Pod śniegiem (okładka  miękka)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Trzy siostry wspólnie wybierają się do domu rodzinnego na urodziny taty. Blanka wsiada do samochodu z dwiema dorastającymi córkami, niemowlakiem i psem; Olga z synkiem, iPadem i laptopem; Kristýna z kacem. Podróż wyzwala wspomnienia z dzieciństwa, mnóstwo emocji, żalów i frustracji, które niczym spod topniejącego śniegu wynurzają się we wzajemnych relacjach. Atmosfera robi się coraz gęstsza. A siostry nie wiedzą jeszcze, że w domu rodziców czeka kolejna, niezbyt przyjemna niespodzianka. 

Specjalistka od krojenia rodziny, Petra Soukupová, w swojej bestsellerowej powieści Pod śniegiem opisuje skomplikowane relacje rodzinne, najintymniejsze i najbardziej bolesne, bo przecież najważniejsze.

Wyjątkowa umiejętność Soukupovej zaglądania w głowy bohaterów, autentyczność zachowań, dialogów i sytuacji sprawiają, że jeden zwyczajny dzień z życia zwyczajnej współczesnej rodziny wciąga odbiorcę bez reszty. Czytelnik nie ma wyjścia i już po kilku zdaniach po prostu siedzi w samochodzie wraz z bohaterkami powieści, jadąc w bardzo dobrze sobie znanym, i właśnie dlatego kluczowym, kierunku.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Pod śniegiem
Autor: Soukupova Petra
Tłumaczenie: Różewicz Julia
Wydawnictwo: Afera
Język wydania: polski
Język oryginału: czeski
Liczba stron: 416
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-01-26
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 200 x 38 x 130
Indeks: 20967352
średnia 5
5
5
4
0
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
2 recenzje
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
06-12-2017 o godz 08:38 przez: Buka
Pamiętam jak kilka lat temu dość przypadkowo obejrzałem czechosłowacki film „Trup w każdej szafie”. To stara produkcja, z 1970 roku i obecnie w Polsce jest raczej zapomniana. Opowiada ona historię nauczyciela George’a Camela, który ma tę przypadłość, że w pewnym momencie wokół niego zaczynają pojawiać się trupy. Której szafy biedny George nie otworzy, wylatuje z niej ciało martwej osoby. Dochodzi wręcz do tego, że zostaje on posądzony o bycie seryjnym mordercą. Przypominam tu ten film, ponieważ ma on wiele wspólnego z książką Petry Soukupovej, tylko że w filmie Oldricha Lipsky’ego mamy trupy, zaś w „Pod śniegiem” problemy, a może nie tyle problemy co negatywne emocje. Wydana niecały rok temu książka „Pod śniegiem” opowiada historię tyleż prostą w przestrzeni fabularnej, co skomplikowaną w warstwie psychologicznej. Trzy siostry: Blanka, Olga, Kristyna wyruszają wspólnie w podróż, by uczcić urodziny swego ojca. Każda z nich skończyła już trzydzieści lat i poza więzami rodzinnymi łączy je doprawdy niewiele. Na łamach książki dokonują one rozrachunku ze swoim życiem. Dla autorki tak banalne czynności jak podróż, wymiana koła czy urodziny stają się wnikliwą podróżą do wnętrza ludzkiej psychiki. Centralnymi postaciami książki są więc kobiety, w których więcej jest chaosu i życiowego pobojowiska, niż stabilizacji i marzeń. Rodzinne spotkanie tylko pozornie jest przyczyną radości. Relacje sióstr to istna tykająca bomba, muszą się one bardzo hamować, żeby nie doszło do eksplozji. Wizerunek płci pięknej ukazany w tej powieści nie jest ani łatwy, ani przyjemny. Soukupova woli totalną szczerość i rozbrajający realizm. Pławimy się więc w gmatwaninie ponurych myśli, zazdrości i złorzeczeń, meandrujemy między rozpaczą a nadzieją, ulotnym szczęściem i długotrwałą zawiścią. Relacje bohaterów są skomplikowane i pełne wzajemnych pretensji, podejrzeń, głęboko skrywanego żalu. Czytając wewnętrzne monologi Blanki, Olgi, Krityny czy ich matki czytelnik czuje się, jakby był podglądany, bo myśli bohaterek, są myślami nas wszystkich. To te wszystkie rozważania, które trzymamy tylko dla siebie, podczas gdy to właśnie one powinny wyjść z nas jako pierwsze. Chowamy je na samym dnie, otaczając się śnieżnymi kulami idealnego życia, nie chcąc do siebie nikogo dopuścić, mimo że każdy z nas, podobnie jak bohaterki książki, potrzebuje pomocy i wsparcia. U Soukupovej mężczyźni są jedynie tłem. Zarówno ojciec, mąż Blanki, jak i David, kochanek Kristiny są zbyt zajęci swoimi sprawami, żeby zwracać uwagę na los swoich wybranek. Wychodzą z założenia, że lepiej zamknąć się w swojej celi, niż angażować się w złożone życie rodzinne. Autorka nie daje im głosu, swoją multinarracyjną powieść pozostawiając jedynie kobietom. Mężczyzn nie chce rozumieć, niejako usprawiedliwia ich odosobnienie poprzez obnażanie przywar kobiet. Zawsze uważałem, że tym co wyróżnia książkę to przede wszystkim wyjątkowa forma. Czeska autorka stawia na oszczędność i dokładność opisywanych wydarzeń. Bez zbędnego patosu, ale jednocześnie z gorzkim humorem, opowiada prawdę o życiu. Za pomocą prostych zdań z łatwością maluje nam pełną paletę wiarygodnych uczuć: radość, ból, rozterki, smutek, nadzieję. Dzięki doskonałemu wyczuciu i wysublimowanej narracji, kreśli nam świat kompletny, tworząc swoiste studium prawdy o codziennym życiu. Mimo swojego stylistycznego umiarkowania, jest w tej powieści coś nienazwanie pięknego i poetyckiego. Tak jakby ta przysypana śniegiem prawda zamiast zamydlać obraz i oddalać od prawdy, stanowiła źródło poznania i kwintesencję autorefleksji. Ta książka udowadnia, że w formalnej skromności jest więcej siły i szczerości, niż w nawet mistrzowskiej zabawie słowami. „Pod śniegiem” Petry Soukupovej to książka wyjątkowa, cechująca się znakomitą wielopłaszczyznową kompozycją, rzetelnością psychologiczną bohaterów i prawdą, której niewyczerpane pokłady mogą zaburzyć nasze myślenie na wiele tygodni. Ta książka wwierca się w naszą duszę, wyciąga do nas rękę i stara się nam pomóc odkryć to, czego zwyczajnie odkryć się boimy. Każdego dnia zasypujemy śniegiem to, co kiedyś pęc musi, zalewając nas brudem. Soukupova wysyła nam sygnał ostrzeżenia przed iluzją i gloryfikowaniem szczęścia, dając nam wędkę, z której możemy skorzystać lub dalej brnąć w autodestrukcję. Świat tej powieści pełen jest skaz, z jakich składa się człowiek. Ta wielowątkowa powieść nie zamyka się w jednej historii, jednym wątku ani w życiu trzech bohaterek. Jest tak skomplikowana jak codzienne życie, które tylko na pozór jest nijakie, banalne i nudne. Nawet zwykła jazda autostradą czy obiad pełne są niełatwych wyborów, skomplikowanych relacji, krytycznych spojrzeń na nasz świat i na samych ludzi – tak samo pięknych, co obłudnych. To Wielka Literatura, z niewytłumaczalnych powodów pomijana przez czytelników. A szkoda, bo rynek wydawniczy, pełen banałów i powtórzeń, potrzebuje takich prawdziwych historii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-03-2017 o godz 00:13 przez: Marta Zagrajek
Gdy już przeszłam do porządku dziennego nad tym, że jedyną ofiarą w tej książce jest rodzina, to miałam niezłą zagwozdkę z przyzwyczajeniem do stylu Petry. Tym, co najbardziej rzuca się w oczy jest brak jakiegokolwiek podziału stylistycznego na monologi versus dialogi. Wszystko jest jedną wielką treścią, co zazwyczaj jest strasznym mankamentem, który niemal uniemożliwia czytanie. Tymczasem w „Pod śniegiem” po prostu się zanurzyłam. Przywykłam do tego, jak serwowana jest mi treść i szczerze mówiąc – spodobało mi się. Absolutnie nie przeszkadzał mi brak wyróżnienia dialogów postaci, ponieważ po kilkudziesięciu stronach już wiedziałam czego mogę się spodziewać. Styl pisania Petry Soukupovej nie każdemu przypadnie do gustu, ale jestem pewna, że będzie mieć swoich wiernych fanów wśród polskiego odbiorcy. Głównie za wartość, którą przedstawia drugiego dno jej książek. Z pozoru lekka powieść obyczajowa jak "Pod śniegiem", przy bliższym poznaniu okazuje się niezwykle drobiazgowym rozłożeniem na łopatki prawie całej rodziny. Dlaczego prawie? Bo mamy perspektywę dzieci oraz matki, zabrakło mi spojrzenia na cały obraz z punktu widzenia ojca oraz męża jednej z sióstr. Dopełniłoby to tej psychologicznej warstwy, ale nie było konieczne od strony fabularnej, zatem to pominięcie jest w pełni zrozumiałe. Całość recenzji na zukoteka.blox.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0

Zobacz także

Podobne do ostatnio oglądanego