Płoń dla mnie. Ukryte dziedzictwo. Tom 1 (okładka  miękka)

Wszystkie formaty i wydania (5): Cena:

Oferta empik.com : 32,54 zł

32,54 zł 49,90 zł (-34%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

W świecie, w którym genetyka i magia są fundamentami dynastii i potęgi rodów, żyje Nevada Baylor, młoda detektyw, która próbuje utrzymać na powierzchni rodzinną firmę. Najnowsze zlecenie może się okazać dla rodzinnego biznesu przełomem, albo ostateczną katastrofą. 

Szalony Rogan, uparty jak osioł mag dysponujący fenomenalną mocą, który uważa porwanie i przykucie do podłogi w piwnicy za dopuszczalne środki komunikacji, nie będzie łatwym sprzymierzeńcem. Właściwie, będzie sprzymierzeńcem śmiertelnie niebezpiecznym.

"Świat Nevady Baylor i jej rodziny jest całkiem podobny do naszego. Może poza tym, że magia istnieje i decyduje o statusie jednostki, a zwyczajne śledztwo gładko może się zamienić w magiczną wojnę rodową. To zderzenie codzienności i humoru, z rozmachem i napięciem jest uzależniające.

Uwielbiam wszystko co, pisze Ilona Andrews i to, jak różnorodne są jej światy i bohaterowie.

Jedno się nie zmienia – gwałtowna potrzeba, by natychmiast sięgnąć po kolejny tom!"
Aneta Jadowska

Powyższy opis pochodzi od wydawcy. 

Tytuł: Płoń dla mnie. Ukryte dziedzictwo. Tom 1
Seria: Ukryte Dziedzictwo
Autor: Andrews Ilona
Wydawnictwo: Fabryka Słów Sp. z o.o.
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-04-22
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 210 x 30 x 120
Indeks: 41586792
średnia 4,7
5
42
4
9
3
1
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
35 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
08-05-2022 o godz 20:45 przez: Anna Młyńczak | Zweryfikowany zakup
Genialna. Uwielbiam Ilona Andrews za serię o Kate Daniels. Ale ta książka jest zupełnie inna, bo i główna bohaterka jest zupełnie inna. I świat jest inny, ale wcale nie gorszy. Czyta się świetnie i szybko. Czekam na kolejny tom.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-06-2022 o godz 04:15 przez: imcoolway98 | Zweryfikowany zakup
Coś niezwykłego jest w tej książce, ponieważ kiedy zacząłem ją czytać nie miałem ochoty jej odłożyć póki nie skończę. Gorąco polecam tę książkę. Książka rzuciła na mnie jakiś urok haha
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-05-2022 o godz 07:31 przez: jowita | Zweryfikowany zakup
Czytałam już wcześniej po angielsku ale ciesze się, że wydano po polsku. Jak zwykle super, uwielbiam Ilona Andrews.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
03-06-2022 o godz 09:26 przez: Kamila Raszewska | Zweryfikowany zakup
Książka uszkodzona
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-05-2022 o godz 21:04 przez: Klaudia | Zweryfikowany zakup
Kocham 😍
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-05-2022 o godz 13:35 przez: Urszula Janiszyn
Serce czytelnika Wydawnictwa Fabryka Słów musi być bardzo pojemne, by oto mogło ono zmieścić w sobie ciepłe odczucia względem wszystkich bohaterów wspaniałych opowieści, jakie ów Wydawnictwo oddaje w nasze ręce. Musi być tym bardziej, iż na horyzoncie pojawiają się kolejne intrygujące postacie, których nie sposób nie polubić i nie pokochać. I właśnie jedną z nich jest z pewnością Nevada Baylor - charakterna bohaterka cyklu „Ukryte dziedzictwo”, którego to pierwsza odsłona - powieść pt. „Płoń dla mnie”, ukazała się właśnie w naszym kraju. Oto mamy świat - współczesny, podobny do naszego, ale jednak i zupełnie inny. Świat, w którym w 1863 roku pojawiła się magia i od którego to momentu ludzie dzielą się na tych, którzy mają jej w sobie bardzo wiele, trochę, lub wręcz wcale. W takiej rzeczywistości żyje i prowadzi rodzinną agencję detektywistyczną Nevada Baylor - główna bohaterka powieści. Oto podejmuje się ona właśnie trudnej sprawy odnalezienia i sprowadzenia do rodzinnego domu bogatego i popularnego maga-celebryty, który jest poszukiwany przez policję za podpalenie banku. Co więcej, w sprawę tę angażuje się również pewien niebezpieczny mag, który ma swoje własne plany względem Nevady... Ilona Andrews - to nazwisko mówi wiele o jakości tej opowieści, gdyż wszakże jej autorka ma na swoim koncie już wiele literackich bestsellerów, by wspomnieć choćby o cyklu „Kate Daniels”. Tym razem zaoferowała nam ona tą najnowszą książką możliwość spotkania z klimatycznym urban fantasy z elementami komedii, kryminału i romansu, w tle. To doskonale sprawdzony schemat - prywatny detektyw, trudna sprawa i całe mnóstwo kłopotów..., ale podany nam w interesującej postaci pod względem rzeczywistości, w jakiej została osadzona ta historia. Fabuła skupia się wokół osoby głównej bohaterki, która zresztą jest naszą pierwszoosobową narratorką. To właśnie ona przedstawia nam naprawdę przedziwną codzienność swojej pracy, odkrywa realia tego współczesnego i zarazem magicznego świata, jak i wreszcie zapoznaje ze swoją specyficzną rodziną. To również Nevada wprowadza nas w skomplikowane okoliczności nowej sprawy, wymuszoną współpracę z nieobliczalny magiem oraz relację, jaka połączy ją tyleż z nim, co i obiektem poszukiwań. To akcja, liczne pościgi, wybuchy i strzelaniny oraz pomysłowe emanacje magii, a do tego oczywiście misternie budowane napięcie, kilka dramatycznych chwil oraz jakże przyjemny, czarny humor. Co do samej osoby naszej pani detektyw, to jest ona ładną, inteligentną i twardą kobietą, która stara się zapanować nie tylko nad jako takim funkcjonowaniem firmy, ale też i rodzinnym chaosem (nadopiekuńcza matka, lekko szalona babcia, nastoletnie siostry i kuzyni). Co więcej, następujące tu wydarzenia pozwalają odkryć jej prawdę o sobie samej, zrozumień bolesną przeszłość i zdecydować o tym, kim chce ona być. To interesująca, świetnie nakreślona, obdarzona przydatnym w jej pracy rodzajem magii, czasami być może lekko irytująca, ale z pewnością budząca wielką sympatię, kobieca postać. Świat powieści jest zwyczajnym i nadzwyczajnym w jednym, gdzie z jednej strony mamy naszą codzienność, z drugiej zaś magię obecną w ludziach - w różnym stopniu mocy. Ciekawie przedstawia się podział tej magii - m.in. w oparciu o specjalizacje względem sił natury, ale też i stopnia zaawansowania w jej posługiwaniu, gdzie to chociażby jedna osoba potrafi wzniecić siłą magii ledwie płomień świecy, a druga spalić całe miasto. Najprzyjemniejsze jest to, że poznajemy tę rzeczywistość krok po kroku w jak najbardziej praktycznej i oczywiście z udziałem samej Nevady, postaci. Nie jestem wielką zwolenniczką łączenia romansu z fantastyką - przyznaję się bez bicia. Jednakże w takie formie, w jakiej ów mariaż zaistniał na stronach tej książki, jestem w stanie go zaakceptować, gdyż przyjmuje on bardzo komediowy, ironiczny i umiejętnie przekoloryzowany kształt (przynajmniej do pewnego etapu), gdzie to złość i wściekłość idą w parze z pożądaniem. Ważne jest również to, iż ów motyw stanowi jedynie dopełnienie głównej, sensacyjno-fantastycznej osi wydarzeń. Lektura tych 475 stron upływa nam w szybkim tempie i w wielkiej przyjemności, gdy oto odkrywamy ten świat, poznajemy bohaterów i stajemy u ich boku w walce o przetrwanie - tak na polu finansowym, jak i wręcz dosłownym. To emocje, humor, adrenalina i tym samym doskonała rozrywka, którą docenią z pewnością wszyscy fani twórczości Ilony Andrews, ale też i dobrego miejskiego fantasy, które ma w naszym kraju wielu miłośników. Tradycyjnie warto docenić tu również świetny przekład Dominiki Schimscheiner, bez którego książka ta nie byłaby tak dobrą, jak jest. Powieść Ilony Andrews pt. „Płoń dla mnie”, to rzecz naprawdę ciekawa, dobrze napisana i otwierająca sobą bardzo intrygujący cykl spod znaku komediowo-sensacyjnego urban fantasy, który ma szansę stać się równie popularnym, jak chociażby seria o Kate Daniels. Ze swej strony polecam i zachęcam was do sięgnięcia po ten tytuł, gdyż wszakże literackiej ma
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-06-2022 o godz 23:59 przez: Maitiri
Książka jest rewelacyjna! To bardzo dynamiczne urban fantasy, ze świetnie wykreowanym światem i równie dobrze pomyślanym co opisanym systemem magii. Który jest rozbudowany, wszechstronny, jednocześnie nie jest chaotyczny i nie potrzeba wiele czasu, aby dobrze go zrozumieć. Magią włada tu wiele osób, jednak jest ona u nich na różnym poziomie, od szczątkowego do naprawdę potężnej magii, którą posiadł na przykład Szalony Rogan. Mało tego, ludzie władają wieloma różnymi talentami. A niektórzy z nich posiedli kilka różnych umiejętności jednocześnie. Szaleństwo, prawda? Niby tak, bo jest tego sporo. Jednak autorzy nie zostawili czytelników samym sobie i wszystko dokładnie objaśnili. Wiadomo, skąd w ogóle wzięła się w tym świecie magia, jak wygląda jej dziedziczenie, dlaczego jedni mają jej więcej, a inni mniej. Nie brakuje też w powieści spektakularnych scen z jej użyciem. Naprawdę dokładna robota. Do tego zajmująca. W powieści dzieje się tak dużo, że nie mamy ochoty przestać czytać. Na każdym kroku też wydarzenia nas zaskakują, a szybkie tempo akcji podkręca atmosferę. Szczerze mówiąc, nawet jakbym chciała, nie potrafię odnaleźć w tej powieści odniesień do innych znanych mi książek czy jakiejkolwiek schematyczności. Nie dlatego, że nie ma w niej schematów, ale dlatego, że tak bardzo angażuje, że nie sposób skupiać się na czymkolwiek innym oprócz rozwijającej się w szaleńczym tempie akcji. Co ciekawe, przy tak szybkiej dynamice powieści autorom nic nie umyka. Zarówno bohaterowie, jak i świat, który zamieszkują przedstawiono bardzo dobrze. Uwielbiam rodzinę Nevady. Jest totalnie pokręcona. Wydaje się, że Nevada jest tą najbardziej rozsądną z nich wszystkich i trzyma ich wszystkich w kupie. Moją ulubienicą szybko stała się babcia Frida. To złoto, nie kobieta. Wielbicielka majsterkowania przy ciężkiej broni i równie ciężkim sprzęcie. Totalnie bez instynktu samozachowawczego. Pcha się wszędzie tam, gdzie jest najbardziej niebezpiecznie, co ciekawe po to, aby zrobić zdjęcie, na przykład któremuś z pięknych młodzieńców (to nic, że groźnych jak diabli). Wydawać się może, że niczego się nie boi. Niezbyt rozsądna, ale kochana i niebywale zabawna. Reszta rodziny również potrafi dostarczyć niezłej rozrywki. Nevada czuje się za nich odpowiedzialna. Ojciec nie żyje, to ona prowadzi firmę i stara się spłacić długi. Matka, była snajperka, nie jest w pełni sprawna i nie za bardzo może pomóc. A reszta rodziny to dzieciaki plus kuzyn na studiach ze smykałką do elektroniki, który pomaga jak może. Postaci antybohaterów – Adama i Szalonego Rogana zostały równie dobrze scharakteryzowane. Adam to młodzieniec o duszy nastolatka, zapatrzony w siebie, rozpieszczony, który uważa, że wszystko mu się należy. Rogan z kolei to już dojrzały mężczyzna, który sieje postrach samym tylko pojawieniem się gdzieś. Nic dziwnego. Posiada fenomenalną moc, której należy się bać. Nieco tajemniczy jest ten bohater. Początkowo nie zyskał mojej sympatii, ale to się z biegiem lektury zmieniło. Nadal musi popracować nad stosunkiem do ludzi, ale potencjał jest i jak Nevada weźmie go jeszcze bardziej w obroty, będzie z niego całkiem fajny facet. Bohaterowie powieści odznaczają się różnorodnością, są wyraziści, ciekawi, niezwykle barwni. Nevada od razu daje się polubić. To silna babka, a jednocześnie bardzo krucha. Twarda na zewnątrz, a miękka buła w środku. Dba o swoich najbliższych i jest w stanie zrobić dla nich wszystko. Nie poddaje się, nie wycofuje z raz podjętej decyzji. Jest pewna siebie i zna swoją wartość. To nie jest jedna z tych panienek, które dają się łatwo zauroczyć, nawet jeśli adoratorem jest nieziemsko przystojny mag. Relacje między bohaterami tworzą się naturalnie i nie mówię tylko o wątku romantycznym, bo i on w powieści się pojawia. A nawet on jest nienachalny, subtelny, bardziej możemy wyczuć, że coś się dzieje między bohaterami, niż dowiedzieć się tego wprost. Między Nevadą a Szalonym Roganem tak bardzo iskrzy, że to aż niemożliwe, że nadal nie są parą. Chemia jest niewiarygodna, ale to przede wszystkim przyjacielskie i rodzinne więzi są tu godne uwagi. Równie dobrze poprowadzony został wątek detektywistyczny, którym zajmuje się Nevada i towarzyszące jej osoby. Od początku wiadomo było, że samo sprowadzenie Adama na łono rodziny nie będzie prostą sprawą, ale ta jeszcze bardziej się skomplikowała, kiedy wyszło na jaw, że chodzi o dużo poważniejsze działania. Autorzy odkrywają karty bardzo powoli i aż do samego końca nie wiadomo zbyt wiele. Każda jednak z odkrytych kart jest dla czytelnika ogromnym zaskoczeniem. Przez to adrenalina i napięcie utrzymują się na naprawdę solidnym poziomie. Muszę przyznać, że powieść „Płoń dla mnie” nieoczekiwanie stała się dla mnie jednym z najlepszych czytelniczych wyborów tego roku. Jest doskonała! Oryginalna, dopracowana w najdrobniejszym szczególe, zabawna, naszpikowana niebezpiecznymi przygodami i magią. Serdecznie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-05-2022 o godz 18:10 przez: DG
Płoń dla mnie to urban fantasy, które jest doskonałym połączeniem magii i humoru. Od razu przenosimy się innego świata stworzonego przez duet o pseudonimie Ilona Andrews. Jak odnajdzie się czytelnik w świecie, w którym włada magia, chociaż niewiele on się różni od naszego? Jakie moce czekają na nas w Płoń dla mnie? Czego możemy się spodziewać po szalonej rodzinie głównej bohaterki? Przekonajmy się razem w pierwszym tomie serii Ukryte Dziedzictwo! Nevada na tropie! Wszystko zaczęło się od pewnego eksperymentu i wyjątkowego serum, które miesza w genach i sprawia, że rodzi się moc. Choć substancja została już zakazana, magia jest przekazywana z pokolenia na pokolenie, przez co ważne jest dobieranie odpowiednich partnerów. W wielu przypadkach przestaje liczyć się miłość, najważniejsza jest chłodna kalkulacja i troska o moc. Początkowo mogłoby się wydawać, że mało istotne, w końcu czy telekineza jest aż tak ważna w życiu? Potrafimy poradzić sobie bez tego. Ale moc ma różne oblicza, możemy kontrolować zwierzęta, strzelać płomieniami, wykrywać kłamstwa, emocje, czytać w myślach, zwalniać i zatrzymywać czas… Ogranicza nas tylko wyobraźnia, bo genetyka zrobiła swoje. Mogłoby się wydawać, że w Płoń dla mnie świat jest inny, to pierwsza zmyłka, na którą możemy się naciąć. Wydarzenia dzieją się w równoległym świecie, a każdy magiczny może też mieć normalny zawód, jak Nevada, która wraz z rodziną prowadzi firmę detektywistyczną. Chcesz sprawdzić, czy partner Cię zdradza? A może ubezpieczyciel musi sam się przekonać, czy naprawdę spłonął Ci dom i potrzebujesz tych kilka milionów odszkodowania? Nevada się tym zajmie raz, dwa! Ukrywa swój talent przed nimi, przez co czytelnik nie może się doczekać, aż pozna tajemnicę. W wyniku pewnych okoliczności główna bohaterka dostaje trudne zlecenie bez możliwości odmowy. Czas na wiele poświęceń i niebezpieczną grę, w której tylko jeden jest wygrany. Na nieszczęście, aby wykonać zadanie, musi zacząć współpracować Szalonym Roganem, aroganckim chłopakiem z niezwykle potężną mocą. Jaką Nevada skrywa tajemnice? Czy postawi wszystko na jedną kartkę? Gdzie leży granica między odwagą a szaleństwem? Magiczny humor! Jeśli myślicie, że Płoń dla mnie to kolejna książka z nudnymi bohaterami, to jesteście w błędzie! Nevada to kobieta petarda, wie, czego chce, nie da sobie w kaszę dmuchać. Jest odważna, gotowa na wiele poświęceń, ale… Nie zna umiaru i ma zdolność do wpakowywania się w tarapaty. Jeśli lubicie humor w książkach i pełne skrzącego się napięcia rozmowy, gry słowne, to trafiliście na doskonałą historię. Mam ochotę wnioskować nad nowym gatunkiem: fantastyka komediowa, do której mogłaby zaliczyć się Aneta Jadowska. Dawno nie uśmiałam się tak podczas czytania książki, która z ram gatunkowych powinna raczej mieć skomplikowany świat niż pełno żartów. Uwielbiam takie zaskoczenia. Do tego kotła pod tytułem „urban fantasy, które musisz przeczytać” dodajmy barwnych bohaterów. Nevada jest kobietą, którą inspiruje, a zarazem uczy się na błędach. Gryzie, drapie, krzyczy, ale jest w niej wiele wrażliwości i ma dobre serduszko. Szalony Rogan to mistrz sarkazmu, żartów w punkt i chłodnego planu działania. Obydwoje mają swoją misję, grają do jednej bramki, a jednak między nimi pojawia się chemia. „– Jedna z teorii mówi, że najlepszym sposobem poradzenia sobie z takimi problemami jest terapia kontaktowa – powiedział Szalony Rogan. – Na przykład jeżeli boisz się węży, powtarzające się trzymanie ich wyleczy cię. – Nie zamierzam dotykać twojego węża”. Płoń dla mnie! Warto zaznaczyć, że Płoń dla mnie to niesamowita przygoda, poszukiwania i gonitwa. Misja jest najważniejsza pod słońcem, a my jako czytelnicy nie będziemy mieć ani chwili na nudę. Ilona Andrews nie bierze jeńców, porywa nas w wir przygody i dopiero na koniec tomu pyta: chcesz jeszcze? A wtedy ja krzyczę najgłośniej: i to na wczoraj chcę drugi tom! Nie wiem, kiedy historia się skończyła. Nagle zamknęłam książkę, wróciłam do świata bez magii, bez humoru, bez Nevady… Ostrej jak brzytwa, bezkompromisowej bohaterki, której MUSZĘ poznać dalsze losy. Nie ma tu dróg na skróty, jest przygoda, a tej bardzo potrzebowałam. Serdecznie Wam polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-06-2022 o godz 20:02 przez: Ewelina Wieczorek
Jakież to przeżyłam zdumienie, kiedy okazało się, że Ilona Andrews to w rzeczywistości pseudonim pisarski małżeństwa, Ilony i Andrew Gordonów! Postanowiłam dłużej nie zwlekać przed sięgnięciem po ich książki, bo kiedy mąż i żona decydują się, by wspólnie coś napisać, to nie może być złe. Wszak wymaga przecież ogromu odwagi. :) "Płoń dla mnie" jest więc moim pierwszym kontaktem z Iloną Andrews i zdradzę, że z pewnością nie ostanim. Główna fabuła kręci się wokół Nevady Baylor - dwudziestokilkulatki, która za wszelką cenę stara się pociągnąć domowy biznes. Jako prywatna detektywka przyjmuje różnorodne zlecenia od klientów, ale z racji braku kasy, w rzeczywistości Nevada chwyta się każdego zadania. W końcu jakoś musi utrzymać szaloną babcię lubującą się w majsterkowaniu (o ile majsterkowaniem można nazwać budowanie broni palnej czy mocarnych pojazdów), mamę-strzelca wyborowego z lekką niepełnosprawnością, dwie młodsze, nastoletnie siostry, brata oraz bratanka-kujona. Dobrze, że firma jest typowo rodzinna i Nevada może skorzystać z pomocy rodziny, inaczej już dawno wszyscy wylądowaliby na bruku. Istnieje jednak jeszcze jedna tajemnica: Nevada bowiem posiada pilnie strzeżony dar rozpoznawania kłamstwa. Kiedy ktoś kłamie, w głowie dziewczyny zapala się czerwona lampka. A taka lampka zdecydowanie się przyda, gdy zostanie zmuszona do znalezienia Adama - jednego z najbardziej wpływowych rodów magicznych na świecie. A kiedy w poszukiwaniach będzie jej towarzyszył Szalony Rogan, ultrazaawansowany mag z niemal nieskończoną mocą, owa lampka może okazać się jedyną rzeczą trzymającą Nevadę przy życiu! Czy Nevadzie uda się odnaleźć Adama, a tym samym nie ogłosić upadłości firmy? Kim w rzeczywistości okaże się Szalony Rogan - władczy i uparty dupek, który jako rozmowę traktuje porwanie i przywiązanie do krzesła? Nie zamierzam ukrywać, że "Płoń dla mnie" Ilony Andrews wysuwa się na prowadzenie w wyścigu na najlepsze książki przeczytane w 2022 roku. I o ile do końca grudnia nie trafię na równie wciągającą fantasy pełną gębą, z silną postacią kobiecą, niedającą sobie w kaszę dmuchać, to z ręką na sercu mogę ją ustawić szczycie podestu. W "Płoń dla mnie" czytelnicy zderzą się ze świetnie wykreowanym światem oraz różnorodnymi bohaterami. Każdy fragment z rodziną Nevady należy do magicznych i totalnie zabawnych - urzekła mnie przede wszystkim babcia, czyli największa fanka majsterkowania wszech czasów oraz pseudopaparazzi robiący zdjęcia smartfonem z ukrycia (lub zdecydowanie nie z ukrycia i szczególnie w sytuacjach krytycznych). Główny wątek detektywistyczny poprowadzono bardzo dobrze. Przez większość czasu nic nie było wiadomo, a czytelnik szedł małymi kroczkami po śladach do celu. I często, tak jak Nevada, trafiał na dołki albo mylne poszlaki. W ogóle całe śledztwo okazało się ultraogromną dawką adrenaliny, humoru i emocji. Zaczarował mnie także wątek Magnusów - magów władających różnymi rodzajami umiejętności nadnaturalnych. Oczywiście, w "Płoń dla mnie" pojawiło się kilka scen znanych z innych książek fantasy... ale co z tego! :) Tak doskonale bawiłam się podczas czytania, że totalnie nie zwracałam uwagi na utarte schematy. "Płoń dla mnie" Ilony Andrews to na szczęście dopiero początek cyklu, którego od dzisiaj jestem wielką fanką. Polecam wszystkim i każdemu z osobna, nawet jeśli nie jesteście fanami fantasy. Gwarantuję, że po lekturze pierwszego tomu cyklu Ukryte dziedzictwo z pewnością odkryjecie gatunek na nowo. Niech największym poleceniem będzie dla Was to zdanie: od dawna nie mogłam wkręcić się w żadną książkę, aż Nevada wciągnęła mnie w wir niebezpiecznych, zabawnych i totalnie magicznych przygód. *zwykle stronię od takich wysokich ocen (bo to oznacza, że coś jest idealne), ale w tym przypadku nie mogę wystawić innej oceny. Naprawdę nie mogę. To byłoby uwłaczanie, czepianie na siłę i... I bałabym się, że Nevada mnie znajdzie i skopie mi d*pę, jeśli nie dostanie dziesiątki. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-05-2022 o godz 10:27 przez: Northman1984
Genetyka i magia. Jeśli lubicie Ilonę Andrews - Fabryka Słów ma coś zdecydowanie dla Was. A będzie to początek nowego cyklu ("Ukryte dziedzictwo") w futurystycznym świecie, w którym pierwsze skrzypce gra magia, genetyka oraz - fabularnie na rzecz patrząc - detektywistyczne zlecenia, od których pozytywnego załatwienia zależy los pewnej rodzinnej firmy, która cienko ostatnimi czasy przędzie... Łatwo nie będzie! Ale będzie też ciekawie, wesoło i intrygująco - to na pewno! "Płoń dla mnie" to przyjemna, lekka i w gruncie rzeczy w żaden sposób niezobowiązująca książka... Ot, fantasy jakich, śmiało to można powiedzieć, wiele. Jednak, mimo wszystko, jest to fantasy ciekawe, i to nawet jeśli nie jest ono jakoś szczególnie ambitne (a nie jest, to też powiedzmy sobie wprost, ALE - ważna rzecz! - takie to właśnie ma być: lekkie i niezobowiązujące). Główna bohaterka książki, Nevada Baylor, desperacko próbuje ocalić rodzinny, detektywistyczny interes. Nie będzie to łatwe, a przyjęte w akcie desperacji zlecenie okaże się nie lada wyzwaniem, w którym połączenie dziewczęcego entuzjazmu, magicznej mocy dziwnego sojusznika, snajperskiego oka i talentu konstruktorki czołgów zostanie wystawione na nie lada próbę. Przyjęte przez Nevadę zlecenie jest bowiem tak naprawdę jej być, albo nie być. Opisowa fabuła przedstawia się mniej więcej następująco: W świecie, w którym genetyka i magia są fundamentami dynastii i potęgi rodów, żyje Nevada Baylor, młoda detektyw, która próbuje (jak już wspomniałem) utrzymać na powierzchni rodzinną firmę. Najnowsze zlecenie może się okazać dla rodzinnego biznesu przełomem, albo ostateczną katastrofą. Szalony Rogan, uparty jak osioł mag dysponujący fenomenalną mocą, który uważa porwanie i przykucie do podłogi w piwnicy za dopuszczalne środki komunikacji, nie będzie łatwym sprzymierzeńcem. Właściwie, będzie sprzymierzeńcem śmiertelnie niebezpiecznym. Ale Nevada, choć musi ukrywać swoje talenty i radzić sobie z konsekwencjami tego, że oficjalnie magii nie posiada, ma jednak asa w rękawie - całkiem niezwykłą rodzinę. Matkę, emerytowaną snajperkę. Babcię, ekscentryczną konstruktorkę czołgów. I nie mniej szalone rodzeństwo. Z tą rodziną zadziera się na własne ryzyko. Bo o ile Bóg mógłby napastnikowi wybaczyć, to Nevada na pewno nie. Całość, jak widzicie... może i jest to fantasy, jakich wiele. Warto jednak zwrócić tutaj uwagę na plusy. Książka budzi ciekawość, a to przez super połączenie pisarskiego talentu Andrews z jej darem do kreacji ciekawych światów, a przede wszystkim oryginalnych postaci, które tylko z pozoru ani w ząb do siebie nie pasują - tak naprawdę bowiem całkiem nieźle się uzupełniają. To nie jest książka dla każdego fana szeroko pojętego fantasy. Całość jest naprawdę bardzo lekko podanym, literackim daniem, i ta "lekkość" może spotkać się z różnym przyjęciem. Czasem jednak warto sięgnąć i po lżejszą tematykę - co szkodzi spróbować także w tym przypadku? Odpowiedź jest prosta: spróbujcie, bo jeśli nie spróbujecie, to się nie dowiecie :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
22-06-2022 o godz 21:33 przez: Aleksandra Stasieńko
Książka zaczyna się bardzo intrygującym prologiem, a następnie autorzy wprowadzają czytelnika w swój świat i historię. Solidne wprowadzenie, długie, ale nie przytłaczające. Moim zdaniem wypadło bardzo dobrze i naturalnie. Jeśli zaś chodzi o bohaterów to również są dobrze wykreowani, wielu można polubić, niektórzy są nakreśleni bardzo typowo, aby wzbudzać emocje wśród czytelniczek. Polubiłam bohaterów drugoplanowych, którzy odgrywają dużą rolę w tej powieści, co czyni ją bogatszą. Nie wszyscy otrzymali tyle samo miejsca, ale i tak można ich polubić - np. nietypową babcię 😁 Co do samej głównej bohaterki to mam do niej bardzo mieszane uczucia. Z początku wzbudziła moją sympatię, sprawia wrażenie silnej i doświadczonej babki, która wie czego chce i nie cofnie się przed niczym, by osiągnąć swój cel. Po tak zdecydowanej postaci nie spodziewałam się jednak... Takiego rozchwiania emocjonalnego w kwestii uczuć romantycznych... Gdy obok Nevady pojawia się jakiś przystojniak, to traci ona głowę i logiczne myślenie. Bardzo irytowała mnie swoim brakiem zdecydowania. Z jednej strony wzbrania się przed facetem i ciągle, wręcz do znudzenia powtarza, że mu nie ufa, lecz na każdym kroku jednocześnie do niego wzdycha, zachwyca się jego ciałem i seksownością. Było to dla mnie bardzo męczące. Myślała jedno, a robiła drugie i po jakimś czasie już po prostu miałam jej dosyć 🤣 Sama fabuła jest niby w porządku, ale jakoś mnie nie powaliła. Miałam wrażenie, że za mało się działo jak na taką ilość stron, dopiero pod koniec stało się coś bardziej emocjonującego. Spodziewałam się trochę bardziej skomplikowanej historii, a tymczasem jest ona bardzo prosta, przez wiele rozdziałów mało się dzieje, fabuła nie posuwa się jakoś szczególnie do przodu. Jednak to, co jest chyba najmocniejszym albo jednym z najmocniejszych elementów to styl i ton książki. Czyta się ją lekko, błyskawicznie, bez poczucia znudzenia. Pod tym względem byłam pełna podziwu, bo "Płoń dla mnie", poza wahaniami Nevady, wchodzi gładko i błyskawicznie. Dodam jeszcze małą wstawkę o pewnym miejscu z tej książki, które ogromnie mi się spodobało - Dziurze. Jest to lokacja bardzo niegościnna, klimatyczna, rządząca się swoimi surowymi prawami na zasadach - wygrywa silniejszy. Pokaz siły Rogana w Dziurze niezwykle mi się spodobał i życzyłam sobie, żeby pojawiło się więcej scen w tym miejscu, niestety już tam nie wróciliśmy. Podsumowując, Płoń dla mnie nie jest książką złą. Ma fajny klimat i system magii, czyta się ją błyskawicznie i lekko. Całość jednak psuje główna bohaterka i wątek romantyczny, który może nie dominuje, ale wciska się gdzie tylko może.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-05-2022 o godz 15:16 przez: Heather
Każdy z nas ma wybrane grono autorów, którym ufa w ciemno i których powieści zawsze są dla nas porywające. Kiedyś nie sądziłam, że w moim gronie odnajdą się pisarze z gatunku fantasy a jednak małżeński duet kryjący się pod pseudonimem Ilona Andrews już lata temu zaskarbił sobie moją ogromną sympatię. "Płoń dla mnie" to ich nowy projekt, pierwszy tom serii, ale już na starcie zapowiada się lepiej niż dobrze. Wydaje się, że nowy cykl mimo pewnych subtelnych znaków odnoszących się do charakterystycznego stylu autorów jest jednak czymś niezależnym i całkowicie nowym. Nie szukajmy więc podobieństwa z wcześniejszymi historiami a pozwólmy porwać się niecodziennym wydarzeniom z pogranicza codzienności oraz wyjątkowości, ponieważ tutaj realny świat mocno konkuruje z bohaterami władającymi pewnymi oryginalnymi mocami. Główna bohaterka, Nevada Baylor, to postać charyzmatyczna i zdecydowanie warta poznania. Silnia bohaterka, która przed niczym się nie cofa udowadnia, że tylko odwaga ma szansę pokonać wszelkie przeciwności. Nim jednak w pełni zaangażujemy się w przygodę, która czeka na Nevadę, warto wcześniej przyjrzeć się jej osobliwej, cudownej rodzinie. Autorzy pokusili się o silne kreacje damskie oraz mocne odniesienie do wartości związanych z silną rodzinną więzią przez co wszelkie zmianki o mamie, babci czy nawet rodzeństwie bohaterki zawsze przywoływały na mojej twarzy uśmiech. Choć muszę przyznać, że ich osobisty urok oraz tendencja do bycia zawsze sobą również się do tego przyczyniły. Nevada żyje w świecie, w którym magia jest zakazana. Kiedyś była blaskiem nowego świata, dziś jest dziedziczona z pokolenia na pokolenie a ci, którzy władają mocami nie chcą przyznawać się do ich posiadania. Każdy bohater wyróżnia się inną mocą co zdecydowanie wpływa na różnorodność wydarzeń a agencja detektywistyczna w której pracuje główna bohaterka jest wyznacznikiem niebezpiecznych i pełnych emocji przygód. W tym tomie Nevadzie przyjdzie bowiem pojmać nieprzewidywalnego maga o specyficznym poczuciu humoru, ale kto powiedział, że w czasie zagrażającego życiu pościgu nie można jednocześnie dobrze się bawić? "Płoń dla mnie" przywołuje na ustach ogromny, szczery uśmiech. To powieść pełna pozytywnej energii, dobrej zabawy i smacznego poczucia humoru. Wszystko wydaje się być tutaj na swoim miejscu od dobrze skonstruowanej fabuły po wspaniałą kreację bohaterów z którymi już na samym początku poczułam się silnie związana. Cieszę się, że to dopiero pierwszy tom nowej serii autorów, ponieważ mogę liczyć na kolejną porcję przygód idealnych na oderwanie się od codziennych trosk.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-05-2022 o godz 18:12 przez: Snieznooka
Wyobraźcie sobie świat, w którym nie pieniądze grają najważniejszą rolę w świecie. W wyniku badań naukowych wynaleziono pewien specyfik, serum, które potrafi obudzić w człowieku magiczne zdolności, które genetycznie są przekazywane kolejnym pokoleniom. Dzięki nim ma się nie tylko prestiż, pieniądze i dobre życie. Bardzo łatwo można dzięki nim zyskać władzę. Czy ten świat nie wydaje Wam się ciekawy? Zaciekawienia dodaje fakt, że książkę, o której wam opowiem napisał świetny duet kryjący się pod pseudonimem Ilona Andrews, który udało nam się poznać dzięki serii książek o Kate Daniels. Czy czeka nas podobna przygoda, dzięki, której nie będziemy potrafili odłożyć powieść na bok? Zapraszam Was do świata z „Płoń dla mnie”, a mam wrażenie, że nie będziecie chcieli się od niego uwolnić. Główną bohaterką książki „Płoń dla mnie” autorstwa Ilony Andrews jest Nevada Baylor, to młoda dziewczyna, która prowadzi rodzinny interes, jakim jest firma detektywistyczna. Robi, co może, aby przetrwała i nie poszła z torbami. Pieniądze są ważne, sprawiają, że jest się zależnym od kogoś, kto ma ich sporo, w takiej właśnie sytuacji jest Nevada. Podlega wpływowemu człowiekowi, który jest przywódcą magicznego rodu. Nie może mu odmówić, kiedy czegoś zapragnie, tym razem dostaje pewne zlecenie. Sprawa jest poważna, może przynieść jej rozgłos, albo straci wszystko, na co tak ciężko pracowała. Mad Rogan posiada niszczycielską moc, aby chronić kogoś ze swoich krewnych jest zmuszony prowadzić śledztwo i współpracować z Nevadą. Czy kobiecie uda się rozwikłać tą sprawę? Kim są osobniki zwane karłakami? Czy Nevada dokona czegoś niemożliwego? „Płoń dla mnie” to dla mnie kolejne udane spotkanie z twórczością Ilony Andrews, zaproszenie do świata magii. Czasami jeden czyn potrafi sporo namieszać, a jego konsekwencje ciążą na przyszłości. Jeden eksperyment sprawił, że świat się zmienił. Zupełnie jakby sklasyfikował człowieczeństwo, obudził czasami zbyt złowrogą naturę. Magia zyskała wiele rodzajów, potężniejszą, słabszą, czasami bardziej brutalną, bywały i rzadkie jej odmiany. W takim dystopijnym świecie nie jest łatwo funkcjonować, jednak Nevada znalazła sobie miejsce i bardzo trudno będzie wyrwać ją z niego. To bohaterka, która wie, jak sobie radzić z przeciwnościami losu, jest inteligentna, zabawna i zadziorna. „Płoń dla mnie” jest niezwykle wciągająca, pochłaniająca, rozbudzająca w czytelniku wiele emocji. Jestem zachwycona tą powieścią, książka była rewelacyjna i nie mogę się doczekać kolejnych tomów, mam nadzieje, że nie będziemy musieli ma to długo czekać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-04-2022 o godz 10:19 przez: Magdalena Dziedzic
Spokojny zwykły, detyktywistyczny dzień, który zamienia się w koszmar. Zlecenie nie do wykonania. Zaczynasz się wtedy zastanawiać, czy jesteś wart więcej martwy niż żywy. Tylko ta chęć życia, walki o siebie, najbliższych. Kochasz swoje wypracowane, trudne życie, a ktoś próbuje je zniszczyć. Witamy w świecie Nevady. Humorystyczna, pełna magii. Dystopijny obraz świata, w którym żyjemy. Eksperyment, który zmienił historię człowieczeństwa, a w niektórych obudził krwiożerczą naturę. Podziały, klasy, pełno różnorodnej magii. Tej rzadkiej, brutalnej, po tą delikatną. W tym wszystkim ona: twarda dziewczyna z charakterem, która staje na głowie, aby ratować rodzinę, nie da sobie w wejść na głowę, jest bezpośrednia, sarkastyczna i inteligentna. Rodzinka: zlepek wszystkiego i uroczego co kochamy. Jedyna w swoim rodzaju. Mama była wojskowa – zastrzeli każdego kto zagrozi jej bliskim. Babcia – nietuzinkowa, szczera, pruderyjna babeczka. Do tego kuzynowsko i rodzeństwo - jeden lepszy od drugiego. Nie ich dotyczy historia, choć autorzy idealnie wplątali ich osobowości, zjadliwe komentarze, taką rodzinną atmosferę w całość książki. Co jest niezwykłe, że mamy tutaj idealną harmonię pomiędzy kochającą się rodziną, która rzuca się w ogień za Tobą, a osamotnieniem, powściągliwością, a miejscami rozpieszczeniem. Pieniądze, dla niektórych tak ważne i są jedyną rzeczą, która się liczy zderzają się z czystą, bezwarunkową miłością, honorem i innymi ważnymi wartościami. Dla jednych oczywiste, innym nawet nie przejdzie to przez myśl. Niee mogło zabraknąć też mrocznego, najbardziej przerażającego osobnika Szalonego Rogana (znamy to z serii o Kate). Jest irytujący, a nasza bohaterka świetnie sobie z nim radzi, choć czasami robi jej papkę z mózgu. Przesłodzonego romantyzmu tutaj nie znajdziemy. Co do magii mamy tutaj mieszankę wybuchową trochę przypomina X-mena: co byście nie chcieli to tutaj znajdziecie od magii żywiołów do telekinezy, a nawet czytania w myślach, narzucania komuś swojej woli. Świat jak zawsze rozbudowany, historycznie przedstawiony, intrygujący. Ta książka wzbudza emocje, śmiech, jest tak naturalna jak oddychanie. Tak zachwycam się nią. Jest po prostu idealna. Urban fantasy w pełnej krasie. Jak ktoś czytał serię Kate i zakochał się tak jak ja to polecam z całego serca. Nie zawiedziecie się i będziecie chcieli więcej. Mam nadzieję, że długo nie będziemy czekać na kolejne tomy, a cała seria będzie jedną z tych, które będą zajmować honorowe miejsce na półce. Nie zapominajcie: BABCIA RZĄDZI!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-05-2022 o godz 15:24 przez: Ilkanis
Gdy "Płoń Dla Mnie" doczekało się w końcu polskiego wydania, nie posiadałam się z radości! Uznałam, że co jak co, ale ta książka zasługuje, by ją ponownie przeczytać. I powiem Wam, że BYŁO LEPIEJ NIŻ ZA PIERWSZYM RAZEM. Tak po krótce przedstawię fabułę. Mamy świat, gdzie w przeszłości wynaleziono serum Ozyrysa, który dawał ludziom nadprzeciętne zdolności. Serum to było podawane żołnierzom, ale szybko okazało się, że magiczne umiejętności przechodzą w dalszym pokoleniu. Serum zostało zakazane, ale magia przetrwała. Moc zaczęto klasyfikować. Najlepsi byli nazywani Mangusami i stali się arystokracją. Nevada to najstarsza córka z rodziny Baylor. Pracuje jako prywatny detektyw. Pewnego dnia dostaje zlecenie, którego nie może nie przyjąć. Jej zadaniem jest złapać Magusa, który jest magiem ognia. Na jej drodze stanie Szalony Rogan, czyli najpotężniejszy mag telekinezy, jaki istniał kiedykolwiek, który również jest powiązany z tą sprawą. Być może będę się powtarzać, ale KOCHAM Ilonę Andrews. Świat, bohaterów i cuuuudowne potyczki słowne. Bozzzziuu jak to się cudownie czytało. Dialogi Rogan VS Nevada są bezbłędne, ze smakiem, dowcipem. Rodzinę Baylorów kocha się z miejsca, a sama Nevada jest mega rozsądną i porządną babeczką, która ma swoje zasady i zna swoje miejsce. Nie jest wyniosła, przemądrzała ani irytująca. To jedna z lepszych bohaterek Ilony. Oprócz tego, że bohaterowie są świetni (a niektórzy do zjedzenia - sorry ale kto by nie chciał takiego Rogana, który owszem zasługuje na swój przydomek, ale w żadnym razie nie można mu odmówić braku zalet XD), cała fabuła jest genialna. Nie ma chwili, żeby coś się nie działo. Każdy nowy rozdział przynosi niespodziankę. A tajemnice piętrzą się i na koniec książki wiemy, że chociaż przygoda się skończyła, to zaledwie początek góry lodowej. Wątek romantyczny? WOW. Czuć płomienie i to "płoń dla mnie" w samym tytule może mieć więcej znaczeń niż to jedno, które jest wyjaśnione w książce XD. Z każdą kolejną stroną zakochiwałam się ponownie w tej książce i tak ogromnie się cieszę, że w końcu mogłam ją przeczytać po polsku! Fabryka Słów - po prostu jesteście wspaniali za to! <3 Ja po prostu KOCHAM tę serię i aż drżę z niecierpliwości oczekując na 2 tom! Re-reading skończyłam dzisiaj i powiem Wam, że NIE CHCIAŁAM tego tak szybko skończyć :( I teraz mam takiego kaca... że nie wiem co ze sobą zrobić.... JAK ŻYĆ?!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-06-2022 o godz 12:31 przez: SzkolnyKlubRecenzenta
„Płoń dla mnie. Ukryte dziedzictwo” to pierwszy tom cyklu powieści fantastycznych, których autorem jest małżeński duet piszący pod pseudonimem Ilona Andrews. Prowadząca rodzinne biuro detektywistyczne Nevada Baylor zostaje wynajęta do odnalezienia poszukiwanego za podpalenie banku Adama Pierce’a. Tak rozpoczyna się z pozoru zwykła historia, jakich wiele w świecie podobnym do naszego. Wyobrażenie takie szybko jednak znika, ponieważ czytelnik zostaje przeniesiony do zupełnie innej, nieznanej mu rzeczywistości, do otoczenia zdominowanego przez magię, ludzi o nadprzyrodzonych zdolnościach oraz wojny wielkich rodów, dla których najważniejsza jest władza i pieniądze. Ponadto, okazuje się, że cały ten fantastyczny świat jest skutkiem wynalezienia tajemniczego serum, a jego podanie zmienia geny człowieka, czyniąc go silnym i bogatym w niezwykłe talenty. Ponieważ substancja ta dawno temu została zakazana, ludzie dbają, by ich tajemnicze moce nie zanikły, lecz przechodziły z pokolenia na pokolenie. Dlatego też tak ważne jest dla nich staranne dobieranie małżeństw zapewniających potomstwu spotęgowanie dziedziczonych po rodzicach mocy. Osoba strzelająca płomieniami, wyczuwająca emocje, unosząca się nad ziemią, wykrywająca kłamstwa czy też czytająca w myślach nie jest w tym świecie niczym niezwykłym, a im więcej zdolności ona posiada, tym potężniejszy jest jej ród. Żeby było jeszcze ciekawiej, Ilona Andrews wprowadza do fabuły element romansu - na drodze bohaterki staje obdarzony wielkimi siłami Szalony Rogan, który pomaga jej w wykonaniu zlecenia. Historia komplikuje się jednak coraz bardziej. Ryzykując własnym życiem, bohaterzy podejmują się obrony mieszkańców Houston przed zaplanowaną przez żądnego władzy Pierce’a zagładą miasta. Jak zakończy się ta historia? Czyje moce zwyciężą? To pytania, jakie zadaje sobie czytelnik prawie do ostatniej strony powieści. „Płoń dla mnie” to niezwykła, trzymająca w napięciu fabuła, ciekawa propozycja szczególnie dla osób lubiących powieści z gatunku urban fantasy. Choć sama nie przepadam za tego rodzaju twórczością, nie żałuję czasu przeznaczonego na przeczytanie tej książki. Co więcej, samo zakończenie wydaje mi się na tyle intrygujące, że z przyjemnością sięgnę po kolejny tom z tej serii. Serdecznie zapraszam do lektury. AH-L Szkolny Klub Recenzenta
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-04-2022 o godz 20:19 przez: Monika Lukaszek
Urban fantasy, na jakie wszyscy czekaliśmy. I jakiego wszyscy potrzebujemy. Wyobraźcie sobie świat, w którym nowoczesna technologia styka się z magią. Świat, w którym przed dwustu laty wynaleziono niesamowite serum aktywujące w ludziach, niczym u X-Menów, nadludzkie umiejętności. Telekineza, telepatia, kontrola nad zwierzętami, iluzje. Chociaż serum szybko zostało zakazane i wycofane z użycia, pozostawało w krwiobiegu, a przekazywane z pokolenia na pokolenie w dobrej linii magicznej, tylko zwiększało moc. W tym właśnie świecie żyje Nevada – dziewczyna ostra jak tabasco, charakterna, a przy tym piekielnie inteligentna. Wraz z szaloną (i niereformowalną) rodziną prowadzi podupadłą agencję detektywistyczną. Gdy pewnego dnia dostaje zlecenie na odnalezienie i doprowadzenie niebezpiecznego przestępcy, będącego jednocześnie jednym z najpotężniejszych magów, wie w, jak głębokie szam… kłopoty wpadła. Niestety nie jest to zlecenie, jakiego mogłaby odmówić. Może jednak odnajdzie nieoczekiwanego sojusznika… Kiedy trzy lata temu przeczytałam Hidden Legancy nawet nie wyobrażałam sobie, że kiedyś ujrzę ją na swojej półce w polskim wydaniu. Tak się jednak stało i ogromnie dziękuję Fabryce Słów za to, że zdecydowali się wydać ją u nas. Nie pamiętam, kiedy ostatnim razem czytałam jakąkolwiek książkę z nieodłącznym bananem na ustach. Nie pamiętam, kiedy jakaś książka sprawdziła mi tyle szczerej radości. Bez ustanku zaznaczałam ulubione fragmenty, a gdy tylko zmuszona byłam odłożyć książkę na bok myślami co rusz do niej wracałam. Chociaż jestem typem marudy, który szuka tylko, do czego by się tutaj przyczepić, w tym przypadku nie potrafię. Jestem tak oczarowana książką (chyba nawet bardziej, niż przy pierwszym czytaniu), że autentycznie nie potrafię znaleźć żadnych wad. Kocham ją za przegenialny humor, zadziorną sylwetkę Nevady, niewybredne żarty Rogana, niesamowitą chemie między nimi, ale również za intrygująca fabułę, przez którą się płynie. „Płoń dla mnie” jest po prostu nieodkładana. Jeśli kogoś nie do końca przekonuję urban fantasy, to jest właśnie ta książka, po którą powinien sięgnąć i może właśnie zaiskrzy. Nie wiem, jak doczekam do drugiego tomu, ponieważ już teraz go potrzebuję…. Recenzja dla @fantastyka_na_luzie
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-04-2022 o godz 13:50 przez: Book_w_mkesie
Kilka dni temu swoją premierę miała właśnie ta oto książka, która wybudziła we mnie tyle emocji (pozytywnych) co nie miara. Jeżeli chcecie coś co zbudzi w was masę elektryzujących emocji oraz mnóstwa ognia, którego nie wiem, czy uda się ugasić z końcem książki to tutaj to wszystko znajdziesz. Przed Wami książka autorki Ilony Andrews która była moim pierwszym spotkaniem z twórczością autorki i już wiem, że nie ostatnim. Spodziewałam się czegoś innego, ale jestem mile zaskoczona, bo okazało się coś czego jeszcze nie czytałam. Nie wiem jak wy, ale jak uwielbiam, powtarzam uwielbiam autorów, którzy operują ciętą ripostą swoich bohaterów. Tutaj nasza główna bohaterka o dość oryginalnym imieniu, czyli Nevada nie spodziewała się, że w jednym momencie jej życie i życie jej bliskich może stanąć na głowie za sprawą jednego zlecenia, którego nie chciała przyjąć no ale co począć, kiedy ma się nóż na gardle. Czytając fantastykę zawsze chciałam żyć w świecie bohaterów, którzy obdarowani sią magiczną mocą albo umiejętnościami takimi jak wykrywanie kłamstw bądź miotanie ogniem. W takim właśnie Świecie żyje nasza dziewczyna, która nie ma lekko. Muszę nakreślić, że Nevada ma fantastyczną rodzinkę, która posiada rewelacyjne umiejętności, które nie pasują do kobiet, ale o nich poniżej. Gratuluje autorce za masę śmiechu, ale i wciągnięcie mnie w akcje jaką przeżyłam się w książce. Za co szanuje i uwielbiam też Wydawnictwo Fabryka Słów? Bo prawie każda książka ma w swoim zestawie audiobooka, za którego osobiście chce podziękować. Tak jest i teraz. Jak dziś zobaczyłam, że jest już na Legimi to od 6 rano zaczęłam słuchać. Gdyby nie to podejrzewam, że jeszcze nie wiedziałabym co przeżyła Nevada z Szalonym Roganem. Między tymi dwojga to czasem ręce opadają i uwieźcie mi będzie tak gorąco jak i bardzo zimno, a rodzina Nevady nie ułatwi tego. No dobra napisze, że mając w ekipie mamę, która jest emerytowaną snajperką oraz babcie która buduje czołgi to nudzić się nie można. No sami powiedzcie ekipa jak ta lala. Za swój egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Fabryka Słów i jeszcze raz dziękuję za audiobooka. Bez względu na to, gdzie jestem i co robię mogę szybko dowiedzieć się co skrywa w sobie dana książka. Już czekam na kolejny tom!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-06-2022 o godz 01:35 przez: Anonim
Choć książki Ilony Andrews, a raczej duetu kryjącego się pod tym pseudonimem, na dobre zagościły na polskim rynku już jakiś czas temu, to „Płoń dla mnie” było moim pierwszym zetknięciem się z twórczością tego małżeństwa. Zaciekawił mnie opis tej powieści oraz zapewnienia, że naprawdę warto dać szansę temu tytułowi, jak i stylowi autorów. Dałem się przekonać i zdecydowanie nie żałuję. Fabuła „Płoń dla mnie” jest dosyć prosta, a pomimo tego naprawdę wciągająca. Nevada Baylor musi podjąć ryzyko, chcąc ratować rodzinną firmę i spróbować wykonać zadanie, które może zagrażać jej życiu. Niespodziewanie na jej drodze pojawia się Szalony Rogan, mag o nadnaturalnej mocy, a do tego bohater wojenny i ludobójca, który nie cofnie się przed niczym. Muszę przyznać, że Rogan był jednym z powodów, dla których sięgnąłem po tę książkę. Nieczęsto w powieściach pojawiają się tacy antybohaterowie, którzy nie są antagonistami. Bohaterowie wykonują tutaj naprawdę kawał dobrej roboty, od Nevady, poprzez jej rodzinkę, aż do Rogana czy Adama Pierce’a, maga palącego wszystko i wszystkich na swej drodze. Postaci są charyzmatyczne, ciekawie napisane, a relacje między nimi są świetnie nakreślone, dzięki całość nabiera głębi i realizmu. Kolejnym plusem książki jest świat wykreowany przez pisarski duet. Nie czytałem w życiu zbyt wiele urban fantasy, jednak chyba muszę to zmienić, bowiem tę powieść czytało się naprawdę dobrze, widać, że autorzy wiedzą jak pisać książki tego typu. Ponadto, rozbudowany i wszechstronny system magii jest dobrze przemyślany i ciekawy dla czytelnika. Co do stylu autorów, to nie mogę narzekać, całość czytało się dobrze, przyjemnie i szybko. W niektórych momentach można według mnie zauważyć czy pisała to kobieta czy mężczyzna, ale dzięki temu książka trafi do większej grupy odbiorców. Na pewno sięgnę po kolejny tom „Ukrytego dziedzictwa” i postaram się przeczytać inne książki Ilony Andrews, może również przypadną mi do gustu. Więcej recenzji znajdziecie na moim Instagramie @chomiczkowe.recenzje, gdzie serdecznie zapraszam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
08-05-2022 o godz 19:04 przez: book_or_books
"-Widzę,że kwiatki Ci się spodobał. (...) -Są przecudowne. Nie ich wina, że właśnie ty je kupiłeś." * Nevada Baylor ma w życiu jedne cel - zadbać o swoją rodzinę, a co za tym idzie wyprowadzić na prostą ich rodzinny biznes. Nie jest to zdanie proste - jednak dzięki renomie jaką wyrobiła sobie agencja detektywistyczna - osiągalne. Niestety w świecie zdominowanym przez rody - wpływowe rodziny dla których jedyną wartością są magia i pieniądze - nic nie może pójść zbyt łatwo. Zwłaszcza gdy najnowsze zlecenie rzuca Nevadzie pod nogi nie tyle kłody, co bandę irytujących bogaczy, dla których zasady znaczą tyle co nic. Czy młodej detektyw uda się nakłonić rozpieszczonego piromana do powrotu do domu? Jaką rolę odegra w śledztwie Szalony Rogan, w którego mniemaniu porwanie to świetny początek znajomości ? Cóż o tym musicie przekonać się sami... * "Płoń dla mnie" to tytuł, który mogłaby spokojnie posłużyć za przykład idealnej książki z gatunku Urban Fantasy . Mamy tu: 🔥 Historię, która wciąga od pierwszych stron i nie pozwala od siebie uciec nawet po zamknięciu książki. 🔥 Przepełnioną akcją fabułę osadzoną w świetnie zbudowanym świecie. Bardzo podobało mi się funkcjonowanie systemu magicznego i dziedziczenia zdolności. 🔥 Charakternych bohaterów, na czele z główną bohaterką i jej niecodzienną rodziną. (Babcia rządzi!) 🔥 Humor, który nie raz czy dwa wywołał uśmiech na mojej twarzy (Powtarzam się: Babcia rządzi!). * Oczywiście zdaję sobie sprawę, że książka nie była idealna. Najbardziej nie podobało mi się gdy Nevada "traciła głowę" i zaczynała się ślinić (niemal dosłownie) na widok jednego z bohaterów. Wolałabym żeby nieco lepiej opierała się jego onieśmielającej aparycji. Przez te fragmenty jej postać traciła w moich oczach. Dodatkowo chętnie dowiedziałbym się nieco więcej o postaciach pobocznych czy o magicznych artefaktach, których temat moim zdaniem został potraktowany nieco po macoszemu. * Nie mniej "Płoń dla mnie" zdecydowanie przerosło moje oczekiwania. Książkę oceniam na 8½/10 i mocno zachęcam do lektury!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Przetaina Pilipiuk Andrzej
4.2/5
34,48 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Podróże niezwykłe - poza utartym szlakiem Opracowanie zbiorowe
5/5
107,88 zł
169,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Muminki. Tom 2 Jansson Tove
4.9/5
69,99 zł
99,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego