Pieśń Dawida (okładka miękka)

Autor:
Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Sprzedaje empik.com 35,49 zł

35,49 zł 39,90 zł (taniej o 11 %)
0 zł za dostawę do salonu empik
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt u dostawcy
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj i odbierz w 2 godziny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Harmon Amy Książki | okładka miękka
35,49 zł
asb nad tabami
Harmon Amy Książki | okładka miękka
32,99 zł
asb nad tabami
Harmon Amy Książki | okładka miękka
35,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Czasem najważniejsze walki to te, których nie spodziewamy się wygrać.

Dawid walczył od dzieciństwa. Jeździł po świecie, imprezował, wydawał pieniądze, ale to walka stała się sensem jego życia. Kształtowała go. Dawid, zwany Tagiem, stał się impulsywnym i prowokacyjnym młodzieńcem. Nie stronił od alkoholu. Kiedy zaginęła jego starsza siostra, w poczuciu winy targnął się na własne życie. Kilkakrotnie. Dopiero spotkanie z Mojżeszem umożliwiło mu uporządkowanie własnego wnętrza, choć okoliczności narodzin tej przedziwnej przyjaźni były niecodzienne. W życiu Taga pojawiła się także niewidoma Millie. Od razu wiedział, że to ktoś zupełnie wyjątkowy, o kogo warto walczyć. Millie stała się dziewczyną życia Dawida i kochała go całym sercem. Dzięki niej czuł się bezpieczny i akceptowany. I nagle zniknął bez śladu. Sprzedał mieszkanie, zabrał samochód i wyjechał bez słowa pożegnania, nie zostawiając choćby wskazówki, dokąd i dlaczego odchodzi.

Książka nawiązuje do bestsellerowej powieści Amy Harmon "Prawo Mojżesza". To napisana w niezwykle sugestywny sposób historia o miłości i przyjaźni, o upadkach i podnoszeniu się z kolan, o porażce i zwycięstwach. To emocjonalna opowieść o poszukiwaniach, tęsknocie i rozpaczliwych próbach znalezienia odpowiedzi na najtrudniejsze pytania – o sens życia, miłości i przyjaźni.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Pieśń Dawida
Autor: Harmon Amy
Tłumaczenie: Machnik Marcin
Wydawnictwo: Editio
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 312
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-10-14
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 210 x 27 x 143
Indeks: 20076795
 
średnia 4,8
5
24
4
6
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
30 recenzji
5/5
22-01-2018 o godz 15:32 Ksiazna dodał recenzję:
"Pieśń Dawida" Amy Harmon to druga część cyklu "Prawo Mojżesza". Poznajemy historię od końca, czyli zniknięcia Dawida Tagerrta. Dzięki przyjacielowi, Mojżeszowi, udało mu się pozbierać swoje całe życie, przestać się obwiniać za śmierć siostry, skończyć z próbami samobójczymi, alkoholem i imprezami. Jednak to walka go zawsze kształtowała, i gdy tylko mógł, wdawał się w bójki. Kiedy wrócił do swojego rodzinnego miasta otworzył klub. Spotykamy nową bohaterkę Millie. Poznają się w jego barze. Ona swoim gibkim ciałem spełnia pasję tańcząc na rurze. On dostrzega w niej coś więcej, lecz boi się swoich uczuć. Gdy wszystko się rozwija, ich związek staje się realny, on znika. Tag zostawia jej kasety z nagranymi wspomnieniami, a następnie bez słowa wyjeżdża, uniemożliwiając innym kontakt z nim. To łamie jej serce. Z każdą odtwarzaną kasetą zbliża się do prawdy, którą nie wie czy chcę poznać. Bardzo podoba mi się forma przedstawienia przeszłości, czyli odtwarzania kaset, w których poznajemy wszystkie zdarzenia z perspektywy Taga, przy czym widzimy jakie emocje wywiera to na Millie. Główny bohater przypadł mi do gustu już w pierwszej części. Jego charakter nadal jest niezmienny, wciąż posiada swoje wady, lecz uporał się z demonami przeszłości. Zrobił krok naprzód, zaczął się rozwijać. "Cóż, w takim razie się przedstawię. Jestem Amelie. I jestem niewidoma." Millie opiekuje się swoim bratem, Henrym, który skradł moje serce. Chłopak, który z łatwością zapamiętywał wszystkie dane sportowców ma problemy w kontaktach z ludźmi, a przy tym jest bardzo nieufny i boi się porzucenia. Oboje radzą sobie wspierając się. Ich ojciec, gwiazda futbolu, porzucił ich, jednak siostra stara się mu brak rodziców w najlepszy sposób wynagrodzić. Uwielbiam ich relację. "-Henry i ja tworzymy zespół. Ty masz swój zespół, Tag Team, prawda? Więc rozumiesz to. Każdy wnosi coś innego. -Tak? -On jest oczami. Ja jestem sercem. On jest dłońmi, a ja głową." Millie jest bardzo dojrzała, nauczyła się żyć bez potrzeby widzenia. To, że brakuje jej jednego zmysłu nie sprawia, że zezwala innym, aby się nad nią rozczulali, współczuli jej i nie oczekuję pomocy. Starająca się być jak najbardziej niezależna, stawiająca na pierwszym miejscu szczęście swojego brata. Sama radzi sobie ze wszystkim, ponieważ nie potrzebuje wzroku, by widzieć. Jest inteligentna i rozważna. Ze wspomnień wnioskujemy, że Dawid wciąż próbuje rozwikłać dziewczynę, stara się jej we wszystkim pomagać, jednak boi się swoich uczuć. "Jest uparta jak osioł. Ale dopilnuj, żeby nie przestała tańczyć. Nie cierpię tego, ale ona to uwielbia. A to jest najważniejsze. Upewnij się, że robi to, co uwielbia." Znów spotykamy Mojżesza i Georgię, którzy zupełnie się nie zmienili, mężczyzna tak samo milczący, co wcześniej, a kobieta jak zawsze uparta, stawiająca na swoim, w tej części również ich nie brakuje. Autorka stworzyła bardzo realne postaci oraz odtworzyła świat osoby niewidomej bez potrzeby pisania z jej perspektywy. Wciąż w fabule gonimy za zagadką, chcemy ją jak najszybciej poznać, mimo to delektujemy się wspomnieniami, emocjami przepływającymi przez Millie, nie mogąca sobie poradzić z tym, że Taga nie ma obok niej, Henry nie rozumiejący dlaczego ich opuścił. Przebywamy długą historię, pełną niezwykłych chwil, by dowiedzieć się dlaczego uciekł. Co mogło spowodować to, że, gdy w końcu zaczął być szczęśliwy, nagle znika. Złe myśli krążą po głowie Millie, zastanawiającej się, czy to nie miało związku z nią. Ta część trzyma tak samo dobry poziom, co poprzednia. Uwielbiam styl autorki oraz jej pełne sprzeczności i indywidualne tworzenie bohaterów. Każdy z nich jest na swój sposób wyjątkowy, a my poznajemy ich bardzo dokładnie. Miło było znów wrócić do tego świata, miasteczka, w którym wszystko się zaczęło. Amy Harmon znów poruszyła moje serce, zagrała na emocjach. Niesamowite jest jakie ona przeżycia tworzy. Wszystkie mogą się wydawać schematyczne, a są tak bardzo wyjątkowe. To poruszające zakończenie, pełne niejasności, dające pole do wyobraźni czytelnika, uwielbiam ją za to! Nie jest to erotyk, tylko historia, która zagłębi się w środku nas. "Wszyscy umrzemy. Tak skończy się historia każdego z nas. Bez odstępstw i wyjątków. Wszyscy umrzemy. Młodzi, starzy, silni, słabi. Każdy z nas, prędzej czy później."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-10-2017 o godz 19:46 Anonim dodał recenzję:
„Mówienie, że ,,tak miało być", to wykręt. Ludzie mówią tak, gdy coś spieprzą lub gdy życie podsunie im wyjątkowo gorzką czekoladę. Jeśli coś ,,tak miało być", to znaczy, że nie mamy nad tym kontroli, że nie jesteśmy tego przyczyną i że zdarza się to niezależnie od tego, kim jesteśmy.” Dawid już od młodzieńczych lat prowadził swobodny tryb życia i nie odmawiał sobie przyjemności. Chłopak czerpał z życia ile się dało, żył chwilą. Alkohol, panienki i bójki stanowiły nieodzowny element jego imprezowego stylu. Nagła śmierć starszej siostry Dawida sprawiła, że jego dotychczasowy świat legł w gruzach. Obwiniał się o jej śmierć. Trawiło go wyniszczające poczucie winy, które doprowadziło do tego, że w akcie desperacji kilkakrotnie targnął się na swoje życie. Gdy już sięgał dna w jego życiu pojawił się Mojżesz, który wyciągnął do niego pomocną dłoń. Przyjaźń, która zrodziła się w dość specyficznych okolicznościach okazała się dla niego zbawienna. Jego życie zaczęło na powrót się układać. Poznał Millie, która była cudowną i wyjątkową dziewczyną. Między tym dwojgiem narodziło się intensywnie płomienne uczucie. Wszystko układało się świetnie, aż do czasu, gdy Dawid znika bez słowa i zostawia zakochaną Millie samą. „To była złota ścieżka pełna przywilejów i tytułów. Ale nie ja ją zbudowałem, a jestem przekonany, że nie da się być tak naprawdę szczęśliwym na drodze zbudowanej przez kogoś innego. Czy ścieżce. Ścieżka do prawdziwego szczęścia musi być ułożona własnoręcznie, nawet jeśli jest kręta. Nawet jeśli wymaga wznoszenia mostów nad dolinami i przebijania się przez góry. Nie ma lepszego uczucia niż układanie własnej ścieżki.” Autorka po raz kolejny dogłębnie poruszyła moje serce. Kolejna niesamowicie oryginalna i urokliwa historia dwóch poranionych dusz. Bohaterowie skradają serducho już od pierwszych stron swoją kruchością i sporą dozą dojrzałości emocjonalnej. Amy Harmon świetnie wychodzi kreacja wyrazistych bohaterów i realistycznych realiów. Przejrzysty i przyjemny styl autorki dosłownie wsysa czytelnika w fabułę, która z kolei nakłania do refleksji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-06-2017 o godz 13:15 Smooky dodał recenzję:
„Piosenki nie da się zobaczyć. Można ją poczuć, usłyszeć i poruszać się do niej. Ja też nie mogę cię zobaczyć, ale cię czuję i poruszam się w twoją stronę. Gdy jesteś ze mną, czuję obecność cząstki Dawida, o której nikt inny nie wie. To Pieśń Dawida, której nie słyszy nikt poza mną.” „Pieść Dawida” to trzymająca w napięciu i bardzo emocjonalna historia człowieka, który przeszedł w życiu aż nazbyt wiele i gdy najmniej się tego spodziewał otrzymał kolejny cios prosto w twarz. Opowieść o miłości młodego wojownika to wyjątkowej tancerki. Losy skomplikowanej, ale prawdziwej męskiej przyjaźni na dobre i na złe, której nic nie jest w stanie zaszkodzić. I w końcu to historia o trudnych wyborach, bolesnych decyzjach, zawziętej walce, upadkach, porażkach, ale również o podnoszeniu się z kolan, głęboko zakorzenionym strachu i sile jaką ma w sobie nadzieja. Piękna w swej prostocie, ściskająca za gardło i nietuzinkowa z wielu powodów - opowieść o poszukiwaniach, tęsknocie i odnajdywaniu sensu. Gorąco polecam wszystkim, którzy kochają Amy Harmon, a jeszcze mocniej tym, którzy nie mieli okazji poznać twórczości autorki. Naprawdę warto! http://www.smooky.pl/2017/06/57-piesn-dawida-amy-harmon.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-04-2017 o godz 11:58 redgirlbooks dodał recenzję:
David często wpadał w kłopoty. Można by powiedzieć, że to była jego specjalność. Ostro imprezował, upijał się co weekend i wszczynał bójki. Uwielbiał to. Walka i ból nadawały jego życiu sens. Napędzały go. Kiedy jego starsza siostra Molly uciekła z domu i słuch o niej zaginął, chłopak żył z ogromnym poczuciem winy. Nie dał rady go unieść i przez to kilka razy targnął się na swoje życie. W końcu znalazł się w szpitalu psychiatrycznym. To w nim poznał Mojżesza. Dziwnego chłopaka, z jeszcze dziwniejszymi zdolnościami. Jednak David nie miał go tak jak inni za stukniętego dzieciaka. Wierzył w jego zdolności. Kiedy dla obydwu nadszedł czas opuszczenia szpitala, Dawid złożył Mojżeszowi propozycje. ''Moja rodzina ma pieniądze. Zasadniczo nic więcej nie mamy, tylko całe góry forsy. A ty nie masz niczego.'' ''Potrzebuję kogoś, kto będzie pilnował, żebym się nie zabił.'' W ten sposób Tag i Mojżesz zostali przyjaciółmi. Razem tułali się po świecie, by po sześciu latach osiąść w Salt Lake. Mojżesz założył rodzinę, a Tag stworzył Tag Team i dobrze prosperujący bar. Poznał niewidomą Molly, którą pokochał i jej autystycznego brata. Dzięki niej poczuł, że chce żyć. Czuł się przy niej szczęśliwy i spełniony. Miał w planach oświadczyć się Molly. Jednak pewnego dnia Tag odszedł, nikogo nie informując. Wystawił dom na sprzedaż, sprzedał auto. Nie podał swojego adresu korespondencyjnego. Wszystko wskazywało na to, że nie chce być odnaleziony. Zostawił swojej dziewczynie kasety magnetofonowe, aby ta nigdy nie zwątpiła w jego miłość. Co Davida zmusiło do tak samolubnego czynu? Czy to kolejna próba targnięcia na swoje życie? Pokochałam Taga, Molly i Henry'ego. Czasem miłość do bohaterów książki boli i ta również mnie bolała. Każda z tych postaci nosiła w sobie ból, ale była też pełna nadziei. Tag zawsze troszczył się od innych. Jest to postać z którą większość ludzi może się utożsamiać. Miał własne problemy i nie potrafił pomóc samemu sobie. Jednak chętnie udzielał pomocy i wsparcia innym. Nie ważne czy ta osoba była jego przyjacielem, czy dzień wcześniej obiła mu twarz. David taki już był. Wierzył w ludzi. Większość osób może nie zrozumieć jego odejścia, ale uważał, że kieruje się dobrem swoich bliskich. Molly pomimo swej niepełnosprawności była niesamowitą istotą. Silną i odważną. To nie nasz wzrok czy mięśnie decydują o tych cechach, lecz my sami i nasza wytrzymałość. Nasz hard ducha i chęci do życia. Jej tego nie brakowało. Samodzielnie opiekowała się swoim bratem i radziła z tym sobie świetnie. Jednocześnie była pogodna i żartobliwa. Większość ludzi uważa, że niepełnosprawność to ograniczenia, lecz dla niej nie było rzeczy niemożliwych. ''Pieśń Dawida'' to piękna historia o niesamowitej przyjaźni. O osobach, które nigdy nie pozwolą odejść i nie zostawią samemu sobie. To historia o miłości, która rozkwita powoli. Dopełnia nas i wdmuchuje do serca życie. Odnajdziecie tu nie tylko walkę w jej dosłownym znaczeniu, lecz walkę o życie. Próbę odnalezienia w życiu czegoś co nada mu sens i wyzwoli je z ciemności. Ta książka nie należała do najłatwiejszych. Było w nim za dużo bólu, cierpienia i brzemienia win. Jednocześnie pełna humoru i ciepła. Jednym słowem magiczna. Nie mogłam przestać jej czytać. Zarwałam kolejną noc dla Amy Harmon i jej powieści. Ta autorka jest niesamowita. Ba! Jej książki są niesamowite, a to co zrobiła z moim sercem też było na swój sposób niezwykle. Czuję, że na moim sercu jest wyrwa, której długo nie wyleczę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-02-2017 o godz 14:27 myfairybookworld.blogspot.co.uk/ dodał recenzję:
To moje kolejne, udane spotkanie z twórczością Amy Harmon. ''Pieśń Dawida'' nawiązuje do powieści ''Prawo Mojżesza'', w której poznaliśmy Mojżesza i Dawida ''Taga'' Taggerta. Oboje byli bardzo zagubieni i dlatego stali się dla siebie idealnymi kompanami a z czasem najlepszymi przyjaciółmi, wspólnie wspierając się podczas prób odnalezienia swojego miejsca na ziemi. Tag, choć urodził się w bogatej i wpływowej rodzinie, nie miał łatwego życia, jako dziecko był prześladowany, a pierwszy raz, kiedy postanowił się bronić, uświadomił go, że walka sprawia, że czuje się dobrze. Jako nastolatek sprawiał problemy, jego głównym zainteresowaniem były imprezy, na które chodził ze swoją siostrą. Niestety po jej zaginięciu Dawid nie mógł się odnaleźć, nie potrafił sobie poradzić z poczuciem winy. To był początek jego upadku, wyrzuty sumienia popchnęły go w nałóg a ten z kolei w próby samobójcze. Tag był w tym czasie bardzo zdeterminowany, by przestać żyć. Na szczęście w jego życiu pojawił się Mojżesz, który pomógł mu poradzić sobie z poczuciem winy i rozpocząć drogę do nowego życia, bez tego wielkiego ciężaru na jego barkach. Teraz Dawid jest innym człowiekiem, trzyma się z dala od kłopotów, powoli buduje własną markę, kierując kilkoma projektami, jednocześnie robi, to co naprawdę lubi — walczy. Niespodziewanie w jego życiu pojawiają się Amelia i Henry. Nie wiadomo kiedy, nie wiadomo jak, oboje stają się dla niego bardzo ważni, nie wyobraża sobie dnia bez zobaczenia się z nimi. Zarówno Millie, jak i Henry walczą ze swoimi problemami, ucząc przy tym Dawida, jak należy patrzeć na świat i ludzi, i o ironio, uczą go walczyć — walczyć o samego siebie. Po raz kolejny Amy Harmon mnie nie zawiodła, tym razem zastosowała inną metodę narracji. Nim zaczęłam czytać, myślałam, że autorka skoncentruje się tylko na Dawidzie, a postaci z ''Prawa Mojżesza'' będą tylko małym dodatkiem, stąd też moje zaskoczenie, że sporą część tej historii opowiada Mojżesz. Nie powinno mnie to jednak dziwić — Amy Harmon lubi zaskakiwać czytelnika. Sam pomysł na książkę jest cudowny, a problemy w niej przedstawione są ważne i bardzo ''na czasie''. Dodatkowo postaci, które są bardzo realistyczne, łatwo je polubić i kibicować w ich drodze do ''i żyli długo i szczęśliwie''. Muszę tu wspomnieć o Amelii i Henrym, którzy skradli moje serce, dzień po dniu, na każdym kroku pokonując swoje słabości, starając się żyć jak najlepszym, najszczęśliwszym życiem. Amelia mimo problemów zdrowotnych nie załamuje się i nie pozwala, by cokolwiek przeszkodziło jej w robieniu tego, co sprawia jej przyjemność. Jeśli czytaliście ''Prawo Mojżesza'' to poznaliście już Dawida, lecz osoba, jaką się stał, zasługuje na poznanie na nowo. Gwarantuje, że historia Dawida nie raz was zaskoczy i wzruszy, ponieważ Amy Harmon nie odpuszcza i wyciska z historii tyle emocji ile tylko może. ''Pieśń Dawida'' to piękna, poruszająca i wyjątkowa historia o nietypowej przyjaźni i miłości. To powieść o walce o własne życie, nawet wtedy, gdy brak chęci do podjęcia tej walki. Amy Harmon ma talent do pisania poruszających książek, pełnych wzlotów i upadków. Myślę, że większość z Was zakocha się w tej historii i wraz z Dawidem odnajdzie odpowiedzi na niektóre pytania. Z całego serca polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-02-2017 o godz 20:54 Wiktoria Rówińska dodał recenzję:
Życie często daje nam możliwość zaobserwowania sytuacji skrajnych, kryzysowych - śmierci, chorób, nieszczęścia. Przeważnie jesteśmy tylko obserwatorami, stoimy z boku i w żaden sposób nie uczestniczymy w takich okolicznościach, dopóki w centrum tych wydarzeń nie jesteśmy oczywiście my lub ktoś nam bliski. Staram się odnieść do sytuacji, w której został postawiony Mojżesz (główny bohater „Prawa Mojżesza”) wraz z Millie, pojawiającą się dopiero w „Pieśni Dawida”. Zostali oni dosłownie porzuceni przez Dawida. Jednak co spowodowało podjęcie takich kroków przez tego mężczyznę? „Ścieżka do prawdziwego szczęścia musi być ułożona własnoręcznie, nawet jeśli jest kręta. Nawet jeśli wymaga wznoszenia mostów nad dolinami i przebijania się przez góry. Nie ma lepszego uczucia niż układanie własnej ścieżki.” Historie, które tworzy Amy Harmon, są niezwykle ujmujące jak i piękne. Dane mi było przeczytać jedynie dwie powieści autorki, ale zauważyłam, iż nie boi się ona poruszania różnych tematów. W drugiej części „Prawa Mojżesza” skupiła się na głębokiej relacji pomiędzy głównym bohaterem a niewidomą Millie oraz na przyjacielskiej więzi, która połączyła Mojżesza i Dawida już w poprzednim tomie. Sposób, w jaki autorka ujęła całą fabułę, jest niekonwencjonalny, ponieważ pozwoliła Mojżeszowi opowiedzieć całą historię Taga, wplątując jedynie fragmenty, które nagrał na taśmach główny bohater. Jednocześnie jesteśmy w stanie poznać dwa punkty widzenia: być w środku wydarzeń i być także obserwatorem. Pokochałam styl wraz ze sposobem tworzenia historii przez Amy Harmon i z pewnością sięgnę jeszcze po coś z jej twórczości. Rzeczą cudowną jest możliwość zatopienia się w opowieści o sile przyjaźni, miłości oraz o pokonywaniu strachu oraz myśli o stracie i śmierci. Jeśli macie ochotę na taką właśnie książkę, bardzo polecam. Za egzemplarz bardzo dziękuję Wydawnictwu Helion! https://oxu-czytanie.blogspot.com/2017/02/piesn-dawida-amy-harmon.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-01-2017 o godz 18:58 SkrytaKsiążka dodał recenzję:
Walka stała się sensem życia Dawida, zwanego przez innych - Tagiem. To ona go kształtowała. Jeździł po świecie, imprezował, wydawał pieniądze, ale to walka nadawała barwę jego istnieniu. W młodości był impulsywny i nie stronił od alkoholu. Kiedy zaginęła jego starsza siostra, targnął się kilkakrotnie na swoje życie.

Dopiero spotkanie z Mojżeszem i rozkwitająca między nimi przyjaźń postawiła Taga na nogi. Również w jego życiu pojawiła się niewidoma Millie. Od początku wiedział, że jest wyjątkowa i warto o nią walczyć. Oboje byli w sobie bezgranicznie zakochani. Mężczyzna dzięki niej czuł się bezpieczny i akceptowany. Do czasu, aż zniknął bez śladu.

Książka nawiązuje do powieści "Prawo Mojżesza", jednak z punktu widzenia jest ona odrębną historią. Spotykamy tych samych bohaterów i dowiadujemy się jak ułożyli sobie życie. Historia w tej pozycji skupia się na życiu Taga, którego poznajemy w pierwszej części książki jako najlepszego przyjaciela Mojżesza.

Mam ogromny sentyment do poprzedniej książki tej autorki, więc czułam, że ta powieść będzie równie dobra - i miałam rację. Ta pozycja nie była ani gorsza, ani lepsza. Utrzymuje poziom jej poprzedniczce, z czego jestem bardzo zadowolona. Amy Harmon po raz kolejny spisała się na medal, a ja czuję się oczarowana.

Postać Taga i Millie, jak i ich relacja: robią wrażenie. To osoby, które możemy pokochać od pierwszych stron i przeżywać wraz z nimi wszystkie wzloty i upadki. Zostali oni przedstawieni w bardzo autentycznym świetle, tak że, czytając mamy wrażenie, że tacy ludzie mogliby istnieć naprawdę. Ich miłość zaczęła się od zwykłej przyjaźni i opieki. Podobał mi się fakt, ze autorka nie chciała poprowadzić wszystkiego w szalonym tempie.

Pokazana zostaje walka głównych bohaterów, w dosyć bolesny sposób. Jestem pełna podziwu, w jaki sposób została ona przedstawiona. Jest to bitwa o szczęście, miłość, spełnienie, wbrew wszystkiemu, mimo wiedzy, że i tak się ją przegra. Ta historia prezentuje wizję tego, że każdy zasługuje na miłość.

Dużą rolę odegrał również Henry, który jest młodszym bratem Millie. Gdy czytałam fragmenty, w których występował - na mojej twarzy bezprzerwy gościł uśmiech. Jestem pewna, że każdy kto miał do czynienia z nim w tej powieści, również był oczarowany. Jest on niezwykle mądrym, wrażliwym i inteligentnym chłopcem.

Książka wprowadziła mnie w melancholijny nastrój. Czułam się zdezorientowana, zwłaszcza zakończeniem, które jest dosyć nietypowe, a z drugiej strony prawdziwe i mądre. Lektura skłania do refleksji, a styl pisarki oczarowuje z każdą kolejną stroną. Nie jest to pozycja banalna, w której wszystko ma szczęśliwy koniec.

To historia o miłości, która narodziła się w wyjątkowy sposób. Amy Harmon stworzyła opowieść o zwycięstwach, porażkach, opiece, sensie życia i przyjaźni. Wszystko zostało zapoczątkowane w niesamowity sposób. Jestem zakochana w tej opowieści i czuję, że nie łatwo będzie mi o niej zapomnieć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-01-2017 o godz 13:41 Paulina Lipka-Bartosik dodał recenzję:
Mam olbrzymie wymagania w stosunku do autorów, którzy już raz mnie oczarowali. Paradoksalnie - tym większe, im mniej znam danego pisarza. Bo może jego poprzednia książka to efekt zwykłego "szczęścia początkującego"? Może starczy mu pomysłów i kreatywności na jedną tylko powieść, a każda kolejna będzie już tylko marną próbą jej dorównania...? Gdy w moje ręce wpadła "Pieśń Dawida", kontynuacja fenomenalnego "Prawa Mojżesza" Amy Harmon, oprócz radości czułam więc też strach. Strach przed srogim rozczarowaniem; obawę, że cudowna i zapadająca w pamięć historia zostanie zmasakrowana, a lubieni przeze mnie bohaterowie okażą się równie głębocy co panna Łęcka. Czułam paskudny i okrutny strach, który - na całe szczęście! - okazał się zupełnie bezpodstawny.
Harmon wciąż wzrusza, wciąż sieje spustoszenie i kolejny już raz ofiarowuje nam nieidealnie idealną powieść, o której trudno będzie zapomnieć.




Każdy ma jakieś blizny i każdy ma swoje demony. David, zwany Tagiem, zwykł radzić sobie z nimi w jedyny znany sobie i skuteczny sposób - blizny na duszy zamieniał na zaciśnięte pięści i krwawiący nos, a demony przeszłości odstraszał przygodnymi, krótkimi znajomościami. Kiedy pojawił się Mojżesz, równie poobijany, zagubiony i inny niż wszyscy, Tag postanowił, że pozwoli sobie pomóc. Że utrzyma się na powierzchni i będzie żył.
I żył. Spełniał swoje marzenia, walczył do utraty sił i powoli przestawał obwiniać się za śmierć siostry. Spotkał Millie, którą gotów był kochać. Był młody, zdolny i stał u progu wielkiej kariery. Nic nie mogło pójść źle.
A jednak.
Tag odchodzi. Zostawia Amelie, Mojżesza i swoje dotychczasowe życie, a zamiast słów pożegnania ofiarowuje dziewczynie kasety pełne osobistych wyznań i tysiące pytań, w których refrenem jest jedno słowo.
"Dlaczego?"



Amy Harmon jest diabelnie zdolna. Nie operuje słowem jak Szekspir, nie rozpacza jak Kochanowski i nie dywaguje nad ludzką naturą niczym Dostojewski, a mimo to w parę chwil jest w stanie zawładnąć duszą czytelnika. Tworzy rewelacyjnych, świetnie zarysowanych bohaterów, a każdy z nich jest niepowtarzalny i wyjątkowy. "Pieśń Dawida" bazuje na większości postaci, które możecie znać z "Prawa Mojżesza", ale absolutnie nie jest jej kalką. Jest równie bolesna, równie trudna i w podobnym stopniu wzruszająca, choć w zupełnie inny sposób poruszy struny Waszej duszy. Wzbudzi odmienny rodzaj bólu i sprawi, że oczy wypełnią się łzami, a serce współczuciem. Harmon daje nam tym razem niewielki wgląd w codzienność niewidomej dziewczyny i rzeczywistość autystycznego nastolatka. Poprzez taśmy nagrane przez Taga przedstawia przepiękną historię miłosną, pełną niepokoju i nadziei. Daje nam Mojżesza, bohatera, którego osobiście uwielbiam i - chwała jej za to! - redukuje niemal do minimum udział w powieści Georgii, która w poprzedniej książce niemożliwie mnie irytowała. Niejednokrotnie przytacza sceny znane z "The law of Moses", oczywiście te najbardziej rozdzierające serce, ale nie robi tego nachalnie i na siłę. Rozśmiesza, by za chwilę zmusić do dzikiego pędu w poszukiwaniu chusteczki. Nie próbuje częstować nas życiowymi mądrościami i przemyśleniami na miarę pana Coelho, nie filozofuje i nie poucza, ale swoimi prostymi, zwięzłymi słowami idealnie i celnie trafia we wszystkie czułe punkty człowieczej duszy. Sprawia, że przygniata nas współczucie i że chcemy - nie, że musimy - poznać prawdę. Krok po kroku ujawnia tajemnice Taga i odkrywa przed nami jego bolączki i pragnienia. Idealnie dozuje napięcie, a zakończeniem idealnie podsumowuje i "Prawo Mojżesza", i "Pieśń Dawida". Daje nam finał, który zaspokaja ciekawość, a przy pomocy kilku ostatnich zdań przywiązuje do siebie nasze serca, gwarantując sobie dozgonną czytelniczą wierność. Moją w każdym razie zdobyła ;)



Amy Harmon jest potworem.
Nie ma ani krztyny litości dla swoich czytelników. Zmusza ich do płaczu, tęsknoty i całej gamy emocji, których sami nie rozumieją. Kradnie czas i myśli. Gwarantuje bezsenne noce i pełne melancholii dni, w trakcie których nie potrafią rozstać się z bohaterami jej powieści. Z każdą opowiedzianą przez siebie historią zabiera im kawałeczek serca i naraża na nerwicę, kiedy to muszą czekać na wydanie kolejnej jej książki.
O tak, Amy Harmon zdecydowanie jest potworem. Cudownym potworem z niewyobrażalnym talentem, który - mam nadzieję - dostrzeżecie i Wy ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-12-2016 o godz 12:44 Heather dodał recenzję:
Amy Harmon swoimi historiami potrafi poruszyć nawet najtwardszych czytelników. Jej książki są przepełnione bólem, tragedią i okrucieństwem losu, z malutkim światełkiem w tle, zwiastującym, że nie wszystko musi być złem wcielonym. A w tym wszystkim pojawia się miłość - skomplikowana, ale piękna zarazem. Dawid jest w związki z Millie - dziewczyną odważną i bardzo silną, która mimo braku wzroku żyje jak normalny człowiek. Więc gdy pewnego dnia Dawid znika bez żadnej zapowiedzi - to właśnie ona musi stawić czoła całej sytuacji. I nie waha się ani chwili, bo nie uważa się za kogoś gorszego i wiedziała, że tylko ona ma wpływ na swojego chłopaka.

To cudowna powieść, w każdym możliwym aspekcie. Pęka od nadmiaru emocji - smutku, nostalgii, złości na poczynania głównego bohatera, radości i dumy z postawy Millie. To historia, która podobnie jak "Prawo Mojżesza" przenika do krwi. I choć całkiem łatwo jest zorientować się dlaczego zniknął Dawid, nie odejmuje to powieści uroku - nie o to tutaj chodzi. Przede wszystkim Waszą uwagę przykuje rozwój wydarzeń, który nawiąże do ponadczasowych wartości i przeświadczenia, że każdy zasługuje na miłość. Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-12-2016 o godz 12:43 Heather dodał recenzję:
Autorka stworzyła niecodzienne dzieło nie tylko dzięki samej historii, ponieważ kluczową rolę miał tutaj jej styl - zwiewny, lekki, a jednocześnie mocny w przekazie i bardzo obrazowy. Jeszcze nie spotkałam się z autorką, która w jednym zdaniu potrafiłaby wyrazić tak wiele emocji z obietnicą na jeszcze więcej przy poznawaniu kolejnych słów. To wielka zasługa Harmon, która z pewną ręką kreśliła kolejne wydarzenia, powołała do życia pełnokrwistych bohaterów i wierzyła w to co robi, żyjąc życiem, które właśnie opisywała. Zaangażowanie i dopracowanie wpłynęło na całość bardziej niż można by przypuszczać - stworzyło niebanalną powieść, która pozostaje w pamięci na długi czas.

Ta powieść jest jak emocjonalna podróż w głąb krainy bez końca, gdzie uczucia to droga, która chociaż prowadzi nas w nieznane - nie niesie z sobą lęku. "Prawo Mojżesza" jest historią, która łamie wszelkie możliwe schematy i robi z to z taką bezczelną arogancją, że jestem z niej ogromnie dumna. Piękna, zjawiskowa, z duszą i prawdą na wyciągnięcie ręki. Ta książka jest moim odkryciem roku!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-12-2016 o godz 20:38 dobrerecenzje.pl dodał recenzję:
Amy Harmon po raz kolejny doprowadziła mnie do łez. Ta autorka potrafi stworzyć taką historię, że moja odporność na sytuacje życiowe i „bycie twardym” zmniejsza się do zera i w rezultacie i tak pod koniec opowieści płaczę.
Otóż, ten kto czytał Prawo Mojżesza, dokładnie będzie wiedział o czym mówię.
Tutaj poznajemy Dawida Taga Taggert’a, wojownika, chłopaka który w życiu nie miał nigdy łatwo, ale szedł przez nie z podniesioną głową, a kiedy trzeba było stanąć do walki – to po prostu do niej stawał. Jak wiemy, to oddany przyjaciel Mojżesza, a los połączył ich w szpitalu psychiatrycznym w którym Mojżesz znalazł się, bo widział zmarłych, a Dawid dlatego, że kilka razy próbował popełnić samobójstwo i uważał, że nie zasługuje na życie. Ich losy tak się potoczyły, że Mojżesz ożenił się z Giorgią, a Tag założył swój bar, siłownię, oraz zespół Tag Team. Wszystko to miało na celu Grappling, którym Dawid się zajmował i gdzie walki raz na jakiś czas odbywały się u niego w klubie. Kiedy nie było walk, scenę zajmowały ponętne tancerki, które tańczyły na rurze. I tak pewnego wieczoru Dawid dowiedział się, że ma w swoim klubie nową tancerkę imieniem Amelie i zachęcany przez managera swojego baru oglądnął taniec. Bardzo ta dziewczyna mu się spodobała, od razu zauważył jej urodę, ale zastanowiła go jedna rzecz. Amelie w trakcie tańca miała zamknięte oczy. Jak się później okazało, dlatego, że była niewidomą dziewczyną.
Ta miłość która ich połączyła na początku była miłością nieśmiałą, która potem przerodziła się w dojrzałe uczucie.
Wszystko jednak legło w gruzach kiedy Dawid niespodziewanie zniknął. Nikt nie wiedział co się z nim stało, ani Mojżesz, ani Amelie, ani żaden członek Tag Team.
Co więc powodowało Dawidem kiedy zostawiał swoją ukochaną? Czy możemy spodziewać się, że to kolejna próba samobójcza i problemy psychiczne Dawida? Wszystkiego dowiecie się czytając tę opowieść.
Tak jak już mówiłam, Amy Harmon potrafi wzniecić we mnie uczucia niesamowite. Jej historie tak bardzo chwytają za serce, że zawsze pod sam koniec doprowadza mnie to do łez.
Tutaj od samego początku nie wiemy co tak naprawdę się stało, dlaczego Dawid odszedł skoro tak bardzo kochał Amelie. Zostawił po sobie tylko kilka nagranych taśm na których opowiada swoją historię miłosną i którą musimy poznać, aby dowiedzieć się co tak naprawdę się wydarzyło i jakie pobudki popchnęły go do tego czynu. Tutaj nie pomoże nawet Mojżesz, tutaj każdy musi posłuchać historii, taśma po taśmie.
Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-12-2016 o godz 23:13 anna sukiennik dodał recenzję:
Instrukcja obsługi czytania Pieśni Dawida:
1. Zaszywamy się na kilka godzin w swoim kąciku do czytania.
2. Przygotowujemy się na wzruszającą, wypełniona przepięknymi słowami lekturę, pełną kształtów, zapachów i smaku. Ale bez doznań wizualnych...
3. WARUNEK ABSOLUTNIE KONIECZNY: ścieżka dźwiękowa:
– Damien Rice "The Blower's Doughter" (z rewelacyjnego filmu Bliżej, ze świetną Natalie Portman i resztą)
– Damien Rice Accidental Babies
– i absolutny fenomen dźwiękowy, który można odtwarzać bez końca. Utwór włoskiego kompozytora (którego genialną interpretację muzyczną filmu Nietykalnych znają chyba wszyscy) jak ulał wypasujący się w klimat stworzony przez Autorkę w Pieśni Dawida - Ludovico Einaudi "Una mattina piano"
4. I możemy czytać. I możemy płakać. I możemy rozmyślać, przeżywać, współczuć. Byleby tylko nie znaleźć się na miejscu bohaterów powieści.

Dawid Taggert to 26-latek z dość skomplikowaną przeszłością, dwiema nieudanymi próbami samobójczymi, ale jednocześnie to facet, który w końcu odnalazł siebie, sens życia i kierując się zasadą "wszystko albo nic" bierze z życia tyle, ile się da. Jakby chciał zrekompensować sobie te lata depresji, pobytu w szpitalu psychiatrycznym, wyrzutów sumienia, zapędów autodestrukcyjnych i alkoholizmu. Jest tam, gdzie go potrzebują. Nie znosi bezmyślnej przemocy, wredności i znęcania się nad słabszymi. Trenuje mieszane sztuki walki, jest wielki, silny i roztacza wokoło siebie aurę bezpieczeństwa i dobra. Jest właścicielem baru, siłowni i kilku obiektów sportowych. I właśnie w swoim barze poznaje tancerkę erotyczną. Piękną, eteryczną, wyróżniającą się Amelie Anderson.
Zakochują się w sobie.
I nagle Tag znika. Od dwóch tygodni nie daje znaku życia, nie odbiera telefonu, nie kontaktuje się z pracownikami baru, siłowni, przyjacielem Mojżeszem i przede wszystkim z Millie. Zostawia jej kasety magnetofonowe z nagranymi nań wyjaśnieniami i przemyśleniami. Tylko dlaczego te nagrania brzmią jak list pożegnalny samobójcy? Czy wszystkie zapewnienia o swoim oddaniu i o miłości to były kłamstwa opakowane w błyszczące słowa imitujące prawdę? Czy Tag zdał sobie sprawę, że przyszłość z osobą niepełnosprawną to jednak wyzwanie, ale nie dla niego?

"– A, długie milczenie. Wszyscy tak reagują. Mama zawsze mi powtarzała, że jestem piękna – stwierdziła rzeczowo – ale na wypadek, gdybym nie była, mógłbyś obiecać, że będziesz mnie okłamywał?"

Pieśń Dawida to przepiękna historia o miłości. Nie tylko miłości zakochanych w sobie osób, ale także miłości do życia, uwielbienia świata takim jaki jest dla nas dostępny. To powieść, która otwiera nasz umysł, porusza wewnętrzne struny delikatności i wrażliwości. Książka uzmysławia nam, jak wiele otrzymaliśmy od życia i jak wiele z tych podarunków jest przez nas ignorowane, bagatelizowane.
Postać Millie i jej sposób radzenia sobie z przeciwnościami to uderzenie w splot słoneczny naszego życia wypełnionego malkontenctwem i gburowatością. Przecież coś takiego jak "kolekcjonowanie odgłosów" i "posiadanie swojego ulubionego dźwięki" to tak oczywiste, że aż śmieszne. A Ty masz swoje ulubione odgłosy? Albo to, że można dotykać ścian budynków, skał, przedmiotów i czuć "historię, którą nasiąknęły". Przecież wszytko ma jakąś przeszłość. I wcale nie tak trudno ja poznać.

Piękny język, styl i delikatność z jaką Autorka podjęła się tematu miłości miedzy niepełnosprawną, piękną kobietą, a typowym "lowelasem", chłopakiem z przeszłością – zachwyca. Ale przecież to już było! No pewnie, że było, i motyw, i mnóstwo podobnych historii miłosnych, i to uderzenie w romantyczna nutę człowieka, i choroba. Ale nie zmienia to faktu, że Pieśń Dawida to swego rodzaju pomoc dydaktyczna – w zrozumieniu piękna, jakiego doświadczamy każdego dnia, w docenieniu faktu posiadania wszystkich sprawienie działających zmysłów oraz pomoc w rozbudzeniu głęboko drzemiącej w nas empatii.

"Spadanie jest jak latanie, pod warunkiem, że nigdy nie trafisz w ziemię".

"Piękną piosenkę poznaje się po tym, że może cię zdruzgotać. Możliwe, że po tym samym poznaje się piękne życie. Po tym, że może cię zdruzgotać".

Nie będzie to zbyt wielkim zaskoczeniem, jeśli napiszę, że Pieśń Dawida mnie zdruzgotała?
http://prawieblogoksiazkach.blogspot.com/2016/12/piesn-dawida-amy-harmon-anna-sukiennik.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-11-2016 o godz 18:04 Monika Szulc dodał recenzję:
Dawid już w młodości lubił się zabawić. Zwiedzał świat, szastał pieniędzmi i stanowczo za dużo pił. Kiedy jego siostra zaginęła, coś w nim pękło. Nie potrafił udźwignąć poczucia winy i targnął się na swoje życie. Spotkanie Mojżesza dało mu nadzieję i przyjaciela, który okiełzna jego temperament. Kilka lat później spotyka Amelie, niewidoma dziewczyno o wielkim sercu, daje mu nadzieję i miłość, o której zawsze marzył, jednak pewnego dnia Tag znika bez śladu. Przed czym teraz ucieka Dawid?

„Prawo Mojżesza” to mocna powieść i nie przypuszczałam, że i tym razem będzie tak emocjonująco. „Pieśń Dawida” czytało mi się nawet lepiej niż pierwszą część i jestem zachwycona, nie tylko pomysłami autorki, ale przede wszystkim jej stylem pisana i cudownym klimatem, który towarzyszy każdej jej powieści.


Dawid, zwany również Tagiem, jest burzliwym bohaterem. Buzuje w nim energia, ma zmienne nastroje, jednak potrafi piękne mówić i dbać o bliskie mu osoby. Uwielbiam go, choć nie zawsze się z nim zgadzałam. W tej książce pojawia się również Millie, niewidoma dziewczyna, opiekująca się młodszym bratem. Oboje potwierdzają, że autorka potrafi doskonale kreować postacie. Czytelnik poznaję powoli bohaterów i jest to prawdziwą przyjemnością. Nie spodziewałam się, że Mojżesz odegra ważną rolę i w tej książce, a tak się stało i jestem zadowolona z możliwości ponownego spotkania Mojżesza i Georgii.

Narracja została podzielona. Z jednej strony mamy Mojżesza, który pokazuję czytelnikowi, co się wydarzyło po zniknięciu Taga, a z drugiej odsłuchujemy taśmy, które nagrał Dawid. Całkowicie zatracała się w historii, która została uwieczniona.  Dawid obnaża serce i umysł, opowiadając o swoim zauroczeniu Millie, relacji z jej bratem, a także o obawach i samoakceptacji. Z całą pewnością jest to zajmująca lektura.

Podczas czytana targały mną przeróżne emocję, były takie momenty, kiedy złościłam się na autorkę i to, co robi z czytelnikiem. Całkowicie wyżyma go z wszelkich uczuć i pozostawia w skrajnym osłupieniu. Chwilami jest pesymistyczne i brakowało mi lekkości, zabawy i trudno było mi złapać oddech. Ta powaga sytuacji może być przytłaczająca, jednak historia bohaterów wciąga i bez względu czy płakałam, czy też nie, nie mogłam oderwać się od lektury.

„Pieśń Dawida” to powieść warta uwagi. Piękna i bolesna jednocześnie. Porusza ważne tematy i pokazuję życie ze wszystkich możliwych stron. Szukanie celu w życiu, czy prawdziwej miłości oraz akceptacji, to tylko ułamek tego, co znajdziecie w tej książce.

Polecam 5/6
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-11-2016 o godz 09:43 książko miłości moja dodał recenzję:
Pieśń Dawida to książka o walce i przegranych, o miłości, przyjaźni i dążeniu do doskonalenia siebie. Jednak przede wszystkim jest to książka o życiu i nieubłaganym przemijaniu. Jednym słowem PIĘKNA, polecam wszystkim, bez wyjątku, nawet tym, którzy nie przepadają za wątkami romantycznymi, albowiem książka to nie tylko romans, a gorzkie życie.
http://ksiazkomiloscimoja.blogspot.com/2016/11/jak-dalej-zyc-po-takich-chwilach-piesn.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-11-2016 o godz 09:59 Iwona_C_ dodał recenzję:

Amy Harmon po raz kolejny przygotowała dla czytelników opowieść o miłości, która spotyka na swojej drodze wiele przeciwności. Praktycznie od pierwszych stron w głowie kołatają się myśli, czy ten związek ma szanse na przetrwanie, czy uda im się przezwyciężyć wzajemne wątpliwości i pokonać to, co szykuje los. A los będzie się bawił z bohaterami dość okrutnie…

http://www.czytajac.pl/2016/11/piesn-dawida-amy-harmon/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-11-2016 o godz 17:39 Beata Matuszewska dodał recenzję:
https://recenzje-beaty.blogspot.com

"Piosenki nie da się zobaczyć. Można ją poczuć, usłyszeć i poruszać się do niej. Ja też nie mogę cię zobaczyć, ale cię czuje i poruszam się w twoją stronę. Gdy jesteś ze mną, czuję obecność cząstki Dawida, o której nikt inny nie wie. To Pieśń Dawida, której nie słyszy nikt poza mną."
Kiedy przeczytałam pierwszą część „Prawo Mojżesza” nie mogłam się doczekać, kiedy będę mogła sięgnąć po kolejną część kontynuacji. Muszę się przyznać, że dawno nie czytałam tak dobrych książek i to tego samego autora. Nie pamiętam, kiedy książka wywarła na mnie taki duży wpływ psychiczny. Na początku śmiałam się a później płakałam i tak na przemian. Po przeczytaniu musiałam wziąć kilka dni wolnego, aby dojść do siebie. Dlaczego? To już sami musicie się przekonać.

Mojżesz ustatkował się przy boku żony Georgii i córki. A teraz czas przyszedł na Taga. Los czasem bywa przekorny i strzała Amora niewiadomo, kiedy Cię trafi. I tak właśnie Dawid Taggert pewnego wieczoru poznaje w swoim barze pewną dziewczynę tancerkę.
"Poruszała się na rurze równie dobrze jak pozostałe dziewczyny, może nawet lepiej ..."
W barze Tag’s panują pewne reguły, których każdy musi przestrzegać a jedna z nich to taka, że dziewczyny po zakończonej pracy nie mogą same wracać do samochodu zawsze ktoś musi je odprowadzać. Zbieg okoliczności sprawia, że Lou nie przychodzi do pracy, bo zachorował i to właściwe Tag odprowadza pracownice a tym Amelię. W czasie spaceru dowiaduję się i widzi jak radzi sobie niewidoma dziewczyna.

Ten spacer nie zakończył się jak każdy inny między pracodawcą a pracownicą. Każdego kolejnego dnia Dawid odprowadza Millie do domu, przez co bardzo oboje przywiązują się do siebie. Z czasem przyjaźń przeradza się w miłość, ale oboje się jej boją. Ona z powodu swojej niepełnosprawności a on z powodu demonów z przeszłości. Lecz kiedy oboje postanawiają dać sobie szansę coś zaczyna się dziać. Tag przepadł bez wieści. Sprzedał swoje mieszkanie spisał testament i wyjechał swoim samochodem.

Najbliżsi rozpoczynają poszukiwania, ale czy uda im się na czas go odnaleźć?
Co skłoniła Taga do ucieczki?

Książkę, którą właśnie niedawno przeczytałam jest drugą częścią i dopełnieniem całej tej historii. Choć poznajemy bardzo wiele tu nowych osób, z którymi Tag jest, blisko bo każdego traktuje jak rodzinę. W powieści jest poruszane bardzo wiele tematów takich jak: niewidoma kobieta, autyzm i rak.

Amelia od najmłodszych lat zmaga się z niepełnosprawnością a w życiu codziennym pomaga jej młodszy brat Henry. W życiu nigdy nie miała tak łatwo ojciec Millie nie zbyt dobrze zniósł chorobę syna i utratę wzroku córki, więc postanowił zostawić rodzinę. Natomiast matka umiera, kiedy dziewczyna osiąga pełnoletniość i tym samym dostaje opiekę prawną nad bratem. Życie dla nich nie jest łatwe, ale dają sobie razem radę.

Poznajemy także Henrego miły i sympatyczny piętnastolatek. Jest opiekuńczym bratem, który broni honoru siostry. Za każdym razem ma coś ciekawego do powiedzenia z ciekawostek na temat sportu i Taga.
"Dawid "Tag" Taggert, zawodnik wagi półciężkiej z osiemnastoma zwycięstwami, dwoma przegranymi i dziesięcioma nokautami."
Spotykamy też Axela ze Szwecji, Mikeya żołnierza walczącego w Iraku, Paula z Brazylii i Cory zapaśnik mistrz w NCAA w wadze ciężkiej. Trzy pierwsze osoby poznał razem z Mojżeszem podczas swojej wyprawy. Cory uzależnia się od narkotyków i dzięki doktorowi Andelin Tag spotyka się z nim i bierze go pod swoje skrzydła do TAG TEAM.

Książka jest napisana lekkim stylem, co bardzo szybko się czyta. Poruszyła każdy cząstkę mojego serca i szybsze bicie. Z końcem powieści nie mogłam powstrzymać łez, choć od samego początku chciało mi się śmiać i płakać i tak na przemian. Płakałam nad historią Taga i Milly. Dlatego się pytam, dlaczego jeśli w życiu coś się układa to musi przyjść coś, co je rozwala. To jest niesprawiedliwe. Pisarka i tym razem spisała się pisząc tą książkę. Kolejny raz nie zawiodłam się. Z pewnością jeszcze nie raz sięgnę po każdą kolejną książkę tej oto autorki. Cieszę się tylko wydawnictwo zechciało wydać tak bardzo dobrą książkę i oby było więcej takich książek, które chce się czytać i dla których chce się żyć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-11-2016 o godz 10:58 rudablondynkarecenzuje dodał recenzję:
"Gdy świat jest zbyt płaski, tacy ludzie jak ja się z niego zsuwają."

"ON JEST OCZAMI. Ja jestem sercem. On jest dłońmi, a ja głową."

"Jeśli poczujesz się uwięziony lub bezradny, zamknij oczy, a będziesz miał tyle przestrzeni, ile zapragniesz."


Pierwszy tom przyniósł mi wielki wewnętrzny chaos emocjonalny, który myślałam, że nie zostanie pobity. Jednak bardzo się myliłam, ponieważ "Psalm Dawida" również dostarczył mi emocjonalnych zawirowań. Książka skrywa wiele tajemnic i możemy poczuć się jak detektyw, który nie potrafi łatwo odnaleźć odpowiedzi, ponieważ cały czas mamy doczynienia z innym wątkiem i pozostawieniem poprzedniego bez odpowiedzi. Wszystko to prowadzi nas do głębszego myślenia i zajrzenia w siebie oraz swoje życie, które powinno być dla nas najcenniejsze.
Największym zaskoczeniem w tej historii są dość częste wątki z perspektywy Mojżesza (którego poznajemy w pierwszej części), ponieważ tytuł nasuwa nam, że będzie to tylko perspektywa Dawida. Jednak te częste wątki bardzo pomagają nam dostrzec wiele sekretów, których wcześniej nie poznaliśmy. Dodatkowo książka straciła by swój sens bez wątków Mojżesza, bo na pewno nikt nie chciałby czytać urywanych w połowie fragmentów.

Książka rewelacyjna i serdecznie ją polecam, ponieważ wiem, że podbije nie jedno serce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-11-2016 o godz 18:50 Klaudia Mordarska dodał recenzję:
Nie każda historia kończy się szczęśliwie. Życie nie jest bajką, a jedyne, co możemy zrobić, to walczyć. Musimy to pokochać i sprawić, że stanie się sensem naszego życia. Tak, by każda przeżyta chwila była tego warta. Aby potem u kresu wszystkiego móc powiedzieć z dumą, że niczego nie żałujesz. Jedyne wyjście? Ryzyko. Kochaj i trać. Szalej i przeżywaj. Cierp. Po prostu rób swoje.
Od pierwszej strony byłam pewna, że ta książka okaże się czymś więcej, niż zwykłą historią miłosną. Bardzo podobało mi się Prawo Mojżesza i miałam nadzieję, że następny tom okaże się równie dobry. I po raz kolejny się nie zawiodłam.
Tym razem została przybliżona postać Dawida, zwanego też jako Taga. Co prawda poznałam go już w pierwszej części, jednak dopiero teraz maiłam okazję przekonać się, co tak naprawdę w nim siedzi. I wiecie co? Polubiłam go. Tego aroganckiego boksera, który nosił zbyt wiele na swoich brakach i szukał sensu istnienia. Tego młodego mężczyznę, na którym został postawiony wyrok i który przez cierpienie wywalczył sobie drogę do spełnienia.
Bardzo wyrazista postacią była również Millie. Może i wszystko było dla niej czernią i nie miała szans oglądać świata, ale była niezwykle silną osóbką. Pomimo trudności świetnie radziła sobie w życiu i co najważniejsze – realizowała swoje marzenia, chociaż wszyscy ja przekreślali. Millie jest dowodem na to, że wszystko jest możliwe.
Emocje pełniły tutaj ogromną rolę. Dodatkowo wzmocnił je sposób zapisu książki. Większość to nagrania zawierające historię życia Taga. Poprzez słowa, gesty, dźwięki i dotyk zostało opisane wszystko to, czego nie mógł ujrzeć ludzki wzrok.
Wątek romantyczny został starannie obmyślany. Oboje mieli ze sobą wiele ciężkich przeżyć, a życie ich nie oszczędzało. Najpiękniejsze jest to, że potrafili się odnaleźć i pokochać. A potem walczyć razem i nie poddawać się, nawet gdy sytuacja wydawała się rozpaczliwie. Bo właśnie na tym polega miłość. Na podnoszeniu jednego, gdy drugiemu brak sił. Na znalezieniu szczęścia w nieszczęściu.
Podsumowując, Pieśń Dawida to piękna i poruszająca książka pełna wyrazistych bohaterów i uczuć wylewających się ze stron. Muszę przyznać, że bardzo mi się spodobała. Coś jest w tych smutnych i głębokich opowieściach,. Bo trafiają do mojego serca. A tu nie brakowało miłości, desperackiej walki o przyszłość, czy poszukiwania sensu życia. Polecam gorąco, bo naprawdę warto. To jedna z tych historii, które po prostu trzeba poznać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-10-2016 o godz 19:15 Jabłuszkooo dodał recenzję:
Amy Harmon to wspaniała autorka, która powinna być znana każdemu za książki, które są piękne do bólu. Czasami zastanawia mnie fakt, że książki warte uwagi są mniej cenione, od tych ciągle powtarzających się schematów. Gorąco polecam tę książkę KAŻDEMU. Może Wam się spodoba, może nie, ale czasami warto przeczytać coś ambitnego. Zwłaszcza, że ta książka jest cudowna. Myślę, że wiele osób nie zdaje sobie nawet z tego sprawy. A tak na marginesie, nie jest to typowa obyczajówka czy romans, nie wierzcie kategoriom, tylko przekonajcie się sami czytając tą wspaniałą książkę, pełną ludzkich uczuć wypełnionych na kartkach tej książki.

Fragment tego tekstu pochodzi z mojego bloga, po ciąg dalszy zapraszam tutaj:
http://jabluszkooo.blogspot.com/2016/10/48-amy-harmon-piesn-dawida.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-10-2016 o godz 23:12 Amanda dodał recenzję:
MAŁE RZECZY
No właśnie, dla jednych tytuł czy okładka to małe rzeczy, jednak dla mnie to zawsze coś ważniejszego. Coś, co powinno odzwierciedlać duszę historii. I tak jest z Pieśnią Dawida. Tutaj nic nie jest przypadkowe. Ani tytuł, ani nawet kolorystyka okładki. Także oddzielenie poszczególnych części małymi obrazkami kaset magnetofonowych i wstawki pisane alfabetem Braile'a mają swoje szczególne znaczenie i pasują do powieści.

STRUKTURA POWIEŚCI
Chociaż Tag zniknął i dowiadujemy się o tym już na samym początku powieści, autorka dała mu głos w narracji, dzięki kasetom, jakie po sobie pozostawił. Takie rozwiązanie bardzo mi się spodobało, bo dzięki temu mogliśmy bliżej poznać postać Dawida i jego odczucia. Nagrania wprowadziły nas we wszystkie wydarzenia, jakie poprzedzały zniknięcie bohatera i pozwalały snuć domysły, co też nim kierowało i co wydarzy się dalej. Narrację dopełniała perspektywa jego przyjaciela - Mojżesza, który relacjonował to, co działo się w czasie rzeczywistym. Początkowo żałowałam nieco, że nie otrzymaliśmy perspektywy Millie, jednak z biegiem akcji uznałam, że trzecia narracja mogłaby wnieść zbyt dużo chaosu do tej historii.

DAWID I MILLIE
On był wojownikiem dosłownym, ona - w przenośni. On walczył z innymi wojownikami na scenie, zaś ona walczyła z otaczającą ją ciemnością każdego dnia. Choć pełni przeciwieństw, razem byli tak bardzo dopasowani, że od pierwszych wspólnych scen tej dwójki zaczęłam im w pełni kibicować. Tag chciał chronić Millie przed światem, jednak ona i bez tego była silna. Naprawdę polubiłam tę bohaterkę. Nie użalała się nad sobą, nie była biedną sierotką, chociaż naprawdę dużo w życiu przeszła i sama opiekowała się bratem z autyzmem - Henry'm. Byłam pod wrażeniem jej opanowania, tego jak doskonale sobie radziła, jak pewnie rozmawiała z Dawidem. Ich historia była niezwykła, wywołała we mnie wiele wzruszeń i tak wciągnęła, że nie potrafiłam przerwać czytania, aż dotarłam do ostatniej strony. I nie zmienił tego nawet fakt, że już po opisie domyśliłam się, z czym będziemy mieć do czynienia. Tutaj całkowicie mi to nie przeszkadzało, bo autorka tak pięknie, prosto i chwytając za serce poprowadziła tę historię, że chyba nawet byłam wdzięczna, że mogłam się z tym oswoić już wcześniej. Inaczej bym chyba rozpadła się na milion kawałeczków i nie miała siły napisać tej recenzji.

ILE MOJŻESZA W PIEŚNI DAWIDA?
Mojżesz stanowi tu ważną rolę, jako że jest przyjacielem Taga, ale też i drugim narratorem powieści. I chociaż wszystko raczej kręci się wokół Dawida, to jednak autorka przekradła nam parę informacji o dalszych losach Mo i dzięki temu mogłam zaspokoić swoją ciekawość. Czytając miałam też wrażenie, że kilka scen zostało przywołanych z Prawa Mojżesza po to, by dać potrzebne informacje osobom, które nie czytały tamtej powieści. Z tego względu sądzę, że nawet osoba, która nie zna pierwszej książki, nie będzie czuła się aż tak zagubiona w wydarzeniach z Pieśni Dawida.

PRAWO CZY PIEŚŃ?
Wiele osób pisało pod postem o Prawie Mojżesza, że Pieśń Dawida wydała im się lepsza. W moim odczuciu jednak obie książki są równie dobre. Obie zawierają w sobie niezwykły ładunek emocji, są bardzo życiowe, wciągają i sprawiają, że wprost mknie się przez strony. Także pióro Amy Harmon w obu utworach jest proste i piękne jednocześnie, a bohaterowie poznani na kartach powieści wykreowani plastycznie i z wielką zręcznością. Dlatego też nie wybiorę jednej książki, uznając ją za lepszą - wybiorę obie, czytane razem. Dające pełny obraz losów naszych bohaterów, wzruszające i napełniające nadzieją oraz chęcią walki. Bo trzeba walczyć, nawet jeśli z góry skazani jesteśmy na przegraną.

PODSUMOWUJĄC
Pieśń Dawida to niesamowita historia, do której z pewnością jeszcze wrócę. Zachwyciła mnie Dawidem, który zawsze ratował innych, Millie, która mimo utraty wzroku potrafiła odnaleźć w sobie siłę, a także Henry'm, który poprzez ciekawostki rzucane jak z rękawa, potrafił wyrazić swoje odczucia. I jeśli książka mogłaby być piosenką, to ta byłaby o miłości, prawdziwej przyjaźni i walce do samego końca. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Biegając boso Harmon Amy
4.4/5
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Making Faces Harmon Amy
4.8/5
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Inna Blue Harmon Amy
4.7/5
32,99 zł
37,00 zł
strona produktu - rekomendacje Królowa i Uzdrowiciel Harmon Amy
4.5/5
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Antrakt Smith Rupert
0/5
16,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Mister James E L
4.3/5
27,93 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Współlokatorzy O'Leary Beth
4.7/5
29,99 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Więcej niż pocałunek Hoang Helen
4.7/5
27,93 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Hate to love you Tijan
4.1/5
29,49 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Sponsor. Tom 2 Haner K.N.
4.6/5
29,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Odkupienie Pirce Ewa
4.5/5
30,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Sponsor. Tom 1 Haner K.N.
4.2/5
29,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zakazany układ Haner K.N.
4.4/5
27,93 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Architektura uczuć Adams Meg
4.7/5
29,99 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Niepokorna królowa March Meghan
4.6/5
27,99 zł
37,00 zł
strona produktu - rekomendacje Punk 57 Douglas Penelope
4.6/5
30,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Jego banan Bloom Penelope
4.4/5
27,92 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Lucyfer Armentrout Jennifer L.
4.5/5
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Słodki drań Ward Penelope, Keeland Vi
4.7/5
27,93 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Winna Sinicka Alicja
4.6/5
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Milioner i bogini Ward Penelope, Keeland Vi
4.5/5
27,93 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.