Pięć Stawów. Dom bez adresu (okładka twarda)

Oferta empik.com : 26,93 zł

26,93 zł 42,00 zł (-36%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Mitra Tomasz Książki | okładka miękka
25,03 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Pięć stawów. Dom bez adresu

Beata Sabala-Zielińska

Kochasz polskie góry? A może bywałeś na tatrzańskich szlakach? Być może jak na razie tylko czytasz o górach? Jeśli ta tematyka z jakiegoś powodu jest Ci bliska, sięgnij po książkę autorstwa Beaty Sabały-Zielińskiej pt. Pięć Stawów. Dom bez adresu.

Tytułowy dom w Dolinie Pięciu Stawów Polskich

Autorka książki przybliża historię niezwykłego domu – najwyżej położonego schroniska w polskich Tatrach, legendarnej już „Piątki”. Zna je każdy, kto kiedykolwiek znalazł się na szlaku do Pięciu Stawów Polskich. Schronisko od ponad wieku prowadzi słynny ród Krzeptowskich. Jak wygląda ich codzienność? Z jakimi problemami muszą się mierzyć? Tego wszystkiego dowiesz się z książki Pięć Stawów. Dom bez adresu.

Pozycja ta jest zapisem opowieści snutej przez Marychnę i Martę, a także Marię Krzeptowską, do której udało się dotrzeć Beacie Sabale-Zielińskiej. Warto zauważyć, że autorka jest rodowitą góralką, co ma znaczenie dla wiarygodności tego, co opisała w książce.

Opowieść o miłości do gór

Historia schroniska w wysokich Tatrach przeniesie Cię na szlaki, które być może już kiedyś przemierzałeś. Jeśli nie, to po lekturze tej pozycji pewnie zapragniesz to zrobić. To historia o domu, który ma własnego ducha, i o ludziach, którym nie brakuje pasji do gór. Podzielasz ją?

Tytuł: Pięć Stawów. Dom bez adresu
Autor: Sabała-Zielińska Beata
Wydawnictwo: Prószyński Media
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 352
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-11-12
Forma: książka
Indeks: 36534173
 
średnia 4,4
5
146
4
50
3
21
2
7
1
4
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
69 recenzji
5/5
05-12-2020 o godz 19:08 Julita Serafinko dodał recenzję:
Dla fanów gór „Pięć Stawów. Dom bez adresu”, Beata Sabała-Zielińska „Kiedyś, żeby zarezerwować tu miejsce, trzeba było wysłać list – tradycyjnie, pocztą. Do skrzynek wpadały więc kartki i koperty opisane: „Schronisko w Pięciu Stawach Polskich. Tatry”!” Autorka, Beata Sabała-Zielińska to rodowita góralka, publicystka, dziennikarka radiowa i współautorka książek o Zakopanem. W 100% zgadzam się z Beatą Sabałą-Zielińską, że wędrówka, chodzenie po górach, bycie sam na sam z naturą „to podróż w głąb siebie”. Stali bywalcy Pięciu Stawów nazywają schronisko „Piątką”, „Pięciostawy”. Rezerwacje robi się z rocznym wyprzedzeniem i nie zawsze ma się gwarancję, że się do niego .. dojdzie. W Dolinie Pięciu Stawów jest sześć stawów a najniżej położonym jest Wielki Staw, z którego wypływa Siklawa. Stojąc nad Wielkim Stawem, mamy przed sobą dziewięćset metrów doliny, największe w Tatrach tak płaskie miejsce. W schroniskach poznawanie ludzi to łatwizna, zasiadasz do stołu i po prostu zaczynasz rozmowę: gdzie byłeś, dokąd idziesz, jak trasa, dokąd wybierasz się jutro? Osoby chodzące po górach, uprawiające trekking mówią „cześć” napotkanym ludziom. Dla mnie pierwsze tego typu relacje były szokiem, ale przez lata zrobił się z tego nawyk. Schroniskiem Pięciu Stawów Polskich od samego początku opiekuje się rodzina Krzeptowskich. To oni je stworzyli i z pokolenia na pokolenie o nie dbają. Przejęcie spuścizny jest niczym kolejka do tronu. Ród Krzepietowskich to marka, gwarancja jakości, cudownej atmosfery i zaangażowania. „Dolina Pięciu Stawów jako jedna z pierwszych w Tatrach doczekała się schroniska otwierając gościnne progi dla turystów już w 1876 roku.” Prawdziwi turyści to ci zimowi. Z krwi i kości. Zawsze przygotowani, świadomie chodzą po górach. Ledwo na dole zaczyna się wiosna, rusza również letni ruch turystyczny, mało kto jest świadomy tego, że w Pięciu Stawach ciągle jest zima. Bawią ich turyści, którzy mają za złe, że w centralnej Polsce rośnie już trawa po kolana a tutaj szlak nie odśnieżony. Bawi, bo co mogą innego zrobić, kiedy mało jaki człowiek zdaje sobie powagę z gór i ich niebezpieczeństwa. Życie wysokogórskiego schroniska kręci się wokół transportu, gdyż trzeba czymś ugościć przychodzących. Transport jest najtrudniejszą rzeczą w prowadzeniu całej działalności a to dlatego, iż jest to jedyne tatrzańskie schronisko po polskiej stronie Tatr bez drogi dojazdowej. Dostarczanie do niego nie tylko żywności, ale również środków chemicznych, sprzętów, środków higienicznych czy czystych pościeli to nie lada wyzwanie. Należy również pamiętać, że to, co dostaje się na górę musi również z tej góry przedostać się na dół w postaci np. brudnej pościeli, ręczników, odpadów, nieczystości etc. Istna misja logistyczna, gdyż jeśli czego zabraknie nie ma możliwość podskoczenia do … sklepu. Zimą transport reguluje pogoda i muszą być wówczas spore zapasy. Zdarzają się sytuacje, że schronisko jest zasypane niemal 3 tygodnie a należy pamiętać, iż mieszkają tam ludzie. Tam nie ma pracy na osiem godzin. Tatry z całej historii ruchu turystycznego zamknięte były trzy razy. Ten trzeci raz przypadł całkiem nie tak dawno, czyli z powodu epidemii koronawirusa. Zamknięcie trwało kilka tygodni. Pięknie tam jest, ale piękno powoduje również tragedie. Mogą dotyczyć każdego, nawet zaawansowanego taternika. Często to właśnie pracownicy schroniska pierwsi pędzą na ratunek. …Od lat widać, że wody w górach jest coraz mniej, a zatem stawy robią się coraz mniejsze i płytsze. To się dzieje na skutek procesów denudacyjnych na stokach. Lawiny, które spadają do jezior, niosą ze sobą głazy, kamienie, kosówki, zasypują linie brzegowe. W ten sposób jeziora zmniejszają się… …To był dzień, ja co dzień. Marta wyszła przed schronisko, żeby posprzątać: pozbierać śmieci, ogarnąć kosze, zebrać kubki i talerze, po prostu kręciła się po gospodarsku. Siedząca nieopodal dwójka turystów śledziła jej działania, by ostatecznie skwitować sprawę spostrzeżeniem: „Ty patrz, jak tu dobrze płacą. Sprzątaczka w kurtce Arc’teryxa!”… Beata Sabała-Zielińska popełniła rewelacyjną książkę. Dla każdego, kto kocha góry powinna to być pozycja obowiązkowa. Chociaż, tak sobie myślę, że osoby, które wybierają się w góry sporadycznie, myśląc, że trampki czy „adidasy” wystarczą, tym bardziej powinny po nią sięgnąć. Do nie tak dawna dość często bywaliśmy w Tatrach, tych wysokich (obecnie wiadomo jaka jest sytuacja w Polsce) głównie w miesiącach wczesnej wiosny, jesiennych oraz zimowych. Do dzisiaj dziwią mnie zachowania niektórych osób, brak poszanowania wobec tych, którzy szukają spokoju w wędrówce, przyjacielskich relacji. Do gór trzeba mieć szacunek. Warto pamiętać również o tym, że możemy spotkać niedźwiedzia, gdzie nie jest to milusi misio tylko dzikie zwierzę. Przed jednym ze schronisk do którego dochodziliśmy stał niedźwiedź, większość ludzi zatrzymywała się i robiła sobie zdjęcia z misiem w tle. Nie mnie oceniać ich, ale w razie nieszczęścia, winny jest każdy inny, tylko nie ten,
Czy ta recenzja była przydatna? 2 1
5/5
10-01-2021 o godz 12:47 Bernardeta Łagodzic-Mielnik dodał recenzję:
Jest takie miejsce w Tatrach... Tatry, najwyższe, a według wielu najpiękniejsze polskie góry mają wiele walorów. To klimat, widoki, fauna i flora, historia, folklor, legendy. Mają one także klimatyczne miejsca, do których po prostu chce się wracać i które przyciągają jak magnes. Dla wielu osób są nimi schroniska. Wśród nich wyjątkowe miejsce zajmuje najwyżej położone schronisko górskie w Polsce. Wtajemniczeni mówią o nim Pięcistawy. Dla laików dodam, że chodzi o schronisko PTTK położone na wysokości 1671 metrów n.p.m. Ten charakterystyczny budynek, który powstał w latach 1947-1953 nie ma adresu. Nie jest położony przy żadnej ulicy, ani nie ma numeru. A jednak kojarzy go bez problemu tak wiele osób! Zagościłam w tym miejscu dzięki lekturze publikacji napisanej przez samą Beatę Sabałę-Zielińską i swoje wrażenia z lektury właśnie Wam opiszę. Tatry po raz pierwszy ujrzałam jako ośmiolatka. Pobiły moje serce i to kilka razy. Na początku jako góry, potem jako przedsmak Himalajów, gdzie można próbować sił we wspinaczce. Zawsze uważam schroniska jako miejsca wyjątkowe. Takie z duszą, inne niż przeciętne hotele czy pensjonaty lub miejsca ,gdzie można się posilić. Tam trafiają ludzie w drodze, wędrujący i to wędrujący po górach. Pewnie ktoś zapyta co w tym niezwykłego? Ano to, że góry zmieniają nas, którzy ich kosztują. Ci zaś, którzy prowadzą owe przybytki to ludzie kochający swoją pracę, traktujący ją jak pasję, władający w nią całe serce. Tego nie da się robić tylko dla pieniędzy. Żyjąc z dala od cywilizacji i osad ludzkich staje się wobec majestatu natury, która coś - np. wygodę odbiera, ale i wiele w zamian daje. I ta prawda sprawdziła się wobec Pięciostawiańskiego Schroniska. Gospodarzą w nim od lat członkowie klanu Krzeptowskich. Z pokolenia na pokolenie przekazywane są "klucze" gospodarskie do tego obiektu. A jest ona naprawdę wyjątkowy. Prowadzenie tego miejsca jest rodzinną tradycją. Zadanie nie jest takie łatwe, bo do schroniska nie prowadzi żadna droga. Tylko szlak, który nie zawsze jest możliwy do przejścia. To miejsce położone wysoko w górach, więc warunki dyktuje tu natura. Trzeba się z nią pogodzić i oddać palmę pierszeństwa. Tu wszystko trzeba dostarczyć i nie ma tradycyjnej dostawy na telefon. Tu życie mocno naznaczają pory roku i pogoda. Tu cywilizacja dociera jak przez mgłę. Tu czas biegnie inaczej. Z tym miejscem związani są niesamowici ludzie, którzy mają we krwi górskiego bakcyla. Ta lektura porwała mnie od samego początku. Autorka przedstawiła historię powstania tego obiektu, jak i dzieje góralskiej rodziny, która go od lat prowadzi. Z tekstu dowiadujemy się jak rok po roku to miejsce się zmieniało, jak wyglądało w niż życie kilka czy kilkadziesiąt lat wstecz. Pracownicy i gospodarze schroniska, jego goście, wyjątkowe wydarzenia, czasy wojny i pokoju, akcje ratownicze, zwyczajna turystyczno-górska codzienność. Anegdoty, ciekawostki, zabawne i smutne zdarzenia. To wszystko jest niczym wielobarwna, arcyciekawa mieszanka, która budzi wyobraźnię. W trakcie lektury zdarzyło mi się odkładać książkę i oglądać w internecie filmy z tego miejsca i jego okolicy. To w doskonały sposób uzupełniało lekturę, która bardzo szybko mną zawładnęła. Czytałam ją błyskawicznie, a każda przeczytana strona zachęcała do planów odwiedzenia tejże tatrzańskiej doliny i owego miejsca. Książka Beaty Sabały-Zielińskiej to pozycja obowiązkowa na liście wszystkich miłośników Tatr. Jest rewelacyjnie napisana. Język i styl doskonale oddają klimat, a historia wręcz czyta się sama. To były wspaniałe minuty z książką w ręku, który przypomniały mi, że tęsknie za Tatrami i powinnam je jak najszybciej odwiedzić. Gorąco polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
23-12-2020 o godz 19:58 marzena dodał recenzję:
Choć sama jestem z Podhala i góry ma człowiek na co dzień, to jednak jest w nich coś, co nie pozwala ich przestać kochać. Potrafią człowieka przestraszyć, ale i objąć sowim pięknem i już nigdy nie wypuścić z objęć. Uwielbiam po nich chodzić, to w nich czuje człowiek to wewnętrzne coś… tę wolność… Tam człowiek chce już zostać, raz na zawsze. I choć mięsnie nie pozwalają mi zdobywać szczytów tak często jak bym chciała, a każdy łyk powietrza wymaga wiele wysiłku, a każdy wzrost ciśnienia jest ogromnym ryzykiem… to jednak idę… Powoli… krok za krokiem, noga za nogą…a to przystanę… pozachwycam się tym co mają do pokazania… porozmyślam, serce zagubione uspokoję… przysiądę na chwilkę… oczy zamknę… będę jedynie tu i teraz… . Taka jest właśnie owa książka, pozwala nam się w całości przenieść do tej historii. Ta książka jest jak cudowna wigilijna opowieść, której można słuchać bez końca przy ciepłym kominku z kocem i kakao w ręku… Pokazuje nam to, że na świecie istnieją jeszcze dobrzy ludzie, którzy walczą o to co piękne. O szacunek dla ludzi. Pokazuje nam jeszcze bardziej to, ile człowiek jest w stanie zrobić i poświęcić, jeśli kocha góry, ten przeskok mentalny w nas samych… jak bardzo zmieniliśmy się na przełomie tak wielu lat. Książka, której nie da się zapomnieć, historia, nad którą nie da się, nie rozczulić. Historia… która zmienia postrzeganie świata i nas samych
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
12-01-2021 o godz 11:26 Ala dodał recenzję:
Książkę kupiłam po pozytywnym wrażeniu jakie zrobiła na mnie poprzednia pozycja "TOPR, żeby inni mogli przeżyć" tej samej autorki. I nie zawiodłam się! Autorka w "lekki" i przyjemny dla czytelnika sposób opisuje historię nie tylko schroniska, ale przede wszystkim jego mieszkańców /opiekunów i zaprzyjaźnionych osób. Opowieści czyta się z jeszcze większą przyjemnością przez turystów którzy Tatry odwiedzają i kojarzą opisywane miejsca czy szlaki. Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
21-11-2020 o godz 13:32 anonymous dodał recenzję:
Dla mnie bardzo fajna opowieść o ludziach i wydarzeniach związanych ze schroniskiem w D5SP.Czytałem z uśmiechem na twarzy.Trochę nie potrzebny rozdział „Pięknie ale niebezpiecznie” bo wydaje mi się, że czytałem fragment poprzedniej książki autorki o TOPR.Mimo wszystko oceniam wysoko i polecam bardzo!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
22-11-2020 o godz 21:33 iwona piekarska dodał recenzję:
Świetna książka. Pięknie wydana. Doskonale napisana. Piękna opowieść o pięknych ludziach. Mi dostarczyła wielu emocji wiele razy się uśmiałam i wzruszyłam . Polecam każdemu a zwłaszcza wszystkim miłośnikom Tatr.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
21-11-2020 o godz 05:19 martak77 dodał recenzję:
Wszystko idealnie. Książka pięknie wydana. Dostarczona na czas. Dobrze zapakowana. Odbiór sprawny, bez kolejki, bez czekania. Miła obsługa.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
21-11-2020 o godz 12:02 Mateo dodał recenzję:
Świetnie poprowadzona historia wraz z cudownym opisem przyrody i pejzażu naszych Tatr. Polecam każdemu miłośnikowi gór!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
23-11-2020 o godz 08:37 Anonim dodał recenzję:
Jak zawsze Pani Beata pisze fajnym językiem o wspaniałym miejscu. Dla ludzi lubiących góry obowiązkowa lektura.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
17-02-2021 o godz 15:11 Lukrecja84 dodał recenzję:
🎿„PIĘĆ STAWÓW. DOM BEZ ADRESU.” 🎿 Beata Sabała-Zielińska Wydawnictwo Prószyński Powiem wam szczerze, że jeszcze nigdy w życiu nie byłam w Tatrach. Dzięki powieści „Pięć Stawów. Dom bez adresu.” Poczułam się jakbym tam była. Niesamowita opowieść o cudownym schronisku. Możecie przeczytać jak powstał Dom bez adresu. Jak wyglądał kiedyś, a jak wygląda teraz. Co się tam zmieniło? Dzięki temu schronisku i tej książce poznacie niesamowitych ludzi. Niektórzy tam pracują, inni wspominają a jeszcze inni już niestety nie żyją. Ludzie tworzą klimat dzięki któremu możesz poczuć się tak jak w domu. Wszyscy są dla siebie mili i z miłą chęcią was przygarną. Do tego schroniska nie prowadzi żadna droga. Nie dojedziesz tam samochodem. Żeby tam się dostać musisz się wspinać. Dlatego do tego schroniska docierają tylko najbardziej wytrwali. Podziwiam ludzi tam pracujących. Muszą sami się zaopatrzyć. Nie robią często zakupów. Wniesienie towaru wymaga ogromnej siły i zaangażowania. Jak to robią? Przeczytacie w tej książce. Książka jest godna polecenia również za cudowne zdjęcia. Jest ich tutaj dosyć sporo. Piękna, twarda okładka – przyciąga oko. Ludzie chodzą po górach – nie po to tylko, żeby sobie pochodzić, ale przede wszystkim żeby odnaleźć siebie i wyciszyć się. Na końcu książki znajdziecie drzewo genealogiczne Marty i Marychny Krzeptowskich. Dzięki niemu możecie dowiedzieć się od kogo zaczęło się zamiłowanie do gór i prowadzenie schroniska w Pięciu Stawach. Może już tam byliście? I może znacie osoby tam pracujące? Ja z ogromną przyjemnością kiedyś się tam wybiorę. I pokaże moim dzieciom Tatry. W książce znajdziecie opisane szczęśliwe chwile jaki i te tragiczne. Góry nie są bezpieczne, zwłaszcza zimą. Góry pochłonęły niejedno istnienie. Turyści nie słuchają wyszkolonych osób i dzięki temu zdarzają się tragedie. Kilka takich bezmyślnych strat opisanych jest w tej powieści. Tatry nie oszczędzają nawet najbardziej wyszkolonych górali. Jeden głupi błąd i nie ma człowieka. Wydobycie zwłok, które spadły nie jest proste i również zagraża życiu ratowników. Dlatego apeluję o rozwagę w górach i o odpowiedni strój. Tragiczne jest to, że niektóre kobiety na wspinaczkę po górach wybierają się w szpilkach lub sandałkach. Nie myślą o sobie ani o tych ludziach, którzy z nimi będą się wspinali. To zagraża zdrowiu i życiu. Takie i podobne numery zostały opisane w tej powieści. Niektórzy myślą, że schronisko to jest pięciogwiazdkowy hotel ze SPA. Ludzie to mają wyobraźnię. Jestem zachwycona historią rodziny Krzeptowskich, która od kilku pokoleń prowadzi schronisko w Pięciu Stawach. Wielkie brawa dla autorki Beaty Sabały-Zielińskiej, za to cudowne dzieło. Dzięki tej powieści przeżyłam niezapomniane chwile. I można powiedzieć, że polubiłam góry. Nie może być inaczej 10/10.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-11-2020 o godz 21:48 anonymous dodał recenzję:
Jestem bardzo ciekawa, kto z Was jest zwolennikiem górskich przygód? . A może są tutaj osoby, które miały przyjemność przebywać w Schronisku w Pięciu Stawach? Ja niestety nie byłam, ale po przeczytaniu książki Beaty Sabały - Zielińskiej ,, Pięć Stawów - Dom bez adresu " mam ogromną ochotę odwiedzić to przeurocze, magiczne miejsce. Dzięki Pani Beatce, zakochałam się w tym miejscu. O Pięciu Stawach mówi się : Kultowe, Jedyne w swoim rodzaju. Niepowtarzalne. Książka przede wszystkim opisuje cudowne dzieje rodziny Krzeptowskich, założycieli schroniska w Pięciu Stawach. Podziwiam tych ludzi, za ich hart ducha, prostotę, ogromną pokorę, wrażliwość i miłość do gór. Historia rodziny Marii i Andrzeja Krzeptowskich w dolinie Pięciu Stawów rozpoczęła się już w roku 1637. Choć przez te wszystkie lata, wiele się wydarzyło, jedno jest niezmienne,potomkowie Marii darzą niepowtarzalną miłością to miejsce i czują się za nie odpowiedzialni. Bardzo polecam Wam tę książkę. Znajdziecie w niej autentyczne zapiski z pamiętnika Pani Marii Krzeptowskiej, prawdziwe, wciągające, łapiące za serce opowieści domowników, pracowników jak i również zaprzyjaźnionych ludzi z miejscem. Autorka chcąc podkreślić całą historię, umieściła w książce przepiękne fotografie, ukazujące życie i ciekawe tradycje mieszkańców Pięciu Stawów oraz w zapierające dech w piersi piękno doliny. To opowieść Marychny i Marty, szefowych schroniska, o codzienności w niecodziennych, trudnych, ale jakże wspaniałych, pięknych warunkach. Polecam wszystkim, a zwłaszcza tym którzy góry mają w swoim sercu. 😊 Góry sprzyjają pokorze, czyli prawdzie o sobie samym. Uczą jej miedzy innymi przez to, że człowiek zmęczony wspinaniem nie ma ani sił, ani chęci, by udawać, by ukrywać swoja prawdziwą twarz.” – ks. Roman Rogowski
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-04-2021 o godz 20:11 Patrycja Bomba dodał recenzję:
O górach i himalaistach mam całą masę książek i uwielbiam je. Od dawna pasjonuję się taką tematyką, więc tym bardziej musiałam sięgnąć po ,,Pięć stawów”, ponieważ z opowieści znam to schronisko, ale wiele aspektów jego działalności nadal pozostawało dla mnie niewiadomych. Jak docierają tam dostawy? Jaka jest jego przeszłość? Co się tam dzieje w sezonie i poza nim? Śmiało mogę powiedzieć, że książka ta rozwiała moje wątpliwości. Książka ta jest właściwie dość wielką księgą, ale to w moim odczuciu w ogóle nie stanowi wady. Jest to obszerna pozycja, starannie opracowana i wykonana w sposób zwracający uwagę. Doceniam trud, który włożyła autorka w stworzenie tej książki, ponieważ moim zdaniem jest ona bardzo wyjątkowa i to z kilku względów, które rozwinę w dalszej części tej recenzji. Jedną z większych zalet jest to, że treść opiera się właściwie na wypowiedziach osób aktualnie zarządzających schroniskiem, ale też tych, którzy mieli z nim związek w młodości. Taki przekrój różnych pokoleń pozwolił mi na dostrzeżenie zmian. Autorka wraca do naprawdę odległej przeszłości, czyli początków schroniska. Historie te robią wrażenie i wszystko mnie w nich zadziwiało. Dalej jestem pod wrażeniem systemu dostarczania żywności i wszelkiego rodzaju produktów potrzebnych w schronisku. Nawet sobie nie wyobrażacie ile kilogramów ludzie nosili na plecach. Jeśli myślicie, że współcześnie dostawy są realizowane za pomocą helikopterów, to mocno się zdziwicie. Nie chcę zdradzać wszystkich szczegółów, więc musicie samodzielnie sięgnąć po tę książkę. Na pewno się nie zawiedziecie i wiele razy zaskoczycie. Cała recenzja na: https://biblioteka-feniksa.blogspot.com/2021/03/422-piec-stawow-dom-bez-adresu-beata.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-04-2021 o godz 20:09 Patrycja Bomba dodał recenzję:
górach i himalaistach mam całą masę książek i uwielbiam je. Od dawna pasjonuję się taką tematyką, więc tym bardziej musiałam sięgnąć po ,,Pięć stawów”, ponieważ z opowieści znam to schronisko, ale wiele aspektów jego działalności nadal pozostawało dla mnie niewiadomych. Jak docierają tam dostawy? Jaka jest jego przeszłość? Co się tam dzieje w sezonie i poza nim? Śmiało mogę powiedzieć, że książka ta rozwiała moje wątpliwości. Książka ta jest właściwie dość wielką księgą, ale to w moim odczuciu w ogóle nie stanowi wady. Jest to obszerna pozycja, starannie opracowana i wykonana w sposób zwracający uwagę. Doceniam trud, który włożyła autorka w stworzenie tej książki, ponieważ moim zdaniem jest ona bardzo wyjątkowa i to z kilku względów, które rozwinę w dalszej części tej recenzji. Jedną z większych zalet jest to, że treść opiera się właściwie na wypowiedziach osób aktualnie zarządzających schroniskiem, ale też tych, którzy mieli z nim związek w młodości. Taki przekrój różnych pokoleń pozwolił mi na dostrzeżenie zmian. Autorka wraca do naprawdę odległej przeszłości, czyli początków schroniska. Historie te robią wrażenie i wszystko mnie w nich zadziwiało. Dalej jestem pod wrażeniem systemu dostarczania żywności i wszelkiego rodzaju produktów potrzebnych w schronisku. Nawet sobie nie wyobrażacie ile kilogramów ludzie nosili na plecach. Jeśli myślicie, że współcześnie dostawy są realizowane za pomocą helikopterów, to mocno się zdziwicie. Nie chcę zdradzać wszystkich szczegółów, więc musicie samodzielnie sięgnąć po tę książkę. Na pewno się nie zawiedziecie i wiele razy zaskoczycie. cała recenzja na: https://biblioteka-feniksa.blogspot.com/2021/03/422-piec-stawow-dom-bez-adresu-beata.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
23-11-2020 o godz 12:06 Maria Sołtysiak dodał recenzję:
świetna książka dla ludzi lubiących: tematykę górską, Zakopane, góralszczyznę i wszystkie klimaty związane z Tatrami - książka zilustrowana pięknymi zdjęciami, pełna ciekawych anegdot i opowieści o gospodarzach schroniska w Pięciu Stawach, ich gościach, przyjaciołach. Pełna historycznych faktów, ale także wspomnień, narracji i opowieści snutych przez uczestników lub obserwatorów opisywanych wydarzeń. Kilkakrotnie uśmiałam się do łez, tyle w książce jest humorystycznych anegdot i opowiastek o "charakternych" postaciach gazdujących przez lata w Pięciu Stawach! Świetna lektura na długie zimowe wieczory, kiedy to z powodu pandemii nie będziemy mogli wyjechać w góry. Polecam jako prezent gwiazdkowy! Maria
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-03-2021 o godz 13:41 Magdalena Paprocka dodał recenzję:
Polecam tą książkę, ponieważ przeczytałam ją z wielką przyjemnością. Jest napisana lekko. Historie są krótkie, niektóre śmieszne. Polecam ją nie tylko miłośnikom gór, ale także osobom, które od czasu do czasu chcą rekreacyjnie przejść się do schroniska w Pięciu Stawach. Ta książka uświadamia ile wysiłku muszą włożyć ludzie, którzy tam pracują, aby turysta mógł tam odpocząć. Uczy ona szacunku do gór i ich potęgi. Uczy także szacunku do ludzi, do ich pracy, do schroniska, które jest ich domem i o które dbają. Książka "Pięć Stawów " zawiera także przepiękne zdjęcia, które warto zobaczyć. Polecam tą pozycję, jak i drugą książkę Beaty Sabała-Zielińskiej pt. "TOPR. Żeby inni mogli przeżyć ".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-01-2021 o godz 00:00 GrażynaHebel dodał recenzję:
Wspaniale napisana, pełna humoru i nastrojowego klimatu tatrzańska opowieść. Dla tych którzy uwielbiają góry i dla tych którzy nie znają, ale gdzieś tam w środku fascynują się nimi. Fakt faktem, że cała ta górska otoczka może być niezwykle intrygująca i przyciągająca. Duża w tym zasługa autorki opowieści, Beaty Sabały - Zielińskiej, znającej tatrzańskie realia od podszewki. Niezwyczajny górski adres, niezwyczajny dom - kryje się tam wiele barwnych, zaciekawiających historii, wzruszających i niezapomnianych. Beata Sabała - Zielińska pisze w tak przepełnionym kolorytem stylu że nie da się jej książki nie polubić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-02-2021 o godz 00:00 EdytaMarchewka dodał recenzję:
Wspaniała opowieść z górami w roli głównej. Namacalnie czułam klimat Tatr, który Beata Sabała - Zielińska przedstawiła. I choć nigdy nie byłam w słynnej Piątce, po tej lekturze mam jedno marzenie, zobaczyć to miejsce i poczuć jego atmosferę. Autorka wprost zaraziła mnie pragnieniem ujrzenia tego miejsca na własne oczy i przekonania się o jego wyjątkowości. Dopełnieniem całości są zdjęcia i pisarski sznyt Beaty Sabały - Zielińskiej. Jednym słowem, naprawdę warto poznać historię schroniska w Dolinie Pięciu Stawów. Nie tylko dla oddanych miłośników polskich gór, sama jestem tego najlepszym przykładem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-12-2020 o godz 00:00 Ewa!!13 dodał recenzję:
Szczerze powiem, można zakochać się w tej książce i to nawet jeśli nie ma się nadzwyczajnego sentymentu do gór czy Podhala. Jednak w sposobie w jakim książka została napisana, jest tyle ciepła, miłości i przywiązania, że nie da się podejść do niej z równie pozytywnymi odczuciami. Autorka, Beata Sabała - Zielińska sprawiła piękny prezent dla ludzi zauroczonych Podhalem, ale też tym ciekawym tych terenów. Nawet jeżeli nigdy nie miałeś odwiedzić legendarnego tatrzańskiego schroniska, po Pięć Stawów sięgniesz z zainteresowaniem. To kawał dobrze przedstawionej polskiej tradycji i obyczajowości Podhala.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-11-2020 o godz 00:00 Leaf dodał recenzję:
Nie sądziłam, że jeszcze kiedykolwiek przeczytam tak dobrą książkę polskiej autorki. Powiem Wam, że jej fabuła przyprawiła mnie o zawrót głowy. Nie mogłam się oderwać od niej, ponieważ koniecznie chciałam poznać jej zakończenie. Ta książka spowodowała, że zmieniłam zupełnie zdanie o polskich książkach. Myślę, ze sięgając po nią na pewno nie będziecie mogli się od niej oderwać. Bardzo podobał mi się tutaj sposób prowadzenia fabuły. Ja czułam się jak jedna z bohaterek tej powieści. Dostarczyło mi to wielu niecodziennych wrażeń oraz emocji czytelniczych. Zachęcam Was do przeczytania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-07-2021 o godz 15:41 bober dodał recenzję:
Książka dla osób znających i lubiących klimat "piątki". Dla tych, którzy jeszcze go nie poznali może by ć inspiracją do odwiedzenia tego miejsca i wędrowania po Dolinie. Dzisiaj, niestety "piątka" jest celem samym w sobie, w którym szybko wypija się piwo, zjada szarlotkę i cyk "zaliczone", a warto wiedzieć, że to miejsce z duszą. Książka odkrywa tajemnice, pokazuje tą właśnie duszę i robi to w sposób miły dla oka, prostym, przyjemnym językiem. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Perska niepewność Shukri Laila
4.3/5
25,65 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Rezydencja Mchugh Laura
4.2/5
25,65 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Kochankowie i pisarze King Lily
5/5
25,65 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Lśnienie King Stephen
4.6/5
27,00 zł
36,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Rosyjskie róże Hall Kelly Martha
4.7/5
27,57 zł
43,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Miasteczko Salem King Stephen
4.6/5
27,00 zł
36,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Aryjskie papiery Dynin Jerzy
5/5
24,91 zł
38,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Outsider King Stephen
4.7/5
28,92 zł
47,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Arabska Żydówka Valko Tanya
4.7/5
25,55 zł
42,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Jestem żoną szejka Shukri Laila
4.2/5
21,28 zł
35,00 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.