Point of Retreat (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 31,49 zł

31,49 zł 34,99 zł (-10%)
29,91 zł + dostawa 0 zł
dla zakupów od 40 zł
salon Empik - dostawa 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt w magazynie Empiku
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj i odbierz w 2 godziny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Hoover Colleen Książki | okładka miękka
31,49 zł
asb nad tabami
Hoover Colleen Książki | okładka miękka
30,99 zł
asb nad tabami
Hoover Colleen Książki | okładka miękka
26,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Bestsellerowa trylogia Colleen Hoover.

Przepiękne i ciepłe opowieści o miłosnych perypetiach Layken Cohen i Willa Coopera. Oboje wcześnie stracili rodziców i teraz muszą poradzić sobie wychowaniem rodzeństwa. Wygląda na to, że są dla siebie stworzeni, jednak los postawi przed nimi wiele trudnych sytuacji i wiele trudnych wyborów. Czy wreszcie uda im się być razem bez żadnych przeszkód i bez bolesnych tajemnic?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Point of Retreat
Autor: Hoover Colleen
Tłumaczenie: Mikos Jarosław
Wydawnictwo: Wydawnictwo YA!
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 298
Numer wydania: II
Data premiery: 2018-02-15
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 202 x 135
Indeks: 25249262
 
średnia 4,3
5
11
4
7
3
1
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
20 recenzji
1/5
21-05-2019 o godz 15:52 Monika dodał recenzję:
Polecam! Super książka, wciąga :D
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-02-2019 o godz 18:46 Inthefuturelondon dodał recenzję:
Pamiętam, jak czytałam dopiero pierwszą część tej trylogii, czyli Pułapkę uczuć. Zachwyciłam się tą książką totalnie, wydała mi się takim lekiem na całe zło świata. W końcu sięgnęłam po kolejny tom, który okazał się... No właśnie. Jaki on był? O bohaterach nie będę się za bardzo rozpisywać, ponieważ zrobiłam to przy okazji recenzji Pułapki uczuć. Jedyną rzeczą, o jakiej chciałabym wspomnieć to zmiana, jaka zaszła w Layken i Willu. Nie była to może spektakularna zmiana na lepsze czy gorsze, ale tu zobaczyłam, jak stali się dojrzalsi. Zarówno on, jak i ona stali się doroślejsi, a dzięki temu ich uczucia jeszcze bardziej się wzmocniły. Ta historia była o wiele ciekawsza i zdecydowanie bardziej wciągająca. Tutaj już od początku byłam ciekawa, jak potoczą się dalej ich losy, no i jak autorka to wszystko rozwiąże. Na śmierć bym zapomniała! Przecież tutaj Colleen Hoover wprowadziła nowych bohaterów, a bardziej: bohaterki. Kiersten to sympatyczna, choć trochę przemądrzała dziewczynka, która dosyć szybko wpada w oko młodszemu bratu Layken. Ja wiem, to jeszcze dzieci, ale miłość to miłość, czyż nie? Od razu polubiłam tę bohaterkę, za jej cięty język no i ogromną pewność siebie. Pojawia się tutaj również mama dziewczynki, Sherry. Kobieta urocza, przesympatyczna, niosąca ukojenie bez względu na porę, chociaż te jej specyfiki to trochę podejrzane... Ją również bardzo polubiłam, głównie ze względu na to, jak bardzo chciała pomóc choć trochę Layken i Willowi. Już sam fakt, że ma ochotę pomóc, mnie wzruszył. Jest to moja kolejna tak chaotyczna recenzja, ale to wszystko wina emocji. To, co wyprawia ze mną Colleen przechodzi ludzkie pojęcie. Po raz kolejny miałam do czynienia ze słodko-gorzką historią, pełną zwrotów akcji, która łamie serce, a następnie je skleja. Ta historia jest tak piękna, tak urocza, a zarazem tak prosta, że brakuje mi słów. Te wszystkie cytaty, które tu znalazłam, są cudowne i gdybym tylko mogła, wytapetowałabym sobie nimi cały pokój. Może kiedyś... Jeżeli spodobała Wam się poprzednia część, to nawet się nie wahajcie. Koniecznie sięgnijcie po tom drugi, który jest jeszcze lepszy. Ja pochłonęłam tę książkę w kilka godzin, więc myślę, że i Wy dacie radę. Jeszcze raz bardzo polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-08-2018 o godz 15:13 Wioletta Dobrzeniecka dodał recenzję:
Lake i jej sąsiada połączyło coś niesamowitego, coś czego nie można zdefiniować jednym słowem, coś, co pokazało im czym tak naprawdę jest miłość, bliskość, ale również bezpieczeństwo i spokój, jaki można odnaleźć w objęciach ukochanej osoby po tragicznych wydarzeniach we własnym życiu. Podobieństwo ich historii jest uderzające, oboje stracili rodziców w młodym wieku, oboje zajmują się swoimi młodszymi braćmi, oboje pozostali sami na świecie... Czy to właśnie ich połączyło? Taki sam bieg wydarzeń? Czy może to jednak było coś więcej? Nikt z nich nie wierzy w przeznaczenie ani w przypadki, a co jeśli tym razem powinni się nad tym zastanowić? Można by powiedzieć, że wszystko zaczyna się powoli układać, a serca zaczynają się leczyć po stracie najważniejszych osób, gdy sądzą, że będzie już dobrze i nic nie jest w stanie ich rozdzielić nagle pojawia się ona... Vaughn... Była dziewczyna Willa, która zerwała z nim dwa tygodnie po śmierci jego rodziców. Co chodzi jej po głowie, gdy zajmuje miejsce obok niego w sali podczas wykładów. Czy chciałaby jeszcze raz spróbować życia z Willem? Konsekwencje utrzymywania kontaktu z byłą dziewczyną będą dla chłopaka ogromne i jestem pewna, że gdyby ktoś mu powiedział, co się stanie, nigdy w życiu nie odezwałby się do tej dziewczyny po raz kolejny. Kryzys w związku Layken i Willa przyniesie negatywny skutek nie tylko dla nich samych, ale również dla ich najbliższych, a powrót ze slamu nakłoni ich wszystkich do refleksji i zmiany podejścia do życia w wielu sprawach. Czy uda im się naprawić złamane serca? Czy docenią siebie nawzajem? Czy zrozumieją, że ich miłość jest jedna na milion? "Czasami dwoje ludzi musi się rozstać, by zdać sobie sprawę z tego, jak bardzo siebie potrzebują." ~ Point of retreat https://timeofbook.blogspot.com/2018/08/76-point-of-retreatnieprzekraczalna.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-07-2018 o godz 17:12 werka777 dodał recenzję:
Są zbyt młodzi, by dźwigać na barkach ciężar wychowywania rodzeństwa. Will i Layken muszą dojrzeć przedwcześnie, by pełnić rolę rodziców i na szczęście jakoś sobie z tym radzą. Przecież mają też siebie. Stawiając czoła kolejnym wyzwaniom nie spodziewają się tego, że przyjdzie im mieć przed sobą jakiekolwiek tajemnice. A wszystko psuje się w momencie, kiedy Will spotyka Vaughn, dawną dziewczynę. Wszystko wskazuje na to, że odtąd przyjdzie mu widywać ją nieraz, więc by nie denerwować ukochanej, postanawia jej o tym nie wspominać. Czy słusznie? Niekoniecznie. Sekrety mogą przecież doprowadzić do rozpadu ich związku. I tak też się dzieje. Autorka naznaczyła tę serię wyjątkowym motywem, który dość wyraziście pojawił się już także w poprzednim tomie. Slam poetycki, gra wyrażania emocji, bitwa na słowa, która tutaj przynosi tysiące wrażeń. W „Ponit of retreat” czytelnik również ma okazję spotkać się z tym dość nietypowym, jak na współczesne czasy, zjawiskiem. Zdecydowanie pochwalam fakt, że Colleen Hoover o tym nie zapomniała, w wyniku czego klimat tej części jest zbliżony do tego, z którym miałam już okazję zapoznać się przy okazji „Slammed”. Dość przyjemnym zaskoczeniem okazała się dla mnie zmiana narracji. Po tym, jak w pierwszym tomie serii do głosu doszła Layken, tutaj pałeczkę obnażania wrażeń otrzymuje ktoś inny i o zupełnie nowych wydarzeniach, o kolejnym etapie związku i życia opowiada Will. Jako że to jego postać przypadła mi do gustu mocniej już od samego początku, czuję się jak najbardziej usatysfakcjonowana. Muszę jednak przyznać, że jego wyidealizowana osobowość niekoniecznie przypadnie do gustu tym czytelniczkom, które lubią popularnych ostatnio, mających swoje za uszami bad boyów. Choć ja na co dzień preferuję książki z właśnie takimi męskimi postaciami, które nie stronią od mroku, dla Willa robię wyjątek. Skoro to Colleen ulepiła go z gliny, biorę. Ten tom zaczyna się dość specyficznie. Powiedziałabym szczerze, że miałam we wstępie poczucie panującego w tekście bałaganu. Jakoś nie mogłam poukładać myśli i posegregować wypowiedzi, co wywołało lekki dyskomfort psychiczny. Potem następuje wyciszenie i choć przez długi czas wszystko odbywa się w atmosferze dłużącej się nieco sielanki (o ile da tak mówić w przypadku młodych ludzi zmuszonych wychowywać swoje rodzeństwo), można się wzruszyć, chociażby przy okazji odpakowywania pewnego pośmiertnego prezentu. Kolejno przychodzi czas na zwrot, pewną niewygodną sytuację, która burzy panujący dotąd ład. Coś zaczyna się dziać, pojawiają się emocje, z których przecież twórczość autorki wydaje się znana. I tak, zaangażowana w losy bohaterów, dotarłam do końca, może nie w stu procentach usatysfakcjonowana, ale w miarę zadowolona z przygody, którą przyszło mi przeżyć. https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/07/point-of-retreat-colleen-hoover-predzej.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
27-04-2018 o godz 01:40 Joanna C. dodał recenzję:
Czytanie romansów to niezwykła rzecz. Chcemy wierzyć, że po przewróceniu ostatniej strony, dalsze życie bohaterów potoczyło się bez przeszkód, a sprawy zaczęły przybierać odpowiedni obrót. Point of Retreat to pozycja udowadniająca, że czasami historia nie kończy się szczęśliwie. Że czasami po ostatniej kartce jest coś więcej - coś, co niekoniecznie przypomina świat pełen jednorożców, tęczy i słoneczek. Świat, w którym przed parą czeka mnóstwo kolejnych wyzwań, mnóstwo doświadczeń i wątpliwości. Dla Lake i Willa, to będzie bolesna przeprawa - przeprawa, w której to zaczną sobie zadawać pytania czy na pewno są ta siebie gotowi i czy decyzje jakie podejmowali do tej pory, zabrały ich w odpowiednie miejsce. Co jeśli okaże się, że wybierając siebie, tak naprawdę zabłądzili? Zgaduję, że dla autorki, trylogia Slammed jest wyjątkowa. To jej pierwsze powieści - pierwsze zetknięcie z pisaniem i przelewaniem słów na papier. Czy zatem trudno mi uwierzyć, że po napisaniu swojej debiutanckiej książki, postanowiła wgłębić się dalej w swoją historię i kontynuować przygody Lake i Willa? Niespecjalnie. Czy rzeczywiście było to konieczne? Wszystko zależy od perspektywy. O ile w Slammed wgłębiliśmy się w umysł młodziutkiej Layken, której życie zaczęło wyślizgiwać się z rąk, o tyle w Point of Retreat zobaczymy kontynuację historii niezwykłej pary bohaterów i to z perspektywy męskiej! Colleen Hoover otwiera przed nami umysł Willa, a my mamy okazję zobaczyć jak durni potrafią być mężczyźni i jak wszystko może się zepsuć pod wpływem paru złych decyzji. Jednym z moich zarzutów dotyczących poprzedniego tomu trylogii był fakt, że autorka w bardzo niesubtelny sposób wykreowała nieco zbyt wyidealizowanego męskiego bohatera. I na tyle na ile cieszę się, że miałam zobaczyć tym razem zobaczyć wydarzenia i związek Lake i Willa z innej perspektywy, jest mi również przykro, że Colleen nie udało się sprawić, by sam pan Cooper wydał się mniej... papierowy. To prawda, że czytelniczki potrzebują czasami powzdychać do książkowych ideałów, aczkolwiek myślę, że nawet przyjemniej byłoby powzdychać do nie-ideałów, którzy za to potrafią pozytywnie zaskoczyć i rozkochać w sobie rzesze. Wraz z rozwojem związku duetu bohaterów, zmienia się także ton historii. O ile Slammed zauroczyło mnie sposobem w jaki autorce udało się poruszyć mnóstwo trudnych tematów, łącząc je wszystkie zgrabnie w jedno, o tyle przy kontynuacji, nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że nagle cała opowieść stała się nieco monotematyczna. Mnóstwo dramatów, niepotrzebnych tajemnic i nieporozumień, a wszystko to skupione na wątku romantycznym. Zabrakło mi iskier, zabrakło mi... czaru. Zabrakło mi czegoś nieoklepanego, co sprawiłoby, by z dobrego romansu, powstał wyjątkowy romans, romans pozostający w pamięci - tak jak to zwykle się dzieje w przypadku twórczości CoHo. Nie mogę jednak napisać, że drugi tom trylogii był dnem kompletnym czy że żałuję, że poświęciłam te kilka godzin na lekturę - wręcz przeciwnie. Hoover dysponuje niespotykanym talentem do przykuwania mojej uwagi na tym co się w danej chwili dzieje i utrzymywaniu mnie w stanie nieważkości, aż do przewrócenia ostatniej strony. W tej kwestii, nic się tu nie zmieniło. Powieść pochłonęłam za jednym zamachem, nie zabrakło również chichotu, uśmiechów, a nawet delikatnego wzruszenia. Point of Retreat jest książką słodką - czasami zbyt słodką, ale jednak mimo wszystko uroczą. Jest książką o dojrzewaniu, o walce z uczuciami i wątpliwościami, o bólu, o związku i dorastaniu. Jest książką o przyjaźni, o rodzinie i miłości. Jest książką, która być może nie może uchodzić za ambitne dzieło, ale wciąż, potrafi oderwać czytelnika od monotonii na kilka godzin i zagwarantować rozrywkę. Jest książką, w której beznadziejne romantyczki podobne mnie, znajdą coś dla siebie, a fanki autorki na własne oczy zobaczą jak wyglądały początki kariery pisarskiej Hoover. Jest książką, która nie kupi wszystkich, ale też nie wszystkich rozczaruje. Sami zdecydujcie, w której grupie odbiorców macie szansę się znaleźć. Zainteresowanym życzę udanej lektury. http://sherry-stories.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-04-2018 o godz 09:42 Gandalfka dodał recenzję:
https://podrugiejstronieokladki6.blogspot.com/2018/04/point-of-retreat-colleen-hoover.html Podsumowując „Nieprzekraczalna granica” jest pozycją dobrą, ale nie zachwycającą. Dużo się w niej dzieje, ale też dość często ma się wrażenie, że specjalnie została rozciągnięta. Pierwszy tom, zdecydowanie bardziej przypadł mi do gustu, ale nie mówię „nie” na całą trylogię, gdyż czeka na mnie jeszcze tom ostatni „This girl”, czyli „Ta dziewczyna”. Jestem ciekawa, co tam się będzie działo, aczkolwiek domyślam się o czym będzie ta pozycja, po zakończeniu drugiego tomu. Mam tylko nadzieję, że autorka nie zrobi z tego lukrowanego tortu, bo wtedy prawie na pewno będę na „nie”. No, ale zobaczymy jak wyjdzie podczas czytania. Czy polecam? Myślę, że tak. Fanki autorki, będą zachwycone, zaś ci którzy chcą poznać, jak wyglądały dalsze losy Willa i Lake, raczej nie poczują się zawiedzeni, ale mogą poczuć cukier, o którym wspomniałam wyżej. Decyzję końcową pozostawiam Wam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-04-2018 o godz 13:00 Ver.reads dodał recenzję:
Gdy znajdujemy w naszym życiu osobę, z którą rozumiemy się bez słów, świat nagle staje przed nami otworem, a zwykłe, codzienne trudności są o wiele łatwiejsze do pokonania. Layken i Willa połączyło nie tylko ogromne uczucie, ale również spory bagaż ciężkich życiowych doświadczeń, z którymi mimo młodego wieku dane było im się zmierzyć. Oboje zbyt wcześnie stracili ukochanych rodziców i podjęli się opieki nad swoim młodszym rodzeństwem, razem starając się stworzyć normalną, wspierającą się rodzinę. Gdy jednak w życiu Willa niespodziewanie pojawia się Vaughn, jego pierwsza wielka miłość z czasów liceum, chłopak postanawia nie zwierzać się z jej przyjazdu Layken. Nie wie jeszcze wówczas, że ta niewiele znacząca według niego znajomość wkrótce doprowadzi do rozpadu związku, o który tak bardzo walczył. Czy Layken będzie w stanie ponownie mu zaufać? Czy ta niezwykła więź, która do tej pory ich łączyła, zostanie przerwana? "Ja nie zamierzam się poddać, Ty nie zamierzasz ustąpić, Ta bitwa przekształci się w wojnę, Zanim uda mi się ją zakończyć." "Point of retreat" jest to już drugi tom cyklu "Pułapka uczuć". Szczerze mówiąc nie mogłam doczekać się jej lektury, sięgając po tę pozycję byłam ogromnie ciekawa, czy Hoover po raz kolejny sprostała zadaniu i utrzymała poziom części pierwszej. Czy tak się stało? W książce tej, tak jak i w poprzednim tomie, poprowadzona została narracja pierwszoosobowa, którą bardzo sobie cenię w romansach. Tym razem jednak wszystkie wydarzenia poznajemy z perspektywy Willa, a nie Lake, dzięki czemu jego charakter i osobowość są o wiele lepiej zarysowane i muszę przyznać, że sama narracja podobała mi się nawet odrobinę bardziej, niż w części pierwszej. Dodatkowo po raz kolejny pojawiła się spora dawka poezji, która niejednokrotnie chwyta czytelnika za serce. Jeżeli chodzi natomiast o postaci, zdecydowanie największą zmianę zauważyłam w samej Layken. W pierwszym tomie była dosyć impulsywna, momentami wręcz niedojrzała, w tej części jednak emocje zdecydowanie rzadziej brały nad nią górę i z pewnością można dostrzec jej stopniowo rosnącą odpowiedzialność i ogromną odwagę, której wcześniej czasami jej brakowało. Will z kolei pozostał sobą, wrażliwym, niezwykle opiekuńczym i oddanym mężczyzną, który z każdą przewracaną przeze mnie stroną przekonywał mnie do siebie jeszcze bardziej, a poznawanie historii z jego perspektywy jeszcze mocniej potęgowało moje odczucia względem tej postaci. Pojawili się również nowi, równie barwni bohaterowie drugoplanowi, którzy w subtelny sposób rozładowywali budujące się momentami napięcie. Szczególnie moją sympatię zyskała nowa przyjaciółka Claudera i Kela, pewna swoich racji wegetarianka, która swoim poważnym, i przede wszystkim kompletnie nieadekwatnym do jej wieku zachowaniem czasami doprowadzała mnie do łez. "Teraz, skoro cię odzyskałem, wiem jedno; nigdy nie pozwolę ci odejść. To obietnica. Nigdy więcej nie pozwolę ci odejść." Styl autorki pozostał bez zmian, niezwykle lekki i przyjemny w odbiorze, dzięki czemu książkę tę przeczytałam w zaledwie jeden wieczór. Jeżeli chodzi o jej emocjonalny aspekt, z oczywistych względów nie budzi już tak ogromnej gamy uczuć, gdyż problemy głównych bohaterów są bardziej przyziemne. Jednak sama relacja pomiędzy nimi, która w części tej była o wiele dojrzalsza, po raz kolejny ukazana została w piękny, ujmujący sposób. Uroniłam również kilka (albo i więcej...) łez przy momentach związanych z mamą Layken. Nie chcę zdradzać zbyt wielu szczegółów, jednak muszę przyznać, że Colleen miała naprawdę genialny pomysł i strony zapełnione tą częścią historii niezmiernie mnie poruszyły. Podsumowując, "Point of retreat" to godna kontynuacja pierwszej części, także jeżeli lektura "Slammed" już za Wami, zachęcam Was do sięgnięcia również po ten tom. To piękna, poruszająca historia dwójki ludzi, którzy mimo życiowych trudności wciąż nie stracili nadziei i starają się czerpać z niego jak najwięcej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-03-2018 o godz 15:28 Anonim dodał recenzję:
Layken i Will wiele przeszli, by móc być razem. Wydawać by się mogło, że to już koniec ich problemów i wreszcie będą szczęśliwi. Los ma jednak w zanadrzu inne plany. Lake po śmierci mamy zostaje prawnym opiekunem swojego brata Kela, tak jak niegdyś Will-Cauldera. Nie jest im łatwo pogodzić studiów, obowiązków domowych oraz opieki nad braćmi. Nie są idealni, ale robią co mogą, by chłopcom było jak najlepiej, a to jest najważniejsze. Jednak ich szczęście niszczy pojawienie się dawnej miłości Willa, Vaughn. Nie chcąc martwić Lake, Will postanawia nic nie mówić ukochanej. Ale kłamstwa wychodzą na jaw. Layken traci zaufanie do chłopaka i odsuwa się od niego. Will nie ma zamiaru się poddać i walczy o dziewczynę. Ich miłość w końcu zwycięży, ale nie będzie im dane długo się nią nacieszyć. Zdarzy się coś, co wstrząśnie ich światem, a przyszłość stanie pod znakiem zapytania. Pani Hoover jak zwykle mnie nie zawiodła. Styl jest lekki, dosłownie płyniemy przez całą książkę. Autorka od pierwszych stron wciąga nas do swojego świata, a kartki uciekają nam w mgnieniu oka. Tak potrafi zagrać na naszych uczuciach, że płaczemy i śmiejemy się wraz z bohaterami. Narracja pozytywnie mnie zaskoczyła. Tym razem jest z perspektywy Willa, co jest dla mnie dużym plusem. Już w pierwszej części chciałam poznać jego punkt widzenia, no i się doczekałam. To troskliwy, czuły i kochany chłopak, który dla swoich bliskich jest w stanie poświęcić wszystko. Jest odpowiedzialny z dużym poczuciem humoru. Muszę się Wam przyznać, że zakochałam się w nim po uszy. Lake w tej części dorasta. Na początku trochę mnie irytowała, ale potem zyskała moją sympatię. Jest bystra, uparta i troskliwa. Zawsze staje w obronie swoich bliskich. Nowa okładka przypadła mi do gustu. Jest delikatna, prosta i ładnie wykonana. Przyciąga wzrok i co dla mnie ważne, nie ma w niej tysiąca niepotrzebnych elementów, które zniechęcają do sięgnięcia po nią. Błędów w druku nie znalazłam. Wydawnictwo według mnie się spisało. Historia może i jest trochę przewidywalna, jednak były również wydarzenia, które zaskoczą czytelnika. Pokazuje nam, że to rodzina i przyjaciele są najważniejsi w życiu. Uczy jak podnosić się i walczyć każdego dnia. Miłość między Lake a Willem była szczera, prawdziwa i piękna. Point of retreat wzbudza wiele emocji i długo zostaje nam w pamięci. Szczerze polecam ją każdemu z Was.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-03-2018 o godz 14:29 Miasto Książek dodał recenzję:
Myśleli, że strata rodziców i obowiązek zajmowania się młodszym rodzeństwem to wystarczające kłopoty i teraz wszystko pójdzie jak z górki. Will i Layken sądzili, że są dla siebie stworzeni, ale przeznaczenie ma to w nosie i sprawia, że ich miłość zostanie wystawiona na jeszcze jedną poważną próbę. Czy jej podołają? Czy miłość zwycięży? Czy uda im się przekroczyć nieprzekraczalną granice? Jak wiecie, pierwszy tom pomimo swej cukierkowości, od której aż zęby mogły zacząć boleć, podobała mi się. Ten tom już trochę mniej, a mówię dlaczego. "Czasami w życiu zdarzają się rzeczy, których nie planujemy. Wszystko, co możesz teraz zrobić, to pogodzić się z tym i zacząć układać nowy plan." Tutaj poznajemy dalsze losy bohaterów i kolejne problemy, z którymi muszą się zmierzyć. I tutaj pojawia się mój problem, gdyż gdyby główna bohaterka naprawdę tak kochała i ufała swojej "miłości życia", uwierzyłaby w jego wersję i zapomniała o sprawie. Jednak nie, Layken przez większość książki zachowywała się jak rozkapryszona gówniara i robiła awantury o nic. Nie rozumiałam kompletnie jej postępowania i nie dziwiłam się Willowi, że nie wiedział co ma robić, bo ja chyba też na jego miejscu byłabym w kropce. Co do bohaterów, to jak wspominałam Layken niezmiernie mnie irytowała swoim zachowaniem. Robiła wiele idiotycznych rzeczy. Robiła wyrzuty o nic, ciągle kłóciła, fochała, zachowywała jak mały złodziejaszek i po prostu mnie denerwowała. Will w sumie też nie był dużo lepszy, ale przynajmniej się starał. Jednak jego misterny plan bardzo mi się spodobał :D Co mogę powiedzieć, książkę czyta się błyskawicznie. Nawet nie zauważyłam, że skończyłam książkę i chciałam od razu zabrać się za kolejny tom. Historia wciąga od początku i mimo denerwującej Layken trudno się od niej oderwać. Autorka umie grać po najczulszych strunach każdego człowieka i powodować, że czytelnikowi chce się płakać nad losem bohaterów. Ciężko było mi opanować łzy, zwłaszcza na końcówce, ale musiałam, bo byłam w miejscu publicznym :D Jeżeli przeczytaliście Pułapkę uczuć to koniecznie sięgnijcie po drugi tom. Wiele rzeczy się w nim wyjaśnia i dowiadujemy się więcej o przeszłości Willa. Moim zdaniem ten tom jest ciut gorszy od pierwszego, ale i tak warto go przeczytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-03-2018 o godz 20:57 Layla A. dodał recenzję:
" Czasami dwie osoby muszą się rozstać, aby sobie uświadomić, jak bardzo siebie potrzebują. " Dzisiaj przyszedł czas na recenzje już drugiego tomu z serii „Pułapka uczuć”, a dlaczego piszę już? Ponieważ jak na razie ta seria wciągnęła mnie tak bardzo, że jeden tom czytam zaledwie jeden dzień. Trzeba to przyznać autorce, że potrafi swoim pisaniem zatrzymać przy sobie czytelnika i nie dopuścić do tego, żeby odłożył jej książkę choćby na chwilkę. Co z jednej strony jest bardzo dobre, gdyż książki są wciągające i ciekawe dzięki czemu nie nudzimy się przy ich czytaniu, jednak z drugiej strony przez to, że nie potrafimy zrobić sobie przerwy bo tak nas historia wciągnęła, to czytamy ją szybko i bardzo szybko musimy się żegnać z nowo poznanymi bohaterami. Jednak bez zbędnego pisania, zabierzmy się do tego co najbardziej was interesuje a mianowicie „Point of retreat”. Przyznam się szczerze, że obawiałam się drugiego tomu i miałam ku temu dość dobre powody, ale o tym może za chwilkę. Jak wiecie z recenzji „Slammed”, książka ogromnie mi się podobała i moim zdaniem autorka mogłaby na pierwszym tomie zakończyć historię o losach Willa i Lake. Obawiałam się, że pociągnięcie tej historii sprawi, że autorka zakopie się w wątkach, które nie zawsze dobrze wypadają a już na pewno nie w młodzieżówkach. " Gdybym był stolarzem, zrobiłbym ci okno do mojej duszy.Ale zostawiłbym je zamknięte, więc za każdym razem, gdy próbowałabyś przez nie zajrzeć… widziałabyś tylko swoje odbicie. Widziałabyś, że moja dusza jest odbiciem ciebie... " Layken i Willa łączy więcej niż typowe młode pary. Mają za sobą podobne doświadczenia, podobne potrzeby. Oboje stracili rodziców i muszą poradzić sobie z wychowaniem młodszego rodzeństwa. Wygląda na to, że są dla siebie stworzeni. Ich związek rozpada się jednak, gdy na drodze Willa pojawia się jego dawna miłość Vaughn. Chłopak utrzymuje z nią kontakt, chociaż wie, że Layken może mu nie wybaczyć kłamstw. Czasami dwoje ludzi musi się rozstać, by zdać sobie sprawę z tego, jak bardzo siebie potrzebują. Czy Willowi uda się naprawić to, co zniszczył, zanim rozstaną się z Layken na zawsze i już nigdy więcej nie zobaczą? Jak można się było spodziewać, początek książki to opis jak to Will i Lake są szczęśliwi, niestety matka Lake już nie żyję i razem musieli podjąć opiekę nad dwójką rozbrykanych młodzieńców, dochodzą też studia i całkowita samodzielność, a jeszcze pomiędzy tym trzeba znaleźć miejsce na miłość i czas dla tej drugiej osoby. Dzięki pomocy przyjaciół i sąsiadów Lake i Will są szczęśliwi i zakochani, jednak na ich drodze niepostrzeżenie staję przeszłość Willa. I właśnie tego najbardziej się obawiałam, że autorka będzie chciała rozdzielić tą dwójkę i posłużyła się Vaughn, byłą dziewczyną Willa, która kiedyś sprawiła mu największy zawód jaki mogła sprawić ukochana osoba. Zostawiła go w chwili, w której najbardziej jej potrzebował. Layken bojąc się czy uczucia Willa są prawdziwe, postanawia na chwilę odpocząć od wszystkich uczuć i dać czas Willowi na przemyślenie jego uczuć. Nie jestem osobą, która do przesady lubi romantyzm. Lubię kiedy jest, ale w odpowiedniej ilości, natomiast nie cierpię, kiedy jest tego romantyzmu za dużo i właśnie dlatego obawiałam się tego tomu. Czułam, że autorka może przesadzić z uczuciami i romantycznymi emocjami, kiedy to Will będzie starał się o powrót Lake. Na szczęście tak nie było. Oczywiście były momenty kiedy to „rzygałam tęczą”, ale autorka bardzo dobrze poprowadziła cały ten wątek rozłąki, rozpaczy i starania się Willa. Książkę czyta się przyjemnie i szybko, naprawdę bardzo szybko, ale już przyzwyczaiłam się do tego, że autorka ma taki styl pisania. Jednak szczerze powiedziawszy to pierwszy tom bardziej przypadł mi do gustu, chociaż „Point of retreat” nic nie brakuję, to jednak historia poznania się Willa i Lake podbiła moje serce i myślę, że już żadna część jej nie pobije, choćby nie wiem jak genialna była. Co najważniejsze trzeba powiedzieć, że drugi tom napisany jest z perspektywy Willa i bardzo dobrze, że autorka postanowiła tak zrobić, dzięki temu poznajemy tego bohatera jeszcze lepiej i wydaję mi się, że gdyby drugi tom został napisany z perspektywy Lake to nie byłaby ona taka ciekawa. " Miłość jest najpiękniejszą rzeczą na świecie. Niestety, jest także jedną z tych, które najtrudniej utrzymać, i jedną z tych, które najłatwiej utracić. " Myślę, że nie ma co się więcej rozwodzić nad tą częścią. Jest do dobra kontynuacja, na szczęście nie przesłodzona i nie przekombinowana. Jest to książka dla młodzieży, więc nie spodziewajcie się spektakularnej fabuły i tego, że nie będziecie się spodziewać ciągu dalszego bo to nie jest ten gatunek. Autorka bardzo dobrze kreuje bohaterów i fabułę, ale jeżeli ktoś czai się na genialny romans, czy nieschematyczną lekturę to seria „Pułapki uczuć” ewidentnie nie jest dla was. Ja zabieram się za tom trzeci a wy dajcie mi znać czy już poznaliście historię Willa i Lake ? Czy może dopiero czaicie się na własne egzemplarze ?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-03-2018 o godz 08:21 Anna Wądołowska dodał recenzję:
Kontynuacja losów Lake i Willa z książki "Slammed". Tym razem narratorem jest Will. I muszę przyznać, że podobała mi się ta historia widziana jego oczami. Nie wiem jak Autorka to robi, ale z młodzieżowej, na pierwszy rzut oka lekkiej opowiastki, tworzy tak wzruszającą, wciągającą, wręcz hipnotyzującą książkę. Ja przepadłam 😊
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-03-2018 o godz 15:19 Paulina11 dodał recenzję:
Tak samo jak „Pułapkę uczuć”, tak i „Nieprzekraczalną granicę” czytałam już wcześniej w starej wersji okładkowej. Nie pamiętam, czy wspominałam przy okazji recenzji pierwszej części, że ja tak w zasadzie rereadów nie robię. Zazwyczaj przeczytam, odłożę/ oddam i nie wracam. Ale po tych dwóch książkach chyba się zastanowię nad ponownym przeczytaniem niektórych historii (szczególnie tych, od Hoover!). Okay, zakładam, że czytałaś/eś „Slammed”? Nie? Nie szkodzi, starałam się uniknąć spoilerów ;P „Pułapka uczuć” zakończyła się nieco smutno, ale też pozostawiła nadzieję na to, że w drugim tomie wszystko rozwinie się po naszej (a przynajmniej po mojej) myśli. Myślicie, że tutaj będzie 298 stron słodkiego love story? No to jesteście w motylkowo wielkim błędzie. Wszyscy wiemy, że Colleen Hoover nie pozwoliłaby, aby jej historie były zbyt cukierkowe, więc skutecznie rzuca swoim bohaterom kłody pod nogi. Jedne cięższe, inne błahe, ale są. Zarówno za pierwszym, jak i za drugim razem byłam mile zaskoczona zaczynając tę książkę – narratorem jest tu Will (taak zapomniałam o tym – skleroza nie boli ;P). Uważam, że to było genialne posunięcie ze strony autorki, wprowadziła tym samym odmianę i możliwość spojrzenia na tę całą sytuację oraz na Layken oczami naszego drugiego bohatera. Tym samym możemy go lepiej poznać i jeszcze bardziej polubić. Z kolei Lake w pewnym momencie może delikatnie zirytować, ale to nie wpływa zbytnio na moją ocenę postaci ;P W tej części autorka nałożyła nacisk też na postacie drugoplanowe, mam tu na myśli Gavina i Eddie, których znamy już z „Pułapki uczuć”, ale pojawia się też nowa bohaterka, która mimo tego, ze ma tylko 11 lat, odgrywa dość spora rolę w fabule i jest bardzo inteligentną dziewczynką – Kiersten. Polubiłam ją, to dziecko nie raz wytknęło dorosłym ich banalne błędy i momentami mówi naprawdę mądrze. Aż się zastanawiam, czy nie za mądrze. Noo i to motylkowanie wymiata :D Płakałam ze śmiechu pod koniec i czytając, sami się pewnie domyślicie dlaczego :D Ogólnie to „Point of retreat” wciągnęło mnie od pierwszych stron i bardzo szybko dotarłam do ostatnich. To się po prostu pochłania, tutaj nie ma nudy, jest tylko akcja :D Szczególnie pod koniec, to dopiero mieszanka strachu i niepewności. Hoover przyprawia nas w tej książce chyba o wszystkie emocje – radość, rozbawienie, smutek, lęk, nawet irytacja i wkurzenie. Wszystkiego po trochu i wychodzi ciekawa historia ;P Mimo że wiedziałam co się stanie, to i tak bałam się, śmiałam i ogólnie odczuwałam wszystko tak, jakbym czytała to pierwszy raz! Co tu więcej gadać, po prostu – czytajcie to :D Jeśli macie za sobą „Slammed” i zastanawiacie się, czy sięgać po kontynuację – nie zastanawiajcie się, bo naprawdę warto. A jeśli nie czytaliście nawet pierwszej części to... nie czekajcie, tylko czytajcie :D Ja uwielbiam, świetna, lekka historia <3 Co prawda, jak dla mnie Colleen Hoover ma lepsze i mocniejsze książki, ale i tak polecam. Przede mną jeszcze trzecia część - „Ta dziewczyna”, której jeszcze ani razu nie czytałam i przyznam, że jestem jej bardzo ciekawa. Mam nadzieję, że utrzyma poziom tych dwóch :D zabookowanyswiatpauli.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-03-2018 o godz 09:41 posredniczkaa dodał recenzję:
Miałam okazję poznać prozę Colleen Hoover podczas lektury książki „Maybe someday”, więc biorąc do rąk serię „Slammed” w nowym prześlicznym wydaniu, spodziewałam się bardzo wzruszających lektur. Nie bez powodu Pani Hoover jest tak bardzo lubiana i ceniona przez swoje czytelniczki, jej książki charakteryzują się ogromną ilością emocji, które wywołują. W każdym z trzech tomów autorka zaskoczyła mnie tym, jak różne uczucia potrafiła we mnie wzbudzić, a jej książki okazały się czymś o wiele więcej niż tylko wspaniałą rozrywką. "Nie podchodźcie do życia zbyt poważnie. Dajcie mu w pysk, kiedy na to zasługuje." Layken skończyła właśnie osiemnaście lat. Kilka miesięcy wcześniej niespodziewanie straciła ojca. Wraz z kochającą matką i młodszym bratem postanawiają zostawić za sobą przeszłość w Teksasie, by móc rozpocząć nowe życie w Michigan. Sprzedają dom, pakują rodzinne pamiątki i wyruszają na północ. Każde z nich z innymi obawami i planami na przyszłość. Zarówno Layken, jak i Kel nie chcą porzucać szkoły, przyjaciół, ulubionych miejsc. Nie wiedzą, co ich czeka tysiące kilometrów od domu. Prawdziwego domu. Julia, choć się martwi, stara się dodać otuchy swoim dzieciom i wesprzeć ich w najtrudniejszych chwilach. Po przyjeździe na miejsce okazuje się, że już pierwszy kontakt z sąsiedztwem z naprzeciwka zwiastuje poważne zmiany w rodzinnych relacjach. A to dopiero początek niezwykle emocjonalnej, chwilami przezabawnej historii rodziny Cohen i Cooperów, w której nikt nie zdaje sobie sprawy, jak ich członkowie staną się sobie bliscy w obliczu śmiertelnej choroby i codziennych problemów. Opis wydawcy Tom I "Nie można płakać wiecznie. Każdy w końcu zasypia." Po przeczytaniu pierwszych dwóch rozdziałów byłam nastawiona bardzo sceptycznie do dalszej lektury, wręcz rozczarowana tym, w jakim kierunku rozwijała się akcja. Takie historie wpadały mi w ręce bardzo często i wszystkie były do bólu przewidywalne, a czasami tak nudne, że odkładałam książkę i bez żalu o niej zapominałam. Na szczęście Hoover postanowiła wyjść poza schemat i napisać książkę, która na długo zostaje w głowie, nawet po jej zakończeniu. Zachwyciła mnie nie tylko konstrukcją swojej powieści, w której główny wątek, czyli uczucie rodzące się pomiędzy bohaterami, okazuje się ustępować na rzecz wątków pobocznych. Zaskakujące jest to, jak autorka przedstawiła różne rodzaje miłości, potrafiła tak opisać uczucia rodzeństwa, przyjaciół czy rodziców, że miałam wrażenie, że czytam o swoich bliskich. Jednak to, co czyni te książki tak niesamowitymi i poruszającymi to bohaterowie oraz ich doświadczenia. Każdy z nich ma do opowiedzenia historię poruszającą, niejednokrotnie bardzo bolesną i ukazująca niesprawiedliwość losu. Każdy z bohaterów radzi sobie w inny sposób, czasami idzie im lepiej, czasami pogrążają się w swoim bólu i rozpaczy. Piękne jest to, że autorka, opowiadając nam ich historię, pokazuje jak radzić sobie w trudnych sytuacjach. Udowadnia, że kochać można na różne sposoby, a czasami dla dobra bliskich trzeba poświęcić nawet najgorętsze uczucia. „Slammed” (Pułapka uczuć), „Point of Retreat” (Nieprzekraczalna granica) i „This Girl” (Ta dziewczyna) to drugie wydanie bestsellerowego już cyklu Slammed. Te naładowane emocjami powieści nie pozwalają się delektować swoją lekturą, ponieważ gdy już się zacznie czytać, nie ma sposobu, żeby się od nich oderwać. Gdybym miała opisać tę trylogię jednym zdaniem, powiedziałabym że są to książki Mądre, wzruszające i szalenie wciągające, które można jedynie polecać!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-03-2018 o godz 18:16 dzosefinn dodał recenzję:
Point of Retreat to kontynuacja losów Layken i Willa, których mieliśmy okazję poznać w debiutanckiej powieści Colleen Hoover: Slammed, niedawno wznowionej przez Grupę Wydawniczą Foksal, a konkretniej przez Wydawnictwo YA!. Druga część po raz pierwszy na polskim rynku książki pojawiła się w 2015 roku pod tytułem: Nieprzekraczalna granica, [...] Co znajdziemy w kontynuacji debiutu Colleen Hoover? Czy Point of Retreat okazała się równie dobrą powieścią jak Slammed? […] Przy seriach często bywa tak, że kontynuacje nie są tak dobre jak pierwsze części, na szczęście w przypadku Point of Retreat jest inaczej. Książka jest porównywalna do Slammed, ale czy lepsza? Raczej nie, ale podobnie zaskakuje, rozśmiesza, wzrusza, trzyma w napięciu i wystawia nasze emocje na próbę. To, co zwraca naszą uwagę w kontynuacji losów Layken i Willa to sposób narracji, a konkretniej osoba. W Slammed historia została przedstawiona z perspektywy dziewczyny: to jej oczami śledziliśmy początek znajomości z Willem. Natomiast w Point of retreat to chłopak dochodzi do głosu i z jego perspektywy obserwujemy toczące się w niej wydarzenia. Każdy rozdział poprzedza jego krótki wpis, jakby to była notatka z pamiętnika i szczerze powiedziawszy jakoś niezbyt mi one pasowały do całości: wystarczyłaby sama narracja pierwszoosobowa. W pierwszej części autorka skupiła się na relacjach rodzinnych, natomiast w kontynuacji na problematyce związków: ich jasnych i ciemnych stronach. Fabuła w głównej mierze obraca się wokół tytułu, czyli tzw. nieprzekraczalnej granicy, jaką bohaterowie sobie wyznaczyli. Nawiązuje ona do strefy intymnej, której bohaterowie obiecali nie naruszać, dopóki nie nadejdzie wyznaczony przez nich czas. Mocno się to wiąże z wydarzeniami, jakie miały miejsce w Slammed, ale gdyby ktoś przypadkowo wziął do ręki Piont of Retreat spokojnie odnalazłby się w fabule. Historia przedstawiona przez Colleen Hoover jest trochę przewidywalna, ale na szczęście nie do końca. Autorka ponownie zaskakuje i, jak napisałam wcześniej, zwraca uwagę na związki oraz wszystko to, co się na nie składa, czyli: zaufanie, odpowiedzialność, bliskość, błędy, które wystawiają je na próbę oraz sposoby na ich odkupienie. Dodatkowo podtyka nam ona kilka pomysłów na to, jak poradzić sobie z zaistniałym kryzysem. Słoik z dobrymi radami, jaki przygotowała dla Layken jej matka jest świetny! Myślę, że sprawdziłby się w każdej trudnej sytuacji, nie tylko tej opisanej w książce. Okazuje się, że jedna wylosowana karteczka może zdziałać cuda. Oprócz starych bohaterów, których mieliśmy okazję poznać w Slammed, pojawiają się nowi: w tym mała, bezpośrednia, intrygująca i niezwykle oryginalna sąsiadka Kirsten oraz wspomniana przeze mnie dawna miłość Willa. Postacie te wprowadzają do historii odrobinę świeżego powietrza i szczerze powiedziawszy nie wyobrażam sobie Point of Retreat bez Kiersten i jej „motylkowania”. Z kolei Layken i Will zbytnio się nie zmienili od pierwszej części, tworzą oni obraz typowej pary, która boryka się z problemami dnia codziennego. Autorka ciekawie przedstawiła młodszych braci głównych bohaterów: Kela i Cauldera. Nie są oni już chłopcami ze Slammed, lecz chłopakami, którzy wchodzą w okres dojrzewania i nieśmiało zaczynają interesować się dziewczynami. Spodobało mi się to i przypuszczam, że Kiersten w trzeciej części może odegrać dosyć istotną rolę, szczególnie w życiu jednego z chłopców. Przy recenzji Slammed zachwycałam się poezją, jaką Colleen Hoover postanowiła wpleść do swojego debiutu. Pojawia się ona również w kontynuacji, ale nie ujęła mnie ona tak mocno jak ta w pierwszej części. Spośród wszystkich tekstów jakie znalazły się w Point of Retreat, najbardziej spodobał mi się ten autorstwa Kirsten o „motylkowaniu”. Jej występ był niesamowity! Mądry i przy tym niezwykle zabawny. Point of Retreat okazała się dobrą kontynuacją, porównywalną do pierwszej części serii, która nie tylko rozgrzewa serca, ale również wzbudza pozytywne emocje. Autorka próbuje nas zaskoczyć i poniekąd jej się to udaje. Cieszę się, że ponownie wprowadza do powieści konkretną problematykę. Dzięki temu zabiegowi nie tylko zwraca uwagę czytelnika na dane zagadnienie, ale przede wszystkim sprawia, że książka przestaje być zwykłym czytadłem, a czymś więcej. Historią, która coś ze sobą niesie, jakąś konkretną naukę i przesłanie. Nawet nie musi uczyć, wystarczy samo zwrócenie uwagi na problem, że on istnieje i to nie tylko w książkach. Lektura zmusza do spojrzenia na rzeczy, które w codziennym życiu ignorujemy lub przymykamy na nie oczy, bo „nas to nie dotyczy”. Autorka w tej części nadal podtrzymuje słodko-gorzki klimat, nie pozbawiając przy tym ani bohaterów, ani czytelników nadziei na szczęśliwe zakończenie. Podobnie jak w przypadku Slammed, wbrew pozorom jest to ciepła powieść o: dotrzymywaniu obietnic, popełnianiu oraz naprawianiu błędów, kruchości życia oraz tym, że to my nadajemy słowom sens. [www.dzosefinn.blogspot.com]
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-03-2018 o godz 16:49 dobrerecenzje.pl dodał recenzję:
W życiu każda chwila jest ulotna, człowiek powinien żyć dniem i cieszyć się z tego co ma. Jednak przychodzi taki czas, kiedy uświadamiamy sobie swoje błędy, tak zwany czas refleksji, przygotowuje nas do podjęcia trudnych decyzji, nie tylko dla naszego dobra. Czy nie lepiej jest się poświęcić, swoje wszystkie szczęśliwe chwile, swoje szczęście i ciężko wypracowane dostanie życie na rzecz drugiej osoby. Niektórzy z nas mogliby nazywać się egoistami, którzy troszczą się tylko i wyłącznie o własny biznes, jednak właśnie u takich ludzi prędzej, czy później następuje przełom. Dotychczasowe życie zmienia się całkowicie, gdy na swojej drodze napotykają ukochaną osobę, swojego idealnie pasującego puzzla, który po latach poszukiwań w końcu połączy się z nimi w całość. Po poznaniu pewnej tajemnicy zawodowej Willa, wszystko się zmienia. Plany dotyczące wspólnego życia nagle obracają się w pył, ponieważ nie ma prawa istnieć pomiędzy nauczycielem, a uczniem takiego rodzaju uczucie. Dokładając śmiertelną chorobę matki Lake, dziewczynie wydaje się, że już gorzej być nie może. A jednak, w tej części historii wina tym razem będzie leżała po męskiej stronie. Powoli podnosząc się z pogorzeliska, jakie zostawiła śmierć, para zakochanych ponownie popada w poważne kłopoty. Miłość z przeszłości nagle powraca do jednego z nich, osoba, która wcześniej brutalnie zerwała z ukochaną osobą pojawia się na tym samym uniwersytecie. Jeszcze żeby nie było tak bajkowo osoba ta wyskakuje z zamiarem szczerych przeprosin za coś co wydarzyło się wieki temu. Oczywiście z ukrytym podtekstem, jak możemy się domyślać, powrócenia do starej relacji. Jednak osoba spośród Willa i Lake zrobi coś czego później będzie żałować do końca swoich dni, to będzie przedsmak nadchodzącego piekła w ich dotychczasowym życiu. Według mnie drugi tom zawiera znacznie więcej momentów, które czasami łapią za serce i jak najbardziej mi się to podoba. To nie jest kliniczny przykład następnej książki napisanej zaraz po pierwszej, nie jest tak monotonna jak inne. Urzekająca i wciąż trzymająca w napięciu aż do ostatniej strony fabuła zyskuje miliony fanów. Czytając ją jesteśmy w stanie wyobrazić sobie wszystko, ale potem niestety i tak musimy budzić się z tak pięknego snu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-03-2018 o godz 14:45 Amanda dodał recenzję:
Pełny tekst na blogu: https://amandaasays.blogspot.com/2018/03/point-of-retreat-colleen-hoover-puapka.html Point of retreat było miłym powrotem do historii Lake i Willa, jednak niestety nie obyło się bez mieszanych uczuć. Z jednej strony, z przyjemnością przeczytałam kolejny tom o tej parze, zaś z drugiej - nie do końca byłam pewna, czy przeciąganie tej historii ma sens. Zwłaszcza, że kolejne problemy głównych bohaterów nie były w moim odczuciu zbyt przekonujące. Nie spisuję jednak tej książki na straty, gdyż Hoover poświęciła sporo miejsca bohaterom drugoplanowym i to oni uratowali tę lekturę. Eddie, Gavin, Kel, Clauder, Kierstin i jej matka - oni zdecydowanie byli jasnymi punktami tej opowieści. Wnieśli do niej wiele ciepła i radości, dzięki czemu sięgnę po trzeci tom z nadzieją, że dowiem się o nich czegoś więcej. Co do Lake i Willa - mam nadzieję, że w finale trylogii wydarzy się między innymi coś więcej i uczucie przeciągania historii na siłę minie. Jeśli jesteś miłośnikiem twórczości Hoover - warto przeczytać. Nawet, jeśli nie do końca zadowoli Cię ta książka, to zauważysz, jak wielkie postępy poczyniła Colleen i jak z czasem rozwinęła swój warsztat. Ja lektury nie żałuję. Jak będzie z Tobą? Jest tylko jeden sposób, by się przekonać!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-03-2018 o godz 19:18 Anonim dodał recenzję:
uwielbiam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-03-2018 o godz 13:09 dobra.ksiazka dodał recenzję:
Dalsze losy Lake i Willa, którzy niemal od samego początku poczuli do siebie coś więcej, niż tylko sympatię. Oboje są młodzi, pełni pasji i marzeń, a los zrzucił na ich barki ogromną odpowiedzialność. Wychowują młodszych braci i czasem trudno zachowywać się jak rodzic, gdy ma się dwadzieścia lat. Nie mniej jednak starają się zapewnić chłopcom szczęśliwe dzieciństwo i poczucie bezpieczeństwa. Jednocześnie planują wspólną przyszłość, która będzie zdecydowanie lepsza niż przeszłość. Will wraca na zajęcia na studia i tam niespodziewanie spotyka Vaughn, swoją byłą dziewczynę. Zerwała z nim, gdy dowiedziała się, że został sierotą i będzie ojcem dla młodszego brata, a teraz nagle chce odnowić tę znajomość. Zatajenie takiej sprawy sprawia, że gdy prawda wychodzi na jaw Layken czuje się zraniona, oszukana i nie chce mieć z nim nic wspólnego. Czy Willowi uda się udowodnić swoją miłość i czy dziewczyna da mu drugą szansę? Kontynuacja "Pułapki uczuć" została napisana tym razem z perspektywy Willa Coopera, co było dobrym zamysłem, bo mogliśmy bliżej poznać jego postać i jego sposób patrzenia na świat. Tym razem to uczucia Lake są przed nami zatajane i nie wiemy, co chodzi jej po głowie. Pojawienie się byłej dziewczyny nie do końca do mnie przemówiło, jak i skala szkód, którą nagle wyrządziła. Rozstanie bohaterów było jakby wymuszone, przez co historia tu przedstawiona była jakby pisana na siłę. Dopiero w drugiej połowie książki wciągnęłam się na tyle, że darowałam autorce ten nieudany pomysł i znów mogłam z przyjemnością śledzić fabułę. Postacie drugoplanowe też miały spory wkład w historię, nie zostały zepchnięte na margines, a wręcz wyeksponowane. Cieszę się, bo bardzo lubię Kela i Claudera oraz nową sąsiadkę Kirsten, która jest niezwykle rezolutna i zabawna. Oprócz wątku miłosnego Hoover poruszyła inne tematy, jak na przykład prześladowanie czy przemoc w szkole. Styl pozostaje niezmienny i czyta się bardzo szybko, nim się obejrzałam, a przewróciłam ostatnią stronę. "Nieprzekraczalna granica" to opowieść o bólu, miłości i nadziei na lepsze jutro. Ma swoje mankamenty i niedociągnięcia, ale w ogólnej ocenie wypada całkiem dobrze. Jestem ciekawa, jak autorka zdecyduje się zakończyć tę trylogię i czy będzie ono satysfakcjonujące.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-03-2018 o godz 09:11 Ewelina Anna Chojnacka dodał recenzję:
Każdy z nas marzy o pięknej i szczerej miłości, która napełni nasze serca i życie barwami radosnego szczęścia. Ale miłość… To nie tylko piękne słowa, czułe pocałunki i obietnica wspólnej przyszłości. Miłość… To także chwile pełne bólu, łez i utraconych nadziei. Miłość, sama w sobie nie zna żadnych granic. To my ludzie, sami je tworzymy, oddalając nas od upragnionego przez duszę szczęścia. Fabuła: Moim zdaniem, „Point of retreat” to historia nie tylko nieziemsko wciągającaz ale i niebanalna w swojej miłosnej fabule. Ta historia, ma w sobie to coś, co porusza serca, zniewala myśli i inspiruje wyobraźnię do kreatywnego działania. Akcja rozgrywa się w tej książce w bardzo płynnym, harmonijnym tempie. Nie brakuje w niej niespodziewanych zwrotów akcji ani też pełnych wrażeń tajemnic. Styl: Styl Pani Hoover jest unikatowy, niepowtarzalny i wypełniony przeogromną dawką emocji. Pobudza wyobraźnię, zmusza do refleksji i nadaje życiu lekkiego powiewu świeżości. Szczerze? To uwielbiam książki Pani Hoover! Są rewelacyjne i ponadczasowe. Mogłabym je czytać bez końca. Bohaterowie: Bohaterowie tej historii są naprawdę bardzo kreatywni, charyzmatyczni i pełni emocjonalnej nuty. Każdy z nich jest jedyny w swoim rodzaju, niepowtarzalny i naszpikowany przeogormną dawką młodzieńczej świeżości. Nie irytują, nie nudzą i nie pozostawiają po sobie uczucia gorzkiej pustki. A wszystko to, dzięki ich niepowtarzalnym i niebanalnym cechą charakteru, które pozostają w naszej pamięci na wiele bezcennych chwil. Szata graficzna: Moim zdaniem, okładka książki „Point of retreat” jest bardzo zjawiska, kreatywna i wypełniona niepowtarzalną aurą młodzieńczej miłości. Jest miękka, lśniąca i ma przecudowny pastelowy kolor. Jest jak złoty podarunek, który nie tylko kusi nas magią swoich emocji, ale i także pobudza w naszych sercach nutkę ulotynych marzeń. Podsumowanie: „Point of retreat” to niesamowicie wciągająca i trzymająca w napięciu historia, która nie tylko spowoduje w tobie szybsze bicie serca, ale i otuli cię szczyptą niezapomnianego, miłosnego uniesienia. Ta historia, jest jak szaleńczy skok z bungee! Porusza, intryguje i nadaje naszemu życiu fajnej nutki adrenaliny. Dlatego też, szaleństwo emocji i wrażeń mamy w tej książce gwarantowane!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-02-2018 o godz 00:00 Carol Khan dodał recenzję:
W każdej powieści zawierającej element romantyczny musi wydarzyć się coś nieprzewidywalnego. Musi się wydarzyć coś, co rozrywa małżonków w pewnym momencie historii. Jednak nie jest to moment, który mi się podoba. Sama nienawidzę takich chwil w życiu realnym jak i w książkach. Jednak muszę powiedzieć, że kocham historie pary Willa i Layken. Książka skończyła się prawie idealnie. Miałam cichą nadzieję, że potoczy się ciut inaczej ale i tak był pięknie. W książce dzieje się dużo, ciągle coś wyskoczy co szokuje czytelnika i wciąga go jeszcze bardziej i bardziej. Jeśli chcesz poznać finał i czy nie ma takiej siły aby rozdzielić ich miłość, to musisz już sama sprawdzić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Colleen Hoover

Colleen Hoover to amerykańska pisarka, autorka poruszających powieści o tematyce typowo kobiecej. Zaczęła pisać dla przyjemności, co szybko przerodziło się w sukces. Z powodu powodzenia literackiego porzuciła pracę jako pracownik socjalny, by mogła skoncentrować się na pisaniu kolejnych powieści. Ma na swoim koncie wiele książek, które zostały okrzyknięte wydawniczymi bestsellerami przez New York Times.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Wynajmij sobie chłopaka Bloom Steve
3.7/5
32,99 zł
36,99 zł
premium 31,34 zł
Inne z tego wydawnictwa W skali od 1 do 10 Scott Ceylan
3.9/5
26,99 zł
29,99 zł
premium 25,64 zł
Inne z tego wydawnictwa The Resolutions Garcia Mia
0/5
27,49 zł
36,99 zł
premium 26,11 zł
Inne z tego wydawnictwa Story of my life Opracowanie zbiorowe
3.3/5
32,99 zł
premium 31,34 zł
Inne z tego wydawnictwa Skrzynia ofiarna Stewart Martin
4.4/5
27,49 zł
36,99 zł
premium 26,11 zł
Inne z tego wydawnictwa Blizny van Smit Lucy
4/5
31,49 zł
34,99 zł
premium 29,91 zł
Inne z tego wydawnictwa Miłość, która przełamała świat Henry Emily
4.3/5
35,99 zł
39,99 zł
premium 34,19 zł
Inne z tego wydawnictwa Wieczór filmowy Courtenay Lucy
3.6/5
31,49 zł
34,99 zł
premium 29,91 zł
Inne z tego wydawnictwa Alan Cole nie jest tchórzem Bell Eric
3.7/5
32,99 zł
36,99 zł
premium 31,34 zł
Inne z tego wydawnictwa Więcej niż słowa Kemmerer Brigid
4.3/5
35,99 zł
39,99 zł
premium 34,19 zł
Inne z tego wydawnictwa Super przypał Garrod Beth
3.6/5
32,99 zł
36,99 zł
premium 31,34 zł
Inne z tego wydawnictwa Dziwna i taki jeden Brothers Meagan
3.6/5
34,99 zł
premium 33,24 zł
Inne z tego wydawnictwa Historia pewnej dziewczyny Zarr Sara
3.8/5
31,49 zł
34,99 zł
premium 29,91 zł
Inne z tego wydawnictwa Głębia Challengera Shusterman Neal
4.6/5
31,49 zł
34,99 zł
premium 29,91 zł
Inne z tego wydawnictwa Wszystko razem Brashares Ann
4.5/5
39,99 zł
premium 37,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Grzesznik Stiefvater Maggie
4.8/5
35,99 zł
39,99 zł
premium 34,19 zł
Inne z tego wydawnictwa Chłopaki nie dziergają Easton T.S.
4.1/5
36,99 zł
premium 35,14 zł
Inne z tego wydawnictwa Dziewczyny nie biją Easton T.S.
4.2/5
32,99 zł
36,99 zł
premium 31,34 zł
Inne z tego wydawnictwa Bomba Charbonneau Joelle
3.7/5
33,99 zł
37,99 zł
premium 32,29 zł
Inne z tego wydawnictwa Kiedy Pan Piecho gryzie Conaghan Brian
3.7/5
39,99 zł
premium 37,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Eva, Teva i więcej Tev Evans Kathryn
3.8/5
34,99 zł
premium 33,24 zł
Inne z tego wydawnictwa Wyścig śmierci Stiefvater Maggie
4.3/5
35,99 zł
39,99 zł
premium 34,19 zł
Inne z tego wydawnictwa Biały Królik. Czerwony Wilk Pollock Tom
3/5
31,49 zł
34,99 zł
premium 29,91 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje 180 sekund Park Jessica
4.5/5
36,99 zł
39,90 zł
premium 29,59 zł
strona produktu - rekomendacje Wróć, jeśli masz odwagę Maskame Estelle
4.1/5
30,99 zł
34,90 zł
premium 24,79 zł
strona produktu - rekomendacje Will Grayson, Will Grayson Green John , Levithan David
4.6/5
31,49 zł
34,90 zł
premium 25,19 zł
strona produktu - rekomendacje Zabójcze lato Dawson Juno
4.3/5
36,99 zł
premium 35,14 zł
strona produktu - rekomendacje W śnieżną noc Green John , Johnson Maureen , Myracle Lauren
4.6/5
30,99 zł
34,90 zł
premium 24,79 zł
strona produktu - rekomendacje Jeszcze będziemy szczęśliwi Galiano Enrico
4.6/5
32,99 zł
36,99 zł
premium 31,34 zł
strona produktu - rekomendacje Flirt roku Echols Jennifer
4.2/5
29,49 zł
32,90 zł
premium 23,59 zł
strona produktu - rekomendacje Do zobaczenia w kosmosie Cheng Jack
3.8/5
31,49 zł
34,99 zł
premium 29,91 zł
strona produktu - rekomendacje Friendzone Nowaczyk Sandra
4.3/5
30,99 zł
34,90 zł
premium 24,79 zł
strona produktu - rekomendacje Do zobaczenia nigdy Lindstrom Eric
4.3/5
32,99 zł
36,99 zł
premium 31,34 zł
strona produktu - rekomendacje Powiew Glass Lisa
5/5
30,99 zł
34,90 zł
premium 24,79 zł
strona produktu - rekomendacje Chemia naszych serc Sutherland Krystal
4.3/5
30,99 zł
34,90 zł
premium 24,79 zł
strona produktu - rekomendacje Blisko ciebie West Kasie
4.5/5
33,99 zł
37,90 zł
premium 27,19 zł
strona produktu - rekomendacje Błękit Glass Lisa
4.7/5
30,99 zł
34,90 zł
premium 24,79 zł
strona produktu - rekomendacje Kocham cię bez słów. The Field Party. Tom 1 Glines Abbi
4.4/5
33,99 zł
37,90 zł
premium 27,19 zł
strona produktu - rekomendacje Dzień za dniem Levithan David
4.5/5
31,49 zł
35,00 zł
premium 29,91 zł
strona produktu - rekomendacje Dziewczyna, która wybrała swój los West Kasie
4.2/5
33,99 zł
37,90 zł
premium 27,19 zł
strona produktu - rekomendacje Gra miłości Fitzpatrick Huntley
4.5/5
32,99 zł
36,90 zł
premium 31,34 zł
strona produktu - rekomendacje Niebezpieczne kłamstwa Fitzpatrick Becca
4.5/5
32,99 zł
36,90 zł
premium 26,39 zł
strona produktu - rekomendacje Chłopak, który bał się być sam Nijkamp Marieke
4.6/5
30,99 zł
34,90 zł
premium 24,79 zł
strona produktu - rekomendacje Jej Wysokość P. MacGregor Joanne
4.3/5
31,99 zł
34,90 zł
premium 25,59 zł
strona produktu - rekomendacje Hopeless Hoover Colleen
4.7/5
26,99 zł
34,90 zł
premium 25,64 zł
strona produktu - rekomendacje Losing hope Hoover Colleen
4.7/5
30,99 zł
34,90 zł
premium 24,79 zł
strona produktu - rekomendacje Slammed Hoover Colleen
4.4/5
31,49 zł
34,99 zł
premium 29,91 zł
strona produktu - rekomendacje Never, never Hoover Colleen , Fisher Tarryn
4.5/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 28,39 zł
strona produktu - rekomendacje Without Merit Hoover Colleen
4.5/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 28,39 zł
strona produktu - rekomendacje This Girl Hoover Colleen
4.2/5
31,49 zł
34,99 zł
premium 29,91 zł
strona produktu - rekomendacje Royce Rolls Stohl Margaret
3.3/5
35,99 zł
39,99 zł
premium 34,19 zł
strona produktu - rekomendacje Lepsza niż ja O'Neill Louise
4.9/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 28,39 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.