Pod taflą (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 19,95 zł

19,95 zł 39,90 zł (-50%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
O'Neill Louise Książki | okładka miękka
19,95 zł
asb nad tabami
Broadway Alice Książki | okładka miękka
19,95 zł
asb nad tabami
Lueddecke Lisa Książki | okładka miękka
14,95 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Poznaj nowe oblicze jednej z najpiękniejszych baśni wszech czasów!

Głęboko pod taflą zimnego, wzburzonego morza żyje Gaia, syrena, która marzy o świecie bez dworskich zasad i ojcowskich nakazów. Gdy buntuje się po raz pierwszy i wypływa na powierzchnię, spotyka chłopaka, który sprawia, że dziewczyna pragnie dołączyć do jego beztroskiego świata. Ile będzie musiała poświęcić, by spełnić marzenie o wolności i stąpaniu po lądzie? Co się stanie, gdy zabraknie jej odwagi? 

Louis O’Neill pozwala czytelnikowi zagłębić się w świat magicznych istot i trudnych do pokonania barier, które jej postacie mają odwagę przełamywać. Baśń o małej syrence jeszcze nigdy nie była tak aktualna i silna w przekazie. Pamiętaj, nigdy nie pozwól zamknąć się w klatce kłamstw i cudzych przekonań! 
 

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Pod taflą
Podtytuł: Mała Syrenka
Autor: O'Neill Louise
Tłumaczenie: Goździkowski Andrzej
Wydawnictwo: We need YA
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 336
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-07-31
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 209 x 31 x 136
Indeks: 32759310
średnia 3,9
5
31
4
19
3
21
2
7
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
29 recenzji
4/5
05-02-2020 o godz 16:11 przez: Planty of Books
"- Nazywam się Ceto - Podnosi się gwałtownie z fotela i po chwili już góruje nade mną. - To twój ojciec nazwał mnie „wiedźmą”. W ten sposób mężczyźni określają kobiety, które się ich nie boją. Kobiety, które nie chcą spełniać ich rozkazów." Wszyscy znamy baśń Hansa Christiana Andersena o Syrenie. Wielu z nas wychowało się na jej filmowej adaptacji, którą zawdzięczamy Disneyowi. Ciągle powstają kolejne reinterpretacje baśni. Do takich zalicza się „Pod Taflą” autorstwa Louise O'Neill. Autorka pochodzi z Clonalkilty w Cork (Irlandia). Po ukończeniu anglistyki na dublińskim Trinity College, rozpoczęła studia magisterskie na kierunku Fashion Buying. Spędziła rok w Nowym Yorku pracując z Kate Lanphear z redakcji magazynu ELLE. Następnie wróciła do domu i napisała pierwszą powieść, „Sama się prosiła”. Przebyła drogę od przebywania z najsłynniejszymi celebrytami do spędzania większości czasu w piżamie, stukając w klawiaturę i pisząc powieści. Nigdy nie była szczęśliwsza.* Louise O'Neill w swoich powieściach skupia się na problemach wciąż obecnego w życiu wielu kobiet patriarchatu. Porusza problemy toksycznych związków i przemocy. Jej teksty są silnie feministyczne. „Pod taflą” nie należy do wyjątków. Niezależnie od tego, którą wersję baśni znamy, mogliśmy zauważyć, jaką władzę ma nad syrenkami Tryton, ich ojciec i król podwodnego królestwa. Otaczające go kobiety muszą uważać na swe słowa i zachowanie w obecności władcy. Autorka książki pyta - dlaczego? Dlaczego syreny nie mogą zobaczyć świata nad powierzchnią wody, skoro tego najbardziej pragną? Pozbawia baśń cukierkowej otoczki znanej kreskówki i zwraca uwagę czytelnika na kwestie, których z oczywistych względów nie poruszył Andersen. Władza mężczyzny stała się w życiu księżniczek powszechna. Przyzwyczajenie sprawiło, że nie zauważają wyrządzanej sobie krzywdy. Żyją w ciągłym strachu przed gniewem ojca, znoszą ból i stres powodowany dążeniem do idealnej prezencji. Wszystko to, by podobać się mężczyznom. Autorka przekazuje czytelniczkom w każdym wieku, że związek nie może być życiowym celem, trzeba żyć w zgodzie z sobą. Bohaterka przebywa długą drogę, by uświadomić sobie, co jest naprawdę ważne. Dodatkowym elementem przemawiającym do czytelnika jest realizm przeżyć małej syreny. Ból, upokorzenie czy strach - dogłębne opisy emocji i odczuć bohaterki sprawiają, że razem z nią przeżywamy jej życiową tragedię. Powieść pozbawiona jest też słodkich uogólnień i przymykania oczu na problematyczne kwestie, zabiegów typowych dla historii o syrenkach. Jednak książka nie tylko dołuje i pokazuje, jaki świat jest zły. Zakończenie napawa siłą i wiarą w sens działań kobiet walczących o swoje prawa. Jeśli te wszystkie zalety nie zachęcą Was do sięgnięcia po „Pod taflą” Louise O'Neill, na pewno dokona tego okładka. Nie bez powodu zdobyła ona pierwsze miejsce w głosowaniu na najpiękniejszą okładkę 2019 roku na blogu Książki Dobre Jak Czekolada. Przedstawia ona twarz syreny okoloną długimi czerwonymi włosami, po których rozrzucone są różne przedmioty ze świata ludzi. Przedstawia spokój syreny w konfrontacji ze wszystkim, co kiedykolwiek było dla niej ważne - w czasach, kiedy dla jej otoczenia liczyła się tylko nieziemska uroda, a ona pragnęła czegoś więcej. „Pod taflą” stanowi uzupełnienie wszystkich dotychczasowych adaptacji baśni Andersena. To książka, którą powinna przeczytać nie tylko nastolatka, ale także każda kobieta, która czuje, że zasługuje na coś lepszego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
01-08-2019 o godz 12:08 przez: goszaczyta
Zaczynając "Pod taflą" zaczęłam się zastanawiać, czy ja w ogóle lubię Małą Syrenkę. Ta myśl rodziła się we mnie wraz z zagłębianiem się w lekturę tej książki i jednak po bliższym poznaniu stwierdzam, że nie za bardzo przepadam akurat za tą bajką Disneya. Już pomijając tę kwestię, czy historia Louise O'Neill przypadła mi do gustu? Gaia to główna bohaterka książki, którą poznajemy w chwili gdy syrena świętuje swoje piętnaste urodziny. Zgodnie z tradycją może już wypłynąć na powierzchnię i obejrzeć świat, który wygląda całkiem inaczej jak ich podwodne życie. Wypływając na powierzchnię Gaia spotyka chłopaka, w którym zakochuje się od pierwszego wejrzenia, a za sprawą pewnych wydarzeń ratuje mu życie. Od tego zdarzenia syrenka pragnie innego życia, takiego bez zasad i nakazów ojca, który oczekuje od nich posłuszeństwa i podporządkowywania się jego zachciankom. Pewnej nocy Gaia buntuje się i postanawia odwiedzić Wiedźmę morską wierząc, że tylko ona pomoże jej stanąć na lądzie. Jednak każde zaklęcie oczekuje czegoś w zamian. Ile będzie musiała poświęcić Gaia, by stąpać po lądzie i spełnić swoje marzenie? "Pod taflą" to jak już każdy zdążył się zorientować retelling jednej z najpopularniejszych baśni Disneya Małej Syrenki. Loiuse O'Neill wykorzystała zarys tej baśni, by przedstawić nam mroczną, pełną sprzeczności i niesprawiedliwości opowieść o świecie, w którym kobiety nie mają prawa głosu i są całkowicie podporządkowane mężczyznom. Świat Gai, naszej małej syrenki okazał się być brutalny i wbrew moim oczekiwaniom okazał się być całkiem inny, niż go sobie wyobrażałam. Autorka wykreowała ten świat w dosyć ciemnych barwach. Początkowo główna bohaterka strasznie mnie irytowała, nie potrafiłam zrozumieć jej poczynań, z tego względu, że Gaia raz zobaczyła mężczyznę i zakochała się w nim na zabój i była gotowa zaryzykować wszystko, byle tylko być z nim. Ten wątek mi się nie podobał, jednak odgrywał kluczową rolę w tej powieści. Syrena wychodząc na powierzchnię liczyła, że ten świat, który zamieszkują ludzie różni się od tego ich morskiego królestwa, jednak spotkało ją wielkie rozczarowanie. Pisząc tą recenzję nasuwają mi się przeróżne myśli odnośnie tej książki. Autorka poruszyła w nim wiele ważnych tematów dla współczesnego świata wykorzystując do tego baśń, którą wszyscy znają bardzo dobrze. "Pod taflą" prowadzi do dyskusji, mam wrażenie, że autorka otworzyła wiele wątków, do końca ich nie zamykając i teraz zostawia czytelnikowi możliwość zinterpretowania tej historii na własny sposób. Każdy z nas ma swoje poglądy i przekonania, każdy wierzy w co innego i właśnie dzięki tej pozycji możemy się zastanowić, jakie są nasze poglądy i jak my odbieramy tę historię i ostatecznie, jaką lekcję z niej wynosimy. Końcowa scena tej książki podobała mi się najbardziej z całej tej historii, gdzie syreny odkryły w końcu swoją wartość i przeciwstawiły się mężczyznom, którzy tylko im narzucali jak powinny się zachowywać, wyglądać, a nawet w co się ubierać. Podsumowując "Pod taflą" to pozycja, na którą warto zwrócić uwagę. Porusza wiele ważnych kwestii, które mogą rzucić nowe światło na nasze poglądy. Historia Gai nie jest idealna, jednak wciąga już od pierwszych stron i niesie ze sobą dobitne przekazy. Ta historia może być również przestrogą dla wielu z nas, dlatego jak najbardziej polecam sięgnąć po "Pod taflą".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-08-2019 o godz 10:43 przez: ilovebooklife
Nie dajcie się zwieść cukierkowej okładce i opisowi, który kształtuje w wyobraźni odbiorcy ckliwą historię miłosną rodem z bajki. O czym jest Mała Syrenka z pewnością każdy wie. Kultowa baśń, na której się wychowaliśmy. Małe dziewczynki marzyły o księciu z bajki, o pięknych sukniach i syrenim ogonie (od razu przypomina mi się serial "H2O Wystarczy kropla" 😂). Jednak teraz Louise O'Neill wkracza z piórem w nasze dzieciństwo i zaczyna je deformować. Jak jej to wychodzi? Poznajemy małą syrenkę, która w wieku 15 lat po raz pierwszy będzie mogła odwiedzić ląd. Długo o tym marzy, wpatruje się w górę, wyobrażając sobie, jak wygląda życie ludzi. Ma dość życia u boku despotycznego ojca. Ma dość życia, w którym kobieta musi być posłuszna swojemu panu, ładnie wyglądać i nie może mieć swojego zdania. Muirgen zostaje "sprzedana" Zale'owi, staremu trytonowi, który nie potrafi uszanować prywatności i przestrzeni swojej przyszłej żony. Nawiedza ją w nocy w tajemnicy przed wszystkimi i próbuje wykorzystać do zaspokojenia swoich potrzeb. Od pierwszych stron miałam łzy w oczach, gdy czytałam, jak w morzu traktowane są kobiety. Nie mogłam znieść tego poniżenia, szufladkowania, oceniania pod względem wyglądu. Gdy doszłam do momentu, o którym wspomniałam wyżej (dla zainteresowanych: strona 99), nie wytrzymałam. Muirgen podczas pierwszej wyprawy na powierzchnię trafia na sztorm. Ratuje onieśmielającego młodzieńca, lecz gdy ten się budzi, syrenka ucieka. Nie może jednak o nim zapomnieć - rozmyśla, wspomina i czuje, że go kocha. Pragnąc wyrwać się spod ogona i trójzębu ojca, a także pielęgnując uczucie do ziemskiego stworzenia, postanawia porzucić całe swoje dotychczasowe życie i uciec na ląd. Wyobraża sobie, że czeka ją tam lepszy byt i to u boku ukochanego. Szybko jednak się przekonuje, że pozycja kobiety na ziemi, nie różni się zbyt wiele od tej morskiej. Mężczyźni zawsze i wszędzie próbują trzymać pieczę nad kobietą. Jak wspomniałam na początku, "Pod taflą" nie jest słodką opowieścią o miłości. Ta książka jest pełna goryczy. Chciało mi się płakać podczas lektury, denerwowałam się, sama czułam się poniżana. Może i autorka zbyt mocno zaatakowała w tej książce płeć męską, nie postawiła ich w dobrym świetle, ale miało to swój cel. To miał być przekaz, dosadny. W fabule poruszonych zostało wiele bardzo ważnych kwestii. Nie na wszystkich autorka skupiała większą uwagę, ale dało się je wyczuć. Wbijały szpileczkę. Książkę czytało się błyskawicznie, chociaż tak naprawdę ciężko jest mi wytłumaczyć, co mi się w niej podobało. Nie dało się tu polubić bohaterów, każdy miał swoje wady, ale z całym klimatem tej książki, z tym feministycznym wydźwiękiem, przekazem, stworzyli cudowną, mroczną baśń, która otwiera oczy, daje do myślenia. Polecam każdemu sięgnąć po tę pozycję. Jedyne, do czego mogę się przyczepić, to brak informacji o kategorii wiekowej odbiorców tej lektury czy też zaznaczenia, że są w niej brutalne sceny. Książka przyciąga okładką i opisem, które za nic nie ostrzegają przed tym. Warto byłoby to zaznaczyć, zanim książka trafi do naprawdę młodego czytelnika.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
08-04-2021 o godz 00:15 przez: Klasykiemjestem
"Pod taflą" opowiada historię wszystkim znaną i przez wielu lubianą. Jest no nowa wersja baśni o małej syrence, tym razem w odsłonie dla starszych odbiorców. Porusza tematy będące teraz, można powiedzieć, na czasie: feminizm, problem przemocy, gwałty, wagę własnego zdania, siostrzaną miłość. Główna bohaterka, jak przystało na silną młodą dziewczynę walczy o siebie i swoje marzenia, aż wreszcie zaczyna rozumieć, że to nie ona w tym wszystkim jest najważniejsza. Czy to wszystko już było? Oczywiście. Czy jest to przepis na dobrą książkę (szczególnie dziś)? Jak najbardziej. W takim razie wydawałoby się, że ta pozycja to sukces. Otóż...Nie. Gdyby złożyć całość do kupy mogłoby wyjść z tego coś ciekawego, jednak największym jej problemem jest sposób w jaki została napisana. Mam wrażenie, że autorka nie poradziła sobie ze wszystkimi pomysłami, niewiele rozwinęła, nie udało jej się porwać czytelnika. Mnie osobiście miejscami lektura nudziła, nie ze względu na brak akcji, ponieważ ona cały czas tam jest. Sęk w tym, że jest nijako poprowadzona. Autorka wywróciła do góry nogami to, co znamy z pierwotnej baśni, bohaterowie, którzy byli dobrzy są źli, a świat ludzi jest tak samo zepsuty jak świat podwodny. I chociaż jest to zabieg ciekawy, znowu nic konkretnego za nim nie idzie. Problem miałam również z samą małą syrenką, Gają, która przez całą książkę nie zaskarbiła sobie mojej sympatii. Chociaż próbowałam, nie udało się. Dziewczyna walczy, stara się, a mimo to gubi się w tle. Czasami przerywałam lekturę i zadawałam sobie pytanie: jak to możliwe, że jej nie lubisz? Ba, jak to możliwe, że polubiłaś żadnej z postaci? Dokładnie. Żadnej. Przyznam szczerze, że zdarzyło mi się to pierwszy raz, zawsze jest ktoś kogo przynajmniej lubię i ktoś kogo chciałabym spalić na stosie, wskrzesić i zakopać żywcem. Zresztą ma tak zapewne każdy. Tymczasem tutaj zero uczuć. Gdybym miała się jednak zastanowić nad tym, czy poleciłabym tą książkę innemu czytelnikowi, powiedziałabym, że tak. Nie dlatego, że jest dobra, ale ze względu na tak inne ujęcie znanej baśni. Jest jak najbardziej ciekawe, choć mało porywające. Jedno muszę jednak pochwalić. "Pod taflą" ma jedną z najpiękniejszych okładek jakie w życiu widziałam. Tylko, że w tym przypadku sprawdza się bardzo znane wszystkim powiedzenie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
27-09-2020 o godz 19:08 przez: Oliwia
Jak nietrudno zauważyć jedna z nas jest wielką fanką syren. Ariel zna dobrze zarówno wersję baśniową jak i bajkową swojej ulubionej postaci. Gdy ujrzałyśmy jakże piękną okładkę ,,Pod taflą’’ musiałyśmy się przekonać co Louise O’Neill wymyśliła w swojej interpretacji. Co nas urzekło: 💎Pomysł by wpleść w fabułę Rusałki. Autorka podała na tacy nie tylko historię jak powstają te stworzenia, ale również dodała od siebie ciekawy wątek wojny między trytonami i Rusałkami. 💎Aura tajemniczości. Kochamy tajemnice, a śmierć matki Gai była nią zdecydowanie owiana. Czego nie polubiłyśmy: ☠️Zakończenie, które jest zbyt otwarte. Przemiana Gai to jedno, ale co z innymi postaciami? Zarówno postać Olivera jak i Zale’a zostały pozostawione z wielkim znakiem zapytania. ☠️Pożądanie a miłość, które Gaja zdecydowanie ze sobą myli. Jest za przeproszeniem tak napalona na chłopaka, że aż w jednej scenie samą siebie zaspokaja fizycznie. Poziom naszego zażenowania osiągnął szczyt. ☠️Obraz kobiet w książce. Do przesady są uległe, złamane i ciche. Kobieta w ,,Pod taflą’’ ma nie myśleć za dużo, nie mieć własnym pragnień, edukacji itd. Bardzo nas drażnił brak reakcji Gai na przesadny (do bólu) despotyzm ojca. ☠️Postać wiedźmy morskiej. Pomimo jej małostkowych wyjaśnień dalej wkurzone jesteśmy na fakt iż mimo, że kobieta znała losy matki Gai to i tak obcięła Gai język i obdarowała ją bolesnymi kończynami ludzkimi. Zatem jaka od nas ocena? 4/10✨ Książki nikomu nie polecamy(szczególnie odradzamy ją młodym czytelnikom ze względu na motyw molestowania i próby gwałtu). Natomiast jeśli lubicie drastyczne książki i mocne baśnie to na własną odpowiedzialność sięgajcie po ,,Pod Taflą’’. Po więcej recenzji zapraszamy na naszego bookstagrama: Zuzolki_books Ps. Na naszym (nie)typowym bookstagramie dodajemy zdjęcia tematycznie nawiązujące do fabuły książki
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
23-08-2019 o godz 01:05 przez: polska_joanna
Tak bardzo czasem chcielibyśmy żyć w świecie baśni, że nie zastanawiamy się już nad tym, ile płacą tak naprawdę baśniowe postacie za to aby móc przynależeć do świata ludzi. Dla Małej Syrenki każdy krok jest bólem. Nogi, które noszą ją po plaży czy rezydencji, opłaciła straszną ceną - oddała swój talent i niepowtarzalną część siebie w imię nieodwzajemnionej miłości. Jak zdobyć czyjeś serce, skoro nie można użyć słów, nie zna się świata do którego się przybyło, a można tylko tańczyć, gdy krew wypełnia pantofelki? Tak mocno jak władza sprawowana przez mężczyzn pozbawia kobiety prawa głosu i decydowania o sobie, tak mocno prawie każda scena przesycona jest tu feministycznym przesłaniem. Czy to na dworze Króla Mórz czy już na powierzchni los Muirgen nie jest w jej rękach. Kto szuka "Pod taflą" opowieści o poświęceniu wszystkiego w imię miłości, tak samo jak w oryginalnej baśni, nie znajdzie w niej szczęśliwego zakończenia. Prezentowana przez Louise O'Neill wizja zakończenia historii jawi się tu jeszcze bardziej mrocznie. To retelling z rodzaju tych, który czarne charaktery wysuwa na plan pierwszy i choć nie wybiela ich natury tak samo nie dostarcza też czytelnikowi dostatecznego wytłumaczenia ich działań. Retelling "Małej Syrenki" od Louise O'Neill to książka warta polecenia ze względu na feministyczne przesłanie jakie w sobie zawiera. Coraz mroczniejszy przebieg historii przypomina ten znany z innej reinterpretacji tej samej baśni w powieści "Wiedźma morska". Mimo licznych świetnych cytatów (z niej wypisanych) i przepięknej szaty graficznej, nie jest to książka do której bym wracała. Trochę za dużo miejsca poświęcono powtarzającym się scenom ucisku dziewcząt przez ich ojca, a za mało przeznaczono na rozwinięcie właściwej historii i nadanie jej znaczenia. Jeśli o mnie chodzi, to nadal będę poszukiwać swojego ulubionego retellingu o "Małej Syrence".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-07-2019 o godz 11:15 przez: Angelika
Chyba każdy zna, lub przynajmniej słyszał o „Małej Syrence”. Teraz Louise O’Neill przychodzi do nas z retellingiem jednej z najpopularniejszych baśni, ale nie dajcie się zwieść. „Pod taflą” nie przypomni Wam dzieciństwa, lecz zabierze w brutalną i mroczną podróż przez morskie fale i piaszczyste wybrzeża. Autorka stworzyła książkę, którą czyta się nie tylko dla przyjemności, ale skłania ona także do przemyśleń. „Pod taflą” utrzymana jest w konwencji feministycznej, lecz Louise O’Neill nie pokazuje od razu, jak kobiety walczą o swoje prawa lub się wspierają. Autorka daje czytelnikowi czas na przemyślenie zachowania niektórych bohaterów i pokazuje, jak nie powinniśmy się traktować. Jedna z postaci, a mianowicie Władca Mórz mówi do swoich córek, że jedyne czego on od nich wymaga to piękny wygląd, a najlepsza kobieta to cicha kobieta. Nasza główna bohaterka Gaia i jej siostry na początku zastraszone i posłuszne każdej woli ojca przez cały czas trwania powieści uczą się, że ich wrogie nastawienie do siebie i to, jak są traktowane nie jest dla nich dobre oraz wyciągają z tego wnioski stając się silne i nieugięte. Przez piękną okładkę czytelnik może odnieść wrażenie, że wziął do ręki książkę dla dzieci, nie dajcie się oszukać. Tak jak mówiłam powyżej momentami jest mrocznie i brutalnie, więc możemy znaleźć tam między innymi sceny molestowania czy gwałtu. Zaczynając czytać „Pod taflą” wiemy już, jak ta historia się skończy, nie znajdziemy tam żadnego zaskoczenia związanego z fabułą, ale za to napotkamy problem samoakceptacji, feminizmu i tolerancji. Podsumowując, bardzo polecam Wam tą nową odsłonę „Małej Syrenki”. Uważam, że jest ona naprawdę wartościowa, nie mówi tylko o nieszczęśliwej miłości, ale porusza ważne tematy i sprawia, że patrzymy na różne rzeczy w nieco innym świetle.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
01-03-2020 o godz 10:45 przez: natala_reads
Gaja jest najmłodszą z córek Władcy Mórz i jedyną, którą bardzo fascynuje ludzki świat. Aby zaspokoić swoją ciekawość i uczucia zdolna jest poświęcić wszystko. "Pod taflą" to bardzo dobrze zapowiadający się mroczny i feministyczny retelling "Małej syrenki". Od samego początku książkę czytało mi się naprawdę bardzo dobrze. Imponowała mi zawziętość Gaji i przerażała stanowczość i zachowanie ,względem swoich córek, Władcy Mórz. Wszystko wskazywało na to, że będzie to baśń/fantastyka, która bardzo przypadnie mi do gustu, a moja ciekawość odnośnie tego, co nastąpi później zostanie zaspokojona. Mniej więcej do połowy książki tak było. Historię tę czytałam z zapartym tchem nie zwracając uwagi na to, że literki zaczynają mi się zlewać przed oczami. Jednak im bliżej końca, tym czułam mniejszą satysfakcję. Wydaje mi się, że tę historię spokojnie można było jeszcze pociągnąć o kilka ciekawych wątków, a "Pod taflą" zostałaby najlepszym retellingiem jaki świat kiedykolwiek widział. Po prostu odniosłam wrażenie, że nie autorka nie wykorzystała całego potencjału do napisania tej historii. Kiedy skończyłam, czułam ogromny niedosyt i byłam wręcz przekonana, że powinna pojawić się druga część. W głowie miałam sporo pytań, na których odpowiedzi w książce już nie znalazłam - a szkoda. Zapowiadało się, że będzie to naprawdę mroczny, odrobinę przerażający i brutalny retelling jednej z najpopularniejszych baśni... a wydaje mi się, że tyczyło się to tylko pierwszej połowy książki. Naprawdę wielka szkoda :( i trochę mi smutno, bo wiązałam z tą książką naprawdę ogromne nadzieje na to, że będzie to niezapomniana podróż wgłąb morskiej "krainy".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-09-2020 o godz 20:11 przez: Anonim
Mała syrenka to jedna z nielicznych bajek dzieciństwa, które urzekły moje serce. Beztroskie życie pod wodą i posiadanie pięknego ogona na pewno było marzeniem niejednej małej dziewczynki. Jednak czy ten świat naprawdę był taki idealny i bez żadnych wad? Pod Taflą opowiada historię Gai, która ma dosyć dworskich zasad i zakazów ojca. Gdy buntuje się po raz pierwszy i wbrew wszystkim wypływa na powierzchnię, spotyka chłopaka, który sprawia, że dziewczyna pragnie spędzić z nim resztę swojego życia. Nie jest to jednak łatwe. Związek człowieka i syreny? Co będzie musiała poświęcić, by spełnić swoje marzenie? Pierwsze, co muszę przyznać to to, że książka zachwyca okładką. Jest przepiękna. Czerwone włosy nawiązują na pewno do słynnej syrenki – Arielki. Delikatna skóra dziewczyny bardzo ładnie odbija na tle otoczenia. Za dziecka wielokrotnie mama czytała mi do snu przygody czerwonowłosej syrenki. Świat opisany w książce był przepiękny. Teraz kiedy jestem już dorosła, byłam ciekawa, jak naprawdę wygląda życie w podwodnym świecie. Syreny z rodziny królewskiej nie miały łatwo. Jako kobiety musiały być posłuszne mężczyznom. Nie mogły za dużo się odzywać, bo przecież kobiety są od wyglądania, a nie od rozmowy. Bardzo podobała mi się postać Gai. Nie boi się konsekwencji, jakie mogą ją dosięgnąć, kiedy jej próba spełniania marzeń się nie uda. Byłam bardzo zaciekawiona, co tak naprawdę stało się z matką dziewczyny i z przyjemnością śledziłam losy bohaterów. Tylko one dzieliły mnie od poznania prawdy. Cała historia zapowiadała się bardzo dobrze. Niestety trochę się rozczarowałam. Miałam nadzieję na fantastyczną historię...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
29-08-2019 o godz 08:02 przez: Onnawen
🐟 Oglądanie Małej Syrenki już nigdy nie będzie takie samo po przeczytaniu tej książki. Przyznaje się bez bicia, że pierwszy raz sięgnęłam po retelling – głównie przez to, że ten element feministyczny wybijał się ponad tłum innych i… okładka jest przepiękna. Wiem, czuję się jak taka malutka okładkowa sroka, jednak musicie sami przyznać, że jest piękna. 🐟 No właśnie, jednak okładka troszeczkę zwodzi czytelnika. Jest piękna, baśniowa, zupełnie nie przywodzi na myśl tego, co tak naprawdę znajdujemy w środku. A tam kryje się naprawdę mroczna opowieść o trudach kobiet, zepsucie disneyowskiego tworu księżniczki posłusznej ojcu i zakochującej się w pierwszym lepszym mężczyźnie. Ta opowieść nie jest wspaniałą bajką, jest trudną historią o dojrzewaniu, kobiecości i roli kobiety w świecie. 🐟 Jeśli chodzi o ocenę, to raczej skłaniałabym się koło 7/10 – głównie przez to, że końcówka mnie nie powaliła. Wątek feministyczny na wielki plus, jednak właśnie końcówka tej opowieści zrobiła się chyba aż za bardzo patetyczna. Też jednak nie zapominajmy, że monety mają dwie strony. Są złe i dobre kobiety, ale również źli i dobrzy mężczyźni. Tutaj jedynie Geroge ratował honor mężczyzn, a według mnie, choć nie jestem oczywiście przeciwniczką girl power, to jednak nie skłaniam się ku wrzucaniu wszystkich do jednego wora. Dlatego właśnie taka ocena: na plus liczę wspaniałą kreacje świata, który odrobinę różni się od tego baśniowego oraz ciekawą postać głównej bohaterki. Po więcej zapraszam do mojej recenzji na YT - https://youtu.be/-sO4wLmh_AY
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-08-2019 o godz 13:46 przez: Kikiuuu
Każda baśń podszyta jest prawdą. „Pod taflą” to pięknie wydana książka, którą bardzo chciałam przeczytać. Od razu wspomnę, że nigdy nie byłam fanką „Małej Syrenki”, aczkolwiek ta pozycja przypadła mi do gustu ze względu na jej bardziej mroczny klimat i sytuacje, które mają miejsce również w realnym życiu. Nie jest to przesłodzona opowiastka, lecz dojrzały retelling z mocnym wątkiem feminizmu dobrze wplecionym w fabułę. Niestety każda karta ma dwie strony i tak było w tym przypadku. Mimo dobrego zamysłu na opowiedzenie tej historii niektóre fragmenty niesamowicie mnie irytowały. Główna bohaterka niby nie miała pojęcia jak wygląda świat nad powierzchnią wody, ale gdy było to potrzebne fabule to nagle wiedziała o nim dość sporo. Jeszcze jedną rzeczą, do której mogę się tu przyczepić jest to, że historia została opowiedziana dość jednostronnie na motywie dobro-zło, nie było nic pomiędzy, jako że uwielbiam, gdy postacie mają rozbudowaną psychikę i nie są wyłącznie dobre lub złe troszkę mi to przeszkadzało. Podsumowując: Książka nie była zła, ale nie była też powalająca. Myślę, że po prostu nie trafiła w mój gust, aczkolwiek jako luźna, lekka i niewymagająca lektura jest wprost idealna. A Wy? Czytaliście „Pod taflą”? Co o niej sądzicie?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-08-2019 o godz 20:14 przez: _bookwonderland_
„Pod taflą” to kolejny retelling Małej Syrenki jaki miałam okazję czytać i jak do tej pory najlepszy. Najbardziej w tej historii spodobało mi się to, że nie odbiega ona jakoś bardzo od prawdziwej baśni i jest utrzymana w tym fajnym Andersenowym klimacie co sprawia, że czyta się ją super szybko. Jeśli chodzi o Gaje to bardzo się z nią polubiłam. Jest dobrze wykreowaną postacią jednak nie ulubioną. Pod tym względem najbardziej doceniłam Wiedźmę Morską. Jest to mój ulubiony rodzaj można powiedzieć, że czarnego charakteru, który jednak nie jest taki czarny. Ceto jest postacią z ciekawą przeszłością, o której tak na prawdę nic nie wiemy przez prawie całą książkę. Jednak to jak umotywowane zostało jej postępowanie i wybór drogi życiowej wyszło autorce świetnie. Zakończenie jakie wybrała O’Neill było według mnie najlepsze ze wszystkich, nie było tam rzadnych słodkich pierdów za co bardzo je cenie. Jedyne co niestety nie do końca wyszło autorce w tym wszystkim to wątek feminizmu. Spodziewałam się, że będzie to wyglądało w trochę inny sposób. Wszystkie postacie męskie były tam negatywne, z każdym było coś nie tak. A to jednak nie do końca na tym polega. Podsumowując, powieść wypada bardzo dobrze. Oby więcej takich retelling 🧜🏻‍♀️💕
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-07-2019 o godz 15:36 przez: Magda
Najmniej istotna jest tu fabuła. Jeśli ktoś zna oryginalną wersję tej historii, to nie będzie absolutnie niczym zaskoczony. Tylko że w przypadku książki Louise O'Neill właśnie nawet nie chodzi o to, by zostać zaskoczonym. Nie chodzi o pościgi, wybuchy i zwroty akcji. Tutaj liczy się przede wszystkim psychologia bohaterów i poruszenie pewnych kwestii społecznych, o których wiele osób boi się lub po prostu nie chce mówić. To powieść, która skłania do refleksji i której nie wystarczy przeczytać. Ona wymaga zastanowienia i, co najważniejsze, otwiera pole do dyskusji. "Pod Taflą" to powieść, która może dodać wiary w siebie i swoją siłę oraz umiejętności, szczególnie młodym dziewczętom. Takie książki są potrzebne aby ukazywały, że nie należy się bać walczyć o swoje prawa i wyrażać sprzeciw, kiedy czują, że ktoś nie zachowuje się wobec nich odpowiednio. Uważam, że "Pod Taflą" to bardzo potrzebna we współczesnym świecie powieść, która pokazuje, że to w grupie tkwi siła i trzeba okazywać sobie wsparcie, a przy tym doda młodszemu pokoleniu siły we własne możliwości. Bardzo się cieszę, że książka została wydana w Polsce, bo jest to naprawdę wartościowa lektura. Trzeba po prostu wiedzieć, czego w niej szukać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-08-2019 o godz 11:45 przez: Myra
Chyba każdy z nas zna historię Małej Syrenki. Jednak niech nie zwiedzie Was cudowna okładka "Pod Taflą", ponieważ ta historia nie jest zupełnie cukierkowa i bajkowa. Kiedy byłam mała, zawsze chciałam zostać syrenką, jednak po przeczytaniu tej historii, cieszę się, że nie zdecydowałam się na taki ruch ;) Mogłabym opisać tą historię w trzech słowach: kontrowersyjna, brutalna i feministyczna. Jednak pewnie dla wielu osób będzie to niewystarczające. Dlatego powiem, że pokochałam tą książkę za młodziutką i początkową głupiutką główną bohaterkę, która w trakcie całej historii przechodzi niesamowitą przemianę, która chociaż zakochuje się od pierwszego wejrzenia, potrafi potem spojrzeć na to swoje zachowanie z dystansem. Pokochałam Morską Wiedźmę, która jest niesamowitą postacią i księcia z bajki, który jest totalnym frajerem. Wydaje mi się, że każdy z tej historii wyciągnie coś dla siebie. Każdy trochę inaczej ją zrozumie i będzie to idealne wyjście do jakiejkolwiek dyskusji na jej temat, dzięki czemu nie da się przejść koło tej pozycji obojętnie. Ja zachęcam gorąco do jej przeczytania, bo uważam po prostu, że warto.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-08-2019 o godz 23:39 przez: Anonim
Uwielbiam baśnie. Zawsze lubiłam, poza tym mam dość bujną wyobraźnię😂❤️.Mała Syrenka była zawsze jedną z moich ulubionych. Dlatego też czytając Pod taflą, która zupełnie przypomina tamtą miałam niezłą zabawę. Niemal od początku byłam zachwycona kreacją wodnego królestwa, syrenek i ogółem całości. Nie sposób nie pokochać głównej bohaterki, nie przeżywać z nią emocji i nie kibicować jej z zapartym tchem. No cóż, bardzo serdecznie polecam. Gaia marzy o zupełnie innym świecie niż ten który ma. Jest księżniczką, do tego najpiękniejszą z sióstr, już dawno ma wybranego kandydata na męża, zdaje się że nie ma lepszego. Gdy buntuje się po raz pierwszy i wypływa na powierzchnię spotyka miłość swojego życia. To dla niego ryzykuje wszystko, nawet wygnanie i utratę tego co kocha najbardziej. Jedyne co to zakończenie średnio mi odpowiada, nie wiem czy będzie druga część ale mam nadzieje że tak bo chciałabym wiedzieć jak to wszystko de facto się zakończy. Nazwałbym bardziej baśnią dla dorosłych dlatego że nie wszystko kończy się tu szczęśliwie, ale to sprawia tylko że jest jeszcze bardziej realne. ❤️❤️❤️❤️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
31-07-2019 o godz 12:31 przez: Anonim
Bardzo lubię książki Louise O'Neill i gdy jakaś pojawia się na polskim rynku, od razu po nią sięgam. "Pod taflą" jest moim pierwszym prawie-rozczarowaniem. Ta autorka ma genialne pomysły na fabułę, jednak retellingi nie będą jej mocną stroną. Dla niewtajemniczonych, "Pod taflą" jest retellingiem "Małej syrenki". Jest ona utrzymany w feministycznym klimacie. Ta historia jest (ponoć- ja tego tak nie odczułam) mroczniejsza od zwykłej baśni. Autorka dodała do tej historii wiele rzeczy, na czym na pewno zyskała. Pojawia się kilka ciekawych wątków, możemy również dokładnie poznać życie głównej bohaterki w głębinach. Moim największym problemem z tą książką jest to, że przeczytałam już kilka historii Louise O'Neill i wiem, że stać ją na coś o wiele lepszego. Jej książki są magiczne, dają dużo do myślenia i pozostawiają pustkę po sobie. Niestety w tej pozycji autorka nie dała z siebie wszystkiego i ja bardzo się zawiodłam. Najgorsze było dla mnie zakończenie, a jest to największy atut autorki!!! Było jak dla mnie za bardzo przerysowane i dziwne. To co się wydarzyło było po prostu kiczowate.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
4/5
01-08-2019 o godz 20:16 przez: Book Beast
Po pierwsze nie dajcie zwieść się okładce, jeśli liczycie na uroczy retelling Małej Syrenki w disneyowskim wydaniu, to możecie srogo się przeliczyć. Ostrzegam, że nie jest to też lektura dla najmłodszych czytelników. Fabuła za to nie zaskoczy nikogo kto zna oryginalną wersję baśni Andersena, bo to właśnie na niej, dużo mroczniejszej, smutniejszej i pozbawionej szczęśliwego zakończenia, w dużej mierze autorka opiera fabułę swojej książki. I muszę przyznać, że to było dla mnie najmocniejszym punktem powieści, po pierwszej połowie książki, która była nieco nużąca, druga oferuje nam przepyszną tragiczną opowieść z nutką grozy, i to takiej grozy którą lubię najbardziej, tej która mieszka głęboko w człowieku i doprowadza do szaleństwa To historia o walce o swój głos, o wolność i równość, i choć nie zgadzam się, ze wszystkimi argumentami jakimi posłużyła się autorka, to i tak oceniam powieść wysoko i zachęcam do czytania. Bo zmusza do myślenia, do zastanowienia się, bo motywuje i pokazuje, że nikt nie ma prawa zabierać nam głosu!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
19-03-2020 o godz 19:47 przez: Anonim
"Pod taflą" jest re-tellingiem baśni o Małej Syrence. Pokazany jest tutaj mroczny, zimny świat oceanu, w którym nie wszystko jest bajkowe i nawet w głębinach oceanu dosięgają ludność wojny, a kobiety są wizytówką mężczyzn bez prawa głosu. Główna bohaterka - Gaja jest jedną z najpiękniejszych syren w podwodnym świecie, a w dodatku jest jedną z córek Władcy Mórz 🔱 Kiedy syrenka wypływa na powierzchnię po raz pierwszy w swoim życiu, dostrzega chłopaka, który intryguje ją do tego stopnia, że nie może o nim zapomnieć i po wielu nocach spędzonych na rozmyślaniu o nieznajomym, postanawia go odnaleźć. Sprzeciwiając się ojcu, płynie do największego wroga jej części oceanu - potężnej Ceto, która spełnia życzenie Gai, ale syrenka musi zapłacić za to srogą cenę. Od tego momentu idealne życie, które miało sprawić, że syrenka będzie szczęśliwa aż po kres swych dni, staje się pasmem niepowodzeń i wszechogarniającego bólu. Gaja dostrzega minusy świata ludzi i odkrywa prawdę o stereotypach jakie do tej pory jej wpajano.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
18-03-2021 o godz 03:42 przez: polska_joanna
Retelling "Małej Syrenki" od Louise O'Neill to książka warta polecenia ze względu na feministyczne przesłanie jakie w sobie zawiera. Coraz mroczniejszy przebieg historii przypomina ten znany z innej reinterpretacji tej samej baśni w powieści "Wiedźma morska". Mimo licznych świetnych cytatów (z niej wypisanych) i przepięknej szaty graficznej, nie jest to książka do której bym wracała. Trochę za dużo miejsca poświęcono powtarzającym się scenom ucisku dziewcząt przez ich ojca, a za mało przeznaczono na rozwinięcie właściwej historii i nadanie jej znaczenia. Jeśli o mnie chodzi, to nadal będę poszukiwać swojego ulubionego retellingu o "Małej Syrence". RECENZJE ZAWSZE NA ZAKŁADKA DO PRZYSZŁOŚCI
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-11-2019 o godz 13:26 przez: Martyna M
Mała syrenka opowiedziana od nowa, przełożona na współczesność 🧜‍♀️ Nie ma tu gadających zwierząt 🦀 Są za to syreny i rusałki, żyjące w świecie restrykcyjnych zasad oraz podziałów. Książkę przeczytałam w jeden wieczór 🌕 Kiedy już zaczęłam musiałam wiedzieć jak się skończy. Uwielbiam re-tellingi bajek, więc jest mi dość trudno znaleźć coś zupełnie nowego, ale tym razem się udało. Przedstawiony podwodny świat i zakończenie mnie zaskoczyło - zupełnie odbiegło zarówno od bajkowej disneyowskiej wersji, jak i oryginalnej baśni. Jedynym minusem (dla mnie) było wrażenie, że całe zakończenie skupiło się wokół feministycznych idei i było tego zwyczajnie za dużo 🧜‍♂️🧜‍♀️ 🌕
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Nasz ostatni dzień Silvera Adam
4.5/5
20,55 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wisielcza Góra Hendel Paulina
5/5
27,31 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Gołąb i wąż Mahurin Shelby
4.5/5
23,29 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Vicious. Nikczemni Schwab Victoria
4.6/5
22,36 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Krew i miód Mahurin Shelby
4.2/5
23,99 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Raz wiedźmie śmierć Faber Adam
4.5/5
29,08 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Vengeful. Mściwi Schwab Victoria
4.5/5
23,42 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mroczny duet Schwab Victoria
4.4/5
19,95 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Tkając świt Lim Elizabeth
4.4/5
23,42 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dom Wiedźm Faber Adam
4.5/5
19,95 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego