Pod Złą Gwiazdą. Saga Rodzinna (okładka miękka)

Oferta empik.com : 31,06 zł

31,06 zł 35,00 zł (-11%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Popławska Ewa Książki | okładka miękka
31,06 zł
asb nad tabami
Popławska Ewa Książki | okładka miękka
30,35 zł
asb nad tabami
Formella Ewa Książki | okładka miękka
30,05 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Wzruszające dzieje rodziny Sobótków.

Łódzka rodzina Sobótków próbuje odnaleźć się w niespokojnych czasach zapaści polskiej gospodarki i kultury w XVII wieku. Wanda Sobótkówna musi poślubić obiecanego sąsiada - Wielisława Żelicha. Ale na jej drodze niespodziewanie pojawia się młody szlachcic - Konrad. Czy w czasie podziałów i braterskich wojen możliwa jest miłość między ludźmi pochodzącymi z różnych stanów? Pod złą gwiazdą to pierwsza część epickiej opowieści o losach łódzkiej rodziny na przestrzeni wielu lat. Miłość, śmierć, praca, wzloty i upadki, wielkie uniesienia i rozpacz - oto codzienność bohaterów tej niezwykłej sagi rodzinnej. W przygotowaniu kolejny tom cyklu. Ewa Popławska - autorka powieści Anita (2017). Uwielbia niebanalne poczucie humoru i nie umie żyć bez rozpieszczania swoich psów. Miłośniczka literatury i języka węgierskiego. Realistka, która uwielbia grzebać w historii.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Pod Złą Gwiazdą. Saga Rodzinna
Autor: Popławska Ewa
Wydawnictwo: Oficynka
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 346
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-07-15
Rok wydania: 2020
Forma: książka
Indeks: 35382997
 
średnia 4,3
5
6
4
5
3
2
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
12 recenzji
3/5
27-07-2020 o godz 12:34 przez: Izabela Wyszomirska
Łódzka rodzina Sobótków próbuje odnaleźć się w niespokojnych czasach zapaści polskiej gospodarki i kultury w XVII wieku. Wanda Sobótkówna musi poślubić obiecanego sąsiada - Wielisława Żelicha. Ale na jej drodze niespodziewanie pojawia się młody szlachcic - Konrad. Czy w czasie podziałów i braterskich wojen możliwa jest miłość między ludźmi pochodzącymi z różnych stanów? Znam debiut Ewy Popławskiej "Anitę". W "Pod złą gwiazdą" widać wyraźnie jak rozwinął się styl autorki. Ta książka jest też inna i dojrzalsza aniżeli poprzednia. Akcja "Pod złą gwiazdą" została osadzona dość nietypowo, bo rozgrywa się krótko po potopie szwedzkim w XVII wieku. Autorka w intrygujący i przystępny sposób przybliżyła nam wydarzenia historyczne, a w szczególności rokosz Lubomirskiego (widzimy, o co toczyły się spory wśród szlachty i magnaterii) oraz bitwę pod Mątwami. Obserwujemy spór między zwolennikami a przeciwnikami władzy królewskiej. Wyraźnie widać, iż autorka dobrze zagłębiła ten okres. Ukazała życie mieszczan od podszewki - ich zachowanie, religijność, ludowość, ludzkie przywary, wygląd, a nawet przemyciła w powieści wątek czarów oraz posądzanych o nie i sądzonych kobiet. "Przyszła mu do głowy jeszcze jedna myśl, którą odpędził jak natrętną muchę. Nie mógł pocałować dziewczyny z miejskiego motłochu." Zdarza się, że w książkach napotykam się na tematy polityczne. Zagłębiając się w tę powieść, z pewnością zauważycie, że one nic a nic nie różnią się od współczesnych. Obserwując podziały, jakie mamy obecnie w naszym kraju, tym bardziej zwróciłam uwagę na wątek odmiennych poglądów politycznych, mniejszych lub większych wojenek i różnic klasowych. Czy można się szanować i tolerować mimo różnic? Czy miłość mimo tych podziałów jest możliwa? Król tak jak prezydent nie może wiele. Każdy pragnie władzy, pieniędzy... i w zasadzie nic się od tamtych czasów nie zmieniło. Jednakże autorka wyraźnie zaznaczyła warstwy społeczne i ich nierówny status - szlachta, mieszczanie, chłopstwo. "- Król to jest funkcja reprezentacyjna (...) Nie ma rządzić, tylko wyglądać." Nic w tej książce nie jest oczywiste, nie znajdziemy tu też cukierkowatego romansu, a realizm. Czytelnik towarzyszy bohaterom w ich codzienności, wzlotach i upadkach, porywach serca i rozpaczy, pracy i śmierci. Oni często nie wiedzą, co wybrać, co będzie dobre, a co złe, pełno w nich dylematów. Ewa Popławska ukazuje surowe, wręcz brutalne społeczeństwo noszące w sobie dużo żalu, cierpienia i zwątpienia, a przy tym skrupulatnie przestrzegające zasad i norm. Ale to nie są tak do końca źli ludzie. To, kim się stali może w pewien sposób tłumaczyć ich postawy, gdyż przeszli różne klęski, tragedie, traumy i zamknęli się na drugiego człowieka. Jedynie postacią, która odmiennie patrzy na rzeczywistość jest dziaduszko Jerzy Sobótko. Jego renesansowe, a nie barokowe spojrzenie na świat daje poczucie nadziei i pokazuje, że ludzie powinni mimo wszystko sobie pomagać. To właśnie dziadunio, żyjący według swoich przekonań, śpiewający gorszące piosenki i największa atrakcja łodzian, najbardziej zdobył moje serce. Szczególnie podobał mi się jego inny stosunek do biedoty niż cała reszta społeczności. Moją uwagę zwrócił Wiesio, kocha miłością toksyczną. Wielokrotnie i bardzo zaskoczyła mnie jego postać oraz zachowanie. Widzimy co z człowiekiem robi urażona duma, zazdrość, żądza zemsty czy skrajna nędza i głód. Jednak nawet to nie powinno tłumaczyć tego, że rzucanymi pomówieniami można zniszczyć komuś reputację, dobre imię. "Poprzysiągł sobie, że to nie koniec. Miał zamiar zaszczuć Wandę tak, by nie miała wyboru." Z kolei sytuacja chłopca Staszka Grosika przyprawiła mnie o smutek i wzruszenie. Nie mogłam zrozumieć tego, jak traktowano chłopca tylko i wyłącznie dlatego, że był nieślubnym dzieckiem. Kolejny raz uświadamiamy sobie, że świat jest niezwykle okrutny. Dzieci nie powinni być poniżani, bici ani cierpieć głodu. Moją sympatię wzbudziła również Wanda. Uczynna, uprzejma, skryta, energiczna, romantyczna dziewczyna. Ale i ona ma swoje za uszami. Jej nieprzemyślane decyzje pakują ją w kłopoty. Jej upór sprawia, że buntuje się przeciwko rygorowi społecznemu i obyczajowemu. "(...) w mieście każdy obserwowany był zarazem obserwatorem i siewcą plotek. Jednak sama Wanda tego nie robiła i jak ognia bała się opinii tłumu." "Pod złą gwiazdą" jest powieścią o uniwersalnym przekazie, bowiem natura człowieka nie zmienia się mimo upływu lat, który chce kochać i być kochanym, być zdrowym, mieć pozycję społeczną. Na końcu książki zamieszczono słowniczek dawnych nazw i określeń, które w większości nie były mi znane. Dzięki temu dodatkowi podczas lektury nie musiałam odrywać się od lektury, by wertować słowników. "Pod złą gwiazdą" to intrygująca, porywająca, aktualna, pełna smutku i niepokoju epicka powieść o losach łódzkiej rodziny. To książka o prawdziwej miłości, porywach serca, podziałach społecznych i politycznych, potrzebie szacunku, urażonej dumie, chęci zemsty, intrygach, spiskach, wyrzutach su
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-08-2021 o godz 15:02 przez: ewfor
Ta książka to piękna podróż w czasie. Fabuła powieści jest ciekawa zarówno pod względem historycznym jak i obyczajowym. Zwyczaje, poglądy i zachowania ludzi zamieszkujących wsie i małe miasteczka są opisane tak realistycznie, że z łatwością można wciągnąć się w to życie, nie tylko sympatyzując z niektórymi bohaterami. Ciekawie pod względem historycznym przedstawiony został konflikt polityczny, gdzie po dwóch przeciwnych stronach do walki stają ojciec i syn. Mamy okazję podpatrzeć nie tylko życie zwykłych ludzi, mieszczan, szlachty, ale również poznać dworskie intrygi wymyślane przez samego króla, który zdolny jest do wszystkiego aby zatrzymać w swoich szeregach kogoś cennego i oddanego. Miłość w każdym czasie bywa taka sama, dla jednych jest uczuciem pięknym, czasami niedostępnym, a dla innych czymś w rodzaju kontraktu. Tutaj mamy miłość, która balansuje na granicy mezaliansu, gdzie młoda dziewczyna z ubogiej rodziny zakochana jest w bogatym panu. Miłość bez przyszłości, a jednak silniejsza niż rozsądek. Moim zdaniem, stworzenie fabuły, w której przeplatają się dwa różne wątki – miłość i polityka, chyba nie należy do łatwych. Jeżeli chodzi o miłość, to oczywiście można puścić wodze fantazji i szarżować do woli. Natomiast jeśli chodzi o politykę czy historię, to trzeba mieć ogromną wiedzę historyczną, kiedy pisze się o tak dalekiej przeszłości. Ale przy dobrym researchu staje się to możliwe. Autorka jakby balansuje między różnymi wątkami, raz przyciąga fabułą obyczajową, potem przechodzi na coś w rodzaju romansu (chociaż czystym romansem tego nie mogę nazwać, to bardziej jak romantyczne marzenia), następnie czytelnik zostaje wrzucony w wir wątku historyczno-politycznego, i może „posmakować” również odrobinę przygody. Gdyby ktoś jednak pomyślał, że zrobi mu to trochę zamętu w głowie, to uspokajam, ja to odebrałam bardzo spokojnie. „Pióro” autorki jest lekkie, ale precyzyjne w przekazie treści. Moim zdaniem nie ma narracyjnej nudy, chociaż wszelkiego rodzaju opisy górują nad dialogami. Ale z całą pewnością nie jest nudno. Jestem mile zaskoczona wiedzą historyczną i darem przekazywania tej wiedzy za pośrednictwem treści. Jeśli chodzi o mnie to z przyjemnością zagłębiłam się w ten XVII wiek, chociaż były wątki, które mnie wzruszyły i poruszyły. Fabuła jest dość barwna, czasami wywołująca niepokój, czasami bardzo intrygująca, a czasami po prostu wzruszająca. To opowieść o ludziach i ich problemach. Wcale znów nie tak odległych od problemów współczesnego człowieka. W każdej epoce byli, są i będą ludzie skazani na skrajne ubóstwo, jest klasa średnia i wszechwładna socjeta. I od zawsze przepaść między ludźmi bywa. Być może teraz biedota ugruntowuje się inaczej niż wówczas, kiedy ludzie z powodu najazdów i wojen tracili cały swój majątek. Ciekawie moim zdaniem zostali przedstawieni bohaterowie tej powieści. Ale jak wiadomo, dobrze skonstruowane osobowościowo postacie to spory plus dla powieści. Mnie przyciągnęły trzy postacie: Wanda, jedna z głównych bohaterek, dziewczyna zaradna, romantyczna, pogubiona w uczuciach do możnego panicza, ale uczynna i uprzejma. Z jednej strony skryta a z drugiej niezwykle energiczna. Zbuntowana i nieprzewidywalna w zachowaniach, które często są buntem, wobec tego co dzieje się pod względem społecznym jak i obyczajowym. Drugą postacią był Wiesio, wzgardzony i poniżony niedoszły mąż Wandy, kochający dziewczynę miłością wielką, ale toksyczną. Tak jakby nie mógł poradzić sobie z uczuciem, które go zawiodło, Urażona duma, zazdrość i żądza zemsty potrafiła pchnąć go do czegoś co nie tylko zniszczyło reputację i dobre imię dziewczyny, ale doprowadziło do tragedii. Jest tutaj również dziecko, którego los bardzo mnie wzruszył. Mały Staszek był dla mieszkańców miasteczka kimś gorszym niż bezdomny pies. Nie mogłam zrozumieć tego, że można tak traktować dziecko, które nie było przecież winne temu, że przyszło na świat jako nieślubne, wydane na świat przez kobietę żyjącą w niewyobrażalnej nędzy. Polecam tę powieść osobom lubiącym powieści historyczne, ale myślę, że nie zawiedzie ona również tych, którzy zaczytują się w literaturze obyczajowej. Jeżeli liczy ktoś na gorący romans, to może trochę czuć się zawiedziony. Z całą pewnością jest to ciekawa powieść, od której trudno się oderwać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-07-2020 o godz 11:38 przez: Anonim
Co za czasy – recenzja książki „Pod złą gwiazdą” Ewy Popławskiej „Pod złą gwiazdą” Ewy Popławskiej to książka nietypowa. Z opisu, który znajduje się z tyłu książki można by spodziewać się romansu i wciągającej sagi rodzinnej, czyli tego co najbardziej lubię w książkach. Niestety tego tu nie znalazłam. Nawet się zastanawiałam gdzie ten romans. Bo to, ze Ona na niech spojrzała i wnet się zakochała to nie romans. Trochę ten temat jest naciągany. Historia Polski interesuje mnie od zawsze. Z nie rozwinęła się moja główna pasja czyli genealogia. Znając trochę realia panujące w ówczesnym świecie zastanawiałam się czy taki romans jest w ogóle możliwy. Dwa stany – szlachecki i mieszczański – nie mające ze sobą nic wspólnego. Szlachta uważająca się za panów wszechświata, nie widząca innych obok siebie, dla której reszta to motłoch. Mieszczaństwo w XVII w. ukazane na przykładzie Łodzi (nie tej Łodzi która kojarzy się nam z XIX wiecznym miastem przemysłowym) to mieszkańcy trochę większych wiosek, skupieni w mieście a trudniący się uprawą roli i handlem. Gdzie tu nić porozumienia? Właśnie tego mi tu zabrakło , sądząc po wcześniejszym opisie. Ale to co bardzo spodobało się mi w książce Ewy Popławskiej to szczegółowy i barwny opis realiów życia wszystkich stanów, od dworu królewskiego, poprzez szlachtę, mieszczaństwo do biedoty miejskiej. To od razu widać, że autorka dobrze zagłębiła temat. Akcja rozgrywa się kilka lat po potopie szwedzkim i zarazie, która dodatkowo doprowadziła do tragicznej sytuacji życiowej ludzi, kiedy kraj próbuje odradzać się ze zniszczeń wojennych, ludzie odrabiają straty znowu szykuje się wojna, tym razem domowa. Interesy króla ścierają się z interesami szlachty, która zawiązuje konfederację wojskową, na której czele staje Jerzy Sebastian Lubomirski nazwany w historii Rokoszem Lubomirskiego. Jego żołdacy plądrują kraj i niszczą z trudem odbudowane wcześniejsze zniszczenia i burzą spokój ludzi i to na nich odbija się najbardziej ten spór o wpływy. Drugi plus dla tej powieści to dokładne pokazanie życia mieszczan, ich zachowań, struktur, wierzeń ludowych, bojaźni bożej i po trosze sytuacji kobiet w ówczesnych czasach. Kobieta nie mogła mieć swojego zdania, a jeżeli tylko próbowała się buntować przeciw panującym zasadom mogła zostać napiętnowana, a nawet oskarżona o czar – ona bądź jej rodzina. W tej pozycji widzimy do czego może doprowadzić odrzucona miłość a urażona duma do strasznej tragedii. Bardzo podobała mi się postać dziadka Jerzego Sobótko – „najstarszego łodzianina i rolnika niezrównanego”. To określenie cały czas mnie bawiło. Ze względu na swój wiek dziadek nie bał się wyrażać swojego zdania w sposób dosadny, nie licząc się nawet z księdzem. Jego stosunek do biedoty w osobie małego chłopca – Stacha Grosika -, któremu starał się pomagać, gdy inni nie chcieli, zasługiwał na uznanie. Staszek był odtrącany przez społeczeństwo miasta tylko dlatego, że był nieślubnym dzieckiem. Nikt nie pochylił się nad tym kto może być jego ojcem i przez co przeszła jego biedna matka. Najlepiej było potępić i zgnoić. Żadne dziecko nie powinno tak cierpieć. Az była zła na tych ludzi. Czy byli źli? Raczej nie. Po prostu nie było przykładu z góry a ludzie po wielu przejściach zamknęli się na innych dbając tylko o swoje. Czy nie jest to nadal aktualne? Czekam na dalszą część tej sagi, bo koniec mnie zaintrygował. Jak na razie to co broni tę powieść to szczegóły opisów historycznych i przesłanie, że człowiek kocha i chce być kochany bez względu na pochodzenie i pozycję społeczną. Słowniczek pojęć zamieszczony na końcu to dobre rozwiązanie. Dla mnie w dużej mierze zrozumiały i w trakcie czytania nie musiałam do niego zaglądać. Ale to dlatego, że ja miałam już styczność z podobnymi nazwami przy pisaniu mojej pracy licencjackiej związanej z historią i nazewnictwem miejscowości gminnych powiatu mińskiego. Książka będzie zawsze aktualna, bo spiski i intrygi były i będą bez względu na czasy i miejsce, w których przyjdzie nam żyć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-08-2020 o godz 10:25 przez: Anna Janik
"Pod złą gwiazdą" to pierwsza część sagi rodzinnej, opowieści o losach łódzkiej rodziny Sobotków. Czytając książkę przenosimy się do siedemnastowiecznej Łodzi, która próbuje się podnieść po potopie szwedzkim, po najazdach Lubomirskiego. Poznajemy codzienne życie mieszkańców, panujące tam podziały, tradycje, obyczaje. Mieszkańcy żyją bardzo skromnie. Starają się uporać z nieurodzajnymi plonami, zniszczeniami, które spowodowała wojna i najazdy. Mieszczanie łódzcy nie są zbyt bogaci, żyją skromnie. Jednak problemy, które się pojawiają, sprawiają, że niechętnie pomagają innymi, a już najmniej chętnie biedocie. Zupełnie inaczej zachowuje się najstarszy mieszkaniec Łodzi - Jerzy Sobótko. Tylko on jeden chętnie pomagał innym, patrzył ze współczuciem na nieszczęście najbiedniejszych, którzy zawsze mogli liczyć na kawałek chleba czy dobre słowo. Cieszył się on dużym szacunkiem wśród wszystkich mieszkańców Łodzi. Na kartach powieści przedstawia się on czytelnikowi jako niezwykle ciekawa i barwna postać. Główną bohaterką powieści jest jednak Wanda, wnuczka Jerzego Sobótki. Dziewczyna cieszy się dobrą reputacją, jest zawsze posłuszna rodzicom, chętnie pomaga we wszelkich pracach. Od dawna jest obiecana Wielisławowi Żelichowskiemu, który jest sąsiadem Sobotków. Jednak Wanda na swojej drodze niespodziewanie spotyka młodego szlachcica Konrada Jezierskiego. Czy miłość pomiędzy ludźmi pochodzącymi z różnych stanów jest w ogóle w tamtych czasach możliwa? Jakie nieszczęścia i konsekwencje spowoduje odmowa zamążpójścia za obiecanego sąsiada? Do jakich czynów zdolni są ludzie, którzy za wszelką cenę chcą się zemścić? Jesteście ciekawi? Polecam przeczytać powieść. Zapewniam, że bardzo Was wciągnie! Autorka świetnie oddała realia tamtych czasów. Barwne, ciekawe opisy, bardzo realistycznie przedstawiają Łódź i jej mieszkańców. Niezwykle ciekawe są różnież fragmenty nawiązujące do wydarzeń historycznych. Znajdziemy tu zwłaszcza odwołania do zbrojnego wystąpienia Lubomirskiego przeciwko polityce króla Jana II Kazimierza. Opisy bitew i walk nadają nieco dynamiki fabule powieści. Nie znajdziemy tu jednak zawrotnego tempa akcji. Powieść jest idealnie wyważona. Wszystkie elementy zostały skomponowane w idealny sposób. Co jeszcze podobało mi się w tej powieści? Na pewno niektóre postacie zwłaszcza Jerzego Sobótki- zabawny staruszek, mądry życiowo. Postać biednego Stasia Grosika również wzbudziła moją sympatię. No i oczywiście Wanda, która pomimo tego, że była oddaną i dobrą córką, potrafiła postawić na swoim i dobrze wiedziała czego chce. Jednak czasy, w których żyła były okrutne i niesprawiedliwe, a ludzie także nie byli nastawieni do siebie pozytywnie, co młodej i pełnej wiary w miłość i lepsze jutro dziewczynie nie ułatwiało życia. A jakie było zakończenie? Oczywiście nie zdradzę, mogę powiedzieć tylko, że było dramatyczne. Sprawiło, że popłynęły mi z oczu łzy. I oczywiście po przeczytaniu całości czekam z niecierpliwością na kolejną część! Jeśli lubicie czytać sagi rodzinne, lubicie powieści z odrobiną historii, opowieści wzruszające, chwytające za serce to ta powieść jest jak najbardziej dla Was! Szczerze polecam przeczytać! Przepiękna i wzruszająca historia. 💙💙💙
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-08-2020 o godz 11:06 przez: Ewelina Górowska
Jeśli poszukujecie książki, która porwie Was od pierwszych stron, a przy okazji da ciekawą lekcję historii, musicie sięgnąć po "Pod złą gwiazdą"- pierwszy tom sagi o łódzkiej rodzinie Sobótków. Jak wiemy z lekcji historii, nasz kraj w wieku XVII toczył długotrwałe wojny ze Szwecją, Rosją i Turcją. Nie uniknięto również wojen domowych. W efekcie państwo, które było jednym z najbogatszych i najpotężniejszych w Europie na progu XVI stulecia, kończyło wiek ze znacznymi stratami terytorialnymi i zniszczone. Zapoczątkowało to proces upadku Rzeczypospolitej i doprowadziło do wykreślenia jej z mapy Europy w XVIII. Autorka doskonale oddała klimat tamtych czasów. Akcja powieści toczy się dość jednostajnie, jednak nie ma za zadanie zanudzić czytelnika, tylko ukazać spokój i monotonność życia na polskiej wsi. Barwne opisy prac na roli, cyklicznie powtarzających się jarmarków, świąt i obrządków kościelnych, ale także szlacheckich balów- to wszystko sprawia, że możemy poznać życie siedemnastowiecznego Polaka od przysłowiowej podszewki. Tempo rusza do przodu przy opisach walk toczonych między szlachtą a zwolennikami króla- dzieje się dużo i szybko. Możemy sobie przypomnieć, jakie panowały stosunki polityczne i jak bardzo był to napięty czas. Klimat powieści pozwala wczuć się w sytuację i zrozumieć motywy postępowania poszczególnych postaci, łatwo ich pokochać, ale i momentami znienawidzić. Rodzina Żelichowskich to w moim odczuciu przykład typowej mentalności i urażonej dumy, zrobią wszystko, dosłownie wszystko, by zemścić się za odrzucenie. Będą knuć, spiskować, robić wszystko by rodzina Sobótków poniosła olbrzymie straty finansowe i przede wszystkim moralne. W tym wątku wiele łez wylałam nad Wandą i jej rodziną. Na szczęście Wiesio późno, bo późno, ale otwiera oczy i próbuje pomóc rodzinie Sobotków. Ale czy już nie jest za późno? Wielką sympatią obdarzyłam również małego Stasia, biednego małego chłopca, który traktowany był niczym najgorsze zło, a to tylko dlatego, że był nieślubnym dzieckiem. Jakie to było bolesne i niesprawiedliwe. Jego historia poruszy nie jedno serce, i wyciśnie z oczu wiele łez. Z opisu wydawcy wynika, że możemy spodziewać się miłości między mieszczanką a szlachcicem... ale tego romansu zwyczajnie nie ma. Wprawdzie Wanda jest już zakochana, a Konradowi też coś zaczyna się dziać w sercu, jednak do romansu jeszcze długa droga, bo niemożliwe jest, by szlachcic pokochał dziewczynę z niższego stanu. Z niecierpliwością czekam na rozwinięcie tego wątku w dalszych tomach. Książkę czyta się bardzo przyjemnie i szybko. Język jest przystępny i zrozumiały, wprawdzie autorka zastosował trochę słów używanych w średniowieczu, ale jeśli ich nie zrozumiecie- na końcu jest słownik, który je wszystkie dokładnie tłumaczy. Pani Ewa zaserwowała w pierwszej części całą paletę uczuć i emocji. Rozbudziła wyobraźnię do granic możliwości. Z wielką niecierpliwością czekam na dalsze losy rodziny Sobótków. Czy polecam? Zdecydowanie tak. "Pod złą gwiazdą" przypadnie każdemu do gustu, również fanom powieści historycznych. Polecam serdecznie. POLECAM...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-05-2021 o godz 10:45 przez: Inthefuturelondon
Kiedy pierwszy raz chwyciłam powieść Ewy Popławskiej w swoje dłonie, miałam co do niej duże oczekiwania. Ja ogólnie bardzo przepadam za wszelkimi sagami rodzinnymi, bo z jakiegoś powodu wsiąkam w te historie całkowicie. Dlatego też z ogromną ciekawością i nadzieją podchodziłam do tej powieści. Czy była to dobra lektura? O tym w tej recenzji. Polska, XVII wiek. W Łodzi rodzina Sobótków stara się odnaleźć w tych trudnych czasach, choć nie jest łatwo. Ich córka, Wanda, musi poślubić obiecanego przed laty sąsiada - Wieśka Żelichowskiego. Wszystko zaczyna stawać się rzeczywistością, gdy nagle na jej drodze staje przystojny szlachcic, Konrad. Czy w tym trudnym i niebezpiecznym czasie, wśród licznych podziałów możliwa jest miłość dwóch dusz z zupełnie różnych światów? Nie wiem, dlaczego, ale byłam w stu procentach przekonana o tym, że jest to powieść, gdzie współczesność przeplata się z wydarzeniami sprzed kilku wieków. Tak mocno w to wierzyłam, że gdy zobaczyłam, że tak nie jest - poczułam się rozczarowana. Żeby nie było: nie jestem rozczarowana jakością tej pozycji, ale tym, że nie ma tutaj współczesności! Wiem, można się tego domyślać z opisu, ale zazwyczaj powieści obyczajowe w tym stylu przeplatają właśnie ze sobą wydarzenia współczesne i te starsze. Dlatego do razu Wam o tym mówię, żebyście nie popełnili tego samego błędu, co ja i nie nastawiali na nie wiadomo co. No ale trzeba napisać coś o głównej bohaterce tej części. Wanda to młoda kobieta, która z początku wydaje się dość cicha i wycofana. Z pokorą godzi się ze swoim losem, który przyniesie jej ślub z Żelichowskim. Kiedy jednak w zasięgu jej wzroku pojawia się szlachcic Konrad, jej zachowanie się zmienia. Wanda staje się bardziej pewna siebie, odważna i zdecydowanie sprytniejsza. Muszę przyznać, że tym mi ona zaimponowała i cieszę się, że autorka właśnie w taki sposób ją przedstawiła. Momentami jednak ta bohaterka mnie irytowała - liczyła na cud, który nie miał po prostu prawa się wydarzyć. Żelichowski, z którym Wanda miała wziąć ślub, jest bohaterem tak antypatycznym, tak irytującym i obrzydliwym, że brak mi słów. Jego zachowanie, myśli i taka zawiść całkowicie mnie od niego odepchnęła i gdy tylko pojawiał się w zasięgu wzroku, musiałam powstrzymywać przekleństwa cisnące się na usta. Wiem, że zawsze musi być ktoś taki, kto będzie tą czarną owcą całej powieści, ale on przeszedł samego siebie. Pióro Ewy Popławskiej jest bardzo dobre i dzięki niemu lektura tej pozycji sprawiła mi przyjemność. Akcja również poprowadzona jest w sposób poprawny i ciekawy, choć nie ukrywam, że najmocniej wciągnęłam się dopiero przy ostatnich pięćdziesięciu stronach. Czy przez to uważam, że Pod złą gwiazdą, to zła książka? Absolutnie nie! Nie jest to coś, czego się spodziewałam, lecz i tak cieszę się, że mogłam poznać tę historię. Jeśli w przyszłości będę miała szansę, to z chęcią sięgnę po kontynuację i ponownie zagłębię się w klimat tamtych niepewnych czasów. Dla wszystkich miłośników powieści obyczajowych, lecz bez wątków współczesnych - książka Ewy Popławskiej zdecydowanie się poleca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-08-2020 o godz 14:11 przez: Katarzyna Boroń
Miłośnicy książek osadzonych w realiach historycznych powinni sięgnąć po sagę rodzinną Ewy Popławskiej. I choć romansu z okładki tu niewiele, a może właśnie wiele, jeśli weźmiemy pod uwagę realia panujące w XVII wieku, to książka nie jest wcale nudna. Mamy tu zarówno opisy wnętrz szlacheckich, królewskich, jak i miejskich domów . Do tego należy dodać opis obyczajów, zwyczajów, wierzeń i lęków łódzkiej ludności i dostajemy piękną lekcję historii. A to nie wszystko, bo cała znajomość Wandy i szlachcica Jezierskiego ukazana jest na tle konfliktu między królem Janem Kazimierzem, a Lubomirskim. Ogromna kopalnia wiedzy i wzruszeń, bo książka nie jest ułagodzona, a pokazuje prawdę, która wtedy była codziennością. Mamy tu nie tylko szlacheckie i dworskie intrygi, kłamstwa i podjudzanie, ale też przejawy zwykłej życzliwości. Ewa Popławska na kartach książki umieściła wszystkie możliwe emocje i zrobiła to naprawdę dobrze. Początkowo książka sprawiła mi sporo trudności, nie mogłam się w nią wgryźć i nawet nie chodzi o językowe wtrącenia z tamtych czasów, bo dla mnie były zrozumiałe, a autorka jeszcze dołożyła na końcu książki słowniczek. Po prostu jakoś nie mogłam wejść w klimat, ciężko mi się czytało, ale w trakcie to się zmieniło i nie mogłam się od książki oderwać. Mamy tu wątek przemocy w rodzinie, dziś tak chętnie poruszany, wtedy kompletnie zbywany, mamy okrutne traktowanie chłopów przez panów i bardzo realistyczny opis krwawej jatki, bo inaczej nie można określić bitwy pod Mątwami. Ta brutalność może razić, ale jest konieczna, by zrozumieć podejście ludzi do innych, do Szwedów, do kobiet i biedoty. To dzięki temu mały Stach tak bardzo wzrusza, a łodzianin najstarszy i rolnik niezrównany jest tak bardzo inny od wszystkich ludzi. To te dwie postacie polubiłam najbardziej, najbardziej trafiły do mojego serca i wlały iskrę nadziei. Jednak autorka nie potraktowała po macoszemu nikogo, kto występuje w książce, każdy ma swój charakter, wady i zalety, każdy ma coś za uszami, podejmuje różne decyzje, które czytelnik może rozumieć, ale może też się na nie oburzać. I właśnie te postacie, historie, w które się wplątują i ogrom wiedzy historycznej, pokazującej pracę autorki, powodują, że z ciekawością czekam na dalszy ciąg. Opinia opublikowana również na https://wsrodszelestukartek.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-08-2020 o godz 13:07 przez: Anonim
„Człowieczeństwa oduczyły ich tragedie i nieszczęścia”. Przenosimy się do XVII wieku do miasta Łodzi i jego okolic. Nawiedzane przez różne kataklizmy, zarazę, najazdy, potop szwedzki. Mieszkańcy zmagają się z biedą, zniszczeniami, pożarami. Czasy, w których przyszło żyć rodzinie Sobótków, łodzianom i okolicznej szlachcie, nie sprzyjają spokojnemu życiu. Wanda Sobótka została obiecana już w dzieciństwie – musi poślubić Wielisława Żelichę. Niespodziewanie na jej drodze staje młody szlachcic, wierny poddany króla Jana Kazimierza – Konrad Jezierski. Wanda zakochuje się bez pamięci, czy z wzajemnością? Barwna, wielowątkowa, pełna niepokoju, intrygująca i wciągająca od pierwszych stron opowieść o ludziach i ich odwiecznych problemach. Akcja powieści toczy się swoim rytmem, wywołuje przeróżne emocje. Fabuła krąży wokół relacji ludzkich, ukazuje skrajne ubóstwo, klasę średnią i elitę. Przepaść między tymi światami jest ogromna. Jedni mają wszystko, upływają w luksusie i zbytkach, gdy drudzy cierpią głód, skrajną nędzę, brak jakiejkolwiek szansy na poprawę sytuacji. Autorka pisze bardzo ciekawie, lekko i barwnie z dużą znajomością i wiedzą historyczną tamtych czasów. Życie toczy się odwiecznym rytmem ustalonym przez następujące po sobie pory roku. Święta kościelne, jarmarki, odpusty, bale. Mamy możliwość poznania zwyczajów, wierzeń, zwykłą codzienność ludzi tamtej epoki. Ich troski, zmartwienia, walkę o przetrwanie. Barwny i realny opis życia ludzi różnych klas, ich wzajemne relacje, niechęć, pogarda. Stosunki polityczne, wzajemne zależności, szlachta i jej niechęć do króla Jana Kazimierza, rokosz Lubomirskiego. Nieustające spory o wpływy, władzę, pieniądze. Człowiek zlekceważony, upokorzony jest w stanie wyrządzić wiele zła, jego mściwość i chęć zemsty nie zna granic. Odrzucona, wzgardzona miłość, nie kończy się dobrze… Bardzo klimatyczna, wciągająca, chwilami brutalna opowieść z nieszczęśliwą miłością w tle. Z niecierpliwością czekam na kontynuację, zakończenie bardzo mnie zaintrygowało. Historia osadzana w dawnych czasach, a tak bardzo aktualna, człowiek, ludzka mentalność tak mało się zmienił na przestrzeni wieków. Polecam :) Tatiasza i jej książki :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-07-2020 o godz 15:07 przez: kamilamielno
W Łodzi blisko ryneczku mieszkała pobożna i szanowana rodzina Sobótków. Wanda Sobotkówna nie była ani piękna ani brzydka. Wiedziała, że jest obiecana bogatszemu sąsiadowi Wielisławowi Żelichowskiemu. Los sprawił, że na jej drodze stanął młody szlachcic Konrad Jezierski, który wracał do domu z wojny. Wanda od pierwszego zakochała się w Konradzie, ale ze względu na swoje zobowiązania ukrywała to. Była przeznaczona Wiesiowi, ale czuła niechęć. Pomimo tego, że Wiesław był dobrą partią na męża, ona marzyła o Konradzie. Konrad miał w planach ożenić się z córką oficera - Katarzyną Andruszkiewiczówną. Odrzucony Wiesio z zemsty na Wandzie rozsiewa na jej temat plotki o tym, że Wanda spędziła noc z królewskim żołnierzem i psuje jej reputację. Jeśli chcecie dowiedzieć się, czy w czasie podziałów i braterskich wojen możliwa jest miłość między ludźmi pochodzącymi z różnych środowisk to koniecznie przeczytajcie tą powieść. Jest to niezwykła powieść, która przeniesie Was do XVII wieku. Autorka bardzo ciekawie opisała wydarzenia historyczne. Czułam się jakbym przeniosła się w czasie. Bardzo podobała mi się postać dziadunia Jerzego Sobótki, który był bardzo upartym, ale mądrym i dobrym człowiekiem. Natomiast Wiesio to postać, która z chorej miłości potrafi wyrządzić dużo złego. "Pod złą gwiazdą" to bardzo ciekawa, pełna przygód, wrażliwości i smutku powieść o losach łódzkiej rodzinie Sobótków. Znajdziecie tutaj historię o prawdziwej miłości, urażonej dumie, nienawiści, zemście, intrygach, kłamstwach, walce o przetrwanie i poczuciu bezsilności. Zakończenie powieści jest takie, że włosy stają dęba na głowie, ale jestem bardzo ciekawa jak potoczą się losy Konrada. Będę wyczekiwała drugiego tomu. Polecam gorąco!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-08-2020 o godz 17:47 przez: Marta
Lubicie czytać Sagi rodzinne? Ja bardzo :) Dlatego też z chęcią sięgnęłam po książkę "Pod złą gwiazdą" Ewy Popławskiej @wydawnictwo_oficynka Ale to nie był jedyny powód. Otóż książka opowiada o losach łódzkiej rodziny. A jak wiecie ja jestem z Łodzi 😉 Przenosimy się do XVII wieku. Wanda Sobótkówna ma poślubić Wielisława Żelichowskiego, sąsiada, któremu była obiecana od 15 lat. Jednak niespodziewanie dziewczyna nie zgadza się na ślub. A to wszystko za sprawą młodego szlachcica, w którym po prostu się zakochała. Odrzucony i dotnięty Wiesiek mści się na Wandzie, rozpowiada o niej plotki, które bardzo szybko się rozprzestrzeniają, psując przy tym reputację młodej dziewczyny. Na szczęście pod koniec książki mężczyzna zmądrzeje i otworzy oczy, pomagając Sobótkom. Jednak czy nie za późno? "Pod złą gwiazdą", to bardzo dobra książka, mimo, iż nie znajdziemy tu szybkiej akcji. Autorka ukazuje nam życie w XVII wiecznej Polsce, a dokładniej na wsi. Poznajemy życie codzienne mieszkańców, podziały, prace na roli czy powtarzające się jarmarki i kościelne obrządki. Zazdrość, walka, urażona duma, niespełniona miłość czy zawiść- to wszystko tu znajdziemy. Książka jest ciekawa, wciąga od pierwszych stron. Autorka w barwny sposób ukazuje nam losy łódzkiej rodziny. Opisy są tak realistyczne, że na moment przenosimy się do środka i stojąc tuż obok bohaterów, żyjemy z nimi. Niektóre sytuacje są zabawne, inne wzruszają, a zakończenie szokuje. Autorka zaskoczyła mnie i to bardzo. Tyle emocji mi towarzyszyło, czytałam z zapartym tchem. I już jestem ciekawa jak dalej potoczą się losy bohaterów. A przede wszystkim, co dalej z Wandą. Polecam :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-10-2020 o godz 11:12 przez: Oblicza_Baby_Agi
Zawsze, gdy sięgam po powieść, która nie jest Przedstawiona w naszym współczesnym świecie zastanawiam się czy warto. Nigdy nie lubiłam historii i jakoś tak wyczuwam obawę, iż książka mnie zanudzi albo będę musiała ją odłożyć, czego bardzo nie lubię. Tymczasem, gdy zaczęłam czytać "Pod złą gwiazdą" powoli odkrywałam ciekawie przedstawiony świat. Ze zdumieniem czytałam, iż mimo tylu lat, bohaterowie nie różnią się od nas samych. Mimo innych zwyczajów, mimo innych podziałów mieli takie same odczucia, rozterki, miłości... Tym co mnie urzekło w tej historii to był język, jakim autorka ją opowiada/opisuje. Bez najmniejszych problemów mogłam sobie wyobrazić ówczesne życie mieszczan, szlachty i służby. Wszystkie opisy, były tak prosto, a zarazem pięknie opisane, że chciałam więcej i więcej. Również sama akcja była ciekawa i intrygująca. Ciekawiło mnie jak postąpi Wanda, co zrobi Wiesiu i jak zachowa Konrad. Elementy zaskoczenia były, choć nie tak wielkie jak mogłyby być. A zakończenie no cóż. Nie tego się spodziewałam, lecz łzy nie uroniłam. Podsumowując polecam lekturę na długie jesienne wieczory. Przenieść się można do zamierzchłych czasów, gdzie życie toczyło się inaczej. I mimo, iż to fikcja literacka, to czasem warto zastanowić się, a gdyby tak nic się nie zmieniło od tamtych czasów?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-07-2020 o godz 20:03 przez: Andżelika
Jeżeli szukacie szybkiej akcji, to tutaj jej nie znajdziecie, oprócz fragmentów opisujących bitwę. Ale za to otrzymacie bardzo plastyczne opisy obyczajów panujących w XVII w. Poznacie smak patriotyzmu, niespełnionej miłości, gorycz biedy, bezwarunkowe wierzenie w gusła i plotki. Nie zabraknie intryg, które zrujnują nie jednego człowieka. Brak poczucia sprawiedliwości, gdy jest się ubogim, ukazuje ułomność wymiaru sądowego. W powieści znajdziecie wiele tematów, które i dzisiaj są aktualne mimo zmian obyczajów, sposobu prowadzenia polityki. I dzisiaj mamy podziały w rodzinach jeżeli chodzi o kwestie polityczne. Niestety polityka bardziej dzieli niż łączy społeczeństwo. Autorka wplotła do fabuły trochę słów, którymi posługiwano się w XVII w., ale nie martwcie się, że nic nie zrozumiecie. Na końcu książki jest słowniczek. Polecam książkę osobom, które lubią czytać o dawnych zwyczajach, jak kiedyś żyli ludzie, ale też lubiących przypomnieć sobie historię naszego kraju, ponieważ lektura zachęca do odświeżenia swojej wiedzy historycznej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Ornat z krwi Beśka Krzysztof
5/5
28,86 zł
45,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Ego exi Pomierny Artur
5/5
25,20 zł
35,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Kukułka i wrona Wolff Magdalena
4.6/5
25,44 zł
40,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Syreny Beśka Krzysztof
4.3/5
35,51 zł
40,00 zł
Inne z tego wydawnictwa "W" jak morderstwo Gacek Katarzyna
4.6/5
32,29 zł
45,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Chirurg Larek Michał
4.5/5
24,86 zł
40,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Retorsja Brewczyński Tomasz
5/5
33,75 zł
45,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Opowiadacz Rygiel Katarzyna
0/5
30,00 zł
40,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Pozornie bez winy Medyńska Paulina
4.7/5
27,87 zł
38,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Bóg tak chciał Gieszczyk Arek
5/5
23,10 zł
35,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Daemon Śmigiel Łukasz
5/5
26,41 zł
40,00 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego