„Dziś robię klatę i dwa rozdziały książki. Nie czekajcie z obiadem.”
Dla tych, którzy wiedzą, że męskość i literatura idą w parze.
Theodore Roosevelt, uważany za jednego z największych twardzieli wśród prezydentów USA (był kowbojem, bokserem i żołnierzem), był też nałogowym czytelnikiem. Czytał średnio jedną książkę dziennie, nawet będąc prezydentem! Jeśli on miał czas, ty też masz.