mówiąca, że życie to jeden, wielki i chaotyczny bajzel, z którym często nie potrafimy sobie dać rady. Ale suma summarum, jesteśmy w stanie wiele przezwyciężyć, a z każdej porażki czerpać naukę i siłę do dalszej walki. Autorka wykreowała niebanalnych bohaterów, którzy już od pierwszych stron zachwycili mnie swoją prostotą i realnością. W końcu doczekałam historii, w której główni bohaterowie walczą o to by przetrwać od pierwszego do pierwszego. Nareszcie żadne z nich nie leżało na kupie kasy i nie bawiło się w super bohatera. Każde z nich harowało ile tylko się da, by zapewnić byt i szczęście tym, którym kochają. A gdy życie podkłada im kolejne kłody pod nogi, a autorka podkreśla, że życie wcale nie jest takie kolorowe, historia staje się autentyczna i prawdziwa. Czytelnik nie odnosi wrażenie, że ma do czynienia z jakąś tam fikcją literacką, ale z sytuacją, która może spotkać każdego z nas, w każdej minucie naszego życia. Takie właśnie było „Poświęcenie”. A ja takie książki uwielbiam. Jeśli także uwielbiacie szczerość i prawdziwość w historiach, to z pewnością ta pozycja jest w sam raz dla Was. Samo wykonanie również jest bardzo dobre. Dzięki lekkiemu stylowi pisania autorki, książkę tą czyta się naprawdę z przyjemnością. Pani Locke wiedziała w jakich momentach nieco podkręcić akcję, tak, by czytelnik nie odczuwał pewnego znużenia. Największym jednak atutem jest ogrom emocji i uczuć, wprost wypływających z każdej strony. To jedna z tych historii, w których opisany los bohaterów nie jest czytelnikowi obojętny, wręcz przeciwnie – chłonie on każdą stronę, by być na bieżąco i przeżywać wszystkie trudne, jak i radosne chwile wraz z bohaterami. Uwielbiam, gdy pisarze mną manipulują. Spodziewałam się prostego zakończenia, charakterystycznego dla tego typu książek. A tu takie coś. Co też autorka wyczyniła z moim sercem! Czytając ostatnie strony miałam łzy w oczach, a w głowie była tylko jedna myśl: „Dlaczego?”. Gdy już myślałam, że wszystko wiem i pogodziłam się z takim zakończeniem, przewracam stronę, zaczynam czytać, a po chwili zbieram szczękę z podłogi. Doskonały rollercoaster emocjonalny. Wydawnictwo Szósty Zmysł mnie nie zawiodło. Wydało ono kolejną historię wartą Waszej uwagi. Jeśli macie dość ckliwych romansideł czy oklepanych erotyków, to „Poświęcenie” powinno wam się spodobać. To nie jest tylko opowieść o miłości. Przede wszystkim to historia walki o to, co człowiek kocha. To niebanalna historia poruszająca takie tematy jak strata bliskich czy choroba ukochanych. Polecam! Moja ocena: 9/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-07-2018 o godz 13:05 werka777 dodał recenzję:
Autorka trafia w dziesiątkę z pierwszoosobową narracją, narracją bohaterów, którzy nie mają w sobie nawet krzty papierowości. Toż to ludzi z krwi i kości, mający swoje słabości, założenia, pragnienia – bohaterowie, którzy przy okazji uderzają w najczulsze strony duszy. Julia, to wbrew pozorom bardzo silna kobieta. Zbyt wiele przeżyła, by siedzieć bezczynnie i załamywać ręce, zbyt wiele ma do stracenia, by przestać walczyć. Choć powoli brakuje jej sił. Crew z kolei żyje nękany wyrzutami sumienia. Choć zwyciężał w walkach, przegrał wojnę o życie. A na jego psychice wciąż spoczywają ślady krwi brata, który cały czas starał się mu pomóc. Teraz wie, że musi dorosnąć, że powinien zaopiekować się Julią j jej córeczką. Robi to, choć spotyka się z odrzuceniem. Po tym, co się stało, nie powinien się dziwić. Przed tym, co się jednak stanie, musi zaryzykować wszystkim tym, co ma. I postawić na poświęcenie. Adriana Locke funduje cały huragan emocji. Pierwsza wydana w Polsce książka autorki to samodzielnie funkcjonująca, pełnowartościowa historia z ostatecznym rozwiązaniem akcji i finałem. Na pierwszy rzut oka powieść o miłości. I to jakiej. Nie tej banalnej, ale odradzającej się z popiołów, budowanej na zgliszczach, na tragedii, nadziei, bezsilności i wspólnej walki. To nie ckliwy romans czy słodka historyjka wzbogacona namiętnością. To głębia emocji, w której niepotrzebna jest kreowana na siłę chemia. Ta rodzi się sama, w bólu, poprzez łzy, upchana pomiędzy bagażem doświadczeń, ale z czasem wychodząca na zewnątrz. Równowartościowym, żeby nie powiedzieć – ważniejszym wątkiem, okazuje się walka z śmiercionośną chorobą. Nierówna, bo wróg stosuje wszystkie chwyty, przede wszystkim te niedozwolone. Tym bardziej tragiczna, że dotyczy nieletniej, małej wojowniczki. Kolejne łzy cisną się do oczu, a już na pewno w przypadku czytelniczek takich, jak ja – posiadających własne, małe dziecko. Nie zostałam oszukana, bo jak zapowiadano mi wcześniej, książka połamała moje serce na milion kawałków. Czy posklejała je na nowo? Tego zdradzić Wam nie mogę. Zazdroszczę Wam, jeśli macie ją jeszcze przed sobą. To jedna z tych książek, które powinny trafić na listy „must have” wszystkich czytelniczek poszukujących budzących emocje historii o miłości, podszytych bogatym tłem i różnorodnymi, wyrazistymi wątkami pobocznymi. Niech Was nie oszuka piękna, ale kojarzona z namiętnym erotykiem okładka, bo schematycznych i pikantnych romansów mamy już na pęczki – nie każdy się na nie decyduje. Tutaj jest coś więcej. Więc nie traćcie okazji i wyczekujcie premiery, niecierpliwie odliczając na placach dni. https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/07/przedpremierowo-poswiecenie-adriana.html#more
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Chroń ją Tucker K.A
4.2/5
36,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Inna Blue Harmon Amy
4.7/5
32,99 zł
37,00 zł
strona produktu - rekomendacje Kocham tylko tak Sterritt Kate
4.3/5
32,99 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Revived Towle Samantha
4.5/5
34,99 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Pocałuj mnie wiosną March Emily
4.1/5
32,99 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dowiesz się ostatnia Hill Melissa
4.5/5
36,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Pokój w dolinie Herne Ruth Logan
4.2/5
32,99 zł
36,99 zł
strona produktu - rekomendacje Piękno oddania Cates Georgia
4.0/5
27,23 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Nieosiągalna Sheehan Madeline
4.5/5
32,99 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Bez tajemnic Sheridan Mia
4.1/5
39,99 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Revved Towle Samantha
4.6/5
34,99 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Akademia. Fallen Crest. Tom 1 Tijan
4.1/5
36,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Until Nico Reynolds Aurora Rose
4.3/5
32,99 zł
37,00 zł
strona produktu - rekomendacje Black Billy Erbel Maria
0/5
38,49 zł
43,00 zł
strona produktu - rekomendacje Drive Stewart Kate
4.6/5
27,93 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Rytm. Na scenie. Tom 2 Keeland Vi
4.6/5
32,99 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Z całego serca Grey R.S.
5/5
27,99 zł
37,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.